Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00318 005076 12417938 na godz. na dobę w sumie
EEL II. Exodus. Nemezis. Katharsis - ebook/pdf
EEL II. Exodus. Nemezis. Katharsis - ebook/pdf
Autor: Liczba stron:
Wydawca: E-bookowo Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-7859-874-9 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> fantastyka >> fantasy
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

EEL II  – Exodus – Nemezis – Katharsis – to następna odsłona trylogii o hybrydach, gdzie tym razem na scenę wkraczają dharmiczne aktywności.

„A gdy się skończy tysiąc lat,
z więzienia swego Szatan zostanie zwolniony.
I wyjdzie, by omamić narody,
z czterech narożników ziemi”.

– Tak, minęło tysiąc lat i bestia zerwała się z łańcucha, ale okazało się, że tę bestię miał w sobie każdy z nas…

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Krzysztof Bonk – EEL II– EXODUS – WSZYSTKO JEST DOBRE NEMEZIS – BESTIA W NAS KATHARSIS – TRANSTENDENCJA Projekt okładki: Marta Frąckowiak Konwersja wydania elektronicznego: e-bookowo ISBN wydania elektronicznego: 978-83-7859-874-9 Wydawnictwo: self-publishing Wszelkie prawa zastrzeżone e-wydanie pierwsze 2017 Kontakt: bookbonk@gmail.com Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, rozpowszechnianie części lub całości bez zgody wydawcy zabronione I. EXODUS WSZYSTKO JEST DOBRE PROLOG „A gdy się skończy tysiąc lat, z więzienia swego Szatan zostanie zwolniony. I wyjdzie, by omamić narody, z czterech narożników ziemi”1. – Tak, minęło tysiąc lat i bestia zerwała się z łańcucha, ale okazało się, że tę bestię miał w sobie każdy z nas… * – Przepuście mnie, zróbcie mu miejsce! Z drogi! On nie może umrzeć! Nie! – krzyczę, a serce dławi mi rozdzierający ból. Poziom adrenaliny, wyrzut hormonów stymulujących, ciśnienie krwi i tętno już dawno przekroczyły u mnie do- puszczalne granice. Jednak moje zmodyfikowane ciało jest w stanie znieść niewyobrażalnie wiele. Lecz ile jest w stanie znieść ludzka dusza? Kładę Izaaka na stole i z najgłębszą nadzieją spoglądam na ekrany. Oczy zalewają mi łzy, choć obraz i tak jest dla mnie widoczny. Moje oczy nie są zwyczajne, ale widzą coś czemu umysł nie może dać wiary. Pozioma linia oznacza zatrzy- manie akcji serca. Wszystkimi zmysłami próbuję przeniknąć przeklętą, bezduszną aparaturę, aby wskrzesiła Izaaka, mo- jego męża. Jestem taka bezsilna… 1 Ewangelia według św. Jana: 20,7 – 10 5 Taka bezsilna! – Usunął z siebie większość niebiańskiej substancji, a ob- rażenia są zbyt duże, przykro mi… – słyszę grobowy głos mego ojca i wciąż nie wierzę, nie wierzę. Nie! Nadzieja każe mi walczyć. Więc walczę… Walczę do końca! Składam ręce na piersi Izaaka i ze środka dłoni przesyłam impuls elektryczny. Jeden, drugi… dziesiąty. Bezskutecznie. – Nie! – krzyczę ponownie i wściekle atakuję aparaturę medyczną. Pośród morza iskier i zniszczonego sprzętu wy- dobywam z siebie absolutną rozpacz i artykułuję ją, wzywając w amoku na pomoc same niebiosa i wszystkie siły wszech- świata. Wszystkich bogów i demony. Wszystkich! Odpowiada mi jedynie głos Maxa będący zwiastunem śmierci i cierpienia: – Eel, przykro mi, to koniec… – Koniec… – powtarzam zdruzgotana. I naraz wszystko staje się takie puste… Tak bardzo puste, zupełnie jakby od zawsze takie właśnie było. I wiem, że już nic nie będzie takie, jak dawniej, nic i nigdy… Nie bez Izaaka… Żegnaj najdroższy… Żegnaj na zawsze… Żegnaj… 6 * Narodziłam się w odrodzonym świecie, Nowym Edenie, jako Eel, córka Maxa i Alli. Był to wspaniały świat i wspaniali ludzie oraz istoty wokół. Wiara, nadzieja oraz miłość przy- świecały nam we wszystkich naszych działaniach. Wzajemne zrozumienie i poszanowanie sprawiało, że pomimo różnicy zdań nie istniały konflikty. Każdy z nas rozwijał się według własnych skłonności, po- trzeb i każdorazowo otrzymywał wsparcie. A największe od naszych opiekunów Lue oraz Roe, którzy ujawnili się i po nowym świecie kroczyli pomiędzy nami, zupełnie jak jedni z nas. I byli jednymi z nas. Wszyscy zostaliśmy jedną, wielką rodziną, prawdziwą rodziną, naprawdę. Byliśmy trochę jak duże dzieci, które stale dostawały nowe, najlepsze zabawki. Mój ojciec skoncentrował się na rozwijaniu zaawanso- wanej medycyny, choć niebiańska substancja sprawiała, że myśleliśmy, iż jesteśmy praktycznie nieśmiertelni. Moja matka oraz Rode stworzyły gwiezdną flotę i nie- ustannie trenowały manewry wojskowe, prowadząc ze sobą potyczki, do tego wiecznie przeklinając siebie nawzajem. Uwielbiały to i w tym czuły się spełnione. I nie, nie przeszka- dzało im to, że nasza galaktyka była jałowa oraz nie posiada- liśmy żadnych wrogów. Z kolei mój wuj, Chrzciciel i jego partnerka, Maria Mag- dalena brylowali w ulepszaniu swych ciał i ich rozlicznych modyfikacjach. Urzekło to i mnie, tak – sama temu uległam. Od za- 7 wsze pragnęłam niezwykłości, przekraczania granic przede wszystkim własnych: swojego ciała oraz umysłu. Niektórzy natomiast zajęli się sztuką, inni nauką czy eks- ploracją kosmosu. Każdy z nieśmiertelnych się w coś zaan- gażował w czym odnajdywał własną realizację. Każdy prócz Izaaka. Był inny, stroniący od wszystkich. Nikt nie czynił mu z tego tytułu wyrzutów, a wręcz przeciwnie, dosłownie każdy wyciągał do niego pomocną dłoń. A on przyjął tylko moją. Dlaczego? Nie wiem… Zawsze był taki skryty. Zawsze starał się ukryć to, co na- prawdę myślał i czuł. A skoro tak, pozwoliliśmy mu na bycie właśnie takim, jakim chciał. Okazało się jednak, że on nie chciał być tu i z nami. Gdy minęło tysiąc lat znalazł sposób, aby zakończyć swe życie. Wstrząs? Niedowierzanie? Nie, o nie, wydarzyło się coś o wiele więcej. Śmierć Izaaka zmieniła wszystko i wszystkich. Zasiała między nami niepewność, niepokój i prawdziwy strach. Nagle zrozumieliśmy, że jednak byliśmy śmiertelni. Naprawdę mo- gliśmy przestać istnieć i czekało nas to prędzej czy później. Konsekwencje były przerażające. Niektórzy odwrócili się od innych i zamknęli w sobie. Bali się, tak bardzo bali utracić to wszystko, co uzyskali tak wielkim trudem i nakładem czasu. Inni popadli w zwątpienie. Zakwestionowali zasad- ność samego istnienia, które posiadało swój kres. I poszli śladem Izaaka… 8 Z czasem samobójstwa, egoizm i podejrzliwość stały się plagą naszego nowego świata, który powoli zaczynał przypo- minać ten stary. Spokój umysłu naszej zbiorowości odszedł bezpowrotnie w niepamięć. Brat już nie mógł bezwarun- kowo liczyć na siostrę, a siostra na brata. Utraciliśmy odzy- skaną niewinność. W jaki sposób mogliśmy ją odzyskać? Nie wiedziałam tego, ale wyruszyłam w podróż, aby odna- leźć odpowiedź na to pytanie. A przede wszystkim odnaleźć samą siebie. To opowieść o mnie. O tym, co przeżyłam i co może się stać udziałem każdego z was… 9 Spis treści I. EXODUS WSZYSTKO JEST DOBRE•••4 17 22 10 13 5 PROLOG I. TRANSMIGRACJA II. ZRODZONA Z LOTOSU III. CZOD IV. PORUSZENIE KOŁEM DHARMY V. ŚWIĘTO GURU RINPOCZE 26 29 VI. ZRĘCZNE ŚRODKI VII. POKUSY MARY 33 VIII. ZAGUBIENIE SIĘ 36 IX. PIEKŁO WŁASNEGO UMYSŁU 42 X. PRZESTRZEŃ WŁASNEGO UMYSŁU 46 XI. PRZEJRZYSTOŚĆ WŁASNEGO UMYSŁU XII. KOŁO SAMSARY XIII. DROGA WOJOWNIKA XIV. KARMA 63 71 XV. ZJEDNOCZENIE XVI. DRAPIEŻNA DAKINI 74 XVII. SYNTETYCZNA DAKINI 78 XVIII. GNIEWNE I ŁAGODNE BÓSTWA 80 54 57 50 251 PROLOG SZLACHETNA OŚMIORAKA ŚCIEŻKA I. WŁAŚCIWY POGLĄD II. WŁAŚCIWA INTENCJA III. WŁAŚCIWA MOWA IV. WŁAŚCIWE DZIAŁANIE V. WŁAŚCIWY SPOSÓB ŻYCIA VI. WŁAŚCIWY WYSIŁEK VII. WŁAŚCIWA UWAŻNOŚĆ VIII. WŁAŚCIWE SAMADHI 88 92 102 109 120 129 140 148 155 II. NEMEZIS BESTIA W NAS 87 252 III. KATHARSIS TRANSTENDENCJA 174 PROLOG I. BARDO – ŚMIERĆ I UMIERANIE II. ŚWIAT PIEKIEŁ III. ŚWIAT GŁODNYCH DUCHÓW IV. ŚWIAT ZWIERZĄT V. ŚWIAT PÓŁBOGÓW – RAKSZASÓW VI. ŚWIAT LUDZI VII. ŚWIAT BOGÓW VIII. TRANSTENDENCJA 175 178 181 194 204 212 220 233 244 253
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

EEL II. Exodus. Nemezis. Katharsis
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: