Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00496 007580 11261674 na godz. na dobę w sumie
Dziesięć lat członkostwa Polski w Unii Europejskiej - ebook/pdf
Dziesięć lat członkostwa Polski w Unii Europejskiej - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 456
Wydawca: Instytut Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk Język publikacji: polski
ISBN: 9788364091469 Rok wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> inne
Porównaj ceny (książka, ebook (-50%), audiobook).

Po akcesji do Unii Europejskiej Polska przestała być postrzegana jako słaby, postkomunistyczny kraj, który jest „petentem” koncentrującym się na dołączeniu do struktur euroatlantyckich. Stała się aktywnym uczestnikiem systemu euroatlantyckiego, który gwarantuje jej suwerenność i bezpieczeństwo.

Doświadczenia uczą jednak, że nie należy upajać się członkostwem w gremiach najbogatszych i najpotężniejszych państw świata, do których należy także Unia Europejska, ale trzeba dziś zapewnić Polsce jeszcze lepszą pozycję do dalszego rozwoju gospodarczego i sukcesów na arenie międzynarodowej, wykorzystując to, co już udało się nam osiągnąć po dziesięciu latach członkostwa w Unii Europejskiej i piętnastu latach w NATO. W tym też celu na podstawie pozytywnych i negatywnych doświadczeń, należy wypracować nową, narodową, a więc ponadpartyjną strategię dla polskiej polityki zagranicznej, w tym unijnej i globalnej, oraz odpowiedzieć na pytania, czego od członkostwa w UE i NATO oczekujemy oraz co to tak naprawdę oznacza dla Polski i jej przyszłości. Tym bardziej, że nie wszystkie procesy gospodarcze, polityczne i społeczne przebiegają tak, jak byśmy sobie tego życzyli. Nadal należymy do państw UE o najwyższym wskaźniku bezrobocia. Wciąż spora grupa Polaków, zwłaszcza młodych, każdego roku opuszcza kraj w poszukiwaniu pracy i godziwych warunków życia. Potęguje to kryzys demograficzny, który w Polsce narasta od lat, a którego skutki gospodarcze i społeczne w przyszłości będą bardzo dotkliwe.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Spis treści Przedmowa do wydania drugiego (Józef M. Fiszer) ................................................ Wstęp (Józef M. Fiszer) ........................................................................................... 11 25 Część pierwsza Geneza i historyczno-kulturowe przesłanki relacji między Unią Europejską a Chinami Mikołaj Kukowski: Droga Chin do współpracy z Unią Europejską ......................... 33 Michał Bogusz: Kulturowo-psychologiczne uwarunkowania polityki Chińskiej Republiki Ludowej w stosunku do Unii Europejskiej ............................................. Karolina Klecha-Tylec: Chiny a regionalizm wschodnioazjatycki – implikacje dla Unii Europejskiej ............................................................................................... Jakub Wódka: Od Tiananmen do igrzysk olimpijskich w Pekinie. Soft power jako nowy wymiar polityki zagranicznej Chin ........................................................ 45 55 78 Unia Europejska i Chińska Republika Ludowa – partnerzy czy wrogowie? Część druga Krystyna Gomółka, Izabela Borucińska-Dereszkiewicz: Polityka Unii Europejskiej wobec Chin: w kręgu współpracy i konkurencji ...................................................... 95 Adrian Chojan: Unia Europejska wobec politycznego i wojskowego wzrostu pozycji międzynarodowej Chin ............................................................................... 136 Przemysław Osiewicz: Rywalizacja Chińskiej Republiki Ludowej i Unii Europejskiej na Bliskim Wschodzie .............................................................. 160 Paweł J. Godlewski: Rywalizacja sino-europejska o zasoby naturalne w rejonie Azji Środkowej i basenu Morza Kaspijskiego ......................................... 183 Stan i perspektywy współpracy politycznej, gospodarczej i w innych dziedzinach między Unią Europejską a Chinami Część trzecia Zdzisław W. Puślecki: Intensyfi kacja stosunków dwustronnych i perspektywy współpracy między Unią Europejską a Chińską Republiką Ludową ...................... 201 Mikołaj J. Tomaszyk: Unia Europejska – Chiny: partnerzy na czas kryzysu ........... 222 Łukasz Gacek: Rozwój zielonej energii w Chinach. Perspektywy współpracy z Unią Europejską .................................................................................................... 243 Unia Europejska i Chiny w nowym ładzie międzynarodowym Część czwarta Józef M. Fiszer: Rola Chińskiej Republiki Ludowej w procesie kształtowania się nowego ładu międzynarodowego ............................................................................ 261 Rafał Kwieciński: Zmiana w systemie międzynarodowym a pozycja Chińskiej Republiki Ludowej na początku XXI wieku ........................................................... 291 Tomasz Paszewski: Unia Europejska i Chiny w nowym ładzie światowym ............ 312 Tomasz Grzegorz Grosse: Relacje geoekonomiczne Unia Europejska – Chiny. Wybrane przykłady .................................................................................................. 332 Anna Czarczyńska: Europejskie aspiracje globalnej polityki klimatycznej wobec Chin i ich konsekwencje ............................................................................... 353 Bibliografi a .............................................................................................................. 369 Summary .................................................................................................................. 413 Резюме ..................................................................................................................... 419 Indeks osób .............................................................................................................. 427 Noty o autorach ........................................................................................................ 431 Przedmowa do wydania drugiego W 2014 roku nakładem Wydawnictwa Instytutu Studiów Politycznych Pol- skiej Akademii Nauk ukazało się pierwsze wydanie książki pt. Unia Europejska – Chiny. Dziś i w przyszłości, spotykając się z życzliwym przyjęciem czytelni- ków. O dużym zainteresowaniu publikacją niech świadczy fakt, iż jej pierwszy nakład szybko zniknął z półek księgarń, co w dobie Internetu i kryzysu czytel- nictwa zdarza się w naszym kraju dość rzadko. Co więcej, na łamach prestiżo- wych periodyków naukowych w Polsce ukazały się liczne, bardzo pochlebne recenzje książki1. Aby nie być gołosłownym, chciałbym tutaj przytoczyć kilka opinii. I tak, Martin Dahl w artykule opublikowanym na łamach „Myśli Ekonomicznej i Po- litycznej” pisze m.in.: „Recenzowana praca zbiorowa to obszerne dzieło uka- zujące stan obecny i perspektywy rozwoju wzajemnych relacji pomiędzy Unią Europejską a Chinami w świetle powstającego nowego wielobiegunowego ładu międzynarodowego. Autorzy podjęli się w nim ambitnego zadania określenia roli i pozycji obydwu podmiotów na arenie międzynarodowej. Wykazali się przy tym naukową rzetelnością i obiektywnością. Mimo że publikacja nie wy- czerpuje wszystkich wątków i tematów (co nie sposób uczynić na łamach jednej książki), to stanowi cenne źródło wiedzy o współczesnych stosunkach europej- sko-chińskich. Jej atutem jest niewątpliwie jasny i przystępny język, który czyni lekturę łatwo zrozumiałą nie tylko dla wybranego grona specjalistów, ale także dla wszystkich osób zainteresowanych problematyką nowego ładu międzynaro- dowego oraz rolą Unii Europejskiej i Chin we współczesnym świecie” (s. 336). Agnieszka K. Cianciara w recenzji opublikowanej w „Studiach Politycz- nych” podkreśla, że: „Praca pod redakcją Józefa M. Fiszera podejmuje szereg 1 Patrz „Przegląd Politologiczny” 2016, nr 1, s. 205–207; „Studia Europejskie” 2014, nr 4(72), s. 191–198; „Studia Polityczne” 2014, nr 4(36), s. 170–174; „Myśl Ekonomiczna i Poli- tyczna” 2014, nr 3(46), s. 332–336. 12 Józef M. Fiszer problemów w obrębie skomplikowanych stosunków unijno-chińskich. Składa się ze wstępu i czterech części, na które złożyło się w sumie 16 rozdziałów. Ich autorami są zarówno pracownicy Instytutu Studiów Politycznych PAN, jak i profesorowie (…) i adiunkci z innych, liczących się w Polsce ośrodków badawczych (Uniwersytet Warszawski, Uniwersytet Jagielloński, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Politechnika Gdańska etc.). Poszczególne teksty zostały ujęte w cztery grupy problemów: 1) Geneza i historyczno-kultu- rowe przesłanki relacji między Unią Europejską i Chinami, 2) Unia Europejska i Chińska Republika Ludowa – partnerzy czy wrogowie? 3) Stan i perspekty- wy współpracy politycznej, gospodarczej i w innych dziedzinach między Unią Europejską a Chinami, 4) Unia Europejska i Chiny w nowym ładzie międzyna- rodowym. (…) Znakomita większość tekstów reprezentuje wysoki poziom me- rytoryczny. Recenzowana publikacja jest ważnym i w Polsce bardzo potrzeb- nym przyczynkiem do zrozumienia relacji między Unią Europejską a Chinami, w tym zwłaszcza pozycji obu tych kluczowych podmiotów w zmieniającym się ładzie międzynarodowym” (s. 172 i 174). W podobnym duchu wypowiada się Agnieszka Nitszke w recenzji opubliko- wanej na łamach „Przeglądu Politologicznego” pisząc: „Jak widać, na podstawie powyższego opisu zawartości publikacji, omawiany zbiór jest niezwykle boga- ty i różnorodny, a przy tym zachowuje spójność tematyczną. Poszczególne czę- ści pracy zostały pomyślane w ten sposób, by ukazać najważniejsze problemy, szanse czy wyzwania w relacjach między Unią Europejską a Chinami. Autorom udało się przedstawić skomplikowany system zależności między UE a Chinami w zglobalizowanym świecie. (…) Należy podkreślić dużą wartość merytorycz- ną monografi i, która aktualnie na polskim rynku wydawniczym stanowi najpeł- niejsze omówienie relacji Unii Europejskiej i Chin. Książa została wyposażona w bogaty aparat naukowy. Zamieszczona na końcu bibliografi a zbiorcza świad- czy o rzetelnej bazie źródłowej prezentowanych tekstów” (s. 207). Książka nie uszła też uwadze wybitnego znawcy tej problematyki, dyplo- maty, sinologa i politologa, profesora Bogdana Góralczyka, który w recenzji na łamach „Studiów Europejskich” pisze m.in., że publikacja ta, choć niepo- zbawiona pewnych mankamentów, co wbrew pozorom „nie umniejsza wartości merytorycznej zawartych w omawianym tomie treści i prac. Po prostu wska- zuje, jak dynamicznie relacje UE–Chiny się zmieniają, niestety, z naszego punktu widzenia, najczęściej niekorzystnie dla strony europejskiej, podzielonej i niezdecydowanej w stosunku do twardo zabiegającego o swoje interesy i pola Przedmowa do wydania drugiego 13 wpływu chińskiego kolosa. Co do tego akurat większość autorów w tym tomie się zgadza, a zatem mamy wreszcie, na koniec, coś, co z powodzeniem moż- na byłoby określić mianem »prawdy obiektywnej«. Rola i znaczenie niezwykle dynamicznych Chin na scenie globalnej rośnie, zatem – tym samym – badanie relacji z nimi, szczególnie w wydaniu UE i państw naszego regionu, staje się wręcz kardynalnym wymogiem. Niniejsze zbiorowe opracowanie, choć niepo- zbawione usterek (po części zrozumiałych), właśnie tę lukę wypełnia – i tym samym z nawiązką wypełnia stawiane przed sobą zadania” (s. 198). Jeśli idzie o postulat, aby badać relacje rosnących w siłę Chin z Unią Euro- pejską i jej państwami członkowskimi, a także z innymi państwami, to chciał- bym w tym miejscu poinformować, że Zakład Europeistyki Instytutu Studiów Politycznych PAN postanowił nie tylko opublikować drugie wydanie niniej- szej książki, ale także przygotować kolejną, nową pozycję pt. Unia Europejska i Chiny w nowym ładzie globalnym. Szanse i zagrożenia, poświęconą roli UE i ChRL w budowie nowego porządku międzynarodowego oraz ich wzajemnym relacjom politycznym, gospodarczym i społecznym w XXI wieku. Spróbujemy tym razem zbadać szanse i zagrożenia dla obu tych aktorów na arenie między- narodowej oraz dla ich wzajemnych relacji, a także zweryfi kować kontrower- syjną hipotezę lansowaną dziś przez wielu badaczy, która zakłada, że wiek XXI będzie wiekiem Azji, czyli de facto Chin. Tymczasem, w związku z wyczerpaniem nakładu i dużym zainteresowa- niem, jakie wzbudza książka Unia Europejska – Chiny. Dziś i w przyszłości, postanowiliśmy opublikować jej drugie wydanie, mając zarazem świadomość, że dziś sytuacja w Chinach i w Unii Europejskiej oraz ich rola na świecie jest już inna niż kilka lat temu. Inne są też realia międzynarodowe, mniej lub bardziej sprzyjające współpracy Chin i Unii Europejskiej na rzecz budowy no- wego, pokojowego ładu globalnego. Świat bowiem wciąż ewoluuje i dynamicz- nie zmienia swoje oblicze. W ten sposób w praktyce międzynarodowej znajdują swoje uzasadnienie teoria cyklu hegemonicznego George’a Modelskiego, teoria systemów – światów Immanuela M. Wallersteina oraz teoria zmiany systemu międzynarodowego Roberta Gilpina2. 2 J.M. Fiszer, System euroatlantycki przed i po zakończeniu zimnej wojny. Istota, cele i zada- nia oraz rola w budowie nowego ładu globalnego, ISP PAN, Dom Wydawniczy ELIPSA, Warsza- wa 2013, s. 13–14; J. Donelly, Realism and International Relations, Cambridge Univeristy Press, Cambridge 2000; J. Czaputowicz, Teorie stosunków międzynarodowych. Krytyka i systematyzacja, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2007. 14 Józef M. Fiszer Co więcej, świat po zimnej wojnie stał się skomplikowany, pełen nowych wyzwań oraz zagrożeń. Pojawili się nowi aktorzy, w tym Unia Europejska, Federacja Rosyjska oraz reformujące się i coraz bardziej otwierające na świat Chiny. Już na początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku pojawiła się więc po- trzeba ponownego zdefi niowania porządku międzynarodowego i zarysowania jego nowej struktury – tak, aby po latach rywalizacji pomiędzy dwoma wro- gimi blokami stworzyć nowy ład międzynarodowy i nie doprowadzić do stanu nierównowagi. Między ponad dwustoma uczestnikami stosunków międzynaro- dowych, państwowych i pozapaństwowych, na początku XXI wieku należało na nowo zredefi niować wzajemne stosunki pomiędzy nimi i oprzeć je na so- lidnych, demokratycznych podstawach. Trzeba było zbudować nowy, demo- kratyczny system (ład) międzynarodowy, oparty na mocnych fundamentach. Globalizacja i narastające problemy globalne wręcz wymuszały określone dzia- łania (współpracy lub rywalizacji), zwłaszcza w stosunkach między państwami. Jednak triumf „wolnego świata” nad komunizmem wraz z rozpadem Związku Radzieckiego ugruntował przekonanie, błędne, jak się później okazało, że li- beralna demokracja jest jedyną rozsądną propozycją stworzenia ekonomiczno- -politycznego ładu, co w praktyce miało oznaczać wzmocnienie paradygmatu demokracji deliberacyjnej, defi niującej cele polityki w kategoriach konsensu i pojednania. Rzecznicy takiego podejścia dowodzili, że dzięki osłabieniu toż- samości zbiorowych możliwy stał się świat bez wrogów, przemocy i konfl iktów i że dzięki procedurom deliberacyjnym można na bieżąco rozwiązywać proble- my wynikające z „defi cytu demokracji” w stosunkach międzynarodowych. Tak się jednak nie stało. Świat po dwublokowej rywalizacji między Stanami Zjed- noczonymi i Związkiem Radzieckim został zdominowany w znacznej mierze przez rywalizację i konfl ikty, a nie stał się – jak głosili wówczas zwolennicy teorii neoliberalizmu – globalną wioską, opartą na zasadach solidarnej współ- pracy wszystkich aktorów sceny międzynarodowej3. Profesor Marian Guzek, ekonomista znany ze swego krytycznego stosunku do neoliberalizmu, trafnie zauważa, że: „Głównym źródłem neoliberalizmu stała się ideologia, której popularność w świecie zachodnim, ale nie tylko zachodnim, z pewnością przewyższyła ideologię komunistyczną. Ta druga była bowiem 3 R. Kuźniar, Europa w porządku międzynarodowym, PISM, Warszawa 2016; S. Wojcie- chowski, M. Tomczak (red.), Mocarstwowość na przełomie XX i XXI w. Teorie – analizy – progra- my, Wydawnictwo Naukowe Wyższej Szkoły Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa, Poznań 2010; M. Guzek, Kapitalizm na krawędzi, Ofi cyna Wydawnicza Uczelni Łazarskiego, Dom Wy- dawniczy ELIPSA, Warszawa 2014, s. 15–27. Przedmowa do wydania drugiego 15 społeczeństwom narzucana zwykle po zdobyciu władzy przez komunistów i sprawowaniu jej w sposób autokratyczny. Natomiast ideologia neoliberalna była rozpowszechniana w warunkach realizowanego we wszystkich państwach systemu demokratycznego. A najważniejsze jest to, że była wdrażana bez ujaw- niania jej szczegółowych zasad, lecz pod jednym hasłem wolnego rynku jako synonimu liberalizmu gospodarczego” i dodaje, że neoliberalizm to taki ustrój, w którym władza jest sprawowana formalnie przez demokratyczne instytucje państwa, ale ograniczane w ich funkcjach oraz kompetencjach w wyniku uza- leżnienia od przemysłowych i fi nansowych korporacji o wielkim potencjale ma- jątkowym. Ustrój ten pojawił się w wersji rozwiniętej w Stanach Zjednoczonych na początku lat 80. XX wieku4. Ćwierć wieku później, w latach 2008–2012, do- prowadził on prawie do bankructwa Stany Zjednoczone i większość państw Eu- ropy. Skutki tzw. kryzysu fi nansowo-gospodarczego, który de facto wciąż trwa, boleśnie odczuły także Unia Europejska i w nieco mniejszym stopniu Chiny. Niestabilność współczesnego środowiska międzynarodowego pogłębia- ją liczne konfl ikty o różnym charakterze: politycznym, religijnym, ideologicz- nym, społecznym, etnicznym, kulturowym, terytorialnym i ekonomicznym. Na przykład wschód Europy zdominował konfl ikt na Ukrainie podsycany przez Rosję, która sukcesywnie realizuje swoje mocarstwowe aspiracje. Wojna z lat 2014–2015 nasuwa pytanie o przetrwanie Ukrainy w dotychczasowym kształcie terytorialnym i politycznym. Na ostatnim szczycie NATO w dniach 8–9 lipca 2016 roku w Warszawie, na który zaproszono także prezydenta Ukrainy, po raz kolejny ofi cjalnie potępiono aneksję Krymu i wezwano Rosję do wycofania mi- litarnego i fi nansowego poparcia dla separatystów z Donbasu, a nieofi cjalnie, podczas kuluarowych spotkań Petro Poroszenki z prezydentem Stanów Zjed- noczonych Barackiem Obamą, kanclerz Niemiec Angelą Merkel, prezydentem Francji François’em Hollandem i premierem Kanady Justinem Trudeau zachę- cano Ukraińców, żeby przyznali większą autonomię Donbasowi, czyli regionowi kontrolowanemu przez separatystów i prowadzili pokojowe rozmowy z Rosją5. Zachód, czyli Stany Zjednoczone, NATO i Unia Europejska, nie chce drażnić Rosji, mimo że jest ona agresorem i złamała wszelkie normy prawa międzynaro- dowego, więc de facto Ukrainę pozostawia samotną, na łasce Władimira Putina 4 M. Guzek, Kapitalizm na krawędzi …, s. 15-16. 5 B.T. Wieliński, P. Wroński, M. Zawadzki, Ukraina bez zmian, Gruzja rozczarowana, „Ga- zeta Wyborcza”, 11 lipca 2016, s. 4; J. Winiecki, Uszczelnianie pęknięć. W Warszawie NATO musi zdecydować nie tylko jak i przed kim, ale także czego i jakich wartości chce bronić, „Polityka”, 6–12 lipca 2016, s. 12–13. 16 Józef M. Fiszer próbującego rozmontować pozimnowojenny porządek, z punktu widzenia Rosji głęboko niesprawiedliwy, bo spychający ją na pozycję mocarstwa regionalnego. Dziwną, bo ambiwalentną postawę wobec wojny rosyjsko-ukraińskiej zajęła tak- że ChRL, ofi cjalnie opowiadając się za pokojowym, multipolarnym i multicywi- lizacyjnym porządkiem globalnym. W praktyce zaś konfl ikty międzynarodowe osłabiające Zachód czy Rosję, sprzyjają umacnianiu pozycji Chin na arenie mię- dzynarodowej. Tymczasem w planach Władimira Putina dotyczących odbudowy Rosji jako supermocarstwa globalnego ważną rolę ma odegrać właśnie Ukraina6. Sytuację tej ostatniej pogarsza kryzys fi nansowy, kosztowna wojna, któ- ra mimo zawarcia rozejmu wciąż trwa oraz niebotyczna korupcja i narastają- cy od wiosny 2016 roku kryzys polityczny, wyraźnie wskazujący na niepowo- dzenie działalności kół rządzących państwem, czołowych partii politycznych i poszczególnych polityków wspieranych przez prezydenta Ukrainy Petro Po- roszenkę oraz ich niezdolność do spełnienia swoich wyborczych obietnic i zo- bowiązań. Wielu badaczy podkreśla, że korupcja polityczna na Ukrainie osiąg- nęła w 2016 roku tak niepokojące rozmiary, że stanowi zagrożenie dla samego istnienia państwa w warunkach prowadzonej przez Rosję „wojny hybrydowej”, a obecny system polityczny w tym kraju charakteryzują ponadto kleptokracja, lobbing i zaniechanie celów długoterminowych. Związki korupcyjne wykazują tendencję do przejścia na poziom dominującej normy zachowania elit. W wa- runkach słabej państwowości, niestabilnego porządku prawnego – korupcja na Ukrainie staje się specyfi czną formą stosunków między rządem a obywatela- mi. Wszystko to generuje głębokie podziały społeczne, ogranicza kształtowanie się społeczeństwa obywatelskiego i hamuje rozwój kraju7. Obawa przed kolejnymi działaniami Rosji, szczególnie tymi o charakte- rze wojny hybrydowej, jest dziś widoczna przede wszystkim w postradzieckich krajach bałtyckich, ale także w Polsce. W związku z tym, brytyjski generał 6 J.M. Fiszer, Geopolityczne i geoekonomiczne aspekty europeizacji Ukrainy i jej perspek- tywy, w: J. Tymanowski. J. Karwacka, J. Bryl (red.), Procesy europeizacji Ukrainy w wybranych obszarach, BHZ „Nacjonalnaja Akademia Uprawlienia”, Kijów – Warszawa 2016, s. 15–39; R. Kuźniar, Ukraine – Europe’s hic Rhodus, hic salta, w: B.J. Góralczyk (ed.), European Union on the Global Scene: United or Irrelevant?, Centre for Europe, University of Warsaw, Ofi cyna Wydawnicza Aspra-JR, Warszawa 2015, s. 63–85; K. Świder, Rosyjska świadomość geopolityczna a Ukraina i Białoruś (po rozpadzie Związku Radzieckiego), Instytut Studiów Politycznych PAN, Warszawa 2015, s. 181–249. 7 K. Borkowski, Ukraina w kryzysie, w: J. Tymanowski. J. Karwacka, J. Bryl (red.), Pro- cesy europeizacji Ukrainy w wybranych obszarach, BHZ „Nacjonalnaja Akademia Uprawlienia”, Kijów – Warszawa 2016, s. 67–79; J. Bielecki, Zachodni sojusznicy Putina, „Rzeczpospolita”, 7 maja 2014, s. 12. Przedmowa do wydania drugiego 17 Richard Shirreff, do 2014 roku zastępca naczelnego dowódcy sił NATO w Eu- ropie, wzywa obecnie, by Sojusz, zamiast skupiać się na zapewnieniach wspar- cia dla państw bałtyckich i Polski, skoncentrował wysiłki na budowaniu poten- cjału odstraszania potencjalnego wroga. Jest to – jego zdaniem – niezbędne, gdyż czeka nas wojna, którą Rosja zacznie w państwach bałtyckich i dodaje, że: „To kraj, który nie cofa się przed zmianą granic w Europie przy użyciu siły i rozwija potencjał wojskowy wystarczający do tego, by narzucić swoją wolę sąsiadom. Inwazja Krymu pokazała, że nie doceniliśmy i nie rozumieliśmy na- stawienia Rosji”8. W podobnym duchu w ostatnich miesiącach wypowiadali się też amerykańscy wojskowi, m.in. generał Ben Hodges, głównodowodzący amerykańskich wojsk lądowych, który w rozmowie z tygodnikiem „Die Zeit” stwierdził, że Rosja „byłaby w stanie podbić państwa bałtyckie szybciej niż my je obronić” i potwierdził oceny rosyjskich wojskowych, według których Rosja- nie mogliby podbić państwa bałtyckie w ciągu 36–60 godzin9. Powyższe ostrzeżenia doprowadziły wreszcie do swoistego przebudzenia NATO, które na warszawskim szczycie podjęło decyzję o rozmieszczeniu na wschodniej fl ance czterech batalionów wojska i zawarło strategiczne porozumie- nie z Unią Europejską, na mocy którego obie organizacje zobowiązały się do ko- ordynacji ćwiczeń w obronie przed atakami hybrydowymi oraz opracowania reguł współpracy w tego typu kryzysach. Prezydent Stanów Zjednoczonych podczas tego szczytu podkreślał, że realizuje swoje obietnice z 4 czerwca 2014 roku, kiedy to w przemówieniu wygłoszonym w Warszawie po agresji Rosji na Ukrainę za- powiedział, że Polska i kraje bałtyckie nie zostaną same. Wtedy po raz pierwszy na tereny Polski i krajów bałtyckich skierowano kontyngenty armii amerykań- skiej (na początek kompanię spadochroniarzy) oraz innych państw NATO. Teraz zaś zdecydowano o „stałej rotacyjnej obecności” czterech grup batalionowych (po 1 tys. żołnierzy) w Polsce, na Litwie, Łotwie i w Estonii od 2017 roku. Ponadto zapowiedziano rozmieszczenie amerykańskiej brygady pancernej na wschodniej fl ance NATO, której dowództwo będzie miało siedzibę w Polsce. Z pewnością de- cyzje te zwiększą bezpieczeństwo Europy narażonej na imperialne zakusy Rosji10. 8 Cyt. za: J. Winiecki, Uszczelnianie granic. W Warszawie NATO musi zdecydować nie tylko jak i przed kim, ale także czego i jakich wartości chce bronić, „Polityka”, 6–12 lipca 2016, s. 13. Patrz także: B.T. Wieliński, Nasza siła odstraszania rośnie. Rozmowa z Radosławem Sikorskim, „Gazeta Wyborcza”, 7 lipca 2016, s. 4–5. 9 M. Kokot, Kraje bałtyckie boją się Rosji, „Gazeta Wyborcza”, 7 lipca 2016, s. 5. 10 P. Wroński, Rosja już mniej groźna. Przebudzenie NATO, „Gazeta Wyborcza”, 11 lipca 2016, s. 1; T. Bielecki, M. Zawadzki, Unia i NATO postanowiły się wzmocnić, „Gazeta Wyborcza”, 9–10 lipca 2016, s. 3. 18 Józef M. Fiszer Tymczasem południe Europy i de facto cała Unia Europejska zmaga się z ogromnymi falami imigracyjnymi, będącymi konsekwencją destabilizacji sy- tuacji w krajach Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. Coraz gorsze są też stosunki Turcji z Rosją i Turcji z Unią Europejską. Ankara, zamiast się do Eu- ropy zbliżać, coraz bardziej się od niej oddala, zarówno jeśli idzie o standardy demokratyczne, poszanowanie wolności słowa i mediów, jak i w zakresie lai- ckości państwa. Jeszcze nie tak dawno Turcja deklarowała politykę „zero prob- lemów z sąsiadami”, a dziś ma je w kontaktach z każdym z nich, w tym z Unią Europejską. Generuje to, obok nasilającego się terroryzmu międzynarodowego, wzrost populizmu oraz nastrojów ksenofobicznych i nacjonalistycznych w Eu- ropie i na świecie. Nasilają się procesy dezintegracyjne w Unii Europejskiej i podziały w NATO, co osłabia bezpieczeństwo całego Zachodu, a jednocześnie sprzyja umacnianiu się na świecie roli Chin i pozostałych mocarstw zalicza- nych do grupy BRIC11. Condoleezza Rice, doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjed- noczonych w dobie rządów prezydenta George’a W. Busha i szefowa amery- kańskiej dyplomacji za jego drugiej kadencji, a dziś profesor na Uniwersytecie w Stanfordzie, będąc niedawno w Warszawie, przypomniała obawy, na Zacho- dzie słyszane coraz częściej, że świat, który powstał po II wojnie światowej, a którego NATO jest głównym fi larem, zaczyna się chwiać, czego objawy wi- dać także w Polsce. Ten światowy porządek miała gwarantować amerykańska potęga militarna i wspólna obrona, zgodnie z artykułem piątym traktatu wa- szyngtońskiego. Dziś ten porządek jest poddawany próbom, na które nie został przygotowany. Atakowany jest przez samozwańcze państwo ISIS, ale też Chiny i Rosja próbują skorzystać z okazji i osłabić na świecie rolę Zachodu, a zwłasz- cza Stanów Zjednoczonych, spychając je na pozycję mocarstwa drugiej katego- rii. Europejscy populiści lansują radykalne rozwiązania polityczne, społeczne i gospodarcze o charakterze antysystemowym; odrzucają wolny rynek i glo- balizację w obecnym kształcie oraz występują przeciwko imigracji i w ogóle przeciwko Unii Europejskiej12. Unia Europejska przeżywa jednocześnie – obok kryzysu fi nansowo-go- spodarczego i imigracyjnego – najcięższy w swojej historii kryzys polityczny i strukturalny. Ma coraz większy kłopot z demokracją. Maleje solidarność sil- nych ze słabszymi, zwiększają się problemy z implementacją prawa europej- 11 W. Radziwinowicz, Odwilż rosyjsko-turecka, „Gazeta Wyborcza”, 7 lipca 2016, s. 10. 12 J. Winiecki, Uszczelnianie granic …, s. 13. Przedmowa do wydania drugiego 19 skiego, co przyczynia się do jego wymuszania pod presją polityczną i ekono- miczną. Rośnie upolitycznienie Komisji Europejskiej i swobodna interpretacja prawa unijnego przez tę instytucję. Osłabia to wiarygodność instytucji i pra- wa europejskiego, które dotąd były fundamentem integracji w Europie. Po raz pierwszy jeden z największych krajów unijnych – Wielka Brytania – postano- wił opuścić Unię Europejską. Brexit jest interpretowany jako bunt społeczeń- stwa przeciwko establishmentowi i jego liberalnej polityce gospodarczej. I choć przynosi ona korzyści Wielkiej Brytanii, to nie rozkładają się one równo wśród członków społeczeństwa. Rośnie dziś w Unii Europejskiej, także w Wielkiej Brytanii, grupa przegranych – osób starszych, gorzej wykształconych, spoza wielkich metropolii. To one zagłosowały za Brexitem. Skutki Brexitu mogą być katastrofalne dla Unii Europejskiej, może to być nawet początek jej koń- ca. Podobne tendencje widać już coraz wyraźniej w innych krajach członkow- skich, m.in. we Francji, Holandii, na Węgrzech, w Republice Czeskiej a także w Niemczech. Według ostatniego badania Pew Reaserch Center aż 61 Fran- cuzów ma nieprzychylną opinię na temat Unii, a tylko 38 pozytywną13. Brexit oraz kryzysy fi nansowo-gospodarczy i imigracyjny obnażyły rów- nież wiele innych słabości Unii Europejskiej, a zwłaszcza bezsilność techno- kratycznego zarządzania unijnymi politykami, odsłaniając faktyczne ośrodki władzy w skomplikowanym unijnym systemie politycznym, w którym codzien- na działalność nie zawsze wskazuje na pierwszy rzut oka centra podejmowania kluczowych decyzji. Przede wszystkim pokazały słabość decyzyjną czołowe- go organu ponadnarodowego Unii Europejskiej, czyli Komisji Europejskiej. Kryzysy te, bezprecedensowe w najnowszych dziejach Europy i UE, pokazały również słabość czynnika międzyrządowego oraz istniejące wciąż w Unii Eu- ropejskiej podziały, egoizmy i partykularyzmy. W większości krajów Europy obywatele stracili do niej zaufanie, a proces dezintegracji nasila się. Dzieje się tak dlatego, że w UE już od dawna nie ma charyzmatycznych przywódców, wi- zjonerów ani wybitnych polityków. Kierują nią dziś biurokraci i partyjni dzia- łacze, oderwani od obywateli i ich potrzeb, a jej system polityczny jest ułomny i wymaga głębokiej modernizacji, nie zaś tylko kosmetycznych zmian. Musi się on zmienić i to jak najszybciej. Unia Europejska, chcąc przetrwać, musi ewolu- ować w kierunku państwa obywatelskiego i socjalnego14. 13 T.G. Grosse, Kryzys po Brexicie, „Rzeczpospolita”, 15 lipca 2016, s. A11. 14 J.M. Fiszer, Czy państwo demokratyczne może być wzorem dla przyszłej Unii Europej- skiej?, „Myśl Ekonomiczna i Polityczna” 2014, nr 1(44), s. 101–125; J. Ruszkowski, L. Wojnicz 20 Józef M. Fiszer Mimo narastającego eurosceptycyzmu i populizmu Europejczycy – i to w zdecydowanej większości – nadal pragną pokoju, dobrobytu, demokracji, równości i stabilnego rozwoju gospodarczego, ale są w stanie mniej poświęcić, aby te dobra osiągnąć. Europejska solidarność i wzajemne zaufanie uległy bo- wiem – jak już wspominałem – poważnym naruszeniom, a przecież są to warto- ści, których budowa trwa długo, ale jeśli się utrwalą, są poważnym potencjałem dla rozwoju korzystnej współpracy. Natomiast ich poważne zakwestionowanie skutkuje długotrwałą modyfi kacją wzajemnych relacji. Unia Europejska właś- nie weszła w taki stan wzajemnego braku zaufania i osłabienia ducha solidar- ności. Jak trafnie zauważa Anna Wierzchowska: „Kryzys systemowy opanował wiele dziedzin współpracy i nakręca spiralę negatywnych zjawisk w procesie integracji. Hamuje także szanse podjęcia efektywnych działań modernizacyj- nych, które muszą „przebijać się” przez przeszkody, restrykcyjne rozwiązania wprowadzane w związku z zarządzaniem antykryzysowym i wreszcie postę- pujący spadek zaufania dla integracji europejskiej wśród obywateli. Dynamika zmian wyraźnie spada, szczególnie jeśli spojrzymy na komponent modernizacji, który współtworzy system zmian w procesie integracji europejskiej. Rezultatem jest modyfi kacja zarządzania procesem integracyjnym. Przewaga zjawisk kry- zysowych wymusza bowiem działania naprawcze, często mające charakter krót- koterminowy lub dotyczące wybranej grupy państw zagrożonych kryzysem”15. Unia Europejska, aby powstrzymać tendencje dezintegracyjne, powinna zmienić dotychczasową politykę neoliberalną na rzecz prospołecznej i zrewi- dować program oszczędności oraz zwiększyć skalę inwestycji w państwach słabiej rozwijających się lub pogrążonych w kryzysie. Ponadto powinna wresz- cie rozwiązać problem defi cytu w Europie, czyli wprowadzić pełną demokra- cję w UE poprzez ustanowienie federacji demokratycznych państw narodo- wych lub oddanie kompetencji unijnych z powrotem do państw członkowskich, czyli tam gdzie istnieje demokratyczna kontrola nad władzą. Niestety, oba te kierunki zmian są mało prawdopodobne w najbliższych latach. Bogate pań- stwa są bowiem niechętne zwiększaniu transferów fi nansowych na rzecz ma- łych i średnich państw, a jednocześnie odrzucają ideę federacji i opowiadają (red.), Multi-Level Governance w Unii Europejskiej, Instytut Politologii i Europeistyki Uniwer- sytetu Szczecińskiego, Instytut Europeistyki Uniwersytetu Warszawskiego, Szczecin – Warszawa 2013; A. Wierzchowska, Wpływ modernizacji i kryzysu na dynamikę zmiany w Unii Europejskiej, Dom Wydawniczy ELIPSA, Warszawa 2016. 15 A. Wierzchowska, Wpływ modernizacji i kryzysu na dynamikę zmiany w Unii Europej- skiej…, s. 449. Przedmowa do wydania drugiego 21 się za współpracą międzyrządową państw UE. Przywódcy Unii Europejskiej odrzucają też możliwość rewizji unijnych traktatów. W związku z tym za- pewne nastąpi zaostrzenie kolejnych reżimów gospodarczych i politycznych, zwłaszcza tych, które przynoszą korzyści najsilniejszym państwom UE, czyli po wyjściu z niej Wielkiej Brytanii – Niemcom i Francji. Pociągnie to za sobą ekspansję prawa unijnego, ale bez konieczności zmiany dotychczasowych trak- tatów. W tym też kierunku zmierzają propozycje ministrów spraw zagranicz- nych Francji i Niemiec – Franka-Waltera Steinmeiera i Jeana-Marca Ayraulta, przesłane tuż po Brexicie pozostałym członkom UE. Postulują oni pogłębienie integracji w niektórych obszarach, m.in. w polityce obronnej i migracyjnej oraz wzmocnienie strefy euro16. Nie ulega wątpliwości, że przetrwanie wszystkich implikacji referendum w Wielkiej Brytanii długo jeszcze będzie absorbować ten kraj, Europę i cały świat. Najgłębsze konsekwencje Brexitu będą oczywiście zależeć od reak- cji Unii Europejskiej na wycofanie się z niej Wielkiej Brytanii. Warto w tym miejscu przytoczyć opinię profesora Josepha Stiglitza, laureata Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii, który pisze: „Każdy rząd w UE za cel pierwszej wagi powinien obecnie uważać poprawę pomyślności zwykłych obywateli. Zwięk- szona dawka ideologii neoliberalnej w tym nie pomoże. Powinniśmy też prze- stać mylić wyniki ze środkami. Na przykład wolny handel, gdyby dobrze nim pokierować, mógłby przynieść większe korzyści wszystkim. Jeśli jednak do- brze się nim nie pokieruje, spowoduje obniżenie poziomu życia licznych oby- wateli, a być może ich większości. (…) Istnieją przecież rozwiązania alterna- tywne w stosunku do obecnych układów neoliberalnych. Niektóre z nich mogą tworzyć podzielany przez wszystkich dobrobyt, ale są również takie, które – jak proponowane przez prezydenta USA, Baracka Obamę, Transatlantyckie Partnerstwo w sprawie Handlu i Inwestycji – mogą wyrządzić jeszcze większe szkody. Wyzwaniem na dziś jest wyciągnięcie wniosków z przeszłości – tak żeby zaakceptować pierwsze z tych rozwiązań i zapobiec drugiemu”17. Współczesne stosunki międzynarodowe w dynamicznie zmieniającym się świecie, w którym następuje powrót do czasów wielobiegunowości i multila- 16 T.G. Grosse, Kryzys po Brexicie…, s. 13; Ein starkes Europa in einer unsicheren Welt. Gemeinsamer Beitrag des französischen Außenministers Jean-Marc Ayrault und Außenminister Frank-Walter Steinmeiers, Auswärtiges Amt, 27 czerwca 2016, https://www.auswaertiges-amt.de/ DE/Europa/Aktuell/160624-BM-AM-FRA_ST.html [dostęp: 3 sierpnia 2016]. 17 J. Stiglitz, Lekcja angielskiego, Obserwator fi nansowy.pl, 17 lipca 2016, https://www.ob- serwatorfi nansowy.pl/tematyka/makroekonomia/lekcja-angielskiego/ [dostęp: 1 sierpnia 2016]. 22 Józef M. Fiszer teralizmu, obfi tują w rozliczne i wieloaspektowe zagrożenia dla pokoju i bez- pieczeństwa międzynarodowego. Dotychczasowi, czołowi strażnicy global- nego status quo, a zwłaszcza Stany Zjednoczone i Unia Europejska, pogrąże- ni w kryzysie przywództwa i tracący z wolna – na rzecz wschodzących potęg – globalną hegemonię, nie są w stanie zapewnić sobie i światu bezpieczeństwa. W dobie lawinowo narastających konfl iktów (w szczególności tych asymetrycz- nych, m.in. terroryzmu międzynarodowego) żadne państwo, nawet najbardziej potężne jak Stany Zjednoczone czy Chiny nie jest w stanie sprostać powyż- szym zagrożeniom. Dlatego dziś potrzeba zacieśniania współpracy międzyna- rodowej jest priorytetowym zadaniem dla wszystkich podmiotów stosunków międzynarodowych, tak państwowych jak i pozapaństwowych. Tylko od samej społeczności międzynarodowej zależy, czy walcząc o pokój i bezpieczeństwo wybierze ona wspólne działania czy też rywalizację, która – jak pokazuje histo- ria stosunków międzynarodowych – prędzej czy później prowadzi do zwiększe- nia ilości konfl iktów i chaosu międzynarodowego oraz do wojny „wszystkich ze wszystkimi”. Pozycję, miejsce i rolę państwa czy innego podmiotu, na przykład Unii Europejskiej, w systemie międzynarodowym określają jego ustrój, potencja- ły i prowadzona polityka zagraniczna, o jakości, atrakcyjności i skuteczności której decyduje również wiele czynników. Większe możliwości w tym zakresie mają jednak państwa silne, duże, potocznie nazywane imperiami lub mocar- stwami. To one de facto prowadzą najbardziej ofensywną politykę zagraniczną i kreują rzeczywistość międzynarodową oraz odgrywają główne role na arenie międzynarodowej. One też ostatecznie przesądzają o kształcie i charakterze powstających systemów (ładów) międzynarodowych. Wyrazem tego są m.in. bilateralne i multilateralne kontakty międzypaństwowe, aktywny udział w or- ganizacjach międzynarodowych, członkostwo w sojuszach oraz podejmowane inicjatywy na rzecz społeczności międzynarodowej. Różna jest skala, zasięg i charakter tego uczestnictwa w życiu międzynarodowym, gdyż różne są racje, interesy i możliwości poszczególnych państw18. W kontekście powyższego, teoretycznego założenia współczesne Chiny – moim zdaniem – stoją przed wielką szansą znalezienia się wśród największych potęg świata, które dziś współtworzą nowy ład internacjonalny, a w przyszłości będą nim zarządzały. Już dziś ChRL zajmuje ważną pozycję na arenie między- 18 T. Łoś-Nowak, Polityka zagraniczna w przestrzeni teoretycznej, w: T. Łoś-Nowak (red.), Polityka zagraniczna. Aktorzy, potencjały, strategie, Wydawnictwo Poltext, Warszawa 2011, s. 17. Przedmowa do wydania drugiego 23 narodowej i odgrywa obok Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej wręcz wiodącą rolę w procesie budowy nowego systemu międzynarodowego19. Władze w Pekinie zdają sobie sprawę, że po wielu niepowodzeniach z przełomu XX i XXI wieku, obecnie prowadzona polityka może okazać się historycznym sukcesem ChRL na arenie międzynarodowej. Bogate w doświad- czenia Chiny chcą dzisiaj wykorzystać moment, okazję, którą zsyła im los i w tym wyjątkowym okresie przeprowadzić radykalne zmiany w strukturze go- spodarczej i społecznej po to, by dogonić Europę, Japonię i Stany Zjednoczone. Kierując się własnymi interesami narodowymi i aspiracjami międzynarodowy- mi, Chiny chcą wyprzedzić te kraje pod każdym względem, a zarazem udo- wodnić własnemu społeczeństwu i całemu światu przewagę chińskiego modelu społeczno-politycznego, gospodarczego i kulturowego. Po cichu marzą o uzy- skaniu statusu mocarstwa globalnego, statusu supermocarstwa, które będzie w stanie jeśli nie przejąć kontrolę nad światem, to współrządzić nim wespół z innymi mocarstwami i podmiotami, takimi jak na przykład Unia Europejska. Czy jest to marzenie realne? Wydaje mi się, że tak. Choć jeszcze kilkanaście lat temu taki scenariusz wydawał się niemożliwy do urzeczywistnienia, to dziś już wiadomo, że strategia oparta na konsekwentnym realizowaniu założonych priorytetów spełnia oczekiwania ich władz. My zaś jesteśmy świadkami po- nownych „narodzin” chińskiego imperium i uzyskiwania przez Państwo Środka wiodącej roli w świecie. Nie ulega wątpliwości, że dla Chin XXI wiek upływać będzie pod znakiem coraz silniejszego zaangażowania w światową gospodarkę, a w konsekwencji wzrostu możliwości oddziaływania najpierw w skali regionalnej, później glo- balnej. Wspomniany kryzys fi nansowo-gospodarczy, zapoczątkowany w 2008 roku, przyspieszył ten proces, uświadamiając zarówno Pekinowi, jak i wszyst- kim jego partnerom, że ChRL znalazła się na prostej drodze do osiągnięcia sta- tusu mocarstwa światowego20. Dynamicznie rozwijające się Chiny i rosnąca konkurencyjność ich gospo- darki stanowią i będą stanowić w najbliższych latach poważne wyzwanie dla dotychczasowych liderów gospodarki światowej. Wydaje się również, iż tak jak 19 A. Maddison, The Word Economy: A Millennial Perspective, OECD, Paris 2011; J. Rowiński, Chiny: nowa globalna potęga? Cień dawnej świetności i lat poniżenia, w: A.D. Rot- feld (red.), Dokąd zmierza świat?, PISM, Warszawa 2008, s. 350–351. 20 A. Łopińska, Chiny w XXI wieku – potęga regionalna czy mocarstwo światowe?, „Prze- gląd Zachodni” 2012, nr 4, s. 112; S.V. Lawrence, D. Mac Donald, U.S. – China Relations: Policy Issues, CRS Report for Congress, Congressional Research Service, 2 sierpnia 2012. 24 Józef M. Fiszer dotychczas ważnym elementem budowy mocarstwowości ekonomicznej Chin będą narzędzia polityki handlowej. Współistnienie multilateralizmu i bilaterali- zmu z pewnością nadal będzie charakteryzowało politykę handlową tego kraju, a przewaga jednej bądź drugiej strategii będzie wynikała z możliwości jej sku- tecznego wykorzystania do realizacji celów gospodarczych Chin. Wzrost pozycji Państwa Środka w gospodarce światowej stanowi ważne wyzwanie dla dotychczasowych potęg gospodarczych. Niewątpliwie sukces gospodarczy Chin i pozycja tego kraju w gospodarce światowej są wynikiem reform realizowanych z powodzeniem od końca lat siedemdziesiątych XX wie- ku i otwarcia na gospodarkę światową. Chiny są przykładem państwa, które maksymalnie wykorzystało efekty procesu globalizacji zainicjowanego przez państwa wysoko rozwinięte. Na szczególną uwagę zasługują dziś relacje eko- nomiczne między Chinami, Stanami Zjednoczonymi i Unią Europejską. Powią- zania między tymi podmiotami oddziałują na ich sytuację gospodarczą, a także polityczną. Zarówno Unia Europejska, jak i Chiny, obok Stanów Zjednoczo- nych, osiągnęły status kluczowych podmiotów w stosunkach międzynarodo- wych i uczynią wszystko, aby go nie utracić w XXI wieku. Spektakularne sukcesy gospodarcze i w innych dziedzinach życia odno- szone przez ChRL w ostatnich dekadach XX i XXI wieku budzą z jednej stro- ny zachwyt, z drugiej zaś obawy w środowisku międzynarodowym, zwłaszcza wśród dotychczasowych mocarstw na czele ze Stanami Zjednoczonymi. Rodzą wiele pytań dotyczących przyszłości Chin i ich roli w nowym systemie między- narodowym. Nie są one też obojętne dla Europy i przemawiającej w jej imieniu na arenie międzynarodowej Unii Europejskiej. Dlatego też problematyka relacji Unii Europejskiej z Chinami dziś i w przyszłości cieszy się tak wielkim zainte- resowaniem wśród politologów, ekonomistów, sinologów, historyków, europei- stów i badaczy współczesnych stosunków międzynarodowych. Na temat współ- czesnych Chin i ich roli na arenie międzynarodowej oraz stosunków z Unią Europejską ukazało się już wiele publikacji na całym świecie. Relacje między Unią Europejską i Chinami cieszą się też dużym zainteresowaniem w Polsce, a świadczy o tym niniejsza publikacja, której pierwszy nakład został szybko wyczerpany i dlatego podjęliśmy decyzję, aby wznowić jej wydanie. Józef M. Fiszer Wstęp Pozycję, miejsce i rolę państwa czy innego podmiotu, na przykład Unii Europejskiej, w systemie międzynarodowym określają jego ustrój, potencjały i prowadzona polityka zagraniczna, a o jej jakości, atrakcyjności i skuteczności decyduje również wiele czynników. Większe możliwości pod tym względem mają jednak państwa silne, duże, potocznie nazywane imperiami lub mocar- stwami. To one de facto prowadzą najbardziej ofensywną politykę zagraniczną i kreują rzeczywistość międzynarodową oraz odgrywają główne role na arenie międzynarodowej. One też ostatecznie przesądzają o kształcie i charakterze po- wstających systemów (ładów) międzynarodowych. Wyrazem tego są między innymi bilateralne i multilateralne kontakty międzynarodowe, aktywny udział w organizacjach międzynarodowych, członkostwo w sojuszach międzynarodo- wych oraz inicjatywy na rzecz społeczności międzynarodowej. Różna jest ska- la, zasięg i charakter tego uczestnictwa w życiu międzynarodowym, gdyż różne są racje, interesy i możliwości poszczególnych państw1. Według Słownika wyrazów obcych PWN mocarstwo to państwo wywie- rające decydujący wpływ na stosunki międzynarodowe, uznawane za takie przez inne państwa. W potocznym rozumieniu o statusie mocarstwowym de- cydują między innymi wielkość terytorium, liczba ludności, potencjał gospo- darczy, wojskowy, naukowo-techniczny, zasoby naturalne oraz rodzaj i jakość prowadzonej polityki zagranicznej. Natomiast Arnold Toynbee, brytyjski fi lo- zof i historyk, za mocarstwo uważał państwo posiadające odpowiedni potencjał polityczny, predestynujący je do wywierania jak największego wpływu na śro- dowisko międzynarodowe2. 1 T. Łoś-Nowak, Polityka zagraniczna w przestrzeni teoretycznej, w: T. Łoś-Nowak (red.), Polityka zagraniczna. Aktorzy, potencjały, strategie, Wydawnictwo Poltext, Warszawa 2011, s. 17. 2 A. Toynbee, The World after the Peace Conference, Oxford University Press, London 1925, s. 4–6. 26 Józef M. Fiszer Według Janusza Stefanowicza mocarstwem jest państwo, które „potęgą, siłą wpływów przewyższa w sposób raczej oczywisty inne państwa”3. Ogólnie rzecz biorąc, można stwierdzić, że mocarstwo to państwo, które ma określo- ne potencjały i interesy oraz zdolności do ich skutecznego urzeczywistniania w skali globalnej. W kontekście powyższego, teoretycznego założenia współczesne Chiny – moim zdaniem – stoją przed wielką szansą znalezienia się wśród najwięk- szych potęg świata, które obecnie współtworzą nowy ład międzynarodowy, a w przyszłości będą nim zarządzały. Już dziś Chińska Republika Ludowa zaj- muje ważną pozycję na arenie międzynarodowej i odgrywa istotną rolę – obok Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej – w procesie budowy nowego sy- stemu międzynarodowego4. Sprzyja temu ogłoszony w końcu 1978 roku przez ówczesnego przywódcę Chin Deng Xiaopinga i trwający do dziś kurs „reform i otwarcia na świat”. Jego istotę stanowi odejście od dotychczasowego „mode- lu rewolucyjnego”, odrzucenie nadrzędnej roli ideologii i przejście do działań pragmatycznych, służących interesom narodowym Chin. Uznano, że decydu- jącymi przesłankami budowy potęgi Chin i odrodzenia narodowego są rozwój gospodarczy i modernizacja kraju. Deng Xiaoping głosił, że bez zmiany do- tychczasowej polityki wewnętrznej i zagranicznej Chiny staną się krajem pery- feryjnym i nie będą w stanie zrealizować swoich mocarstwowych aspiracji. Jak pisze Jan Rowiński: „Sprzyjało to porzucaniu rewolucyjnej i mesjanistycznej postawy i chyba po raz pierwszy – spojrzeniu na własny kraj jako na integralną część społeczności światowej, a także warunkowemu zaakceptowaniu istnieją- cego porządku międzynarodowego i zasad leżących u jego podstaw. Zakłada- no przy tym, że wraz ze zmieniającą się pozycją międzynarodową wynikającą z posiadanego potencjału i odgrywanej roli będzie można doprowadzić do ta- kich korekt i przeobrażeń, które w większym stopniu będą uwzględniały chiń- ski punkt widzenia, interesy narodowe i aspiracje”5. Władze w Pekinie zdają sobie sprawę, że po wielu niepowodzeniach, które miały miejsce na przełomie XX i XXI wieku, obecnie prowadzona po- 3 T. Łoś-Nowak (red.), Encyklopedia politologii, t. V: Stosunki międzynarodowe, Wydawni- ctwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2002, s. 221. 4 A. Maddison, The World Economy. A Millennial Perspective, Organisation for Economic Cooperation and Development Publishing, Paris 2001; J. Rowiński, Chiny: nowa globalna potę- ga? Cień dawnej świetności i lat poniżenia, w: A.D. Rotfeld (red.), Dokąd zmierza świat?, Polski Instytut Spraw Międzynarodowych, Warszawa 2008, s. 350–351. 5 J. Rowiński, Chiny..., s. 354. Wstęp 27 lityka może się okazać historycznym sukcesem ChRL na arenie międzynaro- dowej. Bogate w doświadczenia Chiny chcą dzisiaj wykorzystać moment, jaki zesłał im los, i w tym wyjątkowym okresie przeprowadzić radykalne zmiany w strukturze gospodarczej i społecznej po to, by dogonić Europę, Japonię i Sta- ny Zjednoczone. Kierując się własnymi interesami narodowymi i aspiracjami międzynarodowymi, Chiny chcą – wykorzystując obecny kryzys fi nansowo-go- spodarczy – wyprzedzić te kraje pod każdym względem, a zarazem udowodnić własnemu społeczeństwu i całemu światu przewagę chińskiego modelu spo- łeczno-politycznego, gospodarczego i kulturowego. Po cichu marzą o uzyska- niu statusu mocarstwa globalnego, statusu supermocarstwa, które będzie w sta- nie jeśli nie przejąć kontrolę nad światem, to współrządzić nim wespół z innymi mocarstwami i podmiotami, takimi jak Unia Europejska. Czy jest to marzenie realne? Sądzę, że tak. Choć jeszcze kilkanaście lat temu taki scenariusz wyda- wał się niemożliwy do urzeczywistnienia, dziś już wiadomo, że strategia oparta na konsekwentnym realizowaniu założonych priorytetów spełnia oczekiwania ich władz. My zaś jesteśmy świadkami ponownych „narodzin” chińskiego im- perium i uzyskiwania przez Chiny wiodącej roli w świecie. Wybitny ekonomista, znawca dziejów Azji, profesor Hu Angang, zacho- dzące dziś w Chinach zmiany określa mianem bezprecedensowych w całej hi- storii tego kraju, biorąc pod uwagę ich skalę, tempo, głębokość i złożoność oraz wpływ na życie 1,3 mld jego mieszkańców. Zmiany te zalicza do „czwartego, najświetniejszego okresu rozwoju w dziejach kraju”. Jednocześnie podkreśla, że zmiany te stanowią najtrudniejsze wyzwanie i surowy test dla rządzących, struktur państwa, stabilizacji społecznej, ekonomicznej i politycznej6. Nie ulega wątpliwości, że dla Chin XXI wiek będzie upływać pod znakiem coraz silniejszego zaangażowania w światową gospodarkę, a w konsekwencji wzrostu możliwości oddziaływania najpierw w skali regionalnej, później global- nej. Wspomniany kryzys fi nansowo-gospodarczy, zapoczątkowany w 2008 roku, przyśpieszył ten proces, uświadamiając zarówno Pekinowi, jak i wszystkim jego partnerom, że Chińska Republika Ludowa znalazła się na prostej drodze do osiągnięcia statusu mocarstwa światowego7. Spektakularne sukcesy gospodarcze i w innych dziedzinach życia odnoszo- ne przez ChRL w ostatnich dekadach XX i XXI wieku budzą z jednej strony za- 6 Tamże, s. 356. 7 A. Łopińska, Chiny w XXI wieku – potęga regionalna czy mocarstwo światowe?, „Przegląd Zachodni” 2012, nr 4, s. 112; S.V. Lawrence, D. MacDonald, U.S.–China Relations: Policy Issues, Congressional Research Service, Report for Congress, 2 sierpnia 2012. 28 Józef M. Fiszer chwyt, a z drugiej strony obawy w środowisku międzynarodowym, zwłaszcza wśród dotychczasowych mocarstw na czele ze Stanami Zjednoczonymi. Rodzą wiele pytań dotyczących przyszłości Chin i ich roli w nowym systemie mię- dzynarodowym. Nie są też obojętne dla Europy i przemawiającej w jej imieniu na arenie międzynarodowej Unii Europejskiej, w której istotną rolę odgrywa Polska, aspirująca zarazem do roli mocarstwa regionalnego i ważnego członka NATO. Chcemy również odgrywać ważną rolę w powstającym, nowym wielo- biegunowym i wielocywilizacyjnym porządku światowym. W związku z tym musimy szukać odpowiedzi na pytania dotyczące dokonującej się dziś rekonfi - guracji sceny globalnej, jej przyszłego kształtu i roli Chin, Stanów Zjednoczo- nych, Unii Europejskiej oraz Wspólnoty Atlantyckiej w nowym ładzie między- narodowym, a także na pytania na temat przyszłości Polski i jej bezpieczeństwa narodowego i międzynarodowego. Taki też jest cel niniejszej publikacji, która stanowi efekt kilkuletnich badań naukowych pracowników Zakładu Europeisty- ki Instytutu Studiów Politycznych PAN oraz współpracujących z nim naukow- ców i ekspertów z innych ośrodków badawczych w Polsce. Szczególny zaś nacisk został położony na pokazanie stosunków między Unią Europejską i Chi- nami oraz ich przesłanek dziś i w przyszłości. Ogólnie rzecz biorąc, mamy tu- taj do czynienia z próbą dokonania bilansu i diagnozy dotychczasowej, szeroko rozumianej współpracy między Unią Europejską a Chińską Republiką Ludową, i na tej podstawie określenia perspektyw jej rozwoju, szans i zagrożeń, a także pokazania miejsca i roli Chin oraz Unii Europejskiej w procesie budowy nowe- go ładu międzynarodowego. Tezą główną pracy jest założenie, że UE i ChRL stanowią specyfi czne, różne podmioty współczesnych stosunków międzyna- rodowych, które jednak już dziś – obok Stanów Zjednoczonych – odgrywają główne role w budowie nowego, pozimnowojennego porządku międzynarodo- wego. Przyjęta została ponadto hipoteza robocza, że ten nowy ład międzyna- rodowy będzie ładem multipolarnym, a jedne z głównych ról w tym systemie będą odgrywały Chiny i Unia Europejska. Publikacja ta pokazuje, że Chiny i Unia Europejska już dziś – mimo kryzysu gospodarczego – bezpośrednio lub pośrednio oddziałują na gospodarkę świata, a tym samym rośnie ich znaczenie polityczne i rola na arenie międzynarodowej. Książka składa się z czterech części i szesnastu rozdziałów, podzielonych na wiele podrozdziałów. Część pierwsza, zatytułowana Geneza i historyczno- -kulturowe przesłanki relacji między Unią Europejską a Chinami, zawiera czte- ry rozdziały. Otwiera ją Mikołaj Kukowski, który opisuje drogę Chin do współ- Wstęp 29 pracy z Unią Europejską. W rozdziale drugim Michał Bogusz analizuje kulturo- we i psychologiczne uwarunkowania polityki ChRL wobec Unii Europejskiej. Z rozdziałem tym koresponduje rozdział trzeci, w którym Karolina Klecha-Ty- lec rozpatruje politykę Chin wobec Unii Europejskiej w kontekście regionali- zmu wschodnioazjatyckiego. W rozdziale czwartym Jakub Wódka ukazuje rolę soft power w polityce zagranicznej współczesnych Chin. Część druga, zatytułowana Unia Europejska i Chińska Republika Ludowa – partnerzy czy wrogowie?, zawiera również cztery rozdziały. Otwiera ją tekst Krystyny Gomółki i Izabeli Borucińskiej-Dereszkiewicz poświęcony polityce Unii Europejskiej wobec Chin traktowanych jako potencjalny partner i zarazem konkurent na arenie międzynarodowej. Z rozdziałem tym koresponduje rozdział szósty, w którym Adrian Chojan analizuje stanowisko Unii Europejskiej wo- bec rosnącej na arenie międzynarodowej potęgi politycznej i wojskowej Chin. W rozdziale siódmym Przemysław Osiewicz pisze na temat rywalizacji ChRL i UE na Bliskim Wschodzie, a w rozdziale ósmym Paweł J. Godlewski ukazuje chińsko-unijną rywalizację o surowce naturalne w rejonie Azji Środkowej i ba- senu Morza Kaspijskiego. Część trzecia, zatytułowana Stan i perspektywy współpracy politycznej, gospodarczej i w innych dziedzinach między Unią Europejską a Chinami za- wiera kolejne trzy rozdziały. Otwiera ją rozdział dziewiąty, pióra Zdzisława W. Puśleckiego, na temat stanu i perspektyw współpracy gospodarczej między Unią Europejską i Chinami. W dużym stopniu jego kontynuację stanowi roz- dział dziesiąty, w którym Mikołaj J. Tomaszyk analizuje rolę ChRL w walce Unii Europejskiej z kryzysem fi nansowo-gospodarczym w latach 2008–2011. W kolejnym rozdziale Łukasz Gacek pisze o rozwoju w Chinach alternatyw- nych źródeł energii, zwłaszcza tzw. zielonej energii. Część ostatnia, czwarta, nosząca tytuł Unia Europejska i Chiny w nowym ładzie międzynarodowym, składa się z pięciu rozdziałów i jest poświęcona roli Unii Europejskiej i Chin w procesie budowy nowego ładu międzynarodowego oraz jego przyszłemu kształtowi i miejscu w nim Chińskiej Republiki Ludo- wej i Unii Europejskiej. Otwiera ją rozdział, w którym Józef M. Fiszer anali- zuje politykę i rolę Chin w procesie kształtowania się nowego multipolarne- go ładu globalnego. Z rozdziałem tym korespondują dwa kolejne rozdziały, to jest rozdział trzynasty, w którym Rafał Kwieciński przedstawia miejsce Chin w powstającym dziś nowym systemie międzynarodowym, a w rozdziale czter- nastym Tomasz Paszewski ukazuje pozycję Unii Europejskiej i Chin w przy- 30 Józef M. Fiszer szłym porządku na świecie. W rozdziale piętnastym Tomasz G. Grosse pisze o współczesnych i przyszłych relacjach geoekonomicznych Unii Europejskiej i Chin na przykładzie systemu satelitarnego Galileo. W rozdziale ostatnim Anna Czarczyńska ciekawie pisze o europejskich aspiracjach prowadzenia globalnej polityki klimatycznej wobec Chin i ich różnych konsekwencjach. Józef M. Fiszer
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Dziesięć lat członkostwa Polski w Unii Europejskiej
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: