Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00255 004288 15176162 na godz. na dobę w sumie
Bajki - ebook/pdf
Bajki - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 26
Wydawca: Literatura Net Pl Język publikacji: polski
ISBN: Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> literatura piękna >> komiks i humor
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Prezentowany wybór 'Bajek' La Fontaine'a zawiera 26 najbardziej znanych i aktualnych utworów. Francuski poeta czerpał ze starożytnych wzorców (Ezop, Fedrus), ale także wzbogacał swoje wersje dialogami i dysertacjami na aktualne tematy. Stosowany przez niego język jest też bardziej zbliżony do mowy żywej. Nie poprzestając na tematyce moralno-obyczajowej, często podejmował bieżące problemy polityczne i społeczne. Rozpiętość tematyczna tych utworów jest duża: od naukowo-filozoficznej po plotkarsko-towarzyską. Wybrane bajki przełożyli klasycy literatury polskiej XVIII-XIX w.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Aby rozpocz(cid:261)ć lektur(cid:266), kliknij na taki przycisk , który da ci pełny dost(cid:266)p do spisu tre(cid:286)ci ksi(cid:261)(cid:298)ki. Je(cid:286)li chcesz poł(cid:261)czyć si(cid:266) z Portem Wydawniczym LITERATURA.NET.PL kliknij na logo poni(cid:298)ej. Jean de La Fontaine Bajki 2 Tower Press 2000 Copyright by Tower Press, Gda(cid:276)sk 2000 3 Czapla, ryby i rak Czapla stara, jak to bywa, Troch(cid:266) (cid:286)lepa, troch(cid:266) krzywa, Gdy ju(cid:298) ryb łowić nie mogła, Na taki si(cid:266) koncept wzmogła. Rzekła rybom: «Wy nie wiecie, A tu o was idzie przecie». Wi(cid:266)c wiedzieć chciały, Czego si(cid:266) obawiać miały. «Wczora Z wieczora Wysłuchałam, jak rybacy Rozmawiali: „Wiele pracy Łowić w(cid:266)dk(cid:261) lub wi(cid:266)cierzem; Spu(cid:286)ćmy staw, wszystkie zabierzem. Nie b(cid:266)d(cid:261) mieć otuchy, Skoro staw b(cid:266)dzie suchy”». Ryby w płacz, a czapla na to: «Bolej(cid:266) nad wasz(cid:261) strat(cid:261): Lecz mo(cid:298)na złemu zaradzić I gdzie indziej was osadzić. Jest tu drugi staw blisko, Tam obierzcie siedlisko. Chocia(cid:298) pierwszy wysusz(cid:261), Z drugiego was nie rusz(cid:261)». «Wi(cid:266)c nas przenie(cid:286)» – rzekły ryby. Wzdrygała si(cid:266) czapla niby; Dała si(cid:266) na koniec u(cid:298)yć, Zacz(cid:266)ła słu(cid:298)yć. Brała jedn(cid:261) po drugiej w pysk, niby nie(cid:286)ć maj(cid:261)c I tak pomału zjadaj(cid:261)c; Zachciało si(cid:266) na koniec skosztować i raki. Jeden z nich widz(cid:261)c, i(cid:298) go czapla niesie w krzaki, Postrzegł zdrad(cid:266), o zemst(cid:266) zaraz si(cid:266) pokusił; Tak dobrze za kark uj(cid:261)ł, i(cid:298) czapl(cid:266) udusił. Padła nie(cid:298)ywa: Tak zdrajcom bywa. IGNACY KRASICKI 4 Konik polny i mrówka Niepomny jutra, płochy i swawolny, Przez całe lato (cid:286)piewał konik polny. Lecz przyszła zima, (cid:286)niegi, zawieruchy – Gorzko zapłakał biedaczek. «Gdyby(cid:298) choć jaki robaczek. Gdyby choć skrzydełko muchy Wpadło mi w łapki... miałbym bal nie lada!». To my(cid:286)l(cid:261)c, głodny, zbiera sił ostatki, Idzie do mrówki s(cid:261)siadki I tak powiada: «Po(cid:298)ycz mi, prosz(cid:266), kilka ziarn (cid:298)yta; Da Bóg doczekać przyszłego zbioru, Oddam z procentem – słowo honoru!». Lecz mrówka sk(cid:261)pa i nieu(cid:298)yta (Jest to najmniejsza jej wada) Pyta s(cid:261)siada: «Có(cid:298)e(cid:286) porabiał przez lato, Gdy (cid:298)ebrzesz w zimowej porze?». «(cid:285)piewałem sobie». – «Wi(cid:266)c za to Ta(cid:276)cuj(cid:298)e teraz, niebo(cid:298)(cid:266)!». WŁADYSŁAW NOSKOWSKI Lis i winogrona Lis pewien, łgarz i filut, wychudły, zgłodniały, Zobaczył winogrona rosn(cid:261)ce wysoko. Owoc, przejrzyst(cid:261) okryty powłok(cid:261), Zdał si(cid:266) lisowi dojrzały. Wi(cid:266)c rad z uczty, wyt(cid:266)(cid:298)ył swoj(cid:261) chud(cid:261) postać, Skoczył, si(cid:266)gn(cid:261)ł, lecz nie mógł do jagód si(cid:266) dostać. Wpr(cid:266)dce przeto zaniechał daremnych podskoków I rzekł: „Kwa(cid:286)ne, zielone, dobre dla (cid:298)arłoków”. WŁADYSŁAW NOSKOWSKI 5 Kruk i lis Bywa cz(cid:266)sto zwiedzionym, Kto lubi być chwalonym. Kruk miał w pysku ser ogromny; Lis, niby skromny, Przyszedł do niego i rzekł: «Miły bracie, Nie mog(cid:266) si(cid:266) nacieszyć, kiedy patrz(cid:266) na ci(cid:266)! Có(cid:298) to za oczy! Ich blask a(cid:298) mroczy! Czy(cid:298) mo(cid:298)na dostać Takow(cid:261) postać? A pióra jakie! Szklni(cid:261)ce, jednakie. A je(cid:286)li nie jestem w bł(cid:266)dzie, Pewnie i głos (cid:286)liczny b(cid:266)dzie». Wi(cid:266)c kruk w kantaty; skoro pysk rozdziawił, Ser wypadł, lis go porwał i kruka zostawił. IGNACY KRASICKI Rada szczurów Attyla kotów, Gryzosław krwio(cid:298)erczy, Straszne w(cid:286)ród szczurów czynił spustoszenia. Gdzie spojrzeć, stoj(cid:261) mary lub mogiła sterczy, A niedobitki szczurzego plemienia Siedz(cid:261)c jak trusie w norach, aby uj(cid:286)ć przed zgub(cid:261), Marły z głodu i ze strachu. Lecz raz, gdy z Minetk(cid:261) lub(cid:261) Kot zakochany igrał gdzie(cid:286) na dachu, Szczury przeciwko wspólnemu wrogowi Waln(cid:261) narad(cid:266) zwołały Prezes sejmu, Myszomir w bojach posiwiały, Radził dzwonek do szyi uwi(cid:261)zać kotowi, A(cid:298)eby szczury, d(cid:296)wi(cid:266)kiem ostrze(cid:298)one, Miały czas zmykać, ka(cid:298)dy w swoj(cid:261) stron(cid:266). Sejm, tak dowcipnym zdumion wynalazkiem, Mow(cid:266) prezesa nagrodził oklaskiem. Lecz wnet ostygły zapały, Skoro Myszomir spytał, kto dzwonek przywi(cid:261)(cid:298)e. «Jam stary – rzecze jeden – za kotem nie zd(cid:261)(cid:298)(cid:266)». «Ja w m(cid:266)stwie nie szukam chwały» Rzekł drugi. «Ja za wszystkich mam nadstawiać skóry? 6
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Bajki
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: