Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00593 011260 17311465 na godz. na dobę w sumie
Dystans do roli w zawodzie prawnika - ebook/pdf
Dystans do roli w zawodzie prawnika - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 236
Wydawca: C. H. Beck Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-8158-876-8 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> prawo i podatki
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Monografia jest wynikiem podania w wątpliwość koncepcji integralnej, która utożsamia osobowość człowieka z tożsamością roli albo (w łagodniejszej wersji) niebezpiecznie zbliża się do scalenia jednostki z rolą – jej strukturą instytucjonalną. Z tego powodu uwagę kieruję na pojęcie dystansu do roli jako metadyspozycji do wykonywania wielu, czasem konfliktowych zadań i funkcji. Adaptując ustalenia badaczy, przedstawiających pojęcie roli w związku z dystansem zawodowym, zamierzam wykazać, że stanowisko dystansu jest kluczem do odpowiedzi na pytanie: czy dobry prawnik może być dobrym człowiekiem?

Tak sformułowany cel badawczy oznacza, że pole rozważań wyznacza teoria integralna. Rekomendowana przez nią identyfikacja człowieka z rolą zawodową zakłada emocjonalne przywiązanie do wymagań zawodowych, tożsamości grupy, a także akceptację i afirmację związanych z rolą norm. Z próby diagnozowania przyczyn tego stanu, a następnie przedstawienia propozycji, która pozwoliłaby uniknąć syndromu roli dominującej, zrodził się pomysł napisania niniejszej pracy. Z tego powodu odszedłem w niej od tradycyjnego wektora rozważań w etyce prawniczej, który koncentruje się na relacji prawnik – klient oraz pozycji adwokata/radcy prawnego jako funkcjonariusza wymiaru sprawiedliwości. W zamian zwracam uwagę na dwa inne pola badawcze: pierwsze z nich dotyczy wpływu roli zawodowej na działanie jednostki, z kolei drugie pole ukierunkowane jest na kondycję osoby, która jest wykonawcą roli.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Rozdział I. Czy dobry prawnik może być dobrym człowiekiem? Mapa stanowisk w amerykańskiej etyce prawniczej 1. Uwagi wprowadzające Czy dobry adwokat może być dobrym człowiekiem? Postawione przez Charlesa Frieda pytanie zakłada, że możliwa jest sytuacja konfliktu między obowiązkami w zakresie wykonywania roli adwokata a zobowiązaniami jed- nostki w pozostałych obszarach aktywności1. Konflikt ten był przedmiotem m.in. debaty, która odbyła się w lipcu 2010 r. na Uniwersytecie Stanforda2. Ogniskowała ona wokół pytania: w jaki sposób powinniśmy radzić sobie z na- pięciem między oczekiwaniami, jakie formułują reguły instytucjonalne, a indy- widualnym osądem nad podejmowanymi czynami w działalności prawniczej? Zmierzenie się ze wskazanym problemem odsłania dwie podstawowe strategie, z których pierwsza koncentruje się na roszczeniu do integralności3, a druga eksponuje znaczenie dystansu do wykonywanej roli. U podstaw ich wyróżnie- nia leży myśl zakładająca, że wykonywanie wymogów rolowych może genero- wać sytuacje, w których inaczej zachowałbym się jako prawnik, a inaczej jako osoba niezwiązana imperatywami instytucjonalnymi. Czy wobec tego możliwe jest kierowanie się tym samym zespołem wartości bez względu na wykony- 1 Ch. Fried, The Lawyer as Friend. The Moral Foundations of the Lawyer – Client Relation, The Yale Law Journal 1976, vol. 85, Nr 8. Ostatnio podejmuje to zagadnienie Alice Woolley, zob. If Philosophical Legal Ethics is The Answer, What Is The Question?, The University of Toronto Law Journal 2010, vol. 60, Nr 4. 2 Debata została udokumentowana na łamach czasopisma Legal Ethics 2010, vol. 13, Nr 2. W tomie pod tytułem Philosophical Legal Ethics. Ethics, Morals and Jurisprudence swoje stano- wisko zaprezentowali: Christine Parker, Alice Woolley, Stephen Pepper, Tim Dare, Katherine Kruse, W. Bradley Wendel, William H. Simon, Daniel Markovits. 3 Pisząc o roszczeniu do integralności, mam na uwadze wymiar aksjologiczny, tożsamościowy i regulacyjno-kontrolny. Różne ujęcia integralności przedstawia Benjamin C. Zipursky, zob. Con- flicts of Integrity, Fordham Law Review 2003, vol. 72, Nr 2, s. 397 i n. 15 Rozdział I. Czy dobry prawnik może być dobrym... wany zawód? I czy dobry prawnik może być dobrym człowiekiem? W poszu- kiwaniu odpowiedzi podkreśla się, z jednej strony, konieczność zintegrowania życia osobistego z życiem zawodowym, a z drugiej – uwypukla się znaczenie zachowania równowagi między różnymi praktykami społecznymi, w których uczestniczymy. Przedstawienie obu modelowych rozwiązań oraz formułowa- nych w ich kręgu stanowisk wyznacza ramy niniejszego rozdziału. Z kolei ce- lem jest ukazanie dystansu do roli jako odpowiedzi na dążenie do osiągnię- cia integralności, rozumianej jako bycie tym samym oraz kierowanie się tym samym zespołem wartości, bez względu na wykonywaną rolę, sferę naszej ak- tywności. Realizując postawiony zamiar, punktem wyjścia uczynię przedstawienie konfliktu między moralnością instytucjonalną a moralnością indywidualną jako dylematu wyboru roli adwokata. Dylemat ten można rozrysować za po- mocą wspomnianych strategii, które ogniskują wokół napięcia między roszcze- niem do integralności a zachowaniem dystansu do wykonywanej roli (pkt 2). Następnie przedstawię wybrane stanowiska, które w odpowiedzi na wskazany dylemat zwracają się w stronę ujęcia integralnego (pkt 3) oraz dystansu do roli (pkt 4). To, w jaki sposób wymienione rozwiązania odpowiadają na tytułowe pytanie, wyznacza sposób przedstawiania poglądów cenionych badaczy ame- rykańskiej etyki prawniczej. W ostatnim kroku, czyniąc przedmiotem uwagi projekty ilustrujące stanowisko dystansu do roli, postaram się wykazać, że mo- dyfikują one pogląd integralny i tym samym przełamują opozycję między za- chowaniem integralności a dystansem do roli (pkt 5). 2. Moralność roli zawodowej prawnika jako przedmiot wyboru Zdaniem Rosalind Hursthouse kontradyktoryjny system prawny odsłania dwa podstawowe problemy, które w przypadku zawodu adwokata dotyczą na- pięcia między sądem indywidualnym a wymogami instytucjonalnymi4. Pierw- szy z wymienionych problemów dotyczy granic gorliwej obrony klienta, a z ko- lei drugi – obowiązku przestrzegania tajemnicy zawodowej. W obu sytuacjach możliwy jest dysonans między oceną podejmowanego działania ze społecz- 4 R. Hursthouse, Two Ways of Doing the Right Thing, [w:] Virtue Jurisprudence (red. C. Far- relly, L.B. Solum), Basingstoke 2007, s. 236–237. Podobnie G.J. Cooper, Integrity and Zeal, [w:] Pro- fessional Ethics and Personal Integrity (red. T. Dare, W.B. Wendel), Cambridge 2010, s. 79. 16 2. Moralność roli zawodowej prawnika jako... nego a prawniczego punktu widzenia. Na przykład wartość godności ludzkiej daje powód do tego, by coś zrobić albo powstrzymać się przed działaniem, np. postawieniem świadka w krzyżowym ogniu pytań. Podobnie wartość w po- staci prawdomówności jest argumentem za tym, żeby nie kłamać. Wskazane racje społeczne mogą pozostawać w konflikcie z wymogami ro- lowymi, tj. strukturalnymi nakazami roli. Jak to ujął Charles Fried, w zawodzie prawnika mogą mieć miejsce zachowania dopuszczone albo nawet rekomen- dowane przez nakazy rolowe, które z punktu widzenia opinii publicznej mogą być oceniane nagannie moralnie bądź budzić wątpliwości. Tytułem przykładu: możliwa jest sytuacja, w której pełnomocnik, wypełniając obowiązki zawo- dowe, nie mówi prawdy, czy też przemilcza pewne fakty5. Jeśli do tego dodamy, że taki sposób postępowania w środowisku prawniczym świadczy o uszano- waniu wymogów wykonywanego zawodu, to uzasadnione staje się postawione przez Ch. Frieda pytanie: czy osoba, która dobrze (godnie) wykonuje zawód adwokata, jednocześnie może być dobrym człowiekiem? Pamiętajmy, że mimo wymogów instytucjonalnych to jednostka (w działaniu rolowym) osobiście uczestniczy w ewentualnym kłamstwie czy też naruszaniu godności innych osób na sali sądowej. Reprezentowanie klientów może niekiedy angażować ad- wokata w coś, co uważa za niesłuszne, ale do czego klient ma prawo i co, jako jego obrońca, powinien mu zapewnić. Argument sankcjonujący takie działa- nie jako rolowe skłania jednak do postrzegania siebie jako trybiku w maszy- nie. Czy jest zatem rozwiązanie, które pozwala odpowiedzieć twierdząco na ty- tułowe pytanie albo przynajmniej nie udzielać odpowiedzi negatywnej? Ro- salind Hursthous rozrysowuje dwie możliwe strategie rozstrzygające, kim jest dobry prawnik6. Pierwsza z nich zakłada, że wykonywanie roli adwokata polega na kiero- waniu się moralnością instytucjonalną. Taki pogląd rekomenduje uwzględnia- nie w działalności zawodowej racji instytucjonalnych z wyłączeniem indywi- dualnego sądu nad ich słusznością oraz poczuciem sprawiedliwości. Zwolen- nicy tego podejścia wskazują, że niemoralne postępowanie z punktu widzenia członka społeczeństwa nie jest takim z perspektywy uczestnika praktyki praw- niczej, czy też – węziej – pełnomocnika procesowego. Stanowisko to ugrunto- wuje teza o odrębności moralności instytucjonalnej, od moralności indywidu- 5 D. Markovits, A Modern Legal Ethics. Adversary Advocacy in a Democratic Age, Princeton 2008; A.I. Applbaum, Ethics for Adversaries. The Morality of Role in Public and Professional Life, Princeton 1999, rozdz. 5. 6 R. Hursthouse, Two Ways, s. 237 i n. 17 Rozdział I. Czy dobry prawnik może być dobrym... alnej oraz moralności społecznej. Zwolennikami takiego rozwiązania są Bra- dley Wendel i Daniel Markovits. Według B. Wendela wykonywanie roli jest formą zobowiązania, jakie przyjmuje prawnik, do kierowania się racjami in- stytucjonalnymi. W tym celu pomocne jest, zdaniem B. Wendela, przyjęcie strategii włączającej, która zakłada opis tożsamości wykonawcy profesji praw- niczej w świetle wymogów rolowych7. Uzasadniając to podejście, amerykań- ski badacz stwierdza: „robię to, ponieważ jestem prawnikiem, i tak postępują prawnicy”8. Z kolei D. Markovits, wyjaśniając tezę o odrębności etyki zawo- dowej, zwraca uwagę na to, że rola prawnika w systemie kontradyktoryjnym koncentruje się na klientach – adwokaci muszą być lojalni wobec osób, którym zapewniają dostęp do wymiaru sprawiedliwości. Ta lojalność obliguje do zaak- ceptowania sytuacji, w której, reprezentując klienta, wykorzystuje się zgodnie z prawem możliwe sposoby do osiągnięcia jego interesów9. Taki sposób dzia- łania charakteryzuje dobrego adwokata. Opozycyjna strategia przyjmuje, że dobry adwokat poddaje interpretacji obowiązki instytucjonalne. Za takim rozwiązaniem opowiadają się David Lu- ban i Anthony Kronman. Drugi z wymienionych badaczy za podstawową cechę profesji prawniczej uznaje uwzględnianie w działalności zawodowej nie tylko interesu klienta, lecz także dobra publicznego10. Według A. Kronmana niewła- ściwe jest podejście, które, opisując wykonywanie działalności adwokackiej, zwraca się w stronę tylko jednej z wymienionych racji11. Napięcie między wy- mienionymi wartościami, tj. instytucjonalnymi a społeczno-indywidualnymi, jest cechą profesji prawniczej. Z tego powodu interes klienta oraz dobro pu- bliczne powinny być brane pod uwagę w pracy adwokata. Adaptując tę myśl, można powiedzieć, że zakłada ona zróżnicowaną moralność roli oraz wymaga uwzględniania różnych racji i w świetle ich ważenia podejmowania decyzji. Już w innym miejscu miałem sposobność omawiania rozpatrywanego problemu, rozrysowując go za pomocą dwóch strategii, z których pierwsza zasłania wska- zaną sytuację konfliktu, a z kolei druga ją odsłania12. Teraz przypomnę tylko, 7 W.B. Wendel, Personal Integrity and the Conflict Between Ordinary and Institutional Values, [w:] Professional Ethics and Personal Integrity (red. T. Dare, W.B. Wendel), Cambridge 2010, s. 264–265. 8 Ibidem, s. 265. 9 D. Markovits, A Modern Legal Ethics, s. 4–8. 10 A.T. Kronman, The Law as a Profession, [w:] Ethics in Practice. Lawyers’ Roles, Responsi- bilities and Regulation (red. D.L. Rhode), Oxford 2000, s. 31–34. 11 Ibidem, 34. 12 Zob. P. Kaczmarek, Tożsamość prawnika jako wykonawcy roli zawodowej, Warszawa 2014, rozdz. 1.4. Obie strategie przedstawia W. Bradley Wendel, zob. Personal Integrity, s. 238 i n. 18 2. Moralność roli zawodowej prawnika jako... że strategia zasłaniająca sugeruje wyłączenie ze struktury roli możliwej sytu- acji konfliktu, a odsłaniająca proponuje takie ujęcie roli, które tworzy miejsce dla wskazanej sytuacji konfliktu między tym, co intersubiektywne, a tym, co jednostkowe. Przedstawione podejścia w różny sposób ukazują, kim jest dobry prawnik. W pierwszym przypadku dobry adwokat to osoba, która w działaniu rolowym postępuje w zgodzie z rozwiązaniami instytucjonalnymi, traktując je jako au- torytet, do którego dostosowanie się charakteryzuje dobrego prawnika. Uza- sadniając taki punkt widzenia, przywołuje się argument z legitymizacji dzia- łalności prawniczej, który w rozwiązaniach normatywnych upatruje źródła i podstawy dla podejmowanych decyzji. Z kolei w drugim przypadku dobry prawnik powinien w działaniu zawodowym uwzględniać również inne racje aniżeli prawno-instytucjonalne, odwołujące się m.in. do wartości społecznych. W jaki sposób zarysowane strategie rozstrzygają zatem kwestię: czy dobry ad- wokat może być dobrym człowiekiem? W poszukiwaniu odpowiedzi warto sięgnąć po ustalenia Geralda Postemy zaprezentowane w artykule: Self-Image, Integrity and Professional Responsi- bility13. Zdaniem cenionego filozofa prawa dążenie do prawości – rozumianej jako bycie i dobrym adwokatem, i dobrym człowiekiem – w sytuacji konfliktu między moralnością instytucjonalną a moralnością indywidualną może pro- wadzić do dwóch rozwiązań. Pierwsze z nich oparte jest na wyodrębnieniu różnych sfer aktywności i niepoddawaniu pod osąd moralny działalności za- wodowej. W tym ujęciu obie sfery, tj. zawodowa i prywatna, nie są łączone. Druga z kolei możliwość zakłada dążenie do integralności rozumianej jako ob- jęcie jednego sposobu postępowania bez względu na wykonywaną rolę. W tym miejscu zaznaczę, że mówiąc o integralności, mam na uwadze trzy jej aspekty. Pierwszy z nich dotyczy posiadania takiej tożsamości, którą cechuje postępowanie w każdym obszarze aktywności w taki sam sposób. W tym ujęciu integralność oznacza dominację jednego doświadczenia – najczęściej zawodo- wego – wobec pozostałych jako komponentów określających to, kim jesteśmy w różnych dziedzinach życia codziennego. Drugi aspekt – regulacyjny (regula- cyjno-kontrolny) – przyjmuje brak rozdziału na poszczególne dziedziny życia. Tak pojmowana integralność może prowadzić do sytuacji, w której tożsamość jednej sfery, np. zawodowej, zawłaszcza pozostałe obszary aktywności. Mam tu na myśli sytuację, w której dokonuje się proces jurydyzacji kolejnych fragmen- 13 G. Postema, Self-Image, Integrity and Professional Responsibility, [w:] The Good Lawyer: Lawyer’s Roles and Lawyer’s Ethics (red. D. Luban), Totowa 1983, s. 309 i n. 19 Rozdział I. Czy dobry prawnik może być dobrym... tów życia codziennego, również prywatnego. Aspekt regulacyjny zakłada także kontrolę i ocenę postępowania prawnika w życiu codziennym. Trzeci aspekt – aksjologiczny – przedstawia integralność jako spójność poglądów, co prze- kłada się na umiejętność kierowania się takimi samymi wartościami w różnych sferach aktywności życiowej. W tym przypadku integralność uznaje, że istnieją racje, którymi mamy się kierować, zachowując spójność poglądów. Powoduje to wyłączenie – przynajmniej w założeniu – sytuacji konfliktu między racjami do działania. Wykluczenie to ma charakter normatywny, tj. sankcjonowany prawnie albo zwyczajowo. Koniecznie należy w tym miejscu odnotować, że spójność sądów może być budowana na różnych fundamentach, np. moralno- ści instytucjonalnej albo moralności społeczno-indywidualnej14. Wskazana przed momentem różnica ma istotne konsekwencje nie tylko teoretyczne, lecz także praktyczne, rozstrzyga bowiem, co to znaczy być do- brym prawnikiem. Tytułem przykładu: jeśli integralność będzie budowana na moralności instytucjonalnej, to godność wykonywanego zawodu będzie de- finiowana w świetle wymogów rolowych. Inaczej sytuacja będzie się przedsta- wiała w przypadku uznania, że kluczową determinantą jest moralność indy- widualna. W takim przypadku sposób działania w roli, czynności zawodowe będą podlegały osądowi aksjologicznemu, kształtowanemu na podstawie war- tości społeczno-indywidualnych. I to w ich świetle będzie (współ)definiowane znaczenie godnego wykonywania zawodu adwokata. Obie nakreślone strategie odsłaniają teoretyczną mapę stanowisk w kwestii interesującego nas pytania. Odwołując się do dotychczasowych ustaleń w lite- raturze przedmiotu, można wyróżnić cztery podstawowe stanowiska. Pierwsze dwa stanowiska przynależną do ujęcia integralnego. Rekomen- dują one dążenie do integralności osoby, która zapewniać ma prawość w róż- nych sferach aktywności, albo też prowadzą do tego rozwiązania w wyniku marginalizacji innych obszarów działalności aniżeli zawodowa. Wymienione twierdzenie o integralności wydaje się wynikać z przyjęcia trzech założeń: 1) to, jakim się jest człowiekiem, ma wpływ na sposób działania w roli. Stąd też kontroli należy poddać całą aktywność wykonawcy roli, zarówno w sferze publicznej, jak i prywatnej; 2) wykonując poszczególne funkcje, jesteśmy tożsami. Z tego powodu możliwe jest roszczenie do integralności rozumianej jako przyjęcie jed- nego sposobu postępowania w każdej z wykonywanych ról czy zadań; 14 Zob. B.C. Zipursky, Conflicts of Integrity, s. 398. 20 3. Integralna koncepcja roli prawnika 3) postawę człowieka wyznacza posłuszeństwo wobec zachowania integral- ności. W efekcie moralność (instytucjonalna albo społeczno-indywidu- alna) jest czynnikiem kształtującym nie tylko tożsamość, lecz także spo- sób działania w poszczególnych sferach aktywności. Wymienione założenia są właściwe dla rozwiązania określanego jako teoria integralna. Dwa kolejne stanowiska eksponują natomiast znaczenie dystansu do wykonywanej roli. Wspólne dla nich jest dążenie do rozdzielania poszcze- gólnych sfer naszej aktywności. Służyć temu ma pojęcie dystansu rozumiane jako metadyspozycja do wykonywania zawodu prawnika. Takie ujęcie reko- menduje stanowisko dystansu. 3. Integralna koncepcja roli prawnika Katherine R. Kruse odnotowuje, że dyskurs amerykańskiej etyki prawni- czej, co najmniej do końca lat 70. ubiegłego wieku, był kształtowany pod wpły- wem neoarystotelesowskiej etyki cnót15. Mimo zmian w tym zakresie w dal- szym ciągu tradycja ta jest jednym z ważniejszych punktów odniesienia dla prowadzonych debat na temat roli prawnika. Z perspektywy naszych rozwa- żań warte odnotowania jest to, że podstaw zarysowanego wyżej postulatu dą- żenia do integralności moralnej można upatrywać w etyce cnoty, która sze- roko omawia interesujące nas pytanie, czy dobry prawnik może być dobrym człowiekiem. Należy przy tym zaznaczyć, o czym szerzej będzie jeszcze mowa, że roszczenie do integralności zostało również przyjęte przez zwolenników in- nych tradycji. Niemniej kluczowym dlań punktem odniesienia jest tradycja etyki cnoty, na co zwraca uwagę Sean Cordell, wyróżniając w jej obszarze dwa stanowiska: internalistyczne oraz eksternalistyczne16. Zwolennikiem internalizmu jest Rosalind Hursthouse, a eksternalizmu – Justin Oakley oraz Dean Cocking. Zdaniem R. Hursthouse w sytuacji kon- fliktu między oczekiwaniami rolowymi a poczuciem sprawiedliwości właściwe jest przestrzeganie instytucjonalnie zdefiniowanych obowiązków17. Stanowi- sko internalizmu zakłada, że nakazy roli są racją przemawiającą – w sytuacji 15 K.R. Kruse, The Jurisprudential Turn In Legal Ethics, Arizona Law Review 2011, vol. 53, 16 S. Cordell, Virtuous Persons and Social Roles, Journal of Social Philosophy 2011, vol. 42, Nr 2. Nr 3. 17 R. Hursthouse, Two Ways, s. 237–239. 21 Rozdział I. Czy dobry prawnik może być dobrym... konfliktu – do określonego działania w praktyce zawodowej. W przypadku krytycznego stosunku do nakazów roli prawnik jest jednak zobligowany do ich zakwestionowania, co ma doprowadzić do zmiany zapisów, standardów prawno-politycznych. Właściwym miejscem dla wyrażenia sprzeciwu jest dys- kurs prawniczy oraz sfera publiczna. Uczestniczenie w debacie jest obowiąz- kiem jurysty. Zgodnie z arystotelesowską wizją etyki R. Hursthouse zakłada, że różne obszary aktywności: życie zawodowe, aktywność społeczna oraz pry- watna, przenikają się i dlatego należy dążyć do integralności. Z kolei eksternalizm przyjmuje podejście do roli, które wyznaczane jest re- gulacyjnym ideałem danego zawodu. Justin Oakley oraz Dean Cocking uważają, że w przypadku profesji prawniczej ideałem tym jest urzeczywistnianie spra- wiedliwości materialnej18. Prawnik ma w taki sposób bronić klienta, aby reali- zować wskazaną wartość. W ujęciu proponowanym przez przywołanych ba- daczy adwokat ma zobowiązania wykraczające poza poszczególne obowiązki rolowe. Postać tych zobowiązań wyznacza ideał danego zawodu jako dążenie, które należy urzeczywistniać w podejmowanym działaniu. Cel ten ma mode- lować w procesie wykładni rozwiązania prawodawcze. W związku z tym dobry prawnik powinien w działaniu rolowym kierować się pojęciem sprawiedliwo- ści oraz innymi racjami aksjologicznymi i to na ich podstawie optymalizować regulacje prawodawcze19. W przedłożonej propozycji aktywność w ramach roli otwarta jest na stan- dardy prawno-moralne, które nie muszą być pozytywizowane, aby stano- wić istotny element rozumowania praktycznego. Inaczej omawiane zależno- ści przedstawia R. Hursthouse, dla której obowiązki jurydyczne są bardzo waż- nym punktem odniesienia. Według niej dobry prawnik powinien wypełniać nakazy rolowe, a gdy ma wątpliwości wobec nich zobligowany jest dążyć do ich zmiany. Badaczka uznaje zatem, że dobry człowiek jako dobry wykonawca powinien dążyć do ulepszania praktyki, w której uczestniczy20. Zdaniem S. Cordell różnica między oboma poglądami polega na tym, że podejście R. Hursthouse podkreśla znaczenie obowiązków rolowych, nie- kiedy nawet kosztem racji społecznych, podczas gdy perspektywa rekomendo- wana przez J. Oakley i D. Cocking marginalizuje znaczenie racji jurydycznych i w konsekwencji może prowadzić do nieokreśloności ideału sprawiedliwości21. 18 J. Oakley, D. Cocking, Virtue Ethics and Professional Roles, Cambridge 2006, s. 114–115. 19 Ibidem, rozdz. 2. 20 R. Hursthouse, Two Ways, s. 255. 21 S. Cordell, Virtuous Persons, s. 265. 22 3. Integralna koncepcja roli prawnika Podstaw wyróżniania obu strategii (internalizmu i eksternalizmu) można upatrywać w metaetycznej debacie na temat racji wyznaczających sposób działania22. W dyskursie etyczno-zawodowym dyskusja ta podejmowana jest przede wszystkim w świetle tezy o odrębności etyki zawodowej. Ważnym dla niej odniesieniem jest okres II połowy lat 70. ubiegłego wieku, kiedy to etyka prawnicza zaczęła się rozwijać jako dyscyplina akademicka23. W efekcie ukonstytuowały się dwa dominujące stanowiska, które odpowiadają przedsta- wionym wyżej rozwiązaniom, tj. budowaniu integralności na moralności in- stytucjonalnej oraz moralności społeczno-indywidualnej. Oba podejścia kon- centrują się wokół pytania: jak powinien działać prawnik w roli zawodowej? Odpowiedź na nie pozwala wytyczyć: a) granice wykładni prawa; b) racje, ja- kimi powinien kierować się jurysta w procesie interpretacyjnym; c) funkcję, jaką powinny pełnić aksjologiczne sądy prawników w kształtowaniu prawa – wykładni jego przepisów. W toku prowadzonych dociekań ukształtowały się dwa stanowiska, które można określić jako moralistyczne oraz standardowe. Reprezentantem pierwszego z wymienionych stanowisk jest William Si- mon, a drugiego – Bradley Wendel. O ile zdaniem W. Simona prawnicy powinni w swoich decyzjach kierować się podstawowymi zasadami sprawiedliwości, o tyle według B. Wendela kluczowym czynnikiem wyznaczającym treść po- dejmowanej decyzji pozostaje prawo pozytywne. Oba stanowiska w ostatnim czasie poddaje krytyce K. Kruse ze względu na marginalizowanie roli klienta, a dokładniej różnych wymiarów racji, które składają się na jego interes. I. Stanowisko Williama H. Simona Jak odnotowuje Katherine R. Kruse, to William H. Simon zaproponował zastąpienie pojęć zorientowanych na klienta – takich jak gorliwość, lojalność – nakazem, aby prawnicy podejmowali decyzje, „które – przy uwzględnie- niu istotnych okoliczności danej sprawy – mogą promować sprawiedliwość”24. Jego zdaniem adwokaci powinni posługiwać się tokiem rozumowania, jaki wo- bec sędziów rekomenduje Ronald Dworkin. Wykreowany przez niego ideali- styczny sędzia Herkules w procesie interpretacyjnym powinien uwzględniać wartości, zasady i cele leżące u podstaw prawa oraz moralności publicznej. Taki 22 T. Żuradzki, Internalizm i eksternalizm w metaetyce, Kraków 2012. 23 Zob. K.R. Kruse, The Jurisprudential Turn, s. 493. 24 W.H. Simon, The Practice of Justice. A Theory of Lawyer’s Ethics, Harvard University Press London 1998, s. 138; K.R. Kruse, The Jurisprudential Turn, s. 508. 23 Rozdział I. Czy dobry prawnik może być dobrym... sposób postępowania, zdaniem W.H. Simona, urzeczywistnia wartość prawa, jaką jest sprawiedliwość25. Z tego też powodu na wszystkich etapach reprezen- towania swojego klienta prawnicy powinni nią się kierować. Sprawiedliwość, zdaniem W.H. Simona, tkwi w prawie, a właściwie w jego zasadach i standar- dach, które kształtują moralność prawa26. Wartość ta dopełniana jest kolejną – w postaci odpowiedzialności prawnika za decyzję. Alice Woolley i Bradley W. Wendel propozycję Williama H. Simona okre- ślają modelem ruchomym27. Wskazaną dynamiczność dobrze ilustrują słowa samego W.H. Simona, który o rekomendowanym przez siebie modelu pisze następująco: „im bardziej pewne i niezawodne procedury i instytucje, tym mniejsza jest odpowiedzialność prawnika za sprawiedliwość materialną, kiedy sytuacja jest odwrotna – procedury i instytucje nie gwarantują stuprocentowej niezawod- ności, wtedy odpowiedzialność, jaka ciąży na prawniku za sprawiedliwość ma- terialną, wydaje się być dużo większa”28. Kluczowego argumentu za postulowanym rozwiązaniem W.H. Simon upa- truje w kosztach, jakie wiążą się ze sprowadzaniem prawa do wymiaru tek- stowego29. Po pierwsze, takie ujęcie tworzy przestrzeń do instrumentaliza- cji prawa, tj. posługiwania się rozwiązaniami prawodawczymi w sposób nie- zgodny z ich celem. Po drugie, prawo pozytywne może być złe w znaczeniu aksjologicznym albo technicznym. W wymienionych sytuacjach ukierunko- wanie procesu interpretacyjnego na prawo pozytywne może prowadzić do nie- sprawiedliwości. Zabezpieczeniem przed tymi niebezpieczeństwami jest pro- ces prawniczego rozumowania. Warto w tym miejscu podkreślić, że reko- mendowany przez autora pracy: The Practice of Justice, sposób postępowania odnosi się do działalności adwokatów30. Według W.H. Simona działanie jury- stów powinno być wyznaczane przez racje i wartości społeczne. Ich znaczenie, jak wynika z przywołanej przed chwilą wypowiedzi, wzrasta, gdy tekst prawny tworzy sytuację wykładni. Na potencjalny zarzut subiektywizacji sądów aksjo- logicznych W.H. Simon odpowiada, zwracając się w stronę tezy R. Dworkina 25 W.H. Simon, Ethical Discretion in Lawyering, Harvard Law Review 1988, vol. 101, Nr 6, 26 Tak zauważa Ryszard Sarkowicz, zob. Amerykańska etyka prawnicza, Kraków 2004, s. 66. 27 A. Woolley, W.B. Wendel, Legal Ethics and Moral Character, Georgetown Journal of Legal s. 1090. 24 Ethics 2010, vol. 23, Nr 4, pkt 3.1. 28 W.H. Simon, Ethical Discretion, s. 1097–1098. 29 Idem, The Practice of Justice, s. 27 i n. 30 Tak m.in. K.R. Kruse, zob. The Jurisprudential Turn, s. 510. 3. Integralna koncepcja roli prawnika o „jednym właściwym rozstrzygnięciu”. Adaptując ją, zauważa, że nie wszyscy prawnicy i w nie każdej sprawie zgodzą się co do tych wartości, niemniej po- gląd o dominującym rozumieniu ogólnych zasad i wartości społeczno-praw- nych można uznać za powszechnie akceptowany31. Uzasadniając powyższą myśl, W.H. Simon przywołuje dwa przykłady32. Pierwszy z nich dotyczy klientki, która korzysta z pomocy społecznej i mieszka w kamienicy, nie płacąc czynszu, ponieważ właścicielem nieruchomości jest jej kuzynka. Z uwagi na fakt, że mieszkanie „za darmo” jest uznawane w świe- tle przepisów prawa za dochód, jej miesięczny zasiłek obniżono o kwotę 150 dolarów. Zdaniem W.H. Simona prawnik – odwołując się do wartości aksjo- logicznych – mógłby zaproponować klientce, żeby zawarła z kuzynką umowę, na podstawie której będzie płaciła symboliczną kwotę czynszu, aby w ten spo- sób nie obniżano jej zasiłku. Inny przypadek dotyczy menedżera hotelu, który mieszka w jednym z pokoi. Ta korzyść jest w myśl przepisów prawnych opo- datkowana jako dochód. Według omawianego autora prawnik nie powinien doradzać menedżerowi, w jaki sposób można uniknąć tego obciążenia, ponie- waż nie będzie to zgodne z intencją zwolnień podatkowych. Warto podkreślić, że w obu wymienionych sytuacjach uzyskanie korzyści finansowej byłoby zgodne z przepisami prawa. William H. Simon podkreśla jednak – odwołując się do myśli Debory L. Rhode – że sytuacja „ubogiej matki usiłującej otrzymać zasiłek nie może być porównywalna na poziomie etycznym z bogatym kierownikiem próbującym uniknąć podatku”33. Przedstawionemu rozwiązaniu sprzeciwia się K.R. Kruse. Autorka posłu- guje się przykładem lesbijskiej pary, która chce zaadoptować dziecko i w tej sprawie zwraca się o pomoc do prawnika. Przyjmijmy, że obowiązująca ustawa uniemożliwia adopcję parom homoseksualnym. Niemniej kreatywna interpre- tacja aktu prawnego mogłaby pozwolić na adopcję, wskazując, że przepisy prawa rodzinnego jednoznacznie przesądzają o tym, aby kierować się dobrem dziecka. To interes dziecka jest wartością, która powinna wyznaczać znacze- nie przepisów ustawy dotyczących spraw rodzicielskich. Zdaniem K.R. Kruse, jeśli przyjmiemy moralistyczną wizję W.H. Simona, istotne staną się osobiste przekonania prawnika. To, jakim jest on człowiekiem, jakie ma poglądy, czym się w życiu kieruje, będzie mieć kluczowy wpływ na jego sposób działania jako adwokata. 31 W.H. Simon, The Practice of Justice, s. 51–52. 32 Ibidem, s. 147–149. 33 D.L. Rhode, In the Interests of Justice. Reforming the Legal Profession, Oxford 2000, s. 79. 25 Rozdział I. Czy dobry prawnik może być dobrym... II. Stanowisko W. Bradleya Wendela W opozycji do koncepcji W.H. Simona sytuuje się podejście W.B. Wen- dela34. Wskazuje on na różnicę między wartościami społeczno-indywidual- nymi a instytucjonalnymi. O ile źródłem pierwszych z nich jest społeczeństwo i jednostka, o tyle drugich – praktyka instytucjonalna. Drugie z kolei rozróż- nienie, nawiązujące do pierwszego, wskazuje na powody: zależne i niezależne35. Kierowanie się wartościami instytucjonalnymi jest powodem zależnym. Osoba jest nim związana na skutek wykonywanej roli, inaczej aniżeli powodami nie- zależnymi. Dla prawnika strukturalne nakazy roli, jako wartości instytucjo- nalne, są powodami zależnymi do określonego działania. Mają one umocowa- nie w zobowiązaniu, jakie wiąże się z wykonywaną rolą. Stąd konieczne jest kie- rowanie się nakazami roli w działalności zawodowej, nawet jeśli dokonywana czynność budzi wątpliwości z perspektywy pozainstytucjonalnej. Kwestiono- wanie zeznań świadka strony przeciwnej w przypadku, gdy prawnik ma po- wody przypuszczać, że świadek mówi prawdę, według W.B. Wendela jest przy- kładem zastosowania wartości instytucjonalnych jako powodów zależnych36. Z kolei racje społeczne są powodami niezależnymi. W. Bradley Wendel w swoich poglądach odwołuje się do konstrukcji racji wyłączających Josepha Raza37. Uzasadniając tę strategię, W.B. Wendel zwraca uwagę na pluralizm moralny w społeczeństwie. Różnorodność etycznych punktów widzenia czyni prawo jedynym systemem, który pozwala rozwią- zywać konflikty społeczne. Akceptując rządy procedur stanowienia prawa, osoby, które różnią się poglądami w wymiarze aksjologicznym oraz ideolo- gicznym, mogą wspólnie działać, a także uznawać wyroki sądowe. Zyskują one ten przymiot, ponieważ rozstrzygnięcie następuje na podstawie procesu usta- wodawczego, który ma silną legitymację społeczną. W ten sposób prawo zy- skuje również funkcję stabilizacyjną. W. Bradley Wendel tym samym krytycz- nie odnosi się do stanowiska Debory L. Rhode, dla której to prawnicy ponoszą osobistą odpowiedzialność za moralne konsekwencje swoich czynów38. Źró- 34 W.B. Wendel, Personal Integrity, s. 238. 35 Ibidem, s. 239–241. 36 Ibidem, s. 239. 37 W.B. Wendel, Razian Authority and its Implications for Legal Ethics, [w:] Philosophical Le- gal Ethics. Ethics, Morals and Jurisprudence, Legal Ethics 2010, vol. 13, Nr 2, s. 191–199. Zob. też: J. Raz, Practical Reason and Norms, Princeton 1990. 38 D.L. Rhode, In the Interests of Justice: Reforming the Legal Profession, Oxford University Press 2000, s. 66–67. 26 3. Integralna koncepcja roli prawnika deł tej krytyki można upatrywać w przedstawianiu prawa jako systemu, który ma sprawnie rozstrzygać społeczne konflikty. Adwokat, jako jeden z przedsta- wicieli profesji prawniczych, ma wykonywać swoją rolę na podstawie zasady stronniczości i niezależności moralności instytucjonalnej od moralności spo- łecznej oraz indywidualnej. Zdaniem W.B. Wendela budowanie roli prawnika na sytuacji konfliktu oraz mnożeniu wątpliwości nie jest właściwym rozwiąza- niem, tak dla operatywności prawa, jak i kondycji wykonawcy roli39. Wskazana argumentacja odwołuje się do myśli pozytywistycznej. W jej świetle, po pierwsze, adwokaci w procesie interpretacyjnym powinni kierować się przede wszystkim racjami instytucjonalnymi, które urzeczywistniają wy- mogi rolowe – nawet w sytuacjach, w których ich słuszność może być wątpliwa. W. Bradley Wendel odnotowuje, że „w miarę sprawiedliwe systemy prawne muszą ostatecznie tolerować miejscową niesprawiedliwość”40. Jeśli konkretne rozwiązanie budzi poważne zastrzeżenia aksjologiczne, to może być ono pod- dawane przez prawników krytyce w debacie publicznej, twierdzi ceniony ba- dacz etyki prawniczej. Dopóki rozstrzygnięcia normatywne nie zostaną jednak zmienione, należy je stosować w brzmieniu ustalonym w procesie ustawodaw- czym. Po drugie, wskazany szacunek do prawa stanowionego uprawomocnia strategię włączającą, która – jak już wspominałem – polega na dostosowaniu moralności indywidualnej do racji instytucjonalnych. Z kolei moralność spo- łeczna jest dla W.B. Wendela czymś zewnętrznym wobec prawa i dlatego nie powinna mieć wpływu na ustalanie jego treści w procesie wykładni. Zaprezentowane ujęcie roli prawnika określane jest w literaturze przed- miotu mianem standardowego. Jego trzy podstawowe cechy są przedstawiane w postaci zasad: stronniczości, neutralności moralnej i niezależności moralno- ści instytucjonalnej od wymiaru społecznego oraz indywidualnego41. Z punktu widzenia prowadzonych rozważań szczególnie ważna jest trze- cia z wymienionych zasad. Zakłada ona dostosowanie w działalności zawodo- wej moralności indywidualnej (społeczno-indywidualnej) do moralności in- stytucjonalnej. Tak rozumianą integralność W.B. Wendel przedstawia jako po- wód zależny, do którego stosowania zobligowany jest każdy wykonawca roli. W. Bradley Wendel, uzasadniając znaczenie tego zobowiązania, posługuje się, przejętym od Bernarda Williamsa, pojęciem etycznej wagi, jaką osoba przy- 39 W.B. Wendel, Personal Integrity, s. 239–241. 40 Idem, Lawyers and Fidelity to Law, Princeton–Oxford 2010, s. 102–103. 41 Cechy te przedstawia Tim Dare, zob. The Counsel of Rogues? A Defence of the Standard Conception of the Lawyer’s Role, Farnham–Burlington 2009, s. 5–11. Standardową koncepcję roli prawnika przedstawiłem w pracy: Tożsamość prawnika, s. 70–73. 27 Rozdział I. Czy dobry prawnik może być dobrym... wiązuje do zadań zasadniczych (ground project)42. Dostosowanie moralności indywidualnej do moralności instytucjonalnej jest dla W.B. Wendela zadaniem zasadniczym, ponieważ, redukując albo ograniczając napięcie między warto- ściami, przyczynia się do operatywności działalności prawniczej. Wskazana sytuacja konfliktu może skutkować alienacją jednostki, a w konsekwencji róż- nymi sposobami wykonywania roli43. „Zachowanie jedności tożsamości wraz z upływem czasu, które warunkuje osobowość, wymaga by ta osoba była w sta- nie trzymać się tych zobowiązań”44 – zauważa W.B. Wendel. Rekomendowana przez interesującego nas autora integralność ma pomóc w redukcji (teza słabsza) albo wyłączeniu (teza silniejsza) napięcia między wartościami instytucjonalnymi a pozainstytucjonalnymi. Nawiązując do słów omawianego autora można powiedzieć, że poglądy, inaczej aniżeli kapelusze, nie tak łatwo można zmieniać, dlatego konieczne jest uznanie racji instytucjo- nalnych za podstawową wartość, jaką ma się kierować adwokat. Ponadto we- dług W.B. Wendela uznanie wymogów rolowych jako pierwszoplanowych wy- znacza ramy działalności prawniczej i zapewnia rozwiązanie sporów w społe- czeństwie. Osiągnięcie porozumienia jest oparte na procesie ustawodawczym, posiadającym silną legitymację społeczną. Proponowane przez W.B. Wendela rozwiązanie zakłada, po pierwsze, że wymogi rolowe nie powinny być co do zasady poddawane osądowi indywi- dualnemu. Po drugie, co się z tym bezpośrednio wiąże, prawnicy, stosując miejscową niesprawiedliwość, mogą przyczyniać się do procesu wywłaszczania pewnych grup społecznych z praw obywatelskich. Bez trudu możemy wyobra- zić sobie sytuacje, w których na drodze procesu politycznego odbiera się albo nie przyznaje się praw określonym grupom, np. mniejszościom seksualnym. W ten sposób ich prawa nie dość, że nie znajdują rezonansu w procesie usta- wodawczym ani lobbingu korporacyjnym, to w dodatku ich głos nie jest brany pod uwagę na sali sądowej. I po trzecie, propozycja W.B. Wendela rekomen- duje również rozwiązanie, w którym sfera zawodowa może w znacznym stop- niu determinować pozostałe dziedziny aktywności osoby będącej prawnikiem. Staje się tak na skutek procesu, w którym odgrywana rola z narzędzia uzasad- niającego działanie staje się prawdziwym obrazem kondycji człowieka. Z tego powodu stanowisko standardowe zaliczam do teorii integralnej. O kosztach 42 B. Williams, Persons, Character and Morality, [w:] Moral Luck. Philosophical Papers 1973–1980, Cambridge 1981, s. 12. 43 W.B. Wendel, Personal Integrity, s. 242–243. 44 Ibidem, s. 242. 28 3. Integralna koncepcja roli prawnika sytuacji, w której rola zawodowa przyjmuje status roli dominującej, mającej wpływ na wszystkie aktywności w życiu codziennym, pisał wspomniany już R.A. Wasserstrom45. Autor ten odnotowuje, że w konsekwencji tego procesu obraz jednostki w roli stać się może twarzą człowieka. III. Stanowisko Katherine R. Kruse Katherine R. Kruse sprzeciwia się widocznemu w poglądach W.H. Simona i W.B. Wendela definiowaniu obowiązków prawnika z punktu widzenia dóbr publicznych. W stanowisku zarówno moralistycznym, jak i standardowym ba- daczka dostrzega potencjalne niebezpieczeństwa46. W pierwszym przypadku zagrożeniem może być: a) wykorzystywanie wiedzy prawniczej do dominacji i manipulowania klientem w celu realizacji własnych celów czy też b) kiero- wanie się ideami społecznymi z pominięciem racji osoby, która powierza ju- ryście prowadzenie sprawy. W odniesieniu do drugiej strategii (standardowej) autorka upatruje pewne ryzyko w przyjęciu funkcji wykonawcy roli, który dla realizacji oczekiwań klienta – głównie finansowych – może traktować prawo w sposób instrumentalny. Zmiana, jaką proponuje K.R. Kruse, zakłada zwrócenie uwagi na racje i po- trzeby klienta w granicach prawa. Proponując takie rozwiązanie, autorka od- wołuje się do myśli Teda Schneyera, zdaniem którego takie ujęcie moralności roli chroni klientów przed „ryzykiem, że prawnicy, działający w wyniku silnej presji finansowej lub więzi osobistej i bez ograniczeń wynikających z ich roli mogliby błędnie stosować swoje koncepcje sprawiedliwości lub działać według zasady cel uświęca środki”47. Odwołując się do badań socjologicznych w zakresie relacji między adwo- katem a klientem, K.R. Kruse wyprowadza wniosek, który koresponduje z gło- sem T. Schneyera48. Zakłada on, że prawnicy w działalności obrończej reali- zują przede wszystkim swoje interesy, kosztem racji społecznych oraz klienta. 45 R.A. Wasserstrom, Adwokaci jako profesjonaliści: kilka zagadnień moralnych (tł. J. Mal- czewski), [w:] Moralność i profesjonalizm. Spór o pozycję etyk zawodowych (red. W. Galewicz), Kraków 2010, s. 281–282. 46 K.R. Kruse, The Jurisprudential Turn, s. 506. 47 T. Schneyer, Reforming Law Practice in the Pursuit of Justice. The Perils of Privileging Public over Professional Values, Fordham Law Review 2002, vol. 70, Nr 5, s. 1842. Zob. też: A. Zienkiewicz, Holizm prawniczy z perspektywy Comprehensive Law Movement. Studium teoretycznoprawne, Warszawa 2018, rozdz. III. 48 K.R. Kruse, Client-Centred Answers to Legal Ethics Questions, [w:] Philosophical Legal Ethics. Ethics, Morals and Jurisprudence, Legal Ethics 2010, vol. 13, Nr 2, s. 186 i n. 29 Rozdział I. Czy dobry prawnik może być dobrym... Mimo że K.R. Kruse nie dokumentuje szerzej badań empirycznych, to jej sta- nowisko jest jasno wyrażone. Wybór strategii obrończej powinien być doko- nywany na podstawie interesu klienta, zarówno w aspekcie moralnym, jak i fi- nansowym. Oddajmy w tym miejscu głos autorce: „W miarę jak coraz wyraźniej zarysowują się ustawowe prawa i interesy klientów, to na drugi plan odsuwają się inne, pozaprawne kwestie, takie jak relacje klientów z innymi ludźmi, ich reputacja i pozycja społeczna, ich war- tości oraz zobowiązania, które chcą wypełniać”49. Z przedstawionej wypowiedzi można wyprowadzić następujące wnioski: po pierwsze dla K.R. Kruse w przedstawianiu roli zawodowej adwokata klu- czowe jest zwrócenie uwagi na osobę klienta. Po drugie, reprezentując klienta, należy brać pod uwagę jego interes zarówno w aspekcie prawnym, jak i po- zaprawnym. I po trzecie, trzeba także pamiętać, że działanie adwokatów jest ograniczone przez rozpoznawalne czynniki określone w drodze procesu de- mokratycznego, a więc mające silną legitymację społeczną. Rekomendowana przez K.R. Kruse propozycja oparta jest na pojęciu au- tonomii klienta rozumianej jako bycie podmiotem w sprawie, której jest się stroną. Autonomia ta oparta jest na wolności pozytywnej, umożliwiającej po- dejmowanie decyzji i kierowanie się racjami ważnymi dla jednostki, które mieszczą się w granicach prawa oraz moralności publicznej50. Takie ujęcie, jak podkreśla autorka, ma prowadzić do sytuacji, w której prawnik pomaga klien- towi „jak najlepiej wykorzystać formalność i nieodwracalność struktur praw- nych w celu rozwiązania sporu w sposób, który zapewnia klientowi długofa- lowe korzyści, zachowując jego ważne relacje z ludźmi, szanuje jego wartość”51. Na tej podstawie można wywnioskować, że adwokaci mają przede wszyst- kim dbać o interes klienta: majątkowy oraz moralny. Katherine R. Kruse za- uważa: „Zamiast przedstawiania klientom jedynie suchych wniosków i końcowych ocen dotyczących tego, na co prawo zezwala, a czego zabrania w danych oko- licznościach, osądy prawników dotyczące sposobu opisywania prawa klientom wynikałyby z ich roli polegającej na wspomaganiu interakcji pomiędzy właści- wymi prawu normami a wartościami przyświecającymi klientom”52. 49 K.R. Kruse, The Jurisprudential Turn, s. 525. 50 Ibidem, s. 526–527. 51 K.R. Kruse, Client-Centred Answers, s. 188. 52 Idem, The Jurisprudential Turn, s. 528–529. 30 3. Integralna koncepcja roli prawnika Z przywołanej myśli wyłania się rola prawników jako tłumaczy, których za- daniem jest objaśnianie zawiłości prawnych oraz potencjalnych konsekwencji podejmowanych decyzji z uwzględnieniem racji klienta w zarysowanym przed momentem, dwojakim znaczeniu. Katherine R. Kruse, uzasadniając zapropo- nowaną wizję, odwołuje się do własnych doświadczeń. W styczniu 1993 r. jej siostra Anna została potrącona przez samochód podczas przechodzenia przez ulicę. W wyniku tego wypadku kobieta doznała złamania obydwu nóg poni- żej kolan. Należy w tym miejscu odnotować, że siostra Katherine jest dorosłą osobą niepełnosprawną umysłowo, pracującą zawodowo. W momencie wy- padku Anna nie była jednak objęta ubezpieczeniem zdrowotnym, które jesz- cze miesiąc wcześniej zapewniał jej pracodawca. Prawnik reprezentujący Annę wskazał sposób zapobiegający przejęciu pieniędzy, jakie odziedziczyła ona po stryjecznym dziadku. Dzięki temu Anna nie zostałaby pozbawiona środków na pokrycie kosztów leczenia i rehabilitacji do czasu otrzymania zasiłku so- cjalnego dla osób niepełnosprawnych umysłowo, które nie mogą podjąć pracy. Rozwiązaniem tym była możliwość ulokowania pieniędzy na wspólnym kon- cie obu sióstr, a następnie wybraniu ich przez Katherine. Jednocześnie adwokat wspomniał, że taka operacja za kilka tygodni będzie już niezgodna z prawem, ponieważ przegłosowana została już ustawa, która uniemożliwia dokonanie takiej czynności. Niemniej w czasie, kiedy adwokat przedstawiał to rozwiąza- nie nie było ono z formalnego punktu widzenia łamaniem prawa. Wedle słów Katherine udzielona przez prawnika wskazówka nie była zwieńczona wnio- skiem, że mamy chronić nasze pieniądze do czasu uzyskania przez Annę za- siłku. Adwokat, jak odnotowuje K.R. Kruse: „nie dokonywał najdrobniejszych nawet osądów moralnych dotyczących tego, czy wykorzystanie opisanej przez niego luki prawnej byłoby «dobre» czy «właściwe». Zamiast tego przekazał nam informację, która posiadał jako ekspert w dziedzinie prawa [...]”53. Zaprezentowane stanowiska – W.H. Simona, W.B. Wendela i K.R. Kruse – łączy to, że w każdym z nich pomija się ujęcie pierwszoosobowe, koncentrujące się na wykonawcy roli jako osobie. Pozostawiając poza przedmiotem refleksji kondycję moralną jednostki, która wykonuje rolę, zwraca się uwagę na to, jak 53 K.R. Kruse, The Jurisprudential Turn, s. 530. 31
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Dystans do roli w zawodzie prawnika
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: