Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00418 004921 14473439 na godz. na dobę w sumie
Brudne gierki Twojego umysłu. Poznaj magię kłamstwa i nie daj się  nabić w butelkę - książka
Brudne gierki Twojego umysłu. Poznaj magię kłamstwa i nie daj się nabić w butelkę - książka
Autor: , , Liczba stron: 280
Wydawca: Septem Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-246-3002-8 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> psychologia i filozofia >> psychologia >> relacje damsko-męskie
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).
Autorzy nieustannie przypominają nam o tym, że ludzki umysł jest kiepskim urządzeniem do rejestrowania danych. Właśnie ten fakt umożliwia istnienie nauki o magii
Neil deGrasse Tyson,
autor The Pluto Files
Ta książka nie tylko zmieni Twój sposób myślenia o sztuczkach i Davidzie Copperfieldzie, lecz także wpłynie na Twój sposób postrzegania własnego umysłu
Jonah Lehrer,
autor How We Decide i Proust Was a Neuroscientist
Każdy zawodowy magik powie Ci, że wszystkie świetne triki w dziewięćdziesięciu procentach opierają się na psychologii. Ta rewolucyjna książka eksploruje wspólne punkty magii i neurobiologii oraz edukuje czytelnika w tych pozornie niepowiązanych dziedzinach w zabawny i przystępny sposób
Lance Burton

Praktyka magika

Dr House mawia: 'Wszyscy kłamią'. Jeszcze w to nie wierzysz? Nie możesz ufać nikomu. Co gorsza, nie możesz ufać nawet własnemu mózgowi, który daje się nabierać na dziesiątki drobnych trików i całkiem sporych przekrętów. Dobry magik wykorzystuje niedoskonałości mózgu przeciwko Tobie w formie mentalnego jujitsu i nabiera Cię za każdym razem, nawet jeśli wiesz, że zostaniesz oszukany. Zrozumienie tego, jak magicy włamują się do naszych umysłów, pozwoli Ci lepiej pojąć sposób działania tych samych trików w strategiach reklamowych, negocjacjach biznesowych i wszelkiego rodzaju relacjach interpersonalnych.

Wydaje Ci się, że widzisz krzywe, lecz gdy przyłożysz do nich linijkę, okazuje się, że to linie proste. Sądzisz, że jesteś uważny, ale na Twoich oczach kieszonkowiec zręcznie pozbawia Cię zegarka. Nagle płacisz za kosztowny przedmiot, chociaż wcześniej zarzekałeś się, że go nie kupisz. Wydaje Ci się, że zwracasz uwagę na otoczenie, lecz praktycznie w każdej chwili ignorujesz 95% tego, co się wydarza. Oto pierwsza książka traktująca o neurobiologii magii, czyli neuromagii. Pozwoli Ci odkryć, jak duża część Twojej percepcji opiera się na iluzji i jak bronić się przed własnym mózgiem...

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

…Po radę do ksiązki IDŹ DO:  Spis treści  Przykładowy rozdział KATALOG KSIĄŻEK:  Katalog online  Bestsellery  Nowe książki  Zapowiedzi CENNIK I INFORMACJE:  Zamów informacje o nowościach  Zamów cennik CZYTELNIA:  Fragmenty książek online do przechowalni do koszyka do koszyka BESTSELLER NOWOŚĆ Wydawnictwo Helion ul. Kościuszki 1c 44-100 Gliwice tel. 032 230 98 63 e-mail: helion@helion.pl e-mail: septem@septem.pl redakcja: redakcjawww@septem.pl informacje: o księgarni septem.pl Brudne gierki Twojego umysłu. Poznaj magię kłamstwa i nie daj się nabić w butelkę Autorzy: Stephen L. Macknik, Susana Martinez-Conde, Sandra Blakeslee Tłumaczenie: Marcin Machnik ISBN: 978-83-246-3002-8 Tytuł oryginału: Sleights of Mind: What the Neuroscience of Magic Reveals about Our Everyday Deceptions Format: 158 × 235, stron: 280 Ta książka nie tylko zmieni Twój sposób myślenia o sztuczkach i Davidzie Copperfieldzie, lecz także wpłynie na Twój sposób postrzegania własnego umysłu Jonah Lehrer, autor How We Decide i Proust Was a Neuroscientist Każdy zawodowy magik powie Ci, że wszystkie świetne triki w dziewięćdziesięciu procentach opierają się na psychologii. Ta rewolucyjna książka eksploruje wspólne punkty magii i neurobiologii oraz edukuje czytelnika w tych pozornie niepowiązanych dziedzinach w zabawny i przystępny sposób Lance Burton Praktyka magika Dr House mawia: „Wszyscy kłamią”. Jeszcze w to nie wierzysz? Nie możesz ufać nikomu. Co gorsza, nie możesz ufać nawet własnemu mózgowi, który daje się nabierać na dziesiątki drobnych trików i całkiem sporych przekrętów. Dobry magik wykorzystuje niedoskonałości mózgu przeciwko Tobie w formie mentalnego jujitsu i nabiera Cię za każdym razem, nawet jeśli wiesz, że zostaniesz oszukany. Zrozumienie tego, jak magicy włamują się do naszych umysłów, pozwoli Ci lepiej pojąć sposób działania tych samych trików w strategiach reklamowych, negocjacjach biznesowych i wszelkiego rodzaju relacjach interpersonalnych. Wydaje Ci się, że widzisz krzywe, lecz gdy przyłożysz do nich linijkę, okazuje się, że to linie proste. Sądzisz, że jesteś uważny, ale na Twoich oczach kieszonkowiec zręcznie pozbawia Cię zegarka. Nagle płacisz za kosztowny przedmiot, chociaż wcześniej zarzekałeś się, że go nie kupisz. Wydaje Ci się, że zwracasz uwagę na otoczenie, lecz praktycznie w każdej chwili ignorujesz 95 tego, co się wydarza. Oto pierwsza książka traktująca o neurobiologii magii, czyli neuromagii. Pozwoli Ci odkryć, jak duża część Twojej percepcji opiera się na iluzji i jak bronić się przed własnym mózgiem… • Poznaj iluzje wizualne w sztuce i nauce. • Sprawdź rolę mowy ciała w iluzjach. • Dowiedz się, jak oszukuje Cię Twoja pamięć. • Przeczytaj, jak magicy robią z nas durniów. • Odkryj, na czym polega iluzja swobodnego wyboru. • Sprawdź, jak działają przesądy, hipnoza i zaawansowane oszustwa. SPIS TREŚCI Wprowadzenie 1. Kobieta w skórze kameleona: Iluzje i magia wizualna 2. Sekret zginającej się łyżeczki: Dlaczego magicy zwracają uwagę na mowę ciała? 3. Braciszek, który sfabrykował sklepienie: Iluzje wizualne w sztuce i nauce 4. Serdecznie witamy i prosimy o pozostawienie klapek na oczach: Iluzje poznawcze 5. Wśród nas jest goryl: Więcej iluzji poznawczych 6. Sekret brzuchomówcy: Iluzje multizmysłowe 7. Indyjski trik z liną: Iluzje pamięciowe 8. Oczekiwania i założenia: Jak magicy robią z nas durniów? 7 13 33 49 63 83 103 119 143 6 BRUDNE GIERKI TWOJEGO UMYSŁU 9. Niech moc będzie z Tobą: Iluzja swobodnego wyboru 10. Dlaczego magiczna różdżka działa?: Iluzoryczne powiązania, przesądy, hipnoza i oszustwo 11. Magic Castle 12. Czy magia straci swój urok? Epilog: Życiowa lekcja: magia w codziennej egzystencji Podziękowania O autorach 169 197 225 251 269 271 275 1 KOBIETA W SKÓRZE KAMELEONA Iluzje i magia wizualna J ohnny Thompson, polski magik znany w Stanach Zjednoczonych jako Wizard from Warsaw (Czarodziej z Warszawy), który ma w repertuarze mnóstwo niezbyt oryginalnych dowcipów („poniewaĝ jestem czÚĂciowo Po- lakiem, Irlandczykiem i Sycylijczykiem, mógïbym byÊ pijanym woěnym, który dorabia jako pïatny zabójca”), kroczy po scenie w nieskazitelnym smokingu. PosïugujÈc siÚ nowym pseudonimem (Great Tomsoni, czyli Wielki Tomsoni — „moĝecie do mnie mówiÊ po prostu Wielki”), roztacza wokóï siebie aurÚ mistrza magii, który za chwilÚ sprowadzi CiÚ w dóï (a moĝe wprowadzi na górÚ) po escherowskich schodach iluzji1. Ma mocno zarysowany podbródek, okazaïy nos, pokaěne uszy i jednÈ z najcudowniejszych w Ăwiecie showbiznesu fryzur na poĝyczkÚ. Wyobraě sobie przez chwilÚ, ĝe siedzisz na widowni. ¥wiatïa przygasajÈ i Johnny wyrzuca ramiÚ w stronÚ jasnego snopu Ăwiatïa okalajÈcego jego przeĂlicznÈ asystentkÚ w skÈpej biaïej sukience. Wielki Tomsoni ogïasza, ĝe za sprawÈ magii zmieni kolor sukienki na czerwony. 1 M. C. Escher (1898 – 1972) — holenderski malarz znany z grafik, w których ukazywaï formy przestrzenne sprzeczne z doĂwiadczeniem wzrokowym, czego przykïadem sÈ niekoñczÈce siÚ schody — przyp. tïum. 14 BRUDNE GIERKI TWOJEGO UMYSŁU Gdy skupiasz wzrok na kobiecie, jej obraz zostaje dokïadnie wypalony na siatkówce Twoich oczu i w mózgu. Johnny klaszcze w rÚce. Reflektor punktowy przygasa na uïamek sekundy, po czym rozbïyska oĂlepiajÈcym czerwonym Ăwiatïem i kobieta stoi skÈpana w czerwieni. ChwileczkÚ! Zmiana koloru zwykïego reflektora punktowego to niezbyt olĂniewajÈca magia. Johnny stoi z boku sceny i wyglÈda na zadowolonego ze swojego dowcipu. Owszem, przyznaje, ĝe to byïa tania sztuczka i to jego ulubiony rodzaj trików. Musisz siÚ jednak zgodziÊ, ĝe zmieniï kolor sukienki na czerwony — wraz z caïÈ kobietÈ. Prosi o wybaczenie i ponowne zwróce- nie uwagi na przeĂlicznÈ asystentkÚ, gdy przywróci poprzednie oĂwietlenie do nastÚpnej sztuczki. Klaszcze w dïonie i Ăwiatïa przygasajÈ kolejny raz. Zastanawiasz siÚ, dlaczego w ogóle kupiïeĂ bilety na tak beznadziejny pokaz, gdy nagle Ăwiatïa rozbïyskujÈ oĂlepiajÈcÈ bielÈ. I co widzisz na scenie? Tym razem sukienka w niewytïu- maczalny sposób naprawdÚ zmieniïa kolor na czerwony. Krwistoczerwony. Kobieta obraca siÚ kilka razy, abyĂ mógï obejrzeÊ efekt magicznej transformacji. Wielki Tomsoni znowu tego dokonaï. Johnny wïaĂnie doprowadziï do spektakularnej iluzji opierajÈcej siÚ na podstawowej wïaĂciwoĂci systemu wzrokowego w naszym mózgu. Iluzje wizualne — które badamy zawodowo — stanowiÈ ewidentnÈ demonstracjÚ systematycznego tworzenia zïudzeñ, które bez przerwy odbywa siÚ w naszych umysïach na wszystkich poziomach percepcji, ĂwiadomoĂci i myĂlenia. Zïu- dzenia te z definicji sÈ subiektywnymi wizjami, które nie pokrywajÈ siÚ z rze- czywistoĂciÈ otaczajÈcego nas Ăwiata2. DoĂwiadczenie iluzji wizualnej moĝe polegaÊ na zobaczeniu czegoĂ, czego nie ma, na niedostrzeĝeniu czegoĂ, co jest, lub na dopatrzeniu siÚ czegoĂ innego niĝ w rzeczywistoĂci. Twoja percepcja ignoruje fizyczne wïaĂciwoĂci tego, na co patrzysz. Od razu wiadomo, dlaczego iluzje wizualne sÈ tak przy- datne magikom. Dla naukowców z kolei stanowiÈ one niezbÚdne narzÚdzie sïuĝÈce do wyjaĂnienia poïÈczeñ nerwowych i kalkulacji, na podstawie któ- rych umysï konstruuje nasze codzienne doĂwiadczenia. 2 Przejrzyj jedno z najnowszych wydañ specjalnych „Scientific American”, w którym omawiamy zjawisko zdominowania percepcji wzrokowej przez iluzje: S. Martinez-Conde, S. L. Macknik, „The Science of Perception Special Issue”, „Scientific American Special”, 20 (1), 2010. KOBIETA W SKÓRZE KAMELEONA 15 Dramatyczna prawda jest taka, ĝe Twój umysï konstruuje rzeczywistoĂÊ wizualnie oraz na inne sposoby. To, co widzisz, sïyszysz, czujesz i myĂlisz, opiera siÚ na tym, co spodziewasz siÚ zobaczyÊ, usïyszeÊ, poczuÊ i pomyĂleÊ. Twoje oczekiwania bazujÈ z kolei na wczeĂniejszych doĂwiadczeniach i wspo- mnieniach. Tu i teraz widzisz to, co w przeszïoĂci okazaïo siÚ dla Ciebie poĝyteczne. Wiesz, ĝe cienie padajÈ pod okreĂlonym kÈtem w zaleĝnoĂci od pory dnia, ĝe twarze zazwyczaj oglÈda siÚ w orientacji pionowej, a grawitacja wywiera przewidywalny wpïyw na wszystkie przedmioty. Gdy te oczekiwania zostajÈ naruszone, Twój umysï poĂwiÚci wiÚcej czasu na przetworzenie da- nych lub skupisz uwagÚ na tym naruszeniu. JeĂli jednak wszystko przebiega gïadko i bez niespodzianek, system postrzegania zignoruje wiÚkszoĂÊ tego, co dzieje siÚ wokóï. Dlatego wïaĂnie potrafisz przyjechaÊ do domu i nie pa- miÚtaÊ, co dziaïo siÚ miÚdzy biurem a wjazdem do garaĝu. Podstawowa teza tej ksiÈĝki jest taka, ĝe mechanizmy pracy mózgu — za sprawÈ których doĂwiadczasz zïudzeñ optycznych, reakcji automatycz- nych, a nawet zwykïej ĂwiadomoĂci — definiujÈ to, kim jesteĂ. Mechanizmy te wyewoluowaïy podobnie jak dwunoĝny chód i wyglÈd bezwïosej maïpy. StanowiÈ produkt Ăcieĝki ewolucji, która umoĝliwiïa naszym przodkom prze- ĝycie róĝnych ciÚĝkich momentów w historii ludzkoĂci — przetrwanie epoki lodowcowej, wynalezienie agrokultury, jÚzyka, pisma i innych, bardziej wy- rafinowanych narzÚdzi3. JesteĂ wynikiem tej imponujÈcej podróĝy, jedynej w swym rodzaju. Bez wrodzonych umiejÚtnoĂci sensorycznych, motorycznych i poznawczych nie byïbyĂ w stanie ĂciÈgaÊ aplikacji na smartfon, prowadziÊ samochodu, pora- dziÊ sobie z relacjami interpersonalnymi na studiach ani nawet trafiÊ w piïkÚ bejsbolowÈ. Wszystko to potrafisz zrobiÊ dlatego, ĝe jesteĂ prognozujÈcÈ ma- szynÈ, potrafiÈcÈ poprawnie i bez wysiïku przewidzieÊ niemal kaĝde wydarze- nie, jakie spotka CiÚ w ĝyciu. Magicy na gïÚbokim intuicyjnym poziomie rozumiejÈ, ĝe sam tworzysz wïasne doĂwiadczenie rzeczywistoĂci, i — jak Johnny — wykorzystujÈ fakt, 3 ’atwo pokusiÊ siÚ o wniosek, ĝe jako ludzie mamy specjalne umiejÚtnoĂci poznawcze, których brakuje innym gatunkom, lecz za kaĝdym razem, gdy naukowcy wyznaczajÈ taki atrybut lub zdolnoĂÊ odróĝniajÈce nas od królestwa zwierzÈt, inni badacze szybko dowodzÈ, ĝe takie twierdzenie jest bïÚdne. JÚzyk, korzystanie z narzÚdzi, moda i kultura — a nawet taniec — nie sÈ wyïÈcznie domenÈ ludzi, a przecieĝ kaĝda z tych umiejÚtnoĂci byïa kiedyĂ obwieszczona jako spotykana wyïÈcznie u czïowieka. 16 BRUDNE GIERKI TWOJEGO UMYSŁU ĝe Twój umysï preparuje niesamowitÈ iloĂÊ jawnych konfabulacji w celu stworzenia symulacji rzeczywistoĂci zwanej „ĂwiadomoĂciÈ”. Nie chcemy przez to powiedzieÊ, ĝe obiektywny Ăwiat nie istnieje, niemniej jednak wszystko, czego doĂwiadczasz, jest symulacjÈ. Fakt, ĝe ĂwiadomoĂÊ postrzega tÚ symulacjÚ jako solidnÈ, precyzyjnÈ i opartÈ na faktach transkrypcjÚ rzeczywi- stoĂci, stanowi jednÈ z iluzji, jakie umysï tworzy na wïasny uĝytek. PomyĂl tylko. Ta sama neuronowa maszyneria, która interpretuje dane ze zmysïów, odpowiada takĝe za Twoje sny, omamy i dziury w pamiÚci. To, co realne, i to, co wyobraĝone, pochodzi z tego samego fizycznego ěródïa w Twoim mózgu. W kolejnych rozdziaïach bÚdziemy dowodziÊ (z nadziejÈ, ĝe CiÚ przeko- namy) tego, ĝe zaskakujÈco duĝa czÚĂÊ naszej percepcji opiera siÚ na iluzji. Wydaje Ci siÚ, ĝe widzisz krzywe, lecz gdy przyïoĝysz do nich linijkÚ, oka- zuje siÚ, ĝe to linie proste. SÈdzisz, ĝe jesteĂ uwaĝny, ale na Twoich oczach kieszonkowiec zrÚcznie pozbawia CiÚ zegarka. Wydaje Ci siÚ, ĝe zwracasz uwagÚ na otoczenie, lecz praktycznie w kaĝdej chwili ignorujesz 95 tego, co siÚ wydarza. Magicy wykorzystujÈ tego rodzaju puïapki percepcyjne i pro- cesy umysïowe przeciwko Tobie na zasadzie mentalnego jujitsu. Dla samu- rajów jujitsu byïo sposobem na kontynuowanie walki, gdyby ich miecz ulegï zniszczeniu. Uderzanie uzbrojonego przeciwnika byïoby bezcelowe, dlatego jujitsu polega na wykorzystaniu energii atakujÈcego przeciwko niemu, za- miast próbowaÊ siÚ jej przeciwstawiaÊ. Magicy majÈ podobny modus operandi. W swoich trikach wykorzystujÈ wrodzone wïaĂciwoĂci umysïu przeciwko Tobie i w ten sposób obnaĝajÈ jego liczne kïamstwa. W sztuczce z czerwonÈ sukienkÈ Johnny wïamaï siÚ do Twojego systemu wzrokowego. Tego systemu, skïadajÈcego siÚ z oka i umysïu, nie powinno siÚ porównywaÊ z kosztownÈ kamerÈ, która rejestruje w wysokiej rozdzielczoĂci. Jest to raczej wysoce rozwiniÚte kïÚbowisko poïÈczeñ, którego praca opiera siÚ na przybliĝeniach, domysïach, przewidywaniach i innych drogach na skróty, majÈcych na celu skonstruowanie tego, co powinno dziaÊ siÚ na Ăwiecie w danej chwili. Co naprawdÚ wiemy o tych poïÈczeniach? Które dokïadnie obszary mó- zgu wywoïujÈ iluzje wizualne? Jak moĝemy zbadaÊ system wzrokowy, aby zrozumieÊ prawdziwe ěródïo zïudzeñ? Karty na stóï: czÚsto jest to niemoĝliwe. W tej ksiÈĝce bÚdziemy rozróĝniaÊ reguïy psychologiczne od ich neurono- wych odpowiedników. Weěmy na przykïad taki zespóï stresu pourazowego (PTSD). Doskonale udokumentowano psychologicznÈ reguïÚ mówiÈcÈ, ĝe nadmiar stresu moĝe doprowadziÊ do PTSD. Niestety, ani sïowem nie wspo- KOBIETA W SKÓRZE KAMELEONA 17 mina siÚ o zwiÈzanych z tym mechanizmach pracy mózgu. Aby uzyskaÊ neuronowy odpowiednik tego schorzenia, potrzebny jest neurobiolog, który zagïÚbi siÚ w mózg i wyszpera szczegóïy zjawisk fizycznych, zachodzÈcych w jego poïÈczeniach4. JeĂli chodzi o zïudzenia wizualne, reguïa psychologiczna mówi, ĝe iluzja ma miejsce wtedy, gdy rzeczywistoĂÊ fizyczna nie pokrywa siÚ z percepcjÈ. JeĂli Twoje oczy dostrzegajÈ gïÚbiÚ na obrazie namalowanym na pïótnie, ani chybi jest to efekt oddziaïywania na Twój umysï krawÚdzi i konturów. Nic nam to jednak nie mówi o sposobie, w jaki umysï tworzy iluzjÚ. Dla reguïy psychologicznej umysï jest czarnÈ skrzynkÈ. Reguïa to „suchy” opis punktu widzenia i jego domniemanych podstaw. Jej neuronowy odpowiednik wymaga bezpoĂredniego zbadania aktywnoĂci i anatomii mózgu. DziÚki temu moĝesz siÚ dowiedzieÊ, które obszary mózgu sÈ wykorzystywane w procesie postrzegania i które poïÈczenia w tych obszarach wywoïaïy iluzjÚ. Maïo tego, moĝesz nawet dokïadnie okreĂliÊ neuroprzekaěniki zaangaĝowane w dany proces. To jest „mokra” biologia. Mamy wiÚksze zasoby wiedzy na temat reguï psychologicznych niĝ ich neuronowych odpowiedników, lecz ta róĝnica powoli siÚ zmniejsza. Zapewne najbardziej ekscytujÈcy przeïom we wspóïcze- snej nauce ma wïaĂnie miejsce w neurobiologii. Aby zrozumieÊ, z czym borykajÈ siÚ neurobiolodzy przy wyjaĂnianiu iluzji wizualnych, musisz znaÊ pewne podstawy dziaïania swojego systemu postrze- gania. Twoje oczy odpowiadajÈ tylko za czÚĂÊ tego, co naprawdÚ „widzisz”. Reszta odbywa siÚ w labiryncie róĝnych obszarów mózgu. PierwszÈ warstwÚ naszego systemu wzrokowego stanowiÈ fotoreceptory w oczach, które przeksztaïcajÈ Ăwiatïo w sygnaï elektrochemiczny. Ta war- stwa odpowiada takĝe za podstawowÈ cechÚ mózgu, czyli zdolnoĂÊ do wy- krywania kontrastu. Jest ona podstawÈ wszelkiej percepcji — wzroku, sïuchu, czucia, myĂlenia i ĂwiadomoĂci. Bez niej Ăwiat nie miaïby ĝadnych granic, a umysï nie byïby w stanie nadaÊ znaczenia ani sobie, ani zewnÚtrznemu Ăwiatu. OczywiĂcie, magicy wpadli na metody wykorzystywania detekcji kon- trastu, miÚdzy innymi w imponujÈcej iluzji zwanej black art (sztuka czerni), którÈ opisujemy nieco dalej w tym rozdziale. Informacje z siatkówki trafiajÈ do wiÈzki wïókien zwanej nerwem wzro- kowym, który przekazuje te elektrochemiczne schematy do mózgu. Wszystko, 4 WiÚcej informacji znajdziesz na stronie www.smithsonianmag.com/science-nature/How-Our-Brains-Make-Memories.html 18 BRUDNE GIERKI TWOJEGO UMYSŁU co postrzegasz, trafia do mózgu jako schemat. Niczego nie „widzisz” takim, jakim jest, lecz przetwarzasz schematy odnoszÈce siÚ do obiektów, ludzi, scen i wydarzeñ, aby zbudowaÊ wïasnÈ reprezentacjÚ Ăwiata. Informacje te zatrzymujÈ siÚ na moment w Ărodkowej czÚĂci mózgu zwanej wzgórzem, po czym przechodzÈ w górÚ do pierwszorzÚdowej kory wzrokowej, czyli pierwszej wizualnej czÚĂci przodomózgowia i pierwszego z okoïo trzydziestu oĂrodków korowych, które w hierarchicznym porzÈdku wyïuskujÈ bardziej szczegóïowe informacje na temat widzianego Ăwiata. W tym miejscu po raz pierwszy zostajÈ wykryte róĝne kierunki linii, krawÚdzi i naroĝników obserwowanej sceny5. PrzesuwajÈc siÚ w hierarchii do góry, masz neurony, które uruchamiajÈ siÚ w reakcji na kontury, krzywe, ruch, kolory, a nawet konkretne elementy, takie jak dïonie lub twarze. Masz neurony, które sÈ dwubiegunowe i reagujÈ na stymulacjÚ z obu oczu, a nie tylko z jednego. Niektóre uruchamiajÈ siÚ, gdy obiekt przesuwa siÚ z lewej strony na prawÈ, a inne tylko przy ruchu z prawej na lewÈ. Jeszcze inne reagujÈ wyïÈcznie na ruch z góry na dóï lub wyïÈcznie z doïu do góry. SÈ takie, które najlepiej wykrywajÈ ruch krawÚdzi lub krawÚdzie, które przemieszczajÈ siÚ w okreĂlonym kierunku. W ten oto sposób przeszliĂmy od rejestrowania punktów Ăwiatïa na fotoreceptorach, poprzez wykrywanie kontrastu, krawÚdzi i naroĝników, aĝ do konstruowania caïych obiektów, co uwzglÚdnia ĂwiadomoĂÊ ich barwy, rozmiaru, odlegïoĂci i relacji do innych obiektów. System postrzegania od samego poczÈtku tego procesu wyciÈga wnio- ski i tworzy domysïy. Widzisz Ăwiat w trzech wymiarach, mimo ĝe na kaĝ- dÈ siatkówkÚ pada zwykïy dwuwymiarowy obraz. Twoje obwody wizyjne wzmacniajÈ lub tïumiÈ oraz ïÈczÈ lub rozdzielajÈ róĝne informacje. To, co postrzegasz, róĝni siÚ od realnego Ăwiata. Postrzeganie oznacza wykluczanie dwuznacznoĂci, abyĂ uzyskaï najbardziej wiarygodnÈ interpretacjÚ sygnaïu z siatkówki poprzez integrowanie lokalnych wskazówek. Przypomnij sobie ksiÚĝyc w peïni wznoszÈcy siÚ nad horyzontem. WyglÈda potÚĝnie, lecz kilka godzin póěniej, gdy znajdzie siÚ nad TwojÈ gïowÈ i w rzeczywistoĂci bÚdzie bliĝej Ciebie o poïowÚ Ărednicy ziemi, odbierzesz go jako znacznie mniejszy. 5 Odkrywcy neuronów wraĝliwych na ukierunkowanie linii — David Hubel i jego partner, Torsten Wiesel — otrzymali w 1981 roku NagrodÚ Nobla z psychologii i medycyny. Po odkryciu takiej specjalizacji neuronów neurobiologia zajÚïa siÚ kategoryzowaniem róĝnego rodzaju cech kodowanych przez system wzrokowy. KOBIETA W SKÓRZE KAMELEONA 19 Neurony pierwszego systemu wzrokowego znajdują się w oczach, w ciałach kolankowatych bocznych (w środku mózgu) oraz w pierwszorzędowej korze wzrokowej (z tyłu mózgu). Połączenia między tymi obszarami mózgu, którymi przechodzą informacje o obrazach, to nerw wzrokowy, skrzyżowanie wzrokowe i promienistość wzrokowa (dzięki uprzejmości Barrow Neurological Institute) Jak to wyjaĂniÊ? Dysk padajÈcy na siatkówkÚ ma jednakowe rozmiary dla ksiÚĝyca nad gïowÈ i ksiÚĝyca nad horyzontem, wiÚc dlaczego ten nad gïowÈ wydaje siÚ mniejszy? Odpowiedě brzmi, ĝe wywnioskowaïeĂ wiÚkszy rozmiar wschodzÈcego ksiÚĝyca na podstawie otaczajÈcych go drzew, wzgórz lub innych obiektów na horyzoncie, a Twój mózg w oparciu o ten kontekst faktycznie go powiÚkszyï. Z tego samego powodu szara kartka wydaje siÚ ciemna na biaïym tle i jasna, gdy oglÈdasz jÈ na czarnym tle. Niestety, nie moĝesz wierzyÊ swoim oczom. WymyĂlasz takĝe sporÈ czÚĂÊ tego, co widzisz6. „Wypeïniasz” te czÚĂci obrazu sceny, których mózg nie moĝe przetworzyÊ. Po prostu musisz to robiÊ ze wzglÚdu na ograniczonÈ liczbÚ neuronów i poïÈczeñ neuronowych stano- wiÈcych bazÚ Twoich procesów sensorycznych i mentalnych. Przykïadowo nerw wzrokowy zawiera wszystkie wïókna, które przesyïajÈ informacje wizu- alne do mózgu. Skïada siÚ on z okoïo miliona poïÈczeñ nerwowych zwanych neurytami, z których kaĝdy reprezentuje jeden „piksel” uzyskiwanego obrazu. 6 Pole receptywne to taki obszar, który pod wpïywem okreĂlonego boděca wyzwala reakcjÚ neuronu. Stanowi czÚĂÊ siatkówki, którÈ „widzi” kaĝdy neuron. W 1967 roku Haldan Keffer Hartline otrzymaï NagrodÚ Nobla z psychologii i medycyny za wykazanie, ĝe neurony siatkówki, które przekazujÈ informacje do mózgu, najlepiej reagujÈ na elementy sceny zawierajÈce krawÚdzie obiektów. DodajÈc, odejmujÈc, a nawet mnoĝÈc pola receptywne, umysï tworzy biologiczne drzewo neuronów o róĝnych preferencjach dotyczÈcych elementów sceny lub cech obiektów. 20 BRUDNE GIERKI TWOJEGO UMYSŁU Oko jest wiÚc z grubsza odpowiednikiem aparatu z matrycÈ o rozmiarze jednego megapiksela. Niby duĝo, ale pomyĂl o tym, ĝe zapewne nawet w te- lefonie masz aparat o wiÚkszej rozdzielczoĂci. Jak to moĝliwe, ĝe widzisz Ăwiat w tak bogaty i szczegóïowy sposób, skoro w rzeczywistoĂci rozdzielczoĂÊ Twojego systemu obrazowania jest taka, jak w tanim aparacie cyfrowym? Krótko i na temat: bogactwo doĂwiadczeñ wzrokowych to iluzja stworzona w mózgu przez proces wypeïniania braków. WIDZENIE I ŚWIATŁO Być może wydaje Ci się, że widzenie wymaga tylko tego, żeby światło padało na siatkówkę. To jednak bardziej skomplikowane. Niecałe światło wykorzy- stywane przez mózg jest dla Ciebie widoczne. Tak jak wszyscy ludzie, nie potrafisz dokładnie ocenić fizycznego poziomu jasności otaczającego Cię środowiska. Nie wiesz, jaki rozmiar mają w danym momencie Twoje źrenice. Częściowo wynika to z faktu, że dostosowują się one do poziomu jasności, ułatwiając przetwarzanie neuronowe odmiennie oświetlonych scen. W słabym oświetleniu źrenice się powiększają, aby wpuścić więcej fotonów, natomiast w silnym blasku się zmniejszają, aby siatkówka nie została oślepiona. To dlatego specjalista od naświetlenia — na przykład fotograf — musi korzystać z obiektywnego przyrządu do pomiaru natężenia światła, zwanego fotome- trem, i nie polega na własnych subiektywnych szacunkach, gdy determinuje najlepszą przysłonę dla obiektywu. Ale to niemal błędne koło. Jak to możliwe, że nie potrafimy dokładnie ocenić ilości światła wpadającego do naszych oczu z powodu zmiany wielkości źrenic, mimo że to mózg kontroluje ich wielkość, aby zoptymalizować gęstość fotonów docierających do siatkówki? Odpowiedź: system sterowania wielkością źrenic faktycznie potrafi dokładnie ocenić poziom światła, ale wykonuje to poza połączeniami odpowiadającymi za widzenie i związanymi ze świadomością. W ten sposób masz świadomość określonych aspektów sceny, takich jak względne oświetlenie obiektów, natomiast inne informacje, w tym obiektywny poziom jasności, są przetwa- rzane poza świadomością. KOBIETA W SKÓRZE KAMELEONA 21 Magicy w swoich sztuczkach nieustannie wykorzystujÈ te cechy systemu postrzegania. W trikach karcianych opierajÈ siÚ na zïudzeniu gïÚbi. Korzy- stajÈ z kontekstu, aby doprowadziÊ do bïÚdnej percepcji. LiczÈ na TwojÈ umiejÚtnoĂÊ wypeïniania brakujÈcych elementów sceny. WykorzystujÈ neuro- ny wykrywajÈce krawÚdzie, aby przekonaÊ CiÚ, ĝe ïyĝeczka zostaïa zgiÚta. Po- trafiÈ nawet uĝyÊ okreĂlonych cech Twojego systemu postrzegania, by sprawiÊ, ĝe chwilowo oĂlepniesz — co prowadzi nas z powrotem do Johnny’ego. SPOILERY Niektórzy magicy są przekonani, że pod żadnym pozorem nie wolno wy- jawiać sekretów iluzji i trików. Większość jednak zgadza się z tym, że czę- ściowe wyjawienie tajemnic magii jest niezbędne do jej rozwoju, o ile tylko są one wyjawiane z ostrożnością i tylko tym ludziom, którym trzeba. Jack Delvin, prezydent Magic Circle, wiodącego międzynarodowego stowarzy- szenia ogniskującego się wokół magii i iluzji, ujmuje to tak: „Drzwi do ma- gii są zamknięte, ale nie na klucz”. Oznacza to, że w magii tak naprawdę nie ma żadnych sekretów, gdyż wszystkie są możliwe do odkrycia. Musisz jednak wystarczająco mocno chcieć, żeby zacząć szukać. Aby dostać się do zamkniętego kręgu, konieczne są wyczerpujące treningi, żeby nie doszło do przypadkowego ujawnienia sekretu za sprawą nieumiejętnego wyko- nania jakiejś sztuczki. Niedopuszczalna natomiast jest sytuacja, gdy ktoś przypadkiem natrafi na tajemnicę, czytając magazyn lub podsłuchując rozmowę — albo czytając książkę. Ponieważ dyskutowanie o neurobiologii magii wymaga ujawnienia części sekretów, oznaczyliśmy każdy fragment książki, w którym coś takie- go następuje, za pomocą nagłówka: „UWAGA, SPOILER!”. Jeśli nie chcesz poznać tajemnic magików lub dowiedzieć się, w jaki sposób włamują się do Twojego umysłu, możesz ominąć te fragmenty. A jeśli chcesz, dołącz do nas i zacznij eksplorować zjawiska, które sprawiają, że tak łatwo oszukać nasze zmysły. 22 BRUDNE GIERKI TWOJEGO UMYSŁU UWAGA, SPOILER! PONIŻSZY FRAGMENT OPISUJE SEKRETY MAGII I ODPOWIADAJĄCE IM MECHANIZMY PRACY MÓZGU! Sztuczka Wielkiego Tomsoniego z czerwonÈ sukienkÈ demonstruje jego gïÚ- bokie intuicyjne rozumienie procesu nerwowego zachodzÈcego w Twoim mózgu. Jak jej dokonaï? Gdy wprowadziï asystentkÚ, jej ciasno opiÚta sukienka skïoniïa CiÚ do wniosku, ĝe niczego — a na pewno nie innej sukienki — nie da siÚ pod niÈ ukryÊ. OczywiĂcie, to zdroworozsÈdkowe zaïoĝenie jest mylne. Zalotne i uwodzicielskie ciaïo asystentki pomaga Johnny’emu w skiero- waniu Twojej uwagi tam, gdzie tego chce — czyli na niÈ. Im intensywniej siÚ jej przypatrujesz, tym mniejsze masz szanse na dostrzeĝenie urzÈdzeñ ukrytych w podïodze, a neurony siatkówki lepiej przystosowujÈ siÚ do blasku oĂwietlajÈcego jÈ reflektora punktowego. W trakcie gadaniny Johnny’ego o drobnym „ĝarcie” Twoje oczy i mózg przechodzÈ przez proces adaptacji neuronowej. Gdy lampa punktowa zostaje wyïÈczona, przystosowane do Ăwiatïa neurony wyzwalajÈ reakcjÚ zwanÈ wyïa- dowaniem nastÚpczym, w której efekcie powstaje utrzymujÈcy siÚ przez chwilÚ powidok obiektu7. Tego rodzaju iluzoryczne obrazy nastÚpcze widzisz kaĝdego dnia. PomyĂl o lampie bïyskowej. Po ustaniu bïysku w polu widzenia pozostaje biaïy punkt, który stopniowo zanika. Przez ulotnÈ chwilÚ fotoreceptory siatkówki, które zarejestrowaïy bïysk, „uznaïy”, ĝe caïy Ăwiat nagle staï siÚ straszliwie jasny, wiÚc bïyskawicznie dostosowaïy siÚ do tego poziomu jasnoĂci. JeĂli bïysk byï wystarczajÈco silny, peïna readaptacja do prawdziwych warunków oĂwietle- niowych moĝe zajÈÊ siatkówkom kilka sekund, a nawet minut. Z kolei adaptacja neuronów rejestrujÈcych ruch wyjaĂnia iluzjÚ zwiÈzanÈ z wodospadem. Wpatruj siÚ przez minutÚ lub dïuĝej w spadajÈcÈ wodÚ, a na- stÚpnie przenieĂ wzrok na znajdujÈce siÚ obok skaïy lub liĂcie. Nieruchome obiekty bÚdÈ zdawaïy siÚ pïynÈÊ w górÚ. Iluzja ma miejsce dlatego, ĝe neu- rony wykrywajÈce ruch w dóï przystosowaïy siÚ do jednostajnej stymulacji przez spadajÈcÈ wodÚ, przez co staïy siÚ nieco mniej aktywne. SÈsiednie neurony wykrywajÈce ruch w górÚ nie adaptowaïy siÚ do ruchu, wiÚc mimo 7 S. L. Macknik, M. S. Livingstone, „Neuronal correlates of visibility and invisibility in the primate visual system”, „Nature Neuroscience” 1(2), 1998, s. 144 – 149. KOBIETA W SKÓRZE KAMELEONA 23 iĝ byïy w spoczynku, teraz sÈ relatywnie aktywniejsze. Twój system postrze- gania jest nastawiony na dostrzeganie kontrastu — w tym przypadku two- rzonego przez neurony przystosowane do ruchu w dóï w konfrontacji z tymi nieprzystosowanymi — wiÚc mózg wyciÈga ostateczny wniosek, ĝe coĂ porusza siÚ do góry. Gdy zatem patrzysz na nieruchome skaïy, przez kilka sekund wydajÈ siÚ magicznie wznosiÊ. Rozumiesz teraz, dlaczego sztuczka Johnny’ego dziaïa? Neurony siatkówki, które preferujÈ czerwieñ, adaptujÈ siÚ do oĂwietlonej na czerwono sukienki i obniĝajÈ swojÈ aktywnoĂÊ. Czerwone fotoreceptory sÈ bardziej wraĝliwe na ten kolor niĝ niebieskie i zielone, dlatego bardziej siÚ przystosujÈ i wyzwolÈ bardziej intensywne wyïadowanie nastÚpcze. Gdy Johnny przygasi Ăwiatïo, przez uïamek sekundy bÚdziesz widziaï czerwony powidok w ksztaïcie ko- biety. Utrzyma siÚ on w mózgu przez okoïo dziesiÈtÈ czÚĂÊ sekundy. W trakcie tego uïamka sekundy na moment otworzy siÚ zapadnia w sce- nie i biaïa sukienka — przyczepiona lekko na rzepach i przytwierdzona nie- widocznymi linkami prowadzÈcymi pod scenÚ — zostanie zerwana. Po wszyst- kim znowu rozbïysnÈ Ăwiatïa, ukazujÈc prawdziwÈ czerwonÈ sukienkÚ. Za powodzeniem triku kryjÈ siÚ jeszcze dwa czynniki. Po pierwsze, oĂwie- tlenie przed zerwaniem sukienki jest tak intensywne, ĝe gdy przygasa, zo- stajesz na moment skutecznie oĂlepiony i nie jesteĂ w stanie dostrzec bïy- skawicznego pociÈgniÚcia za linki i znikania sukni pod scenÈ. Takie samo oĂlepienie ma miejsce, gdy wejdziesz z nasïonecznionej ulicy do sïabo oĂwie- tlonego sklepu. Po drugie, Johnny wykonuje prawdziwy trik w momencie, gdy myĂlisz, ĝe juĝ jest po wszystkim. W ten sposób zyskuje waĝnÈ poznawczÈ przewagÚ — zaskoczenie. W krytycznym momencie nie spodziewasz siÚ triku i pozwalasz sobie na lekkie osïabienie koncentracji. Powidoki utrzymujÈ siÚ we wszystkich zmysïach. W dzieciñstwie przy- puszczalnie uczyïeĂ siÚ wywoïywania wyïadowania nastÚpczego w miÚĂniach poprzez przyciskanie zewnÚtrznej strony nadgarstków do framugi i policzenie do trzydziestu. W efekcie rÚka zdawaïa siÚ lewitowaÊ. Powidoki w zmysïach sÈ powszechne w codziennym ĝyciu i na tyle, na ile jesteĂ ich Ăwiadomy, sta- nowiÈ tylko maïo istotne, ulotne odczucia lub podraĝnienia. Jednak dla ma- gików sÈ na wagÚ zïota. KONIEC SPOJLERA 24 BRUDNE GIERKI TWOJEGO UMYSŁU Jako badacze postrzegania wzrokowego wciÈĝ natrafiamy na niesamowite sposoby wïamywania siÚ przez magików do poïÈczeñ mózgowych zwiÈzanych z widzeniem. Przypomnij sobie, co pisaliĂmy o wykrywaniu kontrastu. Bez tej umiejÚtnoĂci Ăwiat byïby pozbawiony granic, a umysï nie byïby w stanie nadaÊ znaczenia ani sobie, ani zewnÚtrznemu Ăwiatu. Cóĝ, o wykrywaniu kontrastu magicy wiedzÈ wszystko. Odkryli tÚ zdol- noĂÊ umysïu ponad sto lat temu, gdy Ăwiat po raz pierwszy doĂwiadczyï sztu- ki czerni (black art). Nie chodzi o ĝadne abrakadabra staroĝytnych magów i wieděm, tylko metodÚ uzyskiwania oszaïamiajÈcych iluzji wizualnych na scenie, odkrytÈ przypadkowo w 1875 roku przez niemieckiego aktora i reĝy- sera Maksa Auzingera. Historia gïosi, ĝe Auzinger pracowaï nad scenÈ w lo- chach i aby maksymalnie zintensyfikowaÊ nastrój grozy, wyïoĝyï caïe po- mieszczenie czarnym aksamitem. W kluczowym momencie w oknie jaskini miaï siÚ pojawiÊ czarny Moor i wypowiedzieÊ swojÈ kwestiÚ. Lecz gdy aktor grajÈcy postaÊ Moora stanÈï w oknie, byï niewidoczny. Jedynymi dostrze- galnymi elementami byïy dwa rzÚdy biaïych zÚbów, unoszÈce siÚ w po- wietrzu nad dwiema gaïkami ocznymi. Auzinger bezzwïocznie wykorzystaï konsekwencje tej iluzji8. ManipulujÈc czarnymi materiaïami na czarnym tle, nauczyï siÚ sprawiaÊ, ĝe obiekty i po- stacie pojawiaïy siÚ na scenie lub z niej znikaïy. DziÚki temu stworzyï ma- giczny show, jakiego wczeĂniej nie widziano. Wkrótce przedstawienie pod tytuïem „The Black Cabinet”, w którym wystÚpowaï jako Ben Ali Bey, byïo prezentowane na caïym kontynencie i wszÚdzie spotykaïo siÚ z entuzjastycz- nym przyjÚciem. Wspóïczesne przedstawienie sztuki czerni pod tytuïem „Omar Pasha” cie- szy siÚ podobnÈ popularnoĂciÈ, a dziÚki nowoczesnym materiaïom i techni- kom oĂwietleniowym jest bez wÈtpienia bardziej spektakularne niĝ to sprzed wieku9. Wyreĝyserowali je i wykonujÈ Michelle i Ernest Ostrowsky wraz 8 Ottokar Fisher, Illustrated Magic, Macmillan, Nowy Jork 1943. 9 Bracia Joe i Bob Switzer wynaleěli farbÚ fluorescencyjnÈ i ultrafioletowÈ w latach trzydziestych ubiegïego wieku. Joe w mïodoĂci chciaï zostaÊ magikiem. ZaczÈï siÚ bawiÊ lampÈ ultrafioletowÈ, którÈ razem z bratem nauczyli siÚ robiÊ po przeczytaniu magazynu „Popular Science”. Wkradli siÚ do apteki ojca i oĂwietlali róĝne chemikalia. Okazaïo siÚ, ĝe niektóre z nich bïyszczÈ. Zmieszali substancje, aby uzyskaÊ róĝne barwy, ĂwiecÈce pod wpïywem zwykïej lampy UV. Fluorescencyjne pigmenty wydajÈ siÚ jaĂniejsze od standardowych, gdyĝ odbijajÈ wiÚcej Ăwiatïa widzialnego niĝ pigmenty niefluorescencyjne. KOBIETA W SKÓRZE KAMELEONA 25 z synem Louisem-Olivierem. Gïównym elementem jest postaÊ, która poja- wia siÚ z fluorescencyjnymi rekwizytami na idealnie czarnej scenie skÈpanej w czarnym Ăwietle. Czarne Ăwiatïo — jak naukowcy nazywajÈ Ăwiatïo ultra- fioletowe — ma mniejszÈ dïugoĂÊ fali niĝ widzialny fiolet i jest nazywane czarnym, gdyĝ go nie widaÊ. Fluorescencja ma miejsce wtedy, gdy jedna dïu- goĂÊ fali Ăwiatïa jest przeksztaïcona na innÈ. TysiÈce substancji bïyszczy lub jarzy siÚ w czarnym Ăwietle na wskutek przeksztaïcenia niewidzialnego Ăwiatïa w widzialne, przez co wyglÈdajÈ nienaturalnie jasno. Wazelina jest niebiesko- cyjanowa. Fluoryt bïyszczy purpurÈ, ĝóïciÈ, bïÚkitem, róĝem lub zieleniÈ. Inne substancje majÈ czerwony lub pomarañczowy blask, w zaleĝnoĂci od skïadu chemicznego. W lecie 2009 roku widzieliĂmy „Omara PashÚ” na ĝywo10. Oto jak wy- glÈda to przedstawienie. Po podniesieniu kurtyny widzisz kïaniajÈcego siÚ nisko mÚĝczyznÚ w biaïym turbanie z czerwonym brokatem, w biaïej jedwab- nej i ozdobionej brokatem tunice, jedwabnych pantalonach, czerwonej szarfie, biaïych rÚkawiczkach i czerwonych butach ze spiralami na szpicach, takimi jak na butach elfów ĂwiÚtego Mikoïaja. MÚĝczyzna ani razu siÚ nie uĂmiecha. To wïaĂnie Omar Pasha (Ernest Ostrowsky), który wyglÈda jak skrzyĝowanie uwodzicielskiego prezydenta Francji Nicholasa Sarkozy’ego z aktorem awan- turnikiem Errolem Flynnem. W tle rozbrzmiewa Bolero Ravela. Podïoga sceny, Ăciany boczne, kurtyny — wszystko, co widaÊ, jest kruczoczarne, poza Omarem PashÈ skÈpanym w czarnym Ăwietle. W pierwszej sztuczce Omar wyciÈga z turbanu duĝy mazak i kilkoma za- maszystymi ruchami rysuje coĂ, co wyglÈda jak póïtorametrowy statyw na nuty ze zïotym pulpitem. Masz wraĝenie, ĝe statyw wyïoniï siÚ z nicoĂci. Na- stÚpnie Omar rysuje trzy Ăwiece i pulpit staje siÚ Ăwiecznikiem. OczywiĂcie, nie jest to rysunek, tylko prawdziwy, trójwymiarowy obiekt. Omar podnosi go i wykonuje lekki ukïon, wywoïujÈc aplauz publicznoĂci. NastÚpnie zapala jednÈ ĂwiecÚ i bierze jÈ do prawej rÚki, którÈ wyciÈga w prawÈ stronÚ. W lewej rÚce po przeciwnej stronie trzyma drugÈ ĂwiecÚ. Rzuca na pïomieñ zachÚca- jÈce spojrzenie, a ten na jego znak przelatuje nad gïowÈ i opada na drugÈ ĂwiecÚ, zapalajÈc jÈ. Omar wyglÈda na zadowolonego. Kiwa gïowÈ w stronÚ trzeciej Ăwiecy, która pozostaïa na statywie. Pïomieñ odrywa siÚ ponownie, przelatuje ïukiem nad gïowÈ artysty i opada na trzeciÈ ĂwiecÚ. Omar kïania 10 Moĝesz zobaczyÊ to przedstawienie na stronie www.sleightofmind.com/media/blackart. Na tym filmie z YouTube artyĂci nie uĝywajÈ czarnego Ăwiatïa, tylko starannie kalibrujÈ oĂwietlenie, aby kamera nie wydobyïa obiektów ukrytych w czerni. 26 BRUDNE GIERKI TWOJEGO UMYSŁU siÚ, po czym Ăciska trzy Ăwiece miÚdzy dïoñmi i sprawia, ĝe znikajÈ. ¥wiecz- nik przelatuje nad scenÈ i lÈduje na stoliku. W drugiej sztuczce Omar bierze pïachtÚ biaïego jedwabiu leĝÈcÈ w nieïa- dzie na scenie i strzepuje jÈ szerokim gestem. Z powietrza wyïania siÚ krzesïo. Artysta staje za nim i przykrywa je biaïym materiaïem. WidaÊ, ĝe jest puste. Omar podnosi materiaï i napeïnia go powietrzem niczym ĝagiel. Gdy pïachta opada, dostrzegasz na krzeĂle innego mÚĝczyznÚ w turbanie. Omar zawiÈzuje mu oczy i bierze do rÚki szablÚ. Staje przed mÚĝczyznÈ i wykonuje ciÚcie przez jego szyjÚ. Gdy odchodzi na bok, mÚĝczyzna nie ma gïowy. Omar przez chwilÚ trzyma jego gïowÚ w rÚce, po czym umieszcza jÈ na wyciÈgniÚtej dïoni bez- gïowego mÚĝczyzny. WyglÈda to naprawdÚ realistycznie. NastÚpnie staje przed nim po raz drugi, a gdy odchodzi na bok, gïowa mÚĝczyzny jest juĝ na wïa- Ăciwym miejscu. Uff, nikomu nie staïa siÚ krzywda. W trzecim triku Omar siÚga w powietrze i wyciÈga plakat zwiniÚty w ru- lon. Odwija go, pokazujÈc rysunek piÚknej mïodej kobiety. NastÚpnie zacze- pia zwiniÚty plakat w powietrzu, rozwija go, a my widzimy prawdziwÈ kobietÚ, która wychodzi z ramy i wkracza na scenÚ. Omar zakrywa kobietÚ i mÚĝczyznÚ biaïymi pïachtami. Wykonuje rÚkami kilka magicznych ruchów i jedna pïachta w niewytïumaczalny sposób roĂnie, a druga siÚ kurczy. Ta niĝsza, kryjÈca kobietÚ, powiÚksza siÚ do rozmiarów mÚĝczyzny, a ta wyĝsza zmniejsza siÚ do wzrostu kobiety. DomyĂlasz siÚ, co bÚdzie dalej. To najlepszy przykïad efektu teleportacji, jaki kiedykolwiek widzieliĂmy. Zbliĝa siÚ koniec. Omar ponownie przykrywa mÚĝczyznÚ jedwabistÈ tka- ninÈ i gestem zachÚca do podejĂcia bliĝej krawÚdzi sceny. StojÈc za nim, wykonuje faliste gesty dïoñmi, po czym chwyta pïachtÚ i zdziera jÈ. MÚĝczy- zna zniknÈï. Omar kïadzie na ziemi hula-hoop i przechodzi przez niego, aby zademonstrowaÊ, ĝe nic nie jest do niego przyczepione. NastÚpnie kobieta staje w Ărodku. Omar podnosi hula-hoop do góry, a my widzimy, jak kobieta stopniowo rozpïywa siÚ w powietrzu, gdy wznoszÈcy siÚ okrÈg obrysowuje jej ciaïo. Na koñcu Omar bierze pïachtÚ i przykrywa siÚ. Gdy Bolero osiÈga punkt kulminacyjny, artysta rozpïywa siÚ pod tkaninÈ, która zostaje dwukrot- nie strzepniÚta niewidzialnÈ rÚkÈ. SzeĂciominutowy pokaz dobiega koñca. Wszystkie te niesamowite efekty opierajÈ siÚ na detekcji kontrastu. Twoje oczy nie sÈ w stanie dostrzec elementów, gdy nie majÈ do czynienia z jakie- goĂ rodzaju róĝnicÈ. Jednym ze sposobów na wytïumaczenie tego zjawiska jest przywoïanie znajomego doĂwiadczenia — obserwacji gwieědzistego nieba. Wyobraě sobie, ĝe w ciepïy letni wieczór leĝysz na plecach pod bez- KOBIETA W SKÓRZE KAMELEONA 27 ksiÚĝycowym firmamentem. Wszystkie te Ăwietlne punkty sÈ tak daleko, ĝe obszar aktywowany przez poszczególne gwiazdy na siatkówce jest mniejszy niĝ pojedynczy fotoreceptor. To oznacza, ĝe z perspektywy mózgu gwiazdy sÈ najmniejszÈ rzeczÈ, jakÈ oglÈdasz11. Teraz wyobraě sobie spoglÈdanie na bïÚkit nieba w bezchmurny dzieñ. Gwiazdy nadal tam sÈ i ĂwiecÈ peïniÈ mocy, ale ich nie widzisz. W ciÈgu dnia jesteĂ dotkniÚty gwiezdnÈ ĂlepotÈ. Przyczyna leĝy we wzglÚdnej iloĂci Ăwiatïa, docierajÈcej do oczu w ciÈgu dnia i nocy. W nocy typowe gwiazdy ĂwiecÈ o 10 jaĂniej od rozproszonego Ăwiatïa atmosfery. To niewiele, ale wystarczy, aby Twój system wizyjny je dostrzegï. Taki kontrast miÚdzy pierw- szym planem a tïem stanowi fundamentalny sygnaï, na podstawie którego mózg wytwarza obraz gwiazdy. Bez tego neurony nie majÈ czego ze sobÈ po- równywaÊ. BïÚkit nieba w ciÈgu dnia jest dziesiÚÊ milionów razy jaĂniejszy niĝ najciemniejsze niebo w nocy. Doskonale widoczne po zmroku gwiazdy sÈ niewykrywalne dla Twojego systemu postrzegania w dzieñ, gdyĝ otaczajÈce niebo jest tak jasne, ĝe uïamkowy udziaï gwiazd w emanowanym Ăwietle nie zostanie wykryty jako kontrast. MówiÈc sïowami Henry’ego Wadswortha Longfellowa12, „niebo wypeïnia siÚ gwiazdami, niewidocznymi w ciÈgu dnia”. UWAGA, SPOILER! PONIŻSZY FRAGMENT OPISUJE SEKRETY MAGII I ODPOWIADAJĄCE IM MECHANIZMY PRACY MÓZGU! Omar Pasha stworzyï iluzjÚ za pomocÈ caïkowitego okrycia sceny czarnym aksamitem. Na poczÈtku przedstawienia wszystkie obiekty na scenie — statyw, Ăwiece, krzesïo — sÈ takĝe zakryte czarnym aksamitem. Bez kontrastu, na który mógïby zareagowaÊ nasz system widzenia, sÈ one niewidoczne. Artysta uĝyï takĝe czarnego Ăwiatïa i farb fluorescencyjnych, aby jeszcze bardziej zmniejszyÊ widocznoĂÊ czarnego otoczenia wzglÚdem bïyszczÈcych obiektów na scenie. 11 Wszystkie ciaïa niebieskie, takĝe galaktyki, emanujÈ kropkami Ăwiatïa mniejszymi niĝ fotoreceptor. Dlaczego wiÚc niektóre gwiazdy wydajÈ siÚ wiÚksze niĝ inne? Przyczyna jest taka, ĝe niektóre ciaïa niebieskie sÈ tak jasne, ĝe ich Ăwiatïo odbija siÚ od tylnej czÚĂci siatkówki. To odbicie aktywuje dodatkowe fotoreceptory na wiÚkszym kolistym obszarze. W efekcie jasne gwiazdy wydajÈ siÚ wiÚksze. 12 Henry Wadsworth Longfellow (1807 – 1882) — amerykañski poeta romantyczny, uznawany za „króla poezji amerykañskiej” — przyp. tïum. 28 BRUDNE GIERKI TWOJEGO UMYSŁU W caïym przedstawieniu nie pada ani jedno sïowo. Gdyby Omar siÚ ode- zwaï, jego zÚby rozbïysïyby zïowieszczÈ purpurÈ. Gdyby nie zaïoĝyï rÚkawiczek, zobaczyïbyĂ ĂwiecÈce paznokcie. Jego oczy bïyszczÈ tajemniczo. Gdy prze- mieszcza siÚ po scenie, usuwa kolejne czarne zasïony i wydobywa obiekty z mroku. Gdy ĂciÈga jakÈĂ zasïonÚ, obiekt natychmiast staje siÚ widoczny. Asystent w czarnym ubraniu bez kïopotu wchodzi na scenÚ i schodzi z niej, a my nie jesteĂmy w stanie go zobaczyÊ. DziÚki czarnym rÚkawiczkom pïo- mieñ zdaje siÚ unosiÊ w powietrzu. Gïowa zostaje odciÚta za pomocÈ czarnego aksamitnego kaptura. Kobieta znika w hula-hoopie przyczepionym do czar- nej pïachty. Istotne jest to, ĝe sam czarny atïas wcale nie jest niewidzialny. Gdyby Omar umieĂciï dïoñ za ĂwieczkÈ przed jej odsïoniÚciem, zobaczyïbyĂ czarny kontur Ăwiecy na tle rÚkawicy. Caïy trik opiera siÚ na kontraĂcie — a raczej jego braku — miÚdzy czarnÈ tkaninÈ pokrywajÈcÈ róĝne obiekty a czarnym tïem dekoracji i caïej sceny. Magicy nie majÈ wyïÈcznoĂci na niewidzialnoĂÊ za pomocÈ manipulowa- nia kontrastem. ZwierzÚta robiÈ tak od zawsze. Ta technika to kamuflaĝ. ZwierzÚ, które korzysta z tej techniki, dÈĝy do zmniejszenia kontrastu miÚ- dzy sobÈ a tïem, aby staÊ siÚ w jak najwiÚkszym stopniu niewidoczne. W przy- padku gwiazd na nocnym niebie i Omara Pashy redukowanie kontrastu po- lega na zmniejszaniu jasnoĂci na ciemnym tle. Jednak innym sposobem na zmniejszenie kontrastu jest przybranie takiego samego koloru, tekstury i ja- snoĂci jakie ma tïo — jak kameleon, patyczak lub ĝoïnierz w kamuflaĝu. Kontrast to róĝnica miÚdzy obiektem a jego otoczeniem. JeĂli nie bÚdzie ĝadnej róĝnicy w barwie, jasnoĂci lub teksturze, nie bÚdzie widocznego kontrastu, niezaleĝnie od jasnoĂci oĂwietlenia. KONIEC SPOILERA Jamy Ian Swiss — z wÈsami w stylu van Dycka13, wïosami zaczesanymi do tyïu i diamentowym kolczykiem w lewym uchu — jest niekwestionowanym mistrzem oglÈdanych z bliska trików karcianych. Dziennikarz „New Yorkera” 13 Antoon Van Dyck (1599 – 1641) — flamandzki malarz okresu baroku, uczeñ Rubensa. Nosiï charakterystyczne, fantazyjnie podkrÚcone wÈsy — przyp. tïum. KOBIETA W SKÓRZE KAMELEONA 29 Adam Gopnik stwierdziï, ĝe Jamy to Yo-Yo Ma mentalizmu14. Penn i Teller15 nazwali go Jamesem Bondem z taliÈ kart zamiast pistoletu. Jamy mówi o so- bie, ĝe jest „uczciwym kïamcÈ”. Bycie magikiem jest najuczciwszym zajÚciem, jakie kiedykolwiek wykonywaï — obiecuje, ĝe CiÚ oszuka, i dotrzymuje sïowa. I to ĝeby tylko raz. Jamy kïadzie cztery karty grzbietem do góry. NastÚp- nie podwija rÚkawy i macha swoimi eleganckimi dïoñmi nad kartami, jakby mieszaï magiczne prÈdy. Pstryka palcami i jedna karta w niewytïumaczalny sposób siÚ obraca — as pik. Kolejny pstryk i druga karta tajemniczo siÚ od- sïania — as kier. Pstryk, pstryk. PokazujÈ siÚ ostatnie dwa asy, a pstryk- niÚcie odbija siÚ echem w Twoim umyĂle. Jak on to zrobiï? Jamy wyciÈga caïÈ taliÚ i pokazuje Ci kartÚ na wierzchu — zaïóĝmy, ĝe jest to trójka karo. „WidzieliĂcie kiedyĂ, jak ktoĂ macha rÚkÈ nad taliÈ i spra- wia, ĝe karta zmienia siÚ na innÈ?” — pyta i wykonuje taki ruch. Trójka karo zamienia siÚ w waleta trefl. „Wystarczy tak machaÊ rÚkÈ nad taliÈ” — mówi, powtarzajÈc ruch — „a karta siÚ zmieni” — walet trefl staje siÚ szóstkÈ kier — „wïaĂnie tak”. Dodaje: „Czasem trzeba je trochÚ pogoniÊ” — i w jednym ciÈgu zmienia kilka kart. W jego ruchach nie dostrzegasz czegokolwiek cho- ciaĝ w najmniejszym stopniu podejrzanego — karty zdajÈ siÚ wyciÈgaÊ z talii za sprawÈ czarów jego zwinnych palców. Zaleĝaïo nam na spotkaniu z Jamym, gdyĝ jest jednym z najlepszych ma- gików, których oglÈda siÚ z bliska. Wiele trików wymaga stosowania rekwi- zytów (na przykïad dymu i luster) oraz innych skomplikowanych akceso- riów. Jednak ĝeby opanowaÊ triki oglÈdane z bliska, magik musi wyprowadziÊ w pole ludzki system postrzegania. Interesowaïo nas to, czy Jamy kiedykol- wiek siÚ nad tym zastanawiaï. Czy intuicyjnie wyczuï odkrycia nauki? Czy zaciekawi go to, co wiemy na temat wewnÚtrznych procesów w mózgu? Wielu iluzjonistów, z którymi rozmawialiĂmy, zastanawiaïo siÚ nad tymi kwestiami, chociaĝ brakowaïo im wiedzy naukowej, aby sformuïowaÊ odpo- wiedě. To — rzecz jasna — nie powstrzymywaïo ich przez spekulowaniem i formuïowaniem opinii. Nasze pierwsze spotkanie odbyïo siÚ w kawiarni Three Flags hotelu Marriott w Monterey w Kalifornii, cztery wieĝowce od budynku Fisherman’s Wharf. Póěnym rankiem miejsce byïo niemal puste, a w powietrzu unosiï siÚ zapach kawy i odpïywu oceanu. 14 Yo-Yo Ma (1955 –) — urodzony we Francji wirtuoz wiolonczeli pochodzenia chiñskiego, który juĝ w wieku oĂmiu lat koncertowaï z orkiestrÈ — przyp. tïum. 15 Penn and Teller — amerykañski duet komików i iluzjonistów — przyp. tïum. 30 BRUDNE GIERKI TWOJEGO UMYSŁU PoprosiliĂmy Jamy’ego o wykonanie triku ze znikajÈcÈ monetÈ zwane- go „retention of vision vanish”. Zostaï spopularyzowany ponad sto lat te- mu przez Nelsona Downsa, magika póěnej epoki wiktoriañskiej i edwar- diañskiej o pseudonimie „King of Koins” (król monet). Downs twierdziï, ĝe potrafi ukryÊ w dïoni nawet szeĂÊdziesiÈt monet. Nasz znajomy Eric Mead, Ăwietny magik i mentalista, powiedziaï, ĝe nikt nie wykonuje tego triku lepiej od Jamy’ego. I miaï racjÚ. Jamy z szel- mowskim uĂmiechem zamaszyĂcie otworzyï lewÈ dïoñ, nieznacznie po- chylajÈc jÈ wnÚtrzem w naszÈ stronÚ. Wskazaï jÈ wskazujÈcym palcem prawej rÚki, po czym miÚdzy kciukiem a pierwszymi dwoma palcami tej rÚki pojawiïa siÚ bïyszczÈca piÚÊdziesiÚciocentówka. ¥ledziï wzrokiem monetÚ, gdy umieszczaï jÈ na wnÚtrzu lewej dïoni. NastÚpnie jego dïoñ zwinÚïa siÚ w piÚĂÊ po jednym palcu na raz, zaczyna- jÈc od palca wskazujÈcego, a koñczÈc na maïym, niczym fala na póïnoc- nym wybrzeĝu wyspy O’ahu. Gdy zamykaïy siÚ kolejne palce, obserwowa- liĂmy, jak moneta znika pod falÈ. JednoczeĂnie Jamy odsunÈï prawÈ dïoñ. I koniec. WpatrywaliĂmy siÚ uwaĝnie w otwierajÈcÈ siÚ ponownie lewÈ dïoñ Jamy’ego, ale moneta — która na naszych oczach ukryïa siÚ w jej wnÚtrzu — zniknÚïa. Niewiarygodne! UWAGA, SPOILER! PONIŻSZY FRAGMENT OPISUJE SEKRETY MAGII I ODPOWIADAJĄCE IM MECHANIZMY PRACY MÓZGU! Jamy powiedziaï nam, ĝe ten trik najlepiej dziaïa na bïyszczÈcych przed- miotach. Moneta jest idealna, gdyĝ moĝna jÈ obracaÊ podczas umieszczania w lewej dïoni. W ten sposób magik moĝe dopilnowaÊ, aby kaĝdy oglÈdajÈcy doĂwiadczyï bïysku lamp oĂwietlajÈcych pomieszczenie, które odbijÈ siÚ w mo- necie. Ten bïysk doprowadza do powstania krótkiego powidoku — takiego, jak z lampy bïyskowej, tylko mniej intensywnego. To wystarczy, by na wïa- sne oczy zobaczyÊ, jak obraz monety zanika lub rozpïywa siÚ w powietrzu. Trik Jamy’ego jest podobny do triku Johnny’ego ze zmianÈ koloru sukienki, gdyĝ oba wykorzystujÈ powidoki. Róĝnica sprowadza siÚ do skali, czasu wy- konania i konkretnej grupy neuronów, które przystosujÈ siÚ do obrazu. Johnny doprowadza do tego, ĝe nasz system postrzegania przystosowuje siÚ do okre- Ălonego przedmiotu, czyli czerwonej sukienki. Jamy stosuje odbïysk, aby uzy- skaÊ adaptacjÚ maïego obszaru siatkówki, który postrzega monetÚ. Zamyka KOBIETA W SKÓRZE KAMELEONA 31 dïoñ tuĝ po wywoïaniu powidoku, dziÚki czemu uzyskuje uïamek sekundy na usuniÚcie monety i ukrycie jej w prawej dïoni, podczas gdy oglÈdajÈcy myĂlÈ, ĝe jest ona w dalszym ciÈgu w lewej. WidzieliĂmy to na wïasne oczy. Powi- dok zaczÈï zanikaÊ synchronicznie z zamykajÈcymi siÚ palcami lewej dïoni, a my daliĂmy siÚ nabraÊ. Jamy wyjaĂniï teĝ, ĝe trik nie opiera siÚ wyïÈcznie na pracy rÈk, gdyĝ bie- rze w nim udziaï caïe ciaïo. Przesadzonym gestem zmieniï swojÈ pozycjÚ, aby zasugerowaÊ swoje zamiary. Magicy stosujÈ napiÚcie i rozluěnienie miÚĂni w celu zmylenia Twojego mniemania o tym, gdzie jest ukryty dany obiekt (w tym momencie uĂwiadomiliĂmy sobie, ĝe mogliĂmy to wykorzystaÊ na naszej widowni w klubie Magic Castle). Jamy zademonstrowaï faïszywe przeïoĝenie. Udawaï, ĝe przekïada mo- netÚ z prawej rÚki do lewej. Wykonaï ruch przeïoĝenia i podkreĂliï gestami jego skutki. Lewa dïoñ, która niby otrzymaïa monetÚ, zostaïa lekko napiÚta, natomiast prawa, pozbywajÈca siÚ ciÚĝaru, zostaïa rozluěniona, jakby nic w niej nie byïo. NastÚpnie Jamy pokazaï, jak wïÈczyÊ w ten akt caïe ciaïo. W trakcie udawanego przekïadania przeniósï ciÚĝar ciaïa z prawej strony na lewÈ, tak jakby teraz lewa strona byïa obciÈĝona przez wagÚ monety. Obróciï siÚ w pasie, przemieszczajÈc i przekrzywiajÈc nieznacznie ramiona w lewo, jakby przenosiï ciÚĝar z jednej rÚki na drugÈ. PrzekrÚciï teĝ gïowÚ synchro- nicznie ze wzrokiem podÈĝajÈcym za przemieszczajÈcÈ siÚ monetÈ. To nieistotne, ĝe moneta waĝy mniej niĝ ïyk kawy. Nie musimy przecieĝ przenosiÊ ciÚĝaru ciaïa przy kaĝdym pociÈgniÚciu z filiĝanki. Jamy jednak tak mocno przerysowaï kaĝdy aspekt faïszywego przekïadania, aby dodatkowo nas przekonaÊ. PoïÈczenie zrÚcznego ruchu palców z powidokiem i sugero- waniem ruchu naïadowaïo ten drobny trik niezwykïÈ siïÈ przekonywania. Jamy zarzuciï nas caïÈ gamÈ sugestywnych wskazówek kognitywnych, na które mogliĂmy zwróciÊ uwagÚ. Miaï tak doskonaïÈ technikÚ, ĝe nawet gdy popro- siliĂmy go o powtarzanie tej sztuczki na okrÈgïo (co jest niedopuszczalnie zarówno dla widza, jak i magika), a on wyraziï na to zgodÚ (z miïoĂci do na- uki, jak stwierdziï), wciÈĝ tak samo dawaliĂmy siÚ oszukaÊ. Chociaĝ próbo- waliĂmy siÚ zmusiÊ do obserwowania rozluěnionych czÚĂci jego ciaïa, uwaga automatycznie kierowaïa siÚ na napiÚte. „To tam rozgrywa siÚ akcja” — prze- konywaï nas umysï, mimo ĝe wiedzieliĂmy, iĝ jest odwrotnie. KONIEC SPOILERA 32 BRUDNE GIERKI TWOJEGO UMYSŁU Jamy poïÈczyï iluzjÚ kognitywnÈ z iluzjÈ wizualnÈ. Wielu magików stosuje tÚ strategiÚ w celu przekonania nas do niemoĝliwych zdarzeñ. Iluzje kognityw- ne, którymi zajmiemy siÚ w kolejnych rozdziaïach, wykorzystujÈ bardziej zïo- ĝone funkcje mózgu, takie jak koncentracja i oczekiwania. Zanim jednak do tego przejdziemy, omówimy kilka innych iluzji wizualnych, które opierajÈ siÚ na bardziej zïoĝonych mechanizmach postrzegania.
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Brudne gierki Twojego umysłu. Poznaj magię kłamstwa i nie daj się nabić w butelkę
Autor:
, ,

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: