Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00260 014031 12791455 na godz. na dobę w sumie
Angielski dla dzieci. Farminkowo - I m green - ebook/pdf
Angielski dla dzieci. Farminkowo - I m green - ebook/pdf
Autor: Liczba stron:
Wydawca: Wymownia Język publikacji: polski
ISBN: 9788394405564 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> edukacja
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).
'W pliku znajdują się:

- Ciekawa opowieść, która uczy języka angielskiego,

- ćwiczenia do wydruku.

'I'm green' to kolejne z opowiadań o sympatycznych zwierzętach z krainy Farminkowo. Dzięki tej opowieści wspólnie z Farminkami dzieci nauczą się podstawowych informacji związanych z osobami (np. he, she, we) oraz odmianą czasownika 'być' (np. she is, they are), poznają również nowe kolory. Bajka ta uczy nie tylko języka angielskiego. 'I'm green' opowie również dzieciom o tym, jak należy zachowywać się przechodząc przez ulicę i pozwoli zapamiętać znaczenie kolorów sygnalizacji świetlnej. Najmłodsi dowiedzą się także, że natura ubarwiła różnymi kolorami nie tylko rośliny, ale też istoty czujące. 'I'm green' pomoże dzieciom rozwinąć w sobie empatię i zrozumieć, że odmienność nie jest powodem do wyśmiewania i odrzucania, może zamiast tego wskazywać na wyjątkowość.

Mieszkańcy Farminkowa to barwne, sympatyczne i mądre postaci, które, opowiadając o swych fascynujących przygodach, zapoznają jednocześnie dzieci z językiem ANGIELSKIM. Nabywanie umiejętności mówienia w języku obcym nie odbywa się jednak kosztem rozumienia fabuły opowiadań. Historie bohaterów Farminkowa napisane są po polsku, jednakże w ich treść umiejętnie wpleciono fragmenty w języku angielskim. Dzieci, pochłonięte słuchaniem o wydarzeniach mających miejsce w Farminkowie, zaczynają mimochodem rozumieć słówka, zwroty i piosenki angielskie, które zwierzęta z farmy doskonale objaśniają poprzez swoje reakcje. Opowieść ponadto wzbogacona została ćwiczeniami i kolorowankami dla dziecka, które utrwalają wiedzę przybliżoną poprzez bajkę. Książeczkę warto zatem wydrukować.'
Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

© Barbara Celińska. All rights reserved. Projekt okładki: Barbara Celińska Ilustracje : CC0 ISBN 978-83-944055-6-4 Wydawnictwo Wymownia Kórnik 2016 1 Na farmie wiosna trwała już od dawna. Trawa zieleniła się i dawała wytchnienie zmęczonym oczom, kwiaty kwitły, rozsiewając przy tym subtelny zapach, tylko gospodarz zdawał się nie odczuwać udzielającego się wszystkim nastroju radości. Stał przed domem i przyglądał się bryle budynku ze skwaszoną miną. Poprawiał na nosie okulary i przybliżał głowę prawie do samej ściany domostwa, wyszukując niedoskonałości w fakturze farby. Zwierzaki tuż za nim ustawiły się w równym rządku i przypatrywały się swemu panu z napięciem. Ich oczy robiły się większe i większe ilekroć stary farmer mocniej i mocniej zginał się w pasie i przyklejał nos do ściany. Zastanawiały się, czy ich opiekun zdąży znaleźć na ścianie to, czego szuka, zanim pozycja jego ciała stanie się na tyle niemożliwa do utrzymania, że farmer wywinie koziołka i wpadnie w wielkie błocko znajdujące się o krok od niego. Napięcie rosło, Farminki czekały na wielką drakę, gospodarz jednak wyprostował się i już chciał odejść z niebezpiecznie podmokłego terenu, gdy tymczasem z okna na piętrze wychyliła się gospodyni i krzyknęła znienacka: - Pufcia! Do domu! Pufcia, pies gospodyni, usłyszawszy zawołanie natychmiast udała się pędem w kierunku przeciwnym, niż życzyłaby sobie jej pani. Gospodarz za to, porażony donośnym okrzykiem żony, pośliznął się, a jego wygibasy zwieńczyło potężne „chlap!!”. Błoto, rozbryzgując się na wszystkie strony, upaćkało ścianę, którą jeszcze przed chwilą gospodarz z takim zamiłowaniem oglądał. - Nie ma rady, malujemy - podsumował swe oględziny błotny jegomość. O ile jeszcze przed chwilą spokoju nie dawały mu widoczne tylko dla niego pęknięcia na głaciutkiej powierzchni farby, o tyle teraz dostrzegalne już dla wszystkich wielkie szare plamy na ścianie frontowej musiały budzić grozę każdego, nawet czworonożnego, estety. Pufci dawno nie było już widać na horyzoncie, a Farminki pobiegły do szopy po pędzle. Już po chwili stały, trzymając podstawowe przyrządy malarskie jak umiały - w zębach, łapkach lub nawet uszami, gdyż tę sztuczkę ostatnio opanowały młode króliki - i czekały na to, aż ich pan, wygramoliwszy się z błota, wyda polecenia. Farminki były naprawdę poczciwymi zwierzakami, zatem swym zachowaniem zawsze potrafiły pocieszyć strudzonego bardziej i mniej poważnymi wyczynami farmera. Podniesiony i z błota i na duchu starszy pan roześmiał się więc tylko na widok swych małych, bardziej niekiedy zaradnych niż on, przyjaciół i poczłapał po puszki z farbą. Kogut nie zdążył dwa razy zapiać, gdy już rozpoczęło się wielkie malowanie. Najmniejsze Farminki malowały próg i drzwi, Farminki latające – okienną futrynę, 2
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Angielski dla dzieci. Farminkowo - I m green
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: