Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00335 005578 13634741 na godz. na dobę w sumie
Ekonomia dla normalnych ludzi - wprowadzenie do szkoły austriackiej - ebook/pdf
Ekonomia dla normalnych ludzi - wprowadzenie do szkoły austriackiej - ebook/pdf
Autor: Liczba stron:
Wydawca: Fijorr Publishing Język publikacji: polski
ISBN: 83-89812-01-0 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> ekonomia, biznes, finanse
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Jest to wstęp do najmodniejsze dzisiaj i jedynej prawdziwej szkoły ekonomicznej, która zasłynęła tym, że jako pierwsza i jedyna przewidziała obecnązapaśćfinansowąna Zachodzie, a co ważniejsze wydaje się posiadać receptę na bolączki gospodarcze naszych czasów. Książka podaje zasady rządzące szkołą austriacką, przedstawiając skutki praktykowania obalonego przez Austriaków prawe sto lat temu "paradygmatu" Keynesa. Szkoła austriacka, to nie tylko prawdziwa ekonomia, to także ekonomia uwzględniająca rolę człowieka, jednostki ludzkiej. Znakomita odtrutka na marksizm, interwencjonizm i polityzne mydlenie oczu.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Ekonomia dla normalnych ludzi Gene Callahan Ekonomia dla normalnych ludzi Wstęp do Szkoły Austriackiej tłumaczenie: Jan M. Fijor Tytuł oryginału: Economics for Real People: An Introduction to the Austrian School Tłumaczenie: Jan M. Fijor Redakcja: Mateusz Machaj, Krzysztof Kabala Copyright © 2002 by Gene Callahan Copyright for the Polish Edition by Fijorr Publishing Company 2004 Skład: PIKTOGRAF Wszystkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej książki nie może być reprodukowana jakimkolwiek sposobem – mechanicznie, elektronicznie, drogą fotokopii czy tp. – bez pisemnego zezwolenia wydawcy, z wyjątkiem recenzji czy referatów, kiedy to osoba recenzująca lub referująca ma prawo przytaczać krótkie wyjątki z książki ISBN 83-89812-01-0 Dystrybucja za pośrednictwem Internetu: fi jorr@fi jorr.com fi jorr@fi jorr.com lub www.fi jor.com Wydanie pierwsze – Warszawa 2004 Druk i oprawa: Drukarnia GS Spis Treści Od Wydawcy ......................................................................I WSTĘP ..............................................................................5 Dlaczego właśnie ta książka? ............................................5 CZĘŚĆ I ....................................................................................11 Nauka o ludzkim działaniu ............................................. 11 ROZDZIAŁ I ........................................................................ 13 Czego my się właściwie uczymy? ..................................13 Dlaczego należy studiować ekonomię? ..........................23 W jaki sposób należy ekonomię studiować? ...................26 ROZDZIAŁ II ...................................................................... 31 Eksperyment myślowy ....................................................31 Narodziny wartości .........................................................36 ROZDZIAŁ III ..................................................................... 47 Zanim zaczęto oszczędzać .............................................47 CZĘŚĆ II ..................................................................................59 Proces rynkowy ...............................................................59 ROZDZIAŁ IV .................................................................... 61 Prawo współpracy ...........................................................61 Wymiana pośrednia .........................................................68 Czegoś tu brakuje ............................................................75 We dwójkę – fi rma, we czwórkę – mini-rynek ...............76 Zwycięzcy, przegrani, i proces rynkowy ........................83 ROZDZIAŁ V ...................................................................... 85 Wymiana pośrdnia ...........................................................85 Rachunek ekonomiczny ..................................................91 Wartość pieniądza ...........................................................94 Określanie cen w pieniądzu ............................................96 ROZDZIAŁ VI .................................................................. 101 Pewne stany spoczynku ................................................101 ROZDZIAŁ VII ................................................................. 107 Role ekonomiczne a klasy historyczne .........................107 Przedsiębiorcy ............................................................... 112 Kapitaliści i posiadacze ziemscy ................................... 119 Robotnicy ......................................................................124 Konsumenci ..................................................................128 ROZDZIAŁ VIII ................................................................ 129 Czym jest kapitał ...........................................................131 Kapitał społeczny ..........................................................133 Struktura kapitału ..........................................................136 Okrężne metody prodykcji ............................................142 ROZDZIAŁ IX .................................................................. 147 Substytuty pieniądza .....................................................147 Inflacja i defl acja ...........................................................152 Czy poziom cen mo na mierzyć? ..................................161 ż CZĘŚĆ III ............................................................................... 167 Manipulowanie rynkiem ...............................................167 ROZDZIAŁ X .................................................................... 169 Problem z liczeniem ......................................................169 Koncentracja wladzy .....................................................180 Najgorsza z reguł ..........................................................182 Chimera równości .........................................................185 ROZDZIAŁ XI .................................................................. 189 Dynamika interwencjonizmu ........................................189 Problemy z efektywnością .............................................197 ROZDZIAŁ XII ................................................................. 203 O cenach mnimalnych, cenach maksymalnych i innych sposobach wpływania na ceny rynkowe .........203 Cena minimalna ............................................................204 Pułap cenowy – cena maksymalna ................................208 Rozlane mleko ...................................................................................................................................212 RODZIAŁ XIII ................................................................... 219 O przyczynach cyklicznych wahań w biznesie .............219 Na pustym baku .............................................................221 Fed zaczyna przyjęcie ...................................................226 Boom, recesja a struktura kapitału ................................230 A co z oczekiwaniami? .................................................234 Gra odsetek ...................................................................243 ROZDZIAŁ XIV................................................................. 249 Bezpieczeństwo najważniejsze .....................................249 Pochwała „PLUSKIEW” ..............................................255 RODZIAŁ XV ................................................................... 261 Teoria kosztów i korzyści zewnętrznych ......................261 Kto usmażył te konfi tury? .............................................267 ROZDZIAŁ XVI ............................................................... 273 Czyżby znowu rynek zawiódł? .....................................273 BetaMax kontra VHS ....................................................278 QWERTY kontra Dvorak ..............................................279 MACINTOSH kontra WINTEL ....................................282 I znowu rachunek ekonomiczny ...................................284 RODZIAŁ XVII ................................................................. 286 Pomniki pod dachem......................................................287 Inne kliki .......................................................................294 Mój traktor i pług Bastiata ............................................298 CZĘŚĆ IV................................................................................305 Właściwie pojeta sprawiedliwość społeczna ................305 ROZDZIAŁ XVIII ............................................................. 307 W którym miejscu jesteśmy? ........................................307 Podej cie do ekonomii politycznej w rozumieniu szkoły austriackiej .........................................................308 Ludwig Lachmann ........................................................309 F. A. Hayek ....................................................................310 Ludwig von Mises ......................................................... 311 Murray Rothbard ...........................................................312 ś Ekonomia jako nauka o bagactwie ................................313 Społeczeństwo rynkowe a rozgoryczeni .......................317 SUPLEMENT A ................................................................. 325 SUPLEMENT B ................................................................. 339 Indeks ................................................................................. 349 OD WYDAWCY Omawiając „wpływ korzyści skali na doskonałość konku- rencji” – autor książki zatytułowanej Organizacja rynku i konkurencja, Wojciech Łyszkiewicz pisze we wstępie: „Zajmiemy się teraz analizą technologii kompatybilnej ze struk- turą rynkową doskonałej konkurencji”. Czekamy więc w napię- ciu, co też tam autor zaproponuje dalej, wszak konkurencja to zagadnienie w gospodarce wolnorynkowej naczelne. I oto mamy: „Wykażemy, że założenie o doskonałej konkurencyjności rynku ogranicza zbiór możliwych rynków bardziej, niż by się mogło wydawać, zwłaszcza w długim okresie”. Wprawdzie nic z tego nie rozumiemy, ale autor zaraz przychodzi nam w sukurs, podając serię wzorów na funkcję produkcji, krótkookresowej równowagi konkurencyjnej i równowagi długookresowej. Nie będę ich tu przytaczać, ponieważ mój edytor tekstu nie dysponuje oznacze- niami całek, różniczek, sum i kwantyfikatorów teorii zbiorów, a poza tym, uważam te wzory za… aberrację. Niestety, współczesna literatura ekonomiczna, zwłaszcza w wydaniu postmarksistowskim i postkeynesistowskim roi się od podobnych wzorów, równań i wykresów. Mają one wykazać jak wielka jest mądrość autora i waga podejmowanych przezeń wy- siłków. Wyrafinowane równania zdominowały naukę ekonomii nawet w odniesieniu do tak podstawowych zjawisk, jak konkuren- cja, ceny, popyt i podaż. Z tej praktycznej, elementarnej wiedzy o ludzkim działaniu uczyniono zbyteczną abstrakcję, która rzadko II kiedy ma coś wspólnego z rzeczywistością. Konia z rzędem temu, kto w oparciu o te formuły matematyczne jest w stanie prowadzić działalność gospodarczą czy przewidzieć swoje przyszłe decyzje. A przecież o to w ekonomii chodzi! Matematyzacja i formalizacja stały się niezawodną receptą na ekonomiczny Olimp. Ba, od nich zależy sukces i uznanie w na- ukowym świecie. Im bardziej jakaś teoria mija się z praktyką, tym ma ona większe szanse na zdobycie najbardziej wymarzonego tro- feum, jakim jest Nagroda Nobla w ekonomii. Można nawet poku- sić się o stworzenie portretu potencjalnego noblisty – ekonomisty. Idealny kandydat do tej nagrody to człowiek zajmujący się wysoce abstrakcyjną teorią, której żaden przedsiębiorca, biznesmen czy inwestor nie tylko nie rozumieją, a wręcz zrozumieć nie powinni. Na ostatnie 10 „Nobli” z ekonomii, pod powyższą charakte- rystykę podpada co najmniej siedem. Szczytowym osiągnięciem tak rozumianej „ekonomii” jest ubiegłoroczna (2003) nagroda przyznana dwóm uczonym – Amerykaninowi, Robertowi F. En- gle’owi za – uwaga! – „stworzenie metod analizy szeregów chro- nologicznych charakteryzujących się zmiennością w czasie”, i Bry- tyjczykowi: Clive W. J. Grangerowi za „stworzenie metod analizy szeregów chronologicznych zmiennych o wspólnym trendzie”. Czy ktoś wie o co w nich chodzi? Czy to ma być ekonomia? Nauka o ludzkich zachowaniach zmierzających do poprawy na- szego bytu na Ziemi? O tym, jak gospodarować zasobami, których mamy ciągły niedobór, a w związku z tym, że można je używać alternatywnie, potrzebny jest mechanizm który nam wskaże wła- ściwą drogę? Czy to jest właśnie wiedza, która uczy nas co zrobić, żeby z tego „co jest” uczynić „to, co być powinno”? Uczynić to, co chcielibyśmy, żeby nastąpiło? Bardzo wątpię, a przecież wła- śnie działalnością taką zajmują się od wieków – i to z powodzenie – zwykli, często niewykształceni ludzie. Rynek, który jest przedmiotem zainteresowania ekonomi- stów nie jest bytem stałym, czy nawet stabilnym. Bytem, który III można by precyzyjnie opisać przy pomocy równań i całek. Rynek jest procesem dynamicznym, bowiem ludzie, którzy go tworzą zmieniają się w czasie i przestrzeni. Statystycznie nasz biznes może prowadzić działalność modelową, w praktyce jednak może upaść z powodu, którego najbardziej skomplikowany model mate- matyczny nie jest w stanie przewidzieć. Kiedy w czerwcu 1986 roku, Rada Nadzorcza koncernu Coca Cola oznajmiła, że jej prezes, Robert C. Goizueta cierpi na chorobę nowotworową, cena akcji tej spółki spadła w ciągu kilku godzin o 20 proc. i spadała dalej przez kilka miesięcy, do czasu, aż p. Goizueta ogłosił, że o chorobie wiedział wcześniej i dlatego przy- gotował swojego następcę. I wtedy notowania akcji o symbolu KO poszybowały w górę o blisko 150 proc. Takich wahań cenowych żadna, nawet najbardziej fundamentalna analiza czy wymyślna teoria statystyczna nie jest w stanie przewidzieć, a tym bardziej zmierzyć. Uczeni, którzy się za coś takiego biorą przypominają średniowiecznych szarlatanów, którzy określali natężenie uczuć miłosnych kochanka przy pomocy ilości zjedzonych przezeń dań. Ludzie zajmujący się działalnością gospodarczą potrzebują wiedzy, która byłaby praktyczna. Jak zwiększyć wysokość eme- rytur nie zwiększając obciążeń pracowniczych, jak zatrudnić bezproduktywny kapitał czy jak ruszyć gospodarkę dławioną wy- sokimi podatkami – to są problemy, przed jakimi staje dziś homo oeconomicus. Ekonomistów zajmujących się tymi zagadnieniami nie brakuje. Chilijczyk, Jose Pińera dokonał światowej rewolucji w dziedzinie prywatyzacji programów emerytalnych, Peruwiań- czyk, Hernando de Soto, pokazał jak wyrwać ludzi z katastrofalnej nędzy, a Amerykanin, William A. Niskanen przekonał prezydenta najpotężniejszego kraju świata, że panaceum na deficyt budżeto- wy i recesję są niskie podatki. Problem w tym, że mało kto tych uczonych lubi i docenia. Dominująca naukę ekonomii od niemal wieku, arogancja i ignorancja, uczyniły z wolności gospodarczej, wolnego wyboru, z wiedzy praktycznej i użytecznej, swoiste IV profanum, od którego pseudouczeni się odżegnują. Człowiek, ze swoimi przyziemnymi problemami, stał się dla nich, co najwyżej, przeszkodą utrudniającą rozwiązywanie równań w poszukiwa- niu „punktów równowagowych”. Jego miejsce zajęły indeksy, koszyki dóbr i modele. Konsekwencją takiego traktowania jest systematyczne oddawanie władzy nad ludzkim działaniem w ręce państwa, które w mniemaniu kapłanów tej wiedzy tajemnej jest bytem wszechmocnym, bytem który ich darzy uznaniem. Niniejszym oddajemy w ręce P.T. Czytelników Ekonomię dla normalnych ludzi, książkę będącą przystępnym kompendium wiedzy o szkole, która nigdy nie zapomniała jakie są prawdziwe funkcje ekonomii. Szkoła austriacka, bo o niej mowa, traktowała i traktuje człowieka jak podmiot działania, jego cel i sens. Praca Gene’a Callahana, współpracownika Instytutu Misesa z Alabamy, jest pierwszą w języku polskim, i jak dotąd jedyną, tak obszerną pozycją omawiającą podstawowe założenia szkoły austriackiej. I choć osiągnięcia Carla Mengera, Ludwiga von Misesa czy Mur- raya Rothbarda (n.b. cała „trójka” powinna nam być szczególnie bliska – Menger urodził się w Nowym Sączu, Mises we Lwowie, a rodzice Rothbarda wyemigrowali do USA z okolic Stanisławo- wa) są wciąż w świecie stosunkowo mało znane, wierzymy że ich popularyzacja pomoże wreszcie zrozumieć podstawowe założenie „Austriaków”: że ekonomia służy zwykłym ludziom, a nie karko- łomnym konstrukcjom formalnym, choćby nawet wyglądały one szalenie niezwykle i mądrze. Szacunek dla wolności wyboru, poszanowanie dla własności prywatnej, dla pracy i przedsiębiorczości to już tylko konsekwen- cje tego założenia, z których Fijorr Publishing Co. uczyniło swój manifest programowy. Kolejne prace autorów „austriackich” już wkrótce! Jan M. Fijor www.fijor.com W S T Ę P BĄDŹMY ŻYWI Usunięcie realizmu z nauczania ekonomii było niepoweto- waną szkodą. Zadaniem ekonomii, jak utrzymuje szereg zwolenników ekonomii klasycznej, nie stało się rozpa- trywanie zdarzeń, takimi jakimi są one w świecie realnym, lecz ograniczanie się do sił, które do tych zdarzeń – w jakiś nie do koń- ca wyjaśniony sposób – doprowadziły. Celem ekonomii nie było więc wyjaśnienie procesu formowania się cen rynkowych, lecz opis czegoś, co na proces ten wpływa. Taka ekonomia nie zajmo- wała się żywym, realnym człowiekiem, lecz zjawiskiem znanym jako „człowiek ekonomiczny” – tworem różniącym się zasadniczo od człowieka z rzeczywistości. Ludwig von Mises, The Ultimate Foundation of Economic Science 6 DLACZEGO WŁAŚNIE TA KSIĄŻKA? Być może zetknęliście się Państwo już gdzieś z austriacką szkołą ekonomii i ciekawi was, co to takiego. Albo może zniechęciliście się do nauki ekonomii z tradycyjnych pod- ręczników czy periodyków, w związku z czym rozglądacie się za bardziej realistycznym spojrzeniem na ekonomię. Dominująca we współczesnym świecie, Szkoła Neoklasyczna , wydaje się opisy- wać zachowanie ludzi w sposób bardzo odległy od tego, co nazy- wamy ludzką aktywnością. Człowiek z podręczników ekonomii wydaje się być robotem sztywno podporządkowanym zestawowi równań „maksymalizujących jego użyteczność” w oparciu o ze- staw parametrów. Mówi się, że to właśnie równanie wyznacza poziom podaży i popytu, w miejscu, które zwie się ceną równo- wagową – a więc ceną, przy której następuje „spotkanie” ilości pożądanej z ilością dostarczoną. Jakie jest miejsce człowieka w tym systemie równań? Naprawdę trudno odnieść te konstrukcje matematyczne do świata, w którym żyjemy. W jaki sposób idea człowieka będącego rozwiązaniem takiego równania ma się do rewolucji islamskiej, do Matki Teresy, Jimmiego Hendrixa czy twojej osobistej decyzji wyjazdu na wakacje, na które w pełni zasłużyłeś, i z jakichś powodów cię na nie nie stać? A przecież czujesz, że ekonomia powinna być związana z realnym życiem. Czyż nie zajmuje się ona zagadnieniami pracy, pieniędzy, podatków, cen czy przemysłu; a więc sprawami naszej 7 codziennej egzystencji? Dlaczego zatem jej przedmiot jest tak niewidoczny? Austriacka szkoła ekonomii jest alternatywą dla tego, domi- nującego dzisiejszy świat, nurtu ekonomii. Stawia ona ekonomię na zdrowych, ludzkich fundamentach. Unika przy tym pułapek, od jakich roi się współczesna ekonomia: założenia, że głównym motorem działalności człowiek jest egoizm, zbyt wąskiej defini- cji zachowań racjonalnych, a także nadużywania nie mających wiele wspólnego z rzeczywistością modeli myślowych. Niniejsza książka jest próbą wprowadzenia nas w główne idee tej właśnie szkoły. Nazwa „szkoła austriacka” pochodzi stąd, że gros jej twórców wywodzi się – jak się pewnie domyślacie – z Austrii. Jednakże okupacja nazistowska tego kraju doprowadziła do rozprzestrzenienia się jej przedstawicieli na cały świat. Dzisiaj wybitni ekonomiści reprezentujący szkołę austriacką pracują pod wszystkimi szerokościami geograficznymi. W niniejszej książce, pod terminem „ekonomista austriacki” rozumieć będziemy repre- zentantów szkoły austriackiej bez względu na to, czy mieszkają oni w Austrii czy poza nią. Mimo iż w „Suplemencie” zajmuję się krótkim omówieniem dziejów tej szkoły, przedstawienie jej historii nie jest celem niniej- szej książki. Nie jest nim także nawracanie zawodowych ekono- mistów reprezentujących inne szkoły, by zmienili „przekonania”. Celem napisania tej książki było stworzenie „przewodnika dla bystrych laików”. Mimo iż zawsze starałem się być precyzyjny, chciałem jednocześnie uniknąć wchodzenia w detale wyrafino- wanych dysput zawodowych ekonomistów, co mogłoby uczynić z tej pracy podręcznik iście schizofreniczny. Szkoła austriacka nie jest monolitem. Pomiędzy jej wyznaw- cami panuje w wielu przypadkach niezgoda na temat różnych, teoretycznych punktów widzenia. Sprawy komplikuje fakt, że 8 nie istnieje nawet jakieś uniwersalne kryterium określające, kto jest „Austriakiem”, a kto nim nie jest. I tak istnieją, na przykład, „pół-Austriacy”, „austriaccy towarzysze podróży”, jest też grupa ekonomistów, którzy nazywają siebie „Austriakami”, lecz którym prawo przynależności do szkoły jest przez innych członków od- mawiane. Starałem się przedstawić w miarę uniwersalny obraz szkoły, lecz siłą rzeczy zawartość niniejszej książki skażona jest moim subiektywnym spojrzeniem. Ze względu na naturę tej książki, nie eksploruje ona eko- nomii „austriackiej” z głębią porównywalną do traktatów syste- matycznych, takich jak Murraya Rothbarda Man, Economy, and State czy Ludwiga von Misesa Human Action. Jeśli książce tej uda się kogoś zainteresować wspomnianymi dziełami, znaczy że swoją misję wykonałem. Stąd gorąco namawiam, sięgnijcie po te dzieła. (Ich autorów i tytuły wymieniam w książce przy okazji omawiania poszczególnych zagadnień szkoły austriackiej.) Jednakże podejście reprezentowane w mojej książce ma też swoje zalety. Po pierwsze, prace Rothbarda czy Misesa to ogrom- ne tomiszcza; których nikt z nas – o to mogę się założyć – nie chciałby zabierać ze sobą na plażę. Po drugie, wielu ludzi nie ma zamiaru zostać profesjonalnymi ekonomistami. Większość z nas ma ograniczoną ilość czasu i determinacji, z jaką gotowi jesteśmy poznawać jakiś temat, chyba, że dostrzeżemy w nim konkretne 1 Dla tych z Państwa, którzy czytać będą tę książkę za 20 lat wyjaśniam, że „Roz- bitek” to telewizyjny reality show, w którym grupa uczestników została umiesz- czona przez realizatorów programu na bezludnej wyspie. Tam zostali skonfron- towani z szeregiem zadań, których rozwiązanie wynikało od nich umiejętności „przeżycia”. W procesie głosowania, poszczególni uczestnicy byli z programu eliminowani aż do chwili, gdy został tylko jeden, zwycięzca. Został nim właśnie facet imieniem Rich. Szczegółowa zawartość programu nie ma dla tej książki znaczenia. Wykorzystaliśmy postać Richa jedynie, jako przykład osoby znajdu- jącej się na bezludnej wyspie, której przyszło zmierzyć się z problemami eko- nomicznymi. (Mogłem posłużyć się postacią Robinsona Crusoe, ale byłoby to nadużycie, stąd wymyśliłem kogoś innego.) 9 korzyści osobiste. Po trzecie wreszcie, żadne z tych wielkich dzieł nie korzysta z doświadczeń telewizyjnego hitu ostatnich lat, jakim jest „reality show” Survivor (Rozbitek) 1, nie mówiąc już o aktor- ce, Helenie Bonham-Carter. Mojej książce udało się uniknąć obu tych niedoskonałości równocześnie. Mówiąc o „Rozbitku” (spójrzcie, jak łatwo uczyniłem uży- tek z tego programu!) pragnąłbym, abyście przystali na konkluzję nieco odmienną od telewizyjnego oryginału. W telewizji zwy- cięzcą programu – człowiekiem, któremu udało się przeżyć jako rozbitek najdłużej – został facet imieniem, Rich. Wprawdzie w na- szym alternatywnym świecie, Rich też zwycięża, różnica polega na tym, że w książce, po zakończeniu zdjęć do programu, zespół realizatorów telewizyjnych dochodzi do wniosku, iż ma już dość tych wszystkich błazeństw, i korzystając z okazji, że Rich właśnie postanowił się poopalać nago – zamiast zabrać go do domu – po- zostawia go na wyspie. Po przebudzeniu Rich orientuje się, że jest sam. Staje więc przed najbardziej elementarnym ludzkim problemem: jak w tych prymitywnych warunkach przeżyć. Co ekonomia może powie- dzieć na temat jego sytuacji? Czy nasza nauka zakorzeniona jest w ludzkiej naturze, czy jest ona jedynie tworem składającym się z pewnych umów społecznych, które możemy zmieniać na żąda- nie? Czy dla osoby nie dbającej o majątek, odrzucającej konsume- ryzm ekonomia nadal ma jakiś sens? To są niektóre z pytań, na które niniejsza książka stara się odpowiedzieć. Do Richa wrócimy w rozdziale 2, przed tym jednak zastano- wimy się, czym właściwie jest ekonomia.
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Ekonomia dla normalnych ludzi - wprowadzenie do szkoły austriackiej
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: