Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00828 020527 17747426 na godz. na dobę w sumie
Co pozostało? O rodzinach Kaszniców, Durskich i Szymańskich - ebook/pdf
Co pozostało? O rodzinach Kaszniców, Durskich i Szymańskich - ebook/pdf
Autor: Liczba stron:
Wydawca: Media Rodzina Język publikacji: polski
ISBN: 9788372788726 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> dokument, literatura faktu, reportaże
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Odnaleziony przypadkiem list Eleonory Kasznicy stał się przyczynkiem do odkrywania losów rodziny Kaszniców, z ostatnim komendantem Narodowych Sił Zbrojnych Stanisławem Kasznicą i jego ojcem Stanisławem, profesorem, wybitnym prawnikiem. W ich biografii zogniskowała się cała złożona historia Polski ostatnich dwustu lat.

Kim zatem byli? Dlaczego znaleźli się w Poznaniu i co - oprócz więzów krwi - łączyło rodziny Kaszniców, Durskich i Szymańskich? Autorka opowiada o ludziach nieprzeciętnych, wybitnych i mężnych, a równocześnie niesłychanie skromnych, zwyczajnych, nie dąży do przesadnej apoteozy tych postaci. Poprzez pokazanie ich losów chce przekazać kolejnym pokoleniom wartości, którymi trzeba się kierować w każdych warunkach.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

\ Co pozosta³o? O rodzinach Kaszniców, Durskich i Szymañskich \ Teresa z Szymañskich Krokowicz Co pozosta³o? O rodzinach Kaszniców, Durskich i Szymañskich MEDIA RODZINA dzieciom i wnukom\ Ksi¹¿kê dedykujê Wychowanie nasze jest to d³ug zaci¹gniony u ogó³u, z którego siê w swym czasie wyp³acaæ winniœmy. Karol Marcinkowski WSTÊP / K A¯DA RODZINA MA SWOJ¥ HISTORIÊ. Jak przedstawiæ tê, bêd¹c¹ jednoczeœnie czêœci¹ mojego ¿yciorysu? Odkrycie pewnych faktów, których wczeœniej nie zna³am, wstrz¹snê- ³o mn¹ g³êboko, w pewnym stopniu zafascynowa³o, sk³oni³o do refleksji, a w koñcu zdopingowa³o do dzia³ania. Postano- wi³am opowiedzieæ o ludziach nieprzeciêtnych, wybitnych i mê¿nych, a równoczeœnie nies³ychanie skromnych, zwy- czajnych, ¿yj¹cych na prze³omie XIX i XX wieku. To rodzina Kaszniców. Pomimo i¿ z tym rzadkim nazwiskiem wi¹¿¹ siê wa¿ne dla Polski i Poznania wydarzenia, niewiele osób o nich wie. Przyczyna nieobecnoœci Kaszniców w œwiado- moœci Wielkopolan jest skomplikowana. Nie byli rodowitymi poznaniakami, a ich dramatyczne losy sprawi³y, ¿e zostali skutecznie zapomniani. W ich biografii zogniskowa³a siê ca³a z³o¿ona historia Polski ostatnich dwustu lat. Kim zatem byli? Dlaczego znaleŸli siê w Poznaniu i co – oprócz wiêzów rodzinnych – ³¹czy³o nasze rodziny: Kaszniców, Durskich i Szymañskich? Nie d¹¿ê do przesadnej apoteozy tych postaci. Moj¹ inten- cj¹ jest zachowanie od zapomnienia losów ludzi, którzy swoj¹ postaw¹ ¿yciow¹ niew¹tpliwie na to zas³u¿yli. Chcia- ³abym te¿ pokazaæ ich od tej zwyczajnej, ludzkiej strony, z co- dziennymi rozterkami, problemami, ale i radoœciami, które czerpali ze wzajemnych stosunków rodzinnych czy zawodo- wych. Zdajê sobie sprawê, ¿e istnieje wiele podobnych historii, ale wiem te¿, ¿e czêsto z braku czasu o nich zapominamy. Mo¿e w³aœnie nadszed³ odpowiedni moment, aby odkurzyæ 9 7 Co pozosta³o? stare dokumenty i fotografie, a potem przyjrzeæ siê osobom na nich uwiecznionym. Co o nich wiemy? Czy pamiêtamy, kogo przedstawiaj¹? Czy wiemy, kim byli? Co robili? Jak ¿yli? Jak pra- cowali? I jakie wyznawali wartoœci? Czy byli szczêœliwi? Czy wie- my, jakie dramaty sta³y siê ich udzia³em? Zachêcam do takiej wêdrówki w przesz³oœæ poprzez swoich najbli¿szych. Czasami s¹ to bardzo bolesne wspomnienia, ale z w³asnego doœwiadczenia wiem, ¿e warto, a nawet nale¿y ich dotkn¹æ. Trzeba bowiem zrozumieæ, ¿e nic w ¿yciu nie jest dane raz na zawsze, ale równoczeœnie, ¿e ¿ycie mo¿e byæ piêk- ne, nawet jeœli jest bardzo trudne. ª Dla u³atwienia lektury zamieszczam uproszczony schemat koligacji rodzinnych. Rodzina Kaszniców prof. Stanis³aw Wincenty Kasznica (1874-1958) I ¿ona Amelia z Malewskich (1877-1921) II ¿ona Eleonora z Malewskich (1895-1981) Stanis³aw Józef (komendant NSZ) (1908-1948) Andrzej Wojciech (1923-1993) (1925-2005) Eleonora (1928) Jan Maria Durska (1912-1939) (1914-1987) 10 Wstêp Rodzina Durskich dr Stanis³aw Durski Jadwiga z Frydrychowiczów (1880-1963) (1892-1948) Aleksandra (1913-1985) Aleksander Zakrzewski (1909-1985) Jan Kasznica (1912-1939) Zofia (1919) Cyrylka (1924-1945) Maria (1914-1987) Eleonora Kazimierz Szymañski (1918) (1909-1975) Rodzina Szymañskich dr Zygmunt Szymañski (1871-1953) Anna Dawidowicz (1880-1965) Klementyna (1905-1976) Bronis³awa Kazimierz Eleonora Durska (1907-1982) (1909-1975) (1918) Jan Komorowski Wac³aw Komorowski (1904-1943) (1907-1994) \ R O Z D Z I A £ P I E R W S Z Y PRZYPADEK? List Zaczê³o siê, jak zwykle, od przypadku. Wœród setek dokumentów i listów likwidowanego od lata 2012 roku naszego mieszkania na ul. Grottgera 2 m. 3 znalaz³am jeden podpisany przez Elê (Eleonorê) Kasznicê, adresowany do mojej mamy Eleonory Szymañskiej. List nie by³ datowa- ny, lecz z treœci wynika³o, ¿e pisany by³ po œmierci jej matki Eleonory, w 1982 roku. Minê³o zatem trzydzieœci lat. Py- List Eleonory Kasznicy do Eleonory Szymañskiej, który sta³ siê pocz¹tkiem tej ksi¹¿ki i przyczyni³ siê do odkrycia niezwyk³ej historii, któr¹ opowiedzia³am na jej kartach. 13 Co pozosta³o?7 ta³am mamê, czy wie, co siê dzia³o z El¹ Kasznic¹ przez ten czas. Odpowiedzia³a, ¿e nie pamiêta. To by³ trudny okres dla na- szej rodziny. Po nag³ej œmierci mojego ojca 4 lipca 1975 roku wszyscy d³ugo byliœmy w szoku. Wtedy te¿ urwa³o siê wiele do- tychczasowych kontaktów. Wiedzia³am, ¿e starsza siostra mojej mamy – Maria Durska – by³a ¿on¹ Jana Kasznicy. Postanowi³am sprawdziæ, co siê sta³o ze szwagierk¹ mojej cioci. Odnalezienie Eleonory Kasznicy Poszukiwania zajê³y jakiœ czas. Dowie- dzia³am siê, ¿e ¿yje, ale nie mog³am ustaliæ adresu. Zawiod³y zdobyte kon- takty, ale z nieocenion¹ pomoc¹ przyszed³ Internet. Wpisa³am has³o „Eleonora Kasznica” i… zobaczy³am jej zdjêcie oraz wy- wiad, którego udzieli³a w maju 2012 roku. A w jednym z artyku- ³ów przeczyta³am, ¿e przebywa w Domu Kombatanta w Warsza- wie. 26 paŸdziernika 2012 roku o godzinie 9.00 zadzwoni³am do Domu Kombatanta na ul. Dickensa. Tam bardzo grzecznie po- wiedziano, ¿e u nich nie ma takiej osoby, ale podano mi telefon do Domu Kombatanta na ul. Sterniczej. Tu z kolei dowiedzia³am siê, ¿e nie mog¹ udzieliæ informacji, ale prosz¹ o pozostawienie numeru telefonu. W ostatniej chwili zd¹¿y³am tylko poprosiæ o przekazanie wiadomoœci tej pani – która byæ mo¿e u nich nie przebywa – ¿e dzwoni³a siostrzenica Marii Durskiej z Poznania i bardzo prosi o kontakt. Czeka³am nerwowo ca³y dzieñ. Zasta- nawia³am siê, czy ta informacja zostanie przekazana. A je¿eli tak, to w jakim stanie jest ciocia? Czy bêdzie mog³a rozmawiaæ? O godzinie 18.00 zadzwoni³ mój telefon. Spojrza³am na nu- mer kierunkowy – 22, czyli Warszawa. Serce zabi³o mi mocniej. Odebra³am i… us³ysza³am: „Tu Eleonora Kasznica”. Zaniemó- wi³am z wra¿enia, nie wierzy³am. Us³ysza³am ciep³y, serdeczny g³os kobiety, której nigdy nie widzia³am. By³y ³zy i wzruszenie. Poprosi³am, by od³o¿y³a s³uchawkê. Natychmiast oddzwoni³am i rozmawia³yœmy ponad godzinê. Wyjaœni³am, w jaki sposób w koñcu j¹ odnalaz³am. Powiedzia³a: „Tesiu [w domu mówiono na mnie Tesa], jak to dobrze, ¿e jesteœ taka uparta. Dziecko, jak 14 Przypadek? bardzo siê cieszê z tego kontaktu”. Kilka dni póŸniej uda³o mi siê po³¹czyæ telefonicznie mamê z cioci¹ Eleonor¹. Kolejna d³uga rozmowa. Groby Kaszniców W Zaduszki – 2 listopada – pojecha³am do Mosiny, by odszukaæ groby jej rodziców – prof. Stanis³awa Wincentego Kasznicy i jego ¿ony Eleonory. Pomóg³ mi w tym mieszkaj¹cy w Mosinie kolega ze Stowarzysze- nia Wychowanków Gimnazjum i Liceum im. Karola Marcinkow- skiego – Krzysztof Lipiak. To dziêki niemu odnalaz³am ich mogi³y. Krzysztof opowiedzia³ mi historiê zwi¹zan¹ z Profeso- rem i osob¹ œp. ks. kanonika Romana Hildebranda. Otó¿ dziadek Krzysztofa, Stanis³aw Stark, który by³ koœcielnym w parafii œw. Miko³aja, wspomina³, ¿e proboszcz – jako osoba zaprzyjaŸ- niona z Profesorem lub nawet jego uczeñ – zawsze mówi³, ¿e chcia³by spoczywaæ po œmierci u boku swojego mistrza. Krzysz- tof podzieli³ siê równie¿ ze mn¹ swoimi w¹tpliwoœciami do- tycz¹cymi tablic na grobach Profesora i jego ¿ony, które – jak podejrzewa³ – zosta³y zamienione. Groby ks. Romana Hildebranda, Eleonory Kasznicy oraz Stanis³awa Wincentego Kasznicy. To w³aœnie z nimi wi¹¿e siê historia zamienionych tablic. 15 Co pozosta³o?7 Dom w Krosinku Potem pokaza³ mi jeszcze dom Kaszni- ców w Krosinku. Niewiele by³o widaæ – jedynie zarys dachu du¿ego domu, po³o¿onego w piêknym staro- drzewie na skraju Wielkopolskiego Parku Krajobrazowego. Obec- nie budynek ten nale¿y do dominikanów i jest ich domem reko- lekcyjnym. Wtedy by³ zamkniêty, ale Krzysztof wspomnia³, ¿e w lecie odprawiane s¹ tutaj msze œwiête, odbywaj¹ siê rekolekcje. W g³êbi widaæ dach domu w Krosinku, w którym mieszka³a rodzina Kaszniców. Dziœ nale¿y on do zakonu dominikanów. Kilka dni póŸniej znów zadzwoni³am do Eleonory Kasznicy. By³a to kolejna d³uga rozmowa. Zapyta³am, czy pamiêta, kto jest pochowany obok proboszcza Hildebranda. Kiedy powiedzia³a, ¿e ojciec, a z prawej strony le¿y mama, uœwiadomi³am sobie, ¿e Krzysztof mia³ racjê. Zapyta³am ciociê, czy ¿yczy sobie, aby prze³o¿yæ tablice nagrobne. Powiedzia³a, ¿e niekoniecznie, po- niewa¿ rodzice bardzo siê kochali i nie mia³oby to dla nich wiêk- szego znaczenia. 16 Autobiografia Profesora Tak niewiele wiedzia³am o Eleonorze i Sta- nis³awie Kasznicach. Spyta³am zatem ciociê, gdzie mogê znaleŸæ jakieœ informacje. Pole- ci³a mi autobiografiê swojego ojca Stanis³aw Kasznica 1874- -1958, któr¹ przygotowa³a do druku i opatrzy³a wstêpem. Wpro- wadzenie napisa³ uczeñ Profesora – prof. Zbigniew Janowicz. Wszystko znalaz³o siê w pierwszym numerze „Analecty: Stu- diów i materia³ów z dziejów nauki polskiej” z 1995 roku. Do- tar³am równie¿ do kilku innych publikacji i wywiadów, w tym miêdzy innymi do ksi¹¿ki ks. Jana Pa³ygi Cz³owiek wiary g³êbo- kiej. Przeczyta³am wszystko, co uda³o mi siê w tak krótkim cza- sie znaleŸæ. Okaza³o siê, ¿e synowie Profesora i starsi bracia Ele- onory – Jan i Stanis³aw Józef – s¹ absolwentami Gimnazjum im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu. Kolejne odkrycie doty- czy³o daty œmierci Stanis³awa Józefa Kasznicy – 12 maja 1948 roku. A to oznacza³o, ¿e wkrótce – 12 maja 2013 roku – minie dok³adnie szeœædziesi¹t piêæ lat. Dlaczego „Marcinek”? „Marcinek” (potoczna nazwa) to szko³a z tra- dycjami, maj¹ca szczególne znaczenie tak¿e w historii naszej rodziny, poniewa¿ zwi¹zani jesteœmy z ni¹ od pokoleñ. W latach, kiedy Polska odzyska³a nie- podleg³oœæ, szko³a, która dotychczas by³a narzêdziem szerzenia w Wielkopolsce germanizacji, przesz³a w rêce polskie. By³ to kluczowy moment dla jej funkcjonowania w przysz³oœci. Pierw- szy jej dyrektor – Polak Antoni Borzucki okaza³ siê wybitnym organizatorem i pedagogiem. Dobra³ sobie znakomite grono pe- dagogiczne, co pozwoli³o w krótkim czasie osi¹gn¹æ wysoki po- ziom nauczania. Wkrótce szko³a sta³a siê jedn¹ z najlepszych szkó³ w Poznaniu. Bardzo surowe by³y kryteria rekrutacji oraz wymagania stawiane w trakcie nauki, a mimo to na jedno miej- sce by³o kilku kandydatów. By³y to bowiem czasy, kiedy oprócz wysokiego poziomu nauczania i rzetelnej pracy równie wa¿ne by³o kszta³towanie charakterów, postaw ¿yciowych w duchu przywi¹zania do tradycji narodowych i œwiatopogl¹dowych. To Przypadek? 17 Co pozosta³o?7 I Liceum Ogólnokszta³c¹ce im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu, ul. Bukowska 16 („Marcinek”). Œwiadectwo Kazimierza Ludwika Szymañskiego (Gimnazjum im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu). gwarantowa³ „Marcinek”. Nauka w szkole by³a p³atna, ale jak w wielu placówkach tego typu w tym czasie umo¿liwiano w niej naukê zdolnej i niezamo¿nej m³odzie¿y, stosuj¹c liczne ulgi w op³acie czesnego. A wiêc by³a to szko³a elitar- na, a jednoczeœnie egalitarna. Jej mury opuœci³o wielu wybitnych ludzi, którzy swoj¹ dzia³alno- œci¹ przynosili i przynosz¹ chwa³ê nie tylko szkole, ale i miastu czy pañstwu. Od ponad dwudziestu lat bardzo prê¿nie dzia³a w „Marcinku” Stowarzyszenie Wycho- wanków Gimnazjum i Liceum im. Karola Mar- cinkowskiego, z którym równie¿ jesteœmy zwi¹zani. Tradycj¹ szko³y sta³y siê spotkania jubileuszowe, organizowane dla absolwen- tów. Przybywaj¹ na nie dawni wychowanko- wie z najodleglejszych zak¹tków Polski, a nawet œwiata. S¹ to bardzo wzruszaj¹ce momenty, uwieczniane nie tylko na zdjê- ciach, ale i na stronach takich publikacji, jak np. My z „Marcin- ka”. Te szkolne przyjaŸnie wytrzymuj¹ próbê czasu, czêsto oka- zuj¹ siê najtrwalsze, a nawet dozgonne. Dzieje siê to w wielkiej mierze dziêki aktywnoœci niezmordowanego i bardzo szanowa- nego prezesa Stowarzyszenia – Gerarda Sowiñskiego, wielolet- niego nauczyciela jêzyka polskiego w naszej „budzie” i przyja- ciela, pieszczotliwie nazywanego Barnab¹. Bohaterscy absolwenci Kiedy powi¹za³am fakty z ¿ycia m³odych Kasz- niców z „Marcinkiem” i skojarzy³am datê œmier- ci Stanis³awa Józefa z naszymi obchodami, wie- dzia³am ju¿, ¿e podczas tegorocznych uroczystoœci musimy upamiêtniæ bohaterstwo naszych absolwentów. Jan zgin¹³ ok. 18 wrzeœnia 1939 roku w tajemniczych okolicznoœciach, kiedy po bitwie nad Bzur¹ przedziera³ siê ze swoj¹ brygad¹ w kierun- ku Warszawy. Zd¹¿y³ siê jeszcze spotkaæ ze swoim bratem Sta- nis³awem, o czym pisze w Autobiografii profesor Stanis³aw Kasznica: Bracia odbywali s³u¿bê w dwóch ró¿nych bateriach, ka¿da z nich gdzie indziej by³a odkomenderowana. Spotkali siê jednak pod Warszaw¹ w Puszczy Kampinoskiej. Staœ nam póŸniej opowiada³, ¿e znalaz³ go [Jana – przyp. aut.] w skraj- nej rozpaczy z powodu strasznej, nieoczekiwanej klêski. Po- szed³ na zwiady z ¿o³nierzem. ¯o³nierz wróci³, on nie. Staœ by³ przekonany, ¿e zgin¹³ i ¿e szuka³ œmierci1. Jak wygl¹da³y okolicznoœci œmierci Jana, nigdy siê ju¿ nie do- wiemy. Za udzia³ w kampanii wrzeœniowej zosta³ poœmiertnie odznaczony Krzy¿em Srebrnym Orderu Virtuti Militari. Pamiê- tam jednak ze wspomnieñ mojego ojca Kazimierza Ludwika Szy- mañskiego, ¿e dla wielu osób uczucie po przegranej wojnie by³o 1 S. Kasznica, Autobiografia, [w:] „Analecta: Studia i materia³y z dziejów nauki pol- skiej”, z. 1, PAN, Warszawa 1995, s. 235. Przypadek? 19 obezw³adniaj¹ce. Ojciec (te¿ absolwent „Marcinka”) bra³ udzia³ w ostatniej bitwie w wolnej Polsce pod Kockiem w 67. kompanii saperskiej, grupie gen. Franciszka Kleeberga. Po przegranej wal- ce 6 paŸdziernika 1939 roku i odezwie dowódcy do ¿o³nierzy, by z³o¿yli broñ i poddali siê, podobno znaleziono mojego ojca zrozpaczonego, trzymaj¹cego odbezpieczony pistolet. Brat Jana, Stanis³aw, równie¿ bra³ udzia³ w kampanii wrzeœ- niowej. Mia³ wiêcej szczêœcia, bo prze¿y³. Szczêœcie jednak to- warzyszy³o mu tylko do czasu. Zgin¹³ bowiem 12 maja 1948 roku, stracony w wiêzieniu mokotowskim UB. On – podobnie jak Jan – za bohatersk¹ postawê we wrzeœniu 1939 roku zosta³ odznaczony Krzy¿em Srebrnym Orderu Virtuti Militari. Obchody 11 maja 2013 roku Kiedy zapozna³am moich przyjació³ ze Stowarzyszenia z powy¿szymi faktami, przyznali, ¿e musimy uczciæ pamiêæ Jana i Stanis³awa Józefa, przypominaj¹c jednoczeœnie o zas³u- gach rodziny Kaszniców dla miasta Poznania. Dzisiaj ju¿ wiemy, ¿e podczas tradycyjnych uroczystoœci jubileuszowych w dniu Co pozosta³o?7 Pos¹g dr Karola Marcinkowskiego, patrona I Liceum Ogólnokszta³c¹cego w Poznaniu, autorstwa Wies³awa Koronowskiego. 20 Przypadek? Na pierwszym planie projekt tablicy pami¹tkowej poœwiêconej bohaterskim absolwentom: Stanis³awowi i Janowi Kasznicom. 11 maja 2013 roku zostanie ods³oniêta tablica pami¹tkowa. Stanis³aw i Jan Kasznicowie znajd¹ poczesne miejsce pomiêdzy pos¹giem naszego patrona dr. Karola Marcinkowskiego a ods³o- niêt¹ w roku 2008 tablic¹ innego absolwenta – bohaterskiego ¿o³nierza i poety – Stefana Andrzeja Borsukiewicza. Autorami tablicy pami¹tkowej poœwiêconej Stanis³awowi i Janowi Kaszni- com s¹ znani poznañscy rzeŸbiarze: Wies³aw Koronowski i Ja- ros³aw Bogucki. Teresa z Szymañskich Krokowicz Co pozosta³o? O rodzinach Kaszniców, Durskich i Szymañskich ukazuje siê w 65 rocznicê tragicznej œmierci Stanis³awa Józefa Kasznicy, ostatniego komendanta NSZ i w 55 rocznicê œmierci profesora Stanis³awa Wincentego Kasznicy \ Publikacja wydana nak³adem wydawnictwa Media Rodzina oraz Autorki, przy wspó³pracy Stowarzyszenia Wychowanków Gimnazjum i Liceum im. Karola Marcinkowskiego Redakcj¹ merytoryczn¹ zajê³a siê Hanna KoŸmiñska Projekt i opracowanie graficzne przygotowa³ Jacek Grzeœkowiak Ksi¹¿kê wydrukowa³a i oprawi³a Drukarnia Abedik Rozwa¿ania prof. Stanis³awa Kasznicy zosta³y opublikowane na podstawie wydania Ksiêgarni œw. Wojciecha z roku 1936. ª Text copyright © 2013 by Teresa Krokowicz Copyright © 2013 for this edition by Media Rodzina ISBN 978-83-7278-872-6 Wydanie pierwsze cyfrowe
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Co pozostało? O rodzinach Kaszniców, Durskich i Szymańskich
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: