Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00625 006698 11256412 na godz. na dobę w sumie
Dieta uzdrawiająca organizm - ebook/pdf
Dieta uzdrawiająca organizm - ebook/pdf
Autor: Liczba stron:
Wydawca: Feeria Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-7229-642-9 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poradniki >> zdrowie
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Żywność leczy!
Ale może też truć!

Nie ma ludzi, którzy mają TYLKO nadwagę. Nadmiernej tuszy zawsze towarzyszą schorzenia, które dodatkowo wyniszczają organizm. Jest to zespół metaboliczny, zaburzenia hormonalne, insulinooporność i cukrzyca, nietolerancje pokarmowe i choroby autoimmunologiczne, miażdżyca i schorzenia serca, zespół wielotorbielowatych jajników i trudności z zajściem w ciążę.
Coraz częściej okazuje się, że kluczem do pozbycia się lub wyciszenia takich schorzeń jest zdrowa dieta, w której unika się nadmiaru cukru, złych tłuszczów, oczyszczonej mąki i pasteryzowanego mleka, a stawia na produkty świeże, nieprzetworzone – i przy tym pyszne!

Książka zawiera plan żywienia na trzy miesiące, obejmujący:

1. Fazę redukcji wagi
2. Fazę powrotu do równowagi biologicznej
3. Fazę stabilizacji i wzmacniania odporności

To nie jest kolejna dieta! Nie będziesz liczyć dni do końca jej  trwania, głodzić się, przeliczać kalorii, sprawdzać wykresów. Jeśli chcesz rozpocząć swoją osobistą przemianę nie tylko po to, by schudnąć, bo to tylko efekt uboczny terapii ale dlatego, że chcesz coś rzeczywiście zmienić w swoim życiu, to jest to książka dla Ciebie. Wejdź na ścieżkę zdrowia i poczuj różnicę! To jest twój nowy sposób na życie!

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

MAGDALENA MAKAROWSKA Jedz intuicyjnie, bez liczenia kalorii! dieta uzdrawiająca organizm • dieta przeciwzapalna i zwiększająca odporność • plan żywieniowy dla osób z: • insulinoopornością • chorobami tarczycy • chorobami autoimmunologicznymi • PCOS • dysbiozą jelit MAGDALENA MAKAROWSKA dieta uzdrawiająca organizm Redaktor prowadzący: Anna Rogala Konsultacja edytorska: Dariusz Rossowski Korekta: Katarzyna Nawrocka, Maria Zalasa, Agnieszka Grzywacz Rozdział „Aktywność fizyczna jako ważny element leczenia insulinooporności”: Dominika Musiałowska Projekt typograficzny, skład i projekt okładki: Joanna Wasilewska Fotografie: Tomasz Makarowski, oprócz: Zdjęcie na okładce: © Roman Pyshchyk/Fotolia Str. 5: © holwichaikawee/Fotolia Str. 9: © sudok1/Fotolia Str. 16 i 300: © 5second/Fotolia Str. 42: © sveta/Fotolia Str. 60: © Pixelbliss/Fotolia Str. 140: © STUDIO GRAND OUEST/Fotolia Str 204: © le 3eme oeil/Fotolia Str. 255: © xo4uphoto/Fotolia Zdjęcia na stronach: 7, 8, 15, 29, 32, 41, 74, 76, 129, 157, 308: serwis Pixabay Text and photographs copyright © Magdalena Makarowska, 2017 Copyright for this edition © Wydawnictwo JK, 2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej publikacji nie może być powielana ani rozpowszechniana za pomocą urządzeń elektronicznych, mechanicznych, kopiujących, nagrywających czy innych, bez uprzedniego wyrażenia zgody przez właściciela praw. ISBN 978-83-7229-642-9 Wydanie I, Łódź 2017 Wydawnictwo JK ul. Krokusowa 3, 92-101 Łódź tel. 42 676 49 69 www.wydawnictwofeeria.pl Sami musimy stać się zmianą, którą chcemy widzieć w świecie. Gandhi 5 Spis treści • Wprowadzenie. Problem z metabolizmem • Tajemniczy zespół X • Kompleksowość problemu z wagą • Stres-free slow-food, czyli wrzuć na luz • Rozdział 1. Holistyczne podejście do nadwagi • Akcja – motywacja • Do biegu... Gotowi... Start! • Rozdział 2. Nie wystarczy jeść, trzeba się jeszcze odżywiać! • Ogólne zasady diety przeciwzapalnej w pierwszej fazie • Zdrowe tłuszcze w diecie przeciwzapalnej • Nawadnianie to podstawa • Domowy ocet jabłkowy • Domowe kiszonki • Rozdział 3. Redukcja wagi – pierwsza faza diety • Zasady komponowania posiłków w fazie redukcji wagi • Przydatne przepisy w pierwszej fazie diety • I tydzień • II tydzień • III tydzień • IV tydzień • Rozdział 4. Powrót do równowagi – druga faza diety • Produkty wskazane w drugiej fazie diety • I tydzień • II tydzień • III tydzień • IV tydzień 6 9 11 12 14 16 37 39 42 43 50 56 56 57 60 61 64 77 94 109 124 140 141 143 161 176 188 • Rozdział 5. Stabilizacja i odporność – trzecia faza diety • Przydatne przepisy • Dieta na etapie stabilizacji wagi • I tydzień • II tydzień • III tydzień • IV tydzień • Podsumowanie • Zdrowe słodkości • Małe grzeszki w zdrowej wersji • Aktywność fizyczna jako ważny element leczenia insulinooporności (Dominika Musiałowska) • Lista zakupów na kolejne tygodnie diety • Bibliografia • Indeks potraw 204 207 219 220 234 246 262 272 273 291 300 309 326 328 7 Poradnik ten dedykuję każdej kobiecie, która chce zmienić swoje życie, pokochać siebie i wykreować od nowa swoją rzeczywistość. Pamiętajcie, że aby marzenie mogło się spełnić, trzeba zacząć marzyć… 8 Wprowadzenie Problem z metabolizmem 9 Tematem przewodnim tego poradnika jest dbanie o dobre samopoczucie, spełnienie marzeń i od- nalezienie sensu zdrowego odżywiania – odzyskanie zdrowia, chęci do życia i uzdrowienie swo- jego metabolizmu oraz psychiki. Problem, o którym piszę, zaczyna się niewinnie, choć te pojedyncze objawy narastają z siłą roz- pędzonej lokomotywy. Co gorsza, problem ten pociąga za sobą swoistą lawinę niezwykle trudnych do opanowania schorzeń. Kobieta nagle zaczyna dostrzegać powiększającą się oponkę wokół brzucha, włosy wychodzą jej garściami, paznokcie się łamią, a skóra łuszczy się mimo używania drogich kremów. Zaczynają doskwierać wzdęcia, zgaga, zaparcia, niezręczne gazy czy biegunki. Zmęczenie sięga zenitu i nie pozwala rano wstać z łóżka. Serce dziwnie tłucze się w piersi, a podenerwowanie zaczyna utrudniać codzienne życie i negatywnie wpływa na kontakt z bliskimi. Libido jest tak niskie, że możemy zbie- rać je z podłogi, a energia życiowa dorównuje poziomem wigorowi misia koala. Pojawiają się probl e- my z regularnością miesiączek, mimo że pasek na teście ciążowym po zostaje pojedynczy. Naj- częściej zrzucamy to na karb stresu, życia w biegu, przepracowania. Igno rujemy objawy, które organizm wysyła jako sygnały alarmowe. Kumulujące się w ten sposób kłopoty są potem bardzo trudne do opanowania. Otyłość to nie tylko nadmiar kilogramów, lecz cały zestaw chorób, w którym jedna wynika z drugiej lub co gor- sza ją pogłębia. Pacjentki, które trafiają do mojego gabinetu, najczęściej są tylko częściowo zdiag- nozowane lub w ogóle nikt nie zajął się nimi na poważnie. Wyniki pojedynczych wykonanych badań, formalnie mieszczące się w tzw. normie, tylko kamuflują prawdziwą przyczynę prob le- mu. W przypadku otyłości zawsze występują choroby jej towarzyszące lub wręcz z niej wynikające. Coraz większej liczby kobiet dotykają niezwykle skomplikowane schorzenia, które biorą się z au to- agresji immunologicznej (tłumaczę to zjawisko w podrozdziale Nietolerancje pokarmowe i to wa­ rzyszące im niedobory pokarmowe na str. 21). A większość osób z chorobą autoimmunologiczną ma jeszcze inne powiązane choroby, które zaczynają się mnożyć, jeśli je ignorujemy. Nieszczęścia chodzą w tym przypadku nie tylko parami, ale nawet trójkami… Dzieje się tak dlatego, że zaburzenie autoimmunologiczne (takie jak choroba Hashimoto czy Leśniowskiego-Crohna, reumatoidalne zapalenie stawów, wrzodziejące zapalenie jelita grubego, choroby nadnerczy, choroby neurologiczne, choroby tkanki łącznej i wiele innych) nie dotyczy pojedynczego organu, tylko całego ciała, wszystkich komórek; może zaatakować tarczycę, stawy, układ nerwowy itd. 10 Tajemniczy zespół X W nomenklaturze medycznej od dawna istnieje pojęcie opisujące choroby powiązane z otyłością; to tzw. zespół metaboliczny. Według Międzynarodowej Federacji Diabetologicznej IDF jest on określany jako „skutki otyłości prowadzące do problemów ze zdrowiem, niedołężnienia, a nawet śmierci”. To grupa dolegliwości, które towarzyszą nadwadze oraz mogą prowadzić do takich scho- rzeń, jak: • choroba niedokrwienna i zawał serca, • udar mózgu, • nadciśnienie tętnicze, • cukrzyca typu 2, • choroby nowotworowe (rak piersi, jelita grubego, szyjki macicy, trzustki, pęcherzyka żół- ciowego, wątroby), • dna moczanowa (podagra), • żylaki, • zakrzepica żylna, • zwyrodnienia odcinka lędźwiowego kręgosłupa, • zwyrodnienia stawów biodrowych i kolanowych, • bezdech senny, • wrzody i nieżyt żołądka. Jeśli dochodzi do tego problem z hormonami i zawirowania autoimmunologiczne, to czu jemy się jak pułapce, z której nie ma wyjścia. A w 80 procentach choroby te są zwią zane z nieprawidłowym żywieniem już od okresu dzieciństwa. W wywiadzie dietetycznym osoby z takimi schorzeniami często deklarują zamiłowanie do sło dyczy, alkoholu, tłustego przetworzonego mięsa, przesalania czy jedzenia w barach szybkiej obsługi. Można by powiedzieć: no tak, sami się doigrali. Ale nieraz okazuje się, że pacjentki jedzą teoretycznie zdrowo – gotują same, unikają komercyjnych produktów. Jednak niestety to domowe jedzenie okazuje się być zakorzenione w typowej polskiej kuchni. Mamy więc samodzielnie pie- czone cias ta, swojskie obiadki z zawiesistymi sosami, kotletami w panierce, babcinymi pierogami, ręcznie wyra bianymi kluskami, ziemniaczanym purée ze śmietaną i masłem czy zasmażanymi buraczkami za ciąganymi mąką. Niby dobre, bo domowe, a jednak coś nie gra... Ponadto w diecie osób z oty łością i zespołem metabolicznym z reguły królują tradycyjnie wędzone wędliny i kiełbasy oraz sło dzone napoje kolorowe. Do tego wszystkiego dokłada się brak ruchu! 11 Podając te przykłady, chcę pokazać, że nadwaga ma tło żywieniowe – tylko w 20-procentowym zakresie genetyczne – ta sprawa nadaje się zaś do korekty i naprostowania! Właściwe odżywianie i uporanie się z problemem nadwagi w wielu przypadkach przywraca nam zdrowie, a nawet ratu je życie, chroniąc np. przed poważnymi powikłaniami kardiologicznymi. Dlatego chcę, by ten po rad- nik pomógł Ci wyjść na prostą, odzyskać równowagę metaboliczną, uporać się z nadwagą i trwale zmienić nawyki żywieniowe. To nie będzie zwykła dieta – to będzie kuchenna rewolucja w waszym domu! Kompleksowość problemu z wagą Otyłość stoi na przeszkodzie zdrowiu i osiągnięciu równowagi hormonalnej, ponadto wiąże się z wieloma chorobami i przewlekłym stanem zapalnym. Dlatego kiedy zaczynamy czuć się źle, a wskazówka wagi z uporem szybuje coraz wyżej, warto poddać się szczegółowej diagnozie. Nie zdarzyła mi się jeszcze otyła osoba, która miałaby TYLKO nadmiar kilogramów. Mimo że poje- dyncze wyniki wydają się trzymać w widełkach wartości referencyjnych, sztuką jest ich pra widłowa interpretacja. Zadowalanie się tym, że pojedynczy wynik jest w normie, należy do kar dy nalnych błędów w stawianiu diagnozy. Dobrym przykładem jest oznaczenie hormonu TSH, którego norma, zależnie od laboratorium, wynosi 0,27–5,2 mU/l, jednak wynik prawidłowy dla kobiety w okresie rozrodczym to nie wię cej niż 1,5 mU/l! Ponadto poziom samego TSH o niczym nie świadczy. Aby poprawnie zdiag no zo- wać pacjenta, należy zrobić pełny pakiet tarczycowy oraz USG tarczycy. Nadrzędną sprawą jest więc znalezienie dobrego i wnikliwego specjalisty. Trzeba dociec, jaka jest głęboka przyczyna nadwagi, a także czy pojawiły się już jej ewentualne następstwa. W tym celu oprócz opieki dietetyka ważna jest też konsultacja z doświadczonym lekarzem. Często należy: 1. Sprawdzić poziom hormonów tarczycy oraz ich konwersję (TSH, fT3, fT4), a także ewentualną obecność przeciwciał anty-TPO, anty-TG. 2. Oznaczyć poziom hormonów płciowych (testosteronu, LH/FSH, prolaktyny) oraz wyko- nać USG jajników (celem wykluczenia lub potwierdzenia PCOS). 3. Wykonać USG tarczycy w celu wykluczenia autoimmunologicznego zapalenia tarczycy, zwanego chorobą Hashimoto. 4. Sprawdzić stan nadnerczy – poziom kortyzolu, ACTH, DHEA-S, aldosteronu. 5. Zbadać poziom insuliny na czczo, krzywą insulinową i glukozową po jednej i dwóch go- dzinach w celu wykrycia ewentualnej insulinooporności lub utajonej cukrzycy typu 2. 12 6. Wykryć ewentualne nietolerancje pokarmowe – głównie na gluten (przeciwciała anty-GAD, anty-IA-2, IgA przeciw transglutaminazie tkankowej, całkowite IgA, IgE), jaja, zboża, mle- ko. 7. Oznaczyć poziom peptydu C, informujący o pracy trzustki i potencjalnym zagrożeniu cukrzycą. 8. Zbadać poziom witaminy D3 (25-OH-D3). Jej niedobory nasilają ryzyko chorób auto- im munologicznych, otyłości, niedokrwistości. 9. Sprawdzić poziom witaminy B12, ferrytyny, kwasu foliowego, żelaza i selenu. 10. Oznaczyć poziom CRP i OB w celu wykrycia toczących się ewentualnie stanów zapal- nych. 11. Zbadać poziom cholesterolu i trójglicerydów oraz homocysteiny. 12. Wykonać badanie mutacji genu MTHFR – badanie zaburzenia metylacji. 13. Wykonać analizę moczu (kwas moczowy, kreatynina, mocznik). 14. Zrobić badania na boreliozę oraz pasożyty (glistę ludzką). Nie zawsze trzeba robić wszystkie te badania, ale nie wolno ignorować wymogów własnego or- ganizmu i testować na sobie dowolnie wybranych diet, bo wtedy mogą one narobić więcej szkody niż pożytku. Parametrów do sprawdzenia jest całkiem sporo, a jeśli pozostaną one niezwe ryfi- kowane, ułożenie prawidłowej diety jest praktycznie niemożliwe. Co prawda w jednym poradniku trudno jest zaproponować za sady, które będą uniwersalne dla tej swoistej puszki Pandory z cho- robami metabolicznymi, ale mam nadzieję, że zaufacie mi i wypróbujecie mój plan. Zawarłam tu wskazania, które mają za za danie usprawnienie metabolizmu, oczyszczenie wątroby z toksyn oraz oczywiście spadek wagi, a przy każdej z wyżej wymienionych chorób jest to bardzo istotny element kuracji. Nie każda z Was musi mieć wszystkie te choroby naraz, ale i tak moje zasady będą po- żyteczne i skuteczne. Ta dieta to swoisty detoks i regeneracja sił metabolicznych, prawdziwy REMANENT ORGANIZMU! Higieniczny tryb życia oraz zdrowa dieta są w stanie zdziałać cuda, dlatego warto podjąć walkę o swoje zdrowie, tym bardziej że dieta, którą proponuję, jest naprawdę atrakcyjna, nie wymaga głodzenia się ani przestrzegania reżimu kalorycznego. Wymaga natomiast chęci, zadbania o „lo- gistykę” oraz zaufania, że warto podjąć to wyzwanie. 13 Stres-free slow-food, czyli wrzuć na luz Mamy tylko jedno zdrowie i jedno życie. Powinniśmy przeżyć je tak, aby mieć z niego jak naj- pełniejszą satysfakcję. Czasem wymaga to poświęceń, ale czego nie robi się w imię wyższego celu? Wiemy przecież, że prawie nic nie przychodzi łatwo. Nieraz aby zrealizować zamierzenia, trzeba poświęcić część starych nawyków i przyzwyczajeń, wyjść ze swojej strefy komfortu i ot wo rzyć się na nowe doświadczenia. Piszę o tym dlatego, że sprawa ta ma też bardzo trywialny, codzienny aspekt. Regularnie w swo- jej praktyce w gabinecie dietetycznym spotykam się z pacjentkami i pacjentami, od których słyszę, że są od wielu lat, czasem od dzieciństwa, przyzwyczajeni do określonego sposobu jedzenia: jeśli jedzą fasolkę szparagową, to zawsze z bułką tartą, jeśli leczo, to z kiełbasą, jeśli pieczywo, to tylko białe z masłem i szynką, zupę zawsze zabielaną śmietaną i koniecznie z kluskami, wodę raczej smakową, a rybę koniecznie w panierce. Rzecz nie w tym nawet, że nie chcą tego zmienić, tylko po prostu nie pomyśleli, że można inaczej... A przyzwyczajenie i siła nawyku niestety często są des- trukcyjne. Skoro mowa o nawykach, nasuwa mi się dygresja à propos żywienia małych dzieci. Okazuje się, że większość (blisko 80 procent) osób z problemem otyłości oraz chorobami cywilizacyjnymi była w dzieciństwie karmiona mlekiem modyfikowanym, miała problemy z infekcjami i prze cho- dziła ciągłe kuracje antybiotykowe, a także była przekarmiana przez babcie i dziadków oraz nad- gorliwych rodziców, według których danie dziecku słodyczy było przejawem miłości. Niestety bywa tak do dziś i kiedy trafia do mnie otyłe dziecko, na sugestię odstawienia słodyczy (cias tek, czekoladek, cukierków, lizaków, słodkich napojów) czy frytek i kotletów w panierce często słyszę od rodziców, że oni swojemu dziecku nie będą żałować jedzenia. Nie uwierzycie, ale największy prob lem ze zdrową dietą mają nie dzieci, lecz ich rodzice! Cały czas pokutuje przekonanie, że dobrze wykarmione i pulchne dziecko to zdrowe dziecko. Szkoda tylko, że to wykarmienie polega na codziennym przyzwalaniu na słodycze, soki z kartonów oraz jedzenie w fast foodach... Prawda jest brutalna: 80 procent produktów sprzedawanych w skle- pach w ogóle nie nadaje się do konsumpcji! Żywność przetworzona, przesłodzona i konserwowana, nafaszerowana sztucznymi barwnikami i aromatami zajmuje półki w dziale z nabiałem, wędliną, pieczywem, płatkami zbożowymi, a nawet sokami, które kojarzą się przecież ze zdrową żywnością. 14 Aby zrozumieć sens zdrowego odżywiania, warto zacząć czytać ze zrozumieniem etykiety pro- duktów. Najgorszą grupę stanowią, powszechnie uważane za zdrowe, produkty typu light, fit itp.! To, co potocznie wygląda na „dietetyczne”, jest w rzeczywistości przeładowane cukrem i sztucznymi dodatkami! Produkty light są odtłuszczone, w związku z tym zamiast tłuszczu dodaje się do nich inne wy pełniacze oraz syropy glukozowo-fruktozowe. Zerknij na pierwsze z brzegu opakowanie batonika muesli w polewie jogurtowej (sic!). W roli głównej występują – niemal dla kamuflażu – w 30 procentach płatki zbożowe (owsiane, żytnie, jęczmienne), ale dalej nie jest już tak kolorowo: mąka pszenna słodowa, płatki kukurydziane, sy- rop glukozowy, syrop cukru inwertowanego, ekstrakt słodowy z jęczmienia, substancje utrzymu- jące wilgoć (sor bitol), suszona słodzona żurawina, olej palmowy, olej roślinny utwardzony, emul- gatory (lecytyna sojowa, mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych), syrop cukru brązowego, sól, aromat, przeciw utleniacz (mieszanina tokoferoli), melasa cukru trzcinowego i regulator kwa so- wości (fosforan trój sodowy). W polewie jogurtowej mamy: cukier, tłuszcz roślinny, serwatkę w proszku, odtłuszczone mleko w proszku, proszek jogurtowy 2 , tłuszcz, aromaty, emulgatory (lecytyna sojowa, E476) itd. Mam nadzieję, że rozumiecie, o czym piszę. W tym zestawieniu cu- kier goni cukier i chemią pogania! Co gorsza, takich produktów na sklepowych półkach jest cała masa! Jak więc kupować? Co wy- bie rać? Przede wszystkim należy sięgać po produkty świeże, z których możemy wszystko ugoto- wać SAMODZIELNIE! O tym właśnie napiszę szczegółowo w najbliższym rozdziale. 15 Rozdział 1 Holistyczne podejście do nadwagi 16 Wiemy już o tym, że nie ma osób, które są TYLKO otyłe. Jak pisałam, w parze z otyłością idą proble- my zdrowotne i schorzenia metaboliczne, które – o ile nie zostaną rozwiązane – uniemożliwiają osiąg nięcie pełni życiowej satysfakcji. Oprócz chorób wchodzących w skład zespołu metabolicznego, z otyłością współistnieją też często, szczególnie u kobiet, scharakteryzowane dalej zaburzenia. Dysbioza jelit Na początku należy przeprowadzić remanent w naszym organizmie i zadbać o nasz najważniejszy dla zdrowia narząd, czyli... Nie, nie chodzi o mózg (choć on też jest istotny), ale o jelita. To z nich płynie zdrowie. Ci, którzy rymują, że „zdrowe życie tkwi w jelicie”, mają bezwzględną rację. Jelita biorą udział niemal we wszystkich procesach przebiegających w naszym organizmie, a wie- loma z nich wręcz zawiadują. Każda, naprawdę każda osoba mająca nadwagę czy otyłość oraz po- wiązane z nimi schorzenia ma też problemy natury jelitowej. Najczęściej są to wzdęcia, zgaga, za- parcia, biegunki, bulgotania, nadżerki, owrzodzenia i wiele innych. Coraz więcej badań wykazuje związek dysbiozy jelit, czyli zaburzenia w składzie naturalnej bakteryjnej flory jelitowej, z rozwojem nadwagi. Dobre bakterie biorą udział m.in. w regulacji wyt- warzania hormonów układu pokarmowego przez wpływ na powstawanie krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych (KŁKT). Kiedy przeważa niekorzystna mikroflora, następuje hamowanie pasażu jelitowego, a nasila się lipogeneza wątrobowa oraz adipogeneza w tkance tłuszczowej. Może dochodzić też do wytwarzania KŁKT z błonnika pokarmowego, co zwiększa kaloryczność diety, czy do podwojenia gęstości naczyń włosowatych w nabłonku jelita cienkiego, co może skutkować zwiększonym wchłanianiem cukrów prostych. Badania nadal są w toku, ale coraz więcej wskazuje na ścisły związek stanu mikrobiomu z nadwagą. W jelitach przebiegają najważniejsze procesy odżywiania organizmu i wchłaniania substancji odżywczych, w których zasadniczą rolę odgrywają też pożyteczne bakterie zamieszkujące przewód po karmowy. Na skutek problemów z tą naturalną florą organizm zaczyna cierpieć na nietolerancje pokarmowe, one zaś prowokują występowanie rozproszonych stanów zapalnych. Stąd bierze się potem mnóstwo rozmaitych chorób. Bakterie jelitowe odgrywają również rolę w utrzymaniu równowagi biochemicznej mózgu, współ decydując o naszym nastroju i stanie psychicznym (w tym kontekście dodam, że kobiety bezskutecznie próbujące zajść w ciążę zwykle cierpią na depresję, czasem niezdiagnozowaną, któ- ra wyklucza osiągniecie upragnionego sukcesu). Nieleczona dysbioza nasila stany depresyjne i ko ło się zamyka. 17 Kolejną sprawą są kuracje antybiotykowe. Zastanów się, czy często przechodziłaś infekcje i le czenie antybiotykami – i czy na pewno pamiętałaś o zalecanej ochronie probiotykowej. Po jednym szerokopasmowym antybiotyku flora bakteryjna musi się niekiedy regenerować ponad rok! Tymczasem założę się, że probiotyk traktowałaś jak opcjonalny dodatek, dający co najwyżej efekt placebo, a to duży błąd. Zdrowa flora jelitowa przyczynia się do szczelności bariery jelitowej, która ma za zadanie chro- nić środowisko przewodu pokarmowego od świata zewnętrznego. Zaburzenie jej ciągłości grozi przepuszczaniem do krwiobiegu substancji, które nigdy nie powinny się tam przedostać: wirusów, bakterii oraz niedostatecznie strawionych cząstek pokarmu. Dochodzi wtedy między innymi do alergii i nietolerancji pokarmowych, których powiązanie z dysbiozą jelit jest często ignorowane. • Alergia pokarmowa typu I (IgE-zależna) jest łatwa do zauważenia. Po zjedzeniu nawet niewielkiej ilości alergizującego pokarmu reakcja organizmu (biegunka, wysypka, dusz- ności) następuje szybko i gwałtownie. Domowy test szczelności jelit – sok z buraka Wypij w ciągu dnia dwie porcje soku z buraka, po 300 ml każda. Jeśli następnie Twój mocz będzie miał mniej lub bardziej intensywne zabarwienie różowe czy brunatne, jest to znak, że barwnik (betanina), który powinien być wydalony z kałem, przedostał się do krwi i został przefiltrowany przez nerki. To pierwszy sygnał wskazujący na istnienie proble- mu ze szczelnością bar iery jelitowej. W takim wypadku należy zadbać o swoje jelita, o czym będzie mowa w dal szej części rozdziału. Dodam, że do najbardziej czułych metod badania nieszczelności jelit należą pomiary za wartości w stolcu białek markerowych: zonuliny lub kalprotektyny. Z dużą dokładnością ukazują one proces dezintegracji w jelitach. • Alergia IgG-zależna, zwana też nietolerancją pokarmową, jest trudniejsza do uchwycenia, ponieważ produkt zjedzony w poniedziałek może dać objawy na przykład dopiero w śro- dę! Dolegliwości nie są tak gwałtowne, ale i tak są uciążliwe oraz bardzo zróżnicowane: od zaparć, zgagi, wzdęć, biegunek przez problemy ze skórą, nadwagę, nadciśnienie, migreny i astmę po kłopoty ze snem, a nawet depresję. Manifestacja choroby zależy od miejsca, w którym przeciwciała IgG znajdą się wraz z przetransportowaną cząsteczką uczulającego pokarmu. 18 Zjawiska te mają u źródeł zwiększoną przepuszczalność bariery jelitowej. W prawidłowo fun k- cjonującym organizmie bariera ta wychwytuje chorobotwórcze mikroorganizmy i szkodliwe substancje przedostające się z pożywieniem, wiąże je i sprawnie usuwa z pomocą komórek uk ładu immunologicznego. Jednak w sytuacji rozszczelnienia błony jelitowej do krwiobiegu dos tają się między innymi duże cząsteczki pokarmowe, które – choć zasadniczo niegroźne – w tych okolicz- nościach zostają uznane za niebezpiecznego intruza przez układ odpornościowy, nastawiony na usu- wanie wszelkich „obcych” z krwiobiegu. Przyczyny rozpowszechniającej się obecnie dysbiozy jelit są związane ze współczesnym trybem życia. Są to: • wszechobecny stres; • częste infekcje zwalczane seriami antybiotyków; • nadużywanie leków, szczególnie przeciwbólowych, inhibitorów pompy protonowej (które zmieniają pH żołądka), steroidów i hormonów; • nadużywanie kawy, alkoholu, napojów energetycznych, palenie papierosów; • spożywanie żywności zanieczyszczonej pestycydami, herbicydami, toksynami (dioksyny) oraz metalami ciężkimi (rtęć); • kontakt z chemią przemysłową w kosmetykach i środkach czystości (parabeny, barwniki, aromaty, silikony; w szczególności zwróć uwagę na produkty do higieny intymnej – pod- paski i tampony, wkładki z chlorem) oraz w odświeżaczach powietrza; • przetworzona żywność – pełna rakotwórczych konserwantów (azotan sodu), sztucznych słodzików (aspartam), wzmacniaczy smaku (glutaminian sodu), syntetycznych barwni- ków i aromatów, spulchniaczy, fosforanów, rafinowanej soli, cukru, utwardzonych olejów roślinnych i wielu innych; • nadmierne treningi. Jeśli prowadzimy ogólnie zdrowy tryb życia i na co dzień korzystamy z nieprzetworzonej żyw- ności, większość z tych czynników nie musi nam szkodzić, bo przed ich wpływem chroni nas dob rze odżywiona flora jelitowa. Jednak w przypadku wielu chorób, szczególnie o podłożu au to- immunologicznym, te elementy naszego stylu życia są bardzo istotne i należy zadbać o ich eli mi- nację oraz indywidualną terapię probiotykową. Konsekwencją zaburzenia flory bakteryjnej może być też wzrost grzybów (kandydoza) lub zes- pół przerostu flory bakteryjnej jelita cienkiego (znany pod angielskim skrótem SIBO od Small Intestinal Bacterial Overgrowth), a także stany zapalne. Przewód pokarmowy ma określone pH na każdym odcinku, w którym bytują inne pożyteczne szczepy bakteryjne. Gdy przyjmujemy le ki 19 typu inhibitory pompy protonowej, które zobojętniają kwas żołądkowy, białka z pożywienia nie zostają odpowiednio rozłożone, enzymy trzustki nie funkcjonują sprawnie. W konsekwencji po- karm nie zostaje strawiony, obciąża żołądek i nasila efekt niestrawności. Ponadto wysokie pH w żołądku prowokuje rozwój bakterii patogenicznych, co nasila efekty choroby i dolegliwości ze strony układu pokarmowego. Dlatego tak istotne jest indywidualne zdiagnozowanie problemu i kompleksowe zadbanie o optymalne warunki trawienia na każdym etapie. Powszechnie ignorowanym aspektem dysbiozy jelit są jej mniej spodziewane konsekwencje: do legliwości ze strony układu nerwowego. Depresja oraz inne zaburzenia psychiczne mogą mieć swój początek w układzie pokarmowym, gdzie powstaje 90 procent serotoniny oraz większość neuroprzekaźników. Okazuje się, że jelita (na których stan ma wpływ nasza dieta) i mózg tworzą ze sobą nierozerwalny związek. Co więcej, 70 procent komórek naszego układu immunologicznego również znajduje się w je- litach! To właśnie one stykają się na co dzień z milionami cząsteczek pokarmu, wirusami, bakteria- mi, toksynami. Podejmują więcej decyzji w ciągu jednego dnia niż reszta układu odpornościowego przez całe nasze życie! Gdy się o tym pomyśli, wręcz zdumiewa fakt, że człowiek jest w stanie przeżyć proces jedzenia! Skład naszego pożywienia, ilość białka, tłuszczu i węglowodanów oraz witamin i minerałów w ogromnej mierze ma wpływ na to, czy układ immunologiczny zaakceptuje je i nie podejmie walki, czy też uaktywni się, traktując cząsteczki lub tkanki naszego własnego or ganizmu jako domniemane alergeny, doprowadzając do uczuleń lub chorób o podłożu auto- agresji. Choroby autoimmunologiczne W przypadku zaburzenia flory bakteryjnej szkodliwe substancje zawarte w otoczeniu dopro wa- dzają do zatrucia organizmu i zaburzenia metylacji, czyli zdolności do usuwania toksyn. Toksyny pobudzają układ immunologiczny oraz doprowadzają do stresu oksydacyjnego w komórkach, powodując ich uszkodzenia. Komórki ciała, a nawet całe narządy (np. tarczyca) nie są wtedy roz- poznawane przez układ odpornościowy jako własne, lecz jako obce, które należy zaatakować. Ta- kie schorzenia jak reumatoidalne zapalenie stawów, stwardnienie rozsiane, toczeń czy choroba Hashimoto są bez pośrednio powiązane z destrukcyjnym działaniem toksyn. Oprócz uwarunkowań genetycznych to czynnik środowiskowy, w tym żywieniowy, bywa pun- ktem wyjścia do tych schorzeń. Toksyny, wirusy, nietolerancje pokarmowe oraz stres upośledzają mechanizmy detoksu. Otyłość (komórki tłuszczowe – adipocyty) i czynniki żywieniowe (m.in. nad- miar tłuszczów nasyconych trans, sodu, niedobory witaminy D, brak w diecie błonnika, fi tosteroli roślinnych, kwasów omega-3 z ryb) wpływają na przesunięcie równowagi cytokin we krwi w kie- 20 runku stanu zapalnego, zwiększanie czynności agresywnych komórek odpornościowych Th17 i zmniejszenie aktywności limfocytów regulatorowych (powściągających reakcje immunolo gicz- ne), co sprzyja rozwojowi autoagresji. Objawy choroby wynikającej z autoagresji są niespecyficzne i dotyczą całego organizmu. Należy do nich przewlekłe przemęczenie, którego nie uśmierza żaden odpoczynek ani sen. Często towa- rzyszą mu bóle stawów i mięśni, chwiejny poziom cukru we krwi (czasem zbyt niski). Dos kwierają wzdęcia, gazy, zaparcia (lub biegunki) i bóle brzucha. Można zauważyć też obrzęki, słabą odpor- ność, podatność na infekcje o każdej porze roku, nawracające grzybice, trudne rekonwales cencje, uporczywie podwyższoną temperaturę ciała. Dość charakterystyczny dla ich przebiegu jest stan de- presji, huśtawki nastroju, drażliwość, bóle głowy i wiele innych. Raz uruchomionej choroby autoimmunologicznej nie daje się już powstrzymać, ale można ją bardziej lub mniej wyciszyć. Zależy to od stopnia jej zaawansowania i od spustoszeń, jakie zdą żyła poczynić w organizmie. Leczenie farmakologiczne jest często nie tylko niezbędne, lecz także dłu- gotrwałe, ponieważ może trwać całe życie, jednak właściwa dieta, ustabilizowanie flory jelitowej, detoksykacja wątroby oraz odpowiednie metody relaksacji mogą znacznie dopomóc w okiełznaniu dolegliwości, a nawet przy czynić się do remisji. Dzisiejsze doniesienia naukowe jednoznacznie łączą problem nieszczelności jelit z chorobami autoimmunologicznymi. Osoby z chorobą Hashimoto najczęściej cierpią też na nietolerancję glu- tenu lub na jej cięższą postać – celiakię, dlatego należy wykonać badania w tym kierunku, aby opty- malnie dopasować dietę. Nietolerancje pokarmowe i towarzyszące im niedobory pokarmowe Jak już wspomniałam, przyczyna większości nietolerancji pokarmowych tkwi w jelicie, którego błona na skutek różnych czynników utraciła zwartość i przepuszcza zazwyczaj zatrzymywane cząsteczki. Do substancji niszczących śluzówkę jelit należą lektyny. To specyficzne dla każdej komórki znaczniki, pod względem budowy należące do glikoprotein (białko + węglowodan). Wchodzą w skład komórek roślinnych i zwierzęcych. W praktyce są to antygeny niosące obcoga- tunkową in formację genetyczną (swoisty klucz świadczący o powinowactwie do komórek okreś- lonej tkan ki) i nie powinny być wchłaniane z przewodu pokarmowego do krwi. Do lektyn takich należy glu ten. Wskutek podrażnienia śluzówki i nadżerek w nabłonku jelit lektyny wnikają wraz z nie stra wio- nymi resztkami pokarmu do krwiobiegu. Następnie krążą swobodnie w organizmie, mogąc się 21 dostać z prądem krwi, gdzie tylko chcą. Trafiając w określone miejsce, łączą się z lektynami po- wierzchniowymi komórki (antygenami zgodności tkankowej), przez co powstaje błędny sygnał dla układu odpornościowego, który uznaje taką komórkę za obcą i chce ją niszczyć. Zjawisko to nazywamy autoagresją – atakiem układu immunologicznego na własne tkanki. Obrazowo proces ten opisał immunolog David Freed: „Lektyny to przyczyny szukające sobie chorób”. Ryzyko zwiększa się, gdy spożywamy żywność bogatą w lektyny, które podrażniają jelita, na si- lają stan zapalny oraz wspomagają transport substancji do krwiobiegu. Jeśli wskutek nieszczelności jelit taka sytuacja utrzymuje się przez lata, układ odpornościowy wchodzi w tryb autoagresji. Do stwarzających problemy lektyn zaliczamy te zawarte w zbożach, soi, fasoli, soczewicy, gro- chu i warzywach psiankowatych (pomidor, bakłażan, ziemniak). W zdrowym organizmie nie wy- wołują one zniszczeń, ale w przypadku problemów jelitowych zaczynają być szkodliwe. W takiej sytuacji dieta na początku powinna przewidywać wykluczenie na pewien czas problematycznych produktów zawierających duże ilości lektyn lub gwarantować ich właściwą obróbkę, aby usunąć szkodliwe substancje. Chodzi głównie o pszenicę i inne zboża zawierające szkodliwy gluten, a także na siona strączkowe oraz warzywa psiankowate, które oprócz lektyn mają też szkodliwe, antyodżywcze glikoalkaloidy. Są to substancje służące w przyrodzie do odstraszania zwierząt przed zje dze niem rośliny. Należą do nich tomatyna z pomidora czy saponiny w kaszy jaglanej i komosie ryżo wej. Na szczęście są sposoby na pozbycie się ich, np. dokładne mycie ziaren komosy ryżowej, wte dy przestają być szkodliwe. Z kolei aby zminimalizować zawartość tomatyny, należy unikać nie dojrzałych pomidorów (ilość tomatyny wynosi w nich 0,03–0,08 mg/100 g, a w zielo- nawych dochodzi do 0,9–55 mg/100 g). Szkodliwe działanie lektyn może polegać na: • dezorientacji układu immunologicznego; • zlepianiu erytrocytów i uszkadzaniu limfocytów; • niszczeniu enterocytów (komórek nabłonka) dwunastnicy i jelita cienkiego; • prowokowaniu komórek okładzinowych żołądka do nadprodukcji kwasu solnego; • zaburzeniu równowagi flory jelitowej (przerost bakteryjny); • łączeniu się z hormonami takimi jak leptyna, co zaburza apetyt, prowadząc do nadwagi; • zaburzeniu wydzielania i syntezy insuliny, co prowadzi do hiperglikemii; • zaburzeniu przyswajania witaminy D₃; • zakłócaniu funkcji włókien mięśniowych (sztywnienie mięśni). 22 Kolejną grupą produktów o bardzo niekorzystnym działaniu i właściwościach alergizujących są przetwory mleczne. Wiele dorosłych osób cierpi na nietolerancję laktozy, toteż spożywanie mleka doprowadza u nich do biegunek, wzdęć i gazów oraz refluksu. Ponadto jest to pokarm zbyt gęsty odżywczo, zawiera za dużo białka, obciąża wątrobę i nerki. Nietolerancja mleka daje także objawy ze strony układu oddechowego (kaszel, astmę, zapalanie zatok, nadmierne wydzielanie śluzu), a także manifestacje skórne (egzema, pokrzywka). Z mojego doświadczenia wynika, że odstawienie nabiału, szczególnie białych serów, wspomaga usuwanie obrzęków, niweluje dolegliwości układu pokarmowego oraz ogólnie polepsza samopo- czucie. Co prawda są to tylko moje obserwacje, ale potwierdza je coraz więcej doniesień z kon- ferencji na temat dysbiozy jelitowej i chorób autoimmunologicznych. Nadwaga i otyłość a stany zapalne w organizmie Nieświadome spożywanie pokarmów alergizujących nieustannie aktywuje układ odpornościowy, pobudzając ciągłą reakcję immunologiczną i wywołując przewlekły stan zapalny. Im mniej szczel- na bariera jelitowa, tym większe zapalenie. Od wielu lat pojawiają się doniesienia naukowe łączące procesy zapalne z patogenezą otyłości i chorób jej towarzyszących. W wielu badaniach wykazano związek między zwiększoną aktywacją zapalną wys tępującą w otyłości a rozwojem insulinooporności. Trzeba wiedzieć, że otyłość jest chorobą przewlekłą, niemającą tendencji do samoistnego ustę- powania. Komórki tkanki tłuszczowej są przede wszystkim miejscem gromadzenia energii, lecz wy- kazują też aktywność hormonalną i enzymatyczną. Substancje wytwarzane w tkance tłusz czo wej, tzw. adipokiny, biorą aktywny udział w powstawaniu insulinooporności, będącej głównym pato me- chanizmem rozwoju chorób związanych bezpośrednio z otyłością, którymi są między in ny mi nad- ciśnienie tętnicze, zaburzenia lipidowe, choroba niedokrwienna serca, miażdżyca i cuk rzyca typu 2. Pierwsze badania prowadzone w latach dziewięćdziesiątych potwierdziły związek między oty- łością a wydzielaniem czynnika martwicy nowotworów (TNF-α) w tkance tłuszczowej i mięś niowej otyłych pacjentów. Następnie wykazano, że podobną aktywność immunologiczną wykazu ją inne substancje wytwarzane przez tkankę tłuszczową, mianowicie interleukiny, leptyna, adipo nektyna, wisfatyna i rezystyna. Tkanka tłuszczowa oprócz adipocytów zawiera tkankę łączną macierzy, tkankę nerwową, ko- mórki immunologiczne i komórki śródbłonka naczyniowego, także wykazujące aktywność wy- dzielniczą. 23 Kolejnym mechanizmem aktywizacji stanu zapalnego w otyłości jest stres oksydacyjny, którego przyczyną jest zwiększone dostarczanie glukozy do tkanki tłuszczowej, gdzie jest ona wych wy- tywana przez komórki naczyń, co powoduje wzrost wytwarzania wolnych rodników. Te z kolei aktywują kaskadę prozapalną wewnątrz komórek śródbłonka naczyniowego. Wyższy po ziom glu- kozy prowadzi też do zwiększenia liczby wolnych rodników w adipocytach, które w re akcji za- czynają wytwarzać cytokiny pozapalne. Insulinooporność i cukrzyca typu 2 Insulinooporność jest stanem zmniejszonej reaktywności komórek na fizjologiczny poziom krą- żącej we krwi insuliny. Prowadzi do zachwiania metabolizmu węglowodanów, białek i tłuszczy oraz do zaburzeń działania insuliny. Jest to podstawowy mechanizm patogenezy rozwoju zespołu metabolicznego. Insulina, najważniejszy hormon wydzielany przez komórki beta trzustki, odpowiada między in- nymi za ilość odkładanego tłuszczu w naszym organizmie. W niewielkich ilościach jest wydzielana w ciągu całego dnia, a w większych po rozpoczęciu posiłku. Jej podstawowym zadaniem jest wpro- wadzanie glukozy do komórek i – zależnie od zapotrzebowania – jej zamiana na energię lub maga- zynowanie. Insulina jest też hormonem odpowiadającym za magazynowanie tłuszczu. Kiedy spożywamy pokarm, we krwi wzrasta poziom wchłoniętego cukru. Z trzustki wydziela się insulina i doprowa- dza do przekształcenia części krążącej glukozy w glikogen odkładany w mięśniach i wątrobie, któ- ry potem w razie potrzeby służy za paliwo dla organizmu. Jeśli jednak wszystkie komórki są już wysycone glikogenem, a we krwi znajduje się nadal dużo glukozy, z udziałem insuliny nadmiar ten przekształca się w tkankę tłuszczową. Dieta bogata w cukry – szczególnie rafinowane węglowodany proste pochodzące z wypieków cukierniczych, produktów mącznych oraz fastfoodowych – sprawia, że wysycone glukozą komórki nie chcą wpuścić kolejnych jej cząstek do swego wnętrza. Nabywają tzw. oporności na insulinę, którą można porównać do sygnału alarmowego: „Halo, więcej tego już nie upchniemy!”. Ignorując ten sygnał, który objawia się systematycznym przybieraniem na wadze, doprowadzamy do hiper- insulinemii. To sytuacja, w której trzustka, dostrzegając utrzymujący się wysoki poziom cukru we krwi, niestrudzenie wytwarza kolejne porcje insuliny. Ta nie jest jednak w stanie spowodować ma- gazynowania nadmiaru glukozy w formie glikogenu, więc prowokuje przemianę glukozy w tkankę tłuszczową. Jednocześnie wysoki poziom insuliny blokuje wydzielanie antagonistycznego hor mo- nu odpowiadającego za spalanie tkanki tłuszczonej – glukagonu. Wszystko to napędza proces ty- 24 cia. Niestety zdolność trzustki do wytwarzania insuliny nie jest nieograniczona. Narząd ten ule ga wyczerpaniu i zapadamy na cukrzycę typu 2. Dodam, że syntetyczna insulina, będąc hormonem tucznym, tylko pogłębia problem otyłości :( Z kolei lipotoksyczna teoria rozwoju insulinooporności wskazuje, że zwiększone spożywanie posiłków wysokotłuszczowych przez dłuższy okres doprowadza do zaburzenia metabolizmu kwa- sów tłuszczowych. Powoduje to nadmierne gromadzenie lipidów w mięśniach, wątrobie i komór- kach beta trzustki, co doprowadza do upośledzania funkcji tych narządów. Stan insulinooporności to swoiste wołanie o pomoc ze strony organizmu. Nie ignorujmy go, tylko postarajmy się wyciszyć zagrożenie, ponieważ opisany proces jest odwracalny. Co prawda skłonność do insulinooporności pozostanie w organizmie na zawsze, ale właściwa dieta może sku- tecznie rozprawić się z tym problemem. Gdy komórki są odporne na insulinę, znacząco wzrasta we krwi zarówno poziom cukru, jak i insuliny. Przewlekły podwyższony poziom insuliny (określany jako hiperinsulinemia) może prowadzić do licznych problemów zdrowotnych, takich jak otyłość, choroby skła- dające się na zespół metaboliczny, a nawet cukrzyca typu 2. U zdrowego człowieka miej- scem wychwytu glukozy są mięśnie szkieletowe, gdzie aż 80 procent tej substancji maga- zynowane jest w postaci glikogenu. U osób z cukrzycą typu 2 występuje upośledzony wychwyt glukozy, a jej przemiana w glikogen w mięśniach spada o połowę. Kolejnym ważnym aspektem w rozwoju otyłości jest zaburzenie działania hormonu sytości – lepty- ny. Białko to produkują i wydzielają komórki tkanki tłuszczowej, czyli adipo cyty. Uwalniane pod wpły- wem spożywania pokarmów stanowi sygnał sytości, hamując dalsze je dzenie. Działa też antagonistycz- nie na wydzielanie hormonu głodu – greliny – przez wpływ na ob wodowe nerwy czuciowe. Prawidłowe wydzielanie leptyny ma wpływ na zmniejszenie pobierania pokarmu oraz redukcję masy ciała, a także wzrost wydatku energetycznego. Mówiąc wprost, jest to hormon, który zmniej- sza łaknienie. Niestety u osób otyłych zwiększone stężenie leptyny powoduje zjawisko leptynooporności, co zakłóca jej prawidłowe działanie. Jednocześnie badania wskazują, że podwyższony poziom lep- tyny nasila proces zapalny towarzyszący otyłości, co może nawet doprowadzić do stłuczenia wą- troby. Ponadto leptyna uczestniczy w regulacji gospodarki węglowodanowej przez wpływ na wraż- liwość insulinową tkanek (jej prawidłowy poziom zmniejsza oporność na insulinę, co obniża stę- 25 żenie glukozy we krwi). Powoduje także obniżenie syntezy triacylogliceroli i zmniejszenie odkła- dania się tłuszczu w wątrobie oraz tkance tłuszczowej. Wpływa na wzrost utleniania kwasów tłuszczowych oraz spadek wielkości komórek tłuszczowych. Pobudza czynność tarczycy, zwięk- szając podstawową przemianę materii. Co więcej, pobudza funkcje rozrodcze, ma więc wpływ na płodność, regulując aktywność wydzielniczą jajników. Spadek masy ciała poprawia wrażliwość leptynową – aczkolwiek pod warunkiem, że dieta nie jest zbyt restrykcyjna, bo również niedobory leptyny upośledzają metabolizm. Jak zwykle wniosek jest taki, że pierwszorzędną sprawą jest równowaga! Przejadanie się – zwłaszcza cukrem, rafinowanymi węglowodanami czy fast foodami – napędza oporność na insulinę i leptynę oraz zwiększa poziom wydzielania insuliny. Podejrzenie insulino- oporności występuje wtedy, kiedy doskwiera nam otyłość brzuszna i obwód przekracza 88 cm u kobiet, 102 cm u mężczyzn. Co ciekawe, na insulinooporność najczęściej zapadają mężczyźni, choć jest u nich rzadziej diagnozowana. Jeśli problem dotyczy Ciebie, bardzo istotne jest prawidłowe rozpoznanie. W takiej sytuacji bo- wiem dieta oparta na ogólnych zasadach zdrowego odżywiania niestety zawodzi. Mam jednak na - dzieję, że mój poradnik pozwoli Ci uporać się z problemem. Aby wykryć insulinooporność, należy oznaczyć: • poziom insuliny na czczo; • poziom glukozy na czczo; • krzywą insulinową i krzywą glukozy z obciążeniem (należy wypić 75 g roztworu glukozy), na podstawie pomiarów przeprowadzanych po godzinie i po dwóch godzinach, czasem też po trzech. Jeśli poziom insuliny na czczo przekracza wartość 9,9 (mimo zakresu referencyjnego 3–25), jest to sygnał do wykonania krzywej z obciążeniem. Z poziomu insuliny i glukozy na czczo można wyliczyć wskaźnik HOMA, dostępny w interne- cie, aby sprawdzić, czy jest on w normie. Przekroczenie go sugeruje insulinooporność. Aby się jednak o tym upewnić, należy wykonać krzywą z obciążeniem, ponieważ czasem insulina na czczo bywa w normie, a po godzinie wzrasta kilkunastokrotnie, po dwóch zaś wciąż nie spada do wartoś- ci wyjściowej. 26 Osłabiona odporność Osoby cierpiące na choroby metaboliczne związane z otyłością (insulinooporność lub cukrzycę typu 2) mają bardzo często osłabioną odporność, przez co łatwo zapadają na infekcje i przezię- bienia. Pierwszym kołem ratunkowym jest w tym wypadku stosowanie w dużych dawkach wita- miny C, jednak zdarza się, że ta metoda nie działa. Witamina C jest niezbędna białym krwinkom w procesie fagocytozy (pochłaniania) bakterii i wirusów. Jej stężenie w krwince białej powinno być pięćdziesiąt razy większe w środku niż na zew nątrz, dlatego krwinki te ją kumulują. Cząsteczki witaminy C i glukozy mają podobną budowę, więc jeśli podnosi się poziom cukru we krwi, współzawodniczą one ze sobą o to, która dostanie się do komórek. W konsekwencji jeśli we krwi jest więcej glukozy, mniej witaminy C wchłania się do limfocytów. Już poziom cukru 120 mg/dL obniża o 70 procent tzw. indeks fagocytarny, określający czas, w jakim limfocyt jest w sta- nie pochłonąć wirusa, bakterię lub komórkę nowotworową. Zespół wielotorbielowatych jajników Tak zwany zespół wielotorbielowatych jajników (znany też pod angielskim skrótem PCOS od Po­ licystic Ovaries Syndrome) najczęściej wiąże się z zahamowaniem lub zaburzeniem owulacji i nad- miernym wytwarzaniem testosteronu przez jajniki oraz współistniejącą otyłością. Dodam, że sku- tecznie utrudnia starania o ciążę. Insulinooporność, ściśle powiązana z PCOS, stymuluje jajniki do nadmiernego wydzielania tes- tosteronu. Jednocześnie z powodu nadmiaru insuliny upośledzona zostaje w wątrobie produkcja globuliny wiążącej hormony płciowe, przez co w krwiobiegu pozostaje więcej aktywnych andro- genów. Tworzy się błędne koło insulinowo-testosteronowe, bo insulina pobudza produkcję tes tos te- ronu, a ten zmniejsza wrażliwość komórek na insulinę, przez co trzustka wydziela jej jeszcze wię- cej. Potęguje się insulinooporność, która sprzyja odkładaniu tkanki tłuszczowej wokół brzucha oraz nasila procesy zapalne i androgenizację. U kobiet z PCOS występuje genetyczny niedobór enzymów przekształcających androgeny w es- trogeny. Nadmiar męskiego hormonu płciowego utrudnia powstanie dominującego pęcherzyka jajnikowego i uwolnienie komórki jajowej, co skutkuje niepłodnością. Pierwszym zaleceniem dla otyłej pacjentki z PCOS jest utrata przynajmniej 10 procent wagi ciała, co znacznie zwiększy prawdopodobieństwo przywrócenia funkcji jajników. Badania pot- 27 wierdzają, że u otyłych kobiet częściej występują zaburzenia miesiączkowania i wydzielania hor- monów płciowych (FSH, LH, progesteronu), a nadmierna objętość tkanki tłuszczowej powoduje zwiększoną konwersję androgenów w estrogeny (hiperestrogenizm może być nasilony szczegól- nie w otyłości brzusznej). Dlatego generalnie masa ciała ma ogromny wpływ na rozwój płciowy i płodność. Ponadto statystyki pokazują, że u otyłych kobiet występuje większe ryzyko poronienia oraz mniejsza szansa zapłodnienia i utrzymania ciąży. Otyłość ma też negatywny wpływ na sam jej przebieg, prowadząc do kłopotów z cukrzycą typu 2, nadciśnieniem, ryzykiem stanu przed rzu- cawkowego i zatruciem ciążowym (gestozą). Jednak na szczęście otyłość jest czynnikiem mody- fikowalnym. Zdrowy spadek masy ciała normalizuje często funkcje rozrodcze. Warto też wiedzieć, że charakterystyczne dla menopauzy zaburzenia funkcji jajników czy wy- dzielania hormonów osi przysadki występują u otyłych kobiet kilka lat wcześniej. W przypadku PCOS i schorzeń powiązanych dochodzi do wielu niedoborów pokarmowych, dlatego ogromny wpływ na parametry zdrowotne wydaje się mieć właściwie prowadzona sup le- mentacja. Dawki suplementów powinny być dobrane indywidualnie, niemniej warto wiedzieć, jakie składniki pokarmowe mają największy wpływ na poprawę pracy jajników. Przede wszystkim trzeba zwrócić uwagę na obecność: • witaminy D₃ – suplementowanej adekwatnie do niedoborów, bo zarówno jej brak, jak i nad- miar są szkodliwe. W organizmie witamina ta ulega przekształceniu w aktywny hormon 1,25(OH)2-cholekalcyferol, który ma wpływ na procesy związane z owulacją. Witaminę D warto zażywać w połączeniu z witaminą K₂, żeby nie doprowadzać do odkładania się wapnia w tkankach; • kwasów omega-3 – zawartych w dobrej jakości tranie (wolnym od rtęci w składzie) lub oleju lnianym budwigowym; • magnezu w ilości ok. 400 mg dziennie – jest to pierwiastek antydepresyjny oraz kofaktor procesów odpowiedzialnych za spalanie tkanki tłuszczowej; • cynku i selenu, wapnia i chromu – odpowiedzialnych za procesy enzymatyczne w metabo- lizmie glukozy i transporcie insuliny do tkanek; • kwasu ALA (alfaliponowego); • zestawu witamin z grupy B – poprawiających wrażliwość insulinową oraz metabolizm węg- lowodanów; • inozytolu – naturalnej substancji, która może wpływać korzystnie na regulację owulacji oraz wspomaga utratę wagi przez obniżanie poziomu insuliny i testosteronu. 28 W obliczu problemów z płodnością wiele kobiet sięga po metody medycyny naturalnej. W tym celu warto znaleźć wykwalifikowaną i kompetentną zielarkę, która indywidualnie dobierze specy- fiki. Do środków, które są często zalecane w takich sytuacjach, należą: Ostropest – bardzo dobrze oczyszcza wątrobę z toksyn i usuwa zbędne produkty przemiany materii, a zdrowa wątroba to podstawa homeostazy w organizmie. Mięta pieprzowa – napar pity w ilości dwóch szklanek dziennie wykazuje działanie anty an- drogenne. Korzeń mniszka – wspomaga oczyszczanie organizmu. Korzeń lukrecji – napar hamuje konwersję androstendionu, działając antyandrogennie. Nie jest jednak wskazany przy nadciśnieniu i obrzękach oraz chorobach serca. Niepokalanek mnisi – wspomaga wzrost stężenia LH i progesteronu, a hamuje wydzielanie prolaktyny. Jest regulatorem cyklu menstruacyjnego. Palma sabałowa – hamuje przemianę testosteronu do aktywnego biologicznie metabolitu DHT, przez co obniża poziom męskich hormonów. Oto wskazana przy PCOS mieszanka ziołowa, którą przetestowała moja kuzynka oraz wiele jej koleżanek: • po 10 g kwiatostanu nagietka, kory kaliny koralowej, ziela bylicy i nasienia lnu; • po 50 g ziela krwawnika, ziela skrzypu polnego, ziela przywrotnika i kłącza perzu; • 5 g kwiatostanu kocanki; • 15 g liści brzozy. Należy robić napar z 1 łyżki mieszanki i pić 3 razy dziennie. Zioła są dostępne w sklepach zie lar- skich. UWAGA: zioła powinny być dobrane indywidualnie do występującego problemu! 29 Od depresji do wyczerpania nadnerczy Sen jest to skracanie sobie życia w tym celu, aby je wydłużyć. Tadeusz Kotarbiński Stres fizyczny (nadmierna praca czy wyczynowe uprawianie sportu) i psychiczny to istotne ele- menty modyfikujące reakcje układu immunologicznego. Dodatkowo reakcja stresowa powoduje wyczerpanie składników odżywczych, które są niezbędne podczas trawienia, oczyszczania orga- nizmu i zwalczania stanu zapalnego. W związku z tym stres, doprowadzający do przerwania in- tegralności śluzówki oraz do niedoborów pokarmowych, pod wieloma względami zakłóca spraw- ne funkcjonowanie układu odpornościowego oraz powoduje zaburzenie równowagi całego orga- nizmu. Nadmiar hormonu stresu – kortyzolu – wyczerpuje nadnercza, upośledza funkcje tarczycy oraz reakcję na cukry proste, nasilając efekt hipoglikemii. Ponieważ kortyzol powstaje z tych samych substancji co hormony płciowe (z cholesterolu), zwiększenie jego poziomu ma wpływ na wyt- warzanie hor monów płciowych. W sytuacji przewlekłego stresu zmniejsza się poziom hormonu DHEA, co prowadzi do spadku sił witalnych i libido oraz obniżenia nastroju. Z kolei zmniejszenie poziomu aldosteronu zaburza gospodarkę wodno-elektrolitową, nasilając gromadzenie się wody i obrzęki. Nadnercza regulują wydzielanie hormonów stresu (kortyzolu i adrenaliny), normują procesy rozwoju mięśni i tkanki tłuszczowej oraz wspomagają utrzymywanie właściwego poziomu cukru we krwi. Odpowiadają za poziom energii oraz nastrój. Brak snu, ciągły pęd, wyczerpująca praca wpędzają kobietę w błędne koło. Im bardziej się za- martwia, tym większe spustoszenie czyni w swoim organizmie. Nadmierne wydzielanie kortyzolu hamuje skuteczne spalanie tkanki tłuszczowej, bo organizm jest cały czas w trybie „stand by” – nieustannie gotowy do „ucieczki”. To z kolei nasila problem z insulinoopornością. Syndrom „wyczerpanych nadnerczy” doprowadza do permanentnego zmęczenia, problemów ze snem, kołatania serca, ataków paniki, stanów depresyjnych. Ponadto nasila powstawanie tor- bieli, endometriozę, zwiększa ryzyko nowotworów związanych z nadmiarem estrogenów (rak piersi), kan dydozy, zespołu jelita drażliwego, zapalenia śluzówki żołądka i jelit, chorób auto- immunologicznych, nietolerancji, powoduje otyłość brzuszną i utrudnia zajście w ciążę. A to tylko niektóre aspekty problemów z nadnerczami. Aby je wyciszyć, należy pamiętać o trzech sprawach: • Po pierwsze, sen. Minimum osiem godzin na dobę to podstawa w staraniach o prawidłową pracę tego narządu. 30 • Po drugie, relaks i umiejętność wypoczywania. W sytuacji problemów z nadnerczami na leży pracować nad swoją psychiką, być może nie obędzie się bez wizyty u specjalisty. Na leży znaleźć sposób na ukojenie emocji. Przydatne w tym celu mogą okazać się zajęcia jogi, medytacja, spa, masaże, co kto woli :) • Po trzecie i najważniejsze, dieta. Wyczerpane nadnercza wymagają bezwzględnego wyk lu- czenia kawy i napojów energetycznych oraz papierosów. Ponadto należy zrezyg nować z produktów bogatych w cukry proste rafinowane (słodycze, soki owocowe), za wierających syrop glukozowo-fruktozowy, wysoko przetworzonych i konserwowanych che mią spo żyw- czą (azotany soku, fosforany, barwniki, aromaty, hormony, sterydy, pes tycydy) oraz z kos- metyków zawierających fluor, chlor (podpaski, wata, tampony – wybierać eko), aluminium (unikaj podgrzewania folii aluminiowej). Nie można też zapomnieć o prawid łowej podaży zdrowych węglowodanów, bez których nadnercza nie podejmą opty malnej pracy. Choroby tarczycy Tarczyca to organ regulujący nasz metabolizm. W ogromnym stopniu decyduje o zdolności do spalania tłuszczu. Zawiadywana przez przysadkę mózgową za pośrednictwem podwzgórza, tar- czyca wytwarza tyroksynę T4, która ulega konwersji w aktywny biologicznie hormon T3. Prze- k ształcenie to odbywa się w wielu tkankach, m.in. w jelitach (zaburzenia flory bakteryjnej utrud- niają prawidłową konwersję), nerkach, wątrobie. Aktywna forma hormonu wpływa na różne procesy metaboliczne, w tym produkcję progesteronu czy neuroprzekaźnika dopaminy odpo wia- dającego za dobry nastrój. Każda komórka naszego ciała ma receptory dla hormonów tarczycy. Niskie stężenie tych hor- monów do prowadza do podwyższenia poziomu cholesterolu i trójglicerydów, prowokuje powsta- wanie ka mieni żółciowych, zaburzenia procesów trawienia i wydzielania enzymów trawiennych, prowadzące do wzdęć i zaparć. U kobiet w ciąży niski poziom hormonu grozi ryzykiem opóźnień w rozwoju umysłowym lub ruchowym dziecka. Wydzielane przez tarczycę hormony tworzą się przy udziale zdrowych tłuszczów, pochodzących np. z awokado, oleju kokosowego, orzechów, oliwy, oleju lnianego czy nierafinowanego oleju rze- pakowego tłoczonego na zimno. Kiedy tarczyca szwankuje, dochodzi do podwyższenia (nadczynność) lub obniżenia (niedo- czynność) stężenia hormonów we krwi. Problemy objawiają się gwałtownym tyciem lub chud- nięciem, zaburzeniem tolerancji glukozy prowadzącym do insulinooporności i cukrzycy typu 2, zaburzeniem poziomu ferrytyny, wypadaniem włosów, nadmierną ospałością lub pobudliwością. 31 Zainwestuj w kosmetyki ekologiczne lub staraj się używać naturalnych produktów typu olej ko- kosowy, kawa, sól himalajska, ocet jabłkowy. Dobry kosmetyk to taki, który można zjeść :) Domowe kosmetyki Ponieważ skóra wchłania nałożone na nią substancje, kosmetyki powinny być produktami, które można byłoby po prostu zjeść. PEELING DO TŁUSTEJ CERY – 2 łyżki miodu +1 łyżka płatków owsianych + 1 łyżka kaszki kukurydzianej + 1 łyżeczka soku z limonki NAWILŻAJĄCY BALSAM KOKOSOWO-WANILIOWY – olej kokosowy z ziarenkami/esencją wanilii MASKA DO WŁOSÓW SUCHYCH – 2 łyżki oleju kokosowego + 1 łyżka oliwy + 1 miękkie awokado – rozgnieść, zostawić na włosach nawet na noc PŁUKANKA DO WŁOSÓW TŁUSTYCH – 1:1 woda + ocet jabłkowy PEELING DO CIAŁA ANTYCELLULITOWY – 2 łyżki oleju kokosowego + 2 łyżki fusów grubo mielonej kawy + szczypta cynamonu PEELING NAWILŻAJĄCY DO CIAŁA – 2 łyżki oleju kokosowego + 2 łyżki brązowego cukru + 2 łyżki miodu + 1 łyżeczka esencji waniliowej 32 Aby zdiagnozować stan tarczycy, należy oznaczyć we krwi hormon TSH, którego poziom u ko- biet w okresie rozrodczym nie powinien przekraczać 1,5–2 mU/l! Trzeba też wykonać badanie fT3 (idealne w okolicach 70 procent górnej granicy normy), fT4 (idealne w okolicy 50 procent górnej granicy normy) oraz przeciwciała przeciwtarczycowe anty-TPO i anty-TG, aby sprawdzić ewentualność występowania choroby Hashimoto. Niekiedy niezbędne okazuje się też USG w celu wykluczenia potencjalnych guzków czy stanów zapalnych. Uregulowanie czynności tarczycy jest milowym krokiem w walce z nadwagą i związanymi z nią chorobami. W razie schorzeń tego narządu często niezbędna okazuje się indywidualna sup le- mentacja witamin D₃ i K₂, magnezu (400 mg), selenu, cynku i żelaza (laktoferyna). Obciążona wątroba Wątroba odgrywa niezmiernie ważną rolę w dostrajaniu metabolizmu i utracie zbędnych kilo- gramów przez prawidłową regulację obecności hormonów. Pamiętajmy też, że jest to swoista „oczyszczalnia ścieków” w naszym organizmie. Aby ulżyć jej w tym zadaniu detoksykacji, należy zadbać o podaż żywności pozbawionej toksyn i metali ciężkich. Przykładem tych drugich są ryby będące potencjalnym źródłem rtęci. Aby wyeliminować ryzyko nadmiaru tego toksycznego pier- wiastka, należy unikać takich ryb, jak tuńczyk, łosoś norweski czy hodowlany i panga oraz ryb dużych i długo żyjących (merlin, miecznik, rekin). Dobrze jest wybierać natomiast gatunki małe: szprotki, sardynki, głębokowodne ryby morskie, pstrągi, karpie, sandacze. Warto też wiedzieć, że część toksycznej rtęci może zostać zneutralizowana w diecie przez obec- ność produktów bogatych w witaminę E, dlatego należy wybierać nierafinowane oleje roślinne sprzedawane w szklanych, ciemnych butelkach (olej lniany, oliwa z oliwek, olej rzepakowy, olej z awokado, olej z czarnuszki). Więcej informacji na ten temat zamieściłam w dalszej części porad- nika. Pamiętajmy też o potencjalnie groźnych dla wątroby, toksycznych substancjach zawartych w lekach, dymie papierosowym, alkoholu, chemii zawartej w jedzeniu oraz w środkach czystości i kosmetykach. Aby wspomóc oczyszczanie wątroby, warto włączyć do diety ostropest. Zioło to wspaniale wspiera detoksykację wątroby, usuwanie toksyn, metali, zbędnych produktów przemiany materii oraz wspiera funkcje trawienne, niweluje wzdęcia, zaparcia, uczucie ciężkości. Kolejnym ważnym suplementem może okazać się glutation – silny antyoksydant odpowiadają- cy za odporność w naszym organizmie oraz, co najważniejsze, za usuwanie toksyn. Wychwytuje i ne utralizuje pestycydy, wolne rodniki. Jeśli mamy niedobory glutationu, nasze komórki starzeją 33 się szybciej, a w organizmie nasilają się choroby autoagresji. Wg prof. Alicji Zobel z Laboratorium Spektroskopii Uniwersytetu Trent w Petersborough w Kanadzie co 10 lat podwaja się ilość toksyn w naszym otoczeniu. Przenikają one do nas w jedzeniu, przez przedmioty codziennego użytku wytworzone z syntetycznych materiałów, kosmetyki oraz leki i środki używane do przemysłowej uprawy i hodowli. Mają ogromny wpływ na wzrost chorób cywilizacyjnych, powstawanie no wo- tworów oraz przyspieszanie procesu starzenia się organizmu. Dzięki obecności glutationu w każ dej komórce naszego ciała (najwięcej jest go w wątrobie, nerkach, łożysku oraz siarze – surowicy mleka matki) dysponujemy tarczą obronną. Ta substancja zbudowana jest z trzech aminokwasów. Dwa z nich łączą i wyłapują toksyny, a następnie w takim kompleksie przechodzą przez błonę ko- mórkową, wyprowadzając szkodliwy związek z komórki. Zdaniem prof. Zobel właściwy poziom glutationu jest konieczny dla zdrowia. Aby go zapewnić, należy zadbać w diecie o podaż białek bogatych w cysteinę (np. jajek) oraz świeżych, nieprzetworzonych, surowych owoców i warzyw, gdyż niezbędne do wytwarzania glutationu są też witamina C, kwas glutaminowy i glicyna. Zapasy glutationu w organizmie zubaża nadużywanie leków przeciwbólowych typu NLPZ (niesteroidowe leki przeciwzapalne), die ta oparta na węglowodanach, przetworzonym mięsie i żyw- ności przetworzonej oraz stres. Prawid łowy poziom glutationu ułatwia syntezę białek i regenerację organizmu, zwiększa uwodnienie tkanek, uzupełnia zapasy glikogenu w wątrobie, przedłuża ży- wotność czerwonych krwinek oraz przyspiesza redukcję tkanki tłuszczowej. Wysoki poziom glu- tationu w łożysku chroni ciążę oraz sprzyja oczyszczaniu z toksyn krwi zasilającej organizm dziec- ka. Niestety, niski poziom przyczynia się do poronień. Pokarmy bogate w glutation (produkty zawierające duże ilości siarki, warzywa krzyżowe) po- winny znaleźć się w naszej codziennej diecie w postaci jak najmniej przetworzonej. Zaliczamy do nich awokado, truskawki, szparagi, kapustę, brokuły, kalafior, szpinak, jarmuż, czosnek, kurkumę, ostropest pla misty, orzechy włoskie, cebulę, serwatkę, surowe mięso. Długie gotowanie niszczy tę dobroczynną substancję. Jako suplement dobrze wchłania się tzw. forma lewoskrętna: L-glutation i L-cysteina, przyjmowane łącznie z witaminą C (dawka powinna być dobrana indywidualnie). Aby wspomóc proces detoksykacji, warto włączyć do diety również kurkumę, w której pokłada się obecnie nadzieje na wspomaganie leczenia nowotworów i chorób zapalnych. Kurkumina za- warta w tej przyprawie wykazuje silne właściwości antyoksydacyjne, jednak żeby wydobyć z niej to, co najlepsze, produkt musi spełniać pewne warunki. Przede wszystkim kurkuma musi być ory- ginalna, organiczna i pozbawiona toksyn. Test jej jakości możemy wykonać sami – wystarczy wsy- pać ją do szklanki z wodą. Jeśli na dno opadną jakieś osady, to znaczy, że była „chrzczona” na przyk- ład mąką. Ponadto warto wybierać kur kumę bio, ale nie z Chin, gdzie gleba jest zanieczysz czona 34
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Dieta uzdrawiająca organizm
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: