Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00027 005806 19036863 na godz. na dobę w sumie
77 historii, które mogą dać Ci kopa w życiu i biznesie - ebook/pdf
77 historii, które mogą dać Ci kopa w życiu i biznesie - ebook/pdf
Autor: , Liczba stron: 352
Wydawca: Onepress Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-283-5953-6 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> praktyczna edukacja, samodoskonalenie, motywacja
Porównaj ceny (książka, ebook (-50%), audiobook).

Opowieści motywacyjnej treści. W dodatku z morałem

Znasz to - jesteś na wykładzie, szkoleniu, uczestniczysz w zbiorowym coachingu. Przybyłeś głodny wiedzy, prowadzący ma ciekawą osobowość i sporo praktycznych informacji do przekazania, całość jest świetnie zorganizowana, każde słowo przemyślane, poparte danymi i przykładami z praktyki biznesowej. Pierwsze pół godziny - pełny entuzjazm, wszyscy zachwyceni. Kolejne pół godziny - pierwsi uczestnicy zaczynają dyskretnie ziewać. Następne trzydzieści minut - skrzypi cała orkiestra krzeseł, na których niecierpliwie kręcą się umęczeni słuchacze...

Wtedy pojawia się ONA. Opowieść. Intrygująca, choć pozornie kompletnie niezwiązana z tematem, dla którego zebrano się w klimatyzowanej sali konferencyjnej. Jest ciekawa, wciągająca, zabawna. Płynie wartko aż do zaskakującego końca. I morału, który okazuje się zadziwiająco zbieżny z tym, o czym była mowa wcześniej. Na bazie opowiedzianej właśnie historii pracuje się dalej - wyciąga wnioski, obnaża mechanizmy i uczy technik radzenia sobie w sytuacji podbramkowej. Są takie historie. Znają je trenerzy i coache, sportowcy i menedżerowie, pisarze i dziennikarze, których do współpracy namówił Marek Skała. W efekcie powstała książka lekka w formie, za to znacząca w treści. Czytaj ją, śmiej się i wyciągaj wnioski. Kiedyś mogą uratować Ci... No, powiedzmy - bardzo Ci pomóc w życiu i biznesie.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

• Kup książkę • Poleć książkę • Oceń książkę • Księgarnia internetowa • Lubię to! » Nasza społeczność Spis treści Rozdział 1. Historie kardynalne . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 1.1. Historia pierwsza . Skąd ta dupa? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 1.2. Historia druga . Rzecz o historiach . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 1.3. Historia trzecia . Dablju dablju, czyli wranglery i węgiel! . . . Rozdział 2. Historie młodości durnej i chmurnej, czyli wylatywanie nad poziomy . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 2.1. Historia pienińska . Krościenko z majtkami w tle . . . . . . . . . . 2.2. Historie tatrzańskie . Bućko, Franek i wizyta starszych panów, 7 9 12 15 19 20 czyli historie o pasji i klasie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 22 2.3. Historie beskidzkie . Wysowa z deszczem, z Hermaszewskim oraz z seksem w tle . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 2.4. Historie przemyskie . Jak zostałem dziennikarzem . . . . . . . . . 2.5. Historie krakowskie . Starowicz, Zosia i egzamin — 28 30 historia o zasadach . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 34 2.6. Paranoja jest goła, czyli hołd dla Kory . O schyłku stanu wojennego . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 37 Rozdział 3. Historie czasu chaosu, czyli multitasking realizmem zmotywowany . . . . . . . . . . . . . . 3.1. Pierwsza historia czasu chaosu, 45 czyli powrót do szkolnej ławki — z belfra uczeń . . . . . . . . . . . 51 3.2. Druga historia czasu chaosu, czyli nauczyciel zawodówki asystentem wyższej uczelni . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 52 spis treści 2—3 Kup książkęPoleć książkę 3.3. Trzecia historia czasu chaosu, czyli nauczyciel zawodówki dyrektorem reklamy Festiwalu Shanties . . . . . . . . . . . . . . . . 53 3.4. Czwarta historia czasu chaosu, czyli nauczyciel zawodówki opiekunem studiów na Akademii Ekonomicznej . . . . . . . . . . 55 3.5. Piąta historia czasu chaosu, czyli nauczyciel zawodówki wydaje światowy bestseller . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 59 3.6. Szósta historia czasu chaosu, czyli nauczyciel zawodówki prowadzi największy festiwal reklamy w Polsce . . . . . . . . . . . 61 3.7. Siódma historia czasu chaosu, czyli nauczyciel zawodówki robi programy telewizyjne wspólnie z PRO7 z Monachium . . . 64 3.8. Ósma historia czasu chaosu, czyli nauczyciel zawodówki zostaje korespondentem RMF FM . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 66 3.9. Dziewiąta historia czasu chaosu, czyli nauczyciel zawodówki relacjonuje wizytę Prezydenta RP w Sewilli, 3 maja 1992, w Dniu Polskim na EXPO . . . . . . . . . . . . . . . . . 3.10. Dziesiąta (i ostatnia) historia czasu chaosu, czyli nauczyciel zawodówki tworzy nowy rozdział reklamy w Polsce, za co dziś miliony ludzi go nienawidzą . . . . . . . . . . . . . . . . . Rozdział 4. Odenwald — meine zweite Heimat, czyli moja druga ojczyzna . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 69 71 75 95 Rozdział 5. Historie zwyczajnego życia . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Jak zostałem profesorem, czyli ojciec porządny, matka porządna, a syn… kolejarz! . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 5.1. 96 5.2. Siła szantażu, czyli jak zostać szkoleniowcem . . . . . . . . . . . . 104 5.3. Motywacja z wodą w tle — motywacje naraz dwie . A nawet cztery! . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 105 5.4. Ile właściwie jest warta nasza praca? . . . . . . . . . . . . . . . . . . 111 5.5. Klucze pod Śnieżką, czyli rzecz o karmie, która… . . . . . . . . . . 114 5.6. Blue Hole i Canyon w Dahabie . Rzecz o strachu, śmierci i Waldku z Al Capone . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 115 spis treści Kup książkęPoleć książkę 5.7. Historia o utracie twarzy — np . w Guzowym Piecu . . . . . . . . . 121 5.8. Wulgaryzmy . Historia o pożytkach z sumienności . . . . . . . . . 123 5.9. Historia o przybiciu piątki z prezydentem George’em W . Bushem i legitymizacji, czyli jak można załatwić niemal wszystko . . . . . . . . . . . . . . 127 5.10. Historia o mrocznych przedmiotach pożądania, czyli jak się nie przeglądać w lustrze zewnętrznym . . . . . . . . 131 5.11. Historia z Manchesterem United oraz Realem i Barceloną w tle . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 136 Rozdział 6. Historie z innymi w tle . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 141 6.1. Historia z Philipem Kotlerem, czyli przypadki należy rozwijać . Historie trzy . . . . . . . . . . . . 142 6.2. Historia ze Stephenem R . Coveyem i wejście oknem . . . . . . . . 146 6.3. William L . Ury, czyli wal do góry! . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 149 6.4. Stan Borys i pan Marcin, czyli rzecz o znaczeniu drobiazgów . . 152 6.5. Piotr Bielawski, czyli rzecz o przypadkowym starcie w inny świat w trzech aktach . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 157 6.6. Trumna nie ma kieszeni, czyli rzecz o wywiadzie z Pawłem Małaszyńskim, a ściślej: z Janem Kobuszewskim . . . 160 6.7. Filmowy Oscar i parasol Jana A .P . Kaczmarka . . . . . . . . . . . . 164 6.8. Historia wywiadu z Danielem Golemanem, czyli jak powstała książka MANIPULACJA ODCZAROWANA. 777 skutecznych technik wpływu . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 165 6.9. Door to door with Joe Alex, czyli rzecz o dobrym sąsiedzie — Macieju Słomczyńskim . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 168 6.10. Historia podwójna, ze Zbigniewem Brzezińskim i Michaiłem Gorbaczowem w windzie . . . . . . . . . . . . . . . . . 174 6.11. Władysław Bartoszewski w odsłonach trzech . I dwóch tajemnicach . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 177 spis treści 4—5 Kup książkęPoleć książkę Goście, goście… . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 181 Agata Bogusz ∙ 184 Agnieszka Huszczyńska ∙ 187 Agnieszka Maruda-Sperczak ∙ 190 Angelika Chimkowska ∙ 194 Angelika Chrapkiewicz-Gądek ∙ 196 Anna Łowińska ∙ 200 Beata Kapcewicz ∙ 203 Dariusz Milczarek ∙ 206 Grzegorz Kalinowski ∙ 210 Grzegorz Turniak ∙ 215 Jacek Kotarbiński ∙ 218 Jacek Rozenek ∙ 221 Jacek Walkiewicz ∙ 224 Jakub B. Bączek ∙ 227 Jarosław Gietner ∙ 230 Jerzy Zientkowski ∙ 236 dr Joanna Heidtman ∙ 240 Justyna Dworczyk ∙ 243 Kamil Kozieł ∙ 247 Kevin Hogan ∙ 251 Łukasz Jakóbiak ∙ 260 Marcin Prokop ∙ 263 Marcin Renduda ∙ 266 Marcin Taberski ∙ 270 Marek Adamski ∙ 274 Marek Kowalczyk ∙ 277 Michał Bukowski ∙ 280 Michał Zawadka ∙ 283 dr Monika Górska ∙ 286 Nikolay Kirov ∙ 290 Piotr Chimko ∙ 293 Piotr Cieszewski ∙ 295 Rafał Sonik ∙ 298 Rafał Żak ∙ 301 Robert Marek Korzeniowski ∙ 304 Robert Krool ∙ 308 Sebastian Kawa ∙ 311 Sebastian Kotow ∙ 315 Szymon Kudła ∙ 319 Tadeusz Żórawski ∙ 321 Tomasz Kalko ∙ 326 Tomasz Michniewicz ∙ 328 Wojciech Herra ∙ 330 Zbigniew Kowalski ∙ 334 Historie zamykające . Koniec psot! . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 337 Historia przedprzedostatnia. Bundz, czyli nie jesteś, choć czasem bywasz! . . . . . . . . . . . . . 343 Historia przedostatnia. Rzecz o inspiracjach — Twój Vincent kontra Coco 344 Historia ostatnia. Mama poetka? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 347 O autorze . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 349 spis treści Kup książkęPoleć książkę ROZDZIAŁ 2. Historie młodości durnej i chmurnej, czyli wylatywanie nad poziomy Kup książkęPoleć książkę 2.1. Historia pienińska. Krościenko z majtkami w tle W liceum jeździliśmy na obozy wędrowne. Fajnie zorganizowane, pro- wadzone przez dwóch – trzech sensownych i lubiących góry nauczycieli. Tym razem byli to dyrektor Józef Antończyk i profesorka fizyki Maria Kasak. Ich sensowność polegała na dużej dozie swobody dawanej szes- nasto – siedemnastolatkom, ale z trzymaniem ręki na pulsie na wszelki wypadek. Na przykład pozwalali nam grać w brydża, czasami nawet do świtu, pod warunkiem że nie będziemy nikomu przeszkadzać. Trzeba więc było się przenieść ze śpiworami na tzw. boisko (miejsce, gdzie w stodole stoi wóz), zorganizować światło, a potem tam już przespać kilka godzin do rana. Tak, spaliśmy w stodole, u gospodarza, przy drodze z Krościenka na Lubań. Takie były czasy. Cała ekipa, jakieś 22 – 24 osoby, spała na górze na sianie. Dla bezpieczeństwa my pod jedną ścianą, a dziewczyny pod drugą. Mieliśmy naście lat, fascynacje, a k w a S k y r n e H . s y R rozdział 2.Kup książkęPoleć książkę a k w a S k y r n e H . s y R skrywane miłości. Ale w tamtych czasach seks, czy choćby nagość, był absolutnym tabu. Goliznę można było zobaczyć w atlasie anatomicz- nym albo na średniowiecznym obrazie. Kąpaliśmy się w pobliskim Dunajcu, a rano myliśmy się w miednicach przy studni. To już było nacechowane lekkim erotyzmem, bo wymagało jakiegoś częściowego negliżu. Dla zapewnienia intymności dziewczynom nauczyciele wprowa- dzili operację „przebieramy się”. Chłopaki robią wypad na dół, a dziew- czyny się przebierają. Potem chłopaki. Tak było przez dwa – trzy dni. Potem się to rozpuściło. Mnie zupełnie nie przeszkadzało, że kilka dziewczyn się jeszcze pakuje, kiedy zmieniam koszulkę z tej do spania na tę do chodzenia. Jakoś piątego dnia jedna z dziewczyn trochę za- marudziła i w czasie „męskim” jeszcze się przebierała. Dokładnie pa- miętam jej słowa: Poświeć, do cholery, bo nie mogę sobie trafić. Poświe- ciłem i… zobaczyłem koleżankę w majtkach! Nie w stroju kąpielowym, ale w majtkach! Skaczącą na jednej nodze, by trafić w drugą nogawkę dżinsów. I mającą w nosie, czy ktoś te majtki widzi. Pięć dni — dokład- nie tyle zajęła nam zmiana relacji, przyjęcie innych zasad wspólnego 20—21 rozdział 2.Kup książkęPoleć książkę bytowania. Dziś oswajanie się z ciałem i nagością rozumiemy lepiej, bo obserwujemy to na wyprawach, w rejsach, nurkowaniach czy safari. Tam, gdzie miejsce i warunki wymuszają inne podejście do intymno- ści. To szybko zmienia relacje, inaczej traktujemy wtedy poczucie bez- pieczeństwa, intymności. Nie tylko fizyczności, ciała, ale także psychi- ki — wsparcia, otwartości, zaufania. Bliskości. I choć podczas naszych wycieczek nie powstały żadne pary, to wracając, byliśmy sobie bliżsi, serdeczniejsi. Zmieniliśmy się. WNIOSEK 1. Człowiek rzadko zmienia się pod wpływem argumentów czy przekonywania. Jeśli jednak zmienisz okoliczności, ludzie zmienią swoje zachowania niemal natychmiast. WNIOSEK 2. Ludzie szybko przyzwyczajają się do nowych sytuacji. Jeśli stworzysz warunki fizycznej bliskości, to ludzie sensowni błyskawicznie skrócą dystans, przesuną granice, otworzą się bardziej, łatwiej staną się zespołem. WNIOSEK 3. Nie przejmuj się deklaracjami teoretyków (ja bym nigdy…, ja zawsze…), bo do- piero w działaniach praktycznych pojawią się konkrety. By zamknąć klasykiem: byt jednak określa świadomość! 2.2. Historie tatrzańskie. Bućko, Franek i wizyta starszych panów, czyli historie o pasji i klasie Miałem siedemnaście lat, kiedy po raz ostatni w życiu pojechałem na zorganizowany obóz wędrowny. Potem prowadziłem kilka studen- ckich obozów, ale już na własnych zasadach. Także wcześnie jak na owe czasy, bo w piątej klasie, uciekłem z powszechnych wtedy kolonii. Na obóz harcerski ostatni raz pojechałem w podstawówce. Mogłem tak szybko dorosnąć, bo miałem fajnych rodziców. Ze strachem, ale pusz- czali mnie w góry samego. Ten ostatni licealny obóz w Tatrach był wy- jątkowy, dlatego na dwa tygodnie poddałem się reżimowi. Było warto! rozdział 2.Kup książkęPoleć książkę o k z c e M l j e z r d n A . s y R Mieszkaliśmy w Kościelisku, w typowym góralskim siedlisku w kształ- cie litery L. Jedno skrzydło mieszkalne, drugie gospodarskie. Spaliśmy w stodole na sianie. Graliśmy tam do rana w brydża, a potem w góry. Naszym gospodarzem i przewodnikiem był legendarny już wtedy Fra- nek Spytek. To właściwie są jego historie. Sam ich już nie napisze. Prze- żywszy 77 lat, został pochowany w rodzinnym Kościelisku. Chylę dziś czoła przed tym facetem pełnym emocji, humoru, ironii i serdeczno- ści. Pokazał nam wtedy, jak żyć. Z pasją. 2.2.1. Historia pierwsza. Frankowe fascynacje Jako dziewięcioletni dzieciak zaczarowany Czerwonymi Wierchami po- szedł szukać skarbów do Doliny Starorobociańskiej. Ojciec znalazł go po trzech dniach. Na szczęście żywego! Franek był wielkim pasjonatem 22—23 rozdział 2.Kup książkęPoleć książkę gór, fotografii, filmu. Był szefem GOPR w Tatrach Zachodnich. Brał udział w kręceniu filmów górskich. Zabezpieczał kaskaderów. Kiedyś w trakcie kręcenia porwała go lawina. Przeżył, ale wycofał się z tak aktywnego życia. Był prekursorem szkolenia psów lawinowych. O nim i o jego Bućku nakręcono w 1983 serial dla młodzieży. Do dziś z dumą wspominam, że też „szkoliłem” Bućka. Chowaliśmy się w lesie, a pies miał za zadanie znaleźć tego, którego zapach dostał. I nigdy się nie mylił. MORAŁ. (znany od czasów greckich). Jeśli robisz to, co lubisz, nigdy nie będziesz praco- wał. Jest jednak drugie dno: będziesz w pracy zawsze, nawet na urlopie. 2.2.2. Historia druga. Frankowe legendy O Franku krążyło po Zakopanem wiele legend. Tych „dorosłych” wspo- minać nie będę, ale jedną o Bućku tak. Śmiano się z Franka, że koło po- łudnia Frankowa mama wypuszcza Bućka z domu w Kościelisku. Pies miał taki węch, że bez problemu znajdował Franka w Tatrach. Ale sta- rzy przewodnicy, jego koledzy, opowiadali turystom, że to zwyczajne oszustwo. Franek zawsze, zanim wyszedł z domu, mówił Bućkowi na ucho, w której dolinie będzie z grupą. Więc z tym znajdowaniem to zwyczajna lipa. Czym się tu ekscytować? Bućko przecież już rano wie- dział, gdzie ma Franka szukać. Ten rodzaj legend pokazuje ogromną sympatię środowiska przewodników do Franka. MORAŁ. (pochodzący od Arystotelesa). Jeśli nie chcesz, by cię krytykowali, nie rób nic, nie mów nic, bądź nikim. Tu też jest drugie dno: jeśli będziesz szanował innych i bę- dziesz prawdziwy, to będą o Tobie mówili dobrze. 2.2.3. Historia trzecia. Frankowe wskazówki Dziś nie pamiętam, czy było to schronisko na Polanie Chochołowskiej, czy na Hali Ornak. Po przejściu sporej trasy trafiliśmy tam na późny obiad. Obsługa schroniska, kucharki — wszyscy do Spytka. Franuś, Franuś, jak się czujesz, jak zdrowie, cielęcinki ci zrobimy… Tak dowie- dzieliśmy się, że Franek przeszedł niedawno ciężką chorobę. W cza- rozdział 2.Kup książkęPoleć książkę sie szczepień przed wyprawą w Himalaje zarażono go jakimś paskudz- twem. Dzięki temu odkryliśmy, dlaczego nas spowalniał, kazał chodzić po górach mniej energicznie, wręcz się wlec, oszczędzać energię. Na- wet trochę pokpiwał z naszego żwawego maszerowania. Wtedy zrozu- mieliśmy dlaczego i było nam trochę wstyd. My tu orły, sokoły, a nasz przewodnik to rekonwalescent. Zwolniliśmy. Następnego dnia nasz wstyd był jeszcze większy… MORAŁ. Nigdy nie wiesz wszystkiego, nie znasz szczegółów. Nie wiesz nawet, co dzie- sięć minut wcześniej przytrafiło się osobie, z którą się właśnie spotykasz, co wpływa na jej zachowanie, nastrój, na jej decyzje. Nie oceniaj więc pochopnie, bo będzie Ci potem głupio. 2.2.4. Historia czwarta. Frankowe i nasze bieganie Następnego dnia poszliśmy na Zawrat. Naszą rozrywką było zbieganie po kamienistych ścieżkach. Ot tak, dla rozrywki, adrenaliny. A Franek ciągle powtarzał: Bez napięcia, nie tak ostro, nie tak energicznie. Biegnij- cie luźno, elastycznie, tak by ciało mogło zareagować na jakieś potknięcie. Wiadomo, rekonwalescent. A my to przecież sama młodość, dynamika! Kiedy schodziliśmy do Doliny Pięciu Stawów Polskich, Franek nagle powiedział: Gońcie mnie! I ruszył w dół. My za nim. Niestety, jego ple- cy były coraz mniejsze, aż nam zniknął za którymś z zakosów. Kiedy wypadliśmy zza zakrętu, Franek siedział spokojnie na kamieniu. Po- patrzył na nas z lekkim uśmiechem i powiedział: Jak się będziecie tak wlekli, to do nocy na Kościelisko nie wrócimy. Wtedy dopiero dotarło do nas, że wiele lat szkolił goprowców, pracował z kaskaderami. Do dziś chodzę po górach tak, jak uczył Franek. Z dużym luzem, bez zbędnego napinania się. MORAŁ. Szanuj ludzi doświadczonych, ucz się od nich, kiedy tylko masz okazję. Są eks- pertami. Dostrzegaj u innych klasę, zanim Ci to udowodnią. Przecież nie zawsze będą chcieli to zrobić. Wtedy wiele stracisz, a następnej okazji już nie będzie. 24—25 rozdział 2.Kup książkęPoleć książkę m y T w a ł s i n a t S . s y R 2.2.5. Historia piąta. Frankowa tabliczka z bucem Prywatne życie Franka trochę się skomplikowało, wpadł więc na po- mysł, by prowadzić turystów w wysokie góry. Jednym z elementów przygotowań były właśnie te szczepienia, w czasie których go zarażo- no. Drugim — konieczność nauczenia się niemieckiego, bo większość chętnych to byli Niemcy, Austriacy i Szwajcarzy. Nad drzwiami Franka wisiała tabliczka z napisem: „Język niemiecki Bucu!”. Była zawieszona na łańcuszkach na framudze i dość nisko opuszczona. Franek wyjaś- nił nam, że kiedy się spieszy, to wali czołem w deskę i wraca po słow- nik lub rozmówki. O jego nauce wiedzieli wszyscy. Kiedy zjeżdżaliśmy autobusem do Zakopanego, pasażerowie mówili: Cichojcie, Franuś sie ucy! Dziś nazywamy to automotywacją z wykorzystaniem dysonansu poznawczego albo regułą konsekwencji Roberta Cialdiniego. Wtedy była to drewniana tabliczka z wyrytym góralskim dłutkiem napisem. Walnąłem się o nią kilka razy. Bolało. rozdział 2.Kup książkęPoleć książkę MORAŁ. Nikt nie zmotywuje Cię lepiej niż okoliczności i Ty sam. Poza tym cała ta moty- wacja jest trochę przereklamowana. Ważniejsze są: systematyczność, konse- kwencja i samokontrola. 2.2.6. Historia szósta. Frankowi goście emeryci Któregoś wieczoru zastaliśmy pod Frankowym domem volkswage- na garbusa. Przyjechało dwóch starszych panów, kolegów Franka. Za jego sugestią zaprosiliśmy ich do ogniska, poczęstowaliśmy. Trochę głośniej niż zwykle opowiadaliśmy też o dzisiejszych górskich sukce- sach — a niech słyszą! Grzecznie acz z lekką ironią zapytaliśmy star- szych panów, gdzie oni dziś byli, oczekując tekstu co najwyżej o Ścieżce nad Reglami. Okazało się, że przeszli Orlą Perć. Musieliśmy mieć na- prawdę głupie miny, bo Franek ryknął śmiechem. A potem przedsta- wił kolegów, znanych nawet nam z nazwisk uczestników wyprawy na K2. Dostaliśmy od nich pamiątkowe widokówki i autografy. A potem rozmawialiśmy już jakby ciszej… MORAŁ. Nawet jeśli byłeś dziś na Hali Pysznej, nie bądź nadmiernie pyszny i nie oceniaj innych po wieku, ubraniu czy samochodzie. Nawet Mark Zuckerberg najchęt- niej chodzi w zwykłych koszulkach jednego koloru. o k z c e M l j e z r d n A . s y R 26—27 rozdział 2.Kup książkęPoleć książkę Do dziś robię sobie „Frankowe” tabliczki, które motywują mnie do podjęcia pewnych działań. Nie wycinam ich dłutem w deskach. Drukuję. Przyklejam do lustra, biurka czy drzwi trenerskim glutem. Taką masą plastyczną niezostawiającą śladów. Kiedy spotykam człowieka, nie oceniam go, lecz staram się czegoś od niego nauczyć. Myślę w kategoriach: ciekawe, co wyniosę ze spot- kania, czego mnie to spotkanie, ten pan nauczy, zamiast natychmia- stowej oceny: on jest taki lub owaki. Zawsze też mnie bawi, że w tamtych czasach nie było potrzebne sło- wo motywacja. Po prostu coś się robiło, by coś mieć, i nie tłumaczyło porażek brakiem motywacji. rozdział 2.Kup książkęPoleć książkę
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

77 historii, które mogą dać Ci kopa w życiu i biznesie
Autor:
,

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: