Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00156 005588 14269041 na godz. na dobę w sumie
Bornholm. Wikingowie, kościoły, trasy rowerowe. Przewodnik rekreacyjny. Wydanie 1 - książka
Bornholm. Wikingowie, kościoły, trasy rowerowe. Przewodnik rekreacyjny. Wydanie 1 - książka
Autor: Liczba stron: 156
Wydawca: Wydawnictwo Bezdroża Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-246-4194-9 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> przewodniki >> świat
Porównaj ceny (książka, ebook (-20%), audiobook).

Bornholm to miejsce, które zaskakuje - różnorodnością krajobrazu, pięknymi plażami, śródziemnomorskimi roślinami w przydomowych ogródkach. Znajdziemy tu piętrzące się urwiska, jaskinie, do których wpływa się łódką i gęste lasy. A także średniowieczne kościoły rotundowe, spokojne miasteczka, groby wikingów i tajemnicze ryty naskalne. Każdy, kto tu przyjedzie, musi ulec niezwykłej atmosferze wyspy, którą trudno zapomnieć, i do której chce się wracać.

Z Bornholmem kojarzą się kolorowe miasteczka, piaszczyste plaże i urwiste klify, kościoły rotundowe, wiatraki i latarnie morskie, menhiry, dolmeny, ryty naskalne.

Przewodniki rekreacyjne oprowadzają po najciekawszych regionach i miastach - nie do pominięcia na trasie podróży. Opisom krajoznawczym towarzyszą mapy, ramki z ciekawostkami oraz starannie wybrane zdjęcia, dające przedsmak prawdziwej podróży. Zwięzłe informacje praktyczne pomagają zaplanować udany urlop i odnaleźć się w odwiedzanym miejscu. Wszystko to, w połączeniu z przejrzystym układem treści i atrakcyjną szatą graficzną, czyni z przewodnika rekreacyjnego niezastąpionego partnera w podróży.



Peter Zralek - Urodził się w Polsce, ale od roku 1981 mieszka w Sztokholmie. Tam też studiował m.in. historię starożytną, egiptologię, psychologię i zaczął pracę w biurach podróży. Od końca lat 90. towarzyszy też w wyjazdach polskim turystom - głównie do krajów Śródziemnomorza, Skandynawii i do Ziemi Świętej - współpracując jako pilot i przewodnik z polskimi organizatorami wyjazdów turystycznych. Prywatnie odwiedził ok. 80 krajów na czterech kontynentach, dłużej mieszkając w Grecji, Włoszech, Indiach, Portugalii, Egipcie i na Malcie. Skandynawię objechał wszerz i wzdłuż w ciągu ostatniego ćwierćwiecza. Pracował również jako dziennikarz, po polsku debiutując reportażem z Albanii w paryskiej 'Kulturze', oraz publikując relacje i reportaże z podróży m.in. w 'Zeszytach Literackich', 'Res Publice', 'Playboyu' i wrocławskiej 'Odrze'. Napisał kilka przewodników turystycznych dla czterech polskich wydawnictw. Zawodowo grał w hokeja na lodzie i w karty. Lubi wino, pływanie, boks, literaturę i kilka innych rzeczy.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Autor: Peter Zralek Redaktor prowadzący: Maciej Żemojtel Redakcja i korekta: Joanna Mika-Orządała Opracowanie kartograficzne: DAKA – Studio Graficzne Źródło pochodzenia danych kartograficznych: OSM (http://www.openstreetmap.org) Skład: Mariusz Ruszkiewicz Wszelkie prawa zastrzeżone. Nieautoryzowane rozpowszechnianie całości lub fragmentu niniejszej publikacji w jakiejkolwiek postaci jest zabronione. Wykonywanie kopii metodą kserograficzną, fotograficzną, a także kopio- wanie książki na nośniku filmowym, magnetycznym lub innym powoduje naruszenie praw autorskich niniejszej publikacji. Wszystkie znaki występujące w tekście są zastrzeżonymi znakami firmo- wymi bądź towarowymi ich właścicieli. Autor oraz wydawnictwo Helion dołożyli wszelkich starań, by zawarte w tej książce informacje były kompletne i rzetelne. Nie biorą jednak żadnej odpo- wiedzialności ani za ich wykorzystanie, ani za związane z tym ewentualne naruszenie praw patentowych lub autorskich. Autor oraz wydawnictwo Helion nie ponoszą również żadnej odpowiedzialności za ewentualne szkody wynikłe z wykorzystania informacji zawartych w książce. Wydawnictwo Helion S.A. ul. Kościuszki 1c, 44-100 Gliwice tel.: 32 2309863 e-mail: bezdroza@bezdroza.pl, http://bezdroza.pl Drogi Czytelniku! Jeżeli chcesz ocenić tę książkę, zajrzyj pod adres: http://bezdroza.pl/user/opinie/?beborn Możesz tam wpisać swoje uwagi, spostrzeżenia, recenzję. Wydanie I ISBN: 978-83-246-4194-9 Copyright © Helion, 2012 3 Zaproszenie na Bornholm Bornholm to bez wątpienia miejsce, które zaskakuje różnorod- nością krajobrazu. Znajdziemy tu piętrzące się urwiska, jaskinie, do których wpływa się łódką, gęste lasy pełne wiewiórek, rzadkie orchidee przycupnięte w skalnych załomach czy ruczaje pełne ryb, które można łowić bez przeszkód. Bornholm jest tak mały, że paliwo w baku w samochodzie zatan- kowanym w Polsce starczy na objechanie całej wyspy (może jed- nak warto samochód zostawić w domu, a wziąć rower lub wypo- życzyć go na wyspie?). Bornholmskie miasteczka tchną spokojem i tym co Skandyna- wowie za Niemcami nazywają gemytlighet („przytulnością”). Więk- szość ich zabudowy jest niska, parterowa, wzniesiona w drewnie i kamieniu – materiałach, z którymi mimo epoki komputerów i rakiet wysyłanych w kosmos czujemy się w dalszym ciągu lepiej niż z betonem i szkłem. Ściany domostw mają pogodne, wesołe barwy, na ulicach, rzadko biegnących prosto, jest miejsce na kocie łby i koślawą ławeczkę w cieniu. Architektura, w połączeniu z żywą przyrodą, tworzy tu środowisko, w którym, jak w greckich wioskach, czujemy się bez wyraźnej przyczyny po prostu dobrze i skąd niechętnie ruszamy. A tzw. zabytki? – spyta niedowiarek. A co powiedzieć o dwu- nastowiecznych kościółkach skrywających być może tajemnice templariuszy (a na pewno intrygujące malowidła sprzed setek lat), kamieniach ustawionych przez wikingów, z przejęciem opowiada- jących o łodziach, które poszły na dno, o największym w Europie północnej średniowiecznym zamku i ufortyfikowanym po zęby archipelagu? A kapelusz samego Diabła, który utknął w murze pewnej dzwonnicy na wschodzie wyspy? Bornholm jest wymarzonym miejscem na wakacje. Czytel- nik znajdzie w niniejszym przewodniku wiadomości praktyczne niezbędne do przygotowania się do nich. Należy tu z góry uczy- nić konkretną uwagę: wyspa należy do bardzo popularnych i wybierając się nań w środku lata, trzeba zarezerwować noclegi z wyprzedzeniem. „ Wybrzeże Bornholmu m o c . a i l o t o F | h c s o r r o M n a h p e t S © Zaproszenie na Bornholm k e l a r Z r e t e P . t o f Plaże Dueodde Tour de Bornholm Bajecznie piaskowe, ciągnące się setkami metrów i obmywane krystalicznie czystymi wodami Bałtyku. Czyli rowerowa przygoda na wyspie będącej prawdziwym rajem dla jednośladów i ich właścicieli. Spacer w przeszłość, kiedy tempo życia pozwalało nam jeszcze na zadumę nad krzywym murem domu, studiowaniem nowej witryny sklepowej lub na krótką drzemkę w cieniu przydrożnego drzewka. Zaułki starego Rønne l „ Rønne, latarnia morska z 1880 r. u Najpiękniejsze miejsca m o h n r o B Świątynie w Nylars, Østerlars, Nyker i Olsker. Cenne historycz- nie (XI–XII w.) i artystycznie ( częściowo zachowane malowidła ścienne wnętrz); kto wie, może także kryjące jeden z większych nieodnalezionych dotąd skar- bów Europy – pozostawiony przez zagadkowych templa- riuszy! Najwspanialsze zabytki Kościoły rotundowe Zamek Hammershus a w Rønne orsk ia m n r a t a L „ y t i H Ruiny, których widok wstrząś- nie nie tylko miłośnikami śred- niowiecza, jedna z większych atrakcji architektonicznych i historycznych Skandynawii. Działa armatnie Stanowiska największych na świe- cie dział armatnich z okresu II wojny światowej mających bronić dostępu do Bałtyku (w lesie w pobliżu Dueodde). © Krzysztof Kozerski | Fotolia.com Hity Bornholmu 5 5 Specjały kuchni bornholmskiej Wędzone śledzie Koniecznie po bornholmsku, czyli w wyspiarskiej wędzarni z rzodkiewką, żółtkiem i kuflem schłodzonego piwa. Fiskebuffet t s e r | m o c . o t o h p k c o t S i © Niemal każdy o nim słyszał – to słynny szwedzki stół! Wiele wędzarni oferuje w takiej właśnie formie tradycyjne duńskie przysmaki: owoce morza, sałatki śledziowe, wędzoną makrelę z dodatkiem czosnku, pieprzu i papryki oraz ciemny chleb i sałatkę ziemniaczaną. Akvavit „ Wędzone śledzie – tradycyjne danie mieszkańców Bornholmu To rodzaj produkowanej na wyspie wódki. Jej wytwórnia, Bornholmske Spiritfabrik, znajduje się w Nexø. Produkowane są głównie jej trzy rodzaje: Bornholmer Akvavit (40 czysta wódka z posmakiem kopru i kminku), Bornholmer 1855 Traditionsakvavit (42 wódka wyrabiana wg starej receptury), a także Bornholmer Bitter – gorzka wódka o mocy 38 z nutą jałowca i cynamonu. Ser pleśniowy Sct. Clemens Danablu Powstaje w mleczarni w Klemensker. Wyśmienitym dodatkiem do sera są żytnie ciasteczka produkowane w rodzinnej firmie w Åkirkeby. „ Kościół rotundowy w Østerlars m o c . e m i t s m a e r D | 7 7 k e m o T © Spis treści 3 Zaproszenie na Bornholm 4 Hity Bornholmu Podróż promem Podróż samolotem Podróż samochodem Komunikacja Noclegi Wyżywienie Pamiątki i zakupy Aktywny wypoczynek Informator A–Z Informacje praktyczne 9 9 Przygotowania do podróży 9 9 10 10 11 11 11 12 Dojazd 12 13 14 14 Na miejscu 14 16 18 19 20 22 26 Znani Bornholmczycy 26 26 26 27 27 28 29 30 Charakterystyka geograficzna 32 34 34 37 Historia 37 40 44 Wikingowie 52 Czasy Hanzy Wojny duńsko-szwedzkie 55 58 59 Język 62 Zwiedzanie Bornholmu 62 Rønne 77 Z Rønne do Svaneke 88 Z Rønne do Nexø II wojna światowa Wybór czasu podróży Przewodniki i mapy Słowniki i rozmówki Formalności wizowo-paszportowe i celne Pieniądze Zabezpieczenia medyczne Co zabrać? Christian V (1645–99) Vilhelm Christoffer Herold (1865–1937) Corfits Ulfeldt – duński Judasz (1606–64) Mathias Bidstrup (1852–1929) Oluf Høst (1884–1966) Informacje krajoznawcze Jens Pedersen Kofoed (1628–91) Bornholm i Bałtyk Klimat Przyroda Prehistoria Czasy wikingów i Wenedów Bornholm 7 102 Nexø 107 Z Nexø do Sandvig 124 Bornholmskie przysmaki 126 Z Sandvig do Rønne 142 146 Ertholmene (Ertholm) Indeks Spis ramek Polskie placówki dyplomatyczne w Danii Trasy rowerowe – odległości Rezerwacja noclegów Legendarni morscy wojownicy Tajemnice pisma runicznego Święty Mikołaj 11 Gdy coś zaboli 11 16 18 25 Ważne numery 42 54 Bornholmskie trolle 57 Zamach na Printzenskølda 62 Granit 68 70 Bornholmskie zegary 73 82 UFO na Bornholmie 86 Wiatraki – wizytówka wyspy 89 90 91 Kościoły rotundowe 93 96 Duńska rodzina królewska 97 Bonavedde – pogromca trolli 111 115 Wędzone śledzie 119 137 Czas wikingów 145 Śmierć i pogrzeb wikinga Fosforyty Święty Wawrzyniec Święty Olaf (Olav II Haraldsson) Promy na Ertholm Różokrzyżowcy – współcześni gnostycy Zwiedzanie Bornholmu Rønne Miasto to nie istniałoby, gdyby nie port. Już za czasów Hanzy był on najgłębszym na wyspie (9 m). Na statki ładowano głównie śle- dzie. Przez setki lat szlaki handlowe niczym pępowiny utrzymy- wały Rønne przy życiu. Dziś przeładowuje się tu rocznie 1,5 mln ton towarów. Miasto zbudowano na osuszonych moczarach, stąd jego nazwa – łacińskie Rothna pochodziło od rådden, czyli „gniją- cych”, i tak wyspiarze określali te tereny wcześniej. Po raz pierwszy Rønne figuruje w kronikach z 1149 r. Od 1327 r. ma prawa miejskie i od początku konkuruje o prymat na wyspie z Åkirkeby. Wygrywa dzięki nadmorskiemu położeniu. W Rønne istnieje dziś większość zakładów przemysłowych Bornholmu, ceramiczne i kamieniarskie zatrudniają łącznie kilkaset osób. To dużo jak na miasto, w któ- rym żyje 14,5 tys. mieszkańców, jednak recesji w tej branży raczej się nie powstrzyma. Jeszcze do lat 70. XX w. w kamieniołomach pracowało około tysiąca robotników (obecnie na liście płac „De forenede Granitbrut” jest kilkadziesiąt osób). Od 1880 r. za pracą przybywali tu Szwedzi, których nie stać było na kupno biletu na prom przez Atlantyk. Zatrudniano też dzieci. Tutejsze pokłady granitu wykładzinowego mają różne odcienie, ale w Rønne prze- waża ciemny, używa się go główne do wyrobu płyt nagrobnych. Przez wiele lat z kamienia budowano na wyspie kościoły i fortyfi- kacje, domy wznoszono natomiast w drewnie. Pierwszą cegielnię otwarto w Rønne dopiero w 1740 r. Warto zobaczyć Spacer po miastach portowych należy zacząć oczywiście od portu. Tutejszy był wielokrotnie przebudowywany. Nabrzeże dla pro- mów zbudowano w 1993 r., dwa falochrony w 2005 r. Nad przysta- nią promową Rønne wznosi się granitowy pomnik upamiętnia- jący bornholmskich marynarzy, którzy zginęli podczas II wojny światowej. Granit To kwaśna skala magmowa, czyli taka, która powstała na skutek krystalizacji lub zakrzepnięcia magmy we- wnątrz skorupy ziemskiej bądź lawy na jej powierzchni. Skały magmowe są, obok skał osadowych i metamor- ficznych, jednym z trzech głównych typów skał, z któ- rych zbudowana jest nasza planeta. Jest ich przeszło 700 odmian. Granit składa się z kwarcu, skaleni alka- licznych i plagioklazów, czyli minerałów z grupy skale- ni sodowo-wapniowych. Granit występuje w szeregu barw, od czarnej do białoróżowej. Główne zastosowa- nie znalazł w budownictwie, ale służy też do wielu in- nych celów – wykonuje się z niego np. płyty nagrobne, stanowi też tworzywo dla artystów. Zanim wejdziemy w histo- ryczną Toldbodgade, warto zwrócić uwagę na budynek ze smukłymi kominami, stojący przy samym terminalu, przy Sverigesvej. To dawna kuźnia portowa (Havnesmedien, na fasadzie szyld: „Skibs-og Hav- nesmedie”). Domy o tego typu konstrukcji, słupowo-ryglowej (tzw. pruski mur, po duńsku bindingsærk) będziemy spoty- kać na całej wyspie. Budynek, po wzniesieniu w 1735 r., służył początkowo za skład amunicji. Rønne 63 Od Toldbodgade zaczyna się stara i najciekawsza część miasta. Rønne zniszczone zostało w bombardowaniach radzieckich w nocy z 7 na 8 maja 1945 r. Dane się różnią, ale ucierpiała wtedy więk- szość z około 3,5 tysiąca domów, przeszło dwieście nie nadawało się do odbudowy. Zginęło jednak tylko dziewięć osób, ostrzeżeni mieszkańcy ukryli się w porę w lasach Almindingen. Nad całością odbudowy czuwał główny architekt miasta Willy Hansen. Urato- wano co się dało. W niektórych zburzonych domach zachowały się podmurówki (nawet z XII i XIII w.) i na nich stawiano ściany. Wiele z posiadłości kupieckich zwieńczonych było tzw. kikkenborgen, czyli wieżyczką obserwacyjną na dachu. Do dziś wyróżnia ona architekturę wielu domów miasta. Na dachu stojącego w porcie budynku dawnego gmachu urzędu celnego (Toldboden, rok budowy 1684) znajduje się nie kikkenborgen, ale drewniana figura mężczyzny we fraku z ujada- jącymi psami. To sam Diabeł i jego psy z Piekła rodem. Tak przynaj- mniej wyobraża to sobie mały Pelle z książki Marina Andersena Nexø, najsłynniejszego pisarza wyspy (zob. Nexø). Chłopiec czeka na ojca „wzmacniającego się” w portowej knajpie przed spotka- niem z pierwszym pracodawcą. Drzwi urzędu celnego być może ukradziono z zamku Hammershus. Budynek służył jako urząd celny do 1897 r. Opodal stoi budynek dworca kolejowego. W 1900 r. otwarto linię wąskotorówki do Nexø, później na północ, do San- dvig. Kolej stała się jednak nierentowna i ostatni pociąg dojechał tu w 1968 r. W budynku stacji dziś mieści się restauracja. „ Ulica w Rønne k e l a r Z r e t e P . t o f Zwiedzanie Bornholmu Skręcając z Toldbodgade w lewo, wejdziemy w Grønnegade, przy której stoi wiele starych domów wzniesionych w murze pru- skim. Najstarszym w mieście (z poł. XVI w.) jest czerwony budy- nek pod numerem 4. Popularnym kolorem ścian domów jest tzw. „czerwień bornholmska”. Farbę tę sporządzano niegdyś z gleby o zabarwieniu czerwonym, zmieszanej z olejem rybnym i krowim moczem. W domostwie pod nr. 25–27 mieszkał korsarz, a później urzędnik celny Caspar Henrik Wolffsen. Bogaci kupcy i armatorzy mieli swe posiadłości przy okazałej Sto- regade, ulicy równoległej do Grønnegade. Typowym przykładem jest Johnsensgård pod numerem 15. Dalej leży Amtmandsgården (Storegade 36), w którym od 1840 r. urzęduje wojewoda wyspy. Na ulicy tej został zastrzelony 8 grudnia 1658 r. szwedzki komendant Johan Printzenskøld. Miejsce (przed szkołą) oznaczone jest płaskimi kamieniami wystającymi z bruku. Jeden nosi datę 1658 (najmniej- szy z trzech ma wedle tradycji upamiętniać zabitego przy okazji psa Szweda). Pistolet zabójcy wystawiono w muzeum miejskim. Komendanta szwedzkiego zabito raczej przypadkowo i podobno nie kulą, a srebrnym guzikiem. Zamiarem buntowników było wzię- cie go żywcem, by móc doprowadzić do kapitulacji garnizonu na zamku Hammershus. Oficer stawiał jednak opór. W zamieszaniu otrzymał postrzał z broni Villuma Clausena, szwagra przywódcy buntu Jensa Kofoeda. Największy prom bornholmskiego armatora Bornholmstrafikken nosi nazwę „Villum Clausen” na cześć zabójcy (inne honorują pozostałych uczestników buntu: Poula Ankera, Jensa Kofoeda itd.). Nieopodal (Storegade 42) stoi dom (z 1846 r.) wojskowego komendanta Bornholmu, Kommandatgården. k e l a r Z r e t e P . t o f „ Uliczka starówki w Rønne. Większość zabudowy pochodzi z początku XIX w. Rønne 65 k e l a r Z r e t e P . t o f „ Piekarnia w Rønne Przy sąsiedniej Krystalgade mieści się Hjorts Stentøj (Krystal- gade 5; tel.: +45 56950160; czynne: V–X 10.00–17.00, w nd. zamkn.; XI–IV 10.00–17.00, w sb. 10.00–13.00, w nd. zamkn.), najstarsza dzia- łająca na wyspie fabryka ceramiki. Pieczołowicie zachowano jej dziewiętnastowieczny wygląd. Instytucja funkcjonuje dziś jako tzw. pracujące muzeum i można przyjrzeć się tu poszczegól- nym etapom produkcji. W pobliżu miasta (jak i w Sose Odde na południu) wydobywa się dalej dobrą glinkę kaolinową (porce- lanową), ale większość surowca pochodzi już z importu. Sztuka ceramiczna rozwinęła się na większą skalę na Bornholmie około połowy XIX w. (zob. Muzeum Bornholmu, s. 67). Na wyspie ist- niało wtedy 20 fabryk i ponad 70 warsztatów garncarskich. Jed- nym z pierwszych popularnych produktów Hjorts Stentøj były dwuuchwytowe („greckie”) wazy ozdobione widoczkiem wyspy (np. motywem zamku Hammershus czy Helligdomsklipperne). Szkice dostarczał za pięć koron Holger Drachmann (zob. Erich- sens Gård, s. 66). Szkołę sztuki ceramicznej otwarto w latach 30. zeszłego stulecia. Dziś pracuje na wyspie przeszło setka artystów. Muzeum ma oczywiście sklepik, gdzie obok wyrobów rodzi- mych można nabyć ceramikę z innych warsztatów wyspiarskich, np. z Søholm czy Michal Andersen. Następną (w kierunku północnym), prostopadłą do Storegade, jest ulica Róż (Rosengade), też z kilkoma starymi zadbanymi pose- sjami. Większość mieszkańców odświeża (odmalowuje) swoje domy regularnie na wiosnę, przed świętami Wielkiej Nocy. Wiele z nich posiada ogródki z egzotyczną jak na te szerokość geogra- ficzną roślinnością (np. winna latorośl, drzewa morwy i orzechy włoskie). Zwiedzanie Bornholmu W kolejną przecznicę do Storegade, w ulicę Laksegade (wybru- kowaną półtora wieku temu) należy wejść, by odwiedzić Erichsens Gård. Jest to starannie odrestaurowana siedziba mieszczańska. Wzniesiona w 1806 r. i rozbudowana w latach 30. XIX w. tworzy dziś oddział Muzeum Bornholmskiego. To jeszcze jeden rodzaj tzw. pracującego muzeum, zdaje się specjalność bornholmska (i zupeł- nie dobry sposób na zmniejszenie bezrobocia). W Erichsens Gård można asystować np. przy wypieku chleba, produkcji cukru i krę- ceniu musztardy. Rezydencja miała kilku właścicieli. Nazwę nadał jej kupiec i kancelista z Jylland, Thomas Erichsen, który zamiesz- kał tu w 1836 r. Z małżeństwa z miejscową dziewczyną urodziło się dwanaścioro dzieci, które z pewnością lubiły przydomowe podwórko, gdzie rosną dziś m.in. figi. Tu zakochał się w urodziwej córce właściciela znany duński poeta i rysownik Holger Drachmann (1846–1908). Wilhelminę uwiecznił na płótnie przyjaciel Holgera, malarz Kristian Zahrtmann (1848–1917), który miał zostać „ojcem” bornholmskiej szkoły malarstwa (Erichsens Gård, Laksegade 7; tel.: +45 56958735; czynne: 15 V–15 IX i po tygodniowej przerwie do 15 X 10.00–16.00, sb. 10.00–14.00, w nd. i święta zamkn.). „ Dziedziniec Muzeum Bornholmu w Rønne k e l a r Z r e t e P . t o f Rønne 67 Życie miast do dziś skupia się wokół placów i Rønne nie jest tu żadnym wyjątkiem. Miasto ma dwa rynki. Store Torv, czyli Duży Rynek, był kiedyś polem musztrowym. Jedną z pierzei zajmuje siedziba ratusza i sądu miejskiego z 1834 r. To najstarszy budynek przy placu. Styl jego określa się jako neoklasycystyczny. Archi- tektem był Henning Pedersen. Na fasadzie umieszczono napis: Retfærd og Borgervel, co znaczy „Sprawiedliwość i Prawa Oby- watelskie”. Budowla zastąpiła starą salę posiedzeń leżącą opodal portu. Siedzibę Danske Bank pod numerem 12 projektu Kay Fiskera wzniesiono w latach 1921–23. Jest tu też fontanna z 1908 – roku, w którym w Rønne założono wodociągi miejskie. Zegar słoneczny (z 2000 r.) zaprojektował Jun-Ichi-Inoue. W okolicach rynku znaj- duje się większość sklepów. W środy i soboty stoją tu stoiska, na których sprzedawane są lokalne specjały. W mieszczącym się przy rynku Musikhuzet odbywają się częste koncerty. Budynek służył kiedyś jako sala kinowa. Za nim stoi spiżowa rzeźba „Trębacza” (Tromboneblæseren), dzieło Arne Ransleta. Przy południowo-za- chodnim krańcu placu, przy ulicy Snellemark znajduje się główny przystanek autobusów BAT. W kierunku wschodnim (czyli od morza) odchodzi od rynku Store Torv, ulica św. Marcina (Sankt Mortens Gade), czyli Marcina z Tours (ok. 315–97), biskupa i założyciela klasztorów. W czasie jego święta (10 XI) je się w krajach Północy tłustą gęś. Pod nr. 29 znajduje się Muzeum Bornholmu (Bornholms Museum, Sct. Mor- tensgade 29; tel.: +45 56950735; e-mail: brn@bornholmsmuseer.dk, http://www.bornholmsmuseer.dk; czynne: V–X 10.00–17.00, w nd. zamkn.; XI–IV 13.00–16.00, w nd. i pn. zamkn.). Ponieważ zbiory obejmują eksponaty pochodzące z wszystkich okresów historii wyspy i stanowią główne źródło wiedzy o Bornholmie, kolekcja jest bezwzględnie warta oględzin. Ekspozycje prezentowane są w 20 ponumerowanych salach rozmieszczonych na parterze (pomieszczenia 1–7), w salach bocz- nych (8–12), na piętrze (13–17) i poddaszu (18–20). Jednym z najstarszych mieszkańców tych ziem był zapewne trylobit Megistapis limbata z dolnego ordowiku (ok. 450 milionów lat temu) zachowany w skamielinach. Pierwsi ludzie na wyspie należeli do tzw. kultury maglemoskiej i pojawiają się około 9500– 9000 r. p.n.e. W gablotach sali nr 2 leżą m.in. fragmenty ich broni, tzw. mikrolity, czyli ostrza strzał urobione z krzemienia. Za naj- starsze – sprzed ok. 9500 lat p.n.e. – uchodzi ostrze znalezione w Vallensgårds Mose. Polowano na to co obecnie, czyli dziki i jelenie. Ciekawostką jest, że do ok. 6800 r. p.n.e. Bornholm nie był jeszcze wyspą, mając połączenie z obszarami dzisiejszej Polski i Niemiec. W początkach czwartego tysiąclecia p.n.e. ludzie na wyspie zaczęli prowadzić osiadły tryb życia. Na wystawie w sali nr 2 znajdziemy model domu z ok. 2400–1800 r. p.n.e., będący rekonstrukcją zna- leziska dokonanego w Limensgård opodal Åker w 1983 r. W takich podłużnych domach mieszkano w Skandynawii przez cale stule- cia, aż do okresu wikińskiego. Pierwsze przedmioty z brązu poja- wiły się na wyspie ok. połowy drugiego tysiąclecia p.n.e., są to Zwiedzanie Bornholmu k e l a r Z r e t e P . t o f „ Tablica historycznego pociągu pospiesznego do Nexø i Gudhjem (Muzeum Bornholmu) importy z naszych ziem, z Europy Środkowej. W sali nr 3 znajdziemy spiżowe urny z Askeløkken. Natomiast w sali nr 4 jedno z osob- liwych znalezisk pochodzi z czarnoziemu Sorte Muld nieopodal Ibsker. Ziemia skryła tam przeszło 2 tys. małych kawałków złotej folii z wytłoczonymi postaciami. Nazwano je guldgubber („zło- tymi ludzikami”, rodzaj męski) z powodu wizerunku, choć czasami na blaszce pojawi się sylwetka kobiety. Przedmioty te zostały wytworzone w granicach czasowych i geograficznych Cesarstwa Rzymskiego lub później (np. w państwie Merowingów na tere- nach obecnej Francji, ok. VI w.; wskazuje na to np. typ pucharu Tajemnice pisma runicznego Pismo to, jak wiele wczesnych alfabetów, miało wyraźną funkcję magiczną. Runy miał przekazać lu- dziom sam bóg Odyn, który dla jego zdobycia wisiał na drzewie życia przez dziewięć dni i nocy. Każda runa odpowiadała w początkach jednemu dźwiękowi i cyfrze. F (fehu) z przypisaną liczbą 24 był zna- kiem bogactwa (oznaczającym też bydło). To dlatego alfabet zaczynał się od tej litery. Znaków było 24, od VII w. – 16. Pierwsze to f, u, th, a, r, k, stąd i inna nazwa pisma – futhark. Powszechnie uważa się, że proste linie znaków związane były z materiałem na jakim je zapisywano. Kolistości i miękkich linii greckich i łacińskich liter nie dałoby się wyciąć w drewnie czy kamieniu. Pismo miało pochodzić od Germanów zamieszkujących północne wybrzeża Morza Czarnego (jak twier- dzi np. Otto von Friesen), od plemion germańskich w dolinie Renu (Carl Marstrander) lub od ludności tubylczej południowej Skandynawii (np. Anders Andrén). John Troeng z uniwersytetu w Lundzie wy- stąpił na początku 2004 r. z tezą, że pięć run pochodzi z alfabetu Nabatejczyków, ludu arabskiego poko- nanego przez Rzymian w roku 105 n.e. Nabatejscy łucznicy służyli następnie w armii cesarstwa w II w. Ich kohorty miały m.in. stacjonować w Straubing w południowych Niemczech, gdzie znaleziono dużą ilość przyborów piśmiennych i napisy przypominające znaki alfabetu runicznego. Znaki te pojawiają się później cyzelowane na broni, którą handlują m.in. kupcy z terenów obecnej Danii. Runy wyrżnięte na kamieniu najczęściej informowały o czyjeś śmierci. Ale mogły też donosić o jakiejś inwestycji, np. o fakcie budowy mostu (gdzie wymieniano imię budowniczego) bądź sławić wier- ną żonę (jeszcze za jej życia!). Runy na Bornholmie są dużo młodsze, bo pochodzą z początku XII w. Pisma runicznego używano w Skandynawii do XIX w. – niepiśmienni chłopi oznaczali zwyczajowo nim swoje narzędzia. Rønne 69 trzymanego przez cześć przedstawionych postaci – był on szeroko rozpowszechniony na rządzonych przez nich terenach). Nie były one środkiem płatniczym (za cienkie i kruche, nawet na biżuterię), a najprawdopodobniej wotami świątynnymi (na wzór greckich „tagmata”). Wykonywano je za pomocą tzw. patrycy (najpewniej z brązu), motyw tłoczono jak stemplem. Niektóre figury wycinano lub ryto nożem. Waga jednego guldgubbe rzadko przekracza 0,1 g. Obiekty takie znaleziono w przeszło dwudziestu stanowiskach na terenie Skandynawii, ale nigdzie w takich ilościach jak na Born- holmie. Przedstawiają ponad czterysta różnych motywów. Naj- częstszym jest postać męska z kijem, laską bądź rodzajem berła w ręku. Odziana jest w długą kurtkę z lamówkami. Wielu badaczy uważa, że to miejscowy bohater bądź bóstwo. Guldgubber wyka- zują pewne podobieństwa do tzw. brakteatów (bractea), imitacji rzymskich monet, ale bitych tylko po jednej stronie i wykorzysty- wanych w sztuce jubilerskiej. Przykładem takiej pracy może być znaleziony na wyspie – i eksponowany w muzeum – naszyjnik składający się z czterech brakteatów i sześciu monet tłoczonych dla cesarza Walentyniana (425–55). Charakterystyczne dla znalezisk bornholmskich są też fibule (agrafy) o kształcie owalu, spinające niegdyś końce szat. Więk- szość z nich pochodzi z wczesnego okresu wikińskiego (IX–X w.), być może oprócz słynnej złotej fibuli ze Smørenge, ważącej pół kilograma (i znalezionej przy przeczesywaniu gruntu detektorem metalu), której, ze względu na unikatowy wzór, nie da się dokład- niej datować niż na V–XIII w. k e l a r Z r e t e P . t o f „ Dziedziniec Muzeum Bornholmu w Rønne z m.in. wystawą nagrobków
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Bornholm. Wikingowie, kościoły, trasy rowerowe. Przewodnik rekreacyjny. Wydanie 1
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: