Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00157 008423 10461127 na godz. na dobę w sumie
Brudne interesy. Wydanie drugie - książka
Brudne interesy. Wydanie drugie - książka
Autor: Liczba stron: 376
Wydawca: Onepress Język publikacji: polski
ISBN: 83-246-0138-4 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poradniki >> ekonomia
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Zbrodnia, terroryzm, narkotyki, handel żywym towarem. To tylko niektóre nielegalne źródła przychodów. Olbrzymie fortuny są pozyskiwane nieludzkimi sposobami. Wystarczy wspomnieć wywożenie młodych kobiet do domów publicznych w Berlinie, uprawy kokainy w Kolumbii, wymuszanie haraczy, porwania dla okupu... Za pośrednictwem systemu bankowego brudne pieniądze zamieniają się w gotówkę, którą widzisz w świetle dnia, trzymasz w kieszeni i na co dzień wydajesz.

Książka 'Brudne interesy. Wydanie drugie' oparta jest na faktach, które autor zbierał przez 20 lat współpracy z instytucjami rządowymi zwalczającymi proceder prania brudnych pieniędzy. To ostrzegawczy obraz świata. Poznaj sekrety przerażającego podziemia. Dowiedz się, w jaki sposób rozwinięte i zorganizowane grupy przestępcze podkopują gospodarki państw i ich systemy finansowe.

Kiedy przeczytasz tę książkę, dostrzeżesz, że świat oplata sieć kryminalnych struktur. I nie chodzi tu wyłącznie o Trzeci Świat -- zbrodnia panoszy się tuż pod linią Twojego wzroku.


'Wstrząsająca, ukazująca kulisy prania brudnych pieniędzy, pełna niezwykłych opowieści, faktów i liczb.'
książka miesiąca Instytute of Director (IOD)
Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Brudne interesy. Wydanie drugie Autor: John Paul Mueller T³umaczenie: Adam Balcerzak, Marcin Jêdrysiak, Tomasz Wasilewski ISBN: 83-7197-641-0 Tytu³ orygina³u: Dirty Dealing: The Untold Truth About Global Money Laundering, International Crime and Terrorism Format: A5, stron: 376 Zbrodnia, terroryzm, narkotyki, handel ¿ywym towarem. To tylko niektóre nielegalne Ÿród³a przychodów. Olbrzymie fortuny s¹ pozyskiwane nieludzkimi sposobami. Wystarczy wspomnieæ wywo¿enie m³odych kobiet do domów publicznych w Berlinie, uprawy kokainy w Kolumbii, wymuszanie haraczy, porwania dla okupu… Za poœrednictwem systemu bankowego brudne pieni¹dze zamieniaj¹ siê w gotówkê, któr¹ widzisz w œwietle dnia, trzymasz w kieszeni i na co dzieñ wydajesz. Ksi¹¿ka jest oparta na faktach, które autor zbiera³ przez 20 lat wspó³pracy z instytucjami rz¹dowymi zwalczaj¹cymi proceder prania brudnych pieniêdzy. To ostrzegawczy obraz œwiata. Poznaj sekrety przera¿aj¹cego podziemia. Dowiedz siê, w jaki sposób rozwiniête i zorganizowane grupy przestêpcze podkopuj¹ gospodarki pañstw i ich systemy finansowe. (cid:129) Metody prania pieniêdzy online: www.zachowajanonimowoœæ.com (cid:129) Znane sztuczki: bank-przykrywka, fundusze typu offshore, firmy fasadowe (cid:129) Przegl¹d pañstw narkotykowych: szokuj¹ce fakty i liczby (cid:129) Z³ota maska zbrodni: luksusowe ¿ycie narkotykowych baronów (cid:129) Przepisy utrudniaj¹ce pranie brudnych pieniêdzy (cid:129) Jak rosyjskie podziemie przenika do elit œwiatowego biznesu Kiedy przeczytasz tê ksi¹¿kê, dostrze¿esz, ¿e œwiat oplata sieæ kryminalnych struktur. I nie chodzi tu wy³¹cznie o Trzeci œwiat — zbrodnia panoszy siê tu¿ pod lini¹ Twojego wzroku. Wstęp: Moja śliczna pralnia .........................................................7 1. Na początku … .................................................................13 2. N-ty co do wielkości sektor gospodarki światowej ...51 3. Prawie jak alchemia .......................................................79 4. Stracone w praniu: pranie brudnych pieniędzy .......105 5. Pełna anonimowość .....................................................141 6. Wyprane w przestrzeni: cyberpranie w XXI wieku ...171 7. Terror w praniu .............................................................195 8. Bielsze niż biel — oficjalna odpowiedź .....................219 9. Czyste wyjście — strategie przeciwdziałania dla przedsiębiorstw ......................................................251 10. Ostatnie spojrzenie ......................................................269 A Indeks państw ...............................................................275 B Katalog sieciowy ...........................................................349 C Słowniczek .....................................................................355 Bibliografia .............................................................................363 Skorowidz ...............................................................................367 ROZDZIAŁ SZÓSTY Istotne problemy życiowe nigdy nie zostają rozwiązane. Jeśli takimi się wydają, to pewny znak, że coś zostało przeoczone. Znaczenie i powód istnienia problemu wydaje się leżeć nie w jego rozwiązaniu, lecz w naszej ciągłej pracy nad nim. (CARL JUNG) Kosmos, ostateczna granica… No, w każdym razie do chwili, w której nie pojawi się granica jeszcze bardziej ostateczna. Ocenia się, że do końca 2004 roku na świecie będzie około 945 mi- lionów użytkowników Internetu. Nie można było nic poradzić na to, że w obecnej chwili przestępczość zorganizowana posługuje się najnowszymi osiągnięciami techniki, w tym cyberprzestrzenią. Na początku XXI wieku żyjemy w cyfrowym, globalnym świecie, gdzie wiadomość pisana i przesyłana jest za pomocą poczty elektronicz- nej i faksu, przelewów pieniężnych dokonuje się na ekranie mo- nitora, coraz większa część handlu prowadzona jest zaś w Inter- necie. Każdy i w każdym miejscu może wejść do tej globalnej wioski. Wystarczy włączyć komputer, podłączyć się do sieci tele- komunikacyjnej i voilà! Ściślej mówiąc, nie jest nawet potrzebny zwykły komputer, gdyż można do tego celu użyć palmtopa, a na- wet telefonu z usługą WAP. 172 BRUDNE INTERESY Szybkość tego ewolucyjnego rozwoju zwiększa się z każdą chwilą. Zorganizowane grupy przestępcze i ludzie piorący brudne pieniądze znajdują się w czołówce tego wyścigu, wykorzystując owe technologie na wiele różnych sposobów. Od opłaconych z gó- ry telefonów komórkowych do anonimowej komunikacji (pamię- taj, że w samych Stanach Zjednoczonych jest ponad 80 milionów abonentów telefonii komórkowej) do transakcji zawieranych przez Internet — wszystkie narzędzia i technologie dostępne dla świa- towego biznesu trafiają również w ręce światowych przestępców. Nowa gospodarka stanowi dynamiczny rynek, którego prze- stępcza brać nie ignoruje, lecz przyjmuje z otwartymi ramionami, przekuwając nowe możliwości w fakty. Skala tego nieregulowa- nego rynku ułatwia ukrywanie podejrzanych transakcji, procedur i działań. W każdej sekundzie siedmiu nowych użytkowników pod- łącza się do Internetu. W roku 1998 łączna wielkość sprzedaży internetowej wynosiła 7,8 miliarda dolarów, podczas gdy zaledwie trzy lata wcześniej wynosiła jedynie 0,5 miliarda. W kwietniu 2000 roku 6,6 miliona mieszkańców Rosji miało dostęp do sieci. Departament Handlu USA w wydanej w czerwcu 1999 The Emer- ging Digital Economy II przedstawił opinię, że „do 2006 roku po- łowa pracowników w Stanach Zjednoczonych zatrudniona będzie w sektorze IT bądź w przedsiębiorstwach wykorzystujących na szeroką skalę technologie, produkty i usługi informatyczne”. W kwietniu 2000 roku amerykański sekretarz skarbu, Lawrence Summers, w rozmowie o atakach komputerowych ostrzegł dość optymistycznie, że w ciągu 10 lat bezpieczeństwo informatyczne będzie miało „absolutnie najwyższy priorytet w obliczu wielu za- grożeń biznesu”. Opinia ta jest zbyt optymistyczna, gdyż zgro- madzone dowody wskazują, że opanowanie najnowszych technik pozwalających na cyberataki i manipulowanie techniczną infra- strukturą zajmie wrogim krajom i zorganizowanym przestępcom znacznie mniej niż dziesięć lat. Rozwój bankowości elektronicznej oraz systemów płatności elektronicznych tworzy cenne możliwości dla ludzi piorących brudne pieniądze. Główną kwestią, gorąco omawianą przez dostarczycieli WYPRANE W PRZESTRZENI: CYBERPRANIE W XXI WIEKU 173 usług z zakresu bankowości internetowej, jest sposób wdrożenia polityki „Znaj Swojego Klienta”, kiedy ów klient może być dowolną osobą siedzącą przed monitorem swojego komputera. Bezpieczeń- stwo i poufność, oferowane przez wszystkie banki sieciowe, są tym, czego właśnie ludzie piorący brudne pieniądze żądają od banków w świecie materialnym. Sercem handlu internetowego jest bowiem pozbawione granic, międzynarodowe środowisko zapewniające: efektywność kosztów wykorzystania nowego medium; szeroki zasięg Internetu; trudność z identyfikacją tożsamości, co dotyczy zarówno dostawcy, jak i klienta; anonimowość; nowość. Mieliśmy już okazję zobaczyć, jak przepisy dotyczące prania pie- niędzy potrafią się różnić w poszczególnych państwach, więc jeśli masz wielowalutowe konto w internetowym banku w Finlandii, ale mieszkasz w Hiszpanii, trzymając pieniądze przede wszystkim w bankach angielskich, portugalskich i szwajcarskich, to pod pra- wo której z tych jurysdykcji podpadasz? Oczywiście po raz kolejny jesteśmy świadkami efektywnego wykorzystania międzynarodo- wych kanałów przerzutowych przez przestępców zorganizowanych, co powinno wywołać odpowiedź w postaci rozwoju i zacieśnienia współpracy pomiędzy poszczególnymi krajami w tym zakresie. Czy jest to jednak możliwe, zważywszy na zróżnicowanie stan- dardów, polityki czy opinii w poszczególnych krajach? Wśród możliwości, na których przestępcy skupili uwagę, znaj- dują się: wykorzystanie najnowszej technologii w celu unikania i utrudniania oficjalnego śledztwa, zwłaszcza poprzez two- rzenie anonimowych i bezpiecznych metod komunikacji; osiąganie zysków w wyniku przeprowadzania cyberataków; 174 BRUDNE INTERESY wykorzystywanie usług oferowanych za pośrednictwem Internetu przez „prawdziwych” dostawców, ułatwiające pranie pieniędzy; reklamowanie w sieci własnych usług (poprzez firmy fa- sadowe); wykorzystywanie przewagi, jaką dają zaawansowane tech- nologie i systemy międzynarodowej bankowości i han- dlu, w celu przekazywania pieniędzy i towarów na całym świecie. Kwestią dyskusyjną jest to, czy w świecie przestępstw informa- tycznych, w których komputer, sieć czy system stają się bezpo- średnim narzędziem zbrodni, ludzie mający odpowiednią wiedzę (hakerzy) nie sprzymierzyli się już z przestępcami lub też nie zo- stali przez nich zatrudnieni. Podstawowym argumentem przeczą- cym powyższej tezie jest fakt, że większość ataków ze strony hake- rów nie miała charakteru kryminalnego i dokonywana była w celu: zrobienia złośliwego żartu; udowodnienia, że coś takiego może zostać zrobione; przedstawienia swojego stanowiska. Niestety, pojawia się coraz więcej dowodów na to, że nie zawsze tak to wygląda. Choć nigdy tego nie udowodniono, powszechnie podejrzewa się, że rosyjskie zorganizowane grupy przestępcze stały za osławionym (i skutecznym) atakiem Władymira Lewina na Citi- bank. Przed skazaniem go 24 lutego 1998 roku w południowej dzielnicy Nowego Jorku Lewin przyznał się do kradzieży 3,7 mi- liona dolarów z Citibanku, lecz w akcie oskarżenia znajdujemy za- rzut kradzieży 400 000 funtów brytyjskich i nielegalnego transferu 11,6 miliona dolarów. Nielegalne transfery oznaczały pieniądze skradzione przez Le- wina za pomocą komputera, lecz później odzyskane przez Citibank. Jeżeli założymy, że w sprawę nie była zamieszana przestępczość WYPRANE W PRZESTRZENI: CYBERPRANIE W XXI WIEKU 175 „zorganizowana”, wówczas działaniom Lewina nie można przypi- sać motywu innego niż chęć kradzieży dużej ilości pieniędzy. Klu- czowym pytaniem nie jest jednak to, czy było to przestępstwo, lecz to, czy Lewin działał sam, czy może był wykonawcą planu zorganizowanej grupy przestępczej. Jego ataki przeprowadzone zo- stały w 1994 roku i można się spierać, czy brak informacji o po- dobnych sprawach był spowodowany tym, że takowe nie istniały, czy raczej tym (Boże uchowaj), że albo nigdy nie odnaleziono sprawcy, albo też zaatakowane firmy nie chciały nagłaśniać swo- ich problemów. Działania Lewina miały miejsce w XX wieku, co czyni ogłoszone sześć lat później ostrzeżenia Lawrence’a Summer- sa, w którym mówi on o tym, że w przeciągu dziesięciu lat pojawi się zagrożenie cyberatakami, jeszcze bardziej optymistycznymi. Jeśli przestępczość zorganizowana działa w tej branży, to ist- nieje też wiele innych metod i sposobów ataku, które mogą przy- nieść jej istotne korzyści: Istnieje wiele udokumentowanych przypadków kradzie- ży informacji o klientach, zwłaszcza związanych z kartami kredytowymi. W maju 1997 roku Carlos Felipe Salgado został aresztowany w San Francisco po próbie sprzedaży tajnym agentom FBI 100 000 pakietów danych dotyczą- cych kart kredytowych za sumę 200 000 dolarów. Zatem każdy z pakietów informacji dotyczących jednego klienta był wyceniony na 2 dolary! Innym istotnym celem ataku przestępców są systemy na- leżące do rządów i wymiaru sprawiedliwości. Innymi sło- wy, przestępcy próbują zdobyć informacje o działaniach podjętych przez władze w celu zwalczania przestępczości oraz prania pieniędzy. W ciągu ostatnich kilku lat do- konano milionów ataków na wiele agencji rządowych, w szczególności agencje w Departamencie Obrony Naro- dowej Stanów Zjednoczonych. 176 BRUDNE INTERESY Co więcej, w obu wymienionych sieciach, jak również w tych należących do firm związanych z obronnością, można znaleźć tajne informacje dotyczące operacji i sprzętu wojskowego, które mogą sprzedane temu, kto zapropo- nuje najwyższa cenę, zwykle zagranicznej organizacji lub obcemu państwu. Sieci komputerowe krajowych i zagranicznych korpora- cji mogą być źródłem istotnych informacji o klientach, produktach i systemach ochrony przed działaniami prze- stępców. Możliwości przestępczego wykorzystywania technologii w celu popełniania przestępstw wydają się być nieograniczone. W stycz- niu 1998 roku niemiecki Verbraucherbank wyznaczył nagrodę w wysokości 10 000 marek niemieckich za informację, która do- prowadziłaby do aresztowania szantażującego bank hakera. Haker domagał się okupu w wysokości miliona marek, grożąc, że jeśli nie otrzyma pieniędzy, opublikuje w sieci poufne dane klientów, które wydobył z systemu bankowego. Opowieści o podobnych szantażach, zwłaszcza w odniesieniu do dużych banków, są na porządku dziennym. Wykorzystanie stron internetowych w charakterze środka umożliwiającego i ułatwiającego pranie pieniędzy zostało wspo- mniane w niniejszej książce już wielokrotnie, od zawartego w pierwszym rozdziale podsumowania, jakie środki uzyskania ano- nimowości są dostępne w Internecie, do licznych usług oferowa- nych przez dostarczycieli usług zagranicznych usług bankowych na ich stronach internetowych. Z całą pewnością Internet stał się istotnym czynnikiem mającym wpływ na wzrost mniej lub bar- dziej tajemniczych zagranicznych centrów finansowych. Gdy austriackie banki oferowały konta Sparbuch, w celu ich otwarcia należało udać się do tego kraju lub zapolować na firmę oferującą taką usługę. W jednym i drugim przypadku oznaczało to przedzieranie się przez poufne ogłoszenia i wykonywanie licznych telefonów. Jednakże pod koniec lat 90. XX wieku wszystko uległo WYPRANE W PRZESTRZENI: CYBERPRANIE W XXI WIEKU 177 zmianie. Od tego momentu przyszły użytkownik musiał jedynie kliknąć znajdujący się na stosownej stronie przycisk opatrzony na- pisem „Zamów konto Sparbuch już teraz”. To konkretne konto anonimowe należy już do przeszłości, niemniej istnieje wiele alter- natywnych rozwiązań, oferowanych w sieci przez tysiące usługo- dawców, którzy utrzymują, że udostępniają „prawdziwie anoni- mowe usługi bankowe”. Nawet po wydarzeniach 11 września i ich wpływie na przepi- sy dotyczące przeciwdziałania praniu pieniędzy ta sama zasada działania odnosi się do banków zagranicznych. Wystarczy kliknąć myszą, by otrzymać pełną ofertę, porównać zakres działania norm prawnych i zamówić coś w sieci. Co ważniejsze, ze względu na to, że żyjemy po części w wirtu- alnym, cyfrowym świecie, bardzo wiele miejsc, które są tak tajem- nicze, że trudno znaleźć je w atlasie, w jednej chwili stało się bar- dziej realnymi i znacznie bliższymi dla wszystkich — mają one swoje strony internetowe bądź też zostały przedstawione i opisane na setkach innych. W wielu książkach dotyczących rajów podat- kowych znajdują się szczegóły opisujące, jak się tam dostać, w któ- rym hotelu się zatrzymać i gdzie się stołować. Tak pomocne po- radniki nie poruszają jednak kluczowej kwestii, jaką jest fakt, że aby otworzyć zagraniczny bank lub firmę, przyszły posiadacz nie musi ruszać się sprzed ekranu komputera. Jeszcze bardziej zadziwiające jest to, że przestępczość zorgani- zowana używa Internetu jako środka komunikacji oraz miejsca do reklamowania swojej działalności. Chociaż nie znalazłem nigdy strony, która zawierałaby przycisk opatrzony komentarzem Kliknij tu, by wstąpić do Jakuzy (czy dowolnej innej organizacji przestęp- czej), istnieje kilka stron niebezpiecznie się do tego zbliżających. Kiedyś (do momentu zamknięcia jej przez autora) istniała strona www.gotti.com broniąca Johna Gottiego, głowy nowojorskiej rodzi- ny Gambino. Istnieje też strona www.yakuza.com, która jest naj- prawdopodobniej żartem. 178 BRUDNE INTERESY W Stanach Zjednoczonych rozmaite gangi wykorzystują sieć, aby promować swoje działania i jednocześnie pogrążać inne gangi. Daje się jednak zauważyć, że zorganizowane grupy przestępcze wykorzystują Internet do celów związanych z ich działalnością. Wiadomo, że tradycyjne mafie stoją za wieloma stronami przyj- mującymi w sieci zakłady sportowe. Jeszcze bardziej zuchwałym przypadkiem jest ujawniona w czerwcu 1998 roku sprawa włoskiej mafii z Nowego Jorku, która stworzyła firmę doradczą oferującą innym przedsiębiorstwom pomoc w uporaniu się z „pluskwą mi- lenijną” (ang. Y2K). Firma ta, chwaląca się własną stroną i bez- płatną infolinią, opracowała interesujące rozwiązanie wspo- mnianego problemu. Jej programiści udawali się do firm klientów i tam przerabiali programy fiskalne tak, by kierowały fundusze na zagraniczne konta będące własnością mafii. Szeroki zakres dostępnych dla wszystkich produktów, usług czy całej infrastruktury informatycznej otwiera przed przestępcami wspaniałe możliwości, przysparzając jednocześnie nowych kłopotów prawodawcom i organom śledczym. W Internecie można znaleźć ogromny wybór: darmowych programów pocztowych pozwalających na do- stęp do własnej poczty z dowolnego komputera na świecie; licznych darmowych programów przekierowujących pocztę z jednego adresu na inne; najwyższej jakości oprogramowania szyfrującego; programów „anonimizujących”. Dołącz teraz do tych ułatwień inne dostępne usługi: Jeśli używasz darmowego konta pocztowego, możesz ko- rzystać z niego w dowolnym miejscu na świecie, na przy- kład: w publicznej bibliotece, kafejce internetowej czy na komputerze przyjaciela. Można więc założyć takie konto i łączyć się z nim wyłącznie z publicznych terminali, co oznacza, że wytropienie osób komunikujących się w ten sposób jest w zasadzie niemożliwe. WYPRANE W PRZESTRZENI: CYBERPRANIE W XXI WIEKU 179 Duża dostępność telefonów komórkowych z opłaconym z góry abonamentem, które pozwalają na zdobycie środ- ka komunikacji prosto z półki bez ujawniania tożsamości oraz na doładowanie rachunku za pomocą karty kredy- towej lub, co rozsądniejsze, gotówki, stanowi zaproszenie do anonimowej komunikacji. Jako że telefon taki jest tani i może być używany na całym świecie, przestępca może kupić go, dzwonić z niego przez dzień lub tydzień, a na- stępnie go wyrzucić. Ze względu na częste korzystanie przez policję z podsłu- chów przestępcy regularnie skanują swoje domy, biura i pojazdy w poszukiwaniu elektronicznych urządzeń pod- słuchowych. Wykorzystanie przez przestępców zorganizowanych bez- piecznego szyfrowania elektronicznego w telefonach komórkowych od zawsze utrudniało próby tropienia i ana- lizowania działalności przestępczej przez wymiar sprawie- dliwości. Szyfrowanie jest kluczowym narzędziem dla wszystkich zajmujących się technologią komunikacyjną. Legalni usługodawcy korzystają z niego w celu zapewnie- nia autentyczności, spójności, prywatności i bezpieczeń- stwa. Z kolei przestępcy mogą swobodnie porozumiewać się między sobą, jeśli komunikacja jest bezpiecznie za- szyfrowana. Drugą stronę medalu stanowi fakt, że próby przeciw- działania, wykrywania, dochodzenia i, ostatecznie, kara- nia przestępców są poważnie ograniczone, jeśli stróżom prawa nie uda się złamać szyfru stosowanego do przekazy- wania wiadomości. Jak na ironię, liczne opinie, że nowa, cyfrowa era całkowicie po- zbawia ludzi prywatności, zostały wywrócone na lewą stronę przez przestępców oraz ludzi piorących pieniądze, ostrożnie badających dostępne środki i koncentrujących się na ułatwieniach, które ra- czej ukrywają, niż ogłaszają. 180 BRUDNE INTERESY Jeśli uważasz to za sianie paniki, przyjrzyj się uważnie rapor- towi, który w grudniu 1999 roku pojawił się we włoskiej gazecie Milano Finanza. Według niego prokuratura i policja w Palermo odkryły oszustwo na sumę 330 milionów funtów, które stanowiło część zaprojektowanej przez włoską mafię światowej operacji pra- nia pieniędzy. Pieniądze przekazywano między kontami firmy amerykańskiej, która była w rzeczywistości zarejestrowana w No- wej Zelandii i na Kajmanach oraz posiadała konta w Izraelu i Hiszpanii. Po zakończeniu tych transferów pieniądze były skła- dane w Szwajcarii i fizycznie przewożone do banków w Rumunii, Chorwacji, Rosji, Chinach i Liberii. Na jednym z etapów tej podró- ży pieniądze rozpłynęły się w cyberprzestrzeni i pojawiły się jako zakupione w sieci akcje. Prokurator z Palermo stwierdził, że „do- chodzenie pozwoliło odkryć nieuregulowany i pozbawiony granic rynek finansowy, otwarty dla każdego posiadającego możliwość wymiany pieniędzy i akcji w dowolnym celu”. Nie należy jednak pomniejszać potencjału, jaki Internet ma dla kogoś, kto chce wykorzystać go do ułatwienia prania pieniędzy czy też generowania zysków ze zbrodni, które następnie trzeba bę- dzie wyprać. Co więcej, jak zobaczyliśmy na przykładzie tradycyj- nych metod prania pieniędzy, prawie zawsze istnieją pewne me- chanizmy łączące oba wspomniane problemy. Wśród dostępnych w Internecie stron komercyjnych są też takie, które dają przestęp- com istotne możliwości działania. Dla przykładu: hazard internetowy; pornografia; internetowe usługi seksualne; seksualne wykorzystywanie nieletnich; inne strony komercyjne oferujące nielegalne usługi bądź produkty (takie jak narkotyki bądź organy do prze- szczepów). WYPRANE W PRZESTRZENI: CYBERPRANIE W XXI WIEKU 181 Analiza czarnej listy FATF (a właściwie, żeby użyć jej prawdziwej nazwy, „listy niewspółpracujących krajów i terytoriów”) ujawnia, że nie ma na niej miejsca, które idealnie sprzyja rozwojowi zagrożeń ze strony prania pieniędzy w XXI wieku. W miejsce to może trafić każdy, nie obowiązują w nim żadne wymagania wstępne, podróż do niego jest zaś niezwykle tania. Internet nie ma granic geogra- ficznych i, co ważniejsze, nie obowiązują tam żadne przepisy. Ta nowa cyfrowa gospodarka nie została zignorowana przez brać prze- stępczą, wręcz przeciwnie: oszuści oraz ludzie piorący brudne pieniądze z radością powitali oferowane przez nią możliwości. W cyberprzestrzeni dostępnych jest wiele okazji, z których jedną stanowią zakłady internetowe. Kiedy w marcu 2000 roku podejmowałem wstępne badania nad elektronicznym praniem pieniędzy, przeszukiwanie sieci z za- pytaniem „virtual casino” („wirtualne kasyno”) dało 36 000 trafień. Dziś identyczne wyszukiwanie pozwoliłoby na uzyskanie 45 000 trafień1. Po wybraniu jednej konkretnej gry (blackjacka) pojawiło się ponad 350 wirtualnych kasyn, wliczając jedno, które skutecz- nie połączyło grę w blackjacka z kwintesencją rozrywek dla doro- słych. Całkowita liczba wirtualnych kasyn musi być liczona w set- kach, jeśli nie w tysiącach. Strony te próbują naśladować wygląd gry w prawdziwych kasynach i podobnie jak te ostatnie pragną wyciągnąć od Ciebie jak najwięcej pieniędzy. Ocenia się, że w 2002 roku internetowi szulerzy stracili 3 miliardy dolarów, ale taka przegrana oznacza, że łączny przepływ pieniędzy musiał być dużo wyższy i, faktycznie, ocenia się go na około 6 miliardów dolarów. W rzeczywistości nikt jednak nie wie, ile tego typu stron istnieje w sieci, jak wielu graczy je odwiedza ani jak wysoki jest poziom zawieranych transakcji. Izba Reprezentantów USA w wielu róż- nych dokumentach opisała hazard internetowy jako raj dla prania 1 Wpisanie hasła „hazard online” daje 44 800 wyników, a dla hasła „wir- tualne kasyno” wyników jest 1330. Dla porównania wpisanie angiel- skiego hasła „gambling on-line” („hazard online”) daje 738 000 wy- ników — przyp. red. 182 BRUDNE INTERESY pieniędzy, władze tego kraju próbowały też zakazać takiego hazar- du, początkowo powołując się na ustawę o przelewach federal- nych z 1960 roku. Mimo to próby wprowadzenia takiego ograni- czenia przypominają do złudzenia wysiłki króla Kanuta chcącego zawrócić morskie fale. Próby zakazania hazardu internetowego w Stanach Zjedno- czonych zmusiły legalne firmy hazardowe do udania się za granicę. W ten sposób legalni usługodawcy zostali uwikłani w działania znacznie bardziej podejrzanych firm w tajemniczych i egzotycznych miejscach. Spora część tych kasyn internetowych (ocenia się, że nawet 75 ) znajduje się podobno w „rejonie Karaibów”. Muszę przy tym nadmienić, że kilka odwiedzanych przeze mnie stron nie miało podanego adresu albo były praktycznie niemożliwe do zloka- lizowania. Jak w przypadku wszystkiego, co mieści się w odległych miejscach za granicą, posiadanie przez firmę adresu wcale nie musi oznaczać, że jest on prawdziwy. Rządy takich krajów czerpią duże zyski z rejestrowania tego typu działań: około 75 000 dolarów za strony przyjmujące zakłady sportowe i co najmniej 100 000 za wirtualne kasyna. W roku 1999 wiarygodne źródła podały, że udzielające takich licencji kraje zgarniają z tytułu rocznych opłat ponad 1,5 miliona dolarów miesięcznie. Oczywiście z wirtualnych kasyn korzystać może każdy człowiek na świecie, nie mając pojęcia, jakie przepisy (jeśli w ogóle jakieś) odnoszą się do takiej działalności. Istnieją przy tym dodatkowe zagrożenia, takie jak bezprawne wykorzystanie danych z kart kre- dytowych przez administratorów tego typu stron. Podobnie jak w przypadku „prawdziwych” kasyn, dają one wspaniałe możliwo- ści prania pieniędzy. FBI w przynajmniej jednym śledztwie namie- rzyło zagraniczne strony internetowe oraz ich powiązania z oszu- stwami na przelewach i praniem pieniędzy. Wśród zamieszanych w to jurysdykcji znajdowały się: Curacao, Holandia, Antyle, Antigua i Dominikana. Dodatkowo FBI prowadzi też dochodzenia w spra- wie związków między hazardem internetowym a przestępczością zorganizowaną (co podkreśla stwierdzenie, że cyberprzestrzeń pod niejednym względem przypomina prawdziwe życie). WYPRANE W PRZESTRZENI: CYBERPRANIE W XXI WIEKU 183 „Podwójny cios” zadawany przez kasyna, które są rozproszo- ne za granicą, w połączeniu ze słabymi (lub nieistniejącymi) pro- cedurami sprawdzania historii klienta w tych obszarach prawnych sprawiają, że uregulowanie rynku hazardu internetowego jest w zasadzie niemożliwe. Co więcej, wcześniej zakładaliśmy, że kasyna internetowe na- prawdę prowadzą interes, czyli przyjmują zakłady od rzeczywistych klientów. Wydaje mi się (i na pewno nie jest to oryginalna myśl), że jedną z bezbłędnych metod skutecznego prania pieniędzy jest utrzymywanie przez robiącą to osobę, że prowadzi ona hazardową stronę w sieci (choć w rzeczywistości nie zajmuje się tym) i zało- żenie w tym celu konta bankowego. Daje to doskonały pretekst do pojawiania się na tym koncie pieniędzy napływających z róż- nych stron świata, jak również dokonywania podobnych wypłat. Jeszcze jedną korzystną dla piorących pieniądze ludzi komplikacją jest możliwość wykorzystania przez kasyno małych zagranicznych banków, które prowadzą współpracę korespondencyjną z dużymi instytucjami finansowymi w Stanach Zjednoczonych (co stwarza powszechnie znane ryzyko prania pieniędzy, nierozerwalnie zwią- zane z bankowością korespondencyjną). Nie wiadomo zatem, czy należy się śmiać, czy płakać, kiedy w internetowym kasynie natrafi się na coś takiego (jest to para- fraza właściwej zawartości strony): Jesteśmy jednym z cieszących się największym zaufaniem kasyn w Internecie (…) nasza licencja została wydana przez (nazwa zagranicznej jurysdykcji) (…) Aby grać o pie- niądze, musisz wpierw zarejestrować kredyt w naszym ka- synie. Stawki i wypłaty rozliczane są w dolarach amery- kańskich. Możesz płacić za pomocą: 1. Ważnej karty kredytowej. 2. Przelewu bankowego lub pocztowego. 3. Przekazów pieniężnych Western Union. 4. Przekazów bankowych, czeków bankowych lub czeków potwierdzonych przez bank. 5. Czeków osobistych. 184 BRUDNE INTERESY 6. Możesz przysłać gotówkę. Nie zalecamy tej formy płatności, gdyż jest ona niemile widziana przez lo- kalne władze. Prowadzimy legalną działalność i nie zamierzamy brać udziału w żadnym praniu pienię- dzy. Płatność gotówką powinna być zatem realizowa- na wyłącznie w ostateczności. Nie przyjmujemy jed- norazowo (podkreślenie własne) stawek większych niż 5000 dolarów. Wygrane i niewykorzystana część kredytu będą wysyłane tą samą metodą, jaka została użyta do otwarcia kredytu (…) będą one przelane na użytą kartę kredytową lub wysłane przelewem bądź za pośrednictwem czeku firmowego. Sugeruję zatem wysyłać za każdym razem sumy odrobinę mniejsze niż 5000 dolarów, rozegrać kilka gier (do wyboru jest ich około 20) i zażądać, by pozostałe pieniądze zostały przelane z powrotem za pomocą czeku. Jest kwestią dyskusyjną, jakie przepisy „Znaj Swojego Klienta” realizowane są przez strony oferujące hazard internetowy. Teore- tycznie każda z takich stron powinna postępować zgodnie z regu- łami ZSK obowiązującymi w jurysdykcji, w której została zareje- strowana. W tym schemacie (z braku lepszego słowa) istnieją dość poważne luki, dla przykładu: Większość kasyn internetowych (jeśli nie wszystkie) za- rejestrowana jest w jurysdykcjach, w których przepisy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy są relatywnie słabe. Pamiętaj, że na liście krajów i terytoriów niewspółpra- cujących z FATF znajdują się m.in.: Nauru, Niue, St Kitts i Nevis oraz St Vincent i Grenadyny. Nawet jeśli przepisy dotyczące prania pieniędzy są w da- nym miejscu dobrze rozwiązane, jest mało prawdopodob- ne, że istnieją tam regulacje odnoszące się do kasyn in- ternetowych, zwłaszcza w zakresie należytego starania o klienta. WYPRANE W PRZESTRZENI: CYBERPRANIE W XXI WIEKU 185 Do powyższych czynników dodać należy brak przejrzysto- ści, która jest kluczowym elementem tego typu zagranicz- nych rajów finansowych. Tak więc w praktyce, opierając się na próbce odwiedzonych przez nas kasyn (rzecz jasna, wyłącznie dla celów badawczych), ogólne zasady ZSK sprowadzają się do tego, że obsługa kasyna przyjmuje za prawdę wszystko, co mówi klient, i robi bardzo niewiele lub zgoła nic, by potwierdzić te informacje. Jako potencjalnych przestępców piorących brudne pieniądze szczególnie zainteresowała nas hazardowa strona działająca za po- średnictwem skrytki pocztowej (ang. PO box) w Antigui. Sama stro- na przyjmuje płatności czekami i przekazami bankowymi, prze- kazami American Express lub w gotówce. Płatność gotówką jest akceptowana, jeśli tylko realizowana jest za pośrednictwem prze- syłek poleconych. Następnie firma zwraca pozostałe na koncie środki przez „prywatnego kuriera w dowolne miejsce na świecie, gratis” lub wysyła „dowolną sumę przesyłką poleconą, całkowi- cie gratis”. Z anonimowością tą łączy się atrakcyjność odległych miejsc, w których można obstawiać zakłady, jak również wykorzystanie zaszyfrowanych danych. Tak więc podczas gdy prawodawcy, stró- że prawa i wymiar sprawiedliwości wciąż koncentrują się na wy- eliminowaniu umożliwiających pranie pieniędzy luk w „rzeczywi- stym” świecie, ich przeciwnicy wykorzystują w optymalny sposób wszystko to, co jest dostępne w cyberprzestrzeni. Ktoś ma ochotę wytypować zwycięzcę tego wyścigu? Wysyp stron o tematyce seksualnej w każdej możliwej do opi- sania odmianie (i wielu takich, które nie nadają się do opisania) stanowi dla przestępczości zorganizowanej wspaniałą okazję do uzyskania wpływów dzięki kontroli roztoczonej nad sektorem usług seksualnych. Ustalono, że każdego roku ilość dostępnej w sieci pornografii wzrasta o 400 . Podczas gdy zwykła pornografia w Internecie stanowi bardzo dochodowy interes, o tyle pornogra- fia z udziałem dzieci jest najczęściej rozprowadzana bezpłatnie. 186 BRUDNE INTERESY Jak na razie nie ma dowodów na to, że w działalność taką zamie- szana jest przestępczość zorganizowana, lecz jest jedynie kwestią czasu, zanim to się stanie, co przy okazji zwiększy zagrożenie szantażem i wymuszeniami, których właściciele takich stron będą dopuszczać się względem subskrybentów. Ludzie piorący brudne pieniądze zyskują najwięcej na wzroście popularności bankowości internetowej i systemów płatności elek- tronicznej. Po pierwsze, należy jednak odróżnić banki, które mają reklamowe strony w Internecie, od takich, które oferują tam usłu- gi. Gwałtowny rozwój serwisów komercyjnych sprawił, że sektor bankowy szybko wkracza na strony oferujące usługi przekazywa- nia pieniędzy. Dość często strony takie są podwykonawcami no- szącymi nazwy sprzyjające działaniu w sieci, a świat bankowy postrzega bankowość internetową jako logiczne rozwinięcie ban- kowości telefonicznej. Ostatnie badania wykazały, że podobnie jak wielkie centra połączeniowe (ang. call center) były tańsze niż sieć oddziałów, tak personel obsługujący bank internetowy jest tań- szy niż ten obsługujący centrum połączeniowe. Na stronach WWW pojawiają się więc nowe, legalne banki oferujące otwieranie i za- mykanie kont, przekazy bezpośrednie, transfery elektroniczne, wy- dawanie czeków czy zakup papierów wartościowych. Dodatkowo klienci już istniejących „tradycyjnych” banków są zachęcani, a może raczej nakłaniani, do korzystania z banków przez Internet. Rzadko się zdarza, by przynajmniej raz na miesiąc mój bank nie przysłał mi pisma lub programu komputerowego mającego mnie zachęcić do takiego działania. Ostatnie pismo (któ- remu towarzyszyła pięknie zapakowana płyta CD) informowało mnie, że ten bezpieczny system umożliwia mi: sprawdzenie szczegółów rachunku, w tym aktualnego sta- nu konta i debetu; sprawdzanie ostatniego i przedostatniego wyciągu; wydrukowanie informacji o koncie bądź zapisanie ich na dysku mojego komputera; WYPRANE W PRZESTRZENI: CYBERPRANIE W XXI WIEKU 187 płacenie rachunków; przemieszczanie pieniędzy między kontami; sprawdzanie, poprawianie i anulowanie stałych operacji; sprawdzania stałych zleceń. Czegóż jeszcze mógłbym chcieć? Nie muszę już w ogóle chodzić do oddziału mojego banku. Ale tu pojawia się problem… Jak wszystko w wirtualnym świecie, tak i to eliminuje konieczność bezpośredniego kontaktu. Bank nie może mieć pewności, że oso- ba po drugiej stronie linii telefonicznej jest ich klientem. Wygląda to raczej tak, jak w przypadku kont Sparbuch, gdzie wystarczyło pojawić się w banku z książeczką i hasłem, by zabrać pieniądze. Z bankowością internetową jest identycznie — dopóki masz hasło dostępu, pieniądze są Twoje. Podobnie jak w przypadku poczty elektronicznej, klient ma dostęp do swojego konta z dowolnego miejsca na świecie za po- średnictwem rozmaitych usług internetowych, z których żadna nie pozwala usługodawcy sprawdzić, kim jest osoba korzystająca z rachunku. Podsumowując, w przypadku internetowych banków reguła „Znaj Swojego Klienta” zostaje dosłownie wyrzucona przez okno, choć usługodawcy starają się z tego mętnie tłumaczyć. W Japonii zdalne operacje można przeprowadzać wyłącznie na kontach otwartych w tradycyjny sposób, twarzą w twarz. W Belgii nie ma formalnego rozróżnienia pomiędzy sposobami dostępu do konta, więc przepisy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy stosuje się do wszystkich jednakowo. W Stanach Zjednoczonych konta mogą być otwierane przez Internet, jednakże klient musi podać oficjalne numery identyfikacyjne, które są później weryfikowane przez bank. Wszystko to jednak dość mocno mija się z celem. W sie- ci znalazłem wiele banków, które oferują natychmiastową moż- liwość prowadzenia operacji przez Internet i istniejących wyłącznie w Internecie. Co więcej, nawet jeśli procedury ZSK są przestrze- gane, to w przypadku konta obsługiwanego wyłącznie przez Inter- net i tak nie dochodzi do bezpośredniego kontaktu z klientem. 188 BRUDNE INTERESY Wyobraźmy sobie, że człowiek piorący brudne pieniądze mo- że przedstawić lub też ma dostęp do prawdziwych danych i do- kumentów danej osoby, ewentualnie dysponuje podrobionymi papierami. W tym przypadku może on otworzyć tyle kont, ile tylko zapragnie, i wyprać wszystko, co tylko zapragnie. Po raz kolejny pojawia się tu pytanie o kontrolę ze strony władz. Które bowiem państwo jest odpowiedzialne za nadzorowanie interneto- wych usługodawców? Oficjalna odpowiedź brzmi (jak mniemam), że jednostki oferujące sieciowe usługi finansowe są w danej jurys- dykcji podległe tym samych przepisom, co zwykłe banki. Brzmi to rozsądnie do momentu, w którym nie porównamy tego z rzeczywi- stością, przez co pomysł taki traci sens. Weźmy European Union Bank w Antigui (a właściwie tam zarejestrowany). Bank of En- gland informował potencjalnych klientów o ryzyku inwestowania w EUB, ale w zasadzie nie mógł zrobić nic więcej. Cała idea Internetu polega na tym, że niezależnie od tego, gdzie się znaj- dujesz, możesz robić interesy z kimkolwiek i gdziekolwiek. Logicznym rozwinięciem prowadzenia działalności w Internecie jest powstanie powszechnie akceptowanej i przekazywanej cyber- waluty. Przez ostatnie 15 lat środowisko fiskalne doprowadziło nas do sytuacji, w której przeważająca większość pieniędzy ma formę wirtualną. Twoja wypłata przelewana jest na konto i widzisz ją w formie cyfr wydrukowanych na wyciągu czy też wyświetla- nych na ekranie bankomatu. Za większość towarów płacisz kartą kredytową lub debetową, kiedy przychodzi rachunek kredytowy, wystawiasz czek, gdy korzystasz z Internetu, płacisz za kupione rzeczy powszechnie akceptowanym kawałkiem plastiku. Następ- nym oczywistym krokiem jest ustanowienie mechanizmu pozwa- lającego na transfer pieniędzy bez udziału gotówki. Nosi on wiele różnych nazw: płatność bezgotówkowa, waluta elektroniczna, e-pieniądz, e-gotówka, lecz w rzeczywistości jest to jedno i to sa- mo. Terminem płatności elektronicznych określa się wiele różnych technik i systemów. Za FinCEN: WYPRANE W PRZESTRZENI: CYBERPRANIE W XXI WIEKU 189 Wspólnym elementem tych systemów jest to, że zostały one stworzone, aby zapewnić użytkownikom natychmiastowy, pewny, bezpieczny i potencjalnie anonimowy sposób transfe- ru środków pieniężnych. Po całkowitym jej wprowadzeniu technologia ta wpłynie na użytkowników na całym świecie, zapewniając oczywiste zyski legalnym przedsiębiorstwom. Jednakże istnieje też możliwość, że ułatwi ona międzyna- rodowe przemieszczanie nielegalnie pozyskanych funduszy. (FINCEN, MONEY IN CYBERSPACE, NIEDATOWANY DOKUMENT INTERNETOWY) Obecnie istnieje szereg firm próbujących sprzedać swój system jako ten, który w przyszłości wyznaczy obowiązujący standard. Jednocześnie promuje się też inne systemy. W tej chwili dostęp- nych jest około 100 form elektronicznej gotówki, które mogą być wykorzystywane w Internecie. Dla przykładu, jeżeli trafisz na stronę serwisu informacyjnego, możesz założyć za pomocą karty kredy- towej elektroniczny portfel, a koszta wyszukiwania i pobierania artykułów będą pobierane z tej elektronicznej skrytki. Kwestie do- tyczące wykorzystania takich systemów przez ludzi piorących brud- ne pieniądze odnoszą się m.in. do następujących problemów: Z prawnego punktu widzenia banki oraz instytucje finan- sowe pełniły coraz ważniejszą rolę w zgłaszaniu podejrza- nych transakcji i kontrolowaniu prób prania pieniędzy. Jeśli banki zostaną wyłączone z obiegu pieniądza, wów- czas zniesiona zostanie kluczowa instytucja takiej kontroli. Jako że dostępne są różne rodzaje systemów płatności elektronicznych, utworzenie jednolitych zasad zgłaszania może okazać się trudne. Zasada ZSK może całkowicie stracić znaczenie, gdyż trans- akcje praktycznie nigdy nie są zawierane twarzą w twarz. Kolejnym starym problemem są międzynarodowe kwestie prawne oraz konieczność zapewnienia ściślejszej współ- pracy pomiędzy poszczególnymi krajami. Jak pisze FinCEN, unikając jakiejkolwiek złośliwości: 190 BRUDNE INTERESY Obserwowany błyskawiczny rozpad międzynarodowych granic finansowych, będący wynikiem transakcji opar- tych na płatnościach elektronicznych, daje asumpt do poszerzenia współpracy i zwiększenia wysiłków między instytucjami międzynarodowymi, aby zapewnić jedno- litość reguł i standardów. Sytuacja, w której jeden kraj będzie posiadał szczegółowe przepisy, podczas gdy drugi nie będzie miał żadnych, nie odstraszy przestępców fi- nansowych. Nielegalne pieniądze przepłyną po prostu do najsłabszego ogniwa. (FINCEN, MONEY IN CYBERSPACE, NIEDATOWANY DOKUMENT INTERNETOWY) Brytyjska NCIS wyraziła swoje oczywiste obawy w wydanym w 1999 dokumencie Project Trawler: Crime on the International Highways Report: Można by przypuszczać, że poznanie i wykorzystanie no- wych technologii zajmie organizacjom przestępczym nieco czasu. Jednakże rzeczywistość jest zupełnie inna. Po wpro- wadzeniu w Wielkiej Brytanii przepisów przeciwdziałają- cych praniu pieniędzy w latach 1993 – 1995 gwałtownemu przyspieszeniu uległo przestępcze wykorzystanie słabiej ure- gulowanych sektorów (w których istniała mniejsza szansa na zdemaskowanie). Rozsądnie jest przypuszczać, że nowy system płatności zostanie wykorzystany w podobny sposób, jeśli pojawią się sprzyjające okoliczności. Jedną z kluczowych kwestii, która została zignorowana i podkre- ślona zarazem, jest to, że aby otrzymać fundusze w formie elek- tronicznej, przestępca musi przekształcić gotówkę na pieniądze wirtualne, aby zapłacić zaś gotówką, musi dokonać operacji od- wrotnej na pieniądzu cyfrowym. W rzeczywistości jedynie pierwsza połowa tego twierdzenia jest prawdziwa. Nie sugerujemy, że wir- tualne pieniądze zastąpią czy wyprą materialną walutę, lecz naj- prawdopodobniej będzie można wykorzystywać elektroniczne pie- niądze do kupowania cennych ruchomości, takich jak samochody. W ten sposób możliwe będzie pranie funduszy uzyskanych z prze- WYPRANE W PRZESTRZENI: CYBERPRANIE W XXI WIEKU 191 stępstw bez potrzeby przekształcania ich w rzeczywiste pieniądze. Ryzyko związane z wirtualnym pieniądzem polega na jego niezwy- kłej mobilności oraz anonimowości. Obecna sytuacja, w której nie ma dominującego systemu czy produktu, jest bardzo atrakcyjna dla ludzi piorących brudne pieniądze, gdyż zróżnicowanie syste- mów i podejścia do nich oznacza brak wspólnych sposobów kon- troli czy standardów zapobiegania praniu pieniędzy. W tej chwili wiele form elektronicznej gotówki jest zależnych od środków prze- kazywanych za pośrednictwem banków lub kart kredytowych. Najlepszym sposobem na osiągnięcie maksymalnego stopnia ano- nimowości i uniknięcie bezpośredniego kontaktu przy przekazy- waniu elektronicznych pieniędzy jest nawiązanie współpracy z internetowym bankiem przez Internet. Dla przykładu, klient od- wiedza wirtualny bankomat i uzupełnia swój elektroniczny portfel za pomocą prawdziwych pieniędzy ze swojego konta lub karty kredytowej. Z tego powodu można twierdzić, że elektroniczne pie- niądze mogą zostać wykorzystane jako narzędzie na etapie ma- skowania, lecz nie umożliwiają prania pieniędzy jako takiego. Prawdopodobny scenariusz może wyglądać tak: fundusze uzyskane z przestępstw są umieszczane w zagranicznym banku lub nawet lokalnej instytucji finansowej w jurysdykcji, w której przepisy dotyczące prania pieniędzy są mało efektywne. Od tego momentu wszystkie operacje dokonywane są za pomocą kompute- ra, gdy bank, w którym złożono pieniądze, dysponuje interneto- wym systemem bankowym, pozwalającym na przesyłanie elektro- nicznych pieniędzy. E-gotówka może też zostać zakupiona za pomocą wydanej na to konto karty kredytowej. Przestępca jest następnie w stanie przemieszczać elektroniczne pieniądze szybko i praktycznie anonimowo. Fundusze mogą zostać później użyte do zakupienia portfela papierów wartościowych na całym świecie. Jedyny bezpośredni kontakt następuje w chwili otwierania pierw- szego konta, a i to da się ominąć, otwierając je w banku interne- towym. Jako że istnienie elektronicznych środków płatności ułatwia to wszystko, nic nie stoi na przeszkodzie, by przestępca zrobił to teraz. I to skutecznie. 192 BRUDNE INTERESY Inną formą elektronicznej gotówki są karty chipowe. Były one próbnie wprowadzane w wielu rejonach świata, najczęściej przez firmę Mondex (obecnie stanowiącą część Mastercard Internatio- nal), która, jak mi wiadomo, prowadziła eksperymenty w Wielkiej Brytanii, Australii i Nowej Zelandii. W chwili, gdy piszę te słowa, wielu światowych właścicieli koncesji czeka na wdrożenie tej technologii. Karty te podobne są do elektronicznych portfeli pod tym względem, że po przelaniu na nie funduszy można wykorzy- stywać je tak, jak karty kredytowe lub debetowe, dokonując za- kupów za zawarte na nich pieniądze. Podczas prób w angielskim Swindon ogólne wrażenie nie było szczególnie korzystne, gdyż karty Mondex nie miały przewagi nad standardowymi kartami, a nawet sprawiały więcej problemów, gdyż trzeba było upewniać się, że są one zasilone gotówką. Jednakże w Australii i Nowej Zelandii możliwe było posiadanie kart nieprzypisanych, które można zasilać za pomocą transferów z innych kart, lecz nie z kredytowych i debetowych kont banko- wych. Transfery takie mogły być dokonywane za pośrednictwem telefonu, sieci bądź specjalnego portfela przemieszczającego fun- dusze z jednej karty do drugiej. Stanley Morris, dyrektor FinCEN, w przemówieniu wygłoszonym w 1995 roku przed Podkomisją Kongresu ds. Bankowości podczas posiedzenia poświęconego przy- szłości pieniądza zauważył, że takie karty niosą ze sobą poważne ryzyko prania pieniędzy: Załóżmy, że użytkownik Internetu jest też handlarzem nar- kotyków lub członkiem gangu przestępców prowadzących inną złożoną działalność. Pomyślcie, jakie zamówienia mógł- by taki handlarz przyjmować, jakie towary zamawiać i ja- kich transakcji dokonywać, gdyby, dla przykładu, mógł on pobrać nieograniczoną ilość gotówki z karty chipowej na komputer, a następnie przekazać te fundusze w dowolne miejsce na świecie, czyniąc to wszystko anonimowo, nie zo- stawiając za sobą śladu po transakcjach i bez potrzeby ko- rzystania z tradycyjnych instytucji finansowych. Lub, jak sam Mondex pisał w zamieszonym na swojej stronie in- ternetowej w 2000 roku materiale reklamowym: WYPRANE W PRZESTRZENI: CYBERPRANIE W XXI WIEKU 193 Elektroniczne pieniądze Mondex różnią się od innych kart chipowych tym, że są na tyle bezpieczne i złożone, by po- zwolić na przekazywanie elektronicznej gotówki „z ręki do ręki”, dokładnie w taki sam sposób, jak przy wręczaniu gotówki członkowi rodziny czy przyjacielowi. Inne karty chipowe działają na zasadzie kart kredytowych czy debeto- wych i muszą kontaktować się z centralnym systemem kom- puterowym, przez co umożliwiają jedynie przepływ gotówki od klienta przez sprzedawcę do banku. Karty Mondex pozwalają również na przechowywanie wielu walut jednocześnie. Oczywiście, jak każdy mechanizm wykorzystywany przez ludzi piorących pieniądze, Mondex i podobne systemy oferują legalnym przedsiębiorcom wspaniałe możliwości oraz usprawnie- nia. Niestety, nowe osiągnięcia tego typu mogą być również bar- dzo szybko wykorzystane do celów przestępczych. Internet i postęp w zakresie systemów płatności elektronicz- nej nie tylko całkowicie zmieniają sposób prowadzenia interesów na całym świecie, ale również mogą zapewnić (o ile już tego nie zrobiły) istotną możliwość prania pieniędzy w cyberprzestrzeni bez pomocy świadomych wspólników. We współczesnym systemie finansowym w każdym kraju istnieje ścisła kontrola ze strony banku centralnego. W świecie pieniędzy elektronicznych cała idea odrębnego państwa, a co za tym idzie, także systemy regulacyjne, zostają zniesione. Nowy świat handlu elektronicznego nie ma jesz- cze mechanizmów pozwalających na monitorowanie czy kontro- lowanie prania pieniędzy. Co więcej, banki nie są już potrzebne do przelewania pieniędzy, gdyż każdy może to zrobić za pomocą komputera osobistego przy wykorzystaniu elektronicznej gotówki i przelewów bezpośrednio pomiędzy użytkownikami, bez koniecz- ności włączania w to tradycyjnej instytucji finansowej. Elektroniczne pieniądze dostępne są teoretycznie w dowolnym miejscu na świecie i mogą być wysłane w dowolne inne miejsce na świata. Na początku XXI wieku przestępcy prawdopodobnie wynaleźli nowy technologiczny wybielacz pozwalający im prać pie- niądze jeszcze lepiej. 194 BRUDNE INTERESY Jest coś niezwykle smutnego w tym, że zwykłe pranie pienię- dzy wciąż panoszy się w najlepsze, jednym z powodów takiego stanu rzeczy jest zaś niemożność ustanowienia międzynarodowych środków zapobiegawczych. Stosowne władze koncentrują się na zagranicznych centrach finansowych, traktując je jako siedliska zarazy w cywilizowanym świecie. Jednakże ludzie piorący pienią- dze znajdują się o krok naprzód w stosunku do tego, przemiesz- czając i piorąc pieniądze w cyberprzestrzeni. Jeśli to pole pozostanie nieuregulowane, przestępcy nie będą musieli korzystać z zagra- nicznych centrów finansowych. Po co się tak wysilać, jeśli najlep- szym narzędziem do prania pieniędzy jest osobisty komputer? Wszystko, czego potrzebuje osoba piorąca pieniądze, dostępne jest dziś w sieci. Można tam otworzyć konto bankowe, regulować przedsiębiorstwo międzynarodowe, zapisać się do jednego z wielu programów handlu akcjami, kontaktować się za pomocą anoni- mowych kont pocztowych, handlować przy użyciu dostępnych systemów płatności elektronicznych, przelewać pieniądze przez in- ternetowe kasyna i kolektury sportowe, kupować nieruchomości, przelewać pieniądze przez aukcje, otwierać swoje zagraniczne lub sieciowe banki. Możesz robić tam, co tylko zapragniesz. I cokol- wiekby nie mówiły władze, nie istnieją tam granice państwowe, nie wymaga się bezpośrednich spotkań, nie ma doradców zada- jących dziwne pytania, w sumie jest tam bardzo niewiele prze- szkód uniemożliwiających lub utrudniających pranie pieniędzy w przestrzeni.
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Brudne interesy. Wydanie drugie
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: