Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00325 005625 13431431 na godz. na dobę w sumie
Fiscus non erubescit. O niektórych italskich podatkach rzymskiego pryncypatu - ebook/pdf
Fiscus non erubescit. O niektórych italskich podatkach rzymskiego pryncypatu - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 150
Wydawca: Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego Język publikacji: polski
ISBN: 978-8-3796-9265-1 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> naukowe i akademickie
Porównaj ceny (książka, ebook (-55%), audiobook).
Książka jest pierwszą w polskiej literaturze monografią dotyczącą rzymskich podatków. To o tyle ważne, że w zakresie wiedzy o daninach publicznych rzymskiego cesarstwa panuje spore zamieszanie, nie tylko terminologiczne. Jest to w znacznej mierze spowodowane charakterem dostępnych dziś źródeł, niemal wyłącznie literackich. Skromną bazę źródłową Autorka wykorzystała w pełni, analizę prowadzi precyzyjnie, nie decyduje się na pochopne wyciąganie wniosków, a te, które formułuje, przedstawia w sposób prosty i uporządkowany. 
Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Anna Pikulska-Radomska – Katedra Prawa Rzymskiego Wydział Prawa i Administracji, Uniwersytet Łódzki 90-232 Łódź, ul. Kopcińskiego 8/12 RECENZENT Janusz Sondel SKŁAD I ŁAMANIE AGENT PR PROJEKT OKŁADKI Barbara Grzejszczak Na okładce wykorzystano fragment mapy z Atlas Antiquus Karla von Sprunera Gotha, Germany, 1865 © Copyright by Uniwersytet Łódzki, Łódź 2013 Wydane przez Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego Wydanie I (dodruk). W.06166.13.0.M ISBN (wersja drukowana) 978-83-7525-887-5 ISBN (ebook) 978-83-7969-265-1 Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego tel. (42) 665 58 63, faks (42) 665 58 62 90-131 Łódź, ul. Lindleya 8 www.wydawnictwo.uni.lodz.pl e-mail: ksiegarnia@uni.lodz.pl SPIS TREŚCI Wprowadzenie ..................................................................... Rozdział 1. ŁACIŃSKA TERMINOLOGIA FISKALNA ........... 1.1. Vectigal ................................................................... 1.2. Stipendium .............................................................. 1.3. Tributum ................................................................. Rozdział 2. ITALSKIE PODATKI EPOKI PRYNCYPATU ...... 2.1. Vicesima libertatis ................................................... 2.2. Vicesima hereditatium ............................................. 2.3. Podatki od transakcji sprzedaży .............................. 2.3.1. Centesima rerum venalium ............................ 2.3.2. Quinta et vicesima venalium mancipiorum ...... 2.4. Inne podatki – reformy Kaliguli i Wespazjana ........... 7 17 20 32 37 49 50 60 81 81 85 88 Rozdział 3. NIEKTÓRE ASPEKTY POLITYKI FISKALNEJ I PROPAGANDOWEJ PAŃSTWA ....................... 105 Zakończenie ........................................................................ 129 Wybrana literatura .............................................................. 137 Indeks źródeł ....................................................................... 145 WPROWADZENIE Historia podatków i innych świadczeń na rzecz państwa to dzieje nieustannego starcia między władzą publiczną i po- datnikami, swoistej gry, która jako żywo przypomina zabawę w policjantów i złodziei. Ta gra trwa nieprzerwanie już parę tysięcy lat i nic nie wskazuje na to, by miała ustać w dającej się przewidzieć przyszłości. Rozpala ona wyobraźnię zarówno historyków, jak i badaczy współczesności. I oczywiście zainte- resowanych stron. Jest też przedmiotem najróżniejszych bon motów, formułowanych przez sfrustrowanych, choć na ogół pogodzonych z rzeczywistością, podatników. Słynna jest wy- powiedź Benjamina Franklina, który w 1879 r. pisał do swoje- go przyjaciela, francuskiego uczonego Jean-Baptiste Le Roya, że na tym świecie nie ma nic pewnego, prócz śmierci i po- datków. Pisarz Terry Pratchett dodaje: podatki są gorsze, bo śmierć nie przytrafi a się człowiekowi co roku. Leon Kruczkiewicz, profesor fi lologii klasycznej Uniwersy- tetu im. Jana Kazimierza we Lwowie, w 1913 r. wygłaszał tam wykład kursowy o życiu prywatnym Rzymian1. Trochę wbrew nazwie kursu, nieco miejsca poświęcił też sprawom publicz- nym, w tym administracji, skarbowości, sądownictwu i woj- sku. Rozpoczynając wykład o skarbowości, zwrócił uwagę na znany skądinąd, ale niekomentowany specjalnie fakt, że o ile Rzymianie naukę prawa i sztukę wojskową rozwinęli wysoko, o tyle w rozwoju zarządzania fi nansami osiągnęli stosunkowo 1 L. Kruczkiewicz, Życie prywatne Rzymian, Lwów 1913, rękopis (notatki z wykładu). 8 Wprowadzenie niewysoki poziom. Obok imion znakomitych jurystów i wo- dzów nie słychać w historii rzymskiej o zdolnych fi nansistach2. Zarządzanie fi nansami polegało na doraźnym bilansowaniu dochodów i wydatków, a defi cyty pokrywało się bezwzględnie nakładanymi podatkami i kontrybucjami. O zaciąganiu więk- szych i na wiele lat rozłożonych pożyczek, konwersjach czy innych skomplikowanych operacjach fi nansowych w Rzymie nikt nie myślał. Rzymianie byli nastawionym na podboje społeczeństwem chłopskim. U progu republiki państwo dysponowało już do- brze zorganizowaną armią i rozległymi kontaktami na całym Półwyspie Apenińskim. Trzon jego dochodów stanowiły po- czątkowo wpływy z dóbr publicznych, republikański Rzym dzielił bowiem z większością starożytnych państw-miast prze- konanie, że ci, którzy posiadają pełne prawa obywatelskie, po- winni być wolni od fi nansowych świadczeń na rzecz państwa, w szczególności trybutu. Znacznie później jeszcze wypowie- dział się w tej sprawie Cyceron, dostrzegający w obciążeniach tego typu zamach na obywatelską pozycję, czego państwo po- winno unikać za wszelką cenę3. I rzeczywiście, wprowadzenie bezpośrednich obciążeń obywateli zostało wymuszone poja- wieniem się nadzwyczajnych wydatków, związanych w szcze- gólności z prowadzeniem działań wojennych. Mniej więcej w połowie epoki republikańskiej państwo rzymskie było wystarczająco rozwinięte, by posiadać całą gamę normalnych przychodów, właściwych antycznym or- ganizacjom państwowym. Pod tym względem nie różniło się wcale od większości poleis greckich4. Jednak zakres działań fi nansowych państwa, choć stale się powiększający, do końca republiki był niewielki, głównie dlatego, że władza publiczna oddawała w dzierżawę wiele jego obszarów, w tej liczbie budo- wę obiektów użyteczności publicznej czy pobór znacznej czę- ści podatków i innych świadczeń wpływających do publicznej 2 Ibidem, cz. II, s. 125. 3 Cic., Off., 2,74; zob. też Cic., Imp. Cn. Pomp., 2,4–7; 7,17. 4 C. Nicolet, Tributum: recherches sur la fi scalité sous la répu- blique romaine, Paris 1976, s. 7 i 13–15; idem, Censeurs et publicains. Economie et fi scalité dans la Rome antique, Paris 2000, s. 45–69. Wprowadzenie 9 kasy5. W republice zatem, aż do czasów Sulli, nie było stałej armii, magistratus nie pobierali wynagrodzenia, a przed roz- poczęciem wojny przeciwko Wejom w 405 r. p.n.e. państwo nie płaciło nawet żołdu wojsku. Finanse publiczne opierały się na dochodach z domen publicznych uzupełnianych w ra- zie potrzeby wpływami z tributum ex censu – daniny płaconej przez patres familias stosownie do ich cenzusu. Jednocześ- nie kariera nielicznych jeszcze wówczas podatków, takich jak choćby portorium, o którym będzie jeszcze mowa, już wówczas rozwijała się obiecująco. Ten stan rzeczy zaczął ulegać istotnej zmianie dopiero po upadku republiki. Punktem wyjścia do nich była komplekso- wa reforma państwa i fi nansów publicznych dokonana przez Oktawiana Augusta. Po zawierusze wojen domowych znajdo- wały się one w opłakanym stanie. Przede wszystkim zatem wprowadzono istotne zmiany w zarządzaniu publicznymi środkami. Metodą drobnych kroków powstał odrębny skarb cesarski – fi scus, a dawny skarb państwa – aerarium popu- li Romani (od miejsca położenia zwany też aerarium Saturni), zaczął ewoluować w kierunku przekształcenia w municypalny skarb miasta Rzymu6. Powstała nowa kasa – aerarium milita- re, gromadząca środki na odprawy i premie dla weteranów. Ponieważ August i jego następcy nieustannie poszukiwali źró- deł dochodów, ustanawiano nowe podatki. Stałe wojsko sta- cjonowało nad Renem i Dunajem, walczyło przeciwko Partom, urzędnicy cesarscy otrzymywali wynagrodzenie – salarium. Cesarze czasem decydowali się nawet na wsparcie innych grup zawodowych, jak choćby Wespazjan, który wprowadził 5 O kompetencjach cenzorów w zakresie dzierżawy poboru do- chodów państwowych i robót publicznych obszernie A. Tarwacka, Prawne aspekty urzędu cenzora w starożytnym Rzymie, Warszawa 2012, s. 270–306. 6 Zob. np. F. Milar, The Fiscus in the First Two Centuries, JRS 53, 1–2 (1963), s. 29–42; P.A. Brunt, The “Fiscus” and its Development, JRS 56 (1966), s. 75–91; P. Krajewski, Finanse publiczne, [w:] B. Si- tek, P. Krajewski (red.), Rzymskie prawo publiczne, Olsztyn 2004, s. 109–123; I. Żeber, O pojęciu skarbu państwa w starożytnym Rzy- mie, [w:] R. Wojciechowski (red.), Z dziejów skarbowości, Wrocław 2009, s. 101–117. 10 Wprowadzenie stałe pensje dla profesorów wymowy, a od czasu do czasu wspomagał też artystów7. Jednocześnie coraz rzadziej pań- stwo oddawało w dzierżawę pobór podatków i realizację robót publicznych. Sam tryb poboru świadczeń nie będzie tu przedmiotem szczegółowej analizy, ale nawet przy okazji pobieżnej choćby lektury tekstów źródłowych odnoszących się do danin pub- licznych nie sposób nie dostrzec, że był źródłem wielu kon- fl iktów. Pierwotnie system dzierżawy dochodów publicznych okazał się wydolny i zapewniał wpływy na oczekiwanym po- ziomie, wkrótce jednak uległ wynaturzeniu. Legendarna wręcz nieuczciwość dzierżawców danin (publicani), w szczególności portorium, a więc i pogarda, z jaką się do nich odnoszono, to tylko niektóre z elementów tej mozaiki8. Bardzo krytycz- nie wyraża się o nich choćby Cyceron9, podobnie Flawiusz Filostrat – autor dzieła Żywot Apolloniosa z Tyany, w relacji 7 Suet., Vesp., 18. 8 Szerzej o publikanach np. E. Badian, Publicans and Sinners. Private Enterprise in the Service of the Roman Republic, Oxford 1972; U. Malmendier, Societas publicanorum. Staatliche Wirtschaftsak- tivitäten in der Händen privater Unternehmer, Köln, Weimar, Wien 2002; w literaturze polskiej R. Wojciechowski, Finanse publiczne a polityka na przykładzie republikańskiego Rzymu, [w:] D. Bogacz, M. Tkaczuk (red.), Podstawy materialne państwa, Szczecin 2006, s. 325–336; idem, Znaczenie publikanów dla skarbowości republi- ki rzymskiej, [w:] R. Wojciechowski (red.), Z dziejów skarbowości, Wrocław 2009, s. 87–99; o praktyce i społecznych ocenach pobor- ców B. Brzeziński, Poborcy podatkowi i dzierżawcy podatków w sta- rożytności, [w:] B. Kłosowska, P. Prewysz-Kwinto (red.), W świecie fi nansów i prawa fi nansowego. Działalność dydaktyczna Profesora Jana Głuchowskiego, Toruń 2010, s. 73–79. 9 Np. Cic., Ad Q. fr., 1,1,11,33: Illa causa publicanorum quantam acerbitatem afferat sociis, intelleximus ex civibus, qui nuper in porto- riis Italiae tollendis non tam de portorio quam de nonnullis iniuriis por- titorum querebantur; quare non ignoro, quid sociis accidat in ultimis terris, cum audierim in Italia querelas civium („Ale jak przykre musi być dla sprzymierzeńców postępowanie dzierżawców, pomiarkowa- łem z naszych współobywateli, którzy niedawno, kiedy cła wchodo- we w Italii znoszono, nie tak na cła, jak na niektóre ukrzywdzenia ze strony celników gorzko narzekali. Słysząc te narzekania obywateli Wprowadzenie 11 z jednej z licznych podróży fi lozofa. Opisując scenę odprawy w punkcie poboru portorium w Zeugmie w Mezopotamii, ni- sko ocenia morale dokonującego czynności celnika, mającego na względzie wyłącznie swój zysk10. Inskrypcja zaś datowana na okresy panowania Marka Aureliusza i Aleksandra Sewe- ra poświadcza konfl ikty, w jakie popadali handlarze i manci- pes – stołeczni dzierżawcy danin publicznych11. Celnicy, jak potocznie nazywano poborców portorium, są też wielokrotnie przywoływani w Ewangeliach Nowego Testamentu, gdzie ze- stawia się ich z grzesznikami i nierządnicami. Bogumił Brze- ziński mówi nawet o oczywistym „paradygmatycznie negatyw- nym wizerunku tych ludzi jako grupy społecznej”12. Władza dostrzegała niewątpliwie popełniane przez nich nadużycia, ale dopiero niektórzy cesarze, jak Kaligula i Neron, mając zresztą na względzie swój interes, podejmowali decyzje zmierzające do ich ograniczenia. Kolejni władcy z czasem zastąpili publika- nów własnymi urzędnikami. Łacińskie źródła dotyczące rzymskich fi nansów publicz- nych, w szczególności w okresie republiki, są jakościowo dość skromne i zasadniczą ich bazę stanowią teksty literackie. Dla okresu republiki są to dzieła Cycerona i Tytusa Liwiusza, dla pryncypatu natomiast przede wszystkim Swetoniusza, Tacy- ta i Pliniusza Młodszego. Charakter źródeł ma istotną konse- kwencję, a jest nią labilność terminologii; wymienieni autorzy są w zakresie używanych przez siebie pojęć nieprecyzyjni, raz używają jednego terminu w różnych, często dość odległych znaczeniach, innym razem jedno zjawisko określają odmien- w Italii, domyślam się, co sprzymierzeńców na końcu świata doty- kać musi”, tłum. E. Rykaczewski). 10 Philostr., VA, I, 20: „[…] gdy przechodził przez Mezopotamię, odbywający w Zeugmie służbę celnik zaprowadził ich do miejsca od- prawy pytając, co przenoszą. Apollonios mu odpowiedział: «Wiodę ze sobą roztropność, sprawiedliwość, cnotę, opanowanie, męstwo i dyscyplinę», dodając jeszcze wiele rzeczowników rodzaju żeńskie- go. Celnik mając już przed oczyma swój zysk, rzekł: «Pisz, że to są służące». «To niemożliwe, odparł Apollonios, gdyż nie prowadzę sług, tylko panie»”, tłum. M. Szarmach. 11 CIL VI,1016a, będzie jeszcze o niej mowa. 12 B. Brzeziński, Poborcy podatkowi…, s. 76. 12 Wprowadzenie nymi nazwami. Wiedzę o epoce wczesnego cesarstwa wzbo- gacają na szczęście niezbyt liczne wzmianki w dziełach rzym- skich jurystów i mierniczych, jak również źródła epigrafi czne i papirologiczne. Nie sposób podważyć co do zasady powszechnie akcepto- wanego poglądu, że o ile rzymskie prawo prywatne odegrało decydującą rolę w kształtowaniu prawa prywatnego i kultury prawnej współczesnej, przynajmniej kontynentalnej Europy, o tyle wpływ prawa publicznego był niewielki13. Okazuje się jednak, że w sferze fi nansów publicznych i publicznych danin to twierdzenie nie jest do końca prawdziwe. System poboru świadczeń tego typu na określonym terytorium nie podlegał istotnym korektom wraz ze zmianami przynależności pań- stwowej. Historia europejskich podatków i ich poboru ma więc silne korzenie między innymi w rozwiązaniach stosowanych przez rzymskich imperatorów. Do dziś w wielu europejskich miastach można zobaczyć pozostałości po rzymskich punk- tach poboru portorium, jak choćby piękny most w niemieckim Trewirze, w sąsiedztwie którego, przy okazji pogłębiania kory- ta Mozeli w 1994 r., znaleziono 32 tysiące rzymskich monet. Nawet jeżeli, jak chcą niektórzy archeolodzy, była to ofi ara poświęcona bóstwom rzeki, to jednak została złożona właśnie tam z jakiegoś powodu. Wiele się zmieniało, w tym na przy- kład sposób pojmowania organizmu państwowego: o ile Rzy- mianie traktowali państwo jako korelat terytorium i ludności, o tyle Germanie koncentrowali się raczej na więzach osobis- tych, rodowych i plemiennych. Sprawdzone metody ściągania danin publicznych stosowano jednak nadal14. W analizach położenia prawnego poddanych rzymskiego państwa często stawia się na przeciwnych biegunach kategorie obywateli i nieobywateli. Kryterium jest złożone i będzie o nim jeszcze mowa; o ile jeszcze dla późnej republiki i pierwszych lat pryncypatu taka opozycja może być uprawniona, przede wszystkim na gruncie fi nansów, o tyle z biegiem czasu traci 13 Zob. np. W. Litewski, Podstawowe wartości prawa rzymskie- go, Kraków 2001, s. 187–204. 14 Pisze o tym choćby F.H.M. Grapperhaus, Opowieści podatko- we drugiego Millenium, Toruń 2012, s. 23–28. Wprowadzenie 13 ona rację bytu. Główny ciężar utrzymania państwa był już wprawdzie w tym okresie przerzucony na prowincje, obywate- le jednak nie wymykali się systemowi podatkowemu i równie źle, jak inni poddani państwa, znosili zarówno świadczenia na cele publiczne, jak i praktyki tych, którzy je pobierali. Poza trybutem, którego poboru po 167 r. p.n.e. w zasadzie w Italii nie zarządzano, istniał cały system innych świadczeń obciąża- jących obywateli. Ich przywileje podatkowe były zresztą suk- cesywnie ograniczane, a nowe obywatelstwo bardzo szybko przestało się wiązać z immunitetem podatkowym. Właściwym przedmiotem tych rozważań będą podatki po- bierane w Italii w okresie wczesnego cesarstwa, to jest mię- dzy I a III w. n.e. Zostaną one przedstawione na szerszym tle funkcjonowania fi nansów publicznych w tej epoce i struk- tur częściowo odziedziczonych po okresie republiki. Dlatego punktem wyjścia będzie analiza podstawowych pojęć z łaciń- skiego słownika terminologii fi skalnej, ewolucja ich znaczeń i kontekstów, w jakich występują, a także kształt instytucji określanych za ich pomocą. Konstrukcja większości z tych danin jest niezbyt jasna; niejednokrotnie trudności sprawia nawet określenie charakteru świadczenia, a nawet jego sto- py. Dostępne źródła pozwalają jednak na wyrobienie sobie ogólnego poglądu na temat tych podatków, a w szczególności sformułowanie odpowiedzi na pytanie: czy, a jeśli tak, to na ile tworzyły one koherentny system, na ile zaś stanowiły ze- staw przypadkowych danin mających charakter przejściowo nakładanych haraczy. W szerszym kontekście zostanie także przedstawiona warstwa ideologiczna i propagandowa działań władzy państwowej, usiłującej pozyskać akceptację podda- nych dla danin, które były na nich nakładane. Refl eksja ta będzie z założenia daleka od pogłębionej, jej celem jest jednak tylko zaznaczenie szerokiej problematyki społecznego odbioru danin publicznych stanowiącej odrębny obszar badawczy. Niniejsza praca nie pretenduje do bycia wielką syntezą. Ponieważ jednak – co wypomniał nam M. Kuryłowicz15 – pol- 15 M. Kuryłowicz, Vicesima hereditatum. Z historii podatku od spadków, [w:] H. Dzwonkowski, J. Głuchowski, A. Pomorska, J. Szołno-Koguc (red.), W kręgu prawa podatkowego i fi nansów pub- 14 Wprowadzenie ska literatura o rzymskich podatkach prawie nie istnieje, po- niższe uwagi mają raczej na celu uporządkowanie sposobu myślenia o rzymskich daninach publicznych między innymi przez wykazanie, że ich konstrukcja, a przynajmniej to, co na podstawie dostępnych źródeł można o niej powiedzieć, nie uzasadnia utożsamiania kategorii rzymskich vectigalia ze współczesnym pojęciem podatków pośrednich, jak to się bar- dzo często czyni16. Niektóre z analizowanych w tej pracy podatków były już wcześniej przedmiotem mojego zainteresowania, wstępne wy- niki zaś były publikowane w czasopismach i księgach jubile- uszowych. Tu zostaną przedstawione w pogłębionej i obszer- niejszej wersji. Przy okazji tych wstępnych uwag warto jeszcze wspomnieć o interesującym problemie przydatności współczesnych ka- tegorii związanych z daninami publicznymi w rozważaniach dotyczących rzeczywistości rzymskiej. W literaturze odniesie- nia do dzisiejszych konstrukcji prawnych i ekonomicznych są licznych. Księga dedykowana Profesorowi Cezaremu Kosikowskie- mu w 40-lecie pracy naukowej, Lublin 2005, s. 217–223, w szczeg. s. 217, przyp. 1; o lukach w literaturze dotyczącej fi nansów pub- licznych i fi skalizmu w Rzymie zob. też C. Nicolet, Aperçus sur la fi scalité á Rome sous la République, Ktema 1 (1976), s. 187–194, w szczeg. s. 187. Sytuacja dotąd nie uległa radykalnej poprawie. 16 Tradycyjnie, jak choćby H. Naquet, Des impôts indirects chez les Romains sous la République et sous l’Empire, Paris 1875; R. Ca- gnat, Etude historique sur les impôts indirects chez les Romains jusqu’aux invasions des barbares, Paris 1882; P. Fernandez Uriel, Algunas precisiones sobre el sistema fi scal Romano, Espacio, Tempo y Forma, Serie II, Historia Antigua 8 (1995), s. 159–18; S. Günther, „Vectigalia nervos esse rei publicae”. Die indirekten Steuern in der Römischen Kaiserzeit von Augustus bis Diokletian, Wiesbaden 2008; Xu Guodong, L’imposte presso i Romani: dall’origine all’ascesa di Diocleziano al trono, [w:] XII Colloquio dei Romanisti dell’ Europa Cen- tro-Orientale e dell Asia, Irkutsk, 14–16 ottobre 2009, Irkutsk 2009, s. 6–16; J.L. Zamora Manzano, Algunos aspectos sobre el régimen fi scal aduanero en el Derecho romano: Reglamentacion juridica del portorium, control de mercancias y comiso por fraude fi scal, Madrid 2009, s. 36. Wprowadzenie 15 powszechne i na ogół akceptowane, choć należy zdawać so- bie sprawę z niebezpieczeństw, jakie wiążą się z taką prakty- ką. Oczywiście zabieg taki ułatwia komunikację i pozwala na wstępne przybliżenie problemu, obarczony jest jednak znacz- nym ryzykiem, podobnie zresztą jak praktycznie każda pró- ba przenoszenia współczesnych wyobrażeń na grunt antyku. Przykładem takiej praktyki może być posługiwanie się dwu- podziałem podatków na bezpośrednie i pośrednie, w państwie rzymskim niewyrażonym, niemającym tam zatem waloru ofi - cjalnej klasyfi kacji ani nawet „wartości operacyjnej”17. Rzym- skie podatki jednak zwykle we współczesnej literaturze dzieli się według tej klasyfi kacji. Należy jednak pamiętać, że odbywa się to w oparciu o dzisiejsze kryteria, nieprzystające do rea- liów antycznego społeczeństwa. Pułapka polega tu na tym, że badacze starają się objąć jedną prostą formułą zjawiska nie tyle bardziej złożone, co funkcjonujące w oparciu o inne niż współczesne reguły. Jeśli dodać do tego wieloznaczność łaciń- skiej terminologii, to efekt musi być dyskusyjny. W każdym 17 S. Günther, „Vectigalia […] rei publicae”…, s. 15–21, defi niu- jąc podstawowe terminy z łacińskiego słownika fi skalnego i zgadza- jąc się z poglądem, że tributum (ex censu) to podatek nadzwyczaj- ny pobierany tylko w okresie kryzysów, vectigalia zaś to zwyczajne świadczenia, z powołaniem na Tacyta (Ann., 1,11,3) i Pliniusza Młodszego (Paneg., 37,1,7 i 41,1), forsuje pogląd, że Rzym znał po- dział na podatki bezpośrednie i pośrednie. Sformułował on następu- jącą tezę: ponieważ tributum pobierane było na podstawie wcześniej sporządzonej listy cenzusowej, trafi ało bezpośrednio do skarbu re- publiki, vectigalia zaś, pierwotnie renty z gruntów publicznych, jako świadczenie, którego wielkość zależała od wielkości każdorocznych plonów, w antycznym rozumieniu (das antike Verständnis von „di- rekten” und „undirekten” Abgaben) mają charakter pośredni, które to rozumienie różni się od dzisiejszego. Antycznym kryterium zali- czenia podatku do kategorii tributa bądź vectigalia, a więc podat- ków bezpośrednich i pośrednich, było istnienie bądź nieistnienie listy cenzusowej, to jest rejestru podatników. Jakkolwiek z różnych względów nie sposób odmówić znaczenia liście cenzusowej, to jed- nak rozumowanie S. Günthera, w szczególności w części dotyczącej antycznego rozumienia kategorii podatków bezpośrednich i pośred- nich, idzie zbyt daleko i nie znajduje rzetelnego oparcia w źródłach. 16 Wprowadzenie razie ta konwencja może być użyteczna, pod warunkiem, że stosuje się ją świadomie i tylko jako punkt wyjścia do dal- szych analiz18. Trzeba jednak nieustannie mieć na względzie związane z tym niebezpieczeństwa: anachronizmy lepiej wy- glądają w literaturze pięknej, niż naukowej. 18 Tak ostatnio w literaturze polskiej A. Dębiński, J. Misztal- -Konecka, M. Wójcik, Prawo rzymskie publiczne, Warszawa 2010, s. 129–131; J. Zabłocki, A. Tarwacka, Publiczne prawo rzymskie, Warszawa 2011, s. 152–153, ale te opracowania są podręcznikami, tu zatem, z przyczyn podanych wyżej, przyjęcie tej konwencji można uznać za uzasadnione.
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Fiscus non erubescit. O niektórych italskich podatkach rzymskiego pryncypatu
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: