Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00439 007536 11261457 na godz. na dobę w sumie
Blaski i cienie władzy - ebook/pdf
Blaski i cienie władzy - ebook/pdf
Autor: Liczba stron:
Wydawca: Placet Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-7488-071-8 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> biznes >> zarządzanie i marketing
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Opis proponowanych w tej książce zagadnień nie wyczerpie problemów władzy i kierowania oraz ich licznych niedostatków; przede wszystkim w funkcjach realizacyjnych, ale teoretycznych też. Przekraczałoby to objętość jednej książki. Samo tylko rozważanie teoretyczne o istocie władzy zajmuje w literaturze naukowej setki tomów i rozdziałów książek. Naszym celem jest zgrupowanie w jednym opracowaniu, oczywiście w bardzo skondensowanej formie, opisów (analiz) dotyczących jednego zagadnienia, na które składają się psychologiczne, socjologiczne, organizacyjne i poniekąd – w różnych skalach – polityczne, choroby zarządzania i kierowania; przede wszystkim instytucjonalnego, ale także wynikające z indywidualnych niedostatków oraz próba znalezienia poprawy status quo.

Podajemy różne określenia, struktury i przykłady, aby pokazać jak bogate są odmiany zboczeń instytucjonalno-organizacyjnych, a związku z tym jak trudna może być droga ich likwidacji lub przynajmniej walki z nimi. Aczkolwiek nie musi to być podejście jedynie słuszne. M. Laszczak w książce o patologiach organizacji wcale nie zajmuje się semantyczną stroną zagadnienia. Wszystko o czym pisze nazywa po prostu patologią. Może i słusznie?!

 

Książka jest głównie przeznaczona dla tych, którzy już są na kierowniczych stanowiskach a chcieliby odnowić, uzupełnić, poszerzyć swoje wiadomości o kierowaniu ludźmi oraz dla tych, którzy zakładają, myślę, i słusznie, że kiedyś obejmą kierownicze stanowiska. Książka jest zbędna i niepotrzebna tym, którzy sądzą, że o kierowaniu ludźmi i o władzy już wszystko wiedzą.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

1 . Wydawnictwo PLACET zaprasza Państwa do zapoznania się z naszą ofertą. PLACET – słowo niegdyś używane w naszym języku a zapożyczone z łaciny ozna- czało: przyzwolenie, zgodę, a też ,,podobać się”. To właśnie przyjęliśmy za filozofię działania: w zgodzie, dla wygody i zadowolenia, przy pełnym zaufaniu – autorów, czytelników i rynku. Od początku zajmujemy się też ściśle określoną tematyką, a mianowicie wydajemy tylko dzieła z dziedziny szeroko pojętego zarządzania przedsiębiorstwami, finansów i ekonomii. Zdajemy sobie sprawę, że jest to literatura trudna – więc dokładamy starań redakcyjnych aby była zrozumiała dla każdego wykształconego czytelnika. Nie wyda- jemy książek z cyklu „Jak wzbogacić się w jeden dzień”, ale prace prezentujące rzetel- ną i nowoczesną wiedzę, które mogą być zarówno podręcznikami dla studiującej mło- dzieży, jak i podręcznikami-poradnikami służącymi dokształcaniu (samokształceniu) kadr kierowniczych przedsiębiorstw dostosowujących swoje struktury i metody za- rządzania do stale przekształcającej się gospodarki rynkowej. Od początku istnienia komercyjnej sieci Internet w Polsce mamy swoją witrynę www.placet.pl. Tam można śledzić nowości i zamierzenia wydawnicze, a także sko- rzystać z „Bazy wiedzy”. Zapraszamy do lektury Waldemar Stelmach Blaski i Cienie WŁADZY WYDANIE ebook 2016 © Copyright by Wydawnictwo Placet 2009 Recenzent: dr hab. Wiesław Harasim profesor Wyższej Szkoły Promocji Projekt okładki: Aleksandra Olszewska Redakcja: Leszek Plak Wszelkie prawa zastrzeżone. Publikacja ani jej części nie mogą być w żadnej formie i za pomocą jakichkolwiek środków technicznych reprodukowane bez zgody właściciela copyright. Wydawca Wydawnictwo PLACET 01-517 Warszawa ul. Mickiewicza 18a/1 tel. (22) 8393626 fax. (22) 8396761 księgarnia internetowa: http://www.placet.pl e-mail: redakcja@placet.pl ISBN 978-83-7488-071-8 Warszawa 2016 Skład i łamanie: PLACET SPIS TREŚCI CZĘŚĆ I CZĘŚĆ II CZEGO UNIKAĆ I CZYM SIĘ KIEROWAĆ W KIEROWANIU WSTĘP ........................ 6 ..................... 10 ROZDZIAŁ I. DESYGNATY CIEMNYCH STRON WŁADZY I KIEROWANIA ..................... 27 ROZDZIAŁ II. WŁADZA niedomagająca ROZDZIAŁ III. O ETYCE I JEJ BRAKU WE WŁADZACH I W PROCESACH ..................... 54 ZARZĄDZANIA/KIEROWANIA ROZDZIAŁ IV. BIUROKRACJA i BIUROKRATYZM – podobieństwa i różnice ..................... 70 ..................... 86 ROZDZIAŁ V. NIEPOKOJĄCE SZCZYTY WŁADZY ................... 109 ROZDZIAŁ VI. UCIĄŻLIWOŚCI KIEROWANIA BEZPOŚREDNIEGO ROZDZIAŁ VII. CIEMNE STRONY W ZARZĄDZANIU ORGANIZACJAMI PRZYSZŁOŚCI ................... 123 WPROWADZENIE ................... 138 ................... 140 CHARYZMATYCZNI PRZYWÓDCY DBANIE O PRACOWNIKÓW = DBANIE O ZAKŁAD PRACY ................... 143 DYLEMATY I ANTYNOMIE KIEROWANIA ................... 146 ETYKA KIEROWANIA ................... 148 ................... 151 FUNKCJONOWANIE DZIAŁU PERSONALNEGO JĘZYK [MOWA] CIAŁA ................... 154 KIEROWANIE W SYSTEMIE IT (technologie informacyjne) ................... 157 KOMUNIKACJA SPOŁECZNA ................... 160 ................... 163 KONFLIKTY KONTROLOWANIE czyli nadzór ................... 166 MOTYWOWANIE ................... 169 ................... 172 NEGOCJACJE OCENY ................... 175 OSOBOWOŚĆ ................... 178 OUTPLACEMENT ................... 181 ................... 185 PŁACE POLITYKA PERSONALNA ................... 189 PRZYJĘCIA DO PRACY (rekrutacja, nabór) ................... 192 ROZWIĄZYWANIE PROBLEMÓW i PODEJMOWANIE DECYZJI ................... 195 ................... 198 STOSUNKI PRACOWNICZE SZKOLENIA ................... 202 STYLE KIEROWANIA ................... 205 ................... 210 ZARZĄDZANIE WYKORZYSTANIEM CZASU przede wszystkim własnego ZARZĄDZANIE W WARUNKACH KONKURENCYJNYCH ................... 214 WSTĘP Dysfunkcje, dewiacje, patologie itp. odchylenia od przyjętych i akceptowanych norm działalności urzędów, instancji, biur… i ich władz – są de facto dziełem pojedyn- czych ludzi czy organizacji? Np. zbiurokratyzowanie instytucji publicznych to wina zatrudnionych tam pracowników – ich lenistwa, sobiepaństwa, braku odpowiedzial- ności, wygodnictwa, braku szacunku dla klientów, czy też stworzonych warunków pracy – zakresu obowiązków, kar i nagród, stawianych wymogów kompetencyjnych, hierarchii, przepisów i norm administracyjnych, reguł postępowania? A może taka jest struktura organizacji i ich władz: bezosobowa, kierującą się tylko zasadami szeroko pojętego interesu społecznego, który nie pozwala widzieć i uwzględniać potrzeb poje- dynczego człowieka? A może działają tu jakieś nieznane bliżej siły społeczne: kliki, grupy nie ujawnianych lobbystów, „układy”? Znalezienie przekonujących odpowiedzi na te pytania nie jest łatwe i… nie wiado- mo czy w ogóle przekonująco możliwe? Choćby dlatego, że każdy ma w związku z takimi i tymi problemami swój punkt widzenia, przekonania, informacje, doświad- czenia. Jedni powiedzą, powołując się na starożytnego Protagorasa, iż to człowiek jest miarą wszechrzeczy, czyli że o wszystkim decydują ludzie i nie ma co gadać o jakoby wyalienowanej organizacji. Inni – wzorując się, na przykład, na książce G. Morgana Obrazy organizacji, uznają, że organizacja (instancja, instytucja, urząd) jest jak maszy- na, jak walec drogowy, że jest „psychicznym więzieniem” i pojedynczy człowiek jest w niej sprowadzony do roli niewiele znaczącej śrubki z tej maszyny. Socjologowie mogą się odwoływać do E. Durkheima sugerującego badanie faktów społecznych abs- trahujących od psychicznych stanów jednostki. A może, aby znaleźć w miarę zadowalającą odpowiedź, należałoby określić w pierwszym rzędzie cele istnienia owych instytucji; do czego zostały powołane? Czy dla zadowolenia indywidualnego petenta, dla załatwiania jego ważnych, pilnych i istotnych spraw, czy dla dbania o tzw. dobro ogółu, które nie zawsze pokrywa się z indywidualnymi potrzebami i interesami. Weźmy choćby tylko, dla przykładu, eks- 7 misję z własnego domu, przez teren którego ma przebiegać w przyszłości międzyna- rodowa autostrada, którą – być może – eksmitowany nigdy nie będzie jeździł. Kto ma i jak rozstrzygać owe dylematy? Bo rozstrzygnięte być muszą. Zwłaszcza w praktyce, bo ona jest ważniejsza od poszukiwanych i domniemanych czasem prawd. Może obarczać tym zadaniem naczelników danej instancji (instytucji). Jeśli tak, to znów wróciliśmy do jednego z poglądów. O wszystkim decyduje człowiek; w tym przypadku stojący na czele określonej organizacji, którego obowiązkiem jest dbać o dobro nie tylko jednej osoby. Czy zatem znajdujemy się w kręgu zaczarowanego koła zwanego ambiwalencją? Kto wie czy nie?! Znany, między innymi z przeprowadzania licznych doświadczeń, amerykański psycholog F. Zimbardo, wyraża pogląd, że źró- dłem złych zachowań jest nie tylko osobowość ludzka, ale także instytucje a w nich pewne sytuacje, podporządkowanie hierarchiczne, rozpisanie ról społecznych, brak konkretnej, odczuwalnej indywidualnie odpowiedzialności itd. W Polsce, na przykład, za czyny społecznie i ekonomicznie naganne, szkodliwe i nie akceptowane społecznie, dany minister, czy inny wysoki urzędnik państwowy może być ukarany jedynie przez Trybunał Konstytucyjny, a więc nie poniesie żadnej odpowiedzialności karnej. Jedynie moralną lub organizacyjną. Sam Zimbardo wziął w obronę strażników–oprawców z irackiego więzienia Abu Ghraib przyjmując linię obrony dowodzącą, że winna jest ogólna tendencja i sytuacja społeczna oraz przyzwo- lenie elit w USA na taki sposób postępowania. Podobne nieco myślenie reprezentuje Robert K. Merton dowodząc konieczności analiz sytuacji dewiacyjnych w procesach społecznych, które nazywa funkcjami ukrytymi; nader rzadko analizowanymi, a sta- nowiącymi taką samą rzeczywistość jak i jawne funkcje urzędów i instytucji oraz or- ganizacji. Jeśli są one tak liczne jak i funkcje oficjalne, to wręcz obowiązkiem intelek- tualnym oraz obywatelskim staje się omawianie tych zagadnień wraz z próbą pokaza- nia dróg wyjścia lub co najmniej poprawy. Wydaje się, że dobrą pozycją wyjściową dla próby rozwikłania – choćby częścio- wego – tych dylematów będzie najpierw próba ich zrozumienia. Przede wszystkim zrozumienie pojęć i desygnatów nadających im określoną treść. Język zaś, czyli uży- wane pojęcia, mamy coraz bogatszy i – niestety – zbyt często służy on do ukrycia wła- ściwych treści rzeczowych (desygnatów); służy do omamiania społecznego i manipu- lacji. Żeby zaś owe pojęcia i desygnaty zrozumieć i poznać dostatecznie, trzeba doko- nać ich podziału na czynniki pierwsze, jeśli można tu użyć języka matematycznego. Taka metoda jest w nauce doskonale znana, a nawet popularna. „Ojciec” naukowej organizacji i zarządzania F. W. Taylor pisał: „…nie znamy tego co najlepsze…, ale to co 8 wiemy jest wynikiem długiego szeregu doświadczeń i starannych badań każdego ele- mentu związanego z funkcjonowaniem zakładu w praktyce”. W moim zrozumieniu tymi czynnikami pierwszymi (lub elementami) pozwalają- cymi zrozumieć istotę władzy i jej niedoskonałości (przywary) są treści (rozdziały) z pierwszej części książki. Prezentuję tam pięć płaszczyzn rozważania zawartych w siedmiu rozdziałach. Pierwsza z nich przedstawia choroby, jakie istnieją (ich na- zwy), druga mówi o podmiocie chorób czyli o władzy w ogóle, trzecia płaszczyzna przedstawia instytucjonalne (biurokratyczne) funkcjonowanie i skutki chorób. Czwar- ta symptomy choroby na najwyższych i najniższych piętrach władzy. Ostatnia, piąta płaszczyzna, prognozuje ewentualny rozwój chorób w organizacjach przyszłości. Druga część książki jest suplementem; próbą pokazania jak postępować przy kon- kretnych funkcjach kierowania/zarządzania, a jak nie. Opis proponowanych w tej książce zagadnień nie wyczerpie problemów władzy i kierowania oraz ich licznych niedostatków; przede wszystkim w funkcjach realiza- cyjnych, ale teoretycznych też, ponieważ przekraczałoby to objętość jednej książki. Samo tylko rozważanie teoretyczne o istocie władzy zajmuje w literaturze naukowej setki tomów i rozdziałów książek. Naszym celem jest zgrupowanie w jednym opraco- waniu, oczywiście w bardzo skondensowanej formie, opisów (analiz) dotyczących jednego zagadnienia, na które składają się psychologiczne, socjologiczne, organizacyj- ne i poniekąd – w różnych skalach – polityczne, choroby zarządzania i kierowania; przede wszystkim instytucjonalnego, ale także wynikające z indywidualnych niedo- statków oraz próba znalezienia poprawy status quo. Podajemy różne określenia, struktury i przykłady, aby pokazać jak bogate są od- miany zboczeń instytucjonalno-organizacyjnych, a związku z tym jak trudna może być droga ich likwidacji lub przynajmniej walki z nimi. Aczkolwiek nie musi to być podej- ście jedynie słuszne. M. Laszczak w książce o patologiach organizacji wcale nie zajmu- je się semantyczną stroną zagadnienia. Wszystko o czym pisze nazywa po prostu pato- logią. Może i słusznie?! Książka jest głównie przeznaczona dla tych, którzy już są na kierowniczych stano- wiskach a chcieliby odnowić, uzupełnić, poszerzyć swoje wiadomości o kierowaniu ludźmi oraz dla tych, którzy zakładają, myślę, i słusznie, że kiedyś obejmą kierownicze stanowiska. Książka jest zbędna i niepotrzebna tym, którzy sądzą, że o kierowaniu ludźmi i o władzy już wszystko wiedzą. Część I
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Blaski i cienie władzy
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: