Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00165 003949 14815827 na godz. na dobę w sumie
Doświadczenie zmysłowe w świetle filozofii nowożytnej - ebook/pdf
Doświadczenie zmysłowe w świetle filozofii nowożytnej - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 252
Wydawca: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego Język publikacji: polski
ISBN: 9788323390732 Rok wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> psychologia i filozofia >> filozofia
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Na czym polega związek między doświadczeniem zmysłowym a jego przedmiotem? Czy istnieją dane zmysłowe? Czy doświadczenia zmysłowe dowodnie pouczają o istnieniu świata zewnętrznego? Autor niniejszej książki próbuje znaleźć odpowiedź na powyższe pytania, konfrontując dorobek nowożytnej filozofii percepcji z ustaleniami poczynionymi przez filozofię współczesną.

Praca składa się z trzech głównych części. W części pierwszej przedstawiam własne ujęcie problemu przedmiotu doświadczenia zmysłowego. Problem ten wypływa z faktu, że słowa „przedmiot doświadczenia zmysłowego” oddają bodaj najbardziej oczywistą własność takiego doświadczenia, jaką jest to, że co prawda jest ono, a przynajmniej wydaje się, doświadczeniem czegoś, niemniej natura relacji zachodzącej między doświadczeniem a jego przedmiotem nie przejawia się wcale w sposób wyraźny i może być rozmaicie objaśniana. Wprawdzie tego rodzaju objaśnienia podawano we wszystkich epokach filozoficznych, lecz ich przegląd prowadzi do wniosku, że dopiero w filozofii nowożytnej, programowo dążącej do jasności twierdzeń oraz pewności uzasadnień, próby takie otrzymały postać czyniącą je interesującymi ze współczesnego punktu widzenia. Filozofia ta, w moim przekonaniu, dostarcza odpowiedzi również na inne pytania z zakresu filozofii percepcji – odpowiedzi poznawczo wartościowych i wyraźnie oddziałujących na myśl współczesną.


Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Książka dofi nansowana przez Uniwersytet Jagielloński ze środków Instytutu Filozofi i RECENZENT prof. dr hab. Mirosław Żelazny PROJEKT OKŁADKI Anna Sadowska © Copyright by Przemysław Spryszak Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego Wydanie I, Kraków 2014 All rights reserved Niniejszy utwór ani żaden jego fragment nie może być reprodukowany, przetwarzany i roz- powszechniany w jakikolwiek sposób za pomocą urządzeń elektronicznych, mechanicznych, kopiujących, nagrywających i innych oraz nie może być przechowywany w żadnym systemie informatycznym bez uprzedniej pisemnej zgody Wydawcy. ISBN 978-83-233-3710-2 www.wuj.pl Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego Redakcja: ul. Michałowskiego 9/2, 31-126 Kraków tel. 12-663-23-81, tel./fax 12-663-23-83 Dystrybucja: tel. 12-631-01-97, tel./fax 12-631-01-98 tel. kom. 506-006-674, e-mail: sprzedaz@wuj.pl Konto: PEKAO SA, nr 80 1240 4722 1111 0000 4856 3325 SPIS TREŚCI Wstęp ................................................................................................ Przedmiot doświadczenia zmysłowego ........................................ Dane zmysłowe ................................................................................ Doświadczenie zmysłowe i świat zewnętrzny .............................. Zakończenie ..................................................................................... Bibliografi a ....................................................................................... 7 17 107 167 229 237 WSTĘP Niniejsza praca składa się z trzech głównych części. W części pierw- szej przedstawiam własne ujęcie problemu przedmiotu doświadcze- nia zmysłowego. Problem ten wypływa z faktu, że słowa „przedmiot doświadczenia zmysłowego” oddają bodaj najbardziej oczywistą własność takiego doświadczenia, jaką jest to, że co prawda jest ono, a przynajmniej wydaje się, doświadczeniem czegoś, niemniej natura relacji zachodzącej między doświadczeniem a jego przedmiotem nie przejawia się wcale w sposób wyraźny i może być rozmaicie objaś- niana. Wprawdzie tego rodzaju objaśnienia podawano we wszyst- kich epokach fi lozofi cznych, lecz ich przegląd prowadzi do wniosku, że dopiero w fi lozofi i nowożytnej, programowo dążącej do jasności twierdzeń oraz pewności uzasadnień, próby takie otrzymały postać czyniącą je interesującymi ze współczesnego punktu widzenia. Fi- lozofi a ta, w moim przekonaniu, dostarcza odpowiedzi również na inne pytania z zakresu fi lozofi i percepcji – odpowiedzi poznawczo wartościowych i wyraźnie oddziałujących na myśl współczesną. W części pierwszej przeprowadzam podział możliwych stano- wisk w kwestii przedmiotu doświadczenia zmysłowego; sądzę, że za- proponowane przeze mnie rozróżnienia pozwolą między innymi na systematyczną analizę rozwiązań proponowanych przez fi lozofów nowożytnych, na w miarę jednoznaczne scharakteryzowanie tych koncepcji pod względem typu lub rodzaju, a także na konstatację, iż do takich czy innych typów lub rodzajów należą one wraz z inny- mi stanowiskami, zarówno teoretycznie możliwymi, jak i faktycznie wypracowanymi, w szczególności wraz ze stanowiskami broniony- mi współcześnie, a wyrażanymi z reguły za pomocą bardziej nowo- czesnych pojęć. Zamierzam w ten sposób wykazać istnienie nie tyl- ko historycznego, lecz również treściowego i logicznego powiązania rozbudowanych i wyrafi nowanych argumentów, jakimi posługują 8 Doświadczenie zmysłowe w świetle fi lozofi i nowożytnej się fi lozofowie współcześni rozważający kwestię przedmiotu do- świadczenia, z częstokroć skrótowo bądź nie zawsze przekonująco przeprowadzaną argumentacją, jaką można wydobyć z pism myśli- cieli epoki nowożytnej. Posługując się w opisie tych stanowisk ujed- noliconym językiem, pragnę zarazem pokazać, że pomimo często podkreślanych i niekwestionowanych różnic między fi lozofi ą nowo- żytną a współczesną, przejawiających się zarówno w różnicach ter- minologicznych, jak i w odmienności pod względem sposobu roz- wiązywania problemów ontologicznych, zwłaszcza kwestii natury związku ciała i umysłu, oraz w niejednakowym stopniu wykorzysty- wania świadectw empirycznych, rozwiązania wypracowywane w fi - lozofi i nowożytnej i koncepcje współczesne mogą być rozpatrywane łącznie, to znaczy jako równoprawne głosy w jednej dyskusji. Ujed- nolicenie terminologii i nierozbudowywanie jej ponad niezbędne minimum umożliwi również spojrzenie na fi lozofi ę w ogóle nie jako na mnogość faktycznie wypracowanych stanowisk, które należało- by badać tylko i wyłącznie przy uwzględnieniu kontekstu historycz- nego i kulturowego, niejednokrotnie przecież podlegającego dale- ko idącej zmianie, oraz przy założeniu, że stanowiska dawniejsze, mając już co najwyżej historyczne znaczenie, mogą pełnić funkcję jedynie inspiracji dla współczesnych rozważań albo zapowiedzi no- woczesnych i bardziej adekwatnych stanowisk, lecz także jako na pewien twór abstrakcyjny, wielość złożoną z ogólnych pytań, rów- nie ogólnych twierdzeń oraz ich możliwie najlepszych uzasadnień, mogącą w rozmaity sposób i w niejednakowej mierze ucieleśniać się w realnie bronionych stanowiskach. W tym względzie praca ta jest – a przynajmniej ma być – nie tyleż pracą historycznofi lozo- fi czną, co przyczynkiem do fi lozofi i historii fi lozofi i. Część pierwszą zamyka jednakże hipoteza wychodząca ponad przyznanie fi lozofi i nowożytnej równego prawa uczestnictwa w tak obiektywnie pojmo- wanej debacie. Proponowane uporządkowanie stanowisk w kwestii przedmiotu doświadczenia oraz ocena wagi argumentów wysuwa- nych czy to w celu ich obrony, czy to dla ich odrzucenia, pokazuje mianowicie, iż logicznie pierwotnym i niedającym się wyelimino- wać pojęciem, od którego nie można abstrahować, jeżeli się tylko chce ująć fenomen przedmiotu doświadczenia, jest pojęcie świado- Wstęp 9 mości rozumianej w sposób charakterystyczny właśnie dla fi lozofi i nowożytnej, a więc jako subiektywny stan uchwytny od „wewnątrz”. W części drugiej dokonuję rekonstrukcji pojęcia danej zmysło- wej i analizuję najważniejsze argumenty mające dowodzić istnienia takich danych, przeprowadzoną zaś analizę uzupełniam o rozpa- trzenie najważniejszych argumentów przeciwnych. Jak wiadomo, pojęcie danej zmysłowej, przejawiające się w rozmaitych historycz- nie formach i występujące pod różnymi określeniami, stanowiło w fi lozofi i nowożytnej podstawowy element opisu doświadczenia zmysłowego, dający nadzieję, jak się wtedy wydawało, nie tylko na adekwatną charakterystykę przebiegu doświadczenia zmysłowego, jego opis tłumaczący w szczególności zjawiska halucynacji oraz ilu- zji, ale także na możliwość realizacji głoszonego wówczas i natural- nie brzmiącego postulatu odbudowy wiedzy o świecie fi zycznym, to znaczy oparcia jej na metodologicznie pewnych podstawach. Fi- lozofi ę współczesną, pomimo początkowej akceptacji teorii danych zmysłowych przez wielu fi lozofów podejmujących problematykę percepcji zmysłowej, należałoby bez wątpienia uznawać za odrzuca- jącą zarówno tak sporządzany opis, jak i uchylającą owo tradycyjne żądanie wiedzy pewnej. Twierdzę, że właściwa rekonstrukcja tra- dycyjnego pojęcia danych zmysłowych, przeprowadzona ostrożnie, prowadzi do wyróżnienia pewnej liczby cech defi nicyjnych. Również staranne rozważenie przeciwstawnych racji, umożliwione w wyni- ku takiego samego zabiegu, jaki znalazł zastosowanie w przypadku pojęcia przedmiotu doświadczenia, a więc za sprawą wyrażenia ar- gumentów za i przeciw w ujednoliconym języku i w odpowiedniej abstrakcji od kontekstu historycznego, z konieczności różniącego koncepcje znacznie przecież odległe w czasie, pozwala przynajmniej na dojście do wniosku, iż pojęcie danej zmysłowej, jeżeli miałoby być współcześnie zastosowane do celów, do których realizacji miało ono służyć, wprawdzie nie musi być odrzucone, jakkolwiek faktycz- nie wymaga daleko idącego przekształcenia. Przedstawiam zara- zem pokrótce sposób, w jaki taką modyfi kację być może należałoby przeprowadzić, a główną jej ideą, skądinąd najzupełniej naturalną, biorąc tym razem pod uwagę fi lozofi ę współczesną oraz dokonane przez nią ustalenia, jest to, że dane zmysłowe zgodnie z ich zrekon- 10 Doświadczenie zmysłowe w świetle fi lozofi i nowożytnej struowanym rozumieniem musiałyby mieć charakter propozycjo- nalny. W części trzeciej rozważam zagadnienie wiarygodności do- świadczenia zmysłowego, a więc zadaję pytanie, czy doświadcze- nie zmysłowe, a raczej jego opis ograniczony do tego, co w tym doświadczeniu wydaje się dostępne doświadczającemu podmioto- wi, daje wystarczającą podstawę do wniosku mówiącego o istnie- niu przedmiotów fi zycznych. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że znalezienie odpowiedzi na tak postawione pytanie stanowiło dla nowożytnych fi lozofów percepcji zagadnienie pierwszorzęd- nej wagi, albowiem obecność danych zmysłowych w każdym ak- cie doświadczenia czyniła w ich przekonaniu problematycznym istnienie przedmiotów należących do świata fi zycznego, zwłaszcza przedmiotów mających taką postać, o jakiej przekonuje nas natu- ralne nastawienie czy zdrowy rozsądek. Zagadnienie to musiało być więc rozwiązane i dlatego na ogół starano się pokazać, w jaki sposób z opisu doświadczenia zmysłowego (lub też z opisów doświadczeń zmysłowych) wynika teza o istnieniu takich przedmiotów. Zbytecz- ne byłoby dodawać, że trud takiego dowodu, zresztą za sprawą po- dobnej motywacji, podejmowano jeszcze w czasach współczesnych. Warto jednak w analizie tego zagadnienia, pod względem meto- dologicznym przeprowadzanej tak samo jak analizy w dwóch po- przednich częściach, już na wstępie uwzględnić fakt, że o ile istnie- nie tradycyjnie rozumianych danych może podawać w wątpliwość istnienie świata fi zycznego oraz należących do niego przedmiotów, o tyle nieistnienie takich danych samo w sobie nie dowodzi jesz- cze istnienia takiego świata. W części tej rozważam te rozwiązania owego problemu, które można z łatwością (chociaż w historycznej formie) odnaleźć w systemach przynależnych do fi lozofi i nowożyt- nej, jakkolwiek nie wszystkie takie rozwiązania zostaną przeze mnie wzięte pod uwagę. Pominę bowiem rozwiązanie fenomenalistyczne, którego słabość wydaje się dość przekonująco wykazana przez fi - lozofów współczesnych. Wprawdzie fi lozofi a współczesna staje się w części trzeciej swoistym narzędziem służącym do sprawdzenia pozostałych (i omawianych) rozwiązań – przy czym analogicznie nie wszystkie głosy współczesne pełnią tę funkcję w jednakowym stopniu – to jednak rolę rozwiązania tego zagadnienia upatruję Wstęp 11 w pewnej wersji argumentu transcendentalnego, a zatem argumen- tu wskazującego na konieczną zależność myśli o doświadczeniu zmysłowym, niezbędnej przecież do przeprowadzenia jakiegokol- wiek dowodu na istnienie świata zewnętrznego, od założenia o ist- nieniu takiego świata. Wolno zatem powiedzieć, że biorąc pod uwagę trzy omawiane zagadnienia i traktując fi lozofi ę nowożytną jako przedmiot krytyki ze strony fi lozofi i współczesnej (oczywiście niewykluczającej zbież- ności stanowisk dominujących współcześnie z niektórymi kon- cepcjami głoszonymi w fi lozofi i nowożytnej), kwestia przedmiotu percepcji powinna być rozwiązana zgodnie ze stanowiskiem zapro- ponowanym w fi lozofi i nowożytnej, problem istnienia przedmio- tu zewnętrznego – zgodnie z realistycznym nastawieniem fi lozofi i współczesnej, natomiast zagadnienie niejako pośrednie, a więc ty- czące się istnienia danych zmysłowych, może otrzymać rozwiązanie polubowne, godzące intuicje charakterystyczne dla fi lozofi i nowo- żytnej z ustaleniami poczynionymi współcześnie. Na zastosowaną w pracy terminologię składa się względnie nie- wielka liczba pojęć, które pragnę na wstępie wyszczególnić i po- krótce scharakteryzować. Pod względem treści nawiązuję w niej do terminologii nowożytnej, bowiem przez „doświadczenie zmysłowe” rozumiem przeżycie świadome będące elementem – niekoniecznie elementem istotnym albo jedynym – zdarzenia nazywanego „per- cepcją zmysłową”. Przykładem takiego doświadczenia jest tego ro- dzaju widzenie albo słyszenie czegokolwiek, z których (albo przy- najmniej z których części) bezpośrednio i dostatecznie zdajemy sobie sprawę w chwili, gdy zachodzą. Nie określam, czy percepcja zmysłowa, jak i doświadczenie zmysłowe są stanem, czynnością, czy też raczej pewnego rodzaju procesem. Nie wykluczam, że percep- cja zmysłowa i jej elementy są przedmiotami fi zycznymi, ale i nie uważam za pewnik, iż są takimi właśnie. Przez „przedmiot fi zyczny” rozumiem element lub część czterowymiarowej czasoprzestrzeni, zasadniczo niezależnej od podmiotu doświadczeń, a przez „przed- miot potocznego doświadczenia” taki przedmiot, który bezwiednie, bez odwołania się do jakiejś koncepcji teoretycznej, skłonni jeste- śmy uważać za znajdujący się w owej czasoprzestrzeni. Uznaję więc, że przedmiotami potocznego doświadczenia w przyjmowanym tu 12 Doświadczenie zmysłowe w świetle fi lozofi i nowożytnej rozumieniu są między innymi ciała, które uważamy za „nasze”, tu- dzież rzeczy oraz zdarzenia znajdujące się dookoła tych ciał. Przez „doznania zmysłowe” rozumiem przeżycia świadome, takie jak od- czucie bólu albo przyjemności. Przyjmuję ponadto, że „wyobraże- nie” oraz „marzenie senne” oznaczają przeżycia świadome. Słowo „spostrzeżenie” oraz wyrażenie „spostrzeżenie zmysłowe” traktuję jako synonimy „percepcji” i „percepcji zmysłowej”. Jeżeli nie zazna- czę inaczej, słowa „doświadczenie”, „percepcja” i „spostrzeżenie” będą potraktowane jako wygodne skróty wyrażeń: „doświadczenie zmysłowe”, „percepcja zmysłowa” oraz „spostrzeżenie zmysłowe”. Oprócz tego odróżniam „spostrzeżenie (zmysłowe) czegoś” od „spostrzeżenia (zmysłowego), że” i dokonuję analogicznej dystynk- cji w odniesieniu do „doświadczenia zmysłowego”. Przyjmuję, iż spostrzeżenie (doświadczenie) „że” jest sądem w znaczeniu psycho- logicznym, który może, ale nie musi być ani elementem (odpowied- nio) spostrzeżenia i doświadczenia, ani przedmiotem im towarzy- szącym. Nie zakładam, że spostrzeżenie „czegoś” każe przyjąć, iż odbywa się także spostrzeżenie „że”, podobnie nie przyjmuję zależ- ności odwrotnej, jednocześnie nie wykluczam jednak zachodzenia czy to jednej, czy drugiej. Odróżnienie to jest nie tylko bardzo wy- godnym, ale także niezbędnym środkiem służącym do opisu stano- wisk mogących się wszakże odmiennie zapatrywać na wspomniane relacje. Ponadto na użytek prowadzonych poniżej rozważań odróżniam sąd w znaczeniu psychologicznym, będący pewnym świadomym stanem lub świadomą czynnością podmiotu, od sądu w znaczeniu logicznym, będącego przedmiotem abstrakcyjnym, co najwyżej wy- rażanym lub uchwytywanym przez sądy w pierwszym znaczeniu. Zakładam, że różne numerycznie podmioty z konieczności żywią różne numerycznie sądy w pierwszym znaczeniu, są natomiast w stanie uchwytywać te same numerycznie sądy w znaczeniu lo- gicznym; nie określam jednakże bliżej ani natury, ani przebiegu tego uchwytywania. Dostrzegam także analogiczną różnicę między przyczynami sądu pierwszego rodzaju lub przyczynami, dla któ- rych ujmujemy sąd w drugim znaczeniu tego słowa, a racjami, które trzeba wskazać dla sądu drugiego rodzaju. Zakładam, że przyczy- ny mogą mieć postać psychologicznych motywów. Nie przyjmuję, Wstęp 13 że przyczyny są zawsze racjami, ale traktuję taki związek przyczyn i racji jako teoretyczną możliwość, mogącą stanowić element okre- ślonego stanowiska. Na podobnej zasadzie odróżniam opis od nor- my i przyjmuję, iż prawdziwy opis jako taki nie wyznacza ani nie sankcjonuje normy, tak że na przykład z faktu, że w jakiś sposób myślimy, nie wynika, że powinniśmy w ów sposób myśleć. Gdy któ- raś z koncepcji miałaby przyjmować przeciwne założenie, wyraźnie zaznaczam to odstępstwo. Przyjmuję oprócz tego założenie, że rolą fi lozofi i jest wskazywa- nie racji dla sądów w znaczeniu logicznym i że powinna ona po- szukiwać racji pewnych metodologicznie, czym różni się od nauk empirycznych. Odróżniam bowiem pewność metodologiczną, w znaczeniu braku racjonalnych argumentów przeciwnych, od psy- chologicznego poczucia pewności i nie traktuję tej drugiej jako nie- zawodnej oznaki pierwszej. Zakładam, że tego rodzaju poszukiwa- nie ma postać rozważenia argumentów za i przeciw w stosunku do danego stanowiska, to znaczy sądu w znaczeniu logicznym, ewen- tualnie pewnej mnogości takich sądów, nie ograniczającego się do rozważenia argumentów faktycznie wysuwanych lub wysuniętych, ale i uwzględniającego argumenty teoretycznie możliwe, a przynaj- mniej niektóre z nich. Wszystkie wyszczególnione rozróżnienia terminologiczne i do- dane do nich założenia można z łatwością odnaleźć w różnych sy- stemach fi lozofi cznych skonstruowanych w epoce nowożytnej. Ponieważ nie zawsze założenia te są utrzymywane współcześnie, a z fi lozofi i nowożytnej wywiedzione są wszystkie zagadnienia roz- ważane przy użyciu wspomnianych założeń, zaś część wniosków, do jakich się w tej pracy dochodzi, zachowuje zasadniczą zbieżność z wnioskami, do jakich dochodzili fi lozofowie nowożytni, upraw- nia to do stwierdzenia, iż zagadnienie doświadczenia zmysłowe- go rozpatruje się w niej właśnie „w świetle” fi lozofi i nowożytnej1. 1 Zakładając możliwość dokonania pewnej idealizacji w stosunku do mnogo- ści historycznie wysuniętych stanowisk, biorącej pod uwagę ich oryginalność oraz uwzględniającej stopień ich istotności dla fi lozofi i percepcji, przez „fi lozofi ę nowo- żytną” rozumiem systemy fi lozofi czne następujących fi lozofów: René Descartes’a, Tomasza Hobbesa, Benedykta Spinozy, Gottfrieda Wilhelma Leibniza, Johna Locke’a, George’a Berkeleya, Davida Hume’a, Th omasa Reida oraz Immanuela Kanta, w szcze- 14 Doświadczenie zmysłowe w świetle fi lozofi i nowożytnej Wyrażenie „w świetle” sugeruje jednakże równie wyraźnie, że praca ta nie jest analizą stanowisk fi lozofi cznych w ich historycznej po- staci, zwłaszcza uwzględniającą kontekst analizą poszczególnych systemów zbudowanych przez fi lozofów nowożytnych, ale stanowi próbę rozważenia tych problemów w sposób ogólniejszy, lecz za- gólności koncepcje przedstawione w pracach: R. Descartes, Medytacje o pierwszej fi lo- zofi i wraz z Zarzutami uczonych mężów i Odpowiedziami autora oraz Rozmowa z Bur- manem, t. I–II, przeł. M. i K. Ajdukiewiczowie, PWN, Warszawa 1958; idem, Namięt- ności duszy, przeł. L. Chmaj, PWN, Warszawa 1958; idem, Reguły kierowania umysłem. Poszukiwanie prawdy poprzez światło naturalne, przeł. L. Chmaj, Wydawnictwo Antyk, Kęty 2002; idem, Zasady fi lozofi i, przeł. I. Dąmbska, PWN, Warszawa 1960; T. Hobbes, Elementy fi lozofi i, t. I–II, przeł. Cz. Znamierowski, PWN, Warszawa 1956; B. Spinoza, Etyka w porządku geometrycznym dowiedziona, przeł. I. Myślicki, oprac. L. Koła- kowski, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2008; idem, Pisma wczesne, przeł. L. Kołakowski, PWN, Warszawa 1969; G.W. Leibniz, Nowe rozważania dotyczące ro- zumu ludzkiego, t. I–II, przeł. I. Dąmbska, PWN, Warszawa 1955; idem, Wyznanie wiary fi lozofa. Rozprawa metafi zyczna. Monadologia. Zasady natury i łaski oraz inne pisma fi lozofi czne, przeł. S. Cichowicz i in., PWN, Warszawa 1969; J. Locke, Rozwa- żania dotyczące rozumu ludzkiego, t. I–II, przeł. B. Gawecki, PWN, Warszawa 1955; G. Berkeley, Próba stworzenia nowej teorii widzenia i inne eseje fi lozofi czne, przeł. A. Grzeliński i in., Wydawnictwo Naukowe UMK, Toruń 2011; idem, Traktat o za- sadach poznania ludzkiego. Trzy Dialogi między Hylasem i Filonousem, przeł. J. Lesz- czyński, J. Sosnowska, PWN, Warszawa 1956; D. Hume, Badania dotyczące rozumu ludzkiego, przeł. J. Łukasiewicz, K. Twardowski, PWN, Warszawa 1977; idem, Trak- tat o naturze ludzkiej, przeł. Cz. Znamierowski, Fundacja Aletheia, Warszawa 2005; T.  Reid, Rozważania o władzach poznawczych człowieka, przeł. M. Hempoliński, PWN, Warszawa 1975; idem, An Inquiry into the Human Mind on the Principles of Common Sense, Edinburgh University Press, Edinburgh 2000; I. Kant, Krytyka czys- tego rozumu, t. I–II, przeł. R. Ingarden, PWN, Warszawa 1956; idem, O formie i zasa- dach świata dostępnego zmysłom oraz świata inteligibilnego. O pierwszej podstawie róż- nicy kierunków w przestrzeni, przeł. A. Banaszkiewicz, Zielona Sowa, Kraków 2004; idem, Prolegomena do wszelkiej przyszłej metafi zyki, która będzie mogła wystąpić jako nauka, przeł. B. Bornstein, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1993. Tak rozu- mianą „fi lozofi ę nowożytną” uważam za reprezentatywną dla myśli nowożytnej rozu- mianej szerzej, to znaczy dla koncepcji wypracowywanych w wiekach XVII–XVIII. Filozofi ę nowożytną odróżniam przeto zarówno od fi lozofi i renesansu, jak i od fi - lozofi i dziewiętnastowiecznej, tę zaś odróżniam od fi lozofi i współczesnej. Ponieważ zakładam znajomość tych prac przez czytelnika, dla zwięzłości ograniczam do nie- zbędnego minimum bibliografi czne odniesienia do nich. Można w uproszczeniu po- wiedzieć, że część pierwsza pracy stanowi odniesienie przede wszystkim do fi lozofi i R. Descartes’a, druga do fi lozofi i D. Hume’a i G. Berkeleya, natomiast trzecia – do T. Reida oraz I. Kanta. Pracę można nawet scharakteryzować jeszcze bardziej lapidar- nie, a mianowicie jako fi lozofi czny komentarz do trzech cytatów podanych w trzech pierwszych przypisach do każdej z części. Wstęp 15 razem biorący pod uwagę i niejako legitymizujący sposób, w jaki rozwiązywali je właśnie ci fi lozofowie. Oczywiście nie tylko oni – ze zrozumiałych względów nieustanne nawiązania do fi lozofi i później- szej, przede wszystkim współczesnej, były nieuniknione, jakkolwiek zostały ograniczone do niezbędnego minimum2. Wszystkie trzy części są od siebie logicznie niezależne w tym znaczeniu, że rozwiązanie przyjęte w kolejnej części nie daje się wy- prowadzić z rozwiązania w ostateczności przyjętego w części po- przedzającej. Biorąc pod uwagę aparaturę pojęciową, wnioski, jak również metodę, a więc sposób wyprowadzenia wniosków z zało- żeń, niniejsza praca stanowi – ma stanowić – umiarkowaną obronę nowożytnej fi lozofi i percepcji. 2 Przez „fi lozofi ę współczesną” rozumiem fi lozofi ę dwudziestowieczną i tym bardziej najnowszą, przy czym większy nacisk kładę na koncepcje przynależące do fi lozofi i anglojęzycznej niż na znajdujące się w obszarze fi lozofi i niemieckiej, francu- skiej czy polskiej, choć nie oznacza to oczywiście, że nie występują odwołania także i do nich. Jak wynika z wcześniejszych uwag dotyczących metody fi lozofi i, zakładam autonomię koncepcji fi lozofi cznych w stosunku do teorii psychologicznych i badań kognitywistycznych. PRZEDMIOT DOŚWIADCZENIA ZMYSŁOWEGO Kwestia przedmiotu doświadczenia zmysłowego, „nakierowania” takiego doświadczenia na coś, a więc tak rozumianej jego „inten- cjonalności”, przy bliższym wejrzeniu okazuje się mnogością zagad- nień, którą należałoby oddać możliwie zrozumiałym językiem, nie- doprowadzającym już na wstępie do niepotrzebnych komplikacji1. 1 „Teraz jednak – jak się zdaje – porządek wymaga, abym przede wszystkim wszelkie moje myślenie podzielił na pewne rodzaje i zbadał, na których właściwie z nich polega prawda i fałsz. Niektóre z nich są jak gdyby obrazami rzeczy i tym tylko właściwie przysługuje nazwa idei, gdy na przykład myślę o człowieku, chimerze, nie- bie, aniele, Bogu. Inne jednak mają jakieś odmienne jeszcze formy; gdy na przykład chcę, gdy się boję, gdy twierdzę, gdy przeczę, wtedy wprawdzie zawsze ujmuję jakąś rzecz jako przedmiot mojej myśli, lecz także ogarniam myślą coś więcej niż podo- bieństwo do tej rzeczy. Z nich jedne nazywają się chceniami albo uczuciami, drugie zaś sądami” (R. Descartes, Medytacje o pierwszej fi lozofi i wraz z Zarzutami uczonych mężów i Odpowiedziami autora oraz Rozmowa z Burmanem, przeł. M. i K. Ajdukiewi- czowie, PWN, Warszawa 1958, t. I, Medytacja trzecia, s. 47–48). Warto także od razu wspomnieć o bardziej współczesnym wyrażeniu pojęcia intencjonalności (F. Brenta- no, Psychologia z empirycznego punktu widzenia, przeł. W. Galewicz, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1999, s. 126). Przywoływane przez Brentana pojęcie inten- cjonalności wywodzi się w ostateczności nie z fi lozofi i Kartezjusza ani ze scholastyki, lecz z badań nad zmysłowością prowadzonych przez Arystotelesa w trzeciej księdze rozprawy O duszy. W tej sprawie zob. K. Hedwig, Intention: Outlines for the History of a Phenomenological Concept, „Philosophy and Phenomenological Research” 1979, vol. 39, no. 3, s. 326–340. Mimo to nawiązanie do scholastyki w naturalny sposób decyduje o pokrewieństwie stanowiska Brentana i ujęcia Kartezjusza, dającego po- czątek nowożytnym rozważaniom nad intencjonalnością. W ujęciu Brentana przed- miot koniecznie przysługujący zjawisku psychicznemu „intencjonalnie inegzystuje” w nim, może też (ale nie musi) zarazem istnieć poza nim (spostrzeżenie zmysłowe, rozumiane jako psychiczne akty słyszenia, widzenia itd., oczywiście charakteryzuje się tak pojętą intencjonalnością). Można koncepcję tę rozumieć tak, że gdy przedsta- wiam sobie przedmiot realny, on właśnie jest przedmiotem mojego przedstawienia, natomiast gdy przedmiot przedstawienia realny nie jest, jego istnienie polega właśnie na tym (i tylko na tym), że mam pewne przedstawienie, do którego opisu użyję nazwy tego przedmiotu, i jedynie w tym znaczeniu „intencjonalnie inegzystuje” on w moim 18 Doświadczenie zmysłowe w świetle fi lozofi i nowożytnej To, że pewnego rodzaju „przedmiotowość” lub „intencjonalność” przynależy do niezbywalnego uposażenia doświadczenia zmysłowego przedstawieniu. Potrzebę uwspółcześnienia cokolwiek przestarzałej, a przy tym nie dość jednoznacznej terminologii Brentanowskiej, jak również rewizji wyrażonych za jej pomocą twierdzeń, dostrzegali już uczniowie Brentany – Kazimierz Twardowski oraz Edmund Husserl, a tym bardziej dostrzegają fi lozofowie później nawiązujący do jego fi lozofi i, np. Roderick M. Chisholm. Próbę uporządkowania terminologii i korekty samej psychologii Brentanowskiej przeprowadził Twardowski w rozprawie z 1894 roku O treści i przedmiocie przedstawień, przeł. I. Dąmbska [w:] K. Twardow- ski, Wybrane pisma fi lozofi czne, PWN, Warszawa 1956, s. 3–91. Uznał tam, że należy przede wszystkim ustalić znaczenie słów „przedstawienie czegoś”, myląco raz odno- szonych do przedmiotu reprezentowanego przez coś (czyli, jak powie Twardowski, do przedmiotu przedstawienia), innym razem do przedmiotu reprezentującego coś (a więc do immanentnej temu przedstawieniu treści) lub do samego reprezento- wania (będącego psychicznym aktem posiadającym pewną treść). Zgadzał się przy tym z dotychczasowym poglądem swego nauczyciela, że przedmioty przedstawień nie muszą być przedmiotami istniejącymi ani też przedmiotami realnymi, czyli rze- czami w kartezjańskim znaczeniu tego słowa, oraz że przedstawienie (w znaczeniu treści) może się stać przedmiotem innego przedstawienia (w znaczeniu aktu). Wraz z napisaną w roku 1894 pracą Intentionale Gegenstände zaczyna się wypracowywanie własnego rozumienia intencjonalności przez Husserla, które w Badaniach logicznych znalazło wyraz w odróżnieniu materii, jakości oraz intencjonalnego przedmiotu aktu świadomego (akt spostrzeżenia zmysłowego zawiera także element wrażeniowy oraz jego obiektywizującą interpretację). Zob. E. Husserl, Logische Untersuchungen, Max Niemeyer, Halle 1901, t. II, s. 344–391. W kwestii terminologicznych i merytorycz- nych odstępstw poczynionych w Badaniach logicznych zob. np.: J.C. Morrison, Hus- serl and Brentano on Intentionality, „Philosophy and Phenomenological Research” 1970, vol. 31, no. 1, s. 27–46. Na rok 1905 datuje się początek rewizji przez same- go Brentana jego własnej koncepcji intencjonalności. Jak wiadomo, w ostateczno- ści uznał on, że nie ma przedmiotu, który by „intencjonalnie inegzystował” w akcie psychicznym – przedmiot tego aktu istnieje tylko w jeden sposób, czyli realnie, tzn. będąc czasoprzestrzenną rzeczą, zaś rzekome odnoszenie się do przedmiotów innych niż istniejące rzeczy polega więc co najwyżej na odnoszeniu się do czegoś realnego – w szczególności do tej rzeczy, jaką jest sam podmiot aktu – tyle że in modo obliquo, a nie in modo recto. Zob. On the So-called „Immanent or Intentional Object”. Let- ter to Anton Marty, 17 March 1905 [w:] F. Brentano, Th e True and the Evident, red. O. Kraus, red. wersji ang. R.M. Chisholm, Routledge and Kegan Paul, London 1966, s. 52–53; idem, Psychologia…, s. 423. W kwestii pierwotnej interpretacji Chisholma (pierwotnego) stanowiska Brentana zob. R.M. Chisholm, Perceiving: A Philosophical Study, Cornell University Press, New York–Ithaca 1957, s. 168–185. Wątpliwości co do zgodności przeformułowań dokonywanych przez Chisholma z ideami Brentana zawiera praca: L.L. McAlister, Chisholm and Brentano on Intentionality, „Th e Review of Metaphysics” 1974, vol. 28, no. 2, s. 328–338. Natomiast na temat szeroko rozu- mianej recepcji myśli Brentana zob. L. Albertazzi, Immanent Realism: An Introduc- Przedmiot doświadczenia zmysłowego 19 (i percepcji zmysłowej w ogólności), zwykle nie jest podawane w wątpliwość, pojawiają się jednak i głosy, że stanowi cechę nabywa- ną przez doświadczenie, i w tym znaczeniu przygodną i nieistotną, albo jest własnością zaledwie sensu largo, przynależną właściwie in- nym przedmiotom aniżeli doświadczeniu zmysłowemu, albo wręcz cechą rzekomą, bezzasadnie przypisywaną takiemu doświadczeniu. Bliższe zbadanie ewentualnych rodzajów intencjonalności doświad- czenia zmysłowego z pewnością rzuci światło na genezę, treść oraz uzasadnienie przeciwstawnych stanowisk. Zwróćmy więc przede wszystkim uwagę, że już potoczne zna- czenie samych wyrażeń „doświadczenie zmysłowe” oraz „percepcja zmysłowa” jest takie, iż nie tylko oznaczają one stan albo zdarzenie dotyczące pewnego przedmiotu, ale i wiążą podmiot doświadczenia (lub percepcji) z pewnym przedmiotem; mówi się wszakże o do- świadczaniu lub spostrzeganiu czegoś przez kogoś. Pod tym wzglę- dem różni się „doświadczenie zmysłowe” i „percepcja zmysłowa” od „wrażenia” oraz „wrażenia zmysłowego”: o ile bowiem mówię z peł- ną dosłownością, że widzę człowieka, o tyle konstatacja „odczuwam ból” wcale dosłowna nie jest i może być zastąpiona przez bezprzed- miotowe „boli mnie”2. Wolno wobec tego przyjąć, że intencjonal- ność doświadczenia zmysłowego polega chociażby na tym, iż obec- ne w mowie potocznej czasowniki oznaczające takie doświadczenie wymagają dopełnienia bliższego, w przeciwieństwie do wyrażeń odnoszonych do wrażeń lub doznań zmysłowych. Tak pojmowaną tion to Brentano, Springer, Dordrecht 2006, s. 313–333. Z prac polskich dotyczących wczesnej koncepcji Brentana zob. A. Chrudzimski, Koncepcja przedmiotu immanent- nego Brentana, „Kwartalnik Filozofi czny” 2000, t. XXVIII, z. 2, s. 5–31. W poniższych rozważaniach nie podejmuję problemu natury intencjonalności jako takiej, zakła- dam jednak, iż jest pewien uchwytny i niewątpliwy sens, w którym można mówić o „przedmiocie” doświadczenia zmysłowego i tak rozumianej „intencjonalności” ta- kiego doświadczenia. 2 Nie oznacza to rzecz jasna, iż nie ma stanowisk, w których wrażenia zmysłowe w rodzaju bólu czy przyjemności uznaje się za równie intencjonalne, jak doświad- czenia pozornie wyraźniej na coś nakierowane. Klasycznego i naturalnego przy- kładu dostarcza fi lozofi a cytowanego tu Brentana, a w przypadku nowszych stano- wisk, jeżeli ograniczyć się do propozycji teoretycznych świadomie nawiązujących do jego fi lozofi i, zwracają uwagę prace George’a Grahama i Terence’a Horgana; zob. np. G. Graham, T. Horgan, J. Tienson, Consciousness and Intentionality [w:] M. Vel- mans, S. Schneider (red.), Th e Blackwell Companion to Consciousness, Blackwell Pub- lishing Ltd., Oxford 2007, s. 468–484.
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Doświadczenie zmysłowe w świetle filozofii nowożytnej
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: