Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00340 013457 16404852 na godz. na dobę w sumie
Coaching, czyli przebudzacz neuronów - ebook/pdf
Coaching, czyli przebudzacz neuronów - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 286
Wydawca: Burda Książki Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-7778-012-1 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poradniki >> zdrowie
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Początek to ważny moment. Nie można go pominąć. Tu - na początku - wszystko możesz zacząć. Może zdarzyć się, że jeden dzień zmieni całe Twoje życie. Napotkany człowiek, przeczytana książka, obejrzany film lub zasłyszane słowa. Mogą zmienić wszystko. Życie bowiem staje się w chwilach. Właśnie masz przed sobą taką szansę. Trzymasz ją w ręku. Może już ją przekartkowałeś. Jeśli choć raz w życiu zadałeś sobie pytanie: Co dalej? Uwierz - powinieneś przeczytać tę książkę. Nie tylko dlatego, że to po prostu dobra lektura. Podyktowana doświadczeniem i przemianą wielu osób. Powinieneś ją przeczytać, bo dzięki temu przestaniesz tracić czas. Zaczniesz oddychać, poczujesz, że zmiana której pragniesz jest w zasięgu ręki. Możesz się przebudzić. Warunek jest jeden. Daj sobie szansę na siebie. Przeczytaj tę książkę.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

ODKRYCIE (cid:1005)(cid:856) J(cid:286)(cid:401)(cid:367)(cid:349) (cid:374)(cid:349)(cid:286) (cid:272)(cid:346)(cid:272)(cid:286) (cid:272)(cid:349) (cid:400)(cid:349)(cid:295) (cid:272)(cid:460)(cid:455)(cid:410)(cid:258)(cid:273) (cid:410)(cid:286)(cid:336)(cid:381) (cid:396)(cid:381)(cid:460)(cid:282)(cid:460)(cid:349)(cid:258)(cid:371)(cid:437)(cid:853) (cid:373)(cid:381)(cid:463)(cid:286)(cid:400)(cid:460) (cid:437)(cid:449)(cid:349)(cid:286)(cid:396)(cid:460)(cid:455)(cid:273) (cid:373)(cid:349) (cid:374)(cid:258) (cid:400)(cid:371)(cid:381)(cid:449)(cid:381)(cid:855) (cid:400)(cid:393)(cid:396)(cid:258)(cid:449)(cid:455) (cid:400)(cid:268) (cid:393)(cid:396)(cid:381)(cid:400)(cid:410)(cid:400)(cid:460)(cid:286)(cid:853) (cid:374)(cid:349)(cid:463) (cid:400)(cid:268)(cid:282)(cid:460)(cid:349)(cid:400)(cid:460)(cid:856) W(cid:371)(cid:258)(cid:401)(cid:374)(cid:349)(cid:286) (cid:449) (cid:410)(cid:286)(cid:361) (cid:272)(cid:346)(cid:449)(cid:349)(cid:367)(cid:349)(cid:853) (cid:410)(cid:286)(cid:396)(cid:258)(cid:460)(cid:853) (cid:393)(cid:396)(cid:460)(cid:455)(cid:449)(cid:381)(cid:371)(cid:258)(cid:361) (cid:449) (cid:373)(cid:455)(cid:401)(cid:367)(cid:258)(cid:272)(cid:346) (cid:361)(cid:286)(cid:282)(cid:374)(cid:268) (cid:282)(cid:381)(cid:449)(cid:381)(cid:367)(cid:374)(cid:268) (cid:272)(cid:460)(cid:455)(cid:374)(cid:374)(cid:381)(cid:401)(cid:273)(cid:853) (cid:364)(cid:410)(cid:383)(cid:396)(cid:286)(cid:361) (cid:400)(cid:349)(cid:295) (cid:374)(cid:258)(cid:437)(cid:272)(cid:460)(cid:455)(cid:371)(cid:286)(cid:401)(cid:853) (cid:364)(cid:410)(cid:383)(cid:396)(cid:268) (cid:449)(cid:455)(cid:364)(cid:381)(cid:374)(cid:437)(cid:361)(cid:286)(cid:400)(cid:460) (cid:271)(cid:286)(cid:460) (cid:374)(cid:258)(cid:361)(cid:373)(cid:374)(cid:349)(cid:286)(cid:361)(cid:400)(cid:460)(cid:286)(cid:336)(cid:381) (cid:393)(cid:396)(cid:381)(cid:271)(cid:367)(cid:286)(cid:373)(cid:437) (cid:894)E(cid:454)(cid:272)(cid:286)(cid:367)(cid:853) (cid:364)(cid:349)(cid:286)(cid:396)(cid:381)(cid:449)(cid:258)(cid:374)(cid:349)(cid:286) (cid:400)(cid:258)(cid:373)(cid:381)(cid:272)(cid:346)(cid:381)(cid:282)(cid:286)(cid:373)(cid:853) (cid:393)(cid:349)(cid:286)(cid:272)(cid:460)(cid:286)(cid:374)(cid:349)(cid:286) (cid:282)(cid:396)(cid:381)(cid:463)(cid:282)(cid:463)(cid:383)(cid:449)(cid:364)(cid:349)(cid:895)(cid:856) J(cid:258)(cid:364)(cid:349)(cid:286) (cid:410)(cid:381) (cid:393)(cid:396)(cid:381)(cid:400)(cid:410)(cid:286)(cid:853) (cid:393)(cid:396)(cid:258)(cid:449)(cid:282)(cid:258)(cid:845) A (cid:364)(cid:349)(cid:286)(cid:282)(cid:455)(cid:401) (cid:271)(cid:455)(cid:371)(cid:381) (cid:410)(cid:258)(cid:364) (cid:374)(cid:349)(cid:286)(cid:400)(cid:371)(cid:455)(cid:272)(cid:346)(cid:258)(cid:374)(cid:349)(cid:286) (cid:400)(cid:364)(cid:381)(cid:373)(cid:393)(cid:367)(cid:349)(cid:364)(cid:381)(cid:449)(cid:258)(cid:374)(cid:286)(cid:856) T(cid:258)(cid:364) (cid:361)(cid:286)(cid:400)(cid:410) (cid:460)(cid:286) (cid:449)(cid:400)(cid:460)(cid:455)(cid:400)(cid:410)(cid:882) (cid:364)(cid:349)(cid:373)(cid:856) K(cid:410)(cid:381) (cid:449)(cid:349)(cid:286)(cid:853) (cid:374)(cid:349)(cid:286) (cid:373)(cid:383)(cid:449)(cid:349)(cid:853) (cid:364)(cid:410)(cid:381) (cid:373)(cid:383)(cid:449)(cid:349)(cid:853) (cid:374)(cid:349)(cid:286) (cid:449)(cid:349)(cid:286)(cid:856) U(cid:401)(cid:393)(cid:349)(cid:361) (cid:460)(cid:373)(cid:455)(cid:400)(cid:371)(cid:455)(cid:853) (cid:460)(cid:258)(cid:373)(cid:364)(cid:374)(cid:349)(cid:361) (cid:271)(cid:396)(cid:258)(cid:882) (cid:373)(cid:455)(cid:854) (cid:400)(cid:410)(cid:295)(cid:393)(cid:853) (cid:272)(cid:381) (cid:381)(cid:400)(cid:410)(cid:396)(cid:286)(cid:853) (cid:437)(cid:393)(cid:396)(cid:381)(cid:401)(cid:273)(cid:853) (cid:272)(cid:381) (cid:460)(cid:371)(cid:381)(cid:463)(cid:381)(cid:374)(cid:286)(cid:854) (cid:393)(cid:396)(cid:460)(cid:455)(cid:273)(cid:373)(cid:349)(cid:361) (cid:401)(cid:449)(cid:349)(cid:258)(cid:410)(cid:371)(cid:381)(cid:853) (cid:393)(cid:381)(cid:361)(cid:286)(cid:282)(cid:374)(cid:258)(cid:361) (cid:400)(cid:349)(cid:295) (cid:460)(cid:286) (cid:401)(cid:449)(cid:349)(cid:258)(cid:410)(cid:286)(cid:373)(cid:856) Z(cid:449)(cid:349)(cid:286) (cid:400)(cid:349)(cid:295) (cid:410)(cid:381) (cid:410)(cid:258)(cid:361)(cid:286)(cid:373)(cid:374)(cid:268) (cid:361)(cid:286)(cid:282)(cid:374)(cid:381)(cid:401)(cid:272)(cid:349)(cid:268)(cid:856) ¡ T(cid:258)(cid:381) (cid:410)(cid:286) (cid:272)(cid:346)(cid:349)(cid:374)(cid:336)1 PROSTOTA Tu(cid:285) obok, na wyciągnięcie ręki przed tobą le(cid:285)y mo(cid:285)liwo(cid:258)ć rady- kalnej zmiany jako(cid:258)ci twojego (cid:285)ycia. Zmiana jest prosta. Zwłaszcza ta najbardziej przełomowa jest mo(cid:285)liwa do dokonania ju(cid:285) teraz, ot tak, bez natę(cid:285)enia i specjalnych starań. Kiedy spytasz mistrzów dowolnej dziedziny nauki, sportu, kultury, coachingu, wszyscy oni 1 Cleary T. (tłumaczenie i opracowanie), Istota tao, Poznań 2000, Dom Wydawniczy Rebis, s. 49. 2 2 a n o r t s CZĘŚĆ PIERWSZA. WDRUKI. ODKRYCIE 1. PROSTOTA do(cid:258)wiadczali zmiany na lepsze nagle, w sposób prosty, niewymaga- jący wysiłku. Kim jest mistrz? Nagle pewnego dnia (cid:311)przychodziła forma(cid:309), kolejny eksperyment dostarczał spodziewanego rezultatu, ksią(cid:285)ka odnosiła sukces, a za- trudniony pracownik okazywał się wybitnym talentem i skarbem dla firmy. Ksią(cid:285)ka Joan Rowling stała się literackim przebojem, podobnie jak u nas pierwsza powie(cid:258)ć Doroty Masłowskiej. Dwóch doktoran- tów Uniwersytetu Stanforda (cid:316) Lary Page i Sergey Brin (cid:316) opracowało algorytm PageRank, który stał się podstawą przeglądarki Google2. Dzi(cid:258) majątek Page`a szacuje się na 12,8 miliarda dolarów, a Google stało się jedną z pięciu najlepiej rozpoznawanych marek na (cid:258)wiecie. Zaczynali, dosłownie, w gara(cid:285)u wynajętym od kolegi. Pewnego dnia młody pracownik Szwajcarskiego Urzędu Paten- towego publikuje pracę: O wytwarzaniu i transformacji (cid:258)wiatła, która udowadnia kwantową budowę (cid:258)wiatła i zmienia zało(cid:285)enia fizyki newtonowskiej. Jest rok 1905, cudowny rok w jego karierze. Opublikuje wtedy swoje najwa(cid:285)niejsze prace i odkrycia. W wieku czterdziestu dwóch lat otrzyma Nagrodę Nobla. W 1918 roku zapy- tany o coraz większą popularno(cid:258)ć swojej nowej, rewolucyjnej teorii względno(cid:258)ci, a tak(cid:285)e o jej kontrowersyjno(cid:258)ć w ówczesnym (cid:258)rodo- wisku fizyków, Einstein powie: (cid:311)Je(cid:285)eli teoria względno(cid:258)ci oka(cid:285)e się prawdziwa, to Niemcy nazwą mnie wielkim Niemcem, Szwajcarzy Szwajcarem, a Francuzi wielkim uczonym. Je(cid:285)eli natomiast teoria względno(cid:258)ci oka(cid:285)e się błędna, wtedy Francuzi nazwą mnie Szwaj- carem, Szwajcarzy Niemcem, a Niemcy Żydem(cid:309)3. W 1994 roku ksiądz Eugeniusz Makulski po raz pierwszy wbija szpadel pod budowę Bazyliki Matki Boskiej Licheńskiej w Licheniu. W 2004 roku budowla wraz z rozległym zapleczem zostaje ukoń- czona. Największa w Polsce, ósma w Europie, dwunasta w (cid:258)wiecie budowla sakralna powstaje w czasie recesji gospodarczej po do- słownie kilku latach rozwoju gospodarki kapitalistycznej w latach 2 Brin S. and Page L., The Anatomy of a Large-Scale Hypertextual Web Search Engine. W: http://infolab.stanford.edu/~backrub/google.html. 3 W: http://pl.wikipedia.org/wiki/Albert Einstein. s t r o n a 2 3 COACHING, CZYLI PRZEBUDZACZ NEURONÓW dziewięćdziesiątych w Polsce. Dokonał tego chłopak z biednej chłopskiej rodziny, który w 1948 roku trafił do klasztoru Ojców Marianów w Skórcu pod Siedlcami. Budowa (cid:258)wiątyni została sfinan- sowana z datków pielgrzymów4. W (cid:258)rodku pól, pomiędzy rzeką, łą- kami i zabudowaniami wioski, na uboczu Polski, choć w jej centrum geograficznym, wyrósł ogromny ko(cid:258)ciół z górującą wie(cid:285)ą i kopułą. Nie ma znaczenia, czy się ten obiekt komu(cid:258) podoba, czy nie, czy kto(cid:258) krytykuje styl architektoniczny, czy nie rozumie teorii kwantowej (cid:258)wiatła i nie korzysta z Internetu, czy te(cid:285) jest na odwrót. Te osiągnię- cia i tak mają wpływ na twoje (cid:285)ycie. Przykładów działania geniuszu są setki, momentów, w których odkrywa, tworzy, postanawia, rozwiązuje zagadki, które skokowo posuwają dzieje ludzko(cid:258)ci w postępie do lepszego (cid:285)ycia, lepszego (cid:258)wiata. Pomy(cid:258)l tylko: Ludwik Pasteur5, Nikola Tesla6, Alexander G. Bell7, Alexander Fleming8, Thomas A. Edison9, Linus C. Pau- ling10, John Bardeen11 (cid:316) bez nich nie mieliby(cid:258)my współczesnej medycyny, elektryczno(cid:258)ci, łączno(cid:258)ci, elektroniki. Wymieniłem tylko kilka nazwisk. Teraz, kiedy czytasz wła(cid:258)nie te słowa, rozej- rzyj się. Otaczają cię cuda. Odkryte i nazwane przez tysiące ludzi, którym zawdzięczasz druk, na który wła(cid:258)nie patrzysz, i błyska- 4 Ks. Makulski E., Powołanie i słu(cid:285)ba, Wrocław 2004, Wyd. ZET. 5 L. Pasteur badał zjawiska odporno(cid:258)ci poszczepiennej i opracował szczepionki, między innymi przeciwko w(cid:258)ciekli(cid:283)nie, a tak(cid:285)e wąglikowi i cholerze. W: Wielka encyklopedia PWN, Warszawa 2008, Wydawnictwo Naukowe PWN. 6 N. Tesla był autorem 112 patentów, głównie rozmaitych urządzeń elektrycznych, z których najsławniejsze to silnik elektryczny, prądnica prądu przemiennego, transformator, baterie sło- neczne, radio, elektrownia wodna i inne. W: tam(cid:285)e. 7 A. G. Bell (cid:316) szkocki wynalazca telefonu i kilkudziesięciu innych urządzeń telekomunikacyj- nych. W: tam(cid:285)e. 8 A. Fleming (cid:316) odkrywca wpływu ple(cid:258)ni pędzlaka na gronkowce (1929), co było kamieniem milowym w odkryciu penicyliny. W: tam(cid:285)e. 9 T. A. Edison (cid:316) jeden z najbardziej znanych i twórczych wynalazców na (cid:258)wiecie, przedsiębiorca; wynalazca m.in. (cid:285)arówki, fonografu, kamery z jednoczesnym zapisem d(cid:283)więku i innych, udo- skonalił telefon Bella. W: tam(cid:285)e. 10 L. Pauling (cid:316) laureat Nagrody Nobla w dziedzinie chemii w 1954 roku za badania fundamen- talnych wła(cid:258)ciwo(cid:258)ci wiązań chemicznych i ich zastosowanie do poznania struktur chemicznych skomplikowanych substancji; laureat pokojowej Nagrody Nobla w 1962 roku za działalno(cid:258)ć przeciwko próbom z bronią jądrową, dokonał równie(cid:285) szeregu odkryć w dziedzinie biologii, m.in. na temat niedokrwisto(cid:258)ci. W: tam(cid:285)e. 11 J. Bardeen (cid:316) amerykański fizyk, noblista; jest jedyną osobą, która dwukrotnie otrzymała Nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki; badacz półprzewodników i twórca tranzystora, odkrywca nadprzewodnictwa. W: tam(cid:285)e. 4 2 a n o r t s CZĘŚĆ PIERWSZA. WDRUKI. ODKRYCIE 1. PROSTOTA wiczne maszyny drukarskie, i komputery, i domowe drukarki, faksy i papier, łącze internetowe i herbatę ekspresową, czajnik elektryczny i grzałkę, porcelanę i cukier rektyfikowany, (cid:258)wiatło w lampie i samą lampę, muzykę w iPodzie i gitarę elektryczną, syntetyczną insulinę i termometr do ucha, kaloryfer, rurę, elek- trociepłownię i ogrzewanie geotermalne, blaszany dach i parapet z PCV. Na co tylko spojrzysz, kryją się za tym cuda ludzkiego umy- słu i ta chwila, w której z łatwo(cid:258)cią, jak za wyciągnięciem ręki, pojawiały się rozwiązania i (cid:285)yciowa zmiana, w której skutkach uczestniczysz. Jeste(cid:258)my bowiem beneficjentami i spadkobiercami, ot choćby Johna Bardeena, który wynalazł tranzystor. Kiedy(cid:258), dawno temu, usłyszałem od mojej przyjaciółki, lekarza psychiatry i psychoterapeutki, (cid:285)e kiedy obserwuje losy ludzi, to jest przekonana, (cid:285)e szczę(cid:258)cie to przypadek, który trafia na gotowo(cid:258)ć w nas samych. Lata cierpliwo(cid:258)ci, braku powodzenia, oczekiwania na sukces, treningów owocują naszą gotowo(cid:258)cią, do(cid:258)wiadczeniem, zapleczem w chwili, gdy pojawia się (cid:311)szczę(cid:258)liwy traf(cid:309). Uwierzyłem jej. W końcu sam nie miałem lepszej koncepcji dotyczącej powodze- nia w (cid:285)yciu, więc czekałem na (cid:311)traf(cid:309), budując zaplecze, na szczę(cid:258)li- wą chwilę, w której ziszczą się moje marzenia. Jakie marzenia? Otó(cid:285) to! Jakie(cid:258) mgliste pomysły na to, kim chciałbym być, co chciałbym mieć, czego do(cid:258)wiadczać, co sobie kupić. Jednak czę(cid:258)ciej zdarzały mi się my(cid:258)li, które nazywałem ma- rzeniami, a które dotyczyły tego, czego nie chciałbym mieć, co ma się nie wydarzyć, czego chciałbym uniknąć. Na przykład: (cid:311)Żeby nie zabrakło pieniędzy do pierwszego(cid:309), (cid:311)Żeby mama przestała chorować(cid:309), (cid:311)Żeby profesor (w klinice, w której pracowałem) nie zauwa(cid:285)ył mojej nieobecno(cid:258)ci na zebraniu(cid:309), (cid:311)Żeby samochód się nie popsuł w drodze(cid:309) itd. Konsekwentnie zatem dominował lęk i moja uwaga była skupiona na tym, czego chciałbym uniknąć. Jaki(cid:258) czas potem spostrzegłem, (cid:285)e spora czę(cid:258)ć moich krewnych, znajo- mych, pacjentów (wtedy pracowałem jako psychoterapeuta) my(cid:258)li podobnie (cid:316) marzeniami nazywa chęć uniknięcia kłopotów ewentu- alnie co(cid:258), co jest (cid:311)nierealistyczną nadzieją(cid:309), (cid:311)mrzonką(cid:309), (cid:311)naiwną tęsknotą(cid:309). (cid:311)Bo przecie(cid:285) trzeba być realistą, to tylko marzenia(cid:309). s t r o n a 2 5 COACHING, CZYLI PRZEBUDZACZ NEURONÓW I tak lata mijają na oczekiwaniu owego szczę(cid:258)liwego trafu, który przecie(cid:285) był jedynie mrzonką, czyli marzeniem, a zatem nie mógł się pojawić w realistycznym (cid:258)wiecie, w którym przecie(cid:285) marzenia się nie spełniają, a nadzieja jest matką głupich. Tak było do dnia, kiedy odkryłem, (cid:285)e energia podą(cid:285)a za uwagą, a zmiana przychodzi łatwo, szybko i jest mo(cid:285)liwa od zaraz. Było to tak szokujące, a zarazem proste odkrycie, (cid:285)e im bardziej prze- konywałem się o jego sile, tym mocniej byłem zadziwiony ciem- notą własnego umysłu. To było tak, jak z nauką wiązania węzłów (cid:285)eglarskich, montowaniem miksera do koktajli, wymianą (cid:285)arówki bagnetowej. Dopóki się jej nie pozna, rzecz wydaje się trudna, nawet niemo(cid:285)liwa do nauczenia jak dla mojego wujka (cid:316) któremu całe (cid:285)ycie gotowała ciotka (cid:316) usma(cid:285)enie jajecznicy. Kiedy jednak odkrywasz, jakie to proste, jak np. dla ciotki ugotowanie stu piero- gów, jak wymiana wkładu w długopisie, włączenie czwartego biegu w samochodzie, pisanie na komputerze, czytanie liter, jak włącze- nie telewizora pilotem (cid:316) nie mo(cid:285)esz się nadziwić, jak to kiedy(cid:258) było trudne, nieznane, niemo(cid:285)liwe. Jak to mo(cid:285)liwe, (cid:285)eby zmiana była tak prosta? To działa wła(cid:258)nie tak, jak jazda na rowerze. Zanim nauczysz się je(cid:283)dzić jak wariat, zmieniać przerzutki, pędzić bez trzymanki, pedałować z górki, wskakiwać na krawę(cid:285)nik, wozić dziewczyny na ramie, a kumpli na siodełku, musisz chwycić tylko jedno (cid:316) równowagę. Wtedy na- stępuje zmiana. I nie zapomina się jej nigdy, jak jazdy na rowerze, pływania i języka w gębie. Był siedemnasty maja, kilka lat temu. Deszczowy dzień, jak zwykle w Warszawie, wstrzymał niemal zupełnie ruch drogowy. Po drodze do pracy zatkaną Trasą Toruńską minąłem ju(cid:285) trzy stłuczki. Wszyscy kierowcy zwolnili. Samochody ofiar stłuczek z powodu słabej widocz- no(cid:258)ci skutecznie tamowały ruch ju(cid:285) i tak kompletnie zablokowanych jezdni. Minęło dobre pół godziny od wyruszenia z domu, a ja przeje- chałem zaledwie pięć kilometrów na trasie, która liczyła do centrum około trzydziestu. Byłem zdenerwowany, a z ka(cid:285)dą chwilą coraz bar- dziej w(cid:258)ciekły. Zacząłem wydzwaniać z komórki, (cid:285)e spó(cid:283)nię się nie tylko do pracy, ale tak(cid:285)e na umówione poranne spotkanie. Pewnie 6 2 a n o r t s CZĘŚĆ PIERWSZA. WDRUKI. ODKRYCIE 1. PROSTOTA do tego czasu ju(cid:285) z pięć razy zmieniłem pas z lewego na (cid:258)rodkowy, ze (cid:258)rodkowego na prawy i z powrotem. Nie pomógł te(cid:285) (cid:311)skrót(cid:309) przez zatokę dla autobusów ani zjechanie w boczne ulice. Żoliborz tak(cid:285)e był zapchany. Przeklinanie pod nosem, a potem na głos i wreszcie do in- nych kierowców, którzy moim zdaniem zbyt wolno ruszali, niepotrzeb- nie włączali się do ruchu albo blokowali mój pas (cid:316) tak(cid:285)e nie pomagało. Najbardziej jednak przeklinałem samego siebie, (cid:285)e powinienem jechać od razu inną trasą, uwzględnić deszcz, nie umawiać się tak wcze(cid:258)nie itd. Było po prostu coraz gorzej, coraz wolniej na drodze, a ja coraz bardziej zdenerwowany. Jeden korek się kończył i po stu metrach jako takiej jazdy zaczynał się kolejny, nawet tam gdzie zazwyczaj ulice były przejezdne. Byłem spocony, zmęczony i w(cid:258)ciekły. I wtedy, kiedy ju(cid:285) dotarło do mnie, (cid:285)e plan dnia, a przynajmniej poranka, i tak ju(cid:285) się zmienił (cid:316) dokonałem epokowego odkrycia. Czuję się fatalnie z powodu tego, co my(cid:258)lę. Kompletnie nie mam wpływu na warszawskie korki. Moje wyklinanie władz miejskich, innych kie- rowców, pieszych, epoki komunizmu, tramwajów miejskich i kierow- ców autobusów nic nie zmieni. Przez najbli(cid:285)sze lata korki w stolicy i tak będą. Nieodmiennie między godziną 7.30 a 9.30 Warszawa jest i będzie nieprzejezdna, a opady (cid:258)niegu lub deszczu, ka(cid:285)de robo- ty remontowe na wa(cid:285)niejszej arterii miasta sprawę tylko pogorszą. To fakt. Mogą się zdarzyć dni lepsze pod tym względem, ale to będzie przypadek, cud. To, co mogę w istocie zrobić od zaraz, natychmiast, ju(cid:285) (cid:316) to zmienić swoje my(cid:258)lenie o korkach ulicznych, zmienić swoje nastawienie. I to było odkrycie pierwsze. Nagle pojawiła się ulga i niemal cały stres i napięcie minęło. Jestem spó(cid:283)niony. Wyjechałem zbyt pó(cid:283)no. Kiedy zobaczyłem deszcz za oknem, nie przyszło mi do głowy, (cid:285)e korki będą większe ni(cid:285) zwykle, choć w gruncie rzeczy wiedziałem o tym (cid:311)od zawsze(cid:309). Kto ponosi skutki mojego zdener- wowania? Przede wszystkim ja sam. Skoczyło mi ci(cid:258)nienie, czuję się fatalnie, jestem rozdygotany i niezdrowo podniecony, a ka(cid:285)dy manewr na ulicy wywołuje moje napięcie. Jestem w negatywnym stanie zło(cid:258)ci. Im bardziej jestem zdenerwowany, tym bardziej niebezpiecznie i nie- przyja(cid:283)nie zachowuję się na drodze. W ten sposób wpływam na innych kierowców, na pieszych, na pasa(cid:285)erów. Ju(cid:285) miałem tego poranka co s t r o n a 2 7 COACHING, CZYLI PRZEBUDZACZ NEURONÓW najmniej dwie sytuacje, kiedy o mały włos ja tak(cid:285)e skończyłbym jako uczestnik stłuczki z migającymi (cid:285)ółtymi (cid:258)wiatłami, stojąc w deszczu w oczekiwaniu na policję i holowanie. Je(cid:258)li zacznę tu i teraz my(cid:258)leć inaczej, zacznę natychmiast inaczej się zachowywać. Mój komfort wzro(cid:258)nie. Ju(cid:285) wzrósł. Wyluzowałem. Uspokoiłem się. Cud. Jestem gotów spokojnie jechać i czuć się dobrze. Wtedy poczułem, jak bez- sensowny był mój stan jeszcze sprzed chwili. Z powodu my(cid:258)li. I wtedy dokonałem kolejnego odkrycia. Mogę zmienić tak(cid:285)e swoje zachowanie. Nie mam wpływu na korki w mie(cid:258)cie i budowę obwod- nicy. Mogę jednak przesią(cid:258)ć się do autobusu, latem na rower, jechać przez most w Nowym Dworze Mazowieckim, nadkładając trochę dro- gi, mogę zabierać się z sąsiadem jego samochodem trochę wcze(cid:258)niej, mogę wyje(cid:285)d(cid:285)ać nieco pó(cid:283)niej do pracy, mogę kupić skuter, mogę zamienić, ba, nawet sprzedać mieszkanie, mogę więcej pracować w domu. I tak niespodziewanie otworzyła się przede mną perspekty- wa wielu mo(cid:285)liwo(cid:258)ci, których nigdy wcze(cid:258)niej nawet nie rozwa(cid:285)ałem, koncentrując się na zło(cid:258)ci i niezadowoleniu z sytuacji, która nie była po mojej my(cid:258)li, wobec której czułem się bezradny, z którą walczyłem we własnej głowie. Walczyłem przecie(cid:285) z interpretacją w moich my- (cid:258)lach! W tym stanie nie mogłem nawet hipotetycznie rozwa(cid:285)ać innych mo(cid:285)liwo(cid:258)ci. Dzisiaj wyje(cid:285)d(cid:285)am nieco pó(cid:283)niej do pracy i nieco czę(cid:258)ciej zostaję w domu, pracując w swoim gabinecie. Tak ustaliłem mój zakres obowiązków w firmie, (cid:285)e nieobecno(cid:258)ć w niczym nie zakłóca wy- wiązywania się z nich. Kiedy jednak trafiam na korek, zawsze mam zapas czasu. Konsekwentnie nauczyłem się planować dojazdy do Warszawy, z co najmniej półgodzinną rezerwą. Sam korek to teraz dla mnie (cid:311)(cid:258)więty czas(cid:309). Mogę słuchać do woli muzyki, czego zawsze mi brakowało w ciągu dnia. Mogę słuchać ulubionych programów radiowych, wybierając sobie nawet ich profil, w zale(cid:285)no(cid:258)ci od na- stroju (cid:316) od audycji gospodarczych, poprzez popularnonaukowe po muzyczne. Wykonuję zaległe telefony lub prowadzę długie rozmowy z przyjaciółmi, na co równie(cid:285) brakowało mi czasu. Planuję kolejny dzień lub notuję do dyktafonu pomysły na kolejny rozdział ksią(cid:285)ki, poznaję nowe ulice miasta, którymi dotąd nie je(cid:283)dziłem, zastana- 8 2 a n o r t s CZĘŚĆ PIERWSZA. WDRUKI. ODKRYCIE 1. PROSTOTA wiam się nad zadaniami coachingowymi dla moich klientów lub medytuję z szeroko otwartymi oczami, wpatrując się w ruch uliczny dokoła. Planuję wakacje, prezenty, urodziny mojej (cid:285)ony lub dysku- tuję przez zestaw gło(cid:258)nomówiący o decyzjach podjętych w firmie. Żyję! Akceptuję korki. Wybieram. Kreuję swój (cid:258)wiat. Przyłączam się spokojnie do tego, co niesie mi rzeczywisto(cid:258)ć. Teraz rzadko zdarza mi się (cid:311)utknąć(cid:309) w ruchu ulicznym. Czasami specjalnie wje(cid:285)d(cid:285)am na Trasę Toruńską, o której wiem, (cid:285)e o tej po- rze będzie zapchana, i jadę dwadzie(cid:258)cia na godzinę, pięć na godzi- nę, dwadzie(cid:258)cia na godzinę. Na tej drodze nie ma (cid:258)wiateł, nigdzie nie skręcam, po prostu jadę do przodu i rozmy(cid:258)lam, podsumowuję dzień. Jednak, co najwa(cid:285)niejsze, siedemnastego maja odkryłem zasadę powszechną. Dotyczy ona bezwzględnie ka(cid:285)dej sprawy w moim (cid:285)yciu. Moje samopoczucie i sposób prze(cid:285)ywania ka(cid:285)dej sytuacji zale(cid:285)y od tego, jak o niej my(cid:258)lę. Od zaraz mogę zmienić swoje my- (cid:258)lenie, je(cid:285)eli tylko my(cid:258)l jest negatywna, oceniająca, wprawia mnie w zły nastrój albo wywołuje zło(cid:258)ć. To ja jestem wyłącznym twórcą własnych my(cid:258)li. Mogę te(cid:285) zmienić swoje zachowanie. Na przykład planować do- datkowe trzydzie(cid:258)ci minut zakładki w dojazdach po mie(cid:258)cie. Je(cid:258)li jestem wcze(cid:258)niej, bo akurat nie było korka? Świetnie! Mam niepla- nowany bonus. Czas na kawę albo na telefon, albo na przejrzenie notatek. Na spotkanie wchodzę wyluzowany, zawsze na czas, bez po(cid:258)piechu, w dobrym nastroju. Zawsze mam setki mo(cid:285)liwo(cid:258)ci na zmianę zachowania pod warunkiem, (cid:285)e nie zatrzasnąłem umysłu na te rozwiązania, dokonując oceny, w wyniku której co(cid:258) z góry jest niemo(cid:285)liwe, głupie, beznadziejne, nierozwiązywalne. Mam zawsze set- kę rozwiązań. I chcę się czuć (cid:258)wietnie, spokojnie, pewnie bez względu na to, co mówi mi mój nawyk, moje ograniczające przekonanie, co są- dzą o tym inni. Rzeczy i sytuacje stają się (cid:311)jakie(cid:258)(cid:309) tylko pod wpływem naszej oceny. Ocena, zwłaszcza negatywna, daje natychmiastowy efekt w postaci złego samopoczucia, zło(cid:258)ci lub lęku, a w następstwie zamyka nas w stereotypowym, bezradnym zachowaniu. Efektem końcowym jest pogorszenie samopoczucia i brak mo(cid:285)liwo(cid:258)ci wyj(cid:258)cia s t r o n a 2 9 COACHING, CZYLI PRZEBUDZACZ NEURONÓW z impasu. Wielu moich klientów tkwi w takim stanie przez wiele lat, w domu i w pracy. Pakują się o tej samej godzinie w podobne (cid:285)yciowe korki i tak jak zawsze prze(cid:285)ywają swoją poranną gehennę, obwiniając cały (cid:258)wiat dookoła. Tymczasem rozwiązanie jest proste, na wyciągnię- cie ręki. Od zaraz. Kto to jest geniusz? Kto(cid:258), kto ma odwagę zakwestionować swój stereotypowy sposób my(cid:258)lenia o jakiej(cid:258) sprawie, a następnie radykal- nie zmieniać zachowanie. T(cid:449)(cid:383)(cid:361) (cid:400)(cid:258)(cid:373)(cid:381)(cid:282)(cid:460)(cid:349)(cid:286)(cid:367)(cid:374)(cid:455) (cid:272)(cid:381)(cid:258)(cid:272)(cid:346)(cid:349)(cid:374)(cid:336)(cid:856) S(cid:286)(cid:400)(cid:361)(cid:258) (cid:1005)(cid:856) Temat sesji: 1. Zmień swoje my(cid:258)li na dany temat, a zmienisz swoje odczu- cia. 2. Zmień swoje zachowania, a zmieni się rzeczywisto(cid:258)ć, której do(cid:258)wiadczasz. Kilka nowych przekonań do wykorzystania: •฀฀To, co my(cid:258)lisz o danej sprawie, wpływa na to, jak się czujesz. To, jak się czujesz, wpływa na to, jak się zachowujesz. •฀฀Negatywne uczucia dają negatywne zachowania, a w końcu niekorzystne efekty. •฀ ฀To ty jeste(cid:258) jedynym (cid:311)producentem(cid:309) własnych my(cid:258)li. Być mo(cid:285)e zaczerpnąłe(cid:258) je od innych osób, jednak w konkretnej sytuacji twórcą my(cid:258)li jeste(cid:258) wyłącznie, osobi(cid:258)cie ty. •฀฀Mo(cid:285)esz zmienić my(cid:258)l, kwestionując jej (cid:311)absolutną prawdzi- wo(cid:258)ć(cid:309). •฀ ฀Mo(cid:285)esz zmienić zachowanie, je(cid:258)li zechcesz wziąć odpowie- dzialno(cid:258)ć za własne działanie. Rozwiązań jest zawsze więcej, nie tylko to jedno, do którego przywykłe(cid:258). •฀ ฀Zmiana my(cid:258)lenia i zmiana zachowania to droga do stania się geniuszem. Ludzie nieszczę(cid:258)liwi zamykają się w ocenach i schematycznych zachowaniach, obwiniając wszystkich wokół za skutki swoich własnych my(cid:258)li i zachowań. 0 3 a n o r t s CZĘŚĆ PIERWSZA. WDRUKI. ODKRYCIE 1. PROSTOTA •฀ ฀Ludzie szczę(cid:258)liwi i wolni usuwają kolejne bariery w swoim umy(cid:258)le i tym skuteczniej wtedy działają, odczuwając pozytyw- ne emocje. W (cid:282)(cid:396)(cid:381)(cid:282)(cid:460)(cid:286) (cid:282)(cid:381) (cid:460)(cid:373)(cid:349)(cid:258)(cid:374)(cid:455) (cid:884) (cid:273)(cid:449)(cid:349)(cid:272)(cid:460)(cid:286)(cid:374)(cid:349)(cid:286) (cid:1005)(cid:856) O(cid:272)(cid:286)(cid:374)(cid:455) (cid:349) (cid:393)(cid:381)(cid:336)(cid:367)(cid:268)(cid:282)(cid:455) 1. We(cid:283) na swój osobisty warsztat dowolną sprawę lub sytuację, która budzi twoje negatywne emocje. Na początek mo(cid:285)e to być co(cid:258) (cid:258)redniego kalibru. 2. Zapisz swoje my(cid:258)li na ten temat. Mogą to być zdania, które krą(cid:285)ą po twojej głowie w związku z daną sytuacją, w rodzaju: (cid:311)Mam do(cid:258)ć swego grubiańskiego szefa i jego niesprawiedli- wo(cid:258)ci(cid:309). a. Zacznij od listy tematów, np. praca, dojazd do pracy, szef, zakupy, tramwaje, poczta itd. Praca Dojazd Szef Zakupy Tramwaje Poczta Np. Nie lubię sprzecznych decyzji Nie cierpię dojazdów w koszmarnych korkach, zwłaszcza w ponie- działek Np. Mam do(cid:258)ć swego grubiańskiego szefa i jego niesprawiedliwo- (cid:258)ci Np. Zakupy mnie męczą, a zwłaszcza kolejki do kasy Np. Tramwaje są brudne i zimne Np. Nienawidzę godzinami czekać do okienka na poczcie 3. Teraz przy ka(cid:285)dym zdaniu dopisz proste stwierdzenie: (cid:311)To tylko moja opinia. Mo(cid:285)liwa jest inna ocena tej sytuacji(cid:309). Szef Np. Mam do(cid:258)ć swego grubiańskiego szefa i jego niesprawiedliwo- (cid:258)ci To tylko moja opinia. Mo(cid:285)liwa jest inna ocena sytuacji 4. Daj sobie chwilę. Niech twój mózg poszuka drogi do zmiany. Teraz zapisz, jakie mogą być inne opinie w tej sprawie. Bez s t r o n a 3 1 COACHING, CZYLI PRZEBUDZACZ NEURONÓW ocen. Bez autocenzury. Bez względu na to, czy w tej chwili jeste(cid:258) gotów zgodzić się z tym innym poglądem, czy nie. Po prostu zanotuj to, co przyjdzie ci do głowy, nawet je(cid:258)li z po- czątku wyda ci się to dziwne, a nawet szokujące. Na przykład: (cid:311)Szef ma do(cid:258)ć mnie i moich słabych wyników(cid:309); (cid:311)Denerwuję szefa ciągłym uskar(cid:285)aniem się na swoje obowiązki(cid:309), (cid:311)Innych osób w firmie szef tak bardzo nie denerwuje, jak mnie(cid:309), (cid:311)Ist- nieją powody do takiej oceny mojej pracy(cid:309), (cid:311)To ciekawe, (cid:285)e wobec wielu osób mam poczucie niesprawiedliwo(cid:258)ci(cid:309). Szef Np. Mam do(cid:258)ć swego grubiańskiego szefa i jego niesprawiedliwo- (cid:258)ci To tylko moja opinia. Mo(cid:285)liwa jest inna ocena sytuacji l Szef ma do(cid:258)ć mnie i moich słabych wyników l Denerwuję szefa ciągłym uskar(cid:285)aniem się na swoje obowiązki l Innych osób w firmie szef tak bardzo nie denerwuje, jak mnie l To ciekawe, (cid:285)e wobec wielu osób mam poczucie niesprawiedliwo(cid:258)ci 5. Teraz zadaj sobie pytanie: Co chcę my(cid:258)leć w tej sprawie, (cid:285)eby poczuć się dobrze? Co będzie bardziej u(cid:285)yteczne? Za- pisz odpowied(cid:283). 6. Sprawd(cid:283), czy rzeczywi(cid:258)cie czujesz się dobrze ze swoją nową my(cid:258)lą. 7. Teraz zadaj sobie pytanie: Jak chcę się zachowywać, (cid:285)eby czuć się dobrze w tej sytuacji? Jak mogę zmienić swoje za- chowanie na inne, skuteczniejsze w tej sytuacji? 8. Sprawd(cid:283) swoje nowe genialne rozwiązanie. Je(cid:258)li nie działa i dalej czujesz dyskomfort, powtórz wszystko od początku. Tak jak z jazdą na rowerze. Chodzi o ten jeden moment, o poczucie równowagi. Do(cid:258)wiadczysz tego. Nowa my(cid:258)l wszystko zmieni. Nowe zachowanie da nowe mo(cid:285)liwo(cid:258)ci. Czy to zadziała? Warunek w zasadzie jest jeden, warunek ko- nieczny, choć być mo(cid:285)e niewystarczający, by osiągnąć sukces, czyli zmianę na lepsze (cid:316) zadanie trzeba wykonać zgodnie z instrukcją. Czasem po prostu wystarczy się zań zabrać i odpowiedzi przyjdą same. Oczywi(cid:258)cie, je(cid:258)li wykonasz to zadanie z chęcią i zaanga(cid:285)o- 2 3 a n o r t s CZĘŚĆ PIERWSZA. WDRUKI. ODKRYCIE 1. PROSTOTA waniem, rezultaty pojawią się szybciej, będą bardziej wyraziste i trwałe. Nie mo(cid:285)na się nauczyć jazdy na rowerze w Internecie, podob- nie jak pływania bez basenu. To banał? Oczywi(cid:258)cie. Najbardziej oczywiste mechanizmy bywają najtrudniejsze do zastosowania. Banalnie trudne i banalnie łatwe. Żeby rzucić palenie, po prostu trzeba którego(cid:258) dnia przestać palić. Mogą pomóc ksią(cid:285)ki, plastry, nagrania wideo, hipnoza, akupunktura, spacery, masa(cid:285)e, co tylko chcesz. Jednak warunek na początku zawsze jest jeden: przestań palić, zrób to. Kiedy(cid:258) pewien chłopiec chciał, (cid:285)ebym nauczył go malować. Zgo- dziłem się. Wyjąłem papier, miękkie i twarde ołówki i ustawiłem na stole kilka przedmiotów. Chłopiec się zdziwił. (cid:316) Co mam robić? (cid:316) spytał. (cid:316) Dokładnie się przyjrzyj, zwróć uwagę na proporcje i zacznij szkicować bryły przedmiotów (cid:316) zachęciłem mego ucznia. (cid:316) Ale ja chciałem malować tak, jak Leonardo (cid:316) obruszył się chłopiec. (cid:316) Tak się wła(cid:258)nie zaczyna. (cid:316) Jak to, przecie(cid:285) nie widzę tu (cid:285)adnych farb ani pędzli (cid:316) upierał się. (cid:316) Na farby przyjdzie czas, trzeba zacząć od ołówka. (cid:316) Ale to banalne i nudne. (cid:316) Mój uczeń się skrzywił, po czym dodał: (cid:316) Pan chyba nie umie malować. Poszedł. Nie jest ju(cid:285) moim uczniem. Teraz jego rodzice poszu- kują w(cid:258)ród znajomych nauczyciela gry na perkusji. Zainwestowali w całkiem niezły sprzęt Zildjiana. ODKRYCIE (cid:1006)(cid:856) J(cid:286)(cid:401)(cid:367)(cid:349) (cid:374)(cid:349)(cid:286) (cid:272)(cid:346)(cid:272)(cid:286) (cid:272)(cid:349) (cid:400)(cid:349)(cid:295) (cid:272)(cid:460)(cid:455)(cid:410)(cid:258)(cid:273) (cid:410)(cid:286)(cid:336)(cid:381) (cid:396)(cid:381)(cid:460)(cid:282)(cid:460)(cid:349)(cid:258)(cid:371)(cid:437)(cid:853) (cid:373)(cid:381)(cid:463)(cid:286)(cid:400)(cid:460) (cid:437)(cid:449)(cid:349)(cid:286)(cid:396)(cid:460)(cid:455)(cid:273) (cid:373)(cid:349) (cid:374)(cid:258) (cid:400)(cid:371)(cid:381)(cid:449)(cid:381)(cid:855) (cid:373)(cid:258)(cid:400)(cid:460) (cid:374)(cid:349)(cid:286)(cid:381)(cid:336)(cid:396)(cid:258)(cid:374)(cid:349)(cid:272)(cid:460)(cid:381)(cid:374)(cid:286) (cid:373)(cid:381)(cid:463)(cid:367)(cid:349)(cid:449)(cid:381)(cid:401)(cid:272)(cid:349)(cid:856) W(cid:371)(cid:258)(cid:401)(cid:374)(cid:349)(cid:286) (cid:449) (cid:410)(cid:286)(cid:361) (cid:272)(cid:346)(cid:449)(cid:349)(cid:367)(cid:349)(cid:853) (cid:410)(cid:286)(cid:396)(cid:258)(cid:460)(cid:853) (cid:393)(cid:396)(cid:460)(cid:455)(cid:449)(cid:381)(cid:371)(cid:258)(cid:361) (cid:449) (cid:373)(cid:455)(cid:401)(cid:367)(cid:258)(cid:272)(cid:346) (cid:361)(cid:286)(cid:282)(cid:374)(cid:381) (cid:282)(cid:381)(cid:449)(cid:381)(cid:367)(cid:374)(cid:286) (cid:373)(cid:258)(cid:396)(cid:460)(cid:286)(cid:374)(cid:349)(cid:286) (cid:460) (cid:282)(cid:460)(cid:349)(cid:286)(cid:272)(cid:349)(cid:375)(cid:400)(cid:410)(cid:449)(cid:258)(cid:855) (cid:381) (cid:396)(cid:381)(cid:449)(cid:286)(cid:396)(cid:460)(cid:286)(cid:853) (cid:381) (cid:393)(cid:381)(cid:282)(cid:396)(cid:383)(cid:463)(cid:258)(cid:272)(cid:346)(cid:853) (cid:381) (cid:361)(cid:286)(cid:282)(cid:460)(cid:286)(cid:374)(cid:349)(cid:437) (cid:367)(cid:381)(cid:282)(cid:383)(cid:449) (cid:349)(cid:367)(cid:286) (cid:282)(cid:437)(cid:400)(cid:460)(cid:258) (cid:460)(cid:258)(cid:393)(cid:396)(cid:258)(cid:336)(cid:374)(cid:349)(cid:286)(cid:856) D(cid:460)(cid:349)(cid:882) (cid:400)(cid:349)(cid:258)(cid:361) (cid:258)(cid:367)(cid:271)(cid:381) (cid:449)(cid:400)(cid:460)(cid:455)(cid:400)(cid:410)(cid:364)(cid:349)(cid:286) (cid:361)(cid:437)(cid:463) (cid:460)(cid:396)(cid:286)(cid:258)(cid:367)(cid:349)(cid:460)(cid:381)(cid:449)(cid:258)(cid:371)(cid:258)(cid:401)(cid:853) (cid:258)(cid:367)(cid:271)(cid:381) (cid:373)(cid:381)(cid:463)(cid:286)(cid:400)(cid:460) (cid:361)(cid:286) (cid:460)(cid:396)(cid:286)(cid:258)(cid:367)(cid:349)(cid:460)(cid:381)(cid:449)(cid:258)(cid:273) (cid:271)(cid:286)(cid:460) (cid:381)(cid:336)(cid:396)(cid:258)(cid:374)(cid:349)(cid:272)(cid:460)(cid:286)(cid:375)(cid:856) C(cid:460)(cid:295)(cid:400)(cid:410)(cid:381) (cid:460)(cid:437)(cid:393)(cid:286)(cid:371)(cid:374)(cid:349)(cid:286) (cid:374)(cid:349)(cid:286) (cid:282)(cid:381)(cid:272)(cid:286)(cid:374)(cid:349)(cid:258)(cid:400)(cid:460) (cid:400)(cid:449)(cid:381)(cid:349)(cid:272)(cid:346) (cid:373)(cid:381)(cid:463)(cid:367)(cid:349)(cid:449)(cid:381)(cid:401)(cid:272)(cid:349)(cid:853) (cid:258) (cid:410)(cid:258)(cid:364)(cid:882) (cid:463)(cid:286) (cid:282)(cid:460)(cid:349)(cid:286)(cid:272)(cid:349)(cid:853) (cid:282)(cid:367)(cid:258) (cid:364)(cid:410)(cid:383)(cid:396)(cid:455)(cid:272)(cid:346) (cid:410)(cid:286) (cid:373)(cid:258)(cid:396)(cid:460)(cid:286)(cid:374)(cid:349)(cid:258) (cid:272)(cid:349)(cid:268)(cid:336)(cid:367)(cid:286) (cid:400)(cid:268) (cid:449)(cid:349)(cid:286)(cid:367)(cid:364)(cid:349)(cid:286)(cid:856) B(cid:258)(cid:336)(cid:258)(cid:410)(cid:286)(cid:367)(cid:349)(cid:460)(cid:437)(cid:361)(cid:286)(cid:400)(cid:460) (cid:361)(cid:286)(cid:853) (cid:271)(cid:381) (cid:393)(cid:396)(cid:460)(cid:286)(cid:400)(cid:410)(cid:258)(cid:371)(cid:258)(cid:401) (cid:361)(cid:286) (cid:272)(cid:286)(cid:374)(cid:349)(cid:273)(cid:853) (cid:258)(cid:367)(cid:286) (cid:374)(cid:258)(cid:282)(cid:258)(cid:367) (cid:373)(cid:381)(cid:463)(cid:286)(cid:400)(cid:460) (cid:449)(cid:400)(cid:460)(cid:455)(cid:400)(cid:410)(cid:364)(cid:381)(cid:856) J(cid:286)(cid:401)(cid:367)(cid:349) (cid:460)(cid:286)(cid:272)(cid:346)(cid:272)(cid:286)(cid:400)(cid:460)(cid:856) J(cid:286)(cid:401)(cid:367)(cid:349) (cid:396)(cid:258)(cid:460) (cid:449)(cid:286)(cid:361)(cid:282)(cid:460)(cid:349)(cid:286)(cid:400)(cid:460) (cid:374)(cid:258) (cid:393)(cid:381)(cid:282)(cid:449)(cid:383)(cid:396)(cid:364)(cid:381) (cid:349) (cid:460)(cid:381)(cid:400)(cid:410)(cid:258)(cid:374)(cid:349)(cid:286)(cid:400)(cid:460) (cid:393)(cid:381)(cid:336)(cid:396)(cid:455)(cid:460)(cid:349)(cid:381)(cid:374)(cid:258)(cid:853) (cid:393)(cid:381)(cid:336)(cid:396)(cid:455)(cid:460)(cid:371) (cid:272)(cid:349)(cid:295) (cid:393)(cid:349)(cid:286)(cid:400)(cid:856) J(cid:286)(cid:401)(cid:367)(cid:349) (cid:282)(cid:396)(cid:437)(cid:336)(cid:349) (cid:396)(cid:258)(cid:460) (cid:449)(cid:286)(cid:361)(cid:282)(cid:460)(cid:349)(cid:286)(cid:400)(cid:460) (cid:374)(cid:258) (cid:393)(cid:381)(cid:282)(cid:449)(cid:383)(cid:396)(cid:364)(cid:381) (cid:349) (cid:460)(cid:381)(cid:400)(cid:410)(cid:258)(cid:374)(cid:349)(cid:286)(cid:400)(cid:460) (cid:393)(cid:381)(cid:336)(cid:396)(cid:455)(cid:460)(cid:349)(cid:381)(cid:882) (cid:374)(cid:258)(cid:853) (cid:400)(cid:258)(cid:373)(cid:258) (cid:400)(cid:349)(cid:295) (cid:393)(cid:381)(cid:336)(cid:396)(cid:455)(cid:460)(cid:371)(cid:258)(cid:401)(cid:856) J(cid:437)(cid:463) (cid:400)(cid:258)(cid:373)(cid:258) (cid:401)(cid:449)(cid:349)(cid:258)(cid:282)(cid:381)(cid:373)(cid:381)(cid:401)(cid:273) (cid:410)(cid:286)(cid:336)(cid:381) (cid:373)(cid:381)(cid:463)(cid:286) (cid:460)(cid:373)(cid:349)(cid:286)(cid:374)(cid:349)(cid:273) (cid:449)(cid:400)(cid:460)(cid:455)(cid:400)(cid:410)(cid:364)(cid:381)(cid:856)  B(cid:455)(cid:396)(cid:381)(cid:374) K(cid:258)(cid:410)(cid:349)(cid:286)(cid:1005) MOŻLIWOŚCI (cid:316) A choroba? (cid:316) pyta ciocia Renata. (cid:316) Jak mo(cid:285)na takie rzeczy opowiadać, (cid:285)e wszystko jest mo(cid:285)liwe, kiedy jest choroba, a nawet (cid:258)miertelna choroba i nieszczę(cid:258)cie straszne, nawet w młodym wie- ku, a wtedy nic się nie poradzi. 1 Byron Katie, Rado(cid:258)ć ka(cid:285)dego dnia, Warszawa 2008, Wydawnictwo G+J. 4 3 a n o r t s CZĘŚĆ PIERWSZA. WDRUKI. ODKRYCIE 2. MOŻLIWOŚCI (cid:316) A Jasiek Mela? (cid:316) odpowiadam cioci pytaniem na pytanie, i po rozmowie. (cid:316) Jaki Mela? (cid:316) pyta ciocia, ale po jej minie ju(cid:285) widać, (cid:285)e wie, (cid:285)e przypomina sobie wiadomo(cid:258)ci TV sprzed kilku lat. (cid:316) A polski polarnik, ciociu (cid:316) recytuję, bo znam na pamięć, po- niewa(cid:285) to wielki człowiek ten Janek. (cid:316) Rocznik 1988, czyli teraz dwudziestolatek. W 2002 roku stracił nogę w wyniku pora(cid:285)enia prądem w stacji transformatorowej i ju(cid:285) dwa lata pó(cid:283)niej, w 2004, zdobył biegun południowy, w wieku szesnastu lat, jako pierwszy człowiek niepełnosprawny, zasuwając na protezie po lodzie2, a chwilę temu zdobył Kilimand(cid:285)aro, najwy(cid:285)szy szczyt Afryki. (cid:316) Tak, ale on młody był, ale(cid:302) (cid:316) ciocia jeszcze próbowała ocalić resztki swej ograniczającej my(cid:258)li, swej strefy komfortu. (cid:316) A Stephen Hawking, ciociu. Najwybitniejszy współczesny fizyk, całkowicie sparali(cid:285)owany od dwudziestego drugiego roku (cid:285)y- cia. Porozumiewa się tylko dzięki syntezatorowi mowy. W zeszłym roku odbył podró(cid:285) w stanie niewa(cid:285)ko(cid:258)ci. Przygotowuje się do lotu w kosmos3. A Janina Ochojska4, od wczesnego dzieciństwa chora na polio. Dzi(cid:258) najbardziej zaanga(cid:285)owana Polka w pomaganiu innym. Aktywna, obecna, wspierająca, skuteczna, osobi(cid:258)cie podró(cid:285)uje z konwojami pomocy. (cid:316) Tak, ale Agata Mróz, nasza siatkarka, nie (cid:285)yje (cid:316) powiedziała ciocia i wyszła do kuchni. Otó(cid:285) to. Nie (cid:285)yje. Rozpoznano u niej chorobę szpiku w siedem- nastym roku (cid:285)ycia. Pomimo to była wielokrotną reprezentantką Polski w siatkówce. W 2003 i 2005 roku zdobyła złoty medal na mistrzostwach Europy. Występowała w polskim klubie BKS Stal Bielsko-Biała, z którym w latach 2003 i 2004 wywalczyła Janek Mela pozwał Energę. W: http://miasta.gazeta.pl/trojmiasto/ 2 Szaro G., 1,35636,2727682.html ; zobacz te(cid:285): http://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Mela. 3 W: http://pl.wikipedia.org/wiki/ Hawking S. Zobacz te(cid:285): Minta M., Stephen Hawking porzuca grawitację. W: http://www.dziennik.pl/nauka/article30294/Stephen_Hawking_porzuca_gra- witacje.html oraz: http://www.hawking.org.uk/home/hindex.html (strona autorska Stephena Hawkinga). 4 Bonowicz W., Niebo to inni. Z Janiną Ochojską rozmawia Wojciech Bonowicz, Kraków 2000, Wydawnictwo Znak. s t r o n a 3 5 COACHING, CZYLI PRZEBUDZACZ NEURONÓW mistrzostwo Polski, a w latach 2004 i 2006 Puchar Polski. Od 2006 r. występowała w zespole Gruppo Murcia, z którym w 2007 roku zdobyła m.in. mistrzostwo i puchar Hiszpanii5. Lista jej spor- towych i (cid:285)yciowych osiągnięć jest długa. W sposobie widzenie (cid:258)wia- ta przez ciocię Renatę (cid:258)mierć jest jednak czym(cid:258) złym i definitywnie przekre(cid:258)la wcze(cid:258)niejsze dokonania osoby. Śmierć jest koszmarna i w tym znaczeniu jest dowodem nie tylko na to, (cid:285)e niektóre rzeczy są niemo(cid:285)liwie trudne, ale (cid:285)e nic nie jest mo(cid:285)liwe i w zupełno(cid:258)ci nie zale(cid:285)y od człowieka i jego wpływu, a nawet je(cid:258)li zale(cid:285)y, to przecie(cid:285) i tak umrzemy, a więc i tak nam to zostanie w pewnym sensie odebrane. Ciocia Renia chciałaby bardzo uwierzyć w jedyny atrakcyjny wariant: (cid:311)a potem (cid:285)yli długo i szczę(cid:258)liwie(cid:309). Jako (cid:285)e od dzieciństwa nie jest w stanie sobie wyobrazić, co to znaczy długo, a tym bar- dziej szczę(cid:258)liwie, jej uwaga za(cid:258) jest skierowana przede wszystkim na nieszczę(cid:258)liwe perypetie bohaterów bajki, to przyszło(cid:258)ć według cioci pozostaje we mgle. Ciocia chciałaby, (cid:285)eby (cid:285)ycie toczyło się inaczej, (cid:311)długo i szczę(cid:258)liwie(cid:309), ale w istocie nie wie jak, a co najgor- sze, po co? Tym silniej zatem do(cid:258)wiadcza tego, (cid:285)e (cid:285)ycie szczę(cid:258)liwe, spełnione, pełne osobistego wpływu na jego przebieg nie jest mo(cid:285)- liwe, gdy(cid:285) nie jest jej znane, ba, nawet wyobra(cid:285)one przez nią nie jest. Ciocia nie wie, czym jest szczę(cid:258)cie na jej własny u(cid:285)ytek. I nie wie, czym mo(cid:285)e być, gdy(cid:285) jej uwaga skupia się na (cid:311)niemo(cid:285)liwo(cid:258)ci(cid:309), na przeszkodach, na bezradno(cid:258)ci, czego dowodem niezbitym jest (cid:258)mierć. Śmierć rozumiana jako kara, jako niesprawiedliwo(cid:258)ć, jako zabranie ciągu dalszego, w którym miałoby się zdarzyć (cid:285)ycie (cid:311)dłu- gie i szczę(cid:258)liwe(cid:309). Jako osoba religijna ciocia znajduje bardzo silne uzasadnienie bezradno(cid:258)ci człowieka wła(cid:258)nie w obszarze wiary. Wo- bec decyzji Boga mo(cid:285)na być jedynie uległym, i w zasadzie nic nie mo(cid:285)na na nie poradzić, z wyjątkiem pró(cid:258)b. Wiara cioci jest oparta na poczuciu winy, a to z natury stan bezradnego przyznania się do bycia złym, gorszym, niepoprawnym, słabym itd. Tym samym 5 W: http://www.sport.pl/sport/1,79010,5276495,Agata_Mroz__1982_2008_.html; zobacz te(cid:285): Wikipedia: http://pl.wikipedia.org/wiki/Agata_Mr C3 B3z-Olszewska. 6 3 a n o r t s CZĘŚĆ PIERWSZA. WDRUKI. ODKRYCIE 2. MOŻLIWOŚCI jest się poza strefą wpływu na sytuację. Osoba winna, czyli gorsza i odpowiedzialna za stan rzeczy, d(cid:283)wiga brzemię, odpokutowuje, jest (cid:311)sama sobie winna(cid:309). Z definicji musi odcierpieć swoje. Karą najsurowszą jest (cid:258)mierć. Ta sprzeczno(cid:258)ć zgrzyta w poglądach cioci, a jednak mocno tam tkwi. Niewinna (cid:258)mierć, niezasłu(cid:285)ona, przed- wczesna, okropna, niesprawiedliwa, a jednak za karę, to strata czego(cid:258) najcenniejszego. Ale zarazem (cid:258)mierć to kres drogi na padole łez, w którym przecie(cid:285) w gruncie rzeczy wcale (cid:311)nie (cid:285)yje się długo i szczę(cid:258)liwie(cid:309), czego dowodem jest wła(cid:258)nie (cid:258)mierć, zwłaszcza przed- wczesna. Bo(cid:285)e, jaka ta ciocia poplątana! Jak(cid:285)e pełna sprzeczno(cid:258)ci! Jak ona sama się w tym nie gubi? Zatem (cid:258)mierć to droga do nieba i wyzwolenie od ucią(cid:285)liwo(cid:258)ci (cid:285)ycia, w którym i tak nie mo(cid:285)na zbyt wiele zdziałać, a w końcu się umiera i, co najgorsze, przedwcze(cid:258)nie, czyli zbyt szybko, jednak sam fakt (cid:258)mierci napawa zgrozą, (cid:285)alem, sprzeciwem i często jest niesprawiedliwy, bo przedwczesny. Tym samym (cid:258)mierć jako fakt jest czym(cid:258), na co ciocia zgodzić się nie mo(cid:285)e, choć prowadzi do nieba, i jednocze(cid:258)nie jest czym(cid:258) niemile, zatrwa(cid:285)ająco nieuniknionym, a przez to dowodem na to, (cid:285)e i tak to wszystko nie ma sensu, poniewa(cid:285) się umiera. W dodatku długie (cid:285)ycie kończące się (cid:258)miercią te(cid:285) nie jest tym, co byłoby spełnieniem marzeń cioci, gdy(cid:285) zazwyczaj związane jest ze staro(cid:258)cią, której cio- cia równie(cid:285) nie akceptuje, podobnie jak (cid:258)mierci. (cid:316) Ciociu, w takim razie tak najpro(cid:258)ciej na (cid:258)wiecie, proszę powie- dzieć: (cid:258)mierć jest zła czy dobra, według cioci? (cid:316) Oczywi(cid:258)cie, (cid:285)e zła. Jeszcze gdy kto(cid:258) tak młodo umiera (cid:316) odpo- wiedziała ciocia po powrocie z kuchni. (cid:316) A pój(cid:258)cie do nieba? A (cid:311)wiekuisty spokój racz im dać, Panie(cid:309)? (cid:316) spytałem. (cid:316) Tak się mówi, (cid:285)eby zaznali spokoju po (cid:258)mierci, kiedy go nie zaznali na ziemi. (cid:316) Zatem jest dobra, bo daje spokój? Otó(cid:285) to (cid:316) ciocia Renia popadła w herezję wobec własnej religii, nawet o tym nie wiedząc. Śmierć jako wyrok przekre(cid:258)la według niej sens (cid:285)ycia. Słyszała co(cid:258) o koncepcji wolnej woli, ale to te(cid:285) s t r o n a 3 7 COACHING, CZYLI PRZEBUDZACZ NEURONÓW nie ma znaczenia, gdy(cid:285) po pierwsze, (cid:258)mierć niweczy pomysł o wolnej woli, bo (cid:311)nikt nie zna dnia ani godziny(cid:309) swej (cid:258)mierci. Po drugie, wolna wola wobec poczucia winy blednie, to wina, wstyd i bezradno(cid:258)ć dominują. Po trzecie, (cid:285)ycie nie ma sensu z powodu zale(cid:285)no(cid:258)ci człowieka od wyroków Bo(cid:285)ych, zwłaszcza w sprawie (cid:258)mierci, tym samym nie ma mowy o wolnym decydowa- niu o czymkolwiek, tym bardziej (cid:285)e (cid:311)człowiek się mo(cid:285)e nastarać, natyrać, naharować, a i tak umrze(cid:309), i to jeszcze, nie daj Bo(cid:285)e, w sposób niespodziewany! Jednak(cid:285)e (cid:258)mierć, powolna, długa, te(cid:285) nie jest (cid:258)miercią dobrą. W tej bolesnej sprzeczno(cid:258)ci jest jeszcze jedno. Owo (cid:311)szczę(cid:258)liwe, długie (cid:285)ycie(cid:309), które dopiero ma nastąpić. Je(cid:258)li na chwilę nawet cio- cia Renia gotowa jest mimo tej mgły uwierzyć w szczę(cid:258)liwe (cid:285)ycie, to ono zawsze ma nastąpić kiedy(cid:258). Dzi(cid:258) jest stanem (cid:311)na brudno(cid:309), nieustającą próbą generalną przed czym(cid:258) (cid:311)naprawdę(cid:309) prawdziwym i wa(cid:285)nym. (cid:311)W przyszłym roku to zrobię takie prawdziwe konfitury, jak obrodzą truskawki(cid:309) (cid:316) obiecuje sobie ciocia. (cid:311)Za tydzień pomy- (cid:258)lę, czy nie warto by pomalować w tym roku mieszkania(cid:309); (cid:311)Kiedy(cid:258) mo(cid:285)e się trafi ładna pogoda w czasie urlopu(cid:309); (cid:311)Jak dostanę kordo- nek, to mo(cid:285)e w maju zacznę robić taki obrus na (cid:258)więta, o jakim zawsze my(cid:258)lałam(cid:309); (cid:311)Je(cid:258)li będzie dobra pogoda, to mo(cid:285)e wybiorę się wreszcie do parku(cid:309). Ciocia tak mo(cid:285)e bez końca. Żyje nadzieją na (cid:311)jakie(cid:258)(cid:309) jutro. Je(cid:258)li to jutro się nie zdarza, nie ma kordonka w sklepie lub po prostu o nim zapomina, automatycznie odkłada to na pó(cid:283)niej i potwierdza, (cid:285)e nie zasłu(cid:285)yła, czuje się winna i znów przesuwa spełnienie na jakie(cid:258) jutro. Co najwa(cid:285)niejsze, znów sobie potwierdziła, (cid:285)e szczę(cid:258)liwe jutro nie mo(cid:285)e nastąpić ((cid:311)Ale w przy- szłym roku to ju(cid:285) na pewno wyjadę na wczasy, zamiast przez całe lato siedzieć w dusznym domu(cid:309)). Tym silniejszy jest lęk, (cid:285)e odle- głe (cid:311)jutro(cid:309) nie nastąpi nigdy (cid:316) z powodu (cid:258)mierci, która na zawsze odbierze tę nadzieję, (cid:285)e (cid:311)Mo(cid:285)e jednak w przyszłym roku zrobię prawdziwe konfitury(cid:309). Jakby te, którymi częstuje, były nieprawdzi- we, niesmaczne, tylko takie (cid:311)na niby(cid:309), umowne, niepełne. Zatem ciocia (cid:285)yje kalekim, niepełnym (cid:285)yciem nieustannie niezadowolona z siebie i z dnia dzisiejszego i ma na to mocne papiery, silne 8 3 a n o r t s CZĘŚĆ PIERWSZA. WDRUKI. ODKRYCIE 2. MOŻLIWOŚCI dowody. Inne (cid:285)ycie jest niemo(cid:285)liwe, ba, nawet niewarte zachodu, bo przecie(cid:285) jest (cid:258)mierć, która i tak uniemo(cid:285)liwi jej większo(cid:258)ć prze- ło(cid:285)onych w czasie spełnień. Otó(cid:285) bardzo się mylisz ciociu Reniu. Długo(cid:258)ć (cid:285)ycia nie ma nic wspólnego z jego jako(cid:258)cią. Mo(cid:285)na do(cid:258)wiadczać okropnych stanów emocjonalnych, depresji i niezadowolenia, czuć się winnym i oskar- (cid:285)anym, niespełnionym i (cid:285)yć relatywnie długo. Czekać do pewnego momentu (cid:311)na szczę(cid:258)liwy traf(cid:309), by wreszcie pogodzić się z goryczą niespełnienia i poddać apatii. Mo(cid:285)na (cid:285)yć hu(cid:258)tawką nastrojów i se- rią niespełnień i my(cid:258)leć o samobójstwie. Tymczasem to, czym w istocie dysponujemy, to wyłącznie po- tencjał danej chwili. Skoro zadbamy o prze(cid:285)ycie dzisiejszego dnia tak, jak chcieliby(cid:258)my (cid:258)więtować całe nasze (cid:285)ycie, to je(cid:258)li dane nam będzie prze(cid:285)yć kolejny dzień, u jego progu pozyskujemy genialny potencjał, by prze(cid:285)yć ten nowy dzień jeszcze wspanialej. Rozłado- wanemu akumulatorowi bardzo trudno przywracać co rano spraw- no(cid:258)ć, jego energia zdolna poruszyć rozrusznik, a potem silnik, jest niewielka, czasami zbyt słaba do startu. Natomiast (cid:258)wietnie ładowany sprawnym alternatorem akumulator starcza na długo i ma kolosalny zapas energii. Oprócz tego, je(cid:258)li (cid:285)ycie (i ka(cid:285)dy dzień) to ograniczona pula zasobów, jak paliwo w zbiorniku samochodu, to mo(cid:285)na tę energię spo(cid:285)ytkować na miliardy ró(cid:285)nych sposobów (w przybli(cid:285)eniu ponad sze(cid:258)ć miliardów). Je(cid:258)li (cid:285)ycie przyrównać do paliwa w zbiorniku, a nas samych do pojazdu zasilanego paliwem, proces (cid:285)ycia do uruchamiania silnika, którego nie mo(cid:285)na wyłączyć, to całą energię mo(cid:285)na zu(cid:285)yć, stojąc na parkingu lub szaleńczo eksploatując samochód (cid:316) przewo(cid:285)ąc cię(cid:285)kie towary (cid:316) stresując się najmniejszymi awariami, albo objechać ciekawe okolice, podwozić innych ludzi, wykonywać pasjonującą pracę za kierownicą tego(cid:285) pojazdu. Czy naprawdę to wszystko jest mo(cid:285)liwe? Często my(cid:258)lę o Krzysztofie Kolumbie. Co musiał odczuwać on i jego ludzie na liczącym około dwudziestu jeden metrów statku, którym przemie- rzali Atlantyk? Kiedy ówczesna wiedza podsuwała my(cid:258)li, (cid:285)e płyną na koniec (cid:258)wiata, (cid:285)e być mo(cid:285)e spadną w otchłań, (cid:285)e ich podró(cid:285) s t r o n a 3 9 COACHING, CZYLI PRZEBUDZACZ NEURONÓW nie będzie miała końca, (cid:285)e nigdy nie powrócą? A jednak. Dwadzie- (cid:258)cia jeden metrów to długo(cid:258)ć mojego mieszkania. Długo(cid:258)ć dwóch pokoi, kuchni i tarasu. Około czterdziestu mę(cid:285)czyzn stłoczonych na tak niewielkiej przestrzeni. Wiele tygodni w morzu. A jednak. Oboje z (cid:285)oną lubimy spędzać urlop, podró(cid:285)ując. Odkryli(cid:258)my, z jakiego powodu tak jest. Kiedy wynajmujemy samochód w kraju naszej wycieczki (najczę(cid:258)ciej ju(cid:285) na lotnisku), od tej chwili wszyst- ko staje się przygodą, ka(cid:285)dy moment wytrąca nas ze strefy komfor- tu. Nowe drogi, nowe miejscowo(cid:258)ci, nowy teren, często nieznany język, a nawet alfabet, egzotyczne po(cid:285)ywienie i obyczaje, nawet pory posiłków, gesty, okazywanie zainteresowania. Niemal wszyst- ko, ka(cid:285)da chwila wymaga nowego spojrzenia, elastyczno(cid:258)ci, uwa(cid:285)- nego przypatrywania się, reakcji przystosowawczej, uczenia się. Ka(cid:285)dy dzień, ka(cid:285)da chwila tu i teraz mówi do nas: (cid:311)jestem wa(cid:285)ną chwilą, wymagam uwagi, szacunku i troski, a odwdzięczę się tym samym(cid:309). Jednocze(cid:258)nie ka(cid:285)dego wieczoru, lub dopiero rano, w sa- mochodzie planujemy kolejny etap podró(cid:285)y. Zaczynamy od zarysu. Ten zarys trasy często uzgadniamy w samolocie. Potem ka(cid:285)dy dzień prowadzi nas ku innym nowym do(cid:258)wiadczeniom. Chcemy być tu (cid:316) nad morzem, albo tam (cid:316) w górach, pragniemy zobaczyć dom na wzgórzu, wąwóz, skałę albo pla(cid:285)ę. Nie wszędzie docieramy, bo pla- ny zmieniają się czasami z godziny na godzinę. Zgubili(cid:258)my drogę albo jeste(cid:258)my zmęczeni, lub miejsce, do którego dotarli(cid:258)my przed południem, jest tak cudne, (cid:285)e postanawiamy zostać na dłu(cid:285)ej. Dowiadujemy się, (cid:285)e z drugiej strony wyspy le(cid:285)y cicha zatoczka, którą nagle zapragnęli(cid:258)my poznać, a wino w napotkanej winnicy zatrzymuje nas na długą degustację. Nic nie jest takie samo, a jed- nak wszystko jest mo(cid:285)liwe. W czasie kilkunastodniowego urlopu (cid:311)w drodze(cid:309) nie sposób uruchamiać mechanizm cioci Reni: (cid:311)jutro pomy(cid:258)lę o tym, czy się zmobilizować i gdzie(cid:258) wyjechać przy ładnej pogodzie w przyszły weekend(cid:309). Ostatnio w wysokich górach Epiru jechali(cid:258)my małym hyun- dajem po bitych, często krętych drogach, (cid:285)e zapierało nam dech w piersiach. W górze o(cid:258)nie(cid:285)one szczyty, w dole zielone, rozkwi- tające doliny. Dzika, niedostępna przyroda. Wtedy u(cid:258)wiadomiłem 0 4 a n o r t s CZĘŚĆ PIERWSZA. WDRUKI. ODKRYCIE 2. MOŻLIWOŚCI sobie, (cid:285)e wystarczyłby jeden większy kamień na drodze, a były ich setki, pęknięcie opony, co się zdarza, jeden mój błąd za kierownicą i nasze (cid:285)ycie dobiegłoby końca (cid:311)w tych pięknych okoliczno(cid:258)ciach przyrody(cid:309). A potem, co przecie(cid:285) banalne i oczywiste, (cid:285)e (cid:311)człowiek nie zna dnia ani godziny(cid:309). Ani na moment jednak nie odebrało mi to przyjemno(cid:258)ci, rado(cid:258)ci z ka(cid:285)dej chwili spędzanej na niebezpiecznych szlakach, ani przez moment te(cid:285) nie mieli(cid:258)my zamiaru szar(cid:285)ować. Kiedy(cid:258), gdy wła(cid:258)nie zmieniłem samochód na jeszcze fajniejszy nowy model, o którym marzyłem, w (cid:258)rodku miasta, na Trasie To- ruńskiej, gdzie niemal wszyscy kierowcy łamią ograniczenia pręd- ko(cid:258)ci, je(cid:258)li tylko nie ma korków, wszyscy zaczęli mnie wyprzedzać. Jechałem wolno, (cid:258)rodkowym pasem, to był ten dzień, kiedy wol- niutko, po długim dniu w biurze wracałem do domu swoim tem- pem. Obok mnie siedział kolega z pracy, którego podwoziłem do domu. Spytał, co się ze mną dzieje? Sądził, (cid:285)e jestem dynamicznym kierowcą, a fura z niezłym stuczterdziestokonnym, benzynowym silnikiem czemu(cid:258) ma słu(cid:285)yć (w domy(cid:258)le, ostrej, sportowej je(cid:283)dzie). No có(cid:285), odpowiedziałem, (cid:285)e to chyba jest ten moment, kiedy ju(cid:285) nikomu niczego za kierownicą nie muszę udowadniać, ba, nawet nie chcę. Kolega był zaszokowany, a ja w tamtej chwili odkryłem, (cid:285)e nie chcę udowadniać niczego nikomu w (cid:285)adnym obszarze mego (cid:285)ycia. Tak było w górach Epiru. Czy to mało ambitne zachowanie, pozbawione walki o wynik? Wręcz przeciwne. Od tamtej pory, je(cid:258)li się (cid:258)cigam, to tylko sam ze sobą, porównuję do siebie i do swoich mo(cid:285)liwo(cid:258)ci i zawsze odpowiadam na pytanie: Na czym mi zale(cid:285)y? Czego chcę? Dokąd zmierzam? Czy tego potrzebuję i czy to, co ro- bię, jest ekologiczne? To wła(cid:258)ciwie banalne przykłady. Wycieczka, podró(cid:285), samochód, nawet Krzysztof Kolumb czy Jasiek Mela. To takie oczywiste. Wielkie wra(cid:285)enie robi dopiero wyzdrowienie z powa(cid:285)nej choroby. Wiele osób słyszało o efekcie placebo, ale niewiele go docenia. W większo(cid:258)ci badań leków, które mają być dopuszczone do pow- szechnego lecznictwa, do rynku aptek, wykorzystuje się metodę placebo. W skrócie wygląda to tak: zamiast leku podaje się pacjen- tom neutralny (cid:258)rodek (cid:316) który nie ma w swoim składzie aktywnej s t r o n a 4 1 COACHING, CZYLI PRZEBUDZACZ NEURONÓW substancji leczącej, jednak wygląda, pachnie, smakuje tak jak prawdziwe lekarstwo (cid:316) i porównuje efekty działania z efektami u tych pacjentów, którzy otrzymali aktywny lek. Dla większej wia- rygodno(cid:258)ci, w tak zwanej podwójnej (cid:258)lepej próbie, nawet podający preparat lekarz nie wie, która substancja jest aktywna, która za(cid:258) nie. Na podstawie ró(cid:285)nic w procesie zdrowienia na korzy(cid:258)ć ak- tywnej substancji podejmuje się decyzję o rejestracji leku. Często wystarczy kilkunastoprocentowa ró(cid:285)nica, by lek uznać za skutecz- ny. Jednak pacjenci, którzy otrzymali np. tylko barwioną wodę w tabletce, tak(cid:285)e zdrowieją. To zjawisko ju(cid:285) mniej interesuje oficjal- ną medycynę, chocia(cid:285) od dawna wiadomo, (cid:285)e zaaplikowanie leku w zastrzyku jest bardziej skuteczne psychologicznie ni(cid:285) podanie go w tabletce, gdy(cid:285) pacjenci sądzą, (cid:285)e zastrzyk (cid:311)musi zadziałać(cid:309) skuteczniej. Firmy farmaceutyczne dostosowują kształt, kolor, a nawet opakowanie leku do nie(cid:258)wiadomych oczekiwań pacjentów ujawnianych wła(cid:258)nie w badaniach z u(cid:285)yciem placebo. Stąd reklamy mówiące o (cid:311)płynnej zawarto(cid:258)ci kapsułki(cid:309), która jakoby ma działać lepiej, lub o (cid:311)nowej formule musującej pastylki(cid:309), lub te(cid:285) o (cid:311)nowej, niebieskiej tabletce(cid:309). Oczywi(cid:258)cie nowy w danym preparacie jest tylko kolor albo kształt. Te same lekarstwa co do składu chemicz- nego występują pod kilkoma ró(cid:285)nymi nazwami handlowymi między innymi z powodu efektu placebo. Dla ka(cid:285)dego co(cid:258) miłego. Jedni skutecznie będą się leczyć (cid:311)starym, dobrym, tradycyjnym lekiem(cid:309), a inni (cid:311)nowoczesną formułą(cid:309), choć w obu wypadkach to będzie ten sam preparat. W niektórych rodzajach zaburzeń psychologicznych oraz psychiatrycznych (np. zaburzenia obsesyjno-kompulsywne) porównywano ró(cid:285)ne oddziaływania terapeutyczne (podej(cid:258)cia psy- choterapeutyczne) z leczeniem farmakologicznym i efektem placebo i okazywało się, (cid:285)e skuteczno(cid:258)ć jest podobna w ka(cid:285)dym wypadku łącznie z (cid:311)wyleczeniem samoistnym(cid:309) lub ustąpieniem objawów bez przyczyny6. W praktyce oznaczało to, (cid:285)e ka(cid:285)da terapia mo(cid:285)e być skuteczna i zarazem (cid:285)adna terapia mo(cid:285)e nie być skuteczna i jedno- 6 Kuby L., Faith and the Placebo Effect: An Argument for Self-Healing, Novato CA 2001, Origin Press; zobacz te(cid:285): http://pl.wikipedia.org/wiki/Placebo. 2 4 a n o r t s CZĘŚĆ PIERWSZA. WDRUKI. ODKRYCIE 2. MOŻLIWOŚCI cze(cid:258)nie pacjent mo(cid:285)e (cid:311)sam wyzdrowieć(cid:309). Słowem, naukowo inter- pretuje się to mniej więcej tak, (cid:285)e ludzie zdrowieją pod wpływem ró(cid:285)nych czynników i jest równie(cid:285) grupa ludzi, którzy zdrowieją bez powodu lub z nieznanych powodów. Interesujący jest równie(cid:285) efekt nocebo, z łaciny: będę szkodzić. To efekt odwrotny do zdrowienia pod wpływem własnej sugestii. Tutaj powstają tak zwane objawy uboczne, mrowienia, drętwienia, zaczerwienienia, mdło(cid:258)ci, bóle głowy i cała seria innych (cid:316) bez usta- lonych przyczyn farmakologicznych lub chorobowych. Podany neu- tralny (cid:258)rodek lub sugestia autorytetu mo(cid:285)e wywołać takie objawy jak w prawdziwej chorobie. Któ(cid:285) z nas nie miał skoku temperatury tu(cid:285) przed egzaminem, biegunki przed wa(cid:285)nym spotkaniem, parcia na mocz w chwili wa(cid:285)nego spotkania, nawet je(cid:258)li przed chwilą było się w toalecie, mdło(cid:258)ci na samą my(cid:258)l o jakiej(cid:258) potrawie, nagłej aler- gii zaraz po wej(cid:258)ciu do jakiego(cid:258) domu, niepowstrzymanego szlochu na widok jakiej(cid:258) sceny w filmie, zaparcia w nowym miejscu pracy, zgagi lub bólu brzucha po zjedzeniu kawałka ciasta od nielubianej gospodyni, omdlenia w trakcie denerwującej rozmowy, skoku ci- (cid:258)nienia na widok wroga, bólu zębów ze zło(cid:258)ci? Lista jest tak długa, jak nasze dolegliwo(cid:258)ci i choroby. Ilu z nas wyzdrowiało zaraz po wyje(cid:283)dzie z jakiego(cid:258) miejsca, w miesiąc po rozwodzie, w dzień po egzaminie, w tydzień po zmianie pracy, w godzinę po odej(cid:258)ciu szefa, w kilka dni po powrocie do domu, w sekundę po odło(cid:285)eniu słuchawki? Je(cid:258)li placebo i nocebo działają na nasze zdrowie i samo- poczucie, to znaczy, (cid:285)e nasza psychika, nastawienie, wiara, moty- wacja, sugestia, autosugestia mogą mieć znaczący wpływ na to, czy jeste(cid:258)my zdrowi, czy nie, na to, czy chorujemy, czy zdrowiejemy. A je(cid:258)li tak (cid:316) to o ile(cid:285) łatwiej uzyskać osobisty wpływ na sprawy znacznie mniej dotkliwe, niepokojące, zdeterminowane biologią, dziedziczeniem, nawykami (cid:285)ywieniowymi i całym skomplikowa- nym systemem ludzkiego organizmu. W latach sze(cid:258)ćdziesiątych ubiegłego wieku doktor O. Carl Si- monton amerykański onkolog-radioterapeuta zauwa(cid:285)ył, (cid:285)e wielu pacjentów chorych onkologicznie pomimo tak zwanych (cid:311)dobrych rokowań(cid:309) nie zdrowieje. Przyczyną było poczucie bezradno(cid:258)ci s t r o n a 4 3 COACHING, CZYLI PRZEBUDZACZ NEURONÓW i prze(cid:285)ywanie diagnozy jak wyroku (cid:258)mierci. Pacjenci pozostawieni sami sobie, poddani zabiegom chirurgicznym, działaniu radiotera- pii, chemioterapii czy farmakoterapii, często byli skoncentrowani na oczekiwan
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Coaching, czyli przebudzacz neuronów
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: