Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00332 013172 17009269 na godz. na dobę w sumie
Armenia. W krainie chaczkarów, wulkanów i moreli. Wydanie 1 - ebook/pdf
Armenia. W krainie chaczkarów, wulkanów i moreli. Wydanie 1 - ebook/pdf
Autor: , Liczba stron: 208
Wydawca: Bezdroża Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-283-2918-8 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poradniki >> fotografia
Porównaj ceny (książka, ebook (-20%), audiobook).
Armenia wciąż pozostaje krainą do odkrycia. Polacy docierają tu co prawda od lat – turyści masowi w ramach wycieczek zorganizowanych (obejmujących na ogół przede wszystkim sąsiednią Gruzję), turyści indywidualni zaś i podróżnicy podczas samodzielnych wojaży. Większość z nich jednak zwykle ogranicza się do odwiedzenia najbardziej znanych miejsc – Erywania, Eczmiadzyna, wulkanu Aragac, jeziora Sewan czy kilku zabytkowych klasztorów. Miłośnicy przecierania własnych ścieżek, którym niestraszne niewygody podróży i braki w infrastrukturze odnajdą tu znacznie więcej atrakcji – „zapomnianych” świątyń, tajemniczych chaczkarów, pustych i dzikich gór...

Przygodą może też okazać się wizyta w zwykłym miasteczku czy wsi na prowincji, gdzie poszukując śladów staroormiańskiego dziedzictwa natkniemy się relikty epoki komunizmu, zaś rozmowa z miejscowymi – sprzedawcą na targu, pasażerem marszrutki czy gospodarzem kwatery - może uchylić nam rąbka prawdziwej armeńskiej codzienności. Poszukujmy zatem nieodkrytych miejsc, rozmawiajmy z ludźmi, smakujmy regionalnej kuchni, wędrujmy... Armenia jest tego warta.

Lubisz podróżować samodzielnie? Chciałbyś poznać historię, kulturę i przyrodnicze atrakcje odwiedzanych krajów, regionów i miast? Seria Bezdroża Classic powstała z myślą o Tobie! Ten przewodnik pomoże Ci zaplanować wyjazd, stanie się Twoim wiernym towarzyszem podróży i zapewni pasjonującą lekturę także po powrocie!
Krzysztof Kamiński – Architekt z zawodu, podróżnik z zamiłowania. Fascynat kultury Europy Wschodniej, Rumunii w szczególności.

Krzysztof Dopierała – Z wykształcenia logistyk, który porzucił fach, by bezskutecznie walczyć z głosami w głowie, które namawiają do kolejnych podróży – głównie w kierunku Azji. Cofnięty czas wykorzystałby na edukację turystyczno-dziennikarską. Intensywnie szuka metod zespolenia pasji z życiem zawodowym, w czym współpraca z Bezdrożami ma istotny udział. Pracując dla wydawnictwa, przez wiele miesięcy przemierzał Europę Południowo-Wschodnią i Azję. Jego teksty wzbogaciły m.in. przewodniki po Gruzji, Turcji, Bałkanach i Szlaku Transsyberyjskim. Jest autorem wydanego w 2015 r. przewodnika po Tajlandii, Kambodży, Laosie i Wietnamie. Po krajach Azji Południowo-Wschodniej przemieszczał się wszelkimi środkami transportu, z czego ulubionymi pozostają skutery oraz dachy ciężarówek. Poza pisaniem przewodników zajmuje się pilotażem azjatyckich wypraw, a w wolnych chwilach relacjonuje swoje wojaże na blogu podróżniczym www.1000krokow.eu.
Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Autorzy przewodnika: Krzysztof Kamiński, Krzysztof Dopierała Współpraca: Szymon Opryszek (Górski Karabach, uzupełnienia w rozdziałach wstępnych i opisach regionów) Redaktor prowadzący: Maciej Żemojtel Redakcja: Dagmara Małysza Źródło pochodzenia danych kartograficznych: © OpenStreetMap contributors; www.opendatacommons.org/licenses/odbl Zdjęcie na okładce: Klasztor Norawank, © Barbora Kristofova | Shutterstock.com Projekt okładki: hotmedia Jan Paluch Skład: Jan Szczurek Wszelkie prawa zastrzeżone. Nieautoryzowane rozpowszechnianie całości lub fragmentu niniejszej publikacji w jakiejkolwiek postaci jest zabronione. Wykonywanie kopii metodą kserograficzną, fotograficzną, a także kopiowanie książki na nośniku filmowym, magnetycznym lub innym powoduje naruszenie praw autorskich niniejszej publikacji. Wszystkie znaki występujące w tekście są zastrzeżonymi znakami firmowymi bądź towarowymi ich właścicieli. Autorzy oraz wydawnictwo Helion dołożyli wszelkich starań, by zawarte w tej książce informacje były kompletne i rzetelne. Nie biorą jednak żadnej odpowiedzialności ani za ich wykorzystanie, ani za związane z tym ewentualne naruszenie praw patentowych lub autorskich. Autorzy oraz wydawnictwo Helion nie ponoszą również żadnej odpowiedzialności za ewentualne szkody wynikłe z wykorzystania informacji zawartych w książce. Wydawnictwo Helion ul. Kościuszki 1c, 44-100 Gliwice tel.: 32 2309863 e-mail: redakcja@bezdroza.pl księgarnia internetowa: http://bezdroza.pl Drogi Czytelniku! Jeżeli chcesz ocenić tę książkę, zajrzyj pod adres: http://bezdroza.pl/user/opinie/?bearm1 Możesz tam wpisać swoje uwagi, spostrzeżenia, recenzję. Wydanie I ISBN: 978-83-283-2044-4 Copyright © Helion, 2016 • Kup książkę • Poleć książkę • Oceń książkę • Księgarnia internetowa • Lubię to! Nasza społeczność Krzysztof Dopierała Krzysztof Kamiński Armenia W krainie chaczkarów, wulkanów i moreli m o c a . i l o t o F | i t a g a m © Gdy Ormianin gani Ormianina – wierz tylko w połowie, gdy Ormianin Ormianina chwali – dodaj jeszcze połowę przysłowie ormiańskie Kup książkę Poleć książkę Niezbędnik turysty zawsze pod ręką Polskie placówki dyplomatyczne Ambasada RP w Armenii, Erywań, ul. Hanrapetutian 44a (na południe od stacji metra przy placu Republiki); ( +374 10 542491; @ www.erywan.msz.gov.pl; ) pn.–pt. 9.00–17.00 Ważne telefony Policja: 102 Straż pożarna: 101 Pogotowie: 103 Uniwersalne numery alarmowe: 112, 911 Numery kierunkowe Do Polski: +48 Do Armenii: +374 Strefa czasowa Od 2012 r. w Armenii obowiązuje jedna strefa czasowa UTC + 4 godz., bez zmiany czasu z letniego na zimowy. Wlatując do kraju z Polski, należy przestawić zegarki o dwie lub trzy godziny do przodu, w zależności od aktualnego czasu obowiązującego nad Wisłą. Elektryczność W gniazdkach sieci elektrycznej płynie prąd o napięciu 220 V i częstotliwości 50 Hz (nie ma potrzeby zabierania przejściówek). Oznaczenia toalet Zwykle są to standardowe piktogramy – kółko i trójkąt – lub rozpoznawalne oznaczenia literowe. Kup książkę Turystyczny savoir-vivre Ô Dyskutując z Ormiana- mi, należy z dużą dozą sza- cunku podejść do tema- tu tureckiego ludobójstwa i nigdy nie wygłaszać kon- trowersyjnych tez na ten temat. Ô Nie wypada odrzucać zaproszeń na wspólny posiłek lub toast. Ormia- nie czują się dumni z fak- tu, że zagraniczni goście odwiedzają ich kraj i mogą poczuć się urażeni odmową. Ô Odwiedzając cerkwie i monastery, konieczny będzie odpowiedni strój. Należy wówczas zakryć ramiona, przydadzą się również długie spodnie lub spódnica. Ô Armenia zmaga się z wielo- ma problemami ekologicz- nymi. Nawet w przypadku braku koszy na śmieci, bez- względnie należy zutylizo- wać własne odpady w pra- widłowy sposób. Poleć książkę Przepisy drogowe Ô Polskie prawo jazdy jest honorowane. Ô Nie trzeba mieć tzw. zielonej karty, niezbęd- ne jest za to wykupienie (na granicy) lokalnej polisy ubezpieczeniowej OC. Ô Zalecane jest zachowanie szczególnej ostrożności na drodze. Armeńscy kierow- cy są pełni temperamentu i często nie respektują ogólnie przyjętych zasad. Ô Ograniczenie prędkości w terenie zabudo- wanym to 60 km/godz., a poza nim 90 km/ godz. Przy głównych drogach można spo- tkać dużo słabo oznakowanych radarów. Zagrożenia Ô W dużych miastach zagrożenie przestępczo- ścią pospolitą (np. kradzieże kieszonkowe) jest takie samo jak w miastach europejskich. Ô Na szlakach górskich trzeba się liczyć z nagłymi zmianami pogody, z bardzo ostrym słońcem oraz możliwością napotka- nia psów pasterskich, węży i skorpionów. Ô Potencjalnym zagrożeniem są niewybuchy z czasów konfliktów ormiańsko-azerskich, na które można się natknąć zwłaszcza w obsza- rach granicznych z Azerbejdżanem. Ô Sytuacja polityczna w Górskim Karabachu jest ciągle napięta. Przed planowaną podró- żą warto śledzić doniesienia z tego regionu. Przelicznik walut* uzupełnij aktualny kurs 100 AMD = 0,78 PLN = _____ PLN 100 AMD = 0,18 EUR = _____ EUR 100 AMD = 0,21 USD = _____ USD 1 PLN = 127 AMD = _____ AMD 1 EUR = 543 AMD = _____ AMD 1 USD = 482 AMD = _____ AMD * wg danych CoinMill.com z dnia 22 marca 2016 r. Przydatne języki rosyjski – najpowszechniejszy język obcy, posługują się nim zarówno starsze, jak i młodsze pokolenia; angielski – znają go niektórzy młodzi ludzie w dużych ośrodkach miejskich; francuski – używa go niewielki odsetek Ormian Kup książkę Przydatne zwroty jerku harjur jot 8 ut 9 in 10 tas 100 harjur 200 1000 hazar 1 mek 2 jerku 3 jerek 4 chors 5 hing 6 wets 7 Dzień dobry .............................................................Barew Dobry wieczór .............................................Bari jereko Do widzenia ....................................................S’tesutjun Dobranoc ..........................................................Barigiszer Dziękuję............................Sh’norhakal (pot.: Merci) Nie rozumiem ............................... Chem haskanum Gdzie jest...? .............................................Wortegh e...? Ile to kosztuje?............................................Inch arzhe? Pomocy! ...........................................................Ognutjun! Czy może mi Pan / Pani pomóc? ..........................Karogh jek ognel indz? Poleć książkę Zobacz koniecznie 1 Erywań Armeńska stolica zadziwia swoją urbanistyką. Perfekcyjnie zaplanowa- ne przez socjalistycznych architektów centrum kontrastuje z XIX-wiecznymi kamienicami i jeszcze starszymi cerkwia- mi. Swoją siedzibę mają tu najważniejsze armeńskie muzea, a wieczorami przed erywańską operą kwitnie życie kawiar- niane. Więcej zob. s. 68. m o c . k c o t s r e t t u h S | 2 7 9 1 T E © Plac Republiki 2 Jezioro Sewan Nazywane armeńskim morzem, to wysokogórskie jezioro jest niepisanym symbo- lem kraju i ulubionym miejscem spędzania przez Ormian urlopu. Wizytę umili zarówno chłodna kąpiel, jak i obecność w okolicy światowej klasy zabytków – klasztoru Sewana- wank czy największego w kraju cmentarzyska chaczkarów w Noratus. Więcej zob. s. 101. m o c . k c o t s r e t t u h S | a k s w o h c u a P a n e l Kościół Świętych Apostołów w klasztorze Sewanawank Kup książkę l a d g a M © Poleć książkę m o c . k c o t s r e t t u h S | l i i e d k n © 3 Górski Karabach Górzysta kraina od dekad będąca przedmiotem sporu między Armenią a Azerbej- dżanem. Prócz monasterów w zjawiskowych lokalizacjach wrażenie robią ślady niedaw- nego (i wciąż się tlącego) konfliktu, szczególnie widoczne w Szuszi. Centrum tego miasta upiornie „zdobią” nieczynne od lat meczety. Więcej zob. s. 179–195. Monaster Tatew 4 Kolejka linowa do monasteru Tatew Działająca od 2010 r. perła inżynierii, która znacznie skróciła podróż do jednego z najbardziej znanych armeńskich monasterów. Najdłuższa na świecie kolejka linowa mknie ponad 300 m nad ziemią, oferując podniebne widoki na widowiskowy kanion rzeki Worotan. Obiekt znajduje się w księdze rekordów Guinnessa. Więcej zob. s. 168. 5 Wspinaczka na górę Aragac Najwyższa góra Armenii (4090 m n.p.m.), wygasły wulkan, zajmuje dużą połać kraju na północny zachód od Erywania. Stosunkowo łatwa wspinacz- ka na jej najniższy, południowy szczyt (jeden z czterech) dla niektórych osób może stanowić wyzwanie, jednak jej trudy wynagrodzą panoramiczne widoki aż po inny znany szczyt – górę Ararat. Więcej zob. s. 89. Kup książkę © YuG | Shutterstock.com Poleć książkę Kup książkę Poleć książkę k a z c o r K . M . c a r p o Armenia środkowa Armenia środkowa to region różnorodny i turystycznie arcyciekawy. Tu znajduje się stolica kraju, Erywań – pulsująca życiem kaukaska metropolia, miasto, w  którym z aspirującymi do europejskiej nowocze- sności ulicami centrum kontrastują praw- dziwie azjatycki bazar i rozsypująca się ze starości dzielnica Kond. Na zachód od Erywania leży region Arma- wir – kraina pięknych krajobrazów, tradycyjnej gościnności i wspaniałej architektury. Prowin- cja Aragac rozciąga się dookoła najwyższego szczytu Armenii – wygasłego wulkanu Ara- gac (4090 m n.p.m.). Kręgosłupem wschod- niej części okręgu jest wąwóz rzeki Kasach, wcinający się głęboko w skały i tworzący tło dla wiekowych monasterów, zaś zachod- nia jej część to bezmiar trawiastych wzgórz urozmaiconych wulkanicznymi skałami. Środkową część regionu tworzy prowincja Kotajk szczycąca się zaskakującymi krajo- brazami i dostojnymi zabytkami – jak mona- ster Geghard, świątynia Garni i  twierdza Hawuc Tar. Dalej na południe rozciąga się prowincja Ararat, której charakter nadaje głównie płaska i żyzna dolina Araksu. Na wschodzie rozciąga się „armeńskie morze”, czyli wspaniałe wysokogórskie jezioro Sewan otoczone dzikimi wulka- nicznymi Górami Gegamskimi i pasmami położonymi na granicy z Azerbejdżanem. Leży ono na terenie prowincji Gegarkunik, która poza naturalnym pięknem przyciąga też ciekawą historią i kulturą. Kup książkę ™ Aragac (s. 89) – najwyższa góra Armenii, potężny wulkan przekraczający wysokość 4000 m n.p.m.; na jego stokach znajduje się średniowieczna twierdza Amberd, zaś bezkresne trawiaste podnóża zamieszkują koczowniczy pasterze jazydzcy ™ Erywań (s. 68) – zaskakująca kontrastami stolica kraju, w której zabytkowe cerkwie sąsiadują z blokowiskami i gmachami sowieckiej architektury; miasto może się poszczycić kilkoma ciekawymi muzeami. Warto jednak poznać je także z innej strony, np. spacerując po Kaskadach, z których rozciąga się widok na górę Ararat, odwiedzając starą dzielnicę Kond i przywodzący na myśl baśniowy Sezam targ staroci ™ Garni (s. 95) – kompleks świątynny z nutą hellenistycznej inspiracji ™ Jezioro Sewan (s. 101) – wysokogórskie jezioro nazywane armeńskim morzem, na którego brzegu wznosi się jedna z pereł architektury staroormiańskiej – dostojny klasztor Sewanawank ™ Katedra w Eczmiadzynie (s. 109) – najstarsza chrześcijańska świątynia w mieście, siedziba katolikosa – głowy Kościoła ormiańskiego ™ Katedra Zwartnoc (s. 115) – ruiny potężnej świątyni z VII w. ™ Monaster Chor Wirap (s. 117) – klasztor, w którym więziony był św. Grzegorz Oświeciciel ™ Monaster Geghard (s. 97) – średniowieczny kompleks z listy UNESCO Poleć książkę 68 a w o k d o r ś a n e m r A i ń a w y r E Erywań Երևան; . 1 mln 93 tys. Erywań jest stolicą Armenii i  zarazem jej największym miastem. Położony nad rzeką Razdan, w dolinie Araratu. To prze- mysłowe, kulturalne i naukowe centrum tej części Zakaukazia. Jest również dla Ormian głównym ośrodkiem handlowym oraz politycznym. Swoją siedzibę ma tutaj parlament oraz wszystkie najważniejsze instytucje państwowe. W  mieście pro- dukuje się wyroby, które stanowią wizy- tówkę całego kraju, m.in. znany ormiański koniak Ararat. Erywań jest młodą stolicą, pełni tę funkcję dopiero od lat 20. XX w. Do tego czasu państwo armeńskie miało 13 innych stolic, z których większość była usytuowana w  pobliżu mitycznej góry Ararat. Gdy Erywań rozpoczynał pełnić funkcję stołeczną, jego populacja wyno- siła niecałe 60 tys. osób, ale jeszcze przed upadkiem Związku Radzieckiego przekro- czyła milion. Sowiecki Erywań został zbu- dowany z rozmachem i dziś stanowi perłę architektury tamtych czasów. Armeńska stolica bywa niekiedy żartobliwie nazy- wana „różowym miastem” ze względu na specyficzny kolor kamieni tufowych, które zostały użyte do wielu konstrukcji przy jej rozbudowie. Erywań ma turystom sporo do zaofe- rowania, zarówno ze swojej wczesnej, jak i  współczesnej historii. To miasto pełne muzeów, zabytkowych cerkwi oraz kul- tury kawiarnianej, którą można porównać z tą z krajów śródziemnomorskich. Z oka- lających wzgórz roztacza się widowisko- wa panorama górującego nad miastem szczytu Araratu, symbolizującego armeń- ską tożsamość oraz ciągle niełatwe stosunki z tureckimi sąsiadami (góra znajduje się na terytorium Turcji). Erywań jest też miastem, do którego regularnie powraca rozproszona Kup książkę po świecie armeńska diaspora, inwestując tutaj kapitał i przyczyniając się do dalszego rozwoju stolicy. Spacerując po mieście, nie należy dać się zwieść pozorom. Za anoni- mowymi sowieckimi fasadami w tutejszych podwórzach i mieszkaniach wciąż toczy się zawiłe i nawiązujące do armeńskich trady- cji życie. Mimo wielu dekad promowania kultury Związku Radzieckiego oraz wiel- kiej biedy w latach 90. hart ducha Ormian, ich duma narodowa i  zamiłowanie do tradycji zdołały przezwyciężyć wszystkie niedogodności. Historia Nazwa Erywań zaczęła funkcjonować w  VII  w. n.e., gdy miasto było stolicą Armenii pod rządami perskimi, ale bada- nia archeologiczne wykazują, że twierdza wojskowa Erebuni stała w tym w miejscu już w VIII w. p.n.e. Plasuje to miasto dość wysoko na liście najdłużej zamieszkałych osiedli w Eurazji. Etymologia jego nazwy jest różna. Jedno z wyjaśnień nawiązuje do biblijnej postaci Noego, który zatrzymując się w arce na pobliskiej górze Ararat, miał wykrzyknąć: „Yerevats!”, co oznacza mniej więcej: „Pojawiło się!”. Bardziej prawdopo- dobne wydaje się tłumaczenie, że nazwa ta ewoluowała po prostu na przełomie wieków od wcześniejszej nazwy twierdzy Erebuni. Położenie na skrzyżowaniu szla- ków karawan podróżujących pomiędzy Europą a Indiami było już wówczas loka- lizacją istotną pod względem strategicz- nym, z tego też powodu o Erywań ciągle toczyły się wojny, a  samo miasto przez wieki znajdowało się pod kontrolą perską lub otomańską. Już sama twierdza Erebuni powstała jako punkt defensywny, który miał chronić tutejsze ludy przed potencjalnymi atakami z  północnego Kaukazu. Została założona przez króla Argiszti I  – władcę Poleć książkę 69 a w o k d o r ś a n e m r A i ń a w y r E Urartu, starożytnego armeńskiego króle- stwa, które rozciągało się od okolic jezio- ra Wan na terytorium współczesnej Turcji. Potęga Urartu została wkrótce ujarzmiona przez ówczesne ludy Medów, a następnie Achamenidów. Bardzo długi okres w historii Erywania trwający od IV w. p.n.e. do III w. n.e. nie ma przejrzystej dokumentacji histo- rycznej i traktowany jest powszechnie jako jego mroczne wieki. Po krótkim okresie rządów armeńskiej dynastii Arsacydów (I–V w. n.e.) Erywań znów znalazł się pod panowaniem arabskich sąsiadów. Ta regu- larna zmiana włodarzy miasta trwała przez wiele następnych stuleci, a precedensem była polityka irańskiego szacha Abbasa I, który urządzając w XVII w. masowe depor- tacje Ormian ze stolicy, uczynił jej popula- cję niemal w 80 muzułmańską. Ten stan rzeczy zmienił się dopiero w wyniku XIX- -wiecznych wojen rosyjsko-perskich, kiedy to wyzwolony Erywań znalazł się w obrę- bie kolejnej strefy wpływów, tym razem pochodzącej z Kremla. Moskiewscy włodarze w dużej mierze przyczynili się do ponownego zasiedlenia Erywania przez Ormian, co miało również stanowić dla nich zabezpieczenie przed kolejnymi próbami perskich ekspansji. W tym też okresie miasto rozpoczęło się gwałtownie rozwijać, wytyczono pierwsze plany urbanistyczne i powstało wiele repre- zentacyjnych budowli w europejskim stylu. Na przełomie XIX i XX w. rozpoczęły swą działalność m.in. teatr, biblioteka czy linia kolejowa, która połączyła Erywań z Tbilisi. Po upadku Imperium Rosyjskiego w 1917 r. miasto na chwilę weszło w skład Zakauka- skiej Demokratycznej Republiki Federa- cyjnej, a rok później zostało stolicą równie krótkotrwałej Demokratycznej Republiki Armenii (1918–20). Następnie znów wkro- czyli tutaj Rosjanie i rozpoczęła się trwająca aż do 1991 r. era sowiecka. Kup książkę Będąc częścią ZSRR, Erywań w dalszym ciągu się rozwijał, choć nie zawsze był to rozwój zrównoważony. Projektując własną wizję miasta, Sowieci zdemolowali wiele pomników jego przeszłości, m.in. perskie łaźnie i meczety czy najstarszą chrześcijań- ską świątynię, cerkiew św.św. Piotra i Paw- ła, stawiając na jej miejscu kino. Wspaniały układ miasta  – z  parkami, obwodnicami i szerokimi alejami obsadzonymi drzewa- mi – zaprojektował architekt Aleksander Tamanian oraz jego następcy w  latach 20. i 30. XX w. dla szacowanej wówczas dwu- stutysięcznej populacji. W kolejnych deka- dach liczba ta została mocno przekroczona, a proces ekspansji osiągnął próg miliona mieszkańców. Kwalifikowało to armeńską stolicę do posiadania metra oraz innych korzyści płynących z faktu bycia ważnym miastem Związku Radzieckiego. W 1988 r., gdy schyłek ZSRR był już odczuwalny, Ery- wań stanowił tętniący życiem, rozwinięty i atrakcyjny ośrodek miejski. Po upadku ZSRR, od 1991 r. miasto zaczęło pełnić funkcję stolicy niepodległej Republiki Armenii. Jak w innych byłych republikach związkowych, także i  tutaj początkowo zapanował chaos. W  pierwszej połowie lat 90. przerwy w  dostawach elektrycz- ności czy bieżącej wody były na porząd- ku dziennym. Od początku XXI w. Erywań znów gwał- townie się rozwija, a  panoramę miasta uzupełniają liczne żurawie i  rusztowa- nia. Środki na te działania w dużej mierze ponownie płyną z Rosji, z którą Armenia pozostaje w dobrych stosunkach dyploma- tycznych. W 2012 r. miasto zostało wybrane przez UNESCO na Światową Stolicę Książ- ki i podczas tego roku odbyło się tu wiele wydarzeń kulturalnych związanych z czy- telnictwem. Dzisiejsza populacja Erywania stanowi ponad 35 całkowitego zalud- nienia kraju. Poleć książkę 70 a w o k d o r ś a n e m r A i ń a w y r E Warto zobaczyć Ścisłe centrum Erywania koncentruje się wokół tętniącego życiem placu Republiki i z większości stron ograniczone jest elip- tyczną obwodnicą, wzdłuż której ciągną się tereny zielone. Ta część miasta nosi nazwę „kentron”, co oznacza po prostu „centrum”, i jest jednym z 12 dystryktów armeńskiej sto- licy. Orientacja jest tu bardzo łatwa, bo więk- szość ulic przecina się pod kątem prostym i często są one zakończone monumental- nymi budynkami, które służą za punkty roz- poznawcze (np. opera na końcu Północnej Alei lub Matenadaran w północnej części ulicy Masztoca). Plac Republiki To przykład sowieckiego planowania urba- nistycznego. W  oczy rzucają się przede wszystkim ogromna przestrzeń oraz monu- mentalna zabudowa w stylu neoklasycz- nym, której budynki mieszczą siedziby ministerstw, najważniejszych armeńskich muzeów oraz hotelu Marriott. Plac powstał w efekcie rozbudowy miasta rozpoczętej w latach 20. XX w. i stanowi część większe- go planu miejskiego nakreślonego przez architekta Aleksandra Tamaniana. Początko- wo nosił on nazwę Lenina, a statua wodza rewolucji stała naprzeciwko Narodowego Muzeum Historii. Plac ma owalny kształt, w jego centralnej części znajduje się kamien- ny deseń. Jest to celowy zabieg – z lotu ptaka plac przypomina tradycyjny armeń- ski dywan. Charakterystyczny kolor okala- jących plac budynków jest efektem użycia kamieni tufowych w różnych odcieniach. Naśladując inne miasta Kaukazu, władze Erywania zainstalowały tutaj „śpiewające fontanny”. Działają one w sezonie letnim i codziennie wieczorem dają pokaz swoich możliwości. Współcześnie plac Republiki jest Kup książkę wykorzystywany podczas ważnych uroczy- stości państwowych oraz defilad. Na połu- dnie od stacji metra Plac Republiki, wzdłuż parku w weekendy odbywa się targ rozma- itości. Warto tam zajrzeć w poszukiwaniu nietypowych armeńskich suwenirów. Narodowe Muzeum Historii Budynek Narodowego Muzeum Historii (pl. Republiki 4, @ www.historymuseum.am, ) wt.–sb. 11.00–18.00, nd. do 17.00, 1000 AMD) był jednym z pierwszych postawionych przy placu Republiki. Sale wystawowe udostęp- niono już w 1921 r. To najważniejsze muzeum w kraju prezentujące kolekcje: archeolo- giczną, etnograficzną, numizmatyczną oraz dotyczącą współczesnej historii Armenii. Jednym z  ciekawszych eksponatów jest oryginalna kamienna tablica pochodzą- ca z twierdzy Erebuni (VIII w. p.n.e.), której inskrypcja informuje o  założeniu miasta. Można też obejrzeć drogocenne znaleziska archeologiczne m.in. z czasów starożytnego królestwa Urartu czy z dawnej armeńskiej stolicy Ani, której ruiny znajdują się obecnie na terenie wschodniej Turcji. Galeria Narodowa W tym samym budynku co Narodowe Muzeum Historii, na piętrze mieści się Gale- ria Narodowa (ul. Arami 1, wejście od pla- cu Republiki, @ www.gallery.am, ) wt.–sb. 11.00–17.30, nd. do 17.00, 800 AMD). Założona również w 1921 r., prezentuje bogatą kolekcję obrazów, rzeźb oraz grafik twórców armeń- skich, rosyjskich i europejskich. Szczególny nacisk położony jest oczywiście na dzieła artystów krajowych, w  tym tak znanych jak Ajwazowski, Basziniagian czy Sarian. Warta uwagi jest kolekcja średniowieczna, prezentująca mozaiki i freski pochodzące z  zabytkowych świątyń. Wśród znanych nazwisk świata zachodniego znajdują się tu obrazy takich mistrzów jak Tintoretto, Poleć książkę 71 a w o k d o r ś a n e m r A i ń a w y r E Rousseau, Rubens i wielu innych. Osobną sekcję muzeum stanowi zbiór dekorowa- nych przedmiotów użytkowych. Są tam egipskie maski czy porcelanowe ozdoby pochodzące z Sankt Petersburga. Wzdłuż ulicy Abowiana Ta ciągnąca się w  kierunku północno- -wschodnim od placu Republiki ulica należy do najważniejszych w Erywaniu i we współ- czesnej historii miasta jest czymś więcej niż tylko ruchliwą arterią. Stała się żywym muzeum epok, miejscem, gdzie przyja- ciele spotykają się na przechadzkach lub na filiżance kawy, gdzie sklep Armaniego zagląda w szyby sklepowi Milano, oferu- jąc artykuły dla nowego, bogatego poko- lenia Ormian. Początkowo zwana Berti Pochoc lub ulicą Forteczną, prowadziła od Norku do twier- dzy erywańskiej na brzegu rzeki Razdan (aktualnie Erywańska Fabryka Wina). W 1860 roku gubernator generalny regionu, Rosja- nin Michaił Astafiew, zatwierdził pierwszy plan przebudowy miasta, które wyobraził sobie jako miejsce wyrwane otaczającym je wzgórzom, ze wspaniałymi bulwarami i uli- cami obsadzonymi drzewami. Plan Astafie- wa zakładał wyburzenie budynków wzdłuż Berti Pochoc, poszerzenie jej do 8 m i zain- stalowanie nowej linii tramwaju konnego. Duże rezydencje zaprojektowane przez architektów wykształconych w Moskwie i Petersburgu zaczęły wyznaczać przebieg nowej alei. Choć Astafiew był Rosjaninem, społeczność Erywania nazywała go Astafia- nem, i tak też początkowo została nazwana ulica (obecnie Abowiana). Szybko stała się najelegantszą ulicą w dziel- nicy. Wzdłuż niej i na przyległych uliczkach zamieszkiwali najbogatsi i najbardziej wpły- wowi obywatele miasta. Szczyciła się tak- że kilkoma europejskimi sklepami, w tym Kup książkę Życie kawiarniane Przy ulicy Abowiana oraz w okolicach opery, jak nigdzie indziej w centrum Erywania, przed po- łudniem roznosi się zapach kawy. W tutejszych kafejkach dzień zaczyna się ospale, a miesz- kańcy i turyści raczą się ulubionym napojem. Kawa po ormiańsku podawana jest podobnie jak po turecku: powinna być mocna, najlepiej niesłodzona. Obie szkoły różni jednak podej- ście do przypraw. W najlepszych kawiarniach w Erywaniu kawę można dostać z różnego ro- dzaju dodatkami. Napój spożywa się nie tylko rano – tradycją jest podanie kawy (względnie herbaty po armeń- sku) po głównym posiłku. W kawiarniach, przy filiżance aromatycznego napoju, toczy się towarzyskie i kulturalne życie Ormian. Ale nie tylko: swój urok ma też kawa, którą popijają starsi panowie grający w szachy przy ulicy Abowiana lub na placu Wolności. rywalizującymi ze sobą „Składem towarów francuskich” oraz „Importowanymi dobrami anglosaskimi”. Tym, co pozostało z czasów ormiańskiej belle époque, jest kilka budynków datowanych na lata 70. XIX w. Od 1870  r. do I wojny światowej ulicę zdominowały budynki projektu dwóch mistrzów architektury. Ci, których było na to stać, zamawiali u Mirzoriana lub Megra- biana projekty wspaniałych rezydencji. Czy to w wyniku zamierzonego planu, czy też dżentelmeńskiej umowy architekci budo- wali swoje arcydzieła na przeciwległych stronach ulicy i tylko w jednym przypad- ku połączyli swoją pracę  – tworząc ok. 1910 r. rezydencję Gabrielianów. Po jednej stronie ulicy znajdowały się więc „nowo- czesne” formy architektoniczne, ulubione przez Megrabiana, ze zdobionymi w stylu art nouveau balkonami, oknami i drzwiami. Tak jak w arcydziełach tego stylu w Pary- żu kamienne i metalowe detale dodawa- ły wdzięku raczej masywnym budowlom. Poleć książkę 72 a w o k d o r ś a n e m r A i ń a w y r E Kup książkę Poleć książkę k e t e B l . R . c a r p o 73 a w o k d o r ś a n e m r A i ń a w y r E Kup książkę Poleć książkę 88 a w o k d o r ś a n e m r A i Świątynia w Garni Kup książkę Poleć książkę m o c a . i l o t o F | o l l e c r a M © Regiony Aragac, Kotajk, Gegharkunik 89 a w o k d o r ś a n e m r A i c a g a r A Prowincja Aragac rozciąga się dookoła naj- wyższego szczytu Armenii  – wygasłego wulkanu Aragac (4090 m n.p.m.). Jest sie- dzibą jazydzkich pasterzy oraz ormiańskich obserwatoriów astronomicznych. Wspaniałe formacje skalne, dzika roślinność i niesamo- wite widoki czynią wspinaczkę na Aragac niezapomnianym przeżyciem. Wschodnia część krainy położona jest wzdłuż wąwo- zu rzeki Kasach, wcinającego się głęboko w skały i tworzącego tło dla wspaniałych monasterów. Na zachodzie krajobraz współ- tworzą trawiaste wzgórza urozmaicone tu i ówdzie wulkanicznymi skałkami. Stolicą prowincji jest niewielkie miasto Asztarak. Region Kotajk szczyci się zachwycającymi krajobrazami i słynnymi zabytkami. Usytu- owany na północ od Erywania, z centrum administracyjnym w Razdanie jest jednym z najczęściej odwiedzanych zarówno przez Ormian, jak i przez turystów zagranicznych. Jego nazwa nawiązuje do okresu patriarchy Kota. Jedna trzecia regionu pokryta jest lasami, a rzeka Razdan to dominująca dro- ga wodna. Perłą regionu Kotajk jest obszar zwany Cachkadzor („dolina kwiatów”). Bogata w góry i słoneczne brzegi pięk- nego jeziora Sewan prowincja Gegharkunik przyciąga ciekawą historią, kulturą i natural- nym pięknem. Stolicą regionu jest przemy- słowe miasto Gawarr leżące na wschodnich zboczach wulkanicznych Gór Gegamskich – dzikich i rozległych. Gegharkunik jest rajem dla obserwatorów ptaków, występują tutaj nury, perkozy, kormorany, pelikany, czaple. Region jest wręcz usiany wspaniałymi zabyt- kowymi kościołami. Niewielka odległość środkowych pro- wincji kraju od armeńskiej stolicy sprawia, że większość znajdujących się tu atrakcji można odwiedzić podczas jednodniowej Kup książkę wycieczki z Erywania. Jedynie wspinaczka na Aragac oraz zwiedzenie północnych i wschodnich brzegów jeziora Sewan wyma- gają poświęcenia nawet kilku dni. Baza tury- styczna jest najlepiej rozwinięta w okolicy jeziora Sewan, szczególnie w jego północ- no-zachodnim krańcu. Nie ma również pro- blemu ze znalezieniem noclegu w okolicach Garni i w kurorcie Cachkadzor. Najbardziej uboga w infrastrukturę dla podróżnych jest prowincja Aragac. Aragac Արագած Południowe stoki tego wygasłego wul- kanu to ulubione miejsce letniego wypo- czynku zamożnych mieszkańców Erywa- nia (z powodu niewielkiej odległości od stolicy i chłodniejszego klimatu). Góra ma cztery wierzchołki: północny (najwyższy – 4090 m n.p.m. – będący jednocześnie naj- wyższym szczytem Armenii), zachodni (4007 m n.p.m.), południowy (3879 m n.p.m.) i wschodni (3916 m n.p.m.), tworzące kra- wędź wygasłego krateru wulkanicznego. Pomiędzy wierzchołkiem południowym i wschodnim ściana krateru jest zawalo- na – ma tu początek strumień spływający do wsi Aragac. Wejście na Aragac od strony południo- wej jest łatwe (nie wymaga specjalnych umiejętności), jednak osoby, które wybio- rą się tu bez aklimatyzacji, mogą odczuwać objawy choroby wysokościowej. Wyprawa stanowi też pewne wyzwanie logistyczne (dojazd, nocleg, woda – zob. dalej). Trekking jest popularny głównie wśród zagranicz- nych turystów, miejscowi podają zaś często sprzeczne informacje i trudno uzyskać od Poleć książkę 90 a w o k d o r ś a n e m r A i c a g a r A nich dobre wskazówki na temat zdobycia najwyższego szczytu Armenii. Dostęp do wnętrza masywu zapewnia lokalna asfaltowa droga, którą można doje- chać nad jezioro Kari, na wysokość ok. 3200 m n.p.m. Znajduje się tu dość niewyszukana restauracja, zabudowania obserwatorium astrofizycznego (obecnie częściowo opusz- czone, a częściowo użytkowane przez woj- sko) i niewielka stacja meteorologiczna. Pracownicy stacji są sympatyczni i otwarci. W placówce można przenocować (w spar- tańskich warunkach) oraz... pograć w ping- -ponga (pozwala zabić czas podczas raczej nudnawej służby). Jest tu też bardzo prymi- tywna toaleta. Dla osób chcących biwakować w pobli- żu stacji ważna będzie informacja o braku wody – w okolicy jest co prawda źródło, często jednak wyschnięte. Woda z jeziora nie nadaje się do picia. W tej sytuacji jedy- nym wyjściem jest napełnienie butelek w restauracji. W lokalu znajduje się też jedy- na w okolicy cywilizowana toaleta z wodą. Osoby planujące zabiwakować przy jezio- rze i następnego dnia pójść w góry „na lek- ko” nie powinny zostawiać obozowiska bez dozoru – zdarzały się przypadki plądrowania namiotów przez okolicznych pasterzy. Sprzęt najlepiej zwinąć i razem z plecakami zdepo- nować w stacji meteorologicznej. Należy też pamiętać, że nocą na tej wysokości, nawet latem, bywa bardzo zimno (należy zatem mieć ciepłe ubranie i dobry śpiwór). Z Erywania nad jezioro Kari można dostać się jedynie taksówką lub innym wynaję- tym pojazdem (przewóz często oferują np. gospodarze stołecznych hosteli). Autostop raczej nie wchodzi w grę z uwagi na nie- wielki ruch na drodze dojazdowej. Trasa wiedzie przez wieś BIURAKAN (tu jesz- cze da się dojechać marszrutką, po drodze przejeżdża się przez Asztarak), w której znaj- duje się obserwatorium astronomiczne Kup książkę (@  www.bao.am) powołane do życia w 1946 r. przez Armeńską Akademię Nauk. Nosi ono imię Wiktora Ambarcumiana, armeńskiego astrofizyka, który zapoczątko- wał istnienie obiektu. Na jego wyposażeniu znajduje się pięć teleskopów, w tym tzw. teleskop Schmidta, dość rzadko występu- jący w obserwatoriach instrument. W Biura- kanie można przenocować, by następnego dnia, wcześnie rano, wyruszyć w kierunku szczytu (do jeziora Kari jest stąd 25 km). Alternatywna droga także wiedzie przez Asztarak – należy minąć miejscowość po obwodnicy, po czym pojechać na północ „autostradą” M3. Za miejscowością Artasza- wan należy skręcić w lewo w lokalną asfal- tową drogę – krzyżówki nie sposób prze- oczyć, ponieważ tuż przy niej znajduje się ciekawostka – pomnik Alfabetu Ormiań- skiego, zaprojektowany w formie rozproszo- nej po łące „chmury” kamiennych liter. Stąd do jeziora Kari pozostaje jeszcze 30 km. Mniej więcej w połowie drogi w kierunku jeziora, nieco na uboczu (dojazd bocznym, wąskim, krętym asfaltem; 5,5 km) znajduje się inna atrakcja okolicy – położona na wysoko- ści 2300 m n.p.m. twierdza Amberd. Jest to kompleks obronny składający się z zabu- dowań defensywnych, kościoła oraz łaźni, który został wybudowany między X a XIII w. Wysoką twierdzę wzniesiono między dwo- ma strumieniami. Poniżej, w widłach poto- ków, książę Wagram Pachlawuni nakazał wybudować w 1026 r. kościół. Droga pro- wadząca do twierdzy (na zachód od trasy i na północ w kierunku jeziora Kari) jest nie- zabudowana – sporadycznie spotyka się tu siedziby pasterzy oraz pszczelarzy. War- to wybrać się w te okolice ze względu na wspaniałą przyrodę oraz niezwykłe widoki. Obiekt jest dostępny od maja, gdy ze zbo- czy góry zejdzie śnieg. W tym czasie wręcz toną one w kwiatach, m.in. wawrzynkach, sasankach i gwiazdach betlejemskich. Poleć książkę 91 a w o k d o r ś a n e m r A i c a g a r A Trasa na południowy szczyt wulkanu Aragac nie jest oznakowana, ale intuicyjna. Wierzchołek jest wyraźnie widoczny już od początku wędrówki, od brzegów jeziora Kari, i osiągalny w 2–3 godziny. Na szczyt docho- dzi ścieżka (niżej przypominająca miejsca- mi starą drogę), biegnąca jednak nieco na okrągło – wielu turystów decyduje się na podejście wprost na wierzchołek, począt- kowo przez trawiaste stoki usiane głazami, wyżej przez skalne usypiska (grunt między kamieniami bywa nasiąknięty przez wodę pochodzącą z topniejącego śniegu i  po trafi „wciągać” buty. Na szczycie znajdują się chaczkary i metalowy krzyż. Sąsiednie wierzchołki wulkanu są połą- czone głębokimi przełęczami, z których tak- że roztaczają się wspaniałe widoki. Nawet w pogodne sierpniowe dni w kraterze ok. godz. 10.00 zbierają się chmury, dlatego wspinaczkę warto rozpocząć jak najwcze- śniej (ok. 5.00 rano), by zakończyć przygo- dę bezpiecznie i nacieszyć się widokami. Jazydzi pod Aragacem U północnych i wschodnich podnóży Araga- ca można nie tylko napawać się pięknymi wi- dokami, ale także poznawać kulturę jazydów. Koczownicy, którzy z pochodzenia są Kurdami, żyją zwykle w namiotach lub prostych domo- stwach. Raczej nie utrzymują kontaktów z Or- mianami, ale dla zagranicznych turystów są bardzo gościnni. Choć raczej nie będą chcieli rozmawiać o tradycjach i kulturze (pomijając barierę językową), to jednak poczęstują her- batą, górską wódką lub lawaszem. Biwakując w masywie Aragaca, należy jednak mieć się na baczności i nie zostawiać na dłużej obozowiska bez opieki (np. wybierając się „na lekko” na któryś z wierzchołków wulkanu). We- dług opowieści pracowników stacji meteorolo- gicznej nad jeziorem Kari niepilnowane biwaki bywały w przeszłości plądrowane i okradane przez okolicznych pasterzy. Kup książkę Pogoda jest tu nieprzewidywalna i często zaskakuje (opady śniegu są możliwe przez cały rok), dlatego ważne jest odpowiednie przygotowanie: właściwa odzież, obuwie, krem z filtrem UV i okulary przeciwsłonecz- ne, nakrycie głowy i zapas wody oraz żyw- ności (ostatnie sklepy znajdują się w wio- sce Biurakan). Wejście na wierzchołek zachodni jest bardziej forsowne i dłuższe, ale wciąż dość łatwe technicznie. Szczyt zdobywa się bez ścieżki, stromo i monotonnie podchodząc po głazach i kamieniach (niektóre są nie- stabilne!). Główna kulminacja Aragaca, położona po przeciwległej stronie krate- ru, stanowi większe wyzwanie. Trasa jest znacznie dłuższa (wskazane jest wyjście bardzo wcześnie rano, a nawet przed świ- tem) i może zająć nawet kilkanaście godzin. Trawers przez krater jest dość uciążliwy i mylny (przy braku widoczności bardzo łatwo się zgubić). Wierzchołek pokrywają nieprzyjemne skałki, po których trzeba stro- mo podejść w dużej ekspozycji, a następnie pokonać wąską i kruchą grańkę szczytową. Wschodnia kulminacja Aragaca, najbar- dziej odległa i nieprzekraczająca 4000 m n.p.m., jest zdobywana bardzo rzadko, raczej tylko przez miejscowych pasjonatów. Dojazd Marszrutki do Biurakanu wyruszają z dworca Kilikia w Erywaniu (500–600 AMD). Nad samo jezioro Kari można dojechać jedynie taksówką lub innym wyna- jętym transportem. Wyprawy trekkingowe na szczyt góry Aragac organi- zują agencje turystyczne w Erywaniu, np. One Way Tour (@ www.onewaytour.am). $ Noclegi i wyżywienie We wsi Biurakan noclegi oferuje hotel North Star, znany też pod dawną rosyjską nazwą Sewiernaja Zwiezda (( +374 55 488000, @ www.northstar. su, dwójka 30  tys.  AMD). Przy obiekcie działa restauracja. O tańsze kwatery prywatne warto pytać Poleć książkę 92 a w o k d o r ś a n e m r A i k a r a t z s A mieszkańców wsi lub w obserwatorium astrono- micznym, gdzie również działa niewielki gościniec. Skromna kawiarnia znajduje się przy kompleksie twierdzy Amberd. Nad jeziorem Kari działa restauracja (warto uzupełnić w niej zapas wody). Nie ma ograniczeń w biwako- waniu, nie należy jednak zostawiać namiotów bez dozoru. Awaryjnie można przenocować w  stacji meteorologicznej – w spartańskich warunkach, bez wody (i z bardzo prymitywną toaletą), po uzgodnieniu z obsługą placówki. Asztarak Աշտարակ; . 18,8 tys. Usytuowany jedynie 25 km na północny zachód od Erywania Asztarak to admini- stracyjna stolica prowincji Aragac, położona nad rzeką Kasach. Ze względu na niewielką odległość od armeńskiej stolicy często nazy- wany bywa jej „sypialnią”, choć w samym mieście nie ma problemu z zatrudnieniem: przemysł funkcjonuje na dużą skalę, działają tu jedne z największych w kraju zakładów przetwórstwa mleczarskiego. Asztarak był ważnym ośrodkiem na mapie Armenii już we wczesnym średnio- wieczu, o czym świadczą znajdujące się tutaj kościoły z tego okresu. Najintensywniejszy rozwój miasta nastąpił podczas panowania dynastii Artsrunich oraz Zakarianów (XIII– XIV w.), niedługo potem dostało się ono pod perskie panowanie. Z trzema najcenniejszymi zabytkami miasta – kościołami Ciranawor, Spitakawor i Karmrawor – związana jest legenda o trzech siostrach. Każda z nich ubierała się w suknie innego koloru (morelowego, czerwonego i białego), ale wszystkie były zakochane w jed- nym mężczyźnie – księciu o imieniu Sargis. Nie chcąc sprawiać miłosnych przeszkód naj- młodszej siostrze, dwie pozostałe popełniły samobójstwo, rzucając się w otchłań pobli- skiego wąwozu. Dowiedziawszy się o tym, swój żywot zakończyła także i ona, a książę nakazał wybudować trzy kościoły ku pamięci nieszczęsnego rodzeństwa. Każdy z nich miał mieć mury w kolorach ich sukien. Jeśli jaki- kolwiek był związek legendy ze świątyniami, dziś już nie ma śladów tej prawidłowości. m o c a . i l o t o F | v o s o g o P l i i a h k M © Kościół Karmrawor Kup książkę Poleć książkę Warto zobaczyć Trzy wspomniane kościoły stanowią naj- większą atrakcję miasta. Znajdują się w nie- wielkiej odległości od siebie, na wschód od głównego placu. Trójnawowy kościół Ciranawor (w kolorze morelowym) dato- wany jest na V w. i jest najstarszą ze świą- tyń. W celach obronnych dobudowano do niego w XVII w. drugi rząd murów od strony północnej i zachodniej, a w górnej części muru od strony południowej rozmiesz- czono otwory strzelnicze. W późniejszym czasie popadł w ruinę, m.in. ze względu na nawiedzające region trzęsienia ziemi, a pod koniec XIX w. znów przywrócono mu funkcje obronne. Kościół został częściowo odnowiony w latach 1963–64. Z położonego tuż obok (ok. 100 m na południe) kościoła Spitakawor (w kolo- rze białym) pozostały właściwie same mury. Budynek składa się z pojedynczej nawy i jest datowany na przełom XIII i XIV w. Warto zajrzeć natomiast do położonego kilkaset metrów dalej na północ kościoła Karmra- wor (w kolorze czerwonym), który najbar- dziej ze wszystkich świątyń zachował swój oryginalny wygląd, włącznie z niezmienioną dachówką. Przeprowadzane tutaj współcze- śnie prace renowacyjne ukazały, że choć każda dachówka ma inny kształt, to jed- nak wszystkie idealnie do siebie pasują. Na południowej ścianie kościoła znajduje się inskrypcja, która podaje imiona kapłanów odpowiedzialnych za jego budowę – Grigo- rija i Manasa. Świątynia została zbudowana na planie krzyża ok. VII w. W obrębie starego miasta znajduje się dom-muzeum Pertcza Prosziana (ul. Prosziana 4, @ fb: PerchProshyanHome- Museum), znanego armeńskiego prozaika (1837–1907), który tu właśnie przyszedł na świat. Można stąd dostrzec XVII-wieczny most łukowy (1664) na rzece Kasach. Kup książkę Dojazd i orientacja Do miasta można dojechać z dworca autobusowego Kilikia w Erywaniu (kilka połączeń przez cały dzień, 300–400 AMD). Dworzec w Asztaraku znajduje się na wschodnim brzegu rzeki Kasach, ok. 1,5 km od ścisłego centrum miasta, jednak niektóre marszrutki z Erywania dojeżdżają aż do głównego placu miasta. Centralnym punktem miasta jest plac z pomnikiem Khrimiana Hajrika, XIX-wiecznego katolikosa Kościoła armeńskiego. Na wschód od placu rozciąga się stare miasto z trzema opisanymi kościołami. 93 a w o k d o r ś a n e m r A i k a r a t z s A Wzdłuż doliny Kasach Podróżując własnym środkiem transportu z Erywania do Giumri, warto zamiast bardziej uczęszczanej drogi okrążającej masyw Araga- ca od zachodu obrać alternatywną trasę przez Spitak. Prowadzi ona wzdłuż pięknego kanionu rzeki Kasach, tej samej, która przepływa przez centrum Asztaraku. Rozpościerają się stąd wi- doki nie tylko na położone na zachodzie szczyty Aragaca, ale również położoną po przeciwnej stronie trasy górę Ara (2576 m n.p.m.), która też jest wygasłym wulkanem. Jej zbocza porasta bujna i różnorodna roślinność. Przy znajdujących się w okolicy monasterach (najbardziej znane to XIII-wieczne Howhanna- wank i Saghmosawank) można spotkać sprze- dawców dzikiego szczawiu, który występuje tu w dużych ilościach. Suszony szczaw stosowany jest głównie w celach leczniczych, m.in. jako lek na zatrucia pokarmowe. Przemieszczając się dalej na północ, po wschodniej stronie mija się sztuczny zbiornik Aparan, a nieco dalej miasteczko o tej samej nazwie, w którego okolicy znajduje się monu- mentalny pomnik upamiętniający bitwę o Apa- ran rozegraną między Ormianami a Turkami w 1918 r. (zakończyła się ona zwycięstwem tych pierwszych). Niedaleko statuy wznosi się mauzoleum w kształcie piramidy wzniesione na cześć armeńskiego generała Drastamata Kanajana. Najwyższym punktem obranej trasy jest przełęcz Pambak (2152 m n.p.m.), położo- na już nieco bliżej Spitaku. Poleć książkę
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Armenia. W krainie chaczkarów, wulkanów i moreli. Wydanie 1
Autor:
,

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: