Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00141 005556 14865499 na godz. na dobę w sumie
Alexandreis - ebook/pdf
Alexandreis - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 26
Wydawca: Self Publishing Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-272-3462-9 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poezja
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Jeśli chcesz poznać, jak wiek XXI kłania się XX, jeśli chcesz poznać ludzi, o których milczą podręczniki historii, jeśli chcesz się dowiedzieć, dlaczego zasługują na gatunek literacki przeznaczony dla Aleksandra Wielkiego, sięgnij po tomik poezji „Alexandreis”.

Wersja PDF tomiku zawiera grafikę i jest polecana do czytania na komputerze stacjonarnym lub przenośnym. Wersja EPUB, z samym tekstem, może być wygodniejsza dla użytkowników tabletów i smartfonów.

Więcej informacji o autorce można znaleźć na stronie www.irenazukowska.eu

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

TERENCJUSZ Z twarzą na wschód zwróconą bez należnego przyklęku Jaki przystoi chwili modlitewnej Śpiewam pieśń zmiłuj się Panie Zmiłuj się Panie nade mną Zmiłuj się z wielkiej Twojej miłości Dla zesztywniałych kolan i palców pokrzywionych Głosu starczego jak buczenie trzmiela Zmiłuj się Panie nade mną Nie tak to wszystko przecież być miało Niosły mnie nogi przez liczne bezdroża Jeszcze dziś słyszę skrzypienie butów I takt wybijany pośród musztry w twierdzy Ja starzec blisko stuletni A przecież mogłem umrzeć w dzieciństwie Wszak szyto już mi śmiertelną koszulę I sprowadzono duchownych Do ostatniej posługi Mogłem zginąć w czternastym roku Gdy biegnąc strzelałem w powietrze Jako człowiek uczony aby nie zabijać I ci co biegli naprzeciw mnie Z bagnetem nabitym i kulomiotem Musieli być ludźmi bogobojnymi Gdyż minęliśmy się w biegu Nie czyniąc krzywdy sobie nawzajem Mogłem też umrzeć na suchoty Jak ci których leczyłem w niewoli Kości ich spoczywają wokół Szprotawy Z połową blaszki zwanej nieśmiertelnikiem Mogłem nie powrócić z Rosji dalekiej Gdzie odnalazłem swoich bliskich I kryłem po lasach w ucieczce do domu Żywiąc się tym co popadło 13 I mógł mnie wysłać do Buriatów Pawłow Za uporczywą niechęć do kołchozów I pieśni o człowieku jakoby wiecznie żywym Z rudą bródką pod nie moją flagą Teraz u progu kolejnego wieku Powinienem wiedzieć po co te meandry Wędrówka ze wschodu na zachód Z zachodu na wschód i z powrotem Naprawdę za nic miałem te wojenne harce Zapach skoszonej trawy, kwitnące łubiny Trzask łamanej pod stopą gałązki Przedkładałem ponad wszelką historię Nie chciałem z nią mieć do czynienia Teraz u progu kolejnego wieku Starzec prawie stuletni Powinienem znać odpowiedź Czyż byłem tylko odtwórcą jakiejś dziwnej roli Co wpisywała moje życie w ponury tok dziejów Czy prowadzono mnie wszędzie tam specjalnie Gdzie garbił się wiek dwudziesty Czy to ja grałem czy też mną grano Porywając moje dzieciństwo, młodość i dojrzałość Ludzi których znałem i oswojone miejsca Powinienem znać odpowiedź Jak człowiek, który doświadczył przemijania Głoszonych szczęśliwości za cenę wsparcia Tej lub tamtej gromady i rezygnacji Z osobistego smakowania świata Naprawdę powinienem znać odpowiedź Dlaczego przeszedłem pieszo pół Eurazji I czy świat jest lepszy niźli go zastałem Zanim mnie ziemia w twardy uścisk przyjmie Jako starzec powinienem służyć doświadczeniem Zmiłuj się Panie na wschód śpiewam zwrócony Minęły dni z lat mi przydzielonych, A Wschód Twoje imię. 14 15
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Alexandreis
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: