Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00691 009494 11015951 na godz. na dobę w sumie
Etyka dla sędziów. Rozważania - ebook/pdf
Etyka dla sędziów. Rozważania - ebook/pdf
Autor: , Liczba stron: 200
Wydawca: Wolters Kluwer Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-264-1856-3 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> prawo i podatki
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).
Etyka zawodowa dla sędziów może być jedynie apelem, wezwaniem do działania z jak największą troską i starannością na rzecz powierzonego dobra, wezwaniem formułowanym z dużym stopniem zaufania, pomimo braku możliwości nadzoru nad działaniem sędziego i właśnie dlatego, że nadzór taki jest niemożliwy. Skuteczność tego apelu zawsze jest niewiadomą i w wielkiej mierze zależy od gotowości samego sędziego do działania w ramach pewnych nieprzekraczalnych zasad oraz przyjęcia na siebie całej odpowiedzialności.
Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Etyka dla sędziów Rozważania Teresa Romer Magdalena Najda monografi e Wydawca: Marcin Skrabka Redakcja serii: Alicja Pollesch Redaktor prowadz¹cy: Ewa Fonkowicz Sk³ad i ³amanie: Studio Lotus © Copyright by Wolters Kluwer Polska Sp. z o.o., 2007 ISBN 83-7526-016-9 978-83-7526-016-8 Wydane przez: Wolters Kluwer Polska Sp. z o.o. Redakcja Wydawnictw Ksi¹¿kowych i Czasopism Prawniczych 01-231 Warszawa, ul. P³ocka 5a tel. (022) 535 80 00 Redakcja Ksi¹¿ek 31-156 Kraków, ul. Zacisze 7 tel. (012) 630 46 00 e-mail: ksiazki@wolterskluwer.pl www.wolterskluwer.pl Ksiêgarnia internetowa: www.profi nfo.pl Druk i oprawa: Drukarnia Wydawnictw Naukowych Sp. z o.o. ul. ¯wirki 2, 90-450 £ódź Spis treści Wprowadzenie Czym jest etyka zawodowa? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 7 Co mają do powiedzenia sędziom wielcy filozofowie? . . . . . . . . . . . . . . 19 CZĘŚĆ PIERWSZA Rozdział I Prawo naturalne . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 23 Rozdział II Utylitaryzm . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 43 Rozdział III Deontologia . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 51 Rozdział IV Teoria etyki kantowskiej . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 56 Rozdział V Teoria umowy społecznej . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 63 Rozdział VI Teoria cnoty . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 74 Rozdział VII Podsumowanie części filozoficznej . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 81 5 Spis treści Co mówią sędziom psychologowie? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 85 CZĘŚĆ DRUGA Rozdział I Psychologia rozwoju moralnego. Sprawdź, na jakim jesteś etapie i co możesz zrobić, aby wspiąć się wyżej . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 87 Rozdział II Psychologiczne mechanizmy sprzyjające działaniom niemoralnym . . 102 Rozdział III Ocenianie, stereotypy, uprzedzenia . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 127 Rozdział IV Zakończenie części filozoficznej i psychologicznej. Co z tego wszystkiego wynika, czyli o wolności, odpowiedzialności i szacunku. . 135 Kodyfikacja zasad etyki sędziowskiej. Dyskusja i wybrane przykłady . . 151 CZĘŚĆ TRZECIA Rozdział I Czy kodeksy etyki są sędziom potrzebne i jakie ogólne warunki powinny spełniać? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 151 Rozdział II Wybrane kodeksy postępowania sędziów . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 166 Rozdział III Uwagi końcowe . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 195 Wprowadzenie Czym jest etyka zawodowa? Sens pojęcia „etyka zawodowa” w potocznym użyciu nie wymaga wy- jaśnień, jednak dla dobra książki na temat etyki zawodowej należy go uści- ślić. W naszej pracy opieramy się na ujęciu zaproponowanym przez Paw- ła Łukowa w książce Granice zgody1 i zgodnie z myślą tego autora przez ety- kę zawodową będziemy rozumiały zbiór reguł porządkujących relacje pro- fesjonalista – klient, w którym horyzont wyznacza dobro klienta. Reguły te są czymś dodatkowym w stosunku do powszechnie obowiązujących w da- nej kulturze norm moralnych i stanowią moralne uzupełnienie neutralnych etycznie zasad wykonania zawodu, tzw. norm sprawności profesjonalnej – wiedzy mówiącej, jak należy postępować, aby osiągać cele wynikające z de- finicji zawodu. Zasady etyki zawodowej formułuje się w celu dopasowania norm sprawności zawodowej do przyjętych w danej kulturze zasad moral- nych. Chodzi o to, aby normy sprawności zawodowej nie popadały w kon- flikt z ogólnie panującą w danym społeczeństwie tradycją moralną. Zasady etyki zawodowej nie pojawiają się jednak jako odrębny zbiór we wszystkich zawodach, choć każda działalność zawodowa ma wymiar etyczny. Na przy- kład nie istnieje etyka zawodowa kowali, ale praca kowala ma wymiar mo- ralny: o kowalu, który nie dba o to, aby podkowy były wygodne dla konia, powiedzieć można w sposób całkiem uzasadniony, że jest nie tylko parta- czem, ale także draniem. Paweł Łuków w cytowanej książce pisze, że etyka zawodowa jako odrębny zbiór norm pojawia się jedynie tam, gdzie zadanie wynikające z sensu profesji jest szczególnego rodzaju oraz gdzie źródłem dbałości o jakość pracy profesjonalisty jest przede wszystkim jego własne sumienie2. Jakiego rodzaju zawody wymagają odrębnego sformułowania zasad moralnych? Na czym polega ów szczególny rodzaj zadania i osobista 1 P. Łuków, Granice zgody: autonomia zasad i dobro pacjenta, Wydawnictwo Naukowe SCHOLAR, Warszawa 2005, s. 26. 2 Ibidem, s. 42. 7 Wprowadzenie odpowiedzialność? Wspomniany autor twierdzi, że etyki zawodowej wy- magają te zawody, w których po pierwsze: profesjonalista działa na rzecz wielkiego dobra klienta i po drugie: klient ma niewielką możliwość kon- troli nad działaniem profesjonalisty. Omówimy oba warunki. Wielkie dobro to takie, które ma nadrzędną rangę, jest koniecznym warunkiem realizacji innych dóbr, a więc jest niezbędne dla normalnego życia i obiektywne. Ta- kim dobrem jest zdrowie, wiedza, a także wolność, dobre imię i prawa oby- watelskie, np. prawo do sprawiedliwego procesu. Dobra tego rodzaju nie są przedmiotem, który raz zdobyty trwa. Przeciwnie – wymagają one sta- łej troski, zabiegów mających na celu ich utrzymanie, są zniszczalne, a jed- nocześnie stale pożądane. Drugi warunek, o którym mówi Łuków, wyjaśnić można w następujący sposób: trudności w sprawowaniu kontroli nad dzia- łaniem pewnego typu profesjonalistów wynikają zazwyczaj z braku odpo- wiedniej wiedzy u klientów, z trudności w kontrolowaniu motywacji pro- fesjonalisty, np. tego, czy wykonuje on zawód kierując się tylko chęcią zy- sku lub osobistej kariery, czy również dobrem ludzi, na rzecz których działa, a także z ustawodawstwa i społecznego sensu pewnych zawodów. Na przy- kład niezawisłość sędziego zagwarantowana ustawą eliminuje możliwość nadzorowania jego działania. W zawodach, w których zewnętrzna kontrola działania profesjonalisty nie jest możliwa, a przedmiotem jego pracy jest do- bro o dużej randze, odpowiedzialność za jakość i moralną wartość tej pracy spoczywa w rękach samego profesjonalisty, etyka zawodowa ma mu pomóc w sprostaniu wynikającym z tego faktu oczekiwaniom. Z powyższych rozważań wynika, że zawód sędziego jest w oczywisty sposób jedną z tych profesji, które wymagają etyki zawodowej jako zbioru zasad postępowania sformułowanego niezależnie od norm moralnych po- wszechnie uznanych w danej kulturze. Nie sposób nie zgodzić się z twier- dzeniem, że praca sędziego służy niezwykle ważnemu dobru oraz że nie może być ona przedmiotem bezpośredniego nadzoru. Trudności w kon- trolowaniu działania sędziego mają dwojakiego rodzaju źródło: po pierw- sze, wiedza, jaką posiada sędzia, jest zbyt obszerna, aby mógł ją posiąść każdy przed sądem stający, po drugie – społeczna rola profesji jest takiej natury, że wyklucza możliwość nadzoru. Zawód sędziego ma sens tylko wtedy, gdy wiąże się z nim zaufanie i szacunek. Sprawowanie stałej, bez- pośredniej kontroli nad działaniem sędziego znosiłoby całkowicie zaufa- nie, poważnie zachwiało szacunkiem, zagroziłoby bezstronności sędziego, a więc sprawiedliwości wyroku czy postanowienia. Nie chodzi tu o osobistą urazę konkretnych osób urząd sędziego piastujących, lecz o zburzenie spo- łecznego sensu z tym urzędem związanego. Idea zewnętrznej kontroli nad 8 Wprowadzenie pracą sędziego jest swojego rodzaju logicznym absurdem. Sędzia z definicji jest osobą godną zaufania, taką, której kontrolować nie trzeba. Wieloinstan- cyjność sądów nie podważa tej tezy. Instytucja apelacji nie wynika z funda- mentalnego braku zaufania do sędziów w ogóle, lecz z faktu, że nie ma osób nieomylnych, że zdarzają się jednostki nieuczciwe, a także z uznania pra- wa do dwuinstancyjnego postępowania, jakie na mocy Konstytucji posiada- ją obywatele, oraz z powodów bardziej ogólnej natury, np. rzeczywistych trudności w ustaleniu tzw. obiektywnej prawdy lub interpretacji przepisów. Zmiana orzeczenia lub uchylenie wyroku przez wyższą instancję zazwyczaj nie wynika z tego, że sędzia niższej instancji wziął łapówkę lub dopuścił się zaniedbania, lecz jest konsekwencją odmiennej interpretacji przepisów lub innych wniosków, do których doszedł sędzia wyższej instancji. Wieloin- stancyjność sądów nie jest więc instytucją nadzorującą, powołaną w obawie przed nieuczciwością i niesumiennością sędziów. Istotą jej jest raczej wspo- maganie niezwykle trudnego działania, jakim jest sprawiedliwe wprowa- dzanie prawa w życie. Podczas gdy trudność kontrolowania pracy sędziego jest sprawą dość oczywistą, dobro, któremu zawód ten służy, wymaga głęb- szej analizy i na nim się teraz skupimy. Spróbujmy sprecyzować więc, co jest przedmiotem profesjonalnej działalności sędziego, bliżej określić wartość, której działalność ta służy. W „Prawie o ustroju sądów powszechnych” czy- tamy: „Sędziowie wykonują zadania z zakresu wymiaru sprawiedliwości i ochrony prawnej”3. Sędzia wprowadza w życie prawo, sprawia, że martwa litera ożywa i kształtuje rzeczywistość. Kwestia, czym jest prawo, niejedno- krotnie była przedmiotem poważnej rozprawy naukowej, nie jest naszym celem próba zmierzenia się z nią tutaj. Pragniemy zwrócić jednak uwagę na pewien aspekt pojęcia prawa, podkreślany przez Harta, który jest istotny dla naszych rozważań. Autor ten, pomimo tego, że jest zwolennikiem pozy- tywizmu prawniczego, twierdzi, że prawo zawiera podstawowe intuicje od- nośnie do sprawiedliwości, a także odnośnie do pewnych dóbr, bez których życie szczęśliwe jest niemożliwe4. Trudno sobie wyobrazić demokratyczny kraj, którego obywatele nie zgadzaliby się co do tego, że obowiązujące w ich kraju prawo musi być w swojej treści zgodne z moralnym przesłaniem za- wartym w takich dokumentach, jak Deklaracja Praw Człowieka Narodów Zjednoczonych lub Europejska Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Sprawiedliwemu w swej treści prawu musi towa- rzyszyć sprawiedliwe tego prawa stosowanie. Cel zawodowej działalności sędziego, dobro, któremu służy jego zawód, to sprawiedliwość w obu wy- 3 Prawo o ustroju sądów powszechnych, Dział I, rozdz. 1, art. 2. 4 H. L. A. Hart, Pojęcie prawa, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1998, s. 274–275. 9 Wprowadzenie żej zarysowanych aspektach, formalnym – określającym zasady sprawiedli- wego stosowania prawa i, przynajmniej w pewnym stopniu, również sub- stancjalnym – odnoszącym się do treści prawa. Sędzia nie jest prawodawcą – to oczywiste, jednakże posiada możliwość interpretacji prawa oraz obo- wiązek stosowania prawa w zgodzie z własnym sumieniem. Reguły prawa mają nieostre granice i w niektórych przypadkach sędziowie tworzą własne reguły według swojego przekonania5. Słowa przysięgi mówiące o sumieniu wskazują właśnie sędziego jako osobę, na której spoczywa ostateczny ciężar odpowiedzialności za zastosowane prawo. Ostatnie słowo należy do czło- wieka, nie kodeksu, człowiek, nie kodeks, składa swój podpis pod decyzją. Ilustracją tej prawdy są fakty przedstawione w książce Adama Strzembosza i Marii Stanowskiej Sędziowie warszawscy w czasie próby i słowa autorki: „O określonym kształcie procesów politycznych z tego okresu [stanu wo- jennego, zresztą jak zawsze, decydowali konkretni ludzie”6. Sprawiedliwość jest dobrem szczególnego rodzaju: nadrzędnym w stosunku do innych dóbr oraz obiektywnym, czyli pożądanym nawet wtedy, gdy chwilowo brak na nie popytu. John Rawls w Teorii sprawiedliwości w jednoznaczny sposób pokazuje miejsce sprawiedliwości w dobrze urządzo- nym społeczeństwie: „Jak prawda w systemach wiedzy, tak sprawiedliwość jest pierwszą cnotą społecznych instytucji”7. Rawls twierdzi, że sprawiedli- wość jest fundamentem właściwie funkcjonującego społeczeństwa, takiego w którym obywatele mają szansę na realizację swoich wszystkich celów i dążeń. W sprawiedliwości ugruntowane są podstawowe prawa, obowiąz- ki i wolności, z tej racji: „nie stanowią one przedmiotu politycznych prze- targów, czy rachunku społecznych korzyści”8. Pisząc te słowa Rawls czyni sprawiedliwość źródłem i legitymizacją najbardziej cenionych przez społeczeństwa demokratyczne wartości, takich jak: prawo do życia, do wolności, do nietykalności, a także prawo do re- alizacji własnej wizji szczęścia. Mówiąc o sprawiedliwości jako dobru, szczególnie cennym, dobru, od którego zależą inne wartości, warto zwrócić uwagę również na psycholo- giczny sens poczucia sprawiedliwości. Melvin Lerner, psycholog społecz- ny, sformułował tzw. teorię sprawiedliwego świata. Teoria ta opisuje i wy- jaśnia znany dobrze z potocznych obserwacji mechanizm9. Autor twierdzi, 5 H. L. A. Hart, Pojęcie..., rozdz. VII, s. 171–211. 6 A. Strzembosz, M. Stanowska, Sędziowie warszawscy w czasie próby, 1981–1988, Instytut Pa- mięci Narodowej, Warszawa 2005, s. 80. 7 J. Rawls, Teoria sprawiedliwości, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1994, s. 13. 8 Ibidem, s.13. 9 M. Lerner, The Belief in a just world: a fundamental delusion, New York Plenum Press, New York 1980. 10 Wprowadzenie że nasze postrzeganie i ocenianie społecznych zdarzeń podporządkowane jest pewnej regule, a mianowicie stałej tendencji do budowania równowagi między działaniem a jego wynikiem. Mechanizm ten pozwala na utrzyma- nie wizji świata jako miejsca, w którym rządzi sprawiedliwość, nawet jeśli fakty zdają się temu przeczyć. Biedaków winimy za ich nędzę lenistwem, chorych – lekceważeniem zdrowia, ofiary wypadków – lekkomyślnością. Ludzie o skłonnościach do myślenia magicznego za niepowodzenia bliź- nich lub własne winią czarne koty, pechowe liczby i tym podobne zja- wiska. Religijność i wiara w życie pozagrobowe jest bardzo pomocna w sy- tuacjach, w których niesprawiedliwość jest jawna do tego stopnia, że nie można znaleźć żadnego dla niej usprawiedliwienia. Mówi się wtedy, że jest to „niesprawiedliwość wołająca o pomstę do nieba”. Te słowa przywra- cają zaburzony porządek; sprawiedliwości stanie się zadość jak nie tu, to w sferze jurysdykcji Sądu Ostatecznego. Osoby nie wierzące w sprawiedli- wość niebieską ani w czarne koty, ufają sprawiedliwości historii, sądowi przyszłych pokoleń, które uczciwych wyniosą, a złych potępią. Naturalna ludzka skłonność do ratowania wizji sprawiedliwego świata za wszelką cenę (ceną tą nierzadko bywają poważne zaburzenia percepcji rzeczywi- stości) wynika z faktu, że sprawiedliwość jest warunkiem poczucia sensu, a w konsekwencji warunkiem konstruktywnego działania w otaczającej rzeczywistości, pozwala na stawianie sobie celów i dążenie do nich wbrew niepowodzeniom i trudnościom, utrzymuje wreszcie ludzi w przekonaniu, że oni również muszą postępować zgodnie z zasadami, gdyż prędzej czy później sami zostaną osądzeni. Odkrycie Lernera jest naukową eksplika- cją zjawiska obserwowanego w każdym społeczeństwie i w każdym czasie. Wiara w sprawiedliwy świat nie jest wynalazkiem jakiejś konkretnej cywili- zacji czy epoki. Pojawiała się niezawodnie wraz z pojawieniem się społecz- ności ludzkiej i zawsze była istotnym warunkiem szczęśliwej egzystencji. Najstarsze teksty kultury zawierają ideę sprawiedliwości jako zasady ko- smicznego ładu i sensu życia ludzkiego: Teksty Piramid i Teksty Sarkofagów czy Stary Testament, a także większość starożytnych kosmogonii wskazują sprawiedliwość jako fundament podstawowego ładu. Egipska zasada czy- nienia Maat, na przykład, narzuca na faraona obowiązek sprawiedliwego postępowania i czuwania nad sprawiedliwym życiem swoich poddanych. Załamanie się sprawiedliwości wśród ludzi grozi kosmiczną katastrofą: za- łamaniem się porządku świata wyznaczonego regularnymi wschodami i za- chodami słońca i wylewami Nilu. W Biblii wagę sprawiedliwości ilustruje słynna prośba króla Salomona skierowana do Boga. Młody władca nie po- prosił o bogactwa ani o sukcesy polityczne, nie żądał też długiego życia i zdrowia, w zamian za to takie oto słowa skierował do Boga: „Daj przeto 11 Wprowadzenie Twemu słudze serce rozumne, aby umiał sądzić swój lud, rozróżniać między dobrem i złem...”10 (I Ks. Królewska 3.9). Wszystkie starożytne teksty o powstaniu świata, nawet te pochodzące z bardzo odległych kultur, dzielą ze sobą wątek mówiący o wyłanianiu się porządku z chaosu. Świat stworzony to przestrzeń uporządkowana, obszar, w którym działają prawa, jako taki właśnie jest antytezą tego, co istniało przed stworzeniem – otchłani. Powszechna obecność idei sprawiedliwości w mitologii świadczy o głęboko zakorzenionej jej obecności w psychice człowieka. Sprawiedli- wość jako idea czy przekonanie, a tym bardziej sprawiedliwość jako fakt to wartość, o którą społeczeństwa ludzkie zabiegają od wieków. Skoro dzia- łanie profesjonalne sędziego zogniskowane jest na sprawiedliwości, sędzia wprowadza w życie prawo, które ze sprawiedliwością jest związane, i ro- bić to musi w sposób sprawiedliwy, trudno nie zgodzić się z tezą, że sę- dzia działa na rzecz wielkiego dobra. Sprawiedliwość jest jednak dobrem takiego rodzaju, że pełna troska o nie wymaga od sędziego dwojakiego ro- dzaju działań: po pierwsze – starannego i odpowiedzialnego w sensie mo- ralnym wykonywania wszystkich zadań, których celem jest właśnie wpro- wadzanie i utrzymanie sprawiedliwości, po drugie – stałego budowania i podtrzymywania prestiżu samej profesji. Prestiż zawodu sędziego jest nie- zwykle ważną dla funkcjonowania tej grupy zawodowej wartością, sprzyja bowiem powszechnemu poczuciu sprawiedliwości społecznej i potwierdza sens instytucji prawnych w ogóle. Osoby stające przed sądem łatwiej prze- chodzą przez proces i chętniej akceptują decyzje przez sędziego podjęte, nawet te dla nich niekorzystne, jeśli uznają w pełni autorytet urzędu. Za- ufanie i szacunek wobec sędziego mają podwójną wartość: z jednej strony, dzięki pozytywnemu nastawieniu społeczeństwa, ułatwiają sędziemu pra- cę, z drugiej, będąc ważnym sygnałem jego niezwykle odpowiedzialnej roli, motywują sędziego do staranności i unikania rutyny. Sędzia cieszący się au- torytetem lepiej dba o powierzone mu dobro, dlatego troska o to, aby bu- dować swój autorytet, jest jedną z dróg do dobrego w sensie etycznym wy- konywania zawodu, a więc moralnym obowiązkiem każdego sędziego. Pre- stiż profesji jest dobrem o charakterze publicznym, pracuje na nie cała gru- pa, jednostka może korzystać z wypracowanego przez kolegów autorytetu, lecz również zaprzepaścić go, niszcząc pracę całych pokoleń. Dobrze zna- ne jest powiedzenie o jednym popsutym jabłku w skrzynce jabłek zdro- wych, sprawiającym, że całość nie nadaje się do jedzenia. Opinia tu wy- rażona jest w oczywisty sposób niesprawiedliwa i krzywdząca, piszą o tym 10 Biblia to jest Pismo święte Starego i Nowego testamentu z apokryfami, Brytyjskie i Zagraniczne To- warzystwo Biblijne, Warszawa 1990, s. 371. 12 Wprowadzenie między innymi Strzembosz i Stanowska11, mimo to wyraża ona prawdę o społecznym postrzeganiu pewnych profesji. Nieuczciwość lub niesumien- ność jednego sędziego, łapówka przyjęta przez jednego lekarza rzuca cień na całe środowisko. Fakt ten decyduje o narzuceniu obowiązku na osoby uprawiające zawody, z którymi wiążą się wielkie oczekiwania społeczne, dbania o dobre imię całej grupy. Prestiż zawodu sędziego jest wartością dla całej grupy zawodowej i z tej racji powinien być przedmiotem troski każ- dej osoby piastującej ten urząd. Tak pisze o miejscu tego dobra w ogólnym planie działalności zawodowej Paweł Łuków: „Prestiż zawodu jest dobrem publicznym grupy zawodowej (...) głównie dlatego, że w ogóle umożliwia wykonywanie zawodu (...), zależy między innymi i w znaczącej mierze od stopnia przekonania społecznego o gotowości wykonujących zawód do za- biegania o dobro elementarne. Prestiż zawodu będący dobrem publicznym grupy zawodowej jest zatem podporządkowany dobru elementarnemu, a chroniące go normy moralne są instrumentalne w stosunku do norm słu- żących ochronie tego dobra”12. Dbając o godność zawodu sędziowie pośrednio dbają więc o elemen- tarne dobro będące przedmiotem ich działalności zawodowej, czyli wpro- wadzanie w życie prawa w sposób zgodny z wymogami sprawiedliwości. Obowiązek troski o godność urzędu sędziowskiego jest jednym z elemen- tów treści kodeksów etyki sędziowskiej. Tylko sąd, który cieszy się prestiżem, może skutecznie działać na rzecz sprawiedliwości, dlatego właśnie staranie się o zachowanie autorytetu jest jedną z dróg realizacji najważniejszych ce- lów zawodu. Dotychczas ustaliliśmy, że etyka zawodowa pojawia się tam, gdzie w ręce profesjonalisty złożone jest wielkie dobro, a jednocześnie niemoż- liwa jest kontrola nad jego działaniem, oraz że dobrem, z którym ma do czynienia sędzia, jest sprawiedliwość. Pora zadać pytanie o rolę tak pojętej etyki zawodowej. Stanowisko, które będziemy starały się zaprezentować w tej książce, jest następujące: etyka zawodowa dla sędziów może być je- dynie apelem, wezwaniem do działania z jak największą troską i staranno- ścią na rzecz powierzonego dobra, wezwaniem formułowanym z dużym stopniem zaufania, pomimo braku możliwości nadzoru nad działaniem sę- dziego i właśnie dlatego, że nadzór taki jest niemożliwy. Skuteczność tego apelu zawsze jest niewiadomą i w wielkiej mierze zależy od gotowości sa- mego sędziego do działania w ramach pewnych nieprzekraczalnych zasad oraz przyjęcia na siebie całej odpowiedzialności. Etyka zawodowa ma po- magać sędziom w udźwignięciu odpowiedzialności, nie może mieć jednak 11 A. Strzembosz, M. Stanowska, Sędziowie warszawscy... 12 P. Łuków, Granice zgody..., s. 51. 13 Wprowadzenie charakteru zewnętrznego przymusu, któremu sędzia ulega z obawy przed sankcjami. Zadanie etyki zawodowej dla sędziów jest innego rodzaju, rola jej polega na uwrażliwianiu na wszystkie moralne aspekty działania, uświa- damianiu sędziemu moralnych konsekwencji powziętych decyzji oraz po- mocy w poddaniu tych decyzji testowi sumienia, do którego należy zawsze ostatnie słowo. Obecność etyki zawodowej jako przedmiotu lektury, a jesz- cze bardziej jako stałej refleksji, prowadzi do kształtowania się niezwykle cennej postawy otwartości na moralny sens spraw, nad którymi sędzia pra- cuje i własnych decyzji, które zamierza podjąć. Etyka zawodowa nie po- winna więc być rozumiana jako rygor, któremu sędziowie muszą się pod- porządkować, lub który ma ich prowadzić za rękę, lecz raczej jako źródło rozwoju osobistego, jako pretekst do namysłu, jako zwierciadło, w którym mogą w każdym momencie swojej zawodowej działalności przejrzeć się i odpowiedzieć na pytanie, „czy jestem dobrym sędzią, czy moja kariera podąża we właściwym kierunku?” Moralna wrażliwość, o którą wzbogaca etyka zawodowa, otwiera przed sędzią nieco inny w stosunku do literalnej znajomości prawa horyzont. Wiedza teoretyczna, którą zdobywa się w cza- sie studiów i aplikacji dzięki etyce zawodowej, zostaje uzupełniona o war- tościujący wymiar, pozwalający umiejscowić fakty na mapie moralnej i uj- rzeć ich pełny sens. Umiejętność dostrzegania moralnych znaczeń zdobywa się i ćwiczy w sposób naturalny w miarę praktykowania zawodu, jednak pod warunkiem stałego pielęgnowania w sobie postawy otwarcia i zainte- resowania, która w naszym stechnicyzowanym świecie często zanika, ustę- pując miejsca zaufaniu procedurom i schematom, w wykonaniu których mogą nas z powodzeniem zastąpić maszyny. Ryszard Sarkowicz w książce Amerykańska etyka prawnicza pisze o zjawisku postępującej „profesjonaliza- cji” wszystkich sfer działań prawników i dążenia do: „wyeliminowania dys- kursu etycznego i zastąpienia go fałszywie brzmiącym quasi-technicznym i inżynieryjnym opisem profesjonalnych procedur i działań”13. Taka postawa być może ułatwia pracę, lecz niszczy zdolność elastycz- nego reagowania oraz wrażliwość, prowadząc do rutyny i instrumentalne- go traktowania uczestników procesu. Aby temu zapobiec, sędzia powinien zawsze trzymać się zasady nakazującej nawet pozornie najprostsze przy- padki poddać refleksji, tylko wtedy będzie w stanie dostrzec moralne tło i uchwycić całość znaczącego sensu ocenianej sprawy. Nie wolno zapominać, że prawo, a szczególnie ta jego część, która jest obszarem zawodowej dzia- łalności sędziego, jest w wieloraki i nierozerwalny sposób związane z mo- ralnością. Przekonanie przeciwne jest fałszem, nawet na gruncie teorii pra- 13 R. Sarkowicz, Amerykańska etyka prawnicza, Zakamycze, Kraków 2004, s. 27. 14 Wprowadzenie wa pozytywnego. Prawo nie tylko może, ale powinno być oceniane z punk- tu widzenia moralności i dzieje się tak, nawet jeśli jest stanowione w ode- rwaniu od założeń teologicznych czy moralnej tradycji danej kultury. Hen- ryk Jankowski w książce Prawo i moralność w sposób mistrzowski pokazuje, że nawet w takich systemach, jak marksizm prawo musi być podporządko- wane pewnym ogólnoludzkim normom moralnym i powinno spełniać kry- terium sprawiedliwości i wolności14. Autor ten przypomina, że to właśnie odwołanie się do pojęcia „ogólnoludzkich norm moralnych” umożliwiło pociągnięcie do odpowiedzialności faszystów za zbrodnie, które popełniali w majestacie panującego w III Rzeszy prawa. Związek prawa z moralnością nie jest więc postulatem ani tym bardziej pobożnym życzeniem idealistów, lecz logiczną koniecznością. Wrażliwość moralna jest tym samym koniecz- nym elementem praktycznej wiedzy sędziego. Czym jest wrażliwość mo- ralna, o której mowa? Najogólniej ujmując, jest to zdolność do spostrzega- nia moralnego tła własnych działań i decyzji oraz zdarzeń mających miej- sce wokół nas i reagowania na nie w sposób zgodny z wymaganiami norm moralnych. Wrażliwość ta wymaga wiedzy, która pozwala odróżnić to co moralnie znaczące od tego, co znaczenia moralnego nie posiada. Wiedzę taką zdobywamy nieustannie po prostu żyjąc w społeczeństwie. Uczymy się moralnych sensów od najmłodszych lat, chłoniemy je wraz z tradycją, w której wyrastamy. Pierwszymi nauczycielami są nasi najbliżsi, z czasem stają się nimi inni ludzie, nawet tacy, z którymi nigdy nie spotkamy się twa- rzą w twarz. Wiedza moralna, jaką powinien posiadać sędzia, musi obej- mować perspektywę wyznaczoną przez cel, któremu zawód ten służy. Wy- jątkowość celu oraz zaufanie i szacunek, jaki pozycja sędziego ze sobą łączy, są niewątpliwie jedną z przyczyn, dla których zawód ten nie jest jedynie za- jęciem wykonywanym w czasie godzin pracy, lecz raczej elementem toż- samości wykonującej go osoby. Sędzią jest się na sali sądowej, ale także poza nią, pozostaje się nim również po przejściu w stan spoczynku. W chwili złożenia przysięgi sędziowskiej zmienia się w pewnym sensie osobista rze- czywistość osób ją składających, od tego momentu ich obraz samego sie- bie powinien zostać wzbogacony o nowy element: są sędziami, tym samym moralna odpowiedzialność łącząca się z tą profesją staje się odpowiedzial- nością obejmującą również sferę prywatną. Zarówno słowa przysięgi mó- wiące o sumieniu, jak i specjalny status zawodu, czyniący go raczej służbą niż zajęciem, sprawiają, że życie zawodowe i życie prywatne sędziego zbli- żają się do siebie. Nie każdy zawód wkracza w osobowość uprawiającej go osoby – inżynierem lub handlowcem jest się tylko wtedy, gdy wykonuje się 14 H. Jankowski, Prawo i moralność, Książka i Wiedza, Warszawa 1968. 15 Wprowadzenie swoją pracę, podobnie piekarzem czy kierowcą. Zawód sędziego, aby upra- wiać go w pełni odpowiedzialnie, wymaga jednak przynajmniej pewnej z nim identyfikacji, podobnie rzecz się ma z uczciwym uprawianiem za- wodu lekarza czy policjanta. Identyfikacja ta jest szczególnie ważna w ob- szarze przekonań moralnych. Wrażliwość i wiedza moralna sędziego po- winna być nie tyle narzędziem, po które sięga w godzinach pracy, ile in- tegralnym elementem jego osobowości. Pytania o moralne racje uwikłanych w sprawę osób, próba wyobrażenia sobie moralnego tła sprawy, to nie tyl- ko refleksja, która towarzyszy namysłowi nad prowadzoną sprawą, lecz także droga budowania własnej tożsamości jako osoby sprawującej urząd sędziowski. Ustosunkowanie się do moralnych kwestii pojawiających się w zawodowej praktyce jest czymś więcej niż rozwiązaniem dylematu, jaki w konkretnej sprawie się wyłonił, jest odpowiedzią na pytanie: „kim je- stem?” W taki właśnie sposób piszą o moralności i uprawianiu zawodu Charles Taylor15 i Alasdair MacIntyre16. Filozofowie ci twierdzą, że zarówno wykonywany zawód, jak i wiedza moralna składają się na jedność naszego życia, czyniąc je sensownym. Słowa te wydają się być słuszne szczególnie w odniesieniu do tych zajęć, których przedmiotem jest wielkie dobro i które mają charakter nie tylko działalności zarobkowej, ale też pewnego rodzaju służby na rzecz tego dobra. Ten aspekt zawodu sędziowskiego w kodyfika- cjach etycznych nazywa się integralnością i jest określany jako wymóg, aby postępowanie sędziego tworzyło spójny moralnie obraz bez względu na to, jakiej sfery jego życia dotyczy. Narracyjna jedność życia – tak integralność nazywają wymienieni wyżej filozofowie – to poczucie, że nasze życie po- dąża we właściwym kierunku. Nie należy jej utożsamiać z realizacją marzeń o szczególnej karierze czy sukcesach, lecz raczej z przekonaniem, że wszyst- ko, co się dzieje we własnym życiu, w jego prywatnej i zawodowej sferze, jest spójne z osobistymi przekonaniami moralnymi. Podsumowanie Próbowałyśmy odpowiedzieć na następujące pytania: czym jest ety- ka zawodowa, w jakich profesjach się pojawia i czemu służy, oraz co jest ce- lem zawodu sędziego i jaka jest rola etyki zawodowej w tej profesji. Usta- liłyśmy, opierając się na pracy Pawła Łukowa, że etyka zawodowa jest zbio- rem norm moralnych adresowanych do profesjonalistów, a chroniących in- 15 Ch. Taylor, Źródła podmiotowości. Narodziny tożsamości nowoczesnej, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2001. 16 A. MacIntyre, Dziedzictwo cnoty. Studium z teorii moralności, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1996. 16 Wprowadzenie teresy ich klientów. Etyki zawodowej wymagają te zawody, w których klient powierza profesjonaliście wielkie dobro, a jednocześnie ma niewielką moż- liwość kontroli nad jakością wykonania pracy. Celem etyki zawodowej jest zakotwiczenie tej kontroli w osobowości samego profesjonalisty. Istotą za- wodu sędziego jest wprowadzanie w życie prawa, a najważniejszym do- brem, które powierza się sędziemu, jest sprawiedliwość. Sędzia wykonując swój zawód obcuje więc z dobrem najwyższej rangi, od którego zależą inne dobra. Praca sędziego nie może być przedmiotem bezpośredniego nadzoru, zarówno z powodu braku odpowiedniej wiedzy u osób przed sądem sta- jących, jak i z powodu samego sensu zawodu, na który składa się między innymi społeczne zaufanie do osób go piastujących; wieloinstancyjność są- dów niewiele tu zmienia. Te dwa powody uzasadniają potrzebę formuło- wania etyki zawodowej jako zbioru norm moralnych adresowanych do sę- dziów. Celem takiej etyki jest rozwijanie wrażliwości i wiedzy moralnej oraz wzbogacanie tożsamości osób urząd sędziego piastujących o szczególnego rodzaju poczucie odpowiedzialności moralnej. Zadanie tak pojętej etyki dla sędziów nie polega jedynie na wypełnieniu luki istniejącej z powodu obiektywnych trudności w kontrolowaniu ich działań, lecz raczej na stymu- lowaniu namysłu i ułatwianiu refleksji moralnej, która ma służyć sędziemu w sprawowaniu osobistej kontroli nad jakością wykonania jego zadań oraz w budowaniu prestiżu zawodu. CZĘŚĆ PIERWSZA Co mają do powiedzenia sędziom wielcy filozofowie? Profesor Adam Strzembosz we wprowadzeniu do Sędziów warszaw- skich w czasie próby 1981–1988 pisze, że istotą człowieczeństwa jest wolność i zdolność do rozumowania1. Bez względu na to, czy zdanie to wyraża praw- dę ogólną o rodzie ludzkim czy jest jedynie szlachetnym postulatem, kiedy mówimy o sumieniu, nie sposób rozumieć je inaczej niż jako zakorzenione właśnie w wolności i zdolności do niezależnego rozumowego osądu. Wolno- ści sumienia nie można po prostu się nauczyć; posiada się ją lub nie. Przyj- mując bardziej optymistyczną postawę można powiedzieć, że posiadają ją wszyscy, lecz nie wszyscy mają odwagę lub potrafią z niej korzystać. Dru- gi z wymienianych warunków człowieczeństwa: zdolność do racjonalnego, a zarazem samodzielnego osądu może być trenowana w drodze studiów i praktycznych ćwiczeń – i właśnie wtedy pomocni bywają wielcy filozo- fowie zajmujący się etyką. W tym kontekście pojęcie „etyka” rozumiemy nieco inaczej niż dotychczas, kiedy mówiłyśmy o etyce zawodowej i okre- ślałyśmy ją jako zbiór norm moralnych adresowanych do określonych grup profesjonalistów. Etyka jako obiekt zainteresowania filozofów to nauka, której przedmiotem są między innymi normy moralne adresowane do pro- fesjonalistów. Etyka jest refleksją nad moralnością; nie odpowiada na py- tanie, jak należy postępować ani co jest wartością, a co nią nie jest lub czym jest dobre życie, lecz wyjaśnia i klasyfikuje to, co ludzie zazwyczaj na takie pytania odpowiadają. Etyka nie jest niezbędna w życiu codziennym, mo- ralność – owszem. Można być człowiekiem o pięknym moralnie charakterze i nie mieć zielonego pojęcia o etyce i odwrotnie – można być wybitnym ety- kiem i bardzo złym człowiekiem. Dla filozofów etyka jest przedmiotem na- ukowych dociekań, zwykli ludzie mogą się bez niej obejść. Nieprawdą by- łoby jednak twierdzenie, że znajomość etyki nie może być pomocna w ro- zumieniu i rozwiązywaniu dylematów moralnych, które życie ze sobą nie- sie – jednym w liczbie niewielkiej, innym w nadmiarze. Sędziowie z racji uprawianej profesji należą do tych ostatnich. Etyka, rozumiana właśnie jako 1 A. Strzembosz, M. Stanowska, Sędziowie warszawscy..., s. 14. 19 Część pierwsza. Co mają do powiedzenia sędziom wielcy filozofowie? owoc studiów nad pytaniami o ludzką moralność, w służbie sędziom speł- nia wiele istotnych zadań. Po pierwsze, pomaga w odnalezieniu własnego głosu, odkryciu własnej tożsamości moralnej, umiejscowieniu siebie na mo- ralnej mapie znaczeń i wartości. Po drugie, znajomość teorii etycznych po- zwala sędziom lepiej zrozumieć racje stron sporu, dojrzeć wartości, któ- rych bronią, i motywy, które nimi kierują. Po trzecie, wykształcenie w dzie- dzinie etyki otwiera przed sędziami szerszą perspektywę na analizowany problem; to właśnie znajomość etyki uświadamia, że sądząc ludzi należy pamiętać o moralnych prawach, moralnych wartościach, moralnych charak- terach, a czasami warto dokonać prostego bilansu zysków i strat moralnych, jakie ponoszą wszystkie zaangażowane w sprawę osoby, niekoniecznie tyl- ko te obecne na sali sądowej. Po czwarte, etyka dostarcza sędziom kategorii pojęciowych niezbędnych dla rozumienia moralnego sensu sytuacji, a tak- że pomocnych w sformułowaniu własnego stanowiska, przedstawienia go i obrony w czasie debaty. Obcowanie z etyką czyni nas bardziej świado- mymi własnych stanowisk w sporach etycznych. Dzięki znajomości pojęć i sposobów rozumowania, jakie stosuje się w filozoficznej refleksji nad mo- ralnością, łatwiej podejmować polemikę i bronić własnych przekonań. Oso- by umiejące umiejscowić moralne kwestie, z którymi mają do czynienia, na tle teorii etycznych, łatwiej osiągają wewnętrzną harmonię i spokój. Po pią- te, orientowanie się w zagadnieniach, jakie bywają przedmiotem etyki, po- budza naszą wrażliwość moralną. Łatwiej dostrzec i ocenić wartości uwi- kłane w sprawę, łatwiej przewidzieć konsekwencje moralne własnych de- cyzji, a także łatwiej przyjąć na siebie odpowiedzialność. Teorii etycznych jest bardzo wiele, etyka jest działem filozofii prawie tak starym jak ona sama. Pytania o to, czym jest dobre życie lub czym jest dobro, sprawiedliwość, cnota, pojawiały się już u myślicieli starożytnych. Każda z istniejących teorii na swój sposób pomaga uporządkować myśle- nie na temat bardzo ważnych i często dyskutowanych przez wieki kwe- stii. Teoria prawa naturalnego pomaga na przykład zrozumieć stanowiska w sporze o prawa par homoseksualnych do legalizacji ich związków lub adopcji dzieci przez takie pary, a teoria umowy społecznej wyjaśnia, kiedy moralnie uzasadnione jest nieposłuszeństwo obywatelskie. Inne z kolei są niezastąpione w chwilach, gdy podejmujemy decyzje, z którymi wiążą się poważne moralne konsekwencje, i chcemy uczynić to w pełni świadomie i odpowiedzialnie. Teoria praw autonomicznego podmiotu uświadamia nam, że pewne konflikty nie znajdują nigdy moralnie słusznego roz- wiązania, a utylitaryzm naucza, że czasami lepiej porzucić ideały i wybrać mniejsze zło, nawet kosztem pogwałcenia praw jednostki. Deontologia przy- 20
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Etyka dla sędziów. Rozważania
Autor:
,

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: