Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00590 011254 17311480 na godz. na dobę w sumie
Fantasy. Ewolucja gatunku - ebook/pdf
Fantasy. Ewolucja gatunku - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 186
Wydawca: UNIVERSITAS Język publikacji: polski
ISBN: 97883-242-1103-6 Rok wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> praktyczna edukacja, samodoskonalenie, motywacja
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Fantasy. Ewolucja gatunku stanowi interesują i ambitną próbę syntetycznego i całościowego spojrzenia na jeden z najciekawszych gatunków dwudziestowiecznej prozy popularnej, który - jak się zdaje - został dotychczas opisany przez krytykę stosunkowo niesystematycznie i wyrywkowo. W oparciu o bogaty materiał literacki, często niedostępny polskiemu czytelnikowi w przekładzie, książka zmierza ku rzetelnemu i konsekwentnemu metodologicznie opisowi konwencji gatunkowej fantasy, zwłaszcza na płaszczyźnie teoretycznoliterackiej i genologicznej. Prześledzone zostaje powstanie oraz rozwój fantasy jako gatunku literackiego - począwszy od jej bezpośrednich źródeł w końcu wieku dziewiętnastego aż do czasów współczesnych. W obrębie studium dokonano też rozróżnienia pomiędzy poszczególnymi postaciami gatunkowymi fantasy, jak również przedyskutowano rozmaite formy hybrydalne fantasy i innych gatunków literackich.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

ISBN 97883-242-1103-6 Autor pragnie wyrazić serdeczne podziękowania Panu Profesorowi Andrzejowi Zgorzelskiemu za inspirację, wsparcie oraz słowa zachęty, dzięki którym możliwe stało się napisanie tej książki. SpiS treści lata 1956–1977 . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 54 Wstęp. Fantasy jako gatunek egzomimetyczny. Określenie przedmiotu badań . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . I. Narodziny gatunku: lata 1895–1956 . . . . . . . . . . . . . . . . . . . II. Kształtowanie się kolejnych postaci gatunku: III. Powielanie i modyfikacja podstawowych konwencji 87 IV. Konwencja fantasy a jej formy hybrydalne . . . . . . . . . . . . . . . 118 Zakończenie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 156 gatunkowych: lata 1977–2003 . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 9 26 BIBLIOGRAFIA . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 159 INDEKS NAZWISK . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 181 WStęp FantaSy jako gatunek egzomimetyczny. określenie przedmiotu badań Wiek dwudziesty przyniósł burzliwy i niezwykle skomplikowany rozwój gatunków prozy niemimetycznej, wywodzących się głównie z tradycji romansu i wchodzących w krąg tak zwanej „literatury po- pularnej”. Obok fantastycznej powieści przygodowej, różnorakiego ro- dzaju prozy gotyckiej i okultystycznej, baśni, a także pisanego współ- cześnie romansu rycerskiego, znalazły się tutaj także całkiem nowe i zarazem najbardziej chyba dynamicznie rozwijające się gatunki lite- ratury egzomimetycznej1, z których największą popularność zdobyły dwa, określane potocznie mianem science fiction i fantasy. Ewolucji tej towarzyszyło narastające zainteresowanie ze strony krytyków i teorety- ków literatury, starających się reagować na wspomniane wyżej zjawiska i interpretujących je w bardzo rozmaity sposób. Przedmiotem niniejszego studium jest literatura fantasy – jedno z najciekawszych zjawisk literackich dwudziestego wieku, zarazem jednak zjawisko trudne do uchwycenia i zdefiniowania. W dużej mie- rze, jak sądzimy, zostało ono opisane przez krytykę niesystematycz- 1 Zob. Andrzej Zgorzelski, SF jako pojęcie systemu historycznoliterackiego, w: tegoż, System i funkcja, Gdańsk: Wydawnictwo Gdańskie 1999, s. 96. 9 nie i wyrywkowo. Choć bowiem mniej więcej od połowy lat 60. mamy do czynienia z pojawieniem się pośród pisarzy, czytelników i kryty- ków świadomości istnienia nowego gatunku, zazwyczaj utożsamianego z twórczością takich pisarzy, jak przykładowo, J.R.R. Tolkien czy Ursu- la Le Guin2, to świadomości tej nie towarzyszy jednak do końca rzetel- na recepcja fantasy na płaszczyźnie teoretycznoliterackiej i genologicz- nej. Popularność gatunku przysporzyła mu, co prawda, ogromną ilość wszelakiego rodzaju opracowań, można jednak odnieść wrażenie, iż w znacznej części tych prac potraktowano temat w sposób raczej arbi- tralny, dostosowując definicje do własnych zainteresowań, lub też po- dejmując problematykę niemającą z literaturoznawstwem wiele wspól- nego, co w efekcie doprowadziło do swoistego pomieszania pojęć3. Już na samym początku rozważań staje przed nami zatem problem pobieżnego choćby określenia przedmiotu naszych badań. Jedna z pod- stawowych trudności wynika tu z nieprecyzyjności samego terminu „literatura fantasy” (pierwotnie w języku angielskim słowo „fantasy” oznacza po prostu „fantazję”), który często jest używany w bardzo róż- nych kontekstach. Wydaje się, iż określenie „literatura fantasy” można rozumieć na dwa podstawowe sposoby4: 2 Pewnym wyznacznikiem zaistnienia fantasy w świadomości literackiej mogą też być gatunkowe nagrody. Najważniejsza z nich, amerykańska „World Fantasy Award”, przy- znawana co roku przez World Fantasy Convention, istnieje od 1975 r.; brytyjska „The Bri- tish Fantasy Award” od 1972 r. 3 O bardzo podobnym pomieszaniu pojęć dotyczącym SF pisze Andrzej Zgorzelski w SF jako pojęcie..., s. 89–90. 4 Warto też wspomnieć tutaj o trzecim, popularnym sposobie rozumienia terminu fantasy. Otóż, dla niektórych recenzentów i autorów antologii, sądząc z dokonywanych przez nich wyborów utworów, fantasy to po prostu ta literatura niemimetyczna, która nie zawiera elementów SF (czy też elementów uznawanych za „naukowe” bądź „racjo- nalne”). Przykładem mogą być tutaj autorzy popularnego przewodnika po fantasy (Baird Se- arless, Beth Meacham and Michael Franklin, A Reader’s Guide to Fantasy, New York: Avon Books 1982), którzy tworząc kanon gatunku zestawiają ze sobą dzieła takich pisarzy, jak: Tolkien, Howard czy Moorcock z jednej strony, a książki E.A. Poe czy Lewisa Carro- lla z drugiej! Bardzo podobne podejście charakteryzuje też redaktorów prestiżowych serii wydaw- niczych Science Fiction Masterworks oraz Fantasy Masterworks, renomowanego brytyjskie- go wydawnictwa Gollancz, w założeniu mających przypomnieć największe osiągnięcia obu tych gatunków. O ile dobór pozycji w pierwszej z nich nie wzbudza większych kon- trowersji, o tyle w drugiej znów pojawiają się obok siebie zarówno takie pozycje jak The 10 1. Jako literaturę niemimetyczną w ogóle – lub też po prostu literatu- rę, która zawiera elementy w potocznej opinii określane jako „fan- tastyczne”. 2. Jako siostrzany (choć pod pewnymi względami przeciwstawny) w stosunku do SF dwudziestowieczny gatunek literatury egzomi- metycznej. Można odnieść wrażenie, iż autorzy wielu prac nie zdają sobie spra- wy z konieczności przeprowadzenia już na wstępie ww. rozróżnienia, co w konsekwencji prowadzi do dalszych przekłamań i chaosu poznaw- czego5. Na szczęście problem ten nie dotyczy języka polskiego, w którym zapożyczone z angielszczyzny słowo fantasy od samego początku stało się synonimem współczesnego gatunku egzomimetycznego. Stąd też nie widzimy potrzeby dalszej modyfikacji terminu fantasy – zaznacza- jąc oczywiście, że w obrębie niniejszej pracy cały czas posługujemy się nim w znaczeniu (2), rezerwując jednocześnie pojęcie „literatura nie- mimetyczna” dla znaczenia (1). Druga podstawowa trudność wynika z faktu, iż, podobnie jak SF, fantasy jest zjawiskiem wielokształtnym, zmiennym i wywodzącym się First Book of Lankhmar Fritza Leibera, The Conan Chronicles Roberta Howarda oraz The Riddle Master Patricii McKillip (fantasy na różnych etapach rozwoju), jak i Little, Big Johna Cro- wleya (współczesna fantastyka „baśniowa”), Voice of Our Shadow Jonathana Carrolla, Dar­ ker Than You Think Jacka Williamsona (fantastyka–horror) czy wreszcie A Voyage to Arctu­ rus Davida Lindsaya (wczesna metafizyczna SF). Oczywiście, już na pierwszy rzut oka uderza arbitralność takiego rozróżnienia – nie ma ono żadnych podstaw genologicznych. Prawdopodobnie wynika ono z fałszywej opo- zycji SF jako konwencji „racjonalnej” i fantasy jako konwencji „irracjonalnej” – i w kon- sekwencji dołączaniu do tej drugiej niejako „na siłę” innych dzieł o charakterze „irracjo- nalnym”. 5 Trzeba jednak zaznaczyć, że niektórzy krytycy usiłują wprowadzać terminy pozwa- lające na bardziej precyzyjne rozróżnienie. Należałoby tu wymienić Lina Cartera i jego określenie „imaginary world fantasy” (zob.: Lin Carter, Tolkien: A Look Behind „The Lord of the Rings”, New York: Ballantine Books 1969 oraz tegoż Imaginary Worlds. The Art of Fantasy, New York: Ballantine Books 1973). Najlepsze określenie stanowi jednak „secondary world fantasy” używane przez Tymna, Zahorskiego i Boyera (Marshall Tymn, Kenneth J. Zahor- ski and Robert H. Boyer, Fantasy. A Core Collection and Reference Guide, New York London 1979), które nawiązuje również do prac Tolkiena (por. J.R.R. Tolkien, On Fairy Tales, w: te- goż, Tree and Leaf, London: Allen Unwin 1964). Terminem tym posługuje się także C.N. Manlove (The Fantasy Literature of England, London New York: Macmillan Press 1999). Wypada chyba żałować, że nie doszło do jego spopularyzowania, chociażby w postaci skrótu SWF, tak jak to się stało w przypadku SF („science” czy też „speculative” fiction). 11 z wielu często odległych od siebie źródeł w tradycji literackiej6. Wydaje się też, iż ewolucja fantasy nie przebiegała w sposób liniowy, lecz pod- dawana była szeregowi różnorodnych i nierzadko zaskakujących mo- dyfikacji. Naszą próbę zakreślenia horyzontu rozpoczniemy od krótkiej kry- tycznej dyskusji dotychczasowych definicji fantasy. Nawet pobieżny ich przegląd przekonuje nas o wspomnianym już wcześniej pomieszaniu pojęć. Wiele z propozycji zawiera podstawowe niekonsekwencje meto- dologiczne lub logiczne, w innych z kolei – choć wydają się one aspiro- wać do nauki o literaturze – wyraźnie uwidacznia się dążenie do klasy- fikacji czy też oceniania jako ostatecznego celu badania, bądź też podej- ście o charakterze krytycznoliterackim7. Począwszy od lat 70. zaczynają się pojawiać liczne opracowa- nia w różnoraki sposób – przynajmniej w deklaracjach – próbujące zmierzyć się zarówno z problemem fantasy, jak i całej literatury nie- mimetycznej; niektóre z nich szybko stają się też układem odniesie- nia dla późniejszej krytyki gatunku. Jak słusznie jednak zauważa S.C. Fredericks w swoim przeglądzie prac krytycznych poświęconych fan­ tasy8, autorzy większości z nich zajmują się w pierwszej kolejno- ści kreacją rozmaitych holistycznych teorii i taksonomii. Jako przy- kład mogą tu posłużyć klasyczne pozycje Tzvetana Todorova9, W.R. 6 A. Zgorzelski, Fantastyka, utopia, science fiction. Ze studiów nad rozwojem gatunków, Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe 1980, s. 5. Zob. tegoż, SF jako pojęcie…, s.96. Prawdopodobnie wspomniana przez Zgorzelskiego podczas omawiania SF siatka wpływów, cech i opozycji jest jeszcze bardziej skomplikowana w przypadku siostrzanego gatunku fantasy. Więcej też istnieje tu form hybrydalnych. 7 Należałoby również odnotować w tym miejscu, iż wielu wartościowych spostrzeżeń dokonują często autorzy o podejściu otwarcie krytycznoliterackim i „popularnym”, któ- rzy nie starają się wykorzystywać dyskutowanego materiału do ilustracji własnych, two- rzonych a priori teorii i dzięki temu bardziej koncentrują się na jego rzetelnej obserwacji. 8 S.C. Fredericks, Problems of Fantasy, „Science Fiction Studies” 1978, v. 5, s. 33. 9 Tzvetan Todorov, The Fantastic. A Structural Approach to a Literary Genre, Ithaca: Cor- nell University Press 1973. Niezależnie od całego szeregu zarzutów, jakie można by po- stawić proponowanej przez Todorova taksonomii (zob. Stanisław Lem, Todorov’s Fanta­ stic Theory of Literature, „Science Fiction Studies” 1974, v. 1, http://www.depauw.edu/sfs/ backissues/4/lem4art.htm), z naszego punktu widzenia najistotniejsze jednak jest to, że w dziele Todorova nie pojawia się żadne z nazwisk, które bezpośrednio łączylibyśmy z rozwojem fantasy (w wydanej po raz pierwszy w 1970 r. pracy autor nie wymienia na- wet ani razu nazwiska Tolkiena!). Jest rzeczą zaskakującą, iż studium mające w założeniu 12 Irwina10 i Erica Rabkina11 z lat siedemdziesiątych, jak również nowsze dzieło Kathryn Hume12. Wymienieni wyżej autorzy nie rozpoznają ist- nienia znaczącej liczby tekstów układających się w określony system historycznoliteracki; żaden z nich nie jest też chyba zainteresowany opisem tego, co skłonni bylibyśmy uznać za współczesną, egzomime- tyczną fantasy. Określenie fantasy, jeśli pojawia się w powyższych opra- ambicje podjąć próbę usystematyzowania całej literatury niemimetycznej, od samego po- czątku omija tak znaczące jej obszary (por. Stanisław Lem, tamże). 10 W.R. Irwin, The Game of the Impossible: A Rhetoric of Fantasy, Urbana, IL: University of Illinois Press 1976. Irwin definiuje fantasy jako „[…] opowieść zasadzającą się na i kon- struowaną w oparciu o otwarte pogwałcenie tego, co powszechnie uważa się za możli- we („a story based on and controlled by an overt violation of what is generally accepted as possibility”; Irwin cytowany za The Encyclopedia of Fantasy, ed. by J. Clute and J. Grant, New York: St. Martin’s Griffin 1997, s. 506). Jest to pierwsza z całego szeregu przytacza- nych przez nas w ramach niniejszego wstępu definicji, które narażają się na zarzut „[…] bezpośredniego porównywania rzeczywistości fikcyjnej i rzeczywistości doświadczalnej” (Andrzej Zgorzelski, SF jako pojęcie…, s. 91). Ponadto Irwin omawiając fantasy zestawia obok siebie tak różne nazwiska, jak przykładowo, Robert Graves, Arthur Machen, James Hilton, Mark Twain, William Golding oraz J.R.R. Tolkien, nie starając się jednak bardziej krytycznie selekcjować analizowanego materiału (patrz: S.C. Fredericks, Problems of Fantasy, s. 35; por. tegoż: Irwin’s Random Fantastic, „Science Fiction Studies” 1977, v. 4, s. 75–76). 11 Eric Rabkin, The Fantastic in Literature, Princeton, New Jersey: Princeton University Press 1976. Choć w niektórych swoich propozycjach teoretycznoliterackich Rabkin wy- daje się iść we właściwym kierunku, brakuje mu konsekwencji i precyzji (zob.: Andrzej Zgorzelski, Theoretical Preliminaries: on the Understanding of the Fantastic, w: tegoż, Born of the Fantastic, Gdańsk: Wydawnictwo Uniwersytetu Gdańskiego 2004, s. 17–18; por. S.C. Fre- dericks, Problems of Fantasy, s. 38). Pomijając powieści Williama Morrisa, Rabkin nie oma- wia też żadnych utworów właściwej konwencji fantasy. 12 Kathryn Hume, Fantasy and Mimesis. Responses to Reality in Western Literature, New York and London: Methuen 1984. Już sam podtytuł (responses to reality) zdradza w znacz- nej mierze bardziej chyba kulturoznawcze, psychologiczne i antropologiczne niż czysto li- teraturoznawcze zainteresowania autorki. Hume definiuje fantasy jako „[…] jakiekolwiek odejście od powszechnie uznawanej rzeczywistości ([…] any departure from consensus reality”, tamże, s. 21). Definicja ta, bardzo zbliżona do definicji Irwina, tak samo jak ona odwołuje się bezpośrednio do rzeczywistości pozatekstowej. Ponadto w swoich pró- bach podziału literatury niemimetycznej Hume bazuje przede wszystkim na efekcie, jaki dany tekst wywołuje – lub w założeniu ma wywoływać – u czytelnika (por. Christopher S. Brawley, The Sacramental Vision: Mythopoeic Imagination and Ecology in Coleridge, MacDonald, Lewis and Tolkien, Florida State University Ph.D. Dissertation, http://etd.lib.fsu.edu/the- ses/available/etd-11142003–012607, s. 4). W swej pracy Hume okazjonalnie wymienia, co prawda, autorów takich jak Tolkien, Donaldson czy Norton, jednak ich dzieła dyskutu- je w oderwaniu od siebie, koncentrując się przy tym na ich psychologicznych czy kulturo- wych implikacjach, nie poświęcając zaś zupełnie uwagi roli omawianych tekstów w pro- cesie historycznoliterackim. 13 cowaniach, używane jest w zasugerowanym przez nas znaczeniu (1) – a więc odnosi się niejako do całej literatury niemimetycznej. Można chyba więc przyjąć, iż dzieła te – mniej lub bardziej poprawnie dyskutu- jące zagadnienia teorii gatunków literackich, „fantastyki” i „realizmu” oraz ich rozmaitych funkcji, czy też z kolei podejmujące problematykę na pograniczu literaturoznawstwa oraz psychologii, psychoanalizy i an- tropologii – mają marginalne znaczenie dla naszej obecnej dyskusji. Nieco bardziej skomplikowanie przedstawia się sprawa w przypad- ku pracy C.N. Manlove’a Modern Fantasy. Five Studies13. Z jednej strony, sądząc z opinii zawartej w przedmowie i we wstępie, autor ten zdaje sobie sprawę z zaistnienia w świadomości publiczności literackiej no- wego gatunku i, przynajmniej w części, utożsamia go z właściwymi pi- sarzami. Z drugiej strony, dobór analizowanych w pracy autorów prze- czy powyższemu rozpoznaniu. Z omawianych przez Manlove’a pisa- rzy – Charlesa Kingsleya, George’a MacDonalda, C.S. Lewisa, Mervyna Peaka i J.R.R. Tolkiena, jedynie nazwisko tego ostatniego można bez- pośrednio łączyć z interesującym nas gatunkiem. Powyższemu rozpoznaniu przeczy też proponowana przez Manlove’a definicja gatunku. Jego zdaniem, fantasy to „fikcja wywołująca wrażenie cudowności i zawierająca znaczący i niemożliwy do usunięcia element ponadnaturalny, z którym śmiertelne postacie opowieści czy też czytel- nicy bliżej się zapoznają”14. Jak widzimy, odwołuje się ona w znacznym stopniu do reakcji czytelnika („wywołująca wrażenie cudowności”) oraz do niejasnych i odnoszących się do rzeczywistości pozatekstowej pojęć („element ponadnaturalny”). Jest ona też niezwykle arbitralna – można odnieść wrażenie, iż jej jedynym celem jest usprawiedliwienie dokonanego przez krytyka wyboru analizowanych tekstów i autorów. Krytykiem, który, z kolei, próbując dokonać klasyfikacji współczes- nej literatury niemimetycznej, trafnie rozpoznaje powinowactwo ta- kich autorów, jak Dunsany i Tolkien, jest William L. Godshalk. Nie- stety, stara się on wyróżnić poszczególne gatunki jedynie na podsta- wie swojej, dość kontrowersyjnej zresztą, oceny treści utworów. I tak, 13 C.N. Manlove, Modern Fantasy. Five Studies, Cambridge: Cambridge University Press 1975. 14 „A fiction evoking wonder and containing a substantial and irreducible element of the supernatural with which the mortal characters in the story or readers become on at least partly familiar terms” (tamże, s. 1). 14 jego zdaniem, „czysta fantasy” („pure fantasy”), do której zalicza właśnie dzieła Lorda Dunsany’ego i Tolkiena [...] zawiera bardzo mało lub w ogóle treści ideologicznej, i na próżno próbu- jemy odnaleźć w niej dojrzałe idee, świadomość krytyczną czy naukową ekstra- polację. Akcja sama w sobie stanowi tutaj o wszystkim, zaś autor stara się od- woływać do naszych emocji bez angażowania naszych umysłów15. Jak więc widzimy, powyższa definicja ma charakter przede wszyst- kim wartościujący, co, oczywiście, nie jest uprawnione w nauce o lite- raturze. Zauważmy też, iż ocena, czy też „klasyfikacja” Godshalka opie- ra się na bardzo niejasnych i, w najlepszym razie, czysto subiektyw- nych pojęciach, takich jak „treść ideologiczna”, „dojrzałe idee” czy też „świadomość krytyczna”. Ideologiczne podejście cechuje również Rosemary Jackson16. Opie- rając się na teoriach Tzvetana Todorova, dostrzega ona istnienie zna- czącej grupy tekstów, w których [...] przemieszczenie w dziedzinę cudowności (the marvellous) zaprowadza czy- telnika [...] do zupełnie odmiennego, alternatywnego świata17 – „wtórnego wszechświata” („secondary universe”), jak powiedzieliby Auden i Tolkien. Ów wtórny, skopiowany kosmos jest względnie autonomiczny; jego jedyny punkt odniesienia do „realności” stanowi metaforyczna refleksja [...]18. Jak więc widać, autorka rozpoznaje i opatruje mylącym nieco okre- śleniem „the marvellous” („cudowne”) to, co skłonni bylibyśmy nazwać raczej „literaturą egzomimetyczną”. Trafnie też utożsamia ową „litera- 15 „[pure] fantasy has minimal or no ideological content, and we hunt in vain for ma- ture ideas, critical awareness, or scientific extrapolation. The plot line means everything, and the author tries to engage our emotions without troubling our minds” (William L. Godshalk, Alfred Bester: Science Fiction or Fantasy, „Extrapolation”, v. 16, nr 2, s. 150). 16 Rosemary Jackson, Fantasy: the Literature of Subversion, London and New York: Routledge 1991. 17 Użycie sformułowania „świat alternatywny” może tu, rzecz jasna, okazać się nie- zbyt trafne, termin ten budzi bowiem jednoznaczne skojarzenia z historiami świata alter- natywnego, które skłonni bylibyśmy zaliczyć do SF (zob. rozdział 3, przypis 36). 18 „[...] a movement into a marvellous realm transports the reader [...] into an abso- lutely different, alternative world, a ‘secondary’ universe as Auden and Tolkien term it. This secondary, duplicated cosmos, is relatively autonomous, relating to the ‘real’ only through metaphorical reflection [...]” (R. Jackson, dz. cyt., s. 42). 15 turę cudowności” z takimi pisarzami, jak m.in. William Morris, J.R.R. Tolkien, Ursula K. Le Guin i Stephen Donaldson. Literaturę tę następ- nie traktuje jednak raczej zdawkowo, odrzucając ją z pozycji ideologicz- nych właśnie: [...] chrześcijańska parabola C.S. Lewisa Lew, Czarownica i stara szafa, średnio- wieczne romanse T.H. White’a, takie jak Był sobie raz na zawsze król, czy też na- śladowcze względem „trylogii” Tolkiena dzieła Stephena Donaldsona, Jad Lor­ da Foula, Wojna złoziemnego kamienia i Potęga, która ochrania, są wszystkie tego samego rodzaju, służąc jako konserwatywny środek przekazu represji społecz- nej i instynktowej19. Tymn, Zahorski i Boyer z kolei uważają, iż „[do] fantasy, jako gatun- ku literackiego, należą dzieła, w których element nieracjonalny odgry- wa znaczącą rolę”20. Pomijając trudność precyzyjnego określenia „ele- mentu nieracjonalnego” bez odwoływania się do rzeczywistości em- pirycznej oraz subiektywnych odczuć konkretnego czytelnika, defini- cja taka poszerzałaby zakres badań do wielu innych gatunków litera- tury niemimetycznej. Powyżsi autorzy również zdają się być częściowo świadomi tego faktu, przeprowadzając rozróżnienie pomiędzy „niską” („low”) a „wysoką” („high”) fantasy, następnie zaś dodając, iż w przy- padku tej drugiej centralną rolę odgrywa „wtórny świat” („secondary world”), gdzie owa nieracjonalna przyczynowość mogłaby działać swo- bodnie21. To ostatnie stwierdzenie stanowi chyba krok we właściwą stronę, z jednej strony wskazując na kluczowe znaczenie konstrukcji modelu wtórnego świata w fantasy, z drugiej zaś sugerując istnienie rzą- dzącego tym światem porządku – niezwykłego z punktu widzenia rze- czywistości mimetycznej, lecz logicznego i spójnego w obrębie przed- stawionego modelu. „Wtórny świat ze swą dostrzegalną, choć niera- cjonalną przyczynowością charakteryzuje [...] fantasy”22. W podobnym kierunku idą też chyba częściowo autorzy The Encyclopedia of Fantasy: 19 „C.S. Lewis’s [...] Christian parable, The Lion, the Witch and the Wardrobe, T.H. White’s medieval romances such as The Once and the Future King, Stephen Donaldson’s imitative Tol- kien ‘trilogy’, Lord Foul’s Bane, The Illearth War, The Power That Preserves, are all of the same kind, functioning as conservative vehicles for social and instinctual repression” (tamże, s. 155). 20 „Fantasy, as a literary genre, is composed of works in which nonrational phenome- na play a significant part” (M. Tymn et al., dz. cyt., s. 3). 21 Tamże, s. 5. 22 „The secondary world [...] with its discernible though nonrational causality, is 16 […] tekst fantasy to spójna wewnętrznie narracja, która, gdy umieszczona zo- staje w naszej RZECZYWISTOŚCI, opowiada historię, jaka nie mogłaby się wydarzyć w świecie takim, jakim go postrzegamy; gdy z kolei umieszczona zo- staje w INNYM czy też WTÓRNYM ŚWIECIE, to choć świat ten sam w so- bie będzie niemożliwością, opowieści w nim umieszczone staną się jednak możliwe podług jego własnych reguł23. Jak łatwo zauważyć, autorzy próbują opisywać w ramach jednej for- muły dwa zupełnie odmienne zjawiska literackie, przy czym jedynie druga część definicji odnosi się do fantasy w naszym rozumieniu. Nie- stety i tutaj nie uniknięto bezpośrednich odniesień do rzeczywistości empirycznej. Na znaczenie wtórnego świata w kreacji literatury fantasy wskazuje również Lin Carter, definiując główny nurt gatunku jako historie, któ- rych akcja rozgrywa się w świecie całkowicie wynalezionym przez au- tora24. Podobnych spostrzeżeń dokonuje C.N. Manlove, który w swej nowszej pracy, The Fantasy Literature of England, podchodzi w sposób bardziej systematyczny niż uprzednio do literatury niemimetycznej, wyodrębniając spośród niej „fantasy świata wtórnego” („secondary world fantasy”), czyli taką, w której „[…] pisarz stwarza alternatywny wszech- świat z jego własnymi prawami”25; trafnie też identyfikuje jej powsta- nie i rozwój z nazwiskami Williama Morrisa i J.R.R. Tolkiena. W zbli- żony sposób rzecz ujmuje Jane Mobley: Jako fikcja literacka [fantasy] wymaga ze strony czytelnika wkroczenia do In- nego Świata i śledzenia losów bohatera, którego przygody mają miejsce w rze- czywistości diametralnie odmiennej od codzienności doświadczanej przez czy- telnika26. what characterizes high fantasy” (tamże, s. 6). 23 „[…] a fantasy text is a self-coherent narrative which, when set in our REALITY, tells a story which is impossible in the world as we perceive it; when set in an OTHER- WORLD or SECONDARY WORLD, that otherworld will be impossible, but stories set there will be possible in the otherworld’s terms” (Encyclopedia of Fantasy, s. VIII; wyróż- nienie moje). 24 L. Carter, Imaginary Worlds..., s. 6–8. 25 „[...] the writer invents an alternative world with its own rules” (C.N. Manlove, The Fantasy Literature of England, London: Macmillan Press 1999, s. 4). 26 „As a fiction [fantasy] requires the reader’s entering an Other World and following a hero whose adventures take place in a reality far removed from the mundane reality of 17
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Fantasy. Ewolucja gatunku
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: