Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00515 011156 20241685 na godz. na dobę w sumie
Dlaczego wiara chrześcijańska wciąż ma sens - ebook/pdf
Dlaczego wiara chrześcijańska wciąż ma sens - ebook/pdf
Autor: Liczba stron:
Wydawca: Fundacja Prodoteo Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-956715-6-2 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> edukacja >> inne
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Niniejsza książka powstała na podstawie wykładów wygłoszonych przez C. Stephena Evansa w ramach cyklu Wiara chrześcijańska w XXI wieku. Odpowiedź na nowy ateizm. Autor odpowiada na krytykę płynącą ze strony nowych ateistów, zwłaszcza na podstawowy zarzut mówiący, że wiara nie ma intelektualnych podstaw. Uzasadnia, że wiara wcale nie wymaga rezygnacji z rozumu, wręcz przeciwnie. Evans jednak nie tyle odpiera poszczególne zarzuty nowych ateistów, ile pokazuje, jak myślący chrześcijanin może uzasadnić nadzieję, którą niesie ze sobą wiara.

Amerykański filozof, profesor nadzwyczajny filozofii i nauk humanistycznych na Baylor University. Zajmuje się filozofią religii i relacjami między psychologią i chrześcijaństwem. Jest znawcą twórczości Sørena Kierkegaarda, a wśród jego licznych publikacji znajduje się m.in. kilka książek dotyczących duńskiego filozofa. Był prezesem Society of Christian Philosophers (1998–2001) i Søren Kierkegaard Society, USA (1991).

Niniejsza książka autorstwa wytrawnego chrześcijańskiego filozofa stanowi fenomenalne omówienie racjonalności biblijnej wiary w czasach sceptycyzmu. Praca Evansa jest świeża i wciągająca, a jego argumentację za chrześcijaństwem dodatkowo objaśnia odniesienie do refleksji Kierkegaarda na temat rozumu, paradoksu i wiary. Jej lektura to czysta przyjemność!

Paul Copan, Palm Beach Atlantic University

Evans jest dziś jednym z najwybitniejszych filozofów religii na świecie. W niniejszej książce przedstawia uporządkowaną analizę nowego ateizmu, a co znacznie ważniejsze – omówienie najtrafniejszych filozoficznych i teologicznych odpowiedzi udzielonych w odniesieniu do nowego ateizmu w przeszłości i współcześnie. Każdy myślący człowiek przeczyta tę książkę z przyjemnością i na pewno przyniesie to pożytek, a przy tym publikacja ta może być doskonałym podręcznikiem do kształcenia ogólnego.

David Lyle Jeffrey, Baylor University

Seria Apologetyka

Objawienie jest niezmienne, ponieważ odsłania wieczne prawdy dotyczące natury Wszechświata, ludzi, a nade wszystko Boga. Zmienia się jednak kontekst intelektualny, społeczny i kulturowy, w którym rozbrzmiewa słowo Boga. Dlatego, by prawda chrześcijańska mogła być rozumiana, trzeba wyrażać ją i głosić wciąż na nowo. W niniejszej serii ukazują się książki prezentujące właściwe rozumienie i uzasadnienie wiary. Powstaje ona z myślą o każdym, kto chce poznać racjonalnie uzasadnione argumenty za prawdziwością objawienia.

SERIĘ OPRACOWUJĄ: Wydawnictwo W drodze, które od  1973 roku publikuje treści pomagające łączyć wiarę z codziennością. Fundacja Prodoteo, której misją jest propagowanie stylu życia opartego na wartościach chrześcijańskich, m.in. poprzez popularyzację wiedzy z zakresu apologetyki chrześcijańskiej i znajomości Pisma Świętego.

 

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

S E R I A : A U T O R : T Y T U Ł : C. Stephen Evans Dlaczego wiara chrześcijańska wciąż ma sens Odpowiedź na wyzwania współczesności P O D T Y T U Ł : Dlaczego wiara chrześcijańska wciąż ma sens C. Stephen Evans Dlaczego wiara chrześcijańska wciąż ma sens Odpowiedź na wyzwania współczesności Przekład: Małgorzata Wójcik Warszawa 2020 Tytuł oryginału Why Christian Faith Still Makes Sens Copyright 2015 by C. Stephen Evans Copyright © for this edition by Fundacja Prodoteo, Warszawa 2020 Oryginally published in English under the title Why Christian Faith Still Makes Sens by Baker Academic, a division of Baker Publishing Group, Grand Rapids, Michigan, 49516, U.S.A. All rights reserved Redakcja merytoryczna – ks. Rafał Pokrywiński Konsultacja merytoryczna – ks. Marek Dobrzeniecki, Stanisława Iżyk-Dekowska Redaktor prowadzący – Magdalena Pabich Korekta – Lidia Kozłowska Projekt okładki i projekt graficzny książki – Krzysztof Lorczyk OP Skład i łamanie – Stanisław Tuchołka • panbook.pl Wydanie I ISBN 978-83-956715-7-9 (PDF) ISBN 978-83-956715-6-2 (MOBI) ISBN 978-83-956715-5-5 (EPUB) Fundacja Prodoteo ul. Rudzka 9 lok. 54 01-689 Warszawa prodoteo.pl Ebook dostępny na: contragentiles.pl Spis treści Wstęp — 7 1. Kim są i co twierdzą nowi ateiści? — 11 2. Wartość teologii naturalnej — 21 3. Pojęcie naturalnego znaku wskazującego na Boga — 33 4. Naturalne znaki wskazujące na Boga a argumenty teistyczne — 41 5. Czy możemy oprzeć się na naturalnych znakach wskazujących na Boga? — 57 6. Rozpoznanie samoobjawienia Boga — 69 7. Kryteria autentyczności Bożego objawienia — 83 8. Wnioski. Obrona słuszności wiary chrześcijańskiej — 103 Bibliografia — 119 Wstęp Niniejsza książka jest owocem otrzymanego przeze mnie zaproszenia do wygłoszenia serii wykładów w ramach Hayward Lectures na seminarium duchownym Acadia Divinity College w Wolfville w Nowej Szkocji w dniach 15–17 października 2012 roku. Tytuł całego cyklu brzmiał „Wiara chrześcijańska w XXI wieku. Odpowiedź na nowy ateizm”. W książce dokonałem oczywiście rozwinięcia treści moich trzech wykładów, jednak końcowy efekt niewąt- pliwie odzwierciedla ich pierwotny charakter. W pewnym sensie podtytuł tego cyklu jest mylący, jak bowiem szybko zauważą czytelnicy niniejszego opracowania, nie wdaję się na poważnie w spór z wiodącymi autorami nurtu „nowego ateizmu”, w głównej mierze dlatego, że nie uważam ich argumentów i propozycji za zasługujące na poważne potraktowanie. W porównaniu ze współczesnymi ateistycznymi filozofami religii, takimi jak William Rowe, Paul Draper czy Evan Fales, którzy w swoich pracach zadają ważne i prze- myślane pytania na temat wiary, nowi ateiści przejawiają brak filozoficznego wyrobienia i zrozumienia. (Wyjątkiem od tej reguły jest Daniel Dennett, który jest znakomitym filozofem, choć zdradza pewne braki w dziedzinie filozofii religii). Mimo to sądzę, że ten podtytuł nadal jest właściwy. Jak rozumiem, pod- stawowym (choć nie jedynym) zarzutem wysuwanym przez nowych ateistów jest to, że wiara nie ma intelektualnych podstaw. W niniejszej książce po- staram się odpowiedzieć na tę krytykę, przedstawiając wyraźne argumenty przemawiające za tym, że wiara chrześcijańska wciąż ma sens. Choć wymaga ona stawienia czoła pewnym intelektualnym trendom i chwilowym modom naszych czasów, nie wymaga rezygnacji z rozumu. Książka stanowi zatem odpowiedź na główne zarzuty nowych ateistów; nie tyle jednak odpiera ich poszczególne twierdzenia, ile pokazuje, w jaki sposób myślący chrześcijanin może „uzasadnić tę nadzieję”, jaką niesie ze sobą wiara. Przedstawia ona po- zytywną argumentację, wykraczając poza krytykę wysuwaną przez nowych ateistów, dlatego z zainteresowaniem przeczyta ją każdy, kto chce zgłębiać prawdę w poszukiwaniu odpowiedzi na pytania o wiarę. Drugim koronnym Wstęp | 7 zarzutem nowych ateistów jest to, że wiara „wszystko zatruwa” i w ostatecz- nym rozrachunku jest społecznie szkodliwa. Tutaj zadowolę się odesłaniem czytelnika do prac innych autorów, którzy mają większe kompetencje do udzielenia odpowiedzi na tę krytykę niż ja sam. Niektóre z myśli przedstawionych w pierwszej części zostały rozwinięte w sposób bardziej systematyczny w mojej książce Natural Signs and Knowledge of God: A New Look at Theistic Arguments. Podstawowe zręby swojego stano- wiska przedstawiłem też w książce zatytułowanej Why Believe? Reason and Mystery as Pointers to God. Sądzę jednak, że w niniejszym opracowaniu udało mi się wyrazić część z tego, o czym pisałem wcześniej, w sposób nowy i bar- dziej zrozumiały. Druga część książki, w szczególności omówienie kryteriów objawienia, zawiera pewne myśli, których dotąd nie publikowałem. Ponieważ jednak wyraźnie widać będzie – tak sądzę – jak dużo zaczerpnąłem z lektu- ry i wieloletnich badań nad pracami Kierkegaarda, nie twierdzę bynajmniej, że moje podejście jest jakoś szczególnie oryginalne. Przy czym biorąc pod uwagę to, że Kierkegaard zdecydowanie odrzucał apologetykę, nie ośmieliłbym się twierdzić, że ta książka by mu się spodobała, mimo że odwołuje się ona do jego własnych przemyśleń. Na koniec pragnę wyrazić głęboką wdzięczność wobec Craiga Evansa oraz pracowników naukowych Acadia Studies in Bible and Theology za zaproszenie mnie do wygłoszenia wykładów z cyklu Hayward Lectures. Czuję się zaszczy- cony, mogąc zaliczać się do grona tak wybitnych naukowców, jacy mnie w nim poprzedzili. Społeczność Acadii okazała mnie i mojej żonie tak wspaniałą gościnność, że czas ten zawsze będziemy wspominać z nostalgią, także jako okazję do podziwiania piękna Nowej Szkocji. Pragnę również wyrazić wdzięczność Uniwersytetowi Baylora za urlop badawczy, z którego mogłem skorzystać w semestrze letnim 2014 roku, oraz Uniwersytetowi Biola za stypendium badawcze przyznane mi na ten sam semestr przez Center for Christian Thought. Choć niniejsza książka nie była w tym okresie moim głównym projektem, zwolnienie z obowiązków wykła- dowcy w ramach prowadzonych przeze mnie zajęć na Uniwersytecie Baylora oraz sprzyjająca pracy atmosfera panująca w Center for Christian Thought na Uniwersytecie Biola stworzyły mi idealne warunki do zrealizowania tego przedsięwzięcia. Chciałbym również podziękować mojemu asystentowi, dok- torantowi Matthew Wilsonowi, który zgłosił wiele cennych uwag, a także pomógł odnaleźć niektóre z cytatów i odwołań zamieszczonych w tekście 8 | Wstęp książki. Podziękowania należą się także Maureen Ryan za opracowanie in- deksu. Na koniec pragnę podziękować mojej żonie, Jan Evans, bez której niczego bym nie dokonał – za jej mądre rady, nieustanne wsparcie i nie- zachwianą miłość. C. Stephen Evans Kwiecień 2014 roku Rozdział 1 Kim są i co twierdzą nowi ateiści? Od samego zarania dziejów chrześcijańskiego Kościoła Bóg wzywał niektórych ludzi do obrony wiary przed atakami ze strony niewierzących. W starożytno- ści pierwsi chrześcijanie sami byli oskarżani o ateizm (z powodu odrzucenia lokalnych bóstw), zabobony (z uwagi na to, że uznawali istnienie cudów, ta- kich jak zmartwychwstanie Jezusa), czy o działalność wywrotową i narusza- nie porządku społecznego (ze względu na odmowę oddawania czci władcy oraz dopuszczanie do swojego grona ludzi z wszystkich klas społecznych). Na wszystkie te zarzuty, a także na szereg innych, odpowiadali pisarze, tacy jak Justyn Męczennik, Klemens Aleksandryjski czy Orygenes. Wielu apologetów uznało fragment z Pierwszego Listu Piotra (3,15) za swego rodzaju mandat do prowadzenia działalności apologetycznej: „[B]ądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, która w was jest”. Piotr nie miał zapewne na myśli dokładnie tego, co dziś nazywamy apologetyką, niemniej jednak werset ten rzeczywiście wydaje się wskazywać na to, że chrześcijańska nadzieja nie jest czymś bezzasadnym i pozbawio- nym podstaw. Osoba, która posiada chrześcijańską wiarę, może stawać wobec świata w postawie nadziei, niezależnie od tego, jakie wydarzenia mają w nim miejsce, a nadzieja ta jest nadzieją uzasadnioną, przynajmniej z perspektywy wiary. W ostatnim czasie pewna grupa autorów, często zwanych łącznie no- wymi ateistami, zaczęła głośno twierdzić, że wierze chrześcijańskiej brakuje racjonalnych podstaw. Jak powinien odpowiedzieć na takie zarzuty Kościół? W niniejszej książce postaram się udzielić odpowiedzi na to pytanie. Tytułem wstępu należałoby jednak wyjaśnić najpierw, o co chodzi w nowym ateizmie. Kim są nowi ateiści? Jakie konkretnie zarzuty podnoszą przeciw wierze reli- gijnej w ogóle, a w szczególności przeciw chrześcijaństwu? „Czterech Jeźdźców” nowego ateizmu Do nurtu nowego ateizmu można byłoby zaliczyć wielu różnych autorów, ja jednak ograniczę swoje uwagi do czterech najlepiej znanych z nich: Richarda Dawkinsa, Christophera Hitchensa, Sama Harrisa i Daniela Dennetta, których Kim są i co twierdzą nowi ateiści? | 11 kwartet zwany bywa niekiedy „Czterema Jeźdźcami” tego nurtu (choć na- leżałoby właściwie powiedzieć, że obecnie Czterech Jeźdźców stanowi trio, gdyż Christopher Hitchens zmarł na zapalenie płuc będące następstwem raka w 2011 roku). Dawkins, biolog ewolucjonista wykładający obecnie na Uniwer- sytecie Oksfordzkim, po raz pierwszy dał się poznać opinii publicznej jako autor książki Samolubny gen (wyd. ang. 1976), popularnonaukowej publikacji z dziedziny biologii ewolucyjnej, w której przedstawił tezę, że organizm należy uznać jedynie za sposób reprodukcji genów1. W kolejnej książce, Ślepy zegar- mistrz (wyd. ang. 1986), Dawkins twierdzi, że wszechświat można zrozumieć w pełni bez odwoływania się do teorii inteligentnego projektu czy przyczyny, a w następnej publikacji – Bóg urojony (wyd. ang. 2006) – przekonuje, że wiara religijna jest nie tylko irracjonalna, ale wręcz szkodliwa2. Dawkins nie waha się głosić swojej pogardy dla wiary biblijnej: „Bóg Starego Testamentu to chyba jeden z najmniej sympatycznych bohaterów literackich: zawistny (i dumny z tego), małostkowy i niesprawiedliwy typ, z manią na punkcie kontrolowania innych i niezdolny do wybaczania, mściwy i żądny krwi zwolennik czystek etnicznych, mizogin, homofob i rasista, dzieciobójca o skłonnościach ludo- bójczych (oraz morderca własnych dzieci przy okazji), nieznośny megaloman, kapryśny i złośliwy tyran”3. Christopher Hitchens, wychowanek Oksfordu, był przedstawicielem brytyj- skiej lewicy (początkowo trockistą), który zarabiał na życie jako dziennikarz, pisząc do „The Nation”, „The New Statesman” oraz szeregu amerykańskich czasopism, m.in. „The Atlantic” oraz „Vanity Fair”. Oprócz bieżącej pracy dzien- nikarskiej wydał on również kilka książek, głównie biografii. Część z nich poświęcił postaciom, które podziwiał (George Orwell, Thomas Paine, Thomas Jefferson), oraz kilku, których nie znosił (znaleźli się w tym gronie – ni mniej, ni więcej – Henry Kissinger oraz Matka Teresa). Hitchens zyskał niechlubną sławę, gdy porzucił swoich lewicowych przyjaciół i całym sercem opowiedział się za amerykańską inwazją na Irak w 2003 roku. Jednak, pomimo odejścia od poglądów lewicowych w kwestii polityki, do końca pozostał wierny swemu żarliwemu sprzeciwowi wobec wiary religijnej. W książce zatytułowanej Bóg nie jest wielki. Jak religia wszystko zatruwa daje wyraz swemu przekonaniu, 1 R. Dawkins, Samolubny gen, przeł. M. Skoneczny, Prószyński Media, Warszawa 2012. 2 R. Dawkins, Ślepy zegarmistrz, czyli jak ewolucja dowodzi, że świat nie został zaplanowany, przeł. A. Hoffman, PIW, Warszawa 1997, oraz Bóg urojony, przeł. P.J. Szwajcer, Wydawnictwo CiS, Warszawa 2013. 3 R. Dawkins, Bóg urojony, Wydawnictwo CiS, Warszawa 2013, s. 26. 12 | Rozdział 1 że religia jest nie tylko fałszywa, ale wręcz groźna, jak rak, którego prawidłowo myślący ludzie powinni starać się zlikwidować – choć nie ma on zbyt wielkich nadziei na to, by dało się tego dokonać w najbliższej przyszłości. Hitchens bywa cytowany bodaj jeszcze częściej niż Dawkins i podobnie jak on nie obawia się wyrażać swojego oburzenia wobec tego, że religia wciąż jeszcze istnieje we współczesnym świecie: „Religia wyczerpała już wszelkie racje uzasadniające jej istnienie. Dzięki teleskopowi oraz mikroskopowi nie jest w stanie dłużej prezentować wyjaśnienia czegokolwiek, co jest ważne. Kiedyś, kiedy była w sta- nie, mając w absolutnym władaniu ogląd świata, wykorzystywała taki stan, by nie dopuszczać do pojawiania się rywali, dzisiaj natomiast może jedynie przeszkadzać lub blokować – lub podejmować próby zawracania i kroczenia wstecz – w czynieniu dających się zmierzyć postępów, jakich dokonujemy”4. Sam Harris obronił doktorat z dziedziny neuronauki, najlepiej jest jednak znany ze swoich krzykliwych ataków na wiarę religijną. Jest on m.in. autorem książek Koniec wiary (wyd. amer. 2005) oraz Letter to a Christian Nation (2006), będącej krótką odpowiedzią na krytykę pierwszej z tych dwóch5. W 2010 wydał także książkę Pejzaż moralny, w której (naiwnie) dowodzi, że odpowiedzi na py- tania etyczne mogą i powinny być formułowane w sposób naukowy, a dwa lata później także krótką książeczkę pt. Free Will6. Atak Harrisa na wiarę religijną, podobnie jak w przypadku Dawkinsa i Hitchensa, nie odnosi się wyłącznie do fundamentalistycznych czy ekstremistycznych form religii. Uważa on, że nawet umiarkowane formy wiary religijnej są destrukcyjne i szkodliwe dla naszej cy- wilizacji: „Zobaczymy, że największym problemem stojącym przed cywilizacją nie jest jedynie ekstremizm religijny; jest nim raczej większy zbiór kulturowych i intelektualnych kompromisów, na które poszliśmy z wiarą”7. Wydawnictwo CiS, Warszawa 2012; Free Will, Free Press, New York 2012. Kim są i co twierdzą nowi ateiści? | 13 Ostatnim z Czterech Jeźdźców, którego pokrótce przedstawię, jest Daniel Dennett, filozof z Uniwersytetu Tuftsa, znany głównie ze swoich prac z dziedziny filozofii umysłu oraz wolnej woli, w szczególności w kwestii pytania o to, czy sztucznie skonstruowane maszyny można uznać za posiadające świadomość. Choć poglądy Dennetta z dziedziny filozofii umysłu, podobnie jak wszystkie tego rodzaju poglądy znajdujące się obecnie w obiegu, są kontrowersyjne i stały 4 Ch. Hitchens, Bóg nie jest wielki. Jak religia wszystko zatruwa, przeł. F.C. Murawski, Sonia 5 S. Harris, Koniec wiary. Religia, terror i przyszłość rozumu, przeł. D. Jamrozowicz, Błękitna 6 S. Harris, Pejzaż moralny. W jaki sposób nauka może określać wartości, przeł. P.J. Szwajcer, 7 S. Harris, Koniec wiary, s. 29. Kropka, Nysa 2012; Letter to a Chrisian nation, Alfred A. Knopf, New York 2006. Draga, Katowice 2007, s. 118. się przedmiotem gorących debat, zyskał on miano utalentowanego i wpły- wowego filozofa w tej dziedzinie dzięki pracom pt. Brain storms (1978)8, The Intentional Stance (1978)9 czy Consciousness Explained (1991)10. (Choć szanuję Dennetta jako filozofa, nie mogę odmówić sobie przytoczenia tutaj krążącego wśród filozofów żartu. Otóż mówi się, że Dennett powinien był zatytułować ostatnią z wymienionych powyżej książek Consciousness Explained Away11). W 1995 roku Dennett przeszedł od wąskich kwestii filozofii umysłu do szer- szych pytań dotyczących światopoglądu naturalistycznego, broniąc zdolności darwinizmu do wyjaśniania praktycznie wszystkiego w swojej książce Darwin’s Dangerous Idea12. Do bezpośredniej krytyki religii przeszedł w kolejnej książ- ce – Odczarowanie (wyd. amer. 2006) – która choć z pozoru wydaje się zwy- kłym wezwaniem do naukowego badania religii, sugeruje jednak (jak wskazuje tytuł), że badanie to zdejmie czar, jaki religia rzuciła na ludzkie umysły i życie13. Po publikacji tej ostatniej książki Dennett wziął udział w pamiętnej debacie z Alvinem Plantingą, wybitnym filozofem chrześcijańskim. Jej zapis (włącz- nie z odpowiedziami na zadawane w jej trakcie pytania) został opublikowany w książce Science and Religion: Are They Compatible? (2011)14. Twierdzenia nowych ateistów Co mają nam do powiedzenia owi Czterej Jeźdźcy? Co, jeśli w ogóle, jest nowego w nowym ateizmie? Pod pewnymi względami zarzuty wobec religii wysuwane przez tych czterech myślicieli nie wnoszą wiele nowego. Często potępiają oni religię jako przestarzałą i prymitywną, wołając wielkim głosem, że „brak jej naukowości”. Przekonania religijne są przez nich przedstawiane jako wręcz niedorzeczne z punktu widzenia osoby posiadającej wykształcenie naukowe. Więcej nawet, Harris twierdzi, że gdyby te rodzaje przekonań, jakie gomery VT 1978. 8 D.C. Dennett, Brainstorms: Philosophical Essays on Mind and Psychology, Bradford, Mont­ 9 D.C. Dennett, The Intentional Stance, MIT Press, Cambridge MA 1978. 10 D.C. Dennett, Consciousness Explained, Little, Brown, Boston 1991. 11 Chodzi o grę słów pomiędzy tytułem Consciousness Explained, czyli w wolnym tłumaczeniu „Jak wyjaśnić świadomość”, a Consciousness Explained Away, który można byłoby przełożyć jako „Jak wytłumaczyć się ze świadomości” (przyp. tłum.). New York 1995. 12 D.C. Dennett, Darwin’s Dangerous Idea: Evolution and the Meanings of Life, Touchstone, 13 D.C. Dennett, Odczarowanie. Religia jako zjawisko naturalne, przeł. B. Stanosz, PIW, War­ 14 D.C. Dennett, A.Plantinga, Science and Religion: Are They Compatible?, Oxford University szawa 2008. Press 2011. 14 | Rozdział 1 żywią ludzie religijni, nie były tak powszechne, uznawano by je za dowód choroby umysłowej. Niewiele jednak konkretnych argumentów przedstawiają oni na poparcie swoich szumnych twierdzeń, a w rzeczywistości żaden z Czte- rech Jeźdźców nie ma faktycznych kompetencji z zakresu filozofii religii, ani też, jak się wydaje, nie dysponuje zbyt wielką wiedzą na temat klasycznych i współczesnych debat w tej dziedzinie. W prywatnych rozmowach słyszałem od będących ateistami filozofów religii, że prace nowych ateistów uważają za cokolwiek żenujące. W każdym razie, twierdzenia, że przekonania reli- gijne są niepoparte dowodami i że w jakiś sposób zostały one podważone przez naukę, znajdują się w stałym repertuarze zarzutów podnoszonych przez ateistów przynajmniej od początku XIX wieku. Idea, że naturalistyczny czy materialistyczny światopogląd jest w jakiś sposób bardziej „naukowy”, jest już właściwie tylko frazesem. Istnieje oczywiście kilka oryginalnych argumentów wysuwanych przez no- wych ateistów na poparcie zarzutu o fałszywości wierzeń religijnych. Dobrym przykładem może być twierdzenie Richarda Dawkinsa, że Bóg, którego ist- nienie miałoby wyjaśniać zaprojektowany charakter naturalnego porządku, byłby ogromnie mało prawdopodobny, ponieważ „Bóg zdolny do zaprojek- towania czegokolwiek musiałby sam być wystarczająco złożonym bytem, by jego istnienie wymagało analogicznego wyjaśnienia”15. Dawkins argumentuje zatem, że postulowanie istnienia Boga niczego nie wyjaśnia, ponieważ to, co jest przedmiotem postulatu, wymaga wyjaśnienia w takim samym stopniu jak to, co Jego istnienie miałoby wyjaśniać. Co gorsza, zdaniem Dawkinsa postulat istnienia Boga jako wyjaśnienie porządku naturalnego prowadziłby w ten sposób do nieskończonej regresji przyczynowości, jak rozumiem dlatego, że musielibyśmy postulować istnienie kolejnego, równie złożonego Boga, aby wyjaśnić Boga, a potem kolejnego, by wyjaśnić istnienie Boga nr 2, i tak dalej16. Mówiąc oględnie, argument ten nie robi zbyt wielkiego wrażenia. Po pierwsze, nawet gdyby twierdzenie Dawkinsa było uzasadnione, niekoniecznie obalałoby ono stanowisko teistyczne. Wielu teistów uważa, że istnienia Boga nie stwierdza się w drodze argumentacji czy wnioskowania, więc nawet jeżeli argument z pro- jektu upada, nie miałoby to żadnego wpływu na ich przekonania. Tego zdania jest Alvin Plantinga oraz grono filozofów zwanych reformowanymi epistemolo- gami, których poglądy omówimy nieco dalej. Niemniej jednak nawet ci, którzy 15 Ch. Dawkins, Bóg urojony, s. 67. 16 Tamże, s. 50. Kim są i co twierdzą nowi ateiści? | 15 uważają, że wiara w Boga powinna być poparta argumentami, mogą równie dobrze być zdania, że istnieją inne, lepsze argumenty niż argument z projektu, więc odrzucenie tego jednego twierdzenia niekoniecznie stanowi trudność. Kolejnym istotnym problemem jest to, że kluczowa przesłanka, na której opiera się twierdzenie Dawkinsa, a mianowicie założenie, że przyczyna złożo- nego porządku musi zawsze być równie złożona jak ten porządek, wydaje się bardzo mało przekonująca. Dlaczego mielibyśmy uznać ją za uzasadnioną? Nie jest wcale oczywiste, że jakaś prosta rzeczywistość czy zdarzenie nie może wywołać zdarzenia bardzo złożonego. W końcu zabójstwo pewnego arcyksięcia przez jednego człowieka uznaje się powszechnie za początek pierwszej wojny światowej, która z pewnością była rzeczywistością bardzo złożoną! Najpoważniejszy jednak problem z argumentem Dawkinsa polega na tym, że obnaża on podstawowy brak zrozumienia tego, co teologowie mają na myśli, mówiąc o Bogu. Każdy, kto zna historię teologii, wie, że jednym z tradycyjnych atrybutów Boga (który znajdujemy już u Platona i Plotyna) jest prostota. Każdy byt złożony z części, a już z pewnością każdy byt złożony z części materialnych, nie byłby Bogiem po prostu dlatego, że składa się z części. Argument Dawkinsa o problematyczności nieskończonego ciągu wyjaśnień tak naprawdę naśla- duje inny klasyczny argument z a istnieniem Boga, a mianowicie argument kosmologiczny, który (w jednej ze swych wersji) mówi, że postulat istnienia prostej, bezprzyczynowej przyczyny wszechświata jest konieczny właśnie dla- tego, że wszechświat składa się z bytów złożonych, które wymagają przyczyny. Jeśliby postulować, że ową bezprzyczynową przyczyną jest jakiś byt złożony, to stajemy w obliczu problemu nieskończonego regresu. Można go uniknąć, wyłącznie postulując istnienie ostatecznej przyczyny, która nie jest złożona, ale prosta, nieposiadająca części. Taka przyczyna byłaby Bogiem, przynajmniej w rozumieniu przyjętym przez wielu filozofów. A zatem, jak na ironię, wysunięta przez Dawkinsa krytyka argumentu z projektu przypomina inny z klasycznych argumentów z a istnieniem Boga, a przynajmniej zawiera jego zasadnicze elementy. Okazuje się, że większość zarzutów przeciwko religii podnoszonych przez nowych ateistów nie jest niczym nowym, a z kolei autentycznie nowe argumenty (jak ten, któremu się właśnie przyglądaliśmy) wydają się zbyt słabe, by potraktować je poważnie. Są jednakże pewne elementy w pismach nowych ateistów, które w jakimś stopniu wydają się nowe. Jednym z nich jest arogancka pewność siebie, z jaką przedstawiają oni swoje antyreligijne twierdzenia, oraz pewne dążenie do ich na- głaśniania i upubliczniania. Nowi ateiści nie chcą pisać artykułów do czasopism 16 | Rozdział 1 filozoficznych, wolą pisać bestsellery, które przyciągają uwagę współczesnej kultury. I wyjątkowo dobrze im to wychodzi. W wielu księgarniach tuż obok działu poświęconego religii można dziś znaleźć dział poświęcony nurtowi nowego ateizmu. Drugi element w pracach nowych ateistów, który jest przynajmniej stosun- kowo nowy, to przekonanie, że wierzenia religijne są nie tylko fałszywe i nie- rozumne, ale też etycznie i społecznie szkodliwe. Ateiści starszej daty czasami wysuwali tego typu twierdzenia, zwykle jednak byli gotowi przyznać, że ludzie religijni uczynili także coś dobrego. Nowi ateiści są absolutnie przekonani, że dużą część ze społecznych bolączek XXI wieku można przypisać religii, włącz- nie z wojnami i wszelkiego rodzaju przemocą, seksizmem i homofobią. Uważają, że w przeszłości niektórzy ateiści przypisywali religii zbyt dużo zasług w czynie- niu dobra na rzecz społeczeństwa. Owi ateiści starszej daty twierdzili, że choć religia może przynosić korzyści społeczne (nie da się na przykład zaprzeczyć, że pierwsze uniwersytety i szpitale zostały założone przez ludzi wierzących), osoba intelektualnie uczciwa nie może być religijna. Nowi ateiści odmawiają wszelkich tego rodzaju zasług wierze religijnej. Ich zdaniem religia jest nie tylko intelektualnie bezpodstawna, ale wprost szkodliwa, tak dla poszczególnych osób, jak i dla całego społeczeństwa, w szczególności w obszarze polityki. Co więcej, uważają oni, że ta szkodliwość nie jest czymś, co wynika jedynie z reli- gijnego ekstremizmu czy fanatyzmu. Ich zdaniem nawet osoby o umiarkowanej religijności dostarczają „barw ochronnych fanatycznym współwyznawcom”17. To zapewne ten drugi element nadaje tak zagorzały charakter polemikom z nurtu nowego ateizmu. Jednocześnie prowadzi on do trzeciego elementu, będącego chyba najbardziej oryginalnym aspektem tego sposobu myślenia – to jest do zakwestionowania zasady tolerancji religijnej. Dotychczas większość ludzi niewierzących uznawała ideę wolności religijnej, domagając się jedynie, by zasada ta obejmowała w tym samym stopniu wierzących, co niewierzących. Nowi ateiści uważają, że religia jest tak irracjonalna i szkodliwa społecznie, że nie należy jej tolerować. Choć nie chcą posuwać się tak daleko, by postu- lować wprowadzenie swego rodzaju ateistycznej inkwizycji, która miałaby nakładać kary na osoby wierzące, niektórzy z nich są skłonni rozważać możli- wość wprowadzenia ograniczeń w zakresie edukacji religijnej dzieci. Hitchens na przykład zadaje prowokacyjne pytanie: „Czy religia zezwala na maltretowanie 17 D.C. Dennett, Odczarowanie, s. 345–346. Dennett powtarza tutaj, przytakując Samowi Harrisowi, jeden z motywów przewodnich jego książki Koniec wiary. Kim są i co twierdzą nowi ateiści? | 17 dzieci?”. W rozdziale pod tym tytułem dowodzi on, że zezwala nie tylko na to, ale i na wiele więcej18. Twierdzi on także, że „gdyby nauczanie religii nie było dozwolone przed osiągnięciem przez dzieci wieku rozumnego, zapewne żyliby- śmy w zupełnie innym świecie”19. Wśród nowych ateistów panuje powszechne przekonanie, że wiara religijna jest na tyle szkodliwa, że nie zasługuje na szcze- gólną ochronę ani na uprzywilejowany status w społeczeństwie. Widzimy tutaj autentyczne odwrócenie myślenia. Zanim w czasach współ- czesnych rozwinęły się społeczeństwa tolerancyjne wobec przekonań religijnych, często właśnie brak wiary religijnej uznawano za tak szkodliwy dla społe- czeństwa (a także dla samych niewierzących), że nie można było go tolero- wać. Skutkiem tego mający dobre chęci i działający z dobrych pobudek ludzie posuwali się do prześladowań wobec religijnych odstępców, którą to praktykę dziś powszechnie uważa się – przynajmniej w krajach Europy i Ameryki Pół- nocnej – za zasługującą na całkowite potępienie. Nowi ateiści wydają się sądzić, że szkodliwość przekonań religijnych może w podobny sposób uzasadniać politykę nietolerancji wobec religii. W ten sposób przeszliśmy od nietolerancji niewiary do poważnej dyskusji na temat (czy wręcz otwartego poparcia) polityki, która co najmniej graniczy z nietolerancją wiary. Jak powinni odpowiedzieć chrześcijanie? Całościowe podejście do nowego ateizmu powinno dotykać wszystkich wy- mienionych powyżej kwestii i poczyniono już w tym kierunku wiele starań. Na przykład do twierdzenia, że wiary chrześcijańskiej nie da się pogodzić z nauką, odnieśli się filozofowie, tacy jak Alvin Plantinga, a również naukowcy, m.in. fizyk John Polkinghorne czy biolog Francis Collins20. Zarzut, jakoby wiara religijna w ogóle, a wiara chrześcijańska w szczególności była etycznie szkodliwa, także zasługuje na poważną replikę. Oczywiście chrześcijanie po- winni uczciwie przyznać, że zarówno Kościół chrześcijański, jak i poszczegól- ni chrześcijanie niejeden raz upadali w dziedzinie moralności, co w świetle chrześcijańskiej doktryny o grzechu nie powinno nas zresztą dziwić. Niemniej jednak narracja przedstawiana przez nowych ateistów odnośnie do moralnych 18 Ch. Hitchens, Bóg nie jest wielki, s. 92–96. 19 Tamże, s. 92. 20 Zob. A. Plantinga, Where the Conflict Really Lies: Science, Religion, and Naturalism, Oxford University Press, Oxford 2011; a także: J. Polkinghorne, Belief in God in an Age of Science, Yale University Press, New Haven 1998; oraz F. Collins, The Language of God: A Scientist Presents Evidence for Belief, Free Press, New York 2006. 18 | Rozdział 1 skutków wiary chrześcijańskiej, tak w przeszłości, jak i obecnie, jest jedno- stronna i nieprawdziwa. Skupiają się oni na tych przypadkach, w których chrześcijanie nie potrafili dać właściwego wyrazu swojej wierze, a jednocześnie ignorują lub minimalizują te niezliczone przypadki, w których chrześcijańska miłość i współczucie zmieniły społeczeństwo na lepsze. W tej dziedzinie również poczyniono już znaczne postępy. Na przykład wybitny filozof Nicholas Wolterstorff przekonująco dowodzi, że tak ważna doktryna, jaką są prawa człowieka, historycznie wywodzi się z wiary biblijnej, a do dziś nie powstała żadna inna doktryna, która mogłaby zastąpić religijne rozumienie natury ludzkiej jako ich uzasadnienia21. Wybitny historyk Jeffrey Burton Russell odpowiedział na wiele z cieszących się ogromną popularnością kłamstw i legend, na które natknąć się można w pismach nowych ateistów, w swojej książce Exposing Myths about Christianity22. Rodney Stark w książ- ce The Victory of Reason: How Christianity Led to Freedom, Capitalism, and Western Success23 przedstawia swoją stanowczą odpowiedź na ataki ze strony nowych ateistów. Narracja Starka jest może czasem nieco jednostronna, gdy broni on wiary chrześcijańskiej, jednak niezwykle przekonująco argumentuje on, że sukces nauki i rozwój wolności politycznej, tak wysoko cenione przez nowych ateistów, nie są czymś, co umożliwiła sekularyzacja, ale co wyrosło ze światopoglądu religijnego. Biorąc pod uwagę brak oryginalności intelektualnych ataków nowych ate- istów, można wręcz pomyśleć, że przy udzielaniu na nie odpowiedzi największy nacisk należałoby położyć na oczyszczenie dziejowej atmosfery przez ponowne przyjrzenie się historycznym i etycznym implikacjom wiary. Tego rodzaju odpowiedź jest rzeczywiście czymś bardzo ważnym. Nowy Testament mówi: „po owocach ich poznacie”, a zatem należy skonfrontować się z zarzutem, że wia- ra chrześcijańska prowadzi wyłącznie do złych owoców, przy jednoczesnym uczciwym przyznaniu się do popełnionych przez Kościół błędów i wyrażeniu żalu z ich powodu. Sądzę jednak, że równie ważne jest skonfrontowanie się z nowym ateizmem na polu intelektualnym. Brak wyraźnego przedstawienia 2008. 21 Zob. N. Wolterstorff, Justice: Rights and Wrongs, Princeton University Press, Princeton 22 J.B. Russell, Exposing Myths about Christianity: A Guide to Answering 145 Viral Lies and 23 R. Stark, The Victory of Reason: How Christianity Led to Freedom, Capitalism, and Western Legends, InterVarsity, Downers Grove IL 2012. Success, Random House, New York 2005. Kim są i co twierdzą nowi ateiści? | 19 powodów, dla których racjonalnie myślący ludzie mogą uznawać prawdziwość wiary chrześcijańskiej, to woda na młyn dla antyteistów. Prawdą jest, że nowi ateiści uważają, iż na ludziach wierzących ciąży znacznie więcej win niż jedynie brak intelektualnej racjonalności. Ich zdaniem przekona- nia religijne są jednym z głównych źródeł przemocy i cierpienia w dzisiejszym świecie. Ponieważ jednak postrzegają oni siebie samych za bez reszty oddanych rozumowi, w szczególności w wymiarze naukowym, pierwszym grzechem ludzi wierzących jest w ich oczach niekierowanie się rozumem. Zakładam, że gdy- by nowi ateiści byli przekonani, iż jakiś zestaw wierzeń religijnych opiera się na solidnych, rozumowych podstawach, stanowiących mocne dowody na ich prawdziwość, to uznaliby oni, że słusznie dajemy im wiarę, nawet gdyby miały one nieść ze sobą niepożądane implikacje etyczne. (A przynajmniej tak powinni twierdzić, skoro kierują się rozumem i dowodami). Jasne jest, że jedną z centralnych prawd wiary w chrześcijaństwie, judaizmie i islamie jest istnienie Boga – doskonałego, wszechmocnego, wszechwiedzącego bytu, który odpowiada za istnienie wszystkiego we wszechświecie. Centralne znaczenie wiary w istnienie Boga widać już po tytułach książek z nurtu nowego ateizmu: Bóg urojony, Bóg nie jest wielki (która przedstawia argumenty nie tyle za tym, że Bóg nie jest dobry, ile za Jego nieistnieniem) czy Ślepy zegarmistrz (która w miejsce osobowego Boga Stwórcy proponuje ślepy, przypadkowy, natu- ralny proces). Pierwsza część odpowiedzi na zarzuty nowych ateistów wymaga zmierzenia się z pytaniem o to, czy wiara w Boga ma sens we współczesnym świecie. Czy uzasadniona rozumowo wiara w Boga wymaga „dowodów” bądź argumentów? W następnym rozdziale postaram się pokazać, że choć wiara w Boga może być racjonalna bez poparcia jej argumentami, to mimo to istnieją mocne powody, by w Niego wierzyć.
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Dlaczego wiara chrześcijańska wciąż ma sens
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: