Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00616 011579 17841506 na godz. na dobę w sumie
Doświadczenie duchowości. Konteksty filozoficzno-literackie - ebook/pdf
Doświadczenie duchowości. Konteksty filozoficzno-literackie - ebook/pdf
Autor: , Liczba stron: 170
Wydawca: Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-8142-691-6 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> naukowe i akademickie >> literaturoznawstwo, językoznawstwo
Porównaj ceny (książka, ebook (-20%), audiobook).

Przedmiotem naszych intelektualnych dociekań uczyniliśmy filozofię i literaturę, ponieważ również one – obok religii – roszczą sobie prawo do intelektualnej i artystycznej eksploracji doświadczenia duchowości. Dlatego o doświadczeniu duchowości mówimy w kontekście filozoficzno-literackim. Nie chodziło nam o zrekonstruowanie jakiejś teorii, która uwolni badany przedmiot od przypisywanej mu przez interpretacyjną tradycję niepoznawalności i niejednoznaczności. Nasz zamiar jest o wiele skromniejszy – chcemy mówić o doświadczeniu duchowości dwoma językami: filozofii i literatury. Pierwsza część książki charakteryzuje się zatem większym stopniem ogólności formułowanych rozważań. Natomiast w części drugiej skupiamy się na analizie literackiego doświadcze(a)nia duchowości, czyli jej artystycznych wizualizacjach. Piszemy przede wszystkim o pewnej istotnej potencji literatury, która manifestuje się wykraczaniem poza jej wąsko rozumianą funkcję poetycką. Sprowadza się ona do chęci artystycznego uchwycenia kategorii, która od zawsze była związana z religią i filozofią – duchowości i jej doświadcze(a)nia. W ten sposób zostaje przerzucony swoisty intelektualny most pomiędzy ogółem i szczegółem.

Ze Wstępu

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Anna Walczak – Uniwersytet Łódzki, Wydział Nauk o Wychowaniu Katedra Pedagogiki Społecznej, 91-408 Łódź, ul. Pomorska 46/48 Artur Jocz – Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu Wydział Antropologii i Kulturoznawstwa Pracownia Religioznawstwa i Badań Porównawczych 60-568 Poznań, ul. Szamarzewskiego 89 RECENZENT Maria Reut REDAKTOR INICJUJĄCY Urszula Dzieciątkowska REDAKTOR WYDAWNICTWA UŁ Katarzyna Gorzkowska SKŁAD I ŁAMANIE AGENT PR PROJEKT OKŁADKI Katarzyna Turkowska Zdjęcie wykorzystane na okładce: © Depositphotos.com/lightsource © Copyright by Anna Walczak and Artur Jocz, Łódź 2019 © Copyright for this edition by Uniwersytet Łódzki, Łódź 2019 Wydane przez Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego Wydanie I. W.08946.18.0.K Ark. wyd. 9,8; ark. druk. 10,625 ISBN 978-83-8142-690-9 e-ISBN 978-83-8142-691-6 Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego 90-131 Łódź, ul. Lindleya 8 www.wydawnictwo.uni.lodz.pl e-mail: ksiegarnia@uni.lodz.pl tel. (42) 665 58 63 Dla najbliższych Klaudyny i Adriana Wszystko powinno być obecne, a nie jest obecne. Czesław Miłosz Nie ma powodu do paniki […] ciało to także duch. Pascal Mercier Życie przeżywane wyłącznie na poziomie ego jest nudne i nieciekawe nie tylko dla siebie samego, ale i dla wszystkich wokół. Pełnia życia wymaga czegoś więcej niż tylko ego, wymaga ducha. Carl Gustaw Jung Spis treści Wstęp ........................................................................................................................ 11 Doświadczenie duchowości w pierwszej osobie Część I Wprowadzenie ........................................................................................................... Dlaczego o doświadczeniu duchowości a nie o duchowości? ................................... Genealogia doświadczenia duchowości .................................................................... Cielesność – źródło i immanentny element doświadczenia duchowego ................... Śmierć i cierpienie ..................................................................................................... Rozkoszowanie się .................................................................................................... Od wydarzenia ku wy-darzaniu ................................................................................. Przemiana – bycie (z) sobą zapośredniczone w inności ........................................... Post scriptum ............................................................................................................. Część II Duchowe potencje literatury Wprowadzenie ........................................................................................................... Zygmunt Krasiński i Jerzy Hulewicz, czyli o gnostyckich pokusach literatury ........... Bruno Schulz i literackie próby opisania/wykreowania rzeczywistości duchowej ...... Adam Wiśniewski-Snerg, czyli duchowe potencje manekinów .................................. Post scriptum ............................................................................................................. Bibliografia ................................................................................................................. Nota bibliograficzna ................................................................................................... Noty o autorach ......................................................................................................... 21 24 34 40 53 70 88 99 114 119 128 142 148 155 157 167 169 Wstęp Czy warto współcześnie zastanawiać się nad ontologicznym statusem duchowości?1. W pytaniu tym odsłania się podstawowa przesłanka: istnieje coś, co poddaje się pewnego rodzaju identyfikacji i zachowuje „prawo do 1 Paweł Socha uważa, że duch i dusza, kojarzone współcześnie w kulturze Zachodu ze sferą sakralną, ustępują miejsca – przede wszystkim w dyskursie naukowym – duchowości, co należy wiązać „z popularności[ą] tego określenia w zsekularyzowanej mentalności ludzi Zacho- du”. Nie ujmując duchowości jako niezbędnemu pierwiastkowi religijności człowieka, a zatem nie łącząc jej tylko z życiem religijnym, zwłaszcza z pogłębionymi jego formami, często mówi się o niej jako o duchowości bezreligijnej. Duchowy rozwój człowieka jest możliwy bez udziału religii, tym bardziej bez wpływu religii zinstytucjonalizowanej – Kościoła. Dla Sochy ducho- wość jest kluczowym obszarem spójnie ujmującym to, co w człowieku ludzkie i który swoją jakość „pozyskuje” w swej (duchowej) przemianie, „nazywanej też duchowym transcendowa- niem, a krócej – transcendencją”. Duchowość tak pojmowana odnosiłaby się do doświadcze- nia osobistego, intymnego, wewnętrznego i egzystencjalnego, do osobistego doznania i przeży- cia tego, co „odrywa się” od zinstytucjonalizowanej religii, choć może łączyć się i źródłowo zakorzeniać w religijności człowieka (P. Socha, Przemiana. W stronę teorii duchowości, Zakład Wydawniczy Nomos, Kraków 2014, s. 19, 113). Zob.: A. Grzegorczyk, J. Sójka, R. Koscha- ny (red.), Fenomen duchowości, Wydawnictwo Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, Poznań 2006; J. Mariański, Nowa duchowość jako fenomen ponowoczesności – alternatywa czy do- pełnienie religijności, [w:] tenże, Religia w społeczeństwie ponowoczesnym, Oficyna Naukowa, Warszawa 2010, s. 195–242; T. Sieczkowski, P. Grabarczyk (red.), Granice sacrum. Wymiary religijności w myśli współczesnej, Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego, Łódź 2017. W tym miejscu wypada nam wskazać na analizy Jacquesa Derridy ducha (Geist) i du- chowości (geistlische) w twórczości Martina Heideggera, w której ich zjawianie się jako powracających zjaw lokuje się między „platońsko-chrześcijańskim, metafizycznym lub on- to-teologicznym określeniem duchowości (geistig) a inną myślą o duchowości […] chodzi o geistlische, tym razem oderwane – jak chciał tego Heidegger – od swojego chrześci- jańskiego czy kościelnego znaczenia”. Derrida stara się uchwycić drogi Heideggera wypo- wiadania się i niewypowiadania się o duchu i duchowości, któremu towarzyszyła intencja zdechrystianizowania, choć nie odrzucał ich określenia (a w zasadzie ducha) jako spiri- tus i pneuma, nie uważał jednak, że źródłowo można je sprowadzić do spiritus i pneuma (J. Derrida, O duchu. Heidegger i pytanie, tłum. B. Brzezicka, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2015, s. 21, 110). 12 władania sensem”2. Owa identyfikacja sprowadza się najczęściej do uzna- nia przejawów duchowości jako tego, co obecne. Jednocześnie ten podda- jący się identyfikacji byt istniałby niezależnie od tego, który go identyfikuje. A przecież przyjęło się, że to człowiek w akcie poznania dokonuje rozróż- nienia między tym, co jest dla niego znane i/lub poddające się poznaniu, a tym, co takim (jeszcze) nie jest. Najczęściej jednak w procesie dalszego oglądu i porównywania takim się staje. A to oznaczałoby, że duchowość jest człowiekowi „jakoś” dana i na ów stan nie ma żadnego wpływu docie- kanie na temat jej natury. Jednak sama bierna obecność duchowości za- zwyczaj nie porusza człowieka. Jeśli natomiast przyjmiemy arbitralnie, że duchowość jest w relacji „w-obec” człowieka, to jej obecność ma charakter lokacyjny (jest usytuowana w życiu człowieka) i zarazem partycypacyjny (bierze udział w życiu człowieka)3. W ten sposób duchowość ujawnia swój aktywny charakter. Równocześnie relacja „w-obec” sygnalizuje bliskość jej bycia z człowiekiem, który swoją egzystencją zaświadcza o jej obecności, choćby w jego życiu była nieobecna jak „przeszłość, która nigdy nie była teraźniejsza”4. Przedmiotem rozważań w książce, którą oddajemy do rąk Czytelnika, nie jest więc duchowość jako fenomen (phainomenon), czyli to, co się jawi. Interesujący jest natomiast sam akt jej jawienia się (phainesthai), którego nie można sprowadzić do ujawnienia się w świecie zmysłowym otaczają- cym człowieka5. Sposób jawienia się duchowości nie jest zatem ujmowany jako objawianie się jej człowiekowi. Dlatego duchowość nie jest postrze- gana jako byt zewnętrzny wobec bytu ludzkiego i poznawany przez niego w sposób naoczny. Jawienie się ujmujemy jako fenomenologiczne dawa- nie się rzeczy samej, z zastrzeżeniem, że duchowości do rzeczy – w do- słownym tego słowa znaczeniu – nie da się sprowadzić. Duchowość jest dostępna jedynie w doświadczeniu. W jaki jednak sposób człowiek może uzewnętrznić, czyli wyrazić owo immanentne przeżycie?6 2 Tak o jednym z leksykalnych ujęć francuskiego słowa reconnaissance, tłumaczonego na język polski jako „rozpoznanie”, pisał Paul Ricoeur. W książce, którą oddajemy do rąk Czy- telnika, wychodzimy poza prezentowane w tym miejscu ujęcie rozpoznania jako identyfikacji (tenże, Drogi rozpoznania. Wykłady Instytutu Nauk o Człowieku w Wiedniu, tłum. J. Migasiń- ski, Wydawnictwo Znak, Kraków 2004, s. 5–15, 253). 3 J. Wojtysiak, O słowie BYĆ, Towarzystwo Naukowe Katolickiego Uniwersytetu Lubel- 4 E. Lévinas, Inaczej niż być lub ponad istotą, tłum. P. Mrówczyński, Fundacja Aletheia, 5 Zob. M. Henry, Wcielenie. Filozofia ciała, tłum. M. Frankiewicz, D. Adamski, Homini, Kra- skiego, Lublin 2005, s. 156–160. Kraków 2000, s. 154. ków 2012. 6 Tamże, s. 73. Wstęp 13 W toku dziejów wykształciło się wiele form eksplikowania tego rodzaju doświadczenia. Wśród nich szczególne miejsce zajmuje religia. Jednakże przedmiotem naszych intelektualnych dociekań będą filozofia i literatura, ponieważ również one roszczą sobie prawo do intelektualnej i artystycznej eksploracji ludzkiej immanencji. Dlatego o doświadczeniu duchowości mó- wimy w kontekście filozoficzno-literackim. W pierwszej części książki piszemy zatem o doświadczeniu duchowo- ści w pierwszej osobie i przyjmujemy, że ono samo nie jest ani oczywiste, ani konieczne. Nie kojarzymy duchowości i jej rozwoju ze swoistą drogą prowadzącą człowieka do doskonałości. Dlatego pominęliśmy w naszych rozważaniach niebywale intrygujący i bardzo ważny akt religijnego spo- tkania z duchowością, u podstaw którego często tkwi przekonanie, że do- świadczenie duchowości jest pewnego rodzaju formą obcowania z Bytem Transcendentnym, Bogiem, do którego chętnie przylegamy lub przylgnąć powinniśmy. Tymczasem my dokonaliśmy apriorycznego wyboru filozo- fii i literatury, poprzez które również (oczywiście inaczej!) manifestuje się ludzkie doświadczenie duchowości. Czytelnika może zdziwić to, że o swoistości owego doświadczenia mó- wimy powściągliwie. Nie można jednak mówić inaczej o tym, co jest niewy- rażalne i jednocześnie głosić przekonanie o jego obecności i przenikaniu do ludzkiej immanencji w formie różnorodnych manifestacji. W pierwszej części książki opisujemy je zatem przy pomocy języka kategorii filozoficz- nych. Chcemy tym samym uwydatnić źródłowy charakter doświadczenia duchowości i jego manifestacji, które bardzo często dokonują się w pozor- nie sprzeczny sposób, czyli nagle i nieśpiesznie, w cierpieniu i rozkoszo- waniu się. Wspomniana powściągliwość ujawnia się przede wszystkim za sprawą naszych interpretacji, które traktujemy jako otwarty projekt ponawianego po-myślenia i wypowiadania się o doświadczeniu duchowości. A wypowia- damy się w języku, który zawsze jest figuratywny, stąd nasze mówienie o doświadczeniu duchowości przybiera postać uporządkowanej językowej fikcji7. Dlatego każde stwierdzenie staraliśmy się „wycieniować” według intelektualnego smaku traktowanego nie jako kryterium sądu, lecz narzę- dzie badawcze8. Tej swoistej badawczej ostrożności bardzo potrzebowa- liśmy, ponieważ interpretujemy twórczość filozofów i pisarzy, która cza- sami jest zwyczajnie odległa od intuicyjnie narzucającego się rozumienia 7 Zob. P. Ricoeur, Czas i opowieść. Konfiguracja w opowieści fikcyjnej, t. 2, tłum. J. Jakubowski, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2008. 8 L. Pareyson, Estetyka. Teoria formatywności, tłum. K. Kasia, Universitas, Kraków 2009, s. 279. Wstęp 14 doświadczenia duchowości. Nie chodziło nam jednak o zrekonstruowanie jakiejś teorii, która uwolni badany przedmiot od przypisywanej mu przez interpretacyjną tradycję niepoznawalności i niejednoznaczności. Nasz za- miar jest o wiele skromniejszy – chcemy mówić o doświadczeniu ducho- wości dwoma językami: filozofii i literatury. Zatem część pierwsza książki będzie charakteryzowała się większym stopniem ogólności formułowanych rozważań. Będziemy w niej dążyć do ukazania filozoficznych zmagań z du- chowymi, czyli immanentnymi przeżyciami człowieka. Natomiast w części drugiej będziemy skupiać się na analizie literackiego doświadczania du- chowości, czyli jej artystycznych wizualizacjach. W ten sposób zostanie przerzucony swoisty intelektualny most pomiędzy ogółem i szczegółem. Przyjęliśmy również założenie o bezużyteczności tego, co zazwyczaj wydaje się najbardziej przydatne, czyli nie rościmy sobie prawa do udzie- lenia odpowiedzi wyjaśniającej, co znaczy duchowość i jej doświadczenie w pierwszej osobie. Podjęliśmy zatem próbę mówienia o duchowości i jej doświadczeniu, których jako niewyrażalnych nie da się uchwycić na bazie pojęciowego poznania, ale nie oznacza to zarazem, że nie można o nich mówić. Trudność sprawia jednak to, co da się o nich powiedzieć i w jaki sposób. Nie można zatem w pełni objąć językowo doświadczenia ducho- wości, tym bardziej, że „temat całkowicie ogarnięty traci naraz swój szeroki zakres i topnieje do rozmiarów pojęcia”9. W części drugiej książki piszemy przede wszystkim o pewnej istotnej potencji literatury, która manifestuje się wykraczaniem poza jej wąsko rozu- mianą funkcję poetycką. Sprowadza się ona do chęci artystycznego uchwy- cenia kategorii, która od zawsze była związana z religią i filozofią. Chodzi naturalnie o duchowość/ducha (pneumę). Na to swoiste literackie pragnienie zwróciła już uwagę Maria Podraza-Kwiatkowska, która napisała m.in.: Są bowiem także takie okresy, kiedy literatura (a przede wszystkim tym razem poezja) stawia przed sobą zadanie maksymalne. Zbliża się – pozostawiając sobie jednak o wiele większą swobodę wypowiedzi – do filozofii (zwłaszcza do metafizyki) i do religii. Próbuje odpowiedzieć na zasadnicze pytania gnębiące ludzkość: o tajemnice egzystencji, za- gadkę bytu, istnienie po śmierci, o Absolut, o Boga, o duszę […]10. 9 Zdaniem Karla-Heinza Bohrera twórczość Roberta Musila cechują „ironiczny sceptycyzm wobec tego, co ogólne, […] ta ryzykowna nagła skłonność, by myśleć »hipo- tetycznie« i odczuwać »niedomogę zwykłych gwarancji«”, co pozwoliło Musilowi – jak twierdzi Bohrer – pisać „»całkiem precyzyjnie«, ale nie ważąc się »nic innego twierdzić«” (K.-H. Bohrer, Nagłość. Chwila estetycznego pozoru, tłum. K. Krzemieniowa, Oficyna Nauko- wa, Warszawa 2005, s. 23–24). Wypowiedź Bohrera stanowiła przesłanie dla naszej wypowie- dzi o duchowości i jej doświadczeniu w pierwszej osobie. 10 M. Podraza-Kwiatkowska, Wolność i transcendencja. Studia i eseje o Młodej Polsce, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2001, s. 319. Wstęp 15 W cytowanej wypowiedzi szczególną uwagę zwraca sugestia autor- ki na temat większej swobody literackiej wypowiedzi. Dzięki temu pisarz/ poeta może szybciej zbliżyć się do istoty rzeczywistości, także tej ducho- wej. Nie znaczy to jednak, że tekstowi literackiemu brakuje filozoficznej lub religijnej doskonałości. Jest on po prostu inny. Stanowi jednak autentycz- ną i bardzo często artystycznie doniosłą manifestację ludzkich duchowych pragnień i poszukiwań. Bardzo często tego rodzaju wypowiedź operuje poetycko śmiałą metaforą, dążąc do opowiedzenia nie-wypowiedzianej ta- jemnicy. To opowiedzenie nie musi być oczywiście tożsame z wyjaśnieniem owej tajemnicy, ale poprzez pewnego rodzaju nazwanie przybliża człowie- ka do jej natury. Świadomie wybraliśmy bardzo różnych pisarzy z panteonu literatury polskiej. Chcieliśmy w ten sposób przeanalizować ich odrębne literackie oglądy duchowości i jej doświadcze(a)nia. Nasi twórcy reprezen- tują poetykę romantyczną, neoromantyczną, a także okres dwudziestole- cia międzywojennego i współczesność. Różnią ich umiejętności formalne i wyobraźnia artystyczna. Łączy ich natomiast fakt fascynacji duchowością. Odkrywanie, co znaczy we współczesnej humanistyce duchowość i jej doświadczenie pozwala powracać do rozważań o podmiocie. Jest on abso- lutnie konieczny w dyskursie humanistycznym – jak pisał Jacques Derrida: potrzebuje jedynie innego usytuowania, także przesunięcia w inne rejony semantyczne, a „[t]o kwestia wiedzy, skąd się bierze i jaka jest jego rola”. Dlatego szukamy podmiotu doświadczającego duchowości (ducha) w tek- stach filozoficznych i literackich, a ich swoiste języki traktujemy jako współ- generatywne wypowiedzi o naturze przedmiotu naszych poszukiwań11. Choć wydaje się, że w codziennym życiu kierujemy się racjonalnym myśle- niem, które wymaga określenia celu, to jednak w przestrzeni duchowości (ducha) dochodzi do spotkania tego, co racjonalne z tym, co irracjonalne; tego, co wymierne z tym, co przekracza wszelkie miary; tego, co własne, oswojone z tym, co inne i obce – słowem: z tym, co prowokuje wysiłek transcendencji. Nie powinno zatem dziwić to, że nasze rozważania ulokowaliśmy na Bachtinowskim „terenie dyskursywnego »pogranicza«”, pomiędzy filozofią i literaturą. Dzięki temu doświadczenie duchowości może być ujmowane przy użyciu różnych środków wyrazu, ale także może opalizować jego zna- czeniami12. Wypada również dookreślić nasze rozumienie kontekstu filozo- ficzno-literackiego głównego przedmiotu rozważań w książce oddawanej do 11 J. Derrida [za:] A. Bielik-Robson, Obietnice i wymówki: Derrida i aporia podmiotowo- ści, „Przestrzenie Teorii” 2006, nr 6, s. 15. 12 M. Bachtin, Estetyka twórczości słownej, tłum. D. Ulicka, PIW, Warszawa 1986, s. 468. Wstęp 16 rąk Czytelnika13. Kontekst filozoficzny doświadczenia duchowości w pierw- szej osobie pojmujemy jako niezbędne odniesienie dla jego rozjaśnienia. Literatura zaś wydała nam się najbliższym otoczeniem tego kontekstu. W niej bowiem można odnaleźć metaforyczną wypowiedź o nie-oczy- wistości, nie-obecności i nie-pewności duchowości oraz jej doświad- cze(a)niu. Literacki zespół odniesień umożliwia zrozumienie tej wypowie- dzi jako jednej z możliwych interpretacji doświadczenia duchowości. A to oznacza, że literacki kontekst jest dla nas rodzajem komentarza odnoszą- cego się do wypowiedzi o doświadczeniu duchowości w pierwszej oso- bie zaprezentowanej w pierwszej części książki. W ten sposób może on sygnalizować dodatkowe sensy i znaczenia doświadczenia duchowości, konfigurować je oraz zmieniać poprzez – jak już o tym pisaliśmy – użycie poetycko śmiałej metafory. Połączyliśmy ze sobą niezupełnie odmienne dys- kursy, wydzielając jednak w drugiej części książki dyskurs literacki, pełnią- cy w stosunku do dyskursu filozoficznego funkcję twórczego dopełnienia, a nie tylko funkcję ilustracyjną. Oddajemy do rąk Czytelnika publikację, która jest trzecią z cyklu poświęconego tematyce życia duchowego jako niezbywalnego atrybu- tu egzystencjalnej kondycji człowieka. Jest ono ważne i potrzebne we współczesnym dyskursie pedagogicznym, który w sposób naturalny jest częścią podobnych poszukiwań na terenie współczesnej humanistyki14. To dość mocne założenie zostaje jednak osłabione poprzez przyjęcie kolejnego, z którego wynika, że znaczenie życia duchowego dla egzy- stencjalnej kondycji człowieka nie jest przejrzyste, a zatem także nie jest oczywiste. Jak pisaliśmy we wprowadzeniu do drugiej publikacji w ra- mach naszego cyklu pt. Mistrzostwo duchowe, przedsięwzięcie „realizuje- my okrężną drogą, pogłębiając zagadnienie centralne i podejmując zara- zem nowe wątki tematyczne (z) życia duchowego i pozostając otwarci na różnorodność ich odczytań”15. Na drodze tej pojawiają się drogowskazy, lecz ich rola sprowadza się – jak powiedział Martin Heidegger – do tego, „aby wskazywać i mimochodem ponownie znikać”. Dlatego droga ta tylko 13 Zob. I. Winiarska-Górska, „Textus vel contextus – non proprie…”, czyli o dawnym rozumieniu tekstu i kontekstu na wybranych przykładach, [w:] T. Mika, D. Rajszczak-Robińska, O. Ziółkowska (red.), Terminy w językoznawstwie synchronicznym i diachronicznym, Wydaw- nictwo Rys, Poznań 2018, s. 225–272. 14 A. Walczak, A. Wróbel, M. Wasilewski (red.), Poglądy pedagogiczne Bogdana Nawro- czyńskiego i ich współczesne implikacje, Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego, Łódź 2016; A. Walczak, W. Mikołajewicz (red.), Mistrzostwo duchowe, Wydawnictwo Uniwersytetu Łódz- kiego, Łódź 2017. 15 Tamże, s. 10. Wstęp 17 przypuszczalnie wiedzie ku rozumieniu życia duchowego i nie pozwala go ująć jako czegoś danego16. Może także okazać się heideggerowską „leśną drogą”, którą wybieramy na własną rękę i dlatego kluczymy, błą- dzimy. Czasami również musimy się na niej zatrzymać, a nawet zawrócić. Jesteśmy jednak przekonani, że nasza droga nie jest gorsza od innych. Zamysłowi poszukiwania impulsów do naszych rozważań na „te- renie dyskursywnego »pogranicza«” towarzyszy intencja re-konstru- owania we współczesnym dyskursie pedagogicznym (i dla niego) życia duchowego jako niezbywalnego atrybutu egzystencjalnej kondycji czło- wieka. Projektowi cyklu publikacji towarzyszy troska o duchowe poten- cje człowieka, których aktualizacja uczyni jego życie dziełem jednostko- wym i niepowtarzalnym. 16 M. Heidegger, Pytanie o rzecz. Przyczynek do Kantowskiej nauki o zasadach trans- cendentalnych, tłum. J. Mizera, Wydawnictwo KR, Warszawa 2001, s. 56. Wstęp Część I Doświadczenie duchowości w pierwszej osobie Stajemy się tym, czym jesteśmy, i jesteśmy tym, czym się stajemy, nie mając raz na zawsze przypisanego znaczenia, ale znaczenie w trakcie tworzenia się. Jean-François Lyotard Wprowadzenie O doświadczeniu duchowości wypowiadamy się przez pryzmat tego, kto doświadcza, choć nie sposób będzie pominąć, że człowiek/podmiot jest przez coś doświadczany. Doświadczenie takie jest zawsze czyjeś, ale zarazem cha- rakteryzuje się pozaindywidualnym zakresem występowania. Nie konstatuje- my, czym jest doświadczenie duchowości w pierwszej osobie, przyjmujemy jednak, że jest typem doświadczenia formującego przebieg drogi życiowej człowieka – jednym z aspektów doświadczenia egzystencjalnego. Ma ono zatem „własność” kofenomenalną – jest powiązane z innymi fenomenami ludzkiej egzystencji, jak chociażby zmysłowością i cielesnością, choć te przy- wykliśmy przeciwstawiać duchowości. Skoro zaś usytuowaliśmy doświadcze- nie duchowości pośród innych fenomenów, warto wskazać, jak jest przez nas rozumiany fenomen. Powołamy się na Martina Heideggera, który już w Bycie i czasie o fenomenie wypowiada się jako o tym, „co-się-samo-w-sobie-ukazu- je” i jest jawne albo dopiero takim ma się stać i co „ustanawia jego sens i pod- stawę”1. Dla nas doświadczenie duchowości będzie tym, co dla człowieka jest „widoczne”, „namacalne”, „przy nim”, „jego własnością” wówczas, kiedy je przeżywa albo będzie „widoczne” et cetera, czyli jego znaczenie może się ujawnić w przyszłości, po czasie, kiedy miało ono miejsce. Doświadczenie duchowości nie jest przejawem czegoś – nie odsyła do czegoś innego, lecz ukazuje się w sobie samym, choć może przejawiać się w wielości znaczeń. Dlatego uważamy, że ma ono „własność” epifenomenalną. Gdyby „materia” doświadczenia duchowości była „łaskawa” i dała się „obłaskawić”, wówczas wystarczyłoby wskazać kroki ku „obłaskawieniu”, a zatem i poznaniu tego doświadczenia. „Materia”, pozostając przedmio- tem doświadczenia podmiotu, zarazem wymyka się jego władzom poznaw- czym. Jeśli mamy podjąć próbę przybliżenia sobie czegoś z doświadczenia 1 M. Heidegger, Bycie i czas, tłum. B. Baran, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1994, s. 40, 50. 22 duchowości, trzeba nam spojrzeć na nie jako na doświadczenie nie spro- wadzone do czegoś, co jest poznawalne, lecz przede wszystkim ujawniają- ce pojednanie podmiotu doświadczenia – tego, który doświadcza w pierw- szej osobie – z jego przedmiotem. Doświadczenie duchowości w pierwszej osobie jawi się zatem jako doświadczenie wzajemności, gdzie podmiot i przedmiot doświadczenia nie są autonomiczne. Nie można już mówić o ich ontologicznej niezależności względem siebie – są współzależne od medium, w którym się „ucieleśniają”. A to oznacza, że treść doświadcze- nia („co” doświadczenia) nie daje się odróżnić od warunków jej przejawiania się w doświadczeniu („jak” doświadczenia). Przedmiot doświadczenia nie jest dany w doświadczeniu, lecz odkrywany „od wewnątrz” – jest niejako „wywoływany” do istnienia przez podmiot i zarazem przez niego reprezen- towany. Doświadczenie duchowości nie będzie zatem doświadczeniem skierowanym na duchowość albo na to, co duchowe. Raczej jest tak, że duchowość albo to, co duchowe przejawia się w doświadczeniu – od-słania się, wy-jawia się czy ob-jawia się, jak też roz-jaśnia się w nim i poprzez nie. Czy dla doświadczenia egzystencjalnego ważne jest to, że obecność duchowości jest czymś, co się ukazuje, przejawia, czy też to, jaka jest prak- tyka jej obecności, a zatem na czym polega niebezpośredniość obecności duchowości? Pytanie to, które wydaje się pytaniem rozstrzygnięcia, otwiera drogę ku rozpoznaniu tego, co znaczy doświadczenie duchowości. Dla rozwijanych w tekście wątków szczególnie ważne jest fenome- nologiczne przesłanie rozjaśniania doświadczenia od środka. Wynika ono z przyjętego założenia, że doświadczenie jako sposób bycia-w-świecie nie podlega wyjaśnieniu i to nie ze względu na jego taksonomiczną ekwilibry- stykę, wynikającą z wieloznaczności jego ujęć, a co za tym idzie i odmien- nych interpretacji w zależności od m.in. tego, jakiej dyscypliny naukowej jest ono przedmiotem badań. Jeśli podejmujemy próbę artykulacji doświad- czenia duchowego jako modalności doświadczenia formującego przebieg drogi życiowej człowieka, to uznać wpierw wypada, że jest to raczej forma przekazu wiążącego się z jego rozpoznawaniem w ujęciu Paula Ricoeura. Dla filozofa rozpoznanie – w jednym z rozjaśnień leksykalnych francuskie- go reconnaissansce – to uznanie czegoś za prawdę pomimo wątpliwości i zastrzeżeń co do jego istnienia. Koresponduje to z uznaniem rozpoznania za niezależne względem zdolności poznawczej (intelektualnej) – Ricoeur pisze: „rozpoznawać zyskuje status coraz bardziej niezależny względem zdolności poznawczej [cognition] jako zwykłego poznania [connaissance]”. Ale rozpoznać coś „oznacza zarazem »odróżnić« to od wszystkiego innego”2. Ponadto pytając o to, czym jest doświadczenie duchowości w pierwszej 2 P. Ricoeur, Drogi rozpoznania. Wykłady Instytutu Nauk o Człowieku w Wiedniu, tłum. J. Migasiński, Wydawnictwo Znak, Kraków 2004, s. 13–14. Doświadczenie duchowości w pierwszej osobie 23 osobie, pytamy tak, jak pytać można o coś, co jest dostępne zmysłom, tym samym podążając w stronę wytwarzania episteme, w skrócie określanej jako wiedza przedmiotowa. Jacques Derrida podkreślał, że kiedy mówi- my „to jest tym” lub „to oznacza to”, unieruchamiamy grę znaczeń – pozy- cjonujemy, esencjalizujemy, substancjalizujemy3. W ten sposób tworzymy pojęcia, których ostrość jest zgodna z zasadą niesprzeczności. Pytając, co znaczy to doświadczenie, „wkraczamy w sferę mniemań, nazywaną od czasów Platona doxa”4. Biorąc pod uwagę wymykającą się poznaniu duchowość – „materię” doświadczenia, sugestywnie wybrzmiewają słowa Małgorzaty Opoczyńskiej: „Czy mogłabym kiedykolwiek poznać to, co mnie ujmuje, czego jestem częścią i co zarazem jest dla mnie wszystkim, co mam i co tracę?”5. W sytuacji przekładania doświadczenia duchowości w pierwszej oso- bie – materii pozajęzykowej na język konwencjonalny – zostajemy skon- frontowani z doświadczeniem inności/obcości tego doświadczenia. Będąc tłumaczem – pośrednikiem między zdarzeniowym, nieprzewidywalnym, bezpośrednim i wy-darzeniowym doświadczeniem duchowości w pierwszej osobie a jego znaczeniem dla nas – doświadcza się granicy przekładalno- ści. Czytelnik zauważy, że prezentowana treść wywodu – czasami w nie- -dość-dobranych słowach – dotyka kwestii, które są zaczynem próby myśle- nia o doświadczeniu duchowości wystawionej na to, co nieprzewidywalne6. To, co pozajęzykowe – sfera „obrazów, emocji, cielesności, działania, tzn. bezpośredniego doznania czy doświadczenia…”, jeśli tylko zadajemy py- tanie o nie w języku, w którym myślimy – zostaje przemienione w „dyskur- sywne doświadczenia”, w których „odnajdujemy się niezawodnie na powrót w obszarze językowego rozumienia”7. Językowe rozumienie doświadczenia duchowości w pierwszej osobie oznacza zarazem ryzyko zagubienia jego pozajęzykowych aspektów, w których „wyraża się”, ale przede wszystkim jego intymności, bez względu na to, jak dalece i głęboko byłoby także zapo- średniczone w powszechności. W tłumaczenie doświadczenia duchowoś- ci w pierwszej osobie – w oznaczaniu idiomem tego, co dotyczy wszystkich w ten sam sposób – zostaje wpisane ryzyko nieprzetłumaczalności każdego indywidualnego doświadczenia duchowości. 3 J. Derrida, Pozycje, tłum. A. Dziadek, FA-art, Katowice 2007, s. 44. 4 M. Opoczyńska, Genealogie psychoterapii. Fragmenty dyskursu egzystencjalnego, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2016, s. 48. 5 Tamże, s. 51. 6 M. Montaigne, Próby. Księga trzecia, tłum. T. Żeleński-Boy, PIW, Warszawa 1985, s. 280. 7 R. Nycz, Od teorii nowoczesnej do poetyki doświadczenia, [w:] R. Nycz, T. Walas, Kulturowa teoria literatury 2. Poetyki, problematyki, interpretacje, Universitas, Kraków 2012, s. 44. Wprowadzenie Dlaczego o doświadczeniu duchowości, a nie o duchowości? doświadczenie innego [nieskończoność] nie da się do niczego sprowadzić, jest więc doświadczeniem we właściwym sensie […]. Emmanuel Lévinas Jacques Derrida w książce Szibbolet. Dla Paula de Mana, w której analiza twórczości Paula Celana jest pretekstem do podjęcia pogłębionych rozważań nad jednorazowością, a więc i niepowtarzalnością doświadcze- nia – tego, „co zdarza się tylko jeden raz”, pisze, że ostatecznie trzeba ów „jeden raz” uznać za tajemnicę („tajemnicę daty”). Jako tajemnica „wydaje się opierać wszelkim pytaniom, wszelkim formom filozoficznych dociekań, wszelkiej obiektywizacji, wszelkiej tematyzacji teoretyczno-hermeneutycz- nej”8. Dla Derridy tajemnicy nie da się odkryć, wyjaśnić czy pojąć9, można jej tylko doświadczyć i to doświadczyć jako siły oporu wobec myśli chcących ją pochwycić. Impas myślenia pozwala – jak mawiał Derrida – „otworzyć przejście” doświadczeniu. Zatem to, czego nie daje się pomyśleć, bo uka- zuje się w swej niedającej się uprzedmiotowić nie-obecności tego, co jest nieobecne namacalnie (doznaniowo?), a co w fundamentalny sposób współtworzy obecność, może być doświadczane. 8 J. Derrida, Szibbolet. Dla Paula Mana, tłum. D. Dziadek, Katowice 2000, s. 8. 9 Nie jest on jedynym filozofem tak ujmującym tajemnicę. Bliskie nam jest stanowisko Gabriela Marcela. Dla niego tajemnicy nie da się sprowadzić do tego, co konkretne. Ona jest a-konretna, dlatego jest niepoznawalna. Każda próba jej poznania kończy się „odarciem” ta- jemnicy z tego, co do niej zarazem przyciąga poprzez swą nie-jawną doskonałość, ale i kusi, niepokoi, przeraża. Tajemnica jako to, co niezwykłe, nieprzynależące do obeznanego świata, prowokuje do postawienia pytania o nią. Przestaje jednak być tajemnicą, jeśli pytając o nią, traktujemy ją jako problem do rozwiązania. Zob. G. Marcel, Tajemnica bytu, tłum. M. Frankie- wicz, Społeczny Instytut Wydawniczy Znak, Kraków 1985.
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Doświadczenie duchowości. Konteksty filozoficzno-literackie
Autor:
,

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: