Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00105 007795 10476351 na godz. na dobę w sumie
Chamuły, gnidy, przemilczacze... Antologia dwudziestowiecznego pamfletu polskiego - ebook/pdf
Chamuły, gnidy, przemilczacze... Antologia dwudziestowiecznego pamfletu polskiego - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 706
Wydawca: UNIVERSITAS Język publikacji: polski
ISBN: 97883-242-1423-5 Rok wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> praktyczna edukacja, samodoskonalenie, motywacja
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Antologia dwudziestowiecznego pamfletu polskiego to wybór tekstów z szeroko pojętej dziedziny krytyki literackiej, publikowanych w latach 1904–2004. Zarówno dobór pamfletów, jak i ich uporządkowanie według kryterium tematycznego stanowią pewną propozycję bliższego przyjrzenia się tej formie krytycznej, która uchodzi za niewyrafinowaną, marginalną, ściśle związaną z sytuacją, w której powstaje i przez to szybko popadającą w zapomnienie. Propozycję tę dopełniają: obszerny wstęp, zawierający rys historyczny i refleksje na temat pamfletu w dwudziestowiecznej krytyce, oraz przypisy umożliwiające wgląd w kontekst, w którym funkcjonowały poszczególne teksty pamfletowe.

Szeroki wybór tekstów daje szansę poznania różnorodności form pamfletowych, ich inwencyjności, literackich i kulturowych odniesień. Pozwala dostrzec swoistą ciągłość różnych „gestów” pamfletowych i ulubione przez pamflecistów gatunki. Umożliwia również prezentację wielu krytyków w podwójnej roli – zarówno autorów, jak i „bohaterów” tekstów pamfletowych. Niejednokrotnie bowiem krytycy o mocnych przekonaniach i ciętym języku (a tacy właśnie są autorami pamfletów) stają się również celem pamfletowych ataków. Tak skomponowana antologia nie tylko pokazuje, że pamflet to niezwykle żywotny i ciągle atrakcyjny sposób wyrażania sprzeciwu czy walki o własne racje, ale i zachęca do refleksji nad niebagatelną rolą, jaką odgrywają pamflety w przestrzeni życia literackiego.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

ISBN 97883-242-1423-5 SPIS TREŚCI Dorota Kozicka, Pamfletowe oblicze dwudziestowiecznej krytyki . . 9 I . O PISARZACH . . . Wacław Nałkowski, Geneza produkcji i chwały Pana Sienkiewicza [fragmenty] . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 35 Stanisław Brzozowski, Scherz, Ironie und tiefere Bedeutung [fragmenty] . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 49 Stanisław Brzozowski, Miriam [fragmenty] . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 56 Julian Przyboś, Chamuły poezji . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 78 Kazimierz Wyka, Słonimski . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 82 Tadeusz Borowski, Alicja w krainie czarów . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 86 Gustaw Herling-Grudziński, Nekrofiliacje sanacyjne . . . . . . . . . . . 95 Konstanty Ildefons Gałczyński, Poemat dla zdrajcy . . . . . . . . . . . . . 107 Czesław Miłosz, Delta – czyli Trubadur [fragmenty] . . . . . . . . . . . . 112 Jan Błoński, Pęknięte lustro . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 124 Zbigniew Irzyk, Szarganie świętości [fragmenty] . . . . . . . . . . . . . . . 130 Andrzej Mencwel, Jak być kochanym (Naśladowanie z Brandysa) 143 Wiesław Paweł Szymański, Uroki dworu [fragmenty] . . . . . . . . . . . 150 Karol Maliszewski, Podróż zimowa przez ziemię ognistą . . . . . . . . . 164 Jerzy Pilch, Ucha pycha . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 173 Tomasz Burek, Macie swoją „Trędowatą” . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 181 II . O KRYTYKACH . . . Wilhelm Feldman, Juliusz Słowacki w oświetleniu prof. Tretiaka [fragmenty] . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 185  Spis treści Jerzy Żuławski, Pan Wilhelm Feldman, historyk literatury polskiej [fragmenty] . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 196 Jan Lemański, Erudyta . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 209 Antoni Słonimski, Rudy do budy! . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 213 Adolf Nowaczyński, Boyszewizm . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 219 Stanisław Ignacy Witkiewicz, Tchórze, niedołęgi czy „przemilczacze”. Słonimski, Winawer et Comp. . . . . . . . . . . . . 235 Karol Irzykowski, Beniaminek. Rzecz o Boyu-Żeleńskim [fragmenty] . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 251 Stefan Żółkiewski, Kiedy profesor przestaje być formalistą? . . . . . . 261 Artur Sandauer, Źle o krytyce pseudonaukowej . . . . . . . . . . . . . . . . 271 Stanisław Barańczak, Samobójstwo sandaueryzmu . . . . . . . . . . . . 277 Henryk Markiewicz, Pamflet na książkę Hermeneuty . . . . . . . . . . . 304 III. O PRYNCYPIACH... Stanisław Tarnowski, Czyściec Słowackiego [fragmenty] . . . . . . . . 325 Stanisław Brzozowski, Polska zdziecinniała [fragmenty] . . . . . . . . 350 Stanisław Pieńkowski, Poezja kryptożydowska . . . . . . . . . . . . . . . . 369 Tadeusz Boy-Żeleński, „Moralnie obojętne...” . . . . . . . . . . . . . . . . . 376 Irena Krzywicka, Jazgot niewieści, czyli przerost stylu . . . . . . . . . . . 382 Stanisław Piasecki, Bonzownictwo . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 387 Ignacy Fik, Literatura choromaniaków . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 392 Stefan Kisielewski, Terroryzm ideowy . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 401 Andrzej Trzebiński, Udajmy, że istniejemy gdzie indziej . . . . . . . . . 410 Tadeusz Różewicz, Elegia na powrót umarłych poetów . . . . . . . . . . 417 Tadeusz Borowski, Stanisław Marczak-Oborski, Pamflet na starszych braci [fragmenty] . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 420 Witold Gombrowicz, Przeciw poetom . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 434 Krzysztof T. Toeplitz, Nasze pieszczochy. Pamflet na najmłodszą poezję [fragmenty] . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 445 Artur Sandauer, Początki, świetność i upadek rodziny Młodziaków. Esej krytyczny, osnuty na tle II części „Ferdydurke” Gombrowicza [fragmenty] . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 462 Julian Przyboś, Oda do turpistów . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 489 Adam Zagajewski, Stracone pokolenie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 492 Rafał Grupiński, Paryska cukiernia ciast trujących . . . . . . . . . . . . . 499 Stanisław Barańczak, „Wiatr porywisty na wysokości pupy” albo: Jak zarżnąć tępym nożem poezję amerykańską (Poradnik praktyczny w sześciu punktach) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 511 Julian Kornhauser, Barbarzyńcy i wypełniacze . . . . . . . . . . . . . . . . . 521  Spis treści Rafał A. Ziemkiewicz, Lit-Brader . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 528 Kinga Dunin, Prawicowe stany świadomości . . . . . . . . . . . . . . . . . 531 IV . O POLITYCE . . . Adolf Nowaczyński, Ostatnie dzieło Reymonta . . . . . . . . . . . . . . . . 545 Ludwik Flaszen, O trudnym kunszcie womitowania. Apostrofa do chorego żołądka. Z notatnika szalonego recenzenta . . . . . . 552 Andrzej Bobkowski, Po trzęsieniu spodniami . . . . . . . . . . . . . . . . . 561 Adam Michnik, Poeta epoki paskiewiczowskiej . . . . . . . . . . . . . . . . 568 Piotr Wierzbicki, Traktat o gnidach . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 594 Jan Walc, List do Włodzimierza Marta . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 614 Janusz Sławiński, Jeszcze jeden ukąszony, choć poranek świta . . . 630 Andrzej Horubała, A.M./B.M – czytając Michnika dziś . . . . . . . . . . 648 Indeks nazwisk . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 665 Noty o autorach . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 683 PamflETowE oblICzE dwudzIESTowIECznEj kRyTykI I Pomysł niniejszej antologii, na którą składają się teksty z szeroko po- jętej dziedziny krytyki literackiej, zrodził się z przekonania, że pamflet to niezwykle żywotny i ciągle atrakcyjny sposób wyrażania sprzeciwu, polemizowania, krytykowania różnych zjawisk, słowem – reagowania na niedorastającą do wyobrażeń autora rzeczywistość. Z przekonania, że niezupełnie jest tak – jak utrzymują niektóre aktualne słowniki gatun- ków literackich1, iż ta forma, znamienna dla publicystyki politycznej czy religijnej czasów nowożytnych, to obecnie jedynie historyczne (skądinąd bardzo interesujące) świadectwo. Badania nad pamfletem w Polsce skupiają się najczęściej na czasach reformacji, a przede wszystkim na okresie oświecenia, kiedy to stanowił on jedną z najczęściej uprawianych odmian piśmiennictwa2 . Prezento- wany tu wybór tekstów służyć ma jednak pokazaniu, po pierwsze – że ta forma wypowiedzi jest ciągle obecna w przestrzeni dyskursu publiczne- 1 Odnoszę się do hasła M. Pietrzaka zamieszczonego w Słowniku rodzajów i gatunków literackich pod red. G. Gazdy i S. Tyneckiej-Makowskiej (Kraków 2006, s. 505), w którym m.in. napisano, iż „w dwudziestowiecznej literaturze pol- skiej pamflet cieszył się mniejszym powodzeniem”. 2 T. Kostkiewiczowa pisze: „w momentach jego najbujniejszego rozwoju pam- flet można uznać za zjawisko ilościowo niemal dominujące w obszarze produkcji literackiej” (T. Kostkiewiczowa, Wypowiedź z pogranicza.Uwagi o ambiwalen- cjach pamfletu w piśmiennictwie polskim XVIII wieku. „Annales UMCS”. Sectio FF . Vol . XX/XXI (2002/2003), s. 64). E z C I l b o E w o T E l f m a P  dorota kozicka z C I l b o E w o T E l f m a P E go, w tym – literackiego, a po drugie – że wraz ze zmianą gustów literac- kich, konwencji obyczajowych i kulturowych zmieniają się również do pewnego stopnia forma i styl pamfletowych wystąpień. Wypowiedzi o charakterze pamfletowym cieszą się szczególnym po- wodzeniem w okresach politycznych sporów, przełomów i niepokojów. Tak dzieje się przede wszystkim w sferze publicystyki politycznej i spo- łecznej, gdzie istotnym impulsem dla tego rodzaju wystąpień są walki ideologiczne, programowe czy polityczne; ale również wypowiedzi kry- tycznoliterackie często nabierają podobnego charakteru w okresach spo- rów programowych. Postawa zaangażowana, a tym bardziej ideologicz- na, wiążą się niejednokrotnie z ostrością formułowanych spostrzeżeń i racji, a jeśli idą one w parze z konkretnym adresatem, czyli „winowajcą” ukazywanych problemów – teksty nabierają zabarwienia pamfletowego. Warto jednak zwrócić uwagę i na to, że w przestrzeni życia literackiego in- nym, równie istotnym „czynnikiem pamfletotwórczym” jest temperament pisarza czy krytyka. Teksty o charakterze pamfletowym powstają więc nie tylko w okresach najgorętszych dyskusji, uwarunkowanych historycz- nie czy politycznie, a niektórzy krytycy i pisarze postrzegają spór, walkę, ostrość widzenia i wyrazistość formułowanych tez jako podstawowe regu- ły artystycznej czy krytycznoliterackiej gry. Jednym z takich krytyków był Stanisław Brzozowski, który postulował pisanie „krwią, trucizną, żółcią, na co kogo stać, byle nie limfą”3, czy Artur Sandauer, określany mianem „jednego z ostatnich pamflecistów Rzeczpospolitej”, który w jednym ze swoich demaskatorskich tekstów o krytyce pisał: „Krytyka jednak – jak ją pojmuję – nie jest zajęciem dla miłych i uczynnych ludzi. Jest ona bezu- stanną rezygnacją z dobrych stosunków na rzecz bezlitosnej analizy, jest ofiarą z własnego życia na rzecz prawdy”4. Podobnie rzecz się ma z Wi- toldem Gombrowiczem konstruującym swoje teksty literackie (nie tylko Trans-Atlantyk, ale też Ferdydurke czy spore partie Dziennika) i krytyczne 3 S. Brzozowski, Faryzeuszom. „Głos” 1904 nr 51. Cyt. za: Programy i dysku- sje literackie okresu Młodej Polski. Oprac. M. Podraza-Kwiatkowska. BN Seria 1 nr 212, wyd. 2. Wrocław 1977, s. XXII. W prezentowanej tu antologii polskie- go pamfletu dwudziestowiecznego opublikowane zostały fragmenty trzech tekstów Stanisława Brzozowskiego, ale warto pamiętać, że wiele tekstów autora Legendy Młodej Polski ma charakter gwałtownej polemiki i pamfletu. 4 A . Sandauer, Źle o krytyce środowiskowej. W: tegoż, Bez taryfy ulgowej. Wyd. 3. Kraków 1974, s. 189. Obwieszczenie o końcu pamfletu czy, najlepszych czasów pamfletu, w odniesieniu do zamkniętego już okresu działalności Sandauera wydaje się jednak przedwczesne, o czym świadczyć mogą chociażby pamflety jed- nego z głośnych adwersarzy tego krytyka, Stanisława Barańczaka, czy głośne pam- fletowe wystąpienia Jana Walca. 10 Pamfletowe oblicze dwudziestowiecznej krytyki w tonie ostrego sprzeciwu, gwałtownej polemiki z rzeczywistymi bądź do- mniemanymi adwersarzami albo ostrych, złośliwych inwektyw. Teksty pamfletowe mają często duży rezonans odbiorczy – wywołu- ją mocne reakcje nie tylko tych osób, do których zostały bezpośrednio skierowane, ale i (zgodnie z regułami rządzącymi tą formą wypowiedzi) czytelników, poruszonych atakami pamflecisty. Przyciągają one uwagę nie tylko dzięki zjadliwemu dowcipowi, karykaturze czy parodii, ale też ze względu na aktualność, wagę podejmowanego tematu czy sławę osoby, do której się odnoszą. Od razu trzeba też jednak dodać, że te same powo- dy, które decydują o aktualności i rozgłosie pamfletu, sprawiają, że szyb- ko popada on w zapomnienie. Jedynie niewielka część tych tekstów pozo- staje w zbiorowej pamięci jako znakomity przykład publicystycznych czy krytycznoliterackich potyczek, pamiętanych zarówno dla nich samych, jak i poprzez reperkusje i polemiki, jakie w swoim czasie wywołały. Na płaszczyźnie krytycznoliterackiej bowiem wystąpienia o charakterze pamfletowym – przerysowane, niesprawiedliwe, sytuujące się na granicy dobrego smaku i oszczerstwa – pełnią rolę zapalną: podnoszą tempera- turę sporów i manifestów, prowokują do dyskusji, ożywiają życie literac- kie. Teksty te niejednokrotnie wyraziście akcentują zasadnicze kwestie problemowe i programowe; pokazują nie tylko charakterystyczne (choć najczęściej skarykaturowane) cechy określonych tekstów literackich czy pisarskich strategii, ale przede wszystkim aktualne (przyjmowane bądź negowane) sposoby czytania literatury oraz oczekiwania wobec dzieł, twórców i krytyków. W spektakularny sposób pozwalają realizować jed- no z istotnych zadań krytyki, jakim jest wpływanie na kształt literatury, na sposoby jej odbioru i społecznego funkcjonowania. Jak słusznie za- uważyła Hanna Dziechcińska, akcentując jeszcze jedną istotną kwestię, tj. „dwukierunkowość” pamfletu, skierowanego jednocześnie w stronę adresata i w stronę odbiorcy, w oczach którego tenże adresat ma zostać zdeprecjonowany – pamflet zmusza czytelnika do aktywnego odbioru, do zajęcia takiej postawy interpretacyjnej, która „skłaniać go może nawet do «przekładania» utworu na język działań praktycznych”5 . 5 H. Dziechcińska, W krzywym zwierciadle . O karykaturze i pamflecie cza- sów renesansu. Wrocław 1976, s. 53. W radykalny sposób ta funkcja pamfletu zrea- lizowana została np. w nacjonalistycznym pamflecie antysemickim, znamiennym dla krytyki nacjonalistycznej lat 30. Jak pokazuje M. Urbanowski, krytyk stawał się w tym przypadku nie tylko demaskatorem, odkrywającym prawdziwe oblicze wroga, żołnierzem i strażnikiem broniącym niezależności polskiej literatury, ale też agitatorem i egzorcystą, „odsłaniając zarazem swe oblicze polityka literac­kiego”. (Zob. tegoż, Nacjonalistyczna krytyka literacka. Próba rekonstrukcji i opisu nurtu w II Rzeczpospolitej. Kraków 1997, s. 65; podkr. autora). E z C I l b o E w o T E l f m a P 11 E z C I l b o E w o T E l f m a P dorota kozicka II Spojrzenie na pamflet z perspektywy dziejów krytyki literackiej całe- go XX wieku pozwala zauważyć bogactwo pomysłów i imponującą róż- norodność form, za pomocą których krytycy atakują wybranych pisarzy i krytyków, teksty literackie, programy, postawy czy idee; daje możliwość uchwycenia tego, co stanowi żywą tkankę krytycznego zaangażowania w sprawy literatury; pokazuje też wyraźnie nierozerwalną nić wiążącą krytykę literacką z instytucją literatury, z polityką, z życiem. Ta sama per- spektywa w odniesieniu do recepcji tekstów wyrażających, w poważnym lub satyrycznym tonie, gwałtowny sprzeciw i atakujących jakieś idee lub czyjeś poglądy unaocznia zaskakujacą dowolność definiowania pamfletu oraz wymienne używanie nazw: pamflet, paszkwil, polemika i satyra. W wypowiedziach krytycznych, w których określenie pamfletowy słu- żyć ma nie tyle deprecjonującej ocenie omawianego tekstu, ile „przypo- rządkowaniu” gatunkowemu i oddaniu istotnego charakteru tejże wypo- wiedzi, miano pamfletu przydawane jest zarówno krótkim tekstom, jak i całym książkom, w tym powieściom, a także utworom poetyckim czy dramatycznym. Lista utworów określanych tym mianem jest właściwie nieskończona. Oprócz publikowanych w czasopismach, gwałtownych demaskatorskich tekstów najwierniej spełniających kryteria pamfletu znajdują się na niej obszerne rewizjonistyczne krytyczne kampanie (od Sienkiewiczianów Nałkowskiego poprzez Legendę Młodej Polski Brzo- zowskiego, Obrachunki fredrowskie i Brązowników Boya-Żeleńskiego, Zarazę w Grenadzie Millera, po – chociażby – Zniewolony umysł Miłosza czy głośny na początku lat 90. Dziedziniec strusich samic Grupińskiego), powieści (np. Trans-Atlantyk Gombrowicza czy Mała apokalipsa Kon- wickiego, odczytywana w swoim czasie jako pamflet na środowisko opo- zycyjne), a także utwory dramatyczne (Czyściec Słowackiego Tarnow- skiego, ale też Wesele Wyspiańskiego interpretowane niejednokrotnie jako pamflet na ówczesną inteligencję czy na młodopolską ludomanię) i poetyckie (np. Poemat dla zdrajcy Gałczyńskiego, Chodasiewicz Her- berta, Dla Jana Polkowskiego Świetlickiego czytany m.in. jako pamflet na poezję lat 80.). Szeroka i zróżnicowana lista, której niewielki fragment przytoczyłam powyżej, wskazuje nie tyle na wszechobecność i bogactwo form pamfle- towych, ile na kłopoty z definiowaniem pamfletu6. Pokazuje też, że być 6 Próbę uporządkowania kłopotów terminologicznych i znaczeniowego ograni- czenia terminu pamflet podjął Henryk Markiewicz w opublikowanej w 1971 roku 12 Pamfletowe oblicze dwudziestowiecznej krytyki może konieczne, a niewątpliwie przydatne mogłoby się stać rozróżnie- nie na pamflet oraz pamfletowość. Pamflet – jako formę wypowiedzi, w której pamfletowość stanowi zarówno niebudzącą wątpliwości inten- cję nadawczą, jak i dominantę, której podporządkowane są podstawo- we elementy struktury dzieła, takie jak konstrukcja podmiotu, kompo- zycja, styl, retoryka tekstu itp. Natomiast pamfletowość – jako cechę, specyficzny sposób ekspresji czy postawę autorską (intencję, która może też być przydawana przez odbiorców i interpretatorów). Tak rozumiana pamfletowość może pojawiać się w różnych wypowiedziach na zasadzie elementu niesamodzielnego, podporządkowanego lub współistniejącego z innymi składnikami artystycznej i ideowej wymowy tekstu7 . Interesującą kwestią jest też wykorzystywanie przez autorów terminu „pamflet” jako hasła wywoławczego, mającego naprowadzać czytelnika na odpowiedni tryb lektury. W rozprawie z 1971 roku Henryk Markie- wicz przywołuje tytuły tekstów odwołujących się do pojęcia pamfletu czy paszkwilu: Pamflety A. Nowaczyńskiego (1930); O młodszym bra- cie – pamflet S. Żółkiewskiego („Kuźnica” 1946 nr 9); Dzieje głupoty w Polsce. Pamflety dziejopisarskie A. Bocheńskiego (1948); Pamflet na „Politykę” K.T. Toeplitza („Polityka” 1972 nr 9); Pamflet na PKO W . Le- wandowskiego („Kierunki” 1972 nr 6), a także powieść J. Gerharda Au- topamflet (1971)8. Do tego wyliczenia można jeszcze dodać Pamflet na starszych braci T. Borowskiego i S. Marczaka-Oborskiego („Pokolenie” 1947 nr 3); Nasze pieszczochy. Pamflet na najmłodszą poezję K.T. Toe- plitza („Nowa Kultura” 1956 nr 1); Pamflet na borutę J. Siewierskiego („Współczesność” 1957 nr 8) oraz późniejsze: m.in. T. Konwickiego Pamflet na siebie (1997) czy głośny tekst A. Nasiłowskiej Literaturka. Polska bez pisarzy, opatrzony podtytułem Pamflet na nasze czasy („Ty- godnik Powszechny” 2005 nr 46). Testów tych jest stosunkowo niewiele – już Markiewicz zauważył, że określenie „pamflet” – czy tym bardziej paszkwil – jest mało pociągające dla pisarzy, w związku z czym w inny sposób tytułują oni swoje teksty, nawet wówczas, gdy mają one charakter pamfletowy. Z tym stwierdzeniem trzeba się zgodzić również z dzisiej- szej perspektywy. Co ciekawe jednak, zazwyczaj (choć nie zawsze, czego na łamach „Roczników Humanistycznych” rozprawie Paszkwil i pamflet (t . XIX, z. 11). Korzystam z przedruku tej rozprawy w książce H. Markiewicza, Przekroje i zbliżenia dawne i nowe. Warszawa 1976, a sformułowana przez tego badacza de- finicja pamfletu jest kluczowa dla moich rozważań. 7 Niejednokrotnie (jak np. w odniesieniu do Dziennika 1954 L . Tyrmanda) mówi się o pamfletowym charakterze niektórych fragmentów, co potwierdzałoby takie właśnie, zwyczajowo przyjęte, rozumienie pamfletowości . 8 Markiewicz podaje też tytuły związane z paszkwilami. (Zob. dz. cyt., s. 94). E z C I l b o E w o T E l f m a P 13 dorota kozicka z C I l b o E w o T E l f m a P E przykładem zamieszczony w antologii Pamflet na książkę Hermeneuty H. Markiewicza) teksty opatrzone w tytule mianem pamfletu nie są tak gwałtowne, ostre, przenikliwe czy złośliwe jak pamflety „skryte” pod in- nymi tytułami. Tak jakby określenie gatunkowe w tytule, ukierunkowu- jące odpowiednio odbiór i wymowę tekstu, miało zastąpić pomysłowość i – konieczne w przypadku tekstów zatytułowanych inaczej – zabiegi stylistyczne wyraziście nadające wypowiedzi polemicznej, felietonowej, recenzyjnej itp. znamiona pamfletu. Sam Markiewicz, już nie jako badacz, lecz jako pamflecista, uży- wa w tytule swego utworu (opublikowanego z okazji urodzin Wisławy Szymborskiej) określenia pamflet w znaczeniu żartobliwym, zabawo- wym – jednocześnie nawiązuje do niego (w części pierwszej) i odwraca utarte znaczenia i podstawowe funkcje tej formy wypowiedzi; łączy dwa przeciwstawne opisy portretowe: paszkwilowo-karykaturalny i pochwal- no-panegiryczny9 . 9 H. Markiewicz, Pamflet na „Rymowanki” i jego refutacja. „Dekada Lite- racka” 2003 nr 5/6, s. 24. W wydaniu książkowym autor zmienił go nieznacznie i przemianował na: Cztery w jednym. (Pastisz, paszkwil, palinodia i panegiryk na „Rymowanki” Wisławy Szymborskiej). (Zob. H. Markiewicz, Żartem i pół serio. Kraków 2008, s. 7–8). Cytuję za pierwodrukiem: 1 . Raz Wisława ze Szymborza Wyjechała, hen, nad morze. Gdy ją Zoil zoczył, Zbladł, w głębię się stoczył I mamrocze stąd, nieboże: Od jej piosenki – uszu udręki, Od limeryków – klątwa kociokwiku, Od wycinanek – wszystko popaprane. Lepiej iść między Połańce Niźli trafić w „Podsłuchańce”, Lepiej zgnić w otchłani morskiej Niż w „Portretach” tkwić Szymborskiej, Lepiej się rozpłynąć w chmurach Niż nagrobek mieć jej pióra! 2 . Lecz oszczercze to lamenty – Zoil kłamie jak najęty! Kto śmie wątpić, że Wisława Jest mistrzynią limeryków, Sczeźnie w majestacie prawa Koło zboru heretyków. 14 Pamfletowe oblicze dwudziestowiecznej krytyki Trudności w zdefiniowaniu pamfletu (rozpoznawalnego przecież bez problemu w powszechnym odbiorze) mają, jak się wydaje, dwa źródła. Po pierwsze, praktycznie od początku refleksji nad tą formą i jej charakte- rystycznymi cechami nie była ona definiowana jako „czysty” gatunek; po drugie, jej wejście do polskiej literatury odbywało się nie tyle na prawach nowego, nieznanego gatunku, ile raczej wiązało się z nadawaniem cha- rakteru pamfletowego takim utworom, jak satyra, list poetycki, fraszka, komedia itp. Badacze zajmujący się tym zagadnieniem wskazują na naj- częściej używaną wówczas (tj. w XVI–XVIII w.) nazwę paszkwil [Mar- kiewicz, Woźnowski, Kostkiewiczowa10] lub satyra z towarzyszącym jej określeniem „nieprzystojna”, „uszczypliwa”, „jadowita”, „czerniąca” [Dziechcińska, Woźnowski]. Kierując się różnymi ujęciami i wypowiedziami na temat pamfletu, trudno jest wyznaczyć precyzyjne kryteria, pozwalające na jednoznacz- ne określenie zasadniczych cech tej formy wypowiedzi. Z jednej strony wydawać by się mogło, że nieomal wszystko, co zawiera w sobie elementy krytycyzmu, niezadowolenia, połączone z ostrym, gwałtownym tonem wypowiedzi, może zostać uznane za pamflet; z drugiej natomiast – wszystkim utworom pamfletowym dałoby się właściwie przypisać cechy świadczące o przynależności do innego, konkretnego gatunku (od satyry, karykatury, portretu, inwektywy, listu poprzez polemikę, recenzję i felie- ton po manifest programowy). Kolejnym terminologicznym problemem wydaje się stosowanie wymiennie lub w bardzo bliskich znaczeniach, określeń „pamflet” i „paszkwil”. Jedną z istotnych przyczyn „rozmywania się” definicji pamfletu są też różne tradycje, do których nawiązują dwudziestowieczni autorzy i kryty- cy. O różnicy między angielską i francuską definicją pamfletu pisał Hen- Jej odwódki – płodne w skutki, A od każdej altruitki Niepomierne masz pożytki. (To odwódki – altruitki, Obojnacze, choć tak krótkie.) Altruitką też pointa, Łatwo więc ją zapamiętać: Chcąc pozyskać dank bogdanki Kup Wi-sławne „Rymowanki”! 10 T. Kostkiewiczowa, dz. cyt.; H. Markiewicz, Paszkwil i pamflet...; W. Woź- nowski, Pamflet. W: Słownik literatury polskiego oświecenia. Pod red. T. Kostkie- wiczowej. Wyd. 2 poszerzone i poprawione. Wrocław 1991, s. 382–387. 1 E z C I l b o E w o T E l f m a P dorota kozicka z C I l b o E w o T E l f m a P E ryk Markiewicz11, przypominając, że w angielszczyźnie termin ten ozna- cza tekst niewielkich rozmiarów bądź broszurę zawierającą prozatorską wypowiedź w aktualnej spornej sprawie; w języku francuskim natomiast (w którym pamflet pojawia się na przełomie XVII i XVIII wieku) mia- nem tym określa się krótki, prozatorski utwór publicystyczny utrzyma- ny w gwałtownym i agresywnym tonie polemicznym. To, co najbardziej interesujące jednak, to fakt, iż na gruncie francuskim pamphlet prze- kroczył granice publicystyki i retoryki, ogarniając całą literaturę piękną o charakterze satyrycznym. Markiewicz, powołując się na Dictionnaire Encyclopédique Quillet z 1962 roku, podaje przykład komedii Arysto- fanesa i Les Châtiments V. Hugo. Z drugiej strony jednak krakowski badacz podkreśla często pejoratywne znaczenie tego terminu zarówno w języku francuskim, jak i – pod wpływem francuszczyzny – w języku niemieckim . Spostrzeżenia Markiewicza znajdują potwierdzenie również w now- szych ujęciach słownikowych. W Dictionnaire Universel des Littératures pamflet został zdefiniowany jako utwór krótki, zaczepny (ostry), mają- cy na celu atak na jakąś grupę społeczną bądź jednostkę w przestrzeni politycznej, społecznej, religijnej, najpóźniej (z historycznego punktu widzenia) – w estetycznej i literackiej12. Dodano przy tym, że w posta- ci rozbudowanej utwory pamfletowe nabierają charakteru literackiego oraz że również teksty wyrażające oburzenie jakiegoś konsekrowanego pisarza (np. Victora Hugo, Emila Zoli – na czele ze słynnym J’Accuse...!, Leona Bloya, Georges’a Bernanosa) mogą być niewątpliwie uznane za pamflety. Na gruncie niemieckim pamflet nie cieszy się ani dobrą opinią, ani dużym zainteresowaniem. Najczęściej nie występuje jako osobne hasło słownikowe, ale przywoływany i dookreślany jest przy okazji polemiki, traktowanej z kolei nie jako gatunek, lecz jako typ (sposób) argumento- wania. W takim ujęciu pamflet uchodzi za graniczną formę polemicznych wystąpień, a samo określenie jest – jak można przeczytać w jednej z de- finicji – „używane dziś przeważnie jako pejoratywne”13 . 11 W przywoływanej już rozprawie. 12 R . Jouanny, Pamphlet. W: Dictionnaire Universal des Littératures . Pod red . B. Didier, t. 3. Paryż 1994, s. 2697. 13 Reallexikon der deutsche Literaturwissenschaft. Neubearbeitung des Re- allexikons der deutsche Literaturgeschicht. Bd III; P-Z, gemeinsam mit Georg Braungart [et al.], hrsg. von Jan-Dirk Müller. Berlin; New York 2003, s. 117. Pam- flet dookreślany jest tutaj jako „kąsająca krytyka aktualnych wydarzeń, stanów lub osób, skierowana do szerokiej publiczności” [tłum. – D.K.]. W ujęciach angloję- zycznych również podkreśla się emocjonalne zaangażowanie autorów pamfletu. 1 Pamfletowe oblicze dwudziestowiecznej krytyki Z mojej perspektywy interesujące są jednak przede wszystkim współ- czesne polskie definicje słownikowe, a także towarzyszące tym defini- cjom przykłady oraz odsyłacze do innych haseł. W podstawowym dla polskiego literaturoznawstwa Słowniku terminów literackich pod redak- cją M. Głowińskiego, T. Kostkiewiczowej, A. Okopień- Sławińskiej, J. Sławińskiego autor hasła – Janusz Sławiński definiuje pamflet nie tyle – co charakterystyczne – jako odrębny gatunek, lecz jako „utwór publicy- styczny lub literacki, często anonimowy, mający charakter demaskator- skiej i zwykle ośmieszającej krytyki znanej osoby, środowiska społeczne- go czy instytucji”14. W innych słownikach autorzy powtarzają tę definicję i podają podobny zestaw cech oraz odsyłaczy (do paszkwilu, inwektywy, filipiki oraz satyry); przywołują jednak inne przykłady15 . (Por. hasło Pamphlet. W: A Dictionary of Literary Terms and Literary Theory. J . A . Cuddon . Oxford 1993) . 14 J. Sławiński, Pamflet. W: Słownik terminów literackich. Pod red. M. Gło- wińskiego, T. Kostkiewiczowej, A. Okopień- Sławińskiej, J. Sławińskiego. Wyd. 3 poszerzone i poprawione. Wrocław 1989, s. 368. 15 Sławiński wskazuje na autorów od Lukiana z Samosat, Seneki poprzez P. Aretino (uchodzącego w innych źródłach za jednego z najgłośniejszych w XV w. twórców paszkwili), J. Miltona, J. Swifta, D. Defoe, Woltera po H. Heinego, M. Gorkiego, K. Krausa i H. Manna (s. 368). Marek Bernacki, omawiając łącznie w jednym haśle pamflet i paszkwil, wymienia oświeceniowe pamflety obyczajowe (m.in. T.K. Węgierskiego, F. Zabłockiego) oraz pamflety z okresu Sejmu Czterolet- niego, podaje też oświeceniowe anonimowe Zagadki sejmowe, określając je „jed- nym z najwybitniejszych dzieł polemicznych doby polskiego oświecenia” (s. 321). Natomiast jako przykłady „XX-wiecznej literatury polemicznej, noszącej pięt- no zarówno pamfletu, jak i paszkwilu” omawia Bernacki Bal w Operze Tuwima (1936), nazywając go „poematem satyrycznym” i pokazując w nim wątki pamfle- towe stanowiące oskarżenie środowiska sanacji, oraz poemat satyryczny J. Szpo- tańskiego (Caryca i zwierciadło „Kultura” (Paryż) 1974 nr 10). A jako przykład „współczesnego paszkwilu literackiego o charakterze «donosu» na prominentnych literatów PRL-u” wymienia „tom gawęd literackich” Uroki dworu W.P. Szymań- skiego. (Zob. M. Bernacki, Pamflet, Paszkwil. W: Słownik gatunków literackich. Pod red. M. Bernackiego, M. Pawlus, Bielsko-Biała 1999, s. 321). Marcin Pietrzak, definiując pamflet jako gatunek heterogeniczny, przywołu- je podane już przez Sławińskiego przykłady, dodając do nich teksty P. Czaadaje- wa, W. Bielińskiego, W. Katajewa, I. Erenburga i L. Leonowa. Zwraca też uwagę na powiązania między pamfletem a paszkwilem – terminami traktowanymi bądź synonimicznie, bądź jako oznaczenie stopnia dezaprobaty – od aluzyjnej, ironicz- nej krytyki pamfletu po imienne szyderstwo i potwarz paszkwilu. (Zob. M. Pie- trzak, Pamflet..., s. 505). W Słowniku terminów literackich Stanisława Jawor- skiego w definicji pamfletu znalazło się dopowiedzenie, że „elementy pamfletowe występować mogą w różnych gatunkach literackich”. (S. Jaworski, Słownik termi- nów literackich. Wyd. 2. Kraków 2007, s. 148). E z C I l b o E w o T E l f m a P 17 dorota kozicka E z C I l b o E w o T E l f m a P Bardziej wyczerpujące informacje na temat pamfletu znajdziemy w nielicznych poświęconych mu pracach literaturoznawczych. Jedną z pierwszych prób gruntownego zbadania tej formy wypowiedzi był, przy- woływany już, artykuł Henryka Markiewicza Paszkwil i pamflet z 1971 roku. Krakowski badacz, wychodząc od konstatacji, że pamflet, podobnie jak paszkwil, to terminy często używane a rzadko analizowane, co skut- kuje niejasnością i kłopotami terminologicznymi, uważnie przygląda się obu pojęciom, traktowanym często w sposób znaczeniowo bliski, przy- wołuje ich rodowody, dokonuje syntetycznego przeglądu ich – zmiennego w czasie i przestrzeni – użycia, a także podejmuje próbę doprecyzowania ich sensów16. Nieoczywistą genealogię pamfletu wywodzi Markiewicz – za innymi badaczami – od dwunastowiecznego utworu Pamphilus seu de amore17 i traktuje pamflet nie jako gatunek literacki, lecz jako „poza- 16 Paszkwil wywodzi się z włoskiej tradycji przytwierdzania do rzymskiego po- sągu stojącego naprzeciw domu szewca Pasquino złośliwych, skierowanych do konkretnych osób utworów, które nazywano pasquillo, pasquillus bądź pasqui- nata. Pojawiły się one w Europie i zostały rozpowszechnione drukiem już na po- czątku XVI wieku, przy czym w piśmiennictwie łacińskim przyjęła się nazwa pas- quillus. Markiewicz śledzi dokładnie występowanie terminu pasquillus w Polsce od połowy XVI wieku, a potem polskiego terminu paszkwil i pokazuje pejoratyw- ne traktowanie tych opartych na atakach personalnych utworów (w przeciwień- stwie do generalizującej satyry) aż po koniec XIX wieku. Związki między pamfle- tem a paszkwilem wpłynęły też znacząco na ich recepcję, o czym świadczą chociaż- by przywoływane już przeze mnie słownikowe definicje i odniesienia. Warto przy tym zauważyć, że literaturoznawcy, poszukując zasadniczych cech odróżniających te dwie formy wypowiedzi, wskazują zazwyczaj na anonimowość albo na bezpo- średni obelżywy atak na konkretną osobę, konstytuujące paszkwil w odróżnieniu od pamfletu sygnowanego zazwyczaj przez autora i kierującego bardziej ogólny (skierowany przeciwko grupie, instytucji itp.) demaskatorski atak. Te rozróżnienia są jednak bardzo płynne, a w praktyce literaturoznawczej i krytycznej prowadzą – jak się wydaje – do określania mianem paszkwilu skierowanego przeciwko kon- kretnej osobie tekstu obraźliwego, uwłaczającego normom obyczajowym i etycz- nym (stąd częste w takich przypadkach, deprecjonujące określenia: „jest to pam- flet a nawet paszkwil”). 17 Nieoczywistość polega w tym wypadku – o czym pisze Markiewicz – na wywo- dzeniu genealogii pamfletu bądź od tytułu komedii, bądź od imienia greckiego uwo- dziciela Pamphilosa. Ciekawą etymologię pamfletu wyprowadzał w początkach XX wieku na łamach „Tygodnika Ilustrowanego” H. Galle, pisząc, iż dawniej wyprowa- dzano tę nazwę z greckiego pamflektos – wszystko palący; natomiast „dziś” bardziej prawdopodobna wydaje się francuska geneza od palme-feuillet – kartka, którą moż- na ukryć w dłoni (Satyra, pamflet i paszkwil. Z powodu zielonego balonika. „Tygo- dnik Ilustrowany” 1908 nr 9, s. 177). Co ciekawe, M. Pietrzak w przywoływanym już Słowniku rodzajów i gatunków literackich z 2006 roku wywodzi pamflet jednak od imienia greckiego uwodziciela Pámphilosa (dz. cyt., s. 505), choć w innych współ- czesnych słownikach przeważa konsekwentnie stanowisko bliskie Markiewiczowi. 18 Pamfletowe oblicze dwudziestowiecznej krytyki gatunkową kategorię organizacji wypowiedzi publicystycznych i literac- kich, która realizuje się w różnych formach” (rozprawa, artykuł, felieton w przypadku pamfletu publicystycznego; monolog satyryczny, powieść, komedia itd. – w przypadku pamfletu literackiego). Tak rozumiany pam- flet to zdaniem Markiewicza: „utwór atakujący konkretną osobę, zbioro- wość, instytucję, bądź system poglądów w sposób gwałtowny (od patosu po szyderstwa i wulgarność) lub poprzez argumentację posługującą się jednostronnie dobranymi, przejaskrawionymi bądź sfingowanymi fakta- mi”18. Podobnie definiuje tę formę wypowiedzi Wacław Woźnowski, któ- ry pisze m.in.: „Pamflet nie jest gatunkiem literackim, jego właściwości mogą się realizować w różnych literackich formach gatunkowych (np. satyra sensu stricte, list poetycki, fraszka, komedia, powieść) lub publi- cystycznych (np. felieton, recenzja, reportaż)”19 . Z innej perspektywy na specyfikę pamfletu zwraca uwagę Teresa Kostkiewiczowa, podkreślając jego charakterystyczne usytuowanie w rea- liach konkretnego „tu” i „teraz” i jednoczesne nawiązania do uznanych form literackich oraz uwzględnianie oczekiwań odbiorczych. A także – na tkwiące w pamflecie możliwości zarówno odwoływania się do gatun- ków użytkowych lub stylizacji, jak i wykorzystywania różnych gatunków literackich w postaci czystej i nasycania ich elementami satyrycznymi. W związku z tym badaczka umieszcza pamflet na pograniczu, tj. „mię- dzy piśmiennictwem użytkowym a literaturą artystyczną”, i pokazuje, że często wyrafinowane literackie zabiegi autorów tekstów pamfletowych służyły przede wszystkim wywarciu pożądanego wrażenia na odbiorcę; a więc wykraczały poza czysto literacką funkcję20 . Kategoria pograniczności, którą posługuje się Kostkiewiczowa, pi- sząc o pamfletach osiemnastowiecznych, wydaje się bardzo „poręczna” również w odniesieniu do pamfletów dwudziestowiecznych – pozwala bowiem uniknąć jałowych sporów definicyjnych w przypadku tekstów tak niejednorodnych gatunkowo i stylistycznie, umożliwia też uchwyce- nie znamiennej ambiwalencji tej formy wypowiedzi. Charakterystycz- 18 M. Markiewicz, dz. cyt., s. 96–97. 19 W. Woźnowski, dz. cyt., s. 382. 20 T. Kostkiewiczowa pisze: „Pozostając w obszarze literatury, pamflet wkraczał jednocześnie w szerszą przestrzeń publiczną, stając się narzędziem szerzenia poglą- dów politycznych i idei społecznych, reprezentowanych przez jakąś grupę. Był nie tylko sposobem mówienia, ale przede wszystkim sposobem działania i oddziaływa- nia na sposób myślenia i postawę szerokich kręgów publiczności. Bywał też katali- zatorem i wyrazem szerokiej opinii, przemawiając do publiczności, a zarazem – w jej imieniu. Wykraczał w ten sposób poza zobowiązania i funkcje literatury, wchodząc w rolę prasy, publicystyki, a nawet władzy sądowniczej (...)” (dz. cyt., s. 69). E z C I l b o E w o T E l f m a P 1 dorota kozicka z C I l b o E w o T E l f m a P E na dla pamfletu retoryka oraz jego pragmatyczne nastawienie nadają tekstom poetyckim czy prozatorskim charakter użytkowy, wpisując je w aktualną przestrzeń sporów literackich, politycznych czy personalnych i podporządkowując doraźnym celom; z drugiej strony jednak właśnie ten pamfletowy tryb (sposób ekspresji) przyczynia się do tego, że takie formy jak recenzja, polemika, poradnik czy portret nabierają dodatko- wych retorycznych, czy nawet artystycznych walorów. Walory estetyczne i funkcja użytkowa łączą się tu ze sobą i przenikają21 . Ponowna lektura tekstów pamfletowych (poza bezpośrednim cza- sowym i kulturowym kontekstem ich powstania) pozwala zobaczyć, że oprócz tego, co aktualne, i co składa się na „skandaliczny”/skandalizu- jący, bieżący wymiar pamfletowych wystąpień, mają one również takie cechy, które nadają im walor artystyczny, powodują, że również po latach (kiedy już dawno przebrzmiały kwestie budzące gwałtowną reakcję au- tora-pamflecisty) czyta się je z dużym zainteresowaniem. W przypadku takiej lektury pasjonujące staje się odkrywanie niejednokrotnie mister- nych zabiegów kompozycyjnych służących demaskacji i obnażeniu słabo- ści przeciwnika (jak chociażby w Samobójstwie sandaueryzmu S. Barań- czaka czy w Mefiście z kwiatem glicynii J . Walca22), świetnych pomysłów 21 Pod tym kątem (a ściślej pod kątem ścierania się w jednym utworze estety- ki i polityki) interesująco analizował jeden z przedwojennych, antysemickich pam- fletów Gałczyńskiego (K.I. Gałczyński, Gdybym był Żydem... „Prosto z Mostu” 1938 nr 5, s. 8) Paweł Kuciński, pokazując jak wiersz–ballada, celowo przyjmujący postać miłosnego, intymnego wyznania (i stanowiący parafrazę bardzo wówczas popularnego wiersza Asnyka), służy ideologicznym, pamfletowym celom. Szcze- gólną uwagę poświęca Kuciński fragmentowi: Gdybym był Żydem, dziewczyno / Gdybym był Żydem, / Nazwałbym się Chrzcielnicki, / Lub nawet Bohdan Chmiel- nicki, / Co najmniej Fryde, pokazując jak „aksjologiczna numeracja” nazwisk – od aluzyjnego „Chrzcielnickiego” poprzez funkcjonujące jako symbol zdrady Rze- czypospolitej nazwisko Chmielnickiego, po nazwisko krytyka – Ludwika Frydego – stawia tego ostatniego „na najniższym szczeblu ideowego i wartościującego, wy- dawałoby się – humorystycznego – ciągu”. Zdaniem badacza, „pamflet Gałczyń- skiego staje się obraźliwy, więcej nawet – osobisty i indywidualny, bardziej uszczy- pliwy i obiektywnie groźniejszy, gdy nazwisko, rozpoznawalne przez odbiorców, usytuowane jest niejako poniżej hańbiącej historii Chmielnickiego, niżej niż Hi- storia sama”. (P. Kuciński, Tożsamość totalitarna i wizerunki Żyda w pamflecie antysemickim lat trzydziestych. Rekonesans. W: Literatura. Kultura. Tolerancja . Pod red. G. Gazdy, I. Hübner, J. Płuciennika. Kraków 2008, s. 523). 22 Jednym z takich „diabolicznych” pomysłów jest właśnie pamfletowy portret Iwaszkiewicza budowany konsekwentnie na podstawie biografii pisarza „wzboga- canej” elementami portretu i charakterystyki bohatera pierwszej powieści Iwasz- kiewicza – Hilary, syn buchaltera. (Por . J . Walc, Mefisto z kwiatem glicynii. W: tegoż, Wielka choroba . Warszawa 1992). Pamflet ten nie mógł niestety ukazać się w niniejszej antologii z przyczyn niezależnych od redaktora. Inny, wart przy- 20 Pamfletowe oblicze dwudziestowiecznej krytyki (jak np. recenzja S. Barańczaka w formie poradnika dla tłumaczy „Wiatr porywisty na wysokość pupy” albo Jak zarżnąć tępym nożem poezję amerykańską), ciętych aluzji, błyskotliwych, złośliwych czy szyderczych porównań. Różnorodność tekstów pamfletowych stała się też impulsem do klasy- fikowania tych tekstów według różnorodnych kryteriów. O tych klasyfi- kacjach pisze Woźnowski, dokonując – za Markiewiczem – zasadniczego podziału pamfletów na literac­kie i public­ystyc­zne ze względu na możli- wość ich realizacji zarówno w gatunkach literackich, jak i publicystycz- nych23. Uzasadnienie dla literackości pamfletu znajduje przy tym nie tylko w etymologii (od imienia bohatera anonimowej komedii, a więc od utworu literackiego), ale i w jednym z dwóch zasadniczych torów rozwoju tej formy w Polsce – w pamflecie obyczajowym uprawianym przez pisarzy należą- cych do obozu oświeconych (T.K. Węgierski, J. Wybicki, F. Zabłocki)24 . Inne kryterium klasyfikacyjne, na które wskazuje Woźnowski, to kry- terium tematyczne umożliwiające podział pamfletów na polityczne, oby- czajowe, obyczajowo-literackie. Jeszcze inne opiera się na różnych spo- sobach oznaczania atakowanej osoby i pozwala na dzielenie pamfletów na imienne (podające nazwiska czy oczywiste fakty i cechy wskazujące na konkretną osobę) oraz aluzyjne (podające przezwiska, oznaczające osoby za pomocą aluzji do wyglądu, czynów, wypowiedzi, stanowiska). Przykładem tego ostatniego jest w niniejszej antologii tekst Andrzeja Trzebińskiego Udajmy, że istniejemy gdzie indziej, odczytywany jako wy- raźna, pamfletowa polemika z Miłoszem i wygłoszonymi przez niego pod- czas jednego z odczytów poglądami25. Szczególnym rodzajem pamfletów wołania, misterny zamysł konstrukcyjny towarzyszy głośnemu pamfletowi Gał- czyńskiego Do przyjaciół z „Prosto z Mostu” z 1936 roku. Wzorowany na listach apostolskich św. Pawła tekst Gałczyńskiego jest zarówno parodią wzniosłego, utrwalonego w tradycji wzorca, jak i ostrym, kolokwialnym (a miejscami nawet wulgarnym) pamfletem, atakującym przeciwników tego prawicowego pisma. (Zob. K.I. Gałczyński, Do przyjaciół z „Prosto z Mostu”. W: tegoż, Wybór poezji. Oprac. M. Wyka. Wyd. 5 uzup. BN Seria I nr 189. Wrocław 2003, s. 411–415. Zob. też do- kładną analizę tego pamfletu w książce M. Urbanowskiego Nacjonalistyczna kry- tyka literacka, dz . cyt .) . 23 Por. W. Woźnowski, dz. cyt., s. 382. 24 Za podstawową formę pamfletu uznaje Woźnowski tzw. pamflet sylwiczny, najczęściej anonimowy, amatorski, popularny w XVIII wieku w szerokich kręgach szlacheckich, sarmackich. Istotne różnice pomiędzy tymi dwoma nurtami (pamfle- tem sylwicznym i obyczajowym) tkwiły, zdaniem badacza, „nie tylko w ideologii i tematyce, lecz również w samym sposobie satyrycznego ujmowania inwektywy, co wiąże się z faktem, że wzory nowego pamfletu stworzyli zawodowi literaci, któ- rym nieobca była sztuka poetycka klasyków satyry”. (Tamże, s. 384). 25 W ostatniej redakcji tego tekstu Trzebiński zastąpił inicjały C.M. określe- E z C I l b o E w o T E l f m a P 21 dorota kozicka z C I l b o E w o T E l f m a P E aluzyjnyc­h są – jak sądzę – pamflety zamaskowane (kryptopamflety), jak np. Pan Jowialski i jego spadkobiercy Jerzego Stempowskiego, w którym nie ma wyrazistych, jednoznacznych odniesień do innych – poza Fre- drowskim bohaterem – postaci, a jednak sposób kreowania tego portretu i waga poruszanych w nim spraw dawały asumpt do innej, właśnie aluzyj- nej lektury. Czytanie tego tekstu jako pamfletu na Piłsudskiego i sanację było w latach trzydziestych ogólnie przyjętą praktyką26. Za pamflet za- maskowany uchodzić może również drukowany w podziemnym „Pulsie” w 1978 roku tekst Adama Michnika Poeta epoki paskiewiczowskiej – tu- taj jednak adres, pod który skierowane zostało ostrze pamflecisty, jest bardziej czytelny, ponieważ autor posługuje się utworami pochodzącymi z wydanego wówczas tomu konkretnego współczesnego poety (Ernesta Brylla), a na dodatek rozszyfrowuje swojego „bohatera” w końcowym przypisie do tekstu. Równie uprawnione wydawać by się mogło kryterium gatunkowe, które pozwoliłoby wyróżnić pamfletowe portrety, polemiki, dialogi, re- cenzje itp. Wszystkie te kryteria i podziały pełnią jednak jedynie rolę porządkującą, a istotą współczesnego pamfletu wydaje się balansowanie pomiędzy utrwaloną formą gatunkową i nowatorstwem jej pamfletowego wykorzystania, inwencyjność, bogactwo form i stylu towarzyszące moc- nej ekspresji i demaskatorskim zamierzeniom. Warto więc przy próbie definiowania pamfletu wyeksponować jego „transgatunkowość” i fakt, że jest to jednak określony, pozagatunkowy tryb budowania wypowiedzi (czy – jak to sformułował Markiewicz – pozagatunkowa kategoria organi- zacji wypowiedzi), a nie gatunek w ścisłym tego słowa znaczeniu. Nieza- leżnie też od gatunku „wykorzystywanego” przez pamflecistę nadrzędną postawą podmiotu pamfletowego tekstu jest postawa demaskatorska, i to zarówno wtedy, gdy chodzić będzie o demaskowanie „wroga”, jak niem „panowie intelektualiści”. (Por. tekst A. Trzebińskiego i objaśnienia do tek- stu w niniejszej antologii). 26 Określenia pamflet zamaskowany użył w odniesieniu do tekstu Stempow- skiego T. Burek, charakteryzując ten tekst jako „zabawnie sparodiowaną rozpraw- kę polonistyczną z całą właściwą jej stylistyką i formalnymi podziałami i schema- tami budowy”. Zdaniem Burka, w tekst Stempowskiego wpisana jest próba „nieco szerszej interpretacji” i „jak w palimpseście, pod warstwą interpretacyjnej «zabawy z tekstem» ukrył [Stempowski – dop. D.K.] aktualny pamflet, wymierzony w zja- wisko neosarmackiej recydywy w stylu życia i kulturze politycznej Polski poma- jowej”. (T. Burek, Krytyka literacka – Przygody z teraźniejszością . W: Literatura polska 1918–1975. T. 2. Pod. red. A. Brodzkiej, S. Żółkiewskiego, Warszawa 1993, s. 313–314). Tekst J. Stempowskiego Pan Jowialski i jego spadkobiercy. Rzecz o perspektywach śmiechu szlacheckiego ukazał się w roku 1931. Z przyczyn nie- zależnych od redaktora nie mógł zostać opublikowany w niniejszej antologii. 22 Pamfletowe oblicze dwudziestowiecznej krytyki i wówczas, gdy najistotniejsze staje się potępienie upadku określonych, istotnych dla pamflecisty, wartości czy też wyeksponowanie słabych stron uznanych wielkości. W związku z tym zarówno prezentacja posta- ci, jak opis czy konstatacje i diagnozy dotyczące konkretnych problemów podporządkowane są nadrzędnym celom – atakowi i demaskacji, a sam pamflet nie tyle otwiera przestrzeń dialogu czy dyskusji (co ma miejsce choćby w przypadku rzeczowej polemiki), ile samą swą formą i rady- kalnym przedstawieniem racji autora z jednej strony narzuca określone poglądy, z drugiej – prowokuje do reakcji27 . Najistotniejsze wydają się zatem styl i retoryka, podporządkowane pragmatycznej, dominującej demaskatorskiej funkcji tekstów pamfleto- wych. A charakterystyczne cechy pamfletu to mocna ekspresywno-reto- ryczna stylistyka, skłonność do hiperbolizacji, satyryczne nacechowanie wypowiedzi, ale też: ironia, doprowadzająca argumenty przeciwników do absurdu, prowokacyjne wyjaskrawienia, dowcipna aluzja, karyka- turalny portret, silnie nacechowane, deprecjonujące epitety, mieszanie stylów – niskiego, nawet wulgarnego, z podniosłym, czasem nawet biblij- nym, parodie utworów, stylu, zachowań; stylizacje na inne gatunki (np. katalog ksiąg, list, poradnik, dialog). Do tego repertuaru środków dodać trzeba te, które szczególnie przyczyniły się do złej sławy pamfletu: inter- pretację cytatów wyrwanych z kontekstu, selekcję treści, wyolbrzymia- nie kwestii drugorzędnych w omawianym tekście w celu zdeprecjonowa- nia jego autora, karykaturalny portret, łączenie faktów biograficznych ze zdarzeniami fikcyjnymi (np. pochodzącymi z utworów pisarza, który jest bohaterem pamfletu)28. Spośród wszystkich form krytycznych pamflet jest bowiem (obok polemiki) tą, w której inny tekst, myśl, idea zostają 27 Jak słusznie zauważył M. Urbanowski, na pierwszy plan wysuwają się w pamflecie funkcje: ekspresywna i emotywna, a autorowi pamfletu towarzyszą nie tylko silne emocje, ale także silne pragnienie przekazania tych emocji odbior- com. W związku z tym pamflet może – zdaniem Urbanowskiego – pełnić funkcję agitacyjną czy dydaktyczną (dz. cyt.). 28 W różnych ujęciach dotyczących pamfletu jako formy wypowiedzi czy też dotyczących konkretnych tekstów pamfletowych badacze wskazują na różne ce- chy. Na uwagę zasługuje jedna z takich wypowiedzi, w której autor charakteryzu- je Beniaminka K. Irzykowskiego jako tekst, który „posiada wszystkie cechy pam- fletu doskonałego” i w związku z tym wymienia następujące: „Nie zawsze uczciwy sposób dowodzenia (m.in. przez swobodne cytowanie, pomijanie kontekstów itp.), korzystanie z prawa do wyolbrzymiania, wyszukiwanie miejsc mniej ważnych i po- dawanie ich za ważne, przeprowadzanie niezbyt dowodnych domysłów psycholo- gicznych”. (W. Głowala, Wstęp . W: K. Irzykowski, Wybór pism krytycznoliterac- kich. BN Seria I nr 222. Kraków 1975, s. XVI). Do tej „puli cech” „pamfletu do- skonałego” można dodać jeszcze inne, które starałam się wymienić. E z C I l b o E w o T E l f m a P 23 dorota kozicka E w największym stopniu zawłaszczone przez autora i podporządkowane jego własnej wizji29. I jednocześnie (obok manifestu) – formą najmocniej nastawioną na działanie, na wywołanie konkretnej reakcji odbiorcy. z C I l b o E w o T E l f m a P III Spojrzenie na polski pamflet dwudziestowieczny daje szansę po- znania różnorodności formalnej i gatunkowej tych tekstów, ich inwen- cyjności, literackich i kulturowych kontekstów. Pozwala też dostrzec swoistą ciągłość pewnego typu gestów pamfletowych, ulubione przez pamflecistów gatunki, oraz – co niezmiernie ciekawe – nić nawiązań do koronnych tekstów czy autorów-pamflecistów. Daje również, jak sądzę, podstawę do twierdzenia, że nie tyle temat, ile krytyczny temperament, siła i przenikliwość argumentacji oraz umiejętność mocnego, dowcipne- go, pomysłowego wykorzystania słabości przeciwnika decydują o randze pamfletowego tekstu. W niniejszej antologii starałam się pokazać jak największą różno- rodność form gatunkowych, po które sięgają dwudziestowieczni kry- tycy-pamfleciści – od najbardziej chyba rozpowszechnionego w trady- cji portretu indywidualnego (Beniaminek Irzykowskiego, Delta – czyli Trubadur Miłosza, Erudyta Lemańskiego), a także portretu zbiorowego (Polska zdziecinniała Brzozowskiego, Nasze pieszczochy . Pamflet na najmłodszą poezję Toeplitza, Stracone pokolenie Zagajewskiego, Pary- ska cukiernia ciast trujących Grupińskiego, Barbarzyńcy i wypełniacze Kornhausera), poprzez recenzje (Ucha pycha Pilcha, Alicja w krainie czarów Borowskiego, Podróż zimowa przez ziemię ognistą Maliszewskie- go), szkic krytyczny (Literatura choromaniaków Fika), polemikę (Udaj- my, że istniejemy gdzie indziej Trzebińskiego) i manifest programowy (Chamuły poezji Przybosia, Elegia na powrót umarłych poetów Róże- wicza) po felieton („Moralnie obojętne” Żeleńskiego-Boya, Lit-Brader Ziemkiewicza, Macie swoją Trędowatą Burka)30 i dialog (Pamflet na starszych braci Borowskiego i Marczaka-Oborskiego), a nawet traktat 29 Paradoksalnie to, co staje się niezbędnym pre-tekstem dla tekstu pamfleto- wego, musi zostać całkowicie zawłaszczone i przeformułowane, by pamflet zaist- niał jako tekst. 30 Interesująco o relacjach pomiędzy felietonem a pamfletem pisze w swojej książce (m.in. na przykładzie felietonistyki Nowaczyńskiego) Piotr Stasiński. (Por. tegoż, Poetyka i pragmatyka felietonu. Warszawa 1982). 24 Pamfletowe oblicze dwudziestowiecznej krytyki (Traktat o gnidach Wierzbickiego), poradnik („Wiatr porywisty na wyso- kość pupy” albo Jak zarżnąć tępym nożem poezję amerykańską Barań- czaka), stylizowaną rozprawkę naukową (Słonimski Wyki) oraz list (List do Włodzimierza Marta Walca) . Szeroko rysuje się też horyzont spraw, które zajmują krytyków-pam- flecistów – od kwestii literackich poprzez personalne po społeczne i po- lityczne, a nawet – rynkowe, co odzwierciedla zarówno głębokie powią- zania literatury i życia literackiego z szeroko pojętą rzeczywistością, jak i znamienne dla pamfletu „zanurzenie” w aktualnych kontekstach. Z tej perspektywy można też wyraźnie zauważyć, że tak „komunikacyjne” i pragmatycznie usytuowane formy wypowiedzi jak pamflet zmieniają się wraz z obowiązującymi w określonym czasie normami obyczajowymi, etycznymi i estetycznymi. Zdecydowanie mniejszą rolę odgrywa w XX wieku znamienne dla dawnych pamfletów i paszkwili kryterium anonimowości, choć można również wskazać anonimowe czy pisane pod pseudonimem teksty pam- fletowe (jak chociażby zamieszczony w antologii Czyściec Słowackiego, do którego autorstwa przyznał się Stanisław Tarnowski, czy nie należące do rzadkości anonimowe, uznawane za paszkwilanckie artykuły w „Le- warze” – np. Smutno mu, że się przeliczył czy Nagrobek Karola Irzykow- skiego31). Dwudziestowieczne teksty pamfletowe mają jednak mocne piętno autorskie. Kluczową rolę odegrały w tym względzie, jak sądzę, zarówno spektakularne wystąpienia pisarzy europejskich (ze słynnym J’Accuse...! Emila Zoli na czele), jak i wielkie ostre kampanie krytycz- ne prowadzone przez takich twórców jak Wacław Nałkowski, Stanisław Brzozowski, Tadeusz Żeleński-Boy. Zwróciły one bowiem uwagę nie tyl- ko na kwestie, które były w nich podejmowane, ale na autorów tych wy- stąpień, wzbudziły burzliwe dyskusje, ale tym samym przyniosły rozgłos pisarzom, nadały poważniejszą rangę pamfletowo-polemicznym wystą- pieniom. Recepcja i reperkusje tych kampanii, a także specyfika życia literac- kiego, szczególnie w okresie międzywojennym – z niezwykłą, jak na pol- skie warunki, różnorodnością prasy i programów artystycznych, z nara- stającymi podziałami politycznymi i ideologicznymi, przyczyniły się do szczególnego „klimatu” sprzyjającego sporom i polemikom32. Napastliwe wystąpienia – ostre wypowiedzi na pograniczu pamfletu i paszkwilu czy 31 „Lewar” 1935 nr 13. 32 Bardzo istotny z tego punktu widzenia jest również zmieniający się właś- nie w tym czasie typ odbiorcy literatury – czytelnika czasopism, oczekującego od „swoich” czasopism i „swoich” autorów wyrazistych postaw i przekonań. 2 E z C I l b o E w o T E l f m a P dorota kozicka E nawet przekraczające tę, nie do końca wymierną, granicę tworzyły at- mosferę ówczesnych debat czasopiśmienniczych. Pamfleciści cieszyli się dużym rozgłosem, a jeden z najbardziej wówczas znanych – Adolf Nowa- czyński, sformułował nawet autoportret pamflecisty, przydając tej roli istotne miejsce w przestrzeni życia publicznego33 . z C I l b o E w o T E l f m a P Znamienne dla tego „ostrego”, paszkwilanckiego wręcz klimatu są publikowane tutaj teksty: Boyszewizm, Nowaczyńskiego, Rudy do budy! Słonimskiego czy Chamuły poezji Przybosia. Niezwykle ostre i nieprze- bierające w słowach były też pamflety antysemickie (reprezentowane w antologii tekstem S. Pieńkowskiego Myśl kryptożydowska). Na podsta- wie tych nacjonalistycznych, antysemickich pamfletów Maciej Urbanow- ski sformułował definicję pamfletu jako „broni szybkiego reagowania”, nadającej się do obsługi przez „żołnierza, od którego wymaga się niewie- lu, niemniej bardzo wyspecjalizowanych czynności” – znajomości celu i umiejętności unicestwienia przeciwnika. A tak zdefiniowanego pam- flecistę charakteryzował jako kogoś, kto „rąbie prosto z mostu i bije na odlew za pomocą dosadnego, gwałtownego, soczystego języka, długich serii mniej lub bardziej rozbudowanych obelg i insynuacji, gróźb oraz impertynencji, prowokacyjnych lub ironicznych dowcipów oraz komicz- nych, satyryczno-karykaturalnych obrazków”34 . Militarne metafory Urbanowskiego dobrze oddają charakter między- wojennego pamfletu antysemickiego (choć i w tym przypadku znaleźć można przykłady bardziej wyrafinowanych konstrukcji pamfletowych – by przypomnieć Gałczyńskiego35), ale też eksponują, w szerszym zna- czeniu, pragmatyczny wymiar tej formy wypowiedzi. Warto jednak pa- miętać, że urok i wartość pamfletu polegają na tym, iż spełniając swój nadrzędny demaskatorski cel, mieści się on w przestrzeni wyznaczonej tak skrajnymi postawami, jak postawa żołnierza czy egzorcysty – z jed- nej strony, i postawa surowego mentora czy wyrafinowanego znawcy – z drugiej . 33 Zob. A. Nowaczyński, Pamflecista . W: tegoż. Pamflet. Studiów i szkiców tom VI. Warszawa 1930, s. 276–304. Nowaczyński opisał tu charakterystyczne dla jego własnych tekstów zabiegi językowe i tekstowe, a także wzorce, na których opiera się w swojej polemiczno-pamfletowej działalności (przede wszystkim wy- stąpienia Léona Daudeta). Co ciekawe, w charakterystycznym dla siebie „eksplo- zywnym” stylu określił swoje „paszkwile” jako coś „więcej niż doskonała litera- tura i najświetniejsza polemika”, a mianowicie – jako „czyn historyczny” (tam- że, s. 285). 34 M. Urbanowski, dz. cyt., s. 58–59. 35 K.I. Gałczyński, Do przyjaciół z „Prosto z Mostu”. (Por. przyp. 21). 2 Pamfletowe oblicze dwudziestowiecznej krytyki W okresie powojennym zmianie uległa sytuacja komunikacyjna lite- ratury i krytyki, a wraz z nią normy obowiązujące w wystąpieniach pole- micznych, satyrycznych czy pamfletowych (i to nie tylko polityczne, ale i te, które określa się zwyczajowo „dobrym smakiem”). Być może w tych ograniczeniach można upatrywać źródeł poszukiwania przez krytyków ciekawych, bardziej wyrafinowanych (zapewne też: bezpieczniejszych) form i sposobów demaskowania; rezygnacji z bezpośrednich inwektyw i zarzutów na rzecz bardziej aluzyjnych i pastiszowych wypowiedzi36 . Bardziej gwałtowne i bezkompromisowe ataki miały miejsce poza cen- zurą, w drugim obiegu (ale i one podlegały ostrym ocenom, również w kategoriach dobrego tonu i norm przyzwoitości, co widać np. w sporze o pamflety J. Walca czy w dyskusji na temat Traktatu o gnidach P . Wierz- bickiego37). Próby pamfletowych wystąpień, bliższych stylowi głośnych pamfletów z dwudziestolecia międzywojennego były niejednokrotnie odrzucane przez krytykę jako paszkwilanckie, tj. będące w złym tonie (o czym świadczy chociażby recepcja Uroków dworu Szymańskiego). Nie znaczy to jednak, że pamflety straciły na „zabójczej” ostrości, o czym dobitnie świadczyć może niniejsza antologia. IV Dobór tekstów do antologii dwudziestowiecznego pamfletu nie jest sprawą oczywistą, jak każdy wybór dokonywany z dużo większej puli możliwości. W tym przypadku owemu nieoczywistemu wyborowi towa- rzyszył kompromis pomiędzy przekonaniem, że w antologii powinny się znaleźć teksty najbardziej reprezentatywne, a pragnieniem, by znalazły się w niej teksty mniej dostępne i mniej znane38 . 36 Nie oznacza to jednak, że takich, opartych na bezpośrednich inwektywach pamfletów nie było w ogóle, dość przypomnieć publikowany w antologii Poemat dla zdrajcy K.I. Gałczyńskiego czy inne, np. antymiłoszowe teksty pisane na zamówie- nie polityczne. Również demaskatorska kampania krytyczna A. Sandauera, rozpo- częta w drugiej połowie lat 50., opierała się w dużej mierze na bezpośrednich ata- kach, ale traktowana była wówczas jako wyjątkowo ostre i zjadliwe wystąpienie. 37 Mam tu na myśli dyskusję na temat Traktatu o gnidach P . Wierzbickiego, którą odnotowuję w przypisie 1 do tego tekstu oraz spór, jaki toczył się na łamach prasy podziemnej wokół tekstów J. Walca poświęconych Witoldowi Rozwensowi (por. przyp. 4 do tekstu List do Włodzimierza Marta) . 38 Na ostateczny kształt antologii miały też pewien wpływ okoliczności ze- wnętrzne – w kilku przypadkach spadkobiercy nie wyrazili zgody na przedruk pam- fletu . E z C I l b o E w o T E l f m a P 27 dorota kozicka E z C I l b o E w o T E l f m a P Dla osiągnięcia większej przejrzystości pamflety wchodzące w skład niniejszej antologii zostały podzielone na cztery grupy, wedle poręcznego kryterium tematycznego, a w obrębie tych części ułożone w porządku chronologicznym. Mam jednak pełną świadomość, że w odniesieniu do wielu z zamieszczonych tutaj tekstów przynależność do takiej a nie in- nej części może być dyskusyjna. Dotyczy to w szczególności pamfletów imiennych, które często stanowią pokłosie czy narzędzie walki progra- mowej (jak np. Sienkiewicziana Nałkowskiego, Podróż zimowa przez ziemię ognistą Maliszewskiego), albo też rezultat uwarunkowań poli- tycznych (jak np. Poemat dla zd
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Chamuły, gnidy, przemilczacze... Antologia dwudziestowiecznego pamfletu polskiego
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: