Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00515 007839 11236126 na godz. na dobę w sumie
Dar serca - ebook/pdf
Dar serca - ebook/pdf
Autor: Liczba stron:
Wydawca: E-bookowo Język publikacji: polski
ISBN: 978-8-3785-9615-8 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> obyczajowe
Porównaj ceny (książka, ebook (-31%), audiobook).
'Dar serca' niezwykła historia zwykłych ludzi. Marzena, w wyniku zawału trafia do szpitala,tam dowiaduje się, że bedzie musiała mieć przeszczep serca, zostaje wpisana na listę biorców. W szpitalu poznaje Sławka, kardiologa. Między tym dwojgiem nawiązuje się więcej niż nić porozumienia. Historia miłości w obliczu ciężkiej choroby, oczekiwanie na przeszczep i walka o kolejny dzień. Kilka miesięcy oczekiwania, wiara, że wszystko sie uda, milość która dodaje skrzydeł, przyjaciele i rodzina którzy są obok i trudna świadomość, że serce może pochodzić od zmarłego dawcy. Uśmiech i łzy, wiara i zwątpienie, wreszcie informacja, że jest dawca, przeszczep i zderzenie z rzeczywistością, która nie zawsze jest taka, jak sobie to wcześniej wymarzyliśmy jednak 'Dar serca' to wyjątkowa historia miłości Marzeny i Sławka i nowe życie dzięki temu, że ktoś jeszcze za życia zgodził się zostać dawcą w przypadku swojej śmierci.
Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Anna Górska DAR SERCA © Copyright by Anna Górska e-bookowo Grafika na okładce: shutterstock Projekt okładki: e-bookowo ISBN e-book 978-83-7859-615-8 ISBN druk 978-83-7859-616-5 Wydawca: Wydawnictwo internetowe e-bookowo www.e-bookowo.pl Kontakt: wydawnictwo@e-bookowo.pl Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, rozpowszechnianie części lub całości bez zgody wydawcy zabronione Wydanie I 2015 Rozdział pierwszy Marzena wracała z pracy. Było już dobrze po dwudziestej dru- giej ale wcześniej tego nawet nie zauważyła, zresztą, była to ostatnia rzecz na którą zwracałaby uwagę. W biurze spędzała po piętnaście czasem nawet szesnaście godzin na dobę. Była tam pierwsza i wy- chodziła, kiedy inni już dawno wrócili do domu. W życiu kiero- wała się zasadą, że kariera jest najważniejsza, a na rodzinę przyj- dzie odpowiedni czas. Nie miało znaczenia, że za kilka tygodni skończy trzydzieści dziewięć lat. Praca, była jak na razie sensem jej dotychczasowego życia, a wszelkie zaczepki rodziców, kiedy się wreszcie ustatkuje i pomyśli o sobie kwitowała krótkim wzrusze- niem ramion. Uważała, że jest dobrze, tak jak teraz i niczego nie planowała zmieniać. Otworzyła drzwi i weszła do mieszkania, które kupiła trzy lata temu i mogła się poszczycić, że zapracowała na nie sama. Urządziła też według własnego uznania w różnych odcieniach zieleni. Dzięki temu miała wrażenie, że częściej przebywa na powietrzu, chociaż było to tylko złudne uczucie, ponieważ całymi dniami siedziała za- mknięta w biurze, w małym pokoiku i wciąż dopracowywała ko- lejne projekty reklamowe dla kontrahentów firmy. Skórzaną teczkę z papierami położyła na szafce w przedpokoju i weszła do kuchni. Z ciężkim westchnieniem usiadła na krześle. Oparła głowę na dło- niach i zapatrzyła się w jeden bliżej nieokreślony punkt na ścianie, z transu wybił ją dopiero dźwięk telefonu. – Słucham? – Nie czuła się na siłach, żeby wykrzesać trochę więcej entuzjazmu. – Martwiłam się o ciebie. – Usłyszała po drugiej stronie głos mamy. – Dzwoniłam od dwóch godzin. – Dopiero wróciłam – powiedziała zmęczona. – Wiesz, że mam masę pracy, teraz dopracowuję szczegóły… 4 wydawnictwo e-bookowoAnna Górska Dar serca – Ty ciągle dopracowujesz szczegóły! – przerwała mama ostrzejszym tonem. – Kiedy zadbasz o siebie, kochanie? Stale tylko praca, w ogóle nie dbasz o zdrowie, a twoje prywatne życie to to- warzyska pustynia. – Nic mi nie jest. – Marzena poczuła, że musi się bronić przed uzasadnionymi oskarżeniami matki. – A co do towarzyskich spo- tkań, nie mam czasu na bzdury. – Teraz! A co będzie za rok, dwa albo pięć lat? Pomyślałaś o tym? Musisz trochę zwolnić, poświęcać na odpoczynek więcej czasu, wyjście z przyjaciółmi… znaleźć sobie chłopaka. – Nie mam nikogo takiego z kim miałabym ochotę spędzać czas po pracy, mamo! – Przerwała. – O tym właśnie mówię. Najpierw siedzisz w pracy, późno wra- casz i sama siedzisz w domu… jak ty chcesz kogoś poznać? – Przynajmniej mam czas dla siebie… – Zawsze byłaś samotnicą, miałam tylko nadzieję, że się to zmieni, jak dojrzejesz, ale chyba niepotrzebnie się łudziłam… – matka westchnęła. – Czy kiedykolwiek przestaniesz się o mnie martwić? – Wie- działa, że mama już na dzisiaj da spokój z wyrzutami. – Taka jest rola rodzica, gdybyś nie wiedziała. Matki stale mar- twią się o swoje dzieci. – Tak, ale ja już jestem podwójnie pełnoletnia i potrafię o siebie zadbać. – Marzena rozluźniła się. – Tego właśnie nie jestem taka pewna. Zresztą tata też się o ciebie martwi… – Anna uśmiechnęła się smutno do słuchawki. – Trochę więcej zaufania. Skończę projekt, wezmę miesiąc wol- nego, będziemy się spotykać aż wam się znudzę i sami wygonicie mnie znowu do pracy. Cieszysz się? – Wiedziała, że ta wiadomość sprawi matce radość. – Musisz pytać? – Dobrze. W takim razie idę się wykąpać, coś zjem i położę się, rano muszę być wcześnie w biurze. Więc już niczym się nie martw. 5 wydawnictwo e-bookowoAnna Górska Dar serca – Do usłyszenia kochanie. – Mama posłała jej telefonicznego całusa. – Śpij dobrze. miała dla siebie kilka minut. – Pa, pa. Kocham cię. – Marzena odetchnęła z ulgą, teraz będzie Zasnęła jak tylko przyłożyła głowę do poduszki. O czwartej nad ranem znowu śniło się jej, że czuje tępy ból w klatce piersiowej. Miała wrażenie, że nie może złapać normalnego oddechu. Chciała się obudzić, ale nie potrafiła otworzyć oczu. Powoli, bardzo po- woli wydawało się, że w końcu ten nieznośny ból ustępuje. Wtedy postanowiła otworzyć oczy i ze zdumieniem stwierdziła, że może to zrobić. Na twarzy lśniły krople potu a w klatce piersiowej czuła dziwny ból, jakby faktycznie to, co się jej śniło było prawdą. Doszła do wniosku, że to tylko był strasznie autentyczny sen. Zmęczona zwlokła się z łóżka i poszła do łazienki. Spojrzała na odbicie w lu- strze, dostrzegła podkrążone oczy, szarą cerę. Pierwsze, co pomy- ślała widząc swoje odbicie, to, że chyba jednak mama ma rację, musi odpocząć i więcej o siebie dbać, bo teraz można jej do me- tryki urodzenia dołożyć z dziesięć, no może nawet piętnaście lat. Po raz pierwszy od niepamiętnych czasów do biura dotarła jak inni, na ósmą. Dostrzegała zaskoczone spojrzenia, rzucane w jej kierunku. – Chora jesteś? Nigdy nie przychodziłaś o tej porze… – Kaśka, koleżanka z pokoju obok była mocno zdziwiona, że dopiero teraz widzi ją przychodzącą do pracy. – Nie. A czy to takie dziwne, że czasem i taki pracoholik jak ja może przyjść na normalną godzinę do pracy i o normalnej porze wyjść? – Marzena zaczęła się śmiać. Prawda jednak była taka, że nie zdążyła przyjść wcześniej. Wszystko robiła na spowolnionych obrotach. – No… raczej w twoim przypadku nie jest to normalne, są dwie opcje, albo jesteś chora, albo spotkałaś kogoś i wreszcie przesta- niesz spędzać samotne wieczory... – Kaśka przysiadła na brzegu biurka i patrzyła na nią z zainteresowaniem. 6 wydawnictwo e-bookowoAnna Górska Dar serca – Ani jedno, ani tym bardziej drugie. Po pierwsze mam dopiero trzydzieści dziewięć lat, wiec na choroby jeszcze za wcześnie, co do drugiej kwestii… nie miałam czasu, żeby kogoś poznać. Po prostu postanowiłam zobaczyć, jak wygląda praca z punku widzenia nor- malnego ośmiogodzinnego pracownika, takiego jak ty. – Marzena rzuciła jej miętowego cukierka, które zawsze stały na jej biurku. – W takim razie dasz się zaprosić gdzieś na piwo po pracy? Idziemy z dziewczynami do klubu, Justyna ma dzisiaj urodziny i jakoś chcemy to uczcić. – Kaśka przyglądała się jej uważnie i nie brała pod uwagę żadnej odmowy. – Nie wiem czy… – Marzena usiłowała znaleźć jakąś wymówkę, ale Kaśka tylko pokręciła głową. – Nie próbuj się wymiksować z tego wyjścia. Może wreszcie po- znasz bliżej ludzi z którymi pracujesz od dłuższego czasu. – Dobrze, dobrze. – Marzena zaczęła się śmiać. Wiedziała, że takie wyjście z pewnością się jej przyda. Po siedemnastej spotkała się z dziewczynami przed wejściem do biura. – Znasz wszystkich, czy kogoś ci przedstawić? – Kaśka szepnęła jej do ucha i puściła porozumiewawcze oczko. – Dzięki… – Marzena pokręciła głową z dezaprobatą, – to, że jestem pracoholikiem, nie znaczy, że nie wiem z kim pracuję. – Żartowałam! – Kaśka zaczęła się śmiać. – Mam nadzieję. Inaczej odebrałabym to jako złośliwość pod moim adresem. – Idziemy? Jesteśmy w komplecie. – Justyna przerwała dyskusję. – Jasne! – Dziewczyny były zgodne. Marzena czuła się dziwnie, nie wiedziała, czy takie wciśnięcie się na imprezę bez zaproszenia jest w dobrym guście. – No to pora na dobrą zabawę! – Kaśka pociągnęła ją do samo- chodu. Do klubu dotarły dwadzieścia minut później. Kelner zaprowa- dził je do mniejszej sali. W rogu stał szwedzki stół uginający się 7 wydawnictwo e-bookowoAnna Górska Dar serca pod różnymi półmiskami pełnymi jedzenia, kosz owoców, dwa duże półmiski z ciastem, kilka butelek dobrego półsłodkiego i wy- trawnego wina oraz kieliszki ustawione w kształt piramidy. Marzena zastanawiała się ile to musiało Justynę kosztować, ale okazało się, że na to wszystko dziewczyny zrobiły zrzutkę i był to prezent–niespodzianka dla koleżanki. Poczuła, że musi porozma- wiać z dziewczynami i spytać ile ma dołożyć do tej składki. Do domu wróciła dobrze po północy, jakby się tak zastanowić, to nie pamiętała, kiedy bawiła się tak dobrze. Poczuła, że coś prze- cieka jej przez palce, a ona nawet tego nie zauważa. Zanim położyła się spać postanowiła, że częściej będzie spotykać się z dziewczy- nami. Dopiero dzisiejszy wieczór uświadomił jej, jak bardzo była samotna. Początkowo czuła się skrępowana, ale w raz z upływem czasu dostrzegła, że dziewczyny w zupełności ją akceptują, i jak się okazało potrafiła być duszą towarzystwa. Wypiła kilka kieliszków wina i teraz przyjemnie szumiało jej w głowie. Zdawała sobie jednak sprawę, że rano będzie miała potężnego kaca. Mało piła ale potem zawsze odchorowywała, nie mogła jednak odmówić skoro piły zdrowie solenizantki. Wstała dość późno. Tak jak się spodziewała głowa była ciężka jak z ołowiu, ale nie musiała wstawać, soboty miała wolne. Wstała ostrożnie, z lodówki wyjęła swój ulubiony sok pomidorowy. Wie- działa, że poczuje się po nim lepiej. Koło dziesiątej zadzwoniła mama, żeby sprawdzić co u niej słychać i przekazać trochę rodzi- cielskich rad. – Znowu pracowałaś do późna? – Było to bardziej stwierdzenie niż pytanie. Dało się nim wyczuć delikatną przyganę. – Chyba cię zaskoczę… – Marzena próbowała się uśmiechnąć, – byłam z koleżankami na imprezie. Justyna obchodziła wczoraj urodziny. – Nie żartujesz? – W głosie Anny dało się wyczuć niedowie- rzanie. – Nie. Jak widzisz wzięłam sobie twoje rady do serca. 8 wydawnictwo e-bookowoAnna Górska Dar serca – I jak się bawiłaś? – Szkoda było wracać, a dzisiaj odpoczywam. Mam wagary. – Wreszcie jakaś rozsądna decyzja. – Mama zaczęła się śmiać, a Marzena skrzywiła się, bo śmiech odbił się jej w głowie zupełnie jak armatni wystrzał. – Wiesz, mam dzisiaj trochę zaległej pracy domowej. Sterta brudnych rzeczy do prania i wypadałoby co nieco ogarnąć w domu, zanim na dobre utonę w kurzu. – Dobrze, już dobrze. – Anna zrozumiała aluzję. – Nie będę ci przeszkadzać, ale jak będziesz miała ochotę, to wieczorem za- dzwoń. – Jasne. – Marzena uśmiechnęła się i odłożyła telefon na szafkę obok łóżka. Nie pamiętała kiedy leżała w łóżku do południa, czuła się fa- talnie, ale zrzuciła to na karb wypicia zbyt dużej ilości alkoholu. Kiedy już wstała, zrobiła sobie śniadanie, nastawiła pranie i odku- rzyła mieszkanie. Zmęczona padła na kanapę w salonie. Włączyła telewizor i zaczęła przerzucać kolejne kanały w poszukiwaniu czegoś, co by ją zainteresowało, ale niczego takiego nie znalazła. Wyłączyła telewizor i postanowiła poleżeć i trochę odpocząć. Nie zauważyła jednak kiedy zasnęła. Obudziła się, kiedy zrobiło się jej zimno. Było przed północą. Poszła do sypialni, przebrała się i padła na łóżko. Zasnęła jak tylko przyłożyła głowę do poduszki. Pranie w pralce musiało poczekać do rana. 9 wydawnictwo e-bookowoAnna Górska Dar serca
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Dar serca
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: