Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00546 010284 11040581 na godz. na dobę w sumie
Forex w praktyce. Vademecum inwestora walutowego - książka
Forex w praktyce. Vademecum inwestora walutowego - książka
Autor: Liczba stron: 224
Wydawca: Onepress Język publikacji: polski
ISBN: 83-246-0165-1 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poradniki >> finanse
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Opanuj Forex

Chcesz grać na rynku walutowym?
Wystarczy Ci komputer z dostępem do Internetu i trochę oszczędności. Forex może stać się dla Ciebie bezpieczną lokatą kapitału albo totolotkiem -- w zależności od Twojej strategii inwestowania, osobowości i oczekiwań finansowych. To, jak przebędziesz drogę od amatora do profesjonalnego inwestora, także zależy od Ciebie. Ale rozważniej będzie, jeśli zaopatrzysz się w niezbędną wiedzę, która pomoże Ci zwiększyć szanse wygranej w stosunku do innych inwestorów. Fortuna nagradza odważnych, ale zwłaszcza tych, którzy są najlepiej przygotowani.

Dlaczego ta książka jest potrzebna?
Rynek zwodzi inwestorów na wszelkie sposoby, a pułapki czyhają przede wszystkim na tych z najmniejszą wiedzą i doświadczeniem. Psychika niemal zawsze podsuwa Ci złe sygnały i każe kupować wtedy, kiedy powinieneś sprzedawać -- i na odwrót. Inwestowanie to ciężka praca i walka z nerwami. Nic nie zagwarantuje Ci wygranej, lecz jeśli poznasz zasady gry na rynku walutowym, być może nie popełnisz podstawowych błędów i nie przegrasz na wstępie.

W tej książce znajdziesz informacje o:

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Forex w praktyce. Vademecum inwestora walutowego Autor: Krzysztof Kochan ISBN: 83-246-0165-1 Format: A5, stron: 212 Opanuj Forex (cid:127) W co inwestowaæ na rynku walutowym: kontrakty futures i spot, opcje, swapy walutowe (cid:129) Warsztat inwestora: analiza wykresów, dane makro, strategie inwestowania (cid:129) Czy mo¿na ograniczyæ ryzyko? Jak opanowaæ emocje? Chcesz graæ na rynku walutowym? Wystarczy Ci komputer z dostêpem do Internetu i trochê oszczêdnoœci. Forex mo¿e staæ siê dla Ciebie bezpieczn¹ lokat¹ kapita³u albo totolotkiem — w zale¿noœci od Twojej strategii inwestowania, osobowoœci i oczekiwañ finansowych. To, jak przebêdziesz drogê od amatora do profesjonalnego inwestora, tak¿e zale¿y od Ciebie. Ale rozwa¿niej bêdzie, jeœli zaopatrzysz siê w niezbêdn¹ wiedzê, która pomo¿e Ci zwiêkszyæ szanse wygranej w stosunku do innych inwestorów. Fortuna nagradza odwa¿nych, ale zw³aszcza tych, którzy s¹ najlepiej przygotowani. Dlaczego ta ksi¹¿ka jest potrzebna? Rynek zwodzi inwestorów na wszelkie sposoby, a pu³apki czyhaj¹ przede wszystkim na tych z najmniejsz¹ wiedz¹ i doœwiadczeniem. Psychika niemal zawsze podsuwa Ci z³e sygna³y i ka¿e kupowaæ wtedy, kiedy powinieneœ sprzedawaæ — i na odwrót. Inwestowanie to ciê¿ka praca i walka z nerwami. Nic nie zagwarantuje Ci wygranej, lecz jeœli poznasz zasady gry na rynku walutowym, byæ mo¿e nie pope³nisz podstawowych b³êdów i nie przegrasz na wstêpie. W tej ksi¹¿ce znajdziesz informacje o: (cid:129) analizie technicznej — rodzaje wykresów, linie trendu, formacje cenowe, oscylatory; (cid:129) analizie fundamentalnej — wskaŸniki makro wywo³uj¹ce gwa³towne reakcje rynku; (cid:129) psychologii inwestowania — zgubne emocje i racjonalne podejœcie; (cid:129) strategiach inwestora — arbitra¿, hedging, spekulacja; (cid:129) systemach inwestowania: sygna³y kupna i sprzeda¿y, automatyczne systemy transakcyjne; (cid:129) zarz¹dzaniu ryzykiem — dzielenie portfela pomiêdzy ró¿ne instrumenty, ograniczanie strat i maksymalizowanie zysków. Wstęp do inwestowania ................................................................................7 1. Wprowadzenie do rynków walutowych .........................................15 1.1. Specyfika rynków walutowych .................................................................. 15 1.2. Zasady funkcjonowania ............................................................................. 19 1.3. Uczestnicy rynku ........................................................................................25 1.4. Instrumenty rynków walutowych — wprowadzenie, wycena, pojęcie dźwigni ...........................................................................................29 2. Historia rynków walutowych ...........................................................51 2.1. Rynki finansowe — wynalazek giełdy ..................................................... 51 2.2. Jak to było na świecie .................................................................................53 2.3. Na krajowym podwórku ............................................................................56 3. Analiza fundamentalna ....................................................................61 3.1. Wprowadzenie do analizy fundamentalnej ............................................ 61 3.2. Sytuacja polityczna .....................................................................................73 3.3. Ekonomia ....................................................................................................79 3.4. Inne źródła ryzyka .................................................................................... 119 4. Analiza techniczna ........................................................................... 121 4.1. Wprowadzenie ........................................................................................... 121 4.2. Analiza wykresów .....................................................................................127 4.3. Trend .......................................................................................................... 134 4.4. Oscylatory ................................................................................................. 159 4.5. Silny czy słaby rynek ................................................................................ 169 4.6. Człowiek i jego automat ..........................................................................172 6 Forex w praktyce. Vademecum inwestora walutowego 5. Zarządzanie ryzykiem .....................................................................185 5.1. Charakterystyka procesu inwestycyjnego .............................................. 185 5.2. Dywersyfikacja, czyli gdzie inwestować .................................................187 5.3. Ile zainwestować — zmienność rynków i ekspozycja ..........................189 5.4. Poziomy obrony i realizacji zysku ......................................................... 193 5.5. Nauka i ocena inwestycji .........................................................................197 6. Psychologia inwestora .....................................................................201 6.1. Inwestor emocjonalny — skrajny przykład ku przestrodze ...............201 6.2. Charakterystyka inwestora emocjonalnego ......................................... 202 6.3. Wnioski racjonalizatorskie .................................................................... 204 Zakończenie .............................................................................................. 205 Bibliografia ................................................................................................ 207 Skorowidz ................................................................................................... 211 1.1. Specyfika rynków walutowych Rynki walutowe wyraźnie odróżniają się od znanych wielu indywidualnym inwestorom w Polsce rynków giełdowych. Podstawową cechą, która charak- teryzuje rynki walutowe, jest decentralizacja. Notowania walut odbywają się w systemie Over the Counter (OTC) — bez nadzoru określonej centralnej instytucji. Aktywne centra finansowe rozrzucone są po całym świecie, a han- del pomiędzy największymi uczestnikami rynku — bankami i brokerami — odbywa się praktycznie nieprzerwanie przez 24 godziny na dobę. Wspomnia- na decentralizacja decyduje o tym, iż rynek ma w rzeczywistości charakter globalny. Rozwój nowoczesnych technologii sprawia, iż lokalizacja geogra- ficzna uczestników obrotu nie ma już kluczowego znaczenia dla realizacji trans- akcji, handel przebiega zatem sprawnie, efektywnie i przy mniejszych kosz- tach transakcyjnych ponoszonych przez uczestniczące w nim podmioty. Cechą, która nieustannie zaskakuje i budzi wiele kontrowersji wśród inwe- storów przyzwyczajonych do rynku giełdowego, jest względna niezależność notowań walut u poszczególnych brokerów. Oznacza to, iż każdy podmiot kreujący rynek może dyktować własne ceny uczestnikom handlu i to do nich należy ocena poziomu atrakcyjności danej oferty. Niezależność jest, rzecz jasna, w tym przypadku względna — towar bowiem z oczywistych względów 16 Forex w praktyce. Vademecum inwestora walutowego jest dość jednolity i wszelkie istotne odchylenia ceny od rynku (innych naj- większych uczestników) na korzyść klienta zostaną natychmiast bezlitośnie wykorzystane. Taka sytuacja może mieć miejsce wtedy, gdy np. dealer jednego z banków proponuje klientom możliwość kupna euro za dolary po cenie 1,2320, a jednocześnie klient otrzymuje propozycję sprzedaży po cenie 1,2321. Zysk bez ryzyka? Teoretycznie. W praktyce napotkanie takiej sytuacji ozna- cza najczęściej pomyłkę dealera lub błąd techniczny. Tego rodzaju zjawiska można bardzo często zaobserwować na ekranach zaawansowanych systemów informacyjnych (np. Reuters), podawane w podstawowych wersjach kwoto- wania nie są jednak cenami transakcyjnymi. Ponieważ nie stoi za nimi żad- na wiążąca oferta ze strony danego źródła, możliwe jest, iż niekiedy ceny te będą przejściowo odbiegały od cen rynkowych. Widać zatem, iż rynek walu- towy pod względem efektywności przypomina trochę podręcznikowy rynek marchewki — szereg podmiotów proponujących idealnie homogeniczny pro- dukt (można śmiało przyjąć, iż pod tym względem waluta bije marchewkę na głowę) stojących w jednym rzędzie. Oznacza to, iż każdy z największych uczest- ników rynku musi pilnie obserwować konkurencję, aby nie wypaść z gry. Warto bowiem uświadomić sobie, co dzieje się w chwili, gdy bank czy dany broker zawrze transakcję po cenie, która istotnie odbiega od ceny rynkowej. W tym momencie dealer może próbować zabezpieczyć pozycję, zawierając transakcję z drugą stroną — problem tkwi w tym, iż może nie znaleźć part- nera, który byłby skłonny zaproponować lepszą cenę, niż rzeczony dealer sam zapłacił. Może więc pogodzić się ze stratą (lub mniejszym zyskiem) albo pod- jąć ryzyko związane z ekspozycją. W praktyce w przypadku transakcji zawie- ranych przez banki z klientami mniej lub bardziej ukryta prowizja sprawia, iż ryzyko wystąpienia takiego zjawiska jest stosunkowo niskie. Co innego, rzecz jasna, rynek międzybankowy… Powyższy przykład odpowiada zatem na pytanie: „skąd się bierze cena na rynku walutowym?”. Widać już wyraźnie, iż na wolnym rynku walutowym nie istnieje pojęcie „ceny oficjalnej”. W przeciwieństwie do giełdy nie istnieje zatem jeden określony kurs zamknięcia czy otwarcia, różne — choć nieznacz- nie — mogą być także ekstrema wyznaczane w ciągu dziennych notowań. Omówienie procesu formowania kwotowań nie byłoby pełne, gdyby nie po- ruszyć drugiej zasadniczej kwestii — jak wygląda proces zmiany ceny? Popyt i podaż ścierają się bezpośrednio właśnie na desku wspomnianego dealera. Teoretycznie przy danej cenie liczba i wielkość zgłaszanych przez klientów zleceń sprzedaży i kupna danej waluty powinny być jednakowe do czasu, gdy napłyną na rynek nowe informacje fundamentalne. W praktyce jedna ze Wprowadzenie do rynków walutowych 17 stron może osiągnąć przewagę z wielu względów — odpowiedzi na pytanie o motywy transakcji jest przecież tak wiele, jak wielu jest inwestorów. Gdy do dealera zgłasza się coraz większa liczba klientów pragnących sprzedać walutę, może on obniżyć cenę kupna. Bank nie musi przecież w danym momencie być zainteresowany posiadaniem nadmiernej ilości waluty. Jeżeli przewaga inwestorów sprzedających walutę występuje nie tylko w jednym banku, ko- lejni uczestnicy rynku zauważą, iż „coś się dzieje” i równolegle ceny u nich również spadną. Powyższy schemat jest z oczywistych względów bardzo uprosz- czony, pozwala jednak zrozumieć, skąd biorą się ceny walut widoczne na ekra- nach systemów informacyjnych. Wydawać by się mogło, iż z punktu widzenia inwestora indywidualnego zjawi- sko niedopasowania cen i różnic kwotowań pochodzących z różnych źródeł nie będzie mieć istotnego znaczenia. W większości przypadków rozmiar trans- akcji zawieranych przez osoby fizyczne nie jest wystarczający, aby osoby te mogły występować jako równorzędny partner dla banku. W praktyce jednak szeroka oferta brokerów detalicznych działających na rynku walutowym spra- wia, iż każdy inwestor może poczuć się „grubą rybą” i zawierać transakcje na podobnych warunkach, jak instytucje finansowe. Obserwując notowania trans- akcyjne dostarczane przez poszczególnych brokerów, łatwo zauważyć, iż tu również występuje opisane zjawisko — ceny zmieniają się niezależnie od siebie, a styl notowań może mieć niekiedy bardzo zróżnicowany charakter. Zasada braku arbitrażu nadal jednak obowiązuje. Na podstawie powyższego opisu łatwo można zrozumieć także, skąd bierze się tak wielka płynność rynku walutowego. Przynajmniej jedną ze stron ogrom- nej większości transakcji jest z reguły pełniący rolę animatora rynku bank albo broker finansowy, a zatem podmioty dysponujące na tyle wysokimi zaso- bami, aby przyjąć nieporównywalnie większą ekspozycję, niż byłby w stanie to zrobić inwestor indywidualny czy korporacyjny. Jednocześnie „niechcia- ne” ryzyko bank może odsprzedać innym uczestnikom rynku, do których ła- twy dostęp zapewniają elektroniczne systemy komunikacji. To właśnie ta cecha decyduje o globalności rynku walutowego. Warto zwrócić także uwagę na fakt, iż istotne znaczenie dla wielkości nominalnych obrotów ma wysoka dźwignia finansowa dostępna dla uczestników rynku i stosowany powszechnie system rozliczeń netto. Rozwiązania te pozwalają na operowanie znacznymi kwotami nominalnymi bez angażowania całości rzeczywistych środków finansowych — warunkiem wystarczającym jest zagwarantowanie wypłacalności ewentualnego zysku drugiej stronie transakcji. 18 Forex w praktyce. Vademecum inwestora walutowego W porównaniu z rynkiem giełdowym zwraca uwagę jeszcze jedna rzecz, istotna z punktu widzenia poziomu ryzyka podejmowanego przez inwestora. Szeroki dostęp do niezależnych od siebie rynków sprawia, iż dywersyfikacja portfela przestaje być zjawiskiem abstrakcyjnym. W przypadku giełdy o wielkości po- równywalnej z Warszawską Giełdą Papierów Wartościowych praktycznie nie- możliwe jest znalezienie dwóch niezależnych od siebie pod względem staty- stycznym akcji, z których każda w dodatku odznacza się dostateczną płynnością. W przypadku walut zróżnicowanie rynków i płynność zapewniana przez ani- matorów rynku jest na tyle duża, iż stworzenie optymalnie zdywersyfikowa- nego portfela przestaje być zadaniem nierealnym. Deregulacja i rozrzucenie po świecie centrów finansowych, pomiędzy którymi prowadzony jest handel, sprawiają, iż obrót jest prowadzony przez całą dobę w robocze dni tygodnia. Aktywność rynku wraz z upływem doby przenosi się coraz bardziej na zachód — od Azji i Oceanii poczynając, na USA koń- cząc. Kolejną istotną cechą jest brak formalnych regulacji handlu — ich miej- sce zastępuje tzw. dobra praktyka rynkowa. Istnieją przykłady, iż często podkreślana zaleta rynków walutowych — nie- możność manipulacji cenowej — nie jest do końca prawdziwa. W porówna- niu z rynkami giełdowymi (w szczególności dotyczy to parkietów o mniej- szej kapitalizacji) operacje prowadzone przez pojedynczego inwestora czy grupę inwestorów, mające na celu utrzymanie lub osiągnięcie określonego poziomu cenowego przez rynek, są bardzo trudne, wydają się wręcz niereal- ne. Płynność rynku zazwyczaj jest na tyle duża, iż wywołanie trwałych zmian ceny jest w praktyce bardzo kosztowne nawet dla dużych banków centralnych, nie jest jednak niemożliwe. Warto przypomnieć tu rok 2003, kiedy to za cenę liczoną w dziesiątkach miliardów dolarów Bank Japonii powstrzymywał kurs jena od zbytniej aprecjacji wobec dolara. Do dziś wielu inwestorów wspo- mina także rok 1992, kiedy to dowodzony przez G. Sorosa fundusz Quan- tum pokonał Bank Anglii, doprowadzając do głębokiej wyprzedaży brytyj- skiego funta i dużych strat podmiotu centralnego. Co ciekawe, zazwyczaj też ci sam inwestorzy, którzy chwalą spryt i strategię G. Sorosa, chwalą także rynki walutowe za ich niezależność wobec działań jednostki. W codziennym handlu nie ma jednak podmiotów dominujących na rynku, przebieg notowań nie jest zatem uzależniony od wąskiej grupy powiązanych ze sobą podmio- tów, jak to ma miejsce na niektórych, znanych zresztą polskim inwestorom rynkach giełdowych. W praktyce jest zatem możliwe, aby pojedynczy podmiot manipulował rynkami, jest to jednak na tyle trudne i kosztowne, iż udana próba może z powodzeniem zapewnić mu nie tylko zyski, ale i trwałe miejsce w historii. Wprowadzenie do rynków walutowych 19 Cechą, która uderza przy pierwszym spojrzeniu na wykres intraday przed- stawiający przebieg notowań na dowolnym rynku związanym np. z dolarem, jest gwałtowny wzrost zmienności związany z publikacją danych makroeko- nomicznych. Kursy walut nierzadko bardzo silnie reagują na nowe infor- macje — a odczuwalność tego zjawiska dla inwestorów dodatkowo potęguje fakt szerokiego wykorzystania przez nich mechanizmu dźwigni finansowej. W efekcie wartość pozycji na danym rynku utrzymywanej przez uczestnika handlu może w czasie kilku minut ulec zmianie o kilkadziesiąt procent. Tego rodzaju sytuacje znają z doświadczenia praktycznie wszyscy aktywni indy- widualni uczestnicy rynku. Zaskakująca może być zwłaszcza pewna regular- ność, z jaką rynki zwykły zaskakiwać inwestorów. Każdego miesiąca dane z rynku pracy i bilans handlowy USA powodują swoistą „burzę” na ekranach monitorów banków i innych uczestników rynku. Sam wzrost zmienności jest w takich przypadkach stosunkowo łatwy do przewidzenia, jednak to, jak za- reaguje rynek, zawsze stanowi zagadkę. 1.2. Zasady funkcjonowania Czas na rynkach walutowych Rynek walutowy ma charakter globalny. Oznacza to, iż handel odbywa się prak- tycznie przez całą dobę przez wszystkie dni robocze tygodnia, a te same pary walut notowane są jednocześnie w wielu instytucjach finansowych rozrzuco- nych po całym świecie. Typowy dzień notowań (z punktu widzenia polskiego inwestora) rozpoczyna się w nocy — od sesji azjatyckiej. Kolejno do handlu włą- czają się centra finansowe z Oceanii, Japonii i Chin. Nad ranem czasu warszaw- skiego rozpoczyna działalność rynek europejski — przede wszystkim Frankfurt, Zurych i Paryż. Niedługo potem do akcji wkracza Londyn. Pomiędzy godziną 14 a 15 na rynku pojawiają się w większej liczbie inwestorzy amerykańscy — tu największą rolę odgrywają Nowy Jork i Chicago. Z chwilą zamknięcia tych ostatnich rynków zaczyna się sesja w Azji i tak cykl się zamyka. Najbardziej interesujący przebieg mają notowania w czasie łączenia się ryn- ków — otwarcia kolejnych sesji w ciągu dnia. To właśnie wtedy można za- obserwować największą aktywność inwestorów i co za tym często idzie — wyraźny wzrost zmienności. Gwałtowne wahania kursów mogą zatem mieć miejsce w godzinach 8 – 10 rano czasu warszawskiego, a względny (zazwyczaj) spokój sesji europejskiej zostaje brutalnie przerwany wraz z wkroczeniem na rynek rynków USA w godzinach 14 – 15. To właśnie w tym czasie publikowana 20 Forex w praktyce. Vademecum inwestora walutowego jest największa ilość danych makroekonomicznych, na które dość żywiołowo potrafią reagować inwestorzy. Wysoka zmienność oznacza w tym momencie możliwość szybkich zysków — ale także większe ryzyko poniesienia finan- sowych strat. Nierzadko sporą zmiennością odznacza się początek sesji azja- tyckiej — szczególnie w czasie otwarcia rynku w poniedziałek, co może być związane z dyskontowaniem ewentualnych wydarzeń fundamentalnych za- istniałych w czasie weekendu. Oczywiście powyższy schemat ma charakter orientacyjny — ze względu na dużą liczbę zaangażowanych uczestników han- dlu i rządzące nim emocje trudno tu o sztywny schemat zachowania inwe- storów. Takich stałych reguł zachowania rynków nigdy nie będzie — na tym polega specyfika i jednocześnie urok wolnego handlu. Nie ma także sztywnych reguł zachowania rynków w czasie tygodnia (tabela 1.1), warto jednak zwrócić uwagę na sesje poniedziałkowe i piątkowe. Notowa- nia w piątki mogą odznaczać się ponadprzeciętną zmiennością — w szcze- gólności dotyczy to sesji amerykańskiej. Takie zachowanie rynku może — ale nie musi — być związane z publikowanymi w tym okresie danymi ma- kroekonomicznymi. Szczególną rolę odgrywają tu miesięczne dane o liczbie nowych miejsc pracy w gospodarce USA, te informacje nierzadko pełnią rolę swoistego katalizatora, wyzwalającego szczególne reakcje uczestników handlu. O tym jednak więcej zostanie powiedziane w części poświęconej analizie fun- damentalnej. Porównanie poziomów otwarcia sesji azjatyckiej w poniedzia- łek i zamknięcia handlu w piątek dostarcza informacji o ogólnym przebiegu notowań w danym okresie — istotnej dla długoterminowych inwestorów, operujących analizą techniczną na poziomie wykresów tygodniowych. To właśnie z tej perspektywy można zobaczyć pewne aspekty zmian cen, które umykają uwadze graczy zaangażowanych w codzienne zmagania z rynkiem. Pojęcie „globalny charakter rynku” brzmi może atrakcyjnie, co jednak w prakty- ce oznacza dla inwestora na rynku walutowym? Rzeczona globalność spra- wia, iż: v Wartość zajmowanych na rynku pozycji może zmieniać się przez całą dobę przez pięć dni w tygodniu. Wbrew powszechnemu mniemaniu nie oznacza to wcale, iż rynki należy obserwować przez całą dobę. Warto jednak pomyśleć o automatycznych zleceniach ograniczających straty (stop-loss) i realizujących zyski (limit), tak aby uniknąć przykrych niespodzianek związanych z wyraźną zmianą ceny w czasie sesji azjatyckiej. Wprowadzenie do rynków walutowych 21 Tabela 1.1. Czas trwania sesji handlowych w poszczególnych regionach świata Region Obszar Azja Tokio Hongkong, Singapur Europa Frankfurt, Zurych, Paryż Londyn Ameryka Nowy York Chicago Oceania Wellington Sydney Czas zimowy (czas warszawski) Czas letni (czas warszawski) Początek sesji Koniec sesji Początek sesji Koniec sesji 1:00 2:00 7:00 8:00 14:00 15:00 22:00 23:00 9:00 10:00 15:00 16:00 22:00 23:00 6:00 7:00 1:00 2:00 5:00 7:00 13:00 14:00 22:00 23:00 9:00 10:00 13:00 15:00 21:00 22:00 6:00 7:00 v v Waluty w czasie dni roboczych notowane są praktycznie bez przerwy, a to oznacza płynność zmian cen dla poszczególnych rynków. Nowe informacje napływające na rynek i zmiany nastrojów panujących wśród uczestników handlu znajdują zatem płynne odzwierciedlenie w wycenie notowanych walut. Tzw. luka otwarcia rynku może zatem wystąpić wyłącznie w momencie otwarcia sesji azjatyckiej w poniedziałek. Nie oznacza to jednak, iż zjawisko luki cenowej w czasie notowań w pozostałe dni zupełnie nie występuje — może do niego dojść z chwilą publikacji odbiegających od oczekiwań danych makroekonomicznych. Notowania w czasie sesji azjatyckiej (czyli z punktu widzenia polskiego inwestora w nocy) mogą odznaczać się wysoką zmiennością. Możliwa jest sytuacja, że cena z wieczora czasu warszawskiego (na zamknięcie sesji amerykańskiej) pozornie nie zmieni się w stosunku do ceny nad ranem (na otwarcie sesji europejskiej), a w międzyczasie rynek osiągnie nowe ekstrema i powróci do wcześniejszego poziomu. Takie zachowanie rynku stanowi element ryzyka finansowego — oznacza bowiem możliwość straty ze względu na wcześniejszą realizację zleceń typu stop-loss ustawionych w niedużej odległości od wieczornego zamknięcia. Ryzyko oznacza tu także nieoczekiwaną możliwość zysku. Prawdopodobny jest w tym przypadku również wariant, że rynek przez krótki nawet czas przekroczy poziom ewentualnego zlecenia realizacji zysku (take profit) dla danej pozycji. W tym przypadku nad ranem inwestora może czekać miła niespodzianka — cena z pozoru nie zmieniła się, jego zlecenie zostało jednak zamknięte z zyskiem. Forex w praktyce. Vademecum inwestora walutowego 22 v v Notowania w weekendy. W czasie dni wolnych od pracy w skali globu (sobota, niedziela) przeważająca większość instytucji finansowych pozostaje zamknięta. Na rynku można spotkać się z kwotowaniami także w te dni ze strony niektórych brokerów, trudno jednak oczekiwać, aby w tym okresie rynek odznaczał się specjalną płynnością. Ze względu na brak wiarygodnego punktu odniesienia dla notowań w takich okresach — a zatem w praktyce brak możliwości weryfikacji proponowanych przez brokera cen — dostępność tego rodzaju notowań transakcyjnych w weekendy stanowi raczej osobliwość na rynku i z punktu widzenia inwestora trudno nazwać takie zjawisko jednoznacznie korzystnym. Notowania w dni świąteczne — tylko w czasie dni wolnych od pracy na całym świecie rynek walutowy zaprzestaje działania. Taka sytuacja ma miejsce zazwyczaj w Nowy Rok, 1 stycznia, trudno jednak wykluczyć możliwość analogiczną jak w przypadku opisanej powyżej kwestii weekendów. Święto regionalne w Japonii czy USA sprawia, że instytucje finansowe pozostają zamknięte w danych krajach, nie zmienia to jednak faktu, iż waluty są nadal notowane, a ich cena może się zmieniać i to w sposób wyraźny. W praktyce wpływ świąt w poszczególnych regionach można opisać w sposób następujący: v v Strefa europejska i Japonia — odpowiadające im sesje poranna i nocna (wg czasu warszawskiego) mogą odznaczać się niższą niż zazwyczaj zmiennością (dotyczy to zwłaszcza godzin 7 – 9) w szczególności na rynkach EUR/USD, GBP/USD i USD/JPY. USA — notowania przez cały dzień mogą przebiegać w spokojnej atmosferze, należy jednak zwrócić uwagę na sesję azjatycką w dniu następnym — kolejny dzień może przynieść bowiem gwałtowne wahania cen. Narzędzia inwestora Tym, co odróżnia rynki walutowe od rynków giełdowych, z punktu widzenia zwyczajnego inwestora jest bezpłatny, powszechny dostęp do notowań w cza- sie rzeczywistym. Dystrybucja tego rodzaju danych nie jest bowiem objęta ograniczeniami, jakie nakładają na swych uczestników giełdy. Każdy może więc w czasie rzeczywistym obserwować zmiany cen, korzystając przy tym z bezpłatnych narzędzi analitycznych udostępnianych — na zasadzie pewnej promocji własnych usług — przez większość brokerów rynku walutowego. Platformy transakcyjne — bo o nich tu mowa — nierzadko mają możliwości Wprowadzenie do rynków walutowych 23 porównywalne z profesjonalnymi — a zatem płatnymi — programami ana- litycznymi. Często spotykana integracja narzędzi analitycznych z modułem transakcyjnym sprawia, iż z poziomu jednej platformy możliwa jest jedno- cześnie dogłębna analiza sytuacji na rynku oraz zawieranie transakcji, i to zarówno opartych na rzeczywistych środkach finansowych, jak i transakcji edukacyjnych — gdzie zabezpieczenie ma charakter wirtualnych środków, a zatem nie niesie finansowego ryzyka dla użytkownika. Istotnym elementem, który odróżnia notowania na rynku walutowym od ryn- ku giełdowego, jest także kwestia dostępu do informacji o zleceniach innych inwestorów i wolumenie. Dane dotyczące cen transakcyjnych na rynku walu- towym są dystrybuowane bezpłatnie, inwestor nie ma jednak — zazwyczaj — dostępu do wiedzy o zachowaniu innych uczestników rynku. Oznacza to, iż nie ma możliwości podglądu tzw. arkusza zleceń znanego z parkietów gieł- dowych. Taki arkusz zresztą w skali globalnej po prostu nie istnieje — każdy z podmiotów wyznaczających ceny, czyli „market makerów”, może posiadać własny arkusz, nie są to jednak dane publicznie dostępne. Nawet gdyby tak było, pojedynczy arkusz zleceń nie obejmowałby całego rynku i wszystkich jego uczestników. Takie informacje z pewnością byłyby pomocne do określenia np. potencjalnych poziomów wsparcia i oporu, nie należy jednak przeceniać ich znaczenia. Trudno zaryzykować stwierdzenie, iż rynki giełdowe mogą być „łatwiejsze” ze względu na dostępność tego rodzaju danych. Analogicznie jak w przypadku arkusza zleceń wygląda także kwestia dostęp- ności danych o wolumenie. Badania obrotów towarzyszących handlowi na rynku walutowym mają wyłącznie charakter zbiorczy i informacyjny — nie są bowiem dostępne w czasie rzeczywistym informacje o wielkości transakcji zrealizowanych na danym poziomie transakcji. Oczywiście każdy uczestnik rynku dysponuje takimi informacjami w zakresie zrealizowanych we własnym imieniu operacji na swój rachunek czy też rachunki klientów, są to jednak w dużej mierze informacje o charakterze poufnym, stąd obecnie ich agregacja online jest zadaniem niewykonalnym. Brak rzeczywistego wolumenu rodzi pewien problem dla inwestorów kierujących się analizą techniczną — istotna bowiem część wskaźników technicznych oparta jest właśnie na wolumenie. Pewnym rozwiązaniem może tu być jednak proponowany często przez bro- kerów wolumen nierzeczywisty. Jest to informacja mówiąca raczej o aktyw- ności rynku w danym przedziale czasu (mówiąc językiem technicznym — częstotliwości kwotowań). Dane te mają charakter względny — ich nomi- nalna wartość nie posiada większego znaczenia, cenne mogą być jednak analizy 24 Forex w praktyce. Vademecum inwestora walutowego dynamiki takiego wskaźnika. Na tej podstawie możliwe jest już utworzenie wspomnianych wcześniej wskaźników technicznych — ich wskazania należy jednak traktować z większą ostrożnością. Zasady zawierania transakcji Rozwój nowoczesnych technologii miał ogromny wpływ na sposób handlu na globalnym rynku walutowym. W ogromnej większości transakcje zawie- rane są poprzez nowoczesne systemy komunikacyjne, bardzo szybko rośnie udział transakcji zawieranych wyłącznie poprzez systemy elektroniczne. Do- tyczy to zarówno rynku międzybankowego, jak i w coraz większym stopniu rynku klientowskiego. Najwięksi uczestnicy rynku — „market makerzy” oraz brokerzy detaliczni — „platformy elektroniczne” w każdym momencie han- dlu nieformalnie zobowiązani są do podawania informacji o aktualnych kwotowaniach transakcyjnych. Nieformalnie — ze względu na brak formal- nych uregulowań — w skali globalnej o sposobie funkcjonowania podmio- tów decyduje tzw. dobra praktyka rynkowa. Konkurencja sprawia, iż jest to skuteczne narzędzie regulacji rynku. W oparciu o informacje o cenach klienci podejmują decyzję kupna i sprzedaży danej waluty za walutę kwotowaną. W przypadku regularnych kwot (zazwyczaj powyżej 1 mln USD) broker po- dający ceny nie powinien znać zamiarów partnera (kupno lub sprzedaż). W przypadku częstych transakcji z danym partnerem rozliczenie w dużej mie- rze opiera się na mechanizmie „nettowania”, czyli rozliczeniu wyłącznie różni- cy wynikającej z zawartych w danym okresie transakcji. Tradycyjne transakcje z dostawą fizyczną stanowią tylko część realizowanych obrotów — rosnące znaczenie ma handel oparty na rozliczeniu wyłącznie różnic kursowych po- wstałych w wyniku transakcji zawieranych z danym klientem. Taki system w praktyce dominuje w przypadku rynku detalicznego reprezentowanego przez brokerów działających w oparciu o elektroniczne platformy obrotu. Ewen- tualne spory rozwiązywane są w dużej mierze polubownie. W praktyce panuje zasada, iż ewidentnie błędne kwotowanie ze strony podającego cenę dealera nie powinno mieć konsekwencji finansowych w postaci faktycznego rozliczenia po cenie istotnie odbiegającej od rynku dla określonego nominału transakcji, niezależnie od wyników, jakie strony osiągnęły w wyniku takiej pomyłki. Z powodu braku formalnych uregulowań prawnych wyraźnie widać tu zna- czenie tzw. dobrej praktyki rynkowej. Na polskim rynku znaczącym krokiem do przodu w zakresie regulacji ryn- ku walutowego było wprowadzenie w życie 24 października 2005 r. „Ustawy o obrocie instrumentami finansowymi”. Nowe przepisy sprawiły, iż firmy Wprowadzenie do rynków walutowych 25 działające na polskim detalicznym rynku walutowym zostały objęte nadzorem Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, co istotnie podnosi poziom bezpie- czeństwa transakcji realizowanych z klientami. 1.3. Uczestnicy rynku Czynnikiem, który decyduje o wielkości i płynności rynków walutowych, jest zróżnicowanie zarówno podmiotów biorących udział w handlu, jak i moty- wów zawieranych transakcji. Handel odbywa się we wszystkich liczących się centrach finansowych świata, a notowania prowadzone są praktycznie przez całą dobę. Transakcje zawierane są zarówno na rynku międzybankowym — pomiędzy największymi instytucjami finansowymi, jak i na rynku klientow- skim — tu obrót jest prowadzony pomiędzy bankiem a rządami, przedsię- biorstwami oraz klientami indywidualnymi. Warto przyjrzeć się bliżej głów- nym grupom uczestników handlu, jak i motywom zawieranych przez nich transakcji. Kto inwestuje w waluty Najbardziej aktywną grupę uczestników rynku stanowią największe instytucje finansowe — banki komercyjne i inwestycyjne, uczestniczące bezpośrednio w obrocie na rynku międzybankowym. Tego rodzaju instytucje zawierają transakcje zarówno na własny rachunek, jak i w imieniu największych kor- poracji, rządów i innych instytucji finansowych. Obroty generowane przez rynek międzybankowy na początku 2004 r. wyniosły dziennie średnio 936 mld USD, stanowiąc tym samym 53 całkowitego wolumenu. W 1995 r. dzienne obroty wynosiły 728 mld USD, od tego momentu widoczny jest jednak spadek udziału tego rodzaju instytucji w sumarycznych obrotach, co można tłuma- czyć rosnącą aktywnością mniejszych instytucji finansowych. Wśród najwięk- szych uczestników rynku walutowego można wymienić takie banki jak Ci- tibank, Chase Manhattan Bank, Societe Generale, JPMorgan, Barclays. Tej wielkości instytucje pełnią funkcję animatorów rynku walutowego, oferując jego użytkownikom możliwość zawarcia transakcji po proponowanych przez siebie cenach. Na krajowym podwórku można mówić o wyraźnej koncentra- cji obrotu wśród największych podmiotów — banków animujących rynek. W 2002 r. obroty generowane przez pięć najbardziej aktywnych banków sta- nowiły ok. 60 wolumenu zawieranych transakcji. Na polskim rynku rosnące znaczenie zyskują także podmioty zagraniczne. W 2001 r. zagraniczne banki 26 Forex w praktyce. Vademecum inwestora walutowego uczestniczyły w transakcjach opiewających na ok. 52 całego wolumenu. Postępujący proces integracji polskiego rynku finansowego z rynkami między- narodowymi sprawia, iż trend ten może się utrzymać. W latach 90. wiodącą rolę na polskim rynku walutowym odgrywał bank centralny (Narodowy Bank Polski). Utrzymywanie mechanizmu korytarza walutowego wymagało ze strony NBP prowadzenia na rynku operacji skupu nadmiaru walut lub złotego w sy- tuacjach zachwiania równowagi sił popytu i podaży. Wraz ze stopniową libe- ralizacją prawa dewizowego do końca lat 90. rola Narodowego Banku Pol- skiego w kształtowaniu polityki kursowej stopniowo malała. Uwolnienie kursu złotego sprawiło, iż jedynymi instrumentami oddziaływania na kursy walu- towe przez władze centralne stały się interwencje na wolnym rynku oraz poli- tyka monetarna. Największy wzrost aktywności na światowych rynkach walutowych w ostat- nich latach zanotowały mniejsze instytucje finansowe. W skład tej grupy wcho- dzą banki komercyjne i inwestycyjne, fundusze inwestycyjne, fundusze emery- talne, fundusze walutowe, fundusze rynku pieniężnego, firmy leasingowe oraz instytucje ubezpieczeniowe. W 1995 r. transakcje zawierane przez podmioty tej grupy z największymi bankami stanowiły 20 całkowitego wolumenu, osiągając wartość 230 mld USD dziennie. W 2004 r. było to już 585 mld USD, a udział w całkowitych obrotach na rynku wzrósł do 33 . Kolejną grupę uczestników rynku walutowego stanowią instytucje niefinan- sowe. Można do nich zaliczyć rządy, instytucje publiczne, przedsiębiorstwa oraz inwestorów indywidualnych. W 1995 r. obroty generowane w transak- cjach zawieranych przez te podmioty stanowiły 16 całkowitego wolumenu, osiągając wartość 179 mld USD dziennie. W 2004 r. udział w transakcjach spadł wprawdzie do 14 , dzienny wolumen wzrósł jednak do 252 mld USD. Ważną rolę dla prawidłowego funkcjonowania rynku walut odgrywają bro- kerzy. Firmy takie jak Prebon Yamane, Tullet Liberty czy ICAP pełnią funkcję pośredników na rynku międzybankowym, kojarząc ze sobą obie strony trans- akcji. Wolumen transakcji prowadzonych dziennie przez ICAP, powstały w 1999 r. z połączenia firm Garban oraz Intercapital, przekracza 700 mld USD, z czego znacząca część przypada na rynek walutowy. Rosnące znaczenie mają także brokerzy działający na rynku detalicznym — firmy, które poprzez elek- troniczne platformy obrotu łączą największych uczestników rynku z klien- tami detalicznymi. W Polsce dostęp do takiej oferty dla osób fizycznych stał się możliwy wraz z liberalizacją prawa dewizowego od 1 października 2002 r. Rozwój nowoczesnych technologii sprawia, iż warunki oferowane klientom indywidualnym są zbliżone do warunków rynku międzybankowego. Wprowadzenie do rynków walutowych 27 Klienci indywidualni stanowią najmniejszą pod względem generowanych obro- tów grupę uczestników rynku, zarówno w skali globu, jak i w Polsce. Dostępna dla tej grupy podmiotów oferta przechodzi obecnie fazę silnego rozwoju, stąd jest możliwe, iż popularność rynku walutowego wśród osób fizycznych i ich udział w obrotach na rynku będą szybko rosły. Do niedawna praktyczne moż- liwości prowadzenia tego rodzaju inwestycji w Polsce były bardzo ograniczone. Istniała możliwość inwestowania za pośrednictwem banku w ramach rachun- ków typu private banking, takie rozwiązanie było jednak dostępne tylko dla klientów dysponujących znacznymi środkami finansowymi. Niepowodzeniem zakończyła się próba popularyzacji walutowych kontraktów futures na War- szawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Wysokie koszty transakcji oraz niska płynność notowanych tam pochodnych instrumentów walutowych spra- wiły, iż instrumenty te nie cieszą się zbytnią popularnością wśród inwesto- rów. Dopiero pojawienie się na rynku oferty elektronicznych brokerów wa- lutowych sprawiło, iż temat inwestycji na rynku walutowym po raz pierwszy od początku lat 90. powrócił do łask. Niskie wymagania depozytowe, konku- rencyjny wobec rynku giełdowego koszt transakcji oraz wysoka płynność ob- rotu oferowana przez polskich i międzynarodowych brokerów detalicznych otworzyły drogę do popularyzacji rynku walutowego wśród rosnącej grupy inwestorów indywidualnych. Po co inwestować Pierwszą, intuicyjną odpowiedzią na to pytanie jest stwierdzenie: „żeby za- robić, rzecz jasna”. Praktyka nie jest jednak tak prosta i rzeczywiste motywy zawierania transakcji na rynku walutowym mogą być bardzo zróżnicowane. Co oczywiście nie wyklucza, iż większość inwestujących dąży do tego samego celu, tylko różnymi drogami. Poznajmy je. Arbitraż Niewątpliwie najbardziej legendarną grupę uczestników rynku stanowią arbi- trażyści. Teoretycznie nie powinni mieć racji bytu ze względu na domniemaną efektywność rynków, w praktyce działalność tego rodzaju podmiotów jest moż- liwa, co wcale nie oznacza, że łatwa. Arbitraż rozumiany dosłownie zakłada moż- liwość odniesienia natychmiastowego zysku bez ponoszenia ryzyka, np. poprzez jednoczesną sprzedaż i kupno danej waluty po korzystnych dla danego pod- miotu cenach pochodzących, rzecz jasna, z różnych źródeł. Takie możliwości na rynku pojawiają się jednak niezmiernie rzadko — a gwarantem tego jest wła- śnie zagrożenie, jakie dla animatorów rynku stanowi działalność arbitrażystów. 28 Forex w praktyce. Vademecum inwestora walutowego Hedging Międzynarodowa wymiana towarowa i związane z nią przepływy walutowe w warunkach płynnego kursu walutowego stanowią źródło ryzyka kursowego. Dążenie do ograniczenia tego ryzyka poprzez zabezpieczenie kursu, tzw. hed- ging, stanowi jeden z głównych motywów uczestnictwa eksporterów i importe- rów w rynku walutowym. Poprzez rynek podmioty narażone na wahania kursów walut ze względu na prowadzoną działalność gospodarczą mogą zapew- nić sobie — przynajmniej na krótki czas — stabilność przepływów wyrażonych w walucie rodzimej. Konieczność realizacji przyszłych płatności w obcych wa- lutach oraz realizacja zagranicznych przychodów wpływają na popularność transakcji typu forward i opcji na linii bank — przedsiębiorstwo. Zabezpie- czanie długoterminowych zobowiązań kredytowych przez firmy jest realizowa- ne coraz częściej poprzez transakcje fx swap. Udział przedsiębiorstw w obro- tach na rynku walutowym stale rośnie. Popyt i podaż autonomiczna W wielu przypadkach motywy transakcji zawieranych przez podmioty na ryn- ku walutowym są związane z prowadzoną działalnością gospodarczą. Przed- siębiorstwa otrzymujące przepływy w walutach obcych niekoniecznie muszą zabezpieczać te transakcje przed ryzykiem kursowym. W wielu przypadkach firmy natychmiast sprzedają otrzymaną walutę po to, aby utrzymać ciągłość przepływów związanych z prowadzoną działalnością gospodarczą. Taka trans- akcja tylko pośrednio jest związana z aktualną sytuacją na rynku walutowym. Z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, iż miałaby miejsce nie- zależnie od tego, jaki w danym momencie byłby kurs danej waluty — taką grupę uczestników rynku i realizowane przez nich transakcje można zatem nazwać popytem czy podażą autonomiczną. Animatorzy rynku Istotną grupę uczestników handlu stanowią animatorzy rynku. To oni określają, po jakich cenach w danym momencie można zawierać transakcje, i w każdej chwili są zobowiązani do realizacji transakcji w określonym wolumenie po pro- ponowanych przez siebie cenach. Do animatorów można zaliczyć największe banki oraz brokerów — bez nich w praktyce funkcjonowanie rynku nie by- łoby możliwe. Wprowadzenie do rynków walutowych 29 Spekulacja Podobno 90 transakcji realizowanych na rynku walutowym ma charakter spekulacyjny. Trudno zatem pominąć tę grupę w naszym podsumowaniu. Sło- wo „spekulacja” nie ma w tym kontekście znaczenia pejoratywnego — oznacza ono bowiem działalność inwestycyjną nastawioną na odniesienie zysku w opar- ciu o nieznane zachowanie rynków w przyszłości. Inwestor podejmujący tego rodzaju ryzyko liczy się z możliwością poniesienia strat, a jego celem jest osią- gnięcie ponadprzeciętnego zysku, kompensującego podjęte ryzyko. To właśnie ten rodzaj inwestorów niejako napędza rynek, dając mu płynność niezbędną do realizacji większych transakcji przez pozostałe grupy uczestników. Pomi- mo iż nierzadko — zwłaszcza w krajach rozwijających się — gwałtowne wa- hania kursów w obliczu kryzysów politycznych czy gospodarczych tłumaczy się właśnie działaniami spekulacyjnego kapitału zagranicznego (tego „złego”), to jednak bez codziennej obecności tej grupy inwestorów trudno byłoby mówić o wolnym rynku. Z oczywistych względów nie byłoby także tej książki. 1.4. Instrumenty rynków walutowych — wprowadzenie, wycena, pojęcie dźwigni Warto przynajmniej w skrócie zapoznać się z podstawowymi instrumenta- mi, czyli rodzajami transakcji spotykanymi na walutowych rynkach. Niektóre z nich będą stanowić podstawowy przedmiot „pracy” inwestora indywidual- nego na rynku walutowym (w szczególności spot i forward, rzadziej opcje), wykorzystanie innych pozostanie najprawdopodobniej czystą teorią (swap wa- lutowy). Poniższe zestawienie nie wyczerpie z pewnością tematu, jego zada- niem jest jednak krótkie wprowadzenie w świat niezbędnych dla inwestora walutowego instrumentów. Spot Najstarszym rodzajem transakcji na rynku walutowym jest transakcja spot. Na rynku natychmiastowym mogą być zawierane i realizowane transakcje obejmujące rzeczywistą dostawę fizycznej waluty w terminie do dwóch dni roboczych od momentu zawarcia transakcji. To właśnie tu najczęściej realizo- wana jest fizyczna wymiana waluty wynikająca np. z bieżących potrzeb przed- siębiorstwa. Do końca lat 80. rynek natychmiastowy stanowił większość rynku
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Forex w praktyce. Vademecum inwestora walutowego
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: