Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00403 005998 14646837 na godz. na dobę w sumie
My Company Polska - e-wydanie - 5/2019
My Company Polska - e-wydanie - 5/2019
Numer: 5/2019 Archiwum publikacji: numery archiwalne
Wydawca: Tarsago Polska Język publikacji: polski
ISSN: 2450-0046 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: e-prasa >> biznesowe, branżowe, gospodarka
Porównaj ceny (wydanie papierowe, wydanie cyfrowe (-8%)).
My Company Polska to magazyn biznesowy skierowany do grupy małych i średnich przedsiębiorców, właścicieli tych firm i ich managerów. Jego zadaniem jest pomagać im w prowadzeniu biznesu, informować o rzeczach dla nich najważniejszych, a także inspirować do rozwoju. 

Każdy numer magazynu składa się z czterech sekcji. W otwierającej pismo sekcji Know What przedstawiane są historie liderów firm i skuteczne strategie. W części Dossier redakcja przybliża reguły funkcjonowania wybranej branży lub gałęzi gospodarki, zaś w sekcji Know How zamieszczone zostaną liczne poradniki, pomagające prowadzić biznes w Polsce – z dziedziny finansów, inwestycji, ubezpieczeń, zarządzania, prawa i księgowości. W kończącej miesięcznik sekcji Life Style publikowane są artykuły o motoryzacji, kulinariach czy podróżach.
 
Autorami piszącymi do My Company Polska są dziennikarze-eksperci oraz autorytety w branży biznesowej. Miesięcznik współpracuje z największymi organizacjami zrzeszającymi polski biznes, a także organizuje własne konferencje i szkolenia. 

Darmowy fragment publikacji:




→ RAPORT: JAK PRZEKAZAĆ FIRMĘ DZIECIOM S. 62 → ZRÓB ULOTKĘ, KTÓRA DZIAŁA S. 84 144 STRONY O BIZNESIE STREFA LUDZI PRZEDSIĘBIORCZYCH NR 5 (44) MAJ 2019 | cena 12,99 zł (w tym 8 vat) MyCompanyPolska.pl MILIONERZY z YouTube ABSTRA 2 mld wyświetleń 8,25 mln zł przychodu POLSKA R A N K I N G NAJBARDZIEJ POPULARNYCH YOUTUBERÓW 6 9 9 6 0 4 S K E D N I 6 4 0 0 - 0 5 4 2 N S S I HULAJ BIZNES, czyli jak zarobić na hulajnogach s. 50 NOWY TREND ZERO WASTE firma bez śmieci s. 112 EDYTORIAL Przedsiębiorczość to szczęście Wprzedsiębiorczości ważny jest pierwszy krok. Trzeba mieć na siebie jakiś pomysł, no i (w któ- rymś momencie) formalnie założyć firmę. I teraz pytanie: jak sądzicie, ile w Polsce dziennie osób próbuje swoich sił, startując z własną działalnością gospodarczą? Można strzelać – sto, dwieście? Otóż znacznie, znacznie więcej! Średnio jest rejestrowanych 916 jednoosobowych firm. Codziennie. Teraz pewnie część z was powie, że to efekt wypychania pracowników poza rynek pracy, że pracodawcy, obawiając się wysokich kosztów zatrudnienia na etat, wolą podpisać umowę z pracow- nikiem, który prowadzi firmę. Bo ten wystawi mu fakturę, a firma wliczy ją w koszty. Ministerstwo Finansów z wojowniczym zapałem zapowiada, że będzie z tym procederem walczyć. Chce wprowadzić test przedsiębiorcy, który ma oddzielić „prawdziwych przedsiębiorców” od osób, które na działalności gospo- darczej wystawiają co miesiąc tylko jedną fakturę jednemu pracodawcy. Fiskusa boli, że takie osoby często płacą 19 proc. podatku liniowego od dochodów osobistych oraz że płacą minimalne ryczałtowe składki na ubezpieczenia. Pomysł takiego testu jest absurdalny. Jeśli chcemy, by firmy zatrudniały na etatach, po prostu obniżmy koszty pracy, a nie zatrudniajmy rzeszę urzędników, którzy będą sprawdzali, kto komu wystawi fakturę. Taki przepis niczego nie zmieni, a będzie powszechnie obchodzony. Sposoby znajdą się bardzo szybko. Polak potrafi. Problem z tym, że przymusowe samozatrudnienie to mit. Siedmiu na dziesięciu samozatrudnionych nigdy nie spotkało się ze strony pracodawcy lub potencjalnego pracodawcy z namową przejścia na działalność. Dwóch na dziesięciu spotkało się jedynie z taką sugestią, a tylko jeden na dziesięciu otrzymało od pracodawcy „propozycję nie do odrzucenia”. Dziewięciu na dziesięciu zdecydowało się na własną firmę, bo chciało podjąć ryzyko. Co więcej, z tego samego badania (przeprowadzonego na zlecenie Tax Care) wynika, że praca na etacie versus prowadze- nie własnej firmy to nie tylko zwykle lepsze pieniądze. To większe szczęście. Tylko co czwarty etatowiec odczuwa zadowolenie z pracy. Wśród właścicieli firm zadowolonych jest połowa, a wśród samozatrudnio- nych aż 67 proc. Własna firma daje więc człowiekowi szczęście. I pieniądze. W tym numerze pokazujemy 50 takich szczęśliwców. Własną pasję zamienili w firmę, która niektórym z nich przynosi grube miliony. R O T U M Ł A H C M I Redaktor naczelny Grzegorz Sadowski Laureat nagrody Grand Press w kategorii News, nominowany do Nagrody Radia Zet im. Andrzeja Woyciechowskiego MY COMPANY POLSKA | 05 ▪ 2019 1 � RANKING 50 NAJPOPULARNIEJSZYCH YOUTUBERÓW Prowokują, komentują, grają, eksperymentują, rozśmieszają i przekraczają kolejne granice absurdu. I choć wydaje się, że to wszystko zabawa, polscy youtuberzy zarabiają miliony, a ich kanały to prawdziwe przedsiębiorstwa. Oto ranking 50 najpopularniejszych youtuberów w Polsce. T E M A T N U M E R U Jacek Adamczyk 20 MY COMPANY POLSKA | 05 ▪ 2019 ABSTRACHUJETV subskrypcje: 3,3 mln wyświetlenia: 1,05 mld 1 Z aczynali od krótkich skeczy o tym, co mówią studenci, dresiarze czy bloger- ki. Dzisiaj prowadzą już małą e-korporację z kilkunastoma kanałami, własną marką odzieżową i produkcją treści wideo w sieci. Za sukcesem Abstrachuje stoi Robert Pasut, Cezary Jóźwik i Rafał Masny. Trzech kumpli z których tylko jeden skończył studia. Kiedy w 2012 r. założyli swój pierwszy kanał umówili się, że jeśli po kilku tygodniach nie będą mieli 100 tys. wyświetleń, zwijają biznes. Okazało się, że już po siedmiu dniach ich produkcje obejrzało 0,5 mln widzów. Trafili do telewizji śniadaniowych, zaczęli współpracę z aktorami z pierwszych stron gazet, później sami wylądowali na okładkach, a jeden z nich dostał program w telewizji. Po drodze nie obyło się bez wpadek: nie wypaliła założona przez nich knajpa Om Nom Nom z japońskim i meksykańskim jedzeniem czy klub Bal w samym centrum Warszawy. To była nauczka, żeby w internetowym bizne- sie stawiać jednak na... internet. We wrze- śniu 2017 r. w ich spółkę zainwestowali byli współwłaściciele Legii Warszawa: Bogusław Leśnodorski i Maciej Wandzel. Z 2,9 mln zł za 2017 r. przychody podskoczyły im w zeszłym roku do 8,24 mln zł. Oprócz zarabiania na wyświetleniach, koszą też grubą kasę z re- klam. Współpracowali z takimi amerykań- skimi gigantami, jak Google, Coca-Cola czy McDonald’s, polskimi firmami Orlen czy PZU, a nawet z Ministerstwem Cyfry- zacji. Drugą biznesową nogą jest ich sklep internetowy, gdzie można kupić ciuchy sygnowane logiem ich odzieżowej marki AbstraWear. E W O S A R P Y Ł A R E T A M I , R E L L I M P I L I F L U D Z I E E W O S A R P Y Ł A R E T A M I GÓRY, MORZE I CIUCHY // F E M I S T O R I E S Femi Stories stworzone przez siostry Anitę i Kamę Nawarkiewicz to marka z charakterem. Dla silnych i niezależnych kobiet, takich które wiedzą, czego chcą. W ciągu kilku lat brand urósł ze spontanicznego pomysłu do biznesu mającego ponad 7 mln zł przychodu. Małgorzata Mierżyńska P oczątek lat dwutysięcznych. Siostry Anita i Kama Nawarkiewicz jak co roku wyruszyły w góry, by poszaleć na stoku. Problem w tym, że nie mogły znaleźć odpowiednich strojów. Do tej pory kupo- wały je za granicą, bądź decydowały się na męski wzór. I wtedy stwierdziły: skoro ich w Polsce nie ma, to je stwórzmy. To był czysty im- puls. Do dziś jednak nie mogą dojść do porozumienia, czy to było w 2004 czy 2005 r.? – To była taka szybka akcja: bez biznesplanu czy wyznaczonych celów finan- sowych. Wymyśliłyśmy markę, logo i zaprojektowały- śmy kilka wzorów bluz i T-shirtów – wspomina Anita Nawarkiewicz. ŁATKA ZAGRANICZNEGO BRANDU Branża nie była im, co prawda, obca. Ojciec, którego straciły jako nastolatki, zdążył w nich zaszczepić pasję do szusowania po śniegu i jednocześnie wciągał je w swój biznes. − Prowadził różne firmy odzieżowe i sklepy. Od dzieciństwa siedziałyśmy więc w nartach i w ubraniach. To nasz żywioł i fundament Femi Stories – przyznaje Anita. Ale ze szwalniami wcześniej nie miały do czynienia. I od razu trafiły na rafy. Kiedy chciały zlecić uszycie kilkuset strojów, okazało się, że tak małego zamówienia nikomu nie opłaca się przyjąć. Oferty szwalni zaczy- nały się od kilku tysięcy sztuk. Na szczęście znajomi z branży polecili im wykonawców, podpowiedzieli, do kogo i jak uderzać. Pierwsze projekty wylądowały więc w szwalni we Wrocławiu. – Wszystkie osoby, które spotykałyśmy na począt- ku naszej biznesowej drogi, bardzo nam pomagały. Na każdym etapie produkcji jakieś dobre duchy uchylały nam kolejnego rąbka tajemnic branży. Ktoś je chyba zsyłał nam stamtąd, z góry – uśmiecha się Anita. Miały mnóstwo energii i wszystkich zarażały en- tuzjazmem. Ale czasami miały dość. − To była ciężka praca fizyczna. Dziś zleca się producentom wykonanie całego produktu. W 2005 r. to po stronie zamawiającego leżało zorganizowanie i dostarczenie wszystkich skład- ników potrzebnych do produkcji: materiałów, suwaków, metek. I jeździłyśmy do fabryk, kupowałyśmy tkaniny, na własnych plecach targałyśmy bele do pożyczonego MY COMPANY POLSKA | 05 ▪ 2019 35 Kama i Anita Nawarkiewicz – siostry, projek- tantki, szefowe Femi Stories L U D Z I E PRZEPIS NA MILIONY Weź dużą sałatkę lub wrap, dołóż 50 naturalnych składników do wyboru, polej ręcznie kręconym sosem, dodaj świeżo wyciskane soki. Oto wiecznie świeży przepis na sukces Anny Krajewskiej z Salad Story. Karolina Prewęcka S alad Story powstało w 2007 r. Moda na zdrowe odżywianie dopiero kiełkowała, biznesowo pomysł był więc ryzykowny. Ale zaskoczył. Okazało się, że sałatkowy fast food połączony z możliwością kompo- nowania własnych, zdrowych i sycących sałatek, skusił klienta masowego. Dziś sieć Salad Story liczy już 40 lokali w dużych miastach w całym kraju, do 2020 r. ma ich być 80. Tak samo urosły przy- chody – dwa lata temu firma miała ich 30 mln zł, 2018 r. zamknęła bilans kwotą o 10 mln większą. I to nie koniec ofensywy firmy założonej przez Annę Krajewską. Rozpoczął się rebranding marki Salad Story. 42 MY COMPANY POLSKA | 05 ▪ 2019 SALAD STORY, czyli sałatkowy fast food. Sieć działa w najwięk- szych miastach Polski i liczy aż 40 punktów W menu pojawiły się też wyciskane soki, zupy, wrapy, tzw. hot boksy na bazie kaszy, ryżu lub makaronu, dania sezonowe, a w końcu kawa i zdrowe niekaloryczne desery. Do marki dołączył też siostrzany koncept Wrap Me!, który ma na razie trzy lokalizacje w stolicy i we Wrocławiu. – Ludzie w wielkomiejskim biegu powinni dostawać zdrową alternatywę dla masowych fast foodów – mówi Anna Krajewska. A wrapa da się jeść, trzymając go w ręce, np. podczas lunchu w parku. Kolejny przełom to podpisanie pod koniec 2017 r. umowy inwestycyjnej z funduszem Movens Capital, dziś mniejszościowym udziałowcem spółki. Dofinansował ją kwotą kilku milionów złotych, co pozwoliło na urucha- mianie kolejnych restauracji, ostatnio w warszawskim centrum handlowym Klif. Ale spółka mogłaby się rozwijać szybciej, gdyby nie wprowadzony dwa lata temu zakaz handlu w niedzielę. Najbardziej uderzył on w centra handlowe, gdzie swoje lokalizacje ma Salad Story. Zakaz ten, zdaniem Anny Krajewskiej, wprowadzono zbyt szybko. Nie dano szansy przedsiębiorcom przygotować się do nowej sytuacji. E W O S A R P Y Ł I A R E T A M L U D Z I E 46 MY COMPANY POLSKA | 04 ▪ 2019 ANIOŁY I DIABŁY BIZNESU Startupowcy myślą, że jak ściągną inwestora, to dalej już będzie z górki. Radzę poczekać. Duże umowy inwestycyjne mają tyle pułapek, że znacznie lepiej zacząć od współpracy z aniołem biznesu – mówi Lech Kaniuk, inwestor, współtwórca takich marek jak iTaxi czy PizzaPortal. ROZMAWIAŁ: ADAM MIELCZAREK S T R A T E G I E WYŚCIG NA HULAJNOGACH Choć w Polsce nie można nimi jeździć nawet po ścieżkach rowerowych, to do wojny o rynek hulajnóg na minuty włączają się giganci – z niemieckim Daimlerem na czele. Czy hulajnogi powtórzą fenomen miejskich rowerów? Robert MierwińskiI nstalujesz aplikację, podpinasz kartę, szukasz najbliższej hulajnogi i po chwili możesz już przemierzać miasto na elektrycznym rydwanie. Często szybciej niż taksówka i praktycznie bez wysiłku, w przeciwieństwie do klasycznego miej- skiego roweru. Polskie miasta podbijane są przez kolejny środek transportu – hulajnogi. Pionierami i – obecnie – globalnymi liderami w tym biznesie są dwa amerykańskie „startupy”: Bird i Lime. Pisane w cudzysłowie, bo choć powstały zaledwie w 2017 r., to udało im się w niecały rok osiągnąć war- tość… 1 mld dol. Są więc już klasycznymi jednorożcami. Dziś wojna między tymi dwoma gigantami rozlewa się na cały świat. I choć w Polsce firmy Bird jeszcze nie ma, to jest już Lime. I u nas również toczy się ostra walka, do której chcą dołączyć kolejni gracze. I to tacy, którzy nie narzekają na brak gotówki. POLSKI WYŚCIG O PIERWSZEŃSTWO – Hulajnogi to naturalne uzupełnienie floty skutero- wej i rowerowej. Chcemy, żeby nasze hulajnogi były we wszystkich miastach, w których dostępne są nasze usługi. Początkowo trafią zapewne do Warszawy, Kra- kowa czy Trójmiasta, a potem do kolejnych lokalizacji – zapewniają w rozmowie z „My Company Polska” przedstawiciele Blinkee.city. To polski startup, który do tej pory zajmował się wynajmem skuterów na minu- ty. Pierwsze pojazdy (dokładnie 6 sztuk) wyjechały na ulice Warszawy w 2017 r. Tymczasem już w marcu 2019 r. firma ma 1650 skuterów (w tym 1200 w Polsce, bo funkcjonuje również w Hiszpanii, na Węgrzech, w Chorwacji, Szwecji i Rumunii) i działa w kilkunastu miastach Polski. Na tym ich apetyt jednak się nie kończy. Jeszcze w tym sezonie na ulice wyjadą hulajnogi. – Tak jak sku- tery będą one dostępne do wypożyczenia przez naszą aplikację. Pojawią się na ulicach polskich miast jeszcze w tym sezonie. Docelowo chcemy, żeby hulajnogi były we wszystkich miastach, w których dostępne są nasze usługi – informuje Blinkee.city. 50 MY COMPANY POLSKA | 05 ▪ 2019 E W O S A R P Y Ł A R E T A M I S T R A T E G I E MAŁE MIASTA, WIELKIE PIENIĄDZE Marek Szymaniak Metropolie i duże miasta wydają się naturalnym miejscem do prowadzenia biznesu. Okazuje się, że niekoniecznie. Najszybciej rosną biznesy w mniejszych miejscowościach, zwłaszcza tych blisko aglomeracji. Rosną, bo małe miasteczka dają im mnóstwo przewag. W liczącym 36 tys. mieszkańców Jaśle w woj. podkarpackim własny biznes prowadzi Ela Czajka, właścicielka autorskiej pracowni kaletniczej CzajkaCzajka, która od 2010 r. zaj- muje się projektowaniem i produkcją skórzanych, ręcznie wykonanych toreb, plecaków i portfeli. Ela Czajka, projektantka i właścicielka pracowni kaletni- czej CzajkaCzajka zdecydowała się prowadzić swój biznes w Jaśle 54 MY COMPANY POLSKA | 05 ▪ 2019 – Skończyłam Wzornictwo Przemysłowe na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie i chciałam założyć coś swojego. Miałam projekty, zaplecze w postaci zakładu krawieckiego w domu moich rodziców, bo mama była krawcową. Począt- kowe inwestycje w stronę internetową i materiały zamknęły się w kilku tysiącach złotych – opowiada Ela Czajka. Najpierw sprzedawała kilka toreb i plecaków miesięcz- nie. Dziś ma klientów na kilkadziesiąt (od 30 do 60, w oko- licach świąt jeszcze więcej) produktów. Ceny wahają się od 200 do 1000 zł. Klientami są głównie kobiety: niezależne finansowo i ceniące produkty wysokiej jakości. Z kolei w jeszcze mniejszym, bo liczącym 17 tys. miesz- kańców Międzyrzecu Podlaskim działa firma New Wall, która produkuje specjalne panele ogrodowe, które można dowolnie konfigurować. Jej właściciel Karol Filipek, podob- nie jak Ela Czajka, swoje produkty także sprzedaje przez internet i lokalne markety budowlane. I przekonuje, że biznes w małym mieście to czysty zysk. – Tutaj są znacznie mniejsze koszty prowadzenia działalności. Jeśli mielibyśmy się przenieść do Lublina, najpierw musielibyśmy kupić działkę. A to ogromna inwestycja – mówi Filipek. Z JASŁA NA CAŁY ŚWIAT Takich firm jest więcej. Małe miasta to niekoniecznie mały rynek zbytu. Przez internet można sprzedawać wszędzie, a mniejsze ośrodki, to również niższe koszty. Ale nie dla każdego, bo im większa skala działalności, to więcej proble- mów z rekrutacją i wykwalifikowanymi pracownikami. Są jednak biznesy, dla których małe miasto przekłada się na większą przewagę konkurencyjną, lepszy komfort i większe pieniądze – także te pochodzące z programów UE. Paradok- salnie sprawdza się zasada, że jeśli robić duży biznes, to najlepiej w małej miejscowości. JAK PRZEKAZAĆ FIRMĘ I ZACHOWAĆ RODZINĘ R A P O R T S U K C E S J A W F I R M I E Przedsiębiorcy rzadko podejmują temat sukcesji. Więcej, uciekają od niego tak długo, jak to tylko możliwe. A taka rozmowa to klucz do tego, by firma przetrwała. Małgorzata Mierżyńska P rzedsiębiorcy często mi mówią: moja rodzina się dogada. Pytam ich: ile razy pan umarł, że to wie? – opowiada Artur Łuczak, dyrektor Sieci Agencyjnej Wiel- kopolska Południe w PZU Życie. W takich sytuacjach proponuje swemu rozmówcy mały eksperyment. Niech zaprosi na spo- tkanie wszystkich swoich bliskich i oznajmi im, że na- stępnego dnia przechodzi na emeryturę. Potem niech zaproponuje, aby członkowie rodziny w ciągu naj- bliższych dwóch, trzech godzin ustalili między sobą, kto i co w firmie przejmuje oraz za jaką część biznesu gotów jest wziąć odpowiedzialność. Sam w tym cza- sie powinien udać się na spacer, po czym wrócić, by sprawdzić, czy bliscy się dogadali. Najczęściej okazuje się, że nie, bo każdy miał inny pomysł. Eksperyment może się wydawać nieco radykalny, ale w polskich warunkach łagodna perswazja zwykle nie działa. − Nasi przedsiębiorcy rzadko podejmują temat sukcesji. Więcej, często od niego uciekają tak 62 MY COMPANY POLSKA | 05 ▪ 2019 M O J A F I R M A Aleksander Sławiński Praca z poczuciem sensu i wpływu, wielowymiarowe wynagradzanie, zespoły, które współpracują jak orkiestra. Tego potrzebują dziś firmy i pracownicy. 1. KONIEC LIDERA-DYREKTORA. STAWIAMY NA WSPÓŁPRACĘ W ZARZĄDZIE I W FIRMIE W Polsce i na świecie za najważniejszy trend uznaje się odchodzenie od „silosowego” podejścia do zarządzania na rzecz bieżącej współpracy „w poprzek” firmy i dotyczy to także zarządu. Z cyklicznego, światowego badania „Human Capital Trends”, prowa- dzonego przez Deloitte i Randstad, wynika zresztą, że to się bardzo opłaca. Przedsiębior- stwa, których kadra kierownicza regularnie angażuje się w długoterminową współpracę, mają o jedną trzecią większe szanse – że będą rosnąć w co najmniej 10-procentowym tempie – niż te, gdzie kadra ta działa nie- zależnie. Zdaniem Ireny Pichoły, dyrektor Deloitte ds. zrównoważonego rozwoju na Europę Środkowo-Wschodnią, zarząd, któ- ry współpracuje niczym zgrana orkiestra, jest kolejnym krokiem w rozwoju tzw. mo- deli przywódczych. Pojedynczy lider-dy- rektor odchodzi do lamusa. Bardziej stawia się na współdziałanie całych zespołów czy działów, które razem realizują długofalowe 76 MY COMPANY POLSKA | 05 ▪ 2019 10 TRENDÓW W ZARZĄDZANIU PRACOWNIKAMI M O J A F I R M A Jakie są wczesne sygnały, że w firmie zabraknie gotówki? Utraty płynności można uniknąć, trzeba tylko patrzeć na odpowiednie wskaźniki z bilansu. Oto co powinieneś wiedzieć. Emil Szweda Wystarczy poznać kilka kluczowych ele- mentów z bilansu firmy. BIEŻĄCA, SZYBKA I NATYCHMIASTOWA Diagnozowanie kondycji biznesu jest jed- nak łatwiejsze. Można też mówić o pewnych ogólnych złotych regułach, nawet jeśli każ- da branża (czy wręcz przedsiębiorstwo) ma swoją specyfikę. Trzeba po prostu obserwo- wać i analizować dane z raportów finanso- wych. W małych firmach zajmują się tym (albo przynajmniej powinni) ich szefowie. Wynajęci księgowi, choć na bieżąco pro- wadzą księgi przychodów i rozchodów, nie analizują bowiem ich bilansu. Na szczęście nie jest to trudne. Najpopularniejsze wskaźniki w comie- sięcznym bilansie dotyczą właśnie płynno- P łynność finansową firmy można porównać do układu krążenia. I tam, i tu zator lub zbyt szybki wzrost tętna mogą mieć fatal- ne konsekwencje z nagłą utratą płynności i bankructwem włącznie. Jedno- cześnie w obu przypadkach szereg wskaź- ników pomaga określić, kiedy zaczną się kłopoty. W ten sposób można ich uniknąć. 80 MY COMPANY POLSKA | 05 ▪ 2019 KOMU BIJE DZWON M O J A F I R M A Robert Mierwiński Klasyczna papierowa ulotka to nie przeżytek. Jeśli będziemy się trzymać odpowiednich reguł, będzie ona bardzo skutecznym (i tanim!) wsparciem sprzedaży. W dodatku możemy ją zrobić sami. B rytyjska firma DMA przeprowa- dziła w 2018 r. badania zacho- wań konsumentów – adresatów kampanii reklamowych z wyko- rzystaniem klasycznych papie- rowych ulotek. Okazało się, że dobra ulotka cały czas ma moc i uwodzi konsumentów tak jak przed laty. takich działań w osobę, która dokonuje za- kupu, wynosi tu tylko 1 proc. Wydaje się, że to mało. Ale trzeba wziąć poprawkę na to, że ulotki są nagminnie źle projektowane i często niewłaściwie kol- portowane. Poza tym badanie nie mówi, jak konwersja wygląda w odniesieniu do poszczególnych produktów i usług. Tym- czasem, choćby w przypadku ulotek oko- licznych restauracji czy spożywczaków, z wyróżnionym rabatem, jest ona zwykle o wiele wyższa. Tak jak wtedy, gdy promuje się, w zamożnej dzielnicy, sprzątanie i my- cie okien w okresie przedświątecznym. – Ulotka jest przede wszystkim nośni- kiem informacji i jej skuteczność zależy w dużej mierze od tego, jakim celom ma słu- żyć i wśród jakiej grupy docelowej będziemy ją dystrybuować – przypomina dwie podsta- Pojawiło się kilka ciekawych prawidłowo- ści. I tak, większość osób zachowuje dla siebie lub przekazuje znajomym ulotki znalezione w skrzynce pocztowej (79 proc.). Ludzie pa- miętają też, że otrzymali tą drogą konkretny materiał marketingowy (aż 89 proc. i jest to wyższy odsetek niż w przypadku wszystkich innych form promocji). Ulotki ze zniżkami i kuponami promocyjnymi są zachowywane o 33 proc. częściej niż bez takich zachęt. Jed- nak tzw. konwersja, czyli zamiana odbiorcy 84 MY COMPANY POLSKA | 05 ▪ 2019 wowe zasady Michał Molen- da, dyrektor kreatywny Grupy PNS. Oto jak ją stosować. W SIECI KONWERSJA LEPSZA To prawda, że ulotki mają dziś bardzo poważnego konkurenta, czyli promocje w internecie, stwa- rzającym również większe możli- wości. Chociaż w przypadku mediów społecznościowych konwersja wypa- da podobnie (dane firmy Compass), to już inaczej jest, gdy w grę wchodzą inne działania. Jeżeli np. sklepy korzysta- ją z polecania swoich ofert przez cieszące się dużym zaufaniem serwisy czy blogerów, konwersja potrafi przekroczyć 7 proc. A gdy stosują e-mailing – nawet 11 proc. (w przy- padku żywności i napojów). W sieci czy przez smartfony coraz łatwiej i taniej można też na bieżąco dopasowywać promocje do indywidualnych tzw. intencji zakupowych. I chyba właśnie ta siła reko- mendacji, personalizacja i fakt, że ludzie sporą część życia spędzają w internecie, naj- bardziej dziś deklasują ulotki w oczach spe- ców od marketingu. W tej sytuacji trudno się dziwić, że ulotki przestały być ostatnio kluczowym narzędziem promocji chociażby dla sieci McDonald’s. Po co ma rozdawać czy roz- syłać masowo swoje papierowe kupony ze zniżkami, skoro mogą się wyświetlić poten- cjalnym klientom na specjalnych stronach www z rabatami czy w SMS-ie? Albo w apli- kacji na urządzenia mobilne, dzięki której użytkownicy mają także dostęp do informa- cji o składzie poszczególnych produktów, a firma zyskuje kolejne źródło danych o ich zachowaniach i preferencjach. W MGNIENIU OKA I W PUNKT Jednak wielki biznes to jedno – zresztą na- dal sięga po ulotki w przypadku niektórych grup klientów – a mały, do tego lokalny, to drugie. Tu jak najbardziej warto się nimi wspierać, bo jest to rozwiązanie tanie (patrz tabela), a poza tym, co potwierdziły wspo- mniane badania, nie tak znowu ulotne. Michał Molenda na to właśnie wskazuje, mó- wiąc o podstawowej przewadze ulotek nad promocją w internecie. – Są one fizycznym materiałem reklamowym, który można nie tylko obejrzeć, ale też dotknąć, czasami po- wąchać, a co najistotniejsze – zachować na później. Tymczasem już sama liczba reklam K C O T S E B O D A R A P O R T M O J A F I R M A Nasz rynek usług logistyczno-transportowych jest dojrzały. Nie jesteśmy w Europie żadnym Kopciuszkiem. Przeciwnie, w niektórych segmentach tego rynku dominujemy. A to budzi frustrację zachodnich krajów Unii. Marek Szymaniak LOGISTYKA 96 MY COMPANY POLSKA | 05 ▪ 2019 Polska umacnia się na pozycji lidera UE w międzynarodowym transporcie drogowym TU POLSKA JEST POTĘGĄ L I F E S T Y L E Ekstremalni Ultramaratończycy. Bieganie jest dla nich jak narkotyk. Ale taki, który pomaga – i w życiu prywatnym, i w biznesie. Małgorzata Mierżyńska 108 MY COMPANY POLSKA | 05 ▪ 2019 // P A S J E Biegają w morderczych ultramaratonach po największych pustyniach świata. Na co dzień zarówno Stefan Batory, założyciel iTaxi, prezes Booksy, jak i Marek Rybiec, prezes zarządu w iWealth Management umacniają swoją pozycję w biznesie. Dobrze wiedzą, że ani w bieganiu, ani w biznesie sukces to nie jest kwestia szczęścia, ale wynik ciężkiej pracy. Długiej i systematycznej. ZAMIAST SAŁATY Pierwszym krokiem do ultramaratonu było wejście na wagę. Wskazówka pokazała 99,5 kg. Stefan Batory, naprawdę się przeraził. Postanowił schudnąć, i to szybko, tylko jak? Biegać nie lubił, sport kojarzył mu się z wyplu- waniem płuc na szkolnych zawodach. Ale alternatywą było jedzenie sałaty, a on był wielbicielem pizzy i kebabów. Kupił więc – pierwsze od matury – sportowe buty. Z każdym treningiem bieganie coraz bardziej mu się podobało. Dość szybko przeprosił się także z sałatą. − Zacząłem dostrzegać, że w zależności od tego, co jem, czuję się lepiej lub gorzej, mam więcej lub mniej siły, czuję się lekko albo ociężale. Zacząłem przywiązywać większą uwagę do odżywiania i stylu życia – wspomina. Bieganie wprowadziło do jego życia też więcej porząd- ku. − Dało mi czas na myślenie, uzmysłowiło, że to waż- ne, by pobyć ze sobą sam na sam, poukładać w głowie, przemyśleć następne kroki – mówi prezes Booksy. PUSTYNIA NAMIB Uczestnicy biegu 4 Desert muszą pokonać 250 km tej południowoafry- kańskiej pustyni MY COMPANY POLSKA | 04 ▪ 2019 109 MY COMPANY POLSKA | 05 ▪ 2019 109 E W O S A R P Y Ł A R E T A M I L I F E S T Y L E Zero, z którego są plusy Nieważne, czy „zero waste” to modny styl życia czy pokuta za konsumpcyjne grzechy. Trend stał się tak popularny, że nie można go już ignorować. Także w pracy. Małgorzata Fiejdasz-Kaczyńska Jeszcze parę lat temu smakosze kranowej wody, kompostujący resztki jedzenia i prowadzący krucjaty przeciwko plastiko- wym słomkom traktowani byli w Polsce jak przewrażliwieni ekomaniacy. Trend „zero waste” („zero odpadów”) rozprzestrzeniał się jednak z taką szybkością, że dziś nie sposób mówić o nim jedynie w kategoriach ciekawostki. Zwolennicy takiego stylu życia to pokaźna siła, z którą trzeba się liczyć. Także na rynku pracy. Blisko 70 proc. Polaków do 40. roku życia zwraca uwagę na to, czy firma przestrzega zasad społecznej odpowiedzialności (CSR), wynika z badań firmy rekrutacyjnej Michael Page. Wśród tych zasad jest m.in. minimalizowanie negatywnego wpływu na środowisko i redukcja odpadów. Głośne „nie” przeciw marnotrawieniu zasobów Ziemi coraz częściej przenika przez dźwiękoszczelne szyby korporacji. FILOZOFIA, MODA CZY POTRZEBA Na Instagramie szaleństwo – 2,5 mln postów tylko z hasztagiem „zero waste”. Na Amazonie – 6 tys. tytułów książek w kategorii „waste manage- 112 MY COMPANY POLSKA | 05 ▪ 2019 L I F E S T Y L E Wielki powrót stylu Nowe sposoby finansowania aut, choćby wynajem długoterminowy, sprawiły, że klienci nie chcą już nudnych aut, które później łatwiej im będzie sprzedać. Na drogi wjeżdżają więc służbowe crossovery w ostrych kolorach. Dziś autem trzeba się wyróżnić. O szczędności oznaczają unifi- kację. W konsekwencji wiele globalnych koncernów moto- ryzacyjnych w ostatnich latach postanowiło produkować auta, które spodobają się każdemu. Zaprojektowa- ne tak, by polubili je mieszkańcy Chin, Ame- ryki, Australii i Europy. Tyle że każdy ma swój gust i trudno jest jednym produktem sprostać wymaganiom każdej nacji, a w po- szczególnych krajach – każdego klienta. Menedżerowie koncernów motoryzacyjnych odkryli zatem, że produkowanie milionów 118 MY COMPANY POLSKA | 05 ▪ 2019 Jarosław Horodecki bardzo do siebie podobnych aut to droga donikąd. Liczy się wygląd. Klienci doceniają, że kupują auto, które wyróżnia się na ulicy – z ciekawymi detalami, w interesującej ko- lorystyce. Jeśli już mowa o kolorach, to pod tym względem też sporo się zmienia. Zachęta do – nie bójmy się tego słowa – rewolucji, przyszła z najmniej spodziewanej strony. Zawdzięczamy ją bowiem instytucjom fi- nansowym, a konkretnie nowym produk- tom firm leasingowych. Chodzi o tzw. na- jem długoterminowy, czyli leasing z bardzo mało lub wręcz zerową opłatą początkową, niedużymi ratami i końcową spłatą odda- jącą wartość auta na koniec umowy. Jaki to ma związek z kolorami lakieru? Jak twier- dzą przedstawiciele instytucji finansowej Volkswagena – całkiem spory. Otóż klien- ci, którzy wiedzą, że nie będą musieli sa- modzielnie sprzedawać swoich aut, lecz po prostu oddadzą je do dilera, o wiele śmielej dobierają zarówno wyposażenie, jak i kolory samochodów. Jest więc szansa, że za kilka lat na naszych drogach będzie mniej szaro- ści, a więcej interesujących barw. To opty- mistyczne. AUTO WIZYTÓWKĄ BIZNESU Przybywa także modeli, których nadwozia nie są narysowane za pomocą linijki i ekier- ki, lecz przede wszystkim z głową i z fan- tazją. Oczywiście nic nie zmieni tego, jak wygląda przebojowy model kompaktowy, jak Volkswagen Golf. To jednak samochód, E K G KATOWICE – CENTRUM POLSKIEJ GOSPODARKI Nowe otwarcie dla Europy czy kryzys gospodarczy związany z brexitem? Jak odnajdą się w tym polskie firmy? EKG w Katowicach przygotował aż 146 sesji tematycznych. Po raz kolejny odbędzie się też wielki European Start-up Challenge. 124 MY COMPANY POLSKA | 05 ▪ 2019 E W O S A R P Y Ł A R E T A M I PARTNER MERYTORYCZNY DODATEK SPECJALNY PPK Robert Mierwiński Z opublikowanego w 2018 r. raportu Komisji Europejskiej wynika, że w najbardziej nawet optymistycznym scenariuszu, który zakłada m.in. znaczny wzrost aktywności zawodo- wej Polaków, w 2050 r. będziemy już mieli 12,6 mln emerytów. Będzie ich tyle samo, co pracujących wpłacających składki do ZUS. Gdyby wszystko zostało tak jak dziś, to składki te musiałyby mocno wzrosnąć albo skurczyłyby się wypłacane emerytury. – Obecny system emerytalny w Polsce nastawiony jest na funkcjonowanie w spo- łeczeństwie, w którym rodziny generują dodatni przyrost naturalny – tłumaczy Ra- fał Krzyżak, adwokat w kancelarii prawnej D. Dobkowski, stowarzyszonej z KPMG w Polsce. – Kiedy go tworzono, z jednej strony zakładano, że będzie miał kto pra- cować na emerytury starszego pokolenia, a z drugiej – że dorosłe dzieci w jakiejś czę- ści w naturalny sposób wesprą finansowo rodziców, co, w zakresie wydatków opie- kuńczo-socjalnych, przyniesie realną ulgę budżetowi państwa. Trendy demograficzne są jednak od dłuższego czasu sprzeczne z tymi założe- niami: społeczeństwo szybko się starzeje. Dzietność Polaków spada, do tego miliony młodych osób emigrują, przez co liczba lud- ności naszego kraju zamiast rosnąć – ma- leje. Według raportu KE na świadczenia dla 9,2 mln rodzimych emerytów składa się K C O T S E B O D A Aż 20 proc. Polaków nie oszczędza na emeryturę. Zachęcić do odkładania pieniędzy mają Pracownicze Plany Kapitałowe. Czy będą one remedium na zapaść emerytalną i czy przekonają Polaków, by po raz kolejny zaufali państwu? u nas już tylko 16,5 mln ubezpieczonych, a budżet państwa musi coraz więcej do nich dopłacać. W 2018 r. przeznaczył na to prawie 36 mld zł. Gdyby nie te dopłaty, w 2018 r. sektor finansów publicznych zanotowałby ponad 20 mld zł nadwyżki. W tej sytuacji słabym pocieszeniem jest fakt, że początko- wo zaplanowano na nie o 10,6 mld zł więcej. To, że wykorzystano jednak mniej pie- niędzy z budżetu, zawdzięczamy bardzo niskiemu bezrobociu oraz m.in. składkom odprowadzanym przez zatrudnionych u nas legalnie Ukraińców, których, wedle NBP, jest dziś ok. 800 tys. Lecz nawet to nie za- łata na długo powiększającej się luki. Poza tym żadna koniunktura gospodarcza nie trwa wiecznie, a odprowadzający u nas ZUS zagraniczni pracownicy też przecież z cza- sem nabędą prawa do polskiej emerytury. Przewidując narastanie tego rodzaju pro- blemów, ponad 20 lat temu wprowadzono tzw. II filar systemu ubezpieczeń społecz- nych, czyli Otwarte Fundusze Emerytal- ne. Ale z wielu przyczyn nie spełniły one swojej funkcji. Ich menedżerowie inwesto- wali wpłacane przez pracowników składki MY COMPANY POLSKA | 05 ▪ 2019 131 PPK: EMERYTALNA DESKA RATUNKOWA
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

My Company Polska - e-wydanie
Numer:
5/2019

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również: