Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00648 011491 17841986 na godz. na dobę w sumie
Disorder i ja - ebook/pdf
Disorder i ja - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 176
Wydawca: Biblioteka Analiz Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-61154-15-0 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> kultura, sztuka, media
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).
Disorder i ja to opowieść o dwóch przyjacielach, outsiderach – są młodzi, weseli, zbuntowani. Nie potrafią się odnaleźć w rzeczywistości początku lat 90. Miejsce sklepów Społem zajmują Euro-Shopy, w tle denominacja złotówki, powstają prywatne media. Młodzi bohaterowie nie potrafią jednak korzystać z dobrodziejstw kapitalizmu. Koledzy zarabiają pieniądze, robią kariery, ich jednak wyścig szczurów nie interesuje. Wesoły świat ciągłej zabawy nie trwa jednak wiecznie, nagle przychodzi strach... Powieść raz zabawna, raz smutna, pełna anegdot, nie wolna od erotyki. Czyli to wszystko, co czytelnicy autora 'Xenny' dobrze znają.
Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Jirafa Roja Warszawa 2009 © Copyright by Łukasz Gołębiewski, 2009 © Copyright by Jirafa Roja, 2009 Korekta: Adrian Sinkowski Projekt okładki: Agnieszka Herman Ilustracje w tekście: Picturephoto | Dreamstime.com Łamanie: Tatsu Druk i oprawa: Opolgraf | www.opolgraf.com.pl tatsu@tatsu.pl ISBN 978-83-61154-15-0 www.xenna.com.pl Wydanie I Warszawa 2009 Pociągają฀mnie฀nie฀te฀rzeczy,฀co฀trzeba:฀lubię฀pić,฀jestem฀leniwy,฀ nie฀mam฀boga,฀polityki฀ani฀zasad.฀Jestem฀mocno฀osadzony฀w฀nicości,฀ w฀swego฀rodzaju฀niebycie,฀i฀akceptuję฀to฀w฀pełni.฀Nie฀czyni฀to฀ze฀mnie฀ osoby฀zbyt฀interesującej.฀Nie฀chcę฀być฀interesujący,฀to฀zbyt฀trudne. (Charles฀Bukowski) Wydaje฀się,฀że฀wstępnym฀warunkiem฀bycia฀szczęśliwym฀ jest฀posiadanie฀punktu฀ciężkości฀w฀sobie฀samym. (Karen฀Horney) 1.฀Tanie฀wina —฀ Piję฀tylko฀tanie฀wina฀—฀zakomunikował.฀To฀był฀nasz฀ pierwszy฀tydzień฀w฀nowej฀szkole.฀Szliśmy฀w฀zimny฀jesien- ny฀dzień฀do฀tramwaju.฀Wydawał฀mi฀się฀leszczem฀i฀poze- rem.฀Miałem฀za฀sobą฀już฀pewien฀alkoholowy฀staż,฀rozpo- częty฀w฀szóstej฀klasie฀podstawówki฀od฀tanich฀win฀właśnie.฀ Pitych฀na฀przerwach฀pod฀płotem฀przy฀boisku.฀Miałem฀daw- no฀za฀sobą฀pierwsze฀samotne฀pijaństwo.฀Kupiłem฀wtedy฀ trzy฀słodkie฀malagi฀i฀wypiłem฀je฀sam,฀zamknięty฀w฀swo- im฀pokoju,฀przy฀puszczanej฀na฀okrągło฀pierwszej฀płycie฀ Oddziału฀Zamkniętego.฀Miałem฀za฀sobą฀setki฀alpag฀i฀jego฀ deklaracja฀mnie฀rozśmieszyła. —฀ Ja฀tanich฀win฀nie฀piję฀—฀odpowiedziałem฀i฀wsie- dliśmy฀razem฀do฀tramwaju.฀Mieszkaliśmy฀blisko฀siebie,฀ wysiadaliśmy฀na฀tym฀samym฀przystanku.฀Bez฀pożegna- nia฀każdy฀poszedł฀w฀swoją฀stronę.฀On฀do฀sklepu฀z฀tanimi฀ winami,฀ja฀do฀budki฀z฀piwem. Przyszła฀zima.฀Chciałem฀pojechać฀na฀wycieczkę฀do฀Wil- na,฀bo฀tania฀okazja฀się฀trafiała,฀organizatorem฀był฀jakiś฀ nauczyciel,฀a฀ja฀coś฀tam฀dostałem฀właśnie฀na฀urodziny฀od฀ babci.฀Tyle฀że฀nikt฀z฀klasy฀się฀nie฀wybierał.฀Podszedłem฀ do฀Disordera.฀Siedział฀cichy,฀zawsze฀w฀ostatniej฀ławce,฀nic฀ 7 nie฀notował,฀tak฀jak฀ja฀szkołę฀pomaturalną฀traktował฀jako฀ przechowalnię฀przed฀wojskiem. —฀ Pojedziesz฀ze฀mną฀do฀Wilna? —฀ A฀po฀co? —฀ Jak฀to฀po฀co?฀Zabawimy฀się฀nieźle฀jak฀się฀tylko฀da.฀ Będzie฀koniak,฀szampan,฀kawior฀i฀dziwki.฀Ty฀wiesz฀jakie฀ fajne฀rury฀tam฀można฀wyrwać? —฀ A฀nie,฀to฀ja฀tam฀nie฀jadę. Pojechałem฀sam.฀Wtedy฀nie฀wiedziałem฀jeszcze,฀że฀ka- wior,฀koniak,฀a฀zwłaszcza฀dziwki฀Disordera฀nie฀interesują.฀ Jakbym฀powiedział฀szampanskoje฀igristoje,฀to฀pewnie฀sie- dzielibyśmy฀razem฀w฀pociągu,฀popijając฀najtańszą฀wódkę.฀ Bo฀i฀ja฀nie฀jechałem฀po฀koniak,฀o฀dziwkach฀też฀wielkie- go฀pojęcia฀nie฀miałem,฀chciałem฀pić฀przez฀tydzień฀gdzieś,฀ gdzie฀może฀nie฀będzie฀śmiertelnej฀nudy฀mojego฀osiedla,฀ gdzieś,฀gdzie฀zobaczę฀mordy฀innych฀pijaków฀niż฀tych฀spo- tykanych฀codziennie฀pod฀blokiem.฀Pragnienie฀doznań,฀to฀ mnie฀napędza฀od฀dziecka฀i฀wiedzie฀ku฀zgubie.฀Nienasy- cenie,฀ciągła฀potrzeba฀doświadczeń;฀choćby฀za฀cenę฀pako- wania฀się฀w฀najgorsze฀tarapaty. W฀drodze฀do฀Wilna฀poznałem฀fajną฀laskę.฀Lidka฀trochę฀ słabo฀słyszała,฀co฀się฀do฀niej฀mówiło฀i฀niewyraźnie฀wypo- wiadała฀zdania.฀Za฀to฀figurę฀miała฀pierwsza฀klasa.฀I฀jakąś฀ pełną฀ciepła฀akceptację฀w฀oczach.฀Jechaliśmy฀w฀jednym฀ przedziale,฀oprócz฀nas฀jeszcze฀jej฀koleżanka,฀w฀trójkę฀spa- liśmy฀na฀brudnych฀kuszetkowych฀łóżkach,฀ja฀na฀dole,฀one฀ na฀górze.฀Po฀drabince฀bym฀się฀nie฀wdrapał,฀do฀pociągu฀już฀ wsiadałem฀pijany,฀a฀z฀dziewczynami฀obaliłem฀jeszcze฀flasz- kę฀i฀kilka฀piw.฀Spodobała฀mi฀się,฀wesoła,฀sepleniąca,฀mała,฀ zagubiona฀Lidka.฀Przespaliśmy฀się฀ze฀sobą฀drugiego฀dnia฀ wycieczki,฀podczas฀imprezy,฀nie฀zważając,฀że฀w฀pokoju฀są฀ 8 inne฀osoby,฀po฀prostu฀przykryliśmy฀się฀kocem฀i฀pieprzyliśmy฀ na฀oczach฀wszystkich.฀Nie฀była฀to฀moja฀pierwsza฀tego฀typu฀ przygoda.฀Z฀Natalią฀bzykałem฀się฀pod฀stołem฀na฀odpryskach฀ potłuczonych฀kieliszków,฀z฀Dorotą฀robiliśmy฀to฀pijani฀w฀szy- bie฀windy,฀z฀Edytą฀schowaliśmy฀się฀na฀chwilę฀w฀łazience,฀ by฀szybko฀konsumować฀miłość฀na฀brzegu฀stojącej฀pralki.฀ A฀wszystko฀to฀przed฀osiągnięciem฀pełnoletniości.฀Wczesną฀ miałem฀edukację฀seksualną.฀Alkohol฀pozbawia฀jednak฀seks฀ jakiejkolwiek฀otoczki฀uczuć.฀To฀nie฀jest฀„kochanie”,฀ale฀bzy- kanie,฀jebanie,฀ruchanie,฀gdzie฀i฀jak฀popadnie. Po฀powrocie฀z฀Wilna฀z฀Lidką฀więcej฀się฀nie฀spotkałem.฀ Dzwoniła฀kilka฀razy,฀ale฀ją฀zbyłem.฀Nie฀szukałem฀dziewczy- ny.฀Raczej฀od฀nich฀uciekałem.฀Just฀fuck฀i฀po฀herbacie.฀Bardziej฀ pasjonowało฀mnie฀kolekcjonowanie฀etykiet฀po฀piwie. Spotkałem฀Disordera฀przypadkiem฀na฀moim฀osiedlu.฀Pił฀ pomarańczowego฀kruszona฀z฀butelki฀po฀oranżadzie.฀Dał฀mi฀ pociągnąć.฀Dobre฀to฀było฀paskudztwo.฀Poszedłem฀do฀sklepu฀ i฀kupiłem฀sobie฀sześć฀grapefruitowych.฀Wróciłem฀na฀ław- kę.฀Odtąd฀piliśmy฀już฀zawsze฀razem.฀Po฀lekcjach฀robiliśmy฀ rundkę฀po฀wszystkich฀okolicznych฀sklepach฀w฀poszukiwa- niu฀piw฀z฀nowymi฀etykietkami.฀To฀był฀początek฀lat฀90.,฀ producenci฀prześcigali฀się฀w฀nowych฀gatunkach,฀a฀Janusz฀ Rewiński฀promował฀na฀etykietach฀swoją฀gębę฀i฀swoją฀Pol- ską฀Partię฀Przyjaciół฀Piwa.฀Kto฀dziś฀pamięta:฀Genowefę฀ Pigwę,฀Północne฀Mocne,฀Złotego฀Kłosa,฀Morskie,฀Słonecz- ne฀czy฀choćby฀tak฀popularnego฀Warmiaka?฀Zwykle฀znaj- dowaliśmy฀nowy฀okaz฀do฀mojej฀kolekcji฀etykiet,฀a฀jak฀nie฀ było,฀to฀kupowaliśmy฀najtańsze฀mocne฀z฀browaru฀Bukso- wicz฀i฀Syn฀w฀Jabłonowie฀—฀o฀prostej฀nazwie฀21.฀Wstrętne฀ 9 było,฀ale฀po฀wielu฀testach฀doszliśmy฀do฀wniosku,฀że฀najta- niej฀się฀tym฀upić.฀Pieniądze฀wtedy฀grały฀rolę. Pojechaliśmy฀kolejką฀WKD฀do฀Grodziska฀Mazowieckiego,฀ na฀piwo฀grodziskie,฀bo฀nam฀się฀miasta฀pomyliły.฀Patrzy- li฀na฀nas฀jak฀na฀idiotów,฀gdy฀wypytywaliśmy฀o฀browar,฀ w฀końcu฀ktoś฀rozgarnięty฀wyprowadził฀nas฀z฀błędu฀—฀bro- war฀jest฀w฀Grodzisku฀Wielkopolskim.฀To฀znaczy฀był,฀dziś฀ jest฀tam฀fabryka฀produkująca฀obicia฀do฀foteli฀samochodo- wych฀i฀pierwszoligowa฀drużyna฀piłkarska.฀Przepraszam,฀ drużyny฀też฀już฀nie฀ma,฀sponsor฀się฀wycofał.฀Wtedy฀jednak฀ nie฀mieliśmy฀nawet฀pojęcia,฀że฀jest฀jakiś฀inny฀Grodzisk฀ niż฀ten,฀do฀którego฀dotarliśmy฀kolejką฀WKD.฀Słodka฀igno- rancja.฀Zmartwieni,฀poszliśmy฀do฀najbliższej฀budki฀z฀pi- wem.฀I฀proszę,฀jakże฀to฀los฀potrafi฀się฀odwrócić.฀Jak฀mówi฀ Patyczak:฀czasem฀pech฀się฀przytrafia,฀czasem฀szczęście฀się฀ zdarza…฀Okazało฀się,฀że฀w฀tej฀podłej฀budzie฀w฀Grodzisku฀ Mazowieckim฀jest฀aż฀osiem฀gatunków฀piw฀z฀nowymi฀ety- kietami.฀Wypiłem฀je฀w฀półtorej฀godziny,฀bo฀tyle฀pozosta- wało฀do฀odjazdu฀naszej฀kolejki.฀Biedny฀Disorder.฀Miałem฀ trudności฀z฀koordynacją฀ruchów,฀wsiadając฀do฀ruszającego฀ już฀pociągu฀wywaliłem฀się฀i฀w฀ostatniej฀chwili฀wciągnął฀ mnie฀do฀środka.฀Mogłem฀zostać฀bez฀nóg,฀ale฀los฀się฀do฀mnie฀ zwykle฀uśmiecha.฀W฀podzięce฀oblałem฀go฀piwem,฀w฀do- datku฀nie฀swoim,฀bo฀swoje฀wcześniej฀wypiłem. Mieliśmy฀brzydki฀zwyczaj฀przychodzenia฀na฀imprezy฀bez฀ własnego฀alkoholu.฀Mieliśmy฀jeszcze฀brzydszy฀—฀wycho- dzenia฀z฀imprez฀z฀cudzym฀alkoholem.฀Kradliśmy,฀bo฀for- 10 sy฀na฀wódkę฀brakowało.฀Bawiliśmy฀się฀kiedyś฀w฀miłym฀ towarzystwie฀studentów,฀początkujących฀dziennikarzy,฀ gdzieś฀w฀akademiku,฀przy฀piosenkach฀Doktora฀Hacken- busha.฀Usilnie฀podrywałem฀Anię,฀śliczną฀małą฀czarnulkę,฀ która฀przyjechała฀z฀Łodzi฀w฀poszukiwaniu฀pracy.฀Podry- wałem฀bez฀sukcesu,฀za฀mądra฀była฀na฀takiego฀durnia฀jak฀ ja,฀no฀i฀pewnie฀za฀trzeźwa,฀żeby฀z฀byle฀kim฀iść฀do฀łóżka.฀ Pijany฀Disorder฀kombinował฀jak฀tu฀ukraść฀ostatnią฀butel- kę฀wina,฀wódka฀skończyła฀się฀wcześniej.฀Widziałem฀jak฀ wsadza฀ją฀sobie฀za฀pazuchę฀i฀przeciska฀się฀do฀wyjścia,฀od- pychając฀tańczących฀w฀ciasnym,฀zadymionym฀pokoju฀stu- denciaków.฀W฀drzwiach฀drogę฀zagrodziła฀mu฀Mira,฀chciała฀ się฀pożegnać.฀Nieporadnie฀wyciągnął฀dłoń฀w฀jej฀kierun- ku,฀i฀wtedy฀flaszka฀wypadła.฀Pech฀chciał,฀że฀na฀paznokieć฀ jej฀bosej฀stopy.฀Wielki฀polakierowany฀pazur฀pękł,฀a฀Mira฀ zaczęła฀ryczeć฀z฀bólu.฀Disorder฀natychmiast฀zwiał,฀spry- ciarz,฀ja฀zaś฀zostałem฀jak฀palant,฀tłumaczyć฀wszystkim,฀ że฀to฀wariat฀i฀degenerat.฀Na฀szczęście฀butelka฀się฀nie฀stłu- kła,฀szybko฀została฀rozpita฀i฀poza฀Mirą฀nikt฀o฀zdarzeniu฀ następnego฀dnia฀nie฀pamiętał.฀Jakby฀dziewczyna฀miała฀ więcej฀litości,฀to฀by฀nie฀przypominała.฀Ale฀palec฀ją฀bolał฀ i฀bezlitośnie฀paplała฀komu฀popadnie,฀że฀nie฀można฀nas฀za- praszać฀na฀kulturalne฀imprezy.฀Też฀mi฀coś,฀na฀kulturalne฀ to฀my฀sami฀byśmy฀w฀życiu฀nie฀poszli. Mieliśmy฀w฀klasie฀kolegę฀Michała,฀co฀to฀dojeżdżał฀co- dziennie฀—฀a฀to฀z฀Legionowa,฀gdzie฀mieszkał฀ojciec,฀a฀to฀ z฀Podkowy฀Leśnej,฀gdzie฀mieszkała฀matka.฀Głupi฀był฀ten฀ Michał,฀ale฀trzeba฀mu฀przyznać,฀że฀miał฀fajnych฀znajo- mych.฀Jeździliśmy฀co฀sobotę฀kolejką฀WKD฀do฀Otrębusów,฀ 11 do฀domu฀Marty,฀albo฀Andrzeja฀zwanego฀Mecenasem,฀albo฀ do฀chudej฀Olki.฀Jak฀się฀schlałem,฀miałem฀głupi฀zwyczaj฀ obmacywania฀koleżanek฀w฀tańcu.฀Szybko฀wieść฀się฀roz- niosła฀i฀stałem฀się฀swego฀rodzaju฀imprezowym฀błaznem.฀ Oczywiście฀wszystkie฀dziewczyny฀wiedziały,฀co฀jest฀gra- ne฀i฀nie฀chciały฀tańczyć.฀Jedna฀Marta฀była฀wyrozumiała.฀ I฀nawet฀się฀nie฀zraziła,฀jak฀w฀pijackich฀akrobacjach฀ude- rzyłem฀jej฀głową฀o฀podłogę.฀To฀byli฀w฀ogóle฀mili฀ludzie,฀a฀ja฀ dostarczałem฀im฀atrakcji,฀choćby฀wtedy฀gdy฀z฀okrzykiem฀ Jezus฀Maria฀spadałem฀z฀długich฀drewnianych฀schodów.฀ Kiedyś฀na฀urodzinach฀Mecenasa฀wypiłem฀0,7฀litra฀wód- ki฀w฀godzinę,฀bo฀twierdziłem,฀że฀jak฀nie฀będę฀pił฀szybko,฀ to฀na฀pewno฀się฀nie฀upiję.฀No฀i฀schlałem฀się฀jak฀świnia฀na฀ samym฀początku฀imprezy.฀Ludzie฀tańczyli,฀a฀ja฀położyłem฀ się฀spać฀na฀środku฀pokoju฀nieświadom฀otaczającego฀świata.฀ Towarzystwo฀grzecznie฀wyszło฀bawić฀się฀do฀drugiego฀po- koju.฀Jak฀na฀złość฀ja฀grzeczny฀nie฀byłem.฀Nie฀mogąc฀zna- leźć฀kibla,฀a฀może฀w฀ogóle฀go฀nie฀szukając,฀wyszczałem฀się฀ Mecenasowi฀na฀kaloryfer.฀Zniósł฀i฀to.฀Wziął฀mopa,฀sprząt- nął,฀a฀mnie฀zostawił฀pogrążonego฀w฀pijackim฀letargu.฀Na฀ innej฀imprezie฀przez฀cały฀wieczór฀chodziłem฀za฀taką฀jed- ną฀Agatą.฀Wydawała฀mi฀się฀nieziemską฀pięknością.฀Jak฀ więcej฀wypiję,฀to฀tak฀mi฀się฀zdarza.฀Wtedy฀straciłem฀pa- mięć.฀Obudziłem฀się฀w฀łóżku฀obok฀niej,฀obydwoje฀nadzy,฀ wtuleni฀w฀siebie.฀Nie฀wiem฀czy฀ją฀miałem฀tamtej฀nocy.฀ Nie฀mogłem฀o฀to฀spytać,฀bo฀więcej฀Agaty฀nie฀widziałem.฀ Cmoknąłem฀ją฀w฀czoło,฀wstałem฀i฀poszedłem฀szukać฀wód- ki.฀W฀jednym฀pokoju฀nie฀było,฀w฀drugim฀też฀nie.฀W฀końcu฀ w฀kuchni฀natknąłem฀się฀na฀flaszkę.฀Pociągnąłem฀z฀gwinta฀ i฀puściłem฀pawia฀do฀zlewu.฀Chciałem฀wrócić฀do฀łóżka,฀po- nownie฀przytulić฀się฀do฀mojej฀imprezowej฀fascynacji,฀ale฀ 12 zapomniałem,฀w฀którym฀pokoju฀śpi,฀a฀to฀był฀duży,฀dwu- piętrowy฀dom.฀Na฀dworze฀świtało.฀—฀Chodźmy,฀już฀jeżdżą฀ pociągi฀—฀powiedział฀Disorder,฀który฀zawsze฀objawia฀się,฀ kiedy฀najmniej฀go฀potrzeba.฀Ruszyliśmy฀po฀śniegu฀przez฀ jakieś฀pole,฀bo฀drogi฀nie฀było฀widać.฀Szliśmy,฀błądząc฀co- raz฀bardziej,฀ale฀szczęśliwi,฀bo฀mój฀przyjaciel฀zwinął฀jedną฀ pełną฀i฀jedną฀ledwie฀napoczętą฀butelkę฀gorzały.฀—฀Którędy฀ do฀kolei฀żelaznej?฀—฀spytałem฀jakiegoś฀wędkarza,฀który฀ zmierzał฀w฀naszym฀kierunku.฀Dziwne,฀ale฀nie฀zdumia- ła฀go฀nieco฀staroświecka฀forma฀mojego฀pytania.฀Wskazał฀ nam฀drogę฀w฀przeciwnym฀kierunku.฀Ruszyliśmy,฀wciąż฀ pijani,฀zmarznięci,฀obłąkani.฀Koszmarem฀były฀te฀poranne฀ powroty฀w฀WKD. Wziąłem฀do฀siebie฀jedną฀ze฀skradzionych฀przez฀Di- sordera฀butelek.฀Gold฀Wasser,฀szlachetny฀trunek.฀Towa- rzystwo฀z฀Otrębus฀nie฀miało฀problemów฀z฀pieniędzmi฀na฀ alkohol,฀inaczej฀niż฀my฀wówczas.฀Wieczorem฀wpadł฀do฀ mnie฀Michał,฀relacjonował฀jakiego฀bydła฀narobiłem,฀rzecz฀ jasna฀sam฀niczego฀nie฀pamiętałem.฀Spytałem฀go฀o฀Agatę,฀ ale฀nie฀potrafił฀niczego฀powiedzieć.฀Nie฀pamiętał฀jej,฀więc฀ może฀mi฀się฀przyśniła?฀Otworzył฀moją฀lodówkę฀i฀wyjął฀ Gold฀Wassera. —฀ O,฀taka฀sama฀wódka฀jak฀ta,฀którą฀przyniosłem฀na฀ imprezę!฀Zaraz฀znikła,฀nawet฀nie฀spróbowałem. —฀ Mogę฀ci฀nalać฀kieliszek฀—฀łaskawie฀zaproponowa- łem. 2.฀Granat฀na฀ryby Miałem฀już฀wtedy฀żonę,฀grubą฀Martę.฀Była฀w฀trzeciej฀klasie฀ liceum,฀jak฀jej฀zrobiłem฀dzieciaka.฀Mieszkaliśmy฀w฀wyna- jętej฀kawalerce.฀Nie฀były฀to฀wymarzone฀warunki฀na฀chlanie฀ z฀kumplami,฀więc฀piłem฀zwykle฀na฀ławce฀w฀parku฀lub฀na฀ przystanku฀autobusowym.฀Kiedyś฀jednak฀wpadli฀do฀mnie฀ Marek฀z฀Bartkiem,฀studenci฀dziennikarstwa.฀Marek฀był฀ zabawnym฀skinheadem. —฀ Wiesz,฀ja฀po฀prostu฀lubię฀się฀bić฀—฀mówił.฀—฀Mi฀tam฀ wszystko฀jedno฀kogo฀biję,฀ważne,฀żeby฀był฀słabszy.฀Jak฀idę฀ z฀kolegami฀i฀widzimy฀Murzyna,฀to฀wiadomo,฀że฀musi฀dostać฀ wpierdol,฀ale฀tak฀naprawdę฀nie฀robi฀mi฀różnicy฀kolor฀skóry.฀ Ważne฀tylko,฀żeby฀nie฀nadziać฀się฀na฀silniejszego. Na฀wszelki฀wypadek฀udawałem,฀że฀jestem฀silniejszy.฀Opo- wiedział฀mi฀kiedyś฀o฀swojej฀pasji฀do฀wędkowania.฀Zdziwi- łem฀się.฀Wędka฀to฀takie฀spokojne฀zajęcie.฀Podzieliłem฀się฀ z฀nim฀tą฀uwagą. —฀ Bo฀ja฀tak฀naprawdę฀nie฀lubię฀moczyć฀patyka,฀ale฀nie฀ wiesz฀nawet฀jaką฀mam฀frajdę,฀jak฀potem฀tym฀kurwom฀ry- bom฀łby฀upierdalam. Żalił฀się฀jednak,฀że฀działkę฀będzie฀musiał฀sprzedać. —฀ Sąsiedzi฀się฀na฀mnie฀uwzięli. —฀ Za฀co?฀Za฀to,฀że฀ryby฀łowisz? 14 —฀ No฀o฀ryby฀też฀poszło,฀ale฀zaczęło฀się฀od฀motocykla.฀ Mam฀starą฀cezetkę฀i฀lubię฀sobie฀nią฀bez฀tłumika฀pojeździć฀ po฀działkach,฀bo฀fajny฀taki฀hałas฀robi.฀No฀ale฀debile฀nie฀znają฀ się฀na฀motocyklach฀i฀nasłali฀na฀mnie฀policję. —฀ To฀załóż฀może฀tłumik? —฀ E฀tam,฀tłumik฀nieważny,฀gorszy฀jest฀ten฀granat. —฀ Jaki฀granat? —฀ A฀tam,฀taki฀zwykły฀granat฀na฀ryby.฀Miałem฀wrzu- cić฀do฀jeziora,฀żeby฀od฀razu฀wszystkie฀te฀kurwy฀zajebać. —฀ Jakie฀kurwy? —฀ Kurwy฀ryby. —฀ A฀skąd฀granat? —฀ No฀ze฀Stadionu.฀Jak฀te฀psy฀przyszły฀w฀sprawie฀mo- toru,฀to฀granat฀leżał฀na฀wierzchu฀i฀wypatrzyły. —฀ I฀co? —฀ I฀zabrały.฀Sprawę฀jakąś฀mam฀mieć.฀No฀i฀nie฀ma฀gra- natu฀na฀ryby. Piliśmy฀wtedy฀wódę,฀jedną฀połówkę฀za฀drugą.฀Miałem฀ zdrowie.฀Żona฀gdzieś฀wyszła,฀syn฀spał,฀a฀my฀bawiliśmy฀się฀ przy฀dźwiękach฀Ramzes฀ ฀The฀Hooligans.฀Taki฀miły฀wie- czór.฀Głośno฀ta฀muzyka฀leciała,฀bałem฀się,฀że฀nie฀usłyszę฀ dzwonka฀do฀drzwi,฀bo฀Disorder฀miał฀wpaść,฀więc฀przy- piąłem฀mu฀kartkę฀„otwarte,฀właź฀bez฀pukania”.฀A฀potem฀ to฀już฀nie฀pamiętam. Obudził฀mnie฀mój฀synek.฀Skakał฀mi฀po฀brzuchu,฀wesoło฀ powtarzając฀„tata฀pijany,฀tata฀pijany”.฀Co฀za฀los!฀Przy฀stole฀ siedział฀Disorder฀i฀opróżniał฀tanie฀wino.฀Marka฀i฀Bart- ka฀już฀nie฀było.฀Opłukałem฀twarz,฀kazałem฀gówniarzowi฀ wracać฀do฀łóżka,฀i฀wyszedłem.฀W฀mieszkaniu฀za฀bardzo฀ było฀nakopcone฀papierosami. Siedzieliśmy฀we฀dwóch฀na฀ławce฀pod฀blokiem.฀Ja฀zaczepia- łem฀staruszki.฀Tak฀dla฀jaj,฀żeby฀pośmiać฀się฀jak฀uciekają,฀ a฀czasem฀też฀po฀to,฀żeby฀wyłudzić฀pieniądze฀na฀kolejne฀pi- wo.฀Rzadko฀coś฀sobie฀kupowałem,฀bo฀i฀nie฀było฀za฀co.฀Nie฀ pracowałem฀i฀pracy฀nie฀szukałem.฀Chciałem฀zostać฀pisa- rzem,฀a฀pisarz฀musi฀mieć฀dużo฀wolnego฀czasu.฀Rodzice฀tro- chę฀pomagali,฀żona฀coś฀tam฀zarabiała,฀myjąc฀u฀ludzi฀okna.฀ Jadło฀się฀co฀popadnie,฀jakieś฀uduszone฀warzywa,฀chleb฀z฀ce- bulą,฀a฀często฀w฀ogóle฀nic,฀bo฀i฀po฀co?฀Kalorii฀dostarczał฀ alkohol,฀dawał฀dość฀siły฀i฀energii.฀Byliśmy฀młodzi.฀Piwo฀ kradło฀się฀z฀supersamu,฀na฀coś฀mocniejszego฀można฀było฀ jakiś฀grosz฀wysępić,฀papierosem฀zawsze฀ktoś฀poczęstował.฀ Właśnie฀tamtego฀wiosennego฀dnia,฀kiedy฀siedzieliśmy฀pi- jani฀pod฀blokiem,฀swoim฀zwyczajem฀zaczepiłem฀idących฀ wyrostków. —฀ Kopsnijcie฀szluga. —฀ Szluga฀nie฀mamy,฀ale฀w฀ryj฀dać฀możemy฀i฀to฀bardzo฀ —฀usłyszałem฀osiedlową฀składnię,฀stylizowaną฀na฀język฀ Mistrza฀Yody.฀Było฀ich฀czterech,฀czterech฀łysych฀skurwieli,฀ wyraźnie฀rozbawionych฀naszym฀stanem.฀Wstałem฀z฀ławki฀ i฀zacząłem฀pospiesznie฀oddalać฀się฀w฀przeciwną฀stronę. —฀ Te,฀gdzie฀idziesz?฀A฀kto฀w฀ryja฀dostanie?฀—฀sły- szałem฀za฀sobą฀ich฀śmiechy.฀Disorder฀też฀zwiał฀natych- miast.฀Nie฀gonili฀nas.฀Poszliśmy฀na฀inne฀osiedle฀zaczepiać฀ staruszki. 3.฀Zawód฀redaktor Mieliśmy฀nową฀Polskę.฀Zmieniał฀się฀wystrój฀sklepów,฀zmie- niały฀się฀etykiety฀na฀butelkach฀z฀piwem,฀a฀pijackie฀ryje฀po- zostawały฀takie฀jak฀dawniej,฀jakby฀nic฀się฀w฀tym฀kraju฀nie฀ działo.฀A฀jednak฀czuliśmy,฀że฀nastał฀kapitalizm.฀Kiedyś฀ do฀budki฀z฀piwem฀ustawiały฀się฀dwie฀długie฀kolejki.฀Jedna฀ dla฀tych,฀którzy฀mają฀kufel฀i฀czekają฀aż฀im฀zostanie฀polane,฀ druga฀dla฀tych,฀którzy฀kufla฀nie฀mają฀i฀czekają฀aż฀się฀jakiś฀ zwolni.฀Za฀kufel฀płaciło฀się฀kaucję,฀ale฀i฀tak฀wciąż฀było฀ich฀ za฀mało.฀Mieliśmy฀rozpracowany฀system,฀przychodziliśmy฀ z฀trzylitrowym฀plastikowym฀baniakiem฀i฀prosiliśmy,฀żeby฀ nam฀wlewano฀piwo฀prosto฀do฀niego.฀Brat฀Disordera฀sprężo- nym฀powietrzem฀tak฀rozdął฀baniak,฀że฀wchodziło฀do฀nie- go฀ponad฀3,5฀litra.฀Niezły฀patent.฀Ale฀w฀kapitalizmie฀już฀ nie฀przechodził.฀Znikły฀kolejki฀przed฀spelunkami,฀zaczęły฀ też฀znikać฀same฀spelunki,฀najpierw฀bar฀Joasia,฀potem฀Ja- skółka,฀potem฀Radek,฀potem฀Zbyszko฀i฀Jagienka,฀niewiele฀ się฀z฀dawnych฀czasów฀ostało.฀Ale฀menele฀wciąż฀przesia- dywali฀w฀tych฀samych฀miejscach,฀zamiast฀pod฀knajpą฀pili฀ teraz฀pod฀but-halą,฀euro-shopem฀czy฀jakimś฀innym฀tanim฀ sieciowym฀sklepem฀z฀przeterminowanym฀żarciem฀lub฀im- portowaną฀odzieżą,฀której฀nikt฀w฀Europie฀nie฀chciał,฀więc฀ kilogramami฀eksportowano฀ją฀do฀Polski. 17 Nie฀było฀jeszcze฀hipermarketów,฀żabek฀czy฀biedronek,฀ ale฀w฀samach฀pojawiły฀się฀już฀kamery.฀Trudniej฀było฀kraść฀ piwo,฀które฀na฀domiar฀złego฀niebezpiecznie฀drożało฀wraz฀ z฀galopującą฀inflacją.฀Co฀z฀tego,฀że฀powstawały฀dziesiątki฀ irlandzkich฀pubów,฀skoro฀nie฀było฀nas฀na฀nie฀stać,฀a฀nędz- ne฀bary฀zamykano.฀Moje฀poglądy฀polityczne฀się฀radyka- lizowały. Opracowaliśmy฀zatem฀system฀darmowego฀upijania฀się฀ w฀pubach.฀Byliśmy฀młodzi,฀nie฀wyglądaliśmy฀wtedy฀na฀ żuli.฀Wystarczyło฀założyć฀czyste฀spodnie฀i฀koszulę฀i฀zaraz฀ człowiek฀mógł฀uchodzić฀za฀kogoś฀lepszego.฀My฀uchodzi- liśmy฀za฀dziennikarzy.฀Disorder฀chodził฀z฀torbą,฀w฀której฀ rzekomo฀nosił฀aparat฀fotograficzny,฀czyli฀był฀fotoreporte- rem.฀Ja฀nosiłem฀notes฀i฀długopis,฀czyli฀byłem฀pismakiem.฀ Wpadliśmy฀na฀ten฀pomysł฀w฀kwietniu,฀kiedy฀świętuje฀się฀ dzień฀piwa.฀Przyszła฀do฀nas฀taka฀moda฀z฀Zachodu,฀tak฀sa- mo฀jak฀Walentynki,฀euro-shopy,฀odzież฀na฀kilogramy,฀piwo฀ w฀puszkach฀i฀masa฀innego฀zła.฀Zło฀złem,฀ale฀grzechem฀by- łoby฀nie฀skorzystać,฀że฀dzień฀Świętego฀Patryka฀jest฀świę- cony.฀W฀pierwszym฀pubie฀od฀razu฀poprosiłem฀o฀rozmowę฀ z฀właścicielem. —฀ Z฀kolegą฀z฀prasy฀chcemy฀napisać฀o฀pańskim฀loka- lu฀—฀kłamstwa฀zawsze฀zgrabnie฀mi฀wychodziły.฀Szczerzę฀ zęby,฀facet฀zaprasza฀do฀baru,฀Disorder฀już฀się฀poci฀z฀rado- ści฀na฀bezpłatne฀piwo. —฀ Kawa฀czy฀herbata? —฀ Eeee,฀no฀może฀być฀herbata฀—฀odpowiadam฀niechęt- nie฀i฀już฀mi฀wena฀do฀dalszej฀rozmowy฀przechodzi.฀Disor- derowi฀szczęka฀opada,฀gaśnie฀żar฀w฀oczach.฀A฀miało฀być฀ tak฀fajnie.฀W฀drugim฀pubie฀to฀samo.฀Podupadamy฀już฀na฀ duchu,฀ale฀w฀desperacji฀jeszcze฀próbujemy.฀No฀i฀szczęście฀ 18 się฀zdarza.฀Pani฀właścicielka฀częstuje฀nas฀kuflem,฀prze- praszam,฀kufelkiem฀0,33฀jakiegoś฀irlandzkiego฀zielonego฀ piwa.฀Zadaję฀jej฀idiotyczne฀pytania,฀szybko฀wychylając฀ku- fel฀z฀nadzieją฀na฀następny,฀ale฀gdzie฀tam.฀Nic฀więcej฀nie฀ proponują.฀Żegnamy฀się฀i฀odrętwiali฀idziemy฀w฀noc. Jestem฀jednak฀pod฀szczęśliwą฀gwiazdą฀urodzony.฀To฀po- twierdzi฀każdy,฀kto฀mnie฀zna.฀W฀karty฀zwykle฀wygrywam,฀ w฀kości฀też,฀tak฀że฀nikt฀ze฀znajomych฀już฀ze฀mną฀na฀pie- niądze฀grać฀nie฀chce,฀w฀życiu฀też฀mi฀się฀udaje;฀no฀może฀nie฀ zawsze฀i฀nie฀wszystko,฀ta฀żona฀na฀przykład฀mi฀się฀niezu- pełnie฀udała,฀ale฀to฀na฀szczęście฀dawno฀było฀i฀już฀nawet฀jej฀ ryja฀nie฀pamiętam฀—฀że฀tak฀powiem,฀wyprzedzając฀nieco฀ późniejsze฀zdarzenia.฀Tamtej฀nocy฀też฀szczęście฀się฀do฀mnie฀ uśmiechnęło.฀Już฀się฀bałem,฀że฀trzeźwy฀do฀domu฀wrócę,฀a฀tu฀ patrzę,฀wisi฀plakat,฀że฀w฀Hybrydach฀jest฀obchodzone฀święto฀ piwa.฀Popędziliśmy฀co฀tchu฀w฀płucach.฀Nie฀wiem฀dlaczego฀ wierzyłem,฀że฀tam฀właśnie฀napijemy฀się฀za฀darmo.฀Oka- zało฀się,฀że฀na฀imprezę฀trzeba฀kupić฀bilet.฀Bramkarz฀jakoś฀ nie฀dał฀wiary,฀że฀z฀prasy฀jesteśmy,฀ale฀żem฀spod฀szczęśliwej฀ gwiazdy,฀to฀napatoczył฀się฀pijany฀poseł฀B.฀Barwna฀postać,฀ dziś฀znany฀antysemita,฀wówczas฀działacz฀wspomnianej฀ Partii฀Przyjaciół฀Piwa. —฀ Panowie฀z฀prasy?฀Z฀jakiej฀gazety?฀—฀spytał. —฀ Z฀„Życia฀Warszawy”฀—฀odpowiedziałem฀bez฀zasta- nowienia.฀Był฀to฀wówczas฀popularny฀dziennik. —฀ Panowie฀są฀moimi฀przyjaciółmi฀—฀otoczył฀nas฀sze- rokim฀ramieniem฀i฀puszczając฀oko฀do฀bramkarza,฀wpro- wadził฀do฀środka. Niestety,฀w฀Hybrydach฀piwo฀nie฀było฀za฀darmo.฀Stały฀ kramiki฀różnych฀browarów,฀ale฀polewano฀za฀pieniądze.฀Na฀ pierwszy฀ogień฀poszedł฀Browar฀Warszawski. 19 —฀ Dzień฀dobry,฀nazywam฀się฀X.,฀jestem฀z฀„Życia฀War- szawy”฀i฀obsługuję฀medialnie฀tę฀imprezę฀—฀przedstawiłem฀ się.฀—฀Podobno฀piwo฀dla฀prasy฀jest฀za฀darmo? —฀ Nic฀mi฀o฀tym฀nie฀wiadomo฀—฀usłyszałem฀wyjątko- wo฀bezczelną฀odpowiedź. —฀ Czyżby?฀Tak฀nam฀powiedział฀pan฀poseł฀B.฀Na฀jutro฀ miałem฀umówić฀się฀na฀wywiad฀z฀prezesem฀browaru. —฀ To฀było฀tak฀od฀razu฀mówić฀—฀wielki฀grubas฀polał฀nam฀ po฀Królewskim฀i฀zaraz฀zrobiło฀się฀miło.฀Nie฀na฀długo,฀nieste- ty.฀Postanowiłem฀stanąć฀do฀konkursu฀na฀to,฀kto฀najszybciej฀ wypije฀pół฀litra฀piwa.฀Wiedziałem,฀że฀nie฀mam฀szans฀wygrać฀ głównej฀nagrody,฀którą฀było฀dziesięć฀butelek,฀ale฀przynajmniej฀ mogłem฀za฀darmo฀wychłeptać฀w฀spokojnym฀tempie฀jeszcze฀ jeden฀kufelek,฀tyle฀że฀na฀scenie.฀Żal฀było฀nie฀skorzystać.฀Po- tem฀jednak฀konkursy฀się฀skończyły฀i฀trzeba฀było฀wrócić฀do฀ trudnej฀pracy฀dziennikarskiej.฀Przy฀stoisku฀Browaru฀War- szawskiego฀dostaliśmy฀jeszcze฀po฀butelce฀Portera฀i฀spławili฀ nas฀na฀amen,฀choć฀odgrażałem฀się,฀że฀prezes฀o฀wszystkim฀się฀ dowie.฀Spróbowałem฀przy฀kraniku฀elbląskim,฀ale฀odprawili฀ z฀niczym.฀Za฀to฀panowie฀z฀Browaru฀Jabłonowo฀łatwo฀dali฀się฀ nabrać,฀że฀w฀relacji฀z฀imprezy฀na฀pierwszym฀miejscu฀będzie฀ wzmianka฀o฀ich฀wyśmienitym฀piwie.฀Mieli฀jasne฀i฀ciemne,฀ wypróbowaliśmy฀jedno฀i฀drugie.฀Pycha.฀Miałem฀już฀nieźle฀ w฀czubie,฀gdy฀dotarliśmy฀do฀stoiska฀Browaru฀Sierpc.฀Mi- li฀panowie฀chcieli฀służyć฀informacjami,฀ale฀kartki฀z฀notesu฀ cały฀czas฀rozsypywały฀mi฀się฀po฀podłodze. —฀ Panie฀redaktorze,฀zaraz฀panu฀pomogę฀zbierać฀—฀słyszę฀ i฀upuszczam฀następne.฀Wiem,฀że฀już฀niczego฀nie฀zanotuję,฀ cholera,฀a฀przecież฀człowiek฀coś฀by฀jeszcze฀wypił฀za฀darmo.฀ Trudno,฀pozostawało฀wysępić฀jakiś฀grosz฀i฀kupić฀piwo.฀Łatwo฀ nawet฀poszło,฀podpici฀rozbawieni฀ludzie฀chętnie฀wyjmowali฀ 20 zmięte,฀z฀dnia฀na฀dzień฀tracące฀na฀wartości฀banknoty.฀Piwo฀ kosztowało฀wówczas฀blisko฀3000฀złotych,฀starych฀polskich฀ złotych,฀w฀ciągu฀roku฀podrożało฀ponad฀trzykrotnie.฀Trzyma- nie฀banknotów฀w฀kieszeni฀było฀głupotą!฀Lepiej฀było฀wydawać฀ je฀na฀piwo,฀lub฀rozdawać฀towarzyszom฀niedoli,฀takim฀jak฀my฀ łapserdakom฀bez฀grosza฀przy฀duszy.฀Kupiliśmy฀po฀butelce฀Por- tera฀i฀usiedliśmy฀na฀schodach.฀Obudził฀mnie฀bramkarz,฀bez฀ ceregieli฀wziął฀pod฀ramię฀i฀wyprowadził฀na฀zewnątrz. —฀ Wrócisz฀jak฀wytrzeźwiejesz. —฀ Ale฀ja฀jestem฀z฀prasy฀—฀chciałem฀tłumaczyć,฀w฀odpo- wiedzi฀usłyszałem฀jednak฀szyderczy฀śmiech.฀Trudno,฀i฀tak฀ był฀fajny฀wieczór.฀Wracaliśmy฀chwiejnym฀krokiem,฀szczę- śliwi,฀że฀los฀był฀nam฀łaskawy. Spodobał฀mi฀się฀numer฀z฀dziennikarzem฀i฀postanowiłem฀po- szukać฀roboty฀w฀prawdziwej฀gazecie.฀W฀„Życiu฀Warszawy”฀ ma฀się฀rozumieć.฀Trafiłem฀na฀staż฀do฀działu฀miejskiego฀i฀jako฀ pierwszy฀temat฀zaproponowałem฀historię฀Browaru฀Warszaw- skiego.฀Doskonały฀pretekst,฀żeby฀tam฀pójść฀już฀z฀legitymacją฀ prasową฀w฀kieszeni,฀i฀poznać฀bliżej฀pana฀prezesa.฀Najpierw฀ skierowano฀mnie฀do฀głównego฀technologa.฀Długo฀gadaliśmy฀ o฀tym,฀ile฀hektolitrów฀produkują.฀Dowiedziałem฀się,฀że฀piwo฀ może฀mieć฀klarowność,฀pienistość฀i฀bukiet฀smakowy.฀Dotąd฀ myślałem,฀że฀liczy฀się,฀ile฀ma฀procent,฀i฀ile฀kosztuje.฀—฀Każ- dy฀browar฀ma฀swoje฀tajemnice฀technologiczne,฀którym฀piwo฀ zawdzięcza฀swój฀smak฀—฀perorował฀pan฀W.฀—฀Nasz฀sukces฀ nie฀wiąże฀się฀jednak฀z฀żadnymi฀tajemnicami,฀zawdzięczamy฀ go฀pracy฀i฀sercu,฀jakie฀włożyli฀nasi฀piwowarzy.฀Złote฀myśli.฀ W฀nagrodę,฀że฀skrzętnie฀notowałem,฀dostałem฀od฀pana฀W.฀ w฀prezencie฀cztery฀butelki:฀Królewskie,฀Królewskie฀Light,฀ 21
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Disorder i ja
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: