Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00550 007020 19996310 na godz. na dobę w sumie
Dominikanie w czasach krucjat, katedr i herezji - ebook/epub
Dominikanie w czasach krucjat, katedr i herezji - ebook/epub
Autor: , Liczba stron: 340
Wydawca: W drodze Język publikacji: polski
ISBN: 9788379060993 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> religia i rozwój duchowy
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Dzięki tekstom braci dominikanów napisanym pod kierunkiem o. Tomasza Gałuszki OP poznamy historię, tradycję i duchowość Zakonu św. Dominika, zrozumiemy kontemplacyjno-apostolski styl życia sióstr i braci tworzących Rodzinę Dominikańską.

Zakon istniejący osiem wieków obrósł licznymi przekazami, podaniami, legendami, które razem tworzą pamięć zbiorową. Książka ta, dzięki rzetelnej analizie historycznej i sprawdzonych źródłach, pozwala zweryfikować niejedno wyobrażenie na temat przeszłości dominikanów.

Wstęp: o. Paweł Kozacki OP

Czy dominikanie byli duchowymi synami mnichów iroszkockich? Czy św. Dominik medytował? Czy św. Dominik był inkwizytorem? Jak w średniowieczu zostawało się dominikaninem? Czy zakonnik może być osobą świecką? Czy dominikanie wymagają reformy?

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:



Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej... DOMINIKANIE W CZASACH KRUCJAT, KATEDR I HEREZJI 1 2 DOMINIKANIE W CZASACH KRUCJAT, KATEDR I HEREZJI (cid:30)(cid:111)(cid:55)(cid:2)(cid:117)(cid:59)(cid:55)(cid:45)(cid:104)(cid:49)(cid:102)(cid:46)(cid:2)(cid:36)(cid:111)(cid:108)(cid:45)(cid:118)(cid:140)(cid:45)(cid:2)(cid:14)(cid:45)(cid:106)(cid:134)(cid:118)(cid:140)(cid:104)(cid:98)(cid:2)(cid:27)(cid:30)(cid:311)(cid:2)(cid:24)(cid:98)(cid:49)(cid:95)(cid:45)(cid:106)(cid:45)(cid:2)(cid:20)(cid:45)(cid:117)(cid:114)(cid:98)(cid:45)(cid:2)(cid:27)(cid:30) 3 © Copyright for this edition by Wydawnictwo W drodze Dominikańskie Studium Filozofi i i Teologii, 2016 Wybór tekstów Tomasz Gałuszka OP Redaktor prowadzący Michał Karp OP Redaktor Elżbieta Wiater Redaktor techniczny Justyna Nowaczyk Projekt okładki i stron tytułowych Krzysztof Lorczyk OP ISBN 978-83-7906-099-3 Wydawnictwo Polskiej Prowincji Dominikanów W drodze sp. z o. o. Wydanie I, 2016 ul. Kościuszki 99, 61-716 Poznań tel. 61(cid:5)852 39 62, faks 61(cid:5)850 17 82 sprzedaz@wdrodze.pl www.wdrodze.pl Fundacja „Dominikańskie Studium Filozofi i i Teologii” ul. Stolarska 6/7 31-043 Kraków tel. 601 829 001, 12 222 00 01, faks 12 345 03 54 dsft@dominikanie.pl www.dsft.dominikanie.pl WSTĘPWSTĘP W roku 800-lecia Zakonu dostajemy do ręki książkę Dominikanie w(cid:3)czasach krucjat, katedr i(cid:3)herezji, będą- cą wspólnym dziełem kilkunastu braci studentów. Kolej- ny tom Biblioteki Teofi la przeczytałem z(cid:5)wielkim zainte- resowaniem i(cid:5)szczerze polecam wszystkim dominikanom – braciom z(cid:5)pierwszego Zakonu, mniszkom z(cid:5)klasztorów kontemplacyjnych i(cid:5)świeckim skupionym we fraterniach św. Dominika. Jestem pewien, że z(cid:5)nie mniejszym pożyt- kiem przeczytają ją również ludzie, którzy z(cid:5)posługi Zako- nu Kaznodziejskiego korzystają częściej lub rzadziej, bywa- jąc w(cid:5)kościołach dominikańskich, uczestnicząc w(cid:5)różnych grupach duszpasterskich czy słuchając przepowiadania dominikanów w(cid:5) mediach. Dominikanie dzięki tekstom zawartym w(cid:5)tej książce lepiej poznają swoją historię, tra- dycję i(cid:5)duchowość, a(cid:5)czytelnicy sympatyzujący z(cid:5)zakonem św. Dominika lepiej zrozumieją kontemplacyjno-apostol- 5 ski styl życia sióstr i(cid:5)braci tworzących Rodzinę Domini- kańską. Zakon istniejący osiem wieków obrósł licznymi prze- kazami, podaniami, legendami, które zebrane razem two- rzą pamięć zbiorową. Wiadomości, tradycje i(cid:5)przekonania przekazywane są z(cid:5) ust do ust, z(cid:5) pokolenia na pokole- nie i(cid:5) nie zawsze już wiadomo, czy mamy do czynienia z(cid:5)prawdą historyczną opartą na twardych i(cid:5)udokumento- wanych faktach, piękną legendą dominikańską, w(cid:5)której tkwi ziarno prawdy, czy też stugębną plotką, której praw- dziwości nie można już w(cid:5) żaden sposób zweryfi kować. Książka, którą dziś otrzymujemy, dzięki rzetelnej, histo- rycznej analizie i(cid:5) podaniu sprawdzonych źródeł pozwa- la zweryfi kować niejedno dominikańskie wyobrażenie na temat przeszłości. Przykładem może być opowieść o(cid:5)nie- zwykłej skuteczności odmawianej w(cid:5)zakonie Litanii domi- nikańskiej. Od zawsze wiedziałem, że bracia odmawiali ją w(cid:5)chwilach szczególnie trudnych, zwłaszcza takich, gdy zagrożony był byt naszego zakonu. Gdzieś w(cid:5)pamięci mia- łem przekaz, że któryś z(cid:5)papieży chciał skasować Zakon Braci Kaznodziejów, ale dominikanie, gorąco uciekając się pod opiekę Matki Bożej, odmawiali tę właśnie litanię. Pa- pież niechętny naszemu zakonowi zmarł, a(cid:5)jego następca nie podjął pomysłów poprzednika w(cid:5)rzeczonym temacie. Dzięki tekstowi br. Piotra Olesia dowiedziałem się, że nie- chętnym nam papieżem był Innocenty IV (autor bulli Etsi animarum), jego następcą Aleksander IV (autor bulli Nec 6 solitum), a(cid:5) rzecz działa się w(cid:5) połowie XIII w. i(cid:5) dotyczy- ła sporu profesorów Uniwersytetu paryskiego pod wodzą Wilhelma z(cid:5) Saint-Amour z(cid:5) wykładowcami pochodzący- mi z(cid:5)zakonów mendykanckich. To tylko jeden przykład z(cid:5)wielu, ale zapewniam Czytelników, że teksty moich bra- ci pozwalają zweryfi kować niejedno wyobrażenie czy też przekonanie na temat przeszłości dominikanów. Zaryzykuję twierdzenie, że znajomość własnej historii jest dla dominikanów ważniejsza niż w(cid:5)przypadku innych zakonów, które z(cid:5)łatwością mogą odwoływać się do dzieł spisanych przez swoich założycieli. Pisma owe mówią wiele o(cid:5)specyfi ce i(cid:5)duchowości poszczególnych rodzin za- konnych, a(cid:5)niejednokrotnie stanowią dla nich punkt od- niesienia, z(cid:5)którego bracia oraz siostry korzystali i(cid:5)korzy- stają aż do dzisiaj. Benedyktyni powołują się na Regułę św. Benedykta, franciszkanie na Regułę św. Franciszka i(cid:5)jego Kwiatki, karmelici chętnie cytują dzieła św. Jana od Krzyża czy św. Teresy Wielkiej, a(cid:5)dla jezuitów fundamen- talnym dziełem są Ćwiczenia duchowe św. Ignacego Loyoli. W(cid:5)tradycji dominikańskiej nie ma takiego dzieła. Święty Dominik nie pozostawił po sobie żadnego spisanego tek- stu, który mógłby spełniać analogiczną, jak w(cid:5)wymienio- nych zakonach, funkcję. Jego dzieło zostało podjęte przez jego następców w(cid:5) sposób praktyczny, a(cid:5) dopiero potem opisane przez kolejne pokolenia dominikanów. Nie ulega jednak wątpliwości, że Dominikowa pasja głoszenia Sło- wa oraz jego organizacyjny geniusz zaważył na kształcie 7 zakonu i(cid:5) duchowości braci kaznodziejów. Tym ważniej- sze dla jego zakonu są historyczne źródła, które mówią, jak postępowali dominikanie współcześni św. Dominiko- wi oraz pokolenia kaznodziejów, które przyszły bezpo- średnio po nim. Więcej bowiem o(cid:5)dominikańskiej tradycji można dowiedzieć się z(cid:5) praktyki życia braci niż ze spi- sanych reguł i(cid:5) recept na życie dominikańskie. I(cid:5) w tym aspekcie książka, którą otrzymujemy, jest nieocenionym zbiorem. Lektura zawartych w(cid:5) antologii artykułów nie ograni- cza się jednak tylko do poznania przeszłości, ale może być znakomitą inspiracją do przemyślenia współczesnej dominikańskiej tożsamości oraz do podejmowania dzia- łań w(cid:5) przyszłości. Dzięki niniejszym tekstom możemy się przekonać, że nie jesteśmy pierwszymi, którzy muszą zmagać się z(cid:5)takim czy innym problemem, już w(cid:5)średnio- wieczu bowiem bracia szukali odpowiedzi na podobne py- tania. Okazuje się zatem, że niektóre kwestie są dla do- minikanów ponadczasowe, nadal aktualne i,(cid:5)myśląc nad nimi dzisiaj, warto wiedzieć, jak sobie radzili z(cid:5)nimi nasi poprzednicy. Gdy na przykład wśród braci toczy się dziś rozmowa na temat wędrownego kaznodziejstwa; gdy za- stanawiamy się, jak mają funkcjonować bracia udający się na taką misję, jakie mają być ich relacje z(cid:5)klasztorem, jak mają realizować fundamentalny dla duchowości domini- kańskiej wymiar, jakim jest życie wspólne, dobrze prze- czytać, jak owo mityczne wędrowne kaznodziejstwo wy- 8 glądało wtedy, gdy zakon dopiero powstawał. Czytelnik znajdzie w(cid:5)książce również opis takich aspektów życia do- minikańskiego, które do tej pory umknęły refl eksji, zmie- niające się czasy sprawiły bowiem, że stały się one nie- aktualne. W(cid:5)takim wypadku autorzy tekstów starają się wyjaśnić kontekst epoki oraz sposób myślenia ludzi, któ- rzy żyli przed wiekami. Dziękuję autorom tekstów zebranych w(cid:5) Dominika- nie w(cid:3)czasach krucjat, katedr i(cid:3)herezji , dziękuję redaktorom „Teofi la” za inicjatywę i(cid:5)trud wydania niniejszego tomu, a(cid:5) wszystkich sympatyków zakonu św. Dominika zachę- cam do lektury. Jestem przekonany, że czas jej poświęcony okaże się owocny. Paweł Kozacki OP 9 10 ERIK ROSS OP Czy dominikanie byli duchowymi synami mnichów Czy dominikanie byli duchowymi synami mnichów iroszkockich? iroszkockich? Pierwsi mnisi irlandzcy i(cid:3)synowie św. Dominika – Pierwsi mnisi irlandzcy i(cid:3)synowie św. Dominika – niezwykłe powiązania niezwykłe powiązania Jak przypomina nam Księga Koheleta (zob. Koh 1,9–11), bardzo niewiele jest w(cid:5) historii rzeczy naprawdę no- wych. To, co wydaje się rewolucyjne, może być po prostu powrotem do wcześniejszych inspiracji i(cid:5)stylów życia. Mimo że informacja o(cid:5)tym rzadko pojawia się w(cid:5)stan- dardowych opracowaniach na temat rozwoju Zakonu Dominikańskiego, swój sposób życia bracia kaznodzieje mogli częściowo zaczerpnąć ze znacznie starszej tradycji mnichów irlandzkich. Celem tego artykułu nie jest do- starczanie historycznego dowodu, jeśli taki istnieje, po- wiązania między życiem celtyckich mnichów z(cid:5)okresu od VI do IX w. a(cid:5)stylem życia przyjętym przez św. Domini- ka i(cid:5)jego naśladowców w(cid:5)okresie rozkwitu średniowiecza. Można jednakże pokazać znaczące i(cid:5) zaskakujące podo- bieństwa między życiem prowadzonym przez tych pierw- 11 szych w(cid:5)czasie przewrotu kulturowego mającego miejsce w(cid:5) ich epoce, a(cid:5) zwyczajami zakonników żyjących wśród wyzwań późniejszych wieków. Zbadamy geografi czne i(cid:5) kulturalne czynniki, które stymulowały wzmocnienie określonych cech w(cid:5) Kościele w(cid:5)Irlandii. Przyjrzymy się, jaki wpływ miały te cechy na utrzymującą się długo migrację z(cid:5)Wyspy do Europy kon- tynentalnej ludzi wykształconych i(cid:5)otwartych, założycieli instytucji. Na koniec zobaczymy, jak charakterystyczne cechy duchowości mnichów irlandzkich objawiły się na nowo, choć w(cid:5)zmienionej formie, w(cid:5)życiu dominikanów. Ostatecznie zarówno w(cid:5)przesiąkniętej deszczem Irlandii, jak i(cid:5) w słonecznej Caleruedze „nie ma nic nowego pod słońcem” (Koh 1, 9b). Proces ewangelizacji w(cid:3)Irlandii: misjonarze i(cid:3)klasztory Geografi a kształtuje historię. Irlandia jest wyspą na za- chodnim skraju Europy i(cid:5)to spowodowało, że przez wie- ki Irlandczycy byli odcięci od cywilizacji chrześcijańskiej. Byli jednak połączeni z(cid:5)Brytanią, a(cid:5)nawet z(cid:5)Europą kon- tynentalną więzami krwi, ponieważ Celtowie, od których się wywodziła większość mieszkańców Zielonej Wyspy, zamieszkiwali także Walię oraz znaczną część obsza- ru, który dziś stanowi Anglię (a który później stracili na 12 rzecz Brytów), a(cid:5)także tereny dzisiejszej Szkocji oraz Bre- tanię (obecnie część Francji). Niektóre celtyckie plemiona zostały podbite przez Rzymian (I w. p.n.e.), a(cid:5)później bez- pośrednio przez nich zewangelizowane. Innym Ewangelię przekazali misjonarze. Wielu historyków przyjmuje, że cel- tyccy chrześcijanie z(cid:5) kontynentu zewangelizowali swoich irlandzkich kuzynów1. Pierwszym wiarygodnym źródłem historycznym wspominającym o(cid:5)ewangelizacji Irlandii, jest kronika Prospera z(cid:5) Akwitanii2, w(cid:5) której pod rokiem 431 pojawia się następujący zapis: „Ad Scottos in Christum cre- dentes ordinates a(cid:5)papa Caelestino Palladius primus episco- pus mittitur”. Według Eugeniusza Derdziuka jasne jest, że fragment ten odnosi się nie do Szkotów, lecz do Irlandczy- ków3. Szczególnie istotny dla niniejszej pracy jest fakt, że ewangelizacja w(cid:5)Irlandii odbyła się przez styczność z(cid:5)zagra- nicznymi misjonarzami. Tak więc otwarty i(cid:5)międzynarodo- wy charakter chrześcijaństwa został irlandzkim chrześcija- nom zaszczepiony w(cid:5)czasie najwcześniejszych faz rozwoju ich lokalnego Kościoła. Kościół w(cid:5)Irlandii miał od początku wyraźny charakter monastyczny. Zagadnienie to stanowiło przedmiot niezli- czonych współczesnych badań. Derdziuk podkreśla, że budowa klasztorów w(cid:5)Irlandii wspierana była przez lokal- nych władców, zwłaszcza w(cid:5)drugiej połowie VII w.4. Miał wówczas miejsce nagły przypływ gorliwości religijnej, wy- rażającej się w(cid:5)pragnieniu podjęcia ascetycznego sposobu życia, który to przypływ podtrzymywał wzrost liczebno- 13 ści mnichów w(cid:5)nowych domach. Rozwój klasztorów byłby jednak niemożliwy bez szeregu świętych opatów, którzy sil- ną ręką ukierunkowali ogólny entuzjazm. Na krótkiej liście najbardziej znanych opatów z(cid:5)VII w. mieszczą się imiona świętych: Finniana, Comgalla, Brendana i(cid:5)Columcille’a5. Spójrzmy na pierwszego z(cid:5)wymienionych. Jego portret możemy znaleźć w(cid:5) uroczej, jeśli nawet nieco nieaktual- nej, historii irlandzkiego monastycyzmu autorstwa jezu- ickiego historyka Johna Ryana. Podkreśla on, że Finnian był nie tylko człowiekiem świętości i(cid:5) ascezy – był rów- nież znakomitym nauczycielem. Z(cid:5) tego względu często określano go tytułem „Magister sanctorum Hiberniae”6. Talent Finniana do rozwijania zdolności innych osób był niezbędny w(cid:5)prowincjonalnej społeczności, w(cid:5)której roz- wijała się wspólnota chrześcijańska. Talent ten pozwolił wspomnianemu opatowi i(cid:5) innym, równie wpływowym, stworzyć instytucje, które po kilkuset latach będą zdolne rozszerzyć reprezentowaną przez siebie kulturę na połu- dnie, w(cid:5)kierunku krain, od których pierwotnie otrzymały Ewangelię. Najazdy wikingów jako impuls do misji Klasztory irlandzkie wzdłuż wybrzeża były zawsze narażone na ataki piratów, jednak w(cid:5) IX w. pochodzące z(cid:5) północy ludy zwiększyły częstotliwość i(cid:5) intensywność 14 napaści na Irlandię. W(cid:5) latach 832–845 założono w(cid:5) Ar- magh pogańskie państwo wikingów, w(cid:5)Dublinie natomiast utworzono w(cid:5)852 r. królestwo wikingów7. Klasztory zbu- dowane nad rzekami, w(cid:5)głębi lądu, nie były już bezpiecz- niejsze od tych, które leżały nad morzem. W swoich Podróżach po Irlandii monastycznej Wojciech Falarski opisuje napaść pogańskich piratów na klasztor św. Kierana w(cid:5)Clonmacnoise w(cid:5)842 r. oraz 845 r. W(cid:5)czasie tych dwóch napadów cały majątek klasztoru został zra- bowany przez najeźdźców, zniszczonych zostało również kilka drewnianych kościołów. Falarski podaje listę obiek- tów zagrabionych ze św. Kierana, sporządzoną w(cid:5)oparciu o(cid:5)wykaz inwentarza ułożony na początku XIII w. Znajdu- ją się na niej takie osobliwości, jak model świątyni Salo- mona, złote naczynie w(cid:5)kształcie rogu, z(cid:5)którego pijał lo- kalny król, oraz bardziej prozaiczne przedmioty jak srebrny kielich i(cid:5)złoty krzyż8. Lista ta pokazuje, że skarby klasztoru miały często – obok materialnej – wartość kulturową. Mni- si ze św. Kierana raz za razem ponosili straszliwe szkody, mimo że ich klasztor leżał w(cid:5)centralnej części wyspy, w(cid:5)dzi- siejszym hrabstwie Offaly (irl.: Contae Uíbh Fhailí). Ataki na takie miejsca stawały się coraz bardziej charakterystycz- ne dla Irlandii tamtego czasu. Nie powinno zatem dziwić, że w(cid:5) IX w. z(cid:5) czasem co- raz więcej mnichów uciekało na kontynent, przynosząc tam ze sobą posiadaną wiedzę. Zarówno mnisi, którzy do- świadczyli ataków na swoje dziedzictwo, jak i(cid:5)młodsi mni- 15 si, formowani we wspólnotach, które pamiętały o(cid:5)tych ata- kach, byli gorliwymi stróżami kultury. Tym samym mnisi irlandzcy stali się na kontynencie znani jako nauczyciele już od chwili, gdy zaczęli osiedlać się na ziemiach frankij- skich9. Nauczali w(cid:5)St. Denis pod Paryżem, w(cid:5)Pawii czy nad górnym i(cid:5)dolnym Renem. Za czasów Karola Łysego10 mówiło się, że każdy na kontynencie, kto znał grekę, na- uczył się jej od Irlandczyków11. Współcześni uczeni za- przeczyli jednak temu przysłowiu12. Zasób wiedzy i(cid:3)metody nauczania irlandzkich mnichów Praca Ryana pozwala uzyskać pewien wgląd w(cid:5)warun- ki kulturowe, które uczyniły z(cid:5)mnichów irlandzkich tak wpływowych dydaktyków. Autor opisuje żywą kulturę na- ukową, w(cid:5)którą wprowadzano ich już we wczesnym wie- ku. „Zasadą było – pisze – że chłopiec przeznaczony do kariery zakonnej przekazywany był w(cid:5) wieku pięciu czy siedmiu lat duchownemu lub eremicie i(cid:5) czynił postępy w(cid:5)piśmie przed ubieganiem się o(cid:5)przyjęcie do grona braci zakonnych”. O(cid:5)pewnym mnichu żyjącym w(cid:5)VII w. mówio- no, że „studiował gramatykę, retorykę, geometrię i(cid:5)Pismo Święte przed opuszczeniem domu rodzinnego”. Jest to, według Ryana, typowe dla życiorysów mnichów z(cid:5)tamte- go okresu, które dotrwały do naszych czasów13. 16 Gdy już chłopiec znalazł się w(cid:5) klasztorze jako nowi- cjusz, jego zajęcia intelektualne podzielone były na trzy główne części: język łaciński, „reguły kościelne” (co ozna- czało całą teologię oraz prawo kanoniczne) i(cid:5)„teksty świę- te” (Pismo Święte i(cid:5)komentarze do niego)14. W(cid:5)monasty- cyzmie irlandzkim, począwszy od VI w., szczególną cechą nauczania była przewaga słowa pisanego oraz prywatnej lektury nad wykładami i(cid:5)nauką polegającą na słuchaniu. Wynikało to z(cid:5) wpływu nauczycieli zakonnych z(cid:5) Bryta- nii, którzy stopniowo zastępowali celtycką kulturę mo- nastyczną, opartą na rodzimym języku irlandzkim, ła- cińskim systemem nauczania, przyjętym w(cid:5) pozostałych częściach chrześcijańskiego świata15. Nie była to wojna kulturowa ani zderzenie cywilizacji: Ryan przedstawia to jako spokojne współistnienie, a(cid:5) Strzelczyk wskazuje, że istniejąca w(cid:5)klasztorach irlandzkich bliska współpraca między lokalnymi (bazującymi na przekazie ustnym) i(cid:5)ła- cińskimi (opartymi na piśmie) sposobami myślenia była unikalna w(cid:5)skali europejskiej. Uczeni mnisi z(cid:5)innych kra- jów nie mieli zwyczaju utrzymywać stałego kontaktu inte- lektualnego z(cid:5)okoliczną ludnością, która nie znała łaciny i(cid:5)nie uczestniczyła w(cid:5)kulturze łacińskiej, nawet jeśli sami się z(cid:5)niej wywodzili16. W(cid:5)Irlandii było inaczej. Tam mnisi nie uciekli ze świata, ale wręcz wzmocnili swoją łączność z(cid:5) nim, aczkolwiek za pomocą narzędzia o(cid:5) określonej strukturze – nauczania, a(cid:5) w szczególności nauczania w(cid:5)szkołach. Wspomniane są one w(cid:5)kronikach 17 wielu klasztorów irlandzkich począwszy od VII w. We- dług Ryana „najbardziej uderzającego świadectwa w(cid:5) tej kwestii dostarcza Beda Czcigodny, który mówi o(cid:5)studen- tach angielskich, którzy w(cid:5)VII w. regularnie odwiedzali Ir- landię w(cid:5)celu kształcenia się”17. Rola nauczyciela zmuszała mnichów do wychodzenia poza klasztor zarówno w(cid:5)sensie fi zycznym, jak intelektualnym. Fascynujące jest przypusz- czenie Strzelczyka, który spekuluje, że postać wychodzą- cego na zewnątrz nauczyciela-mnicha może mieć prototyp w(cid:5)pogańskiej kulturze irlandzkiej – stanowi ją postać po- ety-kapłana, czyli fi lida18. Filid był poważanym mężczy- zną, który wędrował przez wsie, śpiewając historyczno-reli- gijne ballady, często mające pouczające przesłanie. Według Strzelczyka istnienie takich pierwowzorów sprawiło, że na- uczający mnich był dla Irlandczyka łatwiejszy do przyję- cia19. Mogło to również samym mnichom dodać śmiało- ści do wychodzenia poza mury klasztoru. Jakkolwiek było w(cid:5) rzeczywistości, przejawy powiązania postaci druidycz- nych bardów i(cid:5)późniejsza działalność nauczycielska chrze- ścijańskich mnichów są intrygujące. Niektóre cechy wyróżniające: mnisi irlandzcy przygotowani na wywarcie szerszego wpływu Zobaczyliśmy, że lokalny Kościół irlandzki od począt- ku był związany z(cid:5)działalnością misjonarzy, którzy przybyli 18 zza morza. Wzmocniło to w(cid:5)umysłach Irlandczyków powią- zanie wiary chrześcijańskiej z(cid:5)szerokim światem oraz prze- konanie, że rozszerzanie Ewangelii może pociągać za sobą podróże do odległych krain. Organizacja Kościoła w(cid:5)Irlandii wokół klasztorów, którym przewodzili charyzmatyczni opa- ci, dostarczyła Irlandczykom wzoru organizacji kościelnej, który może być – i(cid:5)zostanie – powielony gdzie indziej. Wi- dzieliśmy również, w(cid:5)jaki sposób nacisk ze strony nieprzy- jaznych przybyszów zza granicy, wikingów, zmuszał coraz większą liczbę mnichów do opuszczenia klasztorów, szcze- gólnie w(cid:5)IX w. Napaści te miały dodatkowy efekt w(cid:5)postaci wzmocnienia przywiązania do nauki, jako że mnisi, którzy doświadczyli nie tylko krzywdy fi zycznej, ale również nieod- wracalnych strat kulturowych, związanych ze zniszczeniem ksiąg i(cid:5)artefaktów, postanowili bronić fundamentów kultury. Ostatecznie zauważyliśmy w(cid:5)monastycznej tradycji irlandz- kiej bliski związek między intensywnym studium i(cid:5)skierowa- nym na zewnątrz nauczaniem – jego pierwowzór był obecny już w(cid:5)czasach pogańskich w(cid:5)postaci wędrownych poetów-ka- płanów. W(cid:5)przeciwieństwie do rówieśników w(cid:5)klasztorach Europy kontynentalnej, mnisi irlandzcy byli doskonale świa- domi świata zewnętrznego. Rozwinęli więc narzędzia i(cid:5)wy- korzystali swoją energię, by ruszyć w(cid:5)świat i(cid:5)przekazać to, co wiedzieli, otaczającym ich ludom. Gdy nadszedł właści- wy moment historyczny, gotowi byli wyjechać na wschód i(cid:5)ewangelizować, a(cid:5)w pewnych przypadkach reewangelizo- wać, Europę kontynentalną. 19 SPIS TREŚCI SPIS TREŚCI Wstęp (Paweł Kozacki OP) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 5 ERIK ROSS OP Czy dominikanie byli duchowymi synami mnichów iroszkockich? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 11 PIOTR JANAS OP Czy św. Dominik medytował? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 25 MARCIN RUTECKI OP Czy św. Dominik był inkwizytorem? . . . . . . . . . . . . . . . . . 45 GAWEŁ WŁODARCZYK OP Jak w(cid:5)średniowieczu zostawało się dominikaninem? . . . . . 69 TOMASZ MOCHOŃ OP Czy zakonnik może być osobą świecką?. . . . . . . . . . . . . . . 99 SZYMON BĄK OP Czy dominikanie wymagają nieustannej reformy? . . . . . . . 121 KRZYSZTOF KOZIOŁ OP Co siedziało w(cid:5)głowie pierwszego dominikańskiego męczennika? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 141 337 TOMASZ KALISZ OP Czy w(cid:5)średniowieczu istnieli dominikańscy wędrowni kaznodzieje? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 151 ADAM POLICHA OP Czy dominikanie byli wegetarianami? . . . . . . . . . . . . . . . . 173 MICHAŁ KUMOREK OP Dlaczego dominikanie studiowali logikę? . . . . . . . . . . . . . . 195 KRYSTIAN NEŚCIOR OP Czy dominikanie od zawsze interesowali się muzyką? . . . . 219 GRZEGORZ ĆWIERKIEWICZ OP Czy dominikanie leczyli za pomocą potrawki z(cid:5)węża? . . . . 243 MAREK ROZPŁOCHOWSKI OP Czy wszyscy dominikanie byli bezkonfl iktowi? . . . . . . . . . 261 GRZEGORZ MOJKOWSKI OP Czy św. Tomasz z(cid:5)Akwinu był islamofobem? . . . . . . . . . . . 271 ARNOLD PAWLINA OP Co dominikanie wiedzieli o(cid:5)prostytucji?. . . . . . . . . . . . . . . 289 PIOTR OLEŚ OP Czy dominikanie zabijają modlitwą? . . . . . . . . . . . . . . . . . 305 PIOTR LASKOWSKI OP Co kaznodzieje robią po godzinach? . . . . . . . . . . . . . . . . . 323 338 339
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Dominikanie w czasach krucjat, katedr i herezji
Autor:
,

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: