Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00071 006620 13598423 na godz. na dobę w sumie
Czemu koń rusza gdy woźnica cmoka. 101 pytań o konie - ebook/pdf
Czemu koń rusza gdy woźnica cmoka. 101 pytań o konie - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 96
Wydawca: Multico Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-7073-394-0 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> dokument, literatura faktu, reportaże
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).
Jaka jest największa, a jaka najmniejsza rasa koni na świecie? Czym się różni cwał od galopu? Czy konie umieją pływać? Jak długo żyją konie?

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

//CZĘŚĆ I // 7 | * Koń, jaki jest, nie każdy widzi Osioł wydaje mi się koniem przetłumaczonym na holenderski. Georg Christoph Lichtenberg Georg Christoph Lichtenberg | 8* 1 Słyszałem, że ojczyzną konia jest Ameryka Pół Słyszałem, że ojczyzną konia jest Ameryka Pół-- nocna. Czy to znaczy, że mustangi pochodzą nocna. Czy to znaczy, że mustangi pochodzą w prostej linii od pierwszych koniowatych? w prostej linii od pierwszych koniowatych? Nie, choć szczątki Eohippusa – bezspornego przodka tej rodziny – zna- leziono istotnie na południu Stanów Zjednoczonych. To podłej postury zwierzątko przypominało bardziej gryzonia niż którekolwiek z dzisiej- szych stworzeń kopytnych. Odżywiało się miękkimi liśćmi i biegało po lesie na palczastych łapkach – przednich wyposażonych w cztery, tyl- nych już tylko w trzy palce. Przekształcenie kończyn w jednopalczaste nastąpiło u późniejszych form rozwojowych, w związku ze stopniowym zmniejszeniem wilgotności i ochłodzeniem klimatu. Bagienne puszcze ustąpiły miejsca suchym stepom, na których zwierzęta musiały poruszać się sprawniej, żeby skutecznie umykać drapieżcom i pokonywać duże odległości w poszukiwaniu wody. W epoce lodowcowej poszczęściło się tylko tym ekwidom, które zdążyły przedostać się do Eurazji i Afryki. Pół- nocnoamerykańskie koniowate wyginęły ze szczętem. Dzikie mustangi pochodzą od koni sprowadzonych do Nowego Świata przez kolonizatorów z Europy i zdradzają wiele podobieństw z dzisiejszymi przedstawicielami rasy andaluzyjskiej. 2 Czy to prawda, że koń Przewalskiego jest Czy to prawda, że koń Przewalskiego jest protoplastą niektórych ras ciężkich? protoplastą niektórych ras ciężkich? Raczej nie, choć głowy za to nikt nie da. Ten jedyny prawdziwie „dziki” koń od lat spędza sen z powiek hipologom i systematykom. Jego pochodzenie jest równie niepewne jak pochodzenie jego odkrywcy, rosyjskiego genera- ła Nikołaja Przewalskiego, którego podejrzewano też o polskie i gruzińskie korzenie. Część badaczy uznaje go za odrębny gatunek Equus przewalskii, inni chcą w nim widzieć tylko jeden z podgatunków konia domowego. Wygląda wypisz wymaluj jak wyprzęgnięty z taczanki mierzynek, ma jed- nak tę paskudną (z ludzkiego punktu widzenia) cechę, że nijak nie daje się obłaskawić. Koń więc czy nie koń? Z odpowiedzią na to pytanie pośpie- 9 | * szyli ostatnio biolodzy molekularni. Ich odkrycia potwierdziły odrębność gatunkową konia Przewalskiego, który ma 66 chromosomów, czyli o dwa więcej niż Equus caballus. Szkopuł w tym, że jako jedyny spośród żyjących koniowatych daje płodne potomstwo z koniem domowym. Mało tego: kiedy na stepy mongolskie wypuszczono osobniki pochodzące z hodowli w ogrodach zoologicznych, wyszło na jaw, że w jednym ze stad jest ósma pasażerka Nostromo, czyli klacz domowa. Próba wyeliminowania jej ge- nów wiązałaby się z koniecznością wyrżnięcia w pień jednej trzeciej rein- trodukowanej populacji. Bądźmy przewrotni: koń domowy stał się proto- plastą niektórych szczepów konia Przewalskiego. Gdzie można zobaczyć tarpana na wolności? Gdzie można zobaczyć tarpana na wolności? Nigdzie. Tarpan, kolejny z domniemanych przodków konia domowego, wyginął dawno i bezpowrotnie. Ostatnie sztuki tarpana leśnego z obrze- ży Puszczy Białowieskiej wyłapano pod koniec XVIII wieku i umieszczo- no w zwierzyńcu Zamoyskich na Roztoczu. Bynajmniej nie po to, żeby je chronić, tylko po to, żeby na nie polować – dobrze przyrządzona tarpa- nina uchodziła za prawdziwy przysmak. W 1808 roku hrabiego dopadł kryzys – nieopłacalne w utrzymaniu zwierzaki poszły w ręce okolicznych chłopów, dając początek konikom biłgorajskim. Próby odtworzenia tarpa- na podejmowano już w latach 20. ubiegłego wieku. Na serio zabrał się do rzeczy dopiero Tadeusz Vetulani, który w 1936 roku założył rezerwat w Puszczy Białowieskiej i zabrał się do restytucji konika leśnego. W cza- sie wojny większość rozgrabionej hodowli trafiła do Niemiec. Odzyska- ne sztuki przygarnął w latach 50. Zakład Doświadczalny PAN w Popiel- nie. Dziś koniki polskie (wciąż mylnie nazywane tarpanami) żyją m.in. w zagrodzie w Białowieży, w lasach koło Piły, w uroczysku Florianka koło Zwierzyńca oraz w rozsianych po całym kraju klubach jeździeckich, gdzie słyną z oślego uporu i dość indywidualnych zapatrywań na skoki przez przeszkody. Nie muszę dodawać, że łudzące podobieństwo tzw. niemiec- kich tarpanów, czyli koników Hecka, do koników polskich jest całkowicie nieprzypadkowe. 3 | 10 * 4 Jaka jest największa, a jaka najmniejsza rasa Jaka jest największa, a jaka najmniejsza rasa koni na świecie? koni na świecie? Największe z pewnością są szajry, angielskie konie zimnokrwiste. Mimo potężnych rozmiarów (ok. 180 cm wysokości w kłębie i do 1000 kg wagi) są stosunkowo wysokonożne i bardzo harmonijnie zbudowane. Pochodzą od kontynentalnych koni bojowych sprowadzonych na Wyspy przez Wil- helma Zdobywcę. Odsłużywszy swoje, poszły do cywila i znalazły nowe zajęcie – m.in. w browarach i w komunikacji miejskiej (ciągnęły pierwsze angielskie tramwaje konne). Miłośnicy rasy cenią zwłaszcza ich jedwa- biste szczotki okrywające kopyta rozmiarów solidnej cygańskiej patelni. Na drugim biegunie plasują się argentyńskie falabelle, produkt myśli ho- dowlanej niejakiego Patricka Newtalla i jego zięcia Juana Falabelli, którzy w XIX wieku krzyżowali miejscowe konie z kucami szetlandzkimi, żeby uzyskać zwierzęta mierzące poniżej 75 cm w kłębie. O ile mi wiadomo, obydwaj panowie byli normalnego wzrostu. Ich dążenia zaowocowały rasą całkowicie chybioną z użytkowego punktu widzenia – jeśli nawet zakładać, że falabella nada się jako wierzchowiec dla trzylatka, pozostaje kwestia, kto miałby go wpierw ujeździć. Szajr-rekordzista miał na imię Samson i mierzył ponoć przeszło 220 cm w kłębie. Trudno zweryfikować ten rekord, gdyż olbrzym dokonał żywota sto kilkadziesiąt lat temu. Naj- mniejsza falabella, klacz Thumbeline, skończy niedługo 10 lat i ma się do- brze, choć dorosła zaledwie do 45 cm w kłębie. Czym się różni cwał od galopu? Czym się różni cwał od galopu? 5 Cwał jest najszybszą odmianą chodu – konie pełnej krwi angielskiej, uchodzące za najbardziej rącze na świecie, cwałują na wyścigach z pręd- kością blisko 60 km/h. Rekordzista Big Rackett (wbrew temu, co piszą, nie chodzi o Dużą Rakietę, ale raczej o Dużą Fujarę, choć ten dziwaczny instru- ment nie ma polskiej nazwy) rozwinął zatrważającą prędkość 70 km/h. To i tak niewiele w porównaniu z 88 km/h, jakie w mgnieniu oka potrafią osiągnąć amerykańskie Quarter Horses ścigające się na dystansie ćwierć 11 | * mili, czyli niespełna pół kilometra. Jeśli te liczby wprawiły cię w popłoch, uspokajam – koń cwałuje tylko wtedy, kiedy musi albo uważa, że musi, i wcale nie jest wykluczone, że doświadczenie cwału ominie cię w prak- tyce jeździeckiej. Po czym rozpoznać, że to już cwał, a nie galop? Po tym, że ślady kopyt tylnych zaczną przekraczać ślady kopyt przednich. Żeby za- chować równowagę, koń będzie stawiał każdą nogę oddzielnie (w galopie dostawia obydwie tylne naraz), usłyszysz więc nie trzy, lecz cztery uderze- nia, oddzielone krótką pauzą. Pod warunkiem że będziesz stał własnymi nogami na ziemi i obserwował to wszystko z boku. Początkujący jeździec na grzbiecie cwałującego konia nie zaprząta sobie głowy liczeniem tak- tów. Drze się wniebogłosy i błaga o litość. Moja koleżanka mówi, że na wszystkie małe Moja koleżanka mówi, że na wszystkie małe konie powinno się mówić „kuce”. Czy to prawda? konie powinno się mówić „kuce”. Czy to prawda? 6 Nieprawda. Określenia „kuc” i „koń” odnoszą się raczej do typu niż do wiel- kości zwierzęcia. Owszem, większość „prawdziwych” koni mierzy w kłębie więcej niż kuce, wynika to jednak z setek lat żmudnej pracy hodowlanej, której celem było wyselekcjonowanie i przeznaczenie do dalszego rozro- du zwierząt coraz wyższych. Tuż przed udomowieniem powstały cztery podgatunki Equus caballus: kuc typu I, wysokości 120 cm, przystosowany do życia w wilgotnym klimacie; kuc typu II, przeszło 20 cm wyższy, krępy i ciężko zbudowany, wyjątkowo odporny na zimno; stepowy, porośnięty krótką sierścią koń typu I, wzrostu około 140 cm w kłębie; oraz delikatny koń typu II, mierzący zaledwie 120 cm. Jak na ironię, protoplastą rosłych koni sportowych jest tyci koń typu II, podczas gdy kuce szetlandzkie, trak- towane często jak maskotki (jakże niesłusznie!), wywodzą się od potężnych kuców z północy. O przynależności do grupy kuców bądź koni rozstrzyga budowa: kuce są zwarte, krępe, nisko zawieszone i mają charakterystyczny drobny chód, porównywany przez złośliwych z maszyną do szycia. Jeśli ru- mak nie odpowiada powyższemu opisowi, lepiej go uznać za konia, nawet jeśli jest mikrej postury. Mnie zaś – z tych samych powodów – proszę nie zaliczać do Pigmejów. | 12 * Czy konie umieją pływać? Czy konie umieją pływać? 7 Owszem, choć rzadko miewają okazję się o tym przekonać. Konie, podob- nie jak większość czworonogów, wykonują tę czynność instynktownie. Co nie znaczy, że są wyśmienitymi pływakami. Początkującym końskim Otyliom zdarza się najpierw podtopić; po kilku niezbornych ruchach i pró- bach wyrzucenia przednich nóg nad powierzchnię łapią jednak rytm i pły- ną czymś w rodzaju końskiego pieska, przebierając kończynami jak w kłu- sie. Po mniej więcej pięciu minutach zaczyna im brakować tchu, co może się skończyć tragicznie. Zamożni właściciele rasowych koni, zwłaszcza arab- skich, które poza krygowaniem się na pokazach niewiele ostatnio mają do roboty, sprawiają swoim podopiecznym specjalne baseny treningowe. Zwierzę stopniowo nabywa kondycji i po kilku miesiącach może już pływać kwadrans. Uwaga: pływanie wraz z koniem wymaga sporych umiejętno- ści i sprzyjających warunków zewnętrznych. W przeciwnym razie można skończyć jak książę Józef Poniatowski, który zginął pod Lipskiem, utopiw- szy wpierw dwa wierzchowce w trzydniowym odstępie. Jak długo żyją konie? Jak długo żyją konie? 8 Oj, długo. Koński matuzalem, niejaki Old Billy, przeżył podobno 62 lata, z czego większość w pocie czoła, ciągnąc barki między Salford a Manche- sterem. Zmarł 27 listopada 1822 roku. Właściciel ręczył słowem honoru, że kupił go 59 lat wcześniej jako trzylatka. Przeciętny koń dożywa niespeł- na połowy tego wieku: nowo narodzony potrafi już ustać na nogach i do- pchać się do matczynych sutków, końskie przedszkole zalicza w pierw- szym roku życia, pół roku później dojrzewa płciowo, jako dwulatek po- winien już poznać swoje przyszłe obowiązki, choć do pracy jeszcze się nie nadaje, pełnoletniość osiąga w wieku lat czterech. Dziesięciolatki to w pełni dojrzałe konie, które w dobrych warunkach przeżywają najpięk- niejsze chwile swojego życia. Pięć lat później zaczynają się starzeć. Nie są już tak zwinne i elastyczne, tracą też odporność na choroby i kaprysy po- gody. Koń w wieku 20 lat wymaga już szczególnej troski; może cierpieć na
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Czemu koń rusza gdy woźnica cmoka. 101 pytań o konie
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: