Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00060 007674 13585147 na godz. na dobę w sumie
ABC mądrego rodzica. Droga do sukcesu - książka
ABC mądrego rodzica. Droga do sukcesu - książka
Autor: Liczba stron: 184
Wydawca: Sensus Język publikacji: polski
ISBN: 83-246-2635-2 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> psychologia i filozofia >> rodzicielstwo i psychologia dziecka
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).
Błędy popełnione w pierwszych latach życia dziecka mszczą się długo na nim i na otoczeniu. Bo pierwsze lata - to fundament osobowości. Gdy się go wadliwie zbuduje - cały dom będzie zagrożony, chociażby inne elementy miał właściwie wykonane.
Maria Łopatkowa

Wychowaj dziecko na mądrego i szczęśliwego człowieka

Dobre geny to nie wszystko

Najważniejsza rola rodzicielstwa to kochać i wychowywać swoje dzieci oraz budować w nich poczucie wysokiej samoakceptacji i pewności siebie. Jeśli wychowasz dzieci tak, że będą się wspaniale ze sobą czuły, że będą się palić do ruszenia w świat i zdobycia go, to wypełnisz swą powinność w najwyższym stopniu.
Brian Tracy

Czyż nie wydawało Ci się, że będziesz doskonałym rodzicem, kiedy Twoi bliscy lub znajomi odwiedzali Cię z nowym, małym członkiem rodziny? Cisnęły Ci się wówczas na usta liczne dobre rady. Jednak znacznie trudniej jest wcielić je w życie, kiedy samemu przychodzi zmierzyć się z największym życiowym wyzwaniem - rozsądnym i dojrzałym rodzicielstwem.

Dla swojego dziecka pragniesz przecież wszystkiego, co najlepsze. Chcesz uniknąć błędów wychowawczych, jakie popełnili Twoi rodzice, i wpoić mu jedynie pozytywne wzorce. Niestety, Twoje idealistyczne wizje łatwego i świadomego rodzicielstwa szybko i boleśnie zderzają się z rzeczywistością. Jak więc należy to zrobić? Od czego zacząć? Nie trać nadziei - i w tym szaleństwie możesz odnaleźć swoją własną metodę, Twój prywatny złoty środek.

Wstąp do szkoły dobrego rodzica i dowiedz się:
Patronat medialny nad książką:



Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Idź do Przykładowy rozdział Spis treści Katalog książek Nowości Bestesllery Zamów drukowany katalog Twój koszyk Dodaj do koszyka Cennik i informacje Zamów cennik Zamów informacje o nowościach Wydawnictwo Helion SA 44-100 Gliwice tel. 032 230 98 63 e-mail: sensus@sensus.pl ABC mądrego rodzica. Droga do sukcesu Autor: Jolanta Gajda ISBN: 978-83-246-2635-9 Format: A5, stron: 184 Błędy popełnione w pierwszych latach życia dziecka mszczą się długo na nim i na otoczeniu. Bo pierwsze lata — to fundament osobowoœci. Gdy się go wadliwie zbuduje — cały dom będzie zagrożony, chociażby inne elementy miał właœciwie wykonane. Maria Łopatkowa Wychowaj dziecko na mądrego i szczęœliwego człowieka • Jak unikać błędów wychowawczych i zachować zdrowy rozsądek? • Jak wychować dziecko we współczesnym œwiecie? • Jak nie dać się zwariować, gdy wokół krążą tysiące dobrych rad? Dobre geny to nie wszystko Najważniejsza rola rodzicielstwa to kochać i wychowywać swoje dzieci oraz budować w nich poczucie wysokiej samoakceptacji i pewnoœci siebie. Jeœli wychowasz dzieci tak, że będą się wspaniale ze sobą czuły, że będą się palić do ruszenia w œwiat i zdobycia go, to wypełnisz swą powinnoœć w najwyższym stopniu. Brian Tracy Czyż nie wydawało Ci się, że będziesz doskonałym rodzicem, kiedy Twoi bliscy lub znajomi odwiedzali Cię z nowym, małym członkiem rodziny? Cisnęły Ci się wówczas na usta liczne dobre rady. Jednak znacznie trudniej jest wcielić je w życie, kiedy samemu przychodzi zmierzyć się z największym życiowym wyzwaniem — rozsądnym i dojrzałym rodzicielstwem. Dla swojego dziecka pragniesz przecież wszystkiego, co najlepsze. Chcesz uniknąć błędów wychowawczych, jakie popełnili Twoi rodzice, i wpoić mu jedynie pozytywne wzorce. Niestety, Twoje idealistyczne wizje łatwego i œwiadomego rodzicielstwa szybko i boleœnie zderzają się z rzeczywistoœcią. Jak więc należy to zrobić? Od czego zacząć? Nie trać nadziei — i w tym szaleństwie możesz odnaleźć swoją własną metodę, Twój prywatny złoty œrodek. Spis treści Rozdział 1. Co to znaczy odnieść w życiu sukces? Rozdział 2. Twoje dziecko JEST mądre i inteligentne — wykorzystaj tę szansę Rozdział 3. Powtarzaj, że je kochasz — zawsze i bez względu na okoliczności 5 9 13 Rozdział 4. Przytulaj i obdarzaj pieszczotami tak często, jak to możliwe 17 21 Rozdział 5. Zapewnij mu spokój i poczucie bezpieczeństwa 23 Rozdział 6. Chwal otwarcie zawsze, gdy tylko na to zasługuje 27 Rozdział 7. Wymierzaj kary konsekwentnie, ale rozważnie Rozdział 8. Zanim skrytykujesz, zastanów się trzy razy 33 Rozdział 9. Nie wpadnij w pułapkę nawykowego mówienia „NIE” 37 39 Rozdział 10. Nie podcinaj mu skrzydeł 43 Rozdział 11. Zapewnij dużo różnorodnego ruchu Rozdział 12. Dostarczaj wielu bodźców dydaktycznych 47 57 Rozdział 13. Ucz tak, by nauka sprawiała radość i przyjemność 61 Rozdział 14. Zawsze zostawiaj w nauce poczucie niedosytu Rozdział 15. Rozmawiaj o radościach i problemach 63 69 Rozdział 16. Oglądajcie wspólnie wybrany film rodzinny 73 Rozdział 17. Nie pozostawiaj pytań dziecka bez odpowiedzi Rozdział 18. Zawsze bądź z nim szczery 79 ABC mądrego rodzica. Droga do sukcesu Rozdział 19. Kontroluj ilość czasu spędzanego przy telewizji i komputerze Rozdział 20. Naucz je radzenia sobie z emocjami swoimi i innych Rozdział 21. Pozwól dziecku na samodzielne dokonywanie wyborów Rozdział 22. Pomóż mu wyznaczyć jego własne cele Rozdział 23. Naucz je mądrego planowania Rozdział 24. Pokaż, jak sobie radzić z niepowodzeniami i krytyką Rozdział 25. Naucz je obchodzenia się z pieniędzmi Rozdział 26. Daj sobie i dziecku prawo do popełniania błędów Rozdział 27. Bądź pewien, że z Twojego dziecka wyrośnie wspaniały, mądry człowiek Bibliografia Bonus. Jak rozmawiać ze swoim dzieckiem? 83 89 99 105 111 119 129 135 137 141 143 4 6 Chwal otwarcie zawsze, gdy tylko na to zasługuje Na pewno słyszałeś takie poglądy, że nie należy dziecka zbyt często chwalić, bo staje się zarozumiałe i próżne... Nic bardziej mylnego! Na podstawie doświadczenia z własnymi dziećmi mogę z całą pew- nością stwierdzić, że częste, uzasadnione pochwały przynoszą mnó- stwo korzyści i czasem aż trudno uwierzyć w osiągnięte rezultaty. Początkowo rozdział ten miał nosić tytuł: „Chwal dziecko tak czę- sto, jak to tylko możliwe”. Dlaczego obawiałam się użyć słowa „zasługuje”? Bo jeśli rodzic zaczyna rozmyślać nad tym, czy dane zachowanie dziecka już zasługuje na pochwałę, czy też jeszcze nie, to nie wychodzi z tego nic dobrego. Oceniamy małego człowieka swoją miarą, zapominając, że dla niego nie wszystko jest takie oczywiste i proste, jak dla nas. On przecież zdobywa dopiero wie- dzę o otaczającym go świecie, o sobie, o zasadach etycznych. Próbuje swoich sił, dokonuje przeróżnych wyborów i — jak każdy — popełnia czasem błędy. Z drugiej jednak strony, stwierdzenie „tak często, jak to tylko możliwe” sugerowałoby mylnie, że należy chwalić bez powodu, a to nie jest dobre rozwiązanie. Wrócę do tej kwestii w dalszej czę- ści rozdziału. Na drodze rozwoju dziecka, szczególnie w pierwszych 10 – 12 latach życia, rodzice są dla niego najwyższym autorytetem i to, co mówią, głęboko zapada w jego świadomość. Dziecko jest BARDZO czułe ABC mądrego rodzica. Droga do sukcesu na pochwały (podobnie jak i na krytykę). Pomyśl, jak Ty, jako do- rosły człowiek, reagujesz, gdy ktoś Cię pochwali? Odczuwasz za- dowolenie, a nawet dumę, jeśli te słowa wychodzą od kogoś dla Ciebie ważnego. I masz ogromną chęć zrobić to jeszcze lepiej, bo już wiesz, że na to Cię stać. Pochwała ma ogromną siłę motywującą i dodaje mnóstwo pozytywnej energii. A u dziecka efekt ten jest ZWIELOKROTNIONY. Pochwała nic nas nie kosztuje (poza odrobiną czasu i zainteresowa- nia poświęconego dziecku). Często bywa tak, że kiedy dzieciaczek jest malutki i rozkoszny, to chwalimy go nieustannie. „Jak pięknie mój skarb się uśmiecha!” — do 3-miesięcznego dziecka, „Jak moja żabcia wspaniale chodzi!” — do malucha stawiającego swoje pierw- sze, chwiejne kroki, „Moja córeczka już tak pięknie mówi” — chwa- limy przed rodziną dziecko, które potrafi wypowiedzieć zaledwie kilka prostych słów. I bardzo dobrze, że to robimy. Tylko jakoś — nie wiedzieć czemu — ten zapał do chwalenia i entuzjastyczne podejście do osiągnięć dziecka z czasem nam mija, a przecież wiek przedszkolny i szkolny to jest ten okres, kiedy dziecko także bardzo potrzebuje naszej aprobaty i uznania. Oto co powinieneś robić. Chwal dziecko za każde prawidłowo zro- bione zadanie. Chwal za każdą dobrą ocenę w szkole. Chwal, jeśli dobrze wykona swój obowiązek. Chwal, jeśli wykona go bez przy- pominania. Chwal, jeśli ma cywilną odwagę do czegoś się przyznać. Chwal, kiedy zdobędzie nową umiejętność. Jeśli tylko będziesz miał oczy i uszy otwarte, powodów znajdziesz wiele. Małe dziecko, często chwalone, robi ogromne postępy w krótkim czasie i będziesz zdumiony, obserwując jego rozwój. Nie mówiąc już o tym, że w takich warunkach krystalizuje się jego zdrowe poczucie własnej wartości, które w dorosłym życiu pomoże mu w realizacji wyma- rzonych celów. 24 6. Chwal otwarcie zawsze, gdy tylko na to zasługuje W ramach pochwały nie musisz wygłaszać całego przemówienia czy apoteozy na cześć dziecka. Nawet byłoby to niewskazane, bo dziec- ko natychmiast by poznało, że je czarujesz. Po prostu uśmiechnij się i pogłaszcz po głowie. Innym razem powiedz „Świetnie!” lub „Wspaniale!”. Kiedy indziej spójrz na dziecko z dumą i lekkim wyrazem podziwu, nie mówiąc zupełnie nic. Proste gesty i słowa działają o wiele skuteczniej, są naturalne, niewymuszone i mają większą siłę przekazu. Gdy sytuacja tego wymaga, powiedz bardzo konkretnie, co spodobało Ci się w zachowaniu dziecka, aby miało ono jasność, czym tak naprawdę zasłużyło sobie na pochwałę. Jest jeszcze jedna ważna rzecz. Nie skąp dziecku pochwał — pa- miętaj jednak, że muszą być one szczere. W przypadku, gdy mu się coś nie uda i „porażka” jest widoczna gołym okiem, nie mów, że jest super. Nie uwierzy Ci i straci do Ciebie zaufanie albo zacznie prze- ceniać swoje talenty, co mogłoby doprowadzić do zarozumialstwa. Jeśli, dajmy na to, wykona z plasteliny zwierzątko, które w zamie- rzeniu miało być kotkiem, a wyszła z tego zupełna klapa, powiedz: „Widzę, że coś ulepiłeś. Co to jest? Miał być kotek? Rzeczywiście nie bardzo wyszedł, ale wiesz co? Jak przedłużymy uszka, to po- wstanie z tego ładny zajączek”. Postaraj się znaleźć coś pozytywnego w każdym przedsięwzięciu dziecka. Naucz je, że nie od razu Kraków zbudowano i każdy cel wymaga trochę pracy. Proponuję taką ocenę: „Jeśli jeszcze trochę poćwiczysz, to z pewnością uda Ci się ulepić ładnego kotka. Ale powiem Ci, że bardzo mi się podoba to zestawienie kolorów, któ- rego tu użyłeś — jest naprawdę pomysłowe”. Albo: „Tu Ci się udało tak uformować plastelinę, że wygląda prawie jak prawdziwe futerko... Super!”. Wysil trochę swój umysł, a na pewno coś takiego znajdziesz. Zaręczam Ci, że warto. Powyższy przykład ilustruje ogólną ideę — oceniaj szczerze i obiek- tywnie, ale jeśli ocena wypada raczej niekorzystnie, zawsze znajdź coś, co warto pochwalić. I podkreśl, że może zawsze osiągnąć taki wynik, jaki zamierza (lub przynajmniej dużo lepszy od obecnego), 25 ABC mądrego rodzica. Droga do sukcesu jeśli będzie wytrwałe, będzie wielokrotnie próbowało i nie zrażało się pierwszymi niepowodzeniami. Powiedz dziecku, że POTRAFI, że MOŻE, że DA SOBIE RADĘ. O tym będzie jeszcze mowa w rozdziale „Nie podcinaj mu skrzydeł”. Chwaląc, wyrażaj podziw całym sobą — intonacją głosu, wzrokiem, gestami — inaczej mówiąc, chwal z przekonaniem i entuzjazmem. I ciesz się razem z dzieckiem jego osiągnięciami. Będziesz zasko- czony tym, jak często będziecie mieć sposobność do wspólnego świętowania jego dziecięcych sukcesów. Najważniejsza rola rodzicielstwa to kochać i wychowywać swoje dzieci oraz budować w nich uczucie wysokiej samoakceptacji i pewności siebie. Jeśli wychowasz dzieci tak, że będą się wspaniale ze sobą czuły, że będą się palić do ruszenia w świat i zdobycia go, to wypełnisz swą powinność w najwyższym stopniu. Brian Tracy Przypomnij więc sobie — czy dziś pochwaliłeś już za coś swoje dziecko? Jeszcze nie? To miej oczy i uszy szeroko otwarte, by niezwłocznie nadrobić te zaległości. 26 7. Wymierzaj kary konsekwentnie, ale rozważnie 7 Wymierzaj kary konsekwentnie, ale rozważnie Wspomniałam już wcześniej o podstawowej zasadzie w wycho- wywaniu dzieci. NIGDY nie strasz dziecka, mówiąc, że jak będzie niegrzeczne, to przestaniesz je kochać. Dziecko musi czuć, że nasze matczyne czy ojcowskie uczucie nie zmieni się pod wpływem jego mniejszych czy większych przewinień. Tak naprawdę kara to nic innego, jak poniesienie konsekwencji własnego zachowania, i tak należy ją rozumieć. Jeśli Twoje dziecko będzie widzieć, że nie wykorzystujesz wymierzania kary do tego, by wyładować na nim swoje negatywne emocje i uzewnętrznić mę- czące Cię frustracje, szybko nauczy się odpowiedzialnego postę- powania. Każde zachowanie człowieka wynika z podjętego przezeń wyboru i rodzi określone skutki. Nieodpowiednie postępowanie sprowadza na nas negatywne konsekwencje. Naucz swoje dziecko, że ono samo będzie musiało we własnym życiu ponosić odpowie- dzialność za swoje decyzje i wybory. Jeśli rozleje mleko na stole, nie dawaj mu klapsa, tylko raczej ście- reczkę, by mogło po sobie sprzątnąć. Jeśli przez zbyt długie siedzenie przed telewizorem nie odrobi lekcji, ogranicz dostęp do telewizji na jakiś czas (o oglądaniu telewizji napiszę jeszcze parę słów w osobnym rozdziale). Jeśli porozrzuca zabawki po całym pokoju, nie wygłaszaj mu kazań, zbierając nerwowymi ruchami zabawki z podłogi, tylko 27 ABC mądrego rodzica. Droga do sukcesu po prostu poproś dziecko o zrobienie porządku. Jeśli poprzez nadmierne wygłupy dziecko przewróci się i stłucze sobie kolano, krzycząc wniebogłosy, nie rób mu awantury, bo przecież sam ból wywołany upadkiem i widok krwi na obdartej skórze już jest dla niego wystarczającą karą. Oczywiście, nie zawsze da się tak prosto ustalić, jakie naturalne konsekwencje powinno dziecko ponieść. Każdy przypadek jest od- mienny i wymaga przemyślenia. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, by nie uciekać się do najwygodniejszego dla nas sposobu, jakim jest krzyk lub — co gorsza — bicie dziecka. To są środki bardzo doraźne, działają na krótką metę, a prowadzą ostatecznie do buntu dziecka i do pogorszenia relacji między Wami. Jasno określ, jakie zachowanie jest naganne i dlaczego. To, co nam się wydaje oczywiste, nie zawsze jest takie dla małego człowieka. Gdy mój syn mnie okłamał po raz pierwszy, w ogóle go nie uka- rałam, tylko spokojnie wytłumaczyłam, co to jest zaufanie i jak bardzo jest dla nas ważne, by mieć zaufanie do drugiego człowieka, szczególnie, jeśli tym człowiekiem jest ktoś nam bliski. Wyjaśniłam mu, że uczciwość i prawdomówność to bardzo ważne cechy i po- dobnie jak ja jestem zawsze wobec niego szczera (bo jestem), tego samego oczekuję od niego. Oczywiście po jakimś czasie — jak każde dziecko — mój syn pró- bował ponownie przemycić jakieś kłamstwo. Tym razem go rów- nież nie ukarałam, tylko wyraźnie mu powiedziałam, że zrobił mi przykrość i jest mi z tego powodu bardzo smutno. Podkreśliłam, że bardzo go kocham i tym bardziej mnie boli, że nie mogę mieć do niego pełnego zaufania. Niestety, brak zaufania wiąże się z tym, że w przyszłości mogę podać w wątpliwość prawdziwość jego słów, i musi się z tym liczyć. Mówiłam o własnych uczuciach i przewi- dywanych konsekwencjach jego nieprzemyślanego postępku. Wi- działam, że mocno to wszystko przeżył, i jestem pewna, że podzia- łało to o wiele skuteczniej niż jakieś inne, bardziej drastyczne środki. 28 7. Wymierzaj kary konsekwentnie, ale rozważnie Karcąc dziecko za to, co zrobiło, staraj się nabrać chłodnego dy- stansu do całej sprawy. I lepiej nie zabieraj się za to w momencie, gdy wróciłeś po fatalnym dniu z pracy do domu, wściekły na swo- jego szefa lub spóźniony autobus. Raczej powiedz wtedy dziecku, że musisz z nim porozmawiać, ale ponieważ teraz jesteś zdenerwo- wany (lub zmęczony — o ile to jest prawdziwy powód), chciałbyś odłożyć tę rozmowę na później. I wróć do sprawy, gdy ochłoniesz i ze spokojem będziesz mógł przeprowadzić kolejną domową „lekcję wychowawczą”. W ten sposób zyskasz dwie rzeczy — dziecko będzie pewne, że nie wyładowujesz na nim swojej złości z powodu nieudanego dnia, a po drugie nauczy się, że nie warto podejmować trudnych tematów w momencie, gdy targają nami gniew czy inne negatywne emocje. A przecież ludzie tak często zaostrzają konflikty między sobą poprzez wybór nieodpowiedniej chwili do prowadzenia dyskusji czy przekonywania drugiej strony do swoich racji. Dzięki temu, że zachowasz spokój, będziesz mógł rozsądnie do- brać rodzaj kar i nie będziesz ich kumulować. Ileż to razy jest tak, że dziecko za jakieś nieposłuszeństwo jest karane najpierw krzykiem, zaraz potem dostaje np. zakaz wyjścia na dwór, następnie, gdy okazuje się, że w telewizji jest jakiś ciekawy film, w ramach kary nie może go obejrzeć i jeszcze musi przez resztę dnia oglądać ka- mienną, zagniewaną twarz rodzica, który całym sobą okazuje przez wiele godzin swoją dezaprobatę. Cztery kary za jedno przewinienie! Nic dziwnego, że dziecko jest przekonane, że nie ma sprawiedliwości na tym świecie. Jestem stanowczo przeciwna takiemu spiętrzaniu kar. Zakaz wyjścia na dwór w zupełności by wystarczył, a potem jeszcze tylko wyrażenie nadziei — bez irytacji w głosie, a może nawet z łagodnym uśmie- chem — że to się więcej nie powtórzy. Pozostaje jeszcze kwestia, jakie kary stosować. To, że krzyk i bicie to marne środki wychowawcze, to fakt chyba już dla wszystkich oczy- wisty. Jeśli czegokolwiek uczą, to jedynie podobnych agresywnych 29 ABC mądrego rodzica. Droga do sukcesu zachowań. Jak już wspomniałam, najwłaściwszą karą jest prosta, logiczna konsekwencja niewłaściwego zachowania. A jeśli trudno taką znaleźć? Wtedy zaobserwuj, co dziecku sprawia dużą przy- jemność (zabawa na dworze? gra na komputerze? obejrzenie bajki w telewizji?), i w ramach kary tę przyjemność mu ogranicz lub zawieś na jakiś czas. Zastosuj karę, która nie narusza godności osobistej dziecka, nie ogranicza Twojego kontaktu z nim i nie niszczy bliskiej więzi mię- dzy Wami. Na moje dzieci działa najlepiej tzw. „szlaban na komputer”, czyli np. tydzień bez możliwości dostępu do komputera. Jest to restrykcja niezwykle skuteczna. I tylko czasem zastanawiam się, jak moja mama radziła sobie z wymyślaniem kar, kiedy nie było jeszcze komputerów i tej szaleńczej pasji siedzenia przed monitorem... Uważam, że nie jest dobrym pomysłem, by w ramach kary kazać dziecku wykonać jakiś obowiązek (np. zmyć naczynia po wszyst- kich domownikach czy dodatkowo w tygodniu odkurzyć pokój) lub — o zgrozo — przeczytać za karę jakąś książkę lub zrobić kilka zadań z matematyki! W ten sposób dziecko nabierze wrogiego stosunku do tych czynności, które powinny być zupełnie oczywiste i wykonywane bez przymusu, a w przypadku książki — wręcz z dużą przyjemnością. W wymierzaniu kar bądź konsekwentny. Ustal jasne reguły gry i jeśli któreś z dzieci je złamie, stosuj odpowiednio dobrane środki, które nauczą dziecko brania odpowiedzialności za swoje zachowanie. I nie może być tak, że za jakiś uczynek raz karzesz, a innym razem przy- mykasz na to oko. Nie uzależniaj tego, czy dziecko poniesie konsekwencje swoich decyzji czy nie, od własnych zmiennych humorów i nastrojów. Nie stosuj odmiennych kar wobec kilkorga dzieci. Jeśli jedno za coś ganisz, nie puszczaj płazem tego samego innemu dziecku. 30 7. Wymierzaj kary konsekwentnie, ale rozważnie Sprawiedliwa kara, która w swej istocie nie będzie niczym więcej jak tylko konsekwencją niewłaściwego zachowania, nauczy Twojego malucha odpowiedzialności za to, co robi. Nie będzie w przyszłości biernie reagował na swoje niepowodzenia, szukając winnych takiego stanu rzeczy wokół siebie, lecz przejmie pełną odpowiedzialność za swoje życie i decyzje. Będzie kapitanem własnego okrętu, dziarsko trzymającym ster w dłoniach. To jest podstawowy warunek do osią- gnięcia szczęścia i satysfakcji w dorosłym życiu. 31 ABC mądrego rodzica. Droga do sukcesu 32 8. Zanim skrytykujesz, zastanów się trzy razy Zanim skrytykujesz, zastanów się trzy razy 8 Jako rodzice mamy tendencję do dwóch fatalnych rzeczy: dotkli- wego krytykowania oraz pochopnego mówienia NIE. W tym roz- dziale zajmę się tym pierwszym niechlubnym nawykiem. Sprawą oczywistą jest, że nie wszystko, co Twoje dziecko wykonuje, jest super i zasługuje na aplauz. Są dziedziny, w których radzi sobie lepiej, i są takie, z którymi ma problemy. Być może nie jest zbyt dobre w ortografii, ale świetnie daje sobie radę z matematyką. A może ma kłopoty z rachunkami, ale za to jest utalentowane muzycznie. I to, co teraz powiem, pewnie Cię zaskoczy. Otóż w tych sprawach, w których dziecko świetnie sobie radzi i jasno zdaje sobie sprawę, że trudno mu dorównać, czasami je skrytykuj — ale konstruktywnie! Nie mów mu, że coś robi źle, tylko poradź, co mogłoby jeszcze poprawić, nad czym popracować (niby chodzi o to samo, ale różnica w odbiorze takich komunikatów jest kolosalna). Podsuń mu pomysł na to, jak jeszcze bardziej udo- skonalić się w swojej dziedzinie. Wszędzie jednak tam, gdzie dziecko ma kłopoty i często mu nie wychodzi — krytykuj JAK NAJRZADZIEJ. Najlepiej wcale. Dziecko i bez Twoich miażdżących uwag zdaje sobie sprawę, w czym jest słabsze, i być może rodzą się w nim już zalążki kom- pleksów (a te są barierą praktycznie nie do pokonania na drodze do prawdziwego sukcesu). Wewnętrzna, destruktywna krytyka jest dla 33 ABC mądrego rodzica. Droga do sukcesu niego wystarczająco bolesna i trudna do zniesienia. Ty nie musisz go bardziej przygnębiać. Raczej wzmacniaj wspierającymi uwagami i wskazówkami. Jeśli, przykładowo, dziecko ma wyraźne kłopoty z matematyką, chwal każde najmniejsze osiągnięcie w tym przedmiocie. Nazwij pozytywne cechy, które posiada, a które sprawią, że jest w stanie poradzić sobie z trudnościami. Może jest to zdolność koncentracji, może dokładność, a może chociażby umiejętność uporządkowanego wypisania danych z zadania. Znajdź coś takiego, pochwal i uświa- dom dziecku, jak ważna i potrzebna jest to cecha, by poradzić sobie w tym przedmiocie. Daj mu na początek nieco łatwiejsze zadania, które jest w stanie samodzielnie zrobić, i szczerze mu pogratuluj, że sobie z nimi po- radziło. Jeśli przy trudniejszym ćwiczeniu ma swoją koncepcję na rozwiązanie, która jednak nie do końca jest prawidłowa — pochwal je za umiejętność myślenia i analizowania. Jeśli z jakimś zadaniem męczy się godzinami, ale w końcu znajduje rozwiązanie (chociażby z Twoją pomocą), koniecznie pochwal za wytrwałość. Napomknij przy tym, że jeśli nie będzie się zrażało niepowodzeniami, ale upar- cie dążyło do celu, wkładając w to swój trud i zaangażowanie, JEST W STANIE podołać każdemu wyzwaniu. Wróćmy do zagadnienia konstruktywnej krytyki. Dziecko wierzy we wszystko, co mu powiesz na jego temat. Jeśli powtórzysz mu parę razy (i to nie daj Boże przy cioci lub sąsiadce), że do matema- tyki nie ma talentu lub że jest kiepskie w logicznym myśleniu albo że informatykiem to nie zostanie, bo nie radzi sobie z rozwiązywa- niem zadań, to skazujesz je na kompletną klęskę. Dziecko stworzy sobie z tych komunikatów własne przekonania, których rzekomą prawdziwość będzie udowadniało sobie przez resztę życia. Nawet jako dorosły człowiek będzie unikało wszystkiego tego, co ma jaki- kolwiek związek z matematyką. 34 8. Zanim skrytykujesz, zastanów się trzy razy Jeśli natomiast to samo dziecko od najwcześniejszych lat będzie chwalone za każde dobrze wykonane działanie, jeśli będziesz mu powtarzał przy rozmaitych okazjach, że wierzysz głęboko, iż będzie osiągało świetne wyniki w konkursach matematycznych, jeżeli przy cioci czy sąsiadce będziesz okazywał dumę z tego, że masz tak utalentowane dziecko, jego postępy naprawdę mile Cię zaskoczą. À propos cioci i sąsiadki — obowiązuje tu jedna generalna zasada. Bądź dla siebie surowym cenzorem i bacz, co mówisz o swoim dziecku przy osobach postronnych. Nieopatrzne uwagi typu: „Mój Adaś jest taki nieśmiały” czy też „Oleńko, nie bądź taka mało- mówna” — choć nie są krytyką w pełnym tego słowa znaczeniu, to jednak mogą niepotrzebnie utrwalić w dziecku jakieś nieko- rzystne wzorce. Jeśli Adaś na urodzinach u wujka, w czasie świąt u babci i jeszcze gdzie indziej usłyszy, że jest nieśmiały, wstydliwy i nadmiernie cichy w towarzystwie obcych, to może w sobie wy- robić fałszywe przekonanie, że taki faktycznie jest i nic się już z tym nie da zrobić. Nie przypisuj mu głośno i otwarcie cech, które przeszkadzałyby mu w przyszłym życiu. Raczej uwypuklaj te za- chowania, w których przejawiał odwagę i pewność siebie. Pochwal go na przykład za świetną recytację wiersza przed całym gronem krewnych, powiedz, że świetnie sobie poradził, pytając obcego o drogę. Niech wie, że da sobie doskonale radę w każdej sytuacji. O tym, jak edukować dziecko od najwcześniejszych lat, będę pisać szerzej w innym rozdziale, tu tylko zaznaczę, że — kontynuując nasz przykład z matematyką — tę niezachwianą wiarę w możliwości dziecka i głośną aprobatę jego osiągnięć należy wyrażać (słowami, mimiką, całym sobą) już od momentu, kiedy uczy się na paluszkach liczyć od jednego do pięciu, dzielić równiutko cukierki między siebie i braciszka lub też z zapałem liczy kaczuszki na obrazku... Nie czekaj z tym do czasu, kiedy będzie rozwiązywało zadania tekstowe czy zabierze się za działania na ułamkach. Jeśli podejmiesz próby chwalenia jego wysiłków dopiero w gimnazjum, żeby ratować tonący już okręt, to jest to trochę „musztarda po obiedzie”. 35 ABC mądrego rodzica. Droga do sukcesu Jeszcze jedna ważna sprawa. Niektórzy rodzice mają błędne wy- obrażenie, że dzieci istnieją po to, by spełniać ich oczekiwania. Uważają, że dzieci zachowują się właściwie tylko wtedy, gdy robią i mówią to, czego spodziewają się rodzice. Jeśli zachowanie odbiega od oczekiwań, ojciec lub matka reaguje krytyką. Nieświadomie od- bierają dziecku akceptację, a ono zaczyna się czuć niekochane, co staje się fundamentem przyszłych problemów z osobowością. Czy wiesz, że wszystkie negatywne lub antyspołeczne zachowania to wołanie o pomoc, próba ucieczki od uczuć winy, gniewu i żalu, rodzących się w dzieciństwie pod wpływem nieprzemyślanej i często nieuzasadnionej krytyki? Dlatego nie traktuj nigdy dzieci jak swojej własności, którą możesz dowolnie dysponować, lecz jak dar, który został Ci powierzony na jakiś czas. Nie naginaj ich do swoich oczekiwań, lecz wspieraj w budowaniu własnej wyjątkowości i indywidualności. 36 9. Nie wpadnij w pułapkę nawykowego mówienia „NIE” 9 Nie wpadnij w pułapkę nawykowego mówienia „NIE” No właśnie. W tę pułapkę wpadamy zbyt często i tym samym ha- mujemy rozwój naszego małego geniusza, zawężając jego pole do- świadczeń i przeżyć. Oczywiście, w niektórych sytuacjach musimy powiedzieć NIE. Takie przypadki należy jednak ograniczyć do momentów, kiedy przyzwolenie dziecku na jego spontaniczność prowadziłoby w pro- stej linii do zagrożenia życia lub zdrowia. Tak więc polecenie „nie ruszaj” skierowane do małego dziecka będzie stosowne wtedy, gdy z zapałem zabierze się do zabawy palącą się świeczką. Ale jeśli mały brzdąc otworzy sobie szafkę ze swoimi — pieczołowicie przez Cie- bie ułożonymi — ciuszkami i rozpocznie gruntowny przegląd gar- deroby, rozrzucając radośnie ubrania po całym pokoju, nie ma potrzeby mu tego zabraniać. Dziecko poprzez obserwację, dotykanie, ruch poznaje otoczenie, uczy się właściwości różnych przedmiotów, faktury materiałów, jego mózg pracuje „pełną parą”, tworząc sobie wielorakie skojarze- nia i obrazy pamięciowe. Pozbawiając dziecko możliwości ekspe- rymentowania i poznawania świata w ten sposób, ograniczasz jego rozwój i potencjał. Zastanów się, jak często zabraniasz czegoś swojemu maluchowi tylko dlatego, że wyrażenie przyzwolenia przysporzyłoby Ci w rezultacie dodatkowej pracy (np. w powyższym przykładzie — pozbieranie 37 ABC mądrego rodzica. Droga do sukcesu rzeczy z podłogi i ponowne ich ułożenie)? Lub jest to dla Ciebie coś nieznanego, a Ty boisz się np. nowinek technicznych? Lub uwa- żasz, że to, co dziecko chce zrobić, nie ma większego sensu i jest głupie? A może bywało też tak, że wróciłeś z pracy wyprowadzony z równowagi przez kolegę z biura i — zagadnięty przez dziecko — odburknąłeś „nie możesz”, nie usłyszawszy właściwie dokładnie, o co Cię pytało... Jeśli przyznałeś sam przed sobą, że tak właśnie czasami bywa, to zrobiłeś już pierwszy krok do tego, by to zmienić. Obiecaj sobie, że zanim powiesz NIE, zastanowisz się, jaki jest rzeczywisty powód Twojej odmowy. Jeśli to, co planuje syn czy córka, jest niebezpieczne lub niezgodne z zasadami moralnymi czy społecznymi, masz pełne prawo ich za- stopować. Ale jeśli przyczyną jest Twoje wygodnictwo, zły humor, niewiedza lub po prostu odruchowy nawyk, ugryź się w język (byle nie za mocno) i pozwól dziecku na jego „radosną twórczość” i eksperymenty. W rezultacie Twój mały człowiek będzie ciekawy świata, otwarty na nowości, chętny do podejmowania różnych wyzwań. W życiu do- rosłym będzie odważnie stawiał czoła nowym zadaniom i nieobce mu będą takie cechy jak kreatywność i umiejętność twórczego roz- wiązywania problemów. Nie wiem, czego Ty zabraniasz swojemu dziecku, w jakich oko- licznościach odmawiasz jego prośbie lub nie zgadzasz się na jego propozycje. Jestem jednak przekonana, że gdy uważnie przyjrzysz się tym sytuacjom, szczerze i obiektywnie, znajdziesz zapewne ta- kie, gdzie słowo NIE było całkowicie nieuzasadnione. I tych sytuacji się wystrzegaj. A czasami po prostu poeksperymentuj razem z dzieckiem — zobaczysz, jaka to fajna zabawa! 38 10. Nie podcinaj mu skrzydeł 10 Nie podcinaj mu skrzydeł Ten rozdział jest ściśle związany z dwoma poprzednimi, traktu- jącymi o krytyce i zakazach. Odniesiemy się tu jednak do czegoś więcej. Do czegoś, co stanowi prawdziwą dźwignię sukcesu za- równo w przypadku dziecka, jak i człowieka dorosłego — do jego pragnień i MARZEŃ. Każde dziecko charakteryzuje się tym, że posiada niezwykle rozwi- niętą wyobraźnię i tworzy własne wizje praktycznie bez ograniczeń. Nie ma jeszcze za sobą, w przeciwieństwie do dorosłego, wielu przykrych doświadczeń, krytycznych ocen wystawianych przez obcych sobie ludzi, nie rozbrzmiewają mu w uszach pseudowska- zówki typu: „Daj spokój, nie dasz rady” lub „To nie dla Ciebie”. W takim „dziewiczym”, niezaśmieconym negatywizmami umyśle powstają pierwsze prawdziwe marzenia, śmiałe plany na przyszłość, zamierzenia co do tego, kim dziecko będzie i co osiągnie. Mój syn na przykład wyobraża sobie czasem, że odkryje coś nowego i pożytecznego dla ludzkości i otrzyma za to Nagrodę Nobla. Jak reagujesz na podobne fantazje swoich dzieci? Pierwsze, co nam — dorosłym — pcha się wtedy na język, to uwagi typu: „Coś Ty, synku, takie rzeczy osiągają jedynie jednostki wybitne, które można zliczyć na palcach jednej ręki. Nie jesteś w stanie im dorównać” lub też: „Skup się raczej na odrobieniu zadania domowego, zamiast zawracać sobie głowę takimi głupotami”. Czy tak właśnie lub po- dobnie postępujesz? 39 ABC mądrego rodzica. Droga do sukcesu Mówiąc swojemu małemu marzycielowi, że jego plany to tylko bajkowe fantazje, z góry skazane w realnym życiu na niepowodze- nie, zamykasz dziecku drzwi (żeby nie powiedzieć: zatrzaskujesz z hukiem) i odgradzasz je wysokim murem od świata, który przed- tem stał przed nim otworem. Otóż jest to jeden z największych błędów, jakie popełniają rodzice. Podcinają dziecku skrzydła, zanim ono nauczy się latać. A z takim defektem młody orzeł nie wzleci już wysoko... Jeśli chcesz, by Twoje dziecko wyrosło na człowieka, który wy- znacza sobie cele, stawiając sobie przy tym poprzeczkę na tyle wysoko, by stale się rozwijać i osiągać coraz to lepsze rezultaty, zarówno w sferze materialnej, jak i duchowej, naucz się wspierać jego marzenia. Pytaj je, jak sobie wyobraża przyszłe życie, kim chciałoby być i dla- czego, co chciałoby zdobyć, zobaczyć, przeżyć. Niech opowie Ci to dokładnie i ze szczegółami. I bez względu na to, jak mało prawdo- podobne będą Ci się wydawać te zamierzenia, NIGDY nie mów dziecku, że nie jest w stanie tego osiągnąć. Nigdy, przenigdy. Wręcz przeciwnie. Zapewnij, że ma wszystko, czego potrzeba, by zrealizować swoje marzenia. Że ma wystarczająco dużo talentu i wytrwałości. Że wierzysz głęboko, iż to wszystko, co sobie wy- marzyło, może się ziścić. Niech wie, że jest w stanie sięgnąć gwiazd i że ma Twoje silne wsparcie. Będzie miało wówczas świetny start na swej drodze do osiągnięcia życiowego sukcesu. Do tego, by w życiu zwyciężać, niezbędna jest odpowiednia postawa — wiara w siebie i własne możliwości. Pomóż ją dziecku zbudować. Snując wspólnie z maluchem najrozmaitsze wizje, pamiętaj jednak, by od początku tłumaczyć mu, że każde jego marzenie może się spełnić pod warunkiem, że włoży w jego urzeczywistnienie od- powiednio dużo czasu, wysiłku i zaangażowania. Że marzenie bez pracy włożonej w jego realizację jest tylko nierealną mrzonką. 40 10. Nie podcinaj mu skrzydeł Zachęcaj dziecko, by ułożyło sobie „plan działania” i przystąpiło od razu do jego realizacji. Naucz je, że warto i trzeba mieć marzenia, by zamieniać je w swoje cele i stopniowo, krok po kroku, realizować. Tu nasuwa mi się jeszcze jedna istotna uwaga — niech to będą rzeczywiście cele dziecka, a nie Twoje własne niespełnione marze- nia lub nadzieje, jakie pokładasz w swoim potomku. Twoje dziecko nie jest Tobą, lecz zupełnie odrębną jednostką, która ma prawo mieć inny pomysł na życie. Jeśli pozwolisz mu mieć własne wizje tego, co chciałoby w życiu robić i kim chciałoby być, będzie z pasją i entuzjazmem angażowało się w ich urzeczywistnienie. W prze- ciwnym razie skażesz siebie i dziecko na niekończące się pasmo frustracji, konfliktów, a w końcu — na porażkę i rozczarowanie. Zatem — pozwólmy dzieciom marzyć i wspierajmy w realizacji ich własnych celów. O celach będzie nieco szerzej w jednym z kolej- nych rozdziałów. 41
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

ABC mądrego rodzica. Droga do sukcesu
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: