Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00061 005572 13609898 na godz. na dobę w sumie
My Company Polska - e-wydanie - 12/2018
My Company Polska - e-wydanie - 12/2018
Numer: 12/2018 Archiwum publikacji: numery archiwalne
Wydawca: Tarsago Polska Język publikacji: polski
ISSN: 2450-0046 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: e-prasa >> biznesowe, branżowe, gospodarka
Porównaj ceny (wydanie papierowe, wydanie cyfrowe (-8%)).
My Company Polska to magazyn biznesowy skierowany do grupy małych i średnich przedsiębiorców, właścicieli tych firm i ich managerów. Jego zadaniem jest pomagać im w prowadzeniu biznesu, informować o rzeczach dla nich najważniejszych, a także inspirować do rozwoju. 

Każdy numer magazynu składa się z czterech sekcji. W otwierającej pismo sekcji Know What przedstawiane są historie liderów firm i skuteczne strategie. W części Dossier redakcja przybliża reguły funkcjonowania wybranej branży lub gałęzi gospodarki, zaś w sekcji Know How zamieszczone zostaną liczne poradniki, pomagające prowadzić biznes w Polsce – z dziedziny finansów, inwestycji, ubezpieczeń, zarządzania, prawa i księgowości. W kończącej miesięcznik sekcji Life Style publikowane są artykuły o motoryzacji, kulinariach czy podróżach.
 
Autorami piszącymi do My Company Polska są dziennikarze-eksperci oraz autorytety w branży biznesowej. Miesięcznik współpracuje z największymi organizacjami zrzeszającymi polski biznes, a także organizuje własne konferencje i szkolenia. 

Darmowy fragment publikacji:




DOSSIER: MAŁE FIRMY ZACZĘŁY ZMIENIAĆ CSR s. 34 POLSKA BEZGOTÓWKOWA: BIZNES NA TO CZEKAŁ s. 60 STREFA LUDZI PRZEDSIĘBIORCZYCH NR 12 (39) GRUDZIEŃ 2018 | cena 12,99 zł (w tym 8 vat) MyCompanyPolska.pl POLSKA LEASING LAST MINUTE Planujesz wziąć auto w leasing? Może lepiej zrobić to jeszcze w tym roku s. 44 ARTUR GRANICKI Polski rynek finansowy staje się liderem innowacyjności s. 20 MENTORING Ucz się na cudzych błędach i sukcesach s. 68 Marketing 1:1 Zbuduj osobistą więź z klientem s. 78 Benefity Jak sprawić, by naprawdę działały s. 74 8 0 8 4 0 0 0 5 4 2 7 7 9 2 1 6 9 9 6 0 4 S K E D N I I 6 4 0 0 - 0 5 4 2 N S S EUROPEJSKI KONGRES MSP TECHNOLOGIE, CZŁOWIEK, ODPOWIEDZIALNOŚĆ Europejski Kongres Małych i Średnich Przedsiębiorstw (EKMSP) ma od zawsze ten sam motyw przewodni: „Nauka – Biznes – Samorząd – Razem dla Gospodarki”. Bo współpraca pomiędzy tymi trzema środowiskami sprzyja konkurencyjności. Tegorocznej, VIII edycji Kongresu przyświecało też dodatkowe hasło: „Technologie, człowiek, odpowiedzialność”. Czyli to, co dziś jest najbardziej gorącym tematem. Maciej Kot Już od ośmiu lat do stolicy województwa ślą- skiego przyjeżdżają przedsiębiorcy, politycy i ekonomiści, aby rozmawiać o przyszłości ma- łych i średnich firm. W tym roku Kongres po raz pierwszy odbył się pod kierownictwem nowego prezesa Regionalnej Izby Gospodarczej w Katowicach, Tomasza Zjawionego, który przejął stery po Tadeuszu Donociku. Podczas konferencji prasowej poprzedzającej otwarcie wydarzenia nowy szef RIG zwrócił uwagę, że choć przedsiębiorcy mają wpływ na tworzenie prawa czy otoczenia dla biznesu, nie są za ich ostateczny kształt odpowiedzialni. – Ale jesteśmy odpowiedzialni za to, by wskazywać problemy, drogi i rekomendacje, z którymi – we współpracy z samorządem i rządem – powinniśmy sobie wspólnie poradzić – zaznaczył. Wątek roli i odpowiedzialności przedsiębiorcy czy urzędnika – a generalnie: człowieka – w tworzeniu i funkcjonowaniu otaczających nas procesów wracał podczas spotkania w Katowicach wielokrotnie. O jego randze świadczy obecność na nim czołowych polityków europejskich i polskich ministrów, m.in. Elż- biety Bieńkowskiej (byłej wicepremier, komisarz UE ds. rynku wewnętrznego i usług), Mariyi Gabriel (komisarz UE ds. gospodarki cyfrowej i społeczeństwa), prof. Jerze- go Buzka (byłego premiera, posła do PE i jego przewodni- czącego), Jadwigi Emilewicz (minister przedsiębiorczości 10 MY COMPANY POLSKA | 12 ▪ 2017 10 MY COMPANY POLSKA | 12 ▪ 2018 Od Przemysłu 4.0. nie ma odwrotu – mówił prof. Jerzy Buzek, jeden z gości Kongresu. i technologii), Marka Zagórskiego (ministra cyfryzacji) czy Jerzego Kwiecińskiego (ministra rozwoju). Przyje- chały też liczne delegacje zagraniczne, aby nawiązać współpracę z polskimi firmami, m.in. z Chin i Indii. W tym roku w EKMSP uczestniczyło rekordowe 7,5 tys. osób. W ramach 12 ścieżek tematycznych odbyło się ponad 100 sesji, paneli dyskusyjnych, warsztatów, spotkań i imprez towarzyszących. Takich, jak choćby targi Biznes Expo, podczas których ponad stu wystaw- ców zaprezentowało swoje produkty, usługi i pomysły. CYFRYZACJA TEMATEM NUMER JEDEN Najważniejszym tematem Kongresu była cyfryzacja i nowe technologie. – W tym roku trzeba jasno podkre- ślić – idziemy w kierunku Przemysłu 4.0, który będzie również oddziaływał i ma zastosowanie w małych i śred- nich firmach, zwłaszcza w tych średnich. Nie unikniemy tego – powiedział podczas swego wystąpienia Jerzy Buzek. A Marek Zagórski podkreślił wagę kompetencji cyfrowych w przedsiębiorstwach i konieczność rozpo- wszechniania w nich nowoczesnych rozwiązań, które zadecydują o ich przyszłości i rozwoju. Mariya Gabriel zwróciła uwagę, że cyfryzacja Europy to wyzwanie i zarazem czynnik odmieniający życie, wpływający na gospodarkę i codzienność ludzi. – Z jed- nej strony, stanowi szansę, bo np. stwarza możliwości MSP W DRODZE DO PRZEMYSŁU 4.0 Czwarta rewolucja przemysłowa jest nie tylko modnym pojęciem, ale także faktyczną zmianą w funkcjonowa- niu biznesu. Oznacza maksymalnie efektywny sposób produkowania czy świadczenia usług, celem stworzenia zindywidualizowanej oferty. Jak w tej nowej rzeczywisto- ści odnajdują się mniejsze firmy? Było to m.in. przed- miotem debaty „Sektor MSP w epoce przemysłu 4.0. Jak unowocześnić małe i średnie przedsiębiorstwa?”, zorganizowanej przez „My Company Polska” w ramach VIII Europejskiego Kongresu Małych i Średnich Przedsię- biorstw w Katowicach. Po epoce pary (rozwój produkcji mechanicznej), elek- tryczności (rozwój produkcji masowej) i komputerów (rozwój automatyzacji procesów wytwórczych) – mamy kolejną erę, taką, w której zaczyna zanikać bariera ludzie-maszyny, przy współudziale internetu i sztucz- nej inteligencji. Dlaczego również tym razem mówi się o rewolucji? Odpowiedź jest prosta – skutkiem tych przeobrażeń jest skokowy wzrost produktywności, wydajności i jakościowa zmiana technologiczna. Od po- przednich epok obecna różni się także tym, że przykłada tworzenia nowych miejsc pracy, z drugiej – niesie ze sobą zagrożenia, ponieważ może pogłębiać różnice między regionami a krajami członkowskimi Unii Euro- pejskiej – przypomniała. Odbyła się też debata o perspektywach i możliwo- ściach rozwoju młodych przedsiębiorców i startupów z państw-członków Grupy Wyszehradzkej. Zwracano uwagę na czynniki pozytywne i negatywne, pod kątem tradycyjnego biznesu, jak i nowoczesnych technolo- gii, m.in. finansowe, mentalne czy demograficzne. Uczestnicy mogli ponadto przyjrzeć się bliżej specyfice ekosystemów startupowych funkcjonujących w po- szczególnych krajach Grupy. W roli współgospodarza Kongresu debiutowała Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia. A jednym z ważniejszych momentów imprezy było podpisa- nie przez nią, a także przez Urząd Marszałkowski, Koleje Śląskie i KZK GOP (Komunikacyjny Związek Komunalny Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego) porozumienia o wprowadzeniu w pierwszym kwartale 2019 r. metrobiletu. Posiadający go pasażerowie będą mogli podróżować po Metropolii środkami komunika- cji miejskiej i pociągami. Metrobilet uznano za symbol współpracy w ramach przyświecającej EKMSP idei integracji na poziomie organizacyjnym, społecznym i ekonomicznym. � O tym, jak w realiach czwartej rewolucji przemysłowej odnajdują się mniejsze firmy, dyskutowali uczestnicy debaty zorganizowanej przez nasz miesięcznik. MY COMPANY POLSKA | 12 ▪ 2017 11 MY COMPANY POLSKA | 12 ▪ 2018 11 E W O S A R P Y Ł A R E T A M I LIDERZY ŁUNA OD LACHOWSKICH Komplementarność – to słowo wyjaśnia, dlaczego twórcy spółki Plantalux, producenta lamp LED doświetlających rośliny szklarniowe, ledwo ze swoim biznesem wystartowali, a już mogą mówić o międzynarodowym sukcesie. Karolina Prewęcka P o pierwsze, w ich firmie dopełniają się kwalifikacje jej założycieli. Senior, Jacek Lachowski, jest uznanym specjalistą w za- kresie oświetlenia. Ma za sobą kilkadzie- siąt lat praktyki, służy wiedzą oraz, jak to ujmuje jego starszy syn, Rafał – „po- czuciem niezależności”. – Tata zawsze Tę postawę po nim odziedziczył, podobnie jak jego pracował na swoim – podkreśla Rafał Lachowski. brat Jakub, ale poszli w różnych, pod względem za- wodowym, kierunkach. Dlatego Rafał, z wykształcenia finansista, zajmuje się w Plantaluxie zapleczem ad- ministracyjnym, logistyką, finansami. Jakub, dietetyk i psycholog biznesu, najbardziej „bywa”, co oznacza, że odpowiada za sprzedaż i nawiązywanie kontaktów, ale ma w tym wsparcie w Rafale. We trzech tworzą kom- pletną drużynę. – Ciężko się nam pokłócić, bo odpowia- damy za tak różne obszary... Także oferta Plantaluxa jest komplementarna. Mówiąc w skrócie, składają się na nią lampy LED do doświetlania roślin (aby wesprzeć je w procesie fotosyn- tezy) i aplikacja do zdalnego sterowania tym oświetle- niem. – Razem uzyskujemy spójny system pozwalający na sprawne planowanie oraz zarządzanie produkcją szklarniową. Mam nadzieję, że jeszcze do końca 2018 r. wdrożymy udoskonaloną aplikację analityczno-sterującą. Dzięki niej będzie możliwa kontrola potrzeb oświetlenio- wych roślin w różnych okresach, np. w fazie wzrostu czy podczas owocowania – wyjaśnia Rafał. Rozwój szybki, ale systematyczny Zarejestrowali firmę Plantalux w 2016 r., a w następ- nym uzyskali blisko 800 tys. zł dotacji z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości i od razu zamknęli go na plusie. – W 2018 r. z kolei jeden nasz projekt jest większy MY COMPANY POLSKA | 12 ▪ 2018 17 E W O S A R P Y Ł A R E T A M I KNOW WHAT LIDERZY od całego wyniku za 2017 r. – mówi Rafał. – W zeszłym roku zrobiliśmy bowiem 1 ha szklarni, a w tym – tylko jedna z większej liczby naszych realizacji ma 1,2 ha. Tak, przez ten rok Plantalux bardzo urósł. Jego zespół zwiększył się do 12 osób: są w nim eksperci z Politechni- ki Lubelskiej. Do tego dochodzą pracownicy zatrudniani ad hoc, np. do pakowania w związku z dużymi zamówie- niami. Na wiosnę spółka pozyskała inwestora – fundusz venture capital AgriTechHub. Bracia poszukiwali nie tylko kapitału, ale także wskazówek merytorycznych i wynikającej ze współpracy z inwestorem synergii. AgriTechHub odpowiada ich celom, ponieważ skupia się na branży rolno-spożywczej. Dzięki pieniądzom od nie- go Lachowscy rozbudowali laboratorium. Przenieśli także siedzibę spółki z Lublina do pobliskiej Konopni- cy, gdzie mają 500-metrowy budynek. W jego pobliżu chcą zbudować testową szklarnię. Stawiają na systema- tyczny rozwój. Dziś ich rozwiązania są wykorzystywane nie tylko w Polsce, ale także m.in. w Niemczech i Izraelu. Na Litwie niedawno pozyskali dystrybutora. Wzbudzili duże zainteresowanie na Ukrainie, podczas odbywającego się we wrześniu w Kijowie seminarium biznesowego na te- mat innowacji w uprawie roślin szklarniowych. Plantalux był jego współorganizatorem razem z Zagranicznym Biurem Handlowym Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu. Został również w tym roku jednym z laureatów 4. edy- cji programu akceleracyjnego MIT Enterprise Forum Poland. Nagrodą był wyjazd w październiku na bootcamp do Bostonu, na MIT. Dookoła świata Rafał nie mógł tam pojechać z bratem. Był akurat zajęty dopinaniem dużej realizacji w kraju. Jakub natomiast postanowił maksymalnie wykorzystać pobyt za oce- anem. Wziął ze sobą kilka lamp Plantalux do testowania i umówił się na szereg spotkań z potencjalnymi klienta- mi w Stanach Zjednoczonych. Poleciał też do Toronto. – To zagłębie szklarniowe Kanady. Ostry klimat wymu- sza tam inwestowanie w uprawy tego typu – wyjaśnia Rafał. Bracia liczą, że spotkania, jakie odbyły się na drugiej półkuli, wkrótce przełożą się na kontrakty. Być może konieczne okaże się założenie tam oddziału? Poza tym do końca tego roku przedstawiciele ich firmy jeżdżą na imprezy branżowe m.in. w Kazachstanie i Chinach. Klienci w Polsce i na świecie doceniają innowacyjność Plantaluxa. Jego lampy LED pracują w oparciu o techno- logię zapewniającą dużą oszczędność. – Wysoka wy- dajność energetyczna powoduje, że niemal cała energia elektryczna jest zamieniana w światło absorbowane przez rośliny. Wykorzystanie systemu pasywnego chło- dzenia zapobiega zaś nadmiernemu wzrostowi tempera- tury, co chroni diody LED oraz rośliny – tłumaczy Rafał. Diody emitują wyselekcjonowane spektrum światła i no- szą nazwę LED COB (od ang. Chip On Board). W porówna- niu z powszechnie używanymi LED SMD (od ang. Surface Mount Device) zapewniają lampom znacznie większą żywotność, do kilkunastu lat. Ostatecznie, jak podsumo- wują Lachowscy, właściciel szklarni ma szansę płacić 18 MY COMPANY POLSKA | 12 ▪ 2018 trzykrotnie mniejsze rachunki w porównaniu z sytuacją, gdyby stosował starą technologię HPS (od ang. High Pressure Sodium), bazującą na lampach sodowych. W NASZEJ BRANŻY DOKONUJE SIĘ RE- WOLUCJA. MAMY W TYM SWÓJ UDZIAŁ. – W naszej branży dokonuje się rewolucja – podkreśla Rafał. – Mamy w tym swój udział. Niezwykłych rozwiązań dostarczają np. rynki izraelski czy australijski. Na jałowej glebie, w po- bliżu oceanu, powstała w Australii samowystar- czalna szklarnia. Dzięki odpowiednim panelom zapewnia roślinom tyle światła i ciepła, ile im potrzeba na różnych etapach życia. Lachowscy, dopytywani o kolejne źródła swojego szybkiego sukcesu, mówią też o po- stawie wobec klienta. – Po podpisaniu kon- traktu nie znikamy. Nie zostawiamy go samego – zaznaczają. Zawsze ich zresztą interesuje, jak w praktyce zachowują się ich lampy i sys- tem. Co mogą udoskonalić? Z jakimi specjali- stami, np. od ochrony roślin, współpracować, aby właściciele szklarni nie musieli za bardzo martwić się o efekty swej ciężkiej pracy? A patrząc z szerszej perspektywy, ich fir- ma wpisuje się w działania związane z troską o klimat i naturalne źródła energii. Lachowscy chcą przełożyć to na konkretne dokonania. Najbardziej cie- szyć ich będzie oczywiście charakterystyczna różowo- -czerwona łuna nad wieloma szklarniami z rzędami dorodnych pomidorów czy sałaty. Taka, jaką emitują lampy, które produkują. � RODZINNY PLANTALUX � Jacek Lachowski (57 lat) – ojciec, inżynier technolog, specjalista w dzie- dzinie oświetlenia, absolwent Politechniki Lubelskiej. Wcześniej prowadził własne firmy technologiczne, w tym jedną z synami Rafałem (na zdjęciu w środku) i Jakubem. W Plantaluxie pełni głównie funkcję doradcy. � Rafał Lachowski (29 lat) – wiceprezes i dyrektor ds. rozwoju firmy. Finan- sista, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego i Szkoły Głównej Handlowej. Kilka lat pracował w korporacji. � Jakub Lachowski (27) – prezes i dyrektor zarządzający. Dietetyk i psycho- log biznesu, absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i Wyższej Szkoły Nauk Społecznych w Lublinie. � Pochodzą z Lublina. E W O S A R P Y Ł A R E T A M I 20 MY COMPANY POLSKA 12 ▪ 2018 KNOW WHAT KNOW WHAT WYWIAD ZROBILIŚMY MILOWY KROK O tym, że polski rynek finansowy staje się jednym z najbardziej innowacyjnych w Europie, o piaskownicy regulacyjnej, hubie dla fintechów, otwarciu na blockchain i roli w tym wszystkim KNF rozmawiamy z Arturem Granickim, dyrektorem Departamentu Innowacji Finansowych Fintech w Urzędzie Komisji Nadzoru Finansowego. Realizuje pan zupełnie nowe, powstałe na początku mijającego roku plany Komisji Nadzoru Finansowego. Czy może pan powiedzieć coś więcej o działaniach, które właśnie pan uruchamia? W tym momencie realizujemy cztery główne projek- ty. Pierwszym i najbardziej rozwiniętym jest program doradztwa dla podmiotów z sektora Fintech o nazwie Innovation Hub, za pomocą którego można uzyskać oficjalną interpretację przepisów prawa, przygotowaną przez KNF. W ramach Innovation Hub spotykamy się i udzielamy porad, jak prowadzić działalność w obszarze Fintech bezpiecznie, zgodnie z przepisami i naszymi wymogami, ale w taki sposób, aby satysfakcjonował on zarówno KNF, jak i daną spółkę. Drugim istotnym działaniem jest praca nad szeregiem zmian legislacyjnych, których celem jest ułatwienie rozwijania działalności fintechowej. Mamy nadzieję zaprezentować je jeszcze w tym roku. Trzecim projektem jest program Piaskownicy re- gulacyjnej KNF umożliwiający testowanie rozwiązań fintechowych w bezpiecznym środowisku jeszcze przed uzyskaniem na taką działalność niezbędnych zgód i licencji. I wreszcie jest Fintech Hub, czyli centrum informa- cyjne dla fintechów, które chcemy otworzyć w siedzibie UKNF na ul. Niedźwiedziej w Warszawie. Jego celem jest zgromadzenie w jednym miejscu wszystkich istotnych dla branży Fintech podmiotów w Polsce, w tym przed- stawicieli instytucji rządowych i pozarządowych, fun- duszy VC, akceleratorów, a także podmiotów chcących prowadzić w kraju działalność w tej branży. Chcemy zintegrować społeczność reprezentującą wszystkie zainteresowane strony, aby w tym jednym miejscu można było uzyskać wszelkie informacje przydatne dla twórców fintechowych startupów. Przedsięwzięcie to ruszy w pierwszym kwartale przyszłego roku. Jeszcze w 2018 r. chcemy zrobić pierwszy krok w tym kierunku, czyli uruchomić specjalną stronę internetową skupiającą informacje o działalności Fintech w Polsce, prowadzoną w języku polskim i angielskim. Aby każdy zainteresowa- ny podmiot mógł w prosty i przystępny sposób znaleźć wszystko, co dotyczy prowadzenia działalności w tym sektorze i całej funkcjonującej w nim społeczności. Wróćmy może do piaskownicy. To wyjątkowo innowacyjne przedsięwzięcie na tak regulowanym rynku, jak rynek finansowy. Piaskownica wystartowała pod koniec października i, jak wspomniałem, umożliwia testowanie rozwiązań fintechowych w bezpiecznym środowisku przez podmio- ty, które dopiero będą się starać o niezbędne zezwolenia, w miarę pozytywnego przechodzenia testów. Jednocze- śnie ruszył nabór na operatorów piaskownicy, czyli akce- leratorów startupów. Będą wspólnie z nami pomagać fintechom w rozwoju i je testować. Przy wyborze opera- torów duży nacisk kładziemy na wsparcie merytoryczne, szkoleniowe i prawne kierowane do startupów, poprzez pomoc w pozyskiwaniu licencji, w przygotowaniu wy- kwalifikowanej kadry szkoleniowej. Kładziemy również nacisk na środowiska testowe. MY COMPANY POLSKA | 12 ▪ 2018 21 R O T U M Ł A H C M I ODPOWIEDZIALNOŚĆ 2.0 Społeczna odpowiedzialność biznesu zmienia się na naszych oczach. Firmy nie tylko wszczepiają zasady CSR do swych strategii, ale czynią z nich wręcz sedno swojej działalności. Jarosław Horodecki D O S S I E R C S R O statnie lata sprawiły, że wielu konsu- mentów zaczęło inaczej niż dotychczas patrzeć na to, jak działa biznes. Widocz- ne dla każdego anomalie pogodowe, top- nienie lodowców, informacje o inwazji plastiku doprowadziły do tego, że za- częliśmy zwracać uwagę choćby na to, czy produkty są wytwarzane tak, aby jak najmniej szkodzić środo- wisku. Takie kampanie jak #MeToo oraz te związane z imigracją uczuliły z kolei wiele osób na kwestie rów- ności i różnorodności. Na rynek pracy i konsumencki trafiło też nowe pokolenie, zwane przez socjologów „generacją Z”. Ci młodzi ludzie, dzięki mediom spo- łecznościowym żyjący w „globalnej wiosce”, okazują się świadomymi i wymagającymi pracownikami oraz klientami, lecz również kreatywnymi biznesmenami. Tylko wzmocniło to postawę obserwowaną już wcze- śniej u milenialsów. FIRMY POZYTYWNEGO WPŁYWU W wielu przypadkach z tego właśnie powodu docho- dzi do odwrócenia ról: teraz to międzynarodowe kor- poracje mogą się uczyć odpowiedzialnego, społecznie zaangażowanego biznesu od małych firm, a nie na odwrót. Powstają tzw. startupy pozytywnego wpły- wu, dla których dobre oddziaływanie na otoczenie jest sednem ich działalności. Rzadko które wielkie przed- siębiorstwo może się poszczycić równie radykalnym sposobem funkcjonowania. Te nowe przedsięwzięcia są najczęściej od podstaw budowane przez młodych ludzi, którzy nie tylko chcą wejść do biznesu, ale też – bez zbędnego patosu – na- prawiać świat. W Polsce wymieńmy choćby Pszczela- rium (buduje i utrzymuje pasieki w miastach, a tym samym zwiększa w nich bioróżnorodność), firmę 34 MY COMPANY POLSKA | 12 ▪ 2018 Wióry Lecą (organizuje w firmach warsztaty stolarki dla pracowników, uczy tego fachu kobiety, a w swych stolarniach przywraca świetność starym przedmiotom lub nadaje im nowe funkcje) czy agencję marketingową Leżę i Pracuję (dzięki niej osoby sparaliżowane mogą znaleźć atrakcyjną pracę). To tylko kilka z mnóstwa tak pomyślanych startupów, które już teraz działają w na- szym kraju. Zaczęły inspirować duże korporacje, z któ- rych część nawiązuje też z nimi kontakt, aby wnieść do własnej organizacji pozytywne pomysły. Oczywiście współczesne zaangażowanie społeczne międzynarodowych firm, działających na ogromną ska- lę, zmienia się także niezależnie od tego zjawiska. W du- żym stopniu dzieje się tak z uwagi na zmiany klimatu. – Wśród trendów w CSR można zauważyć poważniej- sze podejście do kwestii środowiskowych – mówi Olga Wółkiewicz, menedżer ds. PR w polskim oddziale Carre- four. – Zmiany klimatyczne są bowiem widoczne gołym okiem, a ograniczanie ich wymaga natychmiastowych działań na wielu frontach: władz krajowych i lokalnych, instytucji międzynarodowych, biznesu. To dlatego, jak podkreśla Wółkiewicz, właśnie teraz dokonują się zmiany w prawie, także na szczeblu euro- pejskim, które mają sprawić, że państwa UE przestawią się na gospodarkę obiegu zamkniętego (piszemy o niej więcej w dalszej części Dossier). Ale wróćmy do postępowania korporacji. Np. w Car- refour CSR opiera się na trzech filarach: zwalcza- nie wszelkich form marnotrawstwa, ochrona bioróż- norodności oraz wsparcie dla partnerów firmy. Jej międzynarodowy program „Stop marnotrawstwu” przewiduje, że w ramach całej grupy emisja dwutlen- ku węgla zostanie do 2025 r. zmniejszona o 40 proc. (w porównaniu z 2010 r.). Służą temu proekologiczne rozwiązania wdrażane w sklepach, jak systemy chłod- nicze, instalacje geotermalne, panele fotowoltaiczne czy oświetlenie diodowe. A skoro mowa o oszczędzaniu prądu: zasady CSR od lat wszczepia do swojego „biznesowego DNA” Grupa PGE, największy w Polsce energetyczny gigant. – Jako spółka odpowiedzialna za zachowanie bezpie- czeństwa energetycznego kraju mamy świadomość, że naszymi działaniami sami wyznaczamy kierunki w ob- szarze odpowiedzialnego biznesu – zaznacza Maciej Szczepaniuk, rzecznik prasowy Grupy PGE. – Dlatego jesteśmy szczególnie wyczuleni na transparentność oraz etykę w biznesie. Działań, jakie podejmuje firma, jest wiele. Wśród nich specjalny spektakl teatralny, pokazywany w przed- szkolach i szkołach w całej Polsce, zatytułowany „Jak Pstryk i Bzyk zostali oświeceni”. Propaguje się w nim bezpieczne i oszczędne korzystanie z urządzeń elek- trycznych, a jego celem jest zwiększanie świadomości, że nasze codzienne zachowania mają znaczenie dla całej planety. PGE podejmuje też działania na zdecydo- wanie większą skalę, jak choćby rekultywacja terenów TERAZ TO MIĘDZYNARODOWE KORPORACJE MOGĄ SIĘ UCZYĆ ODPOWIEDZIALNEGO BIZNESU OD MAŁYCH FIRM, A NIE NA ODWRÓT. W warsztatach stolarki, które organizuje firma Wióry Lecą, chętnie uczestniczą kobiety. Sednem działalno- ści startupów pozy- tywnego wpływu jest dobre oddziaływanie na otoczenie. Pszczelarium np. buduje i utrzymuje pasieki w miastach, tym samym zwiększa- jąc w nich bioróżno- rodność. poeksploatacyjnych, czego dobrym przykładem jest Góra Kamieńsk w okolicach Bełchatowa. Z kolei polski oddział firmy doradczej Capgemini dba o redukcję emisji dwutlenku węgla i deklaruje, że jako przedsiębiorstwo obniży ją o 20 proc. do 2020 r., w stosunku do poziomu z roku 2015. Przede wszystkim – zmniejszając zużycie energii elektrycznej. Np. pra- cownikom przypomina się za pomocą informacji na wygaszaczu ekranu komputera, by wyłączali go na noc i gasili światło. Coraz szerzej wykorzystywane są energooszczędne żarówki, wprowadzono ogranicze- nia dotyczące klimatyzacji. Personel zachęca się do zastępowania podróży służbowych wideokonferencja- mi – w każdym biurze jest salka do takich rozmów. Można też na specjalnym portalu umówić się z inny- mi i np. wspólnie jeździć samochodem do pracy. Ci pracownicy, którzy podwożą najczęściej, mogą zdo- być Zielone Miejsce Parkingowe. Oczywiście istnieje możliwość korzystania z roweru miejskiego, a każde biuro ma swoje rowerowe parkingi. W firmie ponadto segreguje się śmieci, usunięto z niej też plastikowe, jednorazowe kubki. WPŁYW KLIENTÓW Karolina Długosz, menedżer ds. CSR w polskim oddzia- le Capgemini, zwraca uwagę, że coraz większa liczba klientów jej firmy chce wiedzieć, na ile poważnie pod- chodzi ona do kwestii ochrony środowiska. To zresztą jeden z kolejnych ważnych trendów w CSR: zmiany wy- muszane przez kontrahentów i konsumentów. DOSSIER MY COMPANY POLSKA | 12 ▪ 2018 35 R O Z C A K K E M O T . I ; T O F / Ą C E L Y R Ó W K E N A Ż Y Z R K K E R A M , I K U S K E L O R T O P I . I T O F / M U R A L E Z C Z S P DOSSIER KNOW HOW Sekcje: Finanse, Zarządzanie, Marketing, Nowe technologie, Motoryzacja, Prawo i podatki, E-commerce 44 MY COMPANY POLSKA | 12 ▪ 2018 FINANSE P A R T N E R M E R Y T O R Y C Z N Y ZDĄŻYĆ PRZED ZMIANĄ PRZEPISÓW T E M A T N U M E R U Ten, kto zamierza wkrótce kupić lub wynająć firmowy samochód, powinien do tego podejść z podwójną rozwagą. Tym bardziej że może trzeba będzie o tym zdecydować błyskawicznie. Od stycznia ma bowiem obowiązywać prawo, które obniży opłacalność wzięcia auta w leasing, na wynajem lub na kredyt. D uża nowelizacja ustaw podat- kowych została już przyjęta przez Sejm i zaakceptowana przez Senat. Gdy powstawał ten artykuł, czekała tylko na podpis prezydenta. Nic nie wskazywało, że nie będzie ogłoszo- na w Dzienniku Ustaw do końca listopada. Przekroczenie tej daty oznaczałoby, że nie zacznie obowiązywać od 2019 r. Warto zaznaczyć, że wbrew wielu medial- nym przekazom, te zmiany w przepisach nie dotyczą wyłącznie leasingu, ale również in- nych form finansowania. – Limitowanie rat zaliczanych do kosztów uzyskania przycho- du dotyczy zarówno leasingu operacyjnego, jak i wynajmu długo-, średnio- i krótkoter- minowego. W przypadku zakupów za gotów- kę czy na kredyt analogicznemu limitowa- niu podlegają odpisy amortyzacyjne. Zatem wszystkie te formy użytkowania samocho- dów mają te same ograniczenia, a więc także te same warunki działania – tłumaczy An- drzej Sugajski, dyrektor generalny Związku Polskiego Leasingu. NA CZYM POLEGAJĄ NOWE ZASADY Losy tych przepisów powinni bacznie śle- dzić wszyscy przedsiębiorcy. Nowe zasady finansowania auta w firmie wpłyną jednak przede wszystkim na pojazdy o wartości po- czątkowej powyżej 150 tys. zł (lub 225 tys. zł w przypadku elektrycznych). – Obecnie ta- kiego limitu dla leasingu nie ma. Powyższe oznacza, że od 2019 r. realne obciążenia podatkowe z tytułu leasingu drogiego auta wzrosną – tłumaczy Magdalena Jaworska, starszy menedżer w Crido. Limit dla amortyzacji pojazdów obowią- zywał od kilkunastu lat i wynosił 20 tys. euro (ok. 88 tys. zł), ale zostanie podnie- siony również do 150 tys. zł. Nowością jest objęcie nim także wynajmu długotermino- wego – w rezultacie opłacalność podatkowa wszystkich sposobów finansowania pojaz- dów będzie podobna. Zmiany wpłyną na sumę zaliczaną do kosztów uzyskania przychodu. – Od 2019 r. raty leasingu, najmu, dzierżawy w części stanowiącej spłatę wartości samochodu, czyli tzw. części kapitałowej, mogą być za- liczone do kosztów uzyskania przychodu w proporcji, w jakiej kwota, odpowiednio 150 tys. zł lub 225 tys. zł, pozostaje do war- tości początkowej samochodu osobowego – komentuje Edyta Witczak, dyrektor de- partamentu rachunkowości PKO Leasing (więcej w ramkach). Jak zaznacza Mariusz Włodarczyk, dyrek- tor zarządzający Santander Leasing, nowy limit będzie miał zastosowanie w odniesie- niu do zaliczania do kosztów podatkowych rat leasingu lub odpisów amortyzacyjnych. – Np., jeśli samochód kosztuje 300 tys. zł, a miesięczna rata leasingowa wynosi 8 tys. zł, to kosztem podatkowym czy od- pisem amortyzacyjnym będą tylko 4 tys. zł. Jeżeli chodzi o samochody o wartości do K C O S R E T T U H S ; I E W O S A R P Y Ł A U R E T A M Robert Mierwiński ANDRZEJ SUGAJSKI DYREKTOR GENERALNY ZWIĄZKU POLSKIEGO LEASINGU. Nie przesadzajmy z oczekiwaniem na samochód Przedstawiciele Ministerstwa Finansów wyjaśniali, że dla zachowania praw nabytych istotna będzie właśnie data zawarcia umowy, a nie dzień wydania przedmiotu leasingu. Jednak w przypadku jej zawarcia ze znacznie odroczonym momentem wydania przedmiotu leasingu, działanie takie może być rozpatry- wane jako obchodzenie prawa podatkowego. Mimo zapewnień MF pewne wątpliwości interpretacyjne w tym zakresie cały czas pozostają. 150 tys. zł, odpowiednio, amortyzacja czy też raty leasingowe, w przypadku najmu lub dzierżawy, w całości będą kosztem podatko- wym – komentuje. Nowe prawo wpłynie także na rozliczanie kosztów eksploatacji firmowych aut osobo- wych (w leasingu lub nie), używanych do ce- lów służbowych i prywatnych. Przedsiębior- ca będzie mógł zadeklarować „mieszane” MY COMPANY POLSKA | 12 ▪ 2018 45 KNOW HOW FINANSE NA MARIAŻ BIZNESU I NAUKI Krzysztof Orłowski Kluczem do skutecznego pozyskiwania i wykorzystywania funduszy unijnych, które mają wesprzeć współpracę na linii biznes–nauka, jest przekucie związanych z nimi ograniczeń w atuty. Czyli naprawdę ścisłe współdziałanie przedsiębiorstwa z jednostką badawczą. To nieraz wyzwanie, ale warte zachodu. SensDx wspólnie z Instytutem Biotechnologii i Medycyny Molekular- nej w Gdańsku pracują nad małym, mobilnym urządzeniem wykrywają- cym bakterie odpowiedzialne za anginę czy zapalenie płuc. 56 MY COMPANY POLSKA | 12 ▪ 2018 S półka SensDx oraz Instytut Biotechnologii i Medycyny Molekularnej (IBMM) w Gdań- sku prowadzą wspólnie prace badawczo-rozwojowe nad in- nowacyjnym testem do wykry- wania bakterii Streptococcus pyogenes (są od- powiedzialne m.in. za anginę czy zapalenie węzłów chłonnych) i Streptococcus pneumo- niae (wywołują np. większość pozaszpital- nych przypadków zapalenia płuc). Jest to też połączone z pracami nad identyfikowaniem oporności tych drobnoustrojów na antybio- tyki. Projekt dostał prawie 8,2 mln zł dofi- nansowania w tegorocznym konkursie w ra- mach Poddziałania 4.1.2 POIR „Regionalne agendy naukowo-badawcze”. – Opracowujemy małe mobilne urządze- nie do zdalnej, szybkiej i taniej diagnostyki infekcji górnych dróg oddechowych – mówi dr inż. Katarzyna Pala, dyrektor ds. rozwoju biznesu w SensDx. Jeśli przedsięwzięcie odniesie sukces, odczujemy to w codziennym życiu. Dzisiaj, gdy z objawami przeziębienia lub grypy tra- fiamy do przychodni, lekarz nie ma możli- wości sprawdzić szybko, co wywołało cho- robę: wirus czy bakterie, a także – jakie? Od tego zaś zależą skuteczność leczenia i szanse na uniknięcie ewentualnych powi- kłań. Na dodatek brak takich „podręcznych” narzędzi prowadzi często do niepotrzebne- go przepisywania przez lekarzy antybioty- ków, przez co rośnie oporność bakterii na ich działanie – i jeden z największych pro- blemów współczesnej medycyny. Dlatego autorzy projektu chcą, aby ich urządzenie, jeśli wskaże, że chorobę wywołały bakterie, równie błyskawicznie pokazało, na jaki an- tybiotyk są one wrażliwe. Założona w 2014 r. SensDx specjalizuje się w tworzeniu narzędzi diagnostycznych w medycynie. Jej pomysłodawcą i wicepre- zesem jest dr inż. Dawid Nidzworski, który jest zarazem twórcą i dyrektorem ds. na- ukowych IBMM. Specjaliści z Instytutu i z SensDx dobrze się więc znają i nieraz już ze sobą współpracowali. W przypadku zaś tego projektu kompetencje obu stron się uzupełniają. Z tego wynika podział za- dań – większość badań podstawowych bierze na siebie jednostka naukowa, a za- projektowaniem części urządzenia (wyniki diagnozy będą prezen- towane na smartfonie, tablecie lub kom- puterze) oraz komercjalizacją wynalazku zajmuje się SensDx. elektronicznej Nasze urządzenie umożliwi zdalną, szybką i tanią diagnostykę infekcji górnych dróg oddechowych – mówi Katarzyna Pala, dyrektor ds. rozwoju biznesu w SensDx. Projekt dostał prawie 8,2 mln zł dofinansowania. Idea, by się nad tym projektem pochy- lić, pojawiła się, gdy firma pracowała nad swym poprzednim produktem – Multi- sensorem (wkrótce zamierza go wypuścić na rynek). Jej zespół konsultował swoje pomysły z lekarzami, którzy mówili o po- trzebie stworzenia urządzenia do szybkiego diagnozowania etiologii chorób zakaźnych dróg oddechowych. – Wspólnie z naukow- cami z Instytutu Biotechnologii i Medycyny Molekularnej zaczęliśmy się zastanawiać, co moglibyśmy w tej dziedzinie zrobić – wspomina Katarzyna Pala, dodając, że pomysły, które zrodziły się podczas tej bu- rzy mózgów, zostały potem wstępnie zwe- ryfikowane pod kątem zapotrzebowania rynku, a kolejnym krokiem była współpraca z rzecznikami patentowymi nad zgłosze- niem wynalazku do ochrony patentowej. Dopiero potem zdecydowano się na start w konkursie. NAJWIĘKSZE ŹRÓDŁO... Program „Regionalne agendy naukowo- -badawcze” to jedno z trzech poddziałań w ramach szerszego działania 4.1 POIR „Ba- dania naukowe i prace rozwojowe”. O pie- niądze mogą się tu ubiegać projekty B+R podobne do tych, na które firmy pozyskują dofinansowanie w ramach słynnej „szyb- kiej ścieżki”. W obu przypadkach konkursy przeprowadza NCBR, ale w tym pierwszym o dotację mogą się starać tylko konsorcja złożone z jednostek naukowych i przedsię- biorstw, podczas gdy w „szybkiej ścieżce” wyłącznie przedsiębiorcy. Poza tym zgła- szane projekty mogą być na nieco wcze- śniejszym etapie rozwoju. W 2018 r. na „Regionalne agendy na- ukowo-badawcze” przeznaczono łącznie 200 mln zł. Tak duża pula plus fakt, że po- jedyncze przedsięwzięcie może otrzymać nawet 8 mln zł, sprawiają, że jest to naj- ważniejsze źródło finansowania dla inicja- tyw badawczych wymagających współpracy biznesu i nauki. Ale niestety, jest też i druga strona me- dalu. Zaledwie sześć konsorcjów uzyskało dotację w ostatnim konkursie przeprowa- dzonym w ramach tego działania. Dużo dłuższa (33 projekty) jest lista tych, którzy dofinansowania nie dostali z powodu nie- spełnienia któregoś z kryteriów. Wniosek? Jest to rozwiązanie dla wybra- nych, a barierą nie do przejścia dla wielu chętnych często jest właśnie konieczność ścisłej współpracy firmy z instytucją na- ukową. ... I NAJPOPULARNIEJSZE Dużo popularniejszy, choć też niepozba- wiony wad, jest drugi najważniejszy ogól- nokrajowy program w tej dziedzinie – Pod- działanie 2.3.2 POIR „Bony na innowacje dla MSP”. Tu środki są dużo łatwiejsze do pozyskania, lecz jednocześnie – znacznie MY COMPANY POLSKA | 12 ▪ 2018 57 K C O T S R E T T U H S ; E W O S A R P Y Ł A R E T A M I KNOW HOW FINANSE INWESTOWAĆ W BIUROWCE, NIE MAJĄC PIENIĘDZY Biurowce klasy A, reprezentacyjne i największe galerie handlowe, magazyny i apartamentowce – można sensownie zarabiać na ich wynajmie, nawet inwestując nieduże kwoty. W Polsce nie jest to łatwe, ale po części ta sytuacja ma się zmienić. Emil Szweda N ieruchomości na wynajem dostępne dla każdego, na- wet drobnego, inwestora – taka idea stała za utworze- niem REIT-ów (Real Estate Investment Trusts), których historia zaczęła się w 1960 r. w USA. W tym czasie gospodarka Stanów Zjednoczonych podnosiła się z recesji końca lat 50., Fed walczyła z inflacją, a giełda potrzebowała impulsu do wzrostów. Nadzieje wiązano z rozwojem rynku nieruchomości komer- cyjnych i właśnie stąd wzięły się REIT-y. Pomysł jest zaskakująco prosty. Są to fun- dusze działające w formie spółek akcyj- nych, które za pieniądze akcjonariuszy i wspomagając się kredytami, kupują ist- niejące i pracujące nieruchomości (zazwy- czaj komercyjne), takie jak galerie handlo- we czy biurowce, zarządzają nimi, a zyski z wynajmu wypłacają w formie dywidendy akcjonariuszom. W ten sposób inwestorzy 64 MY COMPANY POLSKA | 12 ▪ 2018 otrzymują stały dochód, którego wypłata może przypadać raz w roku, lecz także dwa lub nawet cztery razy. inwestycją indywidualnego Jednak w odróżnieniu od zwykłych spó- łek, i tak jak w przypadku funduszy inwe- stycyjnych, REIT-y cieszą się przywilejami podatkowymi: zyski są zwolnione z daniny, fiskus dostaje swoją część dopiero przy wy- płacie dywidendy. Dzięki temu są efektywne podatkowo na poziomie porównywalnym z inwestora w nieruchomości na wynajem (pomijając fakt, że mało kto jest w stanie za swoje oszczędności kupić np. galerię handlową). Ponieważ rozwiązanie takie byłoby szcze- gólnie kuszące dla dużych inwestorów, wprowadzono pewne ograniczenia po- zwalające uniknąć pokusy „optymalizacji podatkowej” ze strony inwestorów instytu- cjonalnych. Mianowicie żaden z akcjonariu- szy nie może mieć więcej niż 10 proc. akcji danego REIT-u (takie rozwiązanie funkcjo- Suntec City – w 60,8 proc. należy do Suntec Real Investment Trust, jednego z największych REIT-ów w Singapurze. Jest wynajęte przez 601 najemców, którzy rocznie płacą 313 mln dolarów singapurskich (ok. 225 mln dol.) czynszu. Rynkowa wartość Suntec City to 5,4 mld dolarów singapurskich (3,9 mld dol.). nuje m.in. w USA i Wielkiej Brytanii), ten zaś musi inwestować większość (zwykle 70–80 proc.) aktywów w nieruchomo- ści na wynajem i przeznaczać na wypłatę dywidendy 80–90 proc. wypracowanych zysków. W efekcie REIT-y stały się insty- tucjami zbiorowego inwestowania w nieru- chomości na wynajem, przeznaczonymi dla indywidualnych inwestorów lub dla fundu- szy inwestycyjnych, także przecież groma- dzących aktywa drobnych ciułaczy. KNOW HOW ZARZĄDZANIE MISTRZ i UCZEŃ Zdarzało mi się pomóc już na spotkaniu zapoznawczym, ale by osiągnąć zmianę na poziomie sposobu myślenia, potrzeba więcej czasu. Relacja mentoringowa trwa od kilku miesięcy do dwóch lat. Czasem przeradza się w relację długoletnią, mniej oficjalną – mówi mentor Greg Albrecht. Co początkujący przedsiębiorca powinien jeszcze wiedzieć o takim wsparciu? Najważniejszym kryterium wyboru mentora zawsze powinno być jego doświadczenie – radzi Greg Albrecht. Grzegorz Kubera W eronika Markiewicz to fotograf wizerun- kowa ciesząca się bar- dzo dobrymi opinia- mi klientów. – Kiedy się poznaliśmy, miała wiedzę, umiejętności i talent fotograficzny, ale brakowało jej specjalizacji i koncentra- cji. Robiła m.in. zdjęcia produktowe i zaj- mowała się postprodukcją. Dziś należy do najbardziej wziętych w swojej specjalizacji fotografów w Polsce – mówi Greg Albrecht, który jest także inwestorem, aniołem biz- nesu w funduszu Data Ventures oraz przed- siębiorcą i doradcą strategicznym w Al- brecht Partners. Chętnie wspiera młodych przedsiębiorców. Z Weroniką Markiewicz współpracował w ramach działalności pro bono w fundacji Youth Business Poland. Korzystanie z pomocy mentora staje się na świecie coraz popularniejsze. I wyda- je się, że nie jest to chwilowa moda. Pole- ganie na doświadczonych ekspertach daje po prostu dobre rezultaty. Firma badawcza Endeavor Insight przeanalizowała dane z serwisów gromadzących informacje o fir- mach i ich rozwoju, takich jak AngelList 68 MY COMPANY POLSKA | 12 ▪ 2018 GREG ALBRECHT INWESTOR, ANIOŁ BIZNESU W FUNDUSZU DATA VENTURES, A TAKŻE PRZEDSIĘBIORCA I DORADCA STRATEGICZNY W FIRMIE ALBRECHT PARTNERS. W sporcie każdy zawodnik ma trenera. W biznesie koncep- cja indywidualnego wsparcia nie jest tak popularna, a szkoda, bo przynosi podobne rezultaty – przyspiesza naukę i rozwój. Oszczędza czas. W książce „Kreatywność” badacz Mihály Csíkszentmihályi opisuje wywiady z 91 wybitnymi osobistościami (14 z nich to laureaci Nagrody Nobla). Większość z nich od wczesnych lat miała mentora. W związku z tym, że w relacji mentoringowej szukamy rozwiązań dla prawdziwych wyzwań stojących przed konkretną osobą, skuteczność tej metody jest większa niż np. czytanie książek bizneso- wych czy uczestniczenie w szkoleniach. z właścicielami startupów. Twierdzi też, że sam sporo się od nich uczy. Z drugiej strony, nie brakuje specjalistów czy organizacji, któ- re za mentoring oczekują pieniędzy. Firma 4Value Business Consulting, specjalizująca się w doradztwie biznesowym, podaje, że śred- nia cena za sesję (zwykle 1–1,5 godz.) kosz- tuje w Polsce od 700 do 1,1 tys. zł. Można też znaleźć mniej doświadczonych specjalistów, którzy biorą 200–300 zł za sesję, ale są też przedsiębiorcy-celebryci, oczekujący za swoje porady co najmniej 2 tys. zł. Niezależnie od tego, czy wybierzemy mentoring płatny, czy nie, pewne zasady pozostają niezmienne. – Mentoring powi- nien mieć wyznaczone cele i być osadzony w czasie, czyli mieć przyjęte terminy ich realizacji – mówi Wierzbowska. Poza tym zazwyczaj dotyczy on rozwoju kariery za- wodowej lub wsparcia w założeniu czy roz- woju własnej firmy. JAK MĄDRZE WYBRAĆ Podobnie jak w przypadku coacha, także mentor musi pasować do swojego pod- ZARZĄDZANIE KATARZYNA WIERZBOWSKA PRZEDSIĘBIORCZYNI SPOŁECZ- NA, WSPÓŁZAŁOŻYCIELKA, FUNDATORKA I PREZES FUNDA- CJI PRZEDSIĘBIORCZOŚCI KOBIET, INICJATORKA SIECI PRZEDSIĘBIORCZYCH KOBIET, MENTORKA I WSPÓŁZAŁOŻY- CIELKA KLUBU INWESTOREK INDYWIDUALNYCH BLACK SWAN ORAZ FUNDUSZU BLACK SWAN FUND. Mentor powinien być osobą mającą zarówno doświadczenie zawodowe, jak i wiedzę oraz kontakty. Ważne są również uznane osiągnięcia. Jednocze- śnie nie musi on posiadać branżowego doświadczenia w obszarze, w którym działa mentee, a jego doświadczenie niekoniecznie musi być zdobyte we własnej firmie. Praca na etacie też przecież takie doświadczenia pozwala akumulować. opiecznego i nie może go osaczać. Ina- czej trudno mu będzie go wesprzeć, jeśli chodzi o postępy w biznesie i utrzyma- nie przy tym jego motywacji. Jak zatem wybrać dobrze? Greg Albrecht proponu- je zacząć od poczytania czy posłuchania tego, co dana osoba mówi i robi publicz- nie. Warto też się spotkać, aby porozma- wiać o konkretnych wyzwaniach, a także posłuchać swojej intuicji. W rozmowie zwróćmy uwagę, czy druga strona sza- nuje nasze zdanie i czy jest otwarta na uwagi. Przekonamy się, czy dobrze się czujemy w towarzystwie takiej osoby. To ważne, mentor bowiem może im- ponować, ale nie powodować, że czuje- my się przy nim niekomfortowo. – Za- pytajmy też, co sprawiło, że zdecydował się na oferowanie mentoringu – dodaje Albrecht. Dużym atutem mentora będą również jego kontakty biznesowe. Możemy sporo zyskać, jeśli w razie potrzeby przedstawi nas potencjalnym inwestorom czy kon- trahentom. Ale najważniejszym kryte- rium wyboru zawsze powinno być jego doświadczenie. Przy czym, jak zaznacza Albrecht, tak jak nie trzeba być Usainem Boltem, by trenować biegaczy, tak nie trzeba być wielką gwiazdą biznesu, aby być dobrym mentorem. Szkoleniowiec musi po prostu najpierw sam przejść dro- gę profesjonalnego treningu biegowego. Analogicznie jest z mentorami. – Gdy w grę wchodzi odpowiedzialność za in- nych ludzi, warto poszukać zaufanego wsparcia – podsumowuje Albrecht. Na koniec warto przypomnieć słyn- ne słowa Eleanor Roosevelt: „Ucz się na błędach innych. Nie możesz żyć wystar- czająco długo, aby popełnić je wszystkie samodzielnie”. Dzieląc się z nami wie- dzą, mentor pomoże nam wielu błędów uniknąć. � ELIZA KRUCZKOWSKA DYREKTOR DEPARTAMENTU ROZWOJU INNOWACJI W POLSKIM FUNDUSZU ROZWOJU. W ramach Sieci Mentorów PFR podczas pierwszego spotkania z mentorem przedsiębiorca przedstawia swój projekt oraz najważniejsze wyzwania i wątpli- wości. Dostaje wtedy pierwsze rekomendacje i opinie. W trakcie dwóch kolejnych spotkań powinien już pracować z mento- rem nad swoim projektem i konkretnymi rozwiązaniami, a także wdrażaniem ich w życie. 70 MY COMPANY POLSKA | 12 ▪ 2018 E W O S A R P Y Ł A R E T A M I KNOW HOW KNOW HOW ZARZĄDZANIE BENEFITY: NIE MARNUJCIE TEGO WSPARCIA Polskie firmy wydają na pozapłacowe benefity coraz większą część swoich budżetów. Ten trend trwa od lat i bierze się z przekonania, że kluczem do motywacji pracownika czy jego lojalności jest jego dobrostan i poczucie bycia docenionym. Już 69 proc. Polaków otrzymuje w pracy co najmniej jeden benefit. Ale kiedy te dodatki naprawdę działają? Aleksander Sławiński A przy tym trzeba pamiętać, że sposób, w jaki te dodatki oddziałują, zmienia się wraz z ich upowszechnianiem. – Niektóre z nich, np. opieka medyczna, stały się już dla pracowników standardem – zwraca uwagę Urszula Zając-Pałdyna, ekspert- ka HR i autorka bloga hrnaobcasach.pl. – Straciły przez to moc motywowania, jed- nak ich nieobecność jest traktowana jako duży minus. Brak pakietu medycznego może wręcz uderzać w motywację pracowników, osła- biać ich lojalność, odstraszać potencjalnych kandydatów. W branży IT podobnie jest z brakiem możliwości pracy zdalnej. Część pracodawców, w poszukiwaniu działających, niepowtarzalnych dodatków, sięga więc po coraz to nowsze rozwiązania, w miarę jak dotychczasowe zamieniają się w standard. W efekcie rozpowszechniają się np. darmowe owoce w miejscu pracy czy piłkarzyki, a masaż relaksacyjny proponuje się już nawet pracownikom niskiego szcze- bla. Ostatnio pojawiają się rozwiązania sys- temowe, dopasowujące się zarazem do kon- kretnych osób, jak usługi zdalnej asystentki lub concierge. PO PIERWSZE – BAZA Jeśli chodzi o motywowanie i zwiększa- nie lojalności to, zdaniem Zając-Pałdy- ny, benefity odgrywają mniejszą rolę niż w przypadku rekrutacji. – Najważniejsze są tu zadania, odpowiedzialność, płaca, B enefity to pojęcie bardzo sze- rokie, bo obejmuje wszystko, co pracownicy dostają oprócz wynagrodzenia: od pakietów medycznych czy ubezpiecze- niowych, poprzez szkolenia, firmowe samochody, posiłki, karty sporto- we, po elastyczne godziny pracy albo moż- liwość przyjścia do niej z dzieckiem. Ogólnie rzecz biorąc, mają stanowić zachętę w pro- cesie rekrutacji oraz wzmacniać motywację i lojalność osób już zatrudnionych. Rola benefitów rośnie, gdy spada bez- robocie lub przedsiębiorstwa rywalizują ze sobą o specjalistów. Firmy starają się wtedy tym bardziej wyróżnić jako przyjazne, do- bre miejsce pracy. 74 MY COMPANY POLSKA | 12 ▪ 2018 KNOW HOW MARKETING MARKETING JEDEN DO JEDNEGO Personalizacja działań marketingowych to dziś konieczność, lecz na czym tak naprawdę polega? – Nie chodzi tylko o dodanie imienia klienta do wysyłanej oferty. Imię to jedynie wierzchołek góry lodowej – mówi Mariusz Łodyga, dyrektor strategiczny w firmie doradczej Premium Consulting. Marek Szymaniak C ała reszta to tworzenie i wy- syłanie takich komunikatów, które będą nawiązywać do potrzeb, oczekiwań i aspiracji konkretnej osoby, na dodatek we właściwym miejscu i czasie. Aby to robić, trzeba o niej wiedzieć nie tylko to, kim jest, ale także, czym się kieruje, jaki ma styl życia, czego aktualnie poszukuje, jakie konsumuje media itp. W czasach wszechobecnych reklam spersonalizowany marketing nabrał dodat- kowego znaczenia. – W warunkach szumu komunikacyjnego trudno jest uzyskać aten- cję klienta. Osobisty komunikat, skierowa- ny właśnie do niego, pozwala przebić się do jego świadomości i zwrócić na nas uwagę 78 MY COMPANY POLSKA | 12 ▪ 2018 – mówi Adam Gołub, dyrektor zarządza- jący w firmie VideoMill specjalizującej się w wideo marketingu. W zasadzie personali- zacja staje się rynkowym standardem. – To jest must have, bez którego marketing po- woli przestaje działać – dodaje Gołub. Mateusz Nić, dyrektor działu obsługi klienta w agencji digitalowej Cube Group, zauważa, że personalizacja ma dwa naj- ważniejsze, klasyczne zresztą dla marke- tingu, zadania: pozyskać nowych klientów i utrzymać już obsłużonych. Do tego wła- śnie zaprzęga zdobytą o nich wiedzę. Nić podaje przykład: – Jeśli klient regularnie zamawia w naszej firmie 500 sztuk wizy- tówek, to nie powinien dostawać od nas komunikatu, że w promocji są nakłady po 100 sztuk, bo nie dość, że nie będzie tym zainteresowany, to nadmiar nietrafionych wiadomości go sfrustruje i doprowadzi do zmiany dostawcy. SEGMENTACJA Zdaniem Pawła Tkaczyka, właściciela agencji brandingowej Midea, małe przed- siębiorstwa często popełniają błąd, który polega na wykorzystywaniu tzw. prywat- nych kanałów komunikacji (typu 1:1, jak e-maile) do wysyłania masowych ofert, za- miast spersonalizowanych. – Rozsyłają np. newsletter do wszystkich klientów i piszą w nim: „Od dziś 20 proc. zniżki w naszym sklepie”. Takie działanie mija się z celem, bo jego adresaci nie czują, że ta wiadomość skierowana jest do nich – mówi Tkaczyk, który zaleca segmentację klientów. – Wy- starczy przejrzeć ich bazę i podzielić ich np. ze względu na płeć, wiek, wielkość miejscowości, w której mieszkają. To naj- bardziej podstawowy podział, a już da się wysłać inny komunikat do 30-letniego mężczyzny z Wrocławia, którego może- my zainteresować pytaniem, czy pamięta, jak umawiał się pod Pręgierzem, a inny do 50-letniej Marioli z Warszawy, która mogła umawiać się pod Rotundą. Zadamy proste pytanie, które może skutecznie zwrócić uwagę na naszą wiadomość. KNOW KNOW HOW HOW E-COMMERCE WIARYGODNIE, WYGODNIE, ZGODNIE Z PRAWEM Zanim zaczniemy w internecie sprzedawać i pozyskiwać klientów, musimy się zatroszczyć o kilka fundamentów, takich jak regulamin sklepu czy sposoby przyjmowania płatności. W tej części naszego cyklu wyjaśniamy, co warto wcześniej wdrożyć – i dlaczego. N° 2 Grzegorz Kubera POLITYKA I REGULAMIN Po pierwsze, e-sklep będzie dyspo- nował danymi osobowymi swoich klientów. A jak wiadomo, ich prze- chowywanie, przetwarzanie, wyko- nywanie na nich operacji musi być dziś zgodne z przepisami RODO. Nakazują one zdobyć odpowied- nie zgody osób, których te dane dotyczą, i zadbać o ich ochronę od strony zarówno technologicznej, jak i organizacyjnej. Być może bę- dziemy się tym mogli zająć sami, ale mogą się też okazać potrzebne audyt, przeprowadzony przez jed- ną z firm IT, które specjalizują się w bezpieczeństwie cyfrowym, czy wsparcie prawnika. Poza tym, jeśli będziemy uży- wać plików cookies, trzeba będzie powiadamiać o tym użytkowników wchodzących na naszą stronę. Mu- simy też stworzyć „politykę pry- watności” – dokument, w którym poinformujemy ich o ciasteczkach, o tym, jakie dane i w ramach jakiej usługi są u nas przetwarzane, jak są chronione itd. Należy też opracować regula- min świadczenia usługi, opisując w nim naszą politykę prywatności i reguły dotyczące sposobu realiza- 92 MY COMPANY POLSKA | 11 ▪ 2018 92 MY COMPANY POLSKA | 12 ▪ 2018 cji zamówień, wymagań technicz- nych po stronie klienta czy postę- powania w związku z reklamacjami i zwrotami. Chcąc zaoszczędzić pieniądze, wielu przedsiębiorców podejmu- je się realizacji tych zadań samo- dzielnie. Wychodzą z założenia, że będą w stanie zrobić to na dobrym poziomie, wystarczy przecież mieć głowę na karku. Takie podejście do- tyczy szczególnie często regulami- nu e-sklepu. Teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie, aby przejrzeć w sieci kilka czy kilkanaście podob- nych dokumentów i na ich podsta- wie przygotować własny. Jeżeli po- święcimy temu wystarczająco dużo czasu i energii, prawdopodobnie uda nam się stworzyć regulamin zgodny z prawem, zwłaszcza jeśli zamierzamy prowadzić stosunkowo prosty sklep. Przedsiębiorcy zapo- minają jednak, że przepisy się zmie- niają, a oni zwykle nie są w stanie być ze wszystkimi na bieżąco. O wiele bezpieczniejszym wyj- ściem jest skorzystanie ze wsparcia usługodawców online. Takie firmy, jak RzetelnyRegulamin.pl, eKomer- cyjnie.pl czy Prokonsumencki.pl, oferują odpowiednie dokumenty, które są zgodne z RODO, a w ce- nie przewidują również ich aktu- alizacje (np. przez rok – zależnie od wariantu) – jeśli zajdą jakieś zmiany w prawie. Średnio trzeba za takie usługi zapłacić jednorazowo ok. 350 zł (regulamin), ok. 200 zł (polityka prywatności i dokument na temat polityki cookies) i ja- kieś 650 zł za dokumentację RODO (m.in. oświadczenia i upoważnienia dla pracowników, wzór umowy po- wierzenia, polityka bezpieczeństwa itp.). Nieraz oferowane są również pakiety. Znajdziemy w nich wszyst- kie te dokumenty, a ich cena jest zwykle o ok. 20 proc. niższa od kosz- tu, który ponieślibyśmy, gdybyśmy każdą z tych usług kupili osobno. Wynajęte firmy nie tylko przy- gotują wszystko skrojone pod nasz sklep, ale także mogą doradzić, jakie zgody są wymagane, a które należy oferować jako opcjonalne. Poza tym, często popełnianym błę- dem jest wyświetlanie na ekranie internauty niektórych zgód jako domyślnie zaznaczonych (np. że zapoznał się on z regulaminem i go akceptuje). Tymczasem w świetle prawa jest to niedozwolone – użyt- kownik musi zgody wyrażać aktyw- E-COMMERCEKNOW HOWKNOW HOW I M P R E Z Y Wrażenie ma być piorunujące Firmowe imprezy dla pracowników, uroczyste gale czy prezentacje nowych produktów coraz częściej nie mogą się obyć bez widowisk zapewniających świetną rozrywkę. Na rynku pojawili się więc oryginalni profesjonaliści i ich show. TEKST Marek Szymaniak Pieśniewski, A dam właściciel Ostrego Cięcia, pracował kiedyś w przedsiębiorstwie zajmującym się produkcją i dystrybucją kostek lodu. Nauczył się wtedy rzeźbić w lodowych blokach. Pokazy tej sztuki zaczynał sam, gdy w 2012 r. założył firmę. Dziś zatrudnia trzy osoby. – Nasza najważniejsza usługa to Ice Show, trwający 13 min, z pełną oprawą sceniczną: muzyką, pirotech- niką, dymem i światłami. Wykonuję wtedy rzeźbę na życzenie klienta. Ogranicza nas tylko wyobraźnia i czas, bo pokaz, aby nie znużył odbiorcy, nie może trwać za długo – opisuje Pieśniewski. Na oczach zebranych z bezkształtnej bryły wyła- nia się choćby samochód, jeśli to jego prezentacja, albo firmowe logo. Za show firma bierze 5–10 tys. zł netto. – Cena zależy od tego, jak bardzo pokaz jest rozbudowany, ile rzeźb trzeba wykonać, czy biorą w nim udział asystentki przynoszące i prezentujące narzędzia do rzeźbienia – dodaje przedsiębiorca. W jego ofercie jest też Pokaz Demonstracyjny, który nie uwzględnia spektakularnej oprawy, a za to może trwać nawet kilkanaście godzin. – Wykonuje- my go często na piknikach miejskich czy firmowych. Goście poznają kolejne etapy rzeźbienia w lodzie: od postawienia bloku, poprzez szkic, obróbkę piłą, po wykończenie. Demonstrujemy też narzędzia i wyja- śniamy, do czego służą, przybliżamy historię rzeźbie- nia w lodzie na świecie oraz to, jak wygląda produk- cja lodowych bloków – opowiada Pieśniewski. Cena w tym wypadku to 5–8 tys. zł. Sosnowiecka firma wytwarza także z lodu wypo- sażenie, które przyjeżdża, już gotowe, na miejsce imprezy. Może to być cały bar, meble, różne figu- ry. – Wiele z tych przedmiotów jest funkcjonalnych. Można wykonać je tak, aby np. były nalewakami do alkoholu – mówi Pieśniewski. Rzeźby te powsta- ją zwykle z jednego 120-kilogramowego bloku, ale zdarzają się też większe zamówienia, gdy przygo- towywany jest kilkumetrowy bar lub scenografia na OSTRE CIĘCIE, firma Adama Pieśniewskiego, obsługuje głównie biznes – to dwie trzecie jej klientów. ART GROUP SAO zrodziła się z pasji Tomasza Oparowicza, który na krakowskim rynku dawał pokazy kuglarskie, tańca z ogniem i tzw. body paintingu. MY COMPANY POLSKA | 12 ▪ 2018 97 E W O S A R P Y Ł A R E T A M I
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

My Company Polska - e-wydanie
Numer:
12/2018

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również: