Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00394 008345 10495111 na godz. na dobę w sumie
Enklawy wolności. Literatura rosyjska w Polsce w latach 1956-1989 - ebook/pdf
Enklawy wolności. Literatura rosyjska w Polsce w latach 1956-1989 - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 365
Wydawca: UNIVERSITAS Język publikacji: polski
ISBN: 97883-242-1468-6 Rok wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> praktyczna edukacja, samodoskonalenie, motywacja
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Książka podejmuje problem obecności i recepcji niezależnej literatury i – szerzej – kultury rosyjskiej w Polsce w latach 1956-1989. Omawia zjawiska wciąż mało rozpoznane: samizdat, tamizdat, sztukę nonkonformistów czy działalność dysydencką na tle panoramy przemian zachodzących zarówno w Polsce, jak i w Związku Radzieckim. Stanowi próbę rekonstrukcji wzajemnych polsko-rosyjskich związków w czasach naznaczonych totalitaryzmem. Zaprezentowana w niej twórczość Anny Achmatowej, Osipa Mandelsztama, Michaiła Zoszczenki, Warłama Szałamowa, Aleksandra Sołżenicyna, Andrieja Płatonowa, Josifa Brodskiego ukazuje inną – wolną i suwerenną duchowo – Rosję. Utwory wymienionych autorów kształtowały świadomość Polaków, a ich walory artystyczne przybliżali tłumacze i propagatorzy literatury rosyjskiej, którzy wbrew obowiązującej ideologii, propagandzie oraz stylistyce pisania o Rosji potrafili odkryć czytelnikom jej nieznane dotąd oblicze.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

universitas Publikacja dofinansowana przez Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego © Copyright by Monika Wójciak and Towarzystwo Autorów i Wydawców Prac Naukowych UNIVERSITAS, Kraków 2010 ISBN 97883-242-1468-6 TAiWPN UNIVERSITAS Projekt okładki Andrzej Dziarski Fotografia na okładce Witold Burzyński www.universitas.com.pl Rodzicom SŁOWO WSTĘPNE Wolność jest tematem tyle ważkim i intrygującym, co złożonym i trud- nym. Zdefi niowanie wolności, czyli włączenie jej w sieć określonych znaczeń, próba hierarchizacji oraz uchwycenie fenomenu zjawiska zaj- muje badaczy wielu dziedzin: od genetyki przez fi zykę kwantową oraz astronomię po wyrafi nowany wykwit ducha – sztukę. Pytanie o wolność odnosi się nie tylko do jej istoty, ale również do granic, w których może i powinna występować. Historycy idei oraz fi lozofowie wskazują na oso- bisty i polityczny aspekt wolności. Między tymi dwiema dziedzinami – indywidualnych wyborów i funkcjonowaniem społecznym – rozpoście- ra się relatywna i sporna przestrzeń dyskusji. Problem podejmowali zarówno myśliciele angielscy, John Locke i John Stuart Mill, jak i fran- cuscy – Benjamin Constant i Alexis de Tocqueville1 – sugerując, iż linia demarkacyjna, przebiegająca pomiędzy wolnością osobistą a społeczną, uwarunkowana jest geografi cznie, kulturowo oraz historycznie. Inaczej więc wolność postrzegana będzie na Zachodzie, a inaczej na Wschodzie. O ile zatem, jak pisał Wasilij Grossman, „historia ludzkości jest historią jej wolności”2, o tyle w różnych regionach świata historia ta naznaczana będzie swoistym, lokalnym rytem. W Rosji, będącej przedmiotem mojej refl eksji, tropienie obszarów wolności stanowi nie lada wyzwanie. Albowiem jedną z cech wyróżnia- jących Rosjan jest nihilizm, biorący początek w negacji wszystkiego, co krępuje wolność jednostki, a co nałożone zostało przez państwo, społe- 7 1 John Lock, Dwa traktaty o rządzie, przeł. Zbigniew Rau, Warszawa 1992; John Stuart Mill, O wolności, przeł. Amelia Kurlandzka, Warszawa 1999. O teoriach Constanta na temat wolności pisze obszernie Sabina Kruszyńska w pracy: Benjamin Constant – fi lo- zof religii, Gdańsk 2000; Alexis de Tocqueville, O demokracji w Ameryce, przeł. Barba- ra Janicka i Marcin Król, Warszawa 2005. 2 Wasilij Grossman, Wszystko płynie, przeł. Wiera Bieńkowska, Warszawa 1990, s. 150. SŁOWO WSTĘPNE czeństwo czy religię. Wynikająca z zanegowania jakichkolwiek więzów dążność do absolutnej wolności w skrajnych przypadkach przybiera po- stać anarchizmu. Anarchizm – pisze Mikołaj Bierdiajew – jest zasadniczo wytworem ro- syjskim. Ciekawe, że ideologia anarchistyczna ukształtowała się przede wszystkim w wyższych warstwach szlachty rosyjskiej. Z kręgów arystokracji wywodzili się najbardziej radykalni anarchiści: Bakunin, książę Kropotkin, jak również religijny anarchista hrabia Lew Tołstoj. Problem władzy i pra- womocności państwa jest zagadnieniem typowo rosyjskim. Rosjanie zajmu- ją specyfi czną postawę wobec władzy. (...) Rosjanie nie lubią państwa i nie są skłonni do uznawania go za swoje; albo buntują się przeciw niemu, albo pokornie znoszą jego ucisk. Zło i grzech wszelkiej władzy Rosjanie odczu- wają silniej niż ludzie Zachodu. (...) Wzrost państwowej potęgi, wysysającej wszystkie soki z narodu, miał swą przeciwwagę w rosyjskiej wolnicy, uciecz- ce z państwa, fi zycznej albo duchowej.3 Warto też przypomnieć, iż właśnie w Rosji zrodziło się pojęcie anar- chizmu kolektywistycznego. Autor teorii, Michaił Bakunin, negował państwo i postulował jego zniesienie, a także zlikwidowanie własności na rzecz kolektywów, które miały stać się właścicielami środków pro- dukcji. Twierdził również, że wolność jednostki ma charakter nieogra- niczony, a człowiek wolny może takim być tylko wśród ludzi wolnych. Wolność absolutna, zdaniem Bakunina, stanowi najważniejszy cel dzia- łań ludzkich, ale w ramach społeczeństwa będącego naturalnym środo- wiskiem człowieka. Z drugiej strony jednakże, na skutek zrostu rosyjskiej władzy z bizan- tyjskim dogmatem o jej boskiej proweniencji, w mentalności rosyjskiej rozwijała się kolejna charakterystyczna cecha – fatalizm. Bezwzględne poddanie się woli władcy, przekonanie o jego nieomylności, pobożny kult władzy skutkowały uznaniem istniejącego porządku rzeczy i narzu- conych norm. Wspomnieć także należy o powstaniu w Rosji takich kon- cepcji jak „tołstoizm”, głoszący „niesprzeciwianie się złu”, wykluczają- cy przemoc i wszelkie działania na rozwiązaniach siłowych fundowane. Charakter Rosjan, oparty na paradoksie i wewnętrznym pęknię- ciu, stanowił podatny grunt dla przyswajania idei, które w gruncie rze- 3 Mikołaj Bierdiajew, Rosyjska idea, przeł. J.C. – S.W. (brak pełnych nazwisk), Warszawa 1999, s. 151-152. 8 SŁOWO WSTĘPNE czy pozostawały w sprzeczności z psychiczną kondycją narodu. Dlatego też inteligencja rosyjska w XIX wieku dokonała przyspieszonego rozwo- ju, asymilując w kilkadziesiąt lat owoce myśli zachodniej, dojrzewające w Europie przez lat trzysta. Duchową tożsamość Rosjan, jak pisze Cze- sław Miłosz, począł psuć i rozsadzać od wewnątrz tak zwany „świato- pogląd naukowy”4. W efekcie początek XX wieku przyniósł przesilenie w postaci trzech rewolucji i wojny domowej. U podstaw rewolucji rosyjskich tkwiły marzenia o wolności. Dość szybko jednak zweryfi kowane, a także wykorzystane do walki ideolo- gicznej i propagandowej. O czym w swoich referatach wielokrotnie przy- pominał Lenin: Mówimy – wolność. To, co przedtem nazywano wolnością, było wolnoś- cią burżuazji oszukiwania za pomocą swych milionów, wolnością wykorzy- stania swej siły za pomocą tego oszustwa. Z burżuazją i z taką wolnością ze- rwaliśmy ostatecznie. Państwo – to instytucja do przymuszania. Dawniej była to przemoc garstki rekinów w stosunku do całego ludu; my zaś chcemy prze- kształcić państwo w instytucję, która przymusza do wykonywania woli ludu. Chcemy zorganizować przemoc w imię interesów ludu pracującego.5 Z opozycji: „ich” wolność i „nasza” wolność wywiedziona została strategia polityczna. Wskazując na to, „co wolno”, jednocześnie budo- wano system zakazów, a więc ustrój represyjny. Dookreślenie, „czego nie wolno”, zakłada, iż w konsekwencji sprzeciwu i łamania ustanowionych praw nałożona zostanie kara. W tym przypadku zniesieniu uległy grani- ce między indywidualną wolnością człowieka a jego społeczno-politycz- ną rolą. Efekty tegoż opisał John Stuart Mill: Jeśli nie pozwoli się ludziom na wolność, a więc życie według własnej woli, nie będzie rozwoju cywilizacji, z braku wolnego rynku idei prawda nie wyjdzie na jaw, nie będzie miejsca dla spontaniczności, oryginalności, ge- niuszu, dla energii umysłowej i odwagi moralnej. Społeczeństwo zostanie zmiażdżone ciężarem „zbiorowej przeciętności”. Wszystko, co bogate i róż- norodne, zostanie zmiażdżone ciężarem przyzwyczajenia, stałą tendencją 4 Por. Czesław Miłosz, Dostojewski teraz, „Kultura” 1992, nr 5, s. 85-93. 5 Fragment referatu O prawie odwoływania wygłoszonego na posiedzeniu WCIK 21 li- stopada 1917 roku. Cyt. za: Włodzimierz Lenin, O moralności socjalistycznej, [brak in- formacji o tłumaczu], Warszawa 1983, s. 97. 9 SŁOWO WSTĘPNE ludzi do konformizmu, która rodzi jedynie „zwiędnięte zdolności”, „skrępo- wane i sterroryzowane”, „skurczone i skarłowaciałe” istoty ludzkie.6 W systemie totalitarnym dyrektywom władzy podporządkowane pozostają wszystkie dziedziny życia, w tym literatura. To ona właśnie spełnia funkcje ideologiczne. W Związku Radzieckim możliwa więc była tylko taka twórczość, która oddawała ducha czasu, ukazywała państwo idealne, będące efektem transformacji ustrojowej, tworzyła mit, wyko- rzystując realizm jako formę wyrazu. Powstawało pisarstwo fasadowe – realistyczne, ale z realiami niemające nic wspólnego. Ponieważ jednak literatura, jak i sztuka w ogóle stanowią obszar poszukiwań, wątpień, buntu, w ich status wolność wpisana jest sine qua non. Znaleźli się zatem twórcy, „którzy poświęcili swoją twórczość zadaniu estetycznego prze- tworzenia mrocznych realiów życia codziennego w sztukę – sztukę nie- ofi cjalną”7. W literaturze tego okresu odnaleźć można wiele treści nie- jawnych. Warto zatem podjąć próbę odczytania jej na kilku poziomach interpretacyjnych, a zwłaszcza przez pryzmat „drugiego dna”. Rozważania przeze mnie podjęte mają na celu poszukiwanie en- klaw wolności w literaturze rosyjskiej, a także ukazanie wybranych prob- lemów jej odbioru, tak aby odnaleźć „węzły” łączące kulturę rosyjską i polską w Polsce w latach 1956-1989. Data pierwsza zamyka epokę sta- linowską. Literatura, która była wydawana w dwóch obiegach – ofi cjal- nym i niezależnym – po roku 1956 ma charakter, uogólniając, wobec niej rozliczeniowy lub alternatywny. W obu przypadkach doświadczenie sta- linizmu okazało się dla tej literatury fundamentalne. Odwilż, choć krót- kotrwała, wyzwoliła twórczy potencjał, w efekcie zarówno w Polsce, jak i w ZSRR, zawiązała się opozycja demokratyczna i – co najważniejsze – powstał niezależny ruch wydawniczy. Warto przypomnieć, iż zainteresowanie literaturą i kulturą rosyjską w Polsce ma długą i piękną tradycję, sięgającą XVII stulecia.8 W du- 10 6 Cyt. za: Isaah Berlin, Dwie koncepcje wolności, w: idem, Cztery eseje o wolności, przeł. Daniel Grinberg, Dorota Lachowska, Jerzy Łoziński, Poznań 2000, s. 192. 7 Anna Romanowa i Swietłana Kapyrina, „Odwilż po zawiei”. Notatki dla polskiego przy- jaciela do wystawy w Warszawie i Moskwie (sztuka drugiej połowy XX wieku), przeł. Małgorzata Buchalik, w: Warszawa-Moskwa/Москва-Варшава. 1990-2000, red. na- ukowa Maria Poprzęcka i Lidia Jowlewa, Zachęta Narodowa Galeria Sztuki, Warszawa 2004, s. 79. 8 Zob. Ryszard Łużny, Pisarze kręgu Akademii Kijowsko-Mohylewskiej a literatura polska. Z dziejów związków kulturalnych polsko-wschodniosłowiańskich w XVII-XVIII w., Kra- ków 1966. SŁOWO WSTĘPNE chu „słowiańskiej wzajemności” kształtowały się polsko-rosyjskie relacje na początku wieku XIX.9 O literaturze rosyjskiej wykładał w paryskiej Collège de France Adam Mickiewicz. Znane są też związki poety z Alek- sandrem Puszkinem i dekabrystami. A i pozytywiści żywo interesowa- li się literacką Rosją. Bolesław Prus niejednokrotnie wypowiadał ważkie opinie na temat twórczości Lwa Tołstoja. Nie inaczej było na początku XX wieku. Wzajemne parantele opisał Aleksander Brückner w szkicu O literaturze rosyjskiej i naszym do niej stosunku dziś i lat temu trzysta.10 W dwudziestoleciu międzywojennym krytyk wydał również cenne kom- pendium wiedzy – Historię literatury rosyjskiej11, gdzie we wstępie prze- konywał, iż wiedza o Rosji, jej kulturze i literaturze, ale też o jej rzetelnie, bez uprzedzeń opracowanych dziejach politycznych, powinna stanowić trwałe wyposażenie myślowe polskiego inteligenta: Winniśmy zapoznać się bliżej z jej [Rosji – przyp. M.W.] dziejami umy- słowymi, ze skarbami jej sztuki, wiedzy i myśli, z nieprzebraną obfi tością, pięknością i wzniosłością formy i treści jej literatury: inaczej ubliżalibyśmy sobie sami, pozbawiając się samochcąc poznania najwdzięczniejszej, najcie- kawszej, nam najbliższej umysłowości największego narodu słowiańskiego, jakim i Ruś bolszewicka zawsze jeszcze pozostaje.12 11 W międzywojniu ogromne zainteresowanie literaturą rosyjską po- świadcza bogata twórczość translatorska. Do grona wybitnych tłuma- czy i propagatorów twórczości Rosjan należał między innymi Julian Tuwim. Literatura rosyjska inspirowała również powstające w Polsce ruchy artystyczne, na przykład futuryzm, czerpiący inspirację z twór- czości Władimira Majakowskiego. Rosyjski poeta był zresztą popu- larny także w innych kręgach literackich. Z uwagą śledzono wówczas ewolucję twórczą Siergieja Jesienina, powstało nawet zjawisko zwane 9 Zob. Czesław Zgorzelski, O stosunkach literatury polskiej i rosyjskiej w latach 1810-1830, „Nauka Polska” 1948, nr IX, s. 64-79. A także: Samuel Fiszman, Z polsko-rosyjskich sto- sunków literackich w okresie 1800-1830, w: O wzajemnych powiązaniach literackich pol- sko-rosyjskich, pod red. Samuela Fiszmana i Krystyny Sierockiej, Wrocław –Warszawa– Kraków 1969, s. 65-82. 10 Zob. Aleksander Brückner, O literaturze rosyjskiej i naszym do niej stosunku dziś i lat temu trzysta. Szkic literacki, Lwów–Warszawa 1906. 11 Idem, Historia literatury rosyjskiej, Lwów–Warszawa–Kraków 1922. 12 Cyt. za: Władysław Piotrowski, Polskie powojenne opracowania dziejów literatury rosyj- skiej, w: 50 lat polskiej rusycystyki literaturoznawczej, pod red. Barbary Stempczyńskiej i Piotra Fasta, Katowice 2000, s. 11. SŁOWO WSTĘPNE „jesienizmem polskim”13, a wiersze Rosjanina drukowały i „Skaman- der”, i komunistyczna „Kultura Robotnicza”. Chętnie też tłumaczono i komentowano utwory Błoka, jego Dwunastu, ze względu na obraz re- wolucji, poddawane było szczególnie wnikliwym analizom. Po II woj- nie światowej na dużą skalę wydawano w Polsce literaturę radziecką, socrealistyczną, która jako wzorzec literacki u nas się nie przyjęła. Soc- realizm był więc „produktem importowanym”, a problem jego adapta- cji wynikał, między innymi, z obowiązującej w Polsce pod koniec XIX wieku oraz w międzywojniu tradycji literackiej i poetyki (realizm kry- tyczny i awangarda).14 Nie sposób w tym miejscu szczegółowo omówić polsko-rosyjskich relacji kulturowych w ciągu kilku stuleciu. Niemniej warto zwrócić uwa- gę na ich rozwój w porządku diachronicznym. Należy również pamię- tać o negatywnym wizerunku Rosji, kreowanym przez twórców kultury, który, co oczywiste i podyktowane skomplikowanym układem historycz- no-politycznym, występował. Tego wątku jednak celowo nie podejmu- ję, choć niewątpliwie warte namysłu pozostają kwestie odzwierciedlenia problemu w literaturze polskiej.15 W swoich rozważaniach koncentru- ję uwagę na prorosyjskiej działalności rodzimych twórców. A o historii wzajemnych relacji i ich różnorodnych formach wspominam, gdyż nie pozostała ona bez wpływu na postawy, a także kształt programów for- mułowanych w Polsce po 1956 roku. W atmosferze odwilży tłumacze i krytycy – Seweryn Pollak, Ziemo- wit Fedecki, Wiktor Woroszylski i inni – podjęli próbę zweryfi kowania literackiej świadomości rodaków. Ich znakomita działalność translator- ska i popularyzatorska przyczyniała się do przełamywania stereotypu socrealistycznego. Ukazywała inne oblicze Rosji, objawione w sztuce sło- wa. Korzystając z większej (niż w ZSRR) swobody autorskiej, omijając sprawnie zapisy cenzury i nawiązując swoistą grę z czytelnikiem, tłuma- cze poszerzali strefę wolności w kraju o przykłady rosyjskie. Dzięki cze- mu możliwe było poznanie i zrozumienie tego, co dzieje się za wschod- nią granicą, ale też sprowokowanie polemiki z systemem panującym w całym bloku wschodnim. 12 13 Zob. Władysław Piotrowski, Sergiusz Jesienin w polskiej literaturze międzywojennej, 14 Zagadnienie relacjonuje Edward Możejko w: Realizm socjalistyczny. Teoria. Rozwój. Wrocław–Warszawa–Kraków 1967. Upadek, Kraków 2001, s. 240-255. 15 Problem został podjęty i opisany przez Ewę Pogonowską, autorkę rozprawy Dzikie biesy. Wizja Rosji Sowieckiej w antybolszewickiej poezji polskiej lat 1917-1932 (Lublin 2002). SŁOWO WSTĘPNE Interkulturowy dialog pomiędzy Rosją i Polską wnosił wiele do świa- domości, inicjował również dyskusję nad zasadniczymi problemami, z któ- rymi przyszło się borykać narodom w czasach komunistycznych. Kwestia wolności stanowiła klucz do przewartościowań w dziedzinie historii i sztu- ki. Choć trzeba pamiętać, iż wolnościowe tradycje miały odmienną gene- zę. W inny sposób hierarchizują i pojmują wolność Polacy, w inny, o czym była już mowa, Rosjanie. Nie miejsce tu na szczegółowe analizy historii i mentalności obu nacji. Gdyby jednak podjąć próbę uogólnienia, to dla Polaków wolność wiązała się zawsze z prawem jednostki do samostano- wienia. W Rosji dotyczyła zbiorowości. Dlatego zapewne tak istotna oka- zała się, zwerbalizowana przez pisarzy i poetów rosyjskich, potrzeba prze- kazania społeczeństwu prawdy o ograniczaniu wolności. Słynny Sołżenicynowski postulat, by „nie żyć w kłamstwie”, stanowi kontynuację myśli Sołowjowa i Dostojewskiego. Fałsz, który leży u pod- staw państwowości – pisze Miłosz – „równa się wymaganiu, aby i co ziemskie, i co boskie oddać Cezarowi, czyli obywatel ma być szczęśliwy, ale tylko za cenę zupełnego posłuszeństwa we wszystkich swoich my- ślach i uczynkach”.16 Prawda, jako przeciwwaga i jedyna możliwa droga ku wolności, musi stać się więc priorytetem. Ale też wolność, rezygnu- jąca z prawdy, bardzo szybko może okazać się własnym zaprzeczeniem. Stąd też prawda o Rosji stanowiła ważny element rodzimej refl eksji kul- turowej i politycznej w omawianym tu okresie, zarówno w nurcie ofi cjal- nym, jak i niezależnym. Tok rozważań wyznaczają daty – przełomowe i kluczowe dla zrozu- mienia dziejów powojennej Polski. Kolejno są to lata: 1956, 1968, 1976 i zamykający opowieść rok 1989, kiedy to, na skutek przemian ustro- jowych, pojęcie wolności uległo zasadniczym przewartościowaniom. Na tle przesileń historyczno-politycznych kreślę obraz kultury rosyj- skiej i polskiej. Wykorzystując zasadę kontrapunktu: równolegle w cza- sie ukazuję ważne zjawiska z dziedziny myśli, działań i sztuki zachodzące w obu krajach. Ta polifoniczna metoda pozwala dostrzec i różnice, i po- dobieństwa kulturowe, mentalne, społeczne, historyczne. Wybór ana- lizowanych zjawisk ma charakter subiektywny, a całość, by użyć okre- ślenia Haydena White’a, przypomina konstrukcję impresjonistyczną.17 13 16 Czesław Miłosz, Science fi ction i przyjście antychrysta, w: idem, Metafi zyczna pauza, Kraków 1989, s. 109. 17 Por. Hayden White, Poetyka pisarstwa historycznego, pod red. Ewy Domańskiej i Mar- ka Wilczyńskiego, Kraków 2000, s. 71. SŁOWO WSTĘPNE Wynika z przeświadczenia, iż nie można opisać skomplikowanej, trwają- cej kilkadziesiąt lat, dynamicznie rozwijającej się historii, w sposób peł- ny i koherentny. Dlatego też prezentuję fragmenty, by zbudować w mia- rę spójną całość. Opisując takie zjawiska, jak samizdat, tamizdat, ruch dysydencki, sztuka nonkonformistów, nieprawomyślne spektakle teatralne i fi lmy, pragnę wskazać na proces przemian zachodzących w ZSRR, na ewolu- cję mentalną i społeczną, co stanowi wciąż mało rozpoznaną w naszym kraju dziedzinę. Ponadto przywołanie tychże zjawisk i wydarzeń po- zwala głębiej wniknąć oraz zrozumieć dzieje recepcji kultury rosyjskiej w Polsce. Powstawała ona bowiem w specyfi cznych warunkach, decy- dujących o jej kształcie. Świadomość skomplikowanych meandrów so- wieckiej rzeczywistości umożliwia inne odczytanie literatury, jak też właściwą interpretację postaw jej twórców. Analogicznie wskazuję na wydarzenia i zjawiska zachodzące w kraju, kładąc akcent na ich rosyj- skie wątki. Metoda synekdochiczna (część zamiast całości) ma też na celu, na poziomie historycznoliterackiej opowieści, zburzenie monoli- tu, jakim był obraz radzieckiego imperium, indoktrynowanego przez decydentów.18 W drugiej części książki zatytułowanej Obecność podejmuję refl eksję nad twórczością wybranych rosyjskich pisarzy i poetów, mając w pamię- ci słowa Grossmana: „wzrost ludzkiej potęgi przejawia się przede wszyst- kim we wzroście wolności. Wolność nie jest uświadomioną koniecznoś- cią, jak myślał Engels. Wolność to przeciwieństwo konieczności, wolność jest przezwyciężoną koniecznością”.19 W kolejnych fragmentach szkicu- ję więc portrety twórców – Michaiła Zoszczenki, Andrieja Płatonowa, Aleksandra Sołżenicyna, Warłama Szałamowa, Osipa Mandelsztama, Anny Achmatowej, Josifa Brodskiego – którzy przełamywali aporię rze- czywistości, poszukując wolności i broniąc jej w sztuce słowa. 18 Ponownie odwołuję się do Haydena White’a i jego teorii tropów. Za Giambattistą Vi- kiem autor przyjmuje trop jako zwrot, zmianę, przejście, a nie jako fi gurę retoryczną. Kolejne tropy: metafora, metonimia, synekdocha, ironia odpowiadają transformacjom świadomości historycznej, gdzie każdy z tropów to określona faza w cyklicznym mo- delu, ukazującym rozwój pewnej ewoluującej tradycji dyskursu. Tropy, według White’a, mają archetypalną naturę i są pierwotne wobec funkcjonujących na różnych poziomach dzieła rodzajów wyjaśniania. To one odgrywają najważniejszą rolę w procesie „prefi - guracji pola historycznego” i decydują o selekcji zdarzeń, które historyk wybiera, by zbudować faktografi czny szkielet. Por. Ewa Domańska, Wokół metahistorii, w: Hayden White, Poetyka pisarstwa historycznego, op. cit., s. 16-19. 19 Wasilij Grossman, Wszystko płynie, przeł. Wiera Bieńkowska, Warszawa 1990, s. 150. 14 SŁOWO WSTĘPNE Refl eksjom historyczno-literackim, zawartym w książce, towarzyszy duch Fiodora Dostojewskiego, kronikarza XIX-wiecznych metamorfoz i proroka następnego stulecia. Rosyjski powieściopisarz zmagał się z wol- nością, pytał o jej miejsce, kształt i sens. Słynna teza: „jeśli Boga nie ma, to wszystko wolno” inspirowała do dyskusji, budziła kontrowersje, nie pozostawiała obojętnym. Wśród licznych odpowiedzi na wyzwanie rzu- cone przez Dostojewskiego jest i replika polskiego poety: Jeżeli Boga nie ma to nie wszystko człowiekowi wolno Jest stróżem brata swego i nie wolno mu brata swego zasmucać, opowiadając, że Boga nie ma.20 15 Z problemem borykali się także rosyjscy autorzy. Humanitaryzm, so- lidarność, empatia to cechy wyróżniające utwory Szałamowa i Sołżenicy- na. Ten ostatni wolności poszukiwał w sobie, wbrew więzieniom i łagrom, jednocześnie o nich świadcząc. Opis GUŁagu służył prawdzie, ale także negował komunistyczne, zniewolone państwo. Mandelsztam poszukiwał wolności w tradycji i dziedzictwie śródziemnomorskim. Achmatowa, po- chylając się nad godnością ludzką, w hołdzie współbliźnim napisała Requi- em (Реквием, 1935-1940). Dla Brodskiego natomiast przestrzenią swobo- dy był język, z jego nieskrępowanym potencjałem i kreacyjną mocą. Właściwe odczytanie analizowanych tu utworów zakłada znajomość losów ich twórców. Dlatego też podjęte rozważania mają charakter dwu- płaszczyznowy. W ogólnym rysie zaprezentowani zostali autorzy i ich dzieła.21 Natomiast w drugim planie wskazuję na odbiór rosyjskiej twór- czości w Polsce. W ten sposób ujawnione zostają sprzeczności wynikają- ce z nieadekwatności intencji autorskiej i mechanizmów recepcji. Znów odwołam się do White’a i jego koncepcji pisarstwa historycznego. Ba- dacz twierdził: „to, co rzeczywiste, daje się poznać tylko poprzez kontrast 20 Czesław Miłosz, Jeżeli nie ma, w: idem, Druga przestrzeń, Kraków 2002, s. 9. 21 „Dzieła literatury – pisze White – doświadczamy niczym źródła światła rzucanego na rzeczywistość, jaką zamieszkujemy wraz z autorem. (...) Realnemu światu nadajemy sens w taki sposób, w jaki stara mu się go nadać poeta czy powieściopisarz.” Hayden White, Poetyka pisarstwa historycznego, pod red. Ewy Domańskiej i Marka Wilczyń- skiego, Kraków 2000, s. 106 i 107. W tym przypadku literatura rosyjska – wolna i wy- bitna – oswajała chaos, porządkowała rzeczywis tość, co niewątpliwie wpływało na jej polską recepcję. SŁOWO WSTĘPNE lub porównanie z tym, co wyobrażalne”.22 Tak rozumiana konfrontacja umożliwia, jak sądzę, uchwycenie istoty polsko-rosyjskich związków kulturowych. Warto także zaznaczyć, iż inną propozycję odczytania li- teratury składali ofi cjalni wydawcy, inną twórcy „drugiego obiegu”, któ- ry na dużą skalę promował rosyjską twórczość. Polifoniczny charakter pracy, zakładający szeroko rozumiany dialog, uzasadnia przywołanie w tym miejscu słów Michaiła Bachtina: Kultura, podobnie jak osobowość, jawi się jako całość żywa, nie za- mknięta, lecz otwarta, niegotowa, pełna nieuświadomionych, nieodkrytych i niezrealizowanych sensów, które czekają na sprzyjające warunki. Każda kul- tura potrzebuje spotkania z obcą kulturą, aby w jej oczach lepiej ujrzeć siebie. Tylko podczas takiego spotkania respektującego obcość obu kultur można poznać cudzą kulturę. (...) Spotykając się ze sobą i poznając siebie, pojedyn- cze kultury tworzą ciąg kształtującej się wspólnej kultury ludzkości.23 Myśl rosyjskiego literaturoznawcy pragnę uczynić mottem podję- tych tu rozważań. 16 22 Ibidem, s. 105. 23 Cyt. za: Eugeniusz Czaplejewicz, Myślenie dialogowe Michaiła Bachtina, w: Przekład literacki. Teoria. Historia. Współczesność, pod red. Aliny Nowickiej-Jeżowej i Danuty Knysz-Tomaszewskiej, Warszawa 1997, s. 153. CZĘŚĆ I Węzły PRZEDMOWA 19 Nie sposób opisać polsko-rosyjskich związków literackich w kontekście lat 60., 70. i 80. bez uwzględnienia i przywołania szerszego tła historycz- nego. Dzieje recepcji literatury rosyjskiej w Polsce stanowią dla badacza wyzwanie przede wszystkim ze względu na złożony jej charakter, a tak- że z uwagi na zależność sposobu odczytywania tejże literatury i głębszej refl eksji na tematy rosyjskie od zmiennej sytuacji politycznej i socjolo- gicznej w kraju. Zasadne więc wydaje się zanalizowanie podjętego prob- lemu w sposób procesualny. Ponieważ jednak problem to wielowątko- wy, a proces obfi tujący w daty, fakty, nazwiska, za punkt wyjścia obrać warto, jak sądzę, metodę pisarską Aleksandra Sołżenicyna, wykorzysta- ną przede wszystkim podczas pracy nad wielotomowym Czerwonym ko- łem (Красное колесо, 1971-1988). Sołżenicynowska epopeja stanowi próbę zobrazowania nieznane- go oblicza rewolucji rosyjskiej, ma na celu ukazanie jej wszystko zmie- niających i niszczących skutków. Autor z rzetelnością analityka podjął pracę, gromadząc dokumenty, świadectwa – bogaty materiał rzeczowy. I w efekcie opisał podjęty przez siebie temat na kilku tysiącach stron. W związku z metodologią stanął jednak przed nie lada zadaniem: jak ująć w słowa tak zróżnicowaną i skomplikowaną rzeczywistość? Jak opi- sać rewolucję, która zmieniła bieg rzeczy? I w końcu – jakich kryteriów weryfi kacyjnych użyć w selekcji zgromadzonego z pieczołowitością ar- chiwum, tak aby założenie obiektywizmu historycznego zostało wypeł- nione? Sołżenicyn, z wykształcenia matematyk i fi zyk, znalazł metodę lite- racką właśnie w teorii matematycznej1, podług której w celu nakreślenia 1 Pisze o tym także Wojciech Karpiński w swoim szkicu Czerwone koło, „Zeszyty Literac- kie” 1984, nr 8, s. 119-127. I. WĘZŁY krzywej nie trzeba szukać wszystkich składających się na nią punktów. Wystarczy wyznaczyć punkty węzłowe, a one ukażą bieg linii. Odnosząc powyższą koncepcję do pracy historycznoliterackiej, należy wybrać mo- menty węzłowe z dziejów danego kraju, w których jak w soczewce skupia się istota przemian, esencja zdarzeń. Z takich oto punktów zwrotnych, burzliwych i często dramatycznych bierze początek nowa epoka. Zanim więc poddane omówieniu zostaną interesujące nas dekady, należy dokonać po sołżenicynowsku historycznej retrospektywy i od- naleźć pierwszy, ważki dla tych rozważań, węzeł. Rozdział 1 ROK 1956. ODWILŻ 21 1.1. Wprowadzenie Będzie to rok 1956. Przypomnijmy krótko: kiedy w lutym tego roku na tajnym posiedzeniu zwołanym w ramach XX Zjazdu KPZR I sekre- tarz partii Nikita Chruszczow wygłosił referat potępiający „kult jed- nostki”, wywołał żywiołową dyskusję wśród członków partyjnych nie tylko w Związku Radzieckim, ale i w całym socjalistycznym obozie. W ZSRR pewne symptomy zmian pojawiły się już po śmierci Stalina w 1953 roku. Władze, dziedziczące schedę po dyktatorze, stanęły przed wyborem: kontynuacja stalinizmu bez Stalina lub polityka łagodzenia, odpowiadająca oczekiwaniom społecznym. Nowe kierownictwo wy- brało drugą opcję. W efekcie rok 1954 przyniósł Rosjanom poczucie odnowy społecz- nej, co wnikliwie odnotował Mikołaj Zabołocki. Utwór poety pod zna- czącym tytułem Odwilż (Оттепель, 1948) ukazał się na łamach mie- sięcznika „Nowyj Mir” w październiku 1953. W strofach wiersza kryje się przeczucie i zapowiedź zmian. W maju następnego roku opubliko- wana została głośna powieść, w tytule której pojawiła się ta sama nośna metafora. Autor, Ilja Erenburg, rozpropagował nazwę i za jego sprawą czas popaździernikowych dokonań przeszedł do historii jako chruszczo- wowska „odwilż”1. Powieść Erenburga, ze względu na rozrachunkowy charakter, stała się inspiracją dla innych twórców lub też ułatwiła drogę do wydawnictw utworom wcześniej niedrukowanym. Za Erenburgiem wielu pisarzy podjęło próby krytycznego opisania rzeczywistości sowie- ckiej – nie godząc się na obowiązującą politykę kulturalną, bezsilność 1 Ilja Erenburg, Odwilż. Powieść, cz. 1, przeł. Jan Brzechwa, Warszawa 1955; cz. 2, przeł. Stanisław Strumph-Wojtkiewicz, Warszawa 1956. I. WĘZŁY intelektualistów, moralne oraz duchowe zubożenie społeczeństwa. Ale to dopiero rok 1956, w opinii badaczy, naruszył pewne tabu, dał początek krytyce reżimu totalitarnego. W tych la- tach krytyka, początkowo bardzo nieśmiała i zawoalowana, napotykała silny opór ze strony nie tylko partyjnego i państwowego establishmentu, ale rów- nież ze strony ludzi myślących dogmatycznie, będących według ich własnego mniemania nosicielami prawdy o świecie w duchu jedynie słusznej i skutecz- nej ideologii ukształtowanej przez praktykę pierwszego państwa socjalistycz- nego, lub ludzi zagubionych, ulegających obawom, że oto wraca stary, anty- rewolucyjny, a więc wsteczny żywioł, ów stale wskazywany wróg rewolucji i socjalizmu.2 W Polsce atmosfera tego okresu, wywołana świadomością końca epoki stalinowskiej, sprowokowała w pewnych środowiskach komuni- stycznych bądź komunizujących polemikę z ideologią marksistowską – daleką jednakże od ideałów marksizmu. Wewnętrzny przejaw niezgody zaowocował postawą rewizjonistyczną. W tym czasie miały miejsce wy- darzenia poznańskie, podczas których z żądaniami „wolności i chleba” wyszli na ulice robotnicy największych zakładów w mieście. Demon- stracja została krwawo stłumiona, a władza publicznie potępiła manife- stantów. Kilka miesięcy później, w pierwszych dniach października na Uniwersytecie Warszawskim studenci i delegaci robotników zorganizo- wali wiec, podczas którego uchwalono rezolucję domagającą się utwo- rzenia „prawdziwie rewolucyjnej organizacji młodzieżowej”, wzywającą do „walki o jawność życia politycznego i gospodarczego” i „walki o de- mokrację robotniczą”. 19 października rozpoczęło się VIII Plenum KC PZPR, na którym nieoczekiwanie zjawiła się delegacja ze Związku Radzieckiego, wraz z Chruszczowem. W czasie trwających w Warszawie rozmów między delegatami obu narodów na Pomorzu i Dolnym Śląsku jednostki wojsk radzieckich zmobilizowały siły, by w razie braku konsensusu ruszyć mi- litarną siłą na stolicę. Dwudziestego października delegacja powróciła do ZSRR, a oczyszczony kilka tygodni wcześniej z zarzutów Władysław Gomułka wygłosił przemówienie piętnujące stalinizm i wybrany został I sekretarzem KC PZPR. W ramach destalinizacji w kraju nastąpił czas 2 Florian Nieuważny, Wiesław Olbrych, Literatura okresu odwilży, w: Historia literatury rosyjskiej XX wieku, pod red. Andrzeja Drawicza, Warszawa 1997, s. 435. 22 1. ROK 1956. ODWILŻ zmian, reform i publicznej refl eksji nad przeszłością. Powstają: Rady Ro- botnicze, Związek Młodzieży Socjalistycznej i manifesty programowe zorientowane na przyszłość. Okres „odwilży” popaździernikowej nie trwał jednakże długo i nie spełnił oczekiwań społecznych. W rok później Leszek Kołakowski opub- likował artykuł Tendencja, perspektywy i zadania3, który stał się manife- stem rewizjonistów – naukowców i działaczy partyjnych, odwołujących się do tradycji marksistowskich, ale głoszących potrzebę gruntownej re- formy systemy politycznego.4 Podobnej problematyce fi lozof poświęcił także swój drugi szkic Sens ideowy pojęcia lewicy5, w którym pisze: „Ruch komunistyczny, który swoją ideologię podporządkowuje bieżącej takty- ce, jest skazany na zwyrodnienie i klęskę, może istnieć tylko siłą państwa i jego przymusu”6.W reakcji na te i inne, ostre w swej wymowie słowa Gomułka zapowiedział walkę z dogmatyzmem i rewizjonizmem. Wy- pominając równocześnie opozycyjnie nastawionym członkom partii, na plenarnym forum, podważanie fundamentów ustrojowych, burzenie po- rządku i godzenie w interesy państwa.7 Proces zmian został zahamowany, ale zapoczątkowany już ruch miał charakter nieodwracalny i zaowocował przede wszystkim transforma- cją światopoglądową. Warto przypomnieć, że w przywoływanych tu la- tach powstają otwarte na śmiałą i zdecydowaną dysputę trybuny: Klub Krzywego Koła8 zainicjowany przez Adama Schaff a, Klub Poszukiwaczy 23 3 Leszek Kołakowski, Tendencja, perspektywy i zadania, „Życie Warszawy” 1957, nr 29, 4 Pisze o tym obszerniej Andrzej Friszke w swojej książce Opozycja polityczna w PRL 1945-1980, wydanej w Londynie w 1994 roku. 5 Leszek Kołakowski, Sens ideowy pojęcia lewicy, „Po prostu” 1957, nr 8, s. 1-2 i 4. 6 Cyt. za: Tomasz Potkaj, Rozmawiał ze mną na najważniejsze tematy, „Tygodnik Powszech- s. 3 i 6. ny” – „Apokryf” 2002, nr 18, s. 8. 7 Władysław Gomułka podczas swojego przemówienia na IX Plenum wymienił Leszka Kołakowskiego, Romana Zimanda i Wiktora Woroszylskiego. 8 Klub Krzywego Koła zakończył działalność 1 lutego 1962, a powstał wiosną 1955 w mieszkaniu profesora Stanisława Ossowskiego przy ulicy Krzywe Koło w Warsza- wie (stąd nazwa) jako forum dyskusyjne, które w założeniu miało być ośrodkiem my- śli społeczno-politycznej i życia kulturalnego, niezależnego od PZPR. Spotkania Klubu odbywały się w sekcjach specjalistycznych, m.in. teatralnej, plastycznej, architektonicz- nej, społecznej. Działacze klubu współpracowali z paryską „Kulturą” i Rozgłośnią Pol- ską Radia Wolna Europa. Wśród kolejnych prezesów organizacji byli m.in. Jan Strzelec- ki, Jan Józef Lipski, Aleksander Małachowski, Paweł Jasienica. I. WĘZŁY Sprzeczności9, którego współzałożycielem był Adam Michnik, czaso- pisma – „Po prostu”10, „Nowa Kultura”11, „Tygodnik Powszechny” – by wskazać na niektóre tylko przejawy odważnych inicjatyw społecznych i kulturowych. Działalność czasopiśmiennicza, podobnie jak w Związ- ku Radzieckim12, nabiera rozmachu. Powstają nowe pisma, a te już ist- niejące zmieniają swój wizerunek. 9 O Klubie Poszukiwaczy Sprzeczności Adam Michnik mówił w rozmowie z Tomaszem Wołkiem. Wywiad ten, zatytułowany Lewica, prawica, dialog, został opublikowany w zbiorze szkiców Michnika Diabeł naszego czasu, Warszawa 1995, s. 425-564. Oto frag- ment: „Jako bardzo młody chłopiec – w roku 1960 – trafi łem przypadkowo do Klubu Krzywego Koła, dokąd zaprowadził mnie znajomy dziennikarz z rozwiązanego trzy lata wcześniej «Po prostu». Tam właśnie poznałem Jana Józefa Lipskiego, który podsunął po- mysł, by wraz z kolegami założyć młodzieżowy klub dyskusyjny, gdzie można by rozma- wiać o różnych sprawach. W ten sposób powstał Klub Poszukiwaczy Sprzeczności, który w swoim czasie narobił trochę szumu. Cała sprawa była w sumie dosyć banalna: zbiera- ło się trochę młodzieży z kilku warszawskich liceów, by dyskutować o tym, co wydawa- ło się interesujące. Jednakże na tle epoki «małej stabilizacji», w zderzeniu z niewątpliwą depolityzacją życia codziennego, stanowiło to ewenement. Sam fakt, że grupa szczenia- ków chce dyskutować publicznie o polityce, że zadaje kontrrewolucyjne pytania, że wy- kazuje oczytanie w nieprawomyślnych lekturach – to wszystko nieoczekiwanie dla mnie samego stało się sprawą polityczną, wpisując nas w jakieś rozgrywki partyjne. Zrobiła się z tego awantura. Klub rozpędzono, a na którymś plenum KC sam Gomułka zgryźliwie napomknął o jakichś podejrzanych «poszukiwaczach sprzeczności»” (s. 426). 10 Redagowane przez Eligiusza Lasotę od 1953 pismo odegrało po Październiku rolę szczególnie doniosłą w życiu społecznym i kulturalnym, promując zjawiska najciekaw- sze w literaturze tego okresu. Zostało zlikwidowane osobistą decyzją Gomułki, gdyż „zespół (...) przeciwdziałał realizacji uchwał podjętych przez naczelne instancje par- tyjne, zszedł na pozycje jałowej negacji, przedstawiał w fałszywym świetle polityczną i gospodarczą rzeczywistość kraju, szerzył niewiarę w realność budownictwa socjali- zmu i w wielu sprawach głosił koncepcje burżuazyjne.” Cyt. za: Leszek Szaruga, Co czy- tamy? Prasa kulturalna 1945-1995, Lublin 1999, s. 46. 11 „Nowa Kultura” powstała w 1950 roku, jej pierwszym redaktorem był Paweł Hoff man. Od 1956 roku na fali popaździernikowej „odwilży” „Nową Kulturę” zaczął redagować Wiktor Woroszylski, a do współpracy zaprosił m.in. Tadeusza Konwickiego, Leszka Ko- łakowskiego, Mariana Brandysa, Witolda Wirpszę. Tygodnik w latach 1956-1958 bar- dzo aktywnie reagował na kwestie społeczno-kulturalne, a także – polityczne. Pismo zostało zlikwidowane w 1963. Por. Leszek Szaruga, Co czytamy? Prasa kulturalna 1945- 1995, op. cit., s. 42-44. Natomiast „Przegląd Kulturalny” powstał w 1952, kiedy to ruch czasopiśmienniczy cechowała dynamika i dość duża swoboda zarówno w kwestiach personalnych, jak i merytorycznych. Por. Kazimierz Koźniewski, Historia co tydzień. Szkice o tygodnikach społeczno-kulturalnych 1950-1990, Warszawa 1999. 12 W latach 1955-1958 powstało w Związku Radzieckim dziesięć istniejących do dziś pism, m.in. „Junost”, „Woprosy Litieratury”, „Niewa”, Nasz Sowriemiennik”, „Russkaja Litieratura”. Wiele z tych pism skupiło wokół siebie pisarzy i krytyków, którzy w istot- ny sposób przyczynili się do ukształtowania literackiej sceny w Rosji, a równocześnie 24 1. ROK 1956. ODWILŻ Wspomniana wyżej „Nowa Kultura”, redagowana przez Wiktora Woroszylskiego, zasługuje na uwagę z dwóch względów. Pierwszy – to osoba redaktora. Woroszylski w latach 1952-1957 studiował w Instytu- cie Literatury im. Gorkiego w Moskwie, w tym okresie nastąpiła men- talna przemiana tłumacza. Do tej pory poeta reprezentował najbardziej „zapiekły” i „niebezpieczny” odłam komunizmu. Pobyt w Rosji uświa- domił tłumaczowi, czym naprawdę jest reżim stalinowski. Woroszyl- ski wrócił do kraju jako rewizjonista. Na marginesie warto wspomnieć, że dla wielu intelektualistów i inteligentów polskich bezpośrednie do- świadczenie rzeczywistości sowieckiej wpłynęło zasadniczo na rozwój ich późniejszych poglądów – by przywołać choćby wymienionego już wcześniej Leszka Kołakowskiego, głównego ideologa rodzimych rewi- zjonistów. W formie zabawnej, ale znamiennej historyjki, Tomasz Po- tkaj pisze w swoim wspomnieniu o fi lozofi e: W 1950 Kołakowski wraz z grupą kolegów i ich mistrzem, profesorem Krońskim, pojechali do Moskwy na ideologiczne szkolenie. Z pobytem tym związana jest przytaczana już wielokrotnie anegdota: kiedy jeden z wykła- dowców o nazwisku Kutasow zaczął swoje wystąpienie zdaniem „Gussierl (Husserl) eto takoj burżuaznyj fi losof”, Kroński, przerażony poziomem, ze- mdlał. Dla Kołakowskiego pobyt w ZSRR i kontakt z radzieckimi luminarza- mi nauki był wstrząsem. Po powrocie właściwie zrezygnował z zajmowania się fi lozofi ą teoretyczną na rzecz historii fi lozofi i i religii13. 25 Tak więc można zaryzykować twierdzenie, iż środowisko krajowych rewizjonistów ukształtowało się w Rosji, na języku rosyjskim i na swoi- stym szoku antysowieckim. Z tym zastrzeżeniem jednak, że od początku oczywiste było rozróżnienie: „antysowiecki” nie oznaczał „antyrosyjski”. Woroszylski pozostał zatem miłośnikiem literatury i kultury rosyjskiej, a własnymi fascynacjami zarażał swoje i młodsze pokolenie. Druga kwestia, z osobą tłumacza związana, dotyczy redagowanego przezeń pisma. „Nowa Kultura” odegrała w tym okresie dużą rolę w po- pularyzowaniu liryki rosyjskiej „młodej fali”. Jewgienij Jewtuszenko, angażujących się w kwestie społeczne i polityczne. Zdecydowanie najbardziej „odwilżo- wym” pismem tego czasu był „Nowyj Mir”. Na jego łamach pisywali najważniejsi twórcy tego okresu – Jewtuszenko, Wozniesieński, Achmadulina, Wojnowicz, Aksionow i wie- lu innych wybitnych twórców. 13 Tomasz Potkaj, Rozmawiał ze mną na najważniejsze tematy, op. cit., s. 8. I. WĘZŁY Andriej Wozniesieński, Robert Rożdiestwienski, Bella Achmadulina to czołowi przedstawiciele generacji pisarzy urodzonych w latach trzy- dziestych, a debiutujących w czasie chruszczowowskiej „odwilży”14, któ- rzy dzięki Woroszylskiemu znaleźli się na szpaltach polskich czasopism. Obok Woroszylskiego wielkie zasługi translatorskie w tym czasie odnie- śli Anatol Stern, Seweryn Pollak, Ziemowit Fedecki, Witold Dąbrowski, Leopold Lewin – tłumacze kilku pokoleń. Konsekwencją erupcji prze- kładów staje się pozyskiwanie miejsc na łamach innych periodyków. Młodą literaturę radziecką drukowano także w „Twórczości”, „Przyjaź- ni”, „Polityce”, „Wiatrakach”, „Sztandarze Młodych”. Jedną z najważniejszych inicjatyw tego okresu był powołany przez Seweryna Pollaka w 1957 roku „z myślą o przedstawieniu prawdy o kul- turze rosyjskiej”15 kwartalnik „Opinie”. Wraz z Pollakiem czasopismo współtworzyli Ziemowit Fedecki i Andrzej Stawar. Ukazały się, niestety, tylko dwa numery pisma16, ale ich zawartość poświadcza zamiar redakto- rów. Na łamach „Opinii” gościli Cwietajewa, Achmatowa, Mandelsztam, Babel i inni wielcy Rosjanie. Jednak wydarzeniem bez precedensu stała się publikacja fragmentów Doktora Żywago (Доктор Живаго) Borysa Pasternaka w tłumaczeniu Marii Mongirdowej. Jeszcze przed włoskim wydaniem, w tym samym roku, całego dzieła, ofi cjalnie uznanego za światowy debiut powieści. Rękopis utworu otrzymał od autora Fedecki, który podczas pobytu w Rosji, w charakterze attaché prasowego polskiej ambasady, utrzymywał z nim serdeczne stosunki. Po opublikowaniu przez komunistyczne wydawnictwo Feltrinelli z Mediolanu Doktora Żywago dzieło przetłumaczono na kilkanaście ję- zyków, a pisarzowi przyznano Nagrodę Nobla. Pasternak jednak odmó- wił jej przyjęcia. Decyzja ta wynikała z politycznych rozgrywek, których pisarz stał się ofi arą. W 1954 roku w czasopiśmie „Znamia” opubliko- wane zostały fragmenty powieści, dwa lata później radio i prasa radzie- cka zapowiedziały opublikowanie całego utworu. Pasternak był poetą 26 14 Recepcję twórczości rosyjskiej poezji w Polsce w okresie „odwilży” szczegółowo opisu- je Elżbieta Tyszkowska-Kasprzak w swoim studium Rosyjska poezja pokolenia „odwil- żowego” w Polsce, Wrocław 1997. 15 Adam Pomorski, O Sewerynie Pollaku (1906-1988). W dziesiątą rocznicę śmierci, „Ze- szyty Literackie” 1984, nr 62, s. 146. 16 Pismo zamknięto po ukazaniu się w „Litieraturnoj Gazietie” notatki Czyje to „Opi- nie”?, o czym pisze w wyżej wymienionym szkicu Adam Pomorski. Historię kwartal- nika przedstawia także w swoim artykule Epizod „Opinii” Janusz Durlin („Res Publica” 1988, nr 6, s. 74-78). 1. ROK 1956. ODWILŻ w kraju wysoce cenionym, nic więc dziwnego, że książka budziła zain- teresowanie. Wkrótce jednak okazało się, że Doktor Żywago nie spełnia kryteriów cenzorskich. Radziecka cenzura odrzuciła powieść „z powodu negatyw- nego stosunku autora do rewolucji i braku wiary w przemiany socjalne”. Pisarza zmuszono do wycofania maszynopisu z włoskiego wydawnictwa. Pod wpływem nacisków partyjnych Pasternak odmówił przyjęcia Nagro- dy. Ale na tym nie koniec. Dopiero teraz rozpoczęła się prawdziwie zajadła nagonka na autora. Epitety kierowane pod adresem pisarza z publicznych mównic są i wymowne, i znamienne: zdrajca, „wrogi najemnik”, „oplu- wacz ojczyzny”, Judasz, faryzeusz. „Litieraturnaja Gazieta” opublikowa- ła artykuł pod znaczącym tytułem: Prowokacyjny wypad międzynarodo- wej reakcji, w którym powieść została uznana za „utwór kontrrewolucyjny i oszczerczy” oraz „pełen pogardy i nienawiści dla ludu i jego spraw”. Pa- sternaka wykluczono ze Związku Pisarzy Radzieckich i zażądano ofi cjal- nego przyznania się do winy. Polityczny i publiczny akt skruchy ze stro- ny poety nie zmienił jednak jego sytuacji. Zmęczony opresyjną polityką władz, poniżony i niesprawiedliwie osądzony, pisarz zmarł 31 maja 1960. Rozgłos, jaki zyskała „sprawa Pasternaka”, wywołał reakcję także w Polsce. Emocje i niepokój, które udzielały się śledzącym w kraju losy rosyjskiego poety, wyraził po latach Tadeusz Różewicz: Język rosyjski znałem niegdyś lepiej niż teraz. Uczyłem się sam, czytałem. Literatura była dla mnie za trudna, kupowałem w kioskach rosyjskie gazety. Był rok 1948, mieszkałem jeszcze w Krakowie, gdy w „Prawdzie” przeczytałem ar- tykuł Żdanowa o muzyce radzieckiej. O tym, że Chaczaturian, Szostakowicz, Prokofi ew błądzą w swoich poszukiwaniach, to, co robią, jest niemelodyjne, nienarodowe. Szczegółów nie pamiętam, pamiętam, że byłem zaszokowany: Żdanow pouczał trójkę największych kompozytorów, jak mają pisać. A w roku 1958 „Prawda” opublikowała artykuł wiceministra kultury o Na- grodzie Nobla dla Borysa Pasternaka. Nieduży artykuł, ale straszny. Wicemini- ster, bodajże Kabanow, nazwał Pasternaka świnią, która zanieczyszcza powietrze ojczyzny. Dosłownie! Teoretyczne rozważania Żdanowa o muzyce były dla mnie pierwszym dzwonkiem alarmowym. Nagonka na Pasternaka dziesięć lat póź- niej to już był wielki cios. Napisałem potem krótki poemat o poetach – oplutych, pogrzebanych żywcem. To było między innymi o Pasternaku. Między innymi.17 17 Cyt. za: Anna Żebrowska, Tadeusz Różewicz – laureat Nike 2000, „Rzeczpospolita”, 12 października 2001. 27 I. WĘZŁY Oto wiersz Różewicza: Opluli poetę przez wieki będą wycierali ziemię i gwiazdy przez wieki będą wycierali własną twarz Poeta żywcem pogrzebany jest jak podziemna rzeka przechowuje w sobie twarze imiona nadzieję ojczyznę Poeta okłamany słyszy głosy słyszy swój głos rozgląda się jak człowiek w nocy obudzony Lecz kłamstwo poety jest wielojęzyczne i ogromne jak wieża Babel jest monstrualne i nie umiera18 28 Powieść Pasternaka, według autorskich zamierzeń, „miała być «esencją duchowości», wyciągnięciem wniosków z doświadczenia włas- nego, losów pokolenia, najnowszych dziejów Rosji”19. Według Andrzeja Drawicza Doktor Żywago nie miał ambicji burzycielskich. Rzucał jed- 18 Tadeusz Różewicz, Poemat patetyczny, z tomu Twarz trzecia (1968), w: idem, Poezje ze- 19 Andrzej Drawicz, Wolna literatura, w: Historia literatury rosyjskiej XX wieku, op. cit., brane, Wrocław 1976, s. 578. s. 539. 1. ROK 1956. ODWILŻ nak wyzwanie historycznemu determinizmowi, kwestionował wymo- gi ideologicznego zaangażowania, zawierał sporo uszczypliwości pod adresem władzy bolszewickiej. W połączeniu z pochwałą naturalno- ści, wolności i chrześcijańskiego dziedzictwa brzmiało to dostatecznie burzycielsko.20 Utwór opowiada o losach tytułowego bohatera – leka- rza i poety, Jurija Andriejewicza Żywago. O jego udziale w wojnie świa- towej, wyjeździe na Syberię, przymusowej mobilizacji, utracie najbliż- szych i wewnętrznej przemianie spowodowanej poznaniem kobiety niezwykłej – Lary, którą ostatecznie również traci. I w końcu o posta- wie Żywago, człowieka wewnętrznie wolnego, pogodzonego z tym, co niesie los, wierzącego w chrześcijański porządek moralny i w sens cier- pienia, a sprzeciwiającego się rewolucyjnym gwałtom i czczym prze- słankom, dla których są czynione. Książka Pasternaka odniosła niespodziewany światowy sukces, na który bez wątpienia wpłynął fakt jej odrzucenia w ojczyźnie. Co jed- nak najistotniejsze, pisarz nieświadomie stał się prekursorem rosyjskie- go podziemia literackiego. Los poety, jego dramaturgia zainspirowały naśladowców, pisarzy gotowych już do jawnego buntu. „Sprawa Paster- naka” oznaczała również fazę schyłkową radzieckiej „odwilży”. Literatu- ra rosyjska ulega rozszczepieniu. Obok nurtu ofi cjalnego pojawia się niezależny. Twórcy piszący pod pseudonimami: Abram Terc i Nikołaj Arżak na przełomie lat 50. i 60. XX w. posłali na Zachód swoje groteskowe, ukazujące absurd sowiecki utwo- ry. Za odwagę zostali poddani represjom, jednakże ich rozprawa sądo- wa nabrała międzynarodowego rozgłosu, podobnie jak rozprawa Josifa Brodskiego w 1964 roku. Rozpoczyna się proces powolnych, ale waż- nych przemian w kulturze rosyjskiej. Wspomniani Arżak i Terc swoje pierwsze posłane do Francji utwory opublikowali w paryskiej „Kulturze” Jerzego Giedroycia. 1.2. Emigracja W tym miejscu warto podjąć wątek polskich czasopism emigracyjnych. Najważniejsze z nich, a także stanowiące podstawowy punkt odniesie- nia, to wymieniona paryska „Kultura” i londyńskie „Wiadomości”. Pisma wydawane przez znaczące ośrodki – instytucje, których wpływ na czy- 20 Por. ibidem, s. 540. 29 I. WĘZŁY telnika krajowego jest, jak się zdaje, wciąż jeszcze niedostatecznie roz- poznany. Jednakże nie ulega wątpliwości, że oba wydawnictwa przyczy- niły się do ocalenia ciągłości tradycji i zachowania tożsamości polskiego życia literackiego21. Polityka „Kultury” była od początku zdecydowanie prorosyjska. Współtwórcy pisma, zachęcając do podejmowania dialogu z Rosjana- mi, publikowali także na łamach periodyku ich twórczość. W 1959 In- stytut Literacki „Kultury” wydał powieść Pasternaka, o czym Giedroyc mówił nie bez dumy: „Największy sukces wśród czytelników emigra- cyjnych odniósł bez wątpienia Doktor Żywago (...) Ukazał się w trzech wydaniach w łącznym nakładzie 15 tysięcy egzemplarzy. Tego pułapu nigdy więcej nie osiągnęliśmy. Sukces ten był dla mnie bardzo przy- jemną niespodzianką”22. Nie tylko jednak wśród czytelników emigra- cyjnych książka cieszyła się powodzeniem. „Kultura” była bowiem obecna i czytana w kraju. Wydawane przez nią utwory również. I to przez ludzi różnej orientacji politycznej. Pismo oczywiście rozprowa- dzane było nielegalnie, a o niepokoju władz z tym faktem związanym niech zaświadczą aresztowania kolporterów. W 1958 skazano na trzy lata Hannę Skarżyńską-Rewską za przywożenie do kraju periodyku, a kilkanaście lat później w tej samej sprawie odbył się głośny proces „taterników”23. Tak więc dzięki „Kulturze” wiedziano w kraju, co czy- tać, na jakie fakty literackie wyczulić zmysły, na jakie nazwiska zwró- cić uwagę. Kiedy ukazał się Doktor Żywago, na łamach pisma swoje artykuły krytyczne dotyczące powieści drukował m.in. Gustaw Herling-Grudziń- ski. Pisarz w szkicu Zwycięstwo Borysa Pasternaka24, wychodząc od ana- liz poetyckich i przywołując wiersze jako kontekst, podejmuje refl eksję nad powieścią rosyjskiego autora. Na wstępie czyni Grudziński znaczą- ce wyznanie: 30 21 Por. Leszek Szaruga, Co czytamy? Prasa kulturalna 1945-1995, op. cit., s. 7. 22 Jerzy Giedroyc, Autobiografi a na cztery ręce, Warszawa 1999, s. 214. 23 Proces grupy „taterników” oskarżonej o „zbieranie, opracowywanie i przekazywanie wrogiemu ośrodkowi (Instytut Literacki w Paryżu) materiałów i treści szkalujących nasz naród, ustrój i władze” i nielegalny kolportaż „Kultury” w kraju odbył się w dniach 9-24.02.1970. Skazano w nim na cztery i pół roku Macieja Kozłowskiego, na cztery lata Jakuba Karpińskiego, na trzy i pół roku Marię Tworkowską i Krzysztofa Szymborskie- go, na trzy lata Małgorzatę Szpakowską. 24 Gustaw Herling-Grudziński, Zwycięstwo Borysa Pasternaka, w: idem, Upiory rewolucji, Lublin 1999, s. 172-185. Szkic napisany w 1957 roku. 1. ROK 1956. ODWILŻ Podobnie jak poematy Pasternaka Doktor Żiwago jest jako okaz trady- cyjnego gatunku literackiego, do którego ex defi nitione należy, powieścią chy- bioną, zatłoczoną tłumem postaci o ledwie podcieniowanej lub brulionowej psychologii, chaotyczną i rozwichrzoną kompozycyjnie, tonącą bez widoków ratunku w poezji (chciałoby się powiedzieć: w świetlistej ulewie lirycznej), nie utrzymaną ani razu na przestrzeni swego siedmiusetstronnicowego ga- lopu w cuglach najskromniejszej choćby dyscypliny epickiej. Ale w pewien sposób jest to książka – nie waham się użyć tego słowa – wielka: w swej bez- kształtności ma przecież jakąś trudną do uchwycenia formę potwora fl ory głębinowej – oplątuje, dusi, wchłania. Chwilami przypomina świeży i ciepły jeszcze strzęp mięsa, wyrwany z życia Rosji, nawiązując do najlepszych trady- cji prozy rosyjskiej ubiegłego stulecia. Kiedy indziej odurza bogactwem tego, co my nazywamy surowcem, a co tu znacznie celniej oddaje włoska materia prima. I zapewne bogactwu tej „materii pierwszej” przypisać należy, że ni- gdy dotąd nie czytałem na emigracji książki „stamtąd”, która by mi tak bo- leśnie jak Doktor Żiwago uświadomiła półkalectwo pisarza skazanego na wy- gnanie z własnego kraju.25 Dalej Grudziński omawia najważniejsze wątki powieściowe, koncen- trując uwagę w zasadzie na dwóch – „historii naturalnej” i rewolucji. Te właśnie kwestie stanowią klucz do zrozumienia ewolucji światopoglądo- wej i postawy Żywago przyjętej w wirze przemian zachodzących w Ro- sji. Początkowo urzeczony rewolucją bohater dochodzi do wniosku, że gwałt nie służy słusznej sprawie, staje się więc rzecznikiem czynienia dobra w celu jego osiągnięcia. Obok zaś dobra stawia jako priorytetowe poszukiwanie prawdy. I to wbrew okolicznościom społeczno-politycz- nym, a także panującej ogólnie opinii. Puentą historii rosyjskiego leka- rza i poety, według Grudzińskiego, staje się spotkanie, kilka lat po śmier- ci Żywago i po wojnie światowej, jego dwóch przyjaciół, którzy żyjąc już tylko przeszłością, wracają do lat wojny jako do momentu w dziejach całkowicie zwrotnego – niosącego nadzieję na wolność. I chociaż woj- na nie spełniła oczekiwań, dała tym dwojgu ludziom perspektywę, wia- rę, „przedsmak wolności wiszącej w powietrzu”. W tym pisarz dopatru- je się zwycięstwa Żywago. Nie w spełnieniu i realizacji, a w samotnym poszukiwaniu prawdy oraz w trwaniu przy niej. Wracając jednak do zacytowanej wypowiedzi Herlinga, warto za- uważyć, iż pisarz w tonie bardzo osobistego wyznania odnajduje w losie 25 Ibidem, s. 177. 31 I. WĘZŁY rosyjskiego twórcy przyczynek do autorefl eksji. Antynomie biografi czne uświadamiają mu, jak pożywne i inspirujące dla własnej twórczości jest bezpośrednie doświadczanie ojczyzny. A także, jakie zagrożenia niesie z sobą status emigranta, wygnańca, artysty z oddali patrzącego na sprawy ojczyste, z perspektywy często odkształcającej świat rzeczywisty. Grudziń- ski w Doktorze Żywago dostrzega wielkość, nawiązanie do świetnej trady- cji powieściopisarskiej w Rosji, głęboki sens ukryty w warstwie niejawnych znaczeń utworu, wreszcie – siłę i wagę jego przekazu. Jednocześnie kry- tycznie wypowiada się na temat założeń formalnych dzieła. Nie jest w swoich wątpliwościach odosobniony. Również Barbara Toporska w reakcji na dzieło Pasternaka pisała w londyńskich „Wiado- mościach”: Pasternak jest lepszym poetą niż powieściopisarzem. (...) Doktor Żywago często chroma, a często wręcz kuleje. Konstrukcja pierwszej połowy powie- ści, choć o wiele lepsza, zmontowana jest na zasadzie zbiegów okoliczności. Jak w złym teatrze: bohaterowie wchodzą i schodzą ze sceny, przypadkiem się spotykają albo mijają, jak i kiedy autorowi wygodnie. Ponieważ sceną jest rozległa Rosja, te zbiegi okoliczności, na których trzyma się akcja powieścio- wa, wydają się dość sztuczne. Ale można powiedzieć: „tak się właśnie zdarza w życiu”; można tak powiedzieć, zwłaszcza gdy ma się ponad dziurki od nosa dialektycznego mędrkowania, społecznego i historycznego determinizmu. Z dwóch krańcowości zapewne bliższa prawdy jest ta, że losem ludzi rządzą ślepe przypadki. W drugiej połowie powieści jest gorzej, gdy autor montaż wypadków uprawdopodobnił niewiarygodnymi sytuacjami. A jednak mimo potknięć, z których sporządzić by można długą listę, czytając powieść Paster- naka ani przez chwilę nie ma się wątpliwości, że jest to wielka literatura. Głę- boka, wzruszająca, natchniona. Szczera, prawdomówna i wiarygodna.26 Autorka szkicu rozpoczyna wywód od spostrzeżeń natury ogólnej, oceniając słabości i walory utworu, w dalszej części rozważań dzieli się uwagą podobną do tej sformułowanej przez Herlinga. Lektura Doktora Żywago nastraja nostalgicznie, przywołując obrazy stron rodzinnych, wy- wołując znajomy klimat, coś swojskiego i bliskiego. Według Toporskiej powieść Pasternaka jest świadectwem miłości i przywiązania do ojczyz- 26 Barbara Toporska, Świadek epoki – Żywago, w: Józef Mackiewicz i Barbara Toporska, Droga Pani..., Londyn 1998, s. 116-117 (tekst ukazał się po raz pierwszy w „Wiadomoś- ciach” 1959, nr 3). 32 1. ROK 1956. ODWILŻ ny. A równocześnie uzmysławia, że tą ojczyzną nie jest Związek Radzie- cki. Z kart utworu wyłania się kraj jakby z przeszłości, za którym się tęsk- ni i do którego pragnie się powrócić. W tym miejscu Toporska od krytyki literackiej przechodzi do rozważań politologicznych, inaczej niż Grudziń- ski, twierdząc, iż rozróżnienie: Związek Radziecki – Rosja przysparza wie- le trudności środowiskom opiniotwórczym na Zachodzie. Zarówno w krajach Europy Zachodniej, jak i w Ameryce nieustannie używa się zwrotu „Rosja”, nie rozumiejąc, jakie konsekwencje taka pomył- ka terminologiczna wnosi. Nie chcąc przyjąć do wiadomości, że istnieje Związek Sowiecki, którego fundamentem jest przemoc, dyktatura i nie- sprawiedliwość społeczna, Zachód przyznaje się do politycznej krótko- wzroczności i braku świadomości realnego zagrożenia. Wynika z tego ab- surd, widoczny również w sprawie Pasternaka. Zachodnia prasa skłonna była za nagonkę na pisarza obwiniać raczej Akademię Szwedzką, która bez konsultacji z władzami radzieckimi przyznała mu Nagrodę Nobla. Jednocześnie żadnej refl eksji u publicystów zachodnich nie wzbu- dziła reakcja organizacji sowieckich z komsomolcami na czele, którzy przecież powieści Pasternaka, jako że nie została w ZSRR opublikowa- na, nie znali. Doktor Żywago to, według autorki, powieść antysowiecka i antymarksistowska, dzieło ukazujące istnienie alternatywy dla sowiety- zmu, w czym też tkwi siła utworu, a co musi budzić niepokój radzieckich władz. Sumując swoje przemyślenia nad dziełem rosyjskiego pisarza, Toporska stwierdza, posiłkując się końcowym – dotyczącym wojny27 – fragmentem powieści, że droga pokojowego przezwyciężenia sowiety- zmu jest mrzonką, a jedyne możliwe rozwiązanie dla Związku Radziec- kiego stanowi droga konfl iktu zbrojnego. 27 „(...) całe to krwawe piekło było rajem w porównaniu z okropnościami koncentracyjne- go łagru (...) wojna wydała się jak burza oczyszczająca, jak powiew świeżego powietrza, jak wiatr wyzwolenia (...) i kiedy wojna wybuchła, jej okropności, niebezpieczeństwo, które nam niosła, którą groziła, wydawały się dobrem w porównaniu z panowaniem nieludzkiej fi kcji; niosła ulgę, ponieważ ograniczała magiczną władzę martwej litery.” Barbara Toporska, Świadek epoki – Żywago, op. cit., s. 128-129. Herling-Grudziński do- powiada jeszcze: „Choć przejaśnienia i wolność nie przyszły po wojnie wraz ze zwy- cięstwem, jak tego oczekiwali dwaj starzejący się już przyjaciele, nie miało to znacze- nia: przedsmak wolności wisiał w powietrzu, wypełniał lata powojenne jako ich jedyna treść historyczna.” I na koniec Herling-Grudziński cytuje jeszcze fragment wiersza Ży- wago pt. Świt: „Ze mną są ludzie bezimienni/ Drzewa i dzieci, domatorzy/ I przez to wszystko-m zwyciężony/ I tylko w tym moje zwycięstwo.” To co dla Grudzińskiego sta- nowi o zwycięstwie Pasternaka, dla Toporskiej jest aktem odwagi i zachęcaniem do wal- ki w imię zwycięstwa. 33 I. WĘZŁY Wojna więc, o której w utworze rozmawiają przyjaciele Jurija Żywa- go, ma inne znaczenie dla Grudzińskiego, inne dla Toporskiej. Przywo- łane tu wypowiedzi dają charakterystykę stanowisk reprezentowanych przez środowiska polskiej emigracji. W tym przypadku idzie o polską diasporę w Londynie i Paryżu.28 Warto powyższe refl eksje uzupełnić o istotną wypowiedź innego emi- granta – Czesława Miłosza – zawartą w szkicu Trzeźwo o Pasternaku (On Pasternak Soberly, 1963). Poeta podejmuje próbę analizy źródeł i skutków recepcji Doktora Żywago na Zachodzie, gdzie nazwisko autora posłużyło do oznaczenia sprawy i gdzie stał się on wbrew swojej woli symbolem, tra- cąc tym samym prawo do własnej osobowości, także twórczej. Nie wartość dzieła stanowiła o jego rozgłosie, a atmosfera sensacji i skandalu, która wo- kół niego powstała, co spowodowało sytuację iście szekspirowską. Zdaniem Miłosza powieść należy czytać w kontekście twórczości poe- tyckiej Pasternaka. Ta jednak, ponieważ jest nieprzetłumaczalna, pozo- staje prawie w ogóle na Zachodzie nieznana. Polski poeta zaś twierdzi, iż w powieści Pasternak mógł wypowiedzieć to, czego utwór liryczny po- mieścić nie zdoła. Doktor Żywago posłużył do wyrażenia idei, umożliwiał wypowiedź w szerszej perspektywie historycznej. W tym sensie napisanie dzieła prozatorskiego było czynem hamletowskim. „Przez ten czyn – pi- sze Miłosz – stworzył [Pasternak – przyp. M.W.] nowy mit pisarza i może- my zaryzykować stwierdzenie, że przetrwa on w literaturze rosyjskiej, tak jak inne już mityczne wydarzenia, np. pojedynek Puszkina, walka z dia- błem Gogola, ucieczka Tołstoja z Jasnej Polany.”29 Tymczasem, twierdzi autor szkicu, rosyjska powieść jest głęboko arewizyjna. Pasternak nie wy- stępował przeciwko sowieckiej doktrynie. Niemniej pragnął przekazać pewną wizję ludzkiej kondycji. Doktor Żywago to utwór chrześcijański, ale niepodejmujący polemiki z antychrześcijańską koncepcją człowieka, co stanowiło o sile powieści Dostojewskiego. Pasternak akceptuje cierpie- nie i historyczną konieczność. Rewolucję porównuje z kataklizmem, wo- bec którego człowiek pozostaje bezradny. Siły historii zawsze przezwyciężą ludzki opór. Z drugiej jednak strony, poeta wyznaje wiarę w wiecznie od- radzające się życie i sens cierpienia. Powieść niesie nadzieję, poeta afi rmuje 34 28 Gustaw Herling-Grudziński pisał, co prawda, swój szkic Zwycięstwo Borysa Pasterna- ka we Włosz
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Enklawy wolności. Literatura rosyjska w Polsce w latach 1956-1989
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: