Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00736 010233 10704424 na godz. na dobę w sumie
AlphaMale - książka
AlphaMale - książka
Autor: Liczba stron: 296
Wydawca: Sensus Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-246-1404-2 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> psychologia i filozofia >> psychologia >> uwodzenie
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Powyższe fragmenty to 0,0018% całej książki. O czym jeszcze możesz dowiedzieć się w środku? O konkretnym myśleniu. O męskiej energii. O tym, jak być gościem mądrym emocjonalnie i mieć zdrowe relacje z ludźmi. O rozumieniu kobiet. O uwodzeniu ich i byciu z nimi. O najlepszej wersji Ciebie. Ile warte jest poznanie tego? Jak najwięcej. W końcu jesteś AlphaMale.

Ta książka jest mocna i bardzo prawdziwa. Wymagania: minimum 18 lat i dużo fantazji w obu głowach.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

AlphaMale Autor: Mateusz Grzesiak ISBN: 978-83-246-1404-2 Format: A5, stron: 296 (cid:149) (cid:133)z racji ich biologii i potrzeb kobietom podobaj„ siŒ dominuj„cy faceci. Gdy go ju¿ zdobŒd„, by broni(cid:230) siŒ przed innymi samicami, samob(cid:243)jczo zamieni„ go w smuta i po jakim(cid:156) czasie siŒ znudz„. Zabezpiecz siŒ przed tym albo ona CiŒ zdradzi i(cid:133) (cid:149) (cid:133) zanim j„ poca‡ujesz, popatrz na jej usta (cid:150) dolna warga wype‡ni siŒ krwi„ i stanie pe‡niejsza, gdy ona fantazjuje o ca‡owaniu. Z‡ap j„ wtedy delikatnie rŒk„ za kark i poprowad(cid:159) jej g‡owŒ do przyjemno(cid:156)ci. W‡a(cid:156)nie wesz‡a w stan seksualnej uleg‡o(cid:156)ci i zrobi wszystko, co(cid:133) (cid:149) (cid:133) bo raz dobrze zrobiony tr(cid:243)jk„t staje siŒ dla Twojej kobiety prze¿yciem, do kt(cid:243)rego bŒdzie chcia‡a wraca(cid:230). Wed‡ug jednej teorii ka¿da kobieta jest biseksualna i mo¿e siŒ tego nauczy(cid:230). Poni¿ej dowiesz siŒ, w jaki spos(cid:243)b(cid:133) Powy¿sze fragmenty to 0,0018 ca‡ej ksi„¿ki. O czym jeszcze mo¿esz dowiedzie(cid:230) siŒ w (cid:156)rodku? O konkretnym my(cid:156)leniu. O mŒskiej energii. O tym, jak by(cid:230) go(cid:156)ciem m„drym emocjonalnie i mie(cid:230) zdrowe relacje z lud(cid:159)mi. O rozumieniu kobiet. O uwodzeniu ich i byciu z nimi. O najlepszej wersji Ciebie. Ile warte jest poznanie tego? Jak najwiŒcej. W koæcu jeste(cid:156) AlphaMale. Ta ksi„¿ka jest mocna i bardzo prawdziwa. Wymagania: minimum 18 lat i du¿o fantazji w obu g‡owach. Idź do Przykładowy rozdział Spis tre(cid:156)ci Katalog ksiazek Nowo(cid:156)ci Bestesllery Zam(cid:243)w drukowany katalog Tw(cid:243)j koszyk Dodaj do koszyka Cennik i informacje Zam(cid:243)w cennik Zam(cid:243)w informacje o nowo(cid:156)ciach Wydawnictwo Helion SA 44-100 Gliwice tel. 032 230 98 63 e-mail: sensus@sensus.pl Spis treści Wstęp 1. Historia prehistorycznego penisa 2. Facet w społeczeństwie Jak działa Matrix 3. Wartość socjalna Pieniądze Status społeczny Sława Atrakcyjność Peacocking 4. AlphaMale Dominacja Pewność siebie 5. Kryteria związków 6. Indykatory zainteresowania 7  11  29  30 57  61 64 71 80 91 97  98 112 117  123  133  134 190 220 253  255  277  289  290 291 6 A L P H AMA L E 7. Pick up Etap I — Podejście Etap II — Rozmowa Etap III — Zamknięcie Epilog Misje Słownik pojęć Pua Polecamy Warsztaty Materiały AlphaMale Od agresywnego, brodatego cymbała z maczugą, poprzez ubra- nego w togę prawnika w starożytnym Rzymie, feudalnego poddanego na włościach u wasala z tytułem lordowskim, ża- ka w śmiesznym, pstrokatym odzieniu studiującego medycynę w Krakowie, śpiewaka serenad, który potłukł się kilka razy, zanim nauczył się wchodzić na balkon, poprzez czerwonoskó- rego kowboja z kapeluszem z bizona, aż do delikatnego cukierka w obcisłych spodniach — jesteśmy wszyscy facetami. I mimo że pochodzimy z różnych kultur, miejsc, jemy inaczej zrobione rośliny i zwierzęta, zajmujemy się na co dzień innymi tematami — to jednak każdy z nas chce zrozumieć, jak działają kobiety. I ta misja odkrycia nieznanego ciągnie się od wieków; odkąd powstał świat, odtąd istnieje uwodzenie i bycie facetem. Definicja prawdziwego mężczyzny to tak naprawdę kwestia ponadczasowa. Babskie magazyny i męskie pisma będą się co prawda ścigać w opisywaniu najnowszych trendów, ale mało kto tak naprawdę powie Ci, że od tysięcy lat mężczyzna — przewodnik stada — jest dokładnie taki sam. Zmieniają się ciuchy, jakie ma na sobie, może inaczej przystrzyże zarost al- bo uczesze włosy, ale jego cechy osobowości, sposoby myślenia 98 A L P H AM A L E i — co za tym idzie — zachowania pozostają niezmienione i nie sądzę, by kiedykolwiek było inaczej. Jako gatunek zwierząt mamy w sobie taką immanentną część, która nigdy nas nie opuści, a jest fundamentem naszego funkcjonowania — chodzi o bio- logię. I póki musimy jeść, uprawiać seks i zapewniać sobie bezpieczeństwo, póty to, co czytasz w tym rozdziale, jest aktu- alne mimo upływu tysięcy lat. Zacznijmy od samego początku, gdy po olbrzymim bąku, zwanym Wielkim Wybuchem, po zejściu z drzewa i zmianie rozmiarów mózgu i sposobów używania rąk staliśmy się homo sapiens. Są dwie płci, to ułatwia proces, są faceci i laski. Po wielu próbach mężczyzna wreszcie zaczyna kumać, że lepiej jest wziąć pod siebie kobietę, a nie dziką świnię, bo ta druga za bardzo wierzga podczas kopulacji. Zaczyna się uczyć — i to nie skończy się już nigdy, a nazywane jest rozwojem. Mężczy- zna będzie od tej pory szukał tego, co ułatwi mu przystosowa- nie się i przeżycie. To się wcale nie zmieniło z upływem czasu — cele są takie same, choć środki do ich osiągnięcia bywają różne. I niezależnie, co sądziłeś do tej pory o facetach w róż- nych krajach, to, o czym mówimy, jest absolutnie międzyna- rodowe. Jasne, że inaczej się te wartości realizuje, ale jedno jest pewne — gdy w pełni opanujesz to, o czym tu piszemy, i wejdziesz na niekończącą się nigdy ścieżkę praktyki, będziesz elastyczny zawsze i wszędzie. A teraz dowiesz się, co musiał mieć facet z jaskini, by móc osiągnąć prehistoryczny sukces. DOMINACJA Jeśli mielibyśmy nazwać tylko jedną cechę, jaką każdy Alpha- male musi mieć wlepioną w swój genotyp, to jest to dominacja. Na skali istotności od 1 do 10 jej wartość wynosi 100 — po AlphaMale 99 prostu, nie ma nic ważniejszego niż prowadzenie i bycie lide- rem. A zasada z tym związana jest zawsze taka sama: jeśli Ty nie wybierzesz, czego chcesz w życiu, jeśli nie ustawisz reguł i systemów według swojej woli i wolności jej realizowania, to ktoś inny zrobi to za Ciebie. Ta historia jest tak popularna jak żadna inna: ludzie żyją nie swoim życiem i realizują fantazje innych. Studiują nie to, co chcą, ale to, co było w rankingach na pierwszym miejscu jako aktualnie trendy i co zapewnia dobrze płatną pracę. Siedzą w biurze, które nie jest szczytem ich marzeń i pasji, ale wyborem z rozsądku i pseudobezpie- czeństwa. Są w związku, którego nie wybrali, ale stało się, bo nie trafiło się nic lepszego. Potem on marzy o wszystkich la- skach, których nie było mu dane poznać, i cierpi przez swój strach, lęki i brak odpowiednio wysokich standardów. TEORIA KORELATÓW Jest coś takiego w komunikacji, co nazwałem teorią korela- tów. Korelacja, z definicji, zakłada istnienie jakiegoś związku między elementami składowymi całości. Te wszystkie elemen- ty stanowią całość, bo natura nie zna próżni. I każdy z nich pełni jakąś rolę. Wyobraź sobie, że jakiś gość ma decyzyjność na poziomie czterdziestu procent — czasem decyduje, ale czę- ściej poddaje się temu, co inni za niego wybiorą. By radzić sobie w tych wszystkich sytuacjach, w których nie potrafi prowa- dzić, musi zorganizować swoje życie tak, by móc się realizo- wać. I dlatego zwiąże się z przyjaciółmi, dziewczyną, rodziną, która da mu te brakujące sześćdziesiąt procent. Istnieje też inna możliwość, że nauczy się, jak prowadzić częściej, i podnie- sie standardy do, dajmy na to, osiemdziesięciu procent. Wtedy ciągle pozostanie dwadzieścia, gdzie ktoś będzie musiał pro- wadzić za niego. Bez tego byłby bardzo konkretnie upośledzony. 100 A L P H AM A L E Stąd też w związkach między ludźmi, gdy dobierają się w pary, nie ma nigdy dwóch lewych rąk, ale albo obie strony działają partnersko, albo w różnych kontekstach któraś z nich prowadzi. KIEDY PROWADZISZ, A KIEDY PODĄŻASZ Ja na przykład zawsze wybierałem na dłuższe relacje dziew- czyny z pasją zabiegania o moje serce poprzez żołądek, bo lu- biłem, gdy potrafiły gotować. I mądra panna, która się na mnie poznała, po gorącej nocy zawsze rano robiła mi śniada- nie, bo wtedy przechodziłem z etapu tylko na jedną noc na następny, aż zostawaliśmy parą. To były kumate babki, a takie jest moje wymaganie na dłuższą metę. I w kuchni, gdy się za coś zabierały i ganiały ze sprawnością rączej tanzańskiej wie- wiórki, nie było możliwości, bym jakoś pokrzątał się w okolicy. Od razu dostałbym strzała między oczy, bo w tym kontekście rządziły i nie było gadki. Czasem kobieta, gdy jej w pełni spój- nie i z determinacją na czymś zależy, postawi na swoim, choćby nie wiem co. Jest wtedy naprawdę przekonująca i nie dyskutujesz z nią. To jest OK — ja za to będę prowadził w in- nych kontekstach, gdzie nie zniosę wspólnych rozwiązań. Ja bę- dę miał ochotę na wakacje nad morzem, ona w górach, i bardzo możliwe jest, że nie zaakceptuję wtrącania się, bo wiem, że zrobię to lepiej. W innych momentach będziemy decydować razem i pojedziemy gdzieś w miejsce, gdzie góry są nad mo- rzem. Wtedy będzie bardziej partnersko, gdy po połowie dopeł- nimy swoje korelaty. Zrozum to dobrze, bo to znowu niezwykle istotna rzecz; jeśli nie decydowałbyś w jakimś zakresie, wtedy podświadomie uczyłbyś ludzi, że oni mają prowadzić, a Ty bę- dziesz podążać. To jest OK, gdy świadomie tego chcesz — przy- chodzisz na seminarium z uwodzenia, uczysz się od najlep- szego z najlepszych. Nie miałoby sensu dyskutowanie z nim, AlphaMale 101 bo po pierwsze chcesz jak najwięcej z tego wynieść, a prowa- dzący wie lepiej, po drugie eksperci często mają pewną cechę, która jest im wspólna. Nie znoszą, jak ktoś, kto nie ma po- twierdzeń w doświadczeniu, halucynuje, że wie lepiej niż oni. Dlatego wybieraj mądrze, w zależności od kontekstu, czy chcesz prowadzić, czy być prowadzony. Bo jedno i drugie daje ogromnie dużo. Czy wiesz, jaki to komfort po prostu odprężyć plecy na wygodnym oparciu i jedynie przyjmować informacje? Jesteśmy w Hong Kongu i stoimy na bujającym statku. By dostać się na ląd z wyspy, trzeba walnąć się łajbą, a paradok- sem jest, że między tymi rakietowymi, lśniącymi oknami cią- gnących się na kilometry w ocean drapaczy chmur pływają z ryczącymi silnikami diesla szkunery sprzed kilkudziesięciu lat. Ale na pewno te kontrasty są kręcące, lubisz być w zmien- nych okolicznościach, bo uczysz się wtedy najwięcej. Odwie- dzam Petera, poznałem go wiele lat wcześniej w Tybecie pod- czas jednej z dzikszych eskapad (czytaj: bez kasy na podbój całego kontynentu stopem po Himalajach). Jest dziennika- rzem, ma fioła na punkcie Azjatek i dlatego z Anglii przyjechał tutaj, by mieć do nich stały dostęp. Jestem obok z moją kobietą i naszym znajomym, który jest od bujania zielony na twarzy. Znam go od lat, jest totalnie fajnym gościem i wiem, że bę- dziemy się dobrze bawić. Uczę się go na nowo i z innej strony, bo zawsze, gdy jestem między ludźmi, zwracam uwagę na wzorce zachowań. Są po- wtarzalne i dają Ci bezcenną przewidywalność, że wiesz, co się stanie i jaka będzie jego odpowiedź na konkretne Twoje zachowanie. Pamiętasz Karolinę z Mielna, jedną z trzech lasek pozna- nych podczas wakacji? Była jedną z najbardziej spolaryzowa- nych osób, jakie poznałem w życiu. Pewnie znasz takich ludzi, 102 A L P H AM A L E cokolwiek powiesz, oni nigdy się z Tobą nie zgodzą. Ty propo- nujesz teatr, ona kino, mówisz dziki seks, ona: nie, dziś ro- mantycznie, i tak dalej. Teraz prosty trick — polaryzacja jest podświadomą strategią i nie musisz jej zmieniać, ale dobrze jest z niej korzystać. Gdy zorientowałem się, że Karolina tak działała, mówiłem jej — nie umówisz się ze mną, a ona: jak to nie? Oczywiście, że tak. Albo: nie odważysz się od razu wsa- dzić mi ręki w spodnie, a ona: tak uważasz?. I bum, już to ro- bi. Zachowania nie są złe albo dobre, ale użyteczne w kontek- stach. Gdy się zorientujesz, jak działają poszczególni ludzie, będzie Ci łatwo przewidzieć ich reakcje. Nauczyłem się szybko od Wojtka, naszego kumpla z Hong Kongu, że jak zadam mu pytanie, co chce robić, on wtedy au- tomatycznie zapyta: nie wiem, a ty co?. I to były jaja, dopóki nie okazało się, że nie potrafił sam wybrać, na co ma ochotę, tylko potrzebował wsparcia z zewnątrz. Po prostu w większości sytuacji chciał być prowadzony. Jeśli nie proponowałem, co trzeba zrobić, on bezwolnie się miotał i traciliśmy czas, czego nigdy nie akceptuję. Szybko nauczyłem się, że jak za niego wybiorę, to on to zrobi. Świetny kandydat na lojalnego pra- cownika, notabene, ale fatalny na menedżera, który sam musi podejmować decyzje. I Wojtek, sam nie wybierając za wiele, przez cały pobyt podążał za tym, co wybrałem ja z moją dziew- czyną. Ja nie miałem nic przeciwko temu, a on był zdany na swoją pasywność. Ja kierowałem się elastycznością, a jemu jej brakowało. Kobiety uwielbiają dominujących facetów. Tak jak fiut i jaja między nogami, zarost i testosteron, tak i pewne cechy oso- bowości są składową częścią mężczyzny. Generalizując, sami- ce są z natury pasywne i oczekują prowadzenia, ewolucja tak wybrała, a zasady społeczne to przypieczętowały. Po pierwsze, AlphaMale 103 tysiące lat temu, między dinozaurami, ona była za słaba, by się wyżywić i przeżyć. Zwierząt nie kupowało się na herme- tycznie zafoliowane plastry w sklepie jaskiniowym, tylko trze- ba było je zabić; a jeśli nie jest to stek z leminga, który lubi czasem sobie skoczyć z kumplami ze skały do morza, to zwie- rzę będzie walczyć o swoje przeżycie i chcieć albo uciec, albo zabić przeciwnika. Słabość fizjologiczna kobiety zmusiła ją do zdania się na łaskę mężczyzn i wymyślenia sposobów ich zdo- bywania. Dziś nazywa się to podrywaniem i flirtem. Po drugie, w jej życiu występowało kiedyś kilka, może nawet kilkanaście okresów, gdy musiała koncentrować energię na wychowaniu dzieci. Najpierw była mniej mobilna, bo rósł jej brzuch, a po- tem oksytocyna kazała jej kochać i opiekować się bezbronnym przez wiele lat potomkiem. To biologia wybrała jej pasywność, a potem poszły zasady społeczne. Mężczyźni chcieli władzy, bo nakręcali się testosteronem, więc wymyślili teorię o wyż- szości ich płci. Religia wzmacniała schematy, oddając im pro- wadzenie. Pamiętaj, dopiero niedawno w większości krajów na świecie kobiety uzyskały możliwość głosowania, a gdzieniegdzie ciągle nie są mile widziane w szkołach. Większość stanowisk menedżerskich należy do facetów i mimo oficjalnej równości płci, bajką jest w niektórych miejscach ich równość społeczna. Nie wspominając już o krajach arabskich czy społecznościach bardziej pierwotnych, gdzie patriarchat jest czymś tak natu- ralnym, jak wstawanie słońca o świcie. Nie dziw się więc ko- bietom, że oczekują od Ciebie decyzyjności i prowadzenia. PROWADZENIE Jedną z podstawowych oznak dominującego samca jest jego chęć i naturalna umiejętność prowadzenia. Świat ludzi, tak jak 104 A L P H AM A L E i zwierząt, potrzebuje liderów. I jako jeden z nich, musisz wiedzieć, co to oznacza w kontekście uwodzenia. Po pierwsze, w większości miejsc na świecie to facet ini- cjuje relację. Podchodzi do kobiety, zagaduje, składa propo- zycje różnej treści. Nie licz na to, że ona będzie Cię wyciągać z baru do domu. Może nie wiadomo jak chcieć, ale z wielu wspomnianych wcześniej powodów nie zrobi tego. Jeśli zaczy- nasz prowadzić, automatycznie powodujesz powstawanie w jej głowie myśli, które napędzają jej zachowania w korzystnym dla Ciebie kierunku. Będzie sobie wyobrażać, że wszystko zor- ganizujesz i nie będzie musiała o nic się martwić. Poczuje się przy Tobie bezpiecznie, bo skoro prowadzisz teraz, to popro- wadzisz też kwestie ważne przyszłościowo: zajmiesz się zara- bianiem szmalu, dasz dobre wychowanie waszemu potomstwu, ochronisz ją przed atakami i zaczepianiem przez innych face- tów. Jeśli jest atrakcyjna, nie ma dnia, by nie podchodził do niej kolejny palant i podczas rozmowy patrzył się jej przez cały czas na cycki. Szczególnie w pierwszych chwilach waszej zna- jomości, gdy ona nic o Tobie nie wie, musisz cały czas prowa- dzić. Będziesz zresztą zmuszony, bo początkowo ona może być niechętna do współpracy, by nie powiedzieć, że będzie chciała się Ciebie pozbyć. Ale to jest nieistotne i tylko przejściowe. Po drugie, dominujący facet wybiera, jakie chce mieć życie, i ustala w nim zasady i reguły gry, których konse- kwentnie przestrzega. Jeśli ona się raz spóźni na randkę i nie odczuje, że Ty tego nie lubisz, uczy się kolejnych spóźnień. Ba, generalizuje to, że to ona decyduje, nie Ty, i że może sobie robić, jak jej się podoba. Dominując, jeśli masz ochotę ją poca- łować, po prostu robisz to i masz gdzieś, co sobie inni pomyślą. Wiesz, czego chcesz i gdzie zmierzasz. Gdy się z nią umawiasz, nigdy nie uzależniaj swojego funu i dnia od niej, po prostu zrób AlphaMale 105 z niej dodatek do swojego bogatego już życia. Idziesz do kina, zaproponuj jej dołączenie się, bo i tak tam pójdziesz. Musisz załatwić sprawę w urzędzie, weź ją jako towarzyszkę, ale niech jej obecność nie determinuje tego, czy tam pójdziesz. Wybierasz się ze znajomymi do dobrego lokalu na piwo, niech się do was przyłączy; jak nie zechce, i tak spędzisz fantastyczny wieczór. Tym systemem nauczysz ją, że masz swoje życie i jesteś w nim szczęśliwy. Wybieraj, co będziecie robić, kierując się obopólną przyjemnością. Raczej informując ją o planach, niż pytając o zgodę. Powiedz: chodź, chcę cię zabrać na weekend nad je- zioro zamiast: Czy chcesz pojechać nad jezioro?. Bo wtedy da- jesz jej możliwość odmówienia, a poza tym każde pytanie in- staluje w ludziach wątpliwości. Pilnuj zawsze intonacji — głos opadający w dół to podświa- doma komenda, a idący w górę jest zawsze pytaniem, nieza- leżnie od konstrukcji gramatycznej. Tekst: czy miałaś fajny weekend, gdy akcentujesz opadającą intonacją: miałaś, nie poddaje w wątpliwość jej emocji, tylko stwierdza, jak dobrze się czuła. A chcesz, by ludzie wokół Ciebie dobrze się czuli. Na tym polega każda interakcja, że lubisz przebywać z takimi ludźmi, przy których czujesz się jak najlepiej. Wtedy też przejdź na relacje partnerskie, gdy już po Twojej propozycji wspólnego wyjazdu ona wybierze domek, gdzie będziecie ćwi- czyli Kama Sutrę. Pozwól jej decydować tam, gdzie czuje się pewnie i zrealizuje się zarówno jako opiekunka stada, jak i in- dywidualnie. Nie ma nic bardziej kręcącego dla kobiety niż wybieranie z Tobą koloru koszuli, gdy wcześniej zabrałeś ją na zakupy. Pomyśl — decydujecie we dwójkę, a propozycja wycho- dzi od Ciebie. To także ustawia Twoją pozycję w relacji i uczy ją, kiedy Ty prowadzisz i gdzie dominujesz, dając Ci możliwość bezcennej samorealizacji. Zaufaj mi — one to uwielbiają. 106 A L P H AM A L E Z drugiej strony, facet ciągle pytający, co ona chce robić, odbiera sobie możliwość decydowania o przebiegu spraw. Po- tem będą mieli dzieci, ona zrobi coś głupiego, on powie, że ma być inaczej, i jego żona się uśmieje, bo uczył ją przez całe ży- cie, by wybierała sama. Każda akcja ma jakieś konsekwencje i myśl perspektywicznie, że zasiewasz w mózgu kobiety różne ziarna. Zamiast wyrywać potem chwasty, po prostu myśl kre- atywnie i sadź najlepsze nasiona. I pamiętaj o konsekwencji — tym samym wiadomo, że Twoje zasady są święte i Ty sam, jako najbardziej spójny przykład, ich przestrzegasz. Po trzecie, AlphaMale ma to, co chce, bo nie boi się te- go brać i wie, że zasługuje na to. Jest to związane ze standar- dami i brakiem akceptacji paskudnych przekonań społecz- nych typu „nie dla psa kiełbasa”, „chciałaby dusza do raju” albo „porywa się z motyką na słońce”. Prawda jest taka, że bezmyślna wiara w tak ograniczające schematy odbiera moż- liwość jakościowego poprawienia swojej półki lasek, do jakich startujesz, i w ogóle całego życia. Ani telewizja, ani szkoła, ani czasem nawet rodzina mogły nie wychowywać Cię w idei tego, że zasługujesz, możesz i potrafisz. Że masz pełne prawo zostać totalnym bogaczem, brać modelki do sprzątania w kuchni, jeździć najnowszym Lamborgini i realizować swoje marzenia jak najłatwiejsze ze wszystkich plany. Wiara w siebie i w swoje możliwości została pozostawiona na boku. I najwyższy czas to zmienić. Zrozum na zawsze, że nikt nigdy Cię nie polubi, jeśli Ty najpierw nie polubisz siebie. Nikt Cię nie będzie szanował, jeśli Ty nie respektujesz siebie. Jak ktoś miałby Cię pokochać, podziwiać, uwielbiać, gdybyś Ty nie dawał całym sobą najbar- dziej wiarygodnego przykładu, że tak ma być. To się nazywa spójność i bazuje na najstarszej z mądrości — każda zmiana zaczyna się zawsze od siebie. Może do tej pory brałeś od życia AlphaMale 107 nie to, na co naprawdę od zawsze miałeś ochotę. Może chcesz jeździć Maserati, a kupiłeś sobie coś innego, bo myślałeś, że nigdy Cię nie było stać. Cóż... Szkoda czasu na planowanie niezadowolenia i halucynowanie, co może pójść źle. Prawdo- podobnie różnica między kimś, kto wiele osiąga, a takim, które- mu się to nie udaje, jest taka, że ten pierwszy daje sobie szan- sę, by uznać wszystko, co najlepsze, za jedyny obowiązujący poziom. I dlatego chcę, by Twoje standardy zaczęły teraz bły- skawicznie rosnąć. Gość z jajami nie boi się spojrzeć na perską księżniczkę idącą przez miasto i zastanowić się, czy ona za- służyła w jakikolwiek sposób na to, by dał jej szansę wykazania się. Pomyśl o tym w ten sposób — świat jest pełen nudnych, przewidywalnych kolesi, którzy spędzają życie, idąc przez nie przypadkiem. Wegetują, funkcjonują, jedzą i srają, i tak przez całe lata. I ilu z tych gości ma kobiety? Większość! Bo z drugiej strony one boją się, że nikogo innego sobie nie znajdą, choć potem, mając jego między nogami, myślą o koledze z pracy. Nic nie robią w kierunku własnego rozwoju i po prostu są „jacyś”. Po drugiej stronie spektrum pojawia się gość taki jak Ty. Wiesz, że należysz do wyróżniającej się grupy społeczeństwa? Świadomie się uczysz. Masz tę książkę w ręku i pomyślałeś sobie, gdy miałeś ją po raz pierwszy przed oczami, że czegoś ciekawego się z niej dowiesz i staniesz się dzięki sobie z jej pomocą lepszym człowiekiem. To jest wielki zasób. To oznacza, że w innych dziedzinach Twego życia wzrasta również Twoja ciekawość i kreatywność, bo skoro możesz dokonać zmian tu, to jeszcze tam i gdzie indziej. Czytasz te wszystkie strony, rozwijasz swoją inteligencję emocjonalną i socjalną i w prak- tyce dowiadujesz się, co masz robić, by inni ludzie w Twoim towarzystwie czuli się świetnie, a same kobiety jak królowe. To właśnie robisz! Zmieniasz myślenie, to łańcuchowo pociąga za 108 A L P H AM A L E sobą nowe zachowania, te prowadzą do lepszych rezultatów, a Ty się rozwijasz. Pomyśl teraz, jakby to było, gdyby cały świat robił tak samo... A Ty dajesz innym przykład. Czasem jest to tylko kilka osób, ale one mają rodziny i swoich znajomych, których też będą się, często o tym nawet nie wiedząc, uczyć. Przyjmij moje gratulacje za to, że stajesz się coraz lepszą wer- sją siebie. I wdzięczność, że ulica, na której może kiedyś się spotkamy, dzięki Tobie staje się lepsza. Nie jesteś tylko sobą, ale dzielnicą, w jakiej mieszkasz, miastem, gdzie przebywasz, światem, który reprezentujesz. Ta wyjątkowa odpowiedzial- ność prowadzi do oczywistego teraz wniosku — z tym podej- ściem i ciągłym parciem naprzód, jesteś najlepszym prezen- tem, jaki ona mogła kiedykolwiek dostać. Zasługujesz, by mieć to, czego naprawdę chcesz. Możesz to zdobyć. Masz prawo żądać od życia wszystkiego i działać tak, by to dostać. Tak ro- bią prawdziwi liderzy. Gdy do niej podchodzisz, a ona jest znie- walająco piękna, i komunikujesz, że ma jedną szansę, by Cię poznać, nagle to Ty stajesz się nagrodą, o jaką ona musi się sta- rać. Ty jej w tym pomożesz, w końcu to Ty podszedłeś i chcia- łeś się dowiedzieć, czy poza ładnym ciałem ma coś w środku. Jeśli nie — dziękuj niebiosom. Ktoś się z nią ożeni i będzie miał zjebany każdy poranek, gdy po miesiącu znudzi mu się dymanie. Ty już szukasz następnej, dużo fajniejszej niż tamta. W końcu rosną Ci standardy. Znajomy mojego przyjaciela jest przykładem naturalnego, podświadomie nauczonego Alpha. Międzyzdroje, dyskoteka wychodząca na plażę, środek lipca. Gorące ciała wychodzą po zimnym prysznicu na dobrą zabawę. Grupy kobiet, chicho- czących razem, facetów, odważniejszych między sobą, czasem mieszane towarzystwo. Jest polowanie i Koniu, gość niewy- ględny i pod czterdziestkę, podchodzi do dwóch Lexów. Laski AlphaMale 109 z górnej półki, piją drinki, jakie ktoś im kupił, zresztą faceci albo w ogóle do nich nie podbijają i srają po gaciach, albo chcą się podlizać i kupują im alkohol. Jedno i drugie — kiepski po- mysł. I Koniu podchodzi do nich, jest o głowę niższy, po czym rzuca bajer, a one na niego z gębą i sukością z wrzaskiem: mały, wypierdalaj! On patrzy na nie ze zdziwieniem, podchodzi do mojego kumpla i mówi: stary, pojebane jakieś, i od razu idzie do następnych!!! Kumasz?! Przeciętny gość zamartwiałby się bez końca, on po prostu olał je, uznał za głupie i już był przy innych. To się nazywa mieć jaja i dobrą strategię obronną — co złego, to nie ja. Są elastyczniejsze sposoby, i równie sku- teczne. Z każdej relacji, ze wszystkich podejść, masz wziąć naukę i być lepszym, olewając to, co poszło źle. A pójdzie! Ro- bienie błędów jest składową rozwoju, całe szczęście, chcesz je robić tylko raz i nigdy więcej. DOMINACJA VS. AGRESJA Jest różnica między dominacją a agresją. To drugie, w reper- tuarze zachowań, zakłada przylanie komuś w pysk, walenie pięściami ze złości w stół, rozwalanie rzeczy i tak dalej. I jest wynikiem braku kontroli w tym zakresie inteligencji emocjo- nalnej, bo są lepsze zachowania niż te. I paradoksalnie, mimo że agresja z zasady jest najgłupszym rozwiązaniem, to nie znaczy, że czasem nie bywa najlepszym. Bo nigdy nie wiesz do końca, co się wydarzy. Zrobiliśmy sobie wakacje i pojechałem z dziewczyną do Syrii. Idziemy po Aleppo w północnej części kraju, jest potwornie gorąco, właśnie wracamy z pięknego meczetu. Respektując miejscowe zwyczaje, ona mimo żaru z nieba zakryła ręce i na- łożyła długie, luźne spodnie. Jednym słowem, by ujrzeć jako- ściowe kształty pod spodem, trzeba było zrobić wiele rzeczy 110 A L P H AM A L E w wyobraźni. I na środku ulicy, gdy ja idę lekko z przodu, mo- że z metr, dwa, nagle słyszę pisk mojej dziewczyny i śmiech o podłożu basowym. Obok niej jest Arab, z brudnym, bezzęb- nym uśmiechem, który złapał ją za tyłek i mocno uszczypnął. Nie znasz mnie być może osobiście, musisz wobec tego uwierzyć na słowo: tekst piosenki Kazika, że nie ma litości dla skurwy- synów, wziąłem sobie głęboko do serca, jak również rolę uczącego owce pasterza i psa stróżującego w jednym. Nigdy, przenigdy, za żadne skarby, nie dotyka się mojej kobiety. Po- patrzyłem na niego i puściłem z nadnerczy taką dawkę adre- naliny, jak nigdy dotąd. Ruszyłem w jego kierunku, musiał zrozumieć burak, bo zaczął uciekać, jakby miał zaraz umrzeć — co nie było znowu tak dalekie od prawdy. Po może kilkuset metrach biegł już na boso, bo zgubił laczki po drodze. To był dopiero początek. Dobiegłem do niego, podciąłem od tyłu sto- py i przekozłował do przodu, szorując o kamienie na drodze. Spokojnie podszedłem do ciała, zabezpieczyłem się, czy ktoś mu nie pomoże, i rozejrzałem dokoła. Było wczesne popołu- dnie, w takich krajach śpi się o tej porze, by obudzić się, gdy jest nieco chłodniej. Złapałem go za włosy i kilka razy bardzo mocno uderzyłem o jezdnię jego twarzą. Gdy odchodziłem, miał pod sobą plamę krwi i słabo się ruszał. I jeśli to nie była dla niego lekcja, to nie wiem, co będzie. To nie było dobre rozwiązanie i absolutnie nie jestem z niego dumny, bo agresja rodzi agresję i gdyby miał nóż, mogłoby być po mnie. Po pro- stu czasem ludzie motywują się poprzez kija i zrozumieją do- piero, gdy ich zaboli. Niekoniecznie fizycznie, ale zawsze emocjonalnie. Gdybym jeszcze raz, na dzień dzisiejszy, był w tej sytuacji, zrobiłbym to samo. A najlepszy fragment był, gdy wyniosłem się stamtąd i pobiegłem zobaczyć, czy z moją kobietą jest wszystko OK. Płakała, była przestraszona, ale gdy AlphaMale 111 po jakimś czasie się uspokoiła, patrzyła na mnie cudownie kobiecym, wdzięcznym spojrzeniem. Mimo nie najlepszego środka ona wiedziała, że jakby co, nigdy się nie zawaham, by się za nią wstawić. Bo jej praprzodkinie dały jej w genach, że to mężczyzna jest obrońcą i chroni stado rodzinne. DUMA Przez lata negocjowałem ze swoimi częściami połączenie du- my, honoru i rozsądku. Kiedyś w Tajlandii o mały włos mnie nie zabili, bo pokłóciłem się z jednym małym bobem i on, gdy już leżał, zawołał na pomoc kolegów. Głupio by było stracić rękę w imię uporu, czasem mądrzej jest coś po prostu olać. I będziesz w swoim życiu ważył takie momenty. Może ktoś Cię napadnie albo obrazi kogoś, kto jest obok Ciebie. Może nadej- dzie chwila, że zachcesz wstawić się w imię jakiejś wartości, która będzie tak ważna, że warto dla jej obrony podnieść pięści. Jeśli możesz — zawsze unikaj konfrontacji i pamiętaj, że nikomu nie musisz nic udowadniać. Jeśli inaczej się nie da — strzel z bani, by wiedzieli, że nie ma z Tobą przelewek. Nie żałuję, że Arab pocałował wtedy asfalt zębami. Niech pamięta, że to, że ona jest biała, nie znaczy, że jest dziwką; a takie panuje tam powszechne przekonanie. Nie zamierzam go akceptować. Innym razem szedłem po praskiej dzielnicy w Warszawie, zaplątałem się u znajomych wiele lat temu i nie miałem na taksówkę. Wychodzi nagle z bramy kilku dresów i są wybitnie wielcy, typ połączenia ucha z ramieniem. I goście podchodzą do mnie, okrążają mnie i krzyczą: ty pedale, jak się nie przy- znasz, że jesteś ciotą, to cię zajebiemy!. A ja patrzę na nich, zmiękczam znacznie ruchy i piszczę jak na dobrej operetce — och, zostawcie gejów w spokoju, brzydkie chłopaki!!. I goście się śmieją, a ja idę dalej. Za rogiem, gdy adrenalina opada, 112 A L P H AM A L E przybijam sobie piątkę i zaczynam płakać ze śmiechu. To ta- kie proste, oni chcieli mieć rację... A ja mam rację w dupie, prawdę mówiąc, wolę się mylić, bo wtedy mogę coś zmienić na lepsze — mnie zależy na własnym pełnym uzębieniu i ela- styczności, którą się wykazałem. Te trzy cechy, które są powyżej opisane — prowadzenie, życie według swoich reguł i konsekwentne przestrzeganie ich, żądanie od życia tego, czego chcesz, i dążenie do najwyższych standardów — to właśnie jest dominacja. Bazuj na tym i bu- duj więcej, bez tego ani rusz. Nie chcesz być popychadłem albo marionetką w rękach innych, ale wiedzieć, czego chcesz, i re- alizować to. To jest bycie męskim liderem i tego, nawet jeśli świadomie o tym nie wiedzą, kobiety pragną ponad wszystko i szukają w Tobie. Po tej akcji w Syrii, w nocy, gdy moja kobie- ta okazywała swoją wdzięczność, powiedziała mi do ucha — walczyłeś o mnie jak lew. Dzień wcześniej myślałbym, że to tani chwyt z babskiej gazety, ale teraz poczułem dumę. A mę- ska duma jest czymś, co tygrysy lubią najbardziej. PEWNOŚĆ SIEBIE Obok dominacji, podstawową cechą faceta alfa jest pewność siebie. I wiele się o niej mówi, podobnie jak o innych koncep- tach charakteru. Niepotrzebne teorie, idiotyczne testy wyboru i prosty brak wiedzy prowadzą do durnych schematów po- znawczych i instalacji, które później ludzie noszą ze sobą przez kawałek życia. Może ktoś kiedyś stwierdził, że byłeś nie- śmiały albo nie było to w Twojej naturze. Albo że miałeś być lękliwy, strachliwy, lub inne gówna. Zgadnij co. Poza dwoma wbudowanymi strachami — przed głośnymi dźwiękami i utratą podłoża pod stopami — cała ich reszta jest wyuczona. Fenome- AlphaMale 113 nalna umiejętność mózgu, polegająca na łączeniu współwy- stępujących z bodźcami emocji, daje nam możliwość uczenia się wszystkiego, zawsze i wszędzie. Ty możesz nie zwracać na coś uwagi, ale zaufaj mi — coś ustawia ciśnienie Twojej krwi, oddech, gdy śpisz, powoduje rośnięcie paznokci i włosów, i to na pewno nie jesteś świadomy Ty, ale zautomatyzowane pro- cesy, o jakich nigdy nie myślałeś. Naukowcy sprzedają nam wiele spekulacji jako rzekome fakty — podobno charakteru nie można zmienić, osobowość jest zawsze taka sama, a wszystkie problemy biorą się z dzie- ciństwa. Sranie w banie. Charakter z definicji to zbiór powta- rzalnych wzorców społecznych, behawioralnych i poznaw- czych, i jak najbardziej ciągle się kształtuje, bo potrafisz zmieniać zdanie co pół minuty, a niektóre z tych decyzji są względnie trwałe! Cechy, jakie chcesz mieć, w przeważającej części kontekstów są wyuczalne i łatwe do osiągnięcia, gdy już wiesz jak. Paradoks pewności siebie polega na tym, że ludzie są absolutnie pewni, że jej nie mają (sic!). Że przypominają sobie o niej dopiero wtedy, gdy jej nie ma i się czegoś prze- straszą. Ale to nie jest brak pewności siebie, tylko lęk. Zwykła, wyuczona, tępa jak stary gwóźdź reakcja, do tego w tym kon- tekście nieprzydatna. Czy masz kłopoty z myciem zębów? Wiesz, nie wiadomo, czy utrzymasz szczoteczkę do zębów i czy nic złego się nie stanie... Czy dobrze wypucujesz zęby... Albo, gdy idziesz do toalety, czy aby na pewno odlejesz się na luzaka... Czy dasz radę, czy Twoja cewka Cię nie odrzuci? Celowo ro- bimy sobie jaja, byś zrozumiał, że pewność siebie masz zawsze, gdy nie ma lęków, wątpliwości i obaw. Dlatego ułatw sobie jeszcze bardziej życie i zdaj sobie sprawę, że w przeważającej ilości kontekstów jesteś pewny siebie. Jeśli istnieją jeszcze ja- kieś chwile, gdzie chcesz czuć się mocniej, zaczynasz ćwiczyć. 114 A L P H AM A L E Ucz się inteligencji emocjonalnej i zarządzania własną głową, byś samodzielnie decydował, jak dobrze chcesz się bawić i czuć. Po to napisałem książkę TyMyśl — by ludzie zrozumieli, na czym polega wolność emocjonalna i jak mogą ją uzyskać. Pewność siebie, według jednej z koncepcji, nie jest nawet traktowana jako stan emocjonalny, a jako przekonanie dotyczące Twojej kompetencji. Jeśli, krótko mówiąc, wiesz, że jesteś w ja- kimś kontekście dobry, automatycznie pojawia się pewność siebie. Bo potrzebujesz jej, by móc realizować swoje umiejętno- ści. Dlatego gość, który potrafi uwodzić, musi mieć dodatkowo przekonanie, że tak faktycznie jest, by móc z tej kompetencji korzystać. Jak możesz wzmocnić swoją pewność siebie? MISJE Gdy szukaliśmy możliwości zwiększenia swojej ramy, czyli ca- łego pewnego, silnego i potężnego podejścia do życia, wpadli- śmy na koncept misji — zadań, których wykonanie zwiększało niebotycznie rozmiar mentalnych jaj. Okres, który na dobrą sprawę trwa do dzisiaj, był też powrotem do robienia nume- rów z dzieciństwa. Jest doskonałym, praktycznym i błyskawicz- nie działającym sposobem wzmacniania swojej ramy i budo- wania pewności siebie. Umowa jest taka — najpierw szczerze określasz, co może jeszcze wywoływać u Ciebie stres. Potem, korzystając z prostego przekotwiczania i przewarunkowania reakcji, celowo organizujesz ten kontekst i przechodzisz przez niego, by wyluzować. I pracujesz zawsze na efekt — jak już poczujesz, że minęły obawy, jedziesz do kolejnej misji. Jazda jest bez trzymanki. Pamiętam, jak z Cziczeronem stanęliśmy kiedyś w środku dnia na Chmielnej w Warszawie, a tam naprawdę jest dużo AlphaMale 115 ludzi. Chodzą i spacerują, nie mają nic do roboty, inni się spieszą i biegają marszem. Ul, szczególnie gdy zrobi się ciepło i wszyscy wystawiają stoliki z piwem czy jedzeniem, by się za- trzymać i przeżyć parę lepszych chwil. I między nimi wszyst- kimi czasem pojawi się jakiś żebrak, czasem punki grają rocka i zbierają do czapek forsę, ale nie spodziewałbyś się tam gości, którzy wychodzą na socjalne misje. Idea — olać jeszcze bar- dziej, co sobie pomyślą inni. Normalnie, standardowo ubrani, wchodzimy na środek ulicy i działamy. Ja tańczę, a Cziczeron zbiera forsę od przechodniów z tek- stem — oto najlepszy tancerz na świecie, pełen profesjonalizm. Ja walę tango z niewidzialną partnerką, potem niefachowego breaka, wreszcie całe ciało leci w kule i robimy niebywałe ak- cje. Teraz nie ma osoby, która by się nie obejrzała. Nie wyglą- da to na happening, ale na dwóch zupełnie typowych gości, którzy tańczą na środku ulicy. Innym razem zadaniem było żebranie w dobrych knajpach i wygrywał ten, kto zebrał więcej. Albo weszliśmy parę razy do ekskluzywnych hotelowych re- stauracji z własnym jedzeniem, prosiliśmy o talerz i zaczynali- śmy jeść, narzekając jeszcze na jakość widelców. To wszystko było po to, by wzmocnić swoje jaja i przewa- runkować reakcje, które wcześniej wywoływały stres i lęk. To cudowne uczucie, gdy spocony jak mysz wracasz potem do do- mu i wiesz, że właśnie rama poszerzyła Ci się o metr. Może na- wet wyobrażasz sobie, jak negatywne emocje wychodzą z ciała i pozytywnie dobudowują niewidzialną obręcz dookoła Ciebie. Ważniejsze od samej strategii jest to, że celowo przekraczasz własną strefę komfortu, wychodząc poza to, co do tej pory było znane i łatwe. Robiąc misje, tworzysz celowo konteksty rozwo- jowe i uczysz się tego wszystkiego, co konstytuuje ogromną pewność siebie. Na końcu książki znajdziesz rozdział dotyczący 116 A L P H AM A L E tylko misji, jakie skomponowaliśmy specjalnie po to, byś wzmoc- nił swoje jaja i nauczył się bardzo wiele. Robiąc je wszystkie po kolei, pamiętaj, że sama książka nie dyma kobiet, ale Ty możesz. Te kartki to zbiór informacji, które materializujesz w praktyce. Wiesz już, że świat dzieli się na tych, co robią, i tych, co mówią. Ci pierwsi uwielbiają swój seks, ci drudzy opowiadają, jaki mogą mieć lub mieli kiedyś. Jedni jeżdżą na wyjątkowe wakacje, inni je planują. Jedni zarabiają namacalną forsę, a inni uważają się za ekspertów inteligencji finansowej, ale jej nie ma- ją. W której grupie chcesz być? Pomyśl o tym. Robienie rzeczy daje rezultaty, bo masz feedback i informacje, jak poszło. Myśle- nie o nich to wyobrażone wyniki, może trafione, a może tylko wyhalucynowane. Baw się dobrze, ucząc się bycia lepszym.
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

AlphaMale
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: