Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00284 005080 15197292 na godz. na dobę w sumie
Brama chmur - ebook/pdf
Brama chmur - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 156
Wydawca: Projekt Wydawniczy Miska Ryżu Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-64213-36-6 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> religia i rozwój duchowy >> religia
Porównaj ceny (książka, ebook (-8%), audiobook).

Czytelnicy tego pionerskiego tłumaczenia Zapisków Yün-mena zostają przeniesieni tysiąc lat wstecz do sali jednego z najbardziej niezwykłych pedagogów chińskiego zen po to, aby stawić mu czoła i osiągnąć przebudzenie, podobnie jak to czynili niegdyś jego uczniowie. Przez ponad 10 lat Urs App badał życie i myśl tego niesamowitego nauczyciela zen, znanego w tradycji japońskiej jako mistrz Ummon. Wraz z innymi założycielami zen, takimi jak Lin-chi (jap. Rinzai), Yün-men zapoczątkował uderzająco świeże podejście do buddyzmu, rezygnując z tradycyjnych kazań na rzecz potocznej mowy, sarkazmu, nagłych okrzyków, przekleństw, a nawet uderzeń kijem. Zapisków mów tych mistrzów stanowią podstawę tradycji zen, a ich esencją są zbiory koanów, w których Yün-men jest najczęściej występującym protagonistą...

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

„Czym jest głębia wewnątrz płytkości?” Mistrz powiedział: „Góra, rzeka, ziemia”1. Mistrz odparł: „Ziemia, góra, rzeka”. Mistrz powiedział: „Wyjazd do Indii rano i powrót do Chin wieczorem”2. Pytający kontynuował: „Czym jest głębia?”. 86 81 Ktoś zapytał mistrza Yün-mena: „Tysiąc zręcznych środków prowadzi z po - wro tem do źródła. Zastanawiam się, czym w ogóle jest to źródło”. Mistrz powiedział: „Tam, gdzie jest pytanie, jest też odpowiedź. No dalej, powiedz to szybko!”. Mnich powiedział: „Tak...”. Mistrz powiedział: „Daleko od celu!”. „Czym jest miecz Yün-mena? 3” „Jest wyjęty!” „A co z tym, który go używa?” Mistrz powiedział: „Su-lu, su-lu4”. 82 83 „Jaki był cel przybycia Patriarchy [Bodhidharmy] z Zachodu?” Mistrz odparł: „No dalej, powiedz mi, jeśli nie było żadnego!”. Mistrz zauważył: „To było strasznie trudne pytanie!”. Pytający kontynuował: „Nie rozumiem!”. 84 Wkroczywszy do Sali Dharmy, aby udzielić formalnych wskazówek, mistrz Yün-men powiedział: Widzę, że pomimo moich nauk na drugim lub trzecim poziomie wy wszyscy nie potraficie ich pojąć. W jakim więc celu na próżno nosicie mnisie szaty? Czy rozumiecie? Pozwólcie, że wyjaśnię to wam w prostych słowach: kiedy w przy- szłości będziecie podróżować do różnych miejsc i zobaczycie jakichś mistrzów podnoszących do góry palec albo miotełkę na muchy5 i mówiących „to jest czan” 1 Patrz również fragment 122. 2 Patrz fragment 112 – dodatkowy przykład użycia tego zwrotu. 3 Patrz również fragment 32. 4 Patrz fragment 77. 5 „Koński ogon zamocowany na rączce, pierwotnie używany przez indyjskich mnichów buddyjskich do odpędzania owadów. W szkole czan jest to jedno z insygniów urzędu wysoko postawionego kapłana.” Yoshitaka Iriya, Ruth Fuller Sasaki i Burton Watson „On Some Texts of Ancient Spoken Chinese” (niepublikowany maszynopis), str. 30. i „to jest tao”, powinniście wziąć do ręki swój kij, rozwalić im łeb i pójść dalej! W in nym razie skończycie pośród wyznawców Dewa Mary 1 i doprowadzicie do ruiny na szą tradycję. Jeśli naprawdę nie rozumiecie, na razie poszukajcie jakichś słów-pnączy2. Wciąż powtarzam wam, że wszyscy buddowie przeszłości, teraźniejszości i przy- szłości z krain niezliczonych jak drobinki kurzu, łącznie z dwudziestoma ośmioma indyjskimi i sześcioma chińskimi patriarchami, znajdują się na czubku tego kija; wykładają oni buddyjskie nauczanie, manifestujące się cnotą ich du chowych mocy w najróżniejszych formach, oraz pozwalają swoim głosom być słyszalnymi we wszystkich dziesięciu kierunkach, bez najmniejszych przeszkód. Czy rozumiecie? Jeśli nie rozumiecie, nie udawajcie, że tak nie jest. W takim razie: czy bacznie prze myśleliście to, co przed chwilą powiedziałem i czy naprawdę to postrzegacie? Jednak, nawet jeśli osiągniecie tę płaszczyznę, wciąż nie będziecie mogli nawet śnić o [byciu] prawdziwym mnichem. Nie odnaleźlibyście go nawet w osadzie zło- żonej z trzech chat! Mistrz nagle pochwycił swój kij, narysował nim na ziemi linię i powiedział: „Wszyscy [buddowie i patriarchowie] są tutaj”. Narysował następną linię i po wie- dział: „Wszyscy przeszli teraz tutaj. Uważajcie na siebie!”. Ktoś zapytał: „Czym jest ciało Śakjamuniego?”. Mistrz powiedział: „Suchym kawałkiem gówna”3. 85 87 86 Ktoś zapytał Yün-mena: „Czy mógłbyś mi powiedzieć, Mistrzu, jakie jest pod- stawowe znaczenie naszej tradycji [czan]?”. Mistrz powiedział: „Na południu jest mistrz Hsüeh-feng, na północy – mistrz Chao-chou”4. 87 Ktoś zapytał Yün-mena: „Chociaż jest to nieustannie najbardziej zajmująca mnie kwestia, nie potrafię znaleźć do niej wejścia. Proszę, Mistrzu, pokaż mi wej ście!”. Mistrz powiedział: „To właśnie ta kwestia jest wejściem” 5. 1 Ten król jest jednym z potężnych demonów w tradycji buddyjskiej; mówi się o nim, że staje na przeszkodzie Dharmie i wchodzi w drogę tym, którzy starają się czynić dobro. 2 Patrz przypis do fragmentu 46. 3 Patrz również fragment 71. 4 Patrz przypisy na temat tych nauczycieli we fragmencie 74. Ta odpowiedź pojawia się jeszcze raz we fragmencie 134; to pytanie odzwierciedla główne zagadnienie dręczące mni- cha. Wydaje się, iż oznacza to: „Nie powiem ci; lepiej spytaj się jednego z najsłynniejszych mistrzów!”. (Jeden z mistrzów na to odpowiedział tak: „Boli mnie głowa, powiem ci póź- niej!” – patrz Budda o słonecznym..., „miska ryżu”, str. 69). Również fragmenty 71 i 94. 5 Patrz również historia spotkania Shin ichi Hisamatsu z Bernardem Phillipsem, str. 39. 88 „W jaki sposób mogę rzeczywiście doświadczyć unikalnej ścieżki subtelnej mo cy?1” Mistrz powiedział: „Po trzydziestu latach!2”. 89 „Jak to jest, kiedy ani subtelna moc [przebudzenia], ani [przedmioty, które] rzucają się w oczy, nie wystarczają [aby to osiągnąć]?” Mistrz odpowiedział: „Obal to stwierdzenie!3”. 90 „Bodhisattwa Wasubandu całkiem niepotrzebnie przemienił się w ten oto Wkroczywszy do Sali Dharmy, aby udzielić formalnych wskazówek, mistrz Yün -men powiedział: drew niany kij”. wie, niezliczeni jak ziarna piasku: naprzód, zaplączcie się tu w słowach!”. Następnie narysował kijem na ziemi linię i powiedział: „Wy wszyscy buddo- Powiedziawszy to, mistrz opuścił salę. 88 91 W Sali Dharmy mistrz powiedział: Będę z wami szczery: poznaję się na ludziach, gdy tylko ich zobaczę4. Jednak pomimo takiego gadania starych bab5 nie udaje wam się tego zrozumieć. Codzien- nie obżeracie się do nieprzytomności, a po posiłkach szwendacie się [między Salą 1 Tutaj oraz w następnej wymianie zdań zwrot ten (hsuan-chi) wydaje się odnosić do mocy albo czynności dostępnych urzeczywistnionemu nauczycielowi, mocy, której używa on również udzielając odpowiednich wskazówek. Uczeń pyta więc: „W jaki spo- sób mogę osiągnąć przebudzenie?”. 2 Trzydzieści lat to, według prof. Iriya, często stosowana jednostka czasu praktyki; równa się mniej więcej liczbie lat, które można poświęcić w trakcie życia na duchową praktykę. Być może Yün-men chce w ten sposób powiedzieć, że tę moc można urzeczywistnić dopiero po całym życiu wypełnionym intensywną praktyką. 3 Ta słynna odpowiedź jest zagadką; w rzeczy samej, w swoim komentarzu do przypadku 15 Zapisków Błękitnej Skały, Yüan-wu zauważa, że puenta pytania była zawiła i my ląca, dlatego odpowiedź również musiała taka być; Yüan-wu mówi dalej, że Yün-men w po goni za złodziejem dosiada konia złodzieja (T48: 155b11-12, tłum. Cleary i Cleary, str. 99). „Odwróć to stwierdzenie!”, albo Cleary ego „stwierdzenie do góry nogami” to tylko dwa z możliwych alternatywnych tłumaczeń. 4 Mistrz Lin-chi powiedział w podobny sposób: „Ktokolwiek do mnie przychodzi, ja go nie zawodzę. Wiem, skąd przychodzi” (T47: 497a5), oraz „Jeśli chodzi o mnie, to kiedy ktoś przychodzi tu z pytaniem, poznaję go do szpiku kości, obojętnie czy jest to mnich, czy człowiek świecki” (499a10; oba tłum. Niczego już więcej..., str. 16 i 29). 5 W tekstach czan wyrażenia „gadanie starych bab” często używa się w pozytywnym znaczeniu jako szczególnie pełna współczucia mowa. Mni chów a Salą Dharmy]. Jakiego rodzaju naczynia [nauk] poszukujecie1? Jesteś- cie bandą dzikich lisów! Co wy tu u licha robicie? Mistrz wygnał wszystkich mnichów z sali przy pomocy swego kija. 92 Ktoś zapytał: „Zaczyna się jesień i [trzymiesięczne] letnie [odosobnienie] zbli- ża się ku końcowi. Jeśli w przyszłości ktoś będzie mi zadawał pytania, co wła ściwie mam mu odpowiedzieć?”. „Wynoście się stąd, całe zgromadzenie!” „Co takiego powiedziałem?” „Dalej, oddawaj mi pieniądze za wyżywienie za dziewięćdziesiąt dni!” 93 „Dopiero niedawno przybyłem do twego miejsca Dharmy i nie mam jeszcze jasności co do twego stylu nauczania.” Mistrz powiedział: „Cóż, bez waszych pytań byłbym zupełnie bezradny!2”. 94 „[Mówi się, że] w krajach dziesięciu kierunków kompasu istnieje tylko jedno nauczanie. Co to jest za nauczanie?” Mistrz natychmiast krzyknął: „Kaaatz!3”. „Dlaczego nie spytasz o coś innego?” Pytający powiedział: „Dziękuję, Mistrzu, za twoją wskazówkę”. 95 Ktoś zapytał mistrza Yün-mena: „Jak to jest, kiedy drzewo uschło i opadły liście4?”. Mistrz powiedział: „Jest [to] w pełni przejawione: złoty wiatr jesieni”. 1 Wydaje się, że chodzi tu o to, iż po zjedzeniu fizycznego jedzenia mnisi pragną strawy duchowej; ignorują babcine wysiłki swego nauczyciela i wciąż poszukują czegoś innego. 2 To pytanie było często zadawane; odpowiedź Yün-mena to czysty jad. W innym tekście czan mnich zapytał pewnego mistrza o zamiar, z jakim Bodhidharma przybył z Za chodu, na co mistrz powiedział: „Och, nigdy bym o tym nie pomyślał, gdybyś mnie nie zapytał!”. 3 Ten krzyk (pisany również „katsu”) był często używanym środkiem, szczególnie przez mistrza Lin-chi i jego wyznawców. Prof. S. Ueda nazwał go „proto-słowem” („Ur-Wort”), tzn. słowem przed i poniżej wszystkich słów. Patrz również fragment 145. 4 Wyrażenie to pochodzi z rozdziału 25 Sutry nirwany i wydaje się być metaforą nirwany albo oświecenia. Podobnie wiersz Han Shana przywołuje obraz drzewa starszego od lasu, w którym stoi; jego kora jest cała wyschnięta, a jego liście opadły – pozostała tylko naga rzeczywistość. Tak czy inaczej, pytający chce się dowiedzieć, jak to jest być oświeconym i prowokuje odpowiedź, roztaczając obraz jesieni. 89 90 Ktoś zapytał Yün-mena: „Co powiesz o zaszytej perle1?”. Mistrz powiedział: „Co ty mi [o niej] powiesz?2”. 96 97 Ktoś zapytał mistrza Yün-mena: „Kim jest spadkobierca tradycji patriar- chów?”. Mistrz powiedział: „Brzmi nieźle!”. 98 Mistrz Yün-men wkroczył do Sali Dharmy i powiedział: „Bodhisattwa usi- łujący osiągnąć mądrość 3 musi umieć rozpoznać choroby czujących istot 4; wtedy będzie również potrafił rozpoznać [swoją własną chorobę], chorobę bodhisattwy usiłującego osiągnąć mądrość. Cóż, jeśli jest wśród was tutaj ktoś potrafiący to zro zumieć, powinien wystąpić i spróbować nam to zademonstrować!”. Wtedy mistrz rzekł: „Jeśli tego nie potraficie, w takim razie nie zabraniajcie mi spacerować, gdzie mi się tylko podoba!”. Nikt z całego zgromadzenia nie powiedział ani słowa. 99 Wkroczywszy do Sali Dharmy, aby udzielić formalnych wskazówek, mistrz Yün-men powiedział: 1 Metafora zaszytej perły pochodzi z Sutry lotosu, w której opowiedziana jest następująca historia: zanim przyjaciel pewnego mężczyzny wyruszył w długą podróż, ten wszył mu w ubranie perłę, aby wspomogła go w trudnych czasach. Podróżny rzeczywiście wpadł w tarapaty i odnalazł ukrytą perłę, która go ocaliła. Perła symbolizuje więc coś bardzo drogocennego, co zawsze ze sobą nosimy, ale czego nie jesteśmy świadomi, tzn. naszą naturę buddy. 2 To twoja perła, więc to ty powinieneś mi o niej opowiedzieć! 3 Ten, który praktykuje, aby osiągnąć przebudzenie. 4 Odnosi się to do cierpienia wspomnianego w pierwszej z Czterech Szlachetnych Prawd, które dotyka wszystkich ludzkich istot i jest u korzeni przywiązaniem. Ten, który prak- tykuje, aby osiągnąć mądrość, próbuje w ten sposób uwolnić się od tej choroby, jednak łatwiej o tym rozprawiać niż to zrobić, ponieważ istnieje nie tylko przywiązanie do samego siebie i przedmiotów, co wyraża się poprzez chciwość i niechęć (choroba czujących istot), lecz również przywiązanie do nie posiadania tego rodzaju przywiązań (choroba bodhisattwów). Początkowe fragmenty Zapisków Pai-changa przedstawiają obszerne wyjaśnienia na temat tych dwóch chorób oraz krainy ostatecznej wolności przekraczającej jakiekolwiek przywiązania i nie-przywiązania (Pai-chang kuang-lu, ZZ118: 83a-b; Pusta przestrzeń. Nauczanie Mistrza Zen Pai-chang, „miska ryżu”, 2005). Różne rodzaje przywiązań i uwalnianie się od nich to również główny temat Sutry Wimalakirtiego. Patrz również klasyczny artykuł poświęcony chorobie (byo) znajdujący się w Hobogirin: Dictionaire encyclopedique du buddhisme d apres les sources chinoises et japonaises (Paris: A. Maisonneuve and Tokio: Maison Franco-Japonaise, 1937), tom 3, str. 224-70. Dzisiaj wikłam się tu z wami w słowa: gówno, popiół, mocz, ogień! Te brudne świ nie i parszywe psy1 nie potrafią nawet odróżnić dobra od zła i mieszkają w kloace! Posłuchajcie: musicie jednocześnie swoją powieką uchwycić cały wszech- świat, ziemię, dwanaście działów nauczania trzech wozów i słowne nauki wszyst- kich buddów trzech krain oraz wszystkich mistrzów całego imperium! Nawet jeśli bylibyście w stanie zrozumieć to tu i teraz, wciąż bylibyście pechowymi ludźmi, którzy zupełnie bez powodu wskakują do kloaki. Jeśli [ktoś taki] kiedykolwiek pojawi się w moim zgromadzeniu mnichów w szatach z łat, zbiję go tak, że poła- mię mu nogi! „Je den akt oskarżenia wystarczy [na was trzech]2”. Trzech mnichów wystąpiło jednocześnie i pokłoniło się. Mistrz powiedział: 100 Ktoś zapytał: „W jaki sposób można szybko przekroczyć trzy krainy [pożą da- nia, formy i bezforemności]?”. Mistrz powiedział: „W jaki sposób można szybko przekroczyć trzy krainy?”. Mistrz zauważył: „Jeśli to jest to, to z tobą już koniec!3”. Pytający powiedział: „To jest to!”. 101 Ktoś zapytał Yün-mena: „Co powiesz na to, że wyczyszczę wszystko za jed- nym zamachem?”. Mistrz powiedział: „A co zrobisz ze mną?”. Pytający odparł: „To twój problem!”. Mistrz powiedział: „Ty męczyduszo!”. „Czym jest tao?” Mistrz odparł: „Przebiciem się przez to słowo”. 102 1 Być może ten cały zwrot należy dosłownie wziąć za mocne przekleństwo: „Gówniany w popiele obszczany ogniem brudny i świński parszywy pies!”. 2 Yün-men w ten sposób twierdzi, że wszyscy trzej mnisi popełnili to same przestępstwo. We wcześniejszych kamiennych inskrypcjach (Daijo Tokiwa, Shina bukkyo shiseki kinen- shu [Tokyo: Bukkyo shiseki kenkyukai, 1931], str. 113, linijki 6-7) ten ostatni fragment dodany jest w trochę odmiennej formie krótkiego kazania: Pewnego razu [mistrz Yün-men] zebrał zgromadzenie i po chwili powiedział: „Jeśli nie zrozumiecie przez trzydzieści lat, nie mówcie, że nie spotkaliście nauczyciela”, na co trzech mnichów wystąpiło jednocześnie i pokłoniło się. Mistrz powiedział: „Trzech ludzi, jeden nakaz [sądowy]!”. 3 Por. powiedzenie Yüan-wu (Zapiski Błękitnej Skały, T48: 177c10): W jakikolwiek sposób byś sobie z tym nie radził, nie unikniesz utracenia swego ciała i ży cia. 91 92 „Jak to jest, kiedy już się przez nie przebije?” „Tysiąc mil, ten sam nastrój.1” 103 Ktoś zapytał: „Pewien stary mnich powiedział: »Urzeczywistniłem ostateczną za sadę«2. Czym jest ostateczna zasada?”. Mistrz powiedział: „Może tym, co jest w mojej ręce?”. Mnich upierał się: „Pytam o ostateczną zasadę!”. Mistrz uderzył go swoim kijem, krzycząc: „Bu! Bu! Właśnie w chwili, gdy zostało to rozbite na kawałki, ty mówisz: »Proszę, poucz mnie o tym!«. Dokądkolwiek nie pójdą, ludzie [tacy jak ty] potrafią tylko na siłę naginać rzeczy do swoich schematów. Wystąp i pozwól, że cię spytam: zwykle przesiadujesz na długiej ławie [do medytacji] i dyskutujesz o »przekraczaniu« [zjawisk] i »powraca- niu« [do nich]3, oraz o »przekraczaniu buddów i patriarchów«. Powiedz mi teraz: czy wół wie, o co chodzi w całym tym »przekraczaniu buddów i patriarchów«?”. Mnich odparł: „Przed chwilą ktoś już o to zapytał!4”. Mistrz odparł: „Tego [rodzaju zwrotów] można się nauczyć na długiej [medyta- cyjnej] ławie. Nie ma potrzeby, aby ktoś stwierdzał to, co oczywiste, mówiąc »wół wie«, kiedy wie, i »nie wie«, kiedy nie wie”. Mnich powiedział: „Jeśli [wół] wie [czym jest »przekraczanie buddów i pa triar- chów«]: po co w takim razie mu jego zad i noszenie rogów?”. Mistrz powiedział: „Wiedziałem, że jesteś tylko kimś, kto zapamiętuje słowa”. Mistrz Yün-men dodał: „Chodźcie tu, chodźcie! Pozwólcie, że zapytam was po nownie: wszyscy nosicie na swym ramieniu kij wędrowca i twierdzicie, że »prak tykujecie czan« i »studiujecie tao«, i że poszukujecie znaczenia »przekrac- zania buddów i patriarchów«. Oto moje dla was pytanie: czy znaczenie »przekra- czania buddów i patriarchów« obecne jest we wszystkich waszych działaniach w trakcie dwunastu okresów dnia – chodząc, stojąc, siedząc, leżąc, srając i szczając – [i wszędzie, łącznie z] robactwem w ubikacji i poćwiartowanym kozłem sprze- dawanym na targu? Jeśli ktoś z was potrafi na to odpowiedzieć, niech wy stąpi! Jeśli nikogo na to nie stać, nie zatrzymujcie mnie przed odejściem [gdziekolwiek mi się nie spodoba], na wschód lub na zachód!”. Mówiąc to, mistrz Yün-men opuścił swój fotel nauczyciela. „W jakim celu [Bodhidharma] przybył z Zachodu?” 104 1 Wyraża to bliskość, jaką czują dobrzy przyjaciele nawet wtedy, gdy dzieli ich tysiąc mil. 2 „Ostateczna norma” i „ostateczne” to inne możliwe tłumaczenia. 3 Dosłownie „do góry” i „do dołu”; patrz przypis do fragmentu 7. 4 To zdanie wydaje się być umownym unikiem przed odpowiedzią: „To stary numer!”. Mistrz odparł: „[Po tak długiej podróży musisz być głodny;] na długiej ławie znajdziesz kaszę na wodzie i ryż!”. 105 Mnich zapytał: „W jakim celu Bodhidharma przybył z Zachodu?”. Mistrz odparł: „Jedno twoje pytanie, Czcigodny, i już przeskakuję te trzy ty siące mil”. Mnich odpowiedział: „Dziękuję ci, Mistrzu, za twoje wskazówki”. Mistrz Yün-men powiedział: „Poczekaj chwilę, powiedz mi: to, co przed chwi- lą powiedziałem, co to znaczy?”. Mnich nie potrafił odpowiedzieć. Mistrz zauważył: „Przyjdź ponownie za trzydzieści lat; wtedy trzydzieści razy uderzę cię moim kijem!1”. 106 Wkroczywszy do Sali Dharmy, aby udzielić formalnych wskazówek, mistrz Yün-men powiedział: „Budda osiągnął Drogę, kiedy na niebie pojawiła się poranna gwiazda”. Mnich zapytał: „Jak to jest, kiedy osiąga się Drogę wraz z pojawieniem się po rannej gwiazdy?”. Mistrz powiedział: „Podejdź tu, podejdź, [a ja ci pokażę]!”. Mnich zbliżył się. Mistrz Yün-men uderzył go swym kijem i wygonił z sali. 93 107 Mistrz Yün-men wkroczył do Sali Dharmy, aby udzielić formalnych wska- zówek. Mnich wystąpił, pokłonił się i powiedział: „Proszę, Mistrzu, odpowiedz na na sze pytania!”. Mistrz Yün-men krzyknął: „Hej, wy wszyscy!”. opuścił swe miejsce. Kiedy tylko członkowie zgromadzenia spojrzeli na niego, mistrz natychmiast 108 Mistrz Yün-men wkroczył do Sali Dharmy, aby udzielić formalnych wska- zówek. Nastąpiła długa cisza. Następnie mnich wystąpił i pokłonił się. Mistrz powiedział: „Za późno!”. Mnich zgodził się: „Tak”. 1 Mistrz usiłuje przeszkodzić uczniowi w bezkrytycznej akceptacji swego nauczania, najpierw zadając mu pytanie, a następnie nazywając go tak niedojrzałym, że nawet po trzydziestu latach treningu będzie gotowy jedynie do otrzymania surowej fizycznej kary. Mistrz powiedział: „Ty wiadrze z laki!1”. 109 Pewien mnich wystąpił, pokłonił się i powiedział: „Proszę, Mistrzu, sprawdź Wkroczywszy do Sali Dharmy, aby udzielić formalnych wskazówek, mistrz Yün-men powiedział: „Czy jest tu ktoś, zdolny zadać jakieś pytanie? No dalej, za da wajcie je!”. [mnie]!”. Mistrz odparł: „Zarzuciłem haczyk, aby wyciągnąć wielką rybę, ale cóż udało mi się złapać? Żabę!”. Mnich powiedział: „Nie pomyl się, Czcigodny!”. Mistrz Yün-men powiedział: „Porywasz się z motyką na księżyc!2 Nie masz ta kiego wrażenia?”. Mnich nie potrafił nic odpowiedzieć. Mistrz Yün-men uderzył go. 110 Ktoś zapytał: „Dlaczego Samantabhadra jeździ na słoniu, a Mandżuśri na lwie? 3”. Mistrz powiedział: „Nie posiadam ani słonia, ani lwa; jeżdżę na Sali Dharmy i odchodzę przez potrójną klasztorną bramę!”. 94 111 „Jak to jest, kiedy wszechobejmująca mądrość wszystko przenika i nie ma już żadnych przeszkód?” Mistrz odparł: „Wyczyść teren i spryskaj go wodą. Jego Ekscelencja Premier nadchodzi!”. 112 Ktoś zapytał: „Czym jest to, co jest przekazywane poza naukami trzech wozów?”. Mistrz powiedział: „Jeśli mnie nie zapytasz, ja nie odpowiem. Jednak, jeśli to zrobisz, pójdę rano do Indii i wrócę wieczorem do Chin!”. Pytający powiedział: „Proszę, Mistrzu, wskaż mi to!”. Mistrz odparł: „Beznadziejny przypadek!”. 1 Laka symbolizuje ciemną jak noc ignorancję. 2 Dosłownie: „Rano [masz zamiar] przejść trzy tysiące, jednak wieczorem przebiegłeś tylko osiemset”. To prawdopodobnie przysłowie. Wydaje się to oznaczać, że ktoś myśli lub mówi o osiągnięciu znacznie więcej niż jest to tak naprawdę możliwe. 3 Bodhisattwa Samantabhadra (chiń. Pu-hsian, jap. Fugen) najczęściej przedstawiany jest jako jeżdżący na słoniu, a Mandżuśri (chiń. Wen-shu, jap. Monju) – na lwie. „Co chciał osiągnąć Patriarcha [Bodhidharma], kiedy przybywał z Zachodu?” Mistrz odparł: „Czemu ma służyć mamrotanie przez sen w środku dnia?”. 113 114 „Jakie jest podstawowe znaczenie buddyjskiego nauczania?” Mistrz powiedział: „Stajesz twarzą na południe, aby zobaczyć Wielką Nie dź- wiedzicę!1”. 115 Mnich zapytał: „Na czym polega charakterystyczny styl twego domu, Mis- trzu?”. Mistrz odparł: „Mnichu, przyjąłeś swe wskazania dużo za wcześnie!”. 116 Ktoś zapytał Yün-mena: „Odkąd przybyłem tu do miejsca twej Dharmy, Mis- trzu, po prostu nic nie rozumiem. Proszę, udziel mi jakiś wskazówek!”. Mistrz powiedział: „Czy mogę ściąć ci głowę?2”. 117 Ktoś zapytał: „Proszę, Mistrzu, poucz mnie; spraw, abym pozbył się pomie- szania raz na zawsze!”. Mistrz odparł: „Jaka jest cena ryżu w Xiangzhou?3”. 95 118 Ktoś zapytał mistrza Yün-mena: „Jak to było, kiedy spotkało się dwóch czci- godnych4?”. Mistrz powiedział: „Nie był to przypadek”. 1 Skoro należy zwrócić się ku północy, aby zobaczyć konstelację Wielkiej Niedźwiedzicy, oznacza to „całkowicie błędne podejście”, „zmierzanie w przeciwnym kierunku”. 2 Komentując ten przypadek, prof. Iriya przytacza historię z jednego z poprzednich żywotów Buddy, umieszczoną w rozdz. 14 Sutry mahaparinirwany, w której Indra w prze braniu jednego z ośmiu rodzajów demonów przedstawia przyszłemu Buddzie dwie pierwsze linijki czterowersu, mówiąc, że dokończy wiersz tylko w przypadku, gdy ten pozwoli się pożreć. Człowiek, który w jednym z przyszłych żywotów miał zostać Buddą, był tak zdeterminowany do otrzymania tego nauczania, że zgodził się na propozycję de mona. 3 Obecne miasto Xiangfan w północnej części prowincji Hubei. To ważne miasto targowe w środkowym rejonie niziny Yangtze być może było rodzinnym miejscem pytającego. Ponieważ ryż był podstawowym pożywieniem, należy założyć, że każdy, łącznie z pyta- jącym, znał jego cenę. Yün-men prawdopodobnie kwestionuje tu ten rodzaj „pomiesza- nia”, którym martwi się mnich. 4 Chodzi o spotkanie pomiędzy Wimalakirtim a Mandżuśrim, opisane w Sutrze Wima- lakirtiego. 119 Mistrz Yün-men wkroczył do Sali Dharmy i powiedział: „Indra1 i stary Śakja- muni kłócą się na temat buddyzmu na klasztornym dziedzińcu; robią całkiem nie- złą wrzawę!”. Mówiąc to, mistrz opuścił swe miejsce2. 120 „Co tak naprawdę chce powiedzieć [Szósty Patriarcha] Hui-neng?” Mistrz powiedział: „Nie lubię być zadowolony; wolę być oburzony”. daje się w prezencie wiersza komuś, kto sam nie jest poetą.”3 „Dlaczego tak jest?” „Jeśli na swej drodze spotyka się szermierza, należy ofiarować mu miecz; nie 121 Udzielając w Sali Dharmy publicznych wskazówek, Yün-men powiedział: „Dro dzy mnisi, powinniście uchwycić sedno tego, co stanowi mnicha w szatach z łat. No i jak, co stanowi mnicha w szatach z łat?”. [Żadnej odpowiedzi.] Dodał: „O wielka Doskonałości Mądrości! Dzisiaj mamy wielką wspólną pra cę”. Następnie zszedł ze swego podium. 122 96 Ktoś zapytał Yün-mena: „Jaki był cel przybycia [Bodhidharmy] z Zachodu?”. Mistrz powiedział: „Góry, rzeki, ziemia”4. Mnich upierał się: „Czy istnieje coś ponad tym?”. Mistrz powiedział: „Tak, istnieje”. Mistrz powiedział: „Stary Śakjamuni przebywa w Indiach, a bodhisattwa Man dżuśri mieszka w Chinach”. Pytający kontynuował: „Co to jest?”. 1 Patrz przypis we fragmencie 158. 2 Prof. Iriya sugeruje, że Yün-men namawia w ten sposób uczniów do wzięcia udziału w walce, aby ich obu pogodzić, lub też stać się cieszącą się z widowiska trzecią stroną. 3 Jednak ja wolę: „Jeśli spotykasz człowieka zen, prowokuj go przy pomocy pytania zen!”. 4 Wydaje się, że rzeczy wymienione w tym zwrocie reprezentują wszystkie zjawiska, z któ rymi się stykamy. Związek pomiędzy postrzegającym i postrzeganym, słyszącym i słyszanym, podmiotem i jego przedmiotami, jest powtarzającym się wątkiem w litera- turze czan; dlatego na przykład mówi się, że „[zmartwienia pojawiają się] ponieważ na zewnątrz postrzegacie góry, rzeki i ziemię” (przypadek 25 Zapisków Błękitnej Skały, T48: 166a19), albo; „Pai-chang powiedział: »Wszystkie słowa, góry, rzeki, ziemia: wszystkie one powracają do jednej jaźni«” (ibid., przypadek 2, 142b26), albo: „Jeśli istnieje w twojej piersi choć jedna rzecz, wtedy góry, rzeki i ziemia pojawiają się przed tobą w swojej obfitości; jeśli w twojej piersi nie ma nawet jednej rzeczy, wtedy na zewnątrz nie ma nawet włoska” (ibid., przypadek 60, 192b19-20). Patrz również fragment 80.
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Brama chmur
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: