Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00490 011688 7455544 na godz. na dobę w sumie
Etapy Józefa Wittlina - ebook/pdf
Etapy Józefa Wittlina - ebook/pdf
Autor: , Liczba stron:
Wydawca: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego Język publikacji: polski
ISBN: 9788323390350 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> biografie
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Ale co wobec tego pozostało w twórczości Wittlina, co jest do dziś aktualne? Sądzę, że jest to problem emigracji – jako sposobu istnienia. W jakim sensie? Wittlin był jednym z tych pisarzy, którzy bardzo wcześnie odkryli, że wiek XX jest wiekiem emigrantów, wygnańców oraz ludzi wysadzonych z siodła, wykorzenionych ze swojej ziemi, i że to jest jedna z tych najbardziej charakterystycznych cech kultury światowej, która zaznaczyła się w owym stuleciu.

Jerzy Jarzębski


Każdy z tekstów zamieszczonych w książce Etapy Józefa Wittlina wnosi coś odkrywczego i oryginalnego, każdy na swój sposób zaleca się badawczą rzetelnością oraz niepowtarzalnością spojrzenia na literackie osiągnięcia tłumacza Gilgamesza i Odysei. W tomie dominuje klasyczne, filologiczne, analityczno-interpretacyjne ujęcie, w większości uwzględniające przy tym historyczno-literacki kontekst dzieł, ale nie brak też prac, w których do głosu dochodzi eseistyczna swoboda w dociekaniach, w stawianiu tez i formułowaniu wniosków. Wspaniałą kodą czy też podkreśleniem specyficznej poetyki oraz treści omawianej całości jest intrygujący wywiad z córką pisarza Elżbietą Wittlin-Lipton, wprowadzający osobisty ton do prezentowanych w książce eksploracji i wywodów.

Kazimierz Nowosielski

Znajdź podobne książki

Darmowy fragment publikacji:

Książka dofi nansowana przez Uniwersytet Jagielloński ze środków Wydziału PolonistykiRecenzentprof. dr hab. Kazimierz NowosielskiProjekt okładkiJadwiga BurekGrafi ka na okładce: Tomasz PytelTłumaczenie streszczeńTomasz Poznański© Copyright by Wojciech Ligęza, Wojciech S. Wocław Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego Wydanie I, Kraków 2014 All rights reservedNiniejszy utwór ani żaden jego fragment nie może być reprodukowany, przetwarzany i rozpowszechniany w jakikolwiek sposób za pomocą urządzeń elektronicznych, mechanicznych, kopiujących, nagrywających i innych oraz nie może być przechowywany w żadnym systemie informatycznym bez uprzedniej pisemnej zgody Wydawcy.ISBN 978-83-233-3660-0www.wuj.plWydawnictwo Uniwersytetu JagiellońskiegoRedakcja: ul. Michałowskiego 9/2, 31-126 Krakówtel. 12-663-23-81, 12-663-23-82, fax 12-663-23-83Dystrybucja: tel. 12-631-01-97, tel./fax 12-631-01-98tel. kom. 506-006-674, e-mail: sprzedaz@wuj.plKonto: PEKAO SA, nr 80 1240 4722 1111 0000 4856 3325 Spis treściWykaz skrótów ...................................................................................................... 7Jerzy Jarzębski, Konferencja Wittlinowska ................................................................ 9Łukasz Tischner, „Sól ziemi”, czyli tęsknota do eposu ............................................... 13Mikołaj Marcela, Subordynuj bliźniego swego jak siebie samego ................................ 41Krzysztof Biedrzycki, Udręczenie ciała w „Soli ziemi” Józefa Wittlina ...................... 51Dorota Siwor, Dokąd zmierza Piotr Niewiadomski – o bohaterze „Soli ziemi” w kontekście mityczno-rytualnym ............................................................................. 59Stanisław Gawliński, Dyskurs etniczny w prozie Józefa Wittlina ............................... 73Wojciech S. Wocław, Świat – igrzysko ironisty. Rozważania o „Soli ziemi” Józefa Wittlina ....................................................................................................... 89Joanna Kosturek, Bliźni w świecie poetyckim Józefa Wittlina. Wokół zagadnień metafi zycznych i moralnych ..................................................................................... 99Józef Olejniczak, Orfeusz i Zagłada. Parę uwag ....................................................... 115Paweł Pijanowski, Pisarza „wrażliwość na cudzą krzywdę”. Eseistyka Józefa Wittlina w perspektywie etycznej .................................................................... 125Maria Surówka, Józef Wittlin w kręgu fi lozofi i egzystencjalnej ................................... 141Wojciech Kudyba, Święty Franciszek Józefa Wittlina ............................................... 155Wojciech Ligęza, Etapy ciekawości – etapy refl eksji. O sztuce podróżowania Józefa Wittlina ....................................................................................................... 163Nina Taylor-Terlecka, Józefa Wittlina portret – antyportret – autoportret .................. 187Ryszard Zajączkowski, Spotkanie z oddalenia i na piśmie. O niektórych wątkach z listów między Józefem Wittlinem i Romanem Brandstaetterem ................................ 203Violetta Wejs-Milewska, Korespondencja Józefa Wittlina z okresu współpracy z Radiem Wolna Europa ......................................................................................... 217„Mój ojciec żył pisaniem, ono go pochłaniało”. Z Elżbietą Wittlin-Lipton rozmawia Wojciech S. Wocław ..................................... 237Indeks ................................................................................................................... 251Noty o autorach .................................................................................................... 257 Wykaz skrótówJózef WittlinSZ – Sól ziemi, oprac. Ewa Wiegandt, Wrocław 1991.OwP – Orfeusz w piekle XX wieku, Kraków 2000.WP – Wybór poezji, wstęp i nota biografi czna Wojciech Ligęza, Kraków 1998.PP – Pisma pośmiertne i inne eseje, wybór, opracowanie i przedmowa Jan Zieliński, Warszawa 1991. Jerzy JarzębskiKonferencja WittlinowskaPowitanie gościChciałbym Państwa bardzo serdecznie powitać. Konferencja, którą mam za-szczyt otwierać, została zorganizowana przez dwie instytucje i dlatego będzie się odbywać w dwóch miejscach: w siedzibie krakowskiego oddziału Stowarzysze-nia Pisarzy Polskich oraz na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. From One Day to Another Elżbiety Wittlin-LiptonRozpoczynając nasze obrady, zanim jeszcze zajmiemy się twórczością Józefa Wittlina, chciałbym powiedzieć dwa słowa o książce Elżbiety Wittlin-Lipton, córki pisarza, ponieważ mam szczęście znać jej dzieło, i to już od dobrych kilku lat. To wyjątkowa książka. Zawiera nie tylko obraz początku wojny w Warsza-wie i szereg ważnych informacji o warunkach życia w pierwszych miesiącach okupacji, ale także opis niezwykłej podróży, którą odbyła Elżbieta Wittlin i jej matka, by dołączyć do przebywającego na Zachodzie pisarza. Droga wiod-ła przez ogarniętą zbrojnym konfl iktem Europę, i to z postojami w zupełnie nieoczekiwanych miejscach, takich jak Berlin, Madryt, a potem Lizbona. Co więcej, jest to książka pisana z perspektywy dziewczynki, która w przyszłości zostanie scenografem, a przede wszystkim kostiumologiem. Elżbieta Wittlin--Lipton pokazuje nie tylko zdarzenia i zaangażowanych w nie ludzi, ale też mówi o tym, jak wszyscy byli wtedy ubrani. Autorce wyświetlają się w pamięci obrazy pełne i dokładne, gdyż zawierają kolor i rodzaj materiału, z jakiego uszy-te są stroje poszczególnych osób, a nawet kształt guzików jakiegoś kostiumu czy płaszcza. Mogłoby się to wydawać nieważne, ale to jest ważne! Nie tylko jako dokument kultury, ale także jako dokument czasów. Człowiek jest bowiem taki, jak się ubiera; moda mówi nam wiele o sytuacji społecznej, o warunkach, w ja- Jerzy Jarzębski10kich żyją ludzie, problemach, jakim trzeba stawiać czoło w życiu codziennym. Z tego względu ta książka jest absolutnie unikatowa. Nie znam drugiej takiej. Czytałem ją z wielką ciekawością, oczywiście związaną nie tylko z ubiorami bo-haterów, ale też z bardzo pogmatwanymi losami, które były udziałem rodziny Wittlinów w czasie wojny i po jej zakończeniu. Elżbieta Wittlin-Lipton opisuje tam przecież nie tylko swą podróż przez Europę, ale również pierwsze lata – już z obojgiem rodziców – w Ameryce. Ta opowieść jest szalenie ciekawa z wielu punktów widzenia i stanowi ważny przyczynek do dziejów polskiej emigracji niepodległościowej w czasie wojny, a także istotne uzupełnienie biografi i sa-mego Józefa Wittlina. Bardzo żałuję, że książka ta nie ukazała się po polsku. Istnieje tylko w wersji angielskiej1.Aktualność pisarstwa Józefa WittlinaWróćmy jednak do głównego tematu konferencji. Zastanawiałem się nad tym, co w twórczości Wittlina jest rzeczywiście nadal żywe i aktualne, dlatego że obraz pisarza z latami się zmienia. Tak jakby on się obracał i rozmaitymi swoimi płaszczyznami kontaktował się z czytelnikami z poszczególnych epok. Wittlin był przed wojną postrzegany przede wszystkim jako pacyfi sta. Pacy-fi stycznym dziełem była Sól ziemi, pacyfi styczne były Hymny i rzeczywiście odbierano pisarza jako zasadniczego przeciwnika wojny – jako takiej. Zresztą wtedy Józef Wittlin należał do większej grupy pisarzy pacyfi stów, którzy byli wszędzie: w Niemczech, we Francji, w Ameryce. Można wymienić nazwiska Barbusse’a, Remarque’a czy Faulknera. Pisali oni o wojnie jako o czymś strasz-nym, do czego absolutnie nie powinno się wracać. Wszyscy powinni walczyć o to, aby więcej wojen nie było. Potem z pacyfi zmem stało się coś złego, gdyż okazało się, że rozmaite polityczne rzezimieszki wykorzystują pacyfi zm po to, żeby rozbroić swoich ewentualnych przeciwników. Absolutnym mistrzem i specjalistą od tego był Stalin, który zrobił wszystko, aby Związek Radziecki był postrzegany na świecie jako ostoja pokoju, mimo że jego państwo naj-bardziej energicznie ze wszystkich się zbroiło. I właśnie wtedy, kiedy Kon-gres Pokoju we Wrocławiu był proklamowany i odprawiany z wielką pompą i propagandowym nagłośnieniem, kiedy tam z emfazą potępiano Amerykę za jej broń jądrową i militaryzm, Rosjanie intensywnie pracowali nad skonstru-owaniem własnej bomby atomowej, a potem wodorowej. W tym kontekście przedwojenne hasła pacyfi styczne straciły na atrakcyjności przynajmniej dla 1 Polski przekład opublikowany został w roku 2012: E. Wittlin-Lipton, Z dnia na dzień. Reportaż z modą w tle z czasów zawieruchy, przeł. L. MacMillan, Toruń 2012 [przyp. red.]. Konferencja Wittlinowska11tych, którzy nie ulegli sowieckiej propagandzie (a tacy właśnie ludzie stanowili trzon polskiej emigracji). Ale co wobec tego pozostało w twórczości Wittlina, co jest do dziś aktu-alne? Sądzę, że jest to problem emigracji – jako sposobu istnienia. W jakim sensie? Wittlin był jednym z tych pisarzy, którzy bardzo wcześnie odkryli, że wiek XX jest wiekiem emigrantów, wygnańców oraz ludzi wysadzonych z siod-ła, wykorzenionych ze swojej ziemi, i że to jest jedna z tych najbardziej charak-terystycznych cech kultury światowej, która zaznaczyła się w owym stuleciu. Podejrzewam, że w następnym będzie podobnie. Rozmaite reżimy pracują nad tym, aby ich poddani, którzy się buntują, byli wyrzucani gdzieś – najlepiej na koniec świata. Józef Wittlin bardzo wcześnie to dostrzegł. Jego esej o blaskach i nędzach wygnania jest dzisiaj klasycznym dziełem, które warto czytać wciąż na nowo. Dobitnie mówi o tym, co się dzieje z kulturą, z językiem, z literaturą, która zostaje wypchnięta poza granice kraju, z autorem wykorzenionym, ja-kie są blaski, jakie nędze wygnańczego losu. Jeżeli Państwo pamiętają, w 1981 roku, w stanie wojennym, esej na temat wygnania napisał Miłosz – nazywało się to Noty o wygnaniu. Gdy przeczytamy ten szkic, okaże się, że Miłosz w ogrom-nej mierze nawiązuje do Wittlina, nie mówiąc tego wprost. Właściwie powtarza wiele tez Wittlinowskich, w krótszej nieco formie, bardziej „kompaktowej”, ale w istocie podobnej. Czyli wielki temat, który podjął i wspaniale przedstawił Wittlin, jest wciąż kontynuowany. Nie pomawiam tu Miłosza o plagiat, tylko podkreślam, że tezy Wittlina (Blaski i nędze wygnania to był pierwotnie odczyt) weszły do świadomości obiegowej.Druga rzecz, która mnie w Wittlinie ciągle na nowo frapuje, to jest coś, co można by nazwać etycznym projektem literatury i co jest również w tej chwili bardzo ważne, a nawet modne jako temat literaturoznawczy. Te kwestie miały dla Wittlina znaczenie nadzwyczaj istotne. Oczywiście etyczny projekt oznacza wzięcie na siebie pewnych zobowiązań, a zobowiązania Wittlin brał na siebie przez całe życie. Możemy tu mówić o poczuciu powinności wobec wspólnoty, wobec literatury oraz miejsc, w których żył (warto wspomnieć piękną książ-kę Mój Lwów). Wskażmy też inny, bardzo interesujący aspekt rozpatrywanej sprawy: otóż Wittlin w niezwykle trudnym momencie wsparł Gombrowicza. Kiedy miał się ukazać Trans-Atlantyk, Wittlin napisał artykuł-przedmowę Apo-logia Gombrowicza. Trudno sobie wyobrazić w tamtych czasach książkę bardziej buntowniczą i w większym stopniu wymierzoną przeciwko wszelkim – polskim i ogólnoludzkim – wartościom, także obyczajowym nakazom i zakazom, niż właśnie Trans-Atlantyk. Oczywiście wybuchła straszna awantura i zapewne wie-lu ludzi czytających wstęp Wittlina i książkę Gombrowicza dziwiło się i zasta-nawiało, co właściwie łączy tych dwóch twórców, którzy tutaj występują razem – pisarza uważanego za sumienie emigracji, za jej etyczny fundament, jakim był Wittlin, i Gombrowicza – obrazoburcę i prowokatora. Wyjaśnienia Józefa Wittlina są dość przekonywające. Mianowicie etyczny projekt nie na tym po- Jerzy Jarzębski12lega, żeby wygłaszać sądy, które są ogólnie przyjęte i łatwe do zaakceptowa-nia przez zbiorowość, ale żeby mówić rzeczy niepopularne, które odbiorców rozsierdzą i rozjątrzą ich rany. Na tym polega bycie pisarzem-moralistą. Tak właśnie mogło dojść do spotkania dwóch zupełnie niepodobnych do siebie twórców. Bezlitosna krytyka swoich ziomków to jest coś, co, jak myślę, dobrze charakteryzuje zarówno Gombrowicza, jak i Wittlina, mimo że zarówno ich dzieła, jak i oni sami byli różni do szpiku kości. Łukasz TischnerSól ziemi, czyli tęsknota do eposuWszyscy jesteśmy żeglarzami, wszyscy jesteśmy wędrowcami po niezmierzonym oceanie życia i wszyscy dążymy do praojczyzny naszej, co leży za morzem, za morzem, kędy mniemamy odnaleźć gniazdo szczęścia1.Nie jest tajemnicą, iż Sól ziemi to próba stworzenia nowożytnego eposu. Sam autor w wywiadzie dla „Wiadomości Literackich” wyjawił, że komponuje „w formie nowoczesnej epopei Powieść o cierpliwym żołnierzu”2. O związkach utworu z tradycją homerową pisali m.in.: Jerzy Stempowski, Ludwik Fryde, Zygmunt Kubiak, Zoya Yurieff , Krystyna Jakowska i Ewa Wiegandt. Dwie ostatnie badaczki wyodrębniły szereg cech zbliżających dzieło Wittlina do eposu. Jakowska zwraca uwagę na dygresyjność, prowadzenie akcji na dwóch płaszczyznach – boskiej i ludzkiej, oraz na charakterystyczne kody wieńczące rozdziały lub większe całości (u Homera np.: „Tak Odys spał, a przy nim spali młodzi”, Odyseja, pieśń XIV; u Wittlina: „Tak Piotr Niewiadomski przysię-gał cesarzowi”, SZ 90). Ponadto Krystyna Jakowska błędnie interpretuje słowa Stempowskiego i dystans ironiczny traktuje jako wyznacznik stylu starożytnego eposu. Sugeruje wreszcie, że w pewnych fragmentach Sól ziemi staje się eposem heroikomicznym3.Wiegandt podejmuje wątek heroikomizmu i kładzie nacisk na nowoczesną epickość powieści. Za zasadnicze cechy prozy Wittlina uznaje „realizację poe-tyckiego modelu prozy oraz stylizację na mit”4. Te właściwości prozy generują wedle badaczki eposowe cechy: „niepowieściową” artystyczność stylu (odpo-wiadającą stylowi wzniosłemu), epizodyczność kompozycji (rozdziały – pieśni), absolutną epicką przeszłość („czas początków”). Na przekór Jakowskiej Wie-1 J. Wittlin, Przedmowa, [w:] Homer, Odyseja, przeł. J. Wittlin, Warszawa 1982, s. 18. 2 Cyt. za: E. Wiegandt, Wstęp, [w:] J. Wittlin, Sól ziemi, oprac. E. Wiegandt, Wrocław 1991, s. LXX. 3 Zob. K. Jakowska, Z dziejów ekspresjonizmu w Polsce. Wokół „Soli ziemi”, Wrocław 1977, s. 183–185.4 E. Wiegandt, dz. cyt., s. LXXIV. Łukasz Tischner14gandt trafnie stwierdza, że dygresyjność homeryckiej narracji zastąpił Wittlin zdarzeniami wysnuwanymi z toku opowiadania. W moim przekonaniu nie-słusznie jednak utrzymuje, że eposowa dwudzielność: świat boski – świat ludz-ki, ma w Powieści o cierpliwym piechurze swój odpowiednik w przeciwstawieniu czasu wojny czasowi pokoju. W tym wypadku zgadzam się ze stanowiskiem Jakowskiej, która potwierdza współwystępowanie w Soli ziemi paralelnych po-rządków: ludzkiego i boskiego, i przyjmuje, że jest to nawiązanie do tradycji Homera. Uwagi Wiegandt zamyka konkluzja, że autor Hymnów osiąga epicki dystans poprzez stylizacyjny dystans kształtowany ironicznie, w czym badaczka upatruje znamię nowoczesności na tkance epickiej5.Spostrzeżenia te świadczą niezbicie o znaczącym występowaniu cech eposo-wych w Soli ziemi. Z drugiej strony nie sposób powątpiewać w powieściowość Powieści o cierpliwym piechurze. Zarówno Jakowska, jak i Wiegandt mają z pew-nością rację, gdy dochodzą do wniosku, że dzieło prozatorskie Wittlina tyleż przybliża się do tradycji eposowej, co od niej oddala. Pierwsza badaczka nazywa Sól ziemi utworem czerpiącym z ekspresjonizmu, który otwiera epokę powieści posługującej się mitem, druga zaś mówi o powieści mitografi cznej.Wydaje się zatem, że kwestia eposowości Soli ziemi została już wszechstron-nie opisana. W swoich wnikliwych analizach obie autorki na ogół nie wykra-czają jednak poza obszar poetyki w sensie ścisłym. Moją intencją natomiast jest podjęcie problematyki eposowości i powieściowości Soli ziemi w świetle „fi lozofi cznej historii form”, by posłużyć się formułą Györgya Lukácsa. Co oznacza ten termin? Zacytuję najpierw Lukácsa: Oto każda forma sztuki rodzi się wtedy dopiero, kiedy słoneczny zegar ducha wyraźnie już wskazuje nadejście jej godziny. Kiedy zaś jej prawzory znikną z horyzontu, musi i ona nieuchronnie zejść ze świata6.Z czym wiąże się dialektyka obumierania form i narodzin tych, które po nich następują? Proces ten odpowiada przemieszczaniu się „transcendental-nych punktów orientacyjnych” czy też – innymi słowy – różnicowaniu się sposobów bycia w świecie. Formy literackie pozostające w ścisłym związku z „transcendentalnymi punktami” odniesienia mają „aprioryczną naturę”, któ-ra czyni je zdolnymi do objęcia ściśle określonego horyzontu czy, jak woli Lukács, celu. Zmiana owego układu odniesienia, a co za tym idzie – otwarcie się nowego horyzontu, sprawia, „że i dawna paralelność struktury transcen-dentalnej tworzącego podmiotu i objawiającego mu się świata form została zniesiona, że pod ostatnimi fundamentami aktu twórczego osunął się grunt”7. 5 Tamże, s. LXX.6 G. Lukács, Teoria powieści. Esej historyczno-fi lozofi czny o wielkich formach epiki, przeł. J. Goś-licki, posłowie A. Brodzka, Warszawa 1968, s. 33.7 Tamże, s. 32. Dalsza część książki dostępna w wersji pełnej.
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Etapy Józefa Wittlina
Autor:
,

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: