Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00379 005833 13094142 na godz. na dobę w sumie
ABC Duchowości cz. 2 - ebook/pdf
ABC Duchowości cz. 2 - ebook/pdf
Autor: Liczba stron:
Wydawca: Monumen Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-65624-65-9 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> religia i rozwój duchowy >> duchowość
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Na progu trzeciego tysiąclecia św. Jan Paweł II w liście Novo millennio ineunte napisał, że znakiem naszych czasów jest to, iż „mimo rozległych procesów laicyzacji obserwujemy dziś w świecie powszechną potrzebę duchowości, która w znacznej mierze ujawnia się właśnie jako nowy głód modlitwy” (nr 33). Jeśli – jak zauważa papież – „także inne religie proponują własne sposoby zaspokojenia tej potrzeby i czynią to czasem w sposób bardzo przekonujący”, to o ileż bardziej my, którzy przyjęliśmy chrzest święty, musimy sięgać do zdrowej katolickiej duchowości. Jest ona oparta na Piśmie Świętym, będącym źródłem naszej wiary, i na nauczaniu Kościoła. Wychodząc naprzeciw tej „powszechnej potrzebie duchowości”, ks. prof. Marek Chmielewski, teolog duchowości z KUL, znany między innymi z audycji „Duc in altum!”, emitowanych w Radio Maryja i TV Trwam od 2003 roku, także w „Miesięczniku Egzorcysta” w sposób prosty i syntetyczny przybliża katolicką duchowość w rubryce „ABC duchowości”. 33 odcinki tego cyklu ukazały się w książce pod tym samym tytułem w 2016 roku.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Opracowanie redakcyjne Monumen Sp. z o.o. Projekt okładki Ewelina Zarosa Zdjęcia Thinkstock Skład i łamanie Anna Szarko Korekta Artur Winiarczyk Copyright© 2017 by Wydawnictwo Monumen All rights reserved ISBN 978-83-65624-65-9 Wydawnictwo Monumen Os. Przemysława 16A/6 61-064 Poznań www.miesiecznikegzorcysta.pl Zamówienia Księgarnia ludzi wolnych tel. 22 266 80 20 sklep@miesiecznikegzorcysta.pl www.monumen.pl SpiS treści Wprowadzenie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .9 1. Liturgia – źródło i szczyt życia chrześcijańskiego . . . . . . . . . . .13 2. Słowo Boże w życiu duchowym . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .20 3. Chrześcijańskie doświadczenie mistyczne . . . . . . . . . . . . . . . . .27 4. Zjawiska paramistyczne w życiu duchowym . . . . . . . . . . . . . . .34 5. Kryteria oceny nadzwyczajnych zjawisk w życiu duchowym. . . 41 6. Jezus Chrystus Król i jego Królestwo . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .49 7. Cywilizacja miłości . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .56 8. Lęk przed przyszłością a objawienia fatimskie . . . . . . . . . . . . . .62 9. Duchowość misyjna . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .70 10. Duchowość komunii . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .75 5 11. Duchowość pracy . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .80 12. „Nowa duchowość” . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .85 13. Zrzeszenia chrześcijańskie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .92 14. Gorliwość chrześcijańska . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .97 15. Przeżegnanie się . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .103 16. Medytacja chrześcijańska . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .109 17. Grzech . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 116 18. Przebaczenie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .124 19. Uzdrowienie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 131 20. Zawierzenie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .138 21. Dopust Boży . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 145 22. Kierownictwo duchowe . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 152 23. Geniusz kobiety . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 159 24. Czystość . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .164 25. Ubóstwo . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 170 26. Posłuszeństwo . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 176 27. Cześć dla zmarłych . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 182 28. Modlić się za zmarłych . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 188 6 29. Sanktuarium . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .194 30. Zakochany w Polsce – święty Jan XXIII . . . . . . . . . . . . . . . .199 31. Jan Paweł II – promotor świętości . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .205 Wykaz skrótów . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 211 7 WproWadzenie Dzięki owocnej i  bardzo inspirującej współpracy z  „Miesięcznikiem Egzorcysta”, która trwa już ponad 5 lat, a więc od początku istnienia czaso- pisma, z radością przekazuję czytelnikom drugi tom książki pt. ABC duchowości. Pierwszy ukazał się wiosną 2016 roku. Niniejszy tom jest zbiorem kolejnych 31 odcinków, jakie drukowane były w Miesięczniku w rubryce pod tym samym tytułem. Wraz z głównymi działami tematycznymi, takimi jak: „To dzieje się na naszych oczach”, „Z  perspektywy nieba”, „Wojna światów” oraz „Wiara i  rozum”, stanowi ona ramy czasopisma. Układ poszczególnych odcinków w niniejszej książce nie odzwierciedla jednak ich kolejności, w jakiej ukazywały się w czasopiśmie. Tam bowiem dobór zagadnień każdorazowo podyktowany był tematem wio- dącym danego numeru. Tu natomiast ułożone są w pewnym logicznym ciągu. Prowadzi on od podstaw życia ducho- wego, jakim jest liturgia i Słowo Boże, przez zagadnienia e i n e z d a W o r p W 9 ogólne i omówienie konkretnych postaw życia duchowego, a  kończy się na ukazaniu przykładu świętych papieży: Jana XXIII i Jana Pawła II. Zestawienie razem rozłożonych w czasie odcinków i inny ich układ sprawia, że dostrzegalne są pewne drobne powtórzenia. „ABC duchowości” jako rubryka w czasopiśmie i obecna książka – jak wskazuje tytuł – ma na celu zapoznanie czy- telnika z podstawami rozległej i dość złożonej tematyki ka- tolickiej duchowości. Wbrew różnym, na ogół stronniczym opiniom, jakie pojawiają się raczej ze strony biernych ob- serwatorów, aniżeli zaangażowanych czytelników, „Mie- sięcznik Egzorcysta” i  książki wydawane na bazie zawar- tych w nim artykułów, zebranych z poszczególnych działów tematycznych, ukazują katolicką wiarę przede wszystkim od strony pozytywnej. Jednak autorzy tych tekstów roz- tropnie i w duchu odpowiedzialności, czerpiąc z własnego doświadczenia duchowego oraz innych osób, zwłaszcza praktyków duchowości i  egzorcystów, skonfrontowanego z  nauką Pisma Świętego oraz Urzędem Nauczycielskim Kościoła, wskazują na pewne niebezpieczeństwa ciemnej strony duchowości, jaką jest nieustanne ryzyko szatańskich ataków i  zniewoleń. Nie jest to bynajmniej propagowanie satanizmu czy fascynacja mocami ciemności, lecz przede wszystkim działanie profilaktyczne, które – choć z koniecz- ności zajmuje się negatywnym aspektem wiary i  ducho- wości – to jednak ma na celu duchowe dobro oraz uświę- cenie każdego człowieka. 10 ABC DUCHOWOŚCI CzęŚć II W ten formacyjny profil Miesięcznika wpisuje się wspo- mniany cykl „ABC duchowości”. W  nim w  sposób ency- klopedyczny staram się wyjaśniać główne kwestie życia duchowego, czyniąc nierzadko aluzje do negatywnych zja- wisk w procesie życia duchowego. Jest to bowiem ewange- lizacyjne zadanie teologii i  teologa, o  czym przypomniał papież Franciszek w  adhortacji apostolskiej „Evangelii gaudium” o głoszeniu Ewangelii we współczesnym świecie (z 24 XI 2013). Apeluje on, by teologowie pełnili swoją po- sługę „jako część zbawczej misji Kościoła” i by „leżał im na sercu ewangelizacyjny cel Kościoła oraz by nie zadowalali się teologią uprawianą przy stole” (nr 133). Mam nadzieję, że treści zawarte w tej książce spełniają ów ewangelizacyjny cel i nie będą odebrane jako „teologia uprawiana przy stole”, lecz wychodząca naprzeciw du- chowym potrzebom ludzi naszych czasów. Lublin, Matki Bożej Różańcowej – 7 X 2017 r. Ks. Marek Chmielewski   11 WproWadzenie 1. LitUrGiA – ŹrÓDŁO i SZcZYt ŻYciA cHrZeściJAŃSKieGO W  świetle tego, czym jest chrześcijańska li- turgia, zwłaszcza Msza Święta, wszelkie ry- tuały i obrzędy ustanowione przez ludzi oka- zują się nieudolną imitacją Boskiej liturgii. Imitacja ta pozbawiona jest zbawczej mocy. Sobór Watykański II, który trwał w  latach 1962–1965, w  pierwszym dokumencie, jaki został przez niego opra- cowany, to jest w konstytucji o świętej liturgii pt. „Sacro- sanctum Concilium” (z 4 XII 1963), stwierdził: Liturgia jest szczytem, do którego zmierza działalność Kościoła, i jednocze- śnie jest źródłem, z  którego wypływa cała jego moc (nr 10). Nieco dalej dodał, że liturgia jest pierwszym i niezastąpionym źródłem, z którego wierni czerpią ducha prawdziwie chrześci- jańskiego (nr 14). o G e i K S Ń a J i C Ś e z r H C a i C Y Ż T Y z C z S i o Ł d Ó r Ź – a i G r U T i L 13 Czym zatem jest liturgia i co to znaczy, że jest ona źró- dłem i szczytem życia chrześcijańskiego, a tym samym życia duchowego? Kult publiczny Chrystusa Pochodzące z języka greckiego słowo „liturgia”, a w pier- wotnej wersji leiturgia, łączy dwa pojęcia – laos (lud, zbio- rowość ludzka) oraz ergon (działanie, czyn). W greckiej sta- rożytności słowo „liturgia” oznaczało działania polityczne i  społeczne, które początkowo nie miały nic wspólnego z  kultem religijnym. Dopiero w  późniejszych wiekach za- częto je stosować do czci oddawanej bogom. W takim zna- czeniu termin ten występował w greckim przekładzie Pisma Świętego, zwanego Septuagintą, w którym pojawia się około 170 razy. W Nowym Testamencie „liturgia” ma wiele znaczeń. Najczęściej chodzi o modlitwę i jakąś formę służby Bożej. Za „Katechizmem Kościoła Katolickiego” można powiedzieć, iż w tradycji chrześcijańskiej pojęcie to oznacza, że Lud Boży uczestniczy w  „dziele Bożym”. Przez liturgię Chrystus, nasz Odkupiciel i Arcykapłan, kontynuuje w swoim Kościele, z Ko- ściołem i przez Kościół dzieło naszego odkupienia (nr 1069). W historii chrześcijaństwa sens tego słowa się zmieniał. Ponadto były w użyciu pojęcia zastępcze. Niektóre spośród nich mają zastosowanie także współcześnie, np.: officium divinum, ministerium, caeremonia, ritus, celebratio. Na przełomie XIX i XX w. pojawiły się różne koncepcje li- turgii. Niektórzy teologowie uważali, że jest ona dekoracyjną 14 ABC DUCHOWOŚCI CzęŚć II stroną kultu, czyli czymś w rodzaju przedstawienia teatral- nego, które ma przypominać wydarzenia zbawcze i budzić w sercach wiernych pobożne uczucia. Inni zaś twierdzili, że liturgia to zbiór przepisów kościelnych odnośnie do sprawo- wania kultu, czyli rytuał. Ksiądz Romano Guardini († 1968), słynny teolog okresu przedsoborowego, uważał, że liturgia to kult publiczny Chrystusa sprawowany przez Kościół. W  podobnym duchu wypowiadali się inni teologowie, jak np. benedyktyn Odo Casel († 1948), dla którego liturgia to przede wszystkim misterium Chrystusa i Kościoła. Po tej linii poszło nauczanie Soboru Watykańskiego  II. W  cytowanej konstytucji „Sacrosanctum Concilium” czy- tamy, że liturgia to wypełnianie kapłańskiej funkcji Jezusa Chrystusa: W niej przez znaki dostrzegalne wyraża się i w sposób właściwy dla poszczególnych znaków dokonuje uświęcenie czło- wieka, a  Mistyczne Ciało Jezusa Chrystusa, to jest Głowa ze swymi członkami, sprawuje pełny kult publiczny. Dlatego każda celebracja liturgiczna jako działanie Chrystusa-Kapłana i Jego Ciała, czyli Kościoła, jest czynnością w  najwyższym stopniu świętą, której skuteczności z tego samego tytułu i w tym samym stopniu nie posiada żadna inna czynność Kościoła (nr 7). W  tych słowach na podkreślenie zasługuje przede wszystkim to, co stanowi samą istotę liturgii, a mianowicie, że jest ona wypełnianiem kapłańskiej funkcji Jezusa Chry- stusa. Z  tej racji jest to czynność w  najwyższym stopniu święta i  uświęcająca. Jako działanie samego Chrystusa, które przejawia się w  czynnościach wykonywanych przez 15 LITURGIA – ŹRÓDŁO I SZCZYT ŻYCIA CHRZEŚCIJAŃSKIEGO zgromadzoną wspólnotę Kościoła pod przewodnictwem kapłana, liturgia stanowi szczyt życia chrześcijańskiego i duchowości. Chrystus, działając w Kościele (stanowiącym Mistyczne Ciało) oraz przez Kościół, stale uobecnia swe zbawcze czyny, a  więc mękę, śmierć i  zmartwychwstanie. Z  tego faktu, że jest to przede wszystkim Jego działanie, choć w łączności z Kościołem, wynika nadrzędność czyn- ności liturgicznych nad jakimikolwiek działaniami ludzkimi. Liturgia, która upamiętnia i uobecnia wydarzenia zbawcze, nie jest więc rytuałem wymyślonym przez człowieka, lecz jej porządek pochodzi od Boga. Zarówno kapłan, jak i wierni muszą się Mu podporządkować. Urozmaicenia liturgii i brak wiary W praktyce oznacza to, że nikt nie ma prawa zmieniać istotnych treści i gestów w liturgii, gdyż jest ona z ustano- wienia Bożego. Troska o jej kształt, podobnie jak o depozyt Objawienia, została powierzona Kościołowi, w którym żyje Chrystus i którym kieruje Duch Święty. Tylko władza apo- stolska, nie zmieniając istoty Najświętszej Ofiary, ma prawo odpowiednio dostosować sposób sprawowania liturgii do zmieniających się uwarunkowań społeczno-kulturowych. Wydaje więc określone przepisy, które stoją na straży nad- przyrodzonego charakteru tych obrzędów. Jeśli ktoś je lek- ceważy i wprowadza własne, nieuprawnione urozmaicenia, tym samym daje wyraz nie tylko arogancji i braku szacunku dla świętości, ale także słabej wiary. Liturgia bowiem nie 16 ABC DUCHOWOŚCI CzęŚć II może być prywatną sprawą jakiegoś biskupa, prezbitera albo wspólnoty parafialnej. Ona była wcześniej od nich i jest ponadczasowa, oni natomiast wchodzą w to zastane dziedzictwo. Nikt, żadna nawet najpobożniejsza wspól- nota, która gromadzi się przy ołtarzu, nie może „bawić się” liturgią, szczególnie Mszą Świętą, a  więc dowolnie zmie- niać treści lub wymowę znaków oraz gestów, tak aby bar- dziej odpowiadały estetycznym czy uczuciowym potrzebom grupy. Do owocnego przeżywania liturgii, tak by stała się ona kulminacją życia duchowego, potrzeba zatem pokory i gotowości przyjęcia jej jako daru Boga. Liturgia stanowi czynność Chrystusa. To On, posługując się celebransem i  zgromadzoną wspólnotą, ponawia swe zbawcze działania. Jest więc ona dziełem Boga i wspólnoty Kościoła, która ten dar przyjmuje oraz aktywnie nań odpo- wiada. Z tej racji mówi się o podwójnym ruchu w liturgii – odgórnym – zbawczym (zstępującym od Boga) oraz wstę- pującym – kultycznym (uwielbiającym ze strony Kościoła). Droga, którą ludzkość idzie do jednego Chrystusa, spotyka się z drogą, którą Chrystus przychodzi do ludzi. Chce On zjedno- czyć ludzkość i  stworzyć jeden Kościół – Boże zgromadzenie wszystkich ludzi – pisze kard. Joseph Ratzinger w dziele pt. „Teologia liturgii. Sakramentalne podstawy życia chrześci- jańskiego” (Lublin 2012, s. 53). Oznacza to, że inicjatywa Boga, czyli ów ruch odgórny, uprzedza człowieka. Zarazem uzdalnia go do przyjęcia daru i udzielenia odpowiedzi. Ponadto wierni zebrani wokół 17 LITURGIA – ŹRÓDŁO I SZCZYT ŻYCIA CHRZEŚCIJAŃSKIEGO ołtarza stają się jednością, to jest rzeczywistym Ciałem Chrystusa. Czynią to jednak nie na zasadzie racji socjo- logicznych, ale dzięki niewidzialnemu działaniu Ducha Świętego w  ich sercach. Z  tej racji różnice języka, koloru skóry, pochodzenia czy stanu społecznego nie mogą sta- nowić żadnej bariery. Jedyną przeszkodą dla zbudowania autentycznej wspólnoty liturgicznej jest brak prawdziwego uczestnictwa ze strony wiernych. Odnośnie do tego Sobór Watykański II uczy, iż Kościół bardzo się troszczy o to, aby chrześcijanie w tym misterium wiary nie uczestniczyli jak obcy lub milczący widzowie, lecz aby przez obrzędy i modlitwy mi- sterium to dobrze rozumieli, w świętej czynności brali udział świadomie, pobożnie i  czynnie (SC 48). Chodzi więc nie tylko o wykonywanie jakichś czynności w czasie liturgii, ale przede wszystkim o otwarcie swego serca na słowo Boże, przyjęcie Ciała Pańskiego w  Komunii Świętej, wyrażanie Bogu dziękczynienia i składanie siebie w ofierze. Ponadto istotne jest budzenie w sobie poczucia głębokiej więzi du- chowej z braćmi w wierze. Otwarcie nieba Za kard. Ratzingerem można powiedzieć, że liturgia jest jakby otwarciem nieba: Nigdy nie jest to tylko wydarzenie ja- kiejś wspólnoty znajdującej się w określonym miejscu. Celebro- wanie Eucharystii równa się raczej wchodzeniu w obejmującą niebo i ziemię publiczną sferę wielbienia Boga, która została otwarta przez Krzyż i  Zmartwychwstanie (tamże, s.  53). 18 ABC DUCHOWOŚCI CzęŚć II W innymi miejscu ten wybitny teolog pisze, że liturgia za- kłada otwarte niebo: Jeśli niebo nie jest otwarte, wówczas to, co było liturgią, karłowacieje, stając się odgrywaniem ról i  pozbawionym właściwie większego znaczenia dąże- niem wspólnoty do potwierdzania siebie samej, w  której w  gruncie rzeczy nic się nie dzieje. (...) Liturgia albo jest dziełem Boga, albo jej w ogóle nie ma (tamże, s. 520). A cóż powiedzieć o tych rytach i obrzędach o charakterze gnostyckim, które na ogół mają znaczenie symboliczne, roz- poznawalne tylko przez wtajemniczonych, jak to jest w śro- dowiskach masońskich? Na tle liturgii ustanowionej przez Chrystusa i sprawowanej w Kościele sekciarskie czy masoń- skie obrzędy oraz cała ich symbolika w duchu tzw. nowego porządku wieków (novus ordo saeculorum) służą zaspoka- janiu ludzkiej próżności. W pewnym sensie są też parodią porządku służby na chwałę Boga (ordo divini officii).   19 LITURGIA – ŹRÓDŁO I SZCZYT ŻYCIA CHRZEŚCIJAŃSKIEGO 2. SŁOWO BOŻe W ŻYciU DUcHOWYM K ościół otacza czcią Pismo Święte, chociaż – jak zauważa papież Benedykt XVI – wiara chrześci- jańska nie jest religią Księgi, lecz religią Słowa Bożego, jednak nie słowa spisanego i  milczącego, ale Słowa Wcielonego i żywego (VD 7). Mówiąc o roli Słowa Bożego w życiu duchowym, można wskazać przynajmniej na dwie jego funkcje: istotową i for- macyjną. Bóg daje się poznać w dialogu W pierwszym przypadku mówimy o doświadczeniu zjed- noczenia z Jezusem Chrystusem na mocy łaski wiary. Jego wyrazem jest życie duchowe: jaka wiara, takie i życie du- chowe. Wiara zaś ma charakter dialogalny. W „Katechizmie Kościoła Katolickiego” czytamy, że jest ona odpowiedzią 20 ABC DUCHOWOŚCI CzęŚć II człowieka daną Bogu, który mu się objawia i udziela, przyno- sząc równocześnie obfite światło człowiekowi poszukującemu ostatecznego sensu swego życia (nr 26). Jeżeli wiara jest od- powiedzią człowieka udzielaną Bogu, to wezwaniem, jakie On kieruje do niego, jest słowo Boże, gdyż – według słów św. Pawła Apostoła – wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa (Rz 10, 17). Papież Benedykt XVI w  posynodalnej adhortacji apo- stolskiej „Verbum Domini” (z 30 IX 2010) stwierdza, że no- wość objawienia biblijnego polega na tym, iż Bóg daje się poznać w dialogu, który pragnie prowadzić z ludźmi jako osobami rozumnymi i  korzystającymi z  wolności (nr 6). W ciągu dziejów zbawienia na różne sposoby (przez dzieła stworzenia i  proroków) przekazywał On swoje Słowo. A gdy nadeszła pełnia czasu (Ga 4, 4) przemówił do nas przez Syna (Hbr 1, 2). Z tej racji odwieczne Słowo Ojca stało się Ciałem i zamieszkało pośród ludzi (por. J 1, 14). W oso- bowym dialogu Bóg daje się nam poznać jako tajemnica nie- skończonej miłości, w której Ojciec wyraża odwiecznie swoje Słowo w Duchu Świętym (VD 6). Dlatego – jak pisze dalej papież – uczynieni na obraz i podobieństwo Boga miłości, mo- żemy zrozumieć samych siebie jedynie wtedy, gdy przyjmujemy Słowo i z uległością poddajemy się działaniu Ducha Świętego. Tajemnica losu człowieka wyjaśnia się bowiem ostatecznie w świetle Objawienia dokonanego przez Słowo Boże (VD 6). To pozwala zrozumieć, dlaczego Kościół taką czcią otacza Pismo Święte. Widać to w  duchowości katolickiej, 21 SŁOWO BOŻE W ŻYCIU DUCHOWYM a  zwłaszcza w  praktyce modlitwy i  medytacji, która jest obecna we wszystkich tradycjach chrześcijańskich. Choć modlitwa może różnić się co do sposobu i formy albo czasu, jaki jest jej poświęcany, lub miejsca, w którym jest sprawo- wana, to w istocie pozostaje zawsze tym samym dialogiem z Chrystusem – Słowem Wcielonym. Medytacja i modlitwa chrześcijańska także wtedy, gdy osiąga wyższe swe stopnie, wchodząc na poziom kontemplacyjno-mistyczny, posłu- guje się słowem w odpowiedzi na Słowo, jednak nie ogra- nicza się do słownej ekspresji. Podstawą chrześcijańskiej modlitwy jest bowiem nie słowo ludzkie, lecz Słowo Boże. Słowo ludzkie pełni jedynie funkcję narzędziową. Jezus przemówił do ludzkości Słowo Boże jako źródło objawienia zawarte jest w  Pi- śmie Świętym Starego i Nowego Testamentu oraz w Tra- dycji apostolskiej. „Katechizm Kościoła Katolickiego” uczy: Na mocy swego całkowicie wolnego postanowienia Bóg ob- jawia się i udziela człowiekowi. Czyni to, objawiając swoją ta- jemnicę, swój zamysł życzliwości, który odwiecznie przygotował w Chrystusie dla dobra wszystkich ludzi. Objawia w pełni swój zamysł, posyłając swego umiłowanego Syna, naszego Pana Je- zusa Chrystusa, i Ducha Świętego (nr 50). Posłany przez Ojca wcielony Syn Boży przemówił do ludzkości nie tylko słowami, ale także gestami i  czynami, czyli całym swoim życiem, zwłaszcza męką, śmiercią i zmar- twychwstaniem. Jego słowa i dzieła, jakich dokonał podczas 22 ABC DUCHOWOŚCI CzęŚć II ziemskiego życia, a które zostały spisane na kartach Ewan- gelii, to „list Boga” do człowieka. Wypada więc na niego od- powiedzieć nie tylko słowną deklaracją, ale całym życiem. Na tym polega wiara, która znajduje swój konkretny i prak- tyczny wyraz w życiu duchowym. W  tym kontekście warto przypomnieć, co oznacza bi- blijne pojęcie słowa. „Słowo” (gr. logos) w  kulturze hel- leńskiej miało przede wszystkim sens poznawczy – było abstrakcyjnym odzwierciedleniem rzeczywistości. Tak też rozumiane jest współcześnie. Natomiast w  kulturze juda- istycznej, w  której kształtowała się Biblia, „słowo” (hebr. dabar) wskazywało bardziej na tego, kto mówi, aniżeli na to, co mówi. W Piśmie Świętym słowo nie tyle jest nośnikiem in- formacji, co przede wszystkim – jako Słowo Boga – ma moc stwórczą (por. Ps 33, 9), jest słowem z mocą, którego lękają się demony (por. Mk 1, 27). Jest to Słowo, które ucieleśnia się, jak to dobitnie wyraził św. Jan Apostoł pisząc w Ewan- gelii: Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas (J 1, 14). Bóg staje się więc Słowem, by mówić do człowieka, wejść z nim w zażyły dialog, a przede wszystkim pozwolić mu do- świadczyć się i zjednoczyć się z Nim. O tym pisze ten sam Ewangelista w swoim liście: To wam oznajmiamy, co było od początku, cośmy usłyszeli o  Słowie życia, co ujrzeliśmy wła- snymi oczami, na co patrzyliśmy i czego dotykały nasze ręce – bo życie objawiło się. Myśmy je widzieli, o  nim świadczymy i  głosimy wam życie wieczne, które było w  Ojcu, a  nam zo- stało objawione – oznajmiamy wam, cośmy ujrzeli i usłyszeli, 23 SŁOWO BOŻE W ŻYCIU DUCHOWYM abyście i wy mieli współuczestnictwo z nami. A mieć z nami współuczestnictwo znaczy: mieć je z Ojcem i Jego Synem Je- zusem Chrystusem (1 J 1, 1–3). Warto zwrócić uwagę na czasowniki: słyszeć, patrzeć, dotykać, widzieć. Wskazują one nie na bierne słuchanie, ale na bezpośrednie, fizyczne doświadczenie bliskości Boga jako Słowa Wcielonego. Wskazane jest więc, aby czytać słowo Boże na głos. Do na- tury słowa należy bowiem głos. Sam głos nic nie znaczy, jest pustym dźwiękiem. Gdy niesie słowo, wówczas nabiera sensu. Z  kolei słowo pozbawione głosu jest nieruchome, martwe, nie może docierać do innych i ożywiać wiary. Jeśli więc chcemy, aby nasza wiara karmiła się Słowem Boga, by była dialogiem z Nim i by życie duchowe ubogacało się, trzeba użyczyć Słowu swoich ust i czytać Pismo Święte na głos, w ten sposób modląc się nim. Nie wystarczy jednak słyszeć i  rozumieć Słowo Boże w  sensie poznawczym. Poznawszy je, trzeba przede wszystkim doświadczyć zjednoczenia z  Nim. To zaś jest istotą życia duchowego na wszystkich jego poziomach – aż po zjednoczenie mistyczne. Dokonuje się to w przestrzeni medytacji i modlitwy. Kwestię tę podjął w swej refleksji pa- pież Benedykt XVI, pisząc w adhortacji „Verbum Domini” o potrzebie modlitewnego podejścia do świętego tekstu jako podstawowego elementu życia duchowego wszystkich wie- rzących w różnych posługach i stanach życia, ze szczególnym uwzględnieniem „lectio divina”. Słowo Boże leży bowiem u  podstaw każdej autentycznej duchowości chrześcijańskiej 24 ABC DUCHOWOŚCI CzęŚć II (nr 86), a tym samym u podstaw dojrzałej modlitwy ludzi ochrzczonych, czego przykładem jest Liturgia Godzin. Specyfiką modlitwy chrześcijańskiej – przypomniał pa- pież – jest obcowanie z Osobą samego Jezusa. Jego jedyna i  szczególna historia jest ostatecznym słowem, jakie Bóg kieruje do ludzkości. W tej perspektywie można zrozumieć, dlaczego u  początku bycia chrześcijaninem nie ma decyzji etycznej czy jakiejś wielkiej idei, jest natomiast spotkanie z wy- darzeniem, z  Osobą, która nadaje życiu nową perspektywę, a tym samym decydujące ukierunkowanie (DCE 1; VD 11). Wiara i sumienie Drugą ze wspomnianych funkcji słowa Bożego w życiu duchowym jest formowanie wiary i  kształtowanie su- mienia. Pismo Święte zawiera nie tylko cenne pouczenia oraz nakazy odnośnie do życia moralnego czy duchowego, ale przedstawia także wspaniałe wzory otwarcia na Boga i  pełnienia Jego woli. Spośród nich szczególne znaczenie ma przykład Jezusa Chrystusa, który w całym swym ziem- skim życiu i działaniu był w tym, co należy do [Jego] Ojca (Łk 2, 49), oraz Jego Matki Maryi – pokornej służebnicy Pańskiej (por. Łk 1, 38). Na przywołanie zasługuje stwierdzenie Benedykta XVI z cytowanej adhortacji, że słowo Boże jest prawdziwym świa- tłem, którego potrzebuje człowiek (nr 12). Z tej racji stanowi ono przedmiot medytacji, prowadzącej do rewizji życia. Jest też zasadniczym punktem odniesienia w  posłudze 25 SŁOWO BOŻE W ŻYCIU DUCHOWYM kierownictwa duchowego. Nierzadka praktyka aplikowania do kierownictwa duchowego różnych elementów psycho- logicznych czy psychoterapeutycznych, a tym bardziej do- świadczeń zaczerpniętych z innych kręgów kulturowo-reli- gijnych, jeśli znajduje jakieś usprawiedliwienie, to jedynie wówczas, gdy bardziej sprzyja przyjęciu słowa Bożego, a  więc prowadzi do doświadczenia duchowego, w  cen- trum którego jest Jezus Chrystus. Papież Benedykt XVI stwierdza: Nigdy nie powinniśmy zapominać, że podstawą wszelkiej autentycznej i żywej duchowości chrześcijańskiej jest słowo Boże, głoszone, przyjęte, celebrowane i rozważane w Ko- ściele (VD 121).   26 ABC DUCHOWOŚCI CzęŚć II 3. cHrZeściJAŃSKie DOśWiADcZeNie MiStYcZNe J ako szczególna forma chrześcijańskiego doświad- czenia duchowego, doświadczenie mistyczne jest bezpośrednim, pewnym, bardzo intensywnym, krót- kotrwałym i  niewyrażalnym zjednoczeniem z  Bogiem, które dokonuje się mocą nadprzyrodzonej miłości w oso- bowym centrum podmiotu, często nazywanym w  misto- logii „dnem” lub „szczytem duszy”. Jak wykazują nauki humanistyczne, zwłaszcza religio- logia, mistyka jest zjawiskiem uniwersalnym, występuje bo- wiem we wszystkich religiach, choć ma różne formy i prze- jawy. Współcześnie pojęcie „mistyka”, które zgodnie ze swą grecką etymologią oznacza to, co tajemnicze i zakryte, znajduje szerokie zastosowanie także w  pozareligijnych obszarach kultury. Natomiast w  sferze religijno-duchowej e n z C Y T S i M e i n e z C d a i W Ś o d e i K S Ń a J i C Ś e z r H C 27 o mistyce mówi się w odniesieniu do szczególnie intensyw- nego przeżycia transcendencji, które pozostawia w  pod- miocie określone skutki afektywne, etyczne i estetyczne, jak również poznawcze. Jednak z uwagi na przedmiot, ku któ- remu człowiek religijny zdolny jest zwrócić się całym swym jestestwem, należy odróżnić mistykę chrześcijańską od mi- styki innych religii, zwłaszcza dalekowschodnich, z którymi najczęściej jest ona kojarzona. Dla chrześcijan przedmiotem doświadczenia mistycznego jest bowiem Bóg w  Trójcy Osób, który objawiał się w Jezusie Chrystusie i wciąż jest obecny w Kościele świętym. Tymczasem w innych religiach, szczególnie dalekowschodnich, przedmiot doświadczenia mistycznego nie zawsze jest określony, a nawet nie musi re- alnie istnieć. Mistyka chrześcijańska, to rzeczywistość niezwykle zło- żona i bogata, czasem określana także jako stan mistyczny, który aktualizuje się w omawianym tu doświadczeniu mi- stycznym. Scholastycy, czyli średniowieczni teologowie tej miary, co św. Tomasz z Akwinu czy św. Bonawentura, okre- ślają je jako cognitio experimentalis Dei, to znaczy doświad- czalne poznanie Boga. Jego istotę stanowi wejście w oso- bową relację z Boską Trójcą oraz z całym nadprzyrodzonym światem (Maryją, świętymi i aniołami). Zgodnie z metafi- zyczną zasadą, że skutek jest proporcjonalny do przyczyny, do tego stanu zjednoczenia człowieka słabego i grzesznego z najświętszym i wszechmocnym Bogiem nie może dopro- wadzić żadne ludzkie staranie czy wysublimowane techniki 28 ABC DUCHOWOŚCI CzęŚć II ascetyczne lub medytacyjne. Tylko Bóg ze swej suwerennej inicjatywy może dopuścić ograniczony ludzki byt do udziału w swoim nieskończonym Bycie. Z chrześcijańskiego punktu widzenia nie jest więc mistykiem ten, kto chce nim zostać, ale ten, komu Bóg udzieli tej łaski, o ile jest on odpowiednio do niej dysponowany (J. Leclerq). To w  sposób zasad- niczy odróżnia chrześcijańską mistykę od mistyki innych systemów religijnych, w  których doświadczenie mistyczne jest poniekąd naturalną konsekwencją określonych praktyk ascetycznych i ćwiczeń medytacyjno-relaksacyjnych. Wskazuje się kilka głównych cech chrześcijańskiego do- świadczenia mistycznego. Przede wszystkim jest ono bezpo- średnie. Oznacza to, że ujęcie Boskiego Absolutu dokonuje się w świadomości mistyka bez pomocy pojęć czy obrazów. W  związku z  tym doświadczenie mistyczne jest niewyra- żalne, czyli nie daje się opisać za pomocą prostych pojęć. Mistycy zwykle sięgają po język poezji lub sztuki, która obfi- tuje w symbole, metafory i porównania, aby za ich pomocą przybliżyć sobie i innym przeżywaną Tajemnicę. Niemożność opisania wprost doświadczenia mistycz- nego za pomocą pojęć, średniowieczna teologia schola- styczna tłumaczyła w  ten sposób, że w  tym wydarzeniu bierze udział jedynie tzw. intelekt możnościowy, którego właściwością jest stwierdzanie istnienia czegoś lub kogoś. Natomiast wzniosłość przedmiotu doświadczenia mistycz- nego przekracza zdolności percepcyjne tzw. intelektu czyn- nego, ujmującego istotę bytu, czyli tego, czym lub kim to 29 CHRZEŚCIJAŃSKIE DOŚWIADCZENIE MISTYCZNE jest. Stąd niemożność opisania wprost kim jest Ten, kogo mistyk spotyka w „dnie duszy”. Taki sposób poznania mi- stycznego św. Tomasz z  Akwinu nazywa prostą intuicją prawdy płynącą z miłości (simplex intuitus veritatis ex cari- tate consecutus – STh II-II, q. 180, a. 3, ad. 6). Z  racji niewyrażalności doświadczenia mistycznego wszelkie jego opisy są zawsze aproksymatywne, a  więc przybliżone, niezależnie od tego, czy posługują się języ- kiem bogatym w  bardzo plastyczne metafory, a  przez to zawierają duży ładunek afektywny, jak to jest w  tzw. mi- styce nupcjalnej, czy też mają charakter bardziej spekula- tywny i  posługują się pojęciami właściwymi dla dociekań metafizyczno-teologicznych, co jest typowe dla tzw. mistyki esencjalnej. Najczęściej doświadczaną rzeczywistość Boga mistycy opisują w sposób negatywny – apofatyczny, stwier- dzając raczej kim On nie jest według ludzkich wyobrażeń. Mimo tego mistyk jest absolutnie pewien, że został wpro- wadzony w Boską Tajemnicę. Tej prawdy gotów jest bronić nawet za cenę życia. Z uwagi na wyłączną inicjatywę Boga, w  doświadczeniu mistycznym podmiot wykazuje pewnego rodzaju pasywność. Jest zatem świadom, że to co dzieje się w nim i z nim znacznie go przekracza. Czuje się zawładnięty tajemniczą siłą, światłem i  miłością. Doświadczenie mi- styczne przychodzi nagle, w sposób nie zaplanowany i trudny do przewidzenia. Niezależnie od wewnętrznego nastawienia i  duchowego przygotowania mistyk czuje się podniesiony lub wręcz porwany do nadprzyrodzoności przez Siłę, która 30 ABC DUCHOWOŚCI CzęŚć II nie pochodzi od niego i jest potężna (por. 1 Kor 12, 2–4). Nierzadko więc mistycy za św. Teresą od Jezusa i św. Janem od Krzyża mówią o „porwaniu” lub „locie duszy”. Doświadczenie mistyczne jest przeżyciem krótkotrwałym, bo – według św. Tomasza z Akwinu – żadne działanie nie trwa długo w swym kulminacyjnym punkcie (Nulla actio po- test diu durare in suo summo – STh II-II, q. 180, a. 8, 2). To „punktowe” wydarzenie, jakim jest doświadczenie mi- styczne, wywołuje silny rezonans psychiczno-uczuciowy w postaci kontemplacji, która może rozciągać się w czasie bardzo długo. Aktualizujące się w doświadczeniu mistycznym zjedno- czenie ochrzczonego z Bogiem nie od razu osiąga pełnię, lecz ma ono charakter progresywny, a  przy tym symplifi- kacyjny. Oznacza to stopniowe przechodzenie od spora- dycznych i subtelnych poruszeń łaski do coraz częstszych i bardziej intensywnych. Charakterystyczną cechą chrześci- jańskiego doświadczenia mistycznego jest też to, że w miarę jak się ono intensyfikuje, przybiera coraz prostsze formy ekspresji, zwłaszcza w  płaszczyźnie afektywnej. Zbliżanie się bowiem do Boga jako Bytu absolutnie prostego i niezło- żonego sprawia, że wszelkie akty z tym związane również stają się coraz prostsze. W  fazie kulminacyjnej doświad- czenie mistyczne polega jedynie na pełnej miłości uwadze skupionej na Bogu, czyli na „patrzeniu i  miłowaniu”, jak określają to mistolodzy (np. A. Tanquerey). Uświęcająco- -zbawcza inicjatywa Boga wywołuje bowiem w podmiocie 31 CHRZEŚCIJAŃSKIE DOŚWIADCZENIE MISTYCZNE mistycznym stan pasywnej receptywności, czyli głębokie kontemplacyjne skupienie, dzięki któremu możliwa staje się nie tylko racjonalna, ale także afektywna (uczuciowa) per- cepcja obecności Boskiej Trójcy w „dnie” duszy. Tak opisane w zarysie chrześcijańskie doświadczenie mi- styczne aktualizuje się nie inaczej, jak tylko w środowisku eklezjalnym i  wyraża szczytowy moment udziału chrze- ścijanina w  Misterium Paschalnym Chrystusa. Jest więc ono wybitnie chrystocentryczne, a przez to sakramentalne. Oznacza to, że mistyk, który przez sakrament chrztu i Eu- charystii żywo uczestniczy w życiu Kościoła – Mistycznego Ciała Chrystusa, doświadcza w sobie przede wszystkim sa- mego Chrystusa, a wraz z Nim i przez Niego życia Boskiej Trójcy. Nierzadko w  doświadczeniu mistycznym Chrystu- sowi towarzyszy Maryja, aniołowie i święci. Znamienne jest również to, że – jak zaświadcza wielu mistyków, na przykład św. Faustyna Kowalska czy św. Ojciec Pio – doświadczenie mistyczne aktualizuje się w związku z Eucharystią, a więc podczas Mszy świętej, zwłaszcza Komunii, lub w czasie ad- oracji Najświętszego Sakramentu. Zwolennicy dość popularnej współcześnie obenautyki (ang. out-of-body experience – OBE) skłonni są upatrywać w doświadczeniu mistycznym czegoś w rodzaju ekteriory- zacji, czyli wrażenia egzystencji poza własnym ciałem. Do takiej interpretacji skłania fakt, że także chrześcijańskiemu doświadczeniu mistycznemu na ogół towarzyszy jakiś ro- dzaj ekstazy. Jednakże w  świetle chrześcijańskiej teologii 32 ABC DUCHOWOŚCI CzęŚć II mistyki, czyli mistologii, doświadczenie mistyczne jest rzeczywistością przede wszystkim teologalną nie zaś psy- chologiczną, choć pozostawia głębokie skutki psychiczne w postaci silnej integracji osobowościowej. Bezpośrednim i  zasadniczym skutkiem tego uświęcająco-zbawczego wy- darzenia jest proces tzw. chrystoformizacji (Ga 4, 19), czyli upodobnienia się mistyka do Chrystusa przede wszystkim w płaszczyźnie moralno-duchowej. Angażuje on wszystkie wymiary osobowości człowieka, toteż Doktorzy Karmelu nazywają go zjednoczeniem przeobrażającym. Mistyczne doświadczenie zjednoczenia z Najświętszym Bogiem – jak wspomniano – nie jest osiągalne na drodze eksperymentu czy odpowiednich technik, lecz jest nadprzy- rodzonym darem udzielanym tym, którzy w  Mistycznym Ciele, jakim jest Kościół, stanowią najbardziej wrażliwą tkankę. Choć jest ono efektem uświęcającej łaski Bożej, to jednak nie jest warunkiem koniecznym do zbawienia. Nie- mniej jednak ci, którzy zostali nim obdarowani są „kataliza- torami” świętości w Kościele.   33 CHRZEŚCIJAŃSKIE DOŚWIADCZENIE MISTYCZNE 4. ZJAWiSKA pArAMiStYcZNe W ŻYciU DUcHOWYM M odne współcześnie słowo „mistyka” najczę- ściej bywa kojarzone ze zjawiskami nadzwy- czajnymi, jakie występowały np. w  życiu św. Ojca Pio. Tymczasem istotą chrześcijańskiej mistyki jest bezpośrednie doświadczenie zjednoczenia z Bogiem, jakie dokonuje się w głębi duszy człowieka. Niezależnie od tego, jaki jest stan duchowy chrześcija- nina, w jego życiu mogą występować różne zjawiska nad- zwyczajne, których naturę, przebieg i  celowość trudno uchwycić. Choć mogą one czasem być dość spektakularne i wzbudzać sensację, to jednak nie są zbyt częste. Zależnie od sytuacji ich przyczyną może być psychika człowieka albo ingerencja szatana, który udaje działanie Boże. Dlatego częściej pojawiają się one u  osób zniewolonych w  czasie 34 ABC DUCHOWOŚCI CzęŚć II sprawowania nad nimi egzorcyzmów. Oczywiście, mogą one być także efektem uświęcającego działania łaski Bożej. Ponieważ te zjawiska nie są konieczne do uświęcenia człowieka, a  czasem nawet stanowią ku temu poważną przeszkodę, a  ponadto mają różną przyczynę, dlatego są określane jako nadzwyczajne lub paramistyczne. Stanowią one bardziej przedmiot zainteresowania nauk humanistycz- nych (np. parapsychologii, antropologii), aniżeli teologii duchowości czy teologii mistyki (mistologii). Zjawiska paramistyczne dzieli się na dwa rodzaje – po- rządku poznawczo-psychicznego i  porządku cielesnego. O ile pierwsze dokonują się w człowieku i są raczej mało wi- doczne dla otoczenia, o tyle drugie są dość spektakularne. Zjawiska nadzwyczajne porządku poznawczo-psychicznego Chodzi tu o  takie fenomeny, które mają bezpośredni związek z nabywaniem wiedzy o sprawach duchowych lub wiedzy ogólnej i przez to angażują sferę psychiczną czło- wieka. Należą do nich: widzenia i wizje, słowa wewnętrzne, ksenoglosja oraz glosolalia, kardiognoza i  hierognoza, prekognicja. Widzenie to postrzeganie przedmiotów w  ich kształ- tach i  barwach. Zjawisko to, często opisywane w  Piśmie Świętym (np. Sdz 6, 12; Am 9, 1; Dz 7, 56; Ap 7, 1), do- tyczy różnych postaci i figur pojawiających się na zewnątrz tego, kto je widzi za pomocą zmysłu wzroku, albo w jego 35 ZJAWISKA PARAMISTYCZNE W ŻYCIU DUCHOWYM wyobraźni, a  więc także wtedy, gdy ma zamknięte oczy. Natomiast wizje polegają na poznawaniu jakiejś treści na sposób intuicyjny, jakby bezpośrednio wlany do intelektu, a  zatem niekonieczne przy pomocy obrazów czy figur (por. Ez 8, 4; 47, 1–6). Jedne i drugie często mają miejsce w przekazie proroczym. Razem z nimi nierzadko występują tzw. słowa wewnętrzne. Człowiek może je odbierać zmysłem słuchu, gdy pochodzą z zewnątrz, z jakiegoś niewidzialnego źródła, albo słyszeć w swojej wyobraźni, podobnie jak słyszy się głosy we śnie. Tego rodzaju zjawiska także są często wzmiankowane w Pi- śmie Świętym (np. Dz 9, 5–6; Ap 1, 10). Ksenoglosja miała miejsce podczas Zesłania Ducha Świętego (por. Dz 2, 4). Polega na mówieniu lub rozu- mieniu obcego języka, którego człowiek nigdy się nie uczył, a  nawet nie ma o  nim pojęcia. O  tym darze wspomina również św. Paweł (por. 1 Kor 12, 10. 30). Natomiast glo- solalia polega na wydawaniu pojedynczych dźwięków czy okrzyków, wyrażających stany modlitewnego uniesienia (por. Lb 11, 25–27). Kardiognoza to dar rozpoznawania u innych stanów we- wnętrznych (por. J 1, 45–48) w  bezpośrednim kontakcie, bez jakiejkolwiek uprzedniego namysłu. Na ogół dotyczy spraw istotnych z duchowego punktu widzenia. Podobnym do poprzedniego zjawiskiem jest hiero- gnoza. Polega ona na mimowolnym rozpoznawaniu osób, rzeczy, miejsc poświęconych Bogu czy nieistniejących już 36 ABC DUCHOWOŚCI CzęŚć II cmentarzy, zwłaszcza wtedy, gdy na to nie wskazują żadne zewnętrzne oznaki (por. Wj 3, 5; 1 Sm 16, 12–13). Prekognicja polega na uprzedniej, niezależnie od własnej inteligencji lub starań, znajomości wydarzeń przyszłych bądź aktualnie się dokonujących, ale w odległym miejscu. Najczęściej wiąże się z darem prorokowania. Są też inne zjawiska nadzwyczajne porządku poznaw- czo-psychicznego. Jednym z nich jest choćby wiedza wlana, czyli nabycie pogłębionej znajomości lub umiejętności bez procesu uczenia się. W hagiografii jej skutkiem jest często nabycie sztuki czytania i pisania. Zjawiska nadzwyczajne porządku cielesnego Zjawiska tego rodzaju polegają na tym, że wbrew woli człowieka z  jego ciałem dzieje się coś, co przekracza na- turalny porządek rzeczy czy prawa fizyki. Do tej grupy na- leżą: stygmaty i  hematodroza, inedia oraz wigilancja, le- witacja i agibilność, kompenetracja, luminescencja, a także osmogeneza. Stygmaty to żywe rany powodujące realny ból, występu- jące na dłoniach i stopach, a więc w tradycyjnych miejscach gwoździ ukrzyżowanego Jezusa Chrystusa, na lewym boku oraz na głowie. Nie dają się wyleczyć, a mimo to nie ulegają infekcji. Do tego nasilają się w  związku z  przeżywaniem Męki Pańskiej, zwłaszcza w okresie Wielkiego Postu. W hi- storii duchowości było wielu stygmatyków, jednak pierw- szym z nich był św. Franciszek z Asyżu († 1226). W naszych 37 ZJAWISKA PARAMISTYCZNE W ŻYCIU DUCHOWYM czasach stygmaty najczęściej kojarzone są z osobą św. Pio z Pietrelciny († 1968). Nierzadko razem ze stygmatami występują krwawe łzy i krwawy pot, czyli zjawisko hematodrozy. Doświadczył go Chrystus w  Ogrodzie Oliwnym podczas modlitwy przed męką (por. Łk 22, 44). Zjawiskiem, którego nie wolno mylić z  anoreksją, jest inedia. Polega ona na długotrwałym powstrzymywaniu się od spożywania jakichkolwiek pokarmów i  napojów, przy jednoczesnym zachowaniu pełnej sprawności organizmu. Takiego stanu doświadczały w  naszych czasach Teresa Neumann († 1962) i Marta Robin († 1981). Podobnie ma się rzecz z wigilancją, czyli długotrwałym powstrzymywaniem się od snu, bez uszczerbku na zdrowiu i przy zachowaniu pełnej sprawności psychicznej. O takim zjawisku u  św. Piotra z  Alkantary, trwającym przez około 40 lat, wspomina św. Teresa z Ávila („Księga życia”, 27, 17). O ile z inedią zwykle wiąże się praktyka surowego postu, tak z wigilancją wielogodzinna modlitwa i kontemplacja, której nierzadko towarzyszy ekstaza. Spektakularnym zjawiskiem jest lewitacja, czyli sponta- niczne unoszenie się ciała nad powierzchnią, jednak bez żadnego oparcia czy naturalnej przyczyny. Udokumento- wanym tego przykładem był m.in. św. Józef z  Kupertynu († 1663). Z lewitacją wiąże się agibilność, czyli momentalne prze- mieszczanie się ciała bez żadnych technicznych środków 38 ABC DUCHOWOŚCI CzęŚć II lokomocji. Jak podają Dzieje Apostolskie (8, 39–40), tak było z diakonem Filipem. Po tym, jak ochrzcił dworzanina królowej Kandaki, został przeniesiony z okolic Gazy do od- ległego o około 100 km miasteczka Azot. Do tej grupy zjawisk należy także bilokacja lub multilo- kacja, czyli jednoczesna obecność człowieka w dwóch lub więcej miejscach. Zdarzało się to w  życiu wielu świętych, np. u św. Antoniego z Padwy († 1231). Równie niewytłumaczalnym zjawiskiem z  punktu wi- dzenia praw natury jest kompenetracja, czyli przecho- dzenie lub przenikanie przez inne przedmioty albo ściany. W Ewangelii św. Jana czytamy, że Chrystus Pan wieczorem w dniu zmartwychwstania przyszedł do uczniów mimo za- mkniętych drzwi Wieczernika (por. J 20, 20–26). Znane jest zjawisko luminescencji, czyli świecenia ciała bądź jego świetlistości. Przykładem tego jest Mojżesz zstę- pujący z  góry z  tablicami Dekalogu (por. Wj 34, 29–35) oraz Pan Jezus na Górze Przemienienia (Mt 17, 2). Wypada jeszcze wspomnieć o osmogenezie. Polega ona na wydzielaniu się przyjemnego, choć łagodnego, a  przy tym niespotykanego zapachu w  takich miejscach, gdzie zwyczajnie nie powinno go być albo gdzie zwykle występuje odrażający fetor, jak w przypadku rozkładu ciała w grobie. Przedstawione zjawiska paramistyczne, zwłaszcza po- rządku cielesnego, choć nie są wskaźnikiem poziomu życia duchowego, to jednak świadczą o ścisłym powiązaniu ciała i ducha. Ponadto, zdaniem niektórych teologów (np. A. Royo 39 ZJAWISKA PARAMISTYCZNE W ŻYCIU DUCHOWYM Marín, R. Garrigou-Lagrange), są zapowiedzią stanu ciała uwielbionego, jakim cieszą się zbawieni w niebie. Odnośnie do tego św. Paweł pisze: Ani oko nie widziało, ani ucho nie sły- szało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują (1 Kor 2, 9).   40 ABC DUCHOWOŚCI CzęŚć II 5. KrYteriA OceNY NADZWYcZAJNYcH ZJAWiSK W ŻYciU DUcHOWYM Chrześcijanin, kierując się w życiu duchowym cnotą roztropności (por. Prz 2, 2; 5, 2; Mt 10, 16), ma obowiązek ustawicznego rozeznawania i oceniania otaczającej go rzeczywistości, aby nie dać się sprowadzić z  drogi zbawienia. Mówi o  tym Pismo Święte. Św. Paweł pisze do Tesaloniczan: Ducha nie gaście, proroctwa nie lek- ceważcie! Wszystko badajcie, a co szlachetne – zachowujcie! Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła (1 Tes 5, 19–21). Z kolei św. Jan Apostoł napomina: Nie dowierzajcie każdemu duchowi, ale badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków pojawiło się na świecie (1 J 4, 1). Ze szczególną uwagą należy oceniać zjawiska nadzwy- czajne, które mogą występować na każdym etapie życia M Y W o H C U d U i C Y Ż W K S i W a J z H C Y n J a z C Y W z d a n Y n e C o a i r e T Y r K 41 duchowego i  w  różnych okolicznościach. Chodzi nie tylko o ustalenie ich przyczyny, ale o to, jakie mają znaczenie dla rozwoju duchowego. Mogą bowiem pochodzić od Boga, czę- ściej jednak są przejawem działania złego ducha, który wzbu- dzając niezdrową ciekawość i  sensację próbuje odciągnąć uwagę od spraw zbawienia. Zdarza się też, że pewne zjawiska są efektem wciąż nie do końca zbadanej ludzkiej psychiki. Do właściwego rozeznawania duchowego służą odpo- wiednie kryteria, które na przestrzeni stuleci zostały wypra- cowane i zweryfikowane w Kościele przez niezliczonych mi- strzów duchowych. Można je pogrupować na podmiotowe i przedmiotowe. Ocena osoby Pierwsze dotyczą oceny osoby, która przejawia nadzwy- czajne właściwości lub dzieje się z nią coś, co przekracza naturalny bieg zdarzeń (rozróżnia się tu kryteria zewnętrzne i wewnętrzne). Dla oceny zjawiska nadzwyczajnego ważne jest bliższe poznanie osoby, której ono w  jakiś sposób dotyczy. Sto- sując wspomniane kryteria podmiotowe zewnętrzne na- leży zatem ustalić, kim jest ta osoba: jak się nazywa, ile ma lat, gdzie mieszka, skąd pochodzi, jakie ma wykształcenie oraz stan zdrowia, zwłaszcza psychicznego, jaką cieszy się opinią środowiska, czy jest poczytalna i wiarygodna. Gdyby okazało się, że ta osoba kłamie lub oszukuje albo była poddawana psychoterapii, leczeniu psychiatrycznemu lub 42 ABC DUCHOWOŚCI CzęŚć II neurologicznemu, dalsze badanie i interesowanie się zjawi- skiem nadzwyczajnym, choćby było spektakularne i  przy- ciągało ludzi, jest pozbawione sensu. Jeśli spełnione są kryteria zewnętrzne, można wówczas stosować kryteria wewnętrzne. Mają one na względzie zba- danie stanu moralno-duchowego osoby oraz jej stosunku do badanego zjawiska. Oprócz cnót teologalnych (wiary, nadziei i miłości), potrzebne jest zbadanie cnót moralnych (pokory, umiarkowania, cierpliwości, prawdomówności). Konieczne jest także prześledzenie stosunku takiej osoby do badanego zjawiska, które jej dotyczy. Brak umiaru i roz- tropności, a  zwłaszcza pokory, która przejawia się m.in. w pewnego rodzaju zakłopotaniu zaistniałą sytuacją i po- czuciu niegodności, ponadto próżność, a  więc chęć upu- bliczniania swoich przeżyć, zarozumiałość (czyli upieranie się przy swojej ocenie), a  tym bardziej dążenie do osią- gnięcia korzyści materialnej lub zdobycia sławy, jedno- znacznie wskazują, że nie jest to Boża sprawa. Postawa pokory i posłuszeństwa O nadprzyrodzonym charakterze badanego zjawiska wiele mówi postawa człowieka w  sytuacji, gdy władza kościelna zachowuje powściągliwość, a  nawet wykazuje dezaprobatę i – nierzadko tytułem próby moralnej – nakazuje milczenie bądź wycofanie się z  przestrzeni publicznej. Pozorna opie- szałość działań Kościoła w  ocenie zjawisk nadzwyczajnych wynika z faktu, że żadne objawienia prywatne nie wnoszą nic 43 KRYTERIA OCENY NADZWYCZAJNYCH ZJAWISK W ŻYCIU DUCHOWYM istotnego do Objawienia publicznego, które zawarte jest w Pi- śmie Świętym i Tradycji. Poza tym Kościół, który trwać będzie do końca świata i bramy piekielne go nie przemogą (Mt 16, 18), nie ma potrzeby się śpieszyć. Stosuje zasadę Gamaliela, że jeśli dana myśl lub sprawa pochodzi od ludzi, a tym bardziej od złego ducha, niebawem rozpadnie się; jeśli natomiast po- chodzi od Boga, przetrwa każdą próbę (por. Dz 5, 38–39). Jak pokazują przykłady świętych i  mistyków, jeśli jest to sprawa Boża, wtedy człowiek wykazuje pokorę i posłu- szeństwo. Ufa, że Bóg sam wszystkim pokieruje w  odpo- wiednim czasie i na sposób Jemu właściwy. W przeciwnym razie pojawiać się będzie szemranie, wytykanie uchybień moralnych przedstawicielom władzy kościelnej, a następnie podważanie jej decyzji i otwarty bunt. Jeżeli natomiast czło- wiek gotów jest ponieść różne przykrości i prześladowania z  powodu otrzymywanych darów, wtedy potwierdza ich nadprzyrodzony charakter. Historia nie zna przypadku, aby ktoś dobrowolnie i świadomie gotów był cierpieć dla fałszu. Kryteria Benedykta XIV Podstawowe kryteria identyfikacji zjawisk nadzwyczaj- nych opracował Prosper Lambertini, późniejszy papież Benedykt XIV, w  dziele De servorum Dei beatificatione et beatorum canonizatione (1734). Są one stosowane do dziś, choć z pewnymi modyfikacjami. Zgodnie z nimi najpierw należy określić, z jakim zjawi- skiem mamy do czynienia: czy ma ono charakter cielesny, 44 ABC DUCHOWOŚCI CzęŚć II dokonuje się w wyobraźni, czy też jest przekazem intelektu- alnym. W każdej postaci zjawiska te mogą podlegać szatań- skiemu zafałszowaniu. Kolejny krok polega na ustaleniu wszystkich okoliczności badanego zjawiska: miejsca, czasu, kontekstu. W  przeka- zach bada się przede wszystkim wewnętrzną i zewnętrzną spójność treści. Pojawiające się sprzeczne stwierdzenia albo dwuznaczności, a  tym bardziej niezgodności z  Objawie- niem Bożym i nauczaniem Kościoła, są ewidentnym zna- kiem, że sprawa nie jest Boża. Coś, co sprzeciwia się wierze i prawdzie z pewnością nie pochodzi od Boga. On bowiem udziela swoich darów tylko w celu zbawienia, nie zaś dla sensacji czy jałowych dyskusji. Po ustaleniu tych faktów podejmuje się próbę wyjaśnienia zjawiska przez wskazanie możliwych przyczyn naturalnych. Dopiero gdy okaże się to niewystarczające, można przejść do interpretacji teologicznej, zwracając szczególną uwagę na cel zjawiska, a więc czemu ma ono służyć i co istotnego wnosi do życia duchowego człowieka go doświadczającego oraz jego otoczenia. Zjawiska pochodzące od Boga Zjawiska nadzwyczajne pochodzące od Boga zawsze objawiają moc Ducha Świętego, która nie przytłacza i nie powoduje zamętu, lecz całkowicie pochłania. Człowiek nie może nic robić od siebie, jak tylko słuchać i być uważnym. Przekaz treści jest jasny i wyraźny, nawet jeśli taka osoba 45 KRYTERIA OCENY NADZWYCZAJNYCH ZJAWISK W ŻYCIU DUCHOWYM doznawała rozproszeń, a  więc nie jest uzależniony od jej kondycji intelektualnej czy psychicznej. Poza tym pochodzące od Boga treści prorockie nie rodzą wątpliwości i domysłów, lecz zawsze pozostawiają pewność, mimo przeciwnych okoliczności. W świadomości człowieka nadprzyrodzony przekaz nie tworzy się stopniowo, jak w naturalnym procesie twórczego myślenia. Wszystko po- jawia się w całości w jednej chwili i zawiera więcej treści, niż wynikałoby to z analizy poszczególnych pojęć. Pod jego wpływem chrześcijanin doznaje wielkiego spokoju, sku- pienia, pragnienia wielbienia Boga. Ponadto czuje się jakby przywiązany do wszystkiego, co służy chwale Boga, nawet jeśli spotyka się z niedowierzaniem, dezaprobatą czy pod- dawany jest próbom. Zawsze w takich sytuacjach okazuje pokorę i posłuszeństwo władzy kościelnej oraz gotowość do współpracy w celu osiągnięcia prawdy. Zjawiska pochodzące z psychiki Wiele z  tego, co uznaje się za zjawiska nadzwyczajne, pochodzi z  ludzkiej psychiki. Wskazuje na to m.in. zdol- ność osoby ludzkiej do analizowania i rozumowego wyja- śniania zjawisk. Ewentualne przekazy o  charakterze proroczym bywają niejasne, niejednoznaczne, często sprzeczne i obfitują w nie- istotne drobiazgi wzięte z obserwacji otoczenia. W rezultacie nie dają wewnętrznego pokoju oraz duchowej siły, lecz raczej rodzą ciekawość i sensację, zaspokajając naturalne potrzeby 46 ABC DUCHOWOŚCI CzęŚć II emocjonalno-poznawcze tego, kto ich doświadcza. Takie przekazy często mają postać obsesyjnych idei zniewalających myśl oraz rodzących postawy bezwzględności i fanatyzmu. Zjawiska pochodzące od szatana Doświadczenie Kościoła pokazuje, że większość zjawisk nadzwyczajnych pochodzi od szatana. Najczęściej manife- stuje się to podczas egzorcyzmu. O  demonicznym pochodzeniu takich zjawisk świadczy fakt, że są dziwaczne, zatrważające, nierzadko wulgarne lub obsceniczne. Ich treści są wewnętrznie sprzeczne: prawda miesza się z  fałszem, dobro ze złem, piękno z  brzydotą. W efekcie zjawiska te powodują lęk i zniewolenie osoby lub osób, które się nimi zajmują. Zamiast pokoju i radości po- zostaje zamęt oraz smutek, duchowa ciemność i ucisk. Jeśli nawet początkowo zjawiska te pociągają ku dobru, to dość szybko prowadzą do skupienia się na samym sobie. Powodują też różne problemy oraz kłopoty, których istotę i  przyczyny trudno racjonalnie wyjaśnić. Często towa- rzyszą temu złe emocje oraz agresja. Osoba, która tego do- świadcza, staje się pyszna i nie chce poddać się ocenie ze strony władzy Kościoła, wykazując wobec niej awersję. Człowiek, którego dotyczą zjawiska wywołane przez złego ducha, o ile nie podejmie radykalnego wysiłku asce- tycznego, oddala się od Boga, zaniedbuje modlitwę oraz życie sakramentalne. Co więcej, zjawiska te stwarzają po- zory głębokiej duchowości, lecz pełnej dziwactw. 47 KRYTERIA OCENY NADZWYCZAJNYCH ZJAWISK W ŻYCIU DUCHOWYM W  badaniu zjawisk nadzwyczajnych nie można jednak ulegać sceptycyzmowi i  wszystko odrzucać. Wobec tych, które bezsprzecznie pochodzą od Boga, należy przyjąć postawę prostoty, wdzięczności i  uwielbienia. W  każdym jednak przypadku należy wystrzegać się ciekawości, a także pokusy stawiania tych zjawisk ponad zwyczajne środki uświęcenia, jak sakramenty święte, modlitwa zakorzeniona w Piśmie Świętym, zdrowa asceza, zaangażowanie apostol- skie w Kościele i dzieła miłosierdzia.   48 ABC DUCHOWOŚCI CzęŚć II 6. JeZUS cHrYStUS KrÓL i JeGO KrÓLeStWO Centralnym tematem biblijnego orędzia Starego i  Nowego Testamentu jest nadejście Królestwa Bożego, w  którego służbie pozostaje zbawcza misja Jezusa Chrystusa. Z Jego nauczania jednoznacznie wynika, że Królestwo Boże radykalnie różni się od ziem- skich struktur politycznych i militarnych. Jezus Chrystus jest Królem, który wypełnił zapowiedzi proroków Starego Testamentu dotyczące Mesjasza (por. np. Tb 13, 17; Mdr 3, 8; Mi 4, 7; Za 9, 9). Jego królewską godność potwierdzają niezliczone teksty Pisma Świętego. Już bowiem w chwili zwiastowania Archanioł Gabriel za- powiedział, że Maryja porodzi Syna, któremu nada imię Jezus, i będzie On wielki i zostanie nazwany Synem Najwyż- szego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie o W T S e L Ó r K o G e J i L Ó r K S U T S Y r H C S U z e J 49 panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca (Łk 1, 32–33). Po Jego narodzeniu przybyli mędrcy ze Wschodu, którzy oddali Mu hołd należny władcy oraz złożyli królewskie dary (por. Mt 2, 11). Potem w czasie publicznej działalności pod adresem Jezusa padały liczne oskarżenia, ale nikt nie zakwestionował Jego pochodzenia z królewskiego rodu Dawida. Prawdziwe znaczenie królowania Jezusa Ostatecznie Jezus sam potwierdził swą królewską god- ność – najpierw podczas uroczystego przybycia do Jero- zolimy na święto Paschy (por. Mt 21, 1–11), a  następnie w  czasie przesłuchania u  Piłata. Na pytanie związane z  oskarżeniami ze strony religijnych przywódców żydow- skich, jednoznacznie potwierdził, że jest królem (por. Mt  27,  11; Mk 15, 2; Łk 23, 3; J 18, 33–37). Potem wy- szydzenie Go i prześmiewczy napis umieszczony na krzyżu paradoksalnie stały się afirmacją Jego królewskiej godności oraz Królestwa Bożego. Prawdziwe znaczenie Jego królo- wania ukazało się dopiero z  wysokości krzyża (KKK 440). Ostatecznie jako Król Chrystus zatriumfował swoim zmar- twychwstaniem. Urzeczywistnił swoją królewskość, przycią- gając do siebie wszystkich ludzi przez swoją Śmierć i  swoje Zmartwychwstanie (KKK 786). Jeszcze raz potwierdził swą królewską tożsamość, kiedy tuż przed wstąpieniem do nieba, posyłając uczniów do świata, powiedział: Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi (Mt 28, 18). 50 ABC DUCHOWOŚCI CzęŚć II Od początku publicznej działalności Jezus, wzywając do nawrócenia (por. Mt 3, 2), głosił nadejście Królestwa Bo- żego. Pouczał o nim, posługując się przypowieściami i po- równaniami (por. Mt 13, 1–12. 17–53; 18, 23–35; 20, 1–16; 22, 1–14; 25, 1–13. 31–46). Wzywał słuchaczy, a  przede wszystkim swoich uczniów, by podejmowali trud zdoby- wania Królestwa Bożego (por. Mt 6, 33; 10, 7; 18, 3–4; Łk 9, 60. 62; 12, 31). Ucząc modlitwy, polecił wołać: Przyjdź Królestwo Twoje (Mt 6, 10; por. Łk 11, 2). Zapytany przez faryzeuszów, kiedy objawi się Króle- stwo Boże, odpowiedział, że nie przyjdzie ono w  sposób widoczny i nie powiedzą: Oto tu jest albo: Tam. Oto bowiem Królestwo Boże pośród was jest (Łk 17, 20–21). Toteż pod- czas przesłuchania u Piłata Jezus zaznaczył, że Jego Króle- stwo nie jest z tego świata (por. Mt 27, 11; Mk 15, 2; Łk 23, 3; J 18, 33–37). Natomiast św. Paweł poucza, że Królestwo Boże to nie sprawa tego, co się je i pije, ale to sprawiedliwość, pokój i radość w Duchu Świętym (Rz 14, 17). Władza Chrystusa nie narusza doczesnego porządku W  takim duchu o  naturze Królestwa Bożego i  królo- waniu Chrystusa uczy Kościół przez ostatnich papieży. Pius XI wydał encyklikę „Quas primas” (z 11 XII 1925), którą ustanowił uroczystość Chrystusa Króla. Wyraził w  niej przekonanie, że jeżeliby ludzie prywatnie i publicznie uznali nad sobą władzę królewską Chrystusa, wówczas spłynęłyby na 51 JEZUS CHRYSTUS KRÓL I JEGO KRÓLESTWO całe społeczeństwo niesłychane dobrodziejstwa, jak należyta wolność, jak porządek i uspokojenie, jak zgoda i pokój. Nie znaczy to, że uznanie królewskiej władzy Chrystusa nad światem i wszystkimi ludźmi w jakikolwiek sposób narusza doczesny porządek społeczno-polityczny. Trzeba więc, aby Chrystus panował w umyśle człowieka, którego obowiązkiem jest z zupełnym poddaniem się woli Bożej przyjąć objawione prawdy i  wierzyć silnie i  stale w  naukę Chrystusa – pisał Pius  XI we wspomnianej encyklice. – Niech Chrystus kró- luje w woli, która powinna słuchać praw i przykazań Bożych; niech panuje w  sercu, które, wzgardziwszy pożądliwościami, ma Boga nade wszystko miłować i do Niego jedynie należeć; niech króluje w ciele i członkach jego, które jako narzędzia (...) mają przyczynić się do wewnętrznego uświęcenia dusz. Myśl tę podjął Sobór Watykański II, a  w  ślad za nim św. Jan Paweł II, który w  encyklice „Laborem exercens” o pracy ludzkiej stwierdza za ojcami soborowymi, że choć należy starannie odróżniać postęp ziemski od wzrostu Króle- stwa Chrystusowego, to przecież dla Królestwa Bożego nie jest obojętne, jak dalece postęp ten może przyczynić się do lepszego urządzenia społeczności ludzkiej (nr 27; por. GS 39). Z kolei w encyklice „Redemptoris missio” święty papież pisze: Kró- lestwo Boże przeznaczone jest dla wszystkich ludzi, gdyż wszyscy są powołani, by
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

ABC Duchowości cz. 2
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: