Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00086 008452 10460863 na godz. na dobę w sumie
Andriej Amalrik - rosyjski dysydent - ebook/pdf
Andriej Amalrik - rosyjski dysydent - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 353
Wydawca: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-233-8013-9 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> naukowe i akademickie >> literaturoznawstwo, językoznawstwo
Porównaj ceny (książka, ebook (-8%), audiobook).

Andriej Amalrik – przedstawiciel trzeciej fali emigracji rosyjskiej XX wieku, aktywny uczestnik ruchu dysydenckiego. Jego utwory, choç przetłumaczone na wiele języków świata, nie doczekały się dotychczas pełnego opracowania. Autorka monografii dokonuje zatem próby analizy i interpretacji memuarystyki Amalrika, jego – mieszczących się w ramach teatru absurdu – sztuk scenicznych oraz publicystyki.

Książka Katarzyny Dudy jest dziełem pionierskim, nikt bowiem nie napisał dotąd kompletnej monografii Andrieja Amalrika – niezwykle ważnej postaci kultury rosyjskiej XX wieku. (...) Mamy w monografii wiele znakomitych analiz i interpretacji, bardzo subtelnych i celnych. Autorka z równą swobodą omawia zarówno walory artystyczne tekstów, jak i ich treść.

Z recenzji prof. dra hab. Lucjana Suchanka   


Katarzyna Duda – profesor UJ, dr hab., członek Komisji Kultury Słowian PAU. Pracuje w Katedrze Rosyjskiej Kultury Nowożytnej w Instytucie Rosji i Europy Wschodniej na Wydziale Studiów Międzynarodowych i Politycznych UJ. Autorka monografii: Antyutopia w literaturze rosyjskiej XX wieku (1995), Wiara i naród. Twórczość Władimira Maksimowa (2001), a także artykułów dotyczących emigracji rosyjskiej XX wieku, kultury rosyjskiej
czasów radzieckich oraz najnowszych tendencji w literaturze i kulturze rosyjskiej.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Wstęp WOLNY CZŁOWIEK W ZNIEWOLONYM KRAJU Jeden ruch stalówki minus w plus przemienia, skreślając los ludzki krzyżem krat więzienia. (J. Brodski) Biografi a i działalność pisarsko-społeczna Andrieja Amalrika nie docze- kały się dotychczas całościowego opracowania. Wspomina się o nim, co prawda, przy okazji prezentacji ruchu dysydenckiego w ZSRR, wy- mienia jako jednego z przedstawicieli teatru absurdu, ale nigdy w pełni nie zanalizowano i nie zinterpretowano całości jego dorobku. Jest kilka przyczyn takiego stanu rzeczy. Po pierwsze więc, pisząc na przykład o ruchu demokratycznym, wymienia się w pierwszej kolejności jego twórców bądź najbardziej aktywnych działaczy, będących inicjatora- mi kolejnych demonstracji, odezw, listów protestacyjnych (Aleksander Jesienin-Wolpin, Andriej Sacharow, Aleksander Sołżenicyn, Jurij Or- łow...), zapominając niejednokrotnie, że to właśnie Amalrik był tym, który jako pierwszy nawiązał kontakt z korespondentami zagranicz- nymi akredytowanymi w Moskwie1, przyczyniając się tym samym do uchylenia żelaznej kurtyny w sferze obiegu informacji. To, że najpierw z rzadka, a później coraz głośniej zaczęły się rozlegać głosy protestu 1 Л. Алеексеева, История инакомыслия в СССР, Вильнюс–Москва 1992, s. 42. 8 Andriej Amalrik – rosyjski dysydent zagranicy wobec zniewolenia w ZSRR – jest właśnie zasługą Amal- rika. Jeśli dodać do tego rozpowszechnianie samizdatu, pomoc przy redagowaniu Białych ksiąg czy organizowanie akcji wspierających więźniów sumienia – to jego rola w ruchu dysydenckim okaże się nie- bagatelna. Jej pomniejszanie wiązane bywa z faktem, że Amalrik nie lubił wszelkiego rodzaju wystąpień kolektywnych i zorganizowanych form działania, stąd bardzo często pozostawał niejako na uboczu, ni- gdy jednak jako obserwator, ale zawsze jako uczestnik rozgrywających się wydarzeń. Po drugie, Amalrik, mimo iż jest autorem cennych dzieł publicystycznych i dramaturgicznych, to jednak, trzeba to przyznać sprawiedliwie, nie zostawił po sobie tak bogatej i różnorodnej spuś- cizny jak inni pisarze dysydenci, na przykład Aleksander Sołżenicyn2, Władimir Bukowski3 czy Władimir Maksimow4. Po trzecie, Amalrik zmarł w 1980 roku, nie wziął więc udziału w emigracyjnej debacie na temat pieriestrojki, nie stanął przed dylematem: powracać do ojczyzny czy pozostać na obczyźnie. Najnowsze zatem, pozbawione wpływu cenzury, opracowania krytyczne ominęły go niejako, skupiając się na najwybitniejszych przedstawicielach trzeciej fali emigracji rosyjskiej. Obecnie wiadomo już, że zarówno historia literatury rosyjskiej, jak i dzieje rosyjskiego ruchu dysydenckiego byłyby niepełne bez w mia- rę kompletnego przedstawienia sylwetki Amalrika – jednego z tych, który „w zniewolonym państwie zaczął się zachowywać jak człowiek wolny”5, dowodząc równocześnie, iż „wolność nie jest słodkim poda- runkiem, lecz trudem, zmaganiem się z własnymi, nie zawsze do końca uświadomionymi popędami; jest stanem wymagającym ciągłej kulty- wacji i umacniania, jest stale ponawianym wysiłkiem przeciwstawiania się odruchom stadnym, głęboko zakodowanym w naszej naturze”6. 2 Zob. np. L. Suchanek, Aleksander Sołżenicyn. Pisarz i publicysta, Kraków 1994. 3 Zob. A. Raźny, Zwycięstwo niepokornego. Twórczość Władimira Bukowskiego [w:] Dać świadectwo prawdzie. Portrety współczesnych pisarzy rosyjskich, pod red. L. Suchanka, Kraków 1996, s. 201–237. 4 Zob. K. Duda, Wiara i naród. Twórczość Władimira Maksimowa, Kraków 2001. 5 Cyt. za: Л. Алексеева, История инакомыслия..., op.cit., s. 69. 6 E. Fromm, Ucieczka od wolności, tłum. O. i A. Ziemilscy, Warszawa 2000, s. 11–12. Wolny człowiek w zniewolonym kraju 9 Życiorys Amalrika jest oryginalny i niepowtarzalny, jak oryginalne i niepowtarzalne jest życie każdego człowieka, z drugiej strony – sta- nowi on typowy przykład egzystowania w warunkach państwa totali- tarnego i nietypowy wzorzec wyzwalania się z kajdan komunistycznej niemocy, wpisując się tym samym w złożone dzieje Rosji. * * * Andriej Aleksiejewicz Amalrik był publicystą, pisarzem, dramatur- giem i działaczem społecznym7. Urodził się 12 maja 1938 roku w Mos- kwie. Jego ojciec był znanym historykiem i archeologiem. Dzieciństwo i wczesna młodość przyszłego dysydenta upłynęły w atmosferze stra- chu i terroru związanego z pielęgnowaniem czystości ideologii komu- nistycznej. Pod tym względem wzrastanie i dojrzewanie Amalrika nie różni się niczym od adekwatnej fazy rozwoju wielu milionów typo- wych radzieckich chłopców. Można by więc odnieść do niego słowa Anny Raźny, poświęcone Władimirowi Bukowskiemu: „Należy on do tego pokolenia «niepokornych», które z góry skazane było na radzie- cki system totalitarny. Jego przedstawiciele (...) podjęli sprzeciw wo- bec unicestwiającej siły nie na fali rozczarowania ideologią socjalizmu i automatycznego powrotu do dziedzictwa duchowego epoki przedre- wolucyjnej, lecz na drodze bolesnych poszukiwań tych wartości, które rewolucja zanegowała”8. Już w latach szkolnych Amalrik daje się poznać właśnie jako „nie- pokorny”. Ów brak pokory wyraża się najpierw odmową przystąpienia do organizacji pionierskiej, postrzeganej jako namiastka partii, a potem odwagą posiadania własnego zdania, unaocznioną podczas studiów na 7 Na ten temat zob.: Amalrik Andriej Aleksiejewicz [w:] W. Kasack, Leksykon li- teratury rosyjskiej XX wieku. Od początku stulecia do roku 1996, tłum., opracowa- nie, bibliografi a polska i indeks osób B. Kodzis, Wrocław–Warszawa–Kraków 1996, s. 23–24; L. Suchanek, Amalrik Andrzej [w:] Идеи в России – Ideas in Russia – Idee w Rosji. Leksykon rosyjsko-polsko-angielski, pod red. A. de Lazari, t. 1, Łódź 2000, s. 40–43 oraz: http://www.karta.org.pl/Biogram1. Asp?Kategoria ID=34 ProduktID, s. 38; http://www.hronos.km.ru/biograf/bio_a/amalrik.html; http://www.peoples.ru/ science/history/amalrik. 8 A. Raźny, Zwycięstwo niepokornego..., op.cit., s. 201. 10 Andriej Amalrik – rosyjski dysydent wydziale historii Uniwersytetu Moskiewskiego w pracy rocznej zaty- tułowanej Normanowie i Ruś Kijowska (Норманны и Киевская Русь), w której bronił odrzucanej przez ofi cjalną naukę radziecką „teorii nor- mańskiej” – tezy o założeniu państwa ruskiego przez Normanów. Za tę rozprawę został relegowany z uczelni, a ten brak wykształcenia bę- dzie mu zawsze, podobnie jak Maksimowowi9, wytykany przez ideo- wych oponentów. Podliczając zyski i straty płynące z przerwania na- uki, stwierdzić należy, iż uniknął dzięki temu zakrojonej na szeroką skalę indoktrynacji ideologicznej, prowadzonej przez radziecki system wychowania. Szkoła bowiem, na wszystkich jej poziomach, stała się jednym z głównych obiektów, w który wymierzone były ciosy bolsze- wików, nauczyciel zaś został narzędziem w ręku totalitarnego molocha, liczącego na stworzenie nowej istoty, noszącej miano homo sovieticus10. Dla Amalrika natomiast samą szkołą stało się życie: rewizje, areszto- wania, zesłania, łagry, prześladowania. Dlatego m.in. stworzone przez niego postacie nie rażą papierowością czy też koturnowością: zarówno bohaterowie, jak i wydarzenia „spisane” są wprost z rzeczywistości, są realne. Estetyzacja występuje tu w niewielkim stopniu, za to fakty przedstawiane są z precyzyjną dokładnością. Wspomniana praca o normańskim pochodzeniu Rusi wywarła wpływ na dalsze życie Amalrika, wskazując z jednej strony na absur- dy egzystencji radzieckiej, z drugiej – na tchórzliwą postawę Zachodu wobec Kraju Rad. Otóż w 1961 roku Amalrik chciał przesłać wzmian- kowaną rozprawę duńskiemu slawiście, profesorowi Sthender-Peter- sonowi, z którym prowadził podówczas ożywioną korespondencję. Postanowił poprosić o jej przekazanie ambasadę duńską w Moskwie. Przesyłkę udało mu się wrzucić do skrzynki pocztowej, znajdującej się na drzwiach ambasady. Jednak Duńczycy, podejrzewając prowokację bądź też nie chcąc mieć nic wspólnego z samizdatem albo dowiedziaw- szy się, że za tę pracę wydalono Amalrika z uniwersytetu, oddali ją Ministerstwu Spraw Zagranicznych ZSRR, skąd trafi ła do rąk KGB. Stwierdziwszy, że tekst nie zawiera antysowieckich treści, a stanowi 9 O tym zob. K. Duda, Wiara i naród..., op.cit., s. 18. 10 Zob. więcej: M. Heller, Maszyna i śrubki. Jak hartował się człowiek radziecki, Paryż 1988, s. 211. Wolny człowiek w zniewolonym kraju 11 jedynie analizę stosunków słowiańsko-skandynawskich w IX wieku – Amalrika tym razem jeszcze zwolniono. Historykiem pasjonatem pozostał jednak Amalrik do końca życia. Pasja ta dała o sobie znać nie tylko w jego tekstach o charakterze stricte historycznym, ale i w skrupulatności, z jaką zaprezentował swe drzewo genealogiczne. Dzięki temu możemy dziś odtworzyć dzieje rodziny pi- sarza zarówno po mieczu, jak i po kądzieli11. Wiatr historii nie ominął rodziny Amalrika. Jej członkowie przeżyli wraz ze swą ojczyzną wszystkie katastrofy dziejowe. Po rewolucji 1917 roku ojciec Andrieja, Aleksiej, objął posadę ope- ratora światła w wytwórni fi lmowej, nieco później wraz z kroniką fi l- mową objechał cały kraj. Włączył się tym samym w propagowanie tzw. zdobyczy rewolucji poprzez ruchome obrazy – najlepiej i w najprostszy sposób oddziałujące zwłaszcza na nieoświeconego, niedoświadczonego odbiorcę, bolszewicy bowiem od początku doceniali rolę kinematogra- fi i w procesie upowszechniania ich ideologii. Bogusław Mucha odno- tował: „Centralny Komitet Rad Fabrycznych zorganizował w Moskwie konferencję poświęconą problemom kultury socjalistycznej. Na wnio- sek Anatola Łunaczarskiego (...) oraz Michała Kalinina (...) uchwalo- no następującą rezolucję o kinematografi i: Uważamy, że kino, wielka zdobycz rodzaju ludzkiego, znajduje się obecnie w rękach burżuazji, która uczyniła z niego szkołę zbrodni, korupcji i dekadencji moralnej. Kino używane jest przez klasę rządzącą do narzucania proletariato- wi koncepcji i moralności burżuazyjnej. W warunkach prawdziwego rządu ludowego kino będzie mogło stać się skutecznym i potężnym na- rzędziem oświecania klasy robotniczej i mas ludowych, jednym z naj- większych środków, których użyje proletariat, by wyzwolić się z wąskiej koncepcji sztuki burżuazyjnej”12. Lenin osobiście nadzorował rozwój kinematografi i. W rozmowie z Łunaczarskim wódz bolszewików miał powiedzieć 2 lutego 1922 roku, że „ze wszystkich sztuk najważniejszy 11 Dzieje swej rodziny przedstawił najpełniej sam Amalrik we wspomnieniach Нежеланное путешествие в Сибирь, Harcourt Brace Jovanovich, New York 1970. Wszystkie cytaty z tego wydania. W nawiasie podaję tytuł utworu i numer stronicy. Tłumaczenia z tekstów obcojęzycznych, jeśli inaczej nie podano, moje – K.D. 12 B. Mucha, Sztuka fi lmowa w Rosji 1896–1996, Piotrków Trybunalski 2002, s. 68. 12 Andriej Amalrik – rosyjski dysydent jest dla nas fi lm”13. Odtąd w Rosji Radzieckiej będzie się mówić o fi l- mie jako o najważniejszej ze sztuk. Ta wysoka ranga X Muzy w kra- ju rządzonym przez Lenina wynikała z okoliczności, że w warunkach wielkiego analfabetyzmu wśród mas chłopskich i nierzadko robotni- czych fi lm stał się najbardziej dostępną i atrakcyjną formą propago- wania ideologii komunistycznej. Tym się tłumaczy imponujący rozwój kin stałych i objazdowych, które docierały do najbardziej oddalonych zakątków Rosji. Podkreślić należy, że największe znaczenie przypisy- wał Lenin fi lmom kronikarsko-dokumentalnym. Filmowcy zjawiali się wszędzie tam, gdzie rozgrywały się ważne wydarzenia. Jeździli po kra- ju agitacyjnymi pociągami, robili zdjęcia z czołgów, taczanek, z trybu- ny na placu Czerwonym i z balkonów. W ten sposób nagrano wiele tzw. agitfi lmów. W kilku wytwórniach fi lmowych Moskwy, Piotrogrodu, Charkowa, Odessy i Kijowa nakręcono ponad sto krótkometrażówek podobnych w stylu do plakatów agitacyjnych, felietonów gazetowych czy popularnych skeczów teatralnych. Sztuka fi lmowa okazała się dla Aleksieja Amalrika nie tylko ko- niecznością walki o przetrwanie: w 1928 roku ożenił się z Anną Szab- lejewą, pracującą w tym czasie jako asystent reżysera. Z tego związku narodził się w 1938 roku, jako dziecko długo oczekiwane, Andriej. Ojciec Andrieja ukończył Instytut Sztuki Filmowej, a następnie w 1935 roku wstąpił na wydział historyczny Uniwersytetu Moskiew- skiego. Nie zdążył jednak rozpocząć nauki, gdyż skreślono go z listy studentów, trzeba było bowiem zwolnić miejsca dla ludzi z partyjnymi rekomendacjami. Z ogromnym trudem, włączając nawet wstawienni- ctwo ministra, ojcu udało się w końcu obronić swe prawo do nauki. Przypadek ten pokazuje, że ludzie uzdolnieni także poddani byli wpły- wowi komunistycznego molocha, nietolerującego jednostek wybitnych i natur genialnych. Jak pisze Joachim Diec: „W ZSRR cały system edu- kacyjny (z wyjątkiem znajdujących się pod ukrytą kontrolą władz se- minariów duchownych) stał się jednolitą, kilkustopniową strukturą. To właśnie w latach 30. doszło praktycznie do objęcia powszechnym obo- wiązkiem kształcenia wszystkich obywateli. Komunistyczne władze realizowały w ten sposób kilka celów. Po pierwsze, poddano młodych 13 Cyt. za: ibidem, s. 79. Wolny człowiek w zniewolonym kraju 13 mieszkańców Związku Radzieckiego masowej indoktrynacji. Ściśle se- lekcjonowano lektury, zniekształcano fakty historyczne lub podawano je w tendencyjny sposób, budowano kult partii i jej wodza, budzono nienawiść wobec wroga klasowego. Z drugiej strony, wychowywano człowieka zdyscyplinowanego i posłusznego władzy”14. Pierwszym krokiem na drodze do zniszczenia indywidualności była już selekcja dokonywana podczas rekrutacji na studia. Nie brano tu pod uwagę do- brych ocen czy zdolności kandydata ani jego predyspozycji – kryterium przyjęcia było „odpowiednie” pochodzenie. Tak więc radziecki system oświaty stawiał sobie, co prawda, za cel przygotowanie uczniów do eg- zaminów na wyższe uczelnie, jednak dostęp do nich był już ograniczo- ny. Istniejący system przywilejów ułatwiał drogę na uczelnie dzieciom nomenklatury. Po konkursowych egzaminach abiturientów następowała druga tura – „konkursy ojców”15: wygrywał ten, kto zajmował wyższą pozycję w hierarchii władzy, a więc tzw. socjalnie silniejszy. Komisje egzaminacyjne miały jasno powiedziane, kogo „oblać”, a kogo prze- puścić. Przy przyjmowaniu na uczelnie wyższe pierwszeństwo miały ponadto osoby legitymujące się stażem robotniczym oraz przychylną charakterystyką partyjną i zawodową. Andrzej Dudek podsumowuje: „W okresie radzieckim funkcjonowanie nauki było zdeterminowane przez kilka czynników: a) upaństwowienie, b) centralizację, c) ideolo- gizację, d) militaryzację, e) izolację od kontaktów z nauką światową”16. Rodzina Amalrika, tak jak większość rodzin rosyjskich, uwikłana została w meandry II wojny światowej. Kiedy we wrześniu 1939 roku wojska radzieckie zajęły Polskę, jego ojciec został wcielony do armii. W czasie krótkotrwałej kampanii dosłużył się stopnia podporucznika (ros. лейтенант). W 1940 roku służył we Flocie Północnej. W czerw- cu 1941 roku ukończył kurs uniwersytecki i zdawał egzaminy końcowe akurat w tym samym czasie, gdy w ZSRR zaczęła się wojna. Został zobowiązany, by stawić się w armii natychmiast w pierwszym dniu mo- bilizacji. 14 J. Diec, Szkolnictwo w Rosji [w:] Rosjoznawstwo. Wprowadzenie do studiów nad Rosją, pod red. L. Suchanka, Kraków 2004, s. 380. 15 M. Heller, A. Niekricz, Utopia u władzy. Historia Związku Sowieckiego, t. 2, tłum. A. Mietkowski, Wrocław 1989, s. 212. 16 A. Dudek, Nauka rosyjska [w:] Rosjoznawstwo..., op.cit., s. 375. 14 Wojnę ojciec Andrieja rozpoczął znów we Flocie Północnej. Kie- dy Niemcy stali pod Moskwą, Aleksiej Amalrik powiedział w obec- ności wielu ofi cerów, iż za początkowe niepowodzenia ZSRR w woj- nie odpowiedzialny jest Stalin. Dzisiaj już wiemy, że jest to zgodne z opartymi na faktach ustaleniami historyków i politologów. Otóż Związek Radziecki z własnej inicjatywy i we własnym interesie poma- gał w realizacji agresywnych zamierzeń Hitlera i dlatego ponosi odpo- wiedzialność za skutki tej najstraszliwszej z wojen. Stalin otrzymywał z różnych źródeł wiele ostrzeżeń o zbliżającym się ataku. Rezydujący w Japonii radziecki superszpieg Richard Sorge podał nawet jego datę – 21 czerwca 1941 roku. Churchill także ostrzegał Stalina, ale radziecki przywódca nie ufał brytyjskiemu premierowi17. Pamiętać również nale- ży, iż Związek Radziecki od wczesnych lat 20. do 1933 roku potajem- nie współpracował z niemieckimi kołami wojskowymi. Na zasadzie wzajemności Niemcy zapraszali ofi cerów Armii Czerwonej do udziału w szkoleniach prowadzonych przez Sztab Generalny, gdzie omawiano strategię i taktykę wojny błyskawicznej18. Więcej: kiedy w 1940 roku wojska hitlerowskie zajęły większość Europy, Stalin stal się faktycz- nym sojusznikiem Hitlera, dostarczając Niemcom żywność, metale i inne rzadkie surowce strategiczne. Wydał im nawet niemieckich ko- munistów, szukających schronienia w ZSRR. Zignorował doniesienia, że Niemcy, gromadząc wojska na ziemiach polskich, przygotowują się do ataku na Związek Radziecki. To, co obecnie określamy jako fakty, jako prawdę, podlegało jednak surowej karze w czasach młodości Aleksieja Amalrika, toteż areszto- wano go i skazano na osiem lat pobytu w łagrze. Po zaimprowizowa- nym naprędce procesie sądowym umieszczono go w baraku śmierci, mógł więc obserwować, jak codziennie po kilka osób wyprowadzano na rozstrzelanie, i oczekiwał swojej kolejności. Jednakże jego obawy się nie sprawdziły: po kilku dniach przewieziono go na wyspę Jagry na Morzu Białym, do obozu koncentracyjnego zbudowanego jeszcze przez Anglików podczas okupacji rejonu Archangielska w okresie woj- ny domowej. Trudno było podówczas wyobrazić sobie bardziej odpy- 17 Zob. więcej: D.R. Marples, Historia ZSRR. Od rewolucji do rozpadu, tłum. I. Scharoch, Wrocław 2006, s. 169–201. 18 R. Pipes, Komunizm, tłum. J.J. Górski, Warszawa 2008, s. 90. Wolny człowiek w zniewolonym kraju 15 chające miejsce: zeków prawie nie karmiono, stąd częste były wypadki kanibalizmu, a kiedy już przywożono chleb, niektórzy więźniowie, od- pychając ochronę, rzucali się na czerstwe bochenki, łapczywie połykali pożywienie i bardzo często umierali na skręt kiszek. Po wojnie rodzina Amalrika, podobnie jak cały kraj, żyła w ocze- kiwaniu przemian: „Dobrze pamiętam – pisze Amalrik – długie nocne spory ojca z babcią, były one dla mnie mało zrozumiałe, ale sprowa- dzały się do jednego: co będzie dalej? Wydawało się, że do minionego, strasznego czasu nie ma już powrotu. Ale stało się inaczej” (Niechciana podróż na Syberię, s. 206). Jednostkowy przykład Amalrików odzwier- ciedla nastroje i zawiedzione nadzieje panujące podówczas w całym społeczeństwie. Ponieważ patriotyzm ludności odegrał podczas oku- pacji niemałą rolę w uratowaniu kraju przed hitlerowską nawałnicą, po zakończeniu wojny naród spodziewał się poprawy sytuacji, ale zamiast tego wezwano społeczeństwo do kolejnych wyrzeczeń. Abstrakcyjna idea budowy socjalizmu nie była już w stanie natchnąć wymęczonych ludzi nowym entuzjazmem. Wówczas partia uciekła się do dawno wy- próbowanej metody – zastraszania ludności groźbą imperialistycznej interwencji19. Pod pojęciem sowieckiego patriotyzmu kształtowano również przekonanie o wyższości sowieckiego społeczeństwa nad wszystkimi pozostałymi i dumę z tego tytułu. Te uczucia miały w kon- sekwencji zrodzić w nowym człowieku radzieckim (homo sovieticus) przeświadczenie o jego szczególnej misji, o wyjątkowym przeznacze- niu. A, jak słusznie zauważają Michaił Heller i Aleksander Niekricz, „jest to najgroźniejszy kompleks społeczny, gdyż rodzi on bezgranicz- ną pewność, że w imię wzniosłego celu wszystko jest dozwolone”20. W 1957 roku ojciec miał wylew krwi do mózgu i odtąd jego zdrowie stale się pogarszało, aż wiosną 1960 roku paraliż obezwładnił prawą połowę ciała i pozbawił go mowy. Długo przebywał w szpitalu, stan jego zdrowia uległ niewielkiej poprawie, ale już nigdy nie powrócił do pracy, prawie nie mógł czytać, mówił z olbrzymim wysiłkiem. Cięż- kim ciosem była dla niego śmierć żony. Od tej pory ojciec mieszkał stale z Andriejem i uzależniony był od jego nieustannej pomocy. Po po- 19 M. Heller, A. Niekricz, op.cit., s. 148. 20 Ibidem, s. 149. 16 Andriej Amalrik – rosyjski dysydent grzebie żony Aleksiej przeszedł kolejny wylew, a nieco później zawał serca. Do jego śmierci, 23 września 1965 roku, przyczyniło się aresz- towanie i zesłanie Andrieja. Wynaturzenie radzieckiej utopii sprawiło, że syn nie mógł nawet wziąć udziału w pogrzebie ojca. Zanim jednak dokona się łagrowa odyseja Amalrika, będzie on wiódł życie w szarzyźnie i nudzie radzieckiej rzeczywistości. Jednym z jej wyznaczników, umożliwiającym inwigilację i stałą kontrolę nad obywatelami, były mieszkania komunalne (komunałki). Tak rejestru- je ten fakt sam Amalrik: „Mieszkałem w mieszkaniu komunalnym, w ogromnym domu, zbudowanym w swoim czasie przez towarzystwo ubezpieczeniowe «Rossija» dla swoich pracowników. Wtedy miesz- kanie przeznaczone było dla jednej rodziny, a teraz mieszkały w nim cztery. Korytarz dzielił mieszkanie na dwie części: na prawo, zaraz przy drzwiach wejściowych, znajdował się pokój, w którym mieszka- liśmy we dwójkę z ojcem. Pokój podzieliliśmy na dwie części: jedna należała do ojca, drugą zajmowałem ja. Po tej samej stronie koryta- rza znajdowała się wspólna łazienka, kuchnia i maleńki pokój obok kuchni, tak więc nie sąsiadowaliśmy bezpośrednio z nikim z miesz- kańców. Z kuchni jedne drzwi wychodziły na ciemne schody, przewi- dziane niegdyś przez zapobiegliwego architekta dla służby. Na lewo od drzwi wejściowych mieszkała staruszka z wnukiem i jego żoną. W na- stępnym pokoju – pracownica milicji z mężem i córką, a w ostatnim, naprzeciwko kuchni – przewodniczący administracji domowej z żoną (Niechciana podróż..., s. 9). Takie zagęszczenie, na co wskazywali już wcześniej Michaił Zoszczenko czy Michaił Bułhakow, nie sprzyjało zgodnemu współżyciu. Pozbawieni intymności, czy chociażby prywat- ności, ludzie stawali się nerwowi i nadwrażliwi. Rozmaite przyzwy- czajenia, różnorodność temperamentów i postaw sprzyjały rodzeniu się licznych konfl iktów i waśni. Stworzone sztucznie wspólnoty miesz- kaniowe owocowały zawiścią i donosami składanymi na współmiesz- kańców. W ten właśnie sposób „usłużni” sąsiedzi donieśli KGB o wi- zytach obcokrajowców w domu Amalrika i o tym, że nie ma on stałego zatrudnienia, co w konsekwencji stało się przyczyną jego uwięzienia, a potem zesłania na Syberię. Donosząc na innych, ludzie kierowali się najczęściej pobudkami osobistymi, a nie służbą świetlanej przyszłości. Na przykład Amalrik
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Andriej Amalrik - rosyjski dysydent
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: