Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00401 006556 13235839 na godz. na dobę w sumie
Bezpiecznie już było. Jak żyć w świecie sieci, terrorystów i ciągłej niepewności - ebook/pdf
Bezpiecznie już było. Jak żyć w świecie sieci, terrorystów i ciągłej niepewności - ebook/pdf
Autor: , Liczba stron: 184
Wydawca: Onepress Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-283-5284-1 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poradniki >> controlling
Porównaj ceny (książka, ebook (-20%), audiobook).

XXI wiek wszystkich strachów

W roku 1989 pożegnaliśmy komunizm i - nie wiedząc wtedy jeszcze o tym - powitaliśmy niepewność jutra. Zniknęły gwarancje zatrudnienia, jako społeczeństwo odbyliśmy przyspieszony kurs ekonomicznej samodzielności. Do NATO wkraczaliśmy z kilkunastoprocentowym bezrobociem i wielką rzeszą ludzi żyjących poniżej progu ubóstwa, ale gdzieś na niezbyt odległym horyzoncie pojawiła się już perspektywa wstąpienia do Unii Europejskiej i nadzieja na otwarcie się zagranicznych rynków na polskich pracowników. Później w dalekim Nowym Jorku w zamachu terrorystycznym runęły dwie wieże World Trade Center. To nas przeraziło, ale terroryści z turbanami na głowach byli dla nas tak odlegli jak - nie przymierzając - kosmici. Na naszym kontynencie był spokój, a w naszym kraju czuliśmy się szczególnie bezpiecznie, uznając, że to peryferia Zachodu.

O, czyżby?

Drugie dziesięciolecie obecnego wieku wytrąciło nas ze strefy komfortu. Za wschodnią granicą wybuchła regularna, choć oficjalnie niewypowiedziana wojna. Terroryści wyprowadzili się z odległego Iraku i Afganistanu, wybierając zamiast nich obiecaną ziemię Europy. Dziś już raz po raz natykamy się w internecie na cybernetyczne potyczki sterowanych sieciowych trolli. Z tsunami fake newsów coraz trudniej wyłowić rzetelne informacje... Czego naprawdę należy się bać? Czy będziemy obiektem ataku terrorystycznego? Czy polską ziemię mogą rozjechać rosyjskie czołgi? A może lepiej zamknąć oczy na politykę i zwyczajnie pilnować kursu franka, bo tym, co najbardziej zagraża naszemu bezpieczeństwu, są wahania wartości szwajcarskiej waluty? Jak żyć w świecie, który nieprędko (jeśli kiedykolwiek) znów będzie względnie bezpieczny, i nie dać się zwariować?

 

Co nam zagraża? Jak żyć bezpiecznie w sieciowej rzeczywistości? Jaka jest hierarchia potrzeb człowieka w świecie ciągłej niepewności? Odpowiedź na te fundamentalne pytania stanowi treść bogatej w fakty i przemyślenia książki Pauliny i Romana Polko. Napisana barwnym językiem, w sposób niezwykle przystępny tłumaczy czytelnikowi zawiłości i fenomeny współczesnego świata: konsekwencje migracji, terroryzmu, globalnego ocieplenia; zagadnienia wojen informacyjnych i cyberbezpieczeństwa, rywalizacji o zasoby i surowce naturalne. Nie zapomina przy tym o wyzwaniach bardziej tradycyjnych, związanych z konfliktami zbrojnymi i ekspansją terytorialną, współzawodnictwem ekonomicznym czy też przesuwaniem się ciężkości świata w kierunku Dalekiego Wschodu.

Ciekawa, barwna i pełna szczegółów opowieść o bezpieczeństwie Polski i świata w XXI wieku. Nieszablonowa, obalająca stereotypy i polityczne mistyfikacje; pozwalająca zrozumieć wyzwania przyszłości, a nie rozpamiętywać przeszłe konflikty. Lektura obowiązkowa nie tylko dla zainteresowanych sprawami międzynarodowymi w naszym kraju.

Aleksander Kwaśniewski, Prezydent RP w latach 1995-2005

 

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Wszelkie prawa zastrzeżone. Nieautoryzowane rozpowszechnianie całości  lub fragmentu niniejszej publikacji w jakiejkolwiek postaci jest zabronione. Wykonywanie kopii metodą kserograficzną, fotograficzną, a także kopiowanie książki na nośniku filmowym, magnetycznym lub innym powoduje naruszenie praw autorskich niniejszej publikacji. Wszystkie znaki występujące w tekście są zastrzeżonymi znakami firmowymi bądź towarowymi ich właścicieli. Autorzy oraz Wydawnictwo HELION dołożyli wszelkich starań, by zawarte w tej książce informacje były kompletne i rzetelne. Nie biorą jednak żadnej odpowiedzialności ani za ich wykorzystanie, ani za związane z tym ewentualne naruszenie praw patentowych lub autorskich. Autorzy oraz Wydawnictwo HELION nie ponoszą również żadnej odpowiedzialności za ewentualne szkody wynikłe z wykorzystania informacji zawartych w książce. Redaktor prowadzący: Barbara Gancarz-Wójcicka Projekt okładki: Urszula Buczkowska Układ typograficzny i skład: Adrian Partyka Fotografia na okładce została wykorzystana za zgodą Shutterstock. Wydawnictwo HELION ul. Kościuszki 1c, 44-100 GLIWICE tel. 32 231 22 19, 32 230 98 63 e-mail: onepress@onepress.pl WWW: http://onepress.pl (księgarnia internetowa, katalog książek) Drogi Czytelniku! Jeżeli chcesz ocenić tę książkę, zajrzyj pod adres http://onepress.pl/user/opinie?bejuby Możesz tam wpisać swoje uwagi, spostrzeżenia, recenzję. ISBN: 978-83-283-3630-8 Copyright © Paulina i Roman Polko 2018 Printed in Poland. • Kup książkę • Poleć książkę • Oceń książkę • Księgarnia internetowa • Lubię to! » Nasza społeczność SPIS TREŚCI 3 s. 5 Zamiast wstępu. SKĄD TEN STRACH? s. 9 Rozdział 1. Czy jest się czego bać? CZYLI O TYM, DLACZEGO RACZEJ POWINNIŚMY SIĘ SKUPIĆ NA UWAŻNYM PRZECHODZENIU PRZEZ ULICĘ NIŻ NA STRACHU PRZED ATAKIEM TERRORYSTYCZNYM. s. 45 Rozdział 3. Jakie są współczesne wojny? I DLACZEGO NA POLU WALKI CORAZ MNIEJ WIDAĆ ŻOŁNIERZY? s. 65 Rozdział 4. Komu ufać? CZY ARMIE, RZĄDY I ORGANIZACJE MIĘDZYNARODOWE RZECZYWIŚCIE PANUJĄ NAD BEZPIECZEŃSTWEM ŚWIATA? s. 25 Rozdział 2. Co mogą terroryści? CZYLI CZY BAĆ SIĘ LATAĆ SAMOLOTEM NA EGZOTYCZNE WAKACJE I CO MOŻE ZROBIĆ ZWYKŁY CZŁOWIEK, BY SIĘ PRZYCZYNIĆ DO ZWALCZANIA TERRORYZMU (A PRZYNAJMNIEJ NIE PRZESZKADZAĆ W TEJ WALCE). s. 85 Rozdział 5. Czy NATO nas obroni? KIEDY MOŻEMY LICZYĆ NA INNYCH? W JAKICH SYTUACJACH MUSIMY SOBIE RADZIĆ SAMI? CZY DA SIĘ ZBIOROWO BRONIĆ PRZED WSPÓŁCZESNYMI ZAGROŻENIAMI? Poleć książkęKup książkę SPIS TREŚCI s. 105 Rozdział 6. Ile kosztuje bezpieczny świat? KTO TRACI NA NIESTABILNOŚCI I BRAKU BEZPIECZEŃSTWA? ILE TRZEBA MIEĆ PIENIĘDZY, ABY ZOSTAĆ TERRORYSTĄ? KIEDY NIE OPŁACA SIĘ BRONIĆ NIEKTÓRYCH LUDZI I WARTOŚCI? s. 141 Rozdział 8. Jak żyć, gdy bezpiecznie już było? JAK SZUKAĆ STABILNOŚCI W NIEBEZPIECZNYM I NIEPRZEWIDYWALNYM OTOCZENIU? JAK ZNALEŹĆ RÓWNOWAGĘ MIĘDZY KORZYSTANIEM Z ŻYCIA A WŁASNYM BEZPIECZEŃSTWEM? s. 127 Rozdział 7. Jak prowadzić biznes w niestabilnym świecie? CZY NA ZAGROŻENIACH MOGĄ SKORZYSTAĆ WYŁĄCZNIE TERRORYŚCI? CZY BEZPIECZEŃSTWO ŚWIATA MOŻE MIEĆ WPŁYW NA PIEKARNIĘ W MAŁYM MIEŚCIE? s. 155 Rozdział 9. Jaką Ziemię zostawiamy naszym dzieciom? CZY JEST SZANSA, BY CZUŁY SIĘ ONE BEZPIECZNE? s. 177 Zamiast zakończenia. NIE ZWARIOWAĆ Poleć książkęKup książkę 127 ROZDZIAŁ 7. JAK PROWADZIĆ BIZNES W NIESTA- BILNYM ŚWIECIE? CZY NA ZAGROŻENIACH MOGĄ SKORZYSTAĆ WYŁĄCZNIE TERRORYŚCI? CZY BEZPIECZEŃSTWO ŚWIATA MOŻE MIEĆ WPŁYW NA PIEKARNIĘ W MAŁYM MIEŚCIE? Poleć książkęKup książkę 128 BEZPIECZNIE JUŻ BYŁO. JAK ŻYĆ W ŚWIECIE SIECI, TERRORYSTÓW I CIĄGŁEJ NIEPEWNOŚCI J eśli nie można sprawić, by świat był trwale bezpieczny, najlepiej spró- bować na tym, co z bezpieczeństwem związa- ne, zarabiać. Wbrew pozorom nie trzeba od razu produkować i sprzedawać broni czy najmować się jako kontraktor w Iraku czy Afganistanie, choć z pewnością są to dochodowe zajęcia. Zwłaszcza jeśli realizuje się je na globalną skalę. Taki np. AK-47, czyli popularny kałasznikow, i jego późniejsze modyfikacje (ilustracja 7.1). Od momentu powstania, a więc od 1947 r., na świecie wyprodukowano ok. 100 mln sztuk tej broni. Jest, bądź był, na uzbrojeniu 55 armii i ugrupowań partyzanckich świata. Prostota i wysoka odporność na uszkodzenia czy zanieczyszczenia, a także łatwa dostępność uczyniły z kałasznikowa ulubioną broń terrorystów — od strzału z AK-47 ginie rocznie ok. 200 tys. ludzi1. Kałasznikow stał się też elementem świata popkultury: Goran Bregović napisał o nim słynną pio- senkę — opowiedział nią o najpopularniejszej broni z czasów bratobójczych walk w byłej Jugosławii2. Zapotrzebowanie na AK-47 raczej nie spadnie. Oczywiście legalną produkcję i sprzedaż ma opanowany rosyjski koncern Kałasznikow mieszczący się w Iżewsku3, ale na czarnym rynku jest dostępny dla wszystkich, a broń kosztuje tam od kilku do kilkuset dolarów. Terroryści — z dość oczywistych względów — w Iżewsku zamówień nie składają. Przypadek kałasznikowa to tylko wierzchołek góry lodowej, jeśli chodzi o zarabianie na produkcji i handlu bronią. W 2015 r. wartość kontraktów 100 największych firm zbrojeniowych świata wyniosła 400 mld dolarów4. Czyste zyski firm, po odliczeniu kosztów produkcji, wynoszą przynajmniej 5 wartości kontraktów (zdarza się jednak, że jest to aż połowa sum sprzedaży). Ilustracja 7.1. AK-47 1 http://www.polskatimes.pl/ artykul/1077316,sukces-lezy-w-pro- stocie-michail-kalasznikow-i-fenomen- -ak47,id,t.html. 2 https://www.wired.com/2010/11/ff_ ak47/all/1?pid=3458 viewall=true. 3 http://www.tvn24.pl/wiadomosci- -ze-swiata,2/powstal-koncern-kalasz- nikowa-zaklady-izmasz-zmieniaja- -nazwe,347009.html. 4 https://www.sipri.org/sites/default/ files/YB16-Summary-ENG.pdf. Poleć książkęKup książkę ROZDZIAŁ 7. JAK PROWADZIĆ BIZNES W NIESTABILNYM ŚWIECIE? 129 Tabela 7.1. Zyski firm z branż wojskowych Firma Lockheed Martin (USA) Boeing (USA) BAE System (Wielka Brytania) Raytheon (USA) Northrop Grumman (USA) General Dynamics (USA) Airbus Group (konsorcjum europejskie) United Technologies (USA) Finmeccanica (Włochy) L-3 Communications Źródło: https://www.sipri.org. Wysokość sprzedaży dla wojska (w USD) 37 470 000 000 28 300 000 000 25 730 000 000 21 370 000 000 19 660 000 000 18 600 000 000 14 490 000 000 13 020 000 000 10 540 000 000 9 810 000 000 Zysk firm (w USD) liczba 3 614 000 000 5 446 000 000 1 238 000 000 2 258 000 000 2 069 000 000 2 819 000 000 3 117 000 000 6 220 000 000 brak danych brak danych procent 9,64 19,24 4,81 10,56 10,52 15,15 21,51 47,77 brak danych brak danych Prym wiodą oczywiście Amerykanie (w pierwszej dziesiątce aż siedem firm jest zarejestrowanych w USA), a wśród nich znany z produkcji m.in. samo- lotów F-16 koncern Lockheed Martin. Nieźle radzą też sobie koncerny europejskie (tabela 7.1). Zyski firm zbrojeniowych są tak duże, bo obronne budżety państw to wciąż setki miliardów dolarów. W 2015 r. 15 krajów, które wydają na obron- ność najwięcej na świecie, łącznie przeznaczyło na ten cel ponad 1,6 bln dolarów5. Najwięcej, bo aż ¹⁄³ tej kwoty wydali Amerykanie, których budżet obronny zamknął się kwotą niecałych 600 mld dolarów. Drudzy na liście Chińczycy wydali już „tylko” 145 mld dolarów, a Rosjanie (miejsce 4.) — 65,6 mld dolarów. Grafika (ilustracja 7.2) pokazuje, kim warto się interesować, jeśli się chce na handlu bronią zarobić. Ważne jest nie tylko to, że Amery- kanie wydają tyle, ile kilkanaście kolejnych krajów razem, ale i to, że reszta świata (poza czołową piętnastką) wydaje „zaledwie” ok. ½ tego co USA6. 5 SIPRI FactSheet for 2015, http:// books.sipri.org/files/FS/SIPRIFS1604. pdf. 6 https://www.iiss.org/-/media// images/publications/the 20milita- ry 20balance/milbal2016/mb 20 2016 20top 2015 20defence 20 budgets 202015.jpg?la=en. Poleć książkęKup książkę 130 BEZPIECZNIE JUŻ BYŁO. JAK ŻYĆ W ŚWIECIE SIECI, TERRORYSTÓW I CIĄGŁEJ NIEPEWNOŚCI Ilustracja 7.2. Państwa o największych wydatkach na obronność Wojownicza Ameryka Prezydent Barrack Obama sprzedał więcej broni niż jakikolwiek inny amerykański prezydent po II wojnie światowej. W trakcie rządów Obamy w latach 2008 – 2015 USA zawarły kontrakty zbroje- niowe opiewające na astronomiczną sumę 200 mld dolarów. Laureat Pokojowej Nagrody Nobla z 2009 r. pobił tym wynikiem każdego ze swoich poprzedników. Jednocześnie nie zaniedbywał zużywania broni przez Amerykę. Tylko w 2016 r. US Army zrzuci- ła ponad 26 tys. bomb. To trzy na godzinę, przez całą dobę, siedem dni w tygodniu. Źródło: https://fas.org/sgp/crs/weapons/R44716.pdf, http://motherboard.vice.com/read/obamas-administration-sold-more-we- apons-than-any-other-since-world-war-ii; https://www.theguardian.com/commentisfree/2017/jan/09/america-dropped-26171- -bombs-2016-obama-legacy. Poleć książkęKup książkę Tabela 7.2. Najwięksi importerzy uzbrojenia na świecie Importer Globalny import uzbrojenia (w procentach) za lata 2011 – 2015 14 7 4,7 4,6 Indie Arabia Saudyjska Chiny Zjednoczone Emiraty Arabskie Australia Turcja Pakistan Wietnam USA Korea Południowa Łącznie Źródło: https://www.sipri.org. 3,6 3,4 3,3 2,9 2,9 2,6 49 Tabela 7.3. Najwięksi światowi eksporterzy uzbrojenia Globalny eksport Eksporter uzbrojenia (w procentach) za lata 2011 – 2015 33 25 5,9 5,6 4,7 4,5 3,5 2,7 2,6 2,0 89,5 USA Rosja Chiny Francja Niemcy Wielka Brytania Hiszpania Włochy Ukraina Holandia Łącznie Źródło: https://www.sipri.org. ROZDZIAŁ 7. JAK PROWADZIĆ BIZNES W NIESTABILNYM ŚWIECIE? 131 Jeśli już się za handel bronią zabiera, to trze- ba poszukać atrakcyjnego rynku zbytu. Marne są szanse, że jeśli się jest spoza branży, uda się sprzedać coś Amerykanom: oni większość sprzę- tu kupują w swoich koncernach. Klientów nale- ży raczej szukać w zbrojących się krajach, które z jakiegoś powodu mają słabo rozwinięty własny przemysł zbrojeniowy bądź ma on utrudnione działanie z uwagi np. na prowadzone przez ten kraj operacje zbrojne, ewentualnie tam, gdzie kraje zbroją się tak silnie, że własny przemysł nie daje rady zaspokoić potrzeb armii. Kluczowe jest jedno — odbiorcy muszą mieć pieniądze, by za tę broń zapłacić. Nie będą to więc raczej państwa upadłe czy na granicy bankructwa. Nie ma co liczyć na kontrakty z Iraku czy Afganistanu. Listę największych importerów otwierają Indie, miejsce drugie należy do Arabii Saudyjskiej, a trzecie do Chin (tabela 7.2). Co ciekawe, Chiny podobnie jak USA znajdują się również w pierwszej dziesiątce eksporterów broni własnej produkcji. Dziesiątka głównych importerów kupuje prawie połowę broni, którą poza swoim rynkiem sprzedają wszystkie kraje świata. Jest się na co połakomić. Problem polega jednak na tym, że aby na te rynki wejść, trzeba pokonać silną kon- kurencję państw produkujących broń, ze Stanami Zjednoczonymi, Federacją Rosyjską i Chinami na czele. Pierwsza dziesiątka eksporterów ma opa- nowane 90 rynku i nic nie wskazuje na to, by miała te udziały dobrowolnie oddać. Rządy trak- tują eksport produktów swoich zbrojeniówek jako sprawę wagi państwowej, lobbując na rzecz po- zyskania zagranicznych kontraktów. Bez takiego wsparcia trudno zostać poważnym graczem na tym atrakcyjnym rynku (tabela 7.3). Poleć książkęKup książkę 132 BEZPIECZNIE JUŻ BYŁO. JAK ŻYĆ W ŚWIECIE SIECI, TERRORYSTÓW I CIĄGŁEJ NIEPEWNOŚCI Skoro zarabianie na produkowaniu broni jest takie trudne, można pró- bować żyć z jej używania. Choć żołdy żołnierzy biorących udział w opera- cjach zbrojnych nie są niskie, to i tak bardziej opłaca się zostać kontaktorem czy — jak mawiają przeciwnicy prywatnych armii — zwyczajnym najemnikiem. Brudne wojny prywatnych armii? Prywatne armie nie są na świecie niczym nowym — zawodowe (przynajmniej częściowo) opłacane z państwowej kasy wojsko ma zaledwie ok. 200 lat tra- dycji. Lata zimnej wojny przyzwyczaiły nas jednak do tego, że obronność to sprawa państwa, a nie sektora prywatnego. Prowadzenie w wyścigu zbrojeń było ambicją rządów po obu stronach żelaznej kurtyny i żaden nie wahał się przeznaczać na obronność ogromnych kwot z publicznych środków. Dopie- ro rozpad dwubiegunowego świata, poczucie braku wielkiego zagrożenia, redukcje liczebności armii i dążenie do obniżania kosztów bezpieczeństwa sprawiły, że nastąpił powrót do prywatyzacji części zadań z zakresu obronno- ści państwa i obywateli. PMC, czyli Private Military Companies, bardziej od armii przypominają korporacje sprawnie poruszające się w gąszczu zleceń, umiejętnie faktu- rujące najdziwniejsze wydatki i gotowe elastycznie odpowiadać na zapo- trzebowanie rynku. Zaczęły powstawać w latach 90. XX w., ale pierwsze dziesięciolecie nie było dla nich łaskawe. Wielu groził upadek i gdyby nie bin Laden i jego zamach na Amerykę, pewnie skończyłyby na ochranianiu galerii handlowych przed drobnymi złodziejaszkami. Ale po 2001 r., a więc po rozpoczęciu amerykańskiej wojny z terroryzmem w Afganistanie i późniejszej interwencji i stabilizacji w Iraku, rząd USA nie miał innego wyjścia, jak część usług wojennych outsourcingować. Wojskowy rynek szybko się zachwycił masowym pojawieniem się kon- traktorów. Pierwszy powód to czysty zysk. Szacuje się, że usługi oferowa- ne przez PMC są o ok. 60 tańsze niż analogiczne usługi świadczone przez US Army czy żołnierzy NATO lub ONZ7. Druga rzecz — kontraktorzy, choć obowiązuje ich międzynarodowe prawo wojenne i humanitarne, nie są jed- nak żołnierzami. Można im powierzyć zadania, których wykonanie jest nie- zbędne, by cała operacja zakończyła się sukcesem, ale które raczej nie będą powodem do dumy i mogłyby zhańbić państwową flagę na mundurach żoł- nierzy. Trzecia przyczyna — wydatków na wojsko nie da się w państwowym bu- dżecie ukryć. Finansowanie kontraktorów zaś można — dzięki sprytnie wysta- wionym fakturom — podzielić tak, by duże sumy nie kłuły podatników w oczy. 7 A. Gwiazda, Prywatne wojsko, „Wiedza i Życie”, 27.03.2014, http:// www.wiz.pl/8,1473.html. Poleć książkęKup książkę ROZDZIAŁ 7. JAK PROWADZIĆ BIZNES W NIESTABILNYM ŚWIECIE? 133 Dalej: liczba żołnierzy, którą można wysłać w rejony działań, jest ściśle ogra- niczona, podlega kontroli społeczeństwa i politycznej opozycji, a jej zwięk- szenie to długotrwały i wizerunkowo ryzykowny (zwłaszcza gdy armia ponosi straty) proces. Śmierć kontraktora to problem prezesa koncernu, który musi wypłacić odszkodowanie rodzinie, a nie państwa (czytaj: polityka, który ubie- ga się o reelekcję). I wreszcie piąty powód — kontraktorzy zdejmują z żołnie- rzy wiele czasochłonnych obowiązków: ochronę VIP-ów, zadania transporto- wo-logistyczne, zbieranie danych, zapewnienie sprzętu, gotowanie, pranie, obsługę medyczną, pozwalając wojsku skupić się na działaniach bojowych. Są niezbędni nie tylko wojsku, ale również zachodnim koncernom, które w re- jonie konfliktów zbrojnych prowadzą działalność gospodarczą i potrzebują ochrony swojego personelu i mienia. Najsłynniejszą firmą kontraktorską jest — a w zasadzie była — amerykań- ska Blackwater Worldwide. Choć nazwa nawiązuje do mętnej bagiennej wody w regionie, gdzie firma ma swoją siedzibę, i może sugerować, że spółka prowadzi mętne interesy, jej ocena nie jest jednoznaczna. Krytyko- wana za załatwianie zleceń dzięki politycznym znajomościom, tylko w ciągu pierwszych pięciu lat działań po 2001 r. firma otrzymała kontrakty na 1 mld dolarów. Nie były to jednak pieniądze wypłacane za nic. Kontraktorzy na swo- im koncie mieli zarówno takie działania jak walki z rebeliantami w Al-Falludży, w których ofiarnie, choć nieskutecznie, bronili zaatakowanych konwojów (czterech kontraktorów poniosło śmierć, a ich ciała Irakijczycy wywiesili na moście), jak i zastrzelenie 17 Irakijczyków podczas manifestacji na placu Nisur w Bagdadzie. W Blackwater pracowali również polscy byli żołnierze: dwóch z nich (komandosi z GROM-u) zginęło podczas chronienia konwoju; zabili ich żołnierze późniejszego twórcy ISIS — al-Zarkawiego. Pracownicy tej firmy w październiku 2007 r. ewakuowali z miejsca zamachu polskiego ambasado- ra Edwarda Pietrzyka wraz z jego ochroną, zapewne ratując mu życie8. Byli najbliżej miejsca zdarzenia i choć ochranianie polskiego ambasadora nie należało do ich obowiązków, zareagowali jak żołnierze, a nie płatni najemnicy. Dziś Blackwater nazywa się Academi i dalej, choć już bez takiej skali zaanga- żowania, działa jako PMC. Więcej na ten temat: http://www.privatemilitary.org. 8 M. Zimny, Zamach na ambasadora, „Komandos” 11/2007, e-terroryzm. pl/?wpdmact=process did=MTA0M i5ob3RsaW5r; http://jagiellonski24. pl/2014/03/28/mroczek-zolnierz-do- -wynajecia/; http://www.washing- tonpost.com/wp-dyn/content/artic- le/2007/10/03/AR2007100300232. html. Poleć książkęKup książkę 134 BEZPIECZNIE JUŻ BYŁO. JAK ŻYĆ W ŚWIECIE SIECI, TERRORYSTÓW I CIĄGŁEJ NIEPEWNOŚCI Przez pięć lat działań w Iraku — między 2003 a 2008 rokiem — amery- kański rząd wydał na kontraktorów 100 mld dolarów. Skala tych wydatków nie miała porównania z żadnymi wcześniejszymi działaniami wojennymi USA. W tym czasie w Iraku prowadziło działania ponad 180 tys. najemników wspierających US Army bądź zastępujących ją w działaniach niewygodnych dla wojska9. Zarobki przeciętnego kontraktora były od trzech do nawet dzie- sięciu razy większe od żołdu, jaki otrzymywali w tym czasie żołnierze w Iraku (przeciętnie ok. 15 tys. dolarów miesięcznie). Skala zaangażowania prywatnych żołnierzy powodowała, że firmy kontraktorskie, które opanowały „rynek”, mogły się utrzymywać wyłącznie z tego typu działań. Dla przykładu: Halliburton, firma założona przez przyszłego wiceprezydenta USA Dicka Cheneya, miała w Iraku stale ok. 40 tys. ludzi. Podstawowym minusem pracy kon- traktora jest jednak spore ryzyko, jakie się z tą działalnością wiąże: od 2001 do lutego 2015 r. w Iraku i Afganistanie zginęło 6900 kontraktorów. To o 100 osób więcej niż ope- rujących w tych samych rejonach amerykań- skich żołnierzy10. Nie zawsze też otrzymywa- ne pieniądze są równie wysokie co składane wcześniej obietnice. Jeśli te liczby (zarobki kontraktorów) nas Pochodzenie ma znaczenie Najbardziej cenieni są w Iraku byli żołnierze sił specjalnych, zwłaszcza brytyjskich i amerykań- skich. Weterani SAS czy Navy Seals zatrudnieni na podstawie krótkoterminowych kontraktów mogą liczyć na tysiąc dolarów dziennie (za czas spędzony na działaniach) i więcej. Roczne pensje wyższych rangą „doradców ds. bezpieczeństwa” przekraczają 150 tys. dolarów. Ale nie wszystkim się udaje w takim tempie zbierać fortuny. Kon- traktorzy z nepalskiego ludu Gurkhów, doświad- czeni byli żołnierze, dostają tylko 1/10 płacy białych kolegów, zaś wynajęci przez zachodnie firmy ochroniarze iraccy muszą się zadowolić 150 dolarami miesięcznie11. Można więcej stra- cić, niż zyskać. nie przekonują, bo uważamy, że wyjazd do Iraku czy Afganistanu do najbez- pieczniejszych zajęć nie należy albo nie czujemy się na siłach handlować uzbrojeniem (a już zwłaszcza z terrorystami), wciąż pozostaje nam parę zajęć w obszarze bezpieczeństwa, które można wykonywać z mniejszym narażeniem życia (bądź sumienia). Cyberprzestrzeń, zarządzanie danymi osobowymi, analiza zagrożeń, produkowanie i testowanie systemów zabez- pieczeń czy personalne doradztwo w sprawach bezpieczeństwa — to świeże, ale dochodowe dziedziny bezpieczeństwa, których znaczenie będzie tylko rosnąć. Już dziś szacuje się, że wartość danych osobowych Europejczyków to 1 bln euro. 9 http://www.nyti- mes.com/2008/08/12/ washington/12contractors.html. 10 http://watson.brown.edu/cost- sofwar/costs/human/military/killed. 11 K. Kęciek, Kontraktorzy czy psy woj- ny?, „Przegląd”, 9 maja 2004, https:// www.tygodnikprzeglad.pl/kontraktorzy- -czy-psy-wojny/. 12 http://www.securitydegreehub. com/30-most-powerful-private-security- -companies-in-the-world/. Poleć książkęKup książkę ROZDZIAŁ 7. JAK PROWADZIĆ BIZNES W NIESTABILNYM ŚWIECIE? 135 Jak zarobić na bezpieczeństwie, nie tracąc przy tym życia Ochrona osobista Choć liderzy branży często podejmują się działań w rejonach konfliktów zbrojnych, każda z naj- większych firm oferuje również pracę w nieco bezpieczniejszych okolicznościach. Ochrona obiektów (biurowców, fabryk, osiedli mieszkanio- wych), konwojowanie pieniędzy (czasem więźniów), zbieranie i analizowanie danych, a nawet wywiad gospodarczy — tym zajmują się najsilniejsze firmy sektora na świecie. W Polsce ochrona wciąż kojarzy się z biznesem zakładanym przez funkcjonariuszy służb specjalnych PRL-u, którzy płacąc głodowe stawki, żerują na rencistach i emerytach. Ale i u nas wzrasta zapotrzebowanie na profesjonalne usługi, których nie da się kupić za 3 zł za godzinę12. ale są miejsca i okoliczności, które im bardziej sprzy- jają niż inne. Wiedza o nich ma dzisiaj swoją cenę, która w przyszłości będzie tylko rosła. Ekspert ds. bezpieczeństwa w sieci Nie ma dziedziny działalności, w której nie byłby potrzebny specjalista z tego zakresu. Już nie tylko korporacje czy duże banki, ale również małe firmy i osoby prywatne (i to wcale nie milionerzy) szu- kają sposobów zabezpieczenia swoich transakcji i ujawnianych przy ich okazji danych. Świadomość, że można nas nie tylko łatwo okraść z tego, co mamy na koncie, i używając naszych danych, wyłudzić kredyty czy świadczenia społeczne, ale również uczynić z nas nieświadome ogniwo w procesie okra- dania innych, powoduje, że szukamy dodatkowych zabezpieczeń i pomocy specjalistów. Rynek tych usług będzie rósł niemal tak samo szybko jak sama cyberprzestępczość. Doradca ds. bezpieczeństwa prywatnego Od takiego konsultanta oczekuje się więcej niż tylko znajomości systemów alarmowych. Musi on mieć rozeznanie w lokalnych zagrożeniach, by doradzić bądź odradzić kupno domu w danej okolicy, wybrać bezpieczną szkołę dla dzieci, wskazać właściwy rodzaj ubezpieczenia (od wszystkiego: pożarów, kra- dzieży, wypadków, złamania nogi na nartach i złapa- nia wirusa w czasie egzotycznych wakacji), namówić do zakupu środków obrony osobistej bądź odradzić korzystanie z nich (paralizatory, broń gazowa czy gaz pieprzowy), ewentualnie zorganizować przeszkole- nie z zakresu samoobrony. Analityk ryzyka Zawód ten kojarzy się przede wszystkim z finan- sowcami rekomendującymi przyznanie (bądź nie) kredytu czy oceniającymi kierunki inwestycji giełdo- wych. W obszarze bezpieczeństwa oznacza jednak specjalistów umiejących przewidzieć bądź przełożyć już zdiagnozowane zagrożenia na funkcjonowanie firm i zwykłych ludzi. Natura, działalność człowieka, awarie czy akty terroru mogą zadziałać wszędzie, Tester systemów bezpieczeństwa Skąd mieć pewność, że systemy, w które zainwe- stowaliśmy duże pieniądze, rzeczywiście zadziałają w sytuacji kryzysu? Jak szczelna jest nasza ochrona? Czy ludzie w firmie stosują się do wymogów bezpie- czeństwa? Co się stanie, gdy w instytucji wybuchnie panika? Te i im podobne pytania spędzają sen z powiek osób odpowiedzialnych za funkcjono- wanie instytucji. Dobrze znać na nie odpowiedź, zanim przyjdzie kryzys. Dlatego nie czekając na hakerów, złodziei, pożary czy inne zagrożenia, firmy wynajmują działających anonimowo testerów bezpieczeństwa, których zadaniem jest próba zła- mania zabezpieczeń — zarówno tych systemowych, elektronicznych czy mechanicznych, jak i ludzkich. Im więcej złamią, tym lepiej zostaną wynagrodzeni. To świetne zajęcie dla hakerów, których dopadają wyrzuty sumienia i chcą przejść na jasną stronę mocy. Poleć książkęKup książkę Poleć książkęKup książkę
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Bezpiecznie już było. Jak żyć w świecie sieci, terrorystów i ciągłej niepewności
Autor:
,

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: