Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00051 006547 13598530 na godz. na dobę w sumie
Bezsenność. Pozbądź się problemu i śpij jak dziecko - książka
Bezsenność. Pozbądź się problemu i śpij jak dziecko - książka
Autor: , Liczba stron: 296
Wydawca: Septem Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-246-1674-9 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> zdrowie, medycyna >> zdrowie i uroda
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Nie bierz pigułki, zaaplikuj sobie zdrową lekturę
W zdrowym ciele zdrowy sen

Minuty ciągną się jak godziny, a błogi sen ciągle nie nadchodzi. Z każdą upływającą minutą coraz bardziej się denerwujesz -- wiesz, że jutro znów będziesz zachowywać się i wyglądać jak zombie. Przewracasz się z boku na bok i ciągle nic?

A może udaje Ci się zasnąć bez kłopotu, ale Twój sen jest krótki i nerwowy? Albo budzisz się w środku nocy i nie potrafisz znów odpłynąć w krainę Morfeusza? Rankiem wstajesz z łóżka zły i zmęczony, stres narasta, a wieczorem sytuacja się powtarza. Zapomnij o pigułkach. Zerwij z terrorem zarwanych nocy.

Kluczem do sukcesu w walce z bezsennością jest zrozumienie wpływu, jaki wywiera ona na Twoje ciało i umysł. Dlatego przygotowaliśmy dla Ciebie program, który będziesz mógł dopasować do potrzeb własnego organizmu i pogodzić z trybem swojego życia. Naucz się uspokajać myśli i skutecznie się relaksować. Przestań w końcu zmuszać się do zasypiania i pozwól, by sen sam Cię odnalazł.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Bezsenność. Pozbądź się problemu i śpij jak dziecko Autor: Paul Glovinsky, Arthur Spielman T³umaczenie: Anna Zagórna-Bartnik ISBN: 978-83-246-1674-9 Tytu³ orygina³u: The Insomnia Answer: A Personalized Program for Identifying and Overcoming the Three Types of Insomnia Format: A5, stron: 296 Autor: Paul Glovinsky, Arthur Spielman Tłumaczenie: Anna Zagórna-Bartnik ISBN: 978-83-246-1674-9 Tytuł oryginału: The Insomnia Answer: A Personalized Program for Identifying and Overcoming the Three Types of Insomnia Format: A5, stron: 296 Masz kłopoty z zasypianiem? • Niespokojny sen powoduje, że jesteœ wiecznie zmęczony? • Budzisz się w nocy i nie potrafisz ponownie zasnąć? Nie bierz pigułki, zaaplikuj sobie zdrową lekturę W zdrowym ciele zdrowy sen Minuty ciągną się jak godziny, a błogi sen ciągle nie nadchodzi. Z każdą upływającą minutą coraz bardziej się denerwujesz — wiesz, że jutro znów będziesz zachowywać się i wyglądać jak zombie. Przewracasz się z boku na bok i ciągle nic? A może udaje Ci się zasnąć bez kłopotu, ale Twój sen jest krótki i nerwowy? Albo budzisz się w œrodku nocy i nie potrafisz znów odpłynąć w krainę Morfeusza? Rankiem wstajesz z łóżka zły i zmęczony, stres narasta, a wieczorem sytuacja się powtarza. Zapomnij o pigułkach. Zerwij z terrorem zarwanych nocy. Kluczem do sukcesu w walce z bezsennoœcią jest zrozumienie wpływu, jaki wywiera ona na Twoje ciało i umysł. Dlatego przygotowaliœmy dla Ciebie program, który będziesz mógł dopasować do potrzeb własnego organizmu i pogodzić z trybem swojego życia. Naucz się uspokajać myœli i skutecznie się relaksować. Przestań w końcu zmuszać się do zasypiania i pozwól, by sen sam Cię odnalazł. • Zdiagnozuj przyczynę swojej bezsennoœci i zacznij ją leczyć. • Dowiedz się, jak wygląda Twój problem z medycznego punktu widzenia. • Pozbądź się wszelkich negatywnych myœli i emocji, które utrudniają zdrowy sen. • Wypracuj idealną metodę, pozwalającą Ci zapadać w spokojny i głęboki sen. Spis treści Przykładowy rozdział Katalog online Zamów drukowany katalog CENNIK I INFORMACJE: Zamów informacje o nowościach Zamów cennik CZYTELNIA: Fragmenty książek online do przechowalni do koszyka Wydawnictwo Helion ul. Kościuszki 1c 44-100 Gliwice tel. 032 230 98 63 e-mail: helion@helion.pl e-mail: septem@septem.pl redakcja: redakcjawww@septem.pl informacje: o księgarni septem.pl S P I S T R E Ś C I Wstęp: Jak naprawić sen? ..........................................................................17 CZĘŚĆ I Złap falę 1. Dlaczego sen jest tak zawodny? Dlaczego sen nie przychodzi naturalnie .........................................33 Instrukcje Higieny Snu ..............................................................................36 Złożoność snu .............................................................................................37 Myślenie może wywołać bezsenność .....................................................39 Bezsenność może być nabyta lub wrodzona .........................................41 Socjalizacja może spowodować bezsenność ........................................45 Sen to ryzyko ...............................................................................................46 Sen jest poza Waszą kontrolą ..................................................................49 2. W jaki sposób pojawia się sen Budowa Fali Snu ....................................................................................51 Sen i czuwanie przychodzą falami ..........................................................52 Proste modele snu .....................................................................................54 Senność i pobudzenie wytwarzane są niezależnie ...............................56 Fala snu .......................................................................................................57 Potrzeba snu ...............................................................................................58 Siła Czuwania .............................................................................................61 Rytm okołodobowy ....................................................................................62 Budowanie Fali Snu ...................................................................................64 Potrzeba Snu i Siła Czuwania w życiu codziennym .............................69 S p i s t r e ś c i 3. Skąd się wzięła moja bezsenność? Trzy rodzaje bezsenności: geneza ....................................................71 Czy to bezsenność? ....................................................................................72 Trójczynnikowy Model Bezsenności .......................................................76 Czynniki predysponujące do powstawania bezsenności ...............77 Nadmierne pobudzenie fizjologiczne ...........................................78 Nadmierne pobudzenie kognitywne ............................................79 Nocne marki i ranne ptaszki .........................................................80 Niepokój i depresja .........................................................................85 Czynniki wywołujące bezsenność .....................................................88 Czynniki utrwalające bezsenność .....................................................89 Wydłużanie czasu przeznaczonego na sen ..................................90 Drzemki i środki pobudzające .......................................................92 Wspomaganie snu ..........................................................................96 Przekonania i postawy przynoszące efekt przeciwny do zamierzonego .......................................................................101 4. Co dla mnie oznacza sen? Zakwestionuj własne poglądy .........................................................107 Sen ma znaczenie ....................................................................................111 Sen jako przyjemność .............................................................................114 Sen jako ucieczka ....................................................................................115 Sen jako strata czasu ...............................................................................118 Sen jako utrata kontroli ...........................................................................119 Oczyszczanie umysłu przed snem .........................................................121 CZĘŚĆ II ABC(DE) snu 5. Leczenie Wstępne: Identyfikacja rodzaju zaburzenia oraz przygotowanie na lepszy sen ..................................................135 Zmierz się z czynnikami wpływającymi na bezsenność .....................135 Popraw higienę swego snu ..............................................................141 Lecz depresję ......................................................................................145 12 S p i s t r e ś c i Przeciwdziałaj nadmiernemu pobudzeniu ćwiczeniami, terapią behawioralną lub leczeniem farmakologicznym ..........147 Zakwestionuj swoje przekonania ....................................................154 Zwiększ swą Potrzebę snu ......................................................................156 Zacznij prowadzić Dziennik Snu ......................................................156 Jak wypełniać dziennik .....................................................................158 Czy zanotowałeś typowy tydzień? ...................................................160 Określ przeciętną porę, kiedy kładziesz się spać i kiedy wstajesz ...............................................................................162 Dowiedz się, jak długo śpisz i jak długo czuwasz .........................163 Oblicz czas jaki powineś spędzić w łóżku ......................................164 Zwiększ temperaturę ciała ................................................................166 Wybierz właściwy czas na sen ...............................................................168 1. Masz problem z zasypianiem .......................................................168 2. Masz trudności z utrzymaniem snu ............................................169 3. Twój sen jest wielokrotnie przerywany w ciągu nocy ..............170 Różnicuj leczenie .....................................................................................172 Wycisz umysł ............................................................................................173 Trening relaksacyjny .........................................................................173 Kontrolowane Wyobrażenia .............................................................174 6. Jak poradzić sobie z trudnościami w zasypianiu ......................177 Problem: Bezsenność niedzielnej nocy ................................................178 Rozwiązanie: Nie śpij za długo podczas weekendu .....................179 Problem: Zasypianie zazwyczaj zajmuje godzinę ...............................180 Rozwiązanie: Zastosuj „Czas ochronny” ........................................180 Rozwiązanie: Oceń swą gotowość na sen .....................................182 Rozwiązanie: Wyznacz sobie „Czas na zmartwienia” ..................184 Rozwiązanie: Przestrzegaj Zasad Kontroli Bodźców ....................186 Rozwiązanie: Zażywaj Melatoninę, by wywołać sen ....................187 Problem: Zasypianie zwykle zajmuje kilka godzin ..............................189 Rozwiązanie: Chronoterapia ............................................................191 Rozwiązanie: Fototerapia — Leczenie światłem widzialnym ......194 Ustawianie lamp do fototerapii ..................................................199 Planowanie fototerapii .................................................................200 13 S p i s t r e ś c i Rozwiązanie: Noś ciemne okulary lub takie, które blokują niebieskie światło, by przefiltrować światło wieczorne ............204 7. Jak poradzić sobie z trudnościami z kontynuacją snu ............209 Problem: Budzisz się po kilku godzinach snu .....................................210 Rozwiązanie: Kontrola Bodźców .....................................................210 Rozwiązanie: Lecz depresję ..............................................................212 Rozwiązanie: Zastosuj „czas ochronny” i wyznacz sobie „czas na zmartwienia” ....................................................................213 Rozwiązanie: Zastosuj fototerapię, by opóźnić fazę snu ..............214 Rozwiązanie: Noś ciemne okulary lub takie, które blokują niebieskie światło, by przefiltrować światło poranne ...............216 Rozwiązanie: Leki nasenne ..............................................................217 Niepokój lub depresja ..................................................................217 Nadmierna senność w ciągu dnia ..............................................218 Zmieniony czas zasypiania ..........................................................218 Wybór leków ..................................................................................219 8. Jak poradzić sobie z niespokojnym lub nieregularnym snem ....................................................................221 Problem: Twój sen jest przerywany .......................................................222 Rozwiązanie: Technika redukcji czasu snu ...................................224 Problem: Twój sen wielokrotnie pojawia się i znika ...........................230 Rozwiązanie: zarezerwuj sobie czas na czuwanie, a nie na sen ....231 Problem: Budzisz się co około dziewięćdziesiąt minut .....................235 Rozwiązanie: Sprawdź, czy nie cierpisz na śródsenne zaburzenia oddychania .........................................236 Rozwiązanie: Przeanalizuj spożycie alkoholu oraz leków ...........236 Rozwiązanie: Uspokój swe sny ........................................................237 Problem: Pracujesz na zmiany — nie masz ustalonych godzin pracy ani godzin snu ................................................................238 Rozwiązanie: Zakotwicz swój sen ...................................................240 Problem: Pracujesz na nocną zmianę ..................................................242 Rozwiązanie: Rano noś ciemne okulary lub takie, które blokują błękitne światło .......................................................243 14 S p i s t r e ś c i Rozwiązanie: Drzemka przed zmianą nocną .................................244 Rozwiązanie: Wystawienie na działanie światła w pracy ..........244 Rozwiązanie: Chroń swój sen przed zakłóceniami z zewnątrz ...245 9. Jak wyciszyć się przed snem Uwolnij się i złap falę ..........................................................................247 Próg snu ....................................................................................................250 Naucz się czerpać radość z odpoczynku ..............................................251 Oddychaj spokojnie .................................................................................255 Rozluźnij mięśnie .....................................................................................256 Gdy świat zewnętrzny jest chaotyczny, skup się na swym wnętrzu ....259 Skup się na świecie zewnętrznym, jeśli wewnątrz aż wrze ...............262 Posłowie .....................................................................................................267 Przypisy końcowe .....................................................................................275 Skorowidz ...................................................................................................285 O autorach .................................................................................................291 15 R O Z D Z I A Ł C Z W A R T Y Co dla mnie oznacza sen? Zakwestionuj wł asne poglądy Z zasady nic nie dzieje się tylko dlatego, że o tym myślimy. Możemy całymi dniami wyobrażać sobie, że wygrywamy na loterii. W żaden sposób nie zwiększy to jednak naszych szans. Wizualizacja mentalna może pomóc poprawić technikę w kręgielni czy na polu golfowym, ale i tak musimy zaangażować mięśnie, by wykonać ruch. Moc sprawcza samych myśli jest raczej poza zasięgiem zwykłych śmiertelników. Dla hipochondryków to dobra wiadomość. Ich zaabsorbowanie chorobami, choć uciążliwe, na szczęście nie wystarcza, by je wywołać. Bezsenność jest wyjątkiem od reguły, ponieważ sytuuje się pomię- dzy światem zewnętrznym i wewnętrznym. Jeśli obawiacie się, że nie będziecie mogli zasnąć, macie olbrzymie szanse na to, by właśnie tak się stało. Pojedyncza myśl, choćby tak ulotna jak: „A co, jak nie będę mógł zasnąć dziś w nocy?” u kogoś, kto doświadczył już bezsenności i jest na nią wyczulony, może wywołać prawdziwą lawinę wydarzeń niesprzyjających spokojnemu zasypianiu: od antycypacyjnego nie- pokoju po nadpobudliwość psychoruchową, brak snu oraz spadek B e z s e n n o ś ć jakości funkcjonowania następnego dnia. Sytuacja taka przypomina przykład często cytowany w dyskusjach na temat teorii chaosu — przy- kład motyla, trzepotanie skrzydeł którego może spowodować cały łań- cuch zaburzeń atmosferycznych, ostatecznie wywołując huragan na drugim końcu świata. Sceptycy pośród Was mogą zacząć się zastanawiać — jeśli myśle- nie potrafi wywrzeć tak bezpośredni wpływ na bezsenność, dlaczego niemożliwa jest sytuacja odwrotna? Dlaczego nie możemy po prostu stwierdzić, że jesteśmy w stanie zasnąć, i od razu zastosować się do tej myśli? Jeśli sen tak łatwo osiągnąć, po co czytać dalej? Poniekąd Wasz tok rozumowania jest uzasadniony. Jeśli naprawdę zaufaliby- ście swej umiejętności zasypiania (i spełnionych byłoby też kilka innych warunków, takich jak chociażby to, że czulibyście się senni), to rzeczywiście moglibyście zasnąć bez większej trudności. Możecie potraktować ten scenariusz jako hipotetyczny, ale opisuje on raczej stan umysłowy osoby, która nie cierpi na bezsenność. Problem polega na tym, że w głębi serca tak naprawdę wcale nie wierzycie, że z łatwością możecie zasnąć. Czy to z powodu wrodzo- nej tendencji do zwiększonego pobudzenia, czy z racji stresujących doświadczeń życiowych — Wasza opinia na temat zasypiania nie jest jednoznaczna. Sen nie jest dla Was po prostu reakcją na uczucie sen- ności. Przeciwnie: sen nabrał dla Was olbrzymiego, bardzo osobistego znaczenia. Znaczenie, jakie nadaliście swojemu snowi, cały czas Wam towarzyszy, uniemożliwiając normalne zasypianie. W rozdziale tym zobaczymy, że sen może mieć wiele różnych znaczeń. Jedni go przeceniają, inni nie potrafią docenić jego warto- ści, jeszcze inni się go obawiają. Sposób, w jaki myślicie o śnie, ma bezpośredni związek z tym, jak on wygląda. Poprosimy Was, byście 108 C o d l a m n i e o z n a c z a s e n ? spróbowali zdecydować, jakie znaczenie sen ma dla Was i, jeśli bory- kacie się z bezsennością, żebyście podjęli próbę zmiany własnego nastawienia. Pewnie będziecie protestować: „Nie mogę tak po prostu zmienić swego zdania na ten temat”. Jest w tym trochę racji. Przyznacie jed- nak, że nie urodziliście się z takimi myślami w głowie. Dostały się tam na skutek doświadczenia — jako reakcja na wydarzenia z ostatnich kilku miesięcy lub z odległego już dzieciństwa. Bez względu na to, od jak dawna takie a nie inne poglądy są u władzy, możecie je zakwe- stionować, jeśli stoją Wam na drodze do spokojnego snu. Zaprowa- dzimy Was na nowe — tym razem udane — spotkanie ze snem. Wzięcie pod uwagę tych nowych doświadczeń powinno uświadomić Wam, że wcale nie jesteście tak beznadziejnym przypadkiem, jak się Wam wydawało. Zmiany mogą nastąpić natychmiast, już teraz, gdy czytacie te słowa, jeśli tylko zaczniecie krytycznie oceniać swoje nastawienie do snu i przynajmniej rozważycie kilka alternatywnych poglądów. Historia Soni, jednej z naszych pacjentek, może być ilustracją tego, jak tworzą się zahamowania wobec snu. Po raz pierwszy spotkaliśmy Sonię, gdy miała czterdzieści kilka lat. Skarżyła się na przewlekłe trudności z zasypianiem. W trakcie badania dowiedzieliśmy się, że to niezwykłe doświadczenia z dzieciństwa tak wyraźnie ukształtowały jej postawę wobec pory pójścia spać i całego procesu zasypiania. Sonia spędziła dzieciństwo w ukryciu. Schowana z książką za sofą lub w garderobie, robiła co w jej mocy, by stać się niewidzialną. Sytuacja ta najwidoczniej nie przeszkadzała jej rodzicom. Nie fizycz- nej przemocy starała się jednak uniknąć — to przyszło później, dopiero po tym, jak uciekła z domu. Nie chodziło nawet o wrzaski 109 B e z s e n n o ś ć i krzyki, choć było ich mnóstwo — rodzice zazwyczaj krzyczeli na jej rodzeństwo, które nie radziło sobie tak świetnie jak ona z unikaniem linii ognia. Zaszywając się wśród pudełek z butami, Sonia starała się ukryć przed obojętnością. Fakt, jak umiejętnie jej rodzice utrzymy- wali styl życia ludzi bezdzietnych — pomimo tego, że mieli czworo dzieci — nie przestawał jej zadziwiać. Sonia kładła się spać tak jak jej rodzeństwo o godzinie dziewięt- nastej, zaraz po zmyciu naczyń. Leżąc w łóżku, do późna słyszała salwy śmiechu dochodzące z kuchni. Do rodziców często przycho- dzili McAllisterowie, by pograć w karty i się napić. Młodsza siostra Soni nie miała nic przeciwko wymuszonej przez rodziców porze snu. Beztrosko świergotała o swych sprawach, niezrażona zdawkowymi odpowiedziami siostry. Sonia ciągle czytała — najpierw na przekór trajkotaniu swej siostry, a później w ciszy. Gdy gasło światło, czytała w świetle latarki. Zasypiała wśród rodzeństwa, otoczona kółkiem bladego światła latarki. Dorosłe życie Soni, trzydzieści lat później, nie odbiegało za bardzo od wzorców ustanowionych w dzieciństwie. Najważniejszymi związ- kami w jej życiu były relacje z postaciami z książek i filmów. Roz- mowy towarzyskie nadal toczyły się obok niej — prowadzone znad klawiatury komputera przez kolegów i koleżanki z biura. Po dniu umykania przed ludźmi, ich żartami i przekomarzaniem się, Sonia wracała do domu około godziny osiemnastej. Przynosiła ze sobą trzy płyty DVD wypożyczone w cenie dwóch w wypożyczalni video naprze- ciwko domu. Pierwszy film oglądała w salonie, a drugi i trzeci w łóżku. Sen przychodził dopiero bardzo późną nocą w czerwonym świetle Technikoloru. Łatwo dostrzec, że sposób zasypiania w życiu dorosłym Sonia za- czerpnęła ze swego dzieciństwa — zmianie uległa tylko technologia. Uciekając przed konfliktami i nudą, znajdowała pocieszenie w towa- 110 C o d l a m n i e o z n a c z a s e n ? rzystwie postaci ze świata fikcyjnego. W przeciwieństwie jednak do dzieci, które boją się potworów lub wymyślonych włamywaczy, Sonia najbardziej lękała się swego rzeczywistego życia. Leżenie w łóżku bez oderwania się od realnych trosk było dla niej czymś nie do zniesienia. Sen ma znaczenie Choć okoliczności, w jakich dorastała Sonia niewątpliwie były nie- zwykłe, fakt, że jej bezsenność miała związek z osobistym doświad- czeniem już dziwny nie jest. Dzisiaj łatwo przeoczyć tę prawdę. To, że sen ma olbrzymie znaczenie, nie jest nowiną. Freud zwrócił na to uwagę przeszło wiek temu, gdy opublikował Interpretację Snów. Możemy cofnąć się jeszcze dalej: sen i marzenia senne były tematem licznych starożytnych mitów i tekstów religijnych. Zaśnięcie nabierało wielorakiego znaczenia: mogło przynieść odpoczynek i objawienie, ale i być przyczyną straconych szans, ciężkich wypadków i niespodzie- wanych ataków., W wymiarze bardziej codziennym, jakość naszego snu w sporym stopniu determinuje, jak dobrze czujemy się w naszym życiu. Paradoksem jest, że mimo że zasypiając odcinamy się od naszej świadomości, wydaje się, że nadal jesteśmy w zażyłych stosunkach ze snem. Sam sen może być „czarną skrzynką”, pozostającą poza naszą świadomością, ale dane w niej zapisywane i z niej wychodzące — czyli to, co prowadzi do snu i to, jakie są jego skutki — jest nam dosko- nale znane. Nasz sen nie funkcjonuje w tajemnicy, jak czynią to nasze organy wewnętrzne. Nie jest on też na tyle nieświadomy, by umknął naszej uwadze, tak jak większość naszych umiejętności, które naby- wamy automatycznie. Ponieważ działanie snu ma tak bezpośrednie 111 B e z s e n n o ś ć i trwałe konsekwencje w naszym życiu, większość z nas bardzo się inte- resuje własnym snem. Potrafimy wskazać jego cechy szczególne. Gdyby poproszono nas o opisanie na przykład funkcjonowania naszej nerki, naszego sposobu chodzenia czy zmysłu orientacji, nie potrafilibyśmy udzielić tak wyczerpujących odpowiedzi. Sen ma dla nas olbrzymie znaczenie. Zapoznawszy się bliżej z własnym snem, wszyscy moglibyśmy wiele na jego temat powiedzieć. Staje się to natychmiast widoczne dla tych z nas, którzy pracują jako lekarze praktycy i naukowcy zajmujący się snem. Gdy wspominamy o naszym zawodzie w sytuacji towarzyskiej, natychmiast skłania to większość ludzi do wygłaszania sądów na temat snu. Zazwyczaj ich komentarze skupiają się na bardziej obiektywnych, łatwo zauważalnych aspektach snu: jak ciemny powinien być pokój, jak twardy materac, jaka ilość snu jest konieczna, co może zaburzyć sen i jakie leki są najskuteczniejsze w walce z bezsennością. Innym tematem, na jaki ludzie wprost uwielbiają dyskutować, jest już dużo bardziej subiektywna sfera snów — marzeń sennych. Tego typu poglądy i postawy mają decydujące znaczenie dla zro- zumienia i wyleczenia zaburzeń snów. Jednak tak osobiście istotną informację łatwo przeoczyć podczas większości terapii. Dzieje się tak po części z powodu postępów w rozumieniu naukowych podstaw snu i bezsenności — kuszące jest pominięcie osobistego, doświadczanego przez nas samych wymiaru snu, gdy mamy do dyspozycji wyjaśnienie naukowe. Jako psychologowie specjalizujący się w leczeniu zaburzeń snu, my także musimy opierać się tendencji ograniczania snu tylko do jego fizycznych objawów. Praca w centrach zajmujących się zaburzeniami snu sprzyja takim poglądom. Pacjenci, którzy spędzają noc w labora- toriach snu na obserwacji, są podłączeni do polisomnografów — 112 C o d l a m n i e o z n a c z a s e n ? maszyn rejestrujących elektryczną aktywność mózgu (wykrywaną przez elektrody przymocowane do głowy) oraz sygnały odbierane przez czujniki monitorujące zmiany w rytmie oddychania, ruchu gałek ocznych, napięciu mięśniowym i innych funkcjach organizmu. Sygnały te, przebiegając wzdłuż oznaczonych kolorami przewodów od czujni- ków prosto do wzmacniaczy, są widoczne na papierze lub monitorze komputera jako oscylacyjne wykresy. To właśnie te oscylacje są obra- zem snu.. Ilość tych wszystkich gadżetów elektronicznych, jakie znaj- dują się w laboratorium, z całą pewnością jest wyrazem tego, jak dużą wagę przywiązujemy do wewnętrznego zespołu obwodów elektrycz- nych snu. W poprzednich rozdziałach zagłębialiśmy się w działanie snu, w jego funkcjonalne i rozwojowe modele, które mówią nam, jak nasze ciała reagują na sen i jego brak. Teraz zmieniamy taktykę i będziemy rozważać to, co Wy myślicie na temat snu. Jeśli cierpicie na bezsen- ność, ubranie tego problemu w słowa może okazać się bardzo pomoc- nym pierwszym krokiem do jego rozwiązania. Większość ludzi, jakich spotykamy podczas pierwszych konsul- tacji, na pytanie o to, co skłoniło ich do przyjścia do nas, zwykle odpowiada: „Źle sypiam”, „Nie mogę zasnąć” lub „Ciągle się budzę”. Można powiedzieć, że w pewnym stopniu te szybkie podsumowania problemu przekazują zasadniczą informację. Jednak często nasi pacjenci twierdzą, że nie mają nic więcej do powiedzenia Jeśli o nich chodzi, bezsenność mogła równie dobrze spaść z nieba. Problem nie wydaje się mieć cokolwiek wspólnego, przynajmniej zgodnie z ich rozumowaniem ani z doświadczeniem z przeszłości, ani z ich obec- nym zachowaniem czy zmartwieniami. Słyszymy: „Jedyne, o czym myślę, to fakt, że nie śpię”. Rzeczywiście, tak to może wyglądać o godzinie trzeciej nad ranem. Jednak, jeśli będziemy potrafili 113 B e z s e n n o ś ć spojrzeć głębiej, by pomóc Wam jasno wyrazić Wasz szczególny stosu- nek do snu — tak, byśmy mogli stworzyć szczegółowy portret Waszej bezsenności, która będzie następnie uważnie obserwowana i szcze- gółowo opisana — Wasze szanse na rozwiązanie tego problemu znacz- nie wzrosną. Zacznijmy od sytuacji wspominanej przez wielu z Was z rozrzewnieniem, w której sen stanowi pożądaną przyjemność. Sen jako przyjemność Dla wielu ludzi sen jest przyjemnością samą w sobie — na liście ulubionych czynności stoi tak wysoko, jak seks i jedzenie. Niektórzy ludzie nie mogą doczekać się snu. To nagroda motywująca do wszel- kich trudów, którą otrzymuje się pod koniec dnia. Może być ona połą- czona także z innymi przyjemnościami, takimi jak wygodne łóżko czy bliska osoba, do której można się przytulić. Jednak wartość snu nie bierze się tylko z tych dodatkowych, towarzyszących mu radości. Sen jest przyjemnością samą w sobie, ponieważ zaspokaja potrzebę odpo- czynku tak skutecznie, jak woda gasi pragnienie. Ci z Was, którzy co noc walczą z bezsennością, mogą kiwać głowami z niedowierzaniem, ale gdyby poproszono reprezentatywną część populacji, by wymienili trzy lub cztery największe przyjemności — spanie i późne wstawanie byłyby jednymi z najczęściej wybieranych. Jeśli sen jest Wam szczególnie drogim doświadczeniem, jego utrata boli jeszcze bardziej. Nie tylko pozbawieni jesteście regeneracji fizycz- nej, ale musicie także radzić sobie ze stratą psychiczną. Możecie nagle odkryć, że tęsknicie za snem jak za utraconym kochankiem. Tęsknota taka nie służy Wam jednak najlepiej. Może wydawać się to okrutne, 114 C o d l a m n i e o z n a c z a s e n ? ale Wasze szanse znacznie zwiększą się, jeśli uda Wam się zrzucić sen z piedestału i przyjmiecie postawę typu: „niech się dzieje, co chce”. Jeśli sen wydawał się będzie „trudny do zdobycia”, najłatwiej będzie Wam go zdobyć, okazując obojętność. Zamiast przyjmowania takiej nonszalanckiej postawy, możecie rozważyć obranie odwrotnej taktyki — wyrzeknięcie się przyjemności wynikających ze snu, ale zarazem wyszukanie w internecie wszyst- kich negatywnych cech snu. Tylko po co? Prawda wygląda tak, że nawet, gdy nie sypiacie najlepiej, zazwyczaj otrzymujecie wystarcza- jącą ilość snu na zaspokojenie podstawowych potrzeb — a być może niektórym z Was udaje się zapaść w głęboki sen wolnofalowy, co jest szczególnie korzystne, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że noc mija wtedy znacznie szybciej. Sen jako ucieczka Sen pozwala na chwilowe umknięcie troskom tego świata. Ludzie cierpiący na bezsenność często dziwią się swym przyjaciołom, którzy, gdy mają podjąć jakąś decyzję lub rozwiązać problem, mówię, że „muszą się z tym przespać”. „Jak oni mogą zachowywać się jak strusie, chowające głowy w piasek?”. Ich nieuzasadniony optymizm często zostaje obwarowany frazesami w stylu: „Idź spać. Rano wszystko wygląda lepiej”. Niewielu jest szczęśliwców, którzy potrafią z powo- dzeniem wykorzystać tę strategię. Jednak większość z nas doświad- czyło w swym życiu snu, który posłużył nam jako forma ucieczki — może w nieco lżejszych okolicznościach, jak na przykład wtedy, gdy byliśmy pasażerami podczas, zdawałoby się, niekończącej się podróży. 115 B e z s e n n o ś ć Jedna z naszych pacjentek, Kelly, która zmagała się z objawami nie- pokoju i depresji w ciągu dnia, po mistrzowsku potrafiła znaleźć uko- jenie w łóżku. Jej problem ze snem polegał na tym, że nie chciała wstawać! Kelly najbezpieczniej czuła się pod kołdrą. Naciągała ją na głowę i wtykała pod stopy i nie było dla niej ważne, czy uda się jej zasnąć. Pamiętała, że jako dziecko obdarzyła swe koce i prześcieradła magiczną mocą, która miała trzymać niebezpieczeństwa świata z daleka od niej. Kobieta nie potrafiła powiedzieć, kiedy dokładnie to się zaczęło. Pewnego dnia wyobraziła sobie twarz wyglądającą zza rolety okna w jej sypialni. Innym razem z przerażeniem zdała sobie sprawę, że wielkie drzewo stojące w ogrodzie, gdy patrzyło się na nie pod odpowiednim kątem, wyglądało dokładnie tak, jak potwór z filmu, który widziała w kinie. Z czasem Kelly nauczyła się, że naj- lepszym sposobem na osiągnięcie spokoju, biorąc pod uwagę ogrom zagrożeń ze świata zewnętrznego, było zadbanie o to, by ich nie widzieć. Choć Kelly i inne „strusie”, które zakopują swe głowy pod koce, nie mogą nam raczej posłużyć za modele zachowań, prosimy, byście nie skreślali ich od razu. Może ich zachowanie nie jest zbyt mądre, ale wynaleźli sobie sposób, by zasnąć, gdy czują nadchodzące niebez- pieczeństwa. Demony Kelly mogły być wyimaginowane, ale jej stra- tegia (z kilkoma drobnymi zmianami) działa zaskakująco dobrze, gdy potwory z dzieciństwa przeobrażają się w agresywnych kolegów z pracy czy zbliżające się wyniki z laboratorium. Bez obaw, nie musicie zakry- wać głowy kołdrą. Wystarczy magiczna moc. Rzeczywiste problemy naprawdę nie muszą zostać rozwiązane zanim zaśniecie. Jedyne, co musicie zrobić, to przekonać samych siebie, by zostawić je na noc za 116 C o d l a m n i e o z n a c z a s e n ? drzwiami. W końcu niewiele możecie zdziałać o drugiej nad ranem. Patrząc na strategię Kelly z tej perspektywy — jest ona dość rozsądna. Także inny aspekt strategii naszej pacjentki zasługuje tu na wspo- mnienie: kobieta czuje się bezpieczna, gdy wchodzi do łóżka — bez względu na to, czy zaśnie. Łóżko oznacza dla niej komfort psychiczny. Wielu z Was, po niezliczonych nocach spędzonych na przewracaniu się z boku na bok, patrzy na swe łóżka raczej z obawą i odrazą. Nie- mniej jednak powinniście spróbować zaprzyjaźnić się z łóżkiem od nowa, ale tym razem bezwarunkowo — bez względu na to, czy uda Wam się zasnąć, czy nie. Negocjacje pokojowe z łóżkiem po wielu miesiącach lub latach wojen mogą wydać się Wam nierealne. Sugerujemy, żebyście cofnęli się o krok i spróbowali chłodnym okiem ocenić, w jaki sposób każda ze stron przyczyniła się do tej wrogości. Oczywiście, jeśli Wasz mate- rac się zapada, a koc jest szorstki, macie pełne prawo nalegać na zmiany przed pojednaniem. Jeśli znaczną część ostatnich kilku lat spędziliście, wpatrując się w zbitkę świecących w ciemności naklejek lub uważnie studiując niewyraźne zarysy obramowanej litografii, koniecznie zróbcie przemeblowanie, aby wysłać jasny komunikat, że od tej pory wszystko się zmienia. Z drugiej strony, po rozpoznaniu może okazać się, że Wasza sy- pialnia nie jest wcale aż taka straszna, jak myśleliście. Możliwe, że niesprawiedliwie szkalowaliście gościnność swego łóżka. To zupełnie zrozumiałe, że Wasze uczucia zachwiały się na skutek doświadcze- nia. Być może jednak Wasza bezsenność ma swoje źródło bardziej w myślach, które bierzecie ze sobą do łóżka lub w Waszym zachowa- niu przed zaśnięciem niż w samym łóżku. Zachęcamy, byście zoba- czyli swoje łóżko w innym świetle. Zacznijcie postrzegać je nie jako 117 B e z s e n n o ś ć pole bitwy, ale jako przytulne i wygodne miejsce, gdzie przynajmniej możecie liczyć na to, że znajdziecie trochę odpoczynku i wytchnienia, jak i wystarczającą ilość snu, by przetrwać. Sen jako strata czasu Ludzie głęboko wierzący w etos pracy mogą uważać sen za słabość lub co najwyżej za nieznośną konieczność. Lenistwo od wieków plasuje się wśród grzechów najcięższych. Postawę tę można dostrzec u współ- czesnych managerów wypatrujących pracowników, którzy śpią ukrad- kiem na swych biurkach. Jeden z naszych pacjentów, Sid, 48-letni pracownik administracji w publicznym zakładzie opieki zdrowotnej, z radością dowiedział się, że są ludzie, którzy myślą podobnie jak on. Sid nie miał czasu spać. W biurze, przy nieustannie dzwoniącym telefonie, nie mógł się skupić. Wieczorami z kolei pomagał dzie- ciom w odrabianiu pracy domowej. Dopiero późno w nocy mógł się skoncentrować. Zrobił więc sobie w sypialni biuro, by móc zająć się pracą. Biurko ustawił zaraz obok łóżka, a na toaletkach umieścił pudła wypełnione po brzegi teczkami i dokumentami. Sid zwykle pracował do późna w nocy, używając swej połowy łóżka jako punktu etapowego. W końcu, gdy padał za zmęczenia i szedł wreszcie spać, musiał najpierw zrobić sobie miejsce w łóżku, usuwając papiery. Czasem zasypiał obok sterty szarych kopert, a nie obok żony. Chwilę później zrywał się na równe nogi, na godzinę lub dwie przed dzwonkiem budzika. Mężczyzna nie potrafił zrozu- mieć, dlaczego nawet po tak długim, ciężkim dniu i dodatkowej pracy w nocy, nadal nie potrafił wypełnić snem tych czterech czy pięciu godzin, które na niego przeznaczył. 118 C o d l a m n i e o z n a c z a s e n ? Nasze społeczeństwo podziela pragnienie Sida — chce szybkiego, skutecznego snu. Dla tych, którzy wolą działać niż lenić się, internet oferuje szeroką gamę usług, takich jak płacenie rachunków lub wysy- łanie maili urzędowych w środku nocy. Ciche domostwo o drugiej nad ranem może być doskonałym miejscem na nadgonienie papierkowej roboty lub obowiązków domowych dla zapracowanego rodzica. Jeszcze więcej możliwości mają ci, którzy wolą oddać się rozrywce. Czas, który niegdyś — z braku alternatywy — był przeznaczony głównie na sen, teraz można spędzić chociażby na oglądaniu popularnych progra- mów talk show. I choć kiedyś kluby jazzowe zaczynały pustoszeć około godziny jedenastej wieczorem, dzisiejsze kluby nocne o tej porze dopiero zaczynają się rozkręcać, a często nawet nie są jeszcze otwarte. Jeśli zbyt ciekawie spędzacie czas po północy — czy to na poszuki- waniu produktywnych zajęć, czy na przyjemnościach — nie ocze- kujcie, że będziecie dobrze spać podczas „wolnych” nocy. Jeśli jeste- ście na tyle przytomni, by do późna w nocy przygotowywać prezentację, lub na tyle wytrwali, by brnąć przez kolejne rozdziały powieści, lub wystarczająco energiczni, by chodzić po nocach z klubu do klubu, mało prawdopodobne jest, byście byli w stanie dobrze spać danej nocy tylko dlatego, że macie taką okazję. Jeśli traktujecie sen wyłącznie jako formę zapełnienia luki i ulegacie mu tylko sporadycznie i raczej z braku ciekawszych opcji, nie zdziwcie się, gdy i on Wami wzgardzi. Sen jako utrata kontroli Stare porzekadło mówiące, że w grobie będzie mnóstwo czasu na sen, wskazuje na niepokojący związek snu ze śmiercią. Poza takim powierzchownym podobieństwem, które wykorzystane było w wielu 119 B e z s e n n o ś ć utworach literackich, czego przykładem może być choćby Romeo i Julia, sen wymaga także pewnego wycofania się, utraty zainteresowa- nia światem zewnętrznym, zmniejszenia czujności oraz chwilowego poddania się nicości. Udanie się na spoczynek staje się aktem wiary. Składamy naszą tożsamość u progu snu w nadziei, że odbierzemy ją z powrotem przy wyjściu. Zanim zaśniemy, musimy uwierzyć, że się obudzimy. Sammy miał wrażenie, że został zmuszony do pójścia na emeryturę przez nazbyt ostrożnych lekarzy, „życzliwych doradców” oraz przez sztywną politykę nieugiętych pracowników działu personalnego. Pomimo dwóch zawałów serca 72-letni umysł aptekarza nadal był w doskonałej formie. Sammy był osobą potrafiącą rozwiązywać problemy — a najlepiej radził sobie z nimi w nocy. Gdy jeszcze pracował, uważał nocną burzę mózgu za czynnik pobudzający pro- duktywność. Nie można było oczekiwać więc, że gdy nagle zabrak- nie obowiązków, mężczyzna zmieni przyzwyczajenia. Jego żona poinformowała lekarzy, że nie śpi on całymi nocami, a oni wypróbowali na nim kilka leków nasennych. Początkowo leki te intrygowały Sammy’ego: kroił je na malutkie kawałeczki, śle- dząc ich działanie w różnych kombinacjach i o różnych porach. Zaprojektował nawet specjalny arkusz kalkulacyjny, aby uporząd- kować swe odkrycia. Żaden lek nie był jednak zbyt skuteczny. W głębi duszy Sammy doskonale wiedział, że jego organizm zwalczał leki. Tak naprawdę wcale nie chciał zasnąć. To byłoby przecież przyzna- niem się do porażki. Strach przed utratą kontroli nie działał dobrze na sen Sammy’ego. Zmaganie ze światem fizycznym miało kluczowe znaczenie dla jego wizerunku samego siebie; dla niego nawet ustąpienie na kilka godzin 120 C o d l a m n i e o z n a c z a s e n ? nie było zadaniem łatwym do wykonania. Poza tym Sammy ostatnio został skonfrontowany z niewątpliwymi oznakami śmiertelności, takimi jak poważna choroba i wymuszona emerytura. Kontynuując swe nocne rozmyślania, Sammy zachowywał czujność, albo przynajmniej składał protest przeciwko nieuchronnemu biegowi rzeczy. Ludzie, którzy nie mają problemów ze snem, dobrze czują się, gdy zasypiają. Wcale nie odnoszą wrażenia, że sen ich neguje, a wręcz przeciwnie: cieszą się tym znoszeniem i uwielbiają pozwalać swym umysłom błąkać się po różnych myślach dotyczących zarówno ich codziennych zajęć, jak i bardziej fantastycznych sfer. Nie mogą docze- kać się, kiedy znów odwiedzą świat snów i z łatwością dostrzegają związek między wydarzeniami pojawiającymi się w ich snach a tymi z życia codziennego. Ogólnie mówiąc, wcale nie uważają, że sen znaj- duje się po drugiej stronie przepaści, którą w jakiś sposób należy przekroczyć w ciągu nocy. Dla tych, którym śpi się dobrze, sen jest krainą ojczystą — ze znaną im geografią i językiem, jakim potrafią się porozumiewać. Oczyszczanie umysłu przed snem Niektórzy z Was mogą myśleć podobnie jak Sammy. Odpieracie sen w obawie przed możliwością, że się w nim zatracicie. Pociesza Was znajomy wewnętrzny głos, który za stanowisko dowodzenia obrał sobie Waszą przyciemnioną sypialnię i prowadzi relację na żywo ze świata zewnętrznego. Zaczynacie wierzyć, że cała Wasza tożsamość zawarta jest w tym głosie. Jego opinie, wspomnienia, obawy i uprzedzenia to Wy. Jego ciągła paplanina uspokaja Was nawet wtedy, gdy nie pozwala 121 B e z s e n n o ś ć Wam zasnąć. Ten wewnętrzny głos stanowi dowód Waszego istnie- nia. To taka nocna manifestacja kartezjańskiego założenia: „Myślę, więc jestem”. Paradoksalnie, optymalnym rozwiązaniem, jeśli chodzi o myśle- nie przed snem, jest bezmyślność. W kwestii snu umysł nie jest zbyt rozsądny i potrafi sam sobie stanąć na drodze. Jeśli więc w ogóle już musimy myśleć pod koniec dnia, to najlepiej, żebyśmy myśleli tylko o tym, jak bardzo jesteśmy zmęczeni i jak marzy nam się moment, kiedy położymy się spać. Senność powinna przygasić nasze troski i osłabić entuzjazm. Wymarzonym skutkiem powinno być powolne wyciszanie się, podczas którego wyraźne wspomnienia dnia stop- niowo rozpływają się i bledną — dopóki świadomość nie odda pola nieświadomości. Scenariusz napisany przez naturę wymaga od nas nieuchwyt- nego przejścia na drugą stronę. Taka nieuświadomiona przeprawa charakteryzuje jednak tylko ludzi, którzy nie mają najmniejszych problemów ze snem. Zdecydowana większość mózgów nie poddaje się tak łatwo — tak jak HAL, niesforny komputer z Odysei Kosmicznej, Sammy, rozłupujący tabletki nasenne na kawałeczki, albo typowy trzylatek, który nie chce iść spać. Większość z nas boi się „wyłą- czyć”. Nasze umysły będą próbowały uchwycić się jakiejkolwiek myśli — banalnego sloganu, dokuczliwych wspomnień, a nawet obaw przed realnymi zagrożeniami — wszystko, by tylko nie ześlizgnąć się w otchłań. Jesteście więc skłonni trzymać się swych wewnętrznych rozmy- ślań tak kurczowo, jak trzylatek trzyma misia. Jednak, jeśli chcecie dobrze spać, ten asertywny komentator rzeczywistości musi ustąpić miejsca biernemu słuchaczowi, który ze spokojem będzie rejestrował wszystkie zdarzenia. Musicie przestać się martwić, protestować, wygła- 122 C o d l a m n i e o z n a c z a s e n ? szać przekonania — przynajmniej do rana. Musicie zrzec się kontroli, nie tylko nad tym, co dzieje się poza Waszą sypialnią, gdy śpicie, ale także nad własnymi myślami — nad marzeniami tworzonymi przez Wasze senne i uśpione umysły. Pewnie myślicie sobie teraz: „Łatwo powiedzieć, ale nie tak łatwo to osiągnąć, gdy noc staje się coraz krótsza, a niepokój gwałtownie wzrasta”. Jesteśmy przekonani, że wkrótce będziecie potrafili oderwać się od snu. Skąd możemy mieć taką pewność po tym, jak dopiero co objaśniliśmy zdolność umysłu do zahamowania snu? Otóż macie sojusznika, którego nie doceniacie, a którego talent do lenistwa nie został jeszcze wystarczająco wykorzystany. Cóż to za sprzymierze- niec? Wasza fizjologia — Wasze ciało. Przypomnijcie sobie te chwile, gdy po wielu nieprzespanych nocach w końcu zwyczajnie padaliście z wyczerpania. Wtedy przestawało mieć znaczenie to, o czym myśle- liście. Sen ogarniał Was całkowicie: Wasze kończyny stawały się ciężkie, oddech wolniejszy, a powieki zamykały się. Zasypialiście bez względu na wszystko. Nie twierdzimy, że to najlepszy sposób zasypiania. W końcu praw- dopodobnie właśnie tak teraz śpicie — co trzecią, może czwartą noc, i tylko na skutek całkowitego wyczerpania. Jednak przykład ten pod- kreśla olbrzymi potencjał snu, drzemiący w naszych ciałach. W dru- giej części książki pokażemy, jak wykorzystać tę fizjologiczną potrzebę snu, jak połączyć ją ze spokojnym umysłem i jak co noc osiągać wyma- rzony sen. 123
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Bezsenność. Pozbądź się problemu i śpij jak dziecko
Autor:
,

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: