Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00334 009796 11028820 na godz. na dobę w sumie
Film japoński a kultura europejska. Obcość przezwyciężona - ebook/pdf
Film japoński a kultura europejska. Obcość przezwyciężona - ebook/pdf
Autor: , Liczba stron: 215
Wydawca: UNIVERSITAS Język publikacji: polski
ISBN: 97883–242–1046–6 Rok wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> praktyczna edukacja, samodoskonalenie, motywacja
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Czy Europejczyk uformowany przez reguły myślowe i konwencje estetyczne swojej kultury jest w stanie przezwyciężyć obcość w kontakcie z wyrosłym na gruncie odmiennej kultury filmem japońskim? Albo inaczej: czy w ogóle powinien dążyć do zniesienia owej obcości? W jaki sposób zachodni odbiorca dzieł Akiry Kurosawy, Yasujiro Ozu, Masaki Kobayashiego może złagodzić „szok kulturowy”, jakiego nieuchronnie doznaje podczas projekcji dzieł japońskich mistrzów ekranu? Na te i wiele innych fascynujących pytań stara się odpowiedzieć autorka w swojej książce, analizując najbardziej reprezentatywne dla odmiennych przypad-ków obcości kulturowej dzieła, wnikliwie omawiając ich specyfikę estetyczną i filozoficzną, przybliżając rozmaite aspekty mentalności człowieka Dalekiego Wschodu, które stanowią o artystycznej niepowtarzalności japońskiego kina.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Czy Europejczyk uformowany przez reguły myś- lowe i konwencje estetyczne swojej kultury jest w stanie przezwyciężyć obcość w kontakcie z wy- rosłym na gruncie odmiennej kultury filmem japoń- skim? W jaki sposób zachodni odbiorca dzieł Akiry Kurosawy, Yasujiro Ozu, Masaki Kobayashiego, Nagisy Oshimy może złagodzić „szok kulturowy”, jakiego nieuchronnie doznaje podczas projekcji dzieł japońskich mistrzów ekranu? Na te i wiele innych fascynujących pytań stara się odpowiedzieć autorka w swojej książce, analizując dzieła filmo- we, wnikliwie omawiając ich specyfikę estetyczną i filozoficzną, przybliżając rozmaite aspekty men- talności człowieka Dalekiego Wschodu, które sta- nowił o artystycznej niepowtarzalności japońskie- go kina. Aneta Pierzchała – doktor filmoznawstwa. Autorka licz- nych recenzji, artykułów i esejów na temat sztuki publi- kowanych m.in. na łamach „Kina”, „Filmu”, „Kontekstów”, „Kwartalnika Filmowego” i „Życia”. Współautorka książek o filmie – Szukając von Triera (Kraków 2000) i Autorzy kina europejskiego II (Kraków 2005). Od 2000 roku pisze też dla „Gazety Wyborczej” na temat kultury Japonii. www.universitas.com.pl A K S J E P O R U E A R U T L U K A K S I Ń O P A J M L I F ła a h c z r e i P a t e n A obcość przezwyciężona? FILM JAPOŃ SKI A KULTURA EUROPEJSKA A n e t a P i e r z c h a ł a universitas FILM JAPOŃ SKI A KULTURA EUROPEJSKA Aneta Pierzchała obcość przezwyciężona? FILM JAPOŃ SKI A KULTURA EUROPEJSKA redakcja naukowa Beata Kubiak Ho-Chi Kraków © Copyright by Aneta Pierzchała and Towarzystwo Autorów i Wydawców Prac Naukowych UNIVERSITAS, Kraków 2005 ISBN 97883–242–1046–6 TAiWPN UNIVERSITAS Opracowanie redakcyjne Mirosław Ruszkiewicz Projekt okładki i stron tytułowych Sepielak SPIS TREŚCI WSTĘP . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 11 Obcość przezwycięŜona? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 11 Kłopoty z kulturą . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 14 Japonia – obcość poŜądana? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 18 BUTELKA I SUSZĄCA SIĘ BIELIZNA – O TOKIJSKIEJ OPOWIEŚCI – I DRYFUJĄCYCH TRZCINACH YASUJIRO OZU . . . . . . . . . . 35 Swoje i obce . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 35 Pełnia i Pustka . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 43 Odsymbolizowanie świata . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 46 Patrzenie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 63 Naturalne i sztuczne . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 67 Nieuchronność . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 72 śałość rzeczy . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 79 PAJĘCZE GNIAZDO – WOKÓŁ MAKBETA AKIRY KUROSAWY . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 87 Interpretacje . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 87 „Ja” . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 94 Fatum? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 97 Samuraj przed lustrem . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 103 Sen bez przebudzenia . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 106 Bliźniacy . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 110 Piekła . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 120 Szekspir w teatrze no- . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 123 Nad-realizm . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 130 Strategia cienia . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 138 Zasłona . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 146 ARTYŚCI I SAMURAJE . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 149 Droga mistrza . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 149 Czy mistrz walki moŜe być artystą? . . . . . . . . . . . . . . . . . . 152 Ame agaru – Po deszczu . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 159 Droga samuraja . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 170 5 Kino_Japonskie.p65 5 2012-07-18, 17:18 ZAKOŃCZENIE . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 181 SZKICE DO PORTRETÓW TWÓRCÓW . . . . . . . . . . . . . . . . 187 Akira Kurosawa, cesarz kina . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 187 Yasujiro- Ozu, mnich kina . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 193 BIBLIOGRAFIA . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 197 INDEKS NAZWISK . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 209 6 Kino_Japonskie.p65 6 2012-07-18, 17:18 7 dla Taty Kino_Japonskie.p65 7 2012-07-18, 17:18 8 Kino_Japonskie.p65 8 2012-07-18, 17:18 Japonia ma w sobie coś ze snu. Karpie w stawie są niby takie same jak te, które pływają w sklepowych wannach w okolicach świąt BoŜego Narodzenia. Ale tu są pomarańczowe. Niektóre nawet przy- bierają odcień intensywnej czerwieni. Nad strumykiem w Kurashiki rosną mazowieckie wierzby. Za nimi – sztywne, wysokie bambusy. WOkayamie w ogrodzie botanicznym ogrodnicy delikatnie opako- wują w małe torebeczki rosnące na drzewach brzoskwinie. Po Narze spacerują daniele. Wszystko niby swojskie, niby znajome, ale zaska- kujące przesunięcia kontekstów w tych obrazach sprawiają, Ŝe nagle czujemy się jak we śnie – tracimy poczucie bezpieczeństwa. Przez kilka pierwszych dni pobytu w Japonii nie mogłam oderwać się od ekranu telewizora. „Wyglądasz, jakbyś wszystko rozumiała” – Ŝartowała moja siostra japonistka, gdy ja wpatrywałam się wekran. Nie rozumiałam nic. I to właśnie było dla mnie przedmiotem zasko- czenia i fascynacji – tę obcość usiłowałam ogarnąć i przekroczyć. Wieczorami oglądaliśmy filmy. Pamiętam moment oszołomienia, kiedy w niewielkiej wypoŜyczalni kaset wideo w Okayamie zobaczy- łam kolekcję dzieł wszystkich chyba reŜyserów świata. W Japonii odŜyło moje dzieciństwo. Wróciły japońskie filmy pokazywane w Polsce gdzieś pod koniec lat siedemdziesiątych. Twarze–maski. Nazwiska brzmiące jak nazwy kosmicznych miast – Kurosawa, Kobayashi, Mifune. 9 Pisałam tę ksiąŜkę kilka lat, bo Japonia wymagała ode mnie cier- pliwości. Zdarzało mi się bezradnie wpatrywać w sutrę zapisaną ja- pońskimi znakami. Męczyły mnie, wydawałoby się mało istotne, sce- ny z japońskich filmów. Wiedziałam, Ŝe muszę prosić o pomoc. Dlate- go ta ksiąŜka to takŜe zapis spotkań z ludźmi. Miałam szczęście ze- tknąć się z wielkim erudytą, profesorem Wiesławem Juszczakiem, wy- słuchać wykładów doktor Agnieszki Kozyry m.in. na temat filozofii zen. Niniejsza praca jest teŜ owocem spotkań rodzinnych – mam na- dzieję, Ŝe udało mi się uchwycić choć echo wiedzy i wraŜliwości na kino japońskie taty, pasję podróŜy mamy. Siostra, której zawdzięczam pobyt wJaponii, znosiła nieustanne „a dlaczego?”. Ze spotkań z Ja- ponią, tekstami, filmami i ludźmi powstała ta ksiąŜka i wiele cennych myśli im zawdzięczam. Natomiast wszystkie potknięcia, które Czytel- nik w niej znajdzie, są wyrazem mojej niedoskonałości. Kino_Japonskie.p65 9 2012-07-18, 17:18 10 Kino_Japonskie.p65 10 2012-07-18, 17:18 WSTĘP Wierzę w twórczą moc tego, co według mnie było naj- potęŜniejszym napędem europejskiej cywilizacji i co tak niepowtarzalnie róŜni ją od innych (np. orientalnych): nieustanny wysiłek, aby krytycznie reinterpretować – nawet przez radykalne kwestionowanie fundamentów – własny dorobek duchowy. (Ireneusz Kania, ŚcieŜka nocy) Obcość przezwycięŜona? 11 Stawiając problem Obcego i obcości warto podkreślić dynamikę relacji poznający – poznawany. Japonia, film japoński to „obcy”, do którego zmierzam. Nieustannie jednak muszę weryfikować, oglądać miejsce, z którego patrzę na Innego – analiza własnej kultury jest więc nieuchronna. Obcy to Japonia, ale obcy to takŜe człowiek wobec samego sie- bie, tej swojej części, którą odrzuca, na którą obojętnieje lub której się lęka. Moja ksiąŜka ma więc ambicje oświetlenia róŜnych rodzajów „obcości” – zarówno z obszaru kulturoznawstwa, jak i psychologii. Jeden z pierwszych rozdziałów pracy poświęcam twórczości Yasu- jiro- Ozu, nazywanego najbardziej japońskim reŜyserem Azji. Koncen- truję się zwłaszcza na jego dwóch wybitnych filmach z lat 50., Tokij- skiej opowieści i Dryfujących trzcinach. Szczególnie interesują mnie wpływy buddyzmu zen na estetykę i poetykę dzieł Ozu. Jak sztuka moŜe wiązać się z religią i jakie konsekwencje ma ten związek? Druga część ksiąŜki traktuje przede wszystkim o Tronie we krwi Akiry Kurosa- wy, adaptacji Makbeta Szekspira. Źródeł estetycznych, ale i filozoficz- nych rozwiązań adaptacji dramatu Szekspira szukam w przeniknię- tym zen teatrze no-, w sintoizmie, konfucjanizmie, w buddyzmie ma- hayana. Trzecia część ksiąŜki rozwija się w dwóch kierunkach. Piszę tu Kino_Japonskie.p65 11 2012-07-18, 17:18 Wstęp o japońskiej koncepcji sztuki i artysty. Analizuję teŜ postać jednego z najpopularniejszych bohaterów kina japońskiego – samuraja. Pre- tekstem do badań nad zmianami w konstrukcjach i wizjach owej po- staci czynię bohatera filmu Ame agaru w reŜyserii Takashiego Koizu- miego – przyglądam się równieŜ samurajom stworzonym przez Kuro- sawę, Kobayashiego, Oshimę. Przyjęłam, Ŝe arcydzieła Ozu i Kurosawy – te z lat 50., kiedy na Zachodzie rodziła się fascynacja kinem japońskim – uderzają odmienną estetyką, poetyką, ale równieŜ zwracają na siebie uwagę „innością” ujęcia tego, co uznajemy za „swoje” czy „znane” – jak Makbet Szeks- pira czy rodzinne (obyczajowe), nie epatujące orientalnym kostiumem opowieści Ozu. ReŜyser ten w niezwykły sposób uŜywał teŜ kamery, instrumentu związanego z zachodnim sposobem widzenia. Oczywiście moŜna wyobrazić sobie nieco inny dobór filmów z lat 50. i 60., bo lata te to właśnie – co dla mnie istotne – wyraźny mo- ment pojawienia się „obcego” w świadomości krytyków i widzów fil- mowych w Europie. Przypomnijmy: obsypany na Zachodzie nagroda- mi Rasho-mon Kurosawy pochodzi z 1950, Tron we krwi z 1957, Tokij- ska opowieść Ozu z 1953, a Dryfujące trzciny z 1959 roku – i na analizę tych filmów połoŜyłam nacisk. Pragnę jednak podkreślić, Ŝe filmy są dla mnie raczej materiałem do badania problemów antropo- logicznych i filozoficznych – czym jest „natura ludzka”, jak postrzega- ne jest „ja”, co to jest „rzeczywistość”? Uzasadnianie wyboru konkret- nych tytułów było dla mnie sprawą drugorzędną. Tron we krwi jest osią czy teŜ, mówiąc pompatycznie, sercem ksiąŜki – to „doświadcze- nie” tego dzieła było impulsem do formułowania przeze mnie pytań o inność, obcość, a więc i – w moim odczuciu – do stawiania pytań o samą siebie i swoją kulturę. Końcowa partia ksiąŜki poświęcona Ame agaru była wynikiem kalkulacji i jest najtrudniejsza w zamyśle – bo o ile analiza filmów z lat 50., 60. miała zbudować jakąś roboczą definicję „japońskości”, a więc było to działanie niejako unieruchamiające problem „obcości” i „Ob- cego” (sporadycznie decydowałam się na spojrzenia w dal – np. w la- ta 80. i 90.), to koniec miał pokazać „japońskość” w procesie. Chcia- łam wybrać film (lub filmy) powstałe w ostatniej dekadzie i przyjrzeć się przekształceniom „obcości”, grze „obce” i „swoje”. Czy tak samo „japoński” jest film powstały w Japonii niemal 50 lat po tym, jak two- rzyli Kurosawa czy Ozu? Zamiarem moim stało się wprowadzenie czasu jako bohatera ksiąŜki. Zwróćmy uwagę chociaŜby na to, Ŝe inne na- pięcie tworzy spotkanie podmiotu i przedmiotu zbliŜonego istnieniem w czasie, a inne – chwila, w której interpretacji poddawane są dzieła sprzed lat. Zapewne i inne filmy ostatnich lat mogłyby stać się pretek- 12 Kino_Japonskie.p65 12 2012-07-18, 17:18 Wstęp stem do rozwaŜań – wybrałam Ame agaru, bo silnie wiązało się z sy- gnałami „japońskości”, które naświetlam wcześniej. Ame agaru nale- Ŝy do gatunku tzw. jidai-geki (film historyczny, jak wiele obrazów Ku- rosawy), wiąŜe się teŜ z buddyzmem zen i mahayana (o czym wiele piszę przy okazji analizy filmów Ozu i Kurosawy), postać samuraja jest obecna w tradycji japońskiej literatury i kina. MoŜna zapytać, dlaczego tak wiele miejsca poświęcając Tronowi we krwi, adaptacji dramatu Szekspira, nie zauwaŜam innych dzieł Kurosawy, które mają związki z literaturą europejską, np. nie piszę o filmie Zły śpi spokojnie (z 1960 roku) kojarzonym z planem zdarzeń Hamleta (przeniesionego do współczesnej Japonii). Pominęłam ten tytuł celowo – inspiracja Hamletem jest w nim według mnie powierz- chowna. Problem zemsty, choć obecny w obu dziełach, został inaczej postawiony i rozwiązany – uznałam, Ŝe zbyt wątłe punkty styczne mię- dzy tymi dziełami sprawiają, iŜ porównywanie ich nie jest sensowne. Podobnie jest z filmem Piętno śmierci (inspirowanym Faustem Goe- thego), o którym wspominam w rozdziale drugim. KsiąŜka ta, poświęcona kinu japońskiemu, koncentruje się wokół jego odmienności. Powie ktoś, Ŝe nie doceniam uniwersalnych wzo- rów, które sprawiają, iŜ odbiór takŜe i japońskich filmów moŜe mieć podobne cechy pod wszystkimi szerokościami geograficznymi. Kino angaŜuje silnie emocjonalnie i nie przeczę, Ŝe przeŜywanie filmu moŜe być podobne. Jednak drogi, które do tego przeŜycia prowadzą (i an- gaŜują intelekt, wiedzę, wraŜliwość, wolę), bywają róŜne – jak róŜne są kultury i róŜni są bracia bliźniacy. Te drogi mnie ciekawią. I na koniec jeszcze jedna uwaga: zamieszczam w ksiąŜce wiele rozbudowanych przypisów – to autonomiczny „drugi głos”, który zo- stał wyeliminowany z podstawowego nurtu, by nie wprowadzać wąt- ków dygresyjnych i nie tracić z oczu najwaŜniejszej linii narracyjnej. ZaleŜało mi na tym, aby przypisy pełniły nie tylko funkcję informa- cyjną, ale przede wszystkim dynamizowały tekst, dawały poczucie to- czącej się rozmowy. 13 Kino_Japonskie.p65 13 2012-07-18, 17:18 Wstęp Kłopoty z kulturą 14 Kultura europejska? To przecieŜ wiadomo! Jakieś obrazy, jakieś ksiąŜki, jakieś symfonie, jakieś katedry, jakieś idee, jakieś prawa, jakieś miejsca itd. Dość łatwo to wyliczyć. Jak jednak zebrać wszystko w jednej formule?1 „Kultura europejska” jest oczywiście terminem niezwykle pojem- nym znaczeniowo. Unieruchamiającym to, co w swej istocie zmienne, nieustannie w procesie. Bowiem nawet to, co przywykliśmy interpreto- wać współcześnie jako wartość konstytutywną dla naszej kultury, a więc w jakiś sposób trwałą, niezmienną, nie podlegającą dyskusji (np. god- ność jednostki), moŜe być skutkiem – odpryskiem po korozji innej, wydawałoby się równieŜ podstawowej dla tej kultury, wartości czy idei (np. idei autorytetu o konotacjach religijnych). Znawca kultur oriental- nych Ireneusz Kania w esejach ŚcieŜka nocy zastanawiając się nad współcześnie dyskutowanym zjawiskiem tzw. kryzysu kanonu kultury europejskiej pisze: Kryzys religii i kryzys kanonu kultury spotykają się najwyraźniej w tym punkcie – kryzysu autorytetu; kanon to wszak z definicji nośnik auto- rytetu. Tu nasuwają się pytania: co było przyczyną, a co skutkiem? Czy przypadkiem kryzys autorytetu jako takiego nie był właśnie re- zultatem rozchwiania się modelu kultury tradycyjnej, średniowiecz- nej, modelu podminowanego przez renesansową ideologię godno- ści ludzkiej (Pico della Mirandola), rozwój i autonomizację nauk ekspe- rymentalnych, oderwanie się refleksji filozoficznej od teologii? A moŜe kategoria autorytetu, o konotacjach zrazu religijno-teologicznych, była od zarania cywilizacji europejskiej systematycznie podkopywana i nadwątlana przez ruchy heterodoksyjne (herezje) i stopniowo te de- strukcyjne procesy obejmowały inne dziedziny Ŝycia, aby wreszcie – na naszych oczach – przybrać charakter wszechobejmujący, uniwer- salny?2 Obumierania i nieoczekiwane, bujne wzrosty idei, wstrząsy i dys- kretne przemiany systemów wartości, jakieś aksjologiczne esy-floresy 1 J. Szacki, O kanonie kultury europejskiej uwagi sceptyczne, „Znak” 1994, 2 I. Kania, ŚcieŜka nocy. Kanon kultury: sztywna forma czy Ŝywa treść?, nr 470, s. 32. Kraków 2001, s. 40–41. Kino_Japonskie.p65 14 2012-07-18, 17:18 Wstęp kreślone w czasie przez abstrakcyjnego Europejczyka nie są jednak powodem, dla którego naleŜałoby zrezygnować z próby skonstruowa- nia ideowej podstawy kultury europejskiej3. Oczywiście uproszczenie jest nieuchronne. „Formy kulturowe mogą być rozpatrywane pod róŜnym kątem. Chciałbym odpowiedzieć na pytanie, czym róŜnią się z metafizyczne- go punktu widzenia kulturowe formy Wschodu i Zachodu” – pisał słynny japoński filozof Kitaro- Nishida w tekście na temat staroŜytnych form kulturowych Wschodu i Zachodu w perspektywie metafizycznej. Metafizyczny punkt widzenia zakłada konieczność odpowiedzi na pytanie, jak w tych kulturach rozumiano „rzeczywistość” (...). Jakie są więc róŜnice pomiędzy kulturowymi formami Wschodu i Zachodu z metafizycznego punktu widzenia? Myślę, Ŝe moŜna wyróŜnić dwa podstawowe podejścia – jedno z nich widzi podstawę rzeczywistości w bycie (u), drugie w nicości (mu). MoŜna teŜ mówić o podziale na rzeczywistość jako formę (ukei) i rzeczywistość bez formy (mukei)4. A tak o metafizycznych podstawach kultury, róŜnym rozumieniu „bytu” wypowiada się Ireneusz Kania: Tu właśnie przebiega ostra granica między światem Ŝydowsko-grec- kim a resztą Orientu: w wielkiej tradycji indyjskiej byt jest albo w ogó- le poza sferą wartości (jak Brahman = Ataman w hinduizmie), albo wręcz czymś radykalnie „złym” („bolesnym”, jak w buddyzmie). Tak więc „praeparatio evangelica” miała w istocie za fundament zadzi- wiającą zgodność ducha Ŝydowskiego i greckiego co do samej kon- cepcji istnienia świata stworzonego – jako ładu, rozumnego porząd- ku, harmonii, dobra i piękna5. 15 3 „śeby nie wiem jak karkołomnych sztuczek dokonywali niewolnicy »poli- tycznej poprawności« przy formułowaniu preambuły konstytucji europejskiej, nie ulega wątpliwości, Ŝe jednym z korzeni Europy jako »przestrzeni aksjolo- gicznej i ideowej« jest chrześcijaństwo, a dwa pozostałe to cywilizacja grecka i rzymska. Ale juŜ trudno zbudować katalog opisujący, co z tego trójdziedzic- twa jest najwaŜniejsze jako drogowskaz dla naszych czasów”. P. Sztompka, My, Europejczycy, „Gazeta Wyborcza”, 20 sierpnia 2003, s. 12. 4 Nishida K., StaroŜytne formy kulturowe Wschodu i Zachodu w perspek- tywie metafizycznej, przeł. A. Kozyra, „Japonica” 1999, nr 10, s. 143. 5 Wypowiedź ta ma związek z komentarzem do tekstu Zygmunta Kubiaka na temat kultury europejskiej (J. Szacki, dz.cyt.): „Zygmunt Kubiak, próbując określić naturę iunctim między tradycją grecko-rzymską a światem duchowym Biblii – tego iunctim, które na dalszą metę umoŜliwiło zbudowanie podstaw nowej europejskiej cywilizacji – trafnie pisze o duchu »ostroŜności intelektual- nej« Greków, mającej swój poniekąd odpowiednik w Ŝydowskim rozumieniu transcendencji Boga. Jest to nadzwyczaj przenikliwa uwaga, ale i ona wymaga Kino_Japonskie.p65 15 2012-07-18, 17:18 Wstęp Wspominam o „metafizycznych korzeniach” kultur, aby podkreś- lić, Ŝe „obcość” to kategoria określająca zjawisko „rzeczywiste”, tzn. niezaleŜne od obcości projektowanej – wynikającej z emocjonalnych potrzeb, predyspozycji człowieka. Obcość kulturowa, mimo „momen- tarycznych” zawieszeń i zbliŜeń (podobieństw) między kulturami, jest głęboko ukryta i nieuchronnie promieniuje w sztukę, w codzienność i prawdopodobnie w przyszłość. Oczywiście centralnym elementem definiującym cywilizację jest religia – dlatego trudno analizować róŜni- ce czy podobieństwa między kulturami bez odwoływania się do jej „paradygmatów”, do Ŝycia (lub umierania) danej religii. 16 Parę lat temu sporo zamieszania wywołał artykuł Samuela Hun- tingtona Zderzenie cywilizacji? napisany jakby na przekór myśleniu globalistycznemu, tendencjom do poszukiwania wspólnot, podo- bieństw między narodami, kulturami, cywilizacjami, na przekór ten- dencjom prowadzącym do utopijnej wizji jedności świata (np. w wersji Francisa Fukuyamy, który zapowiadał „koniec historii”)6. W później- szej ksiąŜce Zderzenie cywilizacji Huntington rozwija tezę o rozpoczę- tym (po zimnej wojnie) procesie „zamykania się” cywilizacji, którego konsekwencją w wymiarze polityki globalnej moŜe być narastanie kon- fliktów między cywilizacjami. Główna teza ksiąŜki brzmi: „To kultura i toŜsamość kulturowa, będąca w szerokim pojęciu toŜsamością cywi- lizacji, kształtują wzorce spójności, dezintegracji i konfliktu w świecie, jaki nastał po zimnej wojnie”7. Według Huntingtona próby przeno- uzupełnienia. OtóŜ myślę, Ŝe nad podziw harmonijna synteza judaizmu z hel- lenizmem moŜliwa była z powodów znacznie głębszych – z powodu istnienia między nimi vinculum substantiale. ZauwaŜmy mianowicie, Ŝe cały gmach świa- topoglądu biblijnego – i szerzej: Ŝydowskiego – wspiera się na fundamencie głębokiej, radosnej afirmacji dzieła stworzenia (»wiedział Bóg, Ŝe to, co uczy- nił, było dobre«). Byt w tradycji Ŝydowskiej jest zarazem dobrem i pięknem (znamienne, Ŝe hebrajskie »tow« Septuaginta oddaje słowem »kalón«!). Z po- dobnie afirmatywnym stosunkiem do Bytu mamy do czynienia w głównym nur- cie myśli greckiej: Byt jest w niej wyraźnie dodatnio nacechowany”. I. Kania, dz.cyt., s. 42–43. 6 „Latem 1993 roku na łamach »Foreign Affairs« ukazał się mój artykuł pod tytułem Zderzenie cywilizacji? Zdaniem redaktorów czasopisma w ciągu trzech następnych lat wywołał on więcej dyskusji niŜ jakikolwiek inny opubliko- wany przez nich od lat czterdziestych i z pewnością więcej niŜ którakolwiek z prac mojego autorstwa”. S.P. Huntington, Zderzenie cywilizacji i nowy kształt łady światowego, przeł. H. Jankowska, Warszawa 2003, s. 7. 7 TamŜe, s. 15. Kino_Japonskie.p65 16 2012-07-18, 17:18 Wstęp szenia społeczeństw z jednej cywilizacji do drugiej kończą się niepo- wodzeniem, kraje grupują się wokół państw będących ośrodkami ich cywilizacji8. Nawet długoletnie dobre stosunki „współpracy i porozu- mienia” między cywilizacjami mogą być oparte na róŜnie definiowa- nych podstawach, inaczej rozumianych wartościach, a taka „przyjaźń” bywa krucha bądź pozorna. Japonia (jak definiuje Huntington, jedy- na w świecie cywilizacja-państwo), przez wiele lat pod wpływami Ame- ryki i latami „westernizowana”, moŜe „naturalnie” zacząć ciąŜyć ku Chinom, bo – jak zauwaŜa Ivan Hall – (...) kiedy Japończycy myślą o swoim kraju w kontekście społeczności międzynarodowej, często nasuwają im się analogie z modelami we- wnętrznymi. Są skłonni do postrzegania porządku międzynarodo- wego jako zewnętrznego wyraŜenia wzorców kulturowych japońskie- go społeczeństwa, dla którego typowe są pionowo zorganizowane struktury. Takie wyobraŜenie ukształtowało się pod wpływem długie- go okresu japońsko-chińskich stosunków w epoce ponowoŜytnej (sys- tem lenna)9. Pojęcie lojalności jest więc głęboko uwikłane w Japonii w pojęcie władzy, siły. Dlatego być moŜe, jak przepowiedział w 1995 roku pe- wien wysoki rangą japoński urzędnik, Japonia okaŜe się na tyle „zdy- scyplinowana”, Ŝe pogodzi się z potęgą Chin10. Huntington, zwracając uwagę na pozory wieloletniej równowagi „na polu” stosunków międzynarodowych Japonii i Ameryki, pisze: 17 W trakcie nieustannych amerykańsko-japońskich sporów dotyczących handlu wytworzył się pewien model: Stany Zjednoczone zgłaszały Ŝądania pod adresem Japonii i groziły sankcjami w razie ich niezre- alizowania. Potem następowały długie negocjacje i w ostatecznej chwi- li, tuŜ przed wejściem sankcji w Ŝycie, osiągano porozumienie. Poro- zumienia te były przewaŜnie sformułowane tak dwuznacznie, Ŝe Sta- ny Zjednoczone mogły w zasadzie twierdzić, iŜ odniosły zwycięstwo, Japończycy zaś mogli przestrzegać zasad porozumienia albo nie, zaleŜnie od tego, jak im się podobało, i wszystko układało się po staremu11. 8 S. Huntington mówi o siedmiu, ośmiu cywilizacjach, wymieniam je w przy- pisie 21 na s. 24. 9 Cyt. za: S.P. Huntington, dz.cyt., s. 408. 10 Słowa japońskiego urzędnika przywołuje w swojej pracy Huntington. Por. S.P. Huntington, dz.cyt., s. 408. 11 TamŜe, s. 391. Kino_Japonskie.p65 17 2012-07-18, 17:18 Wstęp Japonia – obcość poŜądana? 18 Potoczne dziś zjawisko estetyzacji obcości tajemnice kultury japoń- skiej sprowadza do wachlarza i kwiatu kwitnącej wiśni, tak jak Afrykę do kolorowych paciorków, wielbłądów i safari. Dzisiaj szczególnie tzw. kultura masowa pielęgnuje złudzenie, Ŝe inność, dajmy na to japoń- skość, moŜna posiąść jak wachlarz kupiony na ulicznym straganie w Kioto. Obcość sprowadza do gadŜetu. Ten rodzaj estetyzacji obco- ści, tzn. sprowadzenie Obcego do „dziwnego, pięknego przedmiotu” (a przecieŜ zdjęcie orientalnego krajobrazu teŜ jest formą uprzedmio- towienia), nosi wszelkie znamiona podporządkowania, zawłaszcze- nia. Jest chyba wariantem pierwotnej reakcji na obcość, którą opisuje w Smutku tropików Claude Lévi-Strauss. UwaŜał on, Ŝe wobec Ob- cych stosowane są dwie strategie; strategia pierwsza – antropofa- giczna – polega na poŜeraniu obcych (dosłownie lub w przenośni) i przeobraŜaniu ich, w drodze przemiany materii, w substancję nie- odróŜnialną od własnej. Druga strategia to strategia antropoemicz- na polegająca na „wymiotowaniu” obcych, czyli wygnaniu, odrzuceniu. Zdaniem Lévi-Straussa strategia antropofagiczna miała kiedyś po- stać kanibalizmu. Czy zdjęcia z podróŜy prezentowane w albumach i orientalne trofea porozkładane na półkach nie są właśnie tego pier- wotnego kanibalizmu najprostszym przejawem? Bywa – współcześni turyści nieoswojoną inność, odmienność świata unieruchamiają na zdjęciach, a Obcy stają się dla nich dostarczycielami intensywnych wra- Ŝeń czy przeŜyć12. Zapewne pod kątem „poŜerania obcości” moŜna zanalizować postawę estetyzującą dzieło innej kultury, np. film. Ten problem wymaga oczywiście badań nad odbiorem dzieła sztuki, a nie to jest przedmiotem mojej ksiąŜki. Warto jednak zaznaczyć, Ŝe kryje się tu pewna intrygująca kwestia, szczególnie dotycząca filmu, który bywa sztuką, ale i rodzajem masowego towaru (dzieło bywa „sprowadzane” do pięknej potrawy i „zjedzone” przez odbiorcę, ale i zdarza się – sami 12 Kategorię „turysta” moŜna rozumieć dosłownie, ale i metaforycznie. Sto- suje ją w swoich pracach Zygmunt Bauman – określa on tym terminem posta- wę wobec rzeczywistości (a więc jakiegoś pierwiastka „obcego”), w której do- minuje pragnienie kontroli. „Nie idzie tu co prawda o owe, heroiczno-prome- tejskie, przestarzałe juŜ pojęcie kontroli w sensie odciskania śladu na modłę swego ideału i zmuszania świata, by w danym mu kształcie trwał. Idzie tu o inny zgoła rodzaj kontroli – przypominającej ten rodzaj »panowania nad biegiem zdarzeń«, jaki oferuje sztepsel elektryczny czy telewizyjny pilot”. Z. Bau- man, Ponowoczesność jako źródło cierpień, Warszawa 2000, s. 146. Kino_Japonskie.p65 18 2012-07-18, 17:18 Wstęp twórcy filmowi przygotowują estetyczny produkt)13. W kontekście tego problemu warto byłoby zbadać na przykład Kwaidan, czyli opowieści niesamowite (1964) Masaki Kobayashiego, dzieło głośne swego czasu w Europie. Kobayashi sfilmował opowieści spisane ręką zafascynowa- nego Japonią amerykańskiego dziennikarza, pół-Irlandczyka, pół-Gre- ka, który przyjął japońskie nazwisko i Ŝył tam ze swoją nową rodziną14. 13 Film ma „masowość” wpisaną w proces powstawania i proces odbioru. Filmy, którymi się zajmuję w tej ksiąŜce, nie mogłyby powstać bez pracy ekipy; oczywiście moŜna sobie wyobrazić dzieło jednego autora i jednego odbiorcy, ale taka sytuacja mnie nie interesuje. Wszystkie filmy, które przywołuję, były nagradzane, pokazywane na przeglądach, dyskutowane w prasie, opisywane w ksiąŜkach (twórczość Krzysztofa Kieślowskiego, o której piszę, jest znana w Japonii – w niemal kaŜdej wypoŜyczalni są zbiory jego dzieł). Filmy japoń- skie, o których wspominam i które analizuję, moŜna było zobaczyć w kinach w Europie (i w Polsce). „Publiczność”, „masowość” to takŜe kryterium selekcji filmów, którym poświęcam swoją pracę. Oczywiście biorę takŜe (a moŜe przede wszystkim) pod uwagę kryterium estetyczne – „wybitne dzieło sztuki”. Na margi- nesie dodam, Ŝe film, sztuka filmowa to ciekawy przykład do analizy, bo – po pierwsze – dychotomiczny podział „sztuka wysoka” i „sztuka niska” jest tu nie- adekwatny, po drugie – to, co skonstruowane, wykoncypowane, wyreŜysero- wane miesza się tu z tym, co nieuchwytne dla rozumu, intuicyjne, co nie jest naszym (reŜysera) wyborem, decyzją, a co wynika z ciąŜenia danej kultury, czy po prostu indywidualnych predyspozycji twórcy. 14 Kwaidan, czyli opowieści niesamowite (Kaidan) Masaki Kobayashi na- kręcił na podstawie prozy Lafcadio Hearna (1850–1904), który od 1890 roku mieszkał w Japonii (był tam znany jako Yakumo Koizumi). Kwaidan inspirowa- ny jest japońskimi legendami, historiami o zjawach i upiorach, buddyjską wiarą w reinkarnację i karmę. Według buddyjskich wierzeń im silniejsze emocje i uczu- cia (złość, gniew, ale i miłość), tym silniejsza jest więź zmarłego ze światem. Umarli w opowieściach Hearna wracają do swoich domów i bliskich, poja- wiają się w nowych wcieleniach. Z buddyzmem jest teŜ związana wiara w de- mony, głodne duchy, istoty, które z powodu swej złej karmy rodzą się na innych „piętrach rzeczywistości” i atakują ludzi. W opowieściach Hearna znać równieŜ wpływy sintoizmu – japońskiej religii natury, gdzie animizuje się np. siły i zjawi- ska przyrody. W jednej z historii (obecnej teŜ w filmie) Pani Śnieg oszczędza Ŝycie chłopcu, potem pojawia się pod postacią dziewczyny i zostaje jego Ŝoną. Warto zauwaŜyć, Ŝe w buddyzmie nie operuje się pojęciem duszy. PoniewaŜ osobowość człowieka według nauki buddyjskiej nie stanowi trwałej całości, lecz jest zmiennym potokiem np. doznań zmysłowych, świadomości – ja” jest tylko hipostazą. Odrodzenie się w buddyzmie jest więc „tylko” nową konfigu- racją dharm, tzn. elementów manifestujących się w potoku świadomości, bo- lesnym przymusem. Zakończenie łańcucha wcieleń to osiągnięcie Nirwany. Na Zachodzie znana była koncepcja „wędrówki dusz” (obecna np. w wierze- niach orfickich, u pitagorejczyków, Platona, neoplatoników), ale wiąŜe się ona z wiarą w nieśmiertelność duszy ludzkiej, czyli pierwiastka wiecznego, stałego, który odradza się w nowym ciele. Z wahaniem uŜywam więc w kontekście analiz niektórych japońskich filmów takich pojęć, jak „dusza”, „natura ludzka” czy „archetyp”, konotujących m.in. trwałość lub niezmienność. 19 Kino_Japonskie.p65 19 2012-07-18, 17:18 Wstęp Na ile jednak teksty Yakumo Koizumiego są „japońskie”, a na ile kon- struują, estetyzują, stylizują „japońskość” (mam na myśli unierucho- mienie Obcego w kostiumie), jak odcisnęło się na nich pochodzenie autora? Jakie ma konsekwencje dla „japońskości” filmu Kobayashiego jego skomplikowany literacki rodowód? Pomijając nawet problem „toŜ- samości dzieła sztuki” (i nie patrząc w przepaść, którą jest problem odbioru tego dzieła), pojawia się zagadnienie granic między estetyką a estetyzacją, pytanie o granice między atrakcyjnie opakowanym to- warem a dziełem15. Czy nie m.in. estetyzacją reagowano na obcość Japonii zaraz po otwarciu się tego państwa na Zachód? Pierre Loti (czyli Julien Viaud, 1850–1923), który jako oficer marynarki francuskiej podróŜował po krajach Afryki, Azji i jest dziś „klasykiem powieści podróŜniczej”, był dwukrotnie w Japonii – w 1885 i 1900 roku. WraŜenia z wypraw opi- sał w kilku powieściach, z których trzy dotyczą „Kraju Wschodzącego Słońca” – Madame Chrysantème (Pani Chryzantema, 1887), Japo- neries d’Automne (Jesienna Japonia, 1889) i La Troisième Jeunesse de Madame Prune (Trzecia młodość pani Śliwy, 1905). KaŜdy z tych utwo- rów opisuje przygody bohatera – cudzoziemca w zetknięciu z japońską rzeczywistością końca XIX wieku. Japonia to niewątpliwie kraj z małymi kratowymi domkami o szero- kich, powyginanych, czarnych dachach, z pagodami i sklepikami z przedziwacznym towarem, malowanymi papierowymi latarniami, 15 Kiedy parę lat temu rozmawiałam z Kazuo Ishiguro, brytyjskim pisarzem japońskiego pochodzenia, wydawał się nieco zdziwiony pytaniami o Japonię i swoje z nią związki. „Kaleczę japoński, pierwszy raz pojechałem do ojczyzny rodziców jako trzydziestolatek”, mówił. A jednak krytycy zachwycają się eleganc- kim stylem jego prozy, zupełnie jak u mistrza Jun’ichiro- Tanizakiego, analizują związki z twórczością Ko-bo- Abe (na którego pisanie miała silny wpływ europejska tradycja literacka). I chyba jest tu coś na rzeczy. Bo co jest japońskie, a co brytyj- skie w jego pisaniu, trudno rozwikłać. „Literatura na Świecie” z 2002 roku, po- święcona Japonii, w której znalazły się m.in. opowiadania współczesnych japoń- skich pisarzy, pokazuje fascynującą grę, spór, ale i korespondencję między trady- cjami literackimi, estetycznymi Wschodu i Zachodu. Dajmy na to papieŜ japoń- skości, Yukio Mishima, który w drugiej połowie XX wieku umierał jak samuraj (jego Śmierć wśrodku lata znalazła się w „Literaturze...”), wykształcony na Za- chodzie, budował swoje opowiadania, jak podkreślają krytycy, w sposób z gruntu japońskiej literaturze obcy. Pytanie o toŜsamość kulturową artysty i jego dzieła, na które, jak się okazuje, nie ma prostej, jednoznacznej odpowiedzi, jest dzisiaj bar- dzo aktualne. I ciekawe – chyba nie tylko dla krytyków literackich borykających się z twórczością np. głośnego ostatnio pisarza Hideo Leviego, rodowitego Ameryka- nina piszącego po japońsku, czy Yoko Tawady, Japonki z Hamburga. 20 Kino_Japonskie.p65 20 2012-07-18, 17:18
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Film japoński a kultura europejska. Obcość przezwyciężona
Autor:
,

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: