Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00305 006831 18476150 na godz. na dobę w sumie
DMSO naturalny środek przeciwzapalny i przeciwbólowy. Odkrycie stulecia teraz dostępne dla każdego - ebook/epub
DMSO naturalny środek przeciwzapalny i przeciwbólowy. Odkrycie stulecia teraz dostępne dla każdego - ebook/epub
Autor: Liczba stron: 364
Wydawca: Vital Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-8168-495-8 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poradniki >> zdrowie
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).
DMSO (dimetylosulfotlenek) jest naturalnym produktem pozyskiwanym z drewna. W licznych badaniach wykazał on dużą ilość leczniczych oddziaływań na ludzki i zwierzęcy organizm. Może wchłaniać się przez skórę, być spożywany jako mieszanka do picia lub podawany w formie zastrzyków. Nadaje się do zwalczania chorób poważnych i wywołujących silne bóle oraz do leczenia codziennych dolegliwości. Z powodzeniem może być stosowany przez całą rodzinę, ponieważ jest wolny od skutków ubocznych. DMSO hamuje stany zapalne, działa bakteriobójczo, zwalcza grzyby i wirusy, wspomaga system immunologiczny i powoduje szybkie gojenie ran. Od dawna jest stosowany przez wojskowych i sportowców przy różnego rodzaju kontuzjach. Teraz jest dostępny dla każdego. DMSO – Twój sposób na zdrowie.

 

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:



Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej... Redakcja: Irena Kloskowska Skład: Iga Maliszewska Projekt okładki: Piotr Pisiak Tłumaczenie: Katarzyna Jurczak Korekta: Urszula Wołos Wydanie VII BIAŁYSTOK 2019 ISBN 978-83-8168-495-8 Tytuł oryginału: Das DMSO-Handbuch: Verborgenes Heilwissen aus der Natur Copyright © by Daniel Peter Verlag © Copyright for the Polish edition by Wydawnictwo Vital, Białystok 2015 All rights reserved, including the right of reproduction in whole or in part in any form. Wszelkie prawa zastrzeżone. Bez uprzedniej pisemnej zgody wydawcy żadna część tej książki nie może być powielana w jakimkolwiek procesie mechanicznym, fotograficznym lub elektronicznym ani w formie nagrania fonograficznego. Nie może też być przechowywana w systemie wyszukiwania, przesyłana lub w inny sposób kopiowana do użytku publicznego lub prywatnego – w inny sposób niż „dozwolony użytek” obejmujący krótkie cytaty zawarte w artykułach i recenzjach. 15-762 Białystok ul. Antoniuk Fabr. 55/24 85 662 92 67 – redakcja 85 654 78 06 – sekretariat 85 653 13 03 – dział handlowy – hurt 85 654 78 35 – www.vitalni24.pl – detal strona wydawnictwa: www.wydawnictwovital.pl Więcej informacji znajdziesz na portalu www.odzywianie24.pl PRINTED IN POLAND Podziękowania Bardzo wielu ludzi umożliwiło powstanie tej książki i towa- rzyszyło w tym procesie, świadomie lub bezwiednie. Już na- wet przyjacielska wymiana zdań i pomoc w licznych zadaniach bezpośrednio lub pośrednio wpływały na prowadzony projekt. Wielu tych wszystkich chwil nie jesteśmy już nawet świadomi. Dlatego też może okazać się, że poniżej złożone podziękowania nie będą kompletne. Dziękuję: • Dr Antje Oswald*, która ten temat z pełnym zaufaniem zło- żyła na moje ręce. • Mojej rodzinie, która w ciągu wielu miesięcy wykazywała się wielkim zrozumieniem dla mojej pracy. Zwłaszcza dzię- kuję mojej żonie, która cierpliwie doradzała, korygowała i pomagała, chociaż sama prowadzi biuro inżynierskie. • Dr. Marco Fussowi, który wyszukał wiele wyników badań dotyczących DMSO. • Mojemu promotorowi, prof. Manfredowi Christlowi, któ- rego godna podziwu wiedza popierała i wspomagała wiele pomysłów. • Wszystkim kolegom po fachu, lekarzom i terapeutom, którzy wnieśli dzięki wymianie informacji i doświadczeń wiele uzupełnień, podali wiele przypadków i przykładów z własnej praktyki oraz zaszczepiali nowe pomysły. • Moim pacjentom i uczniom, którzy dokładali stale ważne treści dzięki podejmowanym różnym próbom i przekazywali informacje o swoich doświadczeniach. * Książki dr Antje Oswald dostępne są w sklepie www.vitalni24.pl (przyp. wyd. pol.). 7 • Udo Bauchowi, który dostarczył mi wiele terapeutycznych wskazówek z własnego doświadczenia. Jest jedną z ofiar ka- tastrofy kolejowej w Eschede z dnia 3 czerwca 1998 roku i sam napisał książkę o swojej historii. • Panu G., którego „Przypadki DMSO” dawały mi ważne impulsy. Jego nonkonformistyczne i niekonwencjonalne nastawienie do tematów życiowych były umysłowym wzbo- gaceniem niniejszej pozycji oraz pozwoliły na wyjaśnienia wielu znaków zapytania. • Naszym kochanym pomocnikom: Heldze i Udo Gersten- dorffom, którzy udzielali ważnych wskazówek ze swego do- świadczenia życiowego i zawodowego. • Mojemu byłemu nauczycielowi ze szkoły, dr. Rainerowi Gannsowi, który zainicjował we mnie nigdy niekończące się zainteresowanie zależnościami nauk przyrodniczych. 8 Spis treści: Wstęp .........................................................................................................9 Wprowadzenie ........................................................................................15 1. Aspekty naukowe ...................................................................23 1.1. Co to jest DMSO? ........................................................................23 1.2. Właściwości .................................................................................30 1.2.1. Właściwości fizyczne .......................................................31 1.2.2. Właściwości chemiczne ..................................................36 1.2.3. Właściwości farmakologiczne ........................................43 1.2.4. Bezpieczeństwo leków .....................................................63 2. Zastosowanie terapeutyczne ..................................................73 2.1. Ogólne wskazówki stosowania ..................................................75 2.2. Zastosowanie zewnętrzne ...........................................................84 2.3. Stosowanie doustne ....................................................................99 2.4. Przyjmowanie w formie iniekcji .............................................. 104 2.5. Zastosowanie DMSO w kombinacji z innymi substancjami czynnymi ........................................... 118 2.5.1. DMSO i MMS/CDL lub nadtlenek wodoru .............. 120 2.5.2. DMSO i prokaina ......................................................... 152 2.5.3. DMSO i hematoksylina ................................................ 160 2.5.4. DMSO i inne leki przeciwnowotworowe .................... 168 2.5.5. DMSO i kwas askorbinowy ......................................... 180 3. Obszary zastosowania i stadium przypadków .....................187 4. DMSO – zastosowanie preparatu u zwierząt .......................325 5. Źródła zakupu ......................................................................335 6. Informacje na temat dozowania preparatu ..........................349 Posłowie ................................................................................................ 353 Spis literatury ...................................................................................... 355 9 Wstęp DMSO przeżywa obecnie pewnego typu odrodzenie jako ogólnie dostępny środek terapeutyczny po wielu latach ochrony i stoso- wania niejako w ukryciu przez specjalistów i lekarzy medycyny alternatywnej. W międzyczasie stało się ono środkiem szyb- ko działającym, a przy tym bardzo dobrze tolerowanym przez pacjenta w leczeniu wielu silnych stanów zapalnych i chorób o podłożu traumatycznym. Wykazuje ono działanie hamujące stany zapalne, szybko zmniejsza i łagodzi ból, dba o szybką re- sorpcję opuchnięć czy krwawień i pomaga w leczeniu ran. Z tych powodów chętnie stosuje się ten specyfik przy ranach sportow- ców, w chorobie o nazwie cervicobrachialgia (promieniowanie bólu z kręgosłupa do ramion), przy chorobach stawów o podłożu reumatycznym czy degeneracyjnym (także w zmianach związa- nych z dyskiem), czy w przypadku nerwobólu. Jednak DMSO potrafi o wiele więcej i odkryli to nie tylko fani chirurgii pla- stycznej, osoby po wypadkach, sportowcy czy weterynarze, ale także niezliczone ilości zwykłych ludzi, których cierpienie zmu- siło do poszukiwania alternatywnych dróg leczenia. DMSO jest wszechstronnym środkiem terapeutycznym, który nie powoduje skutków ubocznych często spotykanych przy stosowaniu me- dykamentów standardowych. Dla wielu osób poszukujących alternatywnych metod sposób obchodzenia się z tym prepara- tem i możliwe obszary jego zastosowania pozostają do dziś nieco niejasne. Mówiąc krótko, przydałoby się jakieś konkretne kom- pendium wiedzy dotyczące praktycznego używania DMSO. Ni- niejszą książką prezentujemy podręcznik standardowy, ogólnie zorientowany na sposoby używania DMSO zarówno dla tych, którzy sami sobie chcą pomóc, jak też do stosowania przez leka- rzy, medyków czy innego typu terapeutów. W ubiegłym roku w październiku dr Antje Oswald zapro- ponowała kierownikowi wydawnictwa, aby powstał pewnego 11 typu podręcznik dotyczący DMSO, a wydawnictwo przekazało tę prośbę do mnie. Po wstępnie przeprowadzonych rozmowach z Danielem Peterem trudno było się zorientować w tym, jakie znaczenie miałoby ewentualne „tak” dla całości projektu – zna- czenie w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Dzisiaj wszelkie przekonania z tym związane, urocze chwile typu „aha”, całe zdziwienie i cudowności na temat tego, co udało nam się zna- leźć o preparacie, który zaistniał już 146 lat temu - a wszystko w formie przygotowanej do druku, jako kompendium wiedzy do wdrożenia i zastosowania przy wielkiej różnorodności chorób. W międzyczasie ja sam w swojej praktyce lekarskiej mogłem zdobyć wiele doświadczenia na temat używania DMSO przy leczeniu różnych chorób i schorzeń. Moje doświadczenia mogą wykorzystać wszyscy, nie musisz już w wielu sytuacjach zdro- wotnych „przecierać nowych szlaków” aby „wynaleźć koło”. To nie jest tak, że do tej chwili DMSO było dla mnie czymś nieznanym. Z biegiem moich studiów na wydziale przyrodni- czym oraz w trakcie prac badawczych do rozprawy doktorskiej na temat syntezy organicznej DMSO pozostawało stale obecne jako środek rozpuszczający o bardzo szczególnych właściwo- ściach. Zarówno na potrzeby reakcji chemicznych jak i dla prób analitycznych, na przykład w spektroskopii magnetycznego re- zonansu jądrowego. Może nawet służyć jako łagodny środek utleniający dzięki szczególnej aktywacji (tak zwanego utlenia- nia Swerna). Ta powszechna popularność DMSO jako płynnego składnika roztworów w badaniach i w przemyśle jest jednak tyl- ko jedną z form czy postaci preparatu, tylko jedną twarzą, którą postrzegamy dziś w tej substancji. Swoją prawdziwą wartość w leczeniu różnego typu cierpień i dolegliwości u ludzi i zwierząt DMSO pokazało dopiero na po- czątku lat 60. XX w. w eksperymentach prowadzonych przez dr. Stanley’a W. Jacobsa w Oregonie na tkankach do transplan- tacji. Od tej chwili uważany on jest, obok dr. Edwarda E. Rosenbauma, za ojca terapeutycznego zastosowania DMSO, za- stosowania, które od tej właśnie chwili tworzy swoją stale zmie- niającą się historię. Historie te zostały opisane już przez May a 12 DMSO – naturalny środek przeciwzapalny i przeciwbólowy Wstęp Muira w pewnym artykule dającym przekrój tej wiedzy1. Nagle wyniesiono go do rangi „cudownego środka”, który na wyścigi był wysyłany przez różne firmy farmaceutyczne do urzędów do- puszczających preparaty do użytku oraz uznawany był za utrzy- mywany w tajemnicy lek w kręgu podobnie do siebie myślących terapeutów. Z obiektu pożądania, któremu po dziś dzień poświę- cono już tysiące specjalistycznych artykułów, stał się środkiem dla wtajemniczonych, który pilnie śledziły liczne grona pacjen- tów krajów Ameryki Środkowej, gdzie jego medyczne właściwo- ści są uznawane oficjalnie. Chociaż liczba publikacji na temat terapeutycznego zastoso- wania DMSO jest duża i tym samym niemożliwa do dalszego śledzenia i chociaż cała masa pacjentów poszukuje obecnie tego środka leczniczego lub jemu podobnego preparatu wśród leków medycyny alternatywnej, nie istnieje, co zadziwia, do tej pory ża- den podręcznik zajmujący się tym preparatem. Nie ma na ryn- ku książki opisującej go i przeznaczonej dla zainteresowanych użytkowników i terapeutów. Wielu z nich zna nazwę preparatu, często także wiedzą oni o możliwościach jego zastosowania. Jed- nak istnieje niewiele wskazówek na temat jego receptur przygo- towywania, które zresztą przez wtajemniczonych są ukrywane. Pojawia się zatem spora doza niepewności w obchodzeniu się z tą wielostronnie działającą substancją. Z tego powodu niniej- sza książka będzie przede wszystkim praktyczna i wskaże, jak tę substancję skutecznie wykorzystać. Z tego też powodu niniejszy podręcznik można traktować jak „zwykłą książkę do czytania”, ponieważ wiele akapitów tu zawartych znacznie przekracza sam „horyzont wiedzy DMSO” i pozycja ta ogólnie dostarcza, jakby na marginesie tematu głównego, całej gamy dodatkowych informa- cji. Jako naukowiec zajmujący się naukami przyrodniczymi nie mogłem oprzeć się pokusie stworzenia również rozdziału, który opisuje krótką historię DMSO jako naturalnego leku z powodu jego zadziwiających właściwości fizycznych, chemicznych i far- makologicznych, jak też bezpieczeństwa i pewności, które daje. Dla wszystkich „niecierpliwych”, a do tej grupy z pewnością nie należą tylko laicy i osoby całkowicie początkujące w dziedzinie 13 medycyny, lecz także i lekarze oraz medycy, ten właśnie roz- dział będzie łatwym do zrozumienia podsumowaniem tematu. Tym samym można byłoby najpierw „przeskoczyć” dokładne i szczegółowe opisy i znaleźć się od razu w rozdziale „Właści- wości DMSO”, aby najszybciej jak się da dojść do „rozdziału praktycznego”. Lektura tych naukowych rozważań powinna za- paść ci głęboko w serce. Powinny one umożliwić ci głębokie zro- zumienie procesów biochemicznych zachodzących w ludzkim i zwierzęcym organizmie, które aranżuje w nas DMSO. Można w ten sposób zupełnie osobiście znaleźć niejako „pojednanie” pomiędzy teorią i badaniami a zastosowaniem w praktyce. Najbardziej obszerna część książki poświęcona jest jed- nak konkretnym technikom zastosowania i formom aplikowa- nia preparatu oraz opisowi do tej pory leczonych przy pomocy DMSO symptomów i chorób. Jako że jest to kompendium wie- dzy, które naucza też pewnego i bezpiecznego posługiwania się preparatem, zachęca ono do wypróbowania go i umożliwia wła- ściwe używanie tego zagadkowego, uzdrawiającego płynu. Już z powodu samej tradycji w niektórych fragmentach do- dano docinki i przytyki lub nawet gotowe zarzuty wobec leka- rzy czy medyków medycyny klasycznej. Ich uprawnienia sięgają oceny konkretnych przypadków medycznych i tak proszę to też traktować. Lekarze i medycy to bardzo spolaryzowany związek – od niepamiętnych czasów. W międzyczasie jednak i adepci medycyny klasycznej przychodzą na moje seminaria i z zadowo- leniem i zaufaniem śledzą, w sieci i na seminariach, informacje na temat DMSO. Z drugiej strony patrząc, ja także potrzebuję lekarskiej pomocy. Nie tylko wtedy, gdy złamałem kość, ale także wtedy, gdy chodzi o informację – diagnozę lub ocenę leczenia farmakologicznego. Jest dla mnie zupełnie jasne, i tego powi- nien trzymać się każdy medyk, że lekarze, w sprawach wiedzy specjalistycznej zdobytej w trakcie obszernych studiów i z po- wodu doświadczenia w pracy z pacjentem, są z reguły osobami patrzącymi szeroko. Potrafią bardzo dobrze spojrzeć zarówno na całość, jak i na jednostkę i szybko wyłowią najlepszą drogę terapii. Niestety opierając się też na ścisłym i wąskim związku 14 DMSO – naturalny środek przeciwzapalny i przeciwbólowy Wstęp w trójkącie ułożonym z kosztów, leków i techniki medycznej, wielu z nich zakuwa w kajdanki reprezentowania biznesu. Wie- lu z nich startuje w życie zawodowe z wysoką motywacją i głową pełną ideałów związanych z wykonywanym przez nich zawo- dem, a po bardzo krótkim czasie popadają w sidła biurokracji i finansów, które rujnują ich wolność osobistą. Do tego docho- dzą utrudnienia polegające na tym, że wielu lekarzy przejmuje wyuczoną zarozumiałość profesorów szkół wyższych i szefów klinik, gdy chodzi o douczanie się lub przyznawanie do popeł- nianych błędów lekarskich. Przydałoby im otworzenie się na pozbawiony patentu, alternatywnie stosowany środek leczniczy, taki jak DMSO czy wszystkie inne wspomniane tu substancje. Gdy jednak ktoś kategorycznie ustawia się zawsze w opozycji, jak próbuje to w małostkowy sposób wymusić na lekarzach przemysł farmaceutyczny, oraz sprzedaje się temu przemysło- wi pośrednio lub bezpośrednio, zaprzepaszcza zupełnie niepo- trzebnie szansę na zauważenie czegoś ważnego, ponieważ patrzy tylko na czubek własnego nosa, nigdy ani o milimetr dalej. Czyż nie byłoby to piękne, gdyby nowe pokolenie lekarzy, terapeu- tów i medyków mogło doświadczyć, jak to jest, gdy pracuje się wspólnie i dowolnie ze wszystkim co jest dostępne, wybierając na korzyść pacjenta efektywne i dobrze tolerowane leki? Od- powiednio wolne zachowanie odnośnie zdrowia ludzkości, jak możemy to pięknie nazwać, zauważymy u ludzi z trzech grup, gdy wśród nich wyszukamy tych, którzy nie dają się prowadzić pieniądzom i mają po prostu dobre serca. Każdy jest w stanie taką osobę zauważyć i wszyscy powinniśmy o tym wiedzieć. Hartmut Fischer 2015 15 Wprowadzenie DMSO jest znane jako łatwy w zastosowaniu środek leczniczy, który nadaje się do leczenia chorób poważnych i wywołujących silne bóle oraz do łagodzenia i leczenia dolegliwości, które do- padają nas codziennie. Może okazać się odpowiedni dla całej rodziny i nie musimy przy jego stosowaniu spoglądać i stale czegoś sprawdzać na liście tak zwanych nieoczekiwanych i zu- pełnie niepotrzebnych skutków ubocznych. Według dotychczas posiadanych informacji, można go swobodnie łączyć z innymi lekami, których działanie wzmacnia. DMSO każdy może nabyć, jest po prostu tanie. Jeśli zatem właśnie poszukujesz rozwią- zania dla swoich indywidualnych zdrowotnych problemów czy dolegliwości lub szukasz czegoś dla swego pacjenta, opłaca się wziąć dokładnie pod lupę DMSO i jego szczególne właściwości. A z powodu tego, że wszyscy stawiają DMSO wiele wymagań, na planie pierwszym stawiamy tu bezpieczeństwo użytkowania i już tu krótko chcę przejść do kilku zjawisk towarzyszących sto- sowaniu DMSO, które jednak nie u każdego zaobserwujemy. Oczywiście długo można byłoby dyskutować na temat tego, co rozumiemy pod hasłem skutków ubocznych i jak należy je od- różniać od tego, co jest działaniem niepożądanym. W tej książ- ce podajemy, że obserwacje i pojawiające się zdarzenia, które występują po zażyciu jakiegoś lekarstwa, zawsze są pożądane i widziane jako niezbędne, gdy są wyrazem takiego działania far- makologicznego na dany organizm, na które liczyliśmy, przyjmu- jąc dany lek. Nie ma znaczenia, czy odczuwamy je subiektywnie jako przyjemne, czy nie, chodzi o to, że zadziałały. Na przykład właściwość rozszerzonej kapilarności DMSO w przypadku za- stosowania zewnętrznego regularnie prowadzi do przejściowego zaczerwienienia, które indywidualnie może mieć różne nasile- nie (porównaj w rozdziale 2.2). Ponieważ reakcja ta prowadzi 17 do wyraźnie szybszego spadku opuchlizny i gojenia się ciężkich ran, jest to moim zdaniem zupełnie naturalna część składowa terapii i wyraz oczekiwanego działania preparatu. Przykład bar- dziej drastyczny, z innego zakresu stosowania: jeśli spożyjemy środek wymiotny, oczekujemy, że pojawi się działanie subiek- tywnie nieprzyjemne, ale jest ono oczekiwane i pożądane! Natomiast naprawdę niepożądane działanie będzie dla mnie miało miejsce na przykład wtedy, gdy, co dzieje się w klasycznej medycznej chemioterapii, pacjentowi wypadają włosy. Tu musi rzeczywiście chodzić o nieselektywnie działające substancje uszkadzające komórki – wypadanie włosów jest wyrazem zani- ku i wyginięcia zdrowych tkanek właściwych dla organizmu. To nie jest działanie pożądane, a musimy brać tego pod uwa- gę jako konieczne. Tego typu interpretacja na temat „działania i skutków ubocz- nych”, którą pozwalam sobie tu podać, pozostaje w sprzeczności do ogólnie uznawanych klinicznie protokołów czy ankiet i wy- wiadów lekarskich używanych i stosowanych w medycynie. Co ciekawe, powyżej wspomniane, szybko cofające się miejscowe zaczerwienienie wpisuje się tam w rubrykę „zaobserwowanych działań ubocznych”. Doskonale znamy ten dylemat w zakresie procesu leczenia medycyną alternatywną i oceniamy różnego typu fenomeny ewentualnie nazwą „początkowego pogorsze- nia”. Na przykład od dawna już wiadomo, że proces odtruwania w ramach postępowania usuwającego czy wyprowadzającego element niepożądany z organizmu może wywoływać bardzo sil- ne i nieprzyjemne dolegliwości towarzyszące procesowi lecze- nia; w momencie oczyszczania – od pojawiania się koszmarów po nudności. Mimo to ani pacjent, ani terapeuta nie mówią tu o niepożądanych skutkach czy działaniach ubocznych. Po pierw- sze – czeka się w tej sytuacji na taką właśnie reakcję, jest ona zatem oczekiwana i pożądana. Po drugie nie jest to działanie uboczne, a główne. Zatem to czyste uprzedzenie, że przez niektóre właściwo- ści DMSO oceniane są jako niekorzystne: środek ten wywołuje u wielu pacjentów nieprzyjemny zapach z ust lub zapach ciała, 18 DMSO – naturalny środek przeciwzapalny i przeciwbólowy Wprowadzenie który przez obserwatorów określany jest jako zapach czosnku lub podobny. Zabawne jest to, że sam pacjent zupełnie tego nie zauważa i najczęściej reaguje sporym zdziwieniem, że ludzie obok próbują zachować jakiś odstęp lub pomieszczenie, w któ- rym wspólnie przebywają, próbują od razu, wietrzyć... Natural- ne procesy wydalania naszego organizmu jednak same w sobie dbają o nas i zapach ten znika najpóźniej po 72 godzinach od chwili aplikacji preparatu. Ta właśnie właściwość preparatu DMSO jest zresztą głównym powodem, że nie nadaje się on do celów badań klinicznych w ramach tak zwanej ślepej próby. Każdy od razu zarejestrowałby, która osoba testowa z grupy sto- suje prawdziwy lek, a która placebo. Kolejne objawy towarzyszące leczeniu preparatem DMSO zostały już wspomniane, jest to możliwe podrażnienie skóry, wy- sypka, swędzenie i łuszczenie się skóry w przypadku zastosowa- nia zewnętrznego. Te efekty są odwracalne i u każdego pojawiają się w różnym nasileniu. W przypadku zastosowania wewnętrz- nego, przy wypiciu preparatu należy wspomnieć o jego smaku, wymaga on przyzwyczajenia się. Także na ten temat istnieją przeróżne wersje pacjentów czy terapeutów, którzy go zalecają. Używane jest tu sformułowanie od „bardzo gorzki” po „całkiem przyjemny” - tyle wariantów już słyszałem, człowiek jest istotą indywidualną. Z tego powodu niektórzy zalecają przygotowanie go do wypicia razem z sokiem owocowym lub warzywnym, nie z wodą. Na pewno należy zrobić jakiś test na tolerancję przed pierwszym zastosowaniem preparatu. Może to być posmaro- wanie preparatem miejsca na skórze w zgięciu łokcia, stosując stężenie 70 DMSO – pojawiające się wtedy lekkie zaczerwie- nienie czy mrowienie jest stanem zupełnie naturalnym. Można preparat przetestować oczywiście u każdego pacjenta w sposób kinezjologiczny lub przy użyciu biorezonansu. Mamy tu do czynienia z pewnym płynem, który u wielu osób wywołuje wrażenie bardzo specyficznego zapachu, sma- kuje gorzko, a po naniesieniu na skórę może wywoływać różne, ale szybko cofające się odczucia. Czy są to rzeczy, które spo- wodowałyby, że nie zastosujesz tego preparatu do złagodzenia 19 twoich dolegliwości czy wyleczenia, nawet jeśli zdradzę ci, że można przy jego użyciu usunąć nawet patologiczne zwapnienia ze stawu barkowego? To jasne, że tego typu właściwości należy zawsze brać pod uwagę. Gdy sam przyjmowałem preparat, już na początku kuracji doszedłem do kilku wniosków. Na przykład do takiego, że należy dokładnie zaplanować jego stosowanie, aby i prywatnie, i zawodowo spowodować jak najmniejsze ob- ciążenie dla innych. Drugim moim wnioskiem było to, że należy zoptymalizować czas przyjmowania preparatu. Jednak tych kil- ka niegroźnych skutków (ubocznych) działania stoi w ogromnej opozycji do zadziwiających i – w niektórych przypadkach – na- prawdę dobroczynnych możliwości leczenia, dlatego o takich „skutkach ubocznych” szybko w tej sytuacji zapominamy. Tylko jeden raz w historii terapeutycznego stosowania DMSO pojawiły się spekulacje na temat możliwych skutków ubocznych pojawiających się na dłużej. Takie (przedwczesne) sposoby myślenia, które wywołały zakrojone na szeroką skalę badania eksperymentalne prowadzone na zwierzętach w poło- wie lat 60. ubiegłego wieku, były spowodowane faktem podania zbyt dużych dawek (przekroczenie dawki dziennej [zalecanej człowiekowi] stukrotnie) oraz ograniczały się do bardzo małej liczby zwierząt laboratoryjnych. Chodziło tu o zmiany zaob- serwowane u trzech typów gatunków, o zmiany we właściwo- ściach odbijających w siatkówce oka po trwającym tygodniami aplikowaniu preparatu w bardzo dużych dawkach. Najkrócej mówiąc, króliki, świnie i psy2 po podaniu im tych ogromnych dawek DMSO stały się osobnikami krótkowzrocznymi. Dane te zostały dostarczone do publikacji w annałach New York Aca- demy of Science w roku 1965 przez wiodących w tym temacie specjalistów i już przed opublikowaniem spowodowały długo- trwałe „stop” dla wszelkich badań klinicznych prowadzonych przez urząd FDA (Food and Drug Administration). Później przy stosowaniu normalnych dawek preparatu u królików wyników tych nigdy nie osiągnięto, a u ludzi i innych ssaków wyższego rzędu nigdy nawet nie zaobserwowano3. 20 DMSO – naturalny środek przeciwzapalny i przeciwbólowy Wprowadzenie I tak z perspektywy etycznej i terapeutycznej potwierdza się tylko jedna wada dimetylosulfotlenku, mianowicie fakt, że nie jest on szeroko stosowany i powszechnie dostępny jako le- karstwo normalnie przypisywane przez lekarza, ponieważ na całym świecie bardzo mało dzisiejszych leków na bazie DMSO oficjalnie dopuszczonych jest do stosowania przez ludzi. Zwią- zek z ograniczonymi możliwościami opatentowania tego ogól- nie dostępnego, taniego środka rozpuszczającego i odmowa wydania zezwolenia na jego stosowanie przez odpowiednie urzędy zupełnie nie rzucają się w oczy. Z tego powodu trzeba wykorzystać możliwość opisania tej drogi terapii alternatywnej wraz z opiniami lekarzy, którzy DMSO zaufali. Tak jak dzie- je się zawsze w przypadku, gdy jakiś lek powszechnie znany i dopuszczony do użytku okazuje się nie działać w procesie leczenia, jest toksyczny lub wręcz szkodliwy, bierzemy odpo- wiedzialność za własne zdrowie w swoje ręce. Ta książka ma w takim procesie pomóc. Najważniejszym przesłaniem tego wstępu jest fakt, żebyśmy nigdy nie dawali się do niczego namawiać ani nie pozwalali wmawiać sobie, że nasza choroba jest nieuleczalna, ponieważ to choroba chroniczna lub bardzo ciężka! Nie ma znaczenia, o co w takich namowach i wmawianiach chodzi! Takie myślowe wzmocnienie jest bardzo ważne dla naszych decyzji, podejmo- wanych odnośnie prowadzenia dalszej terapii, gdy chodzi o to, aby możliwie szybko odwrócić się całkowicie od form leczenia, które nie dają żadnych efektów. Dalsze szkodzenie swemu sys- temowi immunologicznemu, rany powstające na skutek niepo- trzebnych operacji i słabość organizmu będąca zawsze ich rezul- tatem mogą szybko spowodować, że choroba faktycznie stanie się dla nas zagrożeniem życia. Biochemik i terapeuta medycyny naturalnej, Walter Last w swojej książce Krebs natürlich heilen opisał ścisłą zależność pomiędzy jednoznaczną rezygnacją z za- żywania chemii i wskazywał przy tym na konieczność zwrócenia się ku szansom leczenia całościowo traktującej organizm medy- cyny alternatywnej. Na pewno opłaca się poszukać indywidual- 21 nych dróg zdrowienia. W ten sposób możemy wyjść poza utarte mechanizmy działania i wrócić organizmowi normalne fizjolo- giczne procesy; jeśli to możliwe, zróbmy to bez chirurgicznego skalpela czy produktów z dużą ilością skutków ubocznych, nie stosując sztucznych leków. Na koniec jest tak, że organizm (cia- ło, dusza i umysł) musi się i tak sam wyleczyć oraz zregenero- wać! DMSO może być odpowiednim do tego impulsem! Przypuszczalnie spotkaliście się już z DMSO i możliwościa- mi zastosowania tego preparatu. Ale poza najczęściej wspomi- nanymi zadaniami terapeutycznymi, które spełnia w przypadku ran sportowców, problemów z tkankami miękkimi czy stawami oraz zmniejszeniem widoczności blizn, warto poznać cały poten- cjał regeneracji tkanek w całej okazałości. W związku z tym chcę wszystkich zachęcić do przestudiowania następnego rozdziału, który mówi o zależnościach naukowych tego preparatu. Pomimo częściowo wymaganych wyrażeń czysto akademickich, zebra- łem wszystkie informacje możliwie krótko i w przejrzysty spo- sób. Jestem przekonany o tym, że w każdym człowieku ukryte są naturalne pokłady ciekawości, aby przeniknąć głębiej „sprawy życia”, których zwykły dzień nie daje nam możliwości dogłębnie poznać. Zbliżenie się od strony naukowej do fenomenu zdrowia i choroby jest dla zrozumienia kompleksowych wzajemnych od- działywań na siebie przez różne substancje i organizm bardzo pomocne, w przeciwieństwie do czystej medycyny szkolnej, czyli leczenia zorientowanego na pozbycie się symptomów. Możemy uznać tu słowa znanego historyka, naukowca Petera Fischera, który w swojej książce Die andere Bildung – was man von den Naturwissenschaften wissen sollte tak trafnie napisał: „Przy tym nasz świat pozbawiony wiedzy na tematy podstawowe oraz bez rozwoju w dziedzinie najważniejszych naukowych przedmiotów pozwala nam się w coraz mniejszym stopniu pojmować. Jako odpowiedzialni obywatele chcemy oceniać użytek biotechno- logii, wypowiadać się w zakresie elektrowni atomowych czy zagrożeń zmian klimatycznych, współodpowiadać w mechani- zmach zmian polityki badawczej, zdrowotnej czy każdej innej 22 DMSO – naturalny środek przeciwzapalny i przeciwbólowy Wprowadzenie – jednakże brakuje nam podstawowej wiedzy do podejmowania odpowiedzialnych decyzji na te wszystkie tematy i zagadnienia”. Z innej strony rzecz ujmując, brzmiałoby to tak: „... a do głów- nych braków naszego społeczeństwa należy zaliczyć to, że na- ukowe teorie wartościujemy i oceniamy taką samą miarą, jak robiliby to nasi mniej rozwinięci bracia”. „Wszystko, co jest wbrew naturze, nie ma na dłuższą metę żadnego powodu istnienia”. Karol Darwin 23 1. Aspekty naukowe DMSO jest na razie obiektywnie opisaną substancją, której mo- lekuły wykazują się mierzalnymi fizycznie i chemicznie właści- wościami. Poza tym DMSO po wejściu w kontakt z organizmami wyższego rzędu przejawia działania farmakologiczne dające się zbadać, które mogą prowadzić do przeróżnych reakcji fizjolo- gicznych. Należy także wspomnieć o pewności i bezpieczeństwie stosowania tej substancji, trzeba to dodatkowo krótko wyjaśnić, przecież również w przypadku soli kuchennej istnieje coś takie- go jak próg toksyczności. Dzięki lekturze kolejnych części wy- robisz sobie własny pogląd na temat DMSO i możliwości jego stosowania. Da ci to pewność, że możesz przeprowadzić własne terapie i zastosować ten preparat na choroby jeszcze do tej pory w leczeniu tym preparatem nieopisane. Jednak przede wszyst- kim nauczysz się, co może zdziałać DMSO, a czego nie zrobi, tak że będziesz mógł odpowiedzialnie zdecydować i wybrać dla siebie odpowiednią terapię. 1.1. Co to jest DMSO? Podsumowanie: DMSO jest skrótem od dimetylosulfotlenek, to płyn transparentny i  bezwonny, który pozyskiwany jest dziś jako produkt naturalny z drewna. Płyn ten wykazuje w licznych badaniach naukowo-me- dycznych zadziwiającą ilość i  różnorodność leczniczych zastoso- 25 wań oraz skuteczność w oddziaływaniu na ludzki i zwierzęcy or- ganizm. Może on wchłaniać się przez skórę, być spożywany jako rozcieńczona mieszanka do picia lub służyć do stosowania w for- mie zastrzyków lub infuzji. W organizmie jego niewielka ilość jest rozkładana do substancji, która u przeważającej ilości użytkowni- ków przejściowo wywołuje zapach opisywany jako „ostrygowy”. O  wiele większa część dostarczonego do organizmu DMSO jest w nim jednak stale i powoli przetwarzana w tak zwaną organiczną siarkę (MSM). Substancja ta wykazuje bardzo pozytywne działanie na tkankę łączną i między innymi bardzo chętnie jest wprowadza- na do akcji w przypadku chorób stawów. Reasumując, DMSO po- woduje efektywną regenerację, szybki powrót do odpowiedniego stanu zdrowia i naturalną „naprawę”. Patrząc submikroskopijnie, w przypadku dimetylosulfotlenku chodzi o ciecz, która składa się z bardzo małych cząsteczek, molekuł o łącznym wzorze chemicznym C2H6SO lub (CH3)2SO i masie molekularnej M = 78 g/mol. Dla porównania: insulina, hormon potrzebny naszemu organizmowi do obniżenia poziomu cukru we krwi, posiada masę molekularną M = 5734 g/mol, cząsteczka wody natomiast wykazuje na wadze tylko 18 g/mol. Stale wymawiana przez nas nazwa dimetylosulfotlenek zdradza przynależność do grupy sulfotlenków, które wykazują się nastę- pującą ogólną budową: Rys. 1. Sulfotlenek z dowolną organiczną cząstką i DMSO Charakterystyczna forma struktury molekuły, gdzie S=O- grupa, czyli utleniony atom siarki (tlenek siarki), jest uzupeł- niany w tej molekule przez dwie dowolne organiczne cząstki. 26 DMSO – naturalny środek przeciwzapalny i przeciwbólowy odkrycie Aspekty naukowe Samo DMSO jest w związku z tym najprostszym symetrycznym sulfotlenkiem z dwoma identycznymi grupami metylowymi jako kolejnymi ligandami centralnego atomu siarki. Działa tu równanie: R1=R2=-CH3. DMSO oraz wyższe sulfo- tlenki (dietylosulfotlenek, dibutylosulfotlenek, …) po raz pierw- szy zostały przedstawione graficznie w latach 1865/66 przez rosyjskiego chemika, Alexandra Michajłowicza Zajcewa (1841- 1910), który pierwotnie studiował na Uniwersytecie w Kazaniu (inna możliwa pisownia nazwiska: Saizew, Saytzev). To od jego nazwiska znana jest reguła Zajcewa*. Pomiędzy rokiem 1863 a 1870 mógł on prowadzić badania z najbardziej znaczącymi naukowcami Europy Zachodniej dzięki wpływom swego na- uczyciela, Aleksandra Butlerowa. Prace dotyczące różnych sul- fotlenków powstały w ramach jego dysertacji, którą złożył w roku 1865 u chemika niemieckiego, Hermanna Kolbe na Uniwersytecie w Lipsku. Równolegle do tego wysłał swój ma- nuskrypt i opisy przedstawiające inne nowe wiązania chemicz- ne do redakcji wtedy ważnego naukowo czasopisma, Liebigs Annalen der Chemie und Pharmazie, które od roku 1832 wyda- wane było przez Justusa von Liebiga i Emanuela Mercka. To tam w roku 1867 ukazały się oryginalne publikacje Zajcewskie- go odkrycia na temat DMSO4. To w nich Zajcew napisał tak: „Dimetylosulfotlenek wykazuje duże podobieństwo z wcześniej opisanymi tlenkami. To gęsta, bezbarwna i bezwonna ciecz, która dopiero przy jej zamrożeniu krzepnie do formy masy kry- stalicznej. Mimo że już przy 100oC wykazuje odrobinę lotności, to nie daje się destylować bez degradacji chemicznej. Łatwo rozpuszcza się w wodzie, alkoholu i w eterze. Cynk i rozcień- czony kwas siarkowy ponownie redukują dimetylosulfotlenek do metylu siarkowego”. Dalej w artykule opisano kolejne utlenianie DMSO do tak zwanego DMSO2, czyli do dimetylosulfonu. Ten produkt spowo- dowany wiązaniem kolejnego atomu tlenu z centralnym atomem * Jest to reguła w chemii organicznej dotycząca reakcji eliminacji, w której powstają nowe wiązania podwójne węgiel-węgiel (przyp. tłum.). 27 siarki jest dzisiaj, tak samo jak DMSO, szeroko rozpowszechniony terapeutycznie i znany na forach internetowych pod nazwą MSM. przemiana w MSM Rys. 2. MSM MSM (dimetylosulfon) jest stosowany jako tak zwana orga- niczna siarka na przykład w przypadku leczenia choroby zwyrod- nieniowej stawów, jest polecany ogólnie jako suplement diety na wspomaganie tkanki łącznej lub stosowany jest też w weteryna- rii. MSM interesuje nas tylko na tyle, na ile powstaje on z DMSO w ludzkim i zwierzęcym organizmie jako naturalny produkt roz- kładu5,6,7. Mówiąc dokładniej, powstaje jako metabolit DMSO w procesie utleniania przez znany cytochrom 450* w systemie enzymów naszej wątroby, a następnie wydalany jest przez nerki jako związek chemiczny rozpuszczalny w wodzie – w każdym razie ta ilość substancji, która w inny sposób nie mogła zostać rozłożona w procesie metabolizmu, jak to jest przewidziane w przypadku ukierunkowanej na leczniczy cel aplikacji MSM. MSM jest w moczu dłużej wykrywalny w przypadku przyjmo- wania DMSO, natomiast po dwóch dniach, które upływają od czasu przyjęcia DMSO, zostaje ono z kolei w niezmienionej po- staci całkowicie wydalone. Zostało to bardzo szczegółowo ujęte przez obu badaczy, Gerhardsa i Gibiana z firmy Schering AG z Berlina i opublikowane w roku 1968 w czasopiśmie Naturwis- senschaften w formie wartego przeczytania artykułu8. Terapia przy zastosowaniu DMSO prowadzi zatem zawsze do dbałości o tkankę łączną, o co dba z kolei wspominana już wcześniej „siarka organiczna” - MSM. Udowodniono nawet, że MSM, czy uściślając i nazywając bardziej poprawnie DMSO2, można rów- * Cytochrom z grupy enzymów wykazujących aktywność monooksygenazy (przyp. tłum.). 28 DMSO – naturalny środek przeciwzapalny i przeciwbólowy Aspekty naukowe nież stwierdzić w moczu ludzkim bez specjalnego zażywania DMSO9, a można go również znaleźć w tkankach zwierzęcych. Dimetylosulfon znajduje się najwyraźniej w tkankach w sposób „całkowicie naturalny” i występuje w płynach ustrojowych ssa- ków wyższego rzędu. Ponieważ działania i obszary stosowania MSM mogłyby wypełnić całą książkę, nie będziemy się tu już tym zajmować i wrócimy do prac Zajcewa. Istnieje zatem pewnego rodzaju „łańcuch oksydacyjny”, wy- chodzi on od siarczku dimetylu (DMS), prowadząc przez DMSO do dimetylosulfonu (MSM). Rys. 3. Dwupoziomowa oksydacja wychodząca z siarczku dimetylu Oba procesy oksydacyjne mogą następować w organizmie dzięki odpowiednim systemom enzymów lub być przepro- wadzane stopniowo w laboratorium dzięki reakcji z nadtlen- kiem wodoru, nadmanganianem potasu lub, jak u Zajcewa, z kwasem azotowym. Dla dzisiejszego, szerokiego zastoso- wania DMSO nie ma to jednak znaczenia, ponieważ na skalę techniczną może być ono pozyskiwane jako produkt uboczny w produkcji papieru z lignanów. Na dalszym etapie w malutkim wymiarze (około 0,5 do 1 10,11) występująca ponownie redukcja DMSO w ludzkim or- ganizmie do siarczku dimetylu (DMS) uważana jest za możliwą fizjologiczną przyczynę występującego zapachu z ust i zapachu ciała, która pojawia się po podaniu specyfiku niezależnie od spo- sobu tego podania (zupełnie obojętnie, czy podano go doustnie, dożylnie, czy jeszcze inaczej). DMS posiada temperaturę wrze- nia na poziomie dokładnie 37oC i z tego powodu wydalane jest przede wszystkim jako gazowy produkt przemiany materii przez płuca, czyli dzieje się to tak samo jak w przypadku dwutlenku typowy zapach 29 węgla pochodzącego z energetycznej przemiany materii. Kolejną przyczyną takiego zapachu mogą być katalizowane reakcje che- miczne prowadzące do pojawienia się alkilowych disiarczków (tu konkretnie siarczków metylu), jak to zwykle dzieje się w przypadku metabolizmu alliiny pochodzącej z czosnku czy in- nych warzyw porowatych. Również i te produkty przemiany ma- terii oraz ich metabolity powstają u każdego człowieka inaczej i w różnym wymiarze, są też dla niektórych nosów niemiłe – nie dotyczy to wszystkich ludzi, ale jednak wielu. Krótka anegdota na ten temat: Latem 1995 roku miałem przyjemność zjedzenia kolacji z Kuno Lichtwerem i jego żoną w pobliżu siedziby jego firmy na Wallenroder Strasse w Ber- linie w dzielnicy Reinickendorf, w pewnej restauracji. Należy wiedzieć, że mężczyzna ten znany jest jako ojciec „terapii czo- snkowej”, ponieważ to on jako pierwszy producent farmaceu- tyczny (Lichtwer Pharma) już od połowy lat 80. ubiegłego wieku w wielkim stylu produkował i dystrybuował tabletki czosnkowe (Kwai, Sapec). Z jego inicjatywy przeprowadzono nawet bada- nia kliniczne na temat zastosowania leków w przypadku chorób związanych z wysokim ciśnieniem krwi oraz wysokim pozio- mem tłuszczy we krwi. Mężczyzna ten zatem, tytułowany cza- sami przez specjalistyczną prasę wręcz „królem czosnkowym”, przy składaniu zamówienia powiedział do kelnera tak: „Po- proszę danie dnia, ale proszę bez czosnku!”. Następnie zwró- cił się do mnie i dodał, że oczekiwałby, że nikt przy stole nie zamówi porcji czosnkowej... Żeby odpowiednio anegdotę zrozu- mieć, trzeba jeszcze wiedzieć, że nie powiedział on tego, bo był przeciwny czosnkowi, ale dlatego, że wyniki badań klinicznych i farmakologicznych interpretował w taki sposób, że tylko i wy- łącznie ekstrakt z czosnku pozyskiwany w ochronnej atmosfe- rze laboratorium posiada w sobie to oczekiwane terapeutyczne działanie alliiny czy jej enzymatycznego produktu następnego. Czosnek obrabiany w normalnej kuchni nie wykazuje, jego zda- niem, z powodu kontaktu z powietrzem, żadnego skutecznego leczniczo działania. Z tego powodu Lichtwer uważał go tylko za produkt zupełnie niepotrzebny czy wręcz „obciążający”. Takie 30 DMSO – naturalny środek przeciwzapalny i przeciwbólowy Aspekty naukowe zachowanie przy stole mogłoby być może osądzone w ramach gierek marketingowych. Każdy, kto chociaż raz stosował czo- snek w kuchni, dobrze zna jego działanie prozdrowotne. W międzyczasie stało się znanym faktem, że zarówno DMSO, jak i MSM, obie substancje w małych ilościach znaj- dują się w wielu naszych codziennych artykułach spożywczych i w używkach, zatem pojawiają się tam w sposób zupełnie na- turalny! Wymieniamy tu mleko, pomidory, kawę, herbatę, piwo i tak dalej. Bezpośredni produkt redukcji DMSO, „trącący nieco stęchlizną” siarczek dimetylu, wydziela się także w procesie go- towania, podczas przygotowywania owoców morza czy określo- nych typów warzyw12. Także bakteryjne procesy metaboliczne zachodzące w poży- wieniu podgrzewanym, roślinnym (na przykład w słodownic- twie), mogą prowadzić do tworzenia się DMS z zawartych tam aminokwasów S-metylometioniny. Podobnie niektóre zawarte we florze jamy ustnej człowieka bakterie wytwarzają tę substan- cję, która również podczas przyjmowania DMSO może prowa- dzić do charakterystycznego zapachu z ust. DMS bez żadnych przeszkód pojawia się w atmosferze, ponieważ jest wydzielane w znacznej ilości przez plankton mórz i oceanów na całym świe- cie. Patrzmy zatem zupełnie spokojnie, jeśli kilkoro leczonych preparatem DMSO ludzi wydzielać będzie małe ilości siarczku dimetylu. „Co to jest DMSO?” - to tytuł tego rozdziału. W pewnej pra- cy na ten temat Brayton tak ujął to zagadnienie13: naturalne występowanie „Dimetylosulfotlenek (DMSO) jest bardzo prostym wiązaniem chemicznym, które wywołało z kolei całe mnóstwo kontrowersji w literaturze typowo naukowej i popularnonaukowej. To aprotyczny* rozpuszczalnik. Terapeutycznie i toksycznie działające substancje, które nie są rozpuszczalne w wodzie, mogą często swobod- nie przechodzić w DMSO. DMSO posiada silne powi- odwieczna zagadka * Nieposiadający w swojej strukturze „kwaśnych” protonów (przyp. tłum.). 31 nowactwo z wodą; w kontakcie z powietrzem czyste DMSO szybko staje się związkiem rozcieńczonym. Fi- zjologiczne i farmakologiczne właściwości oraz działa- nie DMSO nie są do końca poznane i zrozumiałe. Do właściwości, które są bardzo ważne z punktu widzenia skutków terapeutycznych i toksycznych, należą: szybkie własne i wzmocnione dla innych substancji przenikanie biologicznych membran; wyłapywanie wolnych rodni- ków; hamowanie wytwarzania się esterazów cholino- wych i uwalnianie histaminy indukowanej przez DMSO przez komórki tuczne. Systemiczna toksyczność DMSO zatem jest uważana za bardzo małą...”. Zdania te pozwalają już wyczuć, że DMSO posiada w goto- wości całą rzeszę skutecznych oddziaływań i obszarów, gdzie można je zastosować. Z tego powodu DMSO nie jest rozpatry- wane jako pojedynczy lek, lecz jako ogólna, kompleksowa zasa- da terapeutyczna. Pozwólmy sobie na lepsze jej poznanie i zrób- my właściwy użytek z jej właściwości. 1.2. Właściwości Do prostego, pierwszego opisu właściwości DMSO zrobionego przez chemika rosyjskiego, Aleksandra Zajcewa (patrz poprzed- ni podrozdział) moglibyśmy wiele dodać, dzisiaj inaczej rozu- miemy dużo spraw. Opisy substancji tradycyjnie dzielą się na fizyczne, chemiczne i farmaceutyczne/farmakologiczne. Dokład- nie tak samo jak i granice historyczne, które wcześniej były bar- dzo strzeżone pomiędzy różnymi dyscyplinami naukowymi, tak i tu pomiędzy tymi właściwościami stają się one coraz bardziej płynne i coraz bardziej na siebie zachodzą. Ostatnio zarówno użytkownicy, jak i sami naukowcy ustalili zgodnie, że opisywany tu lek dostarczy obu światom jeszcze wiele niespodzianek i uka- że wiele tajemnic. 32 DMSO – naturalny środek przeciwzapalny i przeciwbólowy Aspekty naukowe 1.2.1. Właściwości fizyczne Podsumowanie DMSO daje się mieszać z  wodą w  każdych proporcjach. Dlatego możemy, w zależności od warunków lub potrzeb, przygotowywać dowolne mieszanki rozcieńczone  różną ilością wody. Gdy DMSO stoi w  otwartym naczyniu, wchłania nawet wilgoć z  powietrza. Jego smak jest gorzki i substancja ta w odróżnieniu od wody za- marza już w  temperaturze pokojowej, w  18,5oC. Z  tego powodu w okresach zimnej pory roku naczynia i pojemniki, w których się je przechowuje, muszą stać w miejscu ciepłym. Jeśli mimo to DMSO przejdzie w stan stały, należy je ponownie ogrzać. Naczynia lub bu- telki nie zniszczą się w przypadku zamarzania, tak jak to się dzieje przy zamarzaniu wody, która to podczas zamarzania rozszerza się. DMSO w normalnej temperaturze pomieszczenia czy skóry prawie nie paruje i dlatego się nie ulatnia, gdy stoi w otwartych pojemni- kach lub jest nanoszone na skórę. Ciecz jest tylko nieznacznie cięż- sza od wody – jej litr waży 1,1 kg. Zanim wyjaśnimy fizyczne właściwości DMSO, najpierw w tabeli przedstawiona zostanie lista właściwości, które moż- na było zmierzyć i zestawić ze sobą14,15,16. Aby te abstrakcyjne, czysto teoretyczne wartości trochę wyjaśnić i przybliżyć, porów- nałem poszczególne z nich z takimi samymi w odniesieniu do wody. Czyli w odniesieniu do cieczy, której przez całe życie co- dziennie używamy i dlatego to porównanie brzmi dla zwykłego człowieka bardziej znajomo. Właściwość Wartości dla DMSO Charakterystyka ogólna Klarowna, bezbarwna, bezwonna Wartości dla wody – do porównania Klarowna, bezbarwna, bezwonna Stan skupienia Ciecz Ciecz 33 Nasiąkliwość wodą z powietrza (efekt higroskopijny) Rozpuszczalność Do 10 - Dobrze rozpuszczalna w wodzie, alkoholu,... Dobrze rozpuszczalna w DMSO Smak Gorzki Temperatura topnienia 18,5°C (292 K) Neutralny 0°C (273 K) Temperatura wrzenia 189°C (462 K) 100°C (373 K) Gęstość 1104kg * m-3 (20°C) 1000kg * m-3 (20°C) Ciśnienie (prężność) pary nasyconej 0,56 mbar (20°C) 23,4 mbar (20°C) Masa molekularna 78,13 g/mol 18,02 g/mol Lepkość 2,14 mPa*s (20°C) 1,001 mPa*s (20°C) Temperatura zapłonu 87-95°C (360 K) Temperatura samozapłonu 300°C (573 K) Niepalny Niezapalny Stała dysocjacji pKs Względna przenikalność elektryczna 35 14 49 AsV-1 m-1 81 AsV-1 m-1 Pojemność cieplna 1,97 kJ/kg * K (25°C) 4,18 kJ/kg * K (20°C) Moment dipolowy 4,3 D Współczynnik rozszerzalności 0,00088 K-1 1,84 D 0,21 K-1 Tabela 1. Wybrane fizyczne właściwości DMSO Informacja „bezwonny” dotyczy tylko i wyłącznie całkowicie czystego DMSO. Jak tylko znajdą się w nim choćby najmniejsze ilości produktu redukcji DMS, powstały zapach opisywany jest jako czosnkowy lub ostrygowy. Oznaczenie „efekt higroskopijny” opisuje specyficzne zacho- wanie substancji, która wykazuje silną skłonność do wchłania- nia wody. Znamy to zjawisko na przykład z zachowania się soli kuchennej, która podczas stania na powietrzu, lub dłuższy czas leżąc na powietrzu, na przykład na preclu, wchłania w siebie parę 34 DMSO – naturalny środek przeciwzapalny i przeciwbólowy wchłanianie wody Aspekty naukowe wodną i staje się grudkowata lub nawet przechodzi w formę płyn- ną. Efekt ten wykorzystywany jest, aby usunąć z powietrza wilgoć lub do osuszania, to znaczy odwadniania organicznych rozpusz- czalników przy pomocy odpowiednio higroskopijnych soli. Jeśli substancja higroskopijna sama jest już cieczą, tak jak tutaj DMSO, wtedy oczywiście samo wchłanianie przez nią wody nie jest tak bardzo dobrze widoczne gołym okiem. Jeśli jednak postawimy pewną konkretną ilość takiej substancji na mierniku z dostępem powietrza do niej, czyli pojemnik musi pozostać otwarty w temperaturze minimum 19°C, to wchłanianie wody będzie mierzalne nawet w ilości do 10 pierwotnej objętości płynu. Musimy zatem mieć pełną świadomość, że DMSO prze- chowywane w otwartych pojemnikach przez dłuższy czas zawie- ra już tylko około 90 właściwego DMSO, resztę stanowi wchło- nięta do DMSO woda. Dodanie wody w celu rozcieńczenia DMSO jest możliwe w każdej proporcji – obie substancje łatwo mieszają się ze sobą. W części praktycznej zajmiemy się typowymi stężeniami i uzy- skiwaniem mieszanek oraz fenomenem pewnych mieszanek, z którymi trzeba bardziej uważać. Smak rozcieńczonego wodnego roztworu mieszanki DMSO oceniać należy indywidualnie i subiektywnie, jak to wynika z mojego doświadczenia. Jeśli człowiek chce korzystać z mie- szanki w celu jej wypicia, może okazać się to trudne do wy- konania, jeśli zastosujemy tylko wodę, wtedy należałoby dodać jeszcze jakiegoś ulubionego soku owocowego lub warzywnego, to poprawi smak mieszanki. Więcej na ten temat znajdziemy w rozdziale „Zastosowanie doustne”. W pierwszej kolejności naszą uwagę zwraca temperatura wrzenia i zamarzania DMSO jako zupełnie inna niż wody. Po- między wartościami 189°C a 18,5°C leży, było nie było, 170,5°C różnicy, w przypadku wody znanym wymiarem liczbowym dla nas jest temperatura 100°C (co w przypadku substancji o malut- kiej masie molekularnej o wartości 18g/mol jest jednak bardzo zadziwiające, tak samo mocno jak przy DMSO, i ma to związek z tym, że molekuły wody są spolaryzowane elektrycznie). 35 stałe wartości liczbowe Faza pozostawania cieczą w przypadku DMSO leży w sze- rokim zakresie temperatur. Ma to związek z tak zwaną polarno- ścią pojedynczych molekuł DMSO, która zostanie dokładniej omówiona w kolejnym punkcie pod tytułem „Właściwości che- miczne”. Polarność na płaszczyźnie molekuł powoduje, że czą- steczki cieczy bardzo silnie się nawzajem przyciągają i z tego powodu utrudnione jest przejście cieczy w stan gazowy z powo- du dostarczenia energii cieplnej (= temperatura wrzenia). Wy- nikająca z tego relatywnie wysoka temperatura wrzenia o wartości 189°C praktycznie zapobiega utracie płynu w posta- ci parowania podczas przetwarzania i stosowania dimetylosul- fotlenku w zwykłych temperaturach w pomieszczeniu. Gdy przyjrzymy się zamieszczonej wcześniej tabeli, wyraża się to we właściwościach fizycznych poprzez na przykład bardzo niskie w porównaniu do wody ciśnienie (prężność) pary nasyconej w temperaturze 20°C. W rozdziale „Zastosowanie zewnętrzne” zobaczymy, że taki stan jest bardzo przydatny podczas apliko- wania DMSO na i przez skórę. Temperatura krzepnięcia DMSO w okolicach wartości 18°C często prowadzi, ku ogólnemu zdumieniu użytkowników pre- paratu, dlatego, że zapas środka leczniczego chętnie przecho- wywany przez noc w butelce staje się substancją o stanie sta- łym – zwłaszcza zimą, gdy temperatura w pomieszczeniach typu komórka, piwnica itd. ogólnie trochę spada. DMSO wydaje się wtedy stawać blokiem lodowym. Można to zobaczyć na zdjęciu poniżej po jego prawej stronie. Rys. 4. Płynne DMSO w cylindrze pomiarowym; DMSO w stałej formie skupienia w szklanym pojemniku 36 DMSO – naturalny środek przeciwzapalny i przeciwbólowy Aspekty naukowe Nie należy się tego zatem obawiać – jakiś czas spędzony w wyższej temperaturze otoczenia wystarczy, aby DMSO znowu stało się cieczą gotową do użycia. Nie należy się też niepokoić, że szklana butelka podczas zamarzania substancji rozpadnie się, pęknie itd., jak znamy to z zamarzania wody. DMSO nie wyka- zuje tak znacznego poziomu rozszerzalności. Jego współczynnik rozszerzalności wynosi, jak podaliśmy w tabeli, tylko 0,0009. Woda przy swoim współczynniku 0,21, czyli o ponad 230 razy większym niż DMSO, może nawet butelkę rozsadzić. Gęstość, czy jak to się mówi, ciężar właściwy DMSO leży o 10 wyżej niż w przypadku wody. Dlatego zawartość butelki jednolitrowej tego płynu będzie ważyła 1,1 kg. Trzeba brać to zawsze pod uwagę w przypadku przeliczania ilości potrzebnych do przepisów w celu spożywania obu substancji, ta właściwość nie ma dla nas żadnego innego znaczenia praktycznego. Waga określonej ilości molekuł DMSO, tak zwana stała czy liczba Loschmidta to około 6*1023 sztuk (to sześć i 23 zera za nim – czyli dość dużo...) i wynosi więcej niż czterokrotność tego współczynnika w przypadku wody. Ta masa molekularna, często nazywana wagą molową (1 mol odpowiada właśnie ilości 6*1023 cząsteczek) wynosi około 78g/mol (= grama na mol). Również z powodu tak wysokiej masy pojedynczej molekuły DMSO wy- nika, obok wspomnianej już zdolności do wzajemnego przycią- gania się cząsteczek, także i wyższa temperatura wrzenia niż w przypadku wody. Oto porównanie: niepolarny płyn heksan wykazuje przy nawet jeszcze wyższej masie molowej 86 g/mol niższy punkt temperatury wrzenia, bo jest to tylko 69°C! Lepkość DMSO prawie dwukrotnie wyższą od wody możemy łatwo sami odczuć, jeśli weźmiemy pomiędzy nasze palce kilka kropli tej substancji. Łatwo porównany ją z wodą, bo wiedzę na temat jej lepkości od zawsze w sobie nosimy. Mimo to DMSO, a także i jego przygotowane rozcieńczenia, są bardzo płynne. Dla niektórych zastosowań zewnętrznych na poszczególne miejsca na skórze może być to jednak nie do końca korzystne, ponieważ na- niesiony płyn szybko może ściec. W części praktycznej niniejszej książki będziemy jeszcze o tym mówić i podpowiemy, jak to 37 lepkość obejść i co z tym ewentualnie zrobić. Z punktu widzenia przemy- słu farmaceutycznego z powodu tej rozrzedzonej struktury cieczy DMSO dość trudno stosować, na przykład do użytku zewnętrz- nego trzeba je przygotować w formie maści czy żelu. Z mojego punktu widzenia jest to zupełnie niepotrzebne, ostatnio okazało się, że jeśli na jakiś proces leczenia nie przeznaczymy odpowied- niej ilości czasu, w którym dany środek się wchłonie, to leczenie nie ma sensu. Niestety zapominamy dziś, że cierpliwe stosowanie leku jest częścią danej terapii. Dotyczy to także sytuacji, gdy le- czymy się sami, nie tylko wtedy, gdy istnieje interakcja na pozio- mie terapeuta – pacjent. Obie wielkości, temperatura zapłonu i samozapłonu sy- gnalizują nam, że w przypadku DMSO w odróżnieniu od wody chodzi o związek organiczny, który odpowiednio do tej wiedzy, jest także związkiem palnym. Dlatego powinniśmy zawsze mieć pewność, że podczas używania tej cieczy nie znajdujemy się w pobliżu jakichkolwiek płomieni! Możliwości dysocjacyjne, czyli gotowość do rozpadu atomu wodoru grupy metylowej DMSO wyrażona jest wielkością pKs. Przy DMSO jest ona bardzo mała, dlatego sama wartość (po- nieważ chodzi tu o ujemny logarytm dziesiętny) jest większa niż w przypadku wody. Dobrym przykładem na związek che- miczny oddający jony wodoru jest kwas węglowy – jego war- tość pKs jest odpowiednio jeszcze niższa i wynosi 6,5. Uchodzi on za kwas średnio silny. 1.2.2. Właściwości chemiczne Podsumowanie DMSO „porozumiewa się” dobrze zarówno z wodą, jak i ze związkami organicznymi (tłuszcze, białka, węglowodany)! To cudowna właści- wość, której uzasadnienia należy szukać w budowie molekularnej tej cieczy, ponieważ większość cieczy lepiej znosi obecność albo wody, albo substancji organicznych. Widzimy to gdy na przykład woda zbie- ra się w krople na powierzchni materiału sztucznego (polietylenu) albo obserwując, że cukier (węglowodany) nie jest rozpuszczalny w oleju. 38 DMSO – naturalny środek przeciwzapalny i przeciwbólowy Aspekty naukowe Wiemy, że zarówno wewnętrznie, jak i zewnętrznie, na, i w ko- mórkach naszego organizmu, nawet w  ich miejscu granicznym, niejako skazani jesteśmy na kontakt ze strukturami biologiczno- – organicznymi składającymi się z protein, tłuszczy i węglowoda- nów (lipoproteiny, proteoglikany, …), które z kolei skazane są na warstwę wody (osłona wodna). Z uwagi na to, że nasz organizm sam jest przecież „odpowiednią mieszanką” wody i  substancji organicznych, DMSO może rozprzestrzeniać na nas i w nas swo- je wyrównujące i  przenikające działanie. Chemia tej substancji wskazuje nam doskonale, dlaczego DMSO może wykazywać tak wiele typów działań w naszym organizmie. Dzięki temu właśnie wykazuje swoje lecznicze możliwości nie jako przypadkowe dzia- łanie, ale działa jak naturalny klocek, puzzel do pewnej układanki, jest cudownym wypełnieniem... budowa molekularna Aby zbliżyć się nieco do reaktywności chemicznej oraz za- chowania się DMSO wobec tkanki organicznej, pomocne będzie przyjrzenie się miejscowej strukturze pojedynczej molekuły nie- co dokładniej. Zgodnie ze schematem z części 1.1., można przy- jąć za właściwe, że w przypadku DMSO chodzi o umiejscowioną w pewnym układzie odniesienia, czyli odpowiednio zbudowaną cząsteczkę. Jej ligandy byłyby wszędzie wokół centralnego ato- mu siarki ze związku tlenku siarki ułożone na jednej płaszczyź- nie. W odpowiednim „związku tlenku węgla”, bardzo trującym acetonie, również ma to miejsce, ponieważ atomy węgla z powo- du swojej struktury elektronowej (czwarta grupa pierwiastków chemicznych) mogą tworzyć tylko związki maksymalnie czte- rech wiązań atomowych. Rys. 5. Substancje dipolarne, w których środek ciężkości dodatnich i ujemnych ładunków cząstkowych się nie zgadza, chociaż są one patrząc z zewnątrz elektrycznie neutralne 39 W tym przypadku istniejące wiązanie podwójne, w którym centralny atom węgla i atom tlenu dzielą po dwa elektrony, pro- wadzi zatem do odpowiedniego przyporządkowania trzech grup atomowych. Gwarantuje to największy możliwy odstęp w tej geometrycznej, „trójkątnej” konstelacji. Do tego centralny atom siarki w dimetylosulfotlenku dys- ponuje, jako członek szóstej grupy pierwiastków chemicznych, możliwością wchodzenia w nawet sześć wiązań atomowych. Oznacza to, że w DMSO, w którym mogą zaistnieć tylko cztery ta- kie ewentualne wiązania, dwa z nich z elektronów zewnętrznych pozostają nieużytkowane. Stanowią one zatem tak zwaną wolną parę elektronów, czwartą ligandę. Ona z kolei najczęściej nie jest brana pod uwagę w zwykłych opisach obserwacji molekularnych (porównaj rys. 1 do 3). Istnienie i dostępność czterech sąsiadu- jących grup atomowych wokół jednego centralnego atomu siar- ki prowadzi nieuchronnie, z powodu wzajemnego planowania przestrzennego tychże sąsiadów, do takiego podziału, który od- powiada geometrycznie figurze piramidy. Można to zobaczyć na rysunkach na poprzedniej stronie, jest to przedstawione w posta- ci zwykłej, naukowej symboliki. Panuje przy tym oczywiście pew- nego rodzaju brak symetrii formującej prawdziwą piramidę, po- nieważ kąty tej figury tworzone są przez różne ligandy. Tamtejsze planowanie przestrzenne zależy nie tylko od wyliczonej wielkości sąsiadujących atomów/orbitali, lecz także jest wyrazem różnych elektrostatycznie i kwantomechanicznie efektów. Rys. 6. Kąt wiązania 40 DMSO – naturalny środek przeciwzapalny i przeciwbólowy Aspekty naukowe Dlatego poszczególne kąty wiązań odpychają się od siebie. Przez takie wzajemne oddziaływanie tworzą się dwie różne „krawędzie molekularne”, przy czym przeciwne ładunki w ato- mach prowadzą do wspólnej polaryczności (biegunowości) mo- lekuły DMSO: podczas gdy pozycja z atomem tlenu przyciąga ładunki ujemne (O – duża ujemność elektryczna), atomowi siar- ki nie pozostaje nic innego, jak tylko przejąć dodatni ładunek (S - mała ujemność elektryczna) lub ewentualnie przekazać ten związek elektronów dalej grupom metylowym. W sumie z tego powodu taką molekułę nazywa się amfifi- lową, z jedną polarną hydrofilową („lubiącą wodę”) stroną i jednym zakończeniem niepolarnym hydrofobowym grupy metylowej. Przesunięcie atomowe pomiędzy atomem O a czę- ścią molekuły z zastąpionym jednym atomem wodoru prowa- dzi do wytworzenia tak zwanego ukierunkowanego momentu dipolowego, czyli osi, na której znajdują się z jednej strony ładunki dodatnie (δ+) a na drugim końcu ujemne (δ-), jak pokazano to na rysunku 5. Cała molekuła przedstawia tak zwaną cząsteczkę bipolarną DMSO jako ciecz odpowiednio do tej wiedzy będącą bipolarnym rozpuszczalnikiem z formo- wanym łańcuchowo uporządkowaniem elektrycznie ustawio- nych pojedynczych molekuł. Takie „posortowanie” cieczy wy- raża się na przykład także w dielektrycznym przewodnictwie o wartości 49 lub w bardzo wysoko ustawionym, zmierzonym elektrycznym momencie dipolowym 4,3 D (porównaj tabelę ze strony 31-32: woda: 1,84 D). Jednocześnie ta właściwość warunkuje wspaniałe możliwości rozpuszczalności innych polarnych, zjonizowanych lub przynajmniej dających się po- laryzować substancji17. Znamy fenomen wewnętrznej struktury cieczy już od dawna na przykładzie wody, naszego eliksiru życia (przewodnictwo die- lektryczne = 82), co było badane i naukowo, i paranaukowo czę- sto, długo i szczegółowo. W przypadku DMSO ta właściwość na szczęście pozostaje tak bardzo wyraźna, że powoduje tempera- turę wrzenia na poziomie 189oC, jak to podaliśmy już w rozdzia- le „Właściwości fizyczne”. 41 polaryzacja ciecz strukturalna Również molekuły wody, w których centralny atom tlenu po- siada dwóch partnerów wiązań, mianowicie dwa atomy wodoru, są zbudowane niesymetrycznie i w rozciągnięty
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

DMSO naturalny środek przeciwzapalny i przeciwbólowy. Odkrycie stulecia teraz dostępne dla każdego
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: