Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00277 008729 11205027 na godz. na dobę w sumie
Architektura oddzielenia - ebook/pdf
Architektura oddzielenia - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 212
Wydawca: Instytut Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk Język publikacji: polski
ISBN: 9788364091841 Rok wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> inne
Porównaj ceny (książka, ebook (-50%), audiobook).

Autorka książki „Architektura oddzielenia. Polityka władz Izraela wobec Palestyńczyków mieszkających na Zachodnim Brzegu Jordanu w pierwszych dekadach XXI wieku” przedstawia przestrzenne działania Izraela wobec Palestyńczyków prowadzone od 1967 roku na terytorium Zachodniego Brzegu. Wznoszone tam obiekty architektoniczne, a także tworzone dla nich zaplecze logistyczne, można postrzegać jako jedno z narzędzi rządzących, którzy dają poprzez nie wyraz prowadzonej polityce oraz ideologii państwa izraelskiego. W tym sensie rządzący stają się architektami uprawiającymi politykę organizacji przestrzeni w celu zrealizowania założeń polityczno-społecznych. Materiałem, którego używają do swych celów – jakkolwiek brutalnie by to zabrzmiało – są nie tylko cement, piasek, czy czujniki elektroniczne, ale także ludzie. To bowiem Palestyńczycy zamieszkujący Zachodni Brzeg Jordanu płacą wysoką cenę za społeczno-przestrzenną inżynierię Izraela.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Spis treści Wstęp ................................................................................. 7 1. Budowa muru na Zachodnim Brzegu oraz zmiany jego przebiegu ............................................................... 17 2. Ograniczenia przestrzenne życia Palestyńczyków na Zachodnim Brzegu .................................................. 49 3. Gospodarcze skutki architektury oddzielenia ............... 95 4. Społeczne skutki architektury oddzielenia ................... 115 5. Sztuka muru ................................................................ 137 Zakończenie ....................................................................... 149 Architektura oddzielenia – opowieść fotografi czna ............. 159 Bibliografi a ......................................................................... 191 Indeks osób ....................................................................... 203 Summary ............................................................................ 207 Wstęp Jestem przekonany, że gdyby spytać te wszyst- kie miasta, które, jak daleko ludzka pamięć się- ga, dostawały się pod obce panowanie na skutek oblężenia, kto je podbił i ujarzmił, z pewnością od- powiedziałyby – architekt, bo chociaż mogły bez trudu zgnębić zbrojnego nieprzyjaciela, to nie były w stanie przeciwstawić się sile rozumu, masie machin oblężniczych, naporowi wojennego sprzę- tu, którymi im architekt groził, którymi je nękał i niszczył. Te natomiast, które przetrwały oblęże- nie, powiedziałyby, że nie co innego przyczyniło się do ich obrony jak pomoc i sztuka architekta. I jeśli przebadasz dawne wyprawy wojenne, dojdziesz do wniosku, że w większości wypadków osiągano zwycięstwo raczej dzięki sztuce i dzielno- ści architekta niż dzięki rządzącym lub szczęściu dowódcy. I że wroga częściej pognębiał i zwycię- żał rozum architekta bez pomocy oręża dowódców niż oręż dowódcy bez pomysłowości architektów. A szczególnie ważne jest to, że architekt zwycięża z garstką ludzi, nie tracąc żołnierzy. Leon Baptysta Alberti1 Historia każe nam docenić wkład architektów w miniony i współczesny kształt świata. Architekt – bardziej niż polityk czy żołnierz – jest tym, który stwarza przestrzeń materialną do funk- cjonowania ludzi, dzięki czemu wspiera realizację zamierzonych przez nich ambitnych działań zmieniających losy narodów i wspól- not politycznych. A dzieje się tak za sprawą jego wiedzy i pomy- słowości, a także dzięki współpracy dobranego zespołu. 1 Leon Baptysta Alberti, Ksiąg dziesięć o sztuce budowania, tłum. Irena Biegańska, Pań- stwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1960, s. 15. 7 Architektura oddzielenia Szczególnie istotny jest aspekt rozumności architekta, a więc jego celowego działania. Pisał o tym w prosty sposób inny geniusz – Witruwiusz – autor znanego i poprzedzającego o kilkaset lat dzieło Albertiego traktatu O architekturze ksiąg dziesięć: „przy budowie należy uwzględnić: trwałość, celowość i piękno”2. W dzie- le, które datowane jest na okres między 20 a 10 rokiem p.n.e., czyli powstało za panowania cesarza Augusta, Witruwiusz prze- konywał, że architekt powinien być człowiekiem wszechstronnie wykształconym, mającym wiedzę pozwalającą na bezbłędne wy- konywanie powierzonych mu zadań. Ciekawe, że wśród dyscy- plin, które jego zdaniem powinien opanować architekt znalazła się medycyna. Z jakiego powodu? Otóż miasto należy budować w otoczeniu sprzyjającym zdrowiu, a obowiązek sprawdzenia, czy tak będzie, spoczywa właśnie na architekcie. Witruwiusz, nieco zaskakująco dla nas, podpowiada, że należy to sprawdzić przez zbadanie wnętrzności (wątrób) zwierząt ofi arnych – krów, owiec, świń – które czerpały pożywienie i wodę z tych samych źródeł, z których będą korzystać mieszkańcy przyszłego miasta3. Autor zwracał nawet uwagę na możliwości występowania przecią- gów oraz ich niekorzystne oddziaływanie na zdrowie ludzi. Z tego powodu zalecał, aby szczególną wagę przywiązywać do lokalizacji teatrów i forów, tak aby widzowie oglądający spektakl nie byli narażeni na działanie wiatru lub spalenie słońcem4. Myślenie o różnego rodzaju niedogodnościach jest, zdaniem Witruwiusza, powinnością architekta, z którego pracą nieodłącznie wiąże się świadomość, że podejmowane przez niego decyzje bezpośrednio wpływają na tych, którym przyjdzie żyć w wykreowanym przez niego otoczeniu. Klasyczne spojrzenie na rolę architekta oraz swoistość upra- wianej przezeń dyscypliny w zasadzie nie uległo zmianie. Widać 2 Witruwiusz, O architekturze ksiąg dziesięć, tłum. Kazimierz Kumaniecki, Prószyński i S-ka, Warszawa 1999, s. 32. 3 Ibidem, s. 34. 4 Ibidem, s. 125. 8 Wstęp to, gdy zestawimy słowa współczesnego badacza architektury, Filipa Springera, wedle którego „Architekci kreują nasze ży- ciowe przestrzenie. Dzięki ich dziełom nasza egzystencja ma się stać bądź to tylko znośniejsza, bądź wręcz przyjemniejsza. Otrzymali wielką władzę, od nich zależy jakość naszego życia – oto ich jedyna nagroda i jedyna odpowiedzialność”5, z kano- nicznymi słowami Albertiego: „[…] jeśli chodzi o zaspokojenie po- trzeb, trwałość, dostojeństwo i okazałość życia publicznego, wiel- ce jesteśmy zobowiązani architektowi, który sprawia, że możemy odpoczywać w spokoju, weselu i zdrowiu, pracować pożytecznie i z zyskiem, przy tym jedno i drugie w warunkach bezpiecznych i odpowiadających naszej godności. Nie zaprzeczymy więc temu, że architekta należy chwalić i cenić, i stawiać go wśród tych ludzi, którzy najbardziej zasługują na wszelkie zaszczyty i wy- różnienia, a to zarówno z powodu piękna i cudownego wdzię- ku jego dzieł, jak ze względu na to, że rzeczy, które wynalazł, są niezbędne, stanowią pomoc i ochronę, jak również i dlatego, że wydają owoce dla przyszłych pokoleń”6. Rozumienie istoty architektury pozostaje zatem niezmien- ne, choć naznaczone doświadczeniami pokoleń: jest to dzieło użyteczne, dostarczające nam przyjemnych doznań, dostoso- wane do naszych potrzeb. Współcześnie powiadamy więc, że zadaniem architektury jest tworzenie ładu w otoczeniu, który ma służyć zaspokojeniu potrzeb ludzi pod względem fi zycznym, materialnym i kulturowym. Aby osiągnąć ten cel w sposób plano- wany, wprowadza ona zmiany do środowiska naturalnego przez wznoszenie nowych form i podziałów przestrzeni mających róż- ne przeznaczenie. Innymi słowy, architektura to cała otaczają- ca człowieka przestrzeń, stworzona i zorganizowana przez niego, która „jest odbiciem aktualnie funkcjonującego systemu politycz- no-społeczno-gospodarczego, a mówiąc prościej: jest taka, jakie 5 Filip Springer, Księga zachwytów, Wydawnictwo Książkowe Agora SA, Warszawa 2016, s. 10. 6 L.B. Alberti, Ksiąg dziesięć..., s. 16. 9 Architektura oddzielenia są rządy w kraju, kto i jak nim rządzi”7. Architektura ma zatem mierzyć się z przemianami w gospodarce i w społeczeństwie, a jednocześnie odzwierciedlać je. Ma także odpowiadać nie tylko aktualnym warunkom, ale starać się przewidzieć przyszłe, tak aby zaspokajać potrzeby społeczeństwa w przyszłości. Czy jednak na architekta i jego dzieło nie można spojrzeć inaczej? To – nieco retoryczne – pytanie warte jest rozważenia. Być może służące jako motto słowa Albertiego kierują nas w inne rejestry związane z defi niowaniem zadań architektury i możli- we jest ich odczytanie w kontekście brzemiennej w skutki ten- dencji do wykorzystywania budowli do inżynierii nie tylko prze- strzennej, ale także społecznej, podyktowanej chęcią oddzielenia się od innych. O tendencji tej wspomina znany włoski architekt Renzo Piano, twórca paryskiego Centrum Pompidou, który w wy- wiadzie rzece stwierdził: „Architektura jest czymś niebezpiecz- nym. Jest to sztuka społecznie niebezpieczna, ponieważ wszyst- kim narzucona. Architektura zmusza do totalnego wchłonięcia. To nie jest to samo, co skomponować muzykę lub napisać ko- medię. Na premierze sztuki teatralnej widzisz, czy dzieło odniosło sukces, czy też nie. To twój problem. Podobnie z malowaniem obrazu: może się podobać lub nie, ale nie można go nikomu narzucić. Złej muzyki można nie słuchać, bohomazu można nie oglądać, natomiast brzydki budynek jest przed nami i musimy na niego patrzeć. To ciężka odpowiedzialność ta fi zyczna obecność, także wobec przyszłych pokoleń”8. Wprawdzie Piano wyraża obawy przed deformacją gustu i wraż- liwości estetycznej, niemniej zauważa potencjał architektury we wpływaniu na kształtowanie postaw ludzkich siłą przemocy zwią- zanej z oddziaływaniem na nie. Podobnie bowiem jak można znie- wolić człowieka poprzez narzucenie mu kanonu piękna i szpetoty, 7 Janusz Włodarczyk, Obecność architektury, Wyższa Szkoła Techniczna w Katowicach, Ka- towice 2013, s. 46, 19. 8 Cyt. za: Bohdan Jałowiecki, Czytanie przestrzeni, Konsorcjum Akademickie, Kraków – Rzeszów – Zamość 2012, s. 36. 10 Wstęp tak samo można go zniewolić poprzez niefunkcjonalne, nierozwo- jowe zorganizowanie przestrzeni, w której przychodzi mu żyć. Tytuł „Architektura oddzielenia” zrodził się z refl eksji nad wpły- wem decyzji państwa Izrael o odgrodzeniu się od terenów Zachod- niego Brzegu, czyli skrawka ziemi przypominającego kształtem skrzydło motyla, którego długość wynosi 129 km, a szerokość od 29 do 56 km. Innymi słowy, logika mojej książki podąża za myślą, że w architekturze można dostrzegać jedno z narzędzi uży- wanych przez rządzących, którzy dają poprzez nie wyraz prowa- dzonej polityce i ideologii państwa. W tym sensie rządzący stają się architektami prowadzącymi politykę organizacji przestrzeni w celu odniesienia korzyści. Materiałem, którego używają do swych celów – jakkolwiek brutalnie by to zabrzmiało – są nie tylko cement, piasek czy czujniki elektroniczne, ale także ludzie. Jest to szczególnie wyraźne w sytuacji powstawania nowych państw, w których budowanie państwowości można rozumieć wręcz dosłownie. Jako przykład takiego państwa może posłu- żyć Izrael, który powstał na obszarze Palestyny zamieszkiwanym przez ludność palestyńską, do końca pierwszej wojny światowej pozostającą pod panowaniem imperium osmańskiego. Po woj- nie terytorium to znalazło się pod nadzorem Wielkiej Brytanii, administrującej nim z ramienia Ligi Narodów – poprzedniczki Organizacji Narodów Zjednoczonych. Był to czas, kiedy do Pale- styny napływały coraz większe fale ludności żydowskiej, której, w zamian za wsparcie fi nansowe, rząd brytyjski obiecał pomóc w ustanowieniu tam siedziby narodowej. Po drugiej wojnie świa- towej Wielka Brytania postanowiła wycofać się z tego obszaru, a ONZ przegłosowała podział ziem na dwa państwa – Izrael i Pa- lestynę. Decyzja ta została odrzucona przez Palestyńczyków, nie- godzących się z oddaniem dwóch trzecich ziem, które od setek lat uważali za swoje. Gdy w połowie maja 1948 roku Izrael ogłosił niepodległość, zo- stał zaatakowany przez sąsiadujące państwa arabskie. Dzięki zwycięstwu powiększył swoje terytorium z zakładanych dwóch 11 Architektura oddzielenia trzecich do 78 proc. dawnej Palestyny, zdobywając między inny- mi zachodnią część Jerozolimy, która wedle pierwotnego planu miała być terytorium międzynarodowym. Jeszcze przed wybu- chem wojny, lecz również w jej trakcie, wojska nowo powstałego państwa wysiedliły 750 tys. Palestyńczyków, którzy byli zmuszeni do szukania schronienia w obozach dla uchodźców w państwach sąsiadujących, a także na Zachodnim Brzegu ze Wschodnią Je- rozolimą oraz w Strefi e Gazy, które zajęły odpowiednio Trans- jordania i Egipt. W palestyńskich obozach poza granicami Izraela coraz większe poparcie zyskiwali zwolennicy walki zbrojnej, któ- rzy wkrótce mieli zacząć się specjalizować w zamachach terrory- stycznych dokonywanych na ludności cywilnej Izraela. Wygrana w tzw. wojnie sześciodniowej w 1967 roku sprawiła, że terytoria te znalazły się pod okupacją Izraela, który formalnie wchłonął zaledwie wschodnią część Jerozolimy. Od tego czasu władze Izra- ela zaczęły ustalać reguły gry na tych terytoriach, powstrzymując się od ich formalnego przejęcia9. Władze Izraela utrzymują, że terytoria te są jedynie admini- strowane, a nie okupowane. Tym samym nie godzą się z termi- nologią konskwentnie stosowaną przez ONZ, Unię Europejską, Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości, Międzynarodowy Ko- mitet Czerwonego Krzyża oraz wiele rządów i organizacji pozarzą- dowych, w tym również izraelskich, które jasno mówią o „pale- styńskich terytoriach okupowanych”, odwołując się do artykułu 42 konwencji haskiej z 1907 roku. Stwierdzono w nim, że: „Tery- torium uważa się za okupowane, jeżeli faktycznie znajduje się pod władzą armii nieprzyjacielskiej”. Izrael nie uznaje stosowania takiego terminu i związanych z nim konsekwencji utrzymując, że skoro tereny te nie były wcześniej suwerenne, w świetle prawa międzynarodowego nie może być mowy o ich okupacji, a ludności sprzeciwiającej się jej, nawet w sposób bezprzemocowy, nie mogą przysługiwać prawa mające zastosowanie w takich sytuacjach. 9 W 2005 roku Izrael wycofał swe wojska ze Strefy Gazy, od tego czasu kontroluje ją tylko z zewnątrz – zarówno z lądu, jak i z wody oraz z powietrza. 12 Wstęp Palestyńczycy, którzy znaleźli się pod rządami Izraela sprze- ciwiali się mu, stosując także bezprzemocowe formy oporu spo- łecznego. W drugiej połowie lat osiemdziesiątych przybrały one postać tzw. pierwszej intifady, zakończonej powrotem do działań z użyciem przemocy. Jej efektem było rozpoczęcie rozmów pale- styńsko-izraelskich. Doprowadziły one do podpisania tzw. poro- zumień z Oslo, będących w istocie planem rozmów na najbliż- sze lata, których ukoronowaniem miało się stać utworzenie państwa palestyńskiego na Zachodnim Brzegu i w Strefi e Gazy. Wstępnym tego etapem był podział Zachodniego Brzegu na trzy strefy: A – obejmującą kilka miast znajdujących się pod peł- ną kontrolą palestyńską, B – tereny pod administracją palestyń- ską, ale wojskowym zwierzchnictwem Izraela oraz C – obszary w pełni kontrolowane przez Izrael. Fiasko kolejnych prób poro- zumienia oraz eskalacja przemocy ze strony radykalnych ugru- powań po obu stronach sprawiły, że rozmowy przerwano. Przy- pieczętował to wybuch w 2000 roku tzw. drugiej intifady, która z początkowo bezprzemocowych wystąpień Palestyńczyków tym razem szybko przeistoczyła się w ich krwawe odpowiedzi na bru- talność wojsk izraelskich i wzmożenie ataków na żydowską lud- ność cywilną. Izraelskie miasta stały się celem zamachowców samobójców, którzy w ten dramatyczny sposób próbowali skło- nić Izrael do ustępstw. Efekt był odwrotny. Oprócz likwidowania zamachowców i rozbijania ich siatek Izrael podjął akcje odweto- we na ludności palestyńskiej, której chlebem powszednim stały się kary zbiorowe – w postaci między innymi burzenia domów, wprowadzania godzin policyjnych, ograniczania swobody ruchu. Wszystkie te działania uzasadniano względami bezpieczeństwa. Mimo że politykę tę z biegiem czasu ograniczano, stosowano ją ponownie po kolejnych atakach palestyńskich. Usprawiedli- wianie względami bezpieczeństwa często budzących kontrowersje działań wobec ludności palestyńskiej stało się trwałą cechą po- lityki Izraela. 13 Architektura oddzielenia Owa trwałość znalazła wyraz także w architekturze. Od lat dziewięćdziesiątych Izrael znacznie przyspieszył rozbudowę syste- mu powstających od 1967 roku osiedli żydowskich na Zachodnim Brzegu, stawia różnego rodzaju zapory utrudniające swobodne poruszanie się Palestyńczyków po swoim terytorium, a wreszcie w pierwszych latach XXI wieku rozpoczął największą w swojej hi- storii inwestycję – budowę muru otaczającego tereny, na których dominującą część mieszkańców stanowili Palestyńczycy. Trudno się nie zgodzić ze słowami izraelskiego architekta, Szarona Rot- barda, który stwierdził, że „w Izraelu architektura, tak jak wojna, jest kontynuacją polityki za pomocą innych środków”10. W niniejszej książce staram się opisać to – niezwykłe, jak na współczesne czasy – zjawisko, a także podejmuję próbę oceny jego dotychczasowych skutków. Inaczej mówiąc, pokazuję drugi wymiar semantyczny architektury, która – zamiast ładu i porząd- ku – może prowadzić do zaistnienia ich przeciwieństw – chaosu i bałaganu – doświadczanych na co dzień przez dotknięte nią społeczeństwo. Po zakończeniu lektury Czytelnik nie powininen mieć wątpliwości, że „Budownictwo, podobnie jak czołgi, pistolety i buldożery, jest bronią, za pomocą której dochodzi do gwałcenia praw człowieka i popełniania zbrodni”11. W dwóch początkowych rozdziałach przedstawiam strukturę przestrzenno-czasową okupacji ziem Zachodniego Brzegu. W roz- dziale pierwszym opisuję okoliczności powstawania muru oraz to- czące się wokół niego spory prawne. W rozdziale drugim oma- wiam inne rodzaje zabudowy przestrzennej na Zachodnim Brzegu wpływające na jakość życia Palestyńczyków, w tym rozbudowę osiedli oraz różnego rodzaju barier fi zycznych i prawnych regu- lujących mobilność mieszkańców. Za najważniejszy wątek tego rozdziału uważam przedstawienie sytuacji we wchłoniętej przez 10 Sharon Rotbard, Wall and Tower (Homa Umigdal). The Mold of Israeli Architecture, w: A Ci- vilian Occupation. The Politics of Israeli Architecture, red. Rafi Segal, Eyal Weizman, Babel, Verso, Tel Aviv – London – New York 2003, s. 40. 11 Rafi Segal, Eyal Weizman, Introduction, ibidem, s. 25. 14 Wstęp Izrael Wschodniej Jerozolimie, której większość mieszkańców sta- nowią Palestyńczycy. W rozdziale trzecim pokazuję, w jaki sposób polityka prowadzona przez Izrael wpływa na stan gospodarki Za- chodniego Brzegu. Kolejne rozdziały zawierają opis oddziaływania tego, co określam mianem „architektury oddzielenia” na sferę społeczną. Powstanie muru dało, również w sensie dosłownym, pole wyrazu dla artystów graffi ti. Oprócz amatorów prace umieś- cili na nim także artyści światowej sławy, między innymi Brytyj- czyk ukryty za pseudonimem Banksy. Ostatni rozdział książki poświęcam sztuce muru. Podstawowymi źródłami, z których korzystałam, są liczne ra- porty publikowane przez międzynarodowe organizacje, w tym przede wszystkim ONZ, które przedstawiają warunki oraz skutki tworzenia i rozbudowy poszczególnych elementów architektury oddzielenia. Na ten temat powstawały także monografi e, które stały się dla mnie inspiracją. Spośród nich na szczególną uwa- gę zasługują A Wall in Palestine Rene Backmanna oraz Hollow Land. Israel’s Architecture of Occupation Eyala Weizmana, z której zaczerpnęłam inspirację na tytuł swej książki. W języku polskim zostały wydane między innymi prace Raji Shehadeha, który, po- przez opis swoich wędrówek, plastycznie przedstawia codzien- ną rzeczywistość Zachodniego Brzegu. O krajobrazie tego miej- sca opowiada też wiele fi lmów dokumentalnych, spośród których na szczególną uwagę zasługuje Wall (Mur) w reżyserii Francuzki Simone Bitton. W sposób niemal równie dobitny jak naoczne doświadczenie pokazuje on monumentalność i surowość tej in- westycji. Podobnie jak Bitton oraz reżyserowie innych fi lmów, do których się odwołuję, oddaję głos samym Palestyńczykom. Świadectwa mieszkańców Zachodniego Brzegu zostały przeze mnie zebrane podczas dwóch kilkutygodniowych wizyt badaw- czych na Zachodnim Brzegu.
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Architektura oddzielenia
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: