Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00519 007502 11263483 na godz. na dobę w sumie
Co słychać na Podhalu. Tradycja we współczesności - ebook/pdf
Co słychać na Podhalu. Tradycja we współczesności - ebook/pdf
Autor: Liczba stron:
Wydawca: Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-235-1641-5 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> naukowe i akademickie >> geologia i geografia
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Książka jest poświęcona obecności tradycji w życiu współczesnych górali na Podhalu. Młodzi etnolodzy postanowili sprawdzić, jak ten zmityzowany obraz Podtatrza, tradycyjnie rozumianych podhalańskich zajęć, obyczajów i światopoglądów koresponduje z realiami życia współczesnych górali. Wywiady etnograficzne, jakie przeprowadzili z mieszkańcami tego regionu, i obserwacja góralskiej codzienności stały się podstawą do powstania tekstów dotyczących pasterstwa, lutnictwa, stroju ludowego, pamięci o PRL-u, katolicyzmu, stosunku do Spiszaków i Cyganów zamieszkujących te tereny.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Maria Małanicz-Przybylska Co słychac´ na Podhalu – tradycja we wspo´łczesnos´ci Oddajemy w Pan´stwa re˛ce ksia˛z˙ke˛, kto´ra jest efektem trzyletniej pracy studento´w i studentek Instytutu Etnologii i Antropologii Kultu- rowej Uniwersytetu Warszawskiego. W ramach zorganizowanego przez Instytut, a prowadzonego przeze mnie, laboratorium etnograficznego pt. „Nowoczesnos´c´ i tradycja w kulturze wspo´łczesnych mieszkan´co´w Podhala” studenci odbyli cztery wyjazdy badawcze na Podhale, w sumie spe˛dzaja˛c w terenie ponad szes´c´ tygodni (od 2011 do 2013 roku). W tym czasie przeprowadzilis´my ponad czterysta wywiado´w etnograficznych, uczestniczylis´my w licznych lokalnych wydarzeniach i imprezach – letnich festynach, festiwalach muzycznych, zebraniach rady gminy, uroczystos´ciach religijnych, wyborach miss Podhala itd. Zebrany przez nas materiał, poddany analizie i antropologicznej refleksji, stał sie˛ podstawa˛ powstania kolejnych rozdziało´w naszej publikacji. Podhale jako teren badan´ Podhale to jeden z najlepiej „przebadanych” etnograficznie regio- no´w Polski. Włas´ciwie juz˙ od XIX wieku zaro´wno krajobrazom, jak i kulturze go´ralskiej przygla˛dali sie˛ z zachwytem polscy naukowcy, literaci, artys´ci, folklorys´ci. Podhalan´skie wsie i miasteczka jako jedne z pierwszych stały sie˛ miejscami turystycznymi, zas´ na przełomie XIX i XX wieku do Zakopanego licznie zjez˙dz˙ała polska inteligencja, bo „wypadało” bywac´ w tym modnym kurorcie, kto´ry dzie˛ki staraniom Tytusa Chałubin´skiego zyskał status stacji klimatycznej. Podtatrzan´- skie sanatoria przycia˛gały nie tylko kuracjuszy, ale takz˙e artysto´w i nau- kowco´w [Kroh 2002, s. 111–169]. W mie˛dzywojniu, jak pisze Antoni Kroh [1999], zakochana w go´ralszczyz´nie inteligencja starała sie˛ wy- nies´c´ go´ralskie tradycje do rangi kultury narodowej. Co jednak dla nas wydaje sie˛ najistotniejsze, to włas´nie ludzie z zewna˛trz, miejscy inte- ligenci przyczynili sie˛ do powstania i upowszechnienia zmityzowanego wizerunku Podhala i samych go´rali1. Mit go´ralszczyzny, jak nazywa go 1 O kształtowaniu sie˛ i obecnym obliczu ‘ go´ralszczyzny’ pisze˛ w artykule Góral- szczyzna istnieje...? (Małanicz-Przybylska 2013). 10 Maria Małanicz-Przybylska Anna Malewska-Szałygin [2008], zasadza sie˛ na wyidealizowanym postrzeganiu go´rali jako wolnych, silnych, niezłomnych, wszechstron- nie utalentowanych plastycznie i muzycznie ludzi, zas´ na wszystkie te przymioty wpływ miała miec´, jak dowodza˛ dawni badacze [Kamin´ski 1992, Goszczyn´ski 1958], przede wszystkim surowa i trudna do okieł- znania przyroda, ws´ro´d kto´rej przyszło im z˙yc´. Z naszych badan´ wy- nika, z˙e go´rale w duz˙ej mierze zinternalizowali tak nakres´lony mit i, doła˛czaja˛c don´ wartos´ci katolickie, uczynili go podstawa˛swojej go´ral- skiej toz˙samos´ci. Choc´ po II wojnie s´wiatowej zachwyt nad go´ralszczyzna˛ stracił na swojej sile, a na Podhale coraz liczniej przybywali nie tyle inteligenci, co rodziny pracowniko´w pan´stwowych zakłado´w pracy, go´ralski etos przetrwał czasy Polski Ludowej. PRL ze swoja˛idea˛„ro´wnos´ci społecz- nej” i ujednolicenia wpłyna˛ł oczywis´cie na kulture˛ mieszkan´co´w Pod- hala. O´ wczesne władze lansowały sztuke˛ ludowa˛jako jeden z waz˙nych elemento´w nowego społeczen´stwa robotniczo-chłopskiego. Wynikiem działan´ władzy było mie˛dzy innymi powstanie Centrali Przemysłu Ludowego i Artystycznego, czyli Cepelii. Tak traktowana „ludowos´c´” stała sie˛ produktem dla mas. Na Podhalu znacza˛co zmienił sie˛ stosu- nek do gwary, stroju ludowego, codziennych zaje˛c´, muzyki czy archi- tektury i wystroju wne˛trz, a takz˙e polityki i wiary katolickiej. Po 1989 roku go´rale zacze˛li jednak powracac´ do „dawnych tradycji”. Nowoczes- nos´c´, jaka wraz ze wspo´łczesnym, wolnorynkowym ruchem turystycz- nym wkroczyła na te tereny, musiała znalez´c´ swoje odzwierciedlenie takz˙e i w tym, co sami go´rale uwaz˙aja˛ za swoja˛tradycje˛. Granica mie˛- dzy dawnym, waz˙nym i najs´wie˛tszym, a tym, co ma przycia˛gna˛c´ turysto´w, w wielu miejscach zdaje sie˛ dzis´ bardzo niewyraz´na. Z jednej strony niepowtarzalnos´c´ „go´ralszczyzny” ma byc´ scenografia˛, kto´ra zapewni przybyszom z zewna˛trz wyja˛tkowe wakacje [por. MacCannell 2002]. Z drugiej zas´ strony olbrzymi zaso´b wartos´ci i zachowan´ „tradycyjnych” wcia˛z˙ pozostaje sfera˛ domowa˛ mieszkan´co´w Podhala, kto´ra jest niedoste˛pna dla turysto´w. Tak poje˛ta prywatna tradycja w du- z˙ej mierze wyznacza codzienne motywacje, działania i wartos´ci, jakimi kieruja˛ sie˛ mieszkan´cy tego regionu. Najwaz˙niejszy wydaje nam sie˛ fakt, z˙e kultura go´ralska (rozumiana przez nas jako konkretne zachowania i przekonania ludzi) jest czyms´ namacalnym, realnym, choc´ oczywis´cie zmieniaja˛cym sie˛ wraz z uwarun- kowaniami historycznymi i społecznymi. Widac´ ja˛ gołym okiem, z kaz˙- dym tez˙ moz˙na o niej porozmawiac´. Moz˙na patrzec´ na nia˛ z wielu ro´z˙- nych perspektyw i w terenie tych ro´z˙nych perspektyw poszukiwalis´my. Badawcze zainteresowanie Podhalem włas´ciwie nigdy nie zanikne˛- ło. Od czaso´w powojennych po dzis´ powstawały i powstaja˛ publikacje Co słychac´ na Podhalu – tradycja we wspo´łczesnos´ci 11 dotycza˛ce m.in. go´ralskich tradycji i zwyczajo´w [Reinfuss 1988, Tyl- kowa 2000], muzyki [Koton´ski 1953, Długołe˛cka, Pinkwart 1992, Colley 2005], przemian w podhalan´skiej gospodarce [Go´rz 2003], obyczajowos´ci i s´wiatopogla˛dzie [Malewska-Szałygin 2008, Szpilka 2010, Pine 2007]. Mogłoby sie˛ zatem wydawac´, z˙e Podhale to teren badawczo wyeksploatowany, z˙e na temat go´ralskiej kultury powiedzia- no i napisano juz˙ wszystko. A jednak znaczna cze˛s´c´ doste˛pnych pub- likacji, kto´re poruszaja˛tematyke˛ go´ralskich tradycji, włas´ciwie powiela powstałe w przeszłos´ci mity, powtarza zapisane przez dawnych bada- czy informacje, kaz˙e widziec´ go´ralska˛ kulture˛ jako zastygła˛ w czasie i niezmienna˛. Prowadza˛c badania w Poroninie, Zakopanem, Bukowinie Tatrzan´- skiej, Białce Tatrzan´skiej, Ze˛bie, Białym Dunajcu i innych okolicznych wsiach, postanowilis´my z tej pozornej „oczywistos´ci” go´ralskiego tematu uczynic´ atut. Przede wszystkim praca badawcza okazała sie˛ ułatwiona, poniewaz˙ go´rale przyzwyczajeni sa˛do etnografo´w, naukow- co´w i dziennikarzy, wie˛c che˛tnie z nami rozmawiali. Ich duma z włas- nej kultury i tradycji powodowała, z˙e w wie˛kszos´ci przypadko´w bez oporo´w dzielili sie˛ z nami swoja˛wiedza˛, dos´wiadczeniem, spostrzez˙e- niami i przemys´leniami. Oczywis´cie to „obycie” podhalan´skich rozmo´w- co´w sprawiało nam takz˙e kłopoty – cze˛sto powielali oni tres´ci, kto´re pojawiły sie˛ we wczes´niejszych publikacjach, spontanicznie mo´wili o tym, o co najcze˛s´ciej pytaja˛przedstawiciele medio´w. Z tego powodu przedarcie sie˛ przez powierzchowne konstatacje, powszechnie funk- cjonuja˛ce jako element wiedzy potocznej, niekiedy wymagało czasu i wytrwałos´ci. Postanowilis´my, odwołuja˛c sie˛ do ogo´lnie znanych ele- mento´w podhalan´skiej kultury, ukazac´ ich wspo´łczesne znaczenia, miejsca i konteksty. Staralis´my sie˛ odczarowac´ go´ralski s´wiat, jedno- czes´nie wskazuja˛c na jego trwałe wartos´ci i praktyki, kto´re wraz z prze- mianami dzisiejszego s´wiata takz˙e ulegaja˛ przeobraz˙eniom. Tradycja w podejs´ciach teoretycznych Punktem wyjs´cia naszych poszukiwan´ badawczych uczynilis´my ter- ‘ tradycja’. Ona tez˙ stała sie˛ elementem ła˛cza˛cym wszystkie siedem min teksto´w, zawartych w niniejszej ksia˛z˙ce. Samo to słowo ma odległe, sie˛gaja˛ce czaso´w staroz˙ytnych, pochodzenie. Łacin´skie tradere stoso- wane było w konteks´cie prawa rzymskiego i odnosiło sie˛ do praw i po- winnos´ci dziedziczenia. Maja˛tek przekazywany z pokolenia na pokole- nie wedle litery rzymskiego prawa musiał byc´ przez spadkobierce˛ nie tylko strzez˙ony, ale i pomnaz˙any. Ten antyczny z´ro´dłosło´w nie oznacza jednak, z˙e sama idea tradycji jest ro´wnie dawna. Anthony Giddens 12 Maria Małanicz-Przybylska twierdzi, z˙e jest ona wynalazkiem stricte nowoczesnym [Giddens 2002, s. 110]. Wczes´niej z˙adne koncepcje ani namysł nad tym terminem nie były potrzebne, gdyz˙ tradycje miały sie˛ dobrze i to one zapewniały niekwestionowany kontekst działania, nieodwołalnie wyznaczały sposo- by mys´lenia i poste˛powania. Nowoczesnos´c´ (kto´rej granice˛ wyznacza wedle socjologa era os´wiecenia) wymys´liła tradycje wtedy, gdy zacze˛ły one zanikac´. Szybko zmieniaja˛cy sie˛ s´wiat stwarzał nowe moz˙liwos´ci, alternatywne sposoby działania i postrzegania rzeczywistos´ci, co spo- wodowało, z˙e rola i autorytet tradycji w z˙yciu codziennym ludzi Za- chodu zacze˛ły sie˛ gwałtownie zmniejszac´ [tamz˙e, s. 113]. Druga połowa XX wieku przyniosła duz˙e kontrowersje dotycza˛ce zasadnos´ci uz˙ywania terminu tradycja. Niekto´rzy badacze zastanawiali sie˛ nawet, czy w ogo´le moz˙na jeszcze mo´wic´ o tradycjach, a nawet stawiali pod znakiem zapytania sensownos´c´ i moz˙liwos´c´ prowadzenia jakichkolwiek badan´ o charakterze etnograficznym lub postulowali gruntowne ich przeformułowanie [por. Bielawski 2000, Kowalski 2004]. Z pewnos´cia˛ rewolucje społeczne, przemysłowe i kulturowe, jakie przyniosła ze soba˛ rzeczywistos´c´ powojenna, spowodowały, z˙e społecznos´ci lokalne czy tradycyjne zmieniły swo´j status i charakter. Intensywne kontakty zewne˛trzne, wie˛ksza mobilnos´c´, wzrastaja˛cy do- ste˛p do medio´w – wszystko to zadecydowało o głe˛bokich przemia- nach w kulturze europejskich wsi. Z faktu, z˙e pierwotny obiekt badan´ w postaci „ludu”, z przynalez˙na˛ mu kultura˛ bytowa˛, symboliczna˛, z zapewniaja˛cym niekwestionowany kontekst działania imago mundi, jak pisze Piotr Kowalski [2004, s. 163], nie istnieje, nie wynika, z˙e nie nalez˙y zajmowac´ sie˛ tradycja˛, ani tez˙, z˙e badania o charakterze etno- graficznym w obszarach wiejskich straciły na aktualnos´ci. Przeciwnie, sa˛dzimy, z˙e przygla˛danie sie˛ owym niezwykle szybkim przemianom wspo´łczesnos´ci jest bardzo interesuja˛cym i waz˙nym tematem dzisiej- szych nauk społecznych. Zastanawiaja˛c sie˛ nad kondycja˛ i wyznacznikami wspo´łczesnego s´wiata, naukowcy cze˛sto w ogo´le pomijali problem tradycji. „Tradycja i obyczaj – oto tres´c´ z˙ywota wie˛kszos´ci ludzi na przestrzeni niemal całych dziejo´w. Zadziwiaja˛ce jest to, jak niewiele uwagi pos´wie˛caja˛tym fenomenom uczeni i mys´liciele. Przeprowadzono nieskon´czenie wiele debat na temat modernizacji i znaczenia nowoczesnos´ci, ale mało kto zajmował sie˛ tradycja˛” [Giddens 2002, s. 110]. Z drugiej jednak strony, to włas´nie ostatnie dekady XX wieku przyniosły głos´ne, a niekiedy nawet kontrowersyjne, teorie koncentru- ja˛ce sie˛ woko´ł interesuja˛cego nas terminu. Najwie˛kszy rozgłos zyskała koncepcja tradycji wynalezionych Erica Hobsbawma i Terence’a Ren- gera, wedle kto´rej wspo´łczesne tradycje najcze˛s´ciej nie sa˛autentyczne Co słychac´ na Podhalu – tradycja we wspo´łczesnos´ci 13 [2008]. Wymys´laja˛je zupełnie od nowa ludzie, kto´rzy maja˛doste˛p do władzy (na wielu ro´z˙nych poziomach), by w ten sposo´b osia˛gna˛c´ roz- maite korzys´ci, najcze˛s´ciej zwia˛zane z doste˛pem do szeroko rozumia- nych do´br. Warunkiem przyje˛cia i akceptacji przez ogo´ł społecznos´ci (czy społeczen´stwa) nowych tradycji jest, według autoro´w, wiara w ich zakorzenienie w przeszłos´ci – choc´ faktycznie najcze˛s´ciej sa˛ one zu- pełnie fikcyjne i nie maja˛ nic wspo´lnego z odległa˛ historia˛. Teoria tradycji wynalezionych znalazła wielu zwolenniko´w i nas´la- dowco´w, kto´rzy skłonni byli wszelkie zachowania o charakterze zbioro- wym i powtarzalnym okres´lac´ jako wymys´lone, wykreowane [zob. Lu- bas´ 2008]. Znalazło sie˛ tez˙ wielu krytyko´w tego podejs´cia, kto´rzy zarzucali mu skrajny instrumentalizm i konstrukcjonizm. Najwie˛ksza˛ bodaj kontrowersje˛ wzbudziło jednak Hobsbawmowskie rozro´z˙nienie na tradycje wymys´lone i autentyczne2. Te drugie sa˛ prawdziwe, pra- dawne, przez nikogo nie wymys´lone – wyste˛puja˛najcze˛s´ciej tam, gdzie zmiany społeczne nie sa˛ zbyt gwałtowne [Hobsbawm 2008, s. 16]. Zastanawiaja˛c sie˛ nad koncepcja˛ Hobsbawma, zadawalis´my sobie pytanie, czy owe autentyczne, jak je nazywa, tradycje nie sa˛ ro´wnie wymys´lone jak te nowoczesne? Moz˙e jedyna ro´z˙nica polega na tym, z˙e nie potrafimy dzis´ wskazac´ z´ro´dła, autoro´w tradycji pradawnych? Edward Shils wyraz˙a sie˛ ostroz˙niej, wykluczaja˛c moz˙liwos´c´ powsta- wania zupełnie nowych tradycji. Twierdzi on, z˙e „wszystko ma przesz- łos´c´ [...]. To, co obecnie istnieje, jest w duz˙ej mierze pozostałos´cia˛lub reprodukcja˛ czegos´ istnieja˛cego wczes´niej” [1984, s. 30]. Nowe tra- dycje zazwyczaj sa˛ zas´ modyfikacjami tych istnieja˛cych wczes´niej [tamz˙e, s. 65]. Waz˙na˛ kwestia˛ pochodza˛cej z lat siedemdziesia˛tych teorii Shilsa było przekonanie o olbrzymiej zmiennos´ci tradycji – wiele wczes´niejszych definicji koncentrowało sie˛ na ich statycznym trwaniu [zob. Dobrowolski 1966, za: Tomicki 19733]. Zmiany, jak twierdzi 2 Hobsbawm definiuje tradycje autentyczne, odwołuja˛c sie˛ do ich realnej, histo- rycznej cia˛głos´ci i trwałos´ci. Warto jednak zwro´cic´ uwage˛ na niejednoznacznos´c´ uz˙ytej przez niego kategorii autentyzmu. Klasyfikacja przedmioto´w, ale takz˙e zachowan´ czy przekonan´, jako autentycznych lub nieautentycznych zalez˙na jest bowiem od przyje˛- tych przez osobe˛ klasyfikuja˛ca˛ kryterio´w i na przestrzeni dziejo´w cechowała ja˛ duz˙a zmiennos´c´. Jak pisze James Clifford, „autentyzm przyznawany tak grupom społecz- nym, jak i ich artystycznym wytworom, bierze sie˛ z konkretnych załoz˙en´ o czasowos´ci, całos´ciowos´ci i cia˛głos´ci” (2000, s. 233). 3 Tradycja wedle Kazimierza Dobrowolskiego to „wszelka spus´cizna, kto´ra˛uste˛pu- ja˛ce generacje przekazuja˛ pokoleniom wchodza˛cym w z˙ycie. Przekaz odbywa sie˛ bez- pos´rednio, czyli poprzez transmisje˛ ustna˛ i pokaz, co powoduje ograniczenie moz˙li- wos´ci przenoszenia kultury w czasie, a takz˙e trwałos´ci i dokładnos´ci przekazu. Oczy- wistym warunkiem uznania tres´ci kulturowych za dziedzictwo jest ich obiektywizacja” [Dobrowolski 1966, s. 35, za: Tomicki 1973, s. 42]. 14 Maria Małanicz-Przybylska Shils, powodowane sa˛ wieloma ro´z˙nymi przyczynami. Moga˛ byc´ wy- wołane przekształceniami otaczaja˛cego s´wiata – ludzie, zauwaz˙aja˛c nieprzystawalnos´c´ tradycji do rzeczywistos´ci, po prostu je odrzucaja˛ lub modyfikuja˛. Zmiany moga˛ byc´ celowo wprowadzane przez bun- towniko´w lub tez˙ przez straz˙niko´w tradycji, kto´rzy chca˛ w ten sposo´b „udoskonalic´” lub „uprzyste˛pnic´” wyznawane przez siebie wartos´ci. Bez wzgle˛du jednak na to, w jaki sposo´b i kto przyczynia sie˛ do zmian tradycyjnych sposobo´w mys´lenia i poste˛powania, wszelkie modyfika- cje zawsze odnosza˛ sie˛ w pewien sposo´b do przeszłos´ci. Do teorii Shilsa nawia˛zuje Ryszard Tomicki, kto´ry – konstruuja˛c swoja˛ koncepcje˛ tradycji – wiele uwagi pos´wie˛cił kwestii trwania i zmiany. Tomicki zauwaz˙a, z˙e kultury tradycyjne cechuja˛ obie te ka- tegorie: pewne ich elementy podlegaja˛ znacznym zmianom, inne na przestrzeni dziejo´w pozostaja˛wzgle˛dnie niezmienne. Jes´li kultura, jak chce autor, stanowi zhierarchizowany system wartos´ci, „w okres´lonym czasie w kulturze wybranej grupy społecznej ustalic´ moz˙na nadrze˛d- nos´c´ lub podrze˛dnos´c´ poszczego´lnych elemento´w, bardziej lub mniej cennych z kolektywnego punktu widzenia” [1981, s. 357]. Im dany element mocniej jest afirmowany, tym mniej jest podatny na zmiane˛. Najwie˛ksza˛stabilnos´c´ wykazuja˛wartos´ci zwia˛zane ze s´wiatopogla˛dem – to one, wedle sło´w Tomickiego, decyduja˛o toz˙samos´ci danej grupy. Społecznos´ci wiejskie (w odro´z˙nieniu od plemiennych) „od pocza˛tku swego istnienia powia˛zane były [...] z szerszym układem społeczno- -kulturowym” [tamz˙e, s. 355]. Sytuacja stałej konfrontacji kulturowej tworzyła zas´ sprzyjaja˛ce warunki do przejmowania elemento´w kultury mieszczan´skiej czy szlacheckiej. Najpowszechniej adaptowane były jednak „wytwory pełnia˛ce funkcje rekreacyjno-ludyczne”, a takz˙e na- rze˛dzia ułatwiaja˛ce prace˛, a wie˛c elementy peryferyczne dla lokalnej toz˙samos´ci [1973, s. 55]. Długotrwały kontakt z wyz˙szymi klasa- mi społecznymi wytworzył takz˙e, jak przekonuje Tomicki, „warunki sprzyjaja˛ce formowaniu sie˛ refleksyjnego stosunku do własnej kultury i dziedzictwa” ws´ro´d ludnos´ci wiejskiej [tamz˙e]. Wa˛tek autorefleksyjnos´ci kultury i tym samym tradycji stał sie˛ istotny dla wielu po´z´niejszych autoro´w, z Hobsbawmem i Giddensem na czele. Teorie autorefleksyjne dowodza˛, „z˙e tradycje sa˛ obecnie dyskursywnymi formami samos´wiadomos´ci czy autorefleksji kulturo- wej, czyli zespołami sa˛do´w i wyobraz˙en´, jakie dana instytucja ba˛dz´ grupa chce na temat swych praktyk kulturowych prezentowac´” [Lubas´ 2008, s. 34]. Rozwijaja˛c koncepcje˛ Hobsbawma, Marcin Lubas´ pisze, z˙e w warunkach zmiany „tradycja staje sie˛ przedmiotem rozmaitych intelektualnych i materialnych zabiego´w” [tamz˙e, s. 41]. Narracje, rytuały, praktyki, obyczaje itp., składaja˛ce sie˛ na wczes´niej akcepto- Co słychac´ na Podhalu – tradycja we wspo´łczesnos´ci 15 wany s´wiat, sa˛ dzis´ „dla członko´w danej społecznos´ci przedmiotem symbolicznej reprezentacji, wyrazem toz˙samos´ci, ale zarazem tema- tem publicznej dyskusji” [tamz˙e]. Urefleksyjnianie tradycji wyste˛puje wsze˛dzie. Doste˛p do nowych technologii medialnych, pomoc eks- perto´w, szybkie s´rodki transportu powoduja˛, z˙e „tradycja staje sie˛ czyms´ refleksyjnie utwierdzanym, piele˛gnowanym, kwestionowanym i modyfikowanym” [tamz˙e, s. 42]. Anthony Giddens podejmuje jeszcze jedna˛ interesuja˛ca˛ kwestie˛ dotycza˛ca˛ wspo´łczesnego funkcjonowania tradycji. Twierdzi on, z˙e modernizuja˛cy sie˛ s´wiat odbija sie˛ w tradycji na wiele ro´z˙nych sposo- bo´w. Duz˙a cze˛s´c´ aspekto´w dzisiejszej rzeczywistos´ci wyzwala sie˛ spod dominacji tradycji wraz z poste˛puja˛ca˛globalizacja˛, kosmopolityzmem czy demokratyzacja˛. Z˙yjemy dzis´ u kresu tradycji, pisze Giddens, co nie oznacza, iz˙ tradycja sie˛ kon´czy, lecz z˙e przechowujemy ja˛w sposo´b coraz mniej tradycyjny. W konfrontacji z nowoczesnos´cia˛ tradycja wielokrotnie przegrywa, przekształcaja˛c sie˛ w „dziedzictwo” czy nawet „kicz” [2002, s. 113]. Tradycja nierzadko przestaje byc´ atrakcyjnym dla wspo´łczesnych ludzi wyznacznikiem ram poste˛powania i kreowania własnego s´wiatopogla˛du. Potrzebujemy jednak pewnego zakorzenie- nia w przeszłos´ci lub choc´by w jej złudnym zaste˛pniku, jakim jest powtarzalnos´c´ – przekonuje Giddens [2005, s. 361]. Dlatego tez˙ tra- dycje cze˛sto zaste˛powane sa˛przez uzalez˙nienia lub to, co autor nazywa „stylem z˙ycia” [2002, s. 114]. Naszym zdaniem moz˙na rozszerzyc´ te˛ teze˛ i zaryzykowac´ stwierdzenie, z˙e wspo´łczes´nie ro´wniez˙ tradycja moz˙e stawac´ sie˛ w pewnych przypadkach „stylem z˙ycia”. Jeszcze jedno, waz˙ne dla nas, podejs´cie do kwestii natury i sposo- bo´w działania tradycji prezentuja˛Tim Ingold i Terhi Kurttila, według kto´rych termin ten nalez˙y rozumiec´ przede wszystkim jako pewnego rodzaju proces – cały czas dzieja˛cy sie˛, zmienny, płynny – oraz szcze- go´lny rodzaj wiedzy wykorzystywany w codziennym działaniu [2000]. Procesualny charakter tradycji wyklucza jej stałos´c´ i niezmiennos´c´. Wie˛cej, pro´by zatrzymania owego „dziania sie˛”, kto´re podejmuja˛ przede wszystkim ro´z˙nego rodzaju instytucje, prowadza˛ jedynie do us´miercania tradycji. Wymo´g trwania procesu pocia˛ga za soba˛ ko- niecznos´c´ kreatywnej improwizacji, dlatego w tradycji nie ma opozycji mie˛dzy trwaniem i zmiana˛. Zmiana jest tym, co obserwujemy, poro´w- nuja˛c pewne elementy w ro´z˙nym czasie – to, z˙e dzis´ ludzie zachowuja˛ sie˛ inaczej, nie znaczy, z˙e tradycja została przerwana, ale z˙e zmienił sie˛ kontekst. Tradycja, przekonuja˛ autorzy, rozumiana jako wiedza i umieje˛tnos´c´, jest wytwarzana i przetwarzana w zalez˙nos´ci od kon- tekstu ludzkich działan´, w poła˛czeniu z konkretnymi elementami s´ro- dowiska. 16 Maria Małanicz-Przybylska Biora˛c pod uwage˛ powyz˙ej streszczone podejs´cia do tradycji, na potrzeby naszych badan´ stworzylis´my własna˛, robocza˛ definicje˛ tego terminu. Staraja˛c sie˛, by obja˛ł jak najszersze pole zjawisk, z jakimi spotykalis´my sie˛ w terenie, załoz˙ylis´my, z˙e tradycja˛ nazwiemy wszel- kie sposoby działania i mys´lenia, pogla˛dy i wyobraz˙enia, co do kto´- rych istnieje przekonanie, z˙e pochodza˛ z przeszłos´ci i wia˛z˙a˛ sie˛ z wysoko wartos´ciowana˛własna˛kultura˛. Tradycja to dla nas takz˙e na wskros´ nowoczesny wybo´r, na podstawie kto´rego buduje sie˛ własna˛ toz˙samos´c´. Tak szerokie zdefiniowanie tego terminu pozwoliło nam uchwycic´ te szczego´lne przestrzenie kultury wspo´łczesnych go´rali, kto´re ła˛cza˛w sobie dawne pogla˛dy, przekonania, przedmioty czy zaje˛- cia z dzisiejsza˛ rzeczywistos´cia˛ (polityczna˛, ekonomiczna˛, technolo- giczna˛, w szerokim konteks´cie ponadlokalna˛). Paulina Truszczyn´ska ukazuje przemiany kobiecego stroju go´ralskiego oraz sposoby, w jakie młode go´ralki ubiorem manifestuja˛swoja˛toz˙samos´c´, indywidualnos´c´, ale takz˙e przywia˛zanie do rodzimych wartos´ci (ba˛dz´ ich odrzucenie). Urszula Klimut i Alan Kozłowski zaje˛li sie˛ „tradycyjnie” podhalan´ski- mi zaje˛ciami, do jakich zaliczyc´ nalez˙y pasterstwo i lutnictwo. Na ich przykładzie pokazuja˛, z˙e tradycja to takz˙e działanie, praktyka nieza- lez˙na od zmieniaja˛cych sie˛ udogodnien´ technologicznych, warunko´w politycznych, ustalen´ i kontrakto´w unijnych czy mie˛dzynarodowych. Ciekawe jest poro´wnanie dro´g, jakimi krocza˛ obie te profesje: lut- nictwo, kto´re dzis´ stało sie˛ dochodowym zaje˛ciem artystycznym, i pa- sterstwo, kto´re walczy o swo´j status, lawiruja˛c mie˛dzy potocznymi wyobraz˙eniami turysto´w, romantycznymi wizerunkami medialnymi, biurokracja˛ władz lokalnych, pan´stwowych i unijnych a codzienna˛ z˙mudna˛ praca˛i koniecznos´cia˛ zarabiania pienie˛dzy. Anna Chowaniec i Michał Szlachciak dowodza˛, z˙e do tradycji nalez˙y zaliczyc´ takz˙e społeczne sytuacje i interakcje, takie jak trwałe kontakty z odmienny- mi społecznos´ciami, istnieja˛ce przy granicy Podhala ze Spiszem. Pogranicze spisko-podhalan´skie znajduje sie˛ po obu stronach rzeki Białki, kto´ra symbolicznie oraz mentalnie dzieli ludzi na „swoich” i „obcych”, po dzis´ dzien´ pozwalaja˛c nie tylko dokonywac´ prostego samookres´lenia przez kontrast, ale takz˙e ukazuja˛c wspo´łczesne wartos´ci, pogla˛dy i preferencje Podhalan opisuja˛cych Spiszako´w i mieszkaja˛cych na spisko-podhalan´skim pograniczu Cygano´w. Maciej Me˛trak sie˛gna˛ł po barwny przykład Włodzimierza Iljicza Lenina, kto´ry wcale nie mieszkał w Poroninie. Analizuja˛c narracje go´rali doty- cza˛ce przeszłos´ci (a wie˛c czaso´w, kiedy Lenin przebywał na Podhalu oraz okresu Polski Ludowej, gdy działało tu muzeum leninowskie), autor pokazuje, w jaki sposo´b pamie˛tanie i odwoływanie sie˛ do tego, co dawne, wpływa na konstruowanie dzisiejszego s´wiatopogla˛du. Magda- Co słychac´ na Podhalu – tradycja we wspo´łczesnos´ci 17 lena Czarnecka takz˙e odnosi sie˛ do wizji s´wiata – takiej, jaka˛ przed- stawili jej go´rale mocno zaangaz˙owani w z˙ycie Kos´cioła katolickiego. Uznaja˛c katolicyzm za „tradycyjnie” podhalan´ski punkt widzenia, studentka zastanawia sie˛ nad aktualnos´cia˛ stereotypu go´ral-katolik oraz nad powia˛zaniem aktywnos´ci religijnych z politycznymi.
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Co słychać na Podhalu. Tradycja we współczesności
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: