Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00532 015344 16944999 na godz. na dobę w sumie
Etyka biznesu. Teoretyczne założenia, praktyka zastosowań - ebook/pdf
Etyka biznesu. Teoretyczne założenia, praktyka zastosowań - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 347
Wydawca: Difin Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-7930-112-6 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> naukowe i akademickie >> zarządzanie
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Aspekt etyczny, moralny stanowi integralny element treści pojęcia zarządzanie, wymagający uwzględniania we wszystkich działaniach gospodarczych. W prezentowanej publikacji czytelnik nie tylko znajdzie odpowiedź na pytanie, co to jest etyka biznesu, ale przede wszystkim dowie się:

- Czy i w jakim zakresie moralność ma zastosowanie w zabieganiu o to, by gospodarka dobrze służyła tym, co ją uprawiają i tym, do których mają być kierowane efekty działalności gospodarczej?
- Na jakiej drodze cel ten osiągnąć?
- Jak rozpoznać, co jest a co nie jest dobrym stosowaniem zasad etycznego biznesu?
- Co jest w tym zakresie iluzją, a co rzeczywistą możliwością, pozostającą w zasięgu realnego działania i oddziaływania firm?
- Na ile rynek jest bezwzględnym władcą wszystkiego i wszystkich, dyktującym postępowanie biznesowe, na ile zaś i w jakich obszarach to my jesteśmy współkreatorami praw, jakie nim kierują, tworzą jego kształt?

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

w z Etyka BiznEsu Teoretyczne założenia, praktyka zastosowań Jan KlimeK Cena 63 zł pogłębili umiejętności zgodzie nie tylko Socjologii Ekonomicznej SGH E t y k a b i z n E J a n K l i m e K Difin Praca to wszelki splot czynności, mających charakter pokonywania trudności dla uczynienia zadość czyimś potrzebom istotnym. T. Kotarbiński Copyright © Difin SA Warszawa 2014 Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, przedrukowywanie i rozpowszechnianie całości lub fragmentów niniejszej pracy bez zgody wydawcy zabronione. Książka ta jest dziełem twórcy i wydawcy. Prosimy, abyś przestrzegał praw, jakie im przysługują. Jej zawartość możesz udostępnić nieodpłatnie osobom bliskim lub osobiście. znanym, ale nie publikuj jej w internecie. Jeśli cytujesz jej fragmenty, nie zmieniaj ich treści i koniecznie zaznacz, czyje to dzieło. A kopiując jej część, rób to jedynie na użytek osobisty. Szanujmy cudzą własność i prawo. Recenzenci Prof. dr hab. Juliusz Gardawski Ks. dr hab. Edward Wiszowaty Korekta Zofia Firek Projekt okładki Mikołaj Miodowski Redaktor prowadząca Maria Adamska ISBN 978-83-7930-112-6 Difin SA, Warszawa 2014 ul. F. Kostrzewskiego 1, 00-768 Warszawa, tel. 22 851 45 61, 22 851 45 62, fax 22 841 98 91 Księgarnie internetowe Difin: www.ksiegarnia.difin.pl, www.ksiegarniasgh.pl Skład i łamanie: Poligrafia, tel. 609 10 10 15 Wydrukowano w Polsce Spis treści Od autora Przedmowa Rozdział 1 Narodziny etyki 1.1. Filozofia matką nauki 1.2. Od antyku do Spinozy i Kanta 1.3. Wzorce moralne w judaizmie i buddyzmie 1.4. Centesimus annus 1.5. Kwestie biznesu w islamie 1.6. Inne spojrzenie Rozdział 2 Biznes a etyka 2.1. Na pierwszym planie obiektywizm 2.2. Sens biznesu 2.3. Żyć zacnie w biznesie 2.4. Dobra tyle, ile można – zła tyle, ile konieczne Rozdział 3 Etyka we współczesnym biznesie 3.1. Biznes nie jest wojną prowadzoną w dżungli 3.2. Z rozsądku i poczucia odpowiedzialności 3.3. Drogi różne, cel wspólny 7 13 19 19 29 43 52 62 71 82 82 90 101 110 119 119 129 137 6 | Spis treści Rozdział 4 Etyka a sukces biznesowy 4.1. Europejskie normy i standardy 4.2. Nie tylko Kodeks Bushido 4.3. Trudne narodziny czasu przełomu 4.4. Dylematy etyczne 4.5. Godność zawodu, misja profesji 4.6. Czy tworzyć kodeksy etyczne? 4.7. Konsekwencją konsumeryzm? 4.8. Jaka etyka na poziomie przedsiębiorstwa? 4.9. Pakiet sugestii Rozdział 5 Samo życie 5.1. W służbie i we władzy klienta 5.2. Na rynku jak na ringu 5.3. Korzyści na dziś i jutro 5.4. Gra pozorów a rzeczywistość Rozdział 6 Corporate Social Responsibility 6.1. Trudne początki 6.2. Współczesna interpretacja 6.3. Oczekiwania i korzyści 6.4. Czy jest szansa na etyczny wymiar działalności biznesowej? 6.5. Humanizacja działalności biznesowej Rozdział 7 Coś dla przedsiębiorców 7.1. Na kapitańskim mostku 7.2. Godna praca, sprawiedliwa zapłata 7.3. Prawdziwym błędem jest błąd popełnić i nie naprawić go Zakończenie Bibliografia 149 149 159 167 174 183 193 202 211 225 235 235 243 252 259 266 266 272 280 289 296 311 311 319 326 336 338 Od autora W literaturze dylematy związane z etyką i zachowaniem się w różnych sytua- cjach i okolicznościach powracają jako motyw przewodni w wielu opracowa- niach, jako jeden z podstawowych ich kanonów. Kwestie etyczne znajdują swój opis w wielu publikacjach niekoniecznie związanych z działalnością biznesową czy też traktujących o zagadnieniach filozoficznych. Przykładów jest wiele. Taką znaną wszystkim, co najmniej z opisów, ze streszczeń omawianych na lekcjach szkolnych, a wielu z lektury, spektakli teatralnych czy telewizyjnych, pozycją jest Antygona Sofoklesa – grecka tragedia z V wieku przed nasza erą. Opisuje ona konflikt między tytułową bohaterką dramatu, pragnącą pochować swego poległego w walce o władzę nad Tebami brata Polineikēsa, zgodnie z nakazem religii i tradycji, a władcą Teb Kreonem, który na mocy ustanowio- nego przez siebie, a więc obowiązującego prawa pochówku zakazał1. Antygona nie podporządkowuje się rozkazowi władcy i przypłaca życiem upór wynikający z miłości do brata i szacunku dla tradycji. Innym wielkim dziełem podejmującym tematy postaw i dylematów etycz- nych, do którego można się odwołać, jest Lord Jim. Większość z nas po tę książkę, należącą do kanonów najwybitniejszych dzieł literatury światowej i zarazem polskiej, sięgała w latach szkolnych (niestety, teraz zdarza się to już coraz rzadziej, coraz częściej kontakt z literaturą odbywa się także w tym okre- sie za pośrednictwem wszechobecnych bryków, oferowanych w Internecie streszczeń itp.). Z czasem zacierają się w pamięci szczegóły. Przypomnijmy więc, że w dramacie opisanym przez Conrada chodziło o zderzenie postawy pragmatycznej (opuszczenie przez kapitana i załogę z pasażerami na pokładzie statku, którego wydawało się nic nie jest w stanie uratować) z postawą honorową, 1 Polineikēs, inaczej: Polinik, był według mitologii greckiej synem Edypa i Jokasty, bratem Antygony oraz Eteoklesa i Ismeny. 8 | Od autora zgodną z marynarskim kodeksem etycznym (kapitan i załoga schodzą ze statku ostatni, po zejściu do szalupy ratunkowej ostatniego pasażera). Czy ratować przynajmniej własne życie, jeśli wszystko wskazuje na to, że nie można urato- wać życia innych? Jest dylemat, musi więc być wybór. Jim, bohater powieści, oficer na tym statku potępia kapitana i marynarzy, którzy nie czekając na pasa- żerów znaleźli się w łodzi ratunkowej, potępia kapitana i kolegów, zarazem jed- nak – też opuszcza statek. Uczynił to niejako wbrew sobie, bo zdecydowany był pozostać na posterunku do końca i zginąć w morskiej topieli wraz z tymi pasaże- rami, których nie zdoła uratować – jednak, gdy usłyszał z szalupy wołanie: skacz – skoczył. Uczynił to bezwiednie, ale uczynił – tym samym, w kategoriach moralnych, stał się współwinnym postępku tchórzliwego, niezgodnego z kodek- sem honorowym. Dramat Antygony i dramat bohatera Lorda Jima to klasyczny przykład trud- nych wyborów, których podłożem stał się konflikt między racjami – w uprosz- czeniu mówiąc – rozumu i nakazów moralnych, chłodnej kalkulacji i honoru (przypadek Lorda Jima) czy wierności tradycji lub nakazowi obowiązującego prawa (Antygona). Można analizować, rozważać i wartościować podjęte decyzje w odniesieniu do sytuacji, w których w grę wchodzą zdarzenia ze sfery spraw osobistych lub relacji międzyludzkich. Czy jednak normy etyczne i towarzyszące im dylematy mają sens w odniesieniu do zjawisk, które w skrócie można by określić jako zdarzenia zachodzące wewnątrz procesów ekonomicznych? Czy dają się, inaczej mówiąc, przenieść w świat biznesu? A jeśli tak, to wyłącznie wtedy, gdy dadzą się spersonalizować, dotyczą na przykład osób pełniących funkcje właścicielskie lub menedżerskie w firmie, czy także wtedy, gdy uczestnikami zdarzeń są – przepraszam za żargon, ale trudno go tu uniknąć – podmioty gospodarcze, ich całości, części lub związki? Jeśli nie, to dlaczego? Jeśli tak, to zawsze czy nie- kiedy, w jakich okolicznościach? W wielu opracowaniach działalność gospodarcza, a więc i biznesowa, po- strzegana jest na ogół z pespektywy sukcesu ekonomicznego lub szerzej – prak- seologicznego, tj. sprawności wyrażanej przez skuteczność, zwaną też efektyw- nością, oraz przez ekonomiczność. Efektywność jest wymiarem oceny wyniku działania, miarą osiągniętego skutku (efekt = skutek), czyli stopnia realizacji zadania; ekonomiczność (dawniej nazywana gospodarczością) charakteryzuje proces, czyli przebieg działania. Oba te wymiary, zwane „podwójnym E”, wy- znaczają obszar stanowiący rdzeń wszelkiej działalności praktycznej, a działal- ność gospodarcza jest działalnością praktyczną par excellence. Dymensje te nie wyczerpują jednak wymiaru przestrzeni, w jakiej przebiega wartościowanie działań związanych z aktywnością gospodarczą. Aktywność gospodarcza jest ponadto wartościowana z perspektywy etycznej. Perspektywa ta, stanowiąca „trzecie E”, zdaje sprawę z etosu, czyli moralnego aspektu działań składających Od autora | 9 się na życie gospodarcze2. Ma również odniesienie do kwestii związanych z zarządzaniem. Podzielam ten pogląd. Uważam aspekt moralny, czyli etyczny, za nieodłączny składnik, wymagający uwzględniania we wszystkich działaniach gospodarczych, za integralny element treści pojęcia „zarządzanie”. Książka, która trafia do Pań- stwa rąk, jest próbą spojrzenia z tej właśnie perspektywy: sztuki zarządzania problemami, jakie towarzyszą zarządzaniu biznesem tak w ujęciu makro, jak i przede wszystkim na szczeblu mikro: przedsiębiorstwa, a nawet poszczegól- nych jego komórek i płaszczyzn, na których przedsiębiorstwo funkcjonuje. Zdaję sobie sprawę – z góry to zresztą zakładam – że niektóre przedstawiane w niej tezy mogą się wydawać (i często są) kontrowersyjne. Ale jedynie na drodze otwartej wymiany poglądów możliwe jest dochodzenie do wniosków, które przybliżają do tak zwanej prawdy obiektywnej i, przede wszystkim, służą wypra- cowaniu racjonalnych, praktycznych zaleceń ze strony nauk o zarządzaniu dla kadry menedżerskiej, angażującej się codziennie w podejmowanie decyzji mają- cych aspekt etyczny i powodujących skutki etyczne. Będę wdzięczny za wszel- kie uwagi, podpowiedzi, głosy polemiczne, przekazane doświadczenia osobiste z obszaru, o którym książka ta traktuje. Postaram się je uwzględnić w kolejnych wydaniach, jeśli nowych wydań oczekiwać będą Czytelnicy. Zapewne nie dla jednej osoby układ książki jest refleksyjny. Być może ktoś inny miałby nieco odmienną optykę prezentacji poruszanych zagadnień i ich ko- lejność. Dla przykładu rozpatrywałem stanowisko (poglądy) danej osoby w spo- sób zwarty, a przecież można to uczynić także w sposób odmienny. Zawarłem znaczną ilość cytatów i myśli z dzieł ludzi różnych epok. Takie rozwiązanie koresponduje z tym, aby każdy z Czytelników dokonał własnej interpretacji przytoczonej myśli. Nie zawarłem więc sugestii, jakie niejednokrotnie czynią komentatorzy sportowi, zwłaszcza przy rywalizacji drużyn piłkarskich o dość odległych pozycjach na zajmowanej liście, którzy z reguły „podpowiadają”, jaki powinien być wynik meczu, czy te, jaką ty „oglądaczu” powinieneś mieć optykę zachowań zawodników rywalizujących z sobą drużyn. Mnie przyświeca nieco inna idea: niech obiektywnej oceny dokona kibic czy Czytelnik niniejszej książki! Zapisane strony w żadnej mierze nie pretendują do dzieła z zakresu etyki czy też filozofii. Mam świadomość, że posługiwanie się myślami zawartymi w tych dyscyplinach naukowych jest obarczone pewnymi ułomnościami. Wynika to przede wszystkim z faktu, że zarówno myśli przytaczanych osób, jak i przybli- żane poglądy są ukierunkowane na zaakcentowanie kwestii związanych z etyką biznesu. Podczas rozpatrywania poszczególnych zagadnień miałem na uwadze fakt, że etyka zawodowa jest konkretyzacją ogólnospołecznych zasad etycznych. Cen- 2 J. Dietl, W. Gasparski (red.), Etyka biznesu, PWN, Warszawa 1997, s. 7. 10 | Od autora tralnym elementem każdej etyki zawodowej są dyrektywy ogólnoludzkie, po- wszechnie akceptowane. Na gruncie etyki poszczególnych zawodów dokonuje się wtórna hierarchizacja wzorów zachowań. W swym opracowaniu powołuję się na opracowania zwarte, wypowiedzi sze- regu osób – autorytetów z dziedziny etyki i zarządzania. Niejednokrotnie przyta- czam ich słowa zawarte w książkach i opracowaniach zwartych. W wielu przy- padkach odwoływałem się do klasyków, identyfikując się z poglądem, że to co dobre nie starzeje się; nie traci na swej aktualności. Jako przedsiębiorca, rze- mieślnik, działacz społeczny i nauczyciel akademicki czyniłem to w sposób wybiórczy, co być może nie zyska aprobaty niektórych osób. Książka w żadnej mierze nie jest polemiką dzieła opracowanego pod redakcją naukową profesora W. Gasparskiego (Biznes, etyka, odpowiedzialność, PWN, Warszawa 2012). Podręcznik, powstały przy udziale tak zacnego grona autorów, autorytetów z zakresu nie tylko etyki, był inspiracją do przedstawienia nieco innego spojrzenia na kwestie prowadzonej działalności biznesowej, która nie zawsze jest etyczna. Wiele wskazuje, że nigdy nie będzie pozbawiona pierwiast- ków niezgodnych z zasadami, jakie powinny obowiązywać wśród ludzi prowa- dzących działalność gospodarczą. Życie jest okrutne. Chęć osiągnięcia możliwie szybko i znaczącego zysku niejednokrotnie zmienia człowieka, przestaje on postępować w zgodzie z obowiązującymi regułami prowadzenia działalności gospodarczej. W wielu przypadkach zaślepienie pieniądzem zmienia biznesme- na i zapomina on o tym, jakie wartości były mu bliskie, z którymi wcześniej się identyfikował. Wspomniane opracowanie autorytetów i najwybitniejszych przedstawicieli polskiej etyki biznesu stało się dla mnie inspiracją, abym ja również zabrał głos w kwestiach tak istotnych dla rodzimej przedsiębiorczości, która w coraz więk- szym wymiarze przybiera postać działalności międzynarodowej. Takie postano- wienie zmusiło mnie do „odkurzenia” niejednokrotnie wcześniej zapisanych kar- tek i niekiedy ponownego przeanalizowania wielu kwestii w kontekście histo- rycznym. Nie tylko ja wyznaję bowiem pogląd, że zjawiska, zachowania, posta- wy dnia dzisiejszego mają swoją historię. Jeśli ją zrozumiemy, zidentyfikujemy przesłanki „narodzin” i rozwoju, to znacznie łatwiej będzie się nam poruszać we współczesności. Wtedy też pewne zachowania, strategia postępowania i prowa- dzonej działalności biznesowej będzie bardziej zrozumiała. Skoro możliwe są zachowania irracjonalne i nieetyczne, to co robić, aby skalę zjawiska ograniczyć, a ewentualne skutki zminimalizować? Na to nikt nie udzieli jednoznacznej odpowiedzi. Nie znam osoby, która jest w stanie znaleźć antido- tum na tego rodzaju dolegliwość. Nie oznacza to, że nie trzeba nic robić, a jedy- nie godzić się z niecnymi praktykami. Choć nieetyczne postępowanie było, jest i długo jeszcze będzie czymś „naturalnym” dla wielu osób, to eliminowanie takich osób ze środowiska życia biznesowego jest najskuteczniejszą terapią. Nie Od autora | 11 wierzę, aby wartości, np. zawarte w stosownych zapisach (dokumentach) czy też wynikające z zasad ludzkiego współżycia wyeliminowały złe praktyki. Wspo- mniany pieniądz i chęć jego posiadania jest swoistym „lekarstwem”, który wy- pacza charaktery. Całe szczęście, że nie powoduje on spustoszenia w całym społeczeństwie, a jedynie w przypadku pojedynczych osób. Ludzkie ułomności dla znacznej grupy teoretyków i praktyków są przesłanką, aby nie rozpatrywać kwestii związanych z etyką w biznesie, podczas jego pro- wadzenia. Niejako w zamian za to proponuję, ażeby analizować etykę ludzi prowadzących działalność biznesową. Wyrażam przekonanie, że kategoria czy pojęcie „etyka biznesu” lub „etyka w biznesie” są znacznie pojemniejsze. Chcąc postrzegać zjawiska biznesowe całościowo, należy systemowo rozpatrywać wszystkie zdarzenia i zachowania ludzkie, niezależnie od tego, jak je możemy oceniać; jaki mają wymiar społeczny. Tak też problematykę etyki biznesu po- strzegam w niniejszej książce, którą oddaję w ręce Czytelników. Kilka słów o współautorach, których nie ma na karcie tytułowej książki, ale którzy w rzeczywistości byli jej współtwórcami, w wielu przypadkach niezwy- kle cennymi konsultantami i weryfikatorami stawianych tez. Mam na myśli mo- ich studentów zarówno ze studiów pierwszego, jak i studiów drugiego stopnia, przede wszystkim studentów studiów niestacjonarnych, mających już – przynaj- mniej duża część z nich – doświadczenia jako kierownicy różnych szczebli, współwłaściciele lub właściciele firm praktycznie ze wszystkich sektorów gospo- darki i z pełnej palety przedsiębiorstw: małych, średnich, dużych, a także naj- większych. Świadczą o tym ich wypowiedzi w dyskusjach, na zajęciach semina- ryjnych, podczas prowadzonych konsultacji, zawarte w opracowanych referatach, pracach zaliczeniowych, dyplomowych itp., odwołujące się do bogatej literatury tematu oraz do praktyki funkcjonowania firm, z którymi mieli styczność lub z którymi starali się zapoznać w czasie stażów i innych form uczestnictwa w działalności biznesowej. Podobnie cennym źródłem inspiracji była zaprezen- towana na ostatnich stronach tej książki i w przypisach bibliografia oraz moje osobiste doświadczenie. A tak się składa, że jestem naukowcem i praktykiem; przedsiębiorcą w istniejącej już od kilku pokoleń firmie rodzinnej oraz aktyw- nym uczestnikiem ruchu reprezentującego rzemiosło tak na forum regionalnym, jak również krajowym i międzynarodowym. Wspomnianymi współuczestnikami powstawania tej książki, z których po- mocy w opisanej wyżej postaci korzystałem są – wymieniam w kolejności alfa- betycznej – studenci ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie oraz Wyższej Szkoły Zarządzania Marketingowego i Języków Obcych w Katowicach, biorący udział w prowadzonych przeze mnie wykładach, seminariach, konsultacjach: Alicja Antonik, Agnieszka Antosik, Magdalena Barciej, Adam Bicz, Grzegorz Bieniasz, Monika Bieniek, Anna Biernat, Sebastian Biernat, Angelika Binczyk, Izabela Bochynek, Jacek Bukowski, Ilona Burdalska, Paweł Chojnowski, Alicja 12 | Od autora Cielniak, Sebastian Domagała, Dawid Duda, Izabela Dudek, Magdalena Drabiec, Justyna Dyrda, Damian Faroń, Agnieszka Fatyga, Wojciech Foland, Sylwia Gamoń, Adam Gamrat, Marzena Gamrat, Andrzej Garbowski, Paweł Gądek, Monika Gmyrek, Aleksandra Gocyła, Kataryna Goj, Aneta Górak, Małgorzata Górak, Izabela Gruziewicz, Adam Grzelka, Sabina Grzelka, Magdalena Grzen- dek, Rafał Haberka, Krzysztof Habryka, Tomasz Fluder, Ewelina Jasica, Marcin Jadczyk, Barbara Jendzierowska, Ewa Jochacy, Łukasz Juszczyk, Krystyna Kaczmarek, Bogusława Kałuża, Łukasz Kamiński, Marcin Kiczan, Marek Kiermasz, Aleksandra Kocelak, Bogusława Kościółek, Ewa Koziarz, Leokadia Kret, Marta Kubik, Patrycja Lelito, Żaneta Lisowska, Magdalena Łuczak, Marcin Łysik, Łukasz Makucha, Marzanna Malik-Sitarz, Sylwia Małkowska, Katarzyna Marek, Karolina Maszońska, Piotr Mazur, Aleksandra Miąso, Monika Miska, Marcel Mrzyk, Beata Mucha, Krzysztof Nowak, Marek Nowak, Wiesława Nowak, Mariusz Ochwatowski, Arkadiusz Oleksy, Wioletta Opach, Ksenia Osiadły, Aleksandra Pilar, Monika Polak, Joanna Potempa, Anna Perzanowska, Minka Pośpiech, Adrian Przewoźnik, Beata Rola, Anna Różańska, Damian Różański, Michalina Ryndak, Katarzyna Sak, Bogdan Siemianowski, Aleksandra Smolarz, Dorota Sobik, Bartosz Staszak, Dariusz Strzelczyk, Przemysław Suchy, Michał Szymański, Tomasz Świątek, Ewa Świerczewska, Kamila Tabor, Wojciech Trocewicz, Agata Twardowska, Bożena Wadas, Sylwia Wazińska, Marcelin Weszka, Małgorzata Wiśniewska, Katarzyna Wolny, Anna Woszek, Bożena Woźniak, Dorota Wróbel, Anna Zawiązalec, Mateusz Zawisza, Magda- lena Zych, Bogusława Zychowicz. Przedmowa Dynamizm obecnych czasów sprawia, że na funkcjonowanie przedsiębiorstw wpływa wiele czynników. Ich liczba z każdym rokiem wzrasta. Czynniki te stwarzają stosunkowo szeroką płaszczyznę do wyspecyfikowania warunków, które rzutują na teraźniejszość i przyszłość poszczególnych firm. Warunki te można wyróżniać na podstawie różnych kryteriów. Znaczna ich część wynika z procesów globalizacyjnych, które są główną przyczyną zmiany parametrów otoczenia współczesnych organizacji. Staje się ono coraz bardziej rozmazane i nieokreślone. Przy pewnym uogólnieniu można wymienić otoczenie, informa- cję i czas jako najważniejsze czynniki wpływające na działanie organizacji, jej kondycję i osiągane efekty. Swego rodzaju klamrą są ludzie, którzy funkcjonują w firmie, decydują o podejmowanych działaniach, a także w umiejętny sposób wykorzystują wszystkie zasoby przedsiębiorstwa, wiadomości i swoją wiedzę na drodze do osiągnięcia założonego celu. Niebagatelny wpływ na przeobrażenia mają również różnego rodzaju systemy wdrażane w firmie, powodujące zmiany, głównie w sposobach zarządzania, komunikacji i podejmowaniu decyzji, które pośrednio czy też bezpośrednio dotyczą personelu organizacji i jej relacji z oto- czeniem. Istotną kwestią jest, aby podczas prowadzonej działalności biznesowej przestrzegać określonych norm etycznych i nieustannie pamiętać o tym, że przed- siębiorstwo jest wkomponowane w społeczność lokalną, stanowi jego część. Otoczenie, interesariusze też nie są czymś trwałym. Jak wszystko co nas otacza ewolucyjnie się zmienia. Mnogość i różnorodność czynników, niejedno- krotnie trudnych do zdefiniowania, ukazuje również, że obecnie wiedza i kwali- fikacje kadry zarządczej muszą być na wysokim poziomie i nieustannie odna- wiane. Oprócz kwestii ukierunkowanych na doskonalenie sprawowania funkcji kierowniczych nie można zapominać o etycznej stronie prowadzonej działalno- ści. W tym zakresie normy i oczekiwania też się zmieniają; z każdym rokiem są coraz większe. 14 | Przedmowa Skoro przyszło nam żyć i działać w bardzo złożonych warunkach, to musimy zdawać sobie sprawę z tego, że powodzenie strategii firmy uzależnione jest od wielu czynników: ekonomicznych, społecznych, instytucjonalnych i kultu- rowych. Jednakże w każdej sytuacji przedsiębiorcy powinni koncentrować się na oferowaniu społeczeństwu wysokiej jakości produktów i to bez narażania wspólnej przyszłości, czyli dbaniu o dobro wspólne. Społeczna odpowiedzial- ność biznesu ma szeroki wymiar, jest bardzo pojemna i zapewne dlatego różnie interpretowana. Stanu społecznie akceptowalnego nie da się osiągnąć w stosun- kowo krótkim czasie. Trzeba czasu, wytrwałości i wiary, że droga do sukcesu wcale nie musi wiązać się z działaniami niecnymi. Odpowiedzialny i etyczny biznes to podejście strategiczne, długofalowe, oparte na zasadach dialogu społecznego i poszukiwaniu rozwiązań korzystnych tak dla przedsiębiorstwa, jak i jego całego otoczenia, pracowników, wszystkich interesariuszy i społeczności, w której działa firma. Jej odpowiedzialność oznacza zwiększone inwestycje w zasoby ludzkie, ochronę środowiska i relacje z otocze- niem firmy, interesariuszami. Takie postrzeganie działalności biznesowej jest tendencją światową. Swego rodzaju konsekwencje naszej przynależności do Unii Europejskiej, wyraźnie akcentowana obecność na mapie przemysłowej świata i aktywne uczestnictwo w procesach związanych z umiędzynarodowianiem działalności gospodarczej, są podstawowymi argumentami przemawiającymi za tym, że w Polsce lekceważyć nie można kwestii dotyczących wkomponowania firm w konkretną rzeczywi- stość. Wraz z pojawieniem się na rynku polskim zachodnich firm, zwiększeniem dostępu do fachowej literatury, upowszechnieniem programów szkoleniowych, różne elementy etyki biznesu i społecznej odpowiedzialności zaczęły mocniej przenikać do praktyki zarządzania. Doświadczenia światowe pokazują jednak, że nie należy bezkrytycznie przenosić zachodnich standardów bez uwzględnia- nia poziomu rozwoju rynku w danym kraju, np. w Polsce, kultury gospodarczej i politycznej, a także zaawansowania procesów budowy społeczeństwa obywa- telskiego. Nie tylko w naszym kraju pojawia się więc potrzeba przeprowadzenia kampanii społecznej na temat rodzimej etyki biznesu, adresowanej głównie do średnich i małych przedsiębiorstw, i ich interesariuszy, w tym przypadku m.in. społeczności lokalnych i organizacji społecznych działających na poziomie lokal- nym. Oprócz tego pozostaje jeszcze jedna bardzo ważna rzecz. Jest nią przeko- nanie przedsiębiorców, że walka konkurencyjna może odbywać się w cywilizo- wanych warunkach, z korzyścią dla społeczności lokalnych i środowiska. W obecnym świecie bardzo często spotkać można się ze stwierdzeniem, że etyka w biznesie staje się już zapomnianym czynnikiem, i niestety po tych wyda- rzeniach, jakich jesteśmy świadkami w każdym dniu, każdy z nas może przyznać rację. Obecnie świat stawia na zupełnie inne wartości, przestajemy zwracać uwagę na to, że inne osoby także w pewien sposób pragną podnosić swoje kwalifikacje, Przedmowa | 15 zdobywać wiedzę, pokonywać szczeble kariery. Najbardziej znaczącym słowem jest JA, moje potrzeby, plany, marzenia, aspiracje, inne osoby stają się mniej ważne. Powstaje wiele spółek i biznesów, które niestety zostają zablokowane lub w nie do końca uczciwy sposób zlikwidowane. Niestety nie ma pomysłów na to, w jaki sposób usprawnić gospodarkę, zmienić zastały stan rzeczy, jednak nie- wiele można zrobić, myśląc tak naprawdę tylko i wyłącznie o własnym interesie. Oczywiście, że pracownik, który boi się o swój los i karierę będzie zgadzał się na pewne ustępstwa, obcinanie wynagrodzenia, nadgodziny, poszerzenie obowiązków, jakie wykonywane są na danym stanowisku, ale niestety doprowa- dza to do wielu błędów, zbyt dużej ilości obowiązków, pewnych niedociągnięć. Niestety obecnie przestajemy zastanawiać się nad tym, czy nasze działanie jest zgodne z naszymi własnymi poglądami, czy sumieniem, liczy się rozwój firmy, poszerzanie możliwości, kolejne odkrycia, które okrzyknięte są mianem nowo- czesności i rozwoju, jednak zapominamy o najbardziej podstawowych elemen- tach, jakie powinny być absolutnie powszechne. A co z kolejnymi pokoleniami, jakie wartości i normy im zostają przekazywane, czy uczymy ich etycznych zachowań, przestrzegania pewnych norm i zasad, czy niestety wymagamy od nich pewnych zachowań, sami im ich nie pokazując. To my kształtujemy nasze społeczeństwo, a nasze dzieci nie będą praworządne do momentu, kiedy takich zachowań nie zobaczą w nas, osobach dorosłych, dziadkach czy rodzicach. W dzisiejszym świecie każdy z nas ma okazję zauważać, jak wiele dziedzin naszego życia się zmienia, jak wielki krok milowy zrobiło nasze społeczeństwo. Jednak bardzo poważnym i nasuwającym się pytaniem staje się problem, czy aby wszystkie dziedziny naszego życia dokładnie w taki sam sposób jasno i klarownie się rozwijają? Są dowody, aby stwierdzić, że niestety nie. Etyka biznesu i w biz- nesie dla wielu osób staje się tylko frazesem, pewnym stwierdzeniem, które po- wielane jest w wielu miejscach bez głębszego zastanowienia się nad wypowia- danymi słowami. Obecnie powstaje wiele firm, które stosunkowo szybko wybi- jają się ponad przeciętną. Niemniej jednak bardzo często zauważyć można, że nie czynią tego do końca zgodnie z prawem i pewnymi normami zachowania. Niejednokrotnie etyka biznesu zostaje wyparta działaniem na rzecz walki o własne dobro i rozwój, a także korzyści materialne, jakie stają się największą zdobyczą niejednego przedsiębiorcy. Wielu z nas postanowiło w którymś mo- mencie postawić na indywidualny rozwój i własny biznes. I dobrze, że tak uczy- niło. Czy zawsze czynią to w zgodzie z normami etycznymi i artefaktami danej grupy społecznej? Etyka biznesowa to nie tylko szacunek dla siebie nawzajem, to pewnego rodzaju motywacja, umiejętność słusznego i prawego zarazem zarzą- dzania zasobami ludzkimi, to także płaca zgodna z ilością wykonywanej pracy. Czy w dążeniu do odniesienia sukcesu wszyscy przedsiębiorcy pamiętają o tym? Bardzo często słyszymy narzekanie na młode pokolenie, które staje się wy- zbyte z pewnych ludzkich odruchów, przepełnione złością i goryczą. Jednak nie 16 | Przedmowa zastanawiamy się nawet nad tym, że to my, jako dorosłe pokolenie, w jakimś stopniu kształtujemy te właśnie młode osoby. Niejednokrotnie docierają do nas wypowiedzi, że znaczna część młodzieży jest zła i pozbawiona skrupułów. Nie polemizuję z tymi ocenami. W zamian za to postawię pytanie: czy pracodawcy mają jakiekolwiek zahamowania, czy pokazują młodym ludziom wartościowe zachowania, czy uczą ich słuchania społeczności, doceniania udziału i wysiłku wkładanego przez jednostki dla rozwoju ogólnego? Niestety kolejne pokolenia biorą także przykład z obecnych dorosłych, to oni w największym stopniu kształtują nasze dzieci, a wymagamy od nich, aby brali tylko właściwe przykła- dy, sami ich nie dając. W wielu przypadkach sami pozwalamy na nieetyczne zachowania, a co będzie za kilka lat? Już dziś afera goni aferę, publiczne pienią- dze trafiają do prywatnych kieszeni, społeczeństwo dzieli się na tych bardzo bogatych i tych bardzo biednych, a jak nasz kraj będzie wyglądał w przyszłości? Jakie wartości będą najistotniejsze i jaka część społeczeństwa będzie się z nimi identyfikowała? Etyka opiera się na czterech zasadach. Jedną z nich jest personalizm, który zakłada, że najważniejszy jest tu człowiek, a obowiązkiem chrześcijanina jest kochać ludzi, a nie normy. Oprócz wspomnianych zasad są także tezy. Traktują one o tym, że dobra sama w sobie jest tylko miłość. Czyny są dobre, jeśli poma- gają ludziom, a złe, jeśli im szkodzą. Nie ma czynu „dobrego w sobie”, bowiem wszystko zależy od okoliczności. Miłość chrześcijańska to miłość samofinanso- wana. Nie domaga się wzajemności. Z kolei sprawiedliwość to czynienie rzeczy, które najbardziej się kocha, przy uwzględnieniu interesów wszystkich członków wspólnoty. Miłość domaga się dobra bliźnich – niezależnie od tego, czy ich się lubi, czy też nie. Kolejna teza – tylko cel uzasadnia środki – jedynie miłość może uzasadniać wszystko, ale musi być celem nie zaś narzędziem do czegoś. Podpo- rządkowane miłości decyzje podejmowane są w zmieniających się okoliczno- ściach i dlatego muszą wyrastać z ponawianych za każdym razem rozstrzygnięć. Kościół katolicki odrzuca etykę sytuacyjną, proponując w zamian proporcjona- lizm, który uznaje, że są pewne niewzruszone reguły moralne przeciw którym nie wolno wykraczać, chyba że istnieje uzasadniająca to proporcjonalna racja (dopuszczenie zabicia człowieka w warunkach wojny). Etyka biznesu nie oznacza tylko spełniania wszystkich wymogów formal- nych i prawnych. Nie mniej istotne od tego są zwiększone inwestycje w zasoby ludzkie, w ochronę środowiska i relacje z otoczeniem firmy, czyli dobrowolne zaangażowanie. Takiego stanu nie da się osiągnąć szybko. Na ocenę skutków działania realizowanych przedsięwzięć i ich „ludzką” twarz oraz środowiskową trzeba czasu. Strategia etyczna jest procesem, w ramach którego przedsiębior- stwa zarządzają swoimi relacjami z różnorodnymi interesariuszami, którzy mogą mieć faktyczny wpływ na sukces w działalności gospodarczej, należy je zatem traktować jako inwestycję, a nie koszt. Innymi słowy etyczny wymiar biznesu Przedmowa | 17 (przedsiębiorstwa, przedsiębiorczości) to efektywna strategia zarządzania, która przez prowadzenie dialogu społecznego przyczynia się do wzrostu konkurencyj- ności przedsiębiorstw i jednocześnie kształtowania warunków dla zrównoważo- nego rozwoju społecznego i ekonomicznego. Czy wszyscy tak myślą i postępują? Trudne pytanie, na które nie można udzielić odpowiedzi jednoznacznej. Takie stanowisko to nie wyraz asekuranc- twa. To akcentowanie faktu, że ocena zjawisk (zdarzeń) o zabarwieniu etycznym wymaga czasu. Etyka biznesu to podejście długofalowe, a nie okazjonalne, opar- te na zasadach dialogu społecznego i poszukiwaniu rozwiązań korzystnych tak dla przedsiębiorstwa, jak i jego całego otoczenia, pracowników, wszystkich interesariuszy i społeczności oraz środowiska, w którym firma działa. Aby być postrzeganym w kategoriach etycznego przedsiębiorstwa (i przedsiębiorcy – przyp. J.K.) trzeba myśleć i działać w kategoriach przyszłościowych, trzeba dostrzegać i uwzględniać możliwe implikacje prowadzonej działalności bizne- sowej. Przedsiębiorcy z tego, co robią i robić będą w przyszłości, muszą zdawać sobie sprawę i mieć świadomość ciążącej na nich odpowiedzialności. Jak więc można zdefiniować etykę biznesu? W licznych opracowaniach jest jej wiele określeń. Ich przytoczenie i analiza mogłaby stanowić oddzielne opra- cowanie o znacznych rozmiarach. Profesor Wojciech Gasparski, guru nie tylko rodzimej etyki biznesu, akcentuje kwestie związane z moralnym wymiarem działalności gospodarczej. Według tego prakseologa „Etyka biznesu to dziedzina wiedzy dotyczącej moralnego wymiaru działalności gospodarczej. Stanowi ona zbiór zasadnych standardów moralnych decydowania, co w biznesie jest moral- nie właściwe, a co niewłaściwe. Jest to dyscyplina zajmująca się stosowaniem ogólnych zasad etycznych do rozstrzygania dylematów w sytuacjach charaktery- stycznych dla biznesu”1. Na użytek tej publikacji zasadne jest napisać, że istota etyki biznesu, mającej swój rodowód filozoficzny, sprowadza się do tego, że obecnie staje się częścią głównego zakresu tematycznego nauk o zarządzaniu. To dyscyplina znajdująca się na styku etyki, jako dział filozofii praktycznej i działalności menedżerskiej; to zespół norm uznawanych w świecie biznesu; zajmuje się określeniem i oceną standardów moralnych przystających do działalności gospodarczej. Swego rodzaju konsekwencją wielości określeń etyki biznesu jest różnorod- ność jej zadań i celów. Najczęściej zadania i cele etyki biznesu sprowadzają się do: ukazania faktycznych problemów i argumentów przemawiających za możli- wymi stanowiskami, co pozwala na podejmowanie przemyślanych decyzji; ba- dania jakości relacji pomiędzy pracodawcą a personelem, bezpieczeństwo pracy, lojalności i dyscyplinę; rozpatrywania problemów związanych z relacją między 1 W. Gasparski, Biznes, etyka, odpowiedzialność, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2012, s. 79, http://ksiegarnia.pwn.pl/produkt/154165/biznes-etyka-odpowiedzialnosc.html. 18 | Przedmowa konsumentem a światem biznesu (należą do nich m.in. odpowiedzialność produ- centa za jakość produktu, jego bezpieczeństwo i właściwą reklamę); analizowa- nia zagadnień dotyczących stosunku świata biznesu do środowiska naturalnego i odpowiedzialności za jakość życia następnych pokoleń. Tak pojmowana etyka biznesu pełni funkcję systemu nawigacyjnego, nadając bezpieczny kierunek działaniom gospodarczym (wpływa na podejmowanie decyzji trafnych z punktu widzenia organizacji oraz uzasadnionych ekonomicznie i etycznie), wprowadza etyczne standardy zachowań oraz dokonuje etycznej analizy zobowiązań zawo- dowych, a także integruje wszystkich i cały wysiłek – według ustalonych norm – na rzecz firmy. Rozdział 1 Narodziny etyki Zysk nie jest jedynym regulatorem życia przedsiębiorstwa; obok niego należy brać pod uwagę czynniki ludzkie i moralne, które z perspektywy dłuższego czasu okazują się przynajmniej równie istotne dla życia przedsiębiorstwa. Jan Paweł II, Centesimus annus, ust. 35. 1.1. Filozofia matką etyki Zjawiska, pojęcia, idee, zasady itd., z którymi mamy do czynienia, mają swoją historię. Podobnie jest w odniesieniu do etyki. Jej rodowód jest różnie interpre- towany. Na ogół przyjmuje się, że matką etyki, a więc także etyki biznesu, jest filozofia. Co do tego nie ma wątpliwości, tym bardziej że w gruncie rzeczy trudno wymienić dziedzinę świadomej działalności człowieka, u której począt- ków nie znajdowałaby się myśl filozoficzna lub której nie patronowałyby okre- ślone przesłania filozoficzne. Pierre Hadot, współczesny francuski filozof spe- cjalizujący się w filozofii starożytnej, szczególnie w neoplatonizmie (zmarł w 2010 roku), pisał: „Rzadko zastanawiamy się nad tym, czym jest filozofia jako taka. Bo też – rzeczywiście – nadzwyczaj trudno ją zdefiniować. Studentów filozofii zaznajamia się nie z filozofią, ale z filozofami (…). Niby wszystko w po- rządku, bo przecież, wydawałoby się, właśnie studiując różne filozofie, można dojść, czym jest filozofia. A jednak historia filozofii to nie historia poszczegól- nych, czyli teoretycznych dyskursów i systemów tworzonych przez filozofów”. Obok historii filozofii, Pierre Hadot podkreślał: „(…) Dyskurs filozoficzny należy więc pojmować z punktu widzenia sposobu życia. Jest on tego sposobu życia 20 | Rozdział 1 wyrazem i jednocześnie środkiem do niego. Toteż i sama filozofia będzie przede wszystkim sposobem życia, ale sposobem ściśle związanym z filozoficznym dyskursem”1. Za prekursora dziedziny badań, dociekań i refleksji określanej jako etyka wymienia się najczęściej Sokratesa, myśliciela greckiego, żyjącego w latach 469–399 p.n.e. On to bowiem postawił w centrum zainteresowania swych roz- ważań człowieka, jego osobowość, dążenia, postawy. Wyodrębnienie zaś etyki z ogólnego pojęcia filozofia przypisywane jest Arystotelesowi (384–322 p.n.e), pochodzącemu ze Stagiry (obecnie Kato Stawros), starożytnego miasta greckie- go na wschodnim wybrzeżu półwyspu Chalkidiki, należącego do Ateńskiego Związku Morskiego. O Sokratesie, o jego uczniu i wychowanku Platonie, a przede wszystkim o Arystotelesie często mówi się i pisze, iż byli oni najwybit- niejszymi i najbardziej wszechstronnymi myślicielami i uczonymi starożytności. Listę twórców podstaw nauk filozoficznych i nauk o etyce należałoby uzu- pełnić o jeszcze jedną postać: Konfucjusza. Żył on w podobnych latach, a ściślej mówiąc, urodził się i działał około stu lat wcześniej od Sokratesa, o ponad sto lat przed Platonem, o około dwustu lat wcześniej od Arystotelesa. Przemyślenia Konfucjusza i przed chwilą wymienionych filozofów były w wielu punktach bardzo podobne; wnioski z przemyśleń i dokonywanych obserwacji – choć nie identyczne – często zbieżne, natomiast zasięg oddziaływania Konfucjusza, ze względu choćby na już wtedy nieporównanie większy obszar i liczebność „Państwa Środka”, był zdecydowanie szerszy. Pomijanie tego największego w dziejach Chin filozofa i etyka, zarazem jednego z najbardziej znaczących myślicieli w dziejach świata, świadczy jedynie o tym, że mimo odradzania się potęgi kraju, w którym urodził się (w 551 r. p.n.e.) i zmarł (w 479 r. p.n.e.), w naszym myśleniu i postrzeganiu historii świata ciągle jeszcze daje o sobie znać zaściankowość, europocentryzm. Nawiasem mówiąc, nie tylko Chiny trak- towane są w sferze kultury marginalnie. Niekiedy podobnie jest z kontynentem amerykańskim. Wszyscy zgodnie dostrzegają ekonomiczną i militarną mocar- stwowość Stanów Zjednoczonych, natomiast – mimo np. największej na świecie liczby noblistów z USA, mimo wspaniałej literatury południowoamerykańskiej itp. – w intelektualnych rankingach ten region świata jest ledwie dostrzegany. Powszechnym jest pogląd, że w starożytnej filozofii wyróżnia się pięć okre- sów, przy czym środkowy, okres tzw. wielkich syntez, to czas z najwybitniej- szymi nazwiskami epoki – Platonem i Arystotelesem. Czym jest zatem filozofia, czym jest etyka, tak ściśle wiążące się z wymienionymi postaciami, a także z Sokratesem i Konfucjuszem? Autorzy, jak twierdzi wydawca najpopularniej- szego w świecie podręcznika filozofii dla niefilozofów: Richard H. Popkin (University of California, Los Angeles) i Avrum Stroll (University of California, 1 P. Hadot, Czym jest filozofia starożytna?, Fundacja Aletheia, Warszawa 2000, s. 23–24. Narodziny etyki | 21 San Diego) przypominają, że słowo „filozofia” pochodzi od greckiego terminu oznaczającego „miłość mądrości”. We wspomnianym opracowaniu jest zawarta taka oto myśl: „Wyobrażamy sobie często filozofa (jak w rzeźbie Rodina Myśli- ciel) jako kogoś rozważającego ostateczne pytania o znaczenie ludzkiego życia, podczas gdy wszyscy inni po prostu przeżywają swoje życie”. Autorzy wspo- mnianego podręcznika stwierdzają, że bez względu na różnorodne pojęcie roli filozofa i sposób postrzegania jego działań, filozof jest zaangażowany w rozwa- żanie spraw, które są istotne dla nas wszystkich. Poprzez krytyczne badanie próbuje ocenić informacje i poglądy, jakie posiadamy na temat świata naturalne- go i świata spraw ludzkich. Dzięki takiemu badaniu filozof może stworzyć ogól- ny, systematyczny, spójny i konsekwentny obraz tego, co wiemy, co myślimy. Każdy taki obraz musi być na nowo rozważany w miarę nowych odkryć i infor- macji o świecie2. Z kolei o etyce, ci sami autorzy, piszą: „Podobnie jak wiele słów w użyciu powszechnym, tak też termin etyka ma bardzo zróżnicowane zna- czenia. W jednym z najczęstszych użyć odnosi się ono do kodeksu lub zestawu zasad ludzkiego życia. Tak też mówimy o etyce lekarskiej i rozumiemy przez to kodeks regulujący zachowanie lekarzy wobec pacjentów i między sobą. Kiedy natomiast mówimy o etyce chrześcijańskiej, odnosimy się do zasad, które wyzna- czają zachowanie chrześcijan, jak np. reguły postępowania zapisane w dziesię- ciorgu przykazań. Jednakże filozofowie nie stosują tego słowa jedynie w sensie, w jakim my mówimy o etyce. Rozumieją przez nie również badania teoretyczne, podobnie jak fizycy ujmują fizykę. Wszakże podczas gdy fizycy badają pewne fenomeny naturalne, takie jak poruszające się ciała i prawa ich ruchu, to przed- miotem badań etycznych są teorie. Takie teorie, zwane czasami teoriami etycz- nymi, zajmują się następującymi pytaniami: Jak powinni zachowywać się ludzie? Czym jest dobre życie dla ludzi? itp.”3. Przybliżone zapisy zaświadczają nie tylko o mądrości ich autorów. Raz jesz- cze podkreślają różnorodność interpretacyjną pojęcia etyka. Choć cytowane zapisy odnoszą się do przeszłości, to i obecnie zachowują swoją aktualność. Jed- nakże przy ich ocenie trzeba uwzględniać czasy i uwarunkowania epoki, w której żyli wspomniani filozofowie. Każdy z wymienionych myślicieli już w czasach antycznych budował podstawy współczesnej nauki o etyce, wiedzy o „dobrych” i „złych” zachowaniach człowieka, ich motywach, przejawach i kryteriach. Sokrates – prekursor badań z zakresu etyki – twierdził, że „zło wynika z niewie- dzy albo z niewystarczającego poznania dobra. Nikt nie popełnia błędu z własnej woli”, powtarzał w czasie wystąpień publicznych i nieustannie toczonych dys- kusji i dlatego, podobnie jak Konfucjusz, nie pozostawił po sobie żadnych dzieł pisanych, poglądy jego znamy z przekazu uczniów, zwłaszcza Platona i w mniej- 2 R.H. Popkin, A. Stroll, Filozofia, Zysk i S-ka., Poznań 1994, s. VIII–IX. 3 Ibidem, s. 5. 22 | Rozdział 1 szym stopniu Ksenofonta. Sokrates twierdził też, że poznanie prawdy i osiągnię- cie doskonałości w działaniu prowadzi do urzeczywistnienia prawdziwej natury ludzkiej, a w ten sposób do szczęścia. Raz jeszcze odwołam się do autorów przybliżonego nieco wcześniej pod- ręcznika. Jego autorzy napisali, że Sokrates: „Chciał wiedzieć, co to jest spra- wiedliwość albo cnota, albo odwaga, albo równość, ale nie o to mu chodziło, jak ludzie tych słów używają pospolicie, ale o to, czym są w rzeczy samej, czym są naprawdę takie realności jak sprawiedliwość albo równość. (…) Nie miał ambi- cji, by być oryginalnym (żaden z filozofów takiej ambicji nie miał, ona by go wykreślała z kultury), ale tylko by prawdę uchwycić i wiedzieć, jak dobru słu- żyć, bo zawsze chodziło o prawdy życiu sprzyjające”4. Dokonując pewnego uogólnienia, można stwierdzić, że Sokrates był pierw- szym, który wyróżnił dobra moralne, właściwy przedmiot etyki, a także był pierwszym przedstawicielem stanowiska moralizmu. Nie kto inny, a Sokrates wyznawał pogląd, że pożytek zależny jest od dobra, tylko to co dobre jest na- prawdę pożyteczne. Sokrates był przeciwieństwem utylitarysty, twierdził, że czyn jest niezawodnie dobry, gdy wypływa zeń pożytek, a zalecając sprawiedli- wość czy lojalność, wysiłek w pracy czy kompetencje w zawodzie, powoływał się na płynące stąd korzyści. Szczęście związane jest z cnotą, bo z cnoty wynika. Wyznawał pogląd, że „Szczęśliwy jest ten, kto posiada największe dobra”, na- uczał Sokrates. A „największym dobrem jest cnota. Wiedza jest tym samym, co cnota, jeśli wiedza nie wystarcza do cnoty, to musi być powierzchowna i niezu- pełna (…).Prawdziwe szczęście i prawdziwy pożytek daje tylko dobro, a praw- dziwym dobrem jest cnota”5. Dla Sokratesa cnota nie tylko jest niemożliwa bez wiedzy, lecz jest z wiedzą tożsama6. Cytowany Leszek Kołakowski, podsumowując swój szkic poświęcony Sokra- tesowi, pisze: „Sokrates utrzymuje, że niemożebne jest, bym czynił z własnej woli coś, o czym wiem, że jest złe; jeśli zło czynię, to jest to wynik mojej niewiedzy. Gdy wiem, co dobre, dobro czynię. Myśl taka może nam się zdawać całkiem niegodna wiary. Jesteśmy raczej skłonni sądzić, że często czynimy coś złego, gdy różne pasje nami władają – nienawiść, miłość, zawiść, chciwość, pożądanie, pycha, żądza władzy i wiemy przy tym, co złe i dobre, ale jak to się powiada, nie umiemy się namiętnościom oprzeć. (…) Zatrzymajmy się jednak na chwilę i po- myślmy, czy może jest jakaś racja w mniemaniu Sokratesa, iż zło, które czyni- my, ma za przyczynę ignorancję naszą; po prostu marny nasz Rozum nie potrafi 4 L. Kołakowski, O co nas pytają wielcy filozofowie, Seria I, Znak, Kraków 2004, s. 10–11. 5 M. Mastalerz, Sokrates na tle epoki, rozdział 1.3., praca dyplomowa pod kierunkiem prof. dr hab. Czesławy Piecuch, Instytut Filozofii i Socjologii Wydział Humanistyczny Akademii Pedago- gicznej, Kraków 2005, http://www.sokrates.republika.pl. 6 Ibidem. Narodziny etyki | 23 zła i dobra odróżnić; pomyślmy też, że gdyby tak było, wynikałoby stąd, że jesteśmy po prostu niewinni, cokolwiek czynimy”7. Sokrates głosił więc, że nikt nie popełnia błędu z własnej woli. Tę myśl prze- jął Platon, który zetknął się z Sokratesem w wieku 20 lat i przez osiem lat był, co podkreślał wielokrotnie, jego „najwierniejszym uczniem”. To Platonowi przede wszystkim zawdzięczamy zapis głoszonych przez Sokratesa poglądów przekazanych w Dialogach (było ich w sumie 35), chociaż – podkreślają niektó- rzy historycy myśli filozoficznej – nie ma pewności, gdzie w zapiskach Platona przebiega granica między tym, co głosił jego Mistrz, a tym, co było refleksją autora zapisków. Dotyczy to także stwierdzenia, że „jeśli człowiek wie, czym jest dobre życie, to nie może działać niemoralnie” i – to już wyraźnie jest wiązane ze stanowiskiem, jakie w tej kwestii zajmował Platon – „kiedy ludzie odkryją, co jest słuszne, nigdy nie będą postępować nikczemnie”8. Platon, a ściślej Arystokles z ateńskiego rodu Kodrosa urodzony w 427 roku p.n.e., bardzo cenił wszechstronną wiedzę9. We własnej, utworzonej około 387 roku p.n.e. (inne źródła podają że 389 roku) szkole nazywanej „Akademią Pla- tońską” rozpowszechniał nie tylko poglądy swego autorstwa. W kierowanej przez niego szkole przez 42 lata10 mogli występować inni myśliciele tamtych czasów. W tej placówce nauczano nie tylko filozofii, ale i astronomii, matema- tyki, przyrodoznawstwa i historii11. Platon głosił, że znalezienie natury dobrego życia stanowi intelektualne zadanie bardzo podobne do odkrywania prawd ma- tematycznych. Wedle Platona jedynie po przebyciu długotrwałego i starannego przygotowania intelektualnego można zdobyć wiedzę o naturze dobrego życia12. Na zakończenie tego fragmentu rozważań kilka sentencji, zebranych z róż- nych opracowań, autorstwa Platona lub przypisywanych Platonowi: • Bezmyślność to choroba duszy. Występuje w dwóch postaciach: manii i nie- wiedzy. 7 L. Kołakowski, O co nas pytają wielcy filozofowie, op.cit., s. 14–15. 8 R.H. Popkin, A. Stroll, Filozofia, op.cit. s. 8. 9 Platon był nie tylko jednym z najwybitniejszych myślicieli starożytności. Przezwisko „Platon”, pod którym przeszedł do historii, pochodzi od greckiego słowa platos oznaczającego „obszerność, szerokość, rozległość”. Nadano mu je z powodu masywnej budowy ciała; był zapalo- nym sportowcem, ćwiczenia gimnastyczne odbywał pod kierunkiem Aristona z Argos, cenionego w tym czasie nauczyciela, a – posługując się językiem współczesnym – trenera tej dyscypliny sportu oraz zapalonym kibicem. Jak podaje Wikipedia, potrafił przez wiele dni przebywać w małym namiocie z obcymi ludźmi podczas igrzysk w Olimpii, oczekując na występ swoich faworytów. Był także, chociaż pochodził z szanowanej, poważanej rodziny – przez pewien czas… niewolni- kiem. Porwali go podczas jednej z podróży (był wtedy osiemnastoletnim młodzieńcem) piraci i wystawili na sprzedaż na targu niewolników. Rozpoznał go i wykupił jeden z krewnych. 10 Akademię Platońską zlikwidował dopiero w roku 529 n.e. cesarz Justynian. 11 S. Opara, Filozofia. Współczesne kierunki i problemy, Wyższa Szkoła Społeczno-Ekonomiczna i Fundacja Innowacja, Warszawa 2002, s. 288. 12 R.H. Popkin, A. Stroll, Filozofia, op.cit., s. 8. 24 | Rozdział 1 • Bezprawie panuje wtedy, gdy prawa są złe albo gdy się ich nie słucha, albo gdy ich w ogóle nie ma. • Celem naszych czynów powinno być czynienie dobra. • Każdy prowadzi jakąś kalkulację, którą nazywamy nadzieją. • Lepiej być krzywdzonym niż krzywdzącym. • Lepiej chyba pójść choćby kawałek dobrą drogą, niż zajść daleko, ale źle. • Miarą mowy nie jest ten, kto mówi, lecz ten, kto słucha. • Nie obrażaj się na bieg zdarzeń. One i tak tego nie zrozumieją. • Obserwuj, słuchaj, rzadko osądzaj i nie chciej za dużo. • Prawda jest dla mędrca, piękno dla wrażliwego serca. Rzeczy piękne są trudne. • Rozmawiać i poznawać, na tym polega szczęście. • Rzeczy się stają, idee istnieją. • Szczyt niesprawiedliwości to uchodzić za sprawiedliwego, nie będąc nim. • Strach jest oczekiwaniem zła. • Tylko umarli widzieli koniec wojny. • Wiedza jest drugim słońcem dla ludzi. • Z dwóch rodzajów zła nigdy nie wybierze większego ten, kto może wybrać mniejsze. • Zręczność to talent, aby dojrzeć akurat kres każdej rzeczy. • Życie niekontrolowane jest bezwartościowe. Wśród wychowanków Akademii Platońskiej, położonej na przedmieściu Aten, ok.3 km na północny wschód od Agory, wzdłuż drogi prowadzącej na przedmieście Keramejkos, znalazł się Arystoteles, uczeń twórcy tej uczelni oraz jednocześnie – zwłaszcza w późniejszym okresie życia – krytyk i polemista Pla- tona. W akademii pobierał nauki, uczestniczył w dyskusjach itp. w latach 366– 347 p.n.e. Z tamtego okresu znana jest sentencja Arystotelesa, wyrażająca po- dziw dla twórcy Akademii, ale zarazem dystans wobec głoszonych przez Mistrza poglądów: „miłuję Platona, lecz milsza mi prawda”. W tym miejscu zasadne jest zawrzeć zapis traktujący o dorobku obydwu myślicieli tamtych czasów. I tak powszechnie przyjmuje się, że jeśli Platon wypracował ogólny projekt architek- toniczny dla filozofii europejskiej, to jego niewierny uczeń Arystoteles zbudował jej fundamenty. Wiedział więcej niż ktokolwiek w jego czasach, przyswoił sobie, ale i wzbogacił, wszystkie nauki. Jednocześnie cień tego olbrzyma poprzez wieki określał przestrzeń europejskiej myśli, inspirował ją i prowadził, ale z czasem także ograniczał13. Jak podkreśla się w opracowaniach14, Arystoteles przeczył istnieniu jakiej- kolwiek wiedzy wrodzonej, o której istnieniu był przekonany Platon i która miała wyrażać się w tym, że w prabycie dusze wnikające w ciało człowieka w chwili 13 Por. L. Kołakowski, O co nas pytają wielcy filozofowie, op.cit., s. 47. 14 M.in. Onet.pl WIEM portal wiedzy, http://portalwiedzy.onet.pl/56946,,,,akademia_platonska,haslo.html. Narodziny etyki | 25 jego narodzenia, posiadały doskonałą wiedzę, jednak w drodze ze świata idei do ciała człowieka wiedzę tę traciły. Proces kształcenia człowieka w rozlicznych naukach miał prowadzić do odzyskiwania – w całości lub w części – utraconej wiedzy. Arystoteles natomiast doszukiwał się źródeł poznania w spostrzeżeniach, na podstawie których drogą abstrakcji umysł buduje pojęcia, tzn. wydobywa to, co w rzeczach ogólne. Opracował teorię pojęć i sądów, zwłaszcza zasady sylogi- zmu i stworzył podstawy logiki. Filozofię podzielił na praktyczną, to jest etykę i politykę, oraz teoretyczną, czyli fizykę, matematykę i „filozofię pierwszą”, zwaną później metafizyką. Arystoteles założył, tak jak wcześniej między innymi Platon, własną (konku- rencyjną do Akademii Platońskiej) szkołę filozoficzną zwaną Liceum (Likejon), wspieraną przez Aleksandra Macedońskiego, którego Arystoteles był swego czasu wychowawcą. Szkoła ta wkrótce przyćmiła Akademię Platońską, ale po śmierci Aleksandra w roku 323 p.n.e. i upadku promacedońskiego rządu w Ate- nach, zamknięto szkołę Arystotelesa, a on sam musiał uciekać z miasta. Zasadnicza różnica między szkołą Arystotelesa i szkołą Platona to różnica celów między tymi placówkami dydaktycznymi. Szkoła Platona miała w istocie cel polityczny, chociaż prowadzono w niej intensywne badania matematyczne i dyskusje filozoficzne. Platon uważał, że wystarczy być filozofem, by móc kie- rować państwem; widział jedność filozofii i polityki. Natomiast, jak wykazał Bodéüs, szkoła Arystotelesa kształciła tylko do życia filozoficznego; nauczanie praktyczne i polityczne zwrócone będzie ku szerszej publiczności, do polityków pozostających poza szkołą, lecz pragnących kształcić się w sztuce organizacji państwa15. Arystoteles dzielił szczęście na polityczne (związane z aktywnym życiem na tym polu) oraz filozoficzne, przy czym – jak podkreśla Leszek Kołakowski – jest ono „(…) celem samo w sobie, celem najwyższym i najbardziej pożądania god- nym. Inne dobra, jak przyjemności, honory, a także sprawności moralne, są często także samo – celowe, ale są też środkami, dzięki którym szczęścia dostępujemy, szczęście zaś nie jest do niczego środkiem. Krótkotrwałych przyjemności czy dóbr nie nazywamy szczęściem, nazywamy tak natomiast te dobra, które są dla człowieka swoiste, a więc nie życie samo, nie dobra, które ludzie ze zwierzętami dzielą, ale te, które przynosi aktywność rozumnej duszy ludzkiej. Nie wystarczy mieć zdolność do moralnie dobrych, a rozumowi poddanych czynności, trzeba by człowiek te zdolności aktywnie stosował, byśmy mogli go szczęśliwym nazwać”16. Najwyższą kategorią szczęścia jest szczęście filozoficzne polegające, jak stwierdzał Arystoteles w Etyce nikomachejskiej17 na „działaniu zgodnym z dziel- 15 P. Hadot, Czym jest filozofia starożytna?, op.cit., s. 112. 16 L. Kołakowski, O co nas pytają wielcy filozofowie, op.cit., s. 50–51. 17 Etyka nikomachejska – dzieło Arystotelesa, najpełniejsza wykładnia poglądów etycznych stworzonego przez niego systemu filozoficznego. 26 | Rozdział 1 nością etyczną i w życiu zgodnym z rozumem”. Pierre Hadot, za którym te słowa cytuję, dodaje, że taki model postępowania „polega na doskonałości i najwznioślejszej cnocie ludzkiej, odpowiadającej najdoskonalszemu atrybutowi człowieka, rozumowi, a wolnej od niedogodności związanych z życiem aktyw- nym (politycznym – przyp. J.K.). Rozum nie jest uzależniony od nieregularnego rytmu działania, rozum nie wytwarza zmęczenia. Daje wspaniałe przyjemności, niezmącone bólem czy nieczystością, trwałe i stałe. Przyjemności te są zresztą większe dla tych, którzy już dotarli do prawdy, niż dla tych, którzy jej jeszcze szukają”18. Uzupełnijmy ten opis kilku szczegółami, odnoszącymi się do pojęcia szczę- ścia. Szczęście według Arystotelesa nie jest czymś statycznym. To stan działa- nia. Nie jest ono „obiektem” i nie w tym rzecz, aby je jako swego rodzaju „obiekt” postrzegać. Towarzyszy ono działaniu, a nie jest jego celem. Korespon- duje z tym zapis traktujący o tym, że szczęście, jako charakterystyka ludzkiego życia, jest czymś zbliżonym do wytrwałości. Człowiek, który postępuje wytrwa- le, nie osiąga celu zwanego wytrwałością. Przeciwnie, jest to sposób robienia rzeczy; na przykład niezgoda na uleganie okolicznościom19. Arystoteles był w etyce relatywistą i jednocześnie empirystą, podkreślają au- torzy podręcznika dla niefilozofów (Filozofia – przyp. J.K.). Autorzy tej publi- kacji stwierdzają, że „…istnieją różne sposoby życia odpowiednie dla różnych ludzi”. Tak też charakteryzują oni poglądy w tej sprawie założyciela szkoły filo- zoficznej (Liceum), autora takich do dziś z uwagą czytanych dzieł jak wspo- mniana już Etyka nikomachejska. I dodają: „Co jest dobre dla jednego, nie musi być dobre dla drugiego. Przed doświadczeniem, przy użyciu jedynie rozumu, nie można powiedzieć, jaki jest odpowiedni sposób życia dla kogoś. Można to stwierdzić tylko przez doświadczenie, metodą prób i błędów”20. Relatywizm i empiryzm w ujęciu Arystotelesa jest zaprzeczeniem tego, co głosił jego mistrz i mentor Platon uważający, że dobro jest absolutnie jedno- znaczne: człowiek jest w swym postępowaniu „dobry” albo „zły”. Trzeciego wyjścia nie ma. Dla jego ucznia i zarazem krytyka nie były to bynajmniej spra- wy jednoznaczne. Twierdził, że zawsze potrzebny jest umiar i on podpowiada, co w postępowaniu jest „słuszne”, a co „niesłuszne”. Na przykład po to, by być szczęśliwym, trzeba być odważnym, hojnym, dumnym, mądrym, skromnym itp. To są „cnoty”, do których powinno się dążyć, jednak konkretny kształt tej „cno- ty” zależy od okoliczności, jest swego rodzaju „średnią” wyprowadzaną z sytua- cji krańcowych. Odwaga jest wartością ulokowaną między „brawurą” a „tchórzo- stwem”, hojność wartością środkową między „rozrzutnością” a „skąpstwem”, duma postawą wypośrodkowaną miedzy „próżnością” a „pokorą”. Autorzy cyto- 18 P. Hadot, Czym jest filozofia starożytna?, op.cit., s. 113. 19 R.H. Popkin, A. Stroll, Filozofia, op.cit., s. 15. 20 R.H. Popkin, A. Stroll, Filozofia, op.cit., s. 17. Narodziny etyki | 27 wanego podręcznika dla niefilozofów sumują te charakterystyki poszczególnych „cnót” następującymi słowami: „…aby osiągnąć szczęście, ludzie muszą działać z umiarem, muszą starać się osiągnąć środek między skrajnościami. Jeśli to uczynią, będą szczęśliwi. Jednakże środek zmienia się w zależności od osoby: nie- którzy są bardziej odważni od innych, a inni mniej. (…) istnieje wiele «dobrych» sposobów życia – w rzeczywistości jest ich tyle, ile różnic między ludźmi”21. Po rozpatrzeniu tej kwestii już krok do następnej tezy, różniącej etykę arysto- telowską od platońskiej. Arystoteles dokonuje ważnego rozróżnienia między działaniami dobrowolnymi a tymi, które podjęte są nie z konieczności, wskazu- jąc, że nie chwalimy i nie potępiamy, o kim wiemy, że nie rozumiał tego, co robił. Co więcej, Arystoteles nie zgadza się z Platonem, że znajomość dobra zawsze prowadzi do cnotliwego zachowania. Reprezentuje on bardziej reali- styczny pogląd na ludzką naturę, wprowadzając do rozważań etycznych pojęcie słabości moralnej lub braku samokontroli. Wyznaje pogląd, że wiedza o tym, co powinniśmy robić, musi być dopełniona samodyscypliną, bez której nie wiedzie- libyśmy, co robimy. Zbyt łatwo zwodzą nas przyjemności innych form zacho- wania. Dlatego musimy już za młodu kształtować dobre przyzwyczajenia, aby rozumiejąc znaczenie złotego środka, posiadać taką samokontrolę, by go prze- strzegać22. Arystoteles jest jednym z pierwszych wielkich filozofów zdrowego rozsądku w podejściu do kwestii etycznej – to konkluzja autorów Filozofii, Richarda Henry Popkina i Avruma Strolla do przytoczonego opisu głównych elementów etyki arystotelesowskiej. A także: „Utrzymuje on (Arystoteles, w opozycji do Platona – przyp. J.K.), że nie można być szczęśliwym bez żadnych przyjemności w życiu; wyraża to jego sławny epigram: Nikt nie może być szczęśliwy, cier- piąc”23. Warto też – dla dopełnienia – przytoczyć kilka znanych powiedzeń przypi- sywanych Arystotelesowi: • Jaka z nauk jest najkonieczniejsza? Oduczyć się rzeczy złych. • Największe występki wynikają z nadmiernych pragnień, a nie z konieczności. • Niektórzy ludzie są tak oszczędni, jakby mieli wiecznie żyć, inni tak rozrzut- • Gdyby ktoś nad jakąś sprawą stale się zastanawiał, rozstrzygnięcie przeciąg- ni, jakby mieli natychmiast umrzeć. nęłoby się w nieskończoność. • Nie ma geniuszu bez ziarna szaleństwa. • W miarę możności należy unikać błędów. • Cnota to złoty środek między występkami. • Z życia najlepiej odchodzić jak z uczty:
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Etyka biznesu. Teoretyczne założenia, praktyka zastosowań
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: