Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00335 005459 13253707 na godz. na dobę w sumie
Dręczyciel - książka
Dręczyciel - książka
Autor: Liczba stron: 328
Wydawca: Septem Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-283-2252-3 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> przewodniki
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Penelope Douglas
autorka bestsellera „New York Timesa” Falling Away

Książka, którą trzymasz w dłoni, jest pierwszą powieścią z serii „Fall Away” pióra Penelope Douglas. To bardzo emocjonalna, piękna opowieść o młodości, dojrzewaniu, przyjaźni i nienawiści, a także naturalistyczna, pikantna historia o wchodzeniu w dorosłość, kiedy sprawy proste i oczywiste nagle stają się skomplikowane, dziwne i... straszne.

Tate i Jared znali się od dzieciństwa. Łączyła ich przyjaźń, byli sobie bliscy. Wszystko się zmieniło, gdy oboje mieli czternaście lat. Z dnia na dzień Jared zaczął dręczyć Tate — bez wyraźnego powodu. Upokarzał ją, poniżał, robił wszystko, aby zrujnować jej życie. Im bardziej Tate schodziła mu z drogi, tym bardziej sadystycznie ją prześladował. Wreszcie Tate uciekła na rok do Paryża. To ją odmieniło: przestała być przerażoną, zaszczutą dziewczynką, stała się młodą, pewną swojej wartości kobietą. Stała się silna, bardzo silna i zdecydowana. I postanowiła, że nie pozwoli więcej się dręczyć. Wreszcie była gotowa podnieść głowę i nie cofać się przed swoim prześladowcą. Wiedziała, że nie będzie łatwo. Gdy przyjaciel staje się wrogiem, ma ogromną przewagę. Zna wszystkie sekrety, lęki, myśli swojej ofiary i wie, co zaboli najmocniej.
Dlaczego Jared stał się prześladowcą Tate? Jakie tajemnice skrywa? Możesz się tylko domyślać mrocznej przeszłości i niezagojonych ran, tych przerażających zdarzeń, które wszystko skomplikowały...

Powieści Penelope Douglas urzekają realistycznymi dialogami i opisami. Ich bohaterowie są prawdziwi i wyraziści, a opowiedziana historia – pasjonująca. Przygotuj się na śmiech i płacz, na współczucie i nienawiść, na wściekłość i strach, na ból i rozkosz, na niepokój i ulgę. Zatracisz się bez reszty i nie dasz rady oderwać się od kart tej książki.

Według „New York Times”, „USA Today” i „Wall Street Journal” Penelope Douglas jest autorką jednych z najlepiej sprzedających się powieści. Jej książki — bardzo prawdziwe, niezwykle wzruszające i pełne namiętności — przyciągnęły rzeszę wiernych czytelniczek. Penelope Douglas jest nauczycielką, mieszka z mężem i z córką w Las Vegas. Lubi jesienne kolory, zapach cytryn i zakupy w Target.

Jak blisko siebie stoją Miłość i Nienawiść!



Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Tytuł oryginału: Bully: A Fall Away Novel Tłumaczenie: Marta Czub Projekt okładki: Agata Pietruszka ISBN: 978-83-283-2252-3 Copyright © 2013 by Penelope Douglas. Excerpt from Until You copyright © 2013 by Penelope Douglas. Penguin supports copyright. Copyright fuels creativity, encourages diverse voices, promotes free speech, and creates a vibrant culture. Thank you for buying an authorized edition of this book and for complying with copyright laws by not reproducing, scanning, or distributing any part of it in any form without permission. All rights reserved including the right of reproduction in whole or in part in any form. This edition published by arrangement with New American Library, an imprint of Penguin Publishing Group, a division of Penguin Random House LLC. Polish edition copyright © 2016 by Helion S.A. All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone. Nieautoryzowane rozpowszechnianie całości lub fragmentu niniej¬szej publikacji w jakiejkolwiek postaci jest zabronione. Wykonywanie kopii metodą kserograficz-ną, fotograficzną, a także kopiowanie książki na nośniku filmowym, magnetycznym lub innym powoduje naruszenie praw autorskich niniejszej publikacji. Wszystkie znaki występujące w tekście są zastrzeżonymi znakami firmowymi bądź towarowymi ich właścicieli. Autor oraz Wydawnictwo HELION dołożyli wszelkich starań, by zawarte w tej książce informacje były kompletne i rzetelne. Nie biorą jednak żadnej odpowiedzialności ani za ich wykorzystanie, ani za związane z tym ewentualne naruszenie praw patentowych lub autorskich. Autor oraz Wydawnictwo HELION nie ponoszą również żadnej odpowiedzialności za ewentualne szkody wynikłe z wykorzystania informacji zawartych w książce. Materiały graficzne na okładce zostały wykorzystane za zgodą Shutterstock Images LLC. Drogi Czytelniku! Jeżeli chcesz ocenić tę książkę, zajrzyj pod adres http://septem.pl/user/opinie/dreczy Możesz tam wpisać swoje uwagi, spostrzeżenia, recenzję. Wydawnictwo HELION ul. Kościuszki 1c, 44-100 GLIWICE tel. 32 231 22 19, 32 230 98 63 e-mail: septem@septem.pl WWW: http://septem.pl (księgarnia internetowa, katalog książek) Printed in Poland. • Kup książkę • Poleć książkę • Oceń książkę • Księgarnia internetowa • Lubię to! » Nasza społeczność Rozdzia(cid:241) 1 Rok wcze(cid:258)niej — Nie! Skr(cid:218)(cid:202) tutaj! — wrzasn(cid:218)(cid:239)a K.C. prosto w moje prawe ucho. Opony forda bronco mojego taty zapiszcza(cid:239)y po wykonaniu ostre- go i gwa(cid:239)townego skr(cid:218)tu na zastawionej samochodami ulicy. — Wiesz co, mo(cid:285)e trzeba by(cid:239)o skorzysta(cid:202) z mojej propozycji i sa- mej poprowadzi(cid:202) — burkn(cid:218)(cid:239)am, cho(cid:202) nie lubi(cid:239)am by(cid:202) pasa(cid:285)erem. — I za ka(cid:285)dym razem, kiedy nie przejad(cid:218) na (cid:285)ó(cid:239)tym (cid:258)wietle, pa- trze(cid:202), jak zas(cid:239)aniasz r(cid:218)kami twarz? Co to, to nie! — odpowiedzia(cid:239)a K.C., jakby czyta(cid:239)a mi w my(cid:258)lach. U(cid:258)miechn(cid:218)(cid:239)am si(cid:218) pod nosem. Moja przyjació(cid:239)ka zna(cid:239)a mnie a(cid:285) za dobrze. Lubi(cid:239)am szybko je(cid:283)dzi(cid:202). Lubi(cid:239)am szybko si(cid:218) porusza(cid:202). Chodzi(cid:239)am tak pr(cid:218)dko, jak pozwala(cid:239)y mi na to moje nogi, i je(cid:283)dzi(cid:239)am w takim tempie, na jakie pozwala(cid:239) rozs(cid:200)dek. Podje(cid:285)d(cid:285)a(cid:239)am p(cid:218)dem do ka(cid:285)dego znaku stopu i czerwonego (cid:258)wiat(cid:239)a. Gazowa(cid:239)am, a potem czeka(cid:239)am, ca(cid:239)a ja. Ale s(cid:239)ysz(cid:200)c w oddali dudnienie muzyki, wcale nie mia(cid:239)am ochoty si(cid:218) spieszy(cid:202). Ulica by(cid:239)a zastawiona samochodami, co (cid:258)wiadczy(cid:239)o o rozmiarach imprezy, na któr(cid:200) si(cid:218) wybiera(cid:239)y(cid:258)my. Wcisn(cid:218)(cid:239)am si(cid:218) w wolne miejsce o przecznic(cid:218) od domu, w którym odbywa(cid:239)a si(cid:218) im- preza, i zacisn(cid:218)(cid:239)am d(cid:239)onie na kierownicy. — K.C.? To chyba nie jest najlepszy pomys(cid:239) — stwierdzi(cid:239)am… po raz kolejny. — Zobaczysz, b(cid:218)dzie fajnie. — Poklepa(cid:239)a mnie po nodze. — Bryan zaprosi(cid:239) Liama, Liam zaprosi(cid:239) mnie, a ja zapraszam ciebie. — Jej spokojny, zrównowa(cid:285)ony g(cid:239)os wcale mnie nie pocieszy(cid:239). Odpi(cid:218)(cid:239)am pas i spojrza(cid:239)am na ni(cid:200). Poleć książkęKup książkę Dr(cid:211)czyciel — Ale pami(cid:218)taj… Je(cid:258)li nie b(cid:218)d(cid:218) si(cid:218) tam dobrze czu(cid:239)a, to spadam. Wrócisz z Liamem. Wysiad(cid:239)y(cid:258)my i przebieg(cid:239)y(cid:258)my na drug(cid:200) stron(cid:218) ulicy. Ha(cid:239)as wzma- ga(cid:239) si(cid:218) wraz z przybli(cid:285)aniem si(cid:218) do domu. — Ani mi si(cid:218) wa(cid:285). Za dwa dni wyje(cid:285)d(cid:285)asz i mamy si(cid:218) dobrze bawi(cid:202). Bez wzgl(cid:218)du na wszystko. — Gro(cid:283)ba w jej g(cid:239)osie wstrz(cid:200)sn(cid:218)(cid:239)a moimi ju(cid:285) i tak rozstrojonymi nerwami. Na podje(cid:283)dzie K.C. zosta(cid:239)a troch(cid:218) z ty(cid:239)u. Pewnie wysy(cid:239)a(cid:239)a ese- mes do Liama. Jej ch(cid:239)opak przyjecha(cid:239) na imprez(cid:218) wcze(cid:258)niej, bo sp(cid:218)- dzi(cid:239) wi(cid:218)ksz(cid:200) cz(cid:218)(cid:258)(cid:202) dnia z kumplami nad jeziorem, podczas gdy ja i K.C. wybra(cid:239)y(cid:258)my si(cid:218) na zakupy. Trawnik us(cid:239)any by(cid:239) czerwonymi plastikowymi kubkami, a z domu co chwila kto(cid:258) wychodzi(cid:239), aby nacieszy(cid:202) si(cid:218) ciep(cid:239)(cid:200) letni(cid:200) noc(cid:200). Kilku ch(cid:239)opaków, których zna(cid:239)am ze szko(cid:239)y, wyskoczy(cid:239)o na dwór i zacz(cid:218)(cid:239)o si(cid:218) goni(cid:202), oblewaj(cid:200)c si(cid:218) napojami. — Cze(cid:258)(cid:202), K.C. Jak tam, Tate? — Zaraz za drzwiami wej(cid:258)ciowymi siedzia(cid:239)a Tori Beckman z drinkiem w d(cid:239)oni. Rozmawia(cid:239)a z jakim(cid:258) ob- cym ch(cid:239)opakiem. — Kluczyki do miski — poleci(cid:239)a, po czym znów odwróci(cid:239)a si(cid:218) do swojego towarzysza. Potrzebowa(cid:239)am chwili, (cid:285)eby dotar(cid:239) do mnie sens jej (cid:285)(cid:200) dania, i zda(cid:239)am sobie spraw(cid:218), (cid:285)e chce, (cid:285)ebym odda(cid:239)a jej kluczyki. Pewnie nie mia(cid:239)a zamiaru dopu(cid:258)ci(cid:202) do jazdy po pijaku. — Nie ma takiej potrzeby, nie b(cid:218)d(cid:218) pi(cid:239)a — przekrzycza(cid:239)am muzyk(cid:218). — Ale mo(cid:285)esz zmieni(cid:202) zdanie — odparowa(cid:239)a. — Je(cid:258)li chcesz wej(cid:258)(cid:202) do (cid:258)rodka, musisz odda(cid:202) kluczyki. Zirytowana pogrzeba(cid:239)am w torebce i wrzuci(cid:239)am breloczek do miski. (cid:165)wiadomo(cid:258)(cid:202), (cid:285)e trac(cid:218) jedno z moich kó(cid:239) ratunkowych, strasz- nie mnie wkurzy(cid:239)a. Brak kluczyków oznacza(cid:239), (cid:285)e w razie czego nie b(cid:218)d(cid:218) mog(cid:239)a wyj(cid:258)(cid:202) szybko z imprezy. Je(cid:258)li b(cid:218)d(cid:218) chcia(cid:239)a lub musia(cid:239)a to zrobi(cid:202). A co, je(cid:258)li Tori si(cid:218) upije i porzuci swoje stanowisko? A co, je(cid:258)li kto(cid:258) przez przypadek we(cid:283)mie moje kluczyki? Nagle przypomnia(cid:239)o mi si(cid:218), (cid:285)e mama zawsze powtarza(cid:239)a, (cid:285)ebym przesta(cid:239)a ci(cid:200)gle gdyba(cid:202). 6 Poleć książkęKup książkę Rozdzia(cid:241) 1 A co, je(cid:258)li Disneyland b(cid:218)dzie zamkni(cid:218)ty, bo b(cid:218)d(cid:200) sprz(cid:200)ta(cid:202) akurat wtedy, kiedy przyjedziemy? A co, je(cid:258)li we wszystkich sklepach w mie(cid:258)cie zabraknie (cid:285)elków? Zagryz(cid:239)am wargi, (cid:285)eby pohamowa(cid:202) parskni(cid:218)cie, przypominaj(cid:200)c sobie, jak j(cid:200) w(cid:258)cieka(cid:239)y moje nieko(cid:241)cz(cid:200)ce si(cid:218) pytania. — Wow — krzykn(cid:218)(cid:239)a mi do ucha K.C. — Patrz na to! Ludzie, niektórzy z klasy, a niektórzy nie, podskakiwali w rytm muzyki, (cid:258)miej(cid:200)c si(cid:218) i wyg(cid:239)upiaj(cid:200)c. Na widok ca(cid:239)ego tego zamieszania i entuzjazmu dosta(cid:239)am g(cid:218)siej skórki. Od pod(cid:239)ogi odbija(cid:239)y si(cid:218) basy wydobywaj(cid:200)ce si(cid:218) z g(cid:239)o(cid:258)ników. Zatka(cid:239)o mnie na widok takiego ruchu na tak ma(cid:239)ej przestrzeni. Ludzie w salonie ta(cid:241)czyli, bawili si(cid:218), skakali, pili i grali w pi(cid:239)k(cid:218) — tak, w pi(cid:239)k(cid:218). — Lepiej, (cid:285)eby mi tego nie zepsu(cid:239) — powiedzia(cid:239)am, a mój g(cid:239)os zabrzmia(cid:239) z du(cid:285)o wi(cid:218)ksz(cid:200) moc(cid:200) ni(cid:285) zwykle. Mo(cid:285)liwo(cid:258)(cid:202) zabawy z naj- lepsz(cid:200) przyjació(cid:239)k(cid:200) na jednej jedynej imprezie przed rocznym wy- jazdem to chyba niezbyt wygórowane oczekiwanie? Pokr(cid:218)ci(cid:239)am g(cid:239)ow(cid:200) i spojrza(cid:239)am na K.C., która mrugn(cid:218)(cid:239)a do mnie znacz(cid:200)co. Skin(cid:218)(cid:239)am w kierunku kuchni. Z(cid:239)apa(cid:239)y(cid:258)my si(cid:218) za r(cid:218)ce i za- cz(cid:218)(cid:239)y(cid:258)my si(cid:218) przeciska(cid:202) przez g(cid:218)sty t(cid:239)um. Po wej(cid:258)ciu do ogromnej kuchni — spe(cid:239)nienia marze(cid:241) ka(cid:285)dej matki — namierzy(cid:239)am prowizoryczny bar zorganizowany na wyspie kuchennej. Granitowy blat by(cid:239) zastawiony butelkami z alkoholem, obok których sta(cid:239)y dwa litry napojów gazowanych i kubeczki, a w zle- wie wiaderko z lodem. Wypu(cid:258)ci(cid:239)am powietrze z p(cid:239)uc i postanowi(cid:239)am tak czy inaczej trzyma(cid:202) si(cid:218) mojego postanowienia i pozosta(cid:202) trze(cid:283)wa. Chocia(cid:285) kusi(cid:239)o mnie, (cid:285)eby si(cid:218) upi(cid:202). Ile bym da(cid:239)a, (cid:285)eby cho(cid:202) jednego wieczoru móc si(cid:218) wyluzowa(cid:202). Razem z K.C. od czasu do czasu podpija(cid:239)y(cid:258)my rodzicom alkohol, oprócz tego by(cid:239)am te(cid:285) na kilku koncertach poza miastem, gdzie te(cid:285) troch(cid:218) imprezowa(cid:239)y(cid:258)my. Jednak dzisiaj w obecno(cid:258)ci niektórych ludzi musia(cid:239)am bezwzgl(cid:218)dnie mie(cid:202) si(cid:218) na baczno(cid:258)ci. — Cze(cid:258)(cid:202), Tate! Chod(cid:283)cie tutaj, dziewczyny. — Jess Cullen obj(cid:218)(cid:239)a mnie, zanim zd(cid:200)(cid:285)y(cid:239)am doj(cid:258)(cid:202) do baru. — B(cid:218)dzie nam ci(cid:218) brakowa(cid:239)o, 7 Poleć książkęKup książkę Dr(cid:211)czyciel wiesz? Francja, co? I to na rok? — Rozlu(cid:283)ni(cid:239)am si(cid:218) i odpowiedzia(cid:239)am na u(cid:258)cisk Jess. Nie mia(cid:239)am ju(cid:285) tak bardzo spi(cid:218)tych mi(cid:218)(cid:258)ni jak na samym pocz(cid:200)tku. Przynajmniej jedna osoba poza K.C. cieszy(cid:239)a si(cid:218), (cid:285)e mnie widzi. — Taki jest plan — potwierdzi(cid:239)am z westchnieniem. — B(cid:218)d(cid:218) mieszka(cid:202) przy rodzinie i jestem ju(cid:285) zapisana do szko(cid:239)y. Ale wróc(cid:218) do ostatniej klasy. Zaklepiesz mi miejsce w dru(cid:285)ynie? Jess ubiega(cid:239)a si(cid:218) o stanowisko kapitana dru(cid:285)yny biegów prze(cid:239)ajo- wych. Udzia(cid:239) w zawodach by(cid:239) jedyn(cid:200) rzecz(cid:200), której mi b(cid:218)dzie bra- kowa(cid:202) z ogólniaka. — Kochana, je(cid:258)li zostan(cid:218) kapitanem, to na bank masz miejsce — zapewni(cid:239)a z o(cid:285)ywieniem Jess, ewidentnie pijana. Zawsze by(cid:239)a dla mnie mi(cid:239)a, mimo plotek, które si(cid:218) za mn(cid:200) ci(cid:200)gn(cid:218)(cid:239)y, a tak(cid:285)e wszystkich poni(cid:285)aj(cid:200)cych dowcipów, które mia(cid:239)y wszystkim przypomina(cid:202), dlacze- go jestem po(cid:258)miewiskiem. — Dzi(cid:218)ki. Pogadamy pó(cid:283)niej? — Podesz(cid:239)am do K.C. — No, ale na wypadek gdyby(cid:258)my mia(cid:239)y si(cid:218) ju(cid:285) nie zobaczy(cid:202), powodzenia we Francji — krzykn(cid:218)(cid:239)a Jess i wysz(cid:239)a tanecznym krokiem z kuchni. Odprowadzi(cid:239)am j(cid:200) wzrokiem i z miejsca straci(cid:239)am dobry humor. Ogarn(cid:218)(cid:239)o mnie przera(cid:285)enie, które rozpe(cid:239)za(cid:239)o si(cid:218) z klatki piersiowej do brzucha. Nie, nie, nie… Zamar(cid:239)am, bo do kuchni wszed(cid:239) Jared. Mia(cid:239)am nadziej(cid:218), (cid:285)e jego akurat dzisiaj nie zobacz(cid:218). Spojrza(cid:239) na mnie z zaskoczeniem, które szybko zamieni(cid:239)o si(cid:218) w niezadowolenie. Taa. Dobrze zna(cid:239)am t(cid:218) min(cid:218). Min(cid:218) pod tytu(cid:239)em „nie mog(cid:218), kurwa, na ciebie patrze(cid:202), wi(cid:218)c lepiej zejd(cid:283) mi z oczu”. Zacisn(cid:200)(cid:239) z(cid:218)by, a jego broda unios(cid:239)a si(cid:218) lekko, jakby zak(cid:239)ada(cid:239) swoj(cid:200) mask(cid:218) sadysty. Nie by(cid:239)am w stanie oddycha(cid:202). W moich uszach odbi(cid:239)o si(cid:218) echem znajome dudnienie z piersi i nagle mia(cid:239)am ochot(cid:218) znale(cid:283)(cid:202) si(cid:218) jak najdalej st(cid:200)d. 8 Poleć książkęKup książkę Rozdzia(cid:241) 1 Czy naprawd(cid:218) prosi(cid:239)am o zbyt wiele, licz(cid:200)c na jedn(cid:200) normaln(cid:200) imprez(cid:218)? Kiedy byli(cid:258)my dzie(cid:202)mi i mieszkali(cid:258)my obok siebie, bardzo cz(cid:218)sto my(cid:258)la(cid:239)am, (cid:285)e Jared jest najfajniejszy. (cid:191)e jest najkocha(cid:241)szy, najlepszy i najbardziej przyjacielski. A do tego, (cid:285)e jest najpi(cid:218)kniejszym ch(cid:239)op- cem na (cid:258)wiecie. Jego g(cid:218)ste br(cid:200)zowe w(cid:239)osy w dalszym ci(cid:200)gu znakomicie kompo- nowa(cid:239)y si(cid:218) z oliwkow(cid:200) cer(cid:200), a ol(cid:258)niewaj(cid:200)cy u(cid:258)miech — kiedy si(cid:218) u(cid:258)miecha(cid:239) — wymaga(cid:239) niepodzielnej uwagi. Dziewczyny w szkole ogl(cid:200)da(cid:239)y si(cid:218) za nim w takim amoku, (cid:285)e cz(cid:218)sto wpada(cid:239)y na (cid:258)cian(cid:218). Dos(cid:239)ownie wpada(cid:239)y na (cid:258)cian(cid:218). Ale tamtego ch(cid:239)opca ju(cid:285) dawno nie by(cid:239)o. Odwróci(cid:239)am si(cid:218) szybko, odszuka(cid:239)am przy barze K.C. i trz(cid:218)s(cid:200)cymi r(cid:218)kami zacz(cid:218)(cid:239)am robi(cid:202) sobie drinka. Tak naprawd(cid:218) nala(cid:239)am sobie tylko sprite’a, ale w czerwonym kubku b(cid:218)dzie wygl(cid:200)da(cid:239) jak alkohol. A skoro wiedzia(cid:239)am, (cid:285)e ten palant tu jest, to ju(cid:285) na pewno musia(cid:239)am pozosta(cid:202) trze(cid:283)wa. Poszed(cid:239) do barku i stan(cid:200)(cid:239) tu(cid:285) za mn(cid:200). Jego blisko(cid:258)(cid:202) sprawi(cid:239)a, (cid:285)e ze zdenerwowania zrobi(cid:239)o mi si(cid:218) gor(cid:200)co. Jego umi(cid:218)(cid:258)niony tors ociera(cid:239) si(cid:218) o moj(cid:200) cienk(cid:200) koszulk(cid:218) na rami(cid:200)czkach; poczu(cid:239)am wstrz(cid:200)s prze- taczaj(cid:200)cy si(cid:218) od piersi do brzucha. Tylko spokojnie. Spokojnie, do cholery! Nabra(cid:239)am kilka kostek lodu i wrzuci(cid:239)am je sobie do kubka. Zmu- si(cid:239)am si(cid:218), (cid:285)eby oddycha(cid:202) powoli. Ruszy(cid:239)am si(cid:218) w prawo, (cid:285)eby si(cid:218) od niego odsun(cid:200)(cid:202), ale on wyci(cid:200)gn(cid:200)(cid:239) wtedy gwa(cid:239)townie r(cid:218)k(cid:218) po kubek i zablokowa(cid:239) mi wyj(cid:258)cie. Kiedy spróbowa(cid:239)am przecisn(cid:200)(cid:202) si(cid:218) z lewej, obok K.C., drug(cid:200) r(cid:218)k(cid:200) si(cid:218)gn(cid:200)(cid:239) po jacka danielsa. W mojej g(cid:239)owie wy(cid:258)wietli(cid:239)o si(cid:218) dziesi(cid:218)(cid:202) ró(cid:285)nych scenariuszy dotycz(cid:200)cych tego, co powinnam teraz zrobi(cid:202). A co, je(cid:258)li waln(cid:218) go (cid:239)okciem w brzuch? A co, je(cid:258)li chlusn(cid:218) mu piciem w twarz? A co, je(cid:258)li z(cid:239)api(cid:218) za wyci(cid:200)gany kran i…? Zreszt(cid:200) niewa(cid:285)ne. W wyobra(cid:283)ni by(cid:239)am du(cid:285)o odwa(cid:285)niejsza. W wy- obra(cid:283)ni wzi(cid:218)(cid:239)abym kostk(cid:218) lodu i zrobi(cid:239)abym za jej pomoc(cid:200) co(cid:258), czego 9 Poleć książkęKup książkę Dr(cid:211)czyciel szesnastolatka w zamierzeniu boskim nie powinna robi(cid:202), (cid:285)eby tylko si(cid:218) przekona(cid:202), czy jestem w stanie zburzy(cid:202) ten jego luzacki spokój. A co, je(cid:258)li? A co, je(cid:258)li? Zamierza(cid:239)am trzyma(cid:202) si(cid:218) dzi(cid:258) z dala od niego, a tymczasem sta(cid:239) tu(cid:285) za mn(cid:200). Jared robi(cid:239) takie rzeczy tylko po to, (cid:285)eby mnie zastra- szy(cid:202). Nie by(cid:239) przera(cid:285)aj(cid:200)cy, ale by(cid:239) okrutny. Chcia(cid:239), (cid:285)ebym wiedzia(cid:239)a, (cid:285)e to on kontroluje sytuacj(cid:218). Wielokrotnie godzi(cid:239)am si(cid:218) na ukrywanie przed tym gnojem, (cid:285)eby uchroni(cid:202) si(cid:218) przed kolejnymi upokorzeniami czy dalszym stresem. Przez ca(cid:239)e wakacje stawia(cid:239)am sobie za punkt honoru udzia(cid:239) w jednej udanej imprezie, a tymczasem sytuacja znów si(cid:218) powtórzy(cid:239)a: znów skr(cid:218)ca(cid:239)o mnie z przera(cid:285)enia. Czemu on nie móg(cid:239) zostawi(cid:202) mnie w spokoju? Odwróci(cid:239)am si(cid:218) twarz(cid:200) do niego i zauwa(cid:285)y(cid:239)am, (cid:285)e k(cid:200)ciki jego ust w(cid:218)druj(cid:200) do góry. U(cid:258)miech nie obejmowa(cid:239) jednak oczu. Jared wla(cid:239) sobie do kubka solidn(cid:200) porcj(cid:218) alkoholu. — K.C.? Nalejesz mi coli? — poprosi(cid:239), ale podsuwaj(cid:200)c jej kubek, nie spuszcza(cid:239) ze mnie wzroku. — Eee, mhm — wyj(cid:200)ka(cid:239)a K.C. i podnios(cid:239)a w ko(cid:241)cu g(cid:239)ow(cid:218). Nala(cid:239)a Jaredowi troch(cid:218) napoju i zerkn(cid:218)(cid:239)a na mnie nerwowo. Jared jak zwykle si(cid:218) do mnie nie odzywa(cid:239), chyba (cid:285)e akurat mi grozi(cid:239). Zmarszczy(cid:239) ciemne brwi, napi(cid:239) si(cid:218) i wyszed(cid:239). Odprowadzi(cid:239)am go wzrokiem i star(cid:239)am zimny pot, który wyst(cid:200)pi(cid:239) mi na czo(cid:239)o. Nic takiego si(cid:218) nie sta(cid:239)o, nic mi nawet nie powiedzia(cid:239), a i tak czu(cid:239)am ci(cid:218)(cid:285)ar w (cid:285)o(cid:239)(cid:200)dku. Poza tym on te(cid:285) ju(cid:285) wiedzia(cid:239), (cid:285)e tu jestem. Cholera. — Nie dam rady, K.C. — Mój znu(cid:285)ony szept przeczy(cid:239) sile, z jak(cid:200) (cid:258)ciska(cid:239)am kubek. Przyj(cid:258)cie tutaj by(cid:239)o b(cid:239)(cid:218)dem. — Tate, nie. — K.C. pokr(cid:218)ci(cid:239)a g(cid:239)ow(cid:200), widz(cid:200)c zapewne rezygnacj(cid:218) w moich oczach. Wrzuci(cid:239)am kubek do zlewu i wysz(cid:239)am z kuchni, a potem przecisn(cid:218)(cid:239)am si(cid:218) przez t(cid:239)um. K.C. posz(cid:239)a za mn(cid:200). Wzi(cid:218)(cid:239)am do r(cid:218)ki szklan(cid:200) mis(cid:218) i zacz(cid:218)(cid:239)am w niej grzeba(cid:202) w po- szukiwaniu kluczyków. 10 Poleć książkęKup książkę Rozdzia(cid:241) 1 — Nigdzie nie idziesz, Tate — zarz(cid:200)dzi(cid:239)a K.C. W jej g(cid:239)osie s(cid:239)ycha(cid:202) by(cid:239)o g(cid:239)(cid:218)bokie rozczarowanie. — Nie pozwól mu wygra(cid:202). Jestem tu z tob(cid:200). I Liam te(cid:285). Nie masz si(cid:218) czego ba(cid:202). — Chwyci(cid:239)a mnie za ramiona, podczas gdy ja dalej szuka(cid:239)am. — Nie boj(cid:218) si(cid:218) go — powiedzia(cid:239)am obronnym tonem, cho(cid:202) sama w to nie wierzy(cid:239)am. — Po prostu… mam do(cid:258)(cid:202). Widzia(cid:239)a(cid:258) go. Ju(cid:285) si(cid:218) mnie czepia. On co(cid:258) knuje. Za ka(cid:285)dym razem, kiedy idziemy na jak(cid:200)(cid:258) imprez(cid:218) albo kiedy wyluzuj(cid:218) si(cid:218) w szkole, czeka na mnie jaki(cid:258) kawa(cid:239) albo upokorzenie, które wszystko psuje. Wci(cid:200)(cid:285) szukaj(cid:200)c mojego kolorowego breloczka w kszta(cid:239)cie DNA, przesta(cid:239)am marszczy(cid:202) czo(cid:239)o i u(cid:258)miechn(cid:218)(cid:239)am si(cid:218) z przymusem. — W porz(cid:200)dku. Nic mi nie jest — zapewni(cid:239)am j(cid:200) zbyt pospiesznie. — Po prostu nie mam ochoty zostawa(cid:202) tylko po to, (cid:285)eby si(cid:218) przeko- na(cid:202), co tym razem wymy(cid:258)li(cid:239). Niech si(cid:218) ud(cid:239)awi swoimi pomys(cid:239)ami. — Tate, ale on w(cid:239)a(cid:258)nie chce, (cid:285)eby(cid:258) wysz(cid:239)a. Je(cid:258)li to zrobisz, wy- gra. On albo ten idiota Madoc by(cid:202) mo(cid:285)e co(cid:258) wymy(cid:258)lili, ale je(cid:258)li si(cid:218) nie dasz i zostaniesz, to ty wygrasz. — Jestem ju(cid:285) po prostu zm(cid:218)czona, K.C. Wol(cid:218) wróci(cid:202) do domu w(cid:258)ciek(cid:239)a teraz ni(cid:285) zap(cid:239)akana pó(cid:283)niej. — Znów skupi(cid:239)am si(cid:218) na mi- sie. Za ka(cid:285)dym razem, kiedy przetrz(cid:200)sa(cid:239)am k(cid:239)(cid:218)bowisko kluczyków, nie widzia(cid:239)am niczego, co przypomina(cid:239)oby moje. — No có(cid:285) — zawo(cid:239)a(cid:239)am tak, (cid:285)eby przekrzycze(cid:202) muzyk(cid:218), i od- stawi(cid:239)am z impetem szklan(cid:200) kul(cid:218). — Wygl(cid:200)da na to, (cid:285)e i tak nie mog(cid:218) wyj(cid:258)(cid:202). Moje kluczyki znikn(cid:218)(cid:239)y. — Co takiego? — K.C. by(cid:239)a wyra(cid:283)nie sko(cid:239)owana. — Nie ma ich! — powtórzy(cid:239)am, rozgl(cid:200)daj(cid:200)c si(cid:218) po pokoju. W to- rebce mia(cid:239)am pieni(cid:200)dze i telefon. Dwa ko(cid:239)a ratunkowe by(cid:239)y tam, gdzie je zostawi(cid:239)am. Nie mia(cid:239)am innego planu ewakuacji. Odnosi(cid:239)am wra(cid:285)enie, (cid:285)e (cid:258)ciany zaciskaj(cid:200) si(cid:218) wokó(cid:239) mnie. Zakl(cid:218)(cid:239)am w my(cid:258)lach, a znu(cid:285)enie, które kaza(cid:239)o mi wcze(cid:258)niej ucieka(cid:202), zamieni(cid:239)o si(cid:218) we w(cid:258)ciek(cid:239)o(cid:258)(cid:202). Zacisn(cid:218)(cid:239)am pi(cid:218)(cid:258)ci. No jasne. Powinnam by(cid:239)a si(cid:218) domy(cid:258)li(cid:202), (cid:285)e stanie si(cid:218) co(cid:258) takiego. 11 Poleć książkęKup książkę Dr(cid:211)czyciel — Kto(cid:258) móg(cid:239) je wzi(cid:200)(cid:202) przez pomy(cid:239)k(cid:218) — wysun(cid:218)(cid:239)a przypuszcze- nie K.C., ale na pewno sama wiedzia(cid:239)a, (cid:285)e szansa na to by(cid:239)a jeszcze mniejsza ni(cid:285) na to, (cid:285)e kto(cid:258) wychodzi(cid:239)by tak wcze(cid:258)nie z imprezy. U mnie nic nie dzia(cid:239)o si(cid:218) przez pomy(cid:239)k(cid:218). — Nie. Wiem, gdzie one s(cid:200). — Spojrza(cid:239)am w oczy Madocowi, najlepszemu kumplowi Jareda i jego prawej r(cid:218)ce. Sta(cid:239) po drugiej stronie pokoju przy drzwiach prowadz(cid:200)cych na patio. U(cid:258)miechn(cid:200)(cid:239) si(cid:218) do mnie, po czym odwróci(cid:239) si(cid:218) znów do jakie(cid:258) rudej, któr(cid:200) mi(cid:218)tosi(cid:239) pod (cid:258)cian(cid:200). Ruszy(cid:239)am w jego kierunku, a K.C. posz(cid:239)a za mn(cid:200), klepi(cid:200)c w(cid:258)ciekle w klawiatur(cid:218) telefonu — pewnie esemes do Liama. — Gdzie moje kluczyki? — chcia(cid:239)am wiedzie(cid:202), przerywaj(cid:200)c Ma- docowi polowanie na kolejny numerek. Odwróci(cid:239) powoli wzrok od swojej zdobyczy. Nie by(cid:239) ode mnie du(cid:285)o wy(cid:285)szy, mo(cid:285)e kilka centymetrów, wi(cid:218)c nie czu(cid:239)am si(cid:218) przy nim tak jak przy Jaredzie, który ca(cid:239)kowicie nade mn(cid:200) górowa(cid:239). Madoc nie budzi(cid:239) we mnie grozy. Zwyczajnie mnie wkurza(cid:239). Bardzo si(cid:218) sta- ra(cid:239), (cid:285)eby mnie o(cid:258)mieszy(cid:202), ale wiedzia(cid:239)am, (cid:285)e robi to wy(cid:239)(cid:200)cznie na rozkaz Jareda. — S(cid:200) jakie(cid:258) dwa i pó(cid:239) metra pod wod(cid:200). Masz ochot(cid:218) pop(cid:239)ywa(cid:202), Tate? — u(cid:258)miechn(cid:200)(cid:239) si(cid:218) szeroko, prezentuj(cid:200)c swój ol(cid:258)niewaj(cid:200)cy u(cid:258)miech, na widok którego wi(cid:218)kszo(cid:258)(cid:202) dziewczyn zachowywa(cid:239)a si(cid:218) jak szczeniaki na smyczy. Wida(cid:202) by(cid:239)o, (cid:285)e Madoc ma uciech(cid:218) z sytu- acji, w której si(cid:218) znalaz(cid:239)am. — Ale z ciebie gnój — mówi(cid:239)am spokojnym g(cid:239)osem, ale moje oczy p(cid:239)on(cid:218)(cid:239)y z w(cid:258)ciek(cid:239)o(cid:258)ci. Wysz(cid:239)am na patio i spojrza(cid:239)am na dno basenu. Pogoda idealnie nadawa(cid:239)a si(cid:218) do k(cid:200)pieli i sporo osób wyg(cid:239)upia(cid:239)o si(cid:218) w wodzie. Ru- szy(cid:239)am wokó(cid:239) basenu, wypatruj(cid:200)c mi(cid:218)dzy cia(cid:239)ami srebrnego b(cid:239)ysku kluczyków. Jared siedzia(cid:239) swobodnie przy stoliku z jak(cid:200)(cid:258) blondyn(cid:200) na kola- nach. Wszystko gotowa(cid:239)o si(cid:218) we mnie z w(cid:258)ciek(cid:239)o(cid:258)ci, ale stara(cid:239)am si(cid:218) wygl(cid:200)da(cid:202) tak, jakby ca(cid:239)a ta sytuacja w ogóle mnie nie obesz(cid:239)a. Wiedzia(cid:239)am, (cid:285)e moja frustracja sprawi(cid:239)aby mu tylko przyjemno(cid:258)(cid:202). 12 Poleć książkęKup książkę Rozdzia(cid:241) 1 Szukaj(cid:200)c srebrnych kluczyków, rozgl(cid:200)da(cid:239)am si(cid:218) jednocze(cid:258)nie za jakim(cid:258) kijem, którym mog(cid:239)abym je wy(cid:239)owi(cid:202). Kiedy jednak niczego takiego nie znalaz(cid:239)am, postanowi(cid:239)am poprosi(cid:202) o pomoc kogo(cid:258) w ba- senie. — S(cid:239)uchaj, by(cid:239)by(cid:258) tak mi(cid:239)y i wy(cid:239)owi(cid:239) moje kluczyki? S(cid:200) tam — poprosi(cid:239)am jakiego(cid:258) ch(cid:239)opaka. Zerkn(cid:200)(cid:239) na Jareda, który przygl(cid:200)da(cid:239) si(cid:218) w milczeniu ca(cid:239)emu zaj(cid:258)ciu, a potem oddali(cid:239) si(cid:218) tchórzliwie. Super. Ani kija, ani (cid:285)adnej pomocy. Jared chcia(cid:239) mnie zmusi(cid:202) do wej(cid:258)cia do wody. — No dalej, Tate. Rozbieraj si(cid:218) i wskakuj po kluczyki — krzyk- n(cid:200)(cid:239) Madoc od strony stolika Jareda. — Wal si(cid:218), Madoc. Na pewno ty je tam wrzuci(cid:239)e(cid:258), wi(cid:218)c mo(cid:285)e sam je wyci(cid:200)gniesz? — Liam, ch(cid:239)opak K.C., stan(cid:200)(cid:239) obok niej i jak to cz(cid:218)sto bywa(cid:239)o, wstawi(cid:239) si(cid:218) za mn(cid:200). Zsun(cid:218)(cid:239)am z nóg japonki i podesz(cid:239)am do brzegu basenu. — Czekaj, Tate. Ja to zrobi(cid:218) — zaoferowa(cid:239) Liam, podchodz(cid:200)c do mnie. — Nie. — Pokr(cid:218)ci(cid:239)am g(cid:239)ow(cid:200). — Ale dzi(cid:218)ki. — U(cid:258)miechn(cid:218)(cid:239)am si(cid:218) do niego z wdzi(cid:218)czno(cid:258)ci(cid:200). Rok — przypomnia(cid:239)am sobie, z rado(cid:258)ci(cid:200) my(cid:258)l(cid:200)c o tej perspektywie. B(cid:218)d(cid:218) mia(cid:239)a ca(cid:239)y rok bez Jareda. Skoczy(cid:239)am na g(cid:239)ówk(cid:218), a ch(cid:239)odna woda przynios(cid:239)a ukojenie mo- jej napi(cid:218)tej skórze. W basenie moje cia(cid:239)o natychmiast si(cid:218) odpr(cid:218)(cid:285)y(cid:239)o. (cid:191)adnych g(cid:239)osów, (cid:285)adnego gapienia si(cid:218). Rozkoszowa(cid:239)am si(cid:218) spokojem g(cid:239)(cid:218)bin — podobny ogarnia(cid:239) mnie podczas biegania. Zesz(cid:239)am na dno stylem klasycznym. Dwa i pó(cid:239) metra to (cid:285)adna g(cid:239)(cid:218)boko(cid:258)(cid:202), wi(cid:218)c po chwili dotar(cid:239)am do kluczyków. Zabra(cid:239)am je i nie- ch(cid:218)tnie wynurzy(cid:239)am si(cid:218) na powierzchni(cid:218), wypuszczaj(cid:200)c powietrze z p(cid:239)uc. To by(cid:239)a naj(cid:239)atwiejsza cz(cid:218)(cid:258)(cid:202) zadania. — Brawo! — Wokó(cid:239) rozleg(cid:239) si(cid:218) aplauz, ale to nie mnie kibico- wano. 13 Poleć książkęKup książkę Dr(cid:211)czyciel Musia(cid:239)am teraz tylko wyj(cid:258)(cid:202) z basenu i ca(cid:239)a mokra zmierzy(cid:202) si(cid:218) z uczestnikami imprezy. B(cid:218)d(cid:200) si(cid:218) ze mnie (cid:258)mia(cid:202) i stroi(cid:202) sobie (cid:285)arty. Jako(cid:258) znios(cid:218) ich komentarze, a potem wróc(cid:218) do domu i napcham si(cid:218) (cid:285)elkami. Podp(cid:239)yn(cid:218)(cid:239)am powoli do brzegu i wysz(cid:239)am. Wykr(cid:218)ci(cid:239)am swoje d(cid:239)ugie w(cid:239)osy i za(cid:239)o(cid:285)y(cid:239)am sanda(cid:239)y. — Nic ci nie jest? — K.C. stan(cid:218)(cid:239)a obok mnie. Wiatr rozwiewa(cid:239) jej d(cid:239)ugie ciemne w(cid:239)osy. — No pewnie, (cid:285)e nie. To tylko woda. — Nie by(cid:239)am w stanie spojrze(cid:202) jej w oczy. Znów to samo. Znów sta(cid:239)am si(cid:218) po(cid:258)miewiskiem. Znów przynosi(cid:239)am jej wstyd. Ale K.C. nigdy nie mia(cid:239)a mi tego za z(cid:239)e. — Chod(cid:283)my st(cid:200)d. — Wzi(cid:218)(cid:239)a mnie pod r(cid:218)k(cid:218), a Liam ruszy(cid:239) za nami. — Moment. — Zatrzyma(cid:239)am si(cid:218) i spojrza(cid:239)am na Jareda, który nadal patrzy(cid:239) na mnie wyzywaj(cid:200)co swoimi br(cid:200)zowymi oczami. Podesz(cid:239)am do niego — cho(cid:202) wiedzia(cid:239)am, (cid:285)e to z(cid:239)y pomys(cid:239) — skrzy(cid:285)owa(cid:239)am przed sob(cid:200) ramiona i spojrza(cid:239)am na niego szyderczo. — Za dwa dni wyje(cid:285)d(cid:285)am, a ciebie tylko na tyle sta(cid:202)? — Co ja, do cholery, wyprawiam? Jared u(cid:258)miechn(cid:200)(cid:239) si(cid:218) do mnie z(cid:239)owrogo, nie przerywaj(cid:200)c roz- dawania kart. — Baw si(cid:218) dobrze we Francji, Tatum. B(cid:218)d(cid:218) tu na ciebie czeka(cid:202). — S(cid:239)ysz(cid:200)c jego gro(cid:283)b(cid:218), mia(cid:239)am ochot(cid:218) mu przy(cid:239)o(cid:285)y(cid:202). Mia(cid:239)am ochot(cid:218) go sprowokowa(cid:202), (cid:285)eby rozprawi(cid:239) si(cid:218) ze mn(cid:200) teraz. Bo wcale nie cieszy(cid:239)a mnie my(cid:258)l o tym, (cid:285)e przez ca(cid:239)y rok mojej nieobecno(cid:258)ci b(cid:218)dzie nade mn(cid:200) wisia(cid:239)o widmo jego nieuchronnego gniewu. — Jeste(cid:258) tchórzem. Czujesz si(cid:218) m(cid:218)(cid:285)czyzn(cid:200) tylko wtedy, kiedy si(cid:218) nade mn(cid:200) zn(cid:218)casz. Ale teraz b(cid:218)dziesz musia(cid:239) gnoi(cid:202) kogo(cid:258) innego. — Opu(cid:258)ci(cid:239)am r(cid:218)ce wzd(cid:239)u(cid:285) cia(cid:239)a i zacisn(cid:218)(cid:239)am pi(cid:218)(cid:258)ci, maj(cid:200)c (cid:258)wia- domo(cid:258)(cid:202), (cid:285)e wszyscy przy stoliku i na patio s(cid:200) (cid:258)wiadkami naszego starcia. 14 Poleć książkęKup książkę Rozdzia(cid:241) 1 — Sko(cid:241)czy(cid:239)a(cid:258)? — prychn(cid:200)(cid:239) Jared, a zebrani wokó(cid:239) ludzie zare- chotali. — Id(cid:283) st(cid:200)d. Nikt tu nie chce takiej nad(cid:218)tej laski jak ty. — Jared ledwie raczy(cid:239) na mnie spojrze(cid:202) i dalej rozdawa(cid:239) karty. Sie- dz(cid:200)ca na jego kolanach dziewczyna zachichota(cid:239)a i przytuli(cid:239)a si(cid:218) do niego mocniej. Czu(cid:239)am taki ucisk w piersi, (cid:285)e a(cid:285) bola(cid:239)o. Nienawi- dzi(cid:239)am go. — Ej, patrzcie! — rykn(cid:200)(cid:239) Madoc, podczas gdy ja usi(cid:239)owa(cid:239)am pohamowa(cid:202) (cid:239)zy. — Sutki jej stwardnia(cid:239)y. Chyba j(cid:200) kr(cid:218)cisz, Jared. — Prowokuj(cid:200)ce s(cid:239)owa Madoca ponios(cid:239)y si(cid:218) echem po ca(cid:239)ym patio. Rozleg(cid:239)y si(cid:218) (cid:258)miechy i gwizdy. Upokorzona zamkn(cid:218)(cid:239)am oczy, bo przypomnia(cid:239)am sobie, (cid:285)e mam na sobie bia(cid:239)(cid:200) koszulk(cid:218) na rami(cid:200)czkach, a poniewa(cid:285) by(cid:239)am mokra, zrobi(cid:239)o mi si(cid:218) ch(cid:239)odno. W pierwszym odruchu chcia(cid:239)am zas(cid:239)oni(cid:202) si(cid:218) r(cid:218)kami, ale wtedy by wiedzieli, (cid:285)e si(cid:218) przej(cid:218)(cid:239)am. Cholera, ju(cid:285) to wiedzieli. Twarz pali(cid:239)a mnie z upokorzenia. Co za skurwiel. Znów wróc(cid:218) do domu z p(cid:239)aczem. To pewne. Otworzy(cid:239)am oczy i poczu(cid:239)am, (cid:285)e zrobi(cid:239)am si(cid:218) ca(cid:239)a czerwona. Wszystkich ewidentnie bawi(cid:239)o to, (cid:285)e te gnoje si(cid:218) dzi(cid:258) nade mn(cid:200) zn(cid:218)- caj(cid:200). Jared wbija(cid:239) wzrok w stó(cid:239) i ignorowa(cid:239) mnie, cho(cid:202) wida(cid:202) by(cid:239)o, (cid:285)e faluj(cid:200) mu nozdrza. Nadal nie rozumia(cid:239)am jego zachowania. Kie- dy(cid:258) si(cid:218) przyja(cid:283)nili(cid:258)my, a ja ci(cid:200)gle szuka(cid:239)am w jego oczach tamtego dzieciaka. Ale co dobrego przysz(cid:239)o mi z tego, (cid:285)e wci(cid:200)(cid:285) wraca(cid:239)am do przesz(cid:239)o(cid:258)ci? — Czemu ona tu dalej sterczy? — zapyta(cid:239)a blondynka siedz(cid:200)ca na kolanach Jareda. — Czy ona jest jaka(cid:258) inna? Nie rozumie, co si(cid:218) do niej mówi? — No w(cid:239)a(cid:258)nie, Tate. S(cid:239)ysza(cid:239)a(cid:258), co powiedzia(cid:239) Jared. Nikt ci(cid:218) tu nie chce. — Madoc cedzi(cid:239) powoli s(cid:239)owa, jakbym faktycznie by(cid:239)a za g(cid:239)upia, (cid:285)eby go zrozumie(cid:202). Co(cid:258) (cid:258)cisn(cid:218)(cid:239)o mnie za gard(cid:239)o. Nie by(cid:239)am w stanie prze(cid:239)kn(cid:200)(cid:202) (cid:258)li- ny, oddech powodowa(cid:239) ból. Miarka si(cid:218) przebra(cid:239)a. Co(cid:258) we mnie p(cid:218)- k(cid:239)o. Zamachn(cid:218)(cid:239)am si(cid:218) i strzeli(cid:239)am Madoca prosto w nos. Upad(cid:239) na 15 Poleć książkęKup książkę Dr(cid:211)czyciel kolana, zakrywaj(cid:200)c r(cid:218)kami twarz. Spomi(cid:218)dzy palców tryska(cid:239)a mu krew. (cid:146)zy zamaza(cid:239)y mi wzrok, a w gardle zacz(cid:200)(cid:239) narasta(cid:202) szloch. Nie chc(cid:200)c da(cid:202) im jeszcze wi(cid:218)kszej satysfakcji i robi(cid:202) z siebie jeszcze wi(cid:218)kszego widowiska, wróci(cid:239)am szybko do (cid:258)rodka i nie ogl(cid:200)daj(cid:200)c si(cid:218) za siebie, wysz(cid:239)am frontowymi drzwiami. Wsiad(cid:239)am do samochodu. K.C. wskoczy(cid:239)a na siedzenie od stro- ny pasa(cid:285)era, a Liam zaj(cid:200)(cid:239) miejsce z ty(cid:239)u. Nawet nie wiedzia(cid:239)am, (cid:285)e za mn(cid:200) poszli. Mia(cid:239)am ochot(cid:218) zapyta(cid:202) o reakcj(cid:218) Jareda, ale u(cid:258)wia- domi(cid:239)am sobie, (cid:285)e w ogóle nie powinna mnie ona obchodzi(cid:202). Pie- przy(cid:202) go. Spojrza(cid:239)am przed siebie, pozwalaj(cid:200)c, (cid:285)eby (cid:239)zy obesch(cid:239)y mi na po- liczkach. Liam i K.C. siedzieli w milczeniu, bo zapewne nie wiedzieli, co powiedzie(cid:202). Przed chwil(cid:200) uderzy(cid:239)am Madoca. Przed chwil(cid:200) uderzy(cid:239)am Madoca! Zmiana w moim zachowaniu by(cid:239)a osza(cid:239)amiaj(cid:200)ca. Parskn(cid:218)(cid:239)am gorzko. To naprawd(cid:218) si(cid:218) zdarzy(cid:239)o. Nabra(cid:239)am g(cid:239)(cid:218)boko powietrza w p(cid:239)uca, po czym wypu(cid:258)ci(cid:239)am je powoli. — Wszystko w porz(cid:200)dku? — K.C. spojrza(cid:239)a na mnie. Wiedzia(cid:239)a, (cid:285)e po raz pierwszy dopu(cid:258)ci(cid:239)am si(cid:218) czego(cid:258) takiego, ale ja by(cid:239)am jednocze(cid:258)nie przera(cid:285)ona i upojona poczuciem mocy. Cholera, wcale nie mia(cid:239)am ochoty wraca(cid:202) do domu. Powinnam chyba raczej zrobi(cid:202) sobie tatua(cid:285) albo co(cid:258) w tym stylu. — W(cid:239)a(cid:258)ciwie to tak. — Dziwnie by(cid:239)o to mówi(cid:202), ale taka by(cid:239)a prawda. Otar(cid:239)am (cid:239)zy i odwróci(cid:239)am si(cid:218) do przyjació(cid:239)ki. — Czuj(cid:218) si(cid:218) (cid:258)wietnie. Ju(cid:285) mia(cid:239)am w(cid:239)o(cid:285)y(cid:202) kluczyki do stacyjki, kiedy odezwa(cid:239) si(cid:218) Liam. — Niech ci to nie uderzy do g(cid:239)owy, Tate. W którym(cid:258) momencie b(cid:218)dziesz musia(cid:239)a tu wróci(cid:202). No tak. I to tyle w tym temacie. 16 Poleć książkęKup książkę
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Dręczyciel
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: