Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00312 007033 14071765 na godz. na dobę w sumie
Ewangelie odczytane na nowo - ebook/pdf
Ewangelie odczytane na nowo - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 96
Wydawca: Self Publishing Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-938266-9-8 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> religia i rozwój duchowy >> duchowość
Porównaj ceny (książka, ebook (-8%), audiobook).

Nowe, osobiste spojrzenie na Ewangelie i wybrane zagadnienia Starego Testamentu. Próba wyjaśnienia i uszczegółowienia najważniejszych treści biblijnych. Dlaczego Jezus mówił w przypowieściach? Dlaczego odmówił młodzieńcowi, który chciał iść za Nim? Co tak naprawdę wybrała Maria, gdy obrała 'najlepszą cząstkę'? Co to znaczy narodzić się na nowo? Czy możemy rodzić się wiele razy? Czym są 'bramy piekielne', które nigdy nie przemogą Kościoła? Do czego Jezusowi potrzebne były miecze? Czy zawsze w naszym życiu realizuje się wola Boża? Co potrzebujemy wiedzieć o zbawieniu? To tylko niektóre, nieliczne zagadnienia, z jakimi postanowiłam zmierzyć się w swojej książce.

Agnieszka Elżbieta Woszczyńska – doktor nauk ekonomicznych (Szkoła Główna Handlowa w Warszawie) z podyplomowym wykształceniem teologicznym uzyskanym na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie (2008 r.) oraz w Szkole Liderów Nowej Ewangelizacji na Papieskim Wydziale Teologicznym w Warszawie (2013 r.). W 2011 r. została zaproszona przez Stolicę Apostolską na pierwszy i jedyny do tej pory zjazd 150 blogerów z całego świata, który wiosną 2011 r. odbył się w Watykanie.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Agnieszka E. Woszczyńska – EWANGELIE ODCZYTANE NA NOWO 34. WALKA DUCHOWA „I rzekł do nich: «Czy brak wam było czego, kiedy was posyłałem bez trzosa, bez torby i bez sandałów?» Oni odpowiedzieli: «Niczego». «Lecz teraz - mówił dalej - kto ma trzos, niech go weźmie; tak samo torbę; a kto nie ma, niech sprzeda swój płaszcz i kupi miecz! Albowiem powiadam wam: to, co jest napisane, musi się spełnić na Mnie: Zaliczony został do złoczyńców. To bowiem, co się do Mnie odnosi, dochodzi kresu». Oni rzekli: «Panie, tu są dwa miecze». Odpowiedział im: «Wystarczy». Potem wyszedł i udał się, według zwyczaju, na Górę Oliwną: towarzyszyli Mu także uczniowie. Gdy przyszedł na miejsce, rzekł do nich: «Módlcie się, abyście nie ulegli pokusie». A sam oddalił się od nich na odległość jakby rzutu kamieniem, upadł na kolana i modlił się tymi słowami: «Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich! Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie!» Wtedy ukazał Mu się anioł z nieba i umacniał Go. Pogrążony w udręce jeszcze usilniej się modlił, a Jego pot był jak gęste krople krwi, sączące się na ziemię. Gdy wstał od modlitwy i przyszedł do uczniów, zastał ich śpiących ze smutku. Rzekł do nich: «Czemu śpicie? Wstańcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie». Gdy On jeszcze mówił, oto zjawił się tłum. A jeden z Dwunastu, imieniem Judasz, szedł na ich czele i zbliżył się do Jezusa, aby Go pocałować. Jezus mu rzekł: «Judaszu, pocałunkiem wydajesz Syna Człowieczego?» Towarzysze Jezusa widząc, na co się zanosi, zapytali: «Panie, czy mamy uderzyć mieczem?» I któryś z nich uderzył sługę najwyższego kapłana i odciął mu prawe ucho. Lecz Jezus odpowiedział: «Przestańcie, dosyć!» I dotknąwszy ucha, uzdrowił go. Do arcykapłanów zaś, dowódcy straży świątynnej i starszych, którzy wyszli przeciw Niemu, Jezus rzekł: «Wyszliście z mieczami i kijami jak na zbójcę? Gdy codziennie bywałem u was w świątyni, nie podnieśliście rąk na Mnie, lecz to jest wasza godzina i panowanie ciemności»” (Łk22,35-53) W tym fragmencie mamy następujące zdarzenia. Wiemy, że Jezus najpierw posłał swoich uczniów do głoszenia Ewangelii „bez trzosa, bez torby i bez sandałów”, a pomimo tego niczego im nie brakowało. W ten sposób podkreślono fakt, że droga którą przebyli głosiciele Dobrej Nowiny była łatwa i krótka. Nie wymagała specjalnych przygotowań, ani też nakładów pracy. „Lecz teraz” – powiedział dalej Jezus - sytuacja uległa zmianie. Teraz musicie się dobrze przygotować i zaopatrzyć w to, co wam pozwoli przebyć tę, jakże inną drogę. Przydatny będzie trzos pieniędzy, torba, nawet miecz! Czyżby rzeczywiście chodziło o jakiś przelew krwi? W tym momencie musimy zdać sobie sprawę, że Jezus posługuje się 95 Agnieszka E. Woszczyńska – EWANGELIE ODCZYTANE NA NOWO przenośnią, figurą literacką, z której skorzystał na przykład wtedy, gdy mówił o kwasie faryzeuszy, mając na myśli obłudę i nieprawość ich serca. Innymi słowy, droga w którą mają wybrać się uczniowie Jezusa, z przygotowanymi mieczami, oznacza trud, wysiłek i niebezpieczeństwo. W przeciwieństwie do poprzedniej będzie to długa droga i mowa jest oczywiście o drodze walki duchowej. W przekładzie Nowego Testamentu wydawnictwa „Świętego Pawła” (imprimatur 2005 r.) czytamy: „Wtedy ukazał Mu się anioł z nieba i umacniał Go. On zaś, tocząc wewnętrzną walkę, jeszcze żarliwiej się modlił.” (Łk 22,43-44). Chwilę później widzimy pełny obraz tej walki. Jezus przejęty straszliwą trwogą, pocący się kroplami krwi, wspierany przez anioła, nie ustaje w wytrwałej i żarliwej modlitwie, aby właśnie w ten sposób zwalczyć pokusę rezygnacji z woli Bożej. Przed tą pokusą, związaną z odrazą, którą zrodziły wszystkie grzechy tego świata i niewyobrażalnym zastraszeniem (strach obok kłamstwa, chwilowej przyjemności i pychy posiadania jest jednym z głównych oręży szatana), przestrzega także usypiających ze smutku Apostołów, którzy wyraźnie nie radzą sobie z problemem i poprzez sen uciekają od niego. Psychologicznie rzecz ujmując jest to jakaś forma depresji, obezwładniającego przygnębienia i wycofania, które osłabiają energię witalną, pełną odwagi chęć do życia, każąc zrezygnować z konkretnych, konstruktywnych działań. Pamiętajmy, że praktycznie w tym stanie przerażenia i wycofania uczniowie Jezusa pozostaną aż do Jego zmartwychwstania i zesłania Ducha Świętego. Nie bądźmy jednak zbyt surowi dla Apostołów wiedząc że te dramatyczne sceny rozgrywają się nocą (czas biologicznie przeznaczony na odpoczynek), symbolizującą także ciemność duchową i początek panowania świata ciemności. Już wkrótce przyjdzie Judasz, a wraz z nim bolesna męka i śmierć Chrystusa. Nie ma wątpliwości, że walka duchowa Jezusa dotyczyła również Jego najbliższych. Oni również byli kuszeni, stąd kilkukrotne wezwanie Pana, by zastosowali remedium i nie ustawali w modlitwie. W ten sposób Chrystus chciał nam dać najlepszą lekcję, jak powinniśmy radzić sobie z dręczącymi nas pokusami. Modlitwa do Boga otwiera nas na Niego i na Jego działanie, a to zawsze ma dla nas zbawienne znaczenie. Walka duchowa jest zmaganiem ducha z ciałem i poprzez to zmaganie, walką z demonami. W liście św. Pawła czytamy: „Chociaż bowiem w ciele pozostajemy, nie prowadzimy walki według ciała, gdyż oręż bojowania naszego nie jest z ciała, lecz posiada moc burzenia, dla Boga twierdz warownych. Udaremniamy ukryte knowania i wszelką wyniosłość przeciwną poznaniu Boga i wszelki umysł poddajemy w posłuszeństwo Chrystusowi z gotowością ukarania każdego nieposłuszeństwa, kiedy już wasze posłuszeństwo stanie się doskonałe” (2 Kor 10,3-6). 96
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Ewangelie odczytane na nowo
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: