Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00024 005712 12760068 na godz. na dobę w sumie
Fotograf w podróży - książka
Fotograf w podróży - książka
Autor: Liczba stron: 320
Wydawca: Helion Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-246-2980-0 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> komputery i informatyka >> fotografia cyfrowa >> techniki fotografowania
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Esencja miejsca zaklęta w detalach, barwna mozaika kultur, eteryczna chemia ludzkich indywidualności… Czy właśnie to próbujesz uchwycić na swoich zdjęciach, gdy jesteś w podróży? Prawdziwa fotografia podróżnicza nie polega na zwyczajnym uwiecznianiu interesujących miejsc - to sztuka opowiadania historii językiem obrazu. I jak w każdej sztuce, by osiągnąć najwyższy poziom, potrzeba nieprzeciętnej wrażliwości, pozwalającej poczuć i dostrzec to, czego nie czują i nie widzą inni. To samo miejsce uchwycone obiektywem różnych osób zawsze będzie nieść inny przekaz – dzięki odmiennej atmosferze, intensywności kolorów, uwypukleniu innych szczegółów. Wśród setek fotografii czasem znajdziemy obrazy niezwykłe, zapierające dech, zapadające głęboko w pamięć. Właśnie takie jak zdjęcia Piotra Trybalskiego - doświadczonego dziennikarza, znanego podróżnika i fotografa, który w tej niezwykłej książce odsłania arkana pasjonującego, choć niełatwego zawodu.

Zanim zaczniesz czytać tę książkę, musisz wiedzieć, że nie wystarczy zaopatrzyć się w dobry i drogi sprzęt, opanować złotych zasad kompozycji, ekspozycji i oświetlenia, a potem wyruszyć w egzotyczne miejsce na końcu świata, aby przywieźć stamtąd piękne zdjęcia. Do tego potrzeba czegoś więcej. Oto inspirujący przewodnik dla fotografów-podróżników, który pozwoli Ci odnaleźć niepowtarzalny styl oraz pokaże, jak - nie zważając na trudne warunki podróży i ograniczone zasoby - umiejętnie przenosić na kanwę obrazu fascynujące kadry z wyprawy. Otrzymasz mnóstwo praktycznych wskazówek i sprawdzonych recept na tworzenie klimatycznych zdjęć ciekawych ludzi i miejsc w nietypowych sytuacjach i różnych warunkach - zarówno nocą, w czasie monsunowego deszczu, jak i w bardzo niskich temperaturach. Poznasz tajniki fotografowania dzikich zwierząt, robienia zdjęć na pustyni, w meczecie, w jaskini, na wodzie i pod wodą, z samochodu i pociągu, a nawet z grzbietu słonia…

Opowiadaj fascynujące historie językiem obrazu!

Piotr Trybalski został fotografem miesiąca w kwietniu 2012r. według Szerokiego Kadru.

 


Piotr Trybalski - dziennikarz, podróżnik, płetwonurek i fotografik. Pisał i fotografował m.in. dla 'Podróży', 'National Geographic Polska', 'Polityki', 'Wprost', 'Przekroju', 'Gazety Wyborczej', 'Kaleidoscope', 'Magazynu Górskiego', 'Vivy!', 'Poznaj Świat'. Obecnie prowadzi serwis internetowy dla podróżujących fotografów 'Fotograf w podróży' oraz warsztaty fotografii podróżniczej. Jest współorganizatorem Festiwalu Podróżników 'Trzy Żywioły'. Współorganizował wyprawy o charakterze ekspedycyjnym, m.in: 'Strzelecki Traces Expedition 2004' do Australii, 'Totale Sun Eclipse 2001' na Madagaskar, 'Tepui 2003' do Wenezueli, 'R1 Himalaja Expedition 2000' do Nepalu.


 

 




Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Wszelkie prawa zastrzeżone. Nieautoryzowane rozpowszechnianie całości lub fragmentu niniejszej publikacji w jakiejkolwiek postaci jest zabronione. Wykonywanie kopii metodą kserograficzną, fotograficzną, a także kopiowanie książki na nośniku filmowym, magnetycznym lub innym powoduje naruszenie praw autorskich niniejszej publikacji. Wszystkie znaki występujące w tekście są zastrzeżonymi znakami firmowymi bądź towarowymi ich właścicieli. Autor oraz Wydawnictwo HELION dołożyli wszelkich starań, by zawarte w tej książce informacje były kompletne i rzetelne. Nie biorą jednak żadnej odpowiedzialności ani za ich wykorzystanie, ani za związane z tym ewentualne naruszenie praw patentowych lub autorskich. Autor oraz Wydawnictwo HELION nie ponoszą również żadnej odpowiedzialności za ewentualne szkody wynikłe z wykorzystania informacji zawartych w książce. Redaktor prowadzący: Ewelina Burska Projekt okładki: Urszula Buczkowska Fotografie na okładce i w książce zostały wykorzystane za zgodą autorów Wydawnictwo HELION ul. Kościuszki 1c, 44-100 GLIWICE tel. 32 231 22 19, 32 230 98 63 e-mail: helion@helion.pl WWW: http://helion.pl (księgarnia internetowa, katalog książek) Drogi Czytelniku! Jeżeli chcesz ocenić tę książkę, zajrzyj pod adres http://helion.pl/user/opinie?fotpod Możesz tam wpisać swoje uwagi, spostrzeżenia, recenzję. ISBN: 978-83-246-2980-0 Copyright © Helion 2012 Printed in Poland. • Kup książkę • Poleć książkę • Oceń książkę • Księgarnia internetowa • Lubię to! » Nasza społeczność Spis treści Rozdział 1. Podróżowanie i fotografowanie — zamiast wstępu · 9 Rozdział 2. Jak przygotować się do wyjazdu fotograficznego? · 13 2.1. Nie improwizuj — zrób research · 15 2.2. Jak się ubrać — nie szata zdobi fotografa · 31 2.3. Pakujemy się na wyjazd · 33 2.4. Co trzeba wiedzieć o… samym sobie · 36 Rozdział 3. Jak wybrać sprzęt fotograficzny · 41 3.1. Wybieramy aparat, czyli jak poradzić sobie z wszędobylską reklamą · 42 3.2. Obiektywy — nie daj się naciągnąć! · 50 3.3. Filtry — interpretujesz czy oszukujesz? · 54 3.4. Torby i plecaki — dbaj o swój kręgosłup · 56 3.5. Statywy i monopody — nie tylko wtedy, gdy się ściemni · 60 3.6. Nośniki danych — fotobanki i karty pamięci · 63 3.7. GPS ‑y — zamiast kartki i długopisu · 65 3.8. Komputer dla fotografa w podróży · 68 3.9. Zasilanie i baterie słoneczne — jak poradzić sobie z brakiem prądu · 69 3.10. Dlaczego RAW jest lepszy od JPEG ‑a i TIFF ‑a? · 75 3.11. Torba i komputer fotografa · 81 5 Spistreści Rozdział 4. Jak przygotować sprzęt fotograficzny do wyjazdu? · 85 4.1. Jak dbać o body aparatu · 86 4.2. Czyszczenie obiektywu · 87 4.3. Bezpieczeństwo aparatu · 88 4.4. Oznaczanie elementów · 90 4.5. Instrukcja obsługi — warto ją czytać · 91 4.6. Jak nosić aparat i nie zostać kaleką · 92 Rozdział 5. Jak fotografować w podróży? · 99 5.1. Pierwszy dzień bez aparatu · 100 5.2. Kiedy fotografować, czyli rzecz o świetle · 105 5.3. Jak fotografować ludzi? · 115 5.4. Jak fotografować na ulicy? · 133 5.5. Jak fotografować o zmroku? · 173 5.6. Jak (i czy) fotografować w krajach muzułmańskich? · 184 5.7. Jak fotografować w czasie podróży różnymi środkami lokomocji? · 194 5.8. Jak fotografować na pustyni? · 215 5.9. Jak fotografować w górach? · 228 5.10. Jak fotografować na jednostkach pływających? · 238 5.11. Jak fotografować pod wodą? · 249 5.12. Jak fotografować w niskich temperaturach? · 257 5.13. Jak fotografować bez statywu? · 265 5.14. Jak fotografować jaskinie i panoramy? · 270 5.15. Jak fotografować dzikie zwierzęta? · 278 6 Fotografwpodróży Po powrocie. Jak katalogować, pokazywać Rozdział 6. i sprzedawać własne zdjęcia · 287 6.1. Gdzie i jak przechowywać zdjęcia · 288 6.2. Przeglądanie, selekcja i opisywanie fotografii · 291 6.3. Oprogramowanie i sprzęt do edycji zdjęć, czyli postprodukcja · 295 6.4. Jak stworzyć portfolio, czyli tajniki fotoedycji · 302 6.5. Zostań wydawcą, czyli jak pokazać zdjęcia w internecie · 305 6.6. Gdzie można sprzedać zdjęcia — potęga internetu · 307 6.7. Zdjęcia i tekst — zestaw doskonały. Jak zostać dziennikarzem · 311 6.8. Fotokasty — nowy wymiar fotografii · 314 zakończenie · 317 To nic, że ja nie znałem jej języka, a ona mojego. To nic, że dzieliła nas przepaść — ona z Mali, ja z Polski. Nawet to nic, że za aparat, którym fotografowałem, mógłbym przez miesiąc wyżywić jej wioskę. Ważne jest to, że widziała przed sobą zwykłego człowieka, który pa- trzył na nią z sympatią i był ciekaw jej osoby. I czuła, że te uczucia są szczere. Były szczere Mali, okolice Hombori, styczeń 2008 (fot. Anna Brusewicz) ROZDZIAŁ 5. Jak fotografować w podróży? zień bez aparatu to dzień (nie)stracony — chciałoby się sparafrazować D słynne powiedzenie. To prawda. Kiedy wyjeżdżamy w całkiem nowe miejsce, do kraju o innej kulturze, obyczajach, architekturze, gdzie ludzie wyglądają inaczej niż chociażby w Polsce, dopada nas przede wszystkim zdziwienie, potem ciekawość i na koniec — dość często — zaskoczenie. Pierwsze i ostatnie nie służą pracy fotografa. Żeby patrzeć i widzieć, a co za tym idzie — fotografować (a nie tylko robić zdjęcia — to zasadnicza różnica!), musisz starać się pozbyć uczuć, które sprawiają, że skupiasz uwagę na próbie wytłumaczenia sobie mechanizmu działania jakiegoś zjawiska, a nie np. na samym zjawisku. To normalne, że jadąc do Indii, Gwatemali i Namibii, spotkasz obrazy, ludzi, obrzędy, codzienność abso- lutnie różną od naszej, europejskiej czy polskiej. To, co będziesz widział, będzie na tyle nowe, ciekawe, że z miejsca wyda Ci się fotogeniczne. Niestety, nie zawsze tak jest. Najczęściej popełniany błąd to próba zarejestrowania tego, co się widzi, „od razu”. Widziałem setki zdjęć z Indii, na których nie było niczego poza kolorami strojów i bałaganem ulicy. Na pierwszy rzut oka wyglądały ciekawie — bo inaczej niż zdjęcia z naszej polskiej ulicy. W rzeczywistości jednak niczego na nich nie było — ani emocji, ani tematu, nie były w najmniejszym stopniu przemyślane. Takie zdjęcia robi się, patrząc na coś pierwszy raz. Postaraj się patrzeć tak, jakbyś to już widział, znał i — co najważniejsze — rozumiał. Wówczas dopiero masz szansę na autentyczną fotografię. Fotografowałem kiedyś jedną z najsłynniejszych i najdziwniejszych nekropolii świata — Wesoły Cmentarz w rumuńskiej Sapancie. Wpisany na listę UNESCO, jest jedynym w swoim rodzaju miejscem, gdzie zamiast się smucić, wszyscy wy- buchają gromkim śmiechem. Ponad 800 krzyży stojących wokół cerkwi zostało wyrzeźbionych w postaci zbliżonych do komiksów historyjek, pokazujących oko- liczności śmierci bądź charakter życia pochowanego tu człowieka. Jest tam cały przekrój społeczny — pijacy z butelką wódki w dłoni, sklepikarze, małe dzieci i gospodynie domowe. Wszystkie te postaci patrzą na nas i bawią nas wesołymi wierszykami, wyrzeźbionymi poniżej. Dotarłem tu, przygotowując materiał dla polskiej edycji „National Geo- graphic”. I nie mogłem się nadziwić. Sam śmiałem się, zginając wpół. Spędziłem cały dzień, przyglądając się miejscu, patrząc, jak zachowuje się światło, szukając ciekawych ujęć i podglądając zwiedzających. I pewnie gdybym od razu zaczął 5.1. Pierwszy dzień bez aparatu 100 Fotograf w podróży Fotografią rządzi dziwna zasada — w im bardziej spektakularnych miej- scach fotografujesz, tym bardziej banalne, prze- widywalne i powtarzalne zdjęcia przywozisz. Trudno się przebić przez tę barierę. Ale warto! Rumunia, Wesoły Cmentarz w Sapancie, maj 2005 fotografować, to w dzień wystrzelałbym z 1000 zdjęć, z których można by ułożyć całkiem fajny, wesoły reportaż. Zamiast tego podczas owego pierwszego dnia udało mi się przebić przez pozory wesołości i odnaleźć w tym miejscu coś innego poza śmiechem, coś głębszego. Udało mi się zrozumieć, że to miejsce jest weselsze nie z powodu śmiesznych historyjek, ale z powodu tego, że dla żyjących jest symbolem nadziei na lepsze życie tam, po drugiej stronie granicy świata doczesnego. Dlatego właśnie lubią tu przychodzić i spędzać czas nie tylko na modlitwie. Dlatego zdję- cia, które wykonałem, to nie była kabaretowa fotografia dość wesołego miejsca. Chciałem pokazać ludzi, którzy wcale się tam nie śmieją; ludzi, dla których śmierć 101 Rozdział 5. Jak fotografować w podróży? Świat widziany od środka jest czymś oswojonym, codziennością. Ot, dotyczy nas wszystkich, czy nam się to podoba, czy nie. Piszę o tym dlatego, że kiedy fotografuje się ludzi, ulicę, miejsce, które żyje swoim własnym rytmem, trzeba wejść w ten rytm i robić zdjęcia jakby od środka, a nie jako postronny obserwator. Wówczas mamy gwarancję na dobrą, głęboką i wartościową fotografię. Fotografię, która coś wnosi, a nie „prześlizguje” się po temacie. Kiedy Lubię miejsca, w któ- rych… nic się nie dzieje. Bo chociaż to randka, wcale tego nie widać Gwatemala, Livingston, kwiecień 2006 102 Fotograf w podróży Rzadko zdarzają się sytuacje jak ta: zostać zaproszonym na ślub zupełnie obcego czło- wieka… Po prawej Rafał Pesza „Harnaś” — człowiek, którego niesamowity ży- ciorys mógłby stanowić niezły scenariusz filmu. Za kilkadziesiąt minut stanie przed ołtarzem ze swoją wybranką Polska, Jordanów, sier- pień 2006 z biegu weźmiesz aparat do ręki, nie masz tak naprawdę szansy na obserwację. Pstrykasz „jak leci” i czasem uda się coś z tego wybrać, niestety bardzo rzadko. Pierwszy dzień to także dobry moment na przygotowanie sobie pomysłu na zdjęcia. Bo mam nadzieję, że taki pomysł będziesz miał. Zdjęcia to jakaś historia. Nieważne, czy pojedyncze, czy cały zestaw. Tę historię trzeba zobaczyć, zanim naciśnie się spust migawki. Zdjęcie to tylko re- jestracja tego, co zobaczyliśmy. Dla przykładu — idąc na targ owocowy w takiej Gwatemali, powinieneś zdecydować, co chcesz sfotografować. Może chcesz robić portrety urodziwych Majanek (tylko gdzie takie znajdziesz)? A może bajeczne kolory owoców? A może zauważysz, że ludzie są tu potwornie znudzeni i będziesz chciał oddać leniwy klimat targowiska? Nieważne co, ważne jest, żeby widzieć to, zanim naciśniesz spust migawki. Fotografowanie to proces składający się z czterech etapów. Po pierwsze — Twoje wyobrażenie (powstaje jeszcze przed 103 Rozdział 5. Jak fotografować w podróży? tym, jak się pojawisz w danym miejscu) zazwyczaj związane jest ze stereotypami, które tkwią Ci w głowie, oglądaniem innych zdjęć, filmów, czytaniem. Drugi etap obejmuje historię, która rodzi się w Twojej głowie po zestawieniu wyobrażenia z rzeczywistością — czyli pomysł na fotografię. Teraz rzecz kluczowa — etap trzeci — rejestracja owej historii aparatem na karcie pamięci w postaci zdjęcia lub sekwencji zdjęć. I czwarty etap — wybór zdjęć i obróbka w cyfrowej ciemni, czyli w komputerze. Musisz wiedzieć, że to w zasadzie jedyna droga do dobrej fotografii. Prawidłowe przejście tego procesu w końcu zaowocuje radością z do- brze wykonanej roboty, dalej uznaniem widzów — odbiorców Twojej fotografii. A teraz kilka słów od adwokata diabła... Oczywiście zawsze warto zabrać ze sobą aparat na ten pierwszy dzień. W końcu może się wydarzyć coś, za co dostaniesz World Press Photo. I grzechem byłoby to przepuścić. Poza tym ciężko zastosować się do tej rady, kiedy jest się z wycieczką objazdową z biura podróży. Nie wiem, czy kie- dykolwiek wcześniej spotkałem się z taką niechęcią i złowrogimi spojrzeniami jak na schodach kościoła św. Tomasza w Chichicaste- nango. Nie było wyjścia, usiadłem i czekałem. Do momentu, aż dla miejscowych stanę się jak powietrze, niezauwa- żalny Gwatemala, Chichicaste- nango, kwiecień 2006 104 Fotograf w podróży Takie momenty zdarzają się bardzo, bardzo rzadko. Odpowiednie światło, tęcza, samo- chody… Pewnie dlatego zdjęcie znalazło się na rozkładówce „National Geographic”. Po prostu tego ujęcia nie da się już nigdy powtórzyć Australia, Holland Track, wrzesień 2004 5.2. Kiedy fotografować, czyli rzecz o świetle Racja. Ale ja piszę o warunkach optymalnych. Ty zadecydujesz, na ile jesteś w sta- nie dopasować się do nich. Gdyby do pytania podejść bardzo restrykcyjnie, należałoby napisać, że fotograf ma nie więcej niż 2 – 3 godziny w ciągu dnia, kiedy powinien robić zdjęcia. Uważa się, że najlepsze pory to wczesne przedpołudnie i późne popołudnie, przed zachodem słońca. Wówczas światło jest najcieplejsze, słońce stoi nisko nad horyzontem i za- równo architektura, krajobraz, jak i ludzie są oświetleni w najbardziej przyjazny sposób. No i te barwy — ciepłe, przyjemne, głębokie; długie cienie. Fotografowanie w czasie południowych godzin to perspektywa ostrego, pionowego lub prawie pionowego światła, wielkich cieni z nakryć głowy na twa- rzach ludzi, długich i brzydkich cieni gzymsów na fasadach budynków, wyblakłych 105 Rozdział 5. Jak fotografować w podróży? kolorów. Racja, ale w rzeczywistości pojęcie „najlepszej pory do fotografowania” jest względne. No bo nie wiadomo, co chce się fotografować. Co to znaczy, że w czasie ma- gic hours światło jest dobre? Dobre do czego? Jak zarejestrować na zdjęciu nudę i ospałość sjesty w krajach śródziemnomorskich o poranku albo wieczorem? No, nie da się... Światło to najważniejszy element kreacji! Fotografując, rejestrujesz światło. Jego barwę, siłę, kąt padania. Rejestrujesz cień. Oj, cień — to jest dopiero niesamowita rzecz. Cień na twarzy, długie cienie drzew dodające dramaturgii... Światło i cień to Twoi sprzymierzeńcy, musisz ich ujarzmić, poznać, zrozumieć, jak działają, i nie bać się wykorzystywać. Nie bój się więc ich użyć, tak wybierać pory dnia, aby światło i cień stały się aktywnym, a nie zastanym elementem kreacji. Kiedy w kadrze będziesz potrafił uchwycić interesującą sytuację, zgrasz to z pasującym Uwielbiam to zdjęcie, może dlatego, że wiem, gdzie ona patrzy? Wiem, czego z nadzieją wy- patruje tam, gdzieś na horyzoncie, gapiąc się, jak morze połyka wielkie, jasne słońce. Zachód słońca to dobry moment na niefotografowanie zachodów słońca Kuba, nadmorska promenada El Malecón w Hawanie, czerwiec 2009 106 Fotograf w podróży W środku dnia, kiedy nad głową wisi gorąca, jasna kula słońca, warto zaglądać w różne zakamarki, szukając miejsc, które normalnie zacienione, w środku dnia mają swoje „pięć minut” Senegal, St Louis, luty 2008 Kto rano wstaje... do tego światłem — będziesz miał zdjęcie, które w ludziach wywoła prawdziwe emocje. I o to chodzi! Powszechnie uważa się, że dobry fotograf to ten, który wstaje o świcie. I znów racja. Większość z fotografujących wybiera bowiem właśnie przedpołudnie na zdjęcia. W ciepłych krajach temperatura jest wówczas najbardziej znośna, na ulicy najwięcej dzieje się zazwyczaj o tej właśnie porze. Rzeczywistość jest jednak nieco inna — mało kto ma czas na to, by uszczknąć z dnia wyłącznie te kilka godzin. Kiedy wybierasz się na tygodniowy urlop — każda godzina fotografowania jest ważna. Dlatego musisz tak zaplanować dzień, by pogodzić swoje plany fotograficzne z porą dnia. Wydaje się, że najlepsze rozwiązanie to fotografowanie na ulicy do 107 Rozdział 5. Jak fotografować w podróży? południa i wczesnym popołudniem, zaś we wnętrzach około południa. Ta ostatnia opcja daje Ci możliwość uzyskania najlepiej doświetlonych wnętrz. W południe jest najwięcej światła. Jeśli koniecznie musisz fotografować w południe na ulicy, warto skupić się na miejscach zacienionych, np. portretować osoby, które stoją w cieniu. Swoje najpiękniejsze zdjęcia z Gwatemali, z popularnej wioski Chichicastenango, udało mi się zrobić wczesną porą, kiedy targ przed słynnym kościołem św. Tomasza jeszcze na dobre się nie rozpoczął. Zamieszanie poranka pomogło mi wtopić się w tłumy dumnych potomków Majów, a świetne światło — wydobyć to, co w tym miejscu było najpiękniejsze. Kiedy słońce stanęło wysoko na niebie, poszedłem W południe wiele miejsc wyludnia się, dając Ci szansę na bardziej mi- nimalistyczną fotografię Holandia, lipiec 2005 108 Fotograf w podróży Nie przepadam za fotografowaniem ruin, zwłaszcza na Bliskim Wschodzie w samo południe. No, chyba że są pełne, i to dosłownie, ludzi! Wówczas można się pokusić i spróbować spojrzeć dokładnie w przeciwnym kierunku niż wszyscy Jordania, Al Qasr, listo- pad 2006 109 Rozdział 5. Jak fotografować w podróży? szukać miejsc zacienionych, wnętrz. I niespodziewanie trafiłem (trochę naciągam, już przed wyjazdem wiedziałem o tym miejscu...) do wielkiej hali sportowej, w której odbywał się bajecznie kolorowy targ warzywny. Spędziłem tam chyba ze dwie godziny, fotografując. Oczywiście to sytuacja optymalna, kiedy sam możesz zadecydować, kiedy i co powinieneś fotografować. I chociaż powinieneś zawsze dążyć do właśnie takich, komfortowych sytuacji, może zdarzyć się, że coś ciekawego będzie się działo w momencie najmniej — z punktu widzenia pory dnia — odpowiednim. Co wówczas? Fotografować! Najlepsze zdjęcia wygrywające konkursy fotograficzne to takie, które powstały w najmniej przewidywanych i niespodziewanych momentach. Zauważ, że fotografowanie w „magicznych godzinach” sprawia, że każdy z nas, Zawsze gdy chcesz mieć dobre zdjęcia z jakiegoś miasta, postaraj się zna- leźć albo wieżę (kościół, dzwonnica, ratusz etc.), albo punkt widokowy. W zestawieniu z fotogra- fiami przygotowanymi w mieście (detalami) będziesz miał kompletny, dobry materiał Australia, Perth, widok z Kings Park, listopad 2004 110 Fotograf w podróży Na pustyni czas fotogra- fowania ograniczony jest do naprawdę krótkich chwil rano i późnym popołudniem. Poza tymi momentami pustynia jest płaska, lśniąca, a unoszące się, rozgrzane powietrze sprawia, że fotografowany krajobraz jest cały rozedrgany Jordania, pustynia Wadi Rum, listopad 2006 fotografów, przywozi zdjęcia, na których światło jest podobne (w mniejszym lub większym stopniu). Czy na tym Ci zależy? Żeby robić zdjęcia podobne do innych? Inna sprawa to fotografowanie w miejscach, w których zdarzenia są od Ciebie niezależne — imprezy, pokazy czy chociażby safari fotograficzne gdzieś w Kenii czy Tanzanii. Wówczas nie pozostaje nic innego, jak pogodzić się z siłą wyższą i włożyć w wykonywane zdjęcia jak najwięcej uwagi i talentu. Zapytasz — po co w takim razie cały ten wykład o porach dnia, magicznych godzinach etc.? Ano po to, żebyś miał świadomość, że dzień to cała paleta różnych warunków oświetleniowych, które w ogromny sposób wpływają na zdjęcia. I żebyś poznał je i potrafił wykorzystywać. 111 Rozdział 5. Jak fotografować w podróży? 112 Fotograf w podróży Na takie pocztówkowe i — szczerze mó- wiąc — nieco kiczowate ujęcia trzeba się zasadzić ze statywem i wyczekiwać odpowiedniego momentu (światło, fala), ustawić nieco dłuższy czas (efekt rozmycia). A przede wszystkim zrobić przynajmniej kilka ujęć. Ostrość na pierwszym planie i duża głębia Grecja, Mykonos — „Mała Wenecja”, październik 2005 W środku dnia warto szukać miejsc, w których miejscowi spędzają czas, uciekając przed gorącem i słońcem. Tam zawsze dzieje się coś ciekawego Hongkong, wrzesień 2004 113 Rozdział 5. Jak fotografować w podróży? 114 Fotograf w podróży Plenerowa sesja z napotkanymi pasterzami kóz? Czemu nie. Mieli większy ubaw niż my. Pewnie dlatego, że w tym miejscu każdy fotografuje słynną monumentalną Rękę Fatimy Mali, okolice Hombori, styczeń 2008 (fot. A. Brusewicz)
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Fotograf w podróży
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: