Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00611 006734 11256516 na godz. na dobę w sumie
„Czystość” (1905-1909) Augustyna Wróblewskiego albo iluzja etycznej krucjaty - ebook/pdf
„Czystość” (1905-1909) Augustyna Wróblewskiego albo iluzja etycznej krucjaty - ebook/pdf
Autor: Liczba stron:
Wydawca: Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-235-1888-4 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> naukowe i akademickie >> historia
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Prezentowana książka dotyczy działalności prasowo-wydawniczej, dziennikarskiej i redakcyjnej Augustyna Wróblewskiego, wybitnego chemika i biochemika, docenta Uniwersytetu Jagiellońskiego. W styczniu 1905 r. w Krakowie powołał on do życia periodyk 'Przyszłość' propagujący hasła: abstynencji, bezpartyjności i prohibicji. Względne powodzenie przedsięwzięcia, umiarkowany odzew czytelniczy, który umożliwił jego egzystencję do wybuchu I wojny światowej (aczkolwiek Wróblewski wycofał się z redakcji w połowie 1907 r.), skłoniły założyciela pisma do powołania kolejnego tytułu prasowego - 'Czystość', 'dwutygodnika bezpartyjnego, poświęconego sprawom zwalczania prostytucji i nierządu'. Pierwszy numer pisma pojawił się w połowie 1905 roku, początkowo w postaci samoistnego dodatku prasowego, a następnie samodzielnego wydawnictwa, które z przerwami, głównie spowodowanymi brakiem środków finansowych, przetrwało do końca 1909 roku.

Dlaczego wybitny chemik, docent Uniwersytetu Jagiellońskiego porzuca karierę naukową, by poświęcić się dziełu odrodzenia moralnego społeczeństwa? Jaką rolę w tej konwersji odegrały dramatyczne wypadki 1902 r., w wyniku których Augustyn Wróblewski osadzony został jako nieuleczalnie chory w szpitalu psychiatrycznym? Czy kolejne prasowe przedsięwzięcia, w tym przede wszystkim 'Czystość', pełniły rolę trampoliny, dzięki której miał powrócić do życia publicznego w glorii reformatora społecznego, misjonarza etycznej przemiany, adwokata odrzuconych i wykluczonych? W jakim stopniu perypetie osobiste wywarły wpływ na program, kształt, zawartość 'Czystości'? Czy dzieło na wskroś autorskie, swoiste forum radykalnych poglądów Wróblewskiego w kwestiach społecznych miało szanse na rezonans czytelniczy? Na te pytania autor próbuje odpowiedzieć w relacji o niecodziennym piśmie i niezwykłym jego założycielu, który postanowił prowadzić życie prawdziwego człowieka.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

CZYSTOSC_OKLADKA_DRUK:Layout 4 3/13/13 3:46 PM Page 1 Dla cze go wy bit ny che mik, do cent Uni wer sy te tu Ja giel loƒ skie go po rzu ca ka rie r´ na uko wà, by po Êwi´ ciç si´ dzie łu od ro dze nia mo ral ne go spo łe czeƒ stwa? Ja kà ro l´ w tej kon wer sji ode gra ły dra ma tycz ne wy pad ki 1902 r., w wy ni ku któ rych Au gu styn Wró blew ski osa dzo ny zo stał ja ko nie ule czal nie cho ry w szpi- ta lu psy chia trycz nym? Czy ko lej ne pra so we przed si´ wzi´ cia, w tym przede wszyst kim „Czy stoÊç”, peł ni ły ro l´ tram po li ny, dzi´ ki któ rej miał po wró ciç do ˝y cia pu blicz ne go w glo rii re for ma to ra spo łecz ne go, mi sjo na rza etycz nej prze mia ny, ad wo ka ta od rzu co nych i wy klu czo nych? W ja kim stop niu pe ry pe - tie oso bi ste wy war ły wpływ na pro gram, kształt, za war toÊç „Czy sto Êci”? Czy dzie ło na wskroÊ au tor skie, swo iste fo rum ra dy kal nych po glà dów Wró blew - skie go w kwe stiach spo łecz nych mia ło szan se na re zo nans czy tel ni czy? Na te py ta nia au tor pró bu je od po wie dzieç w re la cji o nie co dzien nym pi Êmie i nie zwy kłym je go za ło ˝y cie lu, któ ry po sta no wił pro wa dziç ˝y cie praw dzi we go czło wie ka. Jerzy Franke – bibliotekoznawca, historyk prasy, pracownik Instytutu Informa- cji Naukowej i Studiów Bibliologicznych Uniwersytetu Warszawskiego. Autor m.in. ksià˝ek Polska prasa kobieca w latach 1820–1918: w kr´gu ofiary i poÊwi´cenia(1999), Wokół buntu i pokory: warszawskie czasopisma kobiece w latach 1905–1918 (2000), współautor W labiryncie Internetu: poradnik nawigacji dla bibliotekarzy(2000). J e r z y F r a n k e „ C Z Y S T O Â å ” Jerzy FrankeCCwww.wuw.pl/ksiegarnia „CZYSTOÂå” (1905–1909) Augustyna Wróblewskiego albo iluzja etycznej krucjaty ( 1 9 0 5 – 1 9 0 9 ) A u g u s t y n a W r ó b l e w s k i e g o a l b o i l u z j a e t y c z n e j k r u c j a t y ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== CZYSTOSC_STR_TYT:Layout 3 3/12/13 6:48 PM Page 1 „CZYSTOÂå” (1905–1909) Augustyna Wróblewskiego albo iluzja etycznej krucjaty ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== CZYSTOSC_STR_TYT:Layout 3 3/12/13 6:48 PM Page 2 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Jerzy FrankeCCZYSTOSC_STR_TYT:Layout 3 3/12/13 6:48 PM Page 3 „CZYSTOÂå” (1905–1909) Augustyna Wróblewskiego albo iluzja etycznej krucjaty ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Recenzent Jerzy Myśliński Projekt okładki i stron tytułowych Zbigniew Karaszewski Redaktor prowadzący Szymon Morawski Redaktor Tomasz Gronau Redakcja techniczna, skład i łamanie Tomasz Gronau Korekta Monika Fedorucova Publikacja dofinansowana przez Rektora Uniwersytetu Warszawskiego oraz Instytut Informacji Naukowej i Studiów Bibliologicznych Uniwersytetu Warszawskiego © Copyright by Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2013 Wydanie I ISBN 978-83-235-1145-8 Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego 00-497 Warszawa, ul. Nowy Świat 4 http:// www.wuw.pl; e-mail: wuw@uw.edu.pl Dział Handlowy WUW: tel. (48 22) 55-31-333; e-mail: dz.handlowy@uw.edu.pl Księgarnia internetowa: www.wuw.pl/ksiegarnia ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Spis treści Wstęp . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 7 Prolog – publiczna spowiedź . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 13 Geneza . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 19 . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 31 Konflikt Szpital . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 41 Próba uwolnienia . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 57 W kraju Helwetów . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 68 „Czystość” – redakcja . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 72 Współpracownicy . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 87 Tołstoj . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 105 Antecedenci . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 111 Paradoksy programu . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 119 Prawdziwy człowiek . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 139 W literackim lustrze . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 187 Pod patronatem „Czystości” . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 206 W miejsce epilogu . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 239 . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 245 Postscriptum . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 247 Wykaz skrótów Bibliografia . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 248 Indeks osobowy . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 253 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Wstęp W niezwykle zróżnicowanej działalności naukowej, popularyzatorskiej, społecznej, wreszcie politycznej, obfitującej nierzadko w dramatyczne epizo- dy, aktywność prasowo-wydawnicza, dziennikarska i redakcyjna Augustyna Wróblewskiego, wybitnego chemika, zajmuje ważne, acz nie pierwszoplano- we miejsce. Przypada na lata 1905–1913. Inicjuje ten etap powołanie do życia w styczniu 1905 r. w Krakowie periodyku „Przyszłość”, „miesięcznika poświęconego sprawom zupełnej wstrzemięźliwości od napojów alkoholo- wych”1. Pismo opatrzone nadrzędną maksymą: „Precz z alkoholem”, propa- gowało trzy hasła: abstynencji, bezpartyjności i prohibicji. Względne powo- dzenie przedsięwzięcia, umiarkowany odzew czytelniczy, który umożliwił jego egzystencję do wybuchu I wojny światowej (aczkolwiek Wróblewski wy- cofał się z redakcji w połowie 1907 r.), w następnych latach wsparte pracami analogicznego stowarzyszenia abstynentów, skłoniły założyciela pisma do po- wołania kolejnego tytułu prasowego, „Czystość”, „dwutygodnika bezpartyj- nego, poświęconego sprawom zwalczania prostytucji i nierządu”. Pierwszy numer pisma pojawił się w połowie 1905 roku, początkowo w postaci samo- istnego dodatku prasowego, a następnie samodzielnego wydawnictwa, które z przerwami, głównie spowodowanymi brakiem środków finansowych, prze- trwało do końca 1909 roku. Obu tytułom nadał Wróblewski autorski kształt. Zarówno „Przyszłość”, jak i „Czystość”, wykorzystał bowiem jako fora manifestacji programu etycz- nej sanacji społeczeństwa. Zwłaszcza „Czystość”, pozostająca przez cały okres publikacji pod redakcyjnym i wydawniczym nadzorem Wróblewskiego, w znacznym stopniu pełniła rolę trybuny jego poglądów. Począwszy więc od 1905 r., występował on na scenie prasowej w roli koryfeusza moralnej odno- wy. Zrazu w Galicji, następnie w Królestwie, głosił program terapii etycznej, która wieść miała ku społecznemu wyzwoleniu. Wróblewski wcielał się w rolę apostoła przemiany czy wręcz rewolucji moralnej. Jako oręż w tej walce służyć miały oba periodyki, ale również wiece, prelekcje, niezliczone wykłady i po- 1 Pismu towarzyszyły dwa dodatki: „Przyszłość dla Ludu” oraz „Życie bez Tytoniu”. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 8 „Czystość” (1905–1909) Augustyna Wróblewskiego gadanki, wreszcie stowarzyszenia społeczne, spośród których część miała krót- kotrwały byt, a tylko nielicznym nadano trwałe ramy organizacyjne. Głów- nym wehikułem kampanii etycznej była właśnie „Czystość”. Oba przedsięwzięcia prasowe Wróblewskiego należały do prekursorskich inicjatyw na ziemiach polskich. W następnych latach w ich ślady podążyły kolejne pisma poświęcone reformie obyczajów, w znacznej mierze związane z inicjatywami katolickimi. Należy jednak pamiętać, iż zręby programowe ruchów odnowy moralnej zbudował Wincenty Lutosławski, fundując na po- czątku wieku dwa stowarzyszenia: w 1902 r. Eleuterię, skierowaną przeciwko spożywaniu alkoholu, a następnie, w 1903 r., „związek poczwórnej wstrze- mięźliwości” Eleusis. W 1902 r. dr Zofia Daszyńska-Golińska założyła w Krakowie Towarzy- stwo Trzeźwość, wydaje się jednak, iż nie odegrało ono większej roli2. Prasowe ramię Eleuterii, „Wyzwolenie”, „miesięcznik poświęcony zwalczaniu alkoho- lizmu i poprawie obyczajów”, pojawiło się dopiero w 1906 r., już po powoła- niu do życia obu periodyków Wróblewskiego. Notowany w niektórych wyka- zach bibliograficznych miesięcznik „Eleuteria”, „organ trzeźwości”, który miał się ukazywać w 1907 r. w Krakowie pod redakcją Wróblewskiego, najprawdo- podobniej nigdy nie ujrzał światła dziennego3. Odejście z „Przyszłości”, a także ostateczny upadek „Czystości” pod ko- niec 1909 r., stanowią istotną cezurę w działalności prasowej Wróblewskiego. Wraz z zamknięciem „Czystości” porzuca on bowiem kostium mentora i przewodnika po meandrach etycznej przemiany. Wciela się natomiast w rolę reformatora społecznego. Głosi skrajne poglądy społeczne, także poli- tyczne – być może mamy zatem do czynienia z zasadniczą ewolucją czy rady- kalizacją jego programu społecznego w tym okresie. Dopuścić należy, a są ku temu poważne przesłanki, odmienną hipotezę – Wróblewski z upływem lat nie zmienia w zasadniczy sposób przekonań, a jedynie porzuca kolejne role, wcielenia, maski, by w latach 1911–1913 już bez baczenia na odzew odbior- ców (a także reakcję policji, sądów, Kościoła) pełnym głosem mówić i pisać o sprawach, które w poprzednim okresie świadomie cenzurował czy tempero- wał. Zrazu w 1912 r. zakłada w Krakowie miesięcznik „Przyrodniczy Pogląd na Świat i Życie”, który przetrwa do 1913 r. W ostatnim, czwartym, powoła- 2 Dr Zofia Daszyńska-Golińska / J.S. „Wyzwolenie” 1912, nr 12, s. 206. W biogramie Golińskiej mowa jest o robotniczym abstynenckim stowarzyszeniu Trzeźwość. Por. Polski słownik biograficzny. T. 8 (1960), s. 224. 3 Zapowiedź publikacji została odnotowana w „Przewodniku bibliograficznym” Wisłoc- kiego. W ślad za tą informacją nota bibliograficzna pojawiła się m.in. w pracy M. Jakubika: Prasa krakowska 1795–1918. Bibliografia. Kraków 2004, s. 56. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Wstęp 9 nym przez siebie do życia periodyku, „Sprawie Robotniczej”, „organie syndy- kalistów rewolucyjnych” (1912–1913), ujawnia twarz zdeklarowanego anar- chisty. I głównie w tej roli zostanie zapamiętany przez historyków przemian społecznych przełomu XIX i XX wieku. Wydaje się, iż te cztery tytuły wyczerpują katalog pism kierowanych przez Wróblewskiego. Wspomnieć należy o nadzwyczaj krótkim epizodzie redak- cyjnym w krakowskim „Wyzwoleniu” w 1910 roku. Nie znajduje natomiast potwierdzenia w materiałach źródłowych supozycja kilku autorów, iż Wró- blewski zakładał i redagował pismo „Trzeźwość”. Co więcej, nic nie wskazuje na fakt edycji periodyku pod tym tytułem przed I wojną. Mimo poszukiwań archiwalnych i kwerend bibliotecznych nie zlokalizowano pisma „Wszech- rząd”, „organu niezawisłego, rozpowszechniającego idee wszechrządu, jako najdoskonalszej formy rządu w Polsce Wyzwolonej”, które redagować miał Wróblewski, a wspomnianego w pracy Jerzego Myślińskiego4. Żaden z periodyków Wróblewskiego nie mieścił się w głównym nurcie rynku prasowego owego okresu. Sytuowały się one na marginesie ruchu wy- dawniczego, niemniej z perspektywy lat ich swoistość, specyfika programowa, odrębność warte są uwagi. Były to bowiem inicjatywy, które prowokowały skrajne reakcje, począwszy od drwin i szyderstw, poprzez zaciekłą krytykę, a skończywszy na jawnie wyrażanej solidarności, spontanicznych głosach wsparcia i akceptacji. Rzecz jasna w każdym z tych przypadków grupa prze- ciwników, jak i zwolenników, nie była zbyt liczna. Ale już wówczas, w latach rozkwitu prasy ilustrowanej, pisma tzw. ideowe nie mogły liczyć na szeroki rezonans społeczny. Fenomen „Czystości” polegał na kategorycznym, rady- kalnym również w sferze językowej, podjęciu kwestii prostytucji, walki z nie- rządem, problematyki do tej pory jedynie sporadycznie obecnej na łamach prasy, traktowanej jako „kwestia drażliwa”, zatem opisywanej nader powściąg- liwie. W tym sensie „Czystość” łamała społeczne i językowe tabu. W szerszym wymiarze periodyk był próbą okiełznania, wręcz poskromienia, seksualności 4 J. Myśliński: Studia nad polską prasą społeczno-polityczną w Zachodniej Galicji : 1905– –1914. Warszawa 1970, s. 186. Autor podaje ze znakiem zapytania lata 1905–1910 jako okres publikacji pisma. Istnienie pisma wydaje się rzeczywiście mało prawdopodobne. Jeżeli Wróblewski istotnie podjął próbę edycji tego tytułu, mogło to mieć miejsce najprawdopo- dobniej w 1910 r., już po zamknięciu „Czystości”. Być może opublikował okazjonalny nu- mer, nie wydaje się jednak możliwe, by pismo przetrwało dłuższy czas i nie pozostał po nim żaden ślad ani w zbiorach bibliotecznych, ani w notach prasowych ówczesnych lat. Kartkowy katalog centralny czasopism polskich Biblioteki Narodowej odnotowuje ten tytuł wraz z rze- komą lokalizacją w zbiorach Austriackiej Biblioteki Narodowej oraz Biblioteki Uniwersytetu Lwowskiego. Kwerendy biblioteczne nie potwierdziły jednak istnienia w zbiorach tych książ- nic jakichkolwiek egzemplarzy pisma. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 10 „Czystość” (1905–1909) Augustyna Wróblewskiego jako źródła demoralizacji i społecznego kryzysu. We wzorcowym scenariuszu, który kreśliła „Czystość”, ustępujący pola homo eroticus ulega przemianie – wzór godny naśladowania to homo societatis, którego życiowym celem jest poświęcenie dla innych, porzucenie pokus na rzecz działania dla dobra wspól- nego. Tak oto freudowska sublimacja implicite wpisana była w dekalog pro- gramowy przedsięwzięcia etycznego. Periodyk Wróblewskiego drażnić miał treściami, które powszechnie ucho- dziły za niewygodne tematy. Pismo z założenia miało bulwersować część od- biorców, prowokować innych, zmuszać pozostałych do reakcji. „Czystość” łamała konwencje, mierzyła się z zakazanymi czy przemilczanymi tematami, z językowymi stereotypami. Chociażby z tego powodu, acz niewyłącznie, do pisma przylgnęła etykieta obrazoburczego. Z perspektywy lat fenomen „Czy- stości” widzimy także w specyficznej formule pisma jako sceny niemal jedne- go aktora. Wróblewski występuje w roli redaktora, wydawcy, organizatora i głównego autora tekstów. Pozostali uczestnicy przedsięwzięcia odgrywają drugoplanowe role, niekiedy zaledwie epizodyczne. Na „Czystość” należy zatem patrzeć jak na dzieło autorskie, w latach 1905–1909 najważniejsze forum prezentacji poglądów Augustyna Wróblew- skiego. W redagowaniu tytułu brało udział kilka osób, lecz ich udział był krót- kotrwały, by nie rzec: marginalny, zmieniali się autorzy tekstów, współredak- torzy; jedynie Wróblewski stał niezmiennie na posterunku. Traktował pismo jako wykładnię programu społecznego i etycznego, poradnik dla zagubionych młodzieńców, konfesjonał, w którym dokonywał publicznej spowiedzi, i li- ryczny młodopolski sztambuch, w którym prowadził intymny dziennik w for- mie listów do narzeczonej, pełnych zwierzeń i osobistych poetyckich wyznań. Za pośrednictwem pisma dokonywał swoistej autokreacji, wcielając się w ko- lejne role – trybuna dobrej nowiny, który w twórczym zapale przekracza spo- łecznie akceptowane formy ekspresji, apostoła przemiany duchowej, wizjonera rewolucji moralnej, heroicznego bojownika o spartańskich rysach i ascetycz- nych inklinacjach, egzaltowanego romantycznego kochanka, weredyka, który nie zna tematów tabu, wreszcie antyklerykalnego mistyka, który dąży do abso- lutu, walcząc zarazem z Kościołem, klerem i religijnymi przesądami. W tych rolach, pełnych sprzeczności, ujawniał się temperament autora, który niekiedy niebezpiecznie balansował na granicy śmieszności, wprowadzał czytelnika w zakłopotanie ekshibicjonistycznymi wynurzeniami, zaskakiwał szczerością w ujawnianiu intymnych szczegółów biograficznych, balansował na granicy szaleństwa, drażnił i prowokował, wpadał w upojenie, sycił się własnym po- święceniem dla idei, ekscytował wpływem, który wywierał na słuchaczki nie- zliczonych odczytów, a w końcu upajał się bluźnierczymi wizjami. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Wstęp 11 W opracowaniach historycznoprasowych pojawiają się zaledwie wzmian- ki dotyczące „Czystości”. Równie enigmatyczne uwagi na temat pisma znaj- dziemy w nielicznych artykułach poświęconych Augustynowi Wróblewskie- mu, przy czym uwaga autorów skupiona była przede wszystkim na ostatnim, anarchistycznym, okresie jego działalności (M. Śliwa, J. Salwiński, P. Choj- nacki, R. Antonów), pracy naukowej (I. Siemion) bądź jego związkach z lite- raturą rosyjską (B. Białokozowicz). „Czystość” traktowana była jako zaledwie ciekawostka w działalności przyszłego anarchisty. Wydaje się jednak, iż całko- wicie odrębna, wręcz autonomiczna, pozycja „Czystości” na prasowej mapie, a także specyficzna formuła pisma jako projektu na wskroś autorskiego, głów- nej trybuny poglądów społecznych Wróblewskiego, a nierzadko forum nie- mal konfesyjnych wyznań, zasługują na szczegółową analizę. Materiał źródłowy pracy, oprócz periodyków redagowanych przez Wró- blewskiego, stanowiła ówczesna prasa, w której pojawiały się artykuły, na ogół krytyczne wobec osoby i działalności założyciela „Czystości”, a także opraco- wania z zakresu historii prasy, ruchów społecznych, etycznych, także dziejów psychiatrii przełomu wieków. Nieocenionym źródłem okazały się zasoby Ar- chiwum Państwowego w Krakowie oraz rękopiśmienne zbiory dawnej Biblio- teki Wróblewskich w Wilnie (Biblioteki Litewskiej Akademii Nauk). Mate- riały źródłowe zgromadzone w obu zasobach: w krakowskim – akta sądowe, w wileńskim – głównie korespondencyjne materiały dotyczące braci, Augu- styna i Tadeusza Wróblewskich, w niewielkim do tej pory stopniu spenetro- wane przez historyków, umożliwiły wyjaśnienie zwłaszcza dramatycznych perypetii, które dotknęły pierwszego z nich w latach 1902–1904. Nie sposób wyjaśnić genezy „Czystości” (i „Przyszłości”), a zarazem gwał- townej przemiany, która w tych latach dokonuje się w życiu Augustyna, bez szczegółowego odwołania się do wypadków zapoczątkowanych w 1902 roku. Stąd obecna w pracy rekonstrukcja wydarzeń poprzedzających powołanie do życia „Czystości”, zawarta w rozdziałach „Konflikt”, „Szpital” i „Próba uwol- nienia”, związanych z osadzeniem Wróblewskiego w szpitalach psychiatrycz- nych, a następnie próbą uwolnienia go z zamknięcia i zdjęcia piętna choroby psychicznej. Wówczas bowiem w dramatycznych okolicznościach bezpowrot- nie przerwana została kariera wybitnego chemika, docenta Uniwersytetu Ja- giellońskiego. Wróblewski został wykluczony z akademickiej wspólnoty, pięt- no choroby psychicznej ścigać go będzie nieustannie w następnych latach. Powołanie do życia „Czystości” postrzegać należy jako desperacką próbę od- zyskania dobrego imienia, powrotu do życia publicznego, aczkolwiek w rady- kalnie odmiennej roli koryfeusza etycznej rewolucji. Z tego względu rekon- strukcja programu wpisana została w wątki biograficzne założyciela pisma. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 12 „Czystość” (1905–1909) Augustyna Wróblewskiego Wiele haseł, poglądów, inicjatyw, które podejmował Wróblewski po 1904 roku, tłumaczyć można jedynie, znając perypetie życiowe autora. Przykładem liczne, konsekwentne, stale obecne w „Czystości” usiłowania Wróblewskiego przypisania sobie roli adwokata odrzuconych, obrońcy ludzi wykluczonych poza ramy społecznej normy czy poprawności. Etykieta „adwokat umarłych”, którą sobie arbitralnie nadał, zrozumiała być może i usprawiedliwiona dopie- ro wówczas, gdy odwołamy się do owych wydarzeń z lat 1902–1904, które uczyniły z niego społecznego banitę. Bunt wobec społecznych konwencji, ale też krzywdy społecznej, jest mo- torem działań Wróblewskiego w latach 1905–1913. Korzenie tego buntu tkwią w wydarzeniach lat poprzednich. One bowiem określiły program spo- łeczny Wróblewskiego, tu leżą przyczyna i geneza jego późniejszych działań. Prześledzenie tych wypadków wydawało się konieczne, bowiem nie tylko zde- terminowały one dalsze losy i poczynania Wróblewskiego, ale określiły także krąg jego domniemanych czy rzeczywistych adwersarzy. Nie sposób na przy- kład wytłumaczyć personalnych ataków Wróblewskiego skierowanych prze- ciw Napoleonowi Cybulskiemu czy Karolowi Żuławskiemu na łamach „Czy- stości” bez odwołania się do wypadków 1902 r. Również jednym z kluczy ułatwiających wyjaśnienie motywów, które skłonić mogły Wróblewskiego do umieszczenia nazwisk obu naukowców, a także Odo Bujwida czy Leona Mar- chlewskiego, na liście domniemanych agentów carskiej ochrany w ostatniej znanej nam publikacji Wróblewskiego z 1913 r., są właśnie wypadki lat 1902–19045. 5 Por. J. Franke: Testament Augustyna Wróblewskiego. „Z badań nad polskimi księgozbio- rami historycznymi”. Tom specjalny. Warszawa 2004, s. 129. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Prolog – publiczna spowiedź Przemiana ma miejsce w styczniu 1905 roku. Data jest zarazem realna i symboliczna. Realna, bowiem wówczas Augustyn Wróblewski zwołuje w Krakowie komers akademicki, na którym wygłasza płomienny wykład na temat walki z rozpustą1. Symboliczna, gdyż miejsce i czas studenckiego zebra- nia nie były przecież przypadkowe. Gorączka rewolucyjna z Rosji przenosi się do Królestwa, wystąpienia i strajki mają także miejsce w Galicji. Przełom 1904 i 1905 r. upływa pod znakiem wzmożonej aktywności studenckiej. Wzrasta liczba komersów i demonstracji, w listopadzie 1904 r. dochodzi do strajku na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Jagiellońskiego2. Wróblewski wkracza na scenę publiczną w kluczowym momencie wzmagających się niepokojów i ro- snącego napięcia społecznego. Były docent tego uniwersytetu, wybitny che- mik, po kilku latach nieobecności pojawia się w krakowskim środowisku aka- demickim w diametralnie odmiennej roli. Zapewne jego nazwisko niewiele mówi ówczesnym studentom. Powraca do Krakowa jako apostoł etycznej przemiany i duchowej metamorfozy. Rewolucyjne wypadki ujawniają, a raczej prowokują jego nowy wizerunek: trybuna moralnej sanacji. Występuje ze szczególnym przesłaniem radykalnej odnowy moralnej jako warunku sine qua non odrodzenia Polski. Apel o czystość obyczajów, prawość myśli i uczynków wpisuje mówca w skrajnie osobiste ramy. Serwuje studenckiej społeczności zgoła konfesyjne wyznanie – dokonuje publicznego rachunku sumienia. Zebranie akademickie zamienia tym samym w miejsce spowiedzi grzesz- nika. Ale, dodajmy, nawróconego grzesznika. Ze szczególną emfazą eksponu- je wątek osobistej przemiany: swoistej odysei upadku i buntu, grzechu i walki 1 W 1912 r. podczas wystąpienia sądowego w procesie nazwanym przez jego ówczesnych towarzyszy ze „Sprawy Robotniczej” anarchistycznym Wróblewski wspominał ową spowiedź publiczną, w której miało wziąć udział „paruset akademików”. Dwa procesy anarchistyczne w Krakowie : 1: Proces dwóch o obrazę majestatu 15 listop. 1912 r. ; 2. Proces tow. Augustyna Wróblewskiego o zatargi z policyą 30 stycznia 1913 r. Kraków 1913, s. 31–32. 2 J. Buszko: Społeczno-polityczne oblicze Uniwersytetu Jagiellońskiego w dobie autonomii galicyjskiej (1869–1914). Kraków 1963, s. 57–58. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 14 „Czystość” (1905–1909) Augustyna Wróblewskiego z pokusami, heroicznych zmagań z własnymi słabościami, porażek, które wio- dą ku ostatecznej wiktorii. Występuje więc przed tłumem słuchaczy w kilku przynajmniej rolach. Pierwszą z nich uosabia postać syna marnotrawnego, który zjawia się po latach pełen winy, lecz wolny już od pokus, wyzwolony ze zgubnych namiętności. Staje przed audytorium były grzesznik, by głosić hasła duchowej i cielesnej czystości. Zdaje relację z drogi grzechu i występku. Kaja się przed tłumem. Obnaża własne słabości. Szczerość miejscami przeradza się w ekshibicjonistyczne tyrady. Oto weredyk, który być może znajduje perwer- syjną satysfakcję w ujawnianiu najbardziej intymnych szczegółów życiowych perypetii. Towarzyszy mu przy tym świadomość, że będzie obiektem drwin i potwarzy. Ma jednak do wypełnienia posłanie. Tu, wydaje się, tkwi przewodni motyw wystąpienia Wróblewskiego. Jest nim wszechogarniające poczucie misji, która ocali zdemoralizowane społe- czeństwo. Nawrócony, skruszony misjonarz dobrej sprawy, który w heroicz- nym boju pokonał słabości duszy i ciała, ocali teraz wydane na pokusy grze- chu młode pokolenie. Utopijna misja? Rzecz jasna, ujęta ponadto w ramy dążenia do absolutu, przy czym naznaczona skrajnie aksjologicznym stygma- tem: koniecznym warunkiem społecznego odrodzenia ma być radykalna sa- nacja moralna, która nie dopuszcza dwuznacznych postaw. Ów kaznodziejski ton wskazuje na drugą z ról, jakie odgrywa Wróblewski: wizjonera, który snuje utopijny plan społecznego wyzwolenia, plan okiełznania żywiołów w ludzkiej naturze. Wróblewski występuje owego wieczoru także w trzeciej, być może dla niego najważniejszej, roli. Oto spełnia się w obecności widzów, aczkolwiek zapewne nieświadomych sytuacji, przeobrażenie bohatera na mia- rę romantycznej wizji, tak bliskiej przecież przyszłemu autorowi Krzywdy. Wychowany, co wielokrotnie podkreślał, z jednej strony w duchu rodzinnych patriotycznych tradycji i narodowych uniesień, z drugiej w kręgu romantycz- nej mitologii, wkracza na scenę w odmiennej roli. Niemal na oczach słucha- czy odbywa się metamorfoza bohatera. Indywidualista, egocentryk walczący do niedawna ze swymi słabościami przeobraża się w apostoła społecznych przemian. Ta ewolucja ma też odmienne oblicze, mniej zapewne znane wi- downi. W tle dokonuje się przecież jeszcze jedna metamorfoza: oto dawny uczony, sponiewierany przez środowisko, zaszczuty przez wrogów, doznaje w szpitalu psychiatrycznym iluminacji, dostrzega cierpienie innych, równie wydziedziczonych, skrzywdzonych i odrzuconych. Postanawia zatem poświę- cić własny los ich obronie w imię etycznych racji. Identyfikuje się z cierpiący- mi, jest przecież jednym z nich w wymiarze społecznych i jednostkowych doświadczeń, a zarazem wykracza poza tłum jako ten, który przeżył więcej, pokonał słabości i kroczy drogą prawdy, by odwieść od zguby błądzących. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Prolog – publiczna spowiedź 15 W jakim stopniu Wróblewski modeluje własny los na miarę przeobrażeń romantycznych bohaterów? W jakim stopniu odnosi do siebie Mickiewi- czowską frazę „Gustavus obiit – hic natus est Conradus” z całą przynależną temu sferą romantycznych skojarzeń: buntownika o jawnie prometejskich ry- sach, samoofiarowania, poświęcenia, które wyrasta z cierpienia, a nieuchron- nie balansuje na granicy szaleństwa, wadzenia się z Bogiem, które nosi ślady bluźnierstwa? Nie sposób kategorycznie odpowiedzieć na pytanie, na ile jest to świado- my zabieg. Niewątpliwa jest jednak jawna obecność w działaniach Wróblew- skiego motywu poświęcenia za sprawę. Gotowość poniesienia najwyższej ofia- ry manifestuje wszak w różnych okolicznościach, w zgoła odmiennych sytu- acjach życiowych. Wystarczy w tym miejscu przywołać deklarację, którą złożył w jednym z listów do Benedykta Dybowskiego w 1906 r. Wróblewski ujaw- niał w korespondencji oblicze rewolucjonisty, nieznane, rzecz jasna, ówczes- nym czytelnikom jego publicystyki. „Nasza metoda rewolucyjna jest racjonal- ną” – stwierdzał w korespondencji. Był Wróblewski zwolennikiem nasilenia demonstracji ulicznych o charakterze etycznym. „Niech strzelają wtedy do nas! – pisał do Dybowskiego – Jeżeli będą strzelać, to rząd rosyjski okryje się taką wieczystą hańbą, że jej nigdy nie zmyje i nigdy nie odzyska uznania w oczach opinii świata. Ja gotów jestem sto razy położyć swe życie w ofierze w takiej demonstracji i sądzę, że znajdzie się więcej takich ludzi, którzy goto- wi będą swą śmiercią nałożyć piętno hańby na rząd rosyjski”3. Gotów jest zatem do najwyższej ofiary w imię patriotycznych i społecznych obligacji, ale też w imię realizacji etycznego dekalogu. Czy ujawnia również chrystologiczny rys poświęcenia? W jakim zatem stopniu kreuje własną egzystencję na wzór ofiarowania? A jeśli tak, czy nie należy przyłożyć tej samej miary do innych epizodów jego życiowych pertur- bacji? W styczniu 1905 r. wygłasza zatem żarliwą mowę skierowaną do mło- dzieży akademickiej. U podstaw wykładu leżą patriotyczne intencje. Już na wstępie wystąpienia pojawia się wezwanie, by „nieść pomoc naszej Ojczyź- nie”4. Należy dostrzec owe, często zakamuflowane, wzmianki, bowiem dzia- łaniom Wróblewskiego nieodmiennie towarzyszą patriotyczne asocjacje, de- klaracje o dobru wspólnym i społecznych powinnościach („Ludzie moral- niejsi, ludzie wstrzemięźliwi, czyści, którzy potrafili opanować siebie, potrafią spełnić lepiej każdy obowiązek społeczny, obywatelski”). Czystość obycza- 3 List do B. Dybowskiego z 20 sierpnia 1906 r. BJOR, rękopis 10119 III, s. 173, 177–178. 4 A. Wróblewski: O moralności płciowej : (referat na konferencji młodzieży akademickiej w styczniu 1905 r. w Krakowie). „Czystość” 1905, nr 1, s. 2. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 16 „Czystość” (1905–1909) Augustyna Wróblewskiego jów, „panowanie nad namiętnościami natury płciowej”, odrzucenie „hańby prostytucji” uznaje za niezbędne środki, które wieść mają ku społecznej tera- pii. Wśród koniecznych cnót wymienia prawość myśli i czynów, silną wolę, odrzuca kłamstwo i uleganie słabościom. Występuje w roli doświadczonego życiowo mentora, który na własnym przykładzie pragnie zilustrować ową zwycięską walkę z życiowymi pokusami, które niszczą wolę i dławią charak- ter („Znam tę sprawę gruntownie. Nie dlatego, że studiowałem odnośną literaturę [...], ale głównie dlatego, że ja sam życiem własnem przeżyłem i przecierpiałem zepsucie moralne, walkę z pokusami, które mię zwycięża- ły i które wreszcie nauczyłem się zwyciężać. Przeżyłem najniższy upadek i oczyszczenie się moralne”5). Snuje opowieść o pierwszych doświadczeniach erotycznych, przytacza obrazowe przykłady. „Wychowany byłem bardzo mo- ralnie, w szkołach miałem z kolegów gorszące przykłady, ale unikałem tych kolegów i unikałem zepsucia. Łatwo mi to przychodziło, bo oskrzydlony byłem miłością matki i ideałami patriotyzmu i poświęcenia. Po ukończeniu szkół, gdy miałem lat 18, uraczyłem się piwem w gronie kolegów i, zachęco- ny przez nich, poszedłem po raz pierwszy do domu rozpusty. Lecz tam na wstępie ogarnęło mną obrzydzenie i taki wstręt mię przejął, że uczułem się zawstydzonym i przygnębionym. Dziewki, widząc moje zamięszanie, też się zawstydziły i bardzo onieśmieliły. Taka jest siła niewinności, że krępuje nawet zepsute i wyuzdane dziewczęta, które przywykły handlować swem ciałem. Wyszedłem z uczuciem niepohamowanego wstrętu”6. Zagrożenie lokuje on na dwóch płaszczyznach: z jednej strony to biologia, presja potrzeb seksual- nych, drugie, ważniejsze, niebezpieczeństwo to społeczna demoralizacja, ak- ceptacja rozpusty, przyzwolenie dla prostytucji i rozwiązłych obyczajów. Brak wzorców etycznych prowadzi młode pokolenie ku zgubie. „Słyszałem nieraz kolegów – kontynuuje opowieść Wróblewski – odzywających się żartobliwie i drwiących, że ‘on jeszcze nie jest mężczyzną’, opowiadających najwszetecz- niejsze historie, czytających wobec mnie pornograficzne wiersze i mających uciechę w zawstydzeniu mojem. Słyszałem też rozmowy starszych wygłasza- ne w pobłażliwym tonie o tych, którzy odwiedzali domy rozpusty. I gdy pewnego wieczora zostałem na ulicy Petersburga zaczepiony przez prostytut- kę – przystanąłem palony żądzą. Pomyślałem, że tak łatwo mogę mieć to, czego mi się chce, wszak wolno, wszyscy to robią, mówią, że to potrzebne dla zdrowia, dlaczegoż i ja nie mam skorzystać. Zapraszała do siebie, śmiejąc się zalotnie z mego pomieszania. Poszedłem – i upadłem. Tak jest, to był upa- 5 Ibidem, nr 2, s. 13. 6 Ibidem, s. 13. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Prolog – publiczna spowiedź 17 dek, taki sam, jakiego doznaje dziewczyna, gdy upadnie. Był to upadek nie tylko w mojem pojęciu, ale i w pojęciu owej prostytutki, powiedziała mi bowiem na pożegnanie w najcyniczniejszych słowach, że zostałem zdeflo- rowany”7. Wróblewski rekonstruuje życiowe perypetie na wzór egzystencjalnej me- tafory: odysei upadków i wzlotów, uporczywej walki o zachowanie godności, pokus, którym ulega i z którymi prowadzi nieustanną walkę. „Znowu zaczą- łem uczęszczać do domów rozpusty nie przestając wahać się pomiędzy obrzy- dzeniem i upadkiem. Pamiętam raz, gdy prostytutka odezwała się grubjańsko do mnie, nazwałem ją brutalnem słowem, a ona mi na to: ‘Tyś taki sam’, i dodała tenże epitet. ‘Jak śmiesz’ – ‘Postępujesz przecie tak samo jak i ja, cóżeś lepszego”’. To mi odkryło cały sens prostytucji. Mężczyzna mający stosunek z wszetecznicą, jednem ciałem z nią jest i nie jest lepszym od niej”. I dodaje: „przypomniałem słowa Chrystusa”8. Zwraca uwagę w tej relacji przede wszyst- kim specyficzna rola, którą powierzył własnej osobie – osamotnionego, zagu- bionego bywalca lupanarów, który bezskutecznie szuka pomocnej dłoni. „Nie było nikogo, któryby mię powstrzymał, ani jednego przyjaciela, któryby ser- decznem słowem przemówił, żadnego samarytanina, któryby mię podźwig- nął, – byłem sam, sam jeden, opuszczony, na zagładę skazany. Grzęzłem więc w bagnie – nikt nie próbował nawet ratować”9. Zatem osamotniony, opuszczony przez wszystkich (ten romantyczny ko- stium, powtórzmy, to kluczowy element narracji Wróblewskiego) dzięki sile woli, determinacji, heroicznej walce z sobą i otoczeniem ostatecznie zwycięża, ujarzmia pokusy, odrzuca słabości, staje przed młodym pokoleniem w blasku triumfu. On, syn marnotrawny, nawrócony grzesznik, powraca jako misjo- narz odrodzenia etycznego, by porwać wybranych, nie bacząc na szyderstwo tłumu, na przekór drwinom i potwarzom. Snuje przed zgromadzonymi, być może przyszłymi uczniami i wyznawcami, utopijną wizję świata bez zła i po- niżenia. Wszak jego upadek, osamotnienie, a w końcu moralne odrodzenie, postrzegać należy zatem jako metaforę egzystencjalną. Mamy w tym wystąpieniu do czynienia z autorską kreacją – modeluje on życiowe perturbacje w wyraźnej analogii do wątków biblijnych (np. kuszenia Jezusa na pustyni), romantycznej mitologii, archetypicznych symboli. Przy- biera romantyczną pozę samotnego bohatera. Jego przemiana, odrodzenie ujawnia zarazem prometejskie filiacje – wszak teraz będzie służył innym jako postać godna naśladowania i jako przewodnik wybranych. 7 Ibidem, s. 14. 8 Ibidem, s. 14. 9 Ibidem, s. 15. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 18 „Czystość” (1905–1909) Augustyna Wróblewskiego Tekst wystąpienia na zebraniu młodzieży akademickiej opublikuje Wró- blewski kilka miesięcy później w pierwszym numerze „Czystości” w czerwcu 1905 r. Zatem wystąpienie to służyć miało także jako swoisty skład zasad, programowe wyznanie wiary przyszłego założyciela i redaktora pisma. Głów- ny cel, zainicjowanie ruchu moralnej odnowy, został osiągnięty. Część słucha- czy płomiennej mowy byłego docenta UJ, porwana ideą czystości obyczajów, powołała do życia Towarzystwo Ethos. Po kilku latach Augustyn Wróblewski zwierzył się w korespondencji z bliską mu osobą, iż publikacja wyznań czynionych na spotkaniu ze studen- tami stanowiła akt publicznej spowiedzi. „Ten druk to moja dusza, to pisane krwią i ogniem ducha mego”. I dodawał: „Moja, przed kilku laty ogłoszona, spowiedź, to spowiedź prawie każdego mężczyzny. Bardzo niewielu jest lep- szych. Owszem, ja byłem wśród otoczenia i kolegów uważany wówczas za wyjątkowo moralnego i wzorowego pod tym względem młodzieńca. Nic dziwnego, że Cię ta spowiedź zabolała, ale ileż więcej boleć musi to, że pra- wie wszyscy są tacy”10. Od czasu spowiedzi, donosi ukochanej, „rosłem w dumę kształcąc swój charakter i bieląc duszę, czułem się prawie Bogiem, a naprawdę człowiekiem o kryształowo-czystej i choć pokalanej, ale oczysz- czonej duszy”11. Kim zatem był autor tego wystąpienia? Co skłoniło go do tak dramatycz- nego, a zarazem konfesyjnego wyznania? Kim była osoba skłonna do publicz- nej spowiedzi, publicznego kajania się, obnażania stygmatów i ran? Osoba, która na przemian cierpi, na przemian wpada w ekstazę triumfu? Czuje się wszak, powtórzmy, „prawie Bogiem”. Kim był zatem 38-letni prelegent, któ- ry, jak wyznał po latach, postanowił wówczas „prowadzić życie prawdziwego człowieka”? 10 [A. Wróblewski]: Miłość : (listy do ukochanej). [Cz.] 5. „Czystość” 1909, nr 5, s. 75. 11 [Idem]: Miłość : (listy do ukochanej). [Cz.] 4. „Czystość” 1908, nr 12, s. 191. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Geneza Augustyn Wróblewski wyrastał w rodzinie o patriotycznych tradycjach. Wśród jego antenatów spotkamy Maurycego Beniowskiego, żołnierza i po- dróżnika, konfederata barskiego i zdobywcę Madagaskaru, oraz Bartłomieja Beniowskiego, dziadka Augustyna, majora wojsk polskich w czasie powstania listopadowego. Stryj, Walery Wróblewski, powstaniec styczniowy, wznosił ba- rykady Komuny Paryskiej. Ojciec, Eustachy, lekarz homeopata, spędził jako zesłaniec osiem lat na Syberii. Patriotyczna, niepodległościowa, atmosfera do- mu rodzinnego z jednej, kult nauki z drugiej strony ukształtowały drogę ży- ciową i zawodową przyszłego redaktora „Czystości”. Imperatyw pracy patrio- tycznej, udziału w konspiracji, tak oczywisty w tej rodzinie, stał się jednym z powodów, ale i stygmatów dramatycznych losów Augustyna Wróblewskie- go. „Jako pacholę, usiłowałem wielkimi cudami – wspominał po latach u kresu działalności publicznej – na spółkę z Bogiem przedsiębranemi, wskrze- sić Polskę... Jako 14 letni młodzian tarzałem się na kolanach, tonąc we łzach i poświęcając całość mego życia na ofiarę dla Polski i Ludzkości, na ołtarz społeczny, poświęcając ziszczenie każdej chwili mego życia nie dla siebie, ale dla ogółu, w czynach społecznych”1. Urodzony 20 lipca 1866 r., absolwent szkoły realnej w Wilnie, w 1884 r. rozpoczął studia na Wydziale Chemicznym Instytutu Technologicznego w Petersburgu. Już jesienią 1886 r., w wieku 20 lat, został relegowany ze stu- diów za udział w rozruchach studenckich i pozbawiony prawa wstępu na uczelnie guberni petersburskiej2. Już wówczas wcielił się w pierwszą z ról – 1 A. Wróblewski: Krzywda : szkice psychologiczne. Kraków : nakł. autora, 1913, s. 8. 2 Wziął m.in. udział w nielegalnej demonstracji zorganizowanej w rocznicę ustawy zno- szącej pańszczyznę w Rosji. Por. B. Białokozowicz: Poszukiwania etyczne Augustyna Wróblew- skiego i literatura rosyjska. „Acta Polono-Ruthenica”. [T.] 5 (2000), s. 104. Z. Łukawski po- daje jako powód relegacji Wróblewskiego udział w rozruchach studenckich, spowodowa- nych wprowadzeniem nowych zasad zaliczania zajęć. Por. Z. Łukawski: Polacy w rosyjskim ruchu socjaldemokratycznym w latach 1883–1893. Kraków 1970, s. 92. Dodajmy, iż w kilku dostępnych wersjach Curriculum vitae bądź typowego życiorysu A. Wróblewski starannie ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 20 „Czystość” (1905–1909) Augustyna Wróblewskiego uczestnika nielegalnych stowarzyszeń, spiskowca. Tajny nadzór policyjny bę- dzie mu towarzyszyć przez szereg następnych lat. Jeszcze w 1897 r., a więc 11 lat później, kancelaria warszawskiego oberpolicmajstra raportowała na podstawie tajnej obserwacji o jego kolejnych poczynaniach3. Prośba o możliwość powrotu do Petersburga na studia została odrzucona. W tej sytuacji w 1887 r. podejmuje studia chemiczne na Politechnice Bałtyc- kiej w Rydze. Tu rozwija działalność konspiracyjną, podejmuje współpracę z socjalistami, zajmuje się m.in. powielaniem wydawnictw socjalistycznych i ich kolportażem w Rosji, ale też w Warszawie4. Poprzez kółko studenckie nawiązuje kontakty z kręgami rewolucyjnymi. Tworzy wraz z grupą polskich studentów konspiracyjne koło socjalistyczne, tzw. grupę ryską5. W 1889 r. został aresztowany, a w grudniu 1889 r. rozpoczyna służbę wojskową począt- kowo w Rydze, jednakże w rezultacie doniesień policyjnych o prowadzeniu agitacji wśród studentów zostaje karnie w styczniu 1890 r. przeniesiony do piątego batalionu zakaspijskiego6. Jednocześnie w lutym 1890 r. zostaje usu- omijał fakt studiów w Petersburgu, nie wspominał także o ekspulsji, aresztowaniach i poli- cyjnym śledztwie. 3 [Akta policji wileńskiej w sprawie Augustyna Wróblewskiego]. LmaVb, rękopis F9-1263. 4 „Gucio Wróblewski mieszkał razem z Pikielem i we dwóch zajmowali się litografowa- niem wydawnictw socjalistycznych (małe książeczki oprawione w brązowe okładki, pamię- tam kilka z utworami Gabriela Deville’a, Pawła Lafargue’a, Augusta Bebla, Benoit Malona). Zajmowali się również przemycaniem przy pomocy marynarzy łotewskich większych trans- portów polskiej bibuły socjalistycznej dla Warszawy i innych miast uniwersyteckich” – tak opisuje ten epizod Stanisław Stempowski, wybitny działacz społeczny, przyszły mistrz Wiel- kiej Loży Narodowej. S. Stempowski: Pamiętniki (1870–1914). Wrocław 1953, s. 112–113. Wspomniany przez Stempowskiego współpracownik Wróblewskiego to Paweł Pikiel. Prasa litograficzna miała znajdować się w mieszkaniu Wróblewskiego. 5 Grupa ta w styczniu 1890 r., jeszcze w okresie pobytu Wróblewskiego w Rydze, przy- stąpiła do II Proletariatu. Por. Z. Łukawski: op.cit., s. 104. 6 Deâteli revolûcionnogo dviženiâ v Rossii: bio-bibliografičeskij slovar’. T. 3. Vyp. 1, A–V, sost. M.M. Klevenskim, E.N. Kuševoj i A.A. Šilovym, Moskva 1933, łam 675. Augustyn w liście do ojca tak tłumaczył pobyt w rocie (o którym sam wspominał, że jest rodzajem odby- wania łagru) w okolicach Seraksu w Kraju Zakaspijskim Azji Środkowej: „Przyjechałem tutaj z tego powodu, że, gdy Sztab Główny dowiedział się o postąpieniu moim na służbę, postarał się mię, za moje dawne grzechy usunąć na Kaukaz, Kaukaski zaś sztab usunął jeszcze dalej”. List z 21 marca 1890 r. LmaVb, rękopis F7-2041a, nr 33. Informacja podana przez Łukaw- skiego, że Wróblewski „za udział w demonstracji antypaństwowej został w 1891 r. relegowany z uczelni i skazany na kilka miesięcy więzienia” wydaje się mało precyzyjna. Z. Łukawski: op.cit., s. 95. Przypuszczalnie do epizodu związanego z wcieleniem Wróblewskiego do wojska nawiązuje we wspomnieniach Stempowski: „Został on wkrótce aresztowany i wypuszczony za poręką brata, znanego adwokata w Wilnie. Przejeżdżając przez Wilno, wpadłem do Gucia wprost z kolei. Otworzył mi drzwi jego brat Tadeusz i kiedy zapytałem o Gucia, odrzekł, że ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Augustyn Wróblewski Źródło: Lietuvos mokslų akademijos Vrublevskių biblioteka. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 22 „Czystość” (1905–1909) Augustyna Wróblewskiego nięty z uczelni w związku z zarzutem politycznej nieprawomyślności7. 5 grud- nia 1890 r. zostaje przeniesiony do rezerwy. Po powrocie do Wilna Wróblewski został aresztowany 24 stycznia 1891 r. i osadzony w cytadeli wileńskiej, z której uwolniono go 6 kwietnia tego roku po uiszczeniu kaucji w wysokości 300 rubli8. Ponownie aresztowany został 8 listopada 1891 r. i zamknięty w pojedynczej celi. Powodem zatrzymania było odkrycie w jednym z pomieszczeń Politechniki Ryskiej jego dawnej ko- respondencji, prowadzonej m.in. z Józefem Piłsudskim9. Konsekwentny spi- skowiec okazał się lekkomyślnym konspiratorem. Skazany został na karę 6 miesięcy więzienia, którą odbyć miał w Petersburgu. Na prośbę rodziny i ze względów zdrowotnych pozostawiono go w więzieniu wileńskim. Zgodnie z decyzją Ministerstwa Spraw Wewnętrznych podlegać miał następnie tajne- mu nadzorowi policyjnemu. Otrzymał także zakaz pobytu w miastach uni- wersyteckich (Twer, Niżny Nowogród, Saratów) w ciągu dwóch lat10. Po opuszczeniu 26 marca 1892 r. murów więziennych powrócił do Wilna, gdzie roztoczono nad nim nadzór policyjny. Wyjechał wkrótce za granicę. Początkowo studiował botanikę i fizjologię rolną w Brunszwiku (Braun- schweig, Herzogliche Technische Hochschule, 1892/1893), a następnie prze- niósł się do Berna (w kwietniu 1893), kończąc w maju 1894 r. z tytułem doktorskim (doctoris philosophiae, magna cum laude) Wydział Filozoficzny tamtejszego uniwersytetu11. Studiował głównie chemię, w tym chemię fizjolo- właśnie zabrali go tej nocy – i z pretensją do mnie, jak gdybym ja tu był winien, jął mi wymy- ślać i krzyczeć, dopytując się o moje nazwisko. Odburknąłem pierwsze lepsze i zbiegłem ze schodów, unosząc przykre wrażenie z tego spotkania ze znakomitym obrońcą politycznym. Gucia zesłano do Taszkientu do dyscyplinarnego batalionu. Słuch o nim zaginął, służba tam była twarda jak w aresztanckich rotach. Był to nowy sposób karania studentów – szło się np. na medycynę, a trafiało do wojska [...] Taszkient spaczył niewątpliwie ten trzeźwy i jasny umysł, i dzielny charakter skierował na maniackie tory”. S. Stempowski: op.cit., s. 112. 7 Por. list do Tadeusza Wróblewskiego z 1 lutego 1890 r. LmaVb, rękopis F7-1480a. 8 Pristv’ 3go policejskogo učastka [akta policji wileńskiej w sprawie Augustyna Wróblew- skiego]. LmaVb, rękopis F9-1263. 9 Deâteli revolûcionnogo dviženiâ..., łam 675. 10 Ibidem, łam 676. 11 Dyplom w zbiorach biblioteki Litewskiej Akademii Nauk. Listy do ciotki z tego okre- su wskazują, iż Wróblewski prowadził bardzo intensywny tryb życia. „Ja prawie z nikim nie żyję – wspomina w jednym z listów – bo czasu nie mam na to, aby żyć z ludźmi. Wstaję o 6ej, o 7ej idę do laboratorium, dalej zajęcia różne idą, wracam o 7ej albo 8ej, jem kolację i o 10ej kładę się spać, na stosunkowanie z ludźmi nie mam więc czasu”. Pozwalał sobie w korespondencji na złośliwości na temat studentek: „bardzo przyzwoite, skromne panienki, ale..., jak zwykle studentki, szpetne jak wszystkie grzechy śmiertelne razem wzięte”. List do Heleny Wróblewskiej z 8 maja 1893 r. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Geneza 23 giczną (biochemię)12. Pracował także podczas studiów w znanym laborato- rium E. Drechsela w Bernie13. Po praktyce w szwajcarskich laboratoriach che- micznych wyjechał do Frankfurtu nad Menem, „gdzieśmy się – jak wspomi- nał, aczkolwiek nie wiemy, kogo jeszcze miał na myśli – opracowywaniem patentów chemicznych zajmowali”. Zdecydował się jednak na powrót z za- miarem powołania do życia inspektoratu sanitarnego (pracowni chemiczno- -sanitarnej) w Wilnie, nie zdołał jednak uzyskać zgody władz miejskich14. Mimo niepowodzenia Wróblewski postanowił pozostać w kraju. Decyzję tę motywował względami patriotycznymi15. Wspierany finansowo przez bra- ta, Tadeusza, podjął w roku akademickim 1894/1895 pracę asystenta Karola Olszewskiego w Zakładzie Chemicznym (I Pracowni Chemicznej) Uniwersy- tetu Jagiellońskiego. Przez kolejne półtora roku (rok akademicki 1895/1896 oraz semestr zimowy 1896/1897) pełnił funkcję prywatnego (prowizoryczne- go) asystenta Napoleona Cybulskiego, a następnie demonstratora w zakładzie fizjologicznym16. Miał pomagać Cybulskiemu w pracowni oraz asystować 12 A. Wróblewski: Curriculum vitae. LmaVb, rękopis F 75-CBA 111, s. 126. 13 Prof. Edmund Drechsel był promotorem jego doktoratu dotyczącego badań nad ka- zeiną mleka kobiecego. Wróblewski wspominał, iż przez pewien czas pomagał Drechselowi w pracach naukowych w charakterze asystenta wolontariusza. A. Wróblewski: Curriculum vitae..., s. 126. Latem 1895 r. Wróblewski powrócił na kilka miesięcy do pracowni Drechse- la, żeby prowadzić badania w zakresie chemii bakteriologicznej. Drechsel znalazł w nim god- nego ucznia, on zaś, jak wspominał w jednym z listów do brata, obdarzał go wyjątkową sympatią. „Wiele mu zawdzięczam i nie skłamię, jeżeli powiem, iż kocham tego człowieka”. List z 31 lipca 1895 r. 14 Wróblewski następująco kreślił plany: „Celem studyów moich było poświęcenie się na korzyść rodzinnego mego miasta Wilna, w charakterze chemika sanitarnego. W tym celu wniosłem do rady miejskiej projekt utworzenia pracowni chemiczno-sanitarnej...”. A. Wró- blewski: Curriculum vitae..., s. 127. W skład tej stacji wchodzić miało laboratorium z oddzia- łem medyczno-chemicznym i handlowo-fabryczno-medycznym. Wykonywać miało zarówno analizy sanitarne, jak i medyczne oraz sądowe. 15 „Gnany tęsknotą do kraju, a gorączkową chęcią, aby swe siły między swoimi i dla swoich spożytkować, szukałem możności osiedlenia się w Ojczyźnie i postanowiłem miejsce zajmowane porzucić, odrzuciłem również kilka ofiarowanych posad i podążyłem do kraju”. Wśród tych posad wymieniał Wiedeń, a także stanowisko pomocnika dyrektora rafinerii nafty w Marburgu. Ibidem, s. 127. Z korespondencji z Tadeuszem wiemy, iż propozycji posad było więcej. Przebywając w Bernie, wspominał na przykład o ofercie objęcia funkcji asysten- ta w stacji doświadczalnej w Brunszwiku, którą odrzucił. List do T. Wróblewskiego z 7 lipca 1893 r. LmaVb, rękopis F 7-1480. 16 N. Cybulski (1854–1919), lekarz, fizjolog, jeden z pionierów endokrynologii, kie- rownik katedry Fizjologii UJ, w latach 1904–1905 rektor UJ. Por. biogram pióra jego ucznia, Leona Wachholza, Polski słownik biograficzny. T. 4 (1938), s. 116–118. Por. także Pismo CK Namiestnictwa z zezwoleniem na ustanowienie od 1 października 1896 r. stanowiska de- ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 24 „Czystość” (1905–1909) Augustyna Wróblewskiego podczas ćwiczeń ze studentami17. Z relacji Olszewskiego wiemy, iż Wróblew- ski prowadził ćwiczenia z chemii analitycznej, a także przygotowywał ćwicze- nia do wykładów chemii nieorganicznej i analitycznej18. Z kolei w czasie współpracy z Cybulskim kierował oddziałem chemicznym Instytutu Fizjolo- gicznego oraz prowadził ćwiczenia z zakresu chemii fizjologicznej19. Relacje z Cybulskim, początkowo poprawne20, z czasem pogorszyły się, by przybrać kształt daleki od harmonii. Cybulski donosił na przykład Tadeuszowi w pew- nym momencie o „zerwaniu [...] stosunków dyplomatycznych” przez Augu- styna. Niemniej zapewne za sprawą determinacji, próśb i finansów Tadeusza Wróblewskiego Cybulski do 1902 r. utrzymywał relacje z Augustynem. Opis wzajemnych relacji obu braci, Augustyna i Tadeusza, wymaga od- rębnej rozprawy. W tym miejscu należy odnotować kilka elementarnych fak- tów. Tadeusz Wróblewski (1858–1925), starszy od Augustyna o niemal 8 lat, wcześniej też przeszedł inicjację konspiracyjną, areszt, osadzenie w cytadeli i zesłanie w latach 1881–1883 na Syberię. Wówczas jednak, w połowie lat 90., należał do elitarnego grona wybitnych prawników wileńskich. Zasłynął jako obrońca w procesach politycznych21. On też sprawował pieczę nad młodszym, nieustatkowanym, przez niektórych określanym jako „nieobliczalny”, bratem. Bardzo silna zażyłość w miarę upływu lat obrastała w ukryte pretensje, żale, zarzuty. Wydaje się, iż chwilę przełomową stanowiła tragiczna śmierć w 1890 r. trzeciego, najmłodszego, z braci, Kazimierza, cierpiącego przez lata na depre- sję. Warto przytoczyć fragmenty listu Augustyna do Tadeusza z czasu jego monstratora przy zakładzie fizjologicznym ze stypendium rocznym w wysokości 300 złr. LmaVb, rękopis F 75-CBA 111. Stanowisko Augustyn zawdzięczał pośrednio wstawiennic- twu Tadeusza, który znał Cybulskiego z dawnych lat. 17 „Porzuciłem prof. Olszewskiego zupełnie, rozstaliśmy się serdecznie, bardzo żałował; jesteśmy obecnie w dobrej zgodzie. Asystenturę u Cybulskiego uważam za tymczasową, po- nieważ ona właściwie stanowiskiem nie jest (warunki materialne też same)”. List do Tadeusza Wróblewskiego z 14 października 1895 r. 18 [Nota K. Olszewskiego z 4 lipca 1897 r.]. LmaVb, rękopis. 19 [Nota N. Cybulskiego z 25 czerwca 1897 r.]. LmaVb, rękopis. 20 „Prof. Cybulski bardzo dobrze mię przyjął i już dał wyraźnie dowody swojej przyjaź- ni”. List A. Wróblewskiego do T. Wróblewskiego z 13 października 1894 r. Wróblewski de- dykował Cybulskiemu Podręcznik do ćwiczeń chemiczno-fizjologicznych dla słuchaczy medycyny i lekarzy, opublikowany w 1897 r. nakładem Tadeusza Wróblewskiego. 21 L. Hass: Wolnomularze polscy w kraju i na świecie 1821–1999. Warszawa 1999, s. 548; H. D[rège]: Ś.p. Tadeusz Wróblewski jako założyciel Bibljoteki im. E. i E. Wróblewskich. Wilno 1926, s. 1–7 (odb. z: „Ateneum Wileńskie” 1926, z. 11/12); B. Białokozowicz: Tadeusz Wrób- lewski – założyciel Biblioteki im. Emilii i Eustachego Wróblewskich, patriota Wilna i obrońca praw człowieka. W: Wilno i świat : dzieje środowiska intelektualnego. T. 1 / pod red. E. Felik- siak, M. Lesia. Białystok 2002, s. 218–221. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Augustyn i Tadeusz Wróblewscy Źródło: Lietuvos mokslų akademijos Vrublevskių biblioteka. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw==
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

„Czystość” (1905-1909) Augustyna Wróblewskiego albo iluzja etycznej krucjaty
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: