Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00180 003807 18767615 na godz. na dobę w sumie
Blisko, nie za blisko. Terapeutyczne rozmowy o związkach. Wydanie II rozszerzone - ebook/pdf
Blisko, nie za blisko. Terapeutyczne rozmowy o związkach. Wydanie II rozszerzone - ebook/pdf
Autor: , Liczba stron: 288
Wydawca: Sensus Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-283-5147-9 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> psychologia i filozofia >> komunikacja międzyludzka
Porównaj ceny (książka, ebook (-50%), audiobook).

Między partnerem, dziećmi i rodzicami

Oddajemy Państwu drugie wydanie cieszącej się ogromnym powodzeniem książki Pawła Droździaka i Renaty Mazurowskiej BLISKO, NIE ZA BLISKO. Terapeutyczne rozmowy o związkach.

Układanie relacji z ludźmi to jedno z największych wyzwań, jakie stawia przed nami codzienność. Subtelna sieć wzajemnych uczuć i emocji, naturalnych sympatii lub antypatii, oczekiwań i zobowiązań wpływa na nasze funkcjonowanie, odbija się na nastroju i w dużym stopniu decyduje o jakości życia.

Najważniejsze z naszych relacji dotyczą zaledwie kilku osób: partnerów życiowych, rodziców, dzieci. To one potrafią nas uszczęśliwić bądź unieszczęśliwić, to my - mniej lub bardziej świadomie - wpływamy na przebieg tych relacji . Aby budować trwałe związki, satysfakcjonujące obie strony, czasem trzeba spojrzeć z dystansu i spróbować zdiagnozować przyczyny pojawiających się problemów.

Jak uniknąć wciąż powtarzanych błędów? Jak stworzyć dobrą i trwałą relację? Jak ją zmieniać lub opuszczać gdy jest niszcząca? Kiedy potrzebna jest terapia? Na te wszystkie pytania odpowiada Paweł Droździak, doświadczony psycholog i psychoterapeuta w rozmowie z Renatą Mazurowską, psychoterapeutką i dziennikarką specjalizującą się w tematyce psychologicznej. Jeśli chcesz przyjrzeć się swoim własnym relacjom i spróbować je ulepszyć, musisz przeczytać tę książkę!

Kiedy otwieram tę książkę, to nie znajduję recepty 'Jak żyć?', bo nawet jej tam nie szukam. Natomiast na każdej stronie odkrywam coś ciekawego, jak zawsze w przypadku rozmowy dwóch mądrych osób.

Tomasz Sobierajski, meskieczytanki.blogspot.com.

(...) to przede wszystkim dialog między mężczyzną i kobietą, w którym ukazane zostają różne punkty widzenia, z wyraźnymi nieraz odmiennościami i zbieżnościami; co więcej, do tego dialogu zostaje zaproszony czytelnik, któremu nic się nie narzuca i którego traktuje się z szacunkiem i z prawem do poszukiwania i posiadania własnej opinii i własnego zdania. Wyraźnym celem Autorów nie jest przekonywanie do czegokolwiek, ale próba wyjaśnienia, zobrazowania, dania do myślenia. Znalezienie odpowiedzi jest zadaniem czytelnika, Autorzy wskazują natomiast na świat ważnych problemów, związanych z tematem bliskości, oraz ukazują perspektywy, otwierają nowe horyzonty, dzięki którym można uświadomić sobie coś, czego do tej pory być może w ogóle nie brano pod uwagę. Zdecydowany wartością tej książki jest jej inspirujący charakter oraz to, że dotyka tematów ważnych dla każdego. (...) Wydaje mi się, że celem rozmowy Pawła Droździaka i Renaty Mazurowskiej było otwarcie oczu czytelnikom na ważne dla każdego z nas zagadnienia. Od tego otwarcia oczu zaczyna się wszystko. Gratuluję autorom publikacji, a czytelnikom gorąco polecam 'Blisko, nie za blisko. Terapeutyczne rozmowy o związkach'. Treść z pewnością warta przemyślenia.

Stefan Szary, http://stefan-szary.pl.tl.

Dzięki temu, że obie osoby mają wiedzę z zakresu psychologii (...) mamy do czynienia z ciekawą dyskusją, w której obie strony przytaczają rzeczowe argumenty na uzasadnienie swojego stanowiska. Śledzimy rozmowę dwojga inteligentnych ludzi, z których każde ma swoje zdanie, swoje przemyślenia na omawiane tematy, przeczytane lektury i własne doświadczenia.

Bogusław Włodawiec, psychologia.net.pl.


Rozmowy zebrane w książce są o tyle cenne, że nie stanowią gotowego zestawu mądrości, jakie zwykliśmy spotykać w poradnikach z cyklu 'change your life'. Paweł Droździak nie mówi nam, jak mamy żyć i w jakie relacje wchodzić, nie stara się przeżyć za nas wszystkiego, unika też moralizatorskiego tonu. Raczej (niekiedy nawet z pewną dozą humoru) pokazuje, jak pewne kwestie interpretować i gdzie może tkwić sedno problemów, gdzie szukać rozwiązania. Czytając te rozmowy, czujemy się częścią dialogu, rozmowy o (mimo wszystko) terapeutycznym i oczyszczającym wydźwięku. Pozycja jest tą, która powinna znaleźć się na nocnym stoliku każdego z nas, powinna zamieszkać w gabinetach psychologów i psychoterapeutów oraz lekarzy i pedagogów. Właściwie wszystkich, bowiem nie ma osoby, która nie nawiązuje z innymi relacji.

Justyna Gul, granice.pl.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Wszelkie prawa zastrzeżone. Nieautoryzowane rozpowszechnianie całości lub fragmentu niniejszej publikacji w jakiejkolwiek postaci jest zabronione. Wykonywanie kopii metodą kserograficzną, fotograficzną, a także kopiowanie książki na nośniku filmowym, magnetycznym lub innym powoduje naruszenie praw autorskich niniejszej publikacji. Wszystkie znaki występujące w tekście są zastrzeżonymi znakami firmowymi bądź towarowymi ich właścicieli. Autorzy oraz Wydawnictwo HELION dołożyli wszelkich starań, by zawarte w tej książce informacje były kompletne i rzetelne. Nie biorą jednak żadnej odpowiedzialności ani za ich wykorzystanie, ani za związane z tym ewentualne naruszenie praw patentowych lub autorskich. Autorzy oraz Wydawnictwo HELION nie ponoszą również żadnej odpowiedzialności za ewentualne szkody wynikłe z wykorzystania informacji zawartych w książce. Redaktor prowadzący: Anna Bałabuch Zdjęcia autorów na skrzydełku: Profesor Pixel Materiały na okładce zostały wykorzystane za zgodą Shutterstock. Wydawnictwo HELION ul. Kościuszki 1c, 44-100 GLIWICE tel. 32 231 22 19, 32 230 98 63 e-mail: sensus@sensus.pl WWW: http://sensus.pl (księgarnia internetowa, katalog książek) Drogi Czytelniku! Jeżeli chcesz ocenić tę książkę, zajrzyj pod adres http://sensus.pl/user/opinie/blisk2 Możesz tam wpisać swoje uwagi, spostrzeżenia, recenzję. ISBN: 978-83-283-4273-6 Copyright © Renata Mazurowska, Paweł Droździak 2108 Printed in Poland. • Kup książkę • Poleć książkę • Oceń książkę • Księgarnia internetowa • Lubię to! » Nasza społeczność Spis tre(cid:295)ci Spis tre(cid:295)ci Wprowadzenie .................................................................. 7 Rozdzia(cid:227) 1. Blisko, nie za blisko? ......................................... 9 Rozdzia(cid:227) 2. Matka i córka — przyjació(cid:227)ki czy rywalki? ..............19 Rozdzia(cid:227) 3. Ojciec i córka .................................................31 Rozdzia(cid:227) 4. Mój pierwszy, moja jedyna ................................49 Rozdzia(cid:227) 5. Negocjacje w zwi(cid:270)zku ......................................67 Rozdzia(cid:227) 6. Zawsze ta druga ..............................................95 Rozdzia(cid:227) 7. Zamieni(cid:275) ci(cid:275) na lepszy model ........................... 115 Rozdzia(cid:227) 8. Jak zdradzaj(cid:270) kobiety .................................... 141 Rozdzia(cid:227) 9. Samotne rodzicielstwo ................................... 157 Rozdzia(cid:227) 10. Zdrada musi mie(cid:260) twarz .................................. 173 Rozdzia(cid:227) 11. Drugie zwi(cid:270)zki plastrem na poprzednie? ............. 197 Rozdzia(cid:227) 12. Z(cid:227)y ch(cid:227)opiec. Nie potrafi(cid:275) si(cid:275) z nim rozsta(cid:260), a powinnam ................................................. 219 Rozdzia(cid:227) 13. Single i singielki ............................................ 233 Rozdzia(cid:227) 14. Bez ciebie umr(cid:275) ............................................ 249 Rozdzia(cid:227) 15. (cid:306)eby si(cid:275) chcia(cid:227)o chcie(cid:260) ................................... 257 Rozdzia(cid:227) 16. Kiedy na terapi(cid:275)? .......................................... 267 Poleć książkęKup książkę 4 S p i s t r e (cid:295) c i Poleć książkęKup książkę Rozdzia(cid:227) 14. Bez ciebie umr(cid:275) czyli dlaczego wik(cid:227)amy si(cid:275) w uzale(cid:307)niaj(cid:270)ce zwi(cid:270)zki Us(cid:239)ysza(cid:239)am kiedy(cid:258) w telewizji porad(cid:218) znanej aktorki, (cid:285)e „ten w(cid:239)a(cid:258)ciwy” partner to taki, na my(cid:258)l o którym nie wyobra(cid:285)asz sobie (cid:285)ycia bez niego. Bardzo mnie to zatrzyma(cid:239)o — bo my(cid:258)l(cid:218), (cid:285)e to prosta droga do uzale(cid:285)nienia. Czy nie powinni(cid:258)my bardziej by(cid:202) z kim(cid:258), bez kogo (cid:285)ycie sobie wyobra(cid:285)amy? Rady i wskazówki w takich sprawach to czysta teoria. Bo rady odno- sz(cid:200) si(cid:218) raczej do my(cid:258)lenia, a o zwi(cid:200)zkach decyduj(cid:200) emocje. Je(cid:258)li to si(cid:218) w ogóle jedno na drugie przek(cid:239)ada, to chyba tylko tak, (cid:285)e u(cid:285)ywamy my(cid:258)lenia, (cid:285)eby te emocje uprawomocni(cid:202). Uzasadni(cid:202) decyzje, które i tak ju(cid:285) s(cid:200) podj(cid:218)te. Przy czym jedno zastrze(cid:285)enie. Kiedy mówi(cid:218), (cid:285)e o zwi(cid:200)zkach decy- duj(cid:200) emocje, niekoniecznie mam na my(cid:258)li uczucia do partnera. Cza- sem o zwi(cid:200)zku z kim(cid:258) decyduj(cid:200) uczucia wcale nie do niego, tylko na przyk(cid:239)ad do (cid:258)wiata, jaki by si(cid:218) mia(cid:239)o bez niego. Kto(cid:258) mo(cid:285)e uwiel- bia(cid:202) osob(cid:218), z któr(cid:200) jest, a kto(cid:258) inny panicznie ba(cid:202) si(cid:218) pój(cid:258)cia do pracy mi(cid:218)dzy ludzi. A partner zaradny, zasobny… Poleć książkęKup książkę 250 B l i s k o , n i e z a b l i s k o . T e r a p e u t y c z n e r o z m o w y o z w i (cid:270) z k a c h Daje nam poczucie bezpiecze(cid:241)stwa. Jeszcze kto(cid:258) inny (cid:285)ywi silne uczucia w stosunku do swojej rodziny pochodzenia. Nie wyobra(cid:285)a sobie powrotu do tej rodziny, bo te uczu- cia nie s(cid:200) szczególnie dobre. A partner daje sposobno(cid:258)(cid:202) oddzielenia si(cid:218) od tego domu. Albo samotno(cid:258)(cid:202). Samotne macierzy(cid:241)stwo, samotny wiek dojrza(cid:239)y albo staro(cid:258)(cid:202), czasem utrata pozycji, uczestnictwa w (cid:258)rodowisku, gdyby partner odszed(cid:239). To wszystko mo(cid:285)e budzi(cid:202) silny l(cid:218)k. W ka(cid:285)dym z tych przypadków otrzymamy silne przywi(cid:200)zanie i trwa(cid:239)y zwi(cid:200)zek oparty jak najbardziej na emocjach. Przypu(cid:258)(cid:202)my, (cid:285)e kto(cid:258) jednego dnia jest „(cid:285)on(cid:200) prezesa”, a kolejnego po prostu Ba(cid:258)k(cid:200). Na niektórych nie robi to wra(cid:285)enia. S(cid:200) jednak osoby, u których sama my(cid:258)l o tym wzbudza mnóstwo emocji. I ten kto(cid:258) nie b(cid:218)dzie wyobra(cid:285)a(cid:239) sobie (cid:285)ycia bez osoby, z któr(cid:200) jest. Z takimi uczuciami nie ma dyskusji na poziomie teorii. Mo(cid:285)na je sobie co najwy(cid:285)ej u(cid:258)wiadomi(cid:202) lub zde- cydowa(cid:202), (cid:285)e wolimy ich w sobie nie odkry(cid:202). Je(cid:285)eli kto(cid:258) ma problemy z asertywno(cid:258)ci(cid:200), t(cid:239)umi z(cid:239)o(cid:258)(cid:202) lub kieruje j(cid:200) do (cid:258)rodka, raczej ulega innym, ni(cid:285) nimi kieruje, woli czu(cid:202) si(cid:218) bez- piecznie, ni(cid:285) zdobywa(cid:202) i ryzykowa(cid:202) — mo(cid:285)e pojawi(cid:202) si(cid:218) tendencja do poszukiwania opiekuna. Kogo(cid:258), kto ma cechy, których ja nie mam. Osoba skrajnie nieasertywna, widz(cid:200)c kogo(cid:258) skrajnie agresywnego, dozna wielkiej pokusy wej(cid:258)cia z nim w sojusz. Bo on mnie obroni? „On ma cechy, które b(cid:218)d(cid:200) mi przydatne. Wprawdzie czasami te cechy obracaj(cid:200) si(cid:218) przeciwko mnie, ale przez du(cid:285)(cid:200) cz(cid:218)(cid:258)(cid:202) wspólnie sp(cid:218)dzanego czasu jednak z tych cech korzystam”. Odnosi wi(cid:218)c korzy(cid:258)ci z relacji z takim partnerem, cho(cid:202) partner mo(cid:285)e obni(cid:285)a(cid:202) samoocen(cid:218), krzywdzi(cid:202). Zdaje sobie spraw(cid:218), wprawdzie pó(cid:239)(cid:258)wiadomie, (cid:285)e ta relacja mo(cid:285)e szkodzi(cid:202), powoduje utrat(cid:218) mo(cid:285)li- Poleć książkęKup książkę B e z c i e b i e u m r (cid:275) 251 wo(cid:258)ci decydowania o sobie. Jednocze(cid:258)nie przypisuje partnerowi du(cid:285)(cid:200) warto(cid:258)(cid:202), postrzega go jako silnego i niezale(cid:285)nego. ZWI(cid:269)ZEK TO JEDNAK ZWI(cid:269)ZEK I TROCH(cid:274) SI(cid:274) ZAWSZE ZRASTAMY. PYTANIE, CZY SKÓR(cid:269), CZY DO TEGO STOPNIA, Aktorka, któr(cid:200) pani cytuje, mog(cid:239)a mie(cid:202) na my(cid:258)li raczej do(cid:258)(cid:202) zdrow(cid:200) sytuacj(cid:218). Jest jaki(cid:258) cz(cid:239)owiek i jest w porz(cid:200)dku, szkoda by by(cid:239)o, gdyby mia(cid:239) znikn(cid:200)(cid:202). I bardzo by to bola(cid:239)o. Bo jak mo(cid:285)e nie bole(cid:202)? Zwi(cid:200)zek to jednak zwi(cid:200)zek i troch(cid:218) si(cid:218) zawsze zrastamy. Pytanie, czy skór(cid:200), czy do tego stopnia, (cid:285)e dzielimy ju(cid:285) nawet nerki. Bo takie sformu(cid:239)owanie mo(cid:285)e te(cid:285) opisywa(cid:202) inny stan. Rzeczywistej ca(cid:239)kowitej zale(cid:285)no(cid:258)ci. „Bez niego (bez niej) umr(cid:218)”. „Ca(cid:239)a moja to(cid:285)samo(cid:258)(cid:202) opiera si(cid:218) na tym, (cid:285)e jestem z ni(cid:200) (z nim)”. (cid:306)E DZIELIMY JU(cid:306) NAWET NERKI Uzale(cid:285)niamy si(cid:218) od konkretnej osoby czy raczej od stanu, w jaki wprowadza nas bycie z kim(cid:258)? Uzale(cid:285)nienie od partnera to w(cid:239)a(cid:258)ciwo(cid:258)(cid:202) naszej psychicznej struktury. Nie wywo(cid:239)uje tego partner, tylko my „tak mamy”. S(cid:200) ludzie, którzy, wchodz(cid:200)c w blisk(cid:200) relacj(cid:218), natychmiast bardzo silnie si(cid:218) przywi(cid:200)zuj(cid:200), chc(cid:200) zaw(cid:239)aszczy(cid:202) partnera, panicznie boj(cid:200) si(cid:218) porzucenia i reaguj(cid:200) du- (cid:285)ymi emocjami, gdy poczuj(cid:200), (cid:285)e porzucenie jest mo(cid:285)liwe. Oboj(cid:218)tnie, czy to realne, czy nie — ju(cid:285) sama my(cid:258)l o porzuceniu budzi l(cid:218)k, wywo(cid:239)uje uczucie pustki, braku oparcia. A nawet poczucie dos(cid:239)ownie rozpadania si(cid:218) lub znikania. Takie osoby bardzo impulsywnie reaguj(cid:200) i nie s(cid:200) w stanie tego opanowa(cid:202). Cho(cid:202) na poziomie intelektualnym mog(cid:200) rozumie(cid:202), (cid:285)e to im szkodzi. Na drugim kra(cid:241)cu skali s(cid:200) osoby, które nie pozwalaj(cid:200) sobie wcho- dzi(cid:202) w (cid:285)adn(cid:200) blisko(cid:258)(cid:202), bo boj(cid:200) si(cid:218) odrzucenia i straty. Czuj(cid:200), (cid:285)e pragnienie zbli(cid:285)enia si(cid:218) prowadzi do upokarzaj(cid:200)cej sytuacji. Wi(cid:218)c nie chc(cid:200) chcie(cid:202). Poleć książkęKup książkę 252 B l i s k o , n i e z a b l i s k o . T e r a p e u t y c z n e r o z m o w y o z w i (cid:270) z k a c h B(cid:218)d(cid:200)c w kilku zwi(cid:200)zkach, powtarzamy mechanizm uzale(cid:285)nienia? Czy to si(cid:218) mo(cid:285)e zdarzy(cid:202) tylko raz i (cid:258)wiadczy na przyk(cid:239)ad o tym, (cid:285)e to „mi(cid:239)o(cid:258)(cid:202) prawdziwa”, a bez tego cz(cid:239)owieka nie mo(cid:285)emy po prostu (cid:285)y(cid:202) — w co chcia(cid:239)oby wielu z nas wierzy(cid:202)... Nie w ka(cid:285)dym zwi(cid:200)zku danej osoby stan uzale(cid:285)nienia musi si(cid:218) powtórzy(cid:202). Przed chwil(cid:200) wspomnia(cid:239)em o dwu kra(cid:241)cach skali — to s(cid:200) dwa skrajne sposoby radzenia sobie z tym samym problemem: z l(cid:218)kiem przed utrat(cid:200) i z poczuciem, (cid:285)e tej utraty si(cid:218) nie przetrwa. Niektórzy ludzie w ci(cid:200)gu (cid:285)ycia kilka razy przechodz(cid:200) z jednej skrajno(cid:258)ci w drug(cid:200). Z jednym partnerem lub kilkoma kolejnymi b(cid:218)dzie to unikanie zbli- (cid:285)enia, ch(cid:239)odny zwi(cid:200)zek, pseudoasertywno(cid:258)(cid:202). A z innym — uwi(cid:200)zanie, „spanie na wycieraczce”. Ale wci(cid:200)(cid:285) — nie jest to zwi(cid:200)zane z partne- rem. To w(cid:239)a(cid:258)ciwo(cid:258)(cid:202) naszej w(cid:239)asnej struktury. Takie stany dziej(cid:200) si(cid:218) w nas, a nie dlatego, (cid:285)e partner co(cid:258) nam zrobi(cid:239) lub ma szczególnie uzale(cid:285)niaj(cid:200)ce w(cid:239)a(cid:258)ciwo(cid:258)ci. Tak si(cid:218) mo(cid:285)e wydawa(cid:202) uzale(cid:285)nionej osobie. To jednak z(cid:239)udzenie. Jak ma si(cid:218) uzale(cid:285)nienie do potrzeby kontroli? Uzale(cid:285)nienie jest przyczyn(cid:200), a potrzeba kontrolowania partnera jed- nym z mo(cid:285)liwych sposobów radzenia sobie z l(cid:218)kiem, który z tego uzale(cid:285)nienia wynika. Wida(cid:202) to wyra(cid:283)nie w niektórych zwi(cid:200)zkach, w których wyst(cid:218)puje przemoc. Kto(cid:258) komu(cid:258) dok(cid:239)adnie wylicza czas — zakupów, drogi do pracy, ogranicza dobór znajomych, kontakty z rodzin(cid:200) pochodzenia, utrudnia zapraszanie ludzi do domu, spraw- dza poczt(cid:218), komórk(cid:218), wylicza pieni(cid:200)dze, zabrania i(cid:258)(cid:202) do pracy albo zniech(cid:218)ca do tego na ró(cid:285)ne sprytne sposoby. To próby stopienia si(cid:218) z drug(cid:200) osob(cid:200) w jedno — przez przej(cid:218)cie nad ni(cid:200) ca(cid:239)kowitej kontroli. I (cid:285)adne t(cid:239)umaczenia, (cid:285)e inni ludzie maj(cid:200) swoje prawa, (cid:285)e to nadu(cid:285)ycie, nie b(cid:218)d(cid:200) odnosi(cid:202) skutku. Bo problem Poleć książkęKup książkę B e z c i e b i e u m r (cid:275) 253 w tym, (cid:285)e ten kto(cid:258) ma poczucie, (cid:285)e nie prze(cid:285)yje straty. Nawet je(cid:258)li na poziomie rozumu wie, (cid:285)e nie(cid:239)adnie jest sprawdza(cid:202) komu(cid:258) komórk(cid:218), i tak sprawdzi. A cz(cid:218)sto rozumowo te(cid:285) tego nie wie. Bo g(cid:239)owa s(cid:239)u(cid:285)y tylko do tego, by potrzeby emocjonalne — potrzeb(cid:218) chronienia si(cid:218) za wszelk(cid:200) cen(cid:218) przed osamotnieniem i pustk(cid:200) — skuteczniej zaspo- kaja(cid:202). Znajdowa(cid:202) logiczne uzasadnienia dla zachowa(cid:241) kontroluj(cid:200)cych. Im sprawniejszy umys(cid:239), tym znajduje logiczniejsze uzasadnienia. NA PIERWSZYM MIEJSCU JEST ZAWSZE POTRZEBA BYCIA Z KIM(cid:294). BYCIA W RELACJI. TO JEST Wolimy by(cid:202) z partnerem nawet rani(cid:200)- cym ni(cid:285) sami? Na pierwszym miejscu jest zawsze potrzeba bycia z kim(cid:258). Bycia w relacji. To jest pier- wotna potrzeba, taka jak u zwierz(cid:200)t albo u ma(cid:239)ych dzieci. Pó(cid:283)niej s(cid:200) potrzeby wy- uczone — godno(cid:258)ci, szacunku. Je(cid:258)li kto(cid:258) nie do(cid:258)wiadczy(cid:239) zaspokojenia pierwotnych potrzeb, mocuje si(cid:218) z tym brakiem pó(cid:283)niej w (cid:285)yciu. Próbuje zaspokoi(cid:202) je za wszelk(cid:200) cen(cid:218), by unikn(cid:200)(cid:202) powtórzenia tej pierwszej frustracji. Potrzeby wyuczone, cywilizowane te(cid:285) b(cid:218)d(cid:200) istnia(cid:239)y, ale w krytycznej sytuacji ust(cid:200)pi(cid:200) przed tym, co bardziej pierwotne. Przed potrzeb(cid:200) blisko(cid:258)ci. SZACUNKU PIERWOTNA POTRZEBA, TAKA JAK U ZWIERZ(cid:269)T ALBO U MA(cid:226)YCH DZIECI. PÓ(cid:304)NIEJ S(cid:269) POTRZEBY WYUCZONE — GODNO(cid:294)CI, Nawet z partnerem, który nas krzywdzi, odpycha. Wiele osób tego nie rozumie. Dla wi(cid:218)kszo(cid:258)ci jest to trudne do przy- j(cid:218)cia, (cid:285)e tak si(cid:218) dzieje. Ale tak jest. Kto(cid:258), kto ma rani(cid:200)cego partnera, zwykle narzeka na niego, nie mo(cid:285)e jednak odej(cid:258)(cid:202). S(cid:239)yszy od innych: „On (ona) tak podle ci(cid:218) traktuje. Jak mo(cid:285)esz na to pozwala(cid:202)? Poleć książkęKup książkę 254 B l i s k o , n i e z a b l i s k o . T e r a p e u t y c z n e r o z m o w y o z w i (cid:270) z k a c h Zostaw go (j(cid:200))”. Kiwa g(cid:239)ow(cid:200), zgadza si(cid:218), dalej narzeka, ale nie zosta- wia. Albo zostawia i wraca za jaki(cid:258) czas. Trudno przyzna(cid:202) si(cid:218) przed samym sob(cid:200), (cid:285)e pod takim zachowa- niem kryje si(cid:218) potrzeba silniejsza ni(cid:285) poczucie bezpiecze(cid:241)stwa czy szacunek. Wi(cid:218)c ludzie szukaj(cid:200) grzecznych, „cywilizowanych” wyja- (cid:258)nie(cid:241), (cid:285)e uzale(cid:285)nienie spowodowane jest na przyk(cid:239)ad sytuacj(cid:200) obiek- tywn(cid:200) — brakiem pieni(cid:218)dzy na samodzielne (cid:285)ycie, brakiem miesz- kania, tradycj(cid:200) spo(cid:239)eczn(cid:200). Ale to nieprawda. Praktyka wykazuje, (cid:285)e nawet je(cid:258)li ludzie maj(cid:200) naprawd(cid:218) komfortowe warunki socjalne i bar- dzo liberalne spo(cid:239)ecze(cid:241)stwo, takie uzale(cid:285)nienie emocjonalne te(cid:285) wyst(cid:218)puje. Sytuacja socjalna nie jest rzeczywist(cid:200) przyczyn(cid:200), tylko wy- godnym wyt(cid:239)umaczeniem. Jak si(cid:218) odnajduj(cid:200) ludzie, by stworzy(cid:202) taki zale(cid:285)ny zwi(cid:200)zek? Odnajduj(cid:200) si(cid:218) po subtelnych sygna(cid:239)ach. Mówi(cid:200) w pewnym sensie wspólnym j(cid:218)zykiem. Wspólnym kodem. Jest taki kwestionariusz, przeznaczony g(cid:239)ównie do wykrywania przysz(cid:239)ego potencjalnego spraw- cy przemocy w zwi(cid:200)zku, w którym kilka punktów dotyczy w(cid:239)a(cid:258)nie uzale(cid:285)nienia, bo to w przemocy cz(cid:218)sty element. Na przyk(cid:239)ad: (cid:132) Czy na pocz(cid:200)tku znajomo(cid:258)ci m(cid:218)(cid:285)czyzna stara(cid:239) si(cid:218) nadmiernie przyspieszy(cid:202) naturalny bieg wydarze(cid:241)? (cid:132) Czy proponowa(cid:239) od razu bli(cid:285)szy zwi(cid:200)zek, ni(cid:285) oczekiwa(cid:239)a(cid:258)? (cid:132) Upiera(cid:239) si(cid:218) przy jak najszybszym (cid:258)lubie lub jak najszybszym zamieszkaniu razem? Dla wielu osób to s(cid:200) dobre sygna(cid:239)y. Dowody zaanga(cid:285)owania i mi- (cid:239)o(cid:258)ci. Ale mog(cid:200) to by(cid:202) te(cid:285) sygna(cid:239)y symbiotycznej osobowo(cid:258)ci, która nie toleruje (cid:285)adnej odr(cid:218)bnej przestrzeni. Mo(cid:285)na czasem spotka(cid:202) takich ludzi, przy których ma si(cid:218) wra(cid:285)enie, (cid:285)e oni w ogóle nie przyj- muj(cid:200) do wiadomo(cid:258)ci odrzucenia czy odmowy. Nie s(cid:239)ysz(cid:200) „nie”. Poleć książkęKup książkę B e z c i e b i e u m r (cid:275) 255 K(cid:239)opot zaczyna si(cid:218), kiedy mamy ochot(cid:218) na przyk(cid:239)ad wyj(cid:258)(cid:202) z koleg(cid:200) czy kole(cid:285)ank(cid:200) bez partnera i okazuje si(cid:218), (cid:285)e to niemo(cid:285)liwe. Na pierw- szym etapie takie podej(cid:258)cie bywa niedostrzegalne. Kto(cid:258) mo(cid:285)e na przy- k(cid:239)ad bez ko(cid:241)ca rozprawia(cid:202) o swoim partnerze. Dobry sygna(cid:239) czy z(cid:239)y? Ró(cid:285)nica mi(cid:218)dzy dobrym, zdrowym zaanga(cid:285)owaniem a obsesj(cid:200) jest dosy(cid:202) wyra(cid:283)na, ale trudno opisa(cid:202) j(cid:200) s(cid:239)owami. To si(cid:218) daje rozró(cid:285)ni(cid:202), kiedy w ogóle zaczniemy zastanawia(cid:202) si(cid:218) nad ró(cid:285)nic(cid:200). Kto(cid:258) na przy- k(cid:239)ad u(cid:285)ywa zwrotów: „Do grobowej deski”, „Razem na zawsze bez wzgl(cid:218)du na wszystko”, „Bez ciebie bym nie prze(cid:285)y(cid:239) (nie prze(cid:285)y(cid:239)a)”, „Nic nas ju(cid:285) nie rozdzieli”. Zdrowe, realne czy nie? Mo(cid:285)emy pozna(cid:202), (cid:285)e jeste(cid:258)my uzale(cid:285)nieni od partnera albo (cid:285)e takiego zale(cid:285)nego partnera mamy? To pytanie o to, czy istnieje w tej kwestii jaka(cid:258) norma. Tylko kto mia(cid:239)by j(cid:200) okre(cid:258)li(cid:202)? Ja bym powiedzia(cid:239), (cid:285)e zwi(cid:200)zki, w któ- rych wyst(cid:218)puje uzale(cid:285)nienie, to takie, w których strasznie mocno zaczynamy si(cid:218) szarpa(cid:202) pomi(cid:218)dzy uczuciem porzucenia a uczuciem du- szenia si(cid:218). I cz(cid:218)sto to jest obopólne, dzia(cid:239)a wymiennie. No w(cid:239)a(cid:258)nie, czasem trudno odró(cid:285)ni(cid:202) zaanga(cid:285)owanie, które w ka(cid:285)dym zwi(cid:200)zku jest konieczne, od bycia uzale(cid:285)nionym. Czy potwierdzi(cid:239)by pan ogólne przekonanie, (cid:285)e to kobiety bardziej si(cid:218) uzale(cid:285)niaj(cid:200) od partnera? Jakie s(cid:200) to mechanizmy, je(cid:258)li to prawda? Takie uzale(cid:285)nienie troch(cid:218) inaczej przejawia si(cid:218) u kobiet, a inaczej u m(cid:218)(cid:285)czyzn. U m(cid:218)(cid:285)czyzn cz(cid:218)(cid:258)ciej objawia si(cid:218) w agresywnej albo auto- agresywnej formie. Kobiety maj(cid:200) mniej takich mo(cid:285)liwo(cid:258)ci, ich agresja jest spo(cid:239)ecznie mniej akceptowana, wi(cid:218)c u(cid:285)ywaj(cid:200) innych narz(cid:218)dzi — na przyk(cid:239)ad szanta(cid:285)u emocjonalnego, dzieci, seksu. Ale obie strony bywaj(cid:200) uzale(cid:285)nione emocjonalnie. Poleć książkęKup książkę 256 B l i s k o , n i e z a b l i s k o . T e r a p e u t y c z n e r o z m o w y o z w i (cid:270) z k a c h Czy mo(cid:285)liwa jest zdrowa relacja w zwi(cid:200)zku, w którym jedno z partnerów jest uzale(cid:285)nione? Mo(cid:285)na taki zwi(cid:200)zek „naprawi(cid:202)”? Kto(cid:258) mi kiedy(cid:258) opowiada(cid:239), (cid:285)e kiedy pok(cid:239)óci si(cid:218) z t(cid:200) drug(cid:200) osob(cid:200) i (cid:258)pi(cid:200) w oddzielnych mieszkaniach, dzwoni na zegarynk(cid:218) albo na konkursy telefoniczne, (cid:285)eby mie(cid:202) poczucie, (cid:285)e z kim(cid:258) rozmawia. Ma z kim(cid:258) kontakt. To jest poczucie niestabilnego „ja”, które znika, jak gdyby si(cid:218) rozpada, gdy zostaje si(cid:218) samemu. Poczucie, (cid:285)e wszystko si(cid:218) rozle- cia(cid:239)o, (cid:285)e ta osoba odesz(cid:239)a na zawsze, nie wróci i teraz tylko pustka. Kto(cid:258) inny mo(cid:285)e dostawa(cid:202) furii, gdy mu druga osoba odmawia dos(cid:239)ownie czegokolwiek. Bo widzi w tym na horyzoncie odrzucenie, oboj(cid:218)tno(cid:258)(cid:202), obco(cid:258)(cid:202), informacj(cid:218), (cid:285)e tej drugiej osobie wcale nie zale(cid:285)y. Wszystko albo nic. Je(cid:285)eli kto(cid:258) reaguje w ten sposób, trudno rozwi(cid:200)za(cid:202) problem takich zachowa(cid:241), naprawiaj(cid:200)c zwi(cid:200)zek. Bo to nie zwi(cid:200)zek musi by(cid:202) napra- wiony. Te reakcje wynikaj(cid:200) z wewn(cid:200)trz nas. Je(cid:285)eli chcemy co(cid:258) naprawia(cid:202), to tylko siebie. Ale czy wtedy, gdy ju(cid:285) si(cid:218) zmienimy, b(cid:218)dziemy jeszcze chcieli by(cid:202) z tym samym partnerem? W tym samym zwi(cid:200)zku? Ró(cid:285)nie bywa… Poleć książkęKup książkę
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Blisko, nie za blisko. Terapeutyczne rozmowy o związkach. Wydanie II rozszerzone
Autor:
,

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: