Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00556 006911 15945906 na godz. na dobę w sumie
My Company Polska - e-wydanie - 11/2019
My Company Polska - e-wydanie - 11/2019
Numer: 11/2019 Archiwum publikacji: numery archiwalne
Wydawca: MY COMPANY MEDIA sp. z o.o. Język publikacji: polski
ISSN: 2450-0046 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: e-prasa >> biznesowe, branżowe, gospodarka
Porównaj ceny (wydanie papierowe, wydanie cyfrowe (-8%)).
My Company Polska to magazyn biznesowy skierowany do grupy małych i średnich przedsiębiorców, właścicieli tych firm i ich managerów. Jego zadaniem jest pomagać im w prowadzeniu biznesu, informować o rzeczach dla nich najważniejszych, a także inspirować do rozwoju. 

Każdy numer magazynu składa się z czterech sekcji. W otwierającej pismo sekcji Know What przedstawiane są historie liderów firm i skuteczne strategie. W części Dossier redakcja przybliża reguły funkcjonowania wybranej branży lub gałęzi gospodarki, zaś w sekcji Know How zamieszczone zostaną liczne poradniki, pomagające prowadzić biznes w Polsce – z dziedziny finansów, inwestycji, ubezpieczeń, zarządzania, prawa i księgowości. W kończącej miesięcznik sekcji Life Style publikowane są artykuły o motoryzacji, kulinariach czy podróżach.
 
Autorami piszącymi do My Company Polska są dziennikarze-eksperci oraz autorytety w branży biznesowej. Miesięcznik współpracuje z największymi organizacjami zrzeszającymi polski biznes, a także organizuje własne konferencje i szkolenia. 

Darmowy fragment publikacji:




l . p a k s l o P y n a p m o C y M RAPORTY: SMART CITY ¬ ŚWIAT BEZ GOTÓWKI ¬ PPK BIZNES W HANDLU. JAK WYPOSAŻYĆ SKLEP 144 STRONY O BIZNESIE I H C Y Z C R O B Ę S D E Z R P I I Z D U L A F E R T S NR 11 (50) LISTOPAD 2019 cena 12,99 zł (w tym 8 vat) Jest najmłodszą profesorką onkologii. Tworzy lek na raka, który precyzyjnie niszczy guz. To może być największe polskie odkrycie XXI w. INNOWATORKA MAGDALENA KRÓL 25 I NAJLEPSZYCH POLSKICH INNOWATORÓW I 6 4 0 0 - 0 5 4 2 N S S 6 9 9 6 0 4 S K E D N NOMI – polski startup, który powalczy z kacem s. 38 SEZON NA WYPRZEDAŻE – jak się na tym zarabia s. 48 30 NARZĘDZI, które rozpędzą twój biznes s. 66 l . p a k s l o P y n a p m o C y M RAPORTY: SMART CITY ¬ ŚWIAT BEZ GOTÓWKI ¬ PPK BIZNES W HANDLU. JAK WYPOSAŻYĆ SKLEP 144 STRONY O BIZNESIE I H C Y Z C R O B Ę S D E Z R P I NR 11 (50) LISTOPAD 2019 cena 12,99 zł (w tym 8 vat) I Z D U L A F E R T S Grupa kolegów z Białegostoku stworzyła robota Photon, który uczy dzieci programować. Jego sprzedaż rośnie o kilkaset procent rocznie. INNOWATOR MARCIN JOKA 25 NAJLEPSZYCH POLSKICH INNOWATORÓW NOMI – polski startup, który powalczy z kacem s. 38 SEZON NA WYPRZEDAŻE – jak się na tym zarabia s. 48 30 NARZĘDZI, które rozpędzą twój biznes s. 66 6 9 9 6 0 4 S K E D N I I 6 4 0 0 - 0 5 4 2 N S S T E M A T N U M E R U 25 POLSKICH INNOWATORÓW Fizycy, biolodzy, chemicy, konstruktorzy, startupowcy. Przedstawiamy pierwszą listę polskich innowatorów. To oni napędzają świat, sprawiając, że zmiana staje się jedyną zasadą. 14 MY COMPANY POLSKA | 11 ▪ 2019 1. DR JERZY GRYGORCZUK GWÓŹDŹ NA MARSA Wkroczyliśmy do branży ponad 50 lat od początku ery kosmicznej. Nie możemy innych gonić. Musimy robić rzeczy, których nikt inny nie robi - mówi dr Jerzy Grygorczuk, współzałożyciel i dyrektor ds. nowych technologii w firmie Astronika. Rozmawiała: Małgorzata Mierżyńska Malutka, bo licząca niespełna 40 pra- cowników firma, uczestniczy w waż- nym przedsięwzięciu NASA, a pan został pierwszym w hi- storii polskim badaczem w amery- kańskiej misji. Jak do tego doszło? Doceniono nasz wkład w opraco- wanie napędu urządzenia skonstru- owanego na potrzeby misji NASA In- Sight. Media ochrzciły je mianem marsjańskiego Kreta. Dla nas to pene- trator HP3. Do opracowywania inno- wacji nie zawsze potrzebne są duże zespoły. Liczą się pomysły, doświad- czenie, twórcze spojrzenie. Jak przekonaliście Amerykanów do waszego spojrzenia? W Astronice pracujemy nad inno- wacyjnymi systemami penetracyjny- mi do wykorzystania na planetach i asteroidach od 2013 r., ale budowa kompetencji, jakie tu rozwijamy, za- częła się w Centrum Badań Kosmicz- nych PAN od opracowania penetrato- ra MUPUS do kometarnej misji Roset- ta w 1996 r. W ten sposób już wtedy włączyliśmy się w działania Europej- skiej Agencji Kosmicznej (ESA). Kie- rownikiem naukowym projektu MU- PUS był prof. Tilman Spohn, później- szy dyrektor Niemieckiej Agencji Kosmicznej (DLR). W 2012 r. to on właśnie zaprosił mnie w charakterze recenzenta do projektu HP3, jaki DLR przygotowywała dla misji NASA InSight. Niemcy wykonali cztery różne modele penetratora, ale nawet najlepszy z nich nie wbijał się głębiej niż tylko na głębokość 3 m. Dla ce- lów naukowych misji to było o 2 m za płytko. Zaproponowałem, że w Astronice możemy zbudować me- chanizm napędowy, który zapewni wbicie Kreta na głębokość 5 m pod powierzchnię Marsa. Prof. Spohn nas zarekomendował, ale Amerykanie z początku nawet nie chcieli o tym rozmawiać. Dla nich to był szok: ulo- kowali technicznie złożony wyrób w bardzo dobrym ośrodku w Niem- czech i nie osiągają wymaganych pa- rametrów, a w mało znanej firmie w Polsce ktoś miałby to zrobić lepiej? Nie mogli sobie tego wyobrazić i nie chcieli się zgodzić. Dyskusja i analiza różnych rozwiązań trwała cały dzień do późnych godzin wieczornych. Między Amerykanami a Niemcami? Odbywała się w Bremie, ale ja też w niej uczestniczyłem. Pod koniec dnia, kiedy wszyscy byli już zmęcze- ni, któryś z Amerykanów rzucił: Co nam szkodzi, niech spróbują. Szybko podpisaliśmy kontrakt z Niemiecką Agencją Kosmiczną na opracowanie prototypu. Tak to się zaczęło. DO OPRACO- WYWANIA INNOWACJI NIE ZAWSZE POTRZEBNE SĄ DUŻE ZESPOŁY. LICZĄ SIĘ POMYSŁY, DOŚWIAD- CZENIE, TWÓRCZE SPOJRZENIE Skąd mieliście pewność, że „wasz” Kret wbije się 5 m w głąb Marsa? Byliśmy o tym przekonani, bo tego typu urządzenia są naszą specjalno- ścią, ale to nie my je sprawdzaliśmy. Wszystkie testy, które to potwierdziły, przeprowadzano w Niemieckiej Agencji Kosmicznej w Bremie i w Laborato- rium Napędu Odrzutowego (JPL) w Pa- sadenie w USA. Mieli tam grunt analo- giczny do marsjańskiego zbudowany na podstawie próbek gruntu przywie- zionych z Czerwonej Planety. To ich przekonało, że Kret z naszym napędem nie tylko wbija się głębiej, ale też dużo efektywniej. Posypały się więc następ- ne kontrakty. Łącznie z prototypem, wykonaliśmy 8 mechanizmów napędo- wych Kreta HP3. Ile osób nad nimi pracowało? Zespół składał się z kilku członków. Przy integrowaniu modeli kwalifiko- wanych do lotu non stop gościliśmy inspektorów z NASA. Amerykanie kon- trolowali każdy etap procesu integracji. Nie dowierzali wam, czy takie są po prostu procedury? Jedno i drugie. Poza tym, to jest przecież misja amerykańsko−niemiec- ka. Chciałbym tu wyraźnie podkreślić, że choć znacząco przyczyniliśmy się do powstania marsjańskiego Kreta, ponieważ zrobiliśmy cały napęd, to jednak jesteśmy twórcą tylko jednego podzespołu tego urządzenia. Jeżeli za przykład wziąć samochód, to my zro- biliśmy silnik, układ przeniesienia MY COMPANY POLSKA | 11 ▪ 2019 15 K C O T S E B O D A , E W O S A R P Y Ł A R E T A M I //POLSCY INNOWATORZY 2. PROF. MAGDALENA KRÓL W INNOWACJI TRZEBA BIEC Gdy na amerykańskiej akademii pojawia się pomysł, powstaje też startup, który szybko znajduje inwestorów. U nas trzeba się przedzie- rać przez skomplikowane procedury na uczelni. To wszystko trwa, a wiadomo, że w innowacji trzeba ścigać się z czasem, bo konkurencja nie śpi – mówi PROF. MAGDALENA KRÓL, zdobyw- czyni jednego z 10 najciekawszych grantów przyznanych w historii Europejskiej Rady ds. Badań Naukowych. Rozmawiała: Małgorzata Mierżyńska W   2016 r. odkryła pani, że komórki ukła- du immunologicznego – makrofagi, przekazują komórkom nowotworo- wym specyficzne białka. Chce pani ten mechanizm wykorzystać do dostar- czania leków zwalczających raka bez- pośrednio do chorych komórek, czyli przechytrzyć nowotwór, wysyłając do niego swoiste „plecaki z bombą”, jak je pani nazwała. Jak daleko posunęły się prace nad tym odkryciem przez ostatnie trzy lata? PROF. MAGDALENA KRÓL: Projekt jest dwu- torowy. W ramach badań podstawowych chcemy poznać mechanizm, dzięki któ- remu makrofagi przekazują białka ko- mórkom rakowym. Wykluczyliśmy wszystkie znane dotychczas typy komu- nikacji pomiędzy komórkami. Wiemy MY COMPANY POLSKA | 11 ▪ 2019 17 //POLSCY INNOWATORZY 3. MARCIN JOKA NAJWAŻNIEJSZY JEST PŁACĄCY KLIENT W Polsce brakuje wiedzy, jak robić produkty i skalować je w perspektywie globalnej. W całym kraju znajduje się dosłownie garstka ludzi, która przeszła tę drogę – mówi MARCIN JOKA, współtwórca robota edukacyjnego Photon. Rozmawiał: Tomasz Michalik W 2018 r. Photon Etertaiment został ogłoszony najlepszym startupem w Europie Środkowo-Wschodniej. Wszystko za sprawą robota eduka- cyjnego Photon. Skąd wziął się po- mysł na biznes? Photon jakiego znamy dzisiaj, to wynik długiej ewolucji. Początkowo chcieliśmy przenieść grę komputero- wą do świata rzeczywistego. Zbudo- waliśmy robota, stopniowo dodawali- śmy elementy znane z gier RPG takie jak rozwój postaci czy specjalne umiejętności. Szybko wpadliśmy na pomysł, że ciekawym rozwiązaniem byłoby gdyby robot rozwijał się z użytkownikiem i wtedy dodaliśmy pierwiastek edukacyjny. Połączyliśmy rozwój robota-bohatera z nauką pro- gramowania przez użytkownika. Pro- jekt zgłosiliśmy do największego kon- kursu technologicznego – Microsoft Imagine Cup, który... wygraliśmy. Wtedy dopiero zaczeliśmy myśleć, że z Photona może być coś więcej niż tylko realizacja pasji. Photon ma egzotycznych przodków – robota sumo i łazika z Marsa. Na początku wyglądał jak wojownik? Tak się kończy kiedy robota budu- je pięciu facetów! To prawda, pierw- sze trzy generacje Photona, wygląda- ły jak buka z muminków, wyposażona w tarczę i coś na wzór maczugi. Kiedy postawiliśmy sobie za cel – rozwój robota, trzeba było sobie odpowie- dzieć, w jaki sposób będziemy ten rozwój weryfikować. Dla pięciu face- tów, samców-alfa, to było oczywiste, że... w walce. Roboty miały ze sobą walczyć. Przed Photonem nasz zespół budował łaziki marsjańskie i roboty SUMO, których zadaniem była walka na dojo. Już w pierwszych testach szybko zrozumieliśmy, jak błędne to było założenie. Nie można uczyć dzieci czegoś wartościowego, jedno- cześnie łącząc to z fizyczną walką. Pierwowzór Photona powstał w garażu w trzy godziny... Dwa dni później była aplikacja i rozpoczęliśmy testy. Sprawdzaliśmy co już możemy, a na co technologia jeszcze nie pozwala. Cztery miesiące i trzy generacje robota później, wy- graliśmy konkurs, a po nim zaczęli- śmy spotykać się z potencjalnymi użytkownikami. Bardzo szybko zde- rzyliśmy się ze ścianą. Rodzice po- wiedzieli, że idea jest bardzo warto- ściowa, ale prototyp w obecnej posta- ci nie zachęca ich do zakupu. To był moment przełomowy. Uświadomili- śmy sobie, że jeżeli chcemy stworzyć idealny produkt dla dzieci i rodzin, musimy zrobić to razem z nimi. Roz- poczęliśmy od wytycznych, jakie funkcje powinien mieć robot, jak po- winien wyglądać, jak realnie mógłby być wykorzystywany. Zebraliśmy po- 20 MY COMPANY POLSKA | 11 ▪ 2019 TEMAT NUMERU SAULE TECHNOLOGIES 4.OLGA MALINKIEWICZ Fizyczka, szefowa startupu Saule Technologies, który roz- wija wynalezioną przez nią przełomową technologię ogniw foto- woltaicznych z perowskitów. Czyli z minerałów, które można stosować (w postaci elastycznej, cienkiej jak folia warstwy w dowolnym kolorze) praktycznie wszędzie: na ścianach, oknach, kadłubach samolotów, karo- seriach samochodów, ubraniach czy telefonach. Te bardzo wydajne ogni- wa do niedawna najlepiej spisywały się w środowisku pozbawionym wil- goci i trwały prace nad przezwycię- żeniem tej przeszkody. Posunęły się na tyle do przodu, że koncern Skan- ska zaczął pokrywać perowskitowy- mi foliami stawiane przez siebie energooszczędne biurowce. Co wię- cej, w umowie z Saule zastrzegł so- bie wyłączność na wykorzystywanie jej technologii w budownictwie ko- mercyjnym. (WRAZ Z ZESPOŁEM) MEDICAL INVENTI S.A 5.GRAŻYNA GINALSKA Nagrodą za ich wynalazek, FlexiOss jest nie tylko wygrana w prestiżowym konkursie Prix Galien Polska (2016 r.) w kategorii in- nowacyjne odkrycie naukowe, ale tak- że wdzięczność pacjentów, którzy dzięki niemu uniknęli amputacji koń- czyn. O czym mowa? O tak zwanej sztucznej kości. Materiał, który stwo- rzył zespół kierowany przez profesor Grażynę Ginalską z Uniwersytetu Me- dycznego w Lublinie, po wszczepieniu integruje się z kością pacjenta i daje efekt tworzenia się kości własnej. Pro- fesor Grażyna Ginalska jest nie tylko innowatorką w dziedzinie tworzenia biomateriałów, ale także w podejściu do komercjalizacji wyników badań naukowych. Stworzona przez nią MedicalIventi to jedna z pierwszych w Polsce spółek spin outowych – czy- li przedsiębiorstw łączących biznes ze światem nauki. Dziś prezesem spółki jest Maciej Maniecki. 22 MY COMPANY POLSKA | 11 ▪ 2019 ❹ MICHAŁ LUBOŃSKI BIN-E 6.MARCIN ŁOTYSZ Według badań większość Po- laków źle segreguje śmieci. Wynalazek stworzony przez Marcina Łotysza i Michała Lu- bońskiego może sprawić, że ten pro- blem wkrótce zniknie – ludzkie pomyłki naprawi kosz. Wyproduko- wane przez twórców firmy Bin-e urządzenie segreguje odpadki z 90-procentową skutecznością. Wszystko dzięki czujnikom analizują- cym dane wizualne i uczącym się al- gorytmom. – Główną zaletą inteli- gentnych koszy na śmieci jest to, że pomagają one otrzymać wysoko war- tościowe surowce wtórne już w miej- scu ich powstawania – mówi Michał Luboński. Dzięki takiemu rozwiązaniu nie jest konieczne wysyłanie odpadów do sortowni. To duży krok w stronę zielonej rewolucji. Nic dziwnego, że w lutym tego roku Bin-e otrzymał na- grodę specjalną ministra przedsię- biorczości i technologii w ramach konkursu Polski Produkt Przyszłości. ❹ OLGA MALINKIEWICZ opracowała technologię ogniw fotowoltaicznych z perowskitów BARTOSZ KUNKA (WRAZ Z ZESPOŁEM) ASSISTECH 7. Oczy mówią wiele. Czasami wręcz dosłownie tak jak w przypadku systemu C-Eye stworzonego przez naukowców z Po- litechniki Gdańskiej (obecnie założy- cieli spółki AssisTech). Pamiętacie film „Chce się żyć”? Opowiada histo- rię Przemysława Chrzanowskiego cierpiącego na dziecięce porażenie mózgowe chłopaka, którego przez wiele lat uważano za niesprawnego intelektualnie. Przełomem w jego hi- storii okazała się nauczycielka, która zaczęła komunikować się z nim za pomocą książki z językiem Blissa (specjalnym systemie zawierającym graficzne przedstawienia słów). To właśnie między innymi do takich pa- cjentów skierowany jest C-Eye. Wspo- mniany produkt to nowoczesne urzą- dzenie, które śledzi ruch gałek ocznych i pozwala za ich pomocą na komunikację i rehabilitację osób po ciężkich chorobach neurologicznych. Dzięki systemowi cierpiący na paraliż E W O S A R P Y Ł A R E T A M I TEMAT NUMERU ❿ ❽ ❾ pacjenci mogą przy użyciu oczu m.in. wskazywać konkretne obrazki/słowa wyświetlane na ekranie i komuniko- wać się z otoczeniem. KORNACKI SOLUTIONS4GA 8.DMYTRO KUCZERUK I ŁUKASZ W ich rozwój postanowił za- inwestować polski rząd. Powód? Konieczność do- starczenia krajowym lotniskom taniej i godnej zaufania infrastruktury lotni- czej, a właśnie taką produkuje S4GA. Ich flagowym produktem są sterowa- ne radiowo, zasilane na baterie sło- neczne, wodoszczelne lampy, które mogą działać nawet w najtrudniej- szych warunkach pogodowych przez cały rok. To właśnie one są trzonem ekologicznych systemów oświetlenia dróg lotniskowych i pasów starto- wych. Klientami firmy są szczególnie lotniska, na których dostęp do energii elektrycznej jest ograniczony – na przykład położone na wyspach po- środku oceanu Malediwy czy te znaj- dujące się w bazach wojskowych na afrykańskich pustyniach. Oprócz zy- sków wynikających z użycia energii słonecznej, lampy S4GA mają także atut w postaci możliwości sterowania systemem z powietrza przy użyciu radia czy telefonu komórkowego – bez potrzeby budowania naziem- nych dyspozytorni. GENOMTEC 9.MIRON TOKARSKI Absolwent analityki medycznej, założył wraz z grupą innych specjalistów firmę, która stworzyła rewolucyjne narzędzie po- zwalające w sposób pewny i błyska- wiczny zdiagnozować, czy zaatakował nas np. wirus, bakteria, grzyb czy może pasożyt i jakiego typu (tzw. analizator POCT). Chodzi o przenośne urządzenie do poszukiwania RNA i DNA w materiale biologicznym. Wy- starczy nanieść na kartę reakcyjną kilka kropli krwi, śliny czy moczu, wsunąć ją do aparatu wielkości smartfona i poczekać na odczyt. Ba- danie jest bardzo tanie i proste, a wy- ❽ SOLUTIONS4GA produkuje lampy na energię sło- neczną, które wy- korzystuje się m.in. na lotniskach ❾ MIRON TOKARSKI wynalazł narzędzie pozwalające na błyskawiczne dia- gnozy medyczne ❿ EDYTA KOCYK opracowała opaskę teleme- tryczną, którą monitoruje stan naszego zdrowia nik mamy po 20 minutach. W trady- cyjnym laboratorium czeka się 48 godzin, bywa, że nawet 14 dni, a wyniki są nieraz potrzebne natych- miast. Urządzenia można używać wszędzie i o każdej porze, badany nie musi być na czczo, a do przeprowa- dzenia analizy nie potrzeba specjali- stycznego przygotowania. EDYTA KOCYK SIDLY 10. Mówią o sobie, że są specjali- stami w opiece na odległość. Czasami ta opieka jest jednak czymś więcej – ratowaniem ludzkie- go życia. Wynalazek, którego pomy- słodawczynią jest Edyta Kocyk z ze- wnątrz przypomina zegarek. Jednak zamiast mierzyć czas reaguje gdy może być go za mało, aby udzielić skutecznej pomocy. Opaska teleme- dyczna Sidly Care monitoruje tętno i temperaturę, przypomina o zażyciu leków, pozwala na uzyskanie infor- macji o lokalizacji osoby, która ją nosi czy wysyła informację o przewróce- niu się użytkownika. Ten prosty pro- dukt to rewolucja na rynku opieki medycznej. Doskonale uzupełnia tra- dycyjną opiekę medyczną, szczegól- nie w sektorze opieki nad seniorami. Nic dziwnego, że produkt znalazł klientów nie tylko w Polsce, ale także w wielu krajach europejskich. MY COMPANY POLSKA | 11 ▪ 2019 23 //POLSCY INNOWATORZY L U D Z I E POLSKI LEK NA KACA? Co wyniknie z połączenia japońskiej technologii i polskiej pomysłowości? Wszystko wskazuje na to, że będzie preparat do walki z kacem. Firma Nomi Biotech Corporation z błogosławieństwem (i dofinansowaniem) NCBR szykuje się na podbój rynku. Cezary Szczepański Od lipca br. w Polsce jest już dostępny preparat alcorythm. Nie jest to (na razie) środek, który można kupić w każdej aptece czy sklepie, ale jego twórcy – Marcin Jaskuła, Michał Żukowski, dr Jakub Urbański i dr Kohei Yagi – mają bar- dzo ambitne plany. – Obecnie finali- zujemy umowy dystrybucyjne w kil- ku krajach UE, w Rosji oraz na Tajwanie. Na Tajwanie wkrótce ruszy produkcja preparatu alcorythm do dystrybucji na rynki azjatyckie – za- powiada Marcin Jaskuła, prezes Nomi Biotech. BŁYSKAWICZNE POCZĄTKI W jaki sposób polsko-japońskie partnerstwo zaowocowało powsta- niem środka (bo jeszcze oficjalnie nie leku) na kaca? Jak opowiada Marcin Jaskuła samo Nomi Biotech powstało w marcu 2018 r. – Na Taj- wan, gdzie pracowałem, w odwie- dziny do naszego wspólnego znajo- mego przyleciał Michał Żukowski, były dyrektor działu prawnego Na- rodowego Centrum Badań i Rozwo- ju, ekspert w zakresie komercjaliza- cji innowacji. Szybko znaleźliśmy wspólny język. Dwa tygodnie póź- niej byłem już w samolocie do War- szawy, gdzie powołaliśmy do życia spółkę – tłumaczy. Sama koncepcja produktu po- wstała o wiele wcześniej. Stoi za nią Japończyk, dr Kohei Yagi, mieszka- jący w Polsce naukowiec. W Japonii pracował nad tzw. nutraceutykami, czyli specjalnymi preparatami bę- dącymi połączeniem produktów spożywczych ze środkami farma- ceutycznymi. To bardzo duży rynek, szczególnie dla preparatów wspo- 38 MY COMPANY POLSKA | 11 ▪ 2019 magających organizm w funkcjono- waniu „dzień po”. – Z uwagi na sy- multanicznie prowadzone przez nas analizy trendów europejskiego modelu spożywania alkoholu uzna- liśmy, że będzie to potencjalnie najszybciej rosnąca kategoria pre- paratów nutraceutycznych na sta- rym kontynencie – deklaruje Mar- cin Jaskuła. Od pomysłu do wykonania jest jednak daleka droga. Sami twórcy firmy deklarują, że ostatnie lata były szalonym zbiegiem sprzyjają- cych okoliczności i właściwej dyna- miki działania od pomysłu do wdro- żenia. JAPOŃSKI POMYSŁ, POLSKIE WYKONANIE Twórcy Nomi Biotech do współpra- cy zaprosili dr. Jakuba Urbańskiego. To biolog molekularny, współzało- życiel jednej z najbardziej innowa- cyjnych polskich spółek z dziedziny Life Science – HiProMine – zajmu- jącej się produkcją owadów na cele proteinowe. – Każdy z naszej czwórki miał różnorodne oraz bar- dzo unikalne kompetencje. Ten ze- spół stał się zespołem założyciel- skim Nomi Biotech Corporation i postanowił skupić się na projekto- waniu oraz wytwarzaniu innowacyj- nych nutraceutyków, które będą stanowić istotne wsparcie zdrowot- ne dla współczesnego konsumenta – podsumowuje prezes firmy. Nomi Biotech stworzyło preparat na bazie badań japońskich naukow- ców. Firma stanęła przed kilkoma innymi wyzwaniami – m.in. uzyska- niem wszystkich zgód od polskich i europejskich instytucji zajmują- cych się bezpieczeństwem żywności Substancja aktywna zawarta w pre- TWÓRCY ALCORYTHMU, czyli (od lewej) dr Kohei Yagi, dr Jakub Urbański, Marcin Jaskuła i Michał Żukowski PREPARAT BĘDZIE MÓGŁ BYĆ NAZYWANY ŚRODKIEM NA KACA, DOPIERO WTEDY, GDY OTRZYMA OŚWIADCZENIA ZDROWOTNE OD EFSA paracie, czyli kurkumina, nie posia- da obecnie tzw. oświadczenia zdro- wotnego Europejskiej Agencji Bez- pieczeństwa Żywności EFSA. doty- czącego tzw. kaca . – Jesteśmy obecnie na etapie przygotowania wniosku tzw. dossier do EFSA, nato- miast czekamy jeszcze na ostatecz- ne wyniki badań prowadzonych we współpracy z Narodowym Instytu- tem Leków, który jest naszym stra- tegicznym partnerem naukowym. Do momentu otrzymania oświad- czenia zdrowotnego, czyli health claim zgodnie z prawem nie może- my w komunikacji marketingowej używać słowa „kac” – komentuje Marcin Jaskuła. Mimo to Nomi Biotech przygo- towuje dwa zgłoszenia patentowe i szykuje się do realizacji kolejnego projektu badawczego. Opowiada o nim dr Jakub Urbański: – Jego wyniki będą podstawą dla naszego dossier do EFSA na przyznanie oświadczeń zdrowotnych. Jeśli uzy- skamy takie oświadczenie to przez pięć lat będziemy jako spółka jedy- nym podmiotem w Unii Europej- skiej, który będzie mógł używać lub sprzedawać tę substancję z prawem reklamowania jej jako substancja antykacowa. Jednocześnie Marcin Jaskuła zwraca uwagę, że producenci pre- paratów już istniejących w Polsce nie mają tego typu dokumentów. – Jesteśmy zdumieni oraz sfrustro- wani praktykami rynkowymi w Pol- sce, gdzie rodzimi producenci pseudrozwiązań antykacowych z brakiem jakiegokolwiek poszano- wania przepisów prawa oraz bez podstaw naukowych ostentacyjnie reklamują swoje produkty jako rze- kome remedium na tzw. efekt kaca. . I E W O S A R P Y Ł A R E T A M JAK DZIAŁA ALCORYTHM Z założenia produkt ma aktywować aparat enzy- matyczny, głównie w wątrobie, co powoduje bardzo szybki metabolizm toksycznego alde- hydu octowego (pierwszy me- tabolit utleniania etanolu) do nietoksycznego kwasu octowe- go. Skuteczność substancji ak- tywnej stosowanej w prepara- cie, jak twierdzą rzedstawiciele Nomi Biotech, została potwier- dzona klinicznie w Japonii. MY COMPANY POLSKA | 11 ▪ 2019 39 S T R A T E G I E WYROBKI, czyli Kamila i Wojciech Wyrobkowie zaczynali od urządzania swojego mieszkania 44 MY COMPANY POLSKA | 09 ▪ 2019 STRATEGIE // B I Z N E S N A V I N T A G E W STYLU RETRO Otaczanie się oryginalnymi przedmiotami z przeszłością i wyposażanie wnętrz w dizajnerskie meble sprzed kilku dekad jest dziś dużo łatwiejsze niż jeszcze kilka lat temu. Poszukujący perełek wielbiciele klasycznego wzornictwa okazów nie muszą już szukać po pchlich targach czy zakurzonych piwnicach. Biznes w stylu retro przeniósł się bowiem do internetu. Marek Szymaniak Jednym z takich miejsc jest yestersen –platfor- ma, gdzie kupić można przedmioty vintage i współczesny dizajn: od drobnych dodatków, jak plakaty, przez dawne lampy po meble. To swojego rodzaju internetowy showroom, w którym wybrani sprzedawcy i młodzi projek- tanci z całego świata mogą oferować swoje produkty. Założycielem i sze- fem yestersen jest Karol Misztal, który po powrocie do Polski z Francji przed sześciu laty chciał urządzić mieszkanie w stylu vintage. Natrafił jednak na problem: poszukiwania mebli i dodatków były trudne i cza- sochłonne, bo oferowane przedmioty były rozproszone w wielu interneto- wych serwisach i aukcjach. Wraz z kolegą z Francji uznali, że jest to nisza i rynek, który warto uporząd- kować. Tak zrodził się pomysł stwo- rzenia platformy e-commerce, której zespół liczy dziś 25 osób. Platforma wystartowała, ofe- rując 100 przedmiotów od tuzina sprzedawców. Dziś przedmiotów jest ponad 12 tys., a sprzedawców ponad 200. Wśród nich można znaleźć zarówno fotel z lat 60., jak i współczesny od wiodącej zagra- nicznej manufaktury: obydwa już od 900 zł do kilku tysięcy złotych. Szczególnym powodzeniem cieszą się komody, krzesła i stoły w stylu Mid-Century Modern oraz skandy- nawskie oświetlenie. – Od klasycznych sprzedaw- ców mebli odróżnia nas to, że jako platforma nie posiadamy ani nie magazynujemy towaru oferowane- go online. Zaczęliśmy od łączenia sprzedawców vintage z klientami B2C, zaś dziś oferujemy też współ- czesny dizajn dla domu, również dla klientów biznesowych, oraz pro- wadzimy własny sklep stacjonarny w Warszawie. Trzon naszych przy- chodów to prowizja od sprzedanych przedmiotów, w mniejszym stopniu są to opłaty członkowskie od sprze- dawców korzystających z naszych narzędzi e-commerce oraz wpły- wy z usługi wypożyczania mebli – wyjaśnia model biznesowy Karol Misztal, założyciel i CEO yestersen. Jak mówi w ostatnich trzech latach platforma sprzedała kilkanaście ty- sięcy mebli i dodatków do domu. – Od pierwszego roku obrót mie- rzymy w milionach złotych i już dwa razy udało się nam się go podwoić. Pierwszy semestr tego roku zapo- wiada kolejne podwojenie sprzedaży i jeszcze silniejszy wzrost wpływów prowizyjnych, głównie dzięki uda- nym inwestycjom w marżowy seg- ment współczesnego dizajnu i no- wym kanałom sprzedaży takim, jak nasz sklep stacjonarny – dodaje. Do swoich klientów yestersen do- ciera wielokanałowo, bo wśród nich KAROL MISZTAL założyciel yestersen, platformy, która łączy miłośników stylu vin- tage są zarówno początkujący poszukiwa- cze trofeów dla swojego mieszkania, jak i doświadczeni kolekcjonerzy. – Jest unikalną mozaiką setek pro- jektantów i wielu przełomowych dla wzornictwa epok i stylów, która mówi tym samym, rozpoznawalnym głosem we wszystkich kanałach. Zaczęliśmy nietypowo, bo od anali- tycznego marketingu internetowego skalkulowanego na konwersje na stronie. Wydając uważnie każdą złotówkę, szybko wyskalowaliśmy sprzedaż i dodaliśmy kanały budu- jące świadomość, w tym działalność PR. Nasz zeszłoroczny pop-up store przy Hali Koszyki oraz najnowsze dziecko, własny showroom połączo- ny z autorską kawiarnią yestersen café w warszawskim śródmieściu, dopełniły naszą strategię omnichan- nel – mówi Karol Misztal i dodaje, że w kategoriach konkurencji jego firma myśli już globalnie. – W skali świata w tym segmencie może z nami kon- kurować tylko pięć serwisów online: dwa z USA i po jednym z Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii, z których tylko jeden ma własny showroom na miano naszego – wylicza. Twórcy platformy wchodzą też na nowe rynki produktowe. Ostatnio zaczęli penetrować obszar współ- czesnego dizajnu. Dziś przedmioty z tego okresu stanowią tysiąc po- zycji, a za rok ma to być 10 razy tyle. – Jesteśmy mniejsi niż wiodący krajowi czy zagraniczni dystrybu- torzy multibrandowi, jednak żaden z nich nie oferuje na większą skalę obiektów vintage. Zdobywamy rynek współczesnego dizajnu, oferując produkty, których często nie oferuje nikt inny w regionie. Ta asyme- tryczna bariera wejścia jest jednym z naszych największych strategicz- nych atutów – twierdzi Misztal. Od 2016 r. rozwój firmy wspiera kapita- łowo i strategicznie dwóch polskich biznesmenów: Mateusz Juroszek, prezes firmy bukmacherskiej STS, MY COMPANY POLSKA | 11 ▪ 2019 45 I A K S J E Z D O Ł O K A N N A / E W O S A R P Y Ł A R E T A M I R A P O R T // S M A R T C I T Y JAK SMART CITY UŁATWI LUDZIOM ŻYCIE 56 MY COMPANY POLSKA | 11 ▪ 2019 M O J A F I R M A BIZNESPLAN, CZYLI PLAN NA PRZYSZŁOŚĆ Szukając na zewnątrz pieniędzy na rozkręcenie biznesu lub jakiejś inwestycji, pewnie będziemy też musieli przedstawiać biznesplan – w banku, w inkubatorze, a nawet w urzędzie pracy. Oto jak go przygotować. Alicja Hendler, współpraca Paweł Jarosz 6 74 MY COMPANY POLSKA | 11 ▪ 2019 // Ś W I A T B E Z G O T Ó W K I R A P O R T ŚWIAT BEZ GOTÓWKI K C O T S E B O D A Czy da się prowadzić biznes bez gotówki? Paradoksalnie pytanie powinno brzmieć raczej, czy da się prowadzić biznes w handlu, nie mając terminala płatniczego. Najpierw świat płatności przerzucił się na plastik, by teraz przejść do smartfona. Gotówka powoli zanika. MY COMPANY POLSKA | 11 ▪ 2019 83 M O J A F I R M A W CHMURZE BEZPIECZNIEJ Jarosław Horodecki 102 MY COMPANY POLSKA | 11 ▪ 2019 Własne firmowe komputery i serwery dają poczucie bezpieczeństwa, ale bywa ono złudne. Wystarczy zwykłe włamanie lub zdarzenie losowe, by stracić ważne dane. To z tego powodu technologie chmurowe pozostają jednym z najważniejszych trendów w sektorze IT. Co więcej, zainteresowanie nimi rośnie także w gronie małych firm. K oszty to duży problem dla mikroprzedsię- biorstw i małych firm, a tymczasem profesjo- nalna infrastruktura in- formatyczna jest bardzo droga. Oczywiście fir- mowe dane można przechowywać na zwykłym pececie z wbudowanym twardym dyskiem, ale w ten sposób narażamy się na spore ryzyko utraty firmowych informacji. Nie potrzeba do tego klęski żywiołowej – wystar- czy banalna awaria dysku. Można też korzystać z bardziej wyrafinowa- nych rozwiązań, jak choćby nieza- leżnie działający dysk sieciowy ze zdublowaną zawartością albo profe- sjonalny serwer. To jednak oznacza spore koszty, które trzeba ponieść na początek oraz późniejsze, zwią- zane z obsługą urządzeń. Może się okazać, że taniej i bezpieczniej bę- dzie skorzystać z rozwiązań chmu- rowych. RODO – TYLKO W CHMURZE Najpierw trzeba jednak przełamać uprzedzenia. Wielu przedsiębiorców, szczególnie z mikro i małych firm sądzi, że dane są najbezpieczniejsze, gdy znajdują się w siedzibie firmy. Mamy wtedy poczucie kontroli i (su- biektywną) pewność, że nikt nie bę- dzie miał do nich dostępu. Tyle że jest to równie błędna opinia jak ta, że dane przechowywane w chmurze na- rażone są na łatwe przejęcie przez niepowołane osoby. Po prostu, wybierając dostawcę chmurowych usług, trzeba kierować się rozsądkiem i zanim podejmie się decyzję, dokładnie sprawdzić oferty przynajmniej kilku dostawców. Nale- ży zadbać, by były to firmy spraw- dzone i wiarygodne. Wówczas, ko- rzystając z chmury, możemy liczyć na naprawdę profesjonalne zabez- pieczenia. Można też, zależnie od podpisanej umowy, mieć gwarancję K C O T S E B O D A stałej dostępności danych, które zdecydujemy się przechowywać w chmurze. Wielu klientów, wybie- rając dostawcę, chce też – zapewne dla zachowania pozorów – wiedzieć, w którym konkretnie miejscu fizycz- nie znajdują się serwery przechowu- jące dane. Tak naprawdę ważne jest jednak tylko to, czy urządzenia te znajdują się w Europejskim Obszarze Gospodarczym. Jeśli nie, faktycznie można mieć kłopoty, np. w kwestii zasad dotyczących przechowywania wrażliwych danych (m.in. RODO). Obecnie każda chmurowa usługa po- winna być zgodna z obowiązującymi w Unii Europejskiej przepisami, do- tyczącymi ochrony danych osobo- wych. Ważne też, by dostawca takich usług mógł przedstawić posiadane certyfikaty bezpieczeństwa, w tym np. ISO 27001. Ochrona danych osobowych (czyli przede wszystkim wspomnia- ne RODO) oznacza, że niektórych informacji po prostu nie można te- raz przechowywać na narażonych na ataki lokalnych serwerach, a unijne przepisy stawiają wymogi, które trudno spełnić małej firmie. Jeśli przechowujemy dane o klien- tach, w tym np. PESEL, adres oraz inne informacje umożliwiające identyfikację osób fizycznych, to od 25 maja 2018 r. po prostu musimy korzystać z usług chmurowych (albo zainwestować w kosztowną infrastrukturę). Warto przy tym do- dać, że zgodnie z prawem, za ochronę danych przechowywanych w chmurze odpowiada teraz już nie tylko administrator, lecz także do- stawca usług. Prawo przeprowadze- nia kontroli bezpieczeństwa danych ma Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych. Urząd ten okre- śla, czy dany przedsiębiorca, prze- twarzając dane osobowe w chmu- rze, zapewnia wysoki poziom ich ochrony. // N O W E T E C H N O L O G I E DOSTAWCA USŁUG CHMUROWYCH – NA CO ZWRÓCIĆ UWAGĘ ∫ Wybierając firmę, która ma prze- chowywać nasze dane w chmurze, warto postawić na sprawdzonych i dobrze znanych partnerów. Można wówczas liczyć, że będą wiarygod- ni. Można też spodziewać się, że firma korzysta z profesjonalnych zabezpieczeń i da gwarancję stałej dostępności danych przechowywa- nych w chmurze. ∫ Ważne też – to ma wpływ na poczucie bezpieczeństwa – by wiedzieć dokładnie, gdzie fizycznie umieszczone są serwery, któ- re przechowują dane. Eksperci podkreślają, że najlepiej, by były to kraje należące do Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Dzięki temu nasze dane mają prawną ochronę, jakiej wymaga prawo Unii Europejskiej. Warto dodać, że usłu- godawca powinien nam dostarczyć taką informację. W przeciwnym razie, nie jest wiarygodny. ∫ Najwięksi dostawcy usług chmu- rowych (jak Amazon Web Services, Microsoft czy Google) zapewniają oczywiście bardzo wysoki poziom zabezpieczeń, jakiego na pewno nie osiągną inne, mniejsze firmy. Rzecz jasna bezpośrednio za bezpieczeństwo danych odpowiada nie tylko dostawca, ale też klient korzystający z usług. Dostawca z kolei odpowiada za pomiesz- czenia serwerowni, sam sprzęt, sieci, oprogramowanie, awaryjne systemy zasilania i chłodze- nia, zwielokrotnione połączenia sieciowe (w tym łącza interneto- we do różnych operatorów) oraz bezpieczne pamięci masowe z systemami duplikowania danych i tworzenia ich kopii zapasowych. Klient musi zaś odpowiedzialnie zarządzać lokalnymi komputerami, co oznacza np. aktualizowanie systemów operacyjnych i ich odpo- wiednie skonfigurowanie. ∫ Należy też korzystać z tak oczy- wistych rozwiązań jak kontrola antywirusowa czy firewalle. MY COMPANY POLSKA | 11 ▪ 2019 103
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

My Company Polska - e-wydanie
Numer:
11/2019

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również: